[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała.
[00:16] - Po dwutygodniowej przerwie. Witam cię, patrzę. Radio Paranormalium, Radio Paranormalia. Wszystkich zainteresowanych forum Infra. Dzisiaj zadzwoniłem do naszych korespondentów pytając o nowości. Będzie więcej w audycji brało więcej osób udział i pierwszą jest Ewa. Co u ciebie Ewo ciekawego?
[00:39] - A tam jakieś tam. Ostatnio miałam jakieś OOBE, ale to takie nieciekawe jakoś te wszystkie.
[00:44] - Lubię, lubię nieciekawe.
[00:46] - Bo ja tam wiesz, ja tam zbyt wiele, zbyt wiele nie, nie podróżuję tak z własnej woli. No wiesz jak to. Jak mnie co zabierze to lecę. Jak mnie nie zabierze to nie lecę.
[00:58] - Gdzie zabrało ostatnim razem?
[01:00] - A ostatnio to mnie nie zabrało nigdzie.
[01:02] - W czasie ostatniego nagrywania nic?
[01:04] - Nieee, ostatnio to sobie tylko latałam jak taka menda, wiesz, po mieście po, po tym Wiedniu tyle sobie hasałam. Wiesz, bo z nudów tak wyleciałam to se latałam po tym Wiedniu, tak oto mnie nigdzie nic nie zabierało.
[01:16] - Jak się latało po Wiedniu fajnie było widać?
[01:18] - Fajnie, no bo wszystko widzisz tak fajnie z lotu ptaka. No więc jest pięk- No przeżywać można tak o wiesz, ja i tak przeżywam, bo jak się z góry miasto ogląda to jest piękne naprawdę można się zniżyć, widzieć, wiesz, ulice. No możesz widzieć sklepy nawet jak niżej podlecisz to wiesz, możesz nawet widzieć wszystko tak dokładnie. Ale no ogółem nic takiego, jakiegoś ponad zwyczajnego, nie.
[01:40] - Jak lecisz sobie po mieście i zoomujesz, podlatujesz do szczegółów architektury.
[01:46] - No pewnie, no pewnie. Ja do tych rzeźb takich. Takie rzeźby co mam na tych... Bo tutaj jest bardzo dużo budynków z rzeźbami, z tymi, wiesz, takimi gzymsami.
[01:55] - A sprawdzałaś, czy się pokrywają później z tymi prawdziwymi?
[01:58] - Czy ja sprawdzałam? No ja niektóre to znam ogółem, ale wiesz, ja nie, nie latam potem do danych tam dzielnic i nie patrzę, czy to się pokrywa, ale tutaj jest tego tyle, że ja po prostu bym chyba no nie, nie mogła tego dokładnie tak... Znaczy no mogłabym dokładnie zobaczyć, bo niektóre miejsca poznawałam, że w tych miejscach byłam. No nie, ale to być może było to, że z mojej pamięci coś zostało.
[02:21] - A czekaj ja mam takie pytanie.
[02:22] - Mhm.
[02:23] - Ciekawe, bo wiem, że sam jestem malarzem i interesuje mnie postrzeganie tych przedmiotów. Maluję je, obserwuję, wynurzkuję. Zastanawiam się nad tym, jak są skonstruowane. A więc tym. Jak ty je widzisz? Zauważasz jakąś różnicę między tą percepcją fizyczną w świecie fizycznym? Jak na przykład oglądasz fragment architektury, jak się pojawia obraz, czy widzisz go na wprost? Czy musisz go wyciągać jak gdyby z szarości?
[02:49] - Nie. Jak ja jestem w tym stanie takim, że latam po mieście. Naprawdę, ja nie wiem, bo niektórzy ludzie właśnie mówią, że albo coś źle widzą, albo jakoś wyciągają jakieś takie wiesz, mają problemy z postrzeganiem, tak?
[03:00] - Mhm.
[03:01] - A ja normalnie jakoś tak nie wiem. Wszystko tak wyraźnie widzę, że to jest dla mnie zaskakujące, no nie? I na przykład podlatywałam do tych rzeźb, bo one są piękne. Te gzymsy z rzeźbami są tak śliczne, tak piękne i one mi się zawsze, one mnie fascynowały, tylko one są wysoko, no nie? Wiesz, jak ja idę miastem, to one są wysoko i ja ich nie mogę oglądnąć z bliska, dotknąć. Ale wiesz, jak już tam sobie polatałam po mieście na przykład ostatnio właśnie polatałam sobie po mieście, to tak Schwarzenbergplatz. Tam mamy piękne takie ka-kamienice i tam mamy w ogóle trochę spo-zabytków. I ja wiesz, normalnie tak podleciałam sobie, tak patrzałam tam jakieś takie, wiesz, takie lwie twarze albo w ogóle twarze takie ludzkie, albo aniołów, tak? Ja to wszystko to normalnie tak z bliska oglądam w ogóle jakoś tak. No i wiesz, dotykać mogłam, tylko wiedziałam, że to ten dotyk nie jest rzeczywisty, bo ja nie czułam tego, nie czułam temperatury na przykład kamienia, to po prostu tak może bardziej zmysłowo dotykałam.
Nie wiem, po prostu, bo to nie był taki typowy dotyk, ale tak wiesz, tak ech.
[04:02] - Posługujesz się obrazami, bo byś mogła szczegółowo opisać różnice między tym właśnie widzeniem fizycznym, a tym poza ciałem.
[04:11] - Znaczy no różnica. Różnica poza ciałem jest taka, że ja to wszystko bardziej wi-widzę, bardziej y lepszy-
[04:17] - Szczegółowszym.
[04:18] - Lepsze. Tak. Bardziej widzę wyraziste, bo ja mam chyba ostatnio problem ze wzrokiem, tym moim fizycznym i widzę bardziej wyraźnie. Mogę nawet takie powiedzmy szczegóły sobie zapamiętać. Jakieś takie, takie detale, ale takie naprawdę detale, które bym chyba nawet z bliska tak jakbym trzymała to w ręku, to może nawet nie, nie potrafiłabym zapamiętać właśnie takich różnych detali. Wiesz, to są nawet wgłębienia, jakieś mikrouszkodzenia, takie znaczy nie mikro, no bo wiadomo, nie mam mikroskopu w oczach, ale takie, takie ma-minimalne uszkodzenia, jakieś odręby od, od pleśnia z kamienia, no nie? To ja to jakoś w niektórych właśnie tych gzymsach takich no nie za-zaobserwowałam. Zwłaszcza właśnie, że były uszkodzenia gdzieś tam na przykład na uchu czy na włosach, wiesz, tych, tych rzeźb, no nie? I ja to mam tak jakby w obrazie, w pamięci.
[05:10] - Udawało ci się kiedyś dotrzeć do twórcy tych rzeźb? Jakbyś się na przykład skoncentrowała i chciałabyś dostać jakąś informację, kto ją zrobił, ewentualnie jak się nazywała, w jakich okolicznościach powstawała ta rzeźba. Myślisz, że byś wyciągnęła jakąś-
[05:22] - Poczekaj, poczekaj chwileczkę, Zbyszek. Czy pro-próbowałam dotrzeć? Nie, nie, nie próbowałam, bo nie wiedziałabym nawet do kogo się z tym udać, wiesz? Znaczy wiem, że gdzieś to może w mieście szukać w AMicie jakimś.
[05:35] - Nie, nie mam na myśli w śnie, w czasie tego pobytu.
[05:37] - A to nie, nie. Nigdy nie próbowałam, nie.
[05:40] - Ja pamiętam, kiedyś interesowałem się malarstwem iluzyjnym. Wiem, że chciałem spotkać jakiegoś malarza i wyobraź sobie, że wylądowałem w jakimś takim wnętrzu przypominającym kościół, gdzie na takich stojakach z drewna malowali malarze obrazy na ścianach. I wyobraź sobie, że podleciałem do takiego gościa, który malował na ścianie obraz i malował tą przestrzeń, nad którym ja się górowałem.I mogłem podglądać. A to by znaczyło, że mi się udało. Ale wiadomo, że nie było tych palarzy, bo to byli jacyś tam ubrani tak renesansowo trochę. Gdzie ja w takim razie doleciałem?
[06:19] - W renesansie to ja jeszcze się nie przenosiłam, nie.
[06:22] - No takie renesansy jak ja święty.
[06:27] - Nie wiesz. Ja tak po prostu mało podróżuję. Oglądam dom.
[06:32] - Twoje opisy są fajne. Rzeczywiście tak po mieście polatać i z bliska obejrzeć.
[06:36] - Ja wiesz, ja bardziej jestem taka rzeczywista, więc co mi tam los daje, to ja to robię. Ja to bym najlepiej zawsze to bym szybko wracała do siebie na swoje śmieci. Nie można wrócić zawsze, kiedy się chce. Tak już tam się bujam, to tam gdzieś wylatuję i najczęściej ja do dzisiaj nie umiem przez ściany przechodzić przez twarde przedmioty. Najczęściej przez szyby przechodzę. No nie bo przez oczy. Planowałam sobie jakąś taką książkę napisać. Wiesz, nawet Jarek tak motywował. Nie no, ale ja tak myślę sobie dobra, mam parę doświadczeń, napiszę te parę doświadczeń. A co reszta?
To co książka będzie miała powiedzmy sto pięćdziesiąt stron do widzenia? Nie no to już w ogóle nie lipa.
[07:13] - No piszesz ładnie. To by było ładne. Gała Gazda.
[07:16] - Fajną przygodę to właśnie miałam wtedy, kiedy mnie tak właśnie wyfajdoliło w tą planetę. Tak fajnie leciałam, a widziałam ziemię z daleka, tak całą przestrzeń. Wiesz, tak mnie wsysało jak z jakiegoś odkurzacza. To było naprawdę fajne przeżycie. Nie niektóre rzeźby ja znałam. Wiesz, że mogłam to w umyśle stworzyć? Tak, bo niektóre znałam tak z widzenia, jak przechodziłam pewnymi tam ścieżkami. Nie, ale ja nie wszędzie byłam. Gdzie latałam, to ja bym mogła ewentualnie teraz się wybrać, tam przyjechać, zobaczyć, czy w ogóle to się pokrywa jakoś, czy w ogóle jest takie miejsce. I wtedy wiesz, do Masu leciałam.
On mi powiedział, że będzie ze mną w kontakcie i tak żeśmy się mentalnie tam zmówili. I jak jemu mówiłam, dokładnie opisałam mu całą jego okolicę. Wszyscy cieńko. No nie? On mówi No nie, to jest niesamowite. Ale wtedy jeszcze nie było tego Google Maps. Nic nie było, żeby zobaczyć. Nie było tego Street View, nic. To było. Przecież to było tam dwa tysiące jedenasty rok tego Street View to jeszcze nie było wtedy, wiesz, na tym.
[08:12] - Mhm. Halo?
