[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała.
[00:17] - Dzień dobry. Dzisiaj naszym gościem jest Grażka. Wspaniała dziewczyna o wspaniałym charakterze, której przytrafiły się dziwne rzeczy. Witam cię Grażko.
[00:25] - Dobry wieczór. Witam.
[00:27] - Opowiedz proszę o sobie, o twoich zabiegach, o twoich działaniach. Masz gabinet. Na pewno masz coś ciekawego do powiedzenia. Oddaję ci więc głos.
[00:36] - W tej chwili nie mam jeszcze pełnej działalności, ponieważ no jestem ograniczona dobrą protezą nogi, bo no zabiegi na wózku są troszeczkę utrudnione. Bardziej są to porady duchowe, konsultacje, doradztwo życiowe, ale udzielam porad też przez internet i-i służę pomocą, jeżeli ktokolwiek zgłasza się do mnie.
[01:06] - Co to oznacza psychotronika? Bo wspominałaś coś, że coś jakieś masz papiery, dyplomy z psychotroniki.
[01:13] - Tak.
[01:13] - Co to znaczy?
[01:14] - Są szkoły psychotroniczne, czyli takie wykraczające troszkę poza znane pojęcia naukowe. Ja mam specjalizację z homeopatii.
[01:26] - Takie w sumie się nasuwa od razu pytanie, co nakłoniło ciebie do tego rodzaju działań, do tej psychotroniki, do tego paranormalnego, do leczenia energią? Wiesz, jak ludzie na to reagują i najczęściej tak się mówi, że to wszystko bzdety, że nie przynosi żadnego efektu. Masz jakieś sukcesy w tym? Jak w ogóle wpadłaś na to? Co przekonało cię do tego, by to robić?
[01:45] - W momencie trudnych sytuacji życiowych moja modlitwa też, jakby duchowość wewnętrzna powodowała, że dosta-dostawałam przekazy jakby z góry można tak nazwać, tak jakby ktoś nam do ucha podpowiadał, że tak będzie. To właśnie intuicja, podświadomość tak można to nazwać, daje najlepsze rozwiązania, gdzie logicznie nieraz byśmy nawet nie przewidzieli, nie wymyślili.
[02:15] - A co ci się trafiło takiego? Miałaś jakieś takie ciekawe rzeczywiście przypadki?
[02:19] - No między innymi był bardzo ciekawy przypadek. Syn chciał wyjechać, więc czułam siłą, że muszę go powstrzymać. Okazało się za kilka minut był bardzo duży wypadek blisko.
[02:33] - Mogłabyś coś dokładnie opisać tą sytuację? Jak to się stało?
[02:38] - To po prostu no czułam wewnątrz, że ja go muszę zatrzymać. A to-to jest taki przekaz, że my wtedy nie zastanawiamy się. Po prostu to czujemy i to się wykonuje i to się dzieje. No chyba, że blokujemy to umysłem. Zaczynamy jakoś tak... Pominiemy po prostu takie odczucia. No to wtedy mogą nie dojść po prostu do realizacji. Ale właśnie w takich. Potem miałam przekaz w nocy telefon i chciałam... Nie wiem, na ile mogłabym pomóc znając adres.
Dwoje ludzi to-to bardzo długa w ogóle historia, ale tak spróbuję króciutko. Dwóch mężczyzn założyli włas-wspólną firmę Rosjanin i Polak. Była znana historia w ogóle w Łodzi, w Polsce chyba też. I ten Polak zamordował tego Rosjanina. Oni oboje przychodzili, bo on zajmował się medycyną naturalną, więc mnie to bardzo zainteresowało ten Rosjanin. Nie było kłótni między nimi, tylko ten Polak nauczyciel mówił, że no, on troszeczkę tam nie bardzo jest zadowolony ze współpracy. A o północy ja mam jakby ktoś zadzwonił do mnie: „Słuchaj, Wołodia nie żyje, Ireneusz go zabił” — czy coś takiego. Z tym, że zablokowałam dalej jakby zainteresowania czy obraz, czy jak dalej, co tam się stało.
