[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:03] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. W dwóch radiach, w dwóch polskich radiach internetowych: w Radiu Paranormalium oraz Radiu Nafali, a także w niektórych radiach pirackich. W dobrych radiach pirackich, tak mogę powiedzieć. Dzisiejszy temat jest dosyć ważny, ale zanim do niego przejdę, to możecie wejść na czata w Radiu Paranormalium. Strona radia: radioparanormalium.pl i tam kliknąć link „czat” lub w Radiu Nafali: radionafali.com i tam też jest link do czata, na których jestem. Możecie zadawać pytania, ale najlepiej jeżeli zadzwonicie Skype: radionafali.com i możecie się połączyć ze mną i porozmawiać na dowolny temat, a właściwie najlepiej na temat, który dzisiaj będzie. Przypominam, że audycja ma swoją stronę teoriachaosu.com lub .com.pl i tam jest całe archiwum, podcasty, mnóstwo informacji. Także możecie zostać sponsorem, jeśli bardzo wam się podoba ta audycja i chcecie, żeby się rozwijała.
Za co bardzo wam dziękuję. A w tej chwili może przejdę do tematu. Z newsów dzisiaj specjalnie nie mam. Miałem chyba jednego newsa na temat Stanów Zjednoczonych, ale myślę, że zostawię to na przyszłość, bo jednak Stany Zjednoczone powinny mieć osobną audycję, jeśli chodzi o te sprawy. Bardzo dużo. Jeżeli jesteście ciekawi, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, polecam audycję Alexa Jonesa. Tam chyba najpełniej jest to ujęte, jeśli chodzi o sprawy właśnie zza oceanu. Także dzisiaj przejdę już do tematu, bo trochę mało się dzieje. Bym powiedział wakacje, jednak urlopy. Tutaj w Irlandii ledwo mogę mówić.
Muszę wam powiedzieć, bo jest za oknem prawie 30 stopni. Może teraz nie, ale dzisiaj w dzień było prawie 30 stopni. Jest to rekord, absolutny rekord. Nigdy w mojej karierze tutaj, jak jestem w Irlandii, w moim czasie pobytu nigdy się to nie zdarzyło. Także jest to niebywałe. Natomiast smug chemicznych jest tyle, że nie da się tego ogarnąć w Irlandii. Nie było nigdy też tego. Być może jest to połączone zjawisko, że spryskują niebo, aby podgrzać atmosferę, podgrzać po prostu temperaturę. Nie wiem. To są bardzo skomplikowane sprawy, ale na pewno coś kombinują, bo takiego mlecznego, błękitnego nieba, jakie jest teraz, nigdy nie widziałem w Irlandii.
Po raz pierwszy to z jednej strony i z drugiej strony te strasznie wysokie temperatury. Ale zostawmy może akurat tutaj wyspy. Przejdźmy może bardziej do świata. Dzisiejszy temat otworzę jak zwykle cytatem, który jest, myślę, bardzo ważnym cytatem. Jednym chyba z najważniejszych, jakie kiedykolwiek przedstawiałem w Teorii chaosu, bo dotyczy tak naprawdę nas wszystkich i naszych postaw. „Tchórzliwi zapytają, czy jest to bezpieczne. Oportuniści spytają, czy jest to politycznie poprawne. Próżni zapytają, czy jest to popularne, ale świadomi zapytają, czy jest to słuszne. I nadejdzie czas, gdy ktoś musi zająć pozycję, która nie jest ani bezpieczna, ani polityczna, ani popularna, ale ktoś musi ją zająć, bo jest słuszna.” Te słowa powiedział Martin Luther King w 1968 roku. Niestety w tym samym roku, w którym go zamordowano.
Ale jakże były to słowa prorocze. I taki jest dzisiejszy temat: „Sprawiedliwy w morzu niesprawiedliwości”. I tak naprawdę ten temat nie dotyczy osoby, o której dzisiaj będziemy najwięcej mówili, ale ogólnie tak naprawdę o nas samych i o tym, czy my w życiu staramy się postępować słusznie, czy może właśnie troszeczkę inaczej zajmujemy bezpieczne, oportunistyczne, próżne pozycje, popularne, czy właśnie zajmujemy te pozycje słuszne. I takim właśnie sprawiedliwym człowiekiem, który zajął pozycję słuszną, jest Edward Snowden. Nieważne, co mówią sceptycy, którzy twierdzą, że on jest marionetką, że jest podwójnym agentem w sensie takim, że jego ujawnienie, czyli tego, że stał się whistleblowerem, było ukartowane przez NSA, przez National Security Agency, że to wszystko jest jakiś większy plan. Pomimo że nie mają żadnych dowodów na to. Absolutnie żadnych dowodów nie mają na to, że NSA wynajęła Edwarda Snowdena do podwójnej roli agenta, czyli agenta, którego normalnie opłacało, ale później, aby on zamieszał troszeczkę na scenie medialnej, medialno-politycznej, też żeby trochę zamieszać w teoriach spiskowych. Jest to dosyć absurdalne, bo tak naprawdę on nic nie zyskuje. Absolutnie nic nie zyskuje. Pieniądze miał olbrzymie.
Podejrzewam, większe niż mógł wydać. On nie miał wielkich potrzeb. 200 000 dolarów rocznie to naprawdę nie są małe pieniądze. Czy coś zbliżona suma, coś koło tego. Mógł latać, gdzie chciał praktycznie, mógł mieć dużo dodatków różnych organizowanych wycieczek, bardzo ciekawych gdzieś po świecie. Więc praktycznie miał wszystko. To wszystko stracił właśnie przez tą swoją decyzję. To z jednej strony, a z drugiej strony w tej chwili grozi mu dożywocie, a może nawet coś gorszego. Być może nawet kara śmierci. Kto wie, bo odpoczynek w Guantanamo na Kubie też jest przewidywany i to świadczy o tym, że na pewno nie była to bezpieczna decyzja z jego strony.
Popularna decyzja, czyli taka próżna, żeby być popularnym? Być może. Jedyne to można powiedzieć, ale nie sądzę, aby to było jego celem. Nie wydaje mi się, bo ta popularność jest owiana wielkimi stratami, zarówno emocjonalnymi, bo nie wiem, czy wiecie, że w tej chwili jest odseparowany od swojej miłości, od swojej dziewczyny, którą musiał zostawić, z którą się prawdopodobnie chciałby spotkać, ale nie może, bo ona jest w Stanach Zjednoczonych i też prawdopodobnie nie zostanie wypuszczona do niego. Będzie zastosowany wobec niej areszt. Ale oprócz tej popularności, którą zyskał, praktycznie nic nie zyskał, tylko stracił. Więc to, co mówią sceptycy, że jest podwójnym agentem. Nie da się grać. Służby po prostu pokazują heroiczną walkę przeciwko Snowdenowi w tej chwili. Wszyscy grają przeciwko Snowdenowi.
To świadczy o tym, że jest to rzeczywisty człowiek sprawiedliwy, który walczy z całym systemem. Nie mówię, że w pojedynkę, bo takich jak on jest wielu, może nie aż tak spektakularnych, którzy mówią o różnych sprawach bardziej tajemniczych, mniej tajemniczych, ale częściej bardziej tajemniczych. Natomiast jest właśnie ta rzecz to, że zaryzykował swoją pozycją, swoim zdrowiem, swoją przyszłością, aby pokazać światu, że tą drogą daleko ludzkość nie zajedzie. To znaczy jest to droga donikąd. Jest to droga na skraj przepaści i on nie chce swoich dzieci, których jeszcze nie ma, ale chciałby zapewne mieć, nie chciałby w takim świecie wychowywać. Dlatego zaprotestował przeciwko temu i zrobił to z pobudek słusznych, bo tak powinien każdy zrobić jak on. Może zanim będę jeszcze mówił o Snowdenie i o tych sprawach związanych z NSA, puściłbym klip, który już chyba trzeci raz puszczam. Jest to klip dzięki oczywiście Tomaszowi z Radia Na Fali, kapitanowi Radia Na Fali, który dorobił voiceover, czyli tłumaczenie na żywo do tego klipu i przetłumaczył ten klip. Myślę, że to jest najistotniejsze, bo wielu z was może tego nie słyszało, ale on jest bardzo istotny, bo pokazuje, że tu nie ma drugiego dna, tak jak chcą niektórzy. Wielu chce, którzy się zajmują spiskami czy lubią spiski, lubią czytać o tych sprawach, że jest tam drugie dno.
Ja uważam, że nie ma tam drugiego dna i robi to z pobudek właśnie niesamowitych. Po prostu teraz, właśnie w tym momencie ludzie zaczynają robić rzeczy słuszne. Jest to coś niesamowitego, że doszliśmy od czasów Martina Luthera Kinga, od lat 60., 50., końcówki 50. i lat 60., kiedy Murzyni walczyli o swoje prawa, robili rzeczy słuszne, dołączali się do nich biali. I udało im się dojść do punktu, w którym są teraz. Oczywiście nie jest to jeszcze idealnie tak, jak powinno być. Rasizm oczywiście kwitnie, ale jest znacznie mniejszy dzięki temu, że ludzie stanęli właśnie na pozycjach słusznych. I dzisiaj jesteśmy też na rozdrożu. Już może nie z problemem jedynie jakiejś pewnej nacji, pewnej rasy ludzkiej, która miała pewne kłopoty czy grup ludzi. Natomiast w tej chwili dotyczy całej ludzkości, tego sporu pomiędzy państwem a społeczeństwem.