[08:14] - No cześć, Myślałam, że to Miza.
[08:17] - No to Zbyszek nagrywa do audycji właśnie nagrałem Tamisię i zaprosiliśmy ciebie, żebyś nam opowiedziała dziesięć minut.
[08:25] - Aha. No to róbcie coś.
[08:27] - Nie, bo my się ciebie pytamy jak tam OBE.
[08:30] - A to się pytajcie.
[08:31] - A oczywiście nie ma powiedzieć, bo trzeba nagrywać. A więc dziewczyny, żadnych opowieści o modzie, sukienkach i bucikach. Eli jakie miałaś OBE?
[08:40] - Wszyscy biedę klepią. Zbyszek.
[08:42] - Co ci się przytrafiło ostatnio w OBE?
[08:44] - Powiem ci szczerze bardzo ważne rzeczy. Nie, to tak się nie da opowiedzieć. Ostatnie moje OBE są takie, że przestałam się gdziekolwiek udzielać. Intensywnie udzielać. Przestałam pisać. Przestałam na ten temat mówić do momentu, kiedy nie wyrobię sobie zdania na ten temat.
[09:09] - Zaraz, zaraz.
[09:11] - Tak, tak.
[09:12] - Nie wytrzymasz.
[09:14] - Oczywiście, że wytrzymam. Ja miałam dziwne rzeczy, ale ciężko mi jest to w jakiś sposób zaszufladkować. No ja to tam nie miałam dziwnych rzeczy nawet ja to miałam tylko takie zwykłe. Latałam po mieście do widzenia. Ja nawet z twoją córką coś miałam. Tak? Niesamowite.
[09:32] - Co ja powiem. Wyobraźcie sobie, że dwa dni temu śnię tam gdzieś śnię. No i Wolfgang namawiał mnie na wzięcie udziału w maratonie. No i puścił listę przyjąć. Każdy nie podpisywał, a kupę ludzi było. Napięcie takie bieganie, bieganie w maratonie mi utkwiło w pamięci. Ale że kolana obtłuczone. Stary jestem, więc myślałem, że nie dam rady. No więc jakoś się wycofałem w tym śnie z tego maratonu i następnego dnia wyobraźcie sobie dzwoni teściowa i mówi, że w Kaliszu mają wielką akcję, ponieważ mój szwagier i siostrzeniec biegną właśnie tego dnia w maratonie w Kaliszu.
[10:10] - Fajne.
[10:11] - Niesamowite.
[10:12] - A co chcesz zrobić za audycję w tą niedzielę?
[10:15] - No właśnie was puścić.
[10:17] - Już radzujesz chyba.
[10:18] - No co wiesz. Ewa opowiadała trochę o lataniu po Wiedniu.
[10:21] - No ja polatałam sobie po Wiedniu. No rozumiem. No, no i tyle. No i taka moja przygoda. Ja kiedyś śmigałam na Schwedenplatz, a nawet nie wiedziałam, że tam, że tam Dunaj jest kawałek. A potem. Potem się okazało, że tam jednak nie jest Dunaj, tylko kanał. Kanał. Skąd tam ta woda? Nie?
Jak latałam. Most. Zimno. Boże, gdzież ja lecę? Poleciałam na Schwedenplatz. O Boże, tam woda jest. Tam wody nigdy nie było widać.
[10:50] - Ja kończę z wami. Ani mi was nie było.
[10:52] - Wiesz co? Ty jesteś bezczelny. Dzwonisz do nas.
[10:54] - Nie nadajecie się do niczego. Cześć.
[10:57] - Cześć.
[10:58] - Halo, halo!
[11:00] - Witam Leon.
[11:01] - No witaj, witaj. Co tam ciekawego?
[11:04] - Brakuje mi z pięć minut o larwach do audycji.
[11:08] - Teraz?
[11:10] - Leonie, co ciekawego u ciebie odkryłeś jakieś nowe przestępstwa larw astralnych? A do słuchaczy muszę powiedzieć, że właśnie-
[11:18] - Odkryłem.
[11:19] - Są różne kogoś i pytam o nowości. Leon już jest trzecią osobą.
[11:25] - Więc no nie wiem, co teraz odpowiedzieć w tym momencie, jako że po prostu to się pomalutku kręci. No chyba coś było nowego, ale czy ja wiem? No musiałbym sobie przypomnieć. Zaskoczyłeś mnie, nie przygotowałem się.
[11:44] - Wyleczyłeś kogoś ostatnio? Gdzie masz sukces?
[11:48] - To znaczy mam takie sukcesy, że osoby, które skorzystały z mojej pomocy kilka lat temu, są powiem, osobami kontaktowymi. Ich znajomi poprzez te osoby trafiają do mnie. Bo jeżeli widzą, że tej osobie pomogłem, to dotyczy przede wszystkim bóli reumatycznych, które lekarze nie potrafili wyleczyć. No to jest efekt działania właśnie tych larw.Astralny, bo za każdym razem jak aplikuję opaski magnetyczne to czuję jak to przełazi do mnie. I ostatnio miałem problemy na przykład z bólami kciuków u stóp, więc zakładam magnesy i to znika. Ale pewnie to jest związane z tym, że dosyć dużą ilość opasek magnetycznych na bóle nóg i stóp już rozprowadziłem.
[12:43] - A śniło ci się coś fajnego?
[12:44] - Dzisiaj w nocy wysoko latałem. Bardzo łatwo i wysoko. Powiedzmy lewitowałem.
[12:50] - Nie zaczepiłeś się druty?
[12:52] - Nie, nie zaczepiłem o druty. Miałem obawy czy zeskoczyć, bo na takiej belce stanąłem, ale na samym końcu stwierdziłem, że mogę śmiało skoczyć.
[13:03] - Jak myślisz, czym są te sny nocne?
[13:06] - No to jest projekcja. To jest jakiś drogowskaz na przyszłość dla nas. Powiedzmy, że to nie są to bzdety, tylko my nie umiemy tego do końca zrozumieć, ale to jest nam jakby reżyserowane przez centrum jakieś tam astralne, powiedzmy kosmiczne.
[13:31] - Wiesz, co ludzie myślą, jak tak mówisz centrum astralne.
[13:35] - No wiem.
[13:35] - Centrum aż fizia.
[13:37] - Wiem, wiem, spotykam się z tym. No ale ja się tym nie przejmuję. Na pewno takie coś istnieje, jakkolwiek by to nazwał, bo w różnych religiach różnie jest to nazwane, nie?
[13:49] - Dobrze Leonie, cieszę się, że ci idzie. Zwalczasz te larwy. Dzięki Ci za uwagi i nowości. Jak coś odkryjesz ciekawego oczywiście daj znać.
[14:02] - No przemyślę to. Może coś sobie przypomnę.
[14:06] - No fajnie. Trzymaj się.
[14:08] - No cześć.
[14:09] - Witam panie Aleksandrze.
[14:12] - Dokładnie panie Zbyszku. Miło mnie słyszeć.
[14:14] - Nagrywam.
[14:16] - Po co?
[14:17] - Bo potrzebuję nowości. Co nowego?
[14:20] - Nie, Zbyszku, nie. Jakoś czekałem na ciebie tyle czasu. No stęskniłem się. Możesz to nagrywać Cały dzień był w dobrej formie, a za pół godziny coś mi tam przykleiło się. Muszę coś usunąć i to jest-
[14:32] - Aha, cię łapałem.
[14:34] - No.
[14:35] - Miał siwego wąsa ten, co cię złapał?
[14:37] - A nie mam pojęcia. Nie widzę ich wąsów. Dla mnie wszystkie jednakowe. Dla mnie zawsze jest to samo. Jak jest coś, to trzeba to usunąć i zapomnieć o tym i to wszystko. A kto to był i po co i tak dalej to już małe piwo.
[14:50] - Dobre nastawienie.
[14:52] - Dobre nastawienie, tak.
[14:53] - Wiesz co, ja ostatnio też wiele rzeczy sobie klarowałem, bo zawsze się tak stresowałem. Obserwowałem co kto pisze, co się dzieje, kto jak odpowiada, kto jakiś sceptyk, kto komu dogryza, że to wszystko nieprawda. I teraz dałem sobie spokój. Oczyściłem radię, posłuchałem, że pewnie padnę, jak będę tak dalej robił i od razu mi lepiej. Zająłem się jeszcze graniem i świat jest piękny.
[15:17] - Zbyszku, już to, co zacząłem grać na skrzypcach to jest dla mnie jest ogromnym, ogromnym, ogromna zmiana w twoim życiu.
[15:25] - Mhm.
[15:26] - To jest dokładnie to wejście w to piękne, które zawsze było tak tylko teraz jakby uzupełnienie malowania tym dodatkowym pięknym graniem.
[15:35] - Pięknym graniem.
[15:36] - Zbyszku, powiedziałbym ci, że tych zmian jest tak dużo, że szczerze powiedziawszy nie wiedziałbym o czym rozmawiać. Ogrom, ogrom zmian. Tak każdego dnia przychodzą nowe informacje, nowa wiedza, nowe jakieś zrozumienie i tylko nadążać, tylko to wszystko złapać.
[15:53] - Załap i przygotuj się na następną audycję.
[15:55] - Dobrze.
[15:56] - Wiesz co, ja ostatnio też testowałem całą masę rzeczy, ale już jakoś nie spisuję, bo czekam na efekt końcowy.
[16:03] - O i to jest to.
[16:05] - I zobaczymy jak to się w całości wszystko do kupy pozbiera. Bo tak, ale to może dopiero za rok coś wprowadzę, pewną zmianę i dopiero później coś się może stać ciekawego. Dobrze Aleksandrze, w takim razie dziękuję za wypowiedź. Jesteś kolejną osobą, która bierze udział w tej audycji.
[16:21] - Miło cię było słyszeć.
[16:23] - Hej, trzymaj się. Cześć. Witam Włodku.
[16:27] - Dzień dobry.
[16:28] - Dzisiaj czwartek, czwartek. Co nowego? Dzisiaj zbieram tylko nowości.
[16:34] - Dużo. Co do ciebie to już kilka razy mi dokładnie przeszło przez pićcie, żebyś przestał wchłaniać jakiekolwiek byty, bo nie radzisz sobie z ich jakby usuwaniem. One cię zjedzą. Więc to jest dane ci takie coś, że ty to robisz i lubisz przez swoje wcielenia, żeby żebyś się nie obronił przed nimi. To-
[16:55] - Ale jakoś tam żyję jeszcze.
[16:57] - Nie, nie chłopcze.
[16:58] - Co proponujesz? Jak się bronić?
[17:00] - No możesz włączyć się do medytacji. Przede wszystkim musisz świadomie sobie powiedzieć żadnych wcieleń nie wchłaniam, a te co mam odprowadzam, bo ty zamiast odprowadzać to je wchłaniasz do siebie, bo część ich w ogóle jest w nas, a część jest poza nami. I teraz ty, ale nie tylko swoje, bo ty wszystko wchłaniasz, co się wokół ciebie dzieje. Ja już widziałem takich ludzi. No uważaj.
[17:21] - Padli?
[17:22] - No i padli, bo tak dużo wchłonęli, że ich zabiło. Bo każde wcielenie daje czarną energię, jaką tam ma w sobie i jak zatruje organizm, to się umiera. To jest rak. To jest jakiś tam zawał czy coś. Przeważnie to są takie choroby długie, wiesz, nie tak nagle, ale to może być miażdżyca, wiesz, bo jak jest dużo brudu, to ci się odkładają w żyłach. W końcu ci się robią ci te bajpasy robią, a w końcu się nie da i kaput.
[17:47] - Jakbyś w mojej sytuacji zastosował tak zwaną terapię odprowadzania albo niewchłaniania?
[17:52] - No po prostu decyzja przede wszystkim. Potem najnowsze metody to są takie, że prosisz Wyższe Ja, żeby nie tak, że jak tam uczą w książkach. Prosisz, żeby Wyższe Ja cię wchłonęło, wręcz tak weszło, wzięło cię w ochronę, że jakby ono zeszło na ziemię do ciebie, a nie ty do niego do góry. Nie możesz być, bo jesteś za ciężki i wtedy ono jakby zacznie wchłaniać te twoje wcielenia. Tylko musisz energię wysyłać, czyli prosić go, prosić i jakby twoja twoja decyzja musi być, żeby ono mogło działać, bo ono jest jakby w pewnym sensie neutralne.Jeśli nie uruchomisz go, to nie może działać. Po prostu nie ma prawa głosu. Ale ma prawo pomagać, jak tylko ktoś poprosi. Masz tak robić. To tak. Ty działasz, twoja podświadomość działa i łączysz się podświadomością i świadomością fizyczną, jak gdyby.
Czyli jakby prosić, żeby cię wyższe ja wchłonęło. To niedawno się nauczyli. Straszliwe, wielkie w ogóle wyniki dają. Wtedy włączasz. I jeszcze co? Przez to, że się połączysz z wyższym ja, to łączysz się jeszcze z aniolem, z twoim opiekunem. On jest jeszcze potężniejszy niż ty, ale podświadomościami jak się połączycie i wyższym ja, to tak jakby... Widziałeś film ten „Avatar”?
[19:01] - Mhm.
[19:02] - Coś takiego, jakbyś był w takim robocie i ty malutki przez swoją małą podświadomość uruchomiłeś potężną siłę jeszcze większej nadświadomości, podświadomości tego opiekuna na przykład. Wtedy ty ruszasz mało rękami, ale on to, co ty chcesz, to łapie tymi swoimi potężnymi łapkami te wcielenia, ściska je miłością i one się odprowadzają błyskawicznie. Wtedy masz coś z jednym litrem energii odprowadzasz miliony wcieleń, a przed tym jednym litrem nie odprowadziłeś jednego. Może tam nie miliony, bo zależy jak to tam wygląda, ale setki czy tysiące. To ci radzę. A jak zrobisz, tak zrobisz. Jak będziesz na medytacjach, to mamy tu jasnowidów, będą ci pokazywać od razu, jak ci to wychodzi, gdzieś ci się, bo czasami się zaplączesz, coś ci przeszkadza, to my ci będziemy pomagać usuwać. Ale jak ty się nie pokazujesz, nikt cię nie będzie zmuszał, bo twoja wola tak samo jest ważna. I jeśli nie chcesz, to kto cię zmusza? No to koniec temu.
Teraz co chcesz na tej audycji.
[19:56] - Dobrze mówisz. Podoba mi się. Oczywiście obiecuję poprawę. Będę nie wpuszczał ni ciemników ani złych.
[20:04] - Polega życie na tym, żeby usuwać wcielenia, odprowadzać. Ale co jeszcze jest najważniejszego? Jeśli my odprowadzamy wcielenia, to my jakby absorbujemy ich moc. Oglądałeś film „Nieśmiertelny” czy coś takiego?
[20:17] - Mhm.
[20:18] - On ucinał łby tamtym swoim przeciwnikom i zbierał ich moc.
[20:21] - Za każdym razem, jak obetnę łeb twojemu staremu wcieleniu, będę pęczniał.
[20:26] - Bo tak. Ty odprowadzasz to wcielenie miłością poprzez siebie, wyższe ja i opiekuna. I ten opiekun i ty razem zmieniacie jego czarną energię w miłość. Bo to jest jakby kod. Oni kodują energię na czarno, pozbawiają jej miłości, a my kodujemy z powrotem w tej energii miłość. Jeśli ją zakodujemy do pierwotnego rozmiaru, czyli do miłości, czyli poziomu, czy jak mówić, tego, z czego zbudowana jest, to ona przywraca, przywracana jest jej miłość, bo żeby nie było miłości, to oni muszą tak jakby założyć osłony, które blokują dopływ miłości. Wtedy ona jest czarna i niszczy. Ale jeśli my odpowiednim działaniem, czyli dekodujemy i miłością taką jeszcze mądrzejszą od Pana Boga, od tych, tego opiekuna, od wyższego ja, bo potrafimy tamte, tamte kody rozpuścić, to wtedy to wcielenie zmienia się w energię miłości, nawet jak już nie jest świadome, bo straciło świadomość, bo była czarna. To jednak zmienia się w energię miłości i zasila naszą podświadomość. Nasza podświadomość na początku to jest taka, że milimetr nad czaszką.