[04:14] - To masz na myśli zadzwonił ktoś telefonicznie czy w głowie coś się pojawiło?
[04:18] - To we mnie się pojawiło. Bardzo mnie to męczyło. Trwało to kilka dni. Próbowałam logicznie, rozumem to wymazać. No przecież no niemożliwe. No jak? No człowiek, ludzi, których znałam zabił człowieka. To wydało się dopiero po miesiącu, bo on tam różne robił rzeczy. Wyjechał tam do Rosji i czym policja trafiła w ogóle do mnie i to wszystko się wyjaśniło. To było po miesiącu, ale no okazało się to prawdą.
On tej nocy właśnie go zabił. No i takie różne odczucia rodzinne. Na przykład były mąż w momencie śmierci mamy pojednanie. Rozmawiamy trzy godziny, a byliśmy no bardzo takich dużo wzajemnych żalów było, bo przede wszystkim no mnie troszeczkę skrzywdził i bardzo to było miłe, bo takie jakby było przeproszenie i podsumowanie swojego, jego życia z innej strony. Pozostawił takie no dość zatarł jakby troszeczkę tamte wydarzenia taką rozmową. To była fajna, przyjacielska rozmowa. Takich właśnie różnych sytuacji w życiu.
[05:41] - Ale mówisz w tej chwili rozmawialiście jakoś już po jego śmierci czy przed śmiercią?
[05:45] - Znaczy w nocy, kiedy umarł. Ja nie wiem, o której godzinie zmarł, czy to było przed.
[05:52] - Ale jak prowadziłaś tą rozmowę? Jakoś coś dotarło do ciebie? Jakiś głos wewnętrzny?
[05:56] - Przed snem ja jeszcze nie-nie spałam. To było na granicySnu i, i jawy
[06:04] - I rzeczywiście rozmawiałaś z nim?
[06:07] - To znaczy, no rozmawialiśmy w myślach. Nie rozmawiałam słowami głośno.
[06:11] - A potrafiłaś go zobaczyć czy tylko-
[06:14] - Tak, tak. To, to był bliski kontakt. Można... Obraz był taki, że no siedzieliśmy gdzieś można powiedzieć, czy w pokoju, to, to nie pamiętam w tej chwili szczegółów, ale bliski kontakt i rozmowa o, o przeszłości, o, o wielu po prostu wspólnych sprawach, wyjaśnianie jakichś troszkę i, i no taki w każdym bądź razie dało to bardzo fajny nastrój. A no to, to był też taki miły po prostu dla mnie zakończenie właśnie tego etapu. A też miałam fajny obraz. Dużo w życiu takich miałam fajnych przekazów i często na granicy w odmiennej świadomości, w stanie odmiennej świadomości. Niekoniecznie podczas snu, podczas relaksacji. Kiedy siedziałam na fotelu, bardzo byłam zmartwiona. Trzy miesiące po amputacji nogi dobrze się czułam, ale nie wiedziałam, że są takie problemy z protezą.
Okazuje się, że ja mam zapłacić czternaście tysięcy za protezę, a ja nie mam złotówki, bo leczenie długoletnie spowodowało, że no nie było tych pieniążków. Zresztą też latami sama przecież dziecko wychowywałam i czytałam czasopismo „Nieznany Świat”. Był obraz nieba, chmur i dwóch... Dwa anioły były. Z tym że te anioły były... Postacie tylko aniołów. I w pewnym momencie oblał mnie wspaniały spokój i przekaz. Pojawił się na tym tle obraz dwóch aniołów w dłoniach niosący protezę nogi. I taka pewność, że, że ta proteza będzie, że znajdzie się tych dwóch aniołów, które po prostu też jakby dopomogą nie tyle same, ile po prostu tą protezę. I od tej pory no jakby problem zamartwiania się o protezę zniknął.
