[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała. Witam słuchaczy. Po raz kolejny dzisiaj gościmy Jarka i Wojtasie z Londynu.
[00:22] - Dzień dobry.
[00:23] - Witam was panowie.
[00:23] - Dzień dobry. Witamy, witamy.
[00:25] - Kontynuujemy rozmowę, którą zaczęliśmy w tamtym tygodniu.
[00:29] - Jeszcze mieliśmy takie dosyć brutalne, że tak powiem, odpowiedzi na temat zła i dobra, prawda? Czyli niedawno, które po prostu pokazują, jak naprawdę jest, że zło i dobro są tylko i wyłącznie fikcją. No ich nie ma. No ich nie ma. Po prostu zło i dobro nie istnieje tak naprawdę.
[00:48] - To jest z naszego poziomu tylko.
[00:50] - Tak, tak. To jest tylko... Nie no oczywiście. To jest tylko punkt patrzenia, tak? Sposób postrzegania. Natomiast nie ma czegoś takiego jak zło i dobro.
[00:58] - Aczkolwiek-
[00:58] - Z kościoła. Aczkolwiek zło osobowe jako byty istnieją w tej sferze przyczynowej, także jego nie ma na wyższym poziomie, ale na poziomie takim mentalnym i przyczynowym ono istnieje nawet jako osoby.
[01:13] - Wydaje mi się, że to są po prostu byty, które-
[01:15] - Tak, tak, tak.
[01:16] - One się wkręcają w to.
[01:17] - Tak, tak, tak. I one na tych, na tych, na tych poziomach. Ja jeszcze kiedyś, kiedyś o szatanie śniłem i pierwsze co mi przewodnik powiedział to, że on może tylko wejść ze mną w kontakt, szatan, pod warunkiem, że ja wyrażę na to zgodę. Wystarczy nie wyrazić zgody i w zasadzie jesteśmy odcięci od tego rodzaju bytów.
[01:39] - A jak nie będziesz chciał i powiesz, że wyrażam zgodę. Co się stanie?
[01:42] - Ale właśnie tu jest ten podstęp, że możemy mieć dość negatywny taki zasób energii w sobie, który nieświadomie spowoduje, że my tą zgodę wyrazimy.
[01:53] - Wiesz jak jest ciekawie fizyku? Jeżeli ja na przykład się na kogoś wkurzę, nie powiedzmy jak ktokolwiek się na kogoś wkurzy, zachowuje na przykład w ciele fizycznym spokojną postawę, nie rusza się, ale bardzo często ten jego protest czy ta złość manifestuje się w ten sposób, że jego ciała subtelne, włącznie z ciałem mentalnym, potrafią wylecieć i struć kogoś.
[02:12] - Tak.
[02:13] - Natomiast jeżeli ktoś jest świadomy poza ciałem, na przykład w ciele astralnym i on również wyraża protest, nie zgadza się. To w tych wyższych planach ten protest przyjmuje konkretną formę. On się tam broni, on tam łapami macha, bije się, rozpycha.
[02:25] - Oczywiście. Słuchaj-
[02:26] - Nie da się po prostu w niego wejść, bo on może mówić buzią, że się zgadzam, ale wewnętrznie-
[02:31] - Tak, tak.
[02:31] - Nie chce.
[02:32] - Ale, ale, ale zobacz, jeżeli na przykład wchodzisz w bliski kontakt z kimś taki werbalny i ktoś na ciebie wrzeszczy, to czujesz uderzenie w brzuch. To fizycznie się to, to czuje. To nie jest tak, że to są tylko słowa.
[02:44] - A jak ktoś pluje?
[02:45] - No to już trzeba się o-ocrzeć jakimś mankietem.