Włosów nie widać, ale jak się odprowadzi milion wcieleń czy sto, czy tysiąc zależy ile tam masz, a jest ich tam miliony nawet.
[21:38] - A mówiłeś mi, że mam osiemnaście.
[21:41] - No to osiemnaście się uruchomiło, ale one się jakby uwalniają, wiesz? W jednym dniu się uwolni osiemnaście, w drugim dwadzieścia. W zależności od twoich możliwości. Jest ich coraz więcej i są coraz większe. Ale ty w międzyczasie odprowadzając je powiększasz swoją moc podświadomości i ona już ma większą siłę odprowadzania. Czyli im więcej odprowadzasz, tym masz większą moc, ale też dostajesz silniejsze wcielenia, które-
[22:04] - W OBM nazywamy to tymi zagubionymi aspektami.
[22:08] - Tak. To, to, to jest to samo. Tylko że one nie są tak za bardzo zagubione. One są bardzo precyzyjnie wyćwiczone, bo jak żyły, to ćwiczyły się w niszczeniu, w czarnej magii. I tak samo to robią w świecie duchowym jako już dusze. Jeśli to wcielenie żyło gdzieś na jakiejś innej planecie dwa miliardy lat temu, to za dwa miliardy wiesz, jak ono się nauczyło tej czarnej magii, jak ono cię może dopieprzyć? Bo ono cały czas się uczy, a jak ty się nie będziesz uczył, to mu nie dorównasz.
[22:35] - Dlaczego mnie ma dopieprzyć?
[22:37] - Jak jesteś z nim połączony bezpośrednio nitką, bo to jesteś. Bo co w ogóle są wcielenia? To jesteśmy my, tylko na różnych jakby czasach, ale rdzeń jest ten sam. To są takie jakby gałązki drzewa. Te wcielenia są gałązkami i jak są gałązkami i są z nami połączone, to nie ma możliwości ich odłączyć tak naprawdę.
[22:54] - Nie może być koleżanką albo kolegą?
[22:57] - Może, bo jakby miało miłość, to by rozumiało, co to jest miłość. By ci pomagało. Twoim zadaniem jest prowadzić go do miłości, bo jeśli któreś było w miłości-
[23:06] - A jak ucieknie następnego dnia?
[23:09] - Nie, jak mu się zmieni na, na świet-na takie świetliste i zrozumie, że błądziło, to ono będzie walczyło z tym złem, a nie będzie ci się zmieniało znowu. Nie ucieknie. Jak ma świadomość powyżej piętnastego pokuta, to zaczyna też rozumieć, co to jest zło, a co to jest dobro. A jak się ta świadomość podniesie do trzydziestego, dziewięćdziesiątego czy setnego, no to wtedy już jest tak twardo przekonane o miłości, że go nic nie ruszy, już go nikt nie ściągnie na czarną stronę. Natomiast te, co są ciemne, to one tak żyły i one po prostu są na tyle głupie, że nie wiedzą, że ci szkodzą. Myślą, że dobrze robią, bo one ci zabiorą energię. One chcą żyć. One by ci najchętniej to by ci zabrały ciało i weszły w nie. Tylko że są pewne prawa Boże i jakieś przepisy. I energia wierzy.
Ta li-ta linka, która ich łączy, nie jest tak silna, żeby mogli tego dokonać, bo tak to pierwsze z brzegu by cię załatwiło, nic by było po twojej inkarnacji, nie?
[24:00] - Coś jeszcze ciekawego wykryłeś ostatnio? Od ostatniej audycji, od tych odzyskiwania?
[24:04] - Że można się połączyć ze swoim opiekunem i wyższe ja, żeby weszło jak do ciebie, wzięło ciebie. Ono schodzi na ziemię i cię wchłania. To jakby ochrania swoją siłą. Tylko musisz o tym myśleć, bo jak nie myślisz, to ono tam odejdzie, bo to działa prawie przeważnie wtedy, kiedy się o tym myśli, bo ty odprowadzasz wcielenia przez swoją więź do wyższego ja. Bo jeśli wyższe ja wejdzie na ciebie, to każde wcielenie, które cię atakujeAutomatycznie wchodzi do myśliwego i wyższe Ja ma dużą miłość jeszcze połączone z opiekunem i go tą miłością rozświetla. I jak ono to wcielenie zrozumie, że źle robiło, to zacznie ci pomagać. A jak któreś jest takie, że już nie może zrozumieć, bo powyżej stu dwudziestego fokusa na minus, czyli poziomu świadomości, te wcielenia już są praktycznie nieodprowadzalne. Sto pięćdziesiąt, dwieście to już w ogóle nie ma.
[24:48] - Jak mierzysz te cyferki? Wahadełkiem?
[24:52] - Albo słyszymy od, od, od, od swojej podświadomości, która to sprawdza, czy jest na przykład nadświadomość sama albo wahadełkiem, albo jak mówię albo się. Jak ktoś widzi, to się mu pokazuje cyframi.
[25:04] - Mhm. No ciekawe.
[25:05] - No to zależy jakie kto, kto ma talenta. Tak. Ja to słyszę albo, albo bardziej wahadełkuję. Natomiast widzenie to mam takie błyski czasami, ale oni też się tam blokują, żebym tym widzeniem jak będę więcej widział, to więcej zrobię, a oni nie chcą się odprowadzić, więc dopóki nie są odprowadzeni, to nie rozumieją, że, że zło, że dobro to jest miłość i myślą, że dobrze robią. A jak się ich odprowadzi, to wtedy są po jasnej stronie i ci pomagają. Jak sobie weźmiesz wszystkie nagrome wcielenia, żeby się połączyć z twoją podświadomością, to się połączą i wtedy jakby w jedności odprowadza się następne. Rozumiesz?
[25:40] - Jak najbardziej.
[25:42] - To jest ta jedność, o której się mówi. Tylko że ta jedność, a praktyka, jak ją zastosować, to są dwie inne rzeczy. Po prostu klepie się od jedności, gada się o tej jedności, ale jak do niej dojść, to praktycznie logicznie tak po chłopsku nikt jeszcze nie powiedział. Ja to pomalutku odkrywam. Nie mówię, że wszystko wiem, bo nie wie się wszystkiego, bo nawet wszystkiego Bóg nie wie, bo on się też rozwidlia. Ale uczymy się, a im więcej się uczymy, tym mamy tą podświadomość większą, im więcej tych wcieleń odprowadz-
[26:12] - Jestem Włodek. I teraz tak opowiadasz jak ja przed laty, gdy zastanawiałem się i analizowałem te zjawiska, procesy umysłowe, ee, odprowadzania tych duchów. Masz takie zacięcie, że aż porażasz.
[26:25] - No słuchaj, no to co? Ty chcesz to słuchać? Czy cię poraża i tyle.
[26:29] - Ale ja nie mówię, że porażasz, że coś złego. Ja mówię, że po prostu promieniujesz entuzjazmem do tych, do badania tych zjawisk. No i dobrze, bo z czego wiesz, że interesujesz się tym?
[26:42] - Jakbym tego nie robił. Ja mam coś takiego, co się mi parę lat temu ujawniło, że ja fizycznie czuję te ataki wcieleń i przez nie łączą się inne duchy, które atakują, bo wtedy mają tą rureczkę wspólną.
[26:53] - A jak czujesz to? W jaki sposób?
[26:54] - Po prostu taki, że się kiwa czasami czasami po sklepie. Nieraz się w nocy budzę, głowa mnie boli, nogi tak mi też nagło świędzą, wtedy mnie strzelą. To blokują mi dopływ energii tej biologicznej, zielonej, takiej. A głowa no to zatoki i tak dalej. Wiatr w głowie. To żeby-
[27:08] - A jak reagujesz na myślakształty wytwarzane przez osoby, które cię odwiedzają czy myślą o tobie? Bo efekt powinien być właśnie taki, jak one wywołują taki efekt.
[27:18] - Można powiedzieć myślokształtem też, że jest twoje wcielenie, bo ono jest z energii. A myślokształt to jest taki bardziej bez duszy. To jest jakby robot bojowy czy tam pomocnik. Zależy do czego on służy. A różni się tym od wcielenia, że wcielenie ma tą świadomość boską, czyli jakby duszę, a ten myślokształt nie ma i można go spalić. Wcielenie natomiast jest przyjaźne, nie? I można go jakby rozpuścić w miłości, jeśli nie jest odprowadzalne. Czyli jeśli ma po-poniżej tego sto dwadzieścia, sto czterdzieści fokusa, to wtedy nie ma możliwości jakby mu świadomości zmienić na dobro. To go całkowicie zmieniasz w miłość i wchłaniasz, bo to jest twoje. Twoja podświadomość i ona na tyle, ile ono miało tej energii, ty powiększasz i możesz potem tą energią, dzięki której masz większą moc, następne większe jakby pokonać w nim tą, tą nienawiść, zmienić go w miłość i wchłonąć.
Ale te, które da się odprowadzić, to one są jakby osobnymi istotami, ale w jedności z tobą, czyli rurkami i w każdej chwili cię słuchają, przychodzą ci pomagać. Ale jakbyś był czarnym magiem, to nie pójdą, bo się boją, bo będzie źle. Czyli czarny mag to jest człowiek, który stosuje energię w celu uszkodzenia, a biały to jest taki, który stosuje energię w celu działania miłością i nawet tą czarną zmienia na miłość, a czarny jasno zmienia na, na, na czarno. No to, to jest przeciwieństwo.
[28:40] - Czy znałeś się kiedyś z kursem Bruce'a?
[28:43] - Tak, to prawie ten kurs przeszedłem.
[28:45] - Aha.
[28:47] - Nie byłem tam w Odoszewie na spotkaniu z nim. Kupiłem sobie jego płytę z trzema kolegami i żeśmy to ćwiczyli. No i wszystkie jego lekcje przeszedłem także, że nawet zacząłem widzieć dobrze, ale zacząłem odprowadzać. Pamiętam pierwsze takie działania to jak była ta, ten pierwszy tsunami, co dwieście tysięcy ludzi zginęło. To brałem w tym udział. To długo, bardzo długo tych dusz-
[29:09] - A w momencie jak zaczynasz odprowadzać, jak działa twoja percepcja? Na ile postrzegasz w tym, w czym bierzesz udział?
[29:16] - No raczej. Raczej postrzegam wszystko. Może nie tak do, do sztuki te dusze, co odprowadzam, ale mniej więcej wiem ile i gdzie je odprowadziłem, do jakiego poziomu. Wiem, które się odprowadza, a które nie. Ja sobie sprawdzę.
[29:31] - Nie, wiesz co? Chodzi mi szczególnie o to, jak odczuwasz i jak postrzegasz w ogóle tę całą akcję, w której bierzesz udział. Jeżeli na przykład robisz coś, masz do czynienia z jakimś odzyskiem, w jakimś stopniu możesz gdzieś w świecie fizycznym później uzyskać potwierdzenie tych swoich odzysków. Czy bierzesz tylko nadzmysłowo to, to, co postrzegasz i co widzisz?
[29:50] - W czasie odprowadzania, jeśli działasz miłością, to odczuwasz tą miłość jako radość. Takie, takie nabuzowanie dobrocią, wiesz? No a jak odprowadzisz to, to, to, to wiesz, że odprowadziłeś.
[30:00] - Jak chcesz poznać to?
[30:02] - To znaczy w świecie fizycznym, to tak jakby co się dzieje. Na przykład jak dużo swoich w ciebie odprowadzasz, no inne jak odprowadzasz to też, bo tam dostajesz za to profity od Boga, jakby tej więcej miłości, to znowu już więcej swoich odprowadzasz. To w świecie fizycznym zaczyna ci się ten świat lepiej materializować. Czyli im więcej wcieleń masz odprowadzonych, tym, tym mniej one ci blokują twoją wolną wolę. Wtedy coś takiego zachodzi, że masz na początku tam sprawdzalność swoich planów pięć, dziesięć procent, dwadzieścia. Należność tam sto procent, jeśli wcielenia by wyglądało, ale jak pracujesz, odprowadzasz, to to może dojść do osiemdziesięciu procent nawet.Może i stu, ale na razie nie spotkałem nikogo, kto miał sto. Ja tam dochodzę do siedemdziesiąt, osiemdziesiąt czasem. No jakby, jakaś nowa partia się uwolni, to mnie trochę przeblokują, przybrudzą, ale jak się oczyszczę, to mi wraca do tej stałej i tam jeszcze jakiś procent się podnosi. Bo wszystkim naszym działaniom i zbiegu naszemu i długości życia to właśnie wcielenia i te byty, które przez nie potrafią się do nas wsadzić i nas blokują. Zabierają nam energię życiową, bo same jej nie wytwarzają z energii tej biologicznej, tej takiej znaczy zielonej, takiej z roślin.
No to kradną gotową nam. Przez wcielenia, no bo inaczej też nie mają-
[31:10] - A po co by mieli nam kraść?
[31:13] - A dlatego, żeby żyć. Bo oni są cali czarni i tą naszą energią jakby leczą się i jedzą ją po prostu. No weźmy tych gadów, Reptilian czy jak ich nazywamy. Przecież oni tutaj tą planetę od wieków mieli czy jeszcze trochę mają w swoim jakby... No jesteśmy ich spiżarnią. Nie jesteśmy im potrzebni tak za bardzo fizycznie. Czasem jakieś doświadczenia robią, ale z tym fizycznie się nie spotkali i Bogu dziękuję. Ale duchowo to ich ciągle spotykamy i ciągle to jest. Takiego to zaraz poznasz, bo to jest taka zjadliwa nienawiść, że aż boli. Mnie to boli po prostu, jakby mnie ktoś oblał zimną, taką strasznie wrzącą jakąś cieczą, kwasem czy coś.
[31:49] - A człowiek nie może być taki wredny? Musi być Reptilianin zaraz?
[31:53] - No to właśnie są. Jest trzydzieści procent ludzi, którzy z nimi współpracują i jakby kłoneli ich wcielenia, czyli dusze po kawałku siebie. To im daje taką moc tego zła i wspólnie sobie działają i wtedy nie stajemy w końcu dobrze. Dlatego trzeba nasze wcielenia odprowadzać, bo każde odprowadzone też zwiększa u nas ilość miłości. Bo jak jej mamy odpowiednio dużo tej miłości i odpowiednio jakby jasno świecące, czyli no każdy ma jakąś tam żarówkę w sobie. Powiedzmy, że masz żarówkę jednowatową i jeszcze na pół mocy idzie, to ona ledwo jarzy. No to taką miłością Reptiliana nie, nie pokonasz. Ale jak masz stuwatową i jarzy na cały regulator, to jak naświecisz tym światłem na Reptiliana, to on po prostu też się nie odprowadzi, bo on jest na minusie tysiąca po prostu. To go po prostu rozpuścisz i jego energię odzyskasz i sobie ją weźmiesz do swojej podświadomości. Już jesteś mocniejszy o energię, jaką miał Reptilianin.
Z tym że to to potrafi, no może ja wiem, z dziesięć osób, piętnaście na ziemi ich rozpieprzyć. To tak na amen, że już śladu po nim nie zostaje, tylko-
[32:55] - Włodku, dziękuję ci. W takim razie trzymaj się i spotkamy się następnym razem. Może wtedy dokładnie powiesz, jak medytować, jak odzyskiwać. Też jestem tematem zainteresowany. Mam w tym jakieś tam swoje sukcesy i chętnie bym się wymienił uwagami. Dzięki ci Włodku.
[33:12] - Ja również dziękuję bardzo, że dzięki tobie coś tam ktoś się po prostu dowie i być może skorzysta. A jak nie skorzysta, to przynajmniej będzie wiedział, bo wiedzieć, a skorzystać to jest różnica myślę.
[33:23] - No to fajnie. Więc ludzie wiemy i korzystamy. W takim razie trzymajcie się i do usłyszenia za tydzień. Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl. Archiwalne odcinki audycji „Rozmowy poza ciałem” znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.radioparanormalium.pl, a także na forum Portalu INFRA pod adresem www.paranormalne.eu.