Taki fajny spokój. Bardzo to było miłe. Takie dosłownie w ciele fizycznym poczułam takie natchnienie i taki relaks, jednocześnie taki spokój ciała też.
[08:39] - Rzeczywiście, jeżeli pozbawiona jesteś nóg, to masz utrudnione przemieszczanie się. Jak sobie radzisz w ogóle w kontakcie z ludźmi? Bo-
[08:47] - Jednej nogi nie mam. Jednej.
[08:49] - A, jednej nie masz. To jeszcze nie jest tak strasznie. Jakbyś wyjaśniła w ogóle te zjawiska? Jak to jest możliwe, że ci się śni? Spotykasz jakichś aniołów, spotykasz zmarłych, którzy z tobą rozmawiają. Znalazłeś jakieś wyjaśnienie na to coś? Na to dziwo.
[09:07] - Z tego, co psychotronika, zjawiska paranormalne mówią o tym, że to jest często wtedy, kiedy mamy kontakt z wyższym ja, czyli no modląc się, otwieramy też swoją duszę na, na kontakt z Bogiem i pozwalamy po prostu mu się prowadzić. Mamy wtedy przekazy też opiekunów duchowych, właśnie aniołów i takie te zjawiska duchowe nas wtedy doświadczają, doświadczamy.
[09:46] - I w jakich stanach psychicznych, zmienionych stanach świadomości spotykasz te istoty, te zmarłe czy anioły?
[09:53] - To są stany takie albo sen, albo stany takiego wyciszenia na granicy medytacji. Stany odmiennej świadomości przychodzą no najczęściej w momencie, kiedy troszeczkę zrelaksujemy się, kiedy umysł logiczny nie jest bardzo zajęty. Ale nieraz to, to przychodzą same, nie jakby nie na wywołanie podczas medytacji czy modlitwy, tylko właśnie potrafią przychodzić same u mnie.
[10:32] - A jakby ktoś z nas, ktoś ze słuchaczy chciał sam nawiązać kontakty ze zmarłymi. Przecież każdy w końcu każdego z nas opuszczają bliscy. Co miałby zrobić? Mogłabyś jakiś plan podać? Jakiś sposób zachowania się? Co zrobić, żeby usłyszeć naszych odchodzących, odchodzących bliskich?
[10:52] - Ja nie pracuję świadomie i szukam takich kontaktów. Kiedyś nawet się bałam. Zmarł mi też tata. To długo... To była taka śmierć tragiczna i bałam się takich kontaktów. Wydaje mi się, że przede wszystkim wewnętrzna potrzeba i modlitwa. Jeżeli tego chcemy bardzo i będzie nam to potrzebne, to wtedy doświadczymy takiego zjawiska. Wyciszenie, jakiś stan relaksu na pewno pomogą i po prostu doświadczymy czegoś takiego. Jeżeli to dla nas będzie, myślę, takie korzystne i potrzebne, to, to takie zjawiska przychodzą.
[11:43] - Też po śmierci mojej mamy mogłem ją spotkać. Tak się zdziwiłem, jak to jest możliwe, że nie nawiązałem z nią kontaktu. Nawet moja znajoma połączyła się z nią. Minęło chyba u mnie z pięć lat. Właśnie dwa tygodnie temu po raz pierwszy ją spotkałem. No i udało się.
[12:01] - Ja myślę, że teraz... Kiedyś właśnie jak się bałam takiego spotkaniaYy bardziej bezpośredniego z tatą, to też nie przychodziło to. A yy miałam z kolei od niego yy słyszałam, że w sytuacjach trudnych, kiedy matka odchodzi od dziecka, czy... No mój tata też yy nie dokończył swoich dużo spraw życiowych, więc można by to tak powiedzieć teraz, że był taką duszą pokutującą w naszym domu, ale takim dobrym duchem, który yy który jakby mojej mamie starał się pomóc, ponieważ były to niedokończona budowa domu, mnóstwo różnych spraw. Siostra mała. Yy i były zjawiska takie paranormalne. Teraz można to tak nazwać w postaci yy różnych takich hałasów, hałasów yy w dniu przed dzień przed moim ślubem pękały naczynia, szklanki.
[13:11] - No ale to nie wygląda mi na pomoc.
[13:13] - Nie.
[13:14] - Na psucenie.
[13:16] - Były po czasie okazało się, że to były takie trochę ostrzeżenia przed ślubem. Takie mm jakieś zwrócenie uwagi mojej na yyy na po prostu może jeszcze, żeby się zastanowić, czy, czy odwołać ten ślub. Coś takiego.
[13:40] - Miał rację tata?
[13:42] - Tak, tak, tak. Tak. Dużo problemów było. I-i-i właśnie między innymi później też stąd trochę skutki zdrowotne, bo no psychopatyczny człowiek i zagrażał nawet życiu.
[13:56] - Jaki rodzaj usług wykonujesz w tym swoim gabinecie? Bo pomimo tych wielu trudności, jakie masz mówiąc w tej chwili o tej protezie, jednocześnie spotykasz ludzi i proponujesz im coś. A więc sama będąc w potrzebie starasz się w jakiś tam sposób pomagać ludziom. Robisz to energetycznie, robisz to-
[14:16] - Miałam przerw- przerwę. W tej chwili od września pracuję w domu. No ze względu na brak możliwości też większego poruszania się. Yy więc yy jestem też specjalistką od masażu. Wykonuję masaż klasycznie relaksujący. Około piętnastu, dwudziestu minut taki masaż trwa. Masaż powoduje odblokowanie różnych też punktów energetycznych. Do tego yy polecam zawsze zabieg jeszcze bioenergoterapeutyczny Reiki. Jest to nietypowa bioenergoterapia. Yy harmonizuje się czakry.
Jest tak zwanych siedem czakr, które jeżeli są zaburzone to też powodują różne dolegliwości. Taki zabieg trwa średnio też, jeżeli sam zabieg reiki to około piętnastu do pół godziny. Razem z masażem może być do czterdziestu minut. Yy wykonuję go w tej chwili na siedząco. Yy dołączam do tego masaż stóp, gdzie są refleksoterapie połączone też wszystkie punkty. Po prostu próbuję połączyć swoje zdolności manualne i możliwości z na tym etapie z wykonywaniem zabiegów, ponieważ no mając dobrą protezę mogę więcej chodzić koło pacjenta. W tej chwili muszę siedzieć, ale no w ograniczonym stanie te zabiegi też przynoszą pomoc i relaksację. Mam takie urządzenie do terapii polem magnetycznym. Stosowane jest w tej chwili prawie przy wszystkich zabiegach zalecane, ponieważ daje też duże możliwości terapeutyczne. Yy taki zabieg pole magnetyczne zasila jakby komórkę i tam, gdzie jest stan zapalny ta komórka ma większe możliwości samoregulacji i usunięcie stanu zapalnego.
Powoduje też relaksację, jakby napięcia w ciele. Jest kilka programów. Niższe programy działają relaksująco, a wyższe działają bardziej na układ kostny. Od lat znany bardzo zabieg terapii polem magnetycznym. Yy jeszcze wykonuję świecowanie i konchowanie uszu. Są to takie w postaci świec woskowanych. Końcówka jest z filtrem i pod wpływem podciśnienia zostają usunięte różne złogi, woskowina z uszu. Bardzo bezpieczny zabieg, szczególnie polecany też dla dzieci, bo nie ingeruje się w ucho dziecka. Dzieci są, mają dość czułe, wrażliwe tkanki. Laryngolodzy nawet zalecają przy stanach zapalnych gardła, ból, bóle głowy, migreny.
