[00:03] - Radio Paranormalium i portal Infra przedstawiają: Seans spirytystyczny. Wykłady o spirytyzmie Tomasza Grabarczyka. Witam wszystkich na siódmym i ostatnim wykładzie kursu spirytystycznego. Tematem dzisiejszego wykładu będzie opętanie według spirytyzmu. Na tym wykładzie będę mówił o wpływie duchów, zarówno tych wcielonych, jak i odcieleśnionych na nasze czyny, na nasze myśli. Kardec w „Księdze duchów” w pytaniu 459 zadał pytanie duchom: czy duchy wywierają wpływ na nasze myśli i czyny? Odpowiedziały mu one: „Gdy o to chodzi, to ich wpływ jest o wiele większy, niż sądzicie, ponieważ często mają one wpływ zarówno na myśli, jak i czyny”. Widzimy tutaj, duchy ciągle na nas oddziałują, ciągle oddziałują na nasze myśli, ciągle oddziałują na nasze czyny. Musimy być ostrożni. Musimy być ostrożni w tym, co myślimy.
Musimy być ostrożni w tym, co robimy. Ciągle musimy uważać. Zrozummy, że ciągle jesteśmy obiektem zainteresowania tych duchów. Przykładem takiego wpływu mogą być różne dziwne myśli, które pojawiają się na przykład w momencie, gdy myślimy o jakieś osobie, którą lubimy i szanujemy, ale nagle w pewnym momencie znikąd w naszej głowie pojawiają się myśli o złych rzeczach związanych z tą osobą, o której właśnie myślimy. O tym, kiedy nas skrzywdziła w jakiś sposób, kiedy zrobiła coś, co nie było po naszej myśli i tak dalej. Zastanawiamy się, skąd tak naprawdę mogą pochodzić te myśli, bo raczej nie pochodzą one od nas, jako że myślimy o tej osobie dobrze, ale nagle się pojawiają. To jest właśnie przykład tego, że niedoskonały duch oddziałuje na nas, pchając nam te myśli do głowy, żebyśmy zaczęli przypominać sobie te wszystkie niedobre rzeczy z kimś związane. Kiedy mu się to uda, kiedy pójdziemy tym tropem dalej, coraz więcej będziemy sobie przypominać złego o tej osobie, to ten duch z nami wygra. On będzie się cieszył, że mógł na nas wpłynąć tak, że myślimy o tej osobie źle. Kiedy mówimy o tym wpływie, mówimy zarówno o wpływie dobrym, jak i o wpływie złym.
Zły już opisałem. Natomiast wpływ dobry może pochodzić od duchów opiekunów, od duchów sympatyzujących z nami, jakichś nam bliskich. Zarówno duchów wcielonych, jak i duchów odcieleśnionych. Tutaj właśnie te niedoskonałe duchy mogą wpływać na nas na zasadzie takiej, że będziemy sobie przypominać niedobre rzeczy, a duchy sympatyzujące, że będziemy sobie przypominać dobre rzeczy związane z tą osobą, o której właśnie myślimy. Tylko i wyłącznie naszym wyborem jest to, czy pójdziemy tą drogą myślenia o złych rzeczach, czy dobrych. Jednak kto opętuje, jak, po co i dlaczego tak naprawdę? Tak jak wspominałem, opętującymi są zarówno wcieleni, jak i odcieleśnieni. Ci odcieleśnieni to mogą być jakieś niedoskonałe duchy, którym zrobiliśmy coś złego w poprzednich naszych wcieleniach, w jakiś sposób są z nami związane, że nas nie lubią i wpływając na nas, chcą nam po prostu zaszkodzić. Jeśli chodzi natomiast o wcielonych, to tutaj możemy sobie powiedzieć o przypadku nałogu. Weźmy taki przykład, że mamy trzy osoby.
Trzech nałogowych palaczy, którzy co dzień w pracy w przerwie spotykają się, żeby zapalić, pogadać, pośmiać się i tak dalej. Ale pewnego dnia jeden z nich sobie mówi: „Paląc, niszczę sobie zdrowie, niszczę zdrowie innym, swojej rodzinie, pracę, pieniądze i tak dalej. To jest złe. Muszę z tym zerwać”. Mówi oczywiście pozostałej dwójce, jako że ze sobą rozmawiają. Jednak tamci czując, że ta osoba się oddala, bo w końcu tracą kompana do rozmowy, będzie za wszelką cenę chciała go przytrzymać przy tym nałogu. Będzie wpływać na jego myśli, że to wcale nie jest takie niezdrowe. W końcu i tak wszyscy na coś musimy umrzeć. Na ulicy samochody ciągle nas stroją i tak dalej. Być może przez te wszystkie namowy ten palacz nadal będzie palił.
Ci inni wcieleni będą wpływać na jego myśli, na jego czyny, jednocześnie go opętując, ponieważ opętanie właśnie na tym polega. Innym przykładem takiego opętywania w przypadku wcielonych na wcielonych jest niezdrowe przywiązanie. Weźmy sobie tutaj przykład rodziców i dziecka. Owi rodzice będą bardzo mocno przywiązani do swojego dziecka, aż właśnie niezdrowo. I w życiu, powiedzmy ich syna, pojawi się kobieta, którą ich syn będzie kochał, będzie chciał z nią spędzić resztę swojego życia. Jednakże oni, rodzice, widząc, że ich dziecko, jakby nie patrzeć, się od nich oddala, taki jest naturalny cykl, ale widząc, że się to dziecko oddala, będą chcieli za wszelką cenę je przy sobie przytrzymać. Bo jeśli się oddali, to będą go rzadziej widywać i tak dalej. Będą robić wszystko, żeby je przy sobie przytrzymać. Będą mówić, że ta kobieta mu nie da tego, co oni mu dają. Nie będzie go tak kochać i tak dalej.
Tym samym będą mogli... tak mówić przez kilka dni czy ileś, będą wpływać na jego myśli i ten może się zacząć zastanawiać. A rzeczywiście nie tak. I w końcu to może doprowadzić do tego, że zerwie z tą miłością swojego życia. I tutaj też mamy przykład opętania, ponieważ jest ten wpływ na myśli, na czyny. Jakie z kolei są rodzaje opętania? Na początek muszę powiedzieć, że gdy mówimy o opętaniu, to nie powinniśmy tego rozumieć w pojęciu takim, jak mówi nam to Kościół katolicki, że jakiś niedoskonały duch wchodzi w ciało wcielonego i opętuje jego ciało. Takie coś nie jest możliwe. Dlaczego? Ponieważ ciało materialne ma tylko i wyłącznie jednego właściciela.
Jesteśmy nim po prostu my. Tak jak mówiłem na poprzednich lekcjach, nasz duch jest połączony z ciałem materialnym fluidycznym łącznikiem i żeby inny duch mógł wejść w to samo ciało, fluidyczny łącznik musiałby zostać zerwany. A co się dzieje, kiedy fluidyczny łącznik zostaje zerwany? Ciało umiera, więc ten inny duch nie może po prostu wejść w to samo ciało. Więc gdy mówimy o opętaniu, to mamy trzy rodzaje opętania. I tutaj mówimy zarówno o opętaniu tych duchów nawcielonych, jak i również wcielonych nawcielonych. Również jest możliwość taka, że duchy będą wpływać na inne odcieleśnione duchy. W pierwszym przypadku, w opętaniu zwyczajnym nie jest to jakoś szczególnie niebezpieczny rodzaj opętania, ponieważ polega on na tym, o czym mówiłem na początku, że duch wtłacza do naszej głowy jakieś myśli, przez które źle myślimy o drugiej osobie. Może być taki przypadek, że duch będzie przesyłał jakieś negatywne fluidy, jakieś myśli, które będą powodować u danego opętanego ból głowy czy coś w tym rodzaju, ale zawsze będzie łatwo się uwolnić od takiego ducha. Wystarczy pomodlić się czy zmienić swoje myśli.
W przypadku mediów weźmy sobie tutaj przykład mediów piszących. Takie medium piszące będzie pisać jakiś przekaz, ale jeśli będzie chociaż trochę uważne i będzie analizować te swoje komunikaty, nie będzie naiwne, to dostrzeże, że pomiędzy tymi pięknymi wierszami tego komunikatu będą jakieś niedoskonałe zdania, nawołujące do jakiejś krzywdy czy czegokolwiek innego. I wtedy będzie można łatwo poznać, że duch, który przekazuje ten komunikat, nie jest dobry, ponieważ dobre duchy nigdy nie wplotą w swoje komunikaty jakichś rzeczy nawołujących do zła, przemocy czy czegokolwiek innego. Więc to jest łatwe do zrozumienia, łatwe do odparcia. Nie jest to szczególnie niebezpieczne. Drugim rodzajem opętania jest już trochę poważniejszy przypadek. Jest tak zwana fascynacja. I tak w przypadku fascynacji weźmy sobie tutaj na początek przykład, kiedy wcielony oddziałuje na wcielonego. Przykładem takim mogą być na przykład sekty. Kiedy to lider danej sekty będzie wpływał na drugiego człowieka w taki sposób, że ten odda mu cały majątek i będzie na jego usługi.
Całkowicie odetnie się od wszystkich swoich znajomych, odetnie się od rodziny, odetnie się od całego swojego życia, żeby tylko i wyłącznie być na usługi tego lidera danej sekty. Pomimo tego, że dla postronnego człowieka, który będzie słuchał tego, co lider danej sekty ma do powiedzenia, tych zasad danej sekty, to będzie tak naprawdę wszystko bez sensu. Ten lider będzie po prostu wysyłał jakieś sprzeczne ze sobą informacje. Będzie mówił o jednym, później o drugim, później o trzecim. To nie będzie miało w ogóle sensu, ale ten, który będzie zafascynowany, będzie widział w tych słowach samą prawdę i tylko prawdę, więc będzie robił to, co będzie chciał ten lider. I również o takim przypadku możemy mówić w przypadku medium, kiedy to duch, który zafascynuje to medium, będzie dawał jakiś komunikat. I tutaj już nie będzie tak łatwo, że to medium przeczyta ten komunikat, przeanalizuje i dostrzeże, że ten duch jest niedoskonały. Ponieważ w tym przypadku duch opętujący będzie musiał być bardziej wyrachowany, bardziej cierpliwy, bardziej będzie musiał się umieć kamuflować, ponieważ na początku będzie musiał omamić to medium. Będzie musiał założyć maskę i będzie musiał mówić o dobroci, o miłosierdziu, miłości i tak dalej, żeby przekonać to medium do siebie, zafascynować je, żeby to medium uwierzyło jego słowom, a później zacznie dawać jakieś sprzeczne ze sobą komunikaty, gdzie będzie mówił coś, później drugie zdanie będzie kompletnie czym innym, przekazywać inne informacje niż to pierwsze. Czyli że w pierwszym zdaniu będzie mówił o miłości, a w drugim o nienawiści.
Jednakże to medium, które będzie już pod jego wpływem, nie będzie w stanie odróżnić tego przekazu. Nie będzie w stanie dostrzec tej nieprawidłowości. Dlatego też ważne jest, żeby takie medium nigdy nie działało same. Żeby takie medium miało kogoś, najlepiej całą grupę. Najlepiej to jest właśnie tak, żeby spotkania mediumniczne odbywały się w grupie, ale choćby jedenJedna czy dwie osoby, które będą analizowały dany kontakt z medium i jeśli medium będzie zafascynowane, to nie dostrzeże sprzeczności w danym komunikacie. Ale jeśli będzie druga, trzecia osoba, to któreś z nich w końcu dostrzeże tę sprzeczność. Jeśli dostrzeże się to, taki komunikat należy od razu odrzucić, ponieważ jak wspominałem, dobre duchy nigdy nie będą przekazywać sprzecznych informacji. Czasem może być taki przypadek, że duch w jakiś sposób omami całą grupę, ponieważ będzie to grupa początkująca, która szybko zabrała się do kontaktów mediumicznych bez porządnego przygotowania teoretycznego i otrzyma pierwszy, drugi, trzeci kontakt. Wszyscy będą ucieszeni, że coś się dzieje. Będą czytać wszystko pięknie, duch przekona ich do siebie i później będzie mógł sobie wtłaczać im do głowy to, co będzie mu się żywnie podobać.
Dlatego ważne jest, żeby na takie spotkania przychodzić bardzo dobrze przygotowanym i uważnym, żeby każdy komunikat analizować bardzo szczegółowo, żeby uniknąć takich sytuacji. Najlepiej jest wtedy, kiedy jest prowadzący, który jest doświadczony, który wie, jak rozpoznawać, jak dostrzegać oznaki niedoskonałości ducha. Jednak jeśli nie ma takiej możliwości, to bardzo szczegółowo i cierpliwie, z zimną krwią, sumiennie analizować komunikaty. Bo na pewno jeśli będziemy mieć do czynienia z niedoskonałym duchem, to się ujawni w tym przekazie, w tym czy innym zdaniu gdzieś się ujawni. Oraz ostatnim już, najbardziej poważnym przykładem opętania jest tak zwane zawładnięcie. To zawładnięcie jest, można by powiedzieć, najbliżej tego, co wiele osób pojmuje jako opętanie. To, co Kościół pojmuje jako opętanie. W tym przypadku duch opętujący bierze w posiadanie wolę danego ducha. Ducha czy człowieka, więc ducha odcieleśnionego albo wcielonego. Możemy tutaj mówić o zawładnięciu zarówno psychicznym, jak i cielesnym.
Jeśli chodzi o zawładnięcie psychiczne, to jest to przypadek, kiedy dany opętany nie może dostrzec absurdalności swoich myśli. Dajmy na to, w jego głowie pojawi się myśl, że będzie chciał pójść do ogródka i wykopać sobie dół, żeby zrobić basen. Ale jeden szkopuł. Minus 20 na dworze, ale on będzie tak mocno o tym przekonany, ponieważ ten duch tak na niego wpłynie, że pójdzie i wykopie tą dziurę i zrobi tam sobie basen. Chociaż każdy wokół niego będzie mówił, że to jest bez sensu, co on robi. Ale ten będzie po prostu pod władaniem tego ducha. W przypadku zawładnięcia cielesnego możemy mówić na przykład o przypadku mediów piszących. Były takie zdarzenia, kiedy medium piszące pisało gdziekolwiek, dosłownie gdziekolwiek. Pisało palcem po ścianie, po drzwiach, nawet po ulicy, ponieważ nie mogło się powstrzymać. Normalnie medium piszące, które ma trochę doświadczenia, będzie mogło powiedzieć danemu duchowi, że nie, teraz nie mogę dać ci mojej ręki, ponieważ robię co innego i poczekać na dogodny moment, kiedy będzie chwila spokoju i medium będzie mogło złapać za ołówek, kartkę i coś napisać.
W tym przypadku medium nie ma takiej możliwości. Będzie musiało pisać gdziekolwiek by nie było, czegokolwiek by nie robiło. Innym przypadkiem zawładnięcia cielesnego był taki przypadek, że mężczyzna, który nie był już wcale młody ani szczególnie przystojny, był zmuszony w miejscach publicznych klękać przed młodymi kobietami i prosić je o rękę. Jak to wyglądało? Każdy sobie może wyobrazić, jak by to wyglądało na ulicy. Innym przypadkiem było coś, że człowiek czuł uścisk w kolanach i kręgosłupie, że musiał uklęknąć i całować ziemię. Również w miejscu publicznym. Podejrzewam, że większość ludzi, która przechodziła koło takiego człowieka, uważała go za szaleńca. Wszyscy znajomi uważali go za szaleńca. Najgorsze było dla niego to, że on to wszystko czuł.
Wiedział, co robi, jednak nie mógł tego powstrzymać, ponieważ duch po prostu nad nim zawładnął i go do tego zmuszał. Jednak jak tak naprawdę możemy rozpoznać opętanie u siebie czy u innych? Pierwszym znakiem tego, że jesteśmy opętani, może być przeświadczenie o swojej nieomylności, że wszystko, co pomyślimy, jest na pewno dobre. Na pewno nic temu nie można zarzucić, że każdy wokół nas będzie mówił, że ta myśl jest bez sensu. Na przykład to, że sobie przy minus 20 pójdziemy kopać basen, ale my będziemy przeświadczeni, że ta myśl jest dobra, jest prawdziwa i to właśnie powinniśmy zrobić. Dalej, złe myśli. Znowu to, co mówiłem na początku, czyli że niedobre myśli pojawiają się w naszej głowie związane z jakąś osobą. Unikanie dobrych rad i pomocy od drugiego człowieka. Można tutaj dać przykład spotkań mediumicznych, kiedy to duch, który zafascynował grupę czy dane medium, będzie podszeptywał, że wcale oni nie potrzebują tegoProwadzącego, że ten prowadzący będzie im dawał tylko i wyłącznie same złe rady, że powinni się bez niego obejść i tak dalej. Kolejnym przykładem rozpoznania takiego opętania może być przyjmowanie każdego komunikatu od duchów.
Dla przykładu duch będzie mówił do danego medium: jestem Mojżeszem i przyszedłem zmienić zapisane prawa, a ty jesteś mym wybrańcem i tylko i wyłącznie ty jesteś w stanie zrobić to, co chcę. I medium będzie w to wierzyć. Duch wspaniałymi słowami rozbucha ego danego medium do rozmiarów wszechświata i ono będzie wierzyć w to, że naprawdę jest jedynym wybrańcem i przemawia do niego Mojżesz. Oczywiście jest to bez sensu i każda osoba mu to powie, jednak dane medium nie będzie w to wierzyć, ponieważ uwierzy temu duchowi, który to z kolei na próby zaprzeczenia będzie mówił: nie, nie, oni ci zazdroszczą, to oni by chcieli być wybrańcami i tak dalej. Innym przykładem jeszcze tych złych myśli jest takie coś, że duch będzie szeptał na przykład rodzicowi: popatrz, jakie twoje dziecko jest leniwe. Rodzic będzie sobie na to mówił: nie, moje dziecko nie jest wcale leniwe. Robi wszystkie zadania, jakie mu powierzam, wszystkie obowiązki wykonuje, wszystko robi dobrze. Ale ten duch nie da za wygraną, ciągle będzie to samo powtarzał: zobacz, nie zrobił tego, zobacz, nie zrobił tamtego. I w końcu ten rodzic popatrzy na swoje dziecko i powie: rzeczywiście, moje dziecko jest leniwe, ponieważ nie odrobiło zadania domowego, a akurat chciało je odrobić za pół godziny, bo najpierw musiało odpocząć po szkole. I wywiąże się z tego kłótnia.
Przez co? Przez tego ducha, który to wpłynął na myśli rodzica. Inny przykład: szczęśliwe małżeństwo. Kiedy niedoskonały duch będzie szeptał żonie, że jej mąż ją zdradza. Ona: nie, wierzę swojemu mężowi, on jest ze mną szczery i tak dalej. Jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Ale tak powoli, mąż będzie czasem co tydzień wychodził z kolegami gdzieś, żeby mecz pooglądać i poprzez te podszepty ta żona nagle: on wychodzi niby z kolegami, ale tak naprawdę mnie zdradza i tak dalej. I znowu poprzez wpływ tego ducha wywiąże się kłótnia, być może coś więcej. Właśnie tak możemy rozpoznać to opętanie, więc bądźmy uważni na nasze czyny, na nasze myśli i na to, co dzieje się wokół nas. Jednak komu tak naprawdę grozi to opętanie?
Grozi to każdemu z nas. Tego nie ma co ukrywać, każdy z nas jest podatny, tylko że takiemu duchowi zawsze musimy otworzyć drzwi. Musimy mu dać taką możliwość. Ten dostęp do nas. Może mieć większą możliwość tego dostępu wtedy, kiedy jesteśmy chorzy, wtedy, kiedy jesteśmy w żałobie czy po jakiejś fizycznej, czy umysłowej traumie, urazie. Jednak w każdym tym przypadku musimy modlić się. Najlepiej się modlić, ponieważ to przyciąga do nas dobre duchy, które nas obronią. Szczególnie narażeni jesteśmy w przypadku ciężkiej depresji, ponieważ wtedy opuszczamy tą naszą ochronę, tą naszą tarczę, która chroni nas przed wpływem tych niedoskonałych duchów. Więc musimy na to bardzo mocno uważać. Innym poważnym zagrożeniem są używki i wszystkie uzależnienia.
Od alkoholu, narkotyków, papierosów, czegokolwiek. To też wszystko działa na naszą niekorzyść, ponieważ tak jak mówiłem, swój ciągnie do swego. W przypadku myśli, że my wysyłamy jakieś myśli. Więc w przypadku palaczy będą do nich ciągnąć duchy, które za życia były palaczami i one są przywiązane do tej ziemi, ponieważ nie będą mogły pójść dalej, ponieważ będą przywiązane do dymu papierosowego czy czegokolwiek. I takie duchy zwykle są niedoskonałe, więc być może będą chciały opętać tego palacza, żeby jeszcze więcej palił, bo tym duchom będzie to pasować. I analogicznie do innych używek. Więc znowu musimy patrzeć na to, co robimy i być uważnymi. Mogę tutaj dać jeden przykład, który to jest opisany przez doktora Andrew Powella w jednym z jego artykułów. Opowiada on o krótkiej historii Jamesa, który to miał problem z nadużywaniem alkoholu i miał chroniczną depresję. owy James został wyrzucony z uniwersytetu i wtedy, po tym wyrzuceniu znalazł sobie pracę na rynku artystycznym.
Jednakże kiedy miał 28 lat, to jego brat postrzelił się śmiertelnie. Popełnił samobójstwo. Jego brat miał na imię Ivor i to właśnie James znalazł jego ciało. Po tym incydencie zaczął dużo pić i popadł właśnie w tą chroniczną depresję. Po prostu załamał się psychicznie. Po wieloletniej, niestety bezowocnej psychoterapii i leczeniu farmaceutykami jego przyjaciel dał mu radę, żeby ten udał się do centrum, w którym było tak zwane uwalnianie duchowe, czyli możemy powiedzieć, w którym kontaktowano się z duchami i co za tym idzie, można było uwolnić człowieka od tego opętania. I James poszedł za radą przyjaciela, udał się do takiego centrum i tam bardzo łatwo wszedł w odmienny stan świadomości, w którym to jego brat Ivor zaczął przez Jamesa przemawiać. I mówił on, w sensie duch Ivora mówił, że jest przygotowany, żeby pójść dalej, że już zrozumiał swój błąd, zrozumiał to, co zrobił i chce naprawić swoje czyny, swoje błędy. Jednak nie może pójść dalej, ponieważ jest przywiązany do swojej matki. W sensie takim, że jego matka nie chce mu dać pójść dalej, nie chce się pogodzić ze śmiercią swojego syna, nie chce się pogodzić, żeTen popełnił samobójstwo i zostało Ivorowi polecone, żeby ten przez swojego ducha opiekuna skontaktował się ze swoją matką i poprosił o to, żeby ta pogodziła się z jego śmiercią i zrozumiała, że on tak naprawdę nie umarł, że on nadal żyje, tylko że po prostu już nie ma ciała.
Oczywiście to zostało zrobione i matka pogodziła się z tym i Ivor mógł pójść dalej. Po tym kontakcie James również zerwał te niezdrowe więzy przywiązania ze swoją matką. Oczywiście nie mówię tutaj o tym, że przestał ją kochać, bo przywiązanie i miłość to są dwie różne rzeczy. Zerwał to przywiązanie i co ciekawe, po tym właśnie kontakcie potrzebował już tylko dwóch wizyt w tym centrum. I to mu pomogło tak, że dwa lata później był już szczęśliwym człowiekiem, w szczęśliwym związku małżeńskim i pracował jako ogrodnik. Po tym leczeniu już nigdy nie miał nawrotu depresji ani nie wrócił do alkoholu. Tutaj właśnie możemy zobaczyć, jak niebezpieczne może być to opętanie, jak niebezpieczne może być to niezdrowe przywiązanie się. Z kolei jak możemy zapobiec temu opętaniu? Jak możemy się przed tym bronić? Najprostszym sposobem jest rozwój moralny, czyli poprawa samego siebie, wybaczanie innym, kochanie innych, zrozumienie tego, że każdy z nas jest człowiekiem i każdy z nas może popełniać błędy, więc nie powinniśmy chować urazy.
Po prostu wybaczmy innym ludziom tak, jak chcielibyśmy, żeby oni nam wybaczyli. Więc ten rozwój moralny. Innym sposobem, który należałoby stosować oprócz tego rozwoju moralnego, jest modlitwa, ponieważ ona przyciąga do nas te dobre duchy i owe dobre duchy stanowią dla nas taką tarczę, przez którą nie mogą przebić się te niedoskonałe duchy, które chcą nas opętać. Więc rozwój moralny, modlitwa oraz wewnętrzna transformacja, praca nad samym sobą, ciągła, nieprzerwana praca, zmiana tego, co robimy, zmiana tego, jak myślimy, czasem nawet zmiana naszego charakteru. I to jest właśnie związane z tym rozwojem moralnym, żebyśmy robili, myśleli tak, żeby nie krzywdzić drugiego człowieka. I jeszcze raz powtarzam, pamiętajmy o tym, że nigdy nie jesteśmy w żaden sposób ofiarami. Te niedoskonałe duchy nie wybierają sobie poszczególnych osób i nie przychodzą do nich i ich nie opętują. O ile nie otworzymy im tych drzwi, o ile nie damy im do siebie dostępu, to nie będą nam przeszkadzać, ponieważ będą otaczać nas dobre duchy. Więc myślmy pozytywnie, pomagajmy innym, wybaczajmy innym, a na pewno wszystko będzie z nami dobrze. Dziękuję bardzo za wysłuchanie mnie i dziękuję za uczestnictwo w tym kursie.
Do zobaczenia lub do usłyszenia. Produkcja i realizacja Portal Infra. www.infra.org.pl