[00:03] - Radio Paranormalium i portal Infra przedstawiają: Seans spirytystyczny. Wykłady o spirytyzmie Tomasza Grabarczyka. Witam wszystkich na szóstym wykładzie kursu spirytystycznego. Tematem dzisiejszego wykładu będzie komunikacja duchowa. Na poprzednich wykładach powiedzieliśmy sobie co nieco o reinkarnacji. Dowiedzieliśmy się, że my jako duchy musimy się ciągle rozwijać, więc wcielać się w kolejnych ciałach, w następnych różnych sytuacjach, na wielu różnych planetach. Jednak co tak naprawdę jest bezpośrednio po śmierci naszego materialnego ciała? Ponieważ musi być coś pomiędzy śmiercią ciała w jednym wcieleniu a ponownym wcieleniem się w następne ciało. I co się wtedy tak naprawdę dzieje? Czy dalej myślimy?
Czy zachowujemy swoją indywidualność również po śmierci? Owszem, myślimy. Nic się w tym aspekcie nie zmienia. Co więcej, nawet myślimy więcej. Myślimy, można by powiedzieć, przejrzyściej, ponieważ jesteśmy duchami, które nie są ograniczone więzami materii, które nas zniewalają. Więc myślimy. Nic się tutaj nie zmienia. Czy możemy się kontaktować z naszymi bliskimi? Owszem, możemy. Zarówno mowa tutaj o kontakcie z bliskimi wcielonymi, jak i tymi odcieleśnionymi.
Ponieważ gdy jesteśmy wcieleni, również możemy się oczywiście kontaktować z wcielonymi, ale również możemy się kontaktować z odcieleśnionymi. I takie kontakty na przykład u, można by powiedzieć, zwykłych ludzi następują podczas snu. Po prostu wtedy, kiedy śpimy, nasz duch poluzowuje więzy łączące go z ciałem materialnym i może rozmawiać ze swoimi bliskimi, którzy mogą go pocieszyć, dać jakąś radę, czegoś nauczyć, cokolwiek. Więc tutaj w snach czasem się komunikujemy. Można powiedzieć, że przechodzimy na drugą stronę, czyli możemy normalnie rozmawiać, komunikować się ze swoimi odcieleśnionymi bliskimi, ale możemy przechodzić do tych jeszcze wcielonych. Oraz czy możemy oddziaływać na materię? Możemy. Jednakże trzeba tutaj zrozumieć pewną rzecz, że nie możemy oddziaływać na materię w sensie takim, że nikogo nie ma w danym mieszkaniu, a my będziemy coś sobie tam przesuwać, na przykład wazon przesuniemy. To jest niemożliwe. Musi być w takim pomieszczeniu gdzieś blisko jakieś medium do efektów fizycznych, które będzie mogło być pośrednikiem, często nawet nieświadomym pośrednikiem w przesuwanie różnych przedmiotów, w stukaniu, pukaniu, wirujących stolikach i innych takich rzeczach.
Więc możemy oddziaływać na materię, myślimy, możemy komunikować się z bliskimi, więc nic się tak naprawdę nie zmienia, a nasze zdolności nawet się rozszerzają. Niektórzy mówią, że w czasie dnia mamy nawet 10 000 różnych myśli. To dużo. Myślimy o różnych kierunkach, gdzie pójść, gdzie nie pójść, co zrobić, a czego nie zrobić. Więc ciągle te nasze myśli przepływają przez naszą głowę. Jednakże musimy zrozumieć, że nasze myśli nie zostają tylko i wyłącznie w naszej głowie. Nasze myśli promieniują z nas, trafiają do duchów, jak i również innych wcielonych. Można by to porównać do tego, jak prąd podróżuje po kablach elektrycznych, czy jak dźwięk podróżuje przez powietrze. Tak samo nasze myśli podróżują po fluidzie uniwersalnym do duchów, zarówno tych wcielonych, jak i niewcielonych. Więc musimy być odpowiedzialni za swoje myśli, ponieważ każda zła myśl i każda dobra myśl będzie do kogoś trafiać.
Czasem o kimś myślimy, a pięć minut później ta osoba do nas dzwoni i wtedy: „O, właśnie o tobie myślałem”. Tutaj możemy znaleźć przykład czegoś takiego, że my myślimy. Te myśli podróżują po fluidzie uniwersalnym, który nas ciągle otacza i te nasze myśli trafiają do danej osoby i u niej automatycznie również się rodzi myśl, że trzeba by do tej osoby zadzwonić. Wtedy się dzwoni i jest, że: „O, właśnie o tobie myślałem”. I to jest w przypadku wcielonych, ale również te myśli mogą podróżować do duchów. Tutaj bardzo ważne jest, żeby być odpowiedzialnym za swoje myśli, ponieważ można by tutaj powiedzieć, że swój ciągnie do swego. Więc-O co tutaj chodzi? Jeśli będziemy myśleć o złych rzeczach, o chęci wyrządzenia komuś krzywdy, niewybaczaniu komuś i tym podobnych złych rzeczach, to przyciągniemy do siebie niedoskonałe duchy, które będą się zgadzać z nami, tymi myślami. One również będą miały chęć skrzywdzenia kogoś, zrobienia komuś na złość jakiejś przykrości. Natomiast jeśli będziemy myśleć o dobrych rzeczach, o radościach, pomocy drugiej osobie i tak dalej, przyciągniemy do siebie duchy dobre, które również mają takie myśli, takie intencje.
Czasem możemy sobie myśleć, zadręczać się, myśleć o czymś smutnym i znikąd nagle jesteśmy jeszcze bardziej smutni. Wynika to z tego, że my swoimi myślami przyciągamy te niedoskonałe duchy, które się z nami identyfikują i swoją obecnością jeszcze bardziej pogarszają nasz stan. Albo jeśli myślimy o czymś szczęśliwym, będziemy jeszcze bardziej szczęśliwi, ponieważ przyciągniemy do siebie dobre duchy, które z kolei w drugą stronę będą na nas dobrze wpływać. Tak jak mówiłem, nasze myśli można by powiedzieć, że promieniują z nas. Wszystkie myśli trafiają od ducha do ducha, jako że wcieleni to są wcielone duchy, a niewcieleni to odcieleśnione. Również musimy zrozumieć to, że my jesteśmy zarówno nadajnikami, jak i odbiornikami, więc my wysyłamy te myśli, ale również je odbieramy. Na takiej właśnie zasadzie nasz stan może się pogorszyć lub polepszyć. Będziemy przyciągać takie, a nie inne duchy. Tak jak jest napisane w książce „Mechanizmy medialności”, której autorem duchowym jest André Luiz, a książka została napisana psychograficznie przez Franco Xavier i Waldo Vieira. Każdy z nas będzie przyciągał do siebie tylko te wpływy oraz duchy, z jakimi się utożsamia.
Dobry do dobrego, zły do złego. Tutaj można powiedzieć, że dużego sensu nabiera „zawsze myśl pozytywnie”. Ponieważ jeśli będziemy ciągle myśleć pozytywnie, to będziemy się zawsze dobrze czuć, ponieważ będziemy dobre duchy do nas przyciągać i automatycznie dobre wpływy. Jaki natomiast jest klucz do mediumizmu? Jakim sposobem my, wcieleni, możemy się kontaktować i wpływać na duchy, a te duchy mogą na nas wcielonych wpływać i się z nami kontaktować? Otóż na poprzednich lekcjach dowiedzieliśmy się, że wcieleni składają się z duszy, z ciała duchowego, które okrywa tęże duszę, z ciała materialnego i łączącego ciało materialne i duszę z ciałem duchowym jest jeszcze fluidyczny łącznik oraz zalążek życia, który ożywia tą bezwładną materię, jaką jest nasze ciało materialne. Natomiast niewcieleni czy też odcieleśnieni składają się z ducha i z ciała duchowego, które właśnie tego ducha okrywa. Przypominam, że dusza to nic innego jak wcielony duch. Kluczem do mediumizmu, tym, co pozwala nam na siebie wzajemnie oddziaływać, jest ciało duchowe. Dzięki tej półmaterialnej substancji duchy są w stanie kontaktować się z nami poprzez media, są w stanie wpływać na nas, rozmawiać z nami i tak dalej.
To jest właśnie klucz do mediumizmu, owo ciało duchowe. Jednak czym tak naprawdę jest mediumizm? Otóż jest to, najprościej mówiąc jednym, krótkim zdaniem zdolność do komunikacji ludzi z duchami. Każdy z nas jest medium. Oczywiście niewiele osób o tym tak naprawdę wie. Jednak każdy z nas odbiera jakieś wpływy od duchów oraz jakieś przekazuje. Właśnie na zasadzie tych myśli, które podróżują do duchów i odbierania myśli od duchów, czy też komunikacji z naszymi bliskimi podczas snu. To wszystko jest mediumizm. To, że jesteśmy pod jakimś wpływem tych duchów, oznacza, że jesteśmy mediami. Jednak są dwa rodzaje medialności.