No i przede wszystkim dla osób niedosłyszących, ponieważ usuwa tą woskowinę, odblokowuje te korki w uchu. Raz w roku to nawet zalecany jest zabieg dla każdego, a w celach leczniczych to powtarza się trzy zabiegi w odstępach czasowych tam dwa tygodnie, miesiąc do trzech miesięcy trzy zabiegi. Bardzo miły zabieg, bo czuje się takie spalanie igiełek, szum morza, ciepło wokół. Około dziesięciu minut taki zabieg trwa na jedną stronę ucha i dziesięć na drugą stronę. Co już ktoś takich zabiegów-
[18:05] - A ta twoja energeterapia?
[18:08] - To-
[18:08] - O co tam w ogóle?
[18:10] - To często też jeszczeYy, przy pomocy wahadła. Jest takie wahadło Baja się nazywa. Można do-darytyzować kolorami czakry właśnie te siedem czakr mamy. Yy, jest, yy, czakra na dole, yy, czakra korony. Tak nazwy tych czakr. Yy, hara, splot słoneczny, serca w okolicy gardła i punkt między brwiami i korony, czyli na czubku głowy. I każda czakra odpowiada za pewne problemy zdrowotne i nawet, yy, związane z życiem. Jeżeli mamy na przykład, yy, czakrę korzenia zaburzoną, to, yy, tak zwane uziemienie. Więc jeżeli są problemy właśnie z nogami, yy, to często też są problemy materialne. Yy, czakra splotu słonecznego to z kolei mamy problemy z otrzymaniem więzi ze światem i z ludźmi, bo jeszcze czakra gardła też komunikacja jest komunikacja z ludźmi, ale splot słoneczny to jest jakby otwarcie się na świat, na wszystkie takie, yy, materialne sprawy, które blokujemy gdzieś tam.
Też jeżeli nie jesteśmy właśnie tak otwarci na, na świat, na życie, to i-i jest nam źle, to, to ta czakra splotu słonecznego jest bardzo ważna jest. Pomaga przykładanie sobie dłoni właśnie na tą czakrę. Samemu można też. A pomaga jeszcze skończenie seminarium i kursu w reiki, bo odblokowują się wtedy te czakry i jakby w dłoniach czujemy większą energię. Ja mistrzem reiki nie jestem, ponieważ, yy, w pewnym momencie, yy, mnie kazali łączyć innych terapii, a ponieważ potrzebowałam wykonywać jeszcze inne zabiegi, więc... A dwa poziomy po-pomagają. Jeszcze mogę wykony-- wysyłać energię na odległość.
[20:23] - I masz w tym sukcesy?
[20:25] - Tak, dużo osób odczuwa, yy, taką energię. Robi się często, umawia się o danym czasie, no troszeczkę dobrze jest zrelaksować się, być, no wiadomo, w jakimś miejscu tak spokojnie, a nie gdzieś na ulicy. Yy, i, i to zależy jeszcze od empatii, jak, jakie jest połączenie między też dwojgiem ludzi, na jakim poziomie oni współpracują energetycznym, bo wiadomo, że, yy, każdy człowiek jest, nawet jak spotkamy kogoś, to w stosunku do jednego jesteśmy otwarci i, i czujemy tą jego empatię, a znów do drugiego człowieka jakby mur, prawda? I on też nieraz blokuje się, jakby nie pozwala, żebyśmy współgrali. Dlatego ważne są też, yy, uzdrowienia i zabiegi, kiedy dwie osoby współgrają z sobą energetycznie. No cały świat jest troszeczkę... Teraz fizyka kwantowa mówi o tym, że materia jest tylko zagęszczoną energią, a wszystko jest energią. Więc na tym poziomie energetycznym właśnie jest bardzo ważne, yy, odczucie, yy, zadowolenia i zdrowia też.
[21:42] - Jak myślisz, jak to może działać, że siedzisz sobie dwieście kilometrów oddalona od osoby, która prosi cię o pomoc, wysyłasz jej energię, ona dolatuje i trafia właśnie w to miejsce chore, gdzie ten ktoś jest chory. Jak to jest w ogóle możliwe?
[21:57] - No oddziaływuje się to właśnie na, yy, poziomie wysyłania energii. Yy, serce jest też takim dużym, yy... Kiedyś było mówiono, że mózg jest takim generatorem energo magnetycznym, a teraz okazuje się, że serce też jest. To jesteśmy tak skonstruowani, że jeżeli doświadczymy takich zjawisk i można, to trzeba to wykorzystywać. Trzeba po prostu się przekonać. A jeżeli doświadczymy i odczujemy i się przekonamy, to i uwierzymy, bo, bo nieraz bardzo trudno jest uwierzyć, kiedy się tego nie doświadcza.
[22:35] - Trudno mi wyjaśnić. Zresztą i tak jest bardzo ciężko, bo nikt nie wie, jak to działa. W każdym razie energia się daje przesyłać. Sam wiem, bo często to robiłem. Skutki są tego takie, że właśnie osoba, która ją dostaje, czuje się lepiej i bardzo często następuje poprawa tej części organu, która jest chora, która ma jakieś tam niewydolności. Co ciekawego jeszcze powiedziała?
[22:59] - Dla mnie największym zjawiskiem i pomocą w życiu to było doświadczenie zjawisk takich właśnie duchowych, tych przekazów anielskich. Yy, bo doświadczyłam czegoś takiego jak boskiego strumienia energii i pozwolenie prowadzenia się tej energii. Jest to powiązane z intuicją. Ja jeszcze nie umiem tego tak nazwać, chociaż psychotronika próbuje tam ukierunkować. Jest to połączenie z wyższym ja, tak, tak, to jest troszeczkę określane. Jeżeli ma się dużo problemów i człowiek zaczyna tylko logicznie próbować rozumowo to rozwiązać na poziomie wiedzy, to nieraz trudniej mu to przyjdzie, niż gdyby właśnie się zrelaksował i zaufał właśnie tego, temu światełku wewnętrznemu. Te, właśnie te podszepty, yy, a moment tego nie zrobię. Zrobię to kiedy indziej. Czy zrobię to tak. Ludzie na różnych poziomach wiedzy nieraz mają tak ogromne sukcesy.
Właśnie tak popularnie to nazywane jest intuicją czy w biznesie, czy w wielu sytuacjach życiowych większe niż, niż ludzie, którzy mają bardzo dużą wiedzę. Tak jest podobno to wykorzystywane i no i myślę, że warto wtedy spróbować. I właśnie był taki okres, że kiedy, yy, potrafię odizolować troszeczkę-Te napięcia świata zewnętrznego i wyciszyć się, to mam świadomość, że nie ma problemu w życiu. Po prostu każdy dzień, każda godzina daje radość, uspokojenie, zadowolenie w życiu i pewność, że spotka mnie wszystko to, co najlepsze. Przeszłość zostawiłam też troszkę poza sobą i w tej chwili po prostu uważam, że jeżeli jest Bóg jest tak wspaniały i obdarza sam doskonały, no to dlaczego mam nie doświadczać teraz czegoś dobrego? Jakby od... Jeżeli było już źle, to uważam, że tylko teraz może być lepiej.
[25:18] - I słusznie uważasz, bo od nastawienia będzie bardzo dużo zależało. Teraz wspomniałaś, że słyszysz jakieś wewnętrzne głosy przypisując je aniołom, ewentualnie zmarłym czy Bogu. Czy dostrzegasz jakąś różnicę między nimi? Czy mają jakąś one jakąś barwę głosu? Rozpoznajesz jakiegoś identa w tych momentach tego przekazu? Czy to gdzieś się odbywa tak nie do uchwycenia wręcz?
[25:43] - Nie.
[25:43] - To jest tylko treść, a nie rozpoznajesz tego podmiotu, który tą informację ci daje, tą dają.
[25:50] - Najczęściej nie wnikałam w techniki i sposoby dochodzenia do takich stanów. To właśnie jest na takim subtelnym stanie duchowym, bez rozróżniania postaci. Często są bezosobowe, bez symboli. Takie właśnie tylko śladowe, bardziej odczucia powodujące wewnątrz powiązane właśnie z jakimś stanem zadowolenia, spokoju, ufności, że... I przekazów takich konkretnych, dotyczących pewnych sytuacji życiowych. Jak załatwiałam w Wiedniu konsultację medyczną, zjawił się chłopak, który medycynę studiował, a koleżanka, która ze mną była, mówi: „Ojejku”, mówi, „tak jakby anioł się zjawił”. Opinia była, nie wiedząc o moich modlitwach, prawda, o moich prośbach związanych z tą decyzją. I bardzo dużo nam pomógł, bo-bo dalej poprowadził wszystko. Mieszkanie. Jego mama była tłumaczką.
Cały proces konsultacji odbył się bez problemów. Bez problemów finansowych, bez problemów językowych. Dosłownie się wszystko samo rozwiązało.
[27:11] - Trafiłem kiedyś już na Twoją stronę i czytałem o tych zabiegach, które Ty robisz, jak również o tej prośbie o-o wpłaty pieniędzy na tą protezę, która by ci tak dużo pomogła. Mogłabyś coś bliżej o tym powiedzieć?
[27:24] - Zapraszam na stronę. Adres jest www.kopias.cba.pl. Opisane są tam poszczególne terapie, które wymieniałam wcześniej, ale rozszerzone, więc można sobie więcej poczytać. No mam też stronę wydarzeń na stronie Facebooka.
[27:47] - Jaka jest nazwa na Facebooku?
[27:50] - Mój profil na Facebooku jest Grażka Kopias.
[27:53] - No to chętnie zajrzymy tam.
[27:55] - Zapraszam.
[27:56] - Zapraszamy. Grażka Kopias. Na Facebooku dowiecie się Państwo wszystkiego o naszej Grażce, o naszym gościu, o jej planach, o jej marzeniach. Wszystkich zainteresowanych pomocą zapraszamy. Oczywiście nie będę mówił o szerokich portfelach, bo każdy wiadomo trzyma forsę dla siebie, ale może komuś zbywa. Ma zbyt dużo tych środków materialnych i wesprze koleżankę. W takim razie super była audycja, szczególnie te informacje się przydały. Jako ci aniołowie nam podpowiadają, jak postrzegają, bo to są te momenty, gdzie słuchać zawsze słuchało uważnie, dziwiąc się, jak to jest w ogóle możliwe. Każdy chciałby przeżyć takie sytuacje. Wielu z nas jest to dane i doświadczamy to.
Czas jak zwykle dobiega końca. Musimy kończyć. Ja Ci Grażyno dziękuję za ten wywiad. Miejmy nadzieję, że się zgłoszą ludzie, chętnie pomogą i że ta audycja przyniesie jakiś odzew. Dziękuję Ci jeszcze raz.
[28:49] - Dziękuję też bardzo.
[28:50] - A więc drodzy słuchacze, za tydzień kolejne wywiady. Do usłyszenia.
[28:55] - Jeżeli ktoś chciałby skontaktować się z naszym dzisiejszym gościem, zapraszamy na Facebooka. Szukaj pod nazwiskiem Grażyna Kopias.
[29:07] - Produkcja i realizacja Portal info www.info.org.pl.
[29:14] - Archiwalne odcinki audycji „Rozmowy poza ciałem” znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.radioparanormalium.pl, a także na forum portalu Info pod adresem www.paranormalne.eu.