[02:49] - Sam osobiście jestem dosyć wrażliwą osobą i jeżeli mam do czynienia z kimś, kto jest, ma bardzo wielki pas i jest bardzo agresywny i bardzo zły. Jak nawet już gdyby tracę z nim kontakt, prawda, no to jeszcze długo odczuwam to jako stres, prawda? Myślenie o tym, zastanawianie się i takie wewnętrzne rozdrganie i-
[03:07] - Oni biją wtedy łapami machają.
[03:10] - No tak, no nie, złe, złe samopoczucie jest przez długi czas jeszcze.
[03:14] - To jest taki rodzaj opętania.
[03:16] - W czasie rozmowy nie fizycznymi ciałami machają.
[03:19] - Tak, tak, tak i często pozostają przy adwersarzu dość długo potem.
[03:23] - To jest tak, że nieraz ja miałem też takie sytuacje w życiu, że z kimś się pokłóciłem. A czy... Już nie mówię, to niby jacyś moi wrogowie, ale na przykład pokłóciłem się i starałem się, jak gdyby nie wiem, wyjaśnić sytuację i pisząc taki list mentalny w głowie do danej osoby. No i potem, jak gdyby drugi raz się spotykałem z tą osobą, to w ogóle już nawet nie było tematu. Nie wracajmy do tematu, jest bez sensu. Nie ma w ogóle o czym rozmawiać.
[03:48] - Oszołomieś. Ja miałem ostatnio taką przygodę. Wyszedłem z ciała, kolega został przed laptopem. Ja akurat poszedłem poza ciałem, już na pierwsze piętro. Nie wiem, jak to się stało, ale jakoś tam się ocknąłem w fizycznym ciele. W każdym razie drę się poza ciałem znowuż kolegi, żeby do mnie przyszedł. On powiedział tak. Nie wiem dlaczego wyłączył komputer i poszedł po prostu do góry, na pierwsze piętro do mnie. I zastanawialiśmy się później, jak to się stało, że on nie słysząc mnie wykonał jak gdyby moje polecenie. Zamknął laptopa nie wiedząc dlaczego i po prostu zmierzył na pierwsze piętro.
Do mnie przyszedł. Zobaczcie jak to dziwnie działa.
[04:19] - Tak, na wszystkich płaszczyznach tak działa. I my tak właściwie tak jak mówiliśmy, jesteśmy połączeni wszyscy z sobą. To jest jakaś... To też jest i przestroga, to, co mówimy, bo tak naprawdę wszyscy jesteśmy jedną świadomością. Bo to nie jest tylko tak, że my się tam z sobą zderzamy jak bańki mydlane, tylko z tamtej drugiej strony to my raczej jesteśmy tymi terminalami tej jednej świadomości i to przez nią mamy kontakt z sobą.
[04:46] - Jeszcze z biegiem czasu i postępu technologicznego coraz bardziej się nasze, ta sieć się zacieśnia, prawda? Jest chociażby internet, który jest co prawda technologicznym wytworem, ale jednak spowoduje, zauważcie połączenie się większe tych rozdzielonych bytów, którymi jesteśmy, prawda? Bo gdyby nie było internetu, to byśmy w ogóle o sobie nie wiedzieli, a co najwyżej mógłbym przeczytać jakąś książkę Jarka, ale gdzie w życiu, mieszkając w Londynie mógłbym z nim śnić? No może bym tam przez telefon z nim mógł-
[05:14] - No tak, ale to jest mało wykonalne oczywiście.
[05:16] - No ale jest jak gdyby ten Jarek na przykład nie wiem, czy pozwolę sobie wspomnieć o tym twoim-
[05:21] - Proszę bardzo, sobie wspomnij.
[05:24] - Wizji, że w przyszłości ludzie będą bardziej zbitą masą i bardziej-
[05:28] - Jedną świadomością.
[05:29] - Jedną świadomością i że taka jest przyszłość niestety, która tutaj czeka nas na ziemi. Ale ktoś może powiedzieć, że to nie, to jest niemożliwe, tak nie może być. To jest złe i w ogóle. Ja też na przykład ja jestem w ogóle przeciwnikiem lewicowego spojrzenia, nie jest- jestem przeciwnikiem socjalizmu, komunizmu i tak dalej, ale świat do tego tak naprawdę dąży i nie da się tego zatrzymać. To jest już taka machina, która jest puszczona w ruch i to po prostu stanie się prędzej czy później. Tego się nie da uniknąć. Po prostu socjal-
[06:00] - Muszę wam powiedzieć, że ja ten temat w tej trzeciej, czwartej książce mojej opisałem dość dokładnie i nie jest to nasz wybór. Także to dlatego się tak dzieje, że to nie zależy od nas. To jest nam narzucone, nazwijmy to z góry. Taki plan jest.
[06:16] - Ale tak zmienia się. Coraz mniej jest introwertyków, ludzie są coraz bardziej ekstrawertyczni.
[06:22] - Wręcz ekspansjonistyczni.
[06:24] - No dokładnie. No opisują wszystko, co robią na, na Facebookach, na portalach różnego typu.
[06:29] - W telewizorze opowiadają najróżniejsze historie.
[06:32] - Ja na przykład jestem zupełnie od tego daleki w porównaniu do mojej żony, która non-stop robi jakieś vlogi, opowiada coś ludziom i tak da-- chociaż Asia tak nie robi tego tak bardzo jak niektórzy ludzie. Nie ma tak na Facebooku tak dużo informacji. Ona nie pisze o tym, co właśnie dzisiaj zjadła na obiad, ale często mówi tam o jakichś swoich zakupach, o jakiejś tam swojej przygodzie, którą tam miała czy coś w tym stylu. Jak gdyby, ale dzieli się tym z milionami osób. No każdy może jak gdyby się do tego podpiąć, może to usłyszeć, może jak gdyby się o tym dowiedzieć. To samo dzieje się z rządem. Rządy już tylko chcą wiedzieć dokładnie, o czym my piszemy, gdzie do kogo piszemy dokładnie.
[07:08] - A masz jakieś tajemnice?
[07:09] - Ja nie. Wiesz co, Zbyszek? Ja nie mam tajemnicy, tylko ja jestem introwertykiem. Jestem silnym introwertykiem. Rozumiesz? Ja nie lubię się dzielić z innymi. Ja lubię grupę, ja lubię ludzi. Ja lubię kontakt z innym człowiekiem. Ale w pewnym momencie u mnie następuje coś takiego, że jest przesilenie tego. Ja muszę się wycofać.
Ja muszę pobyć sam z sobą w swoim wewnętrznym świecie. Ja wolę poczytać książkę, zagrać w grę, nie wiem, porobić coś bardziej takiego. Nie wiem. Nie lubię się też dzielić. Nie lubię też występować w jakichś tam no, powiedzmy. W przypadku tej audycji to jest bardziej wyjątek, prawda, że zrobiłem? Ale Asia-
[07:41] - Na razie wyjątek. Za jakiś czas okaże się, że to jest reguła.
[07:45] - Nie no, ale Asia na przykład mnie często namawiała do tego, żebym uczestniczył w jej programach na YouTubie. Ja nie lubię tego, ja po prostu tego nie chcę. Jest jak gdyby to. Ja nie chciałbym być nigdy aktorem, osobą publiczną. Mnie to tego odtrąca. Rozumiecie? Są ludzie, którzy chcą. Chcą się pchać na afisz. Chcą być jak gdyby. Bierzcie mnie takiego, jaki jestem.
Pójdę do domu Big Brothera. Oglądajcie mnie dwadzieścia cztery godziny na dobę. Wszystko zrobię, bylebyście widzieli, że ja mógł być na waszych oczach, no nie?
[08:10] - Ale za jakiś czas może się okazać, że wcale się nie będziemy wiele różnić od nich. Może o czym innym będziemy rozmawiać, ale, ale też pewnie publicznie to będziemy coraz bardziej robić.
