Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Hiperprzestrzeń

Hiperprzestrzeń

Odcinek: Hiperprzestrzeń 28 grudnia 2013
O pomysłach na nowy rok, tematach odcinków, trochę zapowiedzi, opowieści, no i podsumowanie tego wszystkiego, co się działo w ciągu ostatniego roku w Hiperprzestrzeni

Streszczenie odcinka

Audycja podsumowuje trzeci rok istnienia „Hiperprzestrzeni” i przedstawia kierunki tematyczne planowane na kolejny rok. Prowadzący zapowiada odcinki poświęcone między innymi Jiddu Krishnamurtiemu oraz innym mało znanym w Polsce postaciom, których idee wpłynęły na współczesne myślenie o duchowości, świadomości i rzeczywistości. Wspomina również o przygotowywanym materiale dotyczącym „mrocznych roślin”. Zasadniczym tematem rozmowy stają się jednak strach, radość, sposób postrzegania świata oraz rola emocji w ludzkim życiu. Punktem wyjścia jest myśl Jiddu Krishnamurtiego, według której idea czy pomysł rodzi się z obserwacji i nie wymaga natychmiastowej konkluzji ani oceny. Prowadzący interpretuje ją jako zachętę do przyglądania się rzeczywistości bez automatycznego wartościowania. Człowiek, który potrafi obserwować sytuację taką, jaka jest, zamiast od razu przewidywać jej skutki i zabezpieczać się przed możliwą porażką, zbliża się do stanu wolnego od lęku. Podobne przesłanie zostaje odnalezione w wypowiedziach Bruce’a Lee: zrozumienie wymaga skupienia na przedmiocie obserwacji, a nie narzucania mu gotowych ocen. Obserwacja ma być nie bierną ucieczką od życia, lecz sposobem uchwycenia jego rzeczywistej dynamiki. Rozmówcy zastanawiają się, skąd bierze się strach. Padają różne odpowiedzi: lęk może być skutkiem myśli, przewidywania przyszłości, nieznajomości sytuacji, kulturowego „programu” wyniesionego z domu i otoczenia, a także zapomnienia o własnej naturze. Jedna z przedstawionych koncepcji mówi, że strach pojawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna oceniać przyszłe wydarzenia i próbuje kontrolować ich wynik. Planowanie samo w sobie nie jest uznane za problem, lecz obciążenie psychiczne powstaje w chwili, gdy od przewidywanego rezultatu uzależnia się poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa. Lęk staje się wówczas niejako kredytem zaciągniętym na przyszłość: człowiek przeżywa zawczasu coś, co jeszcze się nie wydarzyło. Inni uczestnicy rozmowy podkreślają, że strach jest także reakcją biologiczną i informacją ostrzegawczą. Nie należy utożsamiać go wyłącznie z patologicznym lękiem egzystencjalnym. Inaczej działa odruch wobec realnego zagrożenia, na przykład drapieżnika, a inaczej nieustanne zamartwianie się śmiercią, utratą pracy czy oceną innych ludzi. Wspólnym źródłem obu doświadczeń może być jednak poczucie oddzielenia od świata i przekonanie, że człowiek musi sam zabezpieczyć się przed wszystkim, co nieznane. Pojawia się również rozróżnienie między strachem jako bezpośrednią reakcją organizmu a lękiem jako długotrwałym stanem wywoływanym przez wyobrażenia i przewidywania. Prowadzący odrzuca pogląd, że najlepszym sposobem na pozbycie się strachu jest całkowite wyłączenie myślenia. Jego zdaniem myśl nie jest z natury nacechowana lękiem, a próba ucieczki od niej może stać się formą eskapizmu. Przywołana zostaje historia osoby, która nieustannie zajmowała się ćwiczeniami i innymi aktywnościami, aby nie dopuścić do pojawienia się trudnych myśli. Taka strategia nie rozwiązywała problemu, lecz utrwalała przekonanie, że sama myśl jest niebezpieczna. Zamiast walczyć z własnym umysłem, lepiej obserwować, jak myśli przychodzą i odchodzą, oraz rozpoznać, że nie każda z nich wymaga działania. Ważnym przykładem naturalnej radości są małe dzieci. Zdaniem prowadzącego dziecko nie jest pozbawione strachu ani myśli, lecz nie wykorzystuje ich do nieustannego oceniania rzeczywistości. Reaguje na konkretne informacje: ból, głód, zagrożenie czy brak opieki, ale poza tym pozostaje otwarte na świat i spontanicznie zadowolone. W miarę dorastania człowiek uczy się niezadowolenia, porównywania, przewidywania i przeżywania przyszłych problemów. Kultura i media wzmacniają te mechanizmy, tworząc „fabrykę strachu”: wiadomości skupiają się na katastrofach, zagrożeniach, kontroli, inwigilacji i konfliktach, przez co odbiorca może uzależnić się od pobudzenia wywoływanego lękiem. Prowadzący twierdzi, że strach może działać jak używka. Przywołuje popularność horrorów, sensacyjnych informacji i treści opartych na szoku. Odwołuje się do badań nad stresem pourazowym i do fizjologicznych reakcji organizmu, podkreślając, że powtarzane pobudzenie może utrwalać potrzebę kolejnych silnych emocji. W tym sensie współczesna popkultura nie tylko przypadkowo straszy odbiorców, lecz wykorzystuje wiedzę o tym, że napięcie, oczekiwanie zagrożenia i późniejsze rozładowanie są atrakcyjne dla mózgu. Przeciwieństwem takiego uzależnienia od lęku ma być naturalna radość, rozumiana nie jako chwilowa euforia, ale jako podstawowa zdolność do dobrego przeżywania własnego istnienia. Osobnym źródłem lęku jest śmierć. Rozmówcy zauważają, że strach przed nią pojawia się przede wszystkim przed samym końcem, kiedy człowiek wyobraża sobie utratę ciała, kontroli i dotychczasowego sposobu doświadczania świata. Prowadzący opisuje ciało jako interfejs i sensor umożliwiający kontakt z rzeczywistością, a nie jako całość ludzkiego istnienia. Jeden z uczestników mówi o pogodzeniu się ze śmiertelnością i o uznaniu, że po rozpadzie ciała człowiek nadal pozostaje częścią świata. W dyskusji pojawia się też pogląd Terence’a McKenny, że ludzkość może bać się nie tyle braku, ile nadmiaru rzeczywistości: tego, że świat jest bogatszy, bardziej zaludniony i pełen wymiarów, niż dopuszczają codzienne zmysły. Rozmowa dotyczy również doświadczeń psychodelicznych i zmienionych stanów świadomości. Wspomniane zostają Salvia divinorum oraz inne substancje psychoaktywne, które według uczestników mogą zmieniać percepcję i ujawniać poczucie istnienia wielu odrębnych bytów lub poziomów rzeczywistości. Niektórzy rozmówcy traktują trudne doświadczenia psychodeliczne jako możliwość konfrontacji z własnymi problemami, inni przestrzegają przed budowaniem na nich zbyt daleko idących teorii. Pojawia się także krytyka stygmatyzowania osób używających nielegalnych substancji: trudności psychiczne występują w różnych środowiskach, a ich źródłem nie musi być sama substancja, lecz trauma, presja społeczna, nielegalny charakter rynku i związany z tym stres. Temat zostaje jednak podporządkowany szerszej refleksji nad tym, czy emocje należy tłumić, czy raczej świadomie przeżywać. Szczególnie żywa jest polemika wokół dystansu, obiektywizmu i tak zwanego balansu. Jeden z rozmówców uważa, że uzyskanie dystansu wobec pragnień i emocji pozwala zaakceptować rzeczywistość niezależnie od tego, czy przynosi ona oczekiwany rezultat. Prowadzący sprzeciwia się temu językowi, twierdząc, że w naturze nie istnieje statyczny stan równowagi. Wszystko znajduje się w ruchu, a idealny balans oznaczałby raczej zatrzymanie niż zdrowie. Jako analogię podaje rytm serca: całkowita regularność może być objawem zagrożenia, podczas gdy żywy organizm działa dzięki zmienności. Z tego punktu widzenia człowiek nie powinien dążyć do emocjonalnej obojętności ani do stanu „pięćdziesiąt na pięćdziesiąt”, lecz nauczyć się uczestniczyć w zmiennym nurcie doświadczeń. Spór dotyczy także dwóch sposobów poznawania świata. Jeden z uczestników opowiada się za analizą, kategoryzowaniem i możliwie szerokim spojrzeniem na zjawiska, ponieważ emocje mogą utrudniać ocenę własnych zachowań. Prowadzący podkreśla natomiast, że pełny kontakt z rzeczywistością wymaga również odczuwania. Lasu nie można naprawdę poznać wyłącznie z zewnętrznej perspektywy, tak jak gry na fortepianie nie można nauczyć się przez samo oglądanie instrumentu. Uczestnictwo, dotyk, emocje i doświadczenie są niezbędne, aby informacja stała się zrozumieniem. Krytykowana jest wiara w absolutny obiektywizm, ponieważ każda obserwacja dokonuje się z określonej perspektywy i przy użyciu konkretnego „interfejsu” cielesnego oraz psychicznego. W tym kontekście pojawia się temat zaufania do własnych emocji. Zdaniem prowadzącego lęk może wynikać z braku zaufania do siebie i do własnego odczuwania. Człowiek próbuje wówczas zastąpić intuicję i emocje systemem reguł, kategorii oraz zewnętrznych instrumentów kontroli. Podobny mechanizm ma działać w ekonomii i relacjach społecznych: im mniej ufamy sobie nawzajem, tym więcej tworzymy pośrednich systemów zabezpieczeń, które z czasem zaczynają nas ograniczać. Nie oznacza to, że każdą emocję należy bezrefleksyjnie realizować. Przeciwnie, trzeba ją zauważyć, pozwolić jej wybrzmieć i dopiero potem zdecydować, co z nią zrobić. Dojrzałość nie polega na odcięciu rąk, aby nie sięgnąć po broń, lecz na zachowaniu rąk i świadomym wyborze, by po broń nie sięgać. Jedna z rozmów przedstawia emocje w języku programowania. Strach, szczęście, miłość, dobro i zło zostają opisane jako obiekty posiadające właściwości oraz wartości określające prawdopodobieństwo wystąpienia danej reakcji. Człowiek miałby otrzymywać podstawowy „kod” w genach i wychowaniu, a następnie modyfikować go pod wpływem doświadczeń. W ten sposób można wyjaśniać przekazywanie wzorców emocjonalnych między pokoleniami: niekoniecznie dziedziczymy konkretne emocje, lecz skłonności, interpretacje i prawdopodobieństwa reakcji utrwalane przez rodzinę oraz kulturę. Prowadzący przeciwstawia temu obraz człowieka jako istoty, która nie jest wyłącznie maszyną, lecz świadomie uczestniczy w świecie. Obie perspektywy spotykają się w przekonaniu, że lęk często wynika z braku informacji i niemożności rozwiązania problemu. W końcowej części audycji prowadzący rozwija metaforę rzeki i energii chi. Energia nie jest sama w sobie ani dobra, ani zła; jest ruchem, który można ukierunkować. Płynięcie z nurtem rzeki oznacza działanie zgodne z naturalnym biegiem wydarzeń, natomiast płynięcie pod prąd wymaga większego wysiłku. Podobną zasadę można odnieść do relacji, pracy i podejmowania decyzji: jeżeli sprawa od początku wywołuje wyłącznie napięcie, przemoc i frustrację, nie zawsze warto ją realizować za wszelką cenę. Radość i miłość nie są tu traktowane jako naiwne dodatki, lecz jako sygnały, że działanie pozostaje w zgodzie z człowiekiem i jego otoczeniem. Prowadzący krytykuje zarówno kulturę permanentnego strachu, opartą na kontroli, dominacji, kredytach i uzależnieniu od zagrożenia, jak i duchowość nakazującą całkowicie wyzbyć się ciała, myśli i emocji. Obie postawy uznaje za formy ucieczki. Człowiek jest istotą cielesną, emocjonalną i myślącą, dlatego nie powinien udawać, że którejś z tych sfer nie ma. Przywołuje między innymi Bruce’a Lee i jego zalecenie, by opróżnić umysł, ale następnie wypełnić go jak wodą w dzbanku. Samo opróżnienie nie jest celem; umysł ma pozostać elastyczny, gotowy przyjąć nowe doświadczenia i nadać im właściwy kierunek. W podobnym duchu omawiane są opowieści o joginach, którzy mają wykorzystywać koncentrację i wyobraźnię do wpływania na ciało oraz otoczenie. Niezależnie od wiarygodności tych historii, prowadzący widzi w nich przykład podejścia, które nie polega na odrzuceniu myśli, lecz na świadomym użyciu ich jako narzędzia. Wspomniane zostają również relacje o pamięci ciała, doświadczeniach osób po przeszczepach oraz tradycjach zdobienia skóry, które miały zapisywać w ciele pamięć wydarzeń i przodków. Są to dla niego argumenty za traktowaniem organizmu jako integralnego nośnika doświadczenia, a nie przeszkody, od której należy się odłączyć. Ostateczny wniosek audycji brzmi, że człowiek nie powinien bać się własnych myśli i emocji ani próbować osiągać nieistniejącego, statycznego balansu. Strach należy rozpoznawać jako informację, a nie pozwalać, by przejął kontrolę nad całym życiem. Radość jest przedstawiona jako stan naturalny, który można odzyskać przez akceptację cielesności, uważną obserwację, zgodę na zmienność oraz zaufanie do własnego odczuwania. Zamiast tłumić trudne myśli, warto pozwolić im się pojawiać i wybierać takie kierunki, które prowadzą do większej otwartości, szczęścia i miłości. Najważniejszą praktyczną zachętą pozostaje proste „wyluzowanie się” i odważne uznanie, że myśli, emocje oraz kontakt ze światem nie są problemem do usunięcia, lecz podstawowym wyposażeniem ludzkiego doświadczenia.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).