I w tej chwili widać jak na dłoni. Tutaj naprawdę nie trzeba być człowiekiem inteligentnym, naprawdę nie trzeba mieć dużej wiedzy, żeby wiedzieć, kto stoi po słusznej stronie. Wystarczy może jedną książkę przeczytać czy „Rok 84”, czy „Folwark zwierzęcy”, czy Orwella, czy też innych autorów. Ale nawet nie potrzeba tych książek czytać, bo każdy, kto wychował się w miarę wolnym społeczeństwie lub przynajmniej czytał książki, będąc zniewolony w czasach komunistycznych chociażby, ale czytał książki, które pobudziły jego myślenie, to wie, po której stronie leży prawda, po której stronie leży słuszna idea, po której stronie leży właśnie słuszna postawa. I tutaj nie potrzeba tłumaczyć nic. Mainstream oczywiście będzie tłumaczył nam, że Snowden zrobił źle, powinien dostać i będzie mówił, jak to określają media. Nigdy nie powiedzą, że Snowden jest człowiekiem sprawiedliwym, tylko powiedzą, że Snowden bohater czy zdrajca? Jakby to miało jakieś znaczenie. Bohater czy zdrajca może nie być sprawiedliwym człowiekiem. Bohater napaści Greków na Troję.
Oczywiście kontekst był bardziej zaawansowany, ale powiedzmy był taki bohater Achilles, który mordował wielu ludzi i był bohaterem, to znaczy greckim bohaterem, półbogiem, który zwyciężył Trojan. Grecy zwyciężyli właśnie między innymi dzięki temu. Oczywiście to jest legenda, ale i był bohaterem. Ale czy był sprawiedliwym człowiekiem czy półbogiem, ale powiedzmy człowiekiem nie był. I nigdy nie usłyszycie w mediach, że ktoś jest sprawiedliwy, bo to by pokazywało, że już nie ma dalszych pytań, że nie ma sensu stawiania pytań, czy jest bohaterem, czy jest zdrajcą, bo zdrajca może robić rzeczy słuszne, jak na przykład pułkownik Ryszard Kukliński, który wywiózł różne tajemnice Amerykanom. Niektórzy mówią, że był zdrajcą, niektórzy, że bohaterem. Czy zrobił rzecz słuszną? Trudno mi powiedzieć. Ale próbował coś przynajmniej zrobić. Był też oficer bezpieki jeszcze z lat 50.
Niejaki pan Światło chyba w stopniu pułkownika był albo majora, już w tej chwili nie pamiętam, ale także zdezerterował na Zachód i zaczął opowiadać o tych złych rzeczach, które się dzieją w Polsce i tutaj w bloku wschodnim, jakie są represje wobec ludzi. I zaczął to ujawniać. I to po prostu był zdrajcą oczywiście dla systemu komunistycznego, był bohaterem dla systemu kapitalistycznego albo może nie do końca bohaterem, ale kimś pomiędzy. Ale to uważam, że była słuszna decyzja, aby informować ludzi o tych sprawach. Także każdy, kto przeciwstawił się chociażby rządom hitlerowskim w Niemczech, robił słusznie, pomimo że mógł być uważany za zdrajcę przez Niemców innych, pomimo że mógł być uważany za bohatera przez nikogo tak naprawdę. Bo w tamtych latach, w latach 30., jeszcze kiedy II wojna światowa nie wybuchła, praktycznie Zachód się nie interesował tym, co się dzieje w Niemczech i na pewno nie byli uważani za bohaterów ci ludzie na Zachodzie, ci, którzy walczyli z Hitlerem na swój sposób, bo nie mieli zaplecza, ale próbowali. To było słuszne. Mamy pierwszy telefon. Z nami jest stały słuchacz. Witaj, stały słuchaczu.
[17:13] - Już się wyciszam.
[17:14] - Tak. Proszę, wycisz tam, jeśli możesz wszystkie-
[17:17] - Dzień dobry. Pierwsza nowa informacja o Snowdenie: poprosił o azyl w Rosji i azyl został mu przyznany, ale pod warunkiem, że nie będzie szkodził czy ujawniał danych informacji Stanów Zjednoczonych. Ale to azyl tymczasowy. Potem ma do tych krajów południowych się jakoś przenieść. To najświeższa informacja.
[17:42] - Słyszałem o tym.
[17:43] - Halo?
[17:44] - Tak. Jesteśmy. Słyszymy się. Mam nadzieję, że się słyszymy. Coś niestety są jakieś problemy. Nie mam pojęcia dlaczego. Czy słyszymy się?
[17:57] - Halo?
[17:59] - Jeśli możesz, proszę słuchaj w Skype.
[18:03] - Halo?
[18:05] - No niestety. Mam nadzieję, że to nie u mnie problem. Mam taką nadzieję, ale prawdopodobnie stały słuchacz słuchał w radiu. Zawsze trzeba słuchać na Skype'ie, wyłączyć radio absolutnie, bo wtedy jest opóźnienie. Może nawet opóźnienie trwać 20, 30 sekund, a może i dłużej. Także zawsze słuchajcie w Skype'ie. Przypominam, możecie dzwonić Skype: radionafali.com i porozmawiać w temacie Snowdena. A w tej chwili myślę, że czas, aby puścić to, co tak naprawdę Edward Snowden powiedział. Przypominam, jest to tłumaczenie i voiceover, czyli nałożony lektor przez kapitana Tomka z Radia Na Fali. Także posłuchajcie 13 minut wywiadu z Edwardem Snowdenem, bohaterem dzisiejszego odcinka i tak naprawdę sprawiedliwym w morