[00:18] - Zapraszamy do wysłuchania czatu dźwiękowego zrealizowanego wczoraj, 11 kwietnia, wspólnie przez redakcję Infry i Wolnych Mediów. Chociaż w czacie uczestniczyło sporo osób, to niestety jeżeli chodzi o same rozmowy dźwiękowe, to udzielaliśmy się głównie ja i Michał Kuźnierz. Ale mam nadzieję, że mimo to rozmowa, którą przeprowadziliśmy, będzie dla Was interesująca. Przepraszamy też za kiepską jakość dźwięku, ale taka jest specyfika czatów dźwiękowych. Wczoraj, czyli w sobotę, rozbił się specjalny prezydencki samolot z parą prezydencką na pokładzie oraz wieloma osobami wysoko postawionymi w naszych polskich władzach. Jakby nie było — wielka tragedia narodowa. Straciliśmy głowę państwa. Wczoraj żeśmy trochę o tym dyskutowali i dzisiaj też. W tę dyskusję włączamy też czytelników portalu Wolne Media, z którym ściśle współpracujemy. Chcemy jeszcze raz o tym porozmawiać.
Także czekam na Wasze opinie, na Wasze spostrzeżenia. Jak wiecie, dzisiaj trumna z ciałem pana prezydenta Dudy powróciła do kraju. Masa warszawiaków zległa na ulicy, aby pożegnać go. Chciałem tutaj powiedzieć, że oprócz wersji oficjalnych, które dominują w prasie, że był to jednak wypadek i tak dalej, pojawiają się też głosy — i można było się tego spodziewać — głoszące o spisku i tak dalej. Między innymi w naszym dzienniku była też interesująca wypowiedź pilota i także czytelnicy Wolnych Mediów i innych portali zadają pytania, na przykład co robił Putin z Donaldem Tuskiem dzień wcześniej wieczorem w lesie, jak sobie chodzili i rozmawiali, i o czym oni rozmawiali. To jest ciekawe według mnie pytanie, co oni tam wykonywali. Jeżeli wiecie coś na ten temat, to może powiecie. To znaczy ja mogę powiedzieć tylko tyle, że u nas informacja o tym, co się wydarzyło, pojawiła się w zasadzie natychmiast po tym, jak się ukazała w mediach. Czyli to było wczoraj rano, gdzieś około godziny 10:00. Natychmiast też umieściliśmy komentarz Bartosza Staszewskiego, naszego kolegi, który również współpracuje z Wolnymi Mediami zresztą, który robił materiał o tragedii płomienia z Chystania.
Właśnie o tym, że pojawią się na pewno tego rodzaju teorie. Także tutaj Bartek rzeczywiście dobrze to przewidział i pewnie te teorie jeszcze będą przez długi czas żyć swoim życiem, a chyba prawda jest bardziej okrutna. To mówiliśmy o tym wczoraj i dzisiaj chyba też trzeba to podkreślić, że wszystko niestety, ale wskazuje na to, że było efektem błędu, czy też przemęczenia, czy nawet ciężko jest To znaczy to tylko dokończę, że chyba to wszystko było efektem pewnej presji na załodze samolotu wynikającej z tego, że po prostu musieli wylądować tam, a nigdzie indziej. Właśnie o tej porze, a nie innej. I to chyba doprowadziło do tej tragedii. Myślę, że pełną prawdę, co tam się naprawdę działo, dowiemy się dopiero w momencie, jak zostaną ujawnione do publicznej wiadomości zawartości czarnych skrzynek, a także jeżeli zostanie wyemitowana publicznie gdzieś, choćby w internecie, pełna rozmowa załogi samolotu z wieżą kontroli lotów z tego lotniska. Jest jedno takie pytanie, które czytelnicy zadali: dlaczego komisja badająca przyczynę wypadku, której przewodniczy Putin, składa się z samych Rosjan? Dlaczego w tej komisji nie ma Polaków? Czy to jest jakaś procedura? Czy może nie wiem.
Wydaje mi się, że jednak powinna być to komisja wspólna polsko-rosyjska, która by badała, bo wtedy byłoby mniej ewentualnych plotek i spekulacji, prawda?Zachęcam was do wzięcia udziału w tej dyskusji. Ta dyskusja jest rejestrowana przez Wolne Media i jak rozumiem, będzie wyemitowana później w radiu Wolne Media. Ja tylko parę słów dodam od siebie. Myślę, że jeszcze dużo się zmieni, jeśli chodzi o komisję. Z tego, co wiem i co staram się śledzić w informacjach, strona rosyjska jest bardzo otwarta na współpracę i być może jeszcze skład tej komisji się zmieni. Zresztą Rosjanie uczynili bardzo wiele gestów nawet ujmujących i wzruszających pod naszym adresem. Także myślę, że jeśli chodzi o prace nad wyjaśnieniem tej tragedii, polska strona będzie miała bardzo duży udział w tym. Będzie dopuszczona do wyników badań i tak dalej. Jeden z uczestników czatu napisał sprostowanie do tego, co powiedziałem. Onit42 pisze, że to jest nieprawda, bo Polacy są w komisji i strona rosyjska udostępniła Polsce cały gmach Instytutu Lotnictwa w Moskwie.
Jeżeli chodzi o mnie, to sądzę, że faktycznie to był jednak wypadek. Mówię o tym z trzech powodów. Kiedy oglądałem po raz pierwszy zamach na wieże WTC, miałem dziwne przeczucie, że to jest po prostu jeden wielki spektakl. Coś mi nie grało tutaj. A kiedy dowiedziałem się o katastrofie Kaczyńskiego, to niestety czułem, że jest to jednak prawda, że wszystko po prostu jest na swoim miejscu, jeżeli o to chodzi. Może i strona rosyjska popełniła parę błędów, ale błędy zawsze się popełnia. Sądzę też, że to faktycznie jest prawdopodobne na podstawie tego, co usłyszałem w głosie Tuska, bo gdyby Tusk faktycznie to przewidział, to na pewno przygotowałby lepszą mowę, a nie taką spontaniczną. Widać było, że brakuje mu słów, nie wie, co powiedzieć. Przynajmniej w tym przeszłym wystąpieniu tuż po katastrofie. I też wydaje mi się prawdopodobne, że jak samolot krążył parę razy nad lotniskiem, żeby móc wylądować, potem zaczął lądować i stwierdził, że brakuje mu pasa z powodu mgły, no to mógł faktycznie odbić w górę i oczywiście potem się roztrzaskać.
Chociaż pojawiają się głosy, że na filmach, które stamtąd pochodzą, nie widać żadnej mgły. Nie wiadomo, czy faktycznie ta mgła akurat tam była czy nie była, czy była większa czy mniejsza. Mieszkam na Śląsku i pamiętam kiedyś widziałem reportera Telewizji Katowice, który pokazywał, że spodeń Katowic jest we mgle, w smogu czy w czymś takim, że to widać niby na kamerze, a na kamerze nie było nic widać. Czyli że widocznie kamery niekoniecznie muszą rejestrować bardzo dobrze mgłę. Przynajmniej te cyfrowe najlepszej jakości. Może jakieś filmowe tylko to potrafią. Nie wiem, nie jestem technikiem. „Nasz Dziennik” opublikował też taki wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamiki Politechniki Szczecińskiej, który się jako pilot ocenia, że błąd pilota po prostu nie wchodził w grę. Stwierdził, że na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenia lub nagłe zmiany prędkości, a takie właśnie podobno świadkowie zauważyli. Wczoraj żeśmy o tym też dyskutowali tutaj tak na gorąco jakby bardziej.
Dzisiaj już może bardziej spokojnie, ale jednak wiele osób podkreśla to, że tutaj chyba w grę bardziej wchodziło, nie chcę mówić, że błąd pilota, ale to, że warunki były ekstremalnie ciężkie i o tym mówią świadkowie. Wtedy o godzinie wczesnej porannej, bo to była godzina 9.00 naszego czasu, mgła była bardzo gęsta. Natomiast zdjęcia, które przyszły później, pochodzą z kilku godzin późniejszych, także tutaj ta mgła mogła już być zupełnie inna. Ale wszyscy podkreślają, że wtedy rzeczywiście ta widoczność była praktycznie zerowa. No i co jeszcze? Może to, że Rosjanie odwracali lądowanie na tym lotnisku. O tym trzeba myślę głośno powiedzieć i podkreślić. Pozostaje tylko kwestia, czy to, co Rosjanie mówią, faktycznie pokrywa się też z rzeczywistymi tam sprawami. Bo tak jak powiedziałem już wcześniej, nie udostępniono opinii publicznej całego nagrania. Także nie wiemy, co oni tam naprawdę mówili, ale z drugiej strony powinno być to nagranie w czarno-szczypiorze gdzieś dzisiaj.Mam nadzieję, że tego się dowiemy właśnie po odtworzeniu nagrań z czarnej skrzynki, którą podobno odnaleziono.
Ale już na samym początku mówiono o tym, że kontrola lotów w Smoleńsku odradzała samolotowi lądowanie na tym lotnisku, sugerując, aby udał się do Mińska lub do Moskwy. Ponieważ tam były dosyć ograniczone środki techniczne pozwalające na kontrolę lotu, także oni sami chyba zdawali sobie sprawę z tego, że przy tak złych warunkach atmosferycznych po prostu lepiej, by ten samolot nie lądował. Jak wiecie, kilkadziesiąt minut wcześniej miał tam lądować rosyjski samolot, który właśnie został skierowany na inne lotnisko i faktycznie tam nie wylądował, tylko poleciał gdzie indziej. Widocznie pilot uznał, że to było zbyt ryzykowne. Chyba tutaj się kwestia cała rozbija właśnie o to, czy zdążyć na czas, czy też nie zdążyć, czy też zaryzykować i po prostu mimo tych bardzo złych warunków spróbować wylądować. Tutaj też trzeba wspomnieć, że godzinę wcześniej wylądował bez problemu samolot z polskimi dziennikarzami, czyli w godzinach wcześniejszych, kiedy mgła też pewnie była się utrzymywać. Tutaj jeszcze widzę, że Onit42 pisze, że nie dowiemy się, co zawierały czarne skrzynki, ponieważ są one podobno uszkodzone. Może chociaż zapis relacji z wieży kontroli lotów zachował się. Byłoby dziwne, gdyby także był uszkodzony albo zniszczony. Warto też wspomnieć o osobach, którym udało się uniknąć katastrofy.
Do tych osób zaliczają się, z tego, co zdążyłem się dowiedzieć, Jarosław Kaczyński, który akurat musiał opiekować się chorą matką i ją odwiedzić, a także Schetyna i Pawlak. Oni akurat podobno odstąpili komuś miejsca w samolocie, także uniknęli tego losu. Ciekawe też, czy są jakieś inne osoby, które jakieś dane przeczuciem pozwoliły sobie po prostu nie ryzykować tej podróży. Właśnie, tak jak mówiłem, ja zachęcam was do wzięcia udziału, do zabrania głosu. Wiem, że była jeszcze kobieta, która była zgłoszona jako pasażer, jednak się nie stawiła na lotnisku. Tutaj Onit42 pisze o tym, że prokurator generalny Rosji ma zapis z wieży samolotowej. Tego jestem pewien, bo takie zapisy nie giną, one po prostu muszą być i są zapisywane. Tutaj bym chciał podkreślić ten ogrom pracy włożony przez rosyjskie służby wszelkiego rodzaju w to, aby to, że trumna z ciałem naszego prezydenta została tak szybko przetransportowana do Polski. To, co mogliśmy obserwować dzisiaj, też o czymś świadczy. Także jeśli chodzi o jakiekolwiek teorie tak zwane spiskowe, o których zaczyna się mówić, to wydają mi się trochę nie na miejscu.
Za chwilkę dokończę. Myślę, że jednak każde pytania są na miejscu. O tym, że teorie spiskowe się pojawią, było wiadomo już od samego początku. Ja też jak tylko usłyszałem, to byłem pewien, że będą różne spekulacje i tak dalej. Myślę, że takie pytania, które się pojawiają, muszą padać, a przede wszystkim muszą być udzielane na nie mądre i przede wszystkim uczciwe odpowiedzi. Bo jeżeli będą to jakieś uniki, jakieś próby niedomówień, ukrywanie jakichś materiałów, niszczenie jakichś taśm i tak dalej, jeżeli takie rzeczy by się działy, to znaczy, że jednak coś tutaj jest nie tak. Ale jeżeli wszystko będzie szło tak, jak ludzie tego oczekują, przy światłach kamer, jeżeli wszystkie dowody będą upublicznione i tak dalej, to myślę, że prędzej czy później te spekulacje znikną. Ale jeżeli będą jednak jakieś dziwne machlojki, kombinacje, to nie da się tego uniknąć. W każdym razie osobiście wyczuwam, że atmosfera jest zupełnie inna niż w przypadku wydarzeń z 11 września. Tak jak powiedziałem już na wstępie, zupełnie inaczej to się czuje.
Tam się czuło wyraźnie, że bierze się udział w spektaklu. Tutaj się czuje, że faktycznie doszło do jakiejś tragedii.
[18:47] - W tym przypadku, biorąc pod uwagę to, że polska strona zostanie dopuszczona do prac komisji specjalnej. Jak rozumiem z tego, co Trójka 42 pisał, że polscy eksperci będą dopuszczeni do wyników tych badań, to ryzyko swego rodzaju zniekształcenia czy też zmanipulowania tymi informacjami, wnioskami, które będą wynikać z tych prac, tym bardziej zmaleje, dlatego że to grono osób będzie znacznie poszerzone o polskich ekspertów. My od początku i wczoraj też podkreślaliśmy to, że tutaj chyba nie ma mowy o jakimś celowym działaniu czy też o czynnikach, które nie miały wpływu na zawodę.
[20:21] - Myślę, że jeżeli to są katastrofy, to za dużo tutaj rozstrzygać i roztrząsać nie ma za bardzo co, ponieważ nie mamy dostępu do materiału dowodowego. Musimy głównie operować na tym, co dostarczają nam dziennikarze, media i oficjalne komunikaty strony rosyjskiej, a także komunikaty strony polskiej. Myślę, że warto byłoby się zastanowić nad tym, co dalej się z Polską działo. Wiem, że jest żałoba i nie należy takich rzeczy specjalnie roztrząsać, ale powiedzmy sobie szczerze: to zdarzenie to był prezent losu dla Platformy Obywatelskiej. Bronisław Komorowski przejął obowiązki prezydenta. Teraz Platforma ma praktycznie pełną władzę, ma większość w Sejmie, ma większość w Senacie, ma własny rząd. I teraz osobę pełniącą rolę prezydenta, która może podpisać wszystkie możliwe uchwały, jakie tylko Tusk sobie wymyśli. Przypomnijmy sobie sprawę z cenzurą internetu, którą Donald Tusk chciał przepchnąć, a ludzie jak się dowiedzieli, to zaczęli pisać petycje do prezydenta, żeby to zawetował. I nagle Tusk zaczął się nad tym zastanawiać. Wcześniej się za opinią publiczną nie liczył.
Jak chodziło o traktat lizboński, powiedział, że Kaczyński tę decyzję później podpisze, bo tak deklarował, a wiedział, że opinia publiczna traktatu lizbońskiego nie chciała. Teraz mamy sytuację taką, że Tusk może zrobić teraz wszystko z Polską.
[21:52] - Ja myślę, że tak. Ta sytuacja rzeczywiście jest niezwykła. Tutaj, Maurycy, zgadzam się z tobą, że nie ma co roztrząsać przyczyn tej tragedii, bo mam nadzieję, że o tym się dowiemy za jakiś czas, ale raczej efektów tego, co się stało, bo nie dość, że zostaliśmy pozbawieni głowy państwa, jakby nie było. Cokolwiek ktoś sądzi o naszym państwie i o rządzących i jakikolwiek ma stosunek do tego, co dzieje się w Polsce, to też ma efekt na nim, na każdym z nas, na tym, który jest Polakiem. Myślę, że to jest takie zdarzenie bez precedensu, dlatego że zostaliśmy nieco sparaliżowani. Nie mówię, że do końca. Myślę, że państwo sobie da radę z tym, bo ma odpowiednie procedury i sposoby postępowania w takich sytuacjach, ale tego nie było wcześniej. I chyba mało państw na świecie doświadczyło tego typu ciosu. Także myślę, że to taki swojego rodzaju nasz-
[23:27] - O Jackowskim słyszeliście, że podobno dwa lata temu przepowiedział właśnie to zdarzenie. Nie był pewien co do przyczyn katastrofy. Wiadomo, że też mącił troszeczkę, bo jednak nie jest w stanie precyzyjnie określać przyszłości, ale stwierdził, że widzi jakąś bardzo poważną katastrofę niby nad Ukrainą. Wiadomo też, że to są kraje sąsiednie, więc też tutaj pełnych, dokładnych nazw nie może widzieć i tak dalej. Z tych materiałów, które Fundacja Nautilus opublikowała z rozmowy z panem Jackowskim, wynika też, że jakiś czas temu u niego lepe też coś przepowiedział, ale przede wszystkim pamiętam sam, jak oglądałem w telewizji wywiad z nim, kiedy powiedział, że do wyborów prezydenckich w tym roku nie widzi tutaj ani premiera Tuska, ani Lecha Kaczyńskiego. Dla mnie wydawało się to wtedy dziwne, jak to słyszałem, bo przecież Kaczyński cały czas chciał kandydować. Także było to dla mnie pewne zaskoczenie. Myślałem sobie: „Ściemnia”. To się tymczasem okazało, że to, co mówił na początku stycznia czy pod koniec grudnia, jakoś tak się jednak sprawdziło. Nie wiem, czy ta przepowiednia dotycząca wcześniejszych wydarzeń też się spełniła, czy może tylko czegoś innego dotyczyła.
Może tylko takie złe urojenie miał
[24:51] - Stwierdził, że po niej nastąpi duża wojna na świecie, ale nie w Polsce. Może w Iranie? Nie wiem. Muszę podkreślić to, że wczoraj, kiedy mieliśmy ten czat bardziej na gorąco, to bardzo wiele osób podnosiło tę kwestię, o której napisała Fundacja Now-Time News. Wiele osób było tym oburzonych. Jak można tego rodzaju wydarzenia podciągać w ogóle w jakiś sposób tak na siłę pod swego rodzaju przepowiednie, wizje i wizje pana Jackowskiego. Pan Jackowski wiele mówi. Czasem się sprawdza, czasem się nie sprawdza. To trochę tak, jakby ktoś z nas miał proroczy sen albo po prostu czytał z fusów to, co ma się wydarzyć. Ja nie chcę pana Jackowskiego winić, broń Boże, tylko bardziej myślę, że on sam, widząc materiały opublikowane przez Fundację Now-Time News na jego temat, łapie się za głowę, bo myślę, że on ma zupełnie inne intencje niż te, które wsadza mu się w usta.
On sam mówi o tym, że nie chce uchodzić za jakiegoś swego rodzaju proroka, jak niektórzy starają się z niego zrobić. On nie ma globalnych wizji. Raczej chodzi o pewne osobiste sprawy dotyczące poszczególnych osób. Ale tu jeszcze się pojawiło coś, że tak powiem, jasnowidcze wizje. Otóż ja dostałem dzisiaj taki materiał od moich kolegów z Rosji, którzy mi napisali o tym, że w tym słynnym, nie wiem, czy pamiętacie ten materiał w Gruzji, który został wyemitowany w tamtejszej telewizji, mówiący o rzekomej inwazji rosyjskiej, kolejnej, który wywołał panikę w całej Gruzji. W tym materiale była zawarta informacja o tym, że pan prezydent Kaczyński zginął w wyniku awarii samolotu czy też jakiegoś zamachu. Ten materiał był wyemitowany, jeśli się nie mylę, 14 marca. Pewnie pamiętacie o tym, że wywołał niemały skandal na skalę niemalże międzynarodową. Właśnie tam była taka informacja, że pan Kaczyński zginął w awarii samolotu. To może taka jeszcze trochę ironia losu, że tak się stało.
Ale myślę, że tutaj powinniśmy podkreślić, że w tym samolocie nie był tylko pan prezydent i jego małżonka, ale było też bardzo wiele osób, przedstawicieli nawet nie tylko władz, ale w ogóle wiele osób zresztą z wielu opcji politycznych. Tutaj trzeba powiedzieć o tym, że był na przykład pan Jerzy Szmajdziński, kandydat na prezydenta, który jak najdalej był od obozu pana Kaczyńskiego. Także myślę, że to dotknęło wszystkich po trochu. Zachęcam was do wzięcia udziału w tym czacie i do zabrania głosu. Tak jak powiedziałem, największy dar losu to było dla pana Donalda Tuska. Odpadł mu, tak jak tutaj stwierdziłeś też, jeden rywal, jeżeli chodzi o fotel prezydenta. Teraz będziemy mieli przyspieszone wybory prezydenckie. Może porozmawiajmy o tym, co teraz się z Polską dalej wydarzy w kwestiach trochę politycznych i tak dalej. PiS będzie musiało jednak wysłać jakiegoś kandydata. Myślę, że być może będzie to pan Jarosław Kaczyński, bo jakieś tam szanse ma, ale jeżeli bierzemy pod uwagę pana Olchowskiego czy Komorowskiego, to trzeba też zdawać sobie sprawę, że to jest jedna grupa polityczna, która jest powiązana z PO.
Pan Andrzej Olchowski, z tego, co pamiętam, był na zjeździe Grupy Bilderberga, więc ma z tymi ludźmi coś wspólnego. I jeszcze sprawa Platformy Obywatelskiej, żeby stworzyć opozycję dla Platformy Obywatelskiej, gdyby okazało się, że poparcie dla niej spadnie. Zresztą wiemy, jaki to jest trik wyborczy. Już partie u nas w Polsce wielokrotnie to robiły, że kiedy traciły poparcie, to rozwiązywały jedną partię, zawiązywały nową na bazie czegoś innego i dalej ci sami ludzie byli u władzy.
[31:03] - Teraz mocno się scena polityczna przetasuje, bo praktycznie największa pozycja dla Platformy Obywatelskiej padła i teraz zostały im niedobitki, żeby ją ukryć.
[31:18] - Właśnie z tego względu to jest ciekawe. Jakoś tak mi się wydaje, że to wszystko zależy od tego — ja wiem, że to okrutnie brzmi — ale jak to wszystko rozegra Platforma. Mam takie przeczucie i mi się wydaje, że gdyby Cimoszewicz został wysunięty jako kandydat, to miałby ogromne szanse. Myślę, że dużo większe niż pan Bronisław Komorowski. Myślę, że ludzie z Platformy trochę są spraliżowani jeszcze tym wszystkim, dopiero za parę dni się zacznie dziać. To znaczy obejmą jakąś strategię wobec tego, co się stało, bo jakby nie było, my jesteśmy w szoku i oni też są w szoku i trochę też się chyba nie mogą odnaleźć w tym. Jeśli chodzi o pana Morawieckiego, to też może mieć duże szanse w tym momencie. To niezbyt tak się odwróciło właśnie w ten sposób. Nie wiem, ta tragedia jakoś odwróciła karty w tej całej rozgrywce, ale myślę, że to będzie wszystko bardziej na korzyść lewicy.
[32:50] - Tylko że lewica praktycznie w Polsce nie istnieje, bo co my tu mamy? SLD, PSL, które straci bardzo dużo poparcia także wśród ludzi lewicy. Nie ma praktycznie opozycji dla PiS. Brakuje. Mamy sytuację, w której większość społeczeństwa nie ma zielonego pojęcia, na kogo głosować, bo żadna z opcji politycznych nie reprezentuje jej interesów. Podczas ostatnich wyborów prezydenckich publikowaliśmy też na Wolnych Mediach wykres, który pokazywał wyniki wyborów i się okazało, że praktycznie największa kreska była tam, gdzie ludzie po prostu nie poszli do wyborów. Nie dalej, że na głosy zbojkotowali wybory, bo nie mieli po prostu na kogo głosować. Gdyby znalazła się jakaś grupa polityczna, która zajęłaby to miejsce, która trafiłaby do ludzi, to szansa jest na to, że miałaby duże poparcie i mogłaby tutaj dużo zmienić. A na dzień dzisiejszy ludzie po prostu są zmęczeni wyborami, a większość społeczeństwa po prostu nie chodzi na wybory. Te głosy, dzięki którym ludzie dostali się do wyborów, to był księżyc w porównaniu z tymi głosami, które zostały zmarnowane.
[34:12] - Tak, ale wiesz, mi się wydaje, że teraz będzie trochę inaczej. Ponieważ wybory będą się odbywać w cieniu tej tragedii, też ludzie mają jakieś takie chyba poczucie. Mówię tylko z tego, co obserwuję od wczoraj. Zauważyłem ogólne poruszenie. Wszyscy byli tym przejęci i nawet przypadkowe osoby, z którymi miałem okazję rozmawiać, były poruszone. I tutaj chyba będziemy dążyć rzeczywiście nie tak, jak dążyliśmy zawsze, te negatywne wybory, czyli głosuję na tego dlatego, że nie zgadzam się z tymi, tylko może bardziej takie poważne. W sensie pewnej odpowiedzialności za państwo. Tak prognozuję na dzień dzisiejszy. Nie wiem, jak to będzie wyglądać za parę tygodni, bo to jeszcze potrwa i nie wiem, jak będą się zmieniać nastroje, i jak to będzie wszystko wyglądać. Na razie to wszyscy żyją tym, co się wydarzyło, ale na pewno za parę dni rozpocznie się jakaś swego rodzaju kampania.
[35:46] - Ja tutaj na czacie widzę bardzo dużą liczbę osób, które w nim uczestniczą. Może wypowiecie się, co o tym myślicie i powiecie po prostu, jak to może się rozwinąć. Co myślicie o samej katastrofie i tak dalej.
[36:07] - Tak, ja też zachęcam do zabrania głosu. To jest w końcu czat dla was. Dzisiaj robimy go wspólnie z redakcją portalu Wolne Media. Także zachęcam do wzięcia udziału w dyskusji, do wypowiedzenia swojego zdania, bo jest rzeczywiście osób bardzo dużo. Także nie tylko piszcie, ale też i mówcie. Tak, sprawa wygląda w ten sposób, że rzeczywiście wiele osób próbuje wyciągnąć z tego jakieś znaki, symbole. Właśnie tutaj jeden z użytkowników napisał, że to jest swego rodzaju znakAle to chyba też taka lekcja pokory dla nas wszystkich wobec tego, czym jest śmierć, a tym bardziej nagła śmierć, tragiczna w wypadku. W zasadzie jeśli się o tym wszystkim pomyśli, to te wszystkie podziały polityczne czy nawet światopoglądowe trochę tracą wszelki sens. I wszyscy jesteśmy równi wobec śmierci, jak ktoś kiedyś mądrze powiedział. I to też taka tragiczna symbolika tego wszystkiego, co się stało.
Czyli Las Katyński, miejsce martyrologiczne i wielka symbolika. Stało się podwójnie miejscem podwójnej tragedii. Tak że tutaj chyba o symbolice nie ma co mówić, dlatego że symbolikę każdy sobie jakoś odbiera na swój sposób. Tutaj ta symbolika, która się przenosi na nas, czyli na nasze przyszłe postępowanie i postrzeganie świata, chyba ma większe znaczenie, czyli to, na przykład nasze stosunki z Rosją, która tak jak mówiłem wcześniej, chyba zrobiła, co mogła, i to nad wyraz. I to jest myślę, że niesamowity gest od strony Rosjan to, co zrobili. A teraz my będziemy znowu się zmagać z naszymi demonami, czyli będą znowu wybory, tak jak Maurycy mówił wcześniej. Zobaczymy. Sam jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało. Przede wszystkim jak to będzie wyglądało z punktu widzenia Platformy Obywatelskiej. Dlatego że PiS jest chyba całkowicie rozbity w tym momencie.
Wspomniałeś tutaj o gestach ze strony rosyjskiej. Ja może powiem, bo nie wszyscy mogą wiedzieć, że dzisiaj telewizja państwowa rosyjska Rossija o godzinie 19:20 czasu polskiego wyemitowała film Katyń, który wcześniej w Rosji praktycznie nie miał szans być pokazywany, poza niż na jakichś małych festiwalach i tak dalej. Najpierw puszczono to w kanale tematycznym, niszowym, a dzisiaj właśnie na kanale telewizji państwowej w godzinach dobrej oglądalności. Więc jest to jakiś jednak gest. Druga strona to zwróćcie też uwagę na to, co się dzieje z mediami. Najpierw wszystkie media ciągle opluwały Kaczyńskich i tak dalej. Superstacja praktycznie prawie że do teraz kąśliwe, różne uwagi pod adresem Kaczyńskiego i jego żony puszczały. A się tego oglądać po prostu nie chciało. I teraz nagle katastrofa i wszystkie media, które wcześniej się czuły, nagle zaczęły pokazywać, jakie są piękne, szlachetne i tak dalej. Po prostu obłuda mediów.
Tak myślę o tym. Oceniali Kaczyńskich w sposób fałszywy. Widać było propagandę, fałszerstwa z sondażami wyborczymi i tak dalej. A teraz nagle próbują robić piękną minę do złej gry. Po prostu nie mogę patrzeć na ludzi, którzy wcześniej pluli na nich, a teraz nagle o patriotyzmie i tak dalej. Po prostu niedobrze się robi. Ciekawe też, co ci dziennikarze myślą o tym, co oni wcześniej robili, bo na pewno też mają jakieś refleksje. Ktoś tutaj na czacie napisał, że Tomasz Lis mówił ostatnio, że Kaczyński jak nie wystartuje w wyborach, to sobie jakąś świadkę języka kupi czy coś takiego. Teraz ciekawe, czy spełni swoją obietnicę. No cóż, skoro tylko ja i Michał Kuśniercz mieliśmy dzisiaj włączone mikrofony, to myślę, że pora kończyć oficjalną część czata.
Michał musiał niestety na chwileczkę wyjść z czata, ponieważ ma pewne zadania. To na moich barkach, jak to się mówi, jest teraz zakończenie czata. Dziękuję wszystkim, którzy tutaj wzięli udział, którzy słuchali naszych rozmów, a także którzy udzielali się w formie pisanej na czacie. Mam nadzieję, że podobne czaty z Pulsinfo i Wolnymi Mediami będą jeszcze organizowane w przyszłości. Jeżeli z tej audycji wyjdzie coś ciekawego, to jutro dodamy to do radia. Dziękuję za uwagę wszystkim.