[08:21] - Panowie, mam jeszcze do was jedno pytanie. Mówicie o śnieniu. Macie ciekawe przygody. Wiecie, jak zachowują się ciała niefizyczne, że następuje rozdzielenie. Czy rejestrujecie coś w świecie fizycznym? Te ciała niefizyczne, jakieś akcje, jakieś dziwne sytuacje przeżywacie w tym świecie fizycznym. Coś, co jest przybliżone do tych właśnie waszych akcji w śnie.
[08:40] - Ja ci powiem to ja już dawno zauważyłem, że nastrój snu bardzo ma dużą korelację z tym, co się wydarzy następnego dnia. My wchodzimy we śnie oprócz tego, że w jakieś pasmo informacyjne, akurat pytając się o to, co nas obchodzi w tej chwili, nie zdajemy sobie sprawy, że często takie pytanie wynika właśnie z tego, że wyczuwamy nieświadomie jakiś nurt, który da nam na to odpowiedź. To jest, wiesz, Jung tej koincydencji nie wymyślił przypadkiem. Te koincydencje są znane od wieków i tak naprawdę my się poruszamy w strumieniach świadomości. Także zadając pytanie przed snem antycypujemy to, co się właściwie zdarzy następnego dnia, bo to jest ten sam strumień. Także jeżeli nam się wydaje, że to jest wszystko oddzielne, to jesteśmy w bardzo grubym błędzie.
[09:30] - Mogę tylko powiedzieć, że ja odczuwam jakieś takie rzeczy w sposób, przynajmniej do tej pory odczuwałem w sposób dosyć nieciekawy. Na przykład jeżeli ja rozmyślałem czasami ja dużo, ja dużo jeżdżę, jestem kierowcą, pracuję jako kierowca i dużo jeżdżę sam, prawda? I czasami wchodzę na jakieś takie tematy i rozmyślenia, na przykład o Bogu i o takich bardzo abstrakcyjne tematy, prawda? Na przykład ostatnio myślałem, jak to jest, że na przykład dobrze, ale może to jest tak, że my jesteśmy częścią tamtego większego atmana, atmana jest częścią źródła, a może źródło znowu jest częścią jakiegoś innego atmana, tamten jest z innego atmana i to jeszcze tak naprawdę do tego końcowego, ostatecznego źródła jest jeszcze gdzieś daleko. Że my może gdzieś tam nawet spotykamy, gdzieś wiemy, myślimy o tym źródle i tak dalej, ale może jeszcze to jest w ogóle początek jakiejś no, niesamowitej sieci, jeszcze nieskończonej. No i tak czasami mam takie coś, że przy takich myślach, przy takich rzeczach ja dostaję dosłownie fizycznych ataków paniki. To znaczy nagle zaczynam jak gdyby tak odlatywać i strasznie się zaczynam tego bać, ponieważ wiadomo, ja jeszcze jestem w samochodzie, prawda? Czy prowadzę samochód. Boję się, że po prostu będę jakiś wypadek czy coś. A poza tym w ogóle ta sytuacja jest taka niemiła i nagle przestaję tracić jak gdyby poczucie swojej jaźni i rozpływam się i to-
[10:51] - Maria
[10:51] - Nachodzi mnie taki lęk i ten lęk się staje coraz silniejszy. To już jest wtedy atak paniki.
[10:57] - A to ja ci powiem, że Zbyszek w takim wypadku wychodzi i zostaje za samochodem.
[11:02] - No, no ja. Wiecie co? Być może, że to są jak gdyby ja wychodzę może wtedy z ciała i tak dalej. Ja podejrzewam.
[11:08] - Jesteś bliski.
[11:09] - No jestem bliski, ale jak gdyby no boję się tego na tyle, że będąc w tym-- a to mi wychodzi w samochodzie najlepiej, tak? W łóżku tego bym nie osiągnął.
[11:18] - Monotonia i długa jazda.
[11:19] - Monotonia. Tak, tak.
[11:20] - Ale to jest bardzo niemiłe. Ja po prostu bardzo jak gdyby potem długo dochodzę do siebie. Czasami po prostu nawet mówię: a muszę, nie wiem. Zadzwonię do żony, porozmawiam z nią, żeby jak gdyby wrócić na ten, to gdzie jestem, tak?
[11:34] - Zacznij śpiewać.
[11:34] - Do tego otoczenia.
[11:35] - Zacznij śpiewać jakąś piosenkę, która zmieni ci w ogóle cały tok rozmyślania, bo wtedy wiążesz to, te ciała niefizyczne.
[11:41] - To słuchajcie, to jest analogia-
[11:43] - Śpiewaj.
[11:44] - Z maszerowaniem wojska przez most. Bo tak samo wchodzi się w takie wibracje, które mogą spowodować wyjście z ciała, więc trzeba coś wprowadzić, jakiś fałszywy krok w to.
[11:54] - No to ja jeszcze. Ty, Zbyszek powiedziałeś teraz o tym śpiewaniu, to wam coś powiem jeszcze ciekawego, o którego oso-Ostatnio słyszałem na YouTubie, bo też słucham dużo gościa od boskiej cząsteczki LSD i-
[12:06] - Hoffman.
[12:08] - Nie Hoffman, nie Hoffman to jest inna, ale-
[12:09] - A! To ty mówisz o tym od nie od LSD, tylko jak DMT.
[12:15] - DMT. DMT. W każdym razie on mówi o narkotykach i tak dalej. Przepraszam. Psychedelikach. Przepraszam. Narkotyki to nie są. O psychedelikach. I on mówi na przykład-
[12:24] - Teogenach.
[12:24] - Bawiłem się trochę psychedelikami i miałem dwa razy czy trzy razy miałem tak zwanego bad tripa, a jeden raz miałem takiego zwanego naprawdę bad tripa, który no skończył się mało nie tragicznie, ale jakoś z tego wyszedłem, aczkolwiek było to jedno ze zdarzeń w moim życiu, które wstrząsnęło mną i od tego czasu przestałem w ogóle tego dotykać. W każdym razie było to niesamowite doświadczenie, które pamiętam do dzisiaj. To, co tam się działo, to tam się wszystko działo, jak gdyby tam co chwilę byłem poza i byłem w ciele i na zmianę i sznurówki z butów zamieniały się w węże i w ogóle i wszystko. I radio do mnie mówiło i-
[13:02] - Klasyka gatunku.
[13:03] - Tak. W każdym razie tak, ale słuchajcie, co właśnie, właśnie powiedział à propos tego. Jedna z metod na uwalnianie się z bad tripa. Jeżeli ktoś weźmie na przykład taki mocny jakąś ayahuascę czy coś tam, coś tam, no jak w sposób się po prostu uchronić się tego bad tripa. I on mówi, żeby jak się zaczyna coś takiego, to by zacząć śpiewać.
[13:23] - No tak.
[13:23] - Także też to, co Zbyszku powiedziałeś, to jest ciekawe.
[13:26] - Ale ja tej na tej anałasce się nie znam.
[13:29] - Ayahuasca. A nie, nie, ja-
[13:30] - Ale metody są te same.
[13:32] - A mówię to jest alegoria do tego, co ty powiedziałeś. Jak gdyby psychodeliki, bo często mylone z narkotykami, są tak naprawdę substancjami, które zmieniają twoje-
[13:40] - Chemię mózgu.
[13:40] - Twoją percepcję, tak. I powodują to, że wychodzisz z ciała. Czy jesteś jakiś inny, czy twoja świadomość rozszerza całkowicie i tak dalej. Jesteś na to nieprzygotowany tylko i dlatego w takich momentach, gdy jesteś na to nieprzygotowany, możesz doznać takich lęków. Ja na ten temat już dużo słyszałem, czytałem i tak dalej, i tak dalej. Nie trzeba być na ten temat specjalistą. Tak naprawdę to się niewiele różni od tego, co my robimy, tylko tam wywołujesz to przy pomocy-
[14:06] - Lawinowo, lawinowo.
[14:06] - Tak. I tam nie ma czegoś takiego, że jak się przestraszysz, to wrócisz do ciała. Nie. Tam po prostu jak się przestraszysz, to jeszcze ten lęk cię bardziej wciągnie i jeszcze głębiej w to wejdziesz. Ten lęk będzie się pogłębiał i pogłębiał. Będzie powtarzalność sytuacji. Zapętlisz się może. Pomyślisz, że jesteś już właściwie w piekle, bo takie właśnie myśli też kiedyś miałem.
[14:26] - Także. Także zachęcajmy wszystkich do unikania takich eksperymentów, a zachęcajmy do śnienia i-
[14:34] - Dokładnie.
[14:34] - OOBE podróżowania.
[14:35] - Dokładnie. Zdecydowanie. Jeżeli ludzie chcą zobaczyć coś, coś ponad, rozszerzyć swoją świadomość. Narkotyki nie są dobrym, dobrą rzeczą do tego. Oczywiście ja nie twierdzę, że one nie mogą ku temu służyć, bo mogą. Ale to musi być pod okiem naprawdę jakichś fachowców, ludzi, którzy wiedzą i cię do tego przygotują, prawda? Nie z filmu.
[14:56] - Ale zwróćcie uwagę, że też szczególnie chociażby ta ayahuasca czy inne specyfiki podobne do LSD, tego już syntetycznego. One były zawsze stosowane w kontekście religijnym, w oprawie zbiorowości, rytuału. Nastawienie było zupełnie inne, boskie, a teraz robi się to rekreacyjnie albo z ciekawości w podłym miejscu, w ukryciu, w stresie, często w poczuciu odrzucenia. I efekt wiadomo, jaki takiej, takiej podróży będzie.
[15:26] - O psychedelikach ogólnie można powiedzieć tylko tyle, że są pierwsze są naj-- bardzo mało zbadanymi substancjami. Z tego względu, że w momencie, gdy nastąpił postęp technologiczny, jak gdyby rządy i wszystkie organizacje i ludzie są bardzo do tego negatywnie nastawieni, że zablokowali możliwość badania tych, tych substancji. A te substancje są wbrew pozorom bardzo korzystne. I one nie są też tutaj na ziemi przez przypadek, bo wszystkie te sytuacje psychodeliczne rosną naturalnie, prawda? Jeżeli ktoś, kto tworzył planetę i z myślą o nas, o ludziach tak dalej stworzył, tworzył te rośliny, to nie stworzył tego przez jakiś nie wiem, zupełny przypadek. To było stworzone celowo.
[16:07] - Trzeba dodać jeszcze, że my mamy też specyficzne receptory w mózgu, a nawet tak jak pewne substancje, chociażby DMT w małych ilościach produkuje organizm.
[16:16] - Dokładnie. Znaczy w ogóle w móżdżku człowieka jest worek wypełniony DMT, który najprawdopodobniej służy w momencie śmierci jest wyzwalany. Służy on do złagodzenia efektów śmierci, czyli zamknięcia ośrodków bólu, nerwów i tak dalej. Zmniejszenia stresu śmierci. Nie zawsze ten worek prawdopodobnie też pęka, ale gdy pęka, ludzie mają takie bardzo kolorowe wizje i wychodzą bardzo szybko na jakieś tam tunele i tak dalej, i tak dalej. I w tym jak gdyby ten DMT prawdopodobnie uczestniczy, ale jest tak Jarek mówił marihuana czy-
[16:50] - Opiaty.
[16:51] - Opiaty i tak dalej. Dokładnie. Mamy receptory w mózgu, które nie służą niczemu innemu, jak tylko temu, żeby przyjmować te cząsteczki. Nawet jeszcze jest to do tego stopnia, że jeżeli na przykład weźmiesz jakikolwiek opiat, to przy pierwszych paru razach prawdopodobnie nic nie poczujesz. Dlatego, że jak gdyby musisz na początku pobudzić te receptory i musisz nauczyć, jak gdyby mózg z nich korzystać. Dopiero po tym, jak on mózg się nauczy używać tych receptorów, następuje taki wybuch i następuje ta, ta można powiedzieć faza, prawda? Czyli jak to ludzie nazywają. Ale badania wielu substancji są prowadzone tylko w tej chwili w sposób garażowy, ale dochodzą do niesamowitych rzeczy. Na przykład, że można wyleczyć depresję przy zażyciu prawdopodobnie dwóch, trzech tabletek i niepotrzebna byłaby do tego żadna psychoanaliza, nic, tylko zażyłabyś dwie, trzy tabletki.
[17:38] - Prowadzono też taką terapię na weteranach amerykańskich w stanie szoku pourazowego. To właśnie ekstazy. Po kilku dawkach właściwie szok bojowy mija.
[17:50] - No. One są bardzo, bardzo ciekawymi substancjami, dlatego że są jak gdyby, powiedźmy naturalne nawet. Występują w naszym organizmie, więc one nie są czymś złym albo czymś negatywnym dla, dla człowieka, tylko nieumiejętność ich wykorzystywania albo wykorzystywanie w taki sposób, jak Jarek mówił, bez odpowiedniego przygotowania i tak dalej. Czyli tak zwane, bez tak zwanego setupu, prawda? Czyli cały ten obrządek, który był kiedyś wykonywany przez szamanów, gdzie oni siadali do ogniska, najpierw palili fajki, rozmawiali, dyskutowali, jeszcze wcześniej tańczyli.
[18:19] - Było to w atmosferze przyzwolenia, a wręcz wizja była pożądana, oczekiwana przez wszystkich.
[18:25] - Dokładnie. Było to grupowe. Był ktoś, kto tym jak gdyby zarządzał. Był ktoś, kto jak gdyby to kontrolował. W wypadku, gdy ktoś na przykład odlatywał, jest, miał ten, ta osoba miała na tyle wiedzy, żeby go umieć ściągnąć jak gdyby zbyt dalekich terenów, gdzie on jak gdyby odpływał. Także to wszystko miało ręce i nogi. W tej chwili, jak gdyby ludzkość odwróciła się od tych używek, aczkolwiek już z powrotem następuje. Używek. No znowu używam no psychodelików, ale następuje powolny powrót. Już coraz więcej-
[18:55] - Ale, ale zwróćcie uwagę, że właściwie to samo się dzieje z OOBE, ze śnieniem. Właściwie jesteśmy w grupie ludzi, którzy uważani są za wariatów, a wręcz za ludzi łamiących tabu jakieś społeczne. To jest tak naprawdę nic innego. Jesteśmy jeszcze nieakceptowalni w tym, co robimy.
[19:14] - Tak. Czas oczywiście przeleciał. Druga audycja dobiega końca. Dziękuję wam bardzo panowie i do usłyszenia.
[19:19] - Dziękujemy bardzo. Było nam miło wystąpić w radiu.
[19:22] - Bardzo było miło mi również.
[19:24] - Do usłyszenia za tydzień.
[19:25] - Do usłyszenia.
[19:26] - Do usłyszenia.
[19:28] - Do usłyszenia.Produkcja i realizacja: Portal Infra www.infra.org.pl.
[19:39] - Archiwalne odcinki audycji "Rozmowy poza ciałem" znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.radioparanormalium.pl, a także na forum portalu Infra pod adresem www.paranormalne.eu.