Zawsze będzie to medialność. Pierwszym rodzajem tej medialności jest medialność podświadoma, która istnieje i funkcjonuje bez naszej świadomości. To jest na przykład kontaktowanie się z bliskimi podczas snu, wysyłanie i odbieranie myśli, ale również nasza intuicja, która w wielu przypadkach, można by powiedzieć, że nas uratowała, ponieważ chcieliśmy coś zrobić, ale jakiś głos w naszej głowie powiedział nam: „Nie, nie rób tego, to będzie dla ciebie złe, nie powinieneś tego robić” i tak dalej. Czym jest ta intuicja? Intuicja jest po prostu niczym innym jak naszym duchem opiekunem, który podpowiada nam, jako że ciągle jest przy nas, nieprzerwanie przez całe nasze wcielenie i jeszcze później. Nieprzerwanie jest przy nas i nam podpowiada, co powinniśmy robić. Oczywiście to od nas zależy, czy będziemy to robić, czy nie będziemy tego robić. Jednak duch opiekun zawsze chce dla nas najlepiej. Muszę tutaj powiedzieć o tym, że my jeszcze będąc niewcielonymi, będąc duchami, najprościej mówiąc, przed wcieleniem przechodzimy taki etap planowania wcielenia. Czyli ustalamy sobie, co chcielibyśmy w danym wcieleniu przeżyć, jakie punkty chcielibyśmy zrealizować, co chcielibyśmy zrobić.
Oczywiście od naszej woli zależy, czy wykonamy całą robotę, którą chcieliśmy zrobić, czy też nie, czy zbłądzimy z tej obranej ścieżki, czy będziemy nią dążyć. I właśnie to duch opiekun, który również uczestniczy podczas tego etapu planowania wcielenia. Zresztą on i inne sympatyzujące duchy podpowiadają nam, jeśli jesteśmy jeszcze niezbyt bardzo rozwinięci, więc nie mamy tej świadomości, co będziemy w stanie zrobić, a czego nie. Ponieważ jak wiadomo, czasem nawet tutaj na ZiemiPorywamy się na takie rzeczy, którym nie jesteśmy w stanie podołać. To samo tyczy się duchów. Mogą wziąć na siebie za dużo. Pomimo wskazówek ducha opiekuna czy dobrych sympatyzujących duchów mogą i tak wziąć na siebie za dużo, po czym polegną. Nie podołają danej próbie, przez co później będą miały kłopoty, ponieważ będą musiały odpracowywać jakieś błędy. Przyjmą na siebie próbę bogactwa, a przez całe życie będą egoistami, materialistami, będą żyć tylko i wyłącznie dla siebie, nie dla innych. A ich celem oczywiście jest pomaganie innym i niebycie tym egoistą.
Może się niektórym wydawać dziwne, że próba bogactwa jest trudna. W końcu co może być trudnego, jeśli ma się z górki przez całe życie, a nie pod górkę jako osoba uboga? Będąc bogatym można dużo częściej, dużo łatwiej zabłądzić niż nie mając nic czy mając niewiele. Jak zresztą życie nam pokazuje, kto chętniej się dzieli z innymi? Osoba, która jest uboga, ponieważ ona zna tą sytuację. A osoba, która jest bogata, zwykle trzyma się swojego majątku jakby od tego zależało jej życie. Więc próba bogactwa jest trudną próbą i zwykle podejmują się jej duchy, które są już trochę rozwinięte i będą w stanie podołać tej próbie. Będą w stanie wyjść z tego całego materializmu, egoizmu i zacząć żyć dla innych. Ta intuicja, nasz duch opiekun podpowiada nam podczas naszego wcielenia, kiedy myślimy sobie: „Pójdę w prawo czy w lewo?” powinniśmy pójść w prawo, żeby kroczyć naszą obraną ścieżką. Jednak my chcemy pójść w lewo, ale nasz duch opiekun mówi nam: „Nie, nie idź w lewo, idź w prawo” i możemy sobie wybrać.
Drugim rodzajem medialności jest tak zwana medialność właściwa, czyli taka, którą my zwykle nazywamy medialnością. Mowa tutaj o pisaniu, słyszeniu duchów, widzeniu ich i tak dalej. Mamy te dwa rodzaje medialności: podświadomą i właściwą. Jednak przypominam, każdy z nas jest medium. Nieważne, czy jest medium podświadomym, czy właściwym. Każdy z nas jest dokładnie takim samym medium. Jakie są rodzaje tych mediów? Możemy rozdzielić je na dwie kategorie. Możemy mówić o mediach do efektów fizycznych i są to media, które są odpowiedzialne za wirujące stoliki, coś, co było bardzo rozpowszechnione we Francji w połowie XIX wieku, wtedy, kiedy powstawał spirytyzm. To mówiłem na wykładzie z historii spirytyzmu, że dzięki tym wirującym stolikom Kardec, jak i inni badacze, ale głównie Kardec, zainteresowali się tymi zjawiskami, co później doprowadziło do kodyfikacji filozofii spirytystycznej.
Więc tym mediom bardzo dużo zawdzięczamy. Dalej są media muzyczne. Można dać taki przykład, że stoimy sobie z takim medium w jednym pomieszczeniu, gdzie nie ma żadnych instrumentów, niczego, co mogłoby wywołać jakąś muzykę, a nagle słyszymy na przykład granie na gitarze czy na czymś innym. Oczywiście nie ma możliwości, żeby gdziekolwiek w danym miejscu była jakaś gitara. To są media, które są w stanie wywoływać takie efekty, dźwięki różne i tym podobne rzeczy. Dalej mamy media, które są w stanie wywoływać odpowiednie zapachy. Zarówno są to zapachy przyjemne, jakieś róże, kwiaty, perfumy czy cokolwiek, jak i te nieprzyjemne. Oczywiście jaki to będzie zapach zależy od danego ducha. Jeśli będzie to duch dobry, to będą fajne zapachy. Jeśli będzie to duch niedoskonały, to raczej będą to przykre zapachy.
Oraz co ciekawe, do mediów do efektów fizycznych możemy zaliczyć media leczące. Można podzielić bądź też wyróżnić dwa rodzaje mediów leczących. W pierwszym przypadku możemy mówić o fluidoterapii. Zrozumie to od razu osoba, która jest zaznajomiona z magnetyzmem Messmera, ponieważ jest to bardzo podobna technika do magnetyzmu. Tylko że w magnetyzmie magnetyzer przekazuje swoją energię danej osobie, a we fluidoterapii dane medium jest tylko i wyłącznie pośrednikiem dla ducha i ów duch może przekazywać fluidy poprzez to medium. Na przykład może magnetyzować wodę, przez co owa woda nabierze leczniczych właściwości. Oczywiście nie będą to właściwości na poziomie wyleczenia raka czy czegokolwiek tak zaawansowanego, ale jakieś drobne dolegliwości powinno wyleczyć, ogólnie poprawić stan danej osoby. W fluidoterapii możemy rozróżnić taki przypadek, że duch przekazuje fluidy ze świata duchowego poprzez to medium oraz może tam pobierać jakieś fluidy od medium. Jednak nigdy nie będzie to niebezpieczne dla medium, ponieważ duchy nad tym czuwają. Oraz drugą rzeczą, którą można tutaj wyróżnić, są bardzo ciekawe zjawiska operacji mediumicznych.
Polega to na tym, że osoba kompletnie nieznająca medycyny ani chirurgii, po prostu nic, osoba z ulicy przychodzi. Pacjent sobie leży na stole operacyjnym. Oczywiście śpiączka i te sprawy. Ten człowiek z ulicy podchodzi do tego stołu, zamyka oczy. Czemu by nie? Bierze skalpel, bierze inne przyrządy iRobi operację na otwartym sercu. Ktoś by sobie mógł pomyśleć: przepraszam bardzo, jakim cudem człowiek z ulicy zamyka sobie jeszcze oczy i rusza rękami na chybił trafił na otwartym sercu? Tutaj właśnie jest to, że dana osoba jest tylko i wyłącznie pośrednikiem dla ducha. Dla ducha, który ma tę wiedzę medyczną, wie co, gdzie, jak trzeba naciąć, przeciąć i tak dalej. To można porównać do przypadków mediów psychograficznych, bo tak naprawdę to jest ta sama zasada działania, jako że duch w przypadku mediów psychograficznych przejmuje rękę i pisze, a tutaj w przypadku tych mediów przejmuje ręce i wykonuje jakąś tam operację.
Teraz możemy mówić o mediach do efektów inteligentnych i tutaj możemy wyróżnić media słyszące. Są to media, które jak sama nazwa wskazuje, mogą słyszeć duchy. Mogą one słyszeć te duchy zarówno na zasadzie takiej, jakby dany duch stał koło owego medium i coś do niego mówił, jak i to medium może słyszeć głos tego ducha w swojej głowie. Dalej mamy media mówiące, które to z kolei udostępniają duchowi czy duchom swoje struny głosowe i mówią, co tamten duch chce przekazać. Dalej mamy media widzące. Są to osoby, które są w stanie widzieć duchy. I tutaj trzeba powiedzieć, że media widzące nie widzą duchów za pomocą swoich oczu materialnych, ale widzą je za pomocą oczu, można powiedzieć, tych duchowych. Oczami duszy widzą dane duchy, dlatego właśnie mogą widzieć te duchy zarówno przy otwartych oczach, jak i zamkniętych, ponieważ materia w tym przypadku nie stanowi dla ducha żadnego problemu. Warto tutaj wspomnieć taką historię pewnego ducha, z którym to skontaktowała się pewna grupa na spotkaniu mediumnicznym. Owy duch jako wcielony jeszcze w ostatnim wcieleniu był niewidomy od samego urodzenia i mówił on, że właśnie dzięki temu darowi, dzięki temu, że mógł widzieć przy pomocy tych oczu duszy, że mógł widzieć, to nie ginął w całkowitym mroku, ponieważ widział świat duchowy czy cokolwiek innego i nie ginął w tym całkowitym mroku.
Dalej mamy media piszące. To jest bardzo mocno rozpowszechniony rodzaj mediumizmu. Tak jak wspominałem, duch bierze w posiadanie, tymczasowe oczywiście, rękę danego medium oraz pisze jakiś przekaz, jaki chce przekazać. Oraz ostatnie medium do efektów inteligentnych to są media somnambuliczne. To jest specjalny rodzaj medium, ponieważ to można nazwać mediami, ale niekoniecznie. Ogólnie na czym polega somnambulizm? Otóż polega on na tym, że somnambulik zostaje wprowadzony w trans, właśnie w ten trans somnambuliczny, a jego dusza po prostu obluzowuje te więzy łączące tą duszę z ciałem materialnym, przez co dana osoba może mieć większą wiedzę, jako że jest mniej powiązana z materią. Jest bardziej duchem odcieleśnionym jak wcielonym, ale ciągle jest połączona z tym ciałem materialnym i ma większą wiedzę. Ale można mówić o mediach somnambulicznych dlatego, że będąc w stanie tego ducha, owa osoba może rozmawiać z innymi duchami oraz przekazywać oczywiście od nich nauki. Przykładem takiego medium somnambulicznego może być przypadek Edwarda Caseya, który to był nazywany śpiącym prorokiem.
Skąd się wzięła tak naprawdę ta nazwa śpiący prorok? Otóż Casey w wieku 20 lat nagle stracił mowę i żaden z lekarzy nie był w stanie mu pomóc. Nie wiedział, o co chodzi, więc był to dosyć poważny problem. Początkujący lekarz, przyjaciel Caseya, Allen, wprowadził Caseya w trans hipnotyczny, a ten w czasie tego transu wynalazł dla siebie odpowiednią receptę oraz w końcu wyzdrowiał. Po namowach doktora Wesleya Ketchumova Casey zgodził się regularnie być wprowadzany w ten trans, podczas którego odnajdywał recepty, odnajdywał lekarstwa na różne dolegliwości innych ludzi. Jedyne, co mu było do tego potrzebne, to nazwisko pacjenta i jego aktualne zamieszkanie. Pacjenci byli dla niego całkowicie anonimowi, więc dostawał nazwisko, dostawał miejsce zamieszkania i mówił, co będzie potrzebne, żeby dana osoba wyzdrowiała. I tutaj możemy właśnie się dopatrywać tego mediumizmu somnambulicznego przez to, że albo Casey był w poprzednich wcieleniach lekarzem, a w momencie tego transu hipnotycznego otrzymał ten dostęp do wiedzy z poprzednich wcieleń, albo podczas tegoż samego transu skontaktował się z nim jakiś duch lekarza, który mu odpowiednio podpowiedział, a później również podpowiadał. Dalej. Po co tak naprawdę komu ten mediumizm?
Czy jest on po to, żeby zarabiać? Po to, żeby podnieść swój system wartości czy być dumnym z siebie samego, że ma się takie, a nie inne zdolności? Nie, to na pewno nie jestCoś, do czego ten mediumizm powinien być wykorzystywany. Nawet nie powinien, nie może być on wykorzystywany po to, żeby zarabiać pieniądze. Dlaczego? Otóż niektórzy mogą sobie pomyśleć: no dobrze, ale jakaś osoba poświęca swój czas, poświęca swoją energię i tak dalej, żeby przekazywać komunikaty od duchów, żeby pomagać tymi komunikatami bliskim. Ale weźmy sobie dwa przykłady. Weźmy sobie medium, oczywiście będą to media piszące tak dla ujednolicenia. Medium, które bierze pieniądze za te kontakty i medium, które nie bierze pieniędzy za te kontakty, robi to charytatywnie, jak zresztą robią to wszystkie media spirytystyczne: Chico, Vivaldo i wiele innych mediów. I mamy jakieś spotkanie mediumiczne.
Osoba, która bierze za to pieniądze, powiedzmy woła sobie 500 złotych za taki seans. Przychodzi zbezpaczona matka, której niedawno zmarł syn i chciałaby się dowiedzieć, co się z nim dzieje, czy on żyje, czy już przepadł. Więc ten mówi: „500 złotych”. Dobra, proszę bardzo. Akurat było tą matkę stać, bo bogata była. Jednakże podczas seansu duch nie mógł przybyć, ponieważ okoliczności mu nie pozwoliły. I co ten człowiek, który wziął za to pieniądze, ma powiedzieć tej matce? Przykro mi, seans się nie udał. Oczywiście matka mu powie: „No to proszę mi oddać pieniądze, skoro nic mi pan nie powiedział”. Ale ten raczej tak nie będzie mógł zrobić, ponieważ to jest jego sposób na życie.
Tak zarabia na utrzymanie. Więc co zrobi? Będzie oszukiwał. Będzie wciskał jakiś kit, że syn ma się dobrze. Tak zwany zimny odczyt, czyli rzeczy, które są oczywiste i można je przyporządkować do każdego przykładu. Że ma się dobrze, że jest razem ze swoimi bliskimi i tak dalej. A co w przypadku medium, które nie bierze za to pieniędzy? Przychodzi matka. Nieważne, czy ma pieniądze, czy nie ma pieniędzy. Przychodzi do danego medium i prosi o kontakt.
Jednak kontakt się nie udaje. To dane medium mówi: „Przykro mi bardzo. Akurat teraz się to nie udało, ponieważ duch nie mógł przybyć. Proszę przyjść za tydzień”. I nie będzie musiał kłamać. Nie będzie musiał żerować tak naprawdę na tej stracie, na tragedii drugiej osoby. Co jeszcze ważne, należy wspomnieć o tym, że dobre duchy raczej rzadko będą pomagać ludziom, którzy robią to, co robią dla pieniędzy, którzy wykorzystują ten dar po to, żeby się wzbogacić. Raczej rzadko który dobry duch będzie chciał pomagać takiej osobie, jeśli może pomagać komuś, kto robi to charytatywnie. Komuś, kto czuje, że ten dar jest po to, żeby pomóc drugiemu człowiekowi, żeby się przez to rozwinąć, a nie żeby na tym zarobić. Więc ten mediumizm jest po to, żeby pomagać drugiemu człowiekowi czy też duchowi.
Ponieważ praca mediumiczna nie zawsze wygląda tak, że pomagamy tylko i wyłącznie wcielonym. Czasem jakiś duch może przyjść czy zostać przyprowadzony, jakiś zbłądzony duch, który nie może dostrzec odpowiedniej drogi, żeby dalej się rozwijać i tkwi w miejscu. I zostanie on przyprowadzony zapewne do takiego medium, które to robi, wykorzystuje ten dar tak, jak powinno i dane medium będzie mogło przekonać danego ducha, żeby uwierzył on w Boga. Uwierzył w to, że będzie miał drugą szansę i że to tylko od niego zależy, czy będzie tkwił w miejscu, czy pójdzie naprzód. Oraz jest on po to, żeby przysłużyć się do rozwoju ludzkości poprzez przekazywane nauki, często nauki choćby zawarte w księgach Karneka, pierwszych pięciu najważniejszych dziełach: „Księdze duchów”, „Księdze mediów”, „Niebie i piekle według spirytyzmu”, „Ewangelii według spirytyzmu” i „Genezie”. To są nauki, które naprawdę mogą przyczynić się do rozwoju ludzkości, do poprawy warunków życia wielu ludzi, pokazując, że życie po śmierci istnieje, że śmierć nie jest wcale żadnym końcem istnienia, że spotkamy jeszcze naszych bliskich i że to, co znamy tutaj na Ziemi, wcale nie jest żadnym końcem rozwoju. Że jeszcze nam trochę zostało do tego niezmąconego niczym szczęścia. Oraz możemy się zapytać, czy tak naprawdę duchy, które przekazywały te nauki choćby do „Księgi duchów” w połowie XIX wieku, czy one chciały jakieś pieniądze za to? Nie. Gdyby chciały, to nikt by się nie wypłacił, ponieważ nauki tam zawarte są bezcenne.
Więc my nie możemy również za te nauki przekazywane dalej, jakby nie patrzeć, nie możemy za nie pobierać pieniędzy oraz zarówno za te nauki, które teraz są przekazywane medium nie powinno pobierać pieniędzy. To nie jest żaden talent, wyuczony talent, jak malarstwo, śpiew czy gra na fortepianie, czy cokolwiek innego. To nie jest coś, co jest wyuczone. To jest coś, co dane i co może zostać odebrane w każdym momencie, jeśli będzie niewłaściwie wykorzystywane. Jakie jest natomiast powiązanie spirytyzmu z mediumizmem? Otóż można by powiedzieć, że nie ma lepszego programu dla mediów, dla spotkań mediumicznych niż właśnie spirytyzm.W Księdze Mediów cała książka jest tak naprawdę poświęcona tej gałęzi spirytyzmu, mediumizmowi. Są tam opisane przypadki, jak powinno przebiegać takie spotkanie, jakie zagrożenia czyhają podczas kontaktowania się z duchami, jakie powinniśmy, a jakich nie powinniśmy zadawać pytań. Dowiadujemy się dzięki spirytyzmowi, że my, tak jak mówiłem na początku, przyciągamy myślami odpowiednie duchy i dlatego bardzo ważne jest podczas spotkań mediumicznych, żeby była grupa, która jest zgrana. Grupa ludzi, którzy się znają, którzy sobie ufają. Ponieważ jeśli będą cztery osoby, trzy osoby będą miały poważne intencje: intencje nauki, chęć pomocy duchowi czy człowiekowi, ale jedna osoba będzie na takim spotkaniu tylko i wyłącznie po to, żeby z ciekawości sobie albo komuś innemu coś udowodnić, że jest odważna i może przyjść na takie spotkanie.
Czy będzie chciała uzyskać jakiś dowód, że świat duchowy istnieje. Ta jedna osoba przyciągnie do siebie duchy niedoskonałe, jednocześnie uniemożliwiając praktycznie to spotkanie, żeby było w atmosferze poważnej nauki i pomocy duchowi czy człowiekowi. Więc ważne jest, żebyśmy nie przystępowali do takich spotkań z byle kim. Nie możemy pójść na ulicę, zgarnąć sobie dwójkę ludzi i powiedzieć: „Robimy spotkanie mediumiczne”. Musimy tym ludziom zaufać, ponieważ oni są w stanie na nas ściągnąć duchy niedoskonałe, ponieważ będziemy z nimi blisko nich. Więc te duchy mogą również się do nas przyczepić, jeśli im na to pozwolimy w ten czy inny sposób. Więc spirytyzm pokazuje nam prawdziwą rolę mediumizmu. Pokazuje, że mediumizm został dany człowiekowi po to, żeby mógł przekazywać bezcenne nauki od duchów, żeby mógł pomagać drugiemu człowiekowi, pomagać drugiemu duchowi. I tylko i wyłącznie tak powinien on być wykorzystywany: charytatywnie, po to, żeby się nauczyć albo żeby pomóc. I to by było na tyle, jeśli chodzi o ten wykład, więc dziękuję bardzo za wysłuchanie mnie i do usłyszenia na kolejnym wykładzie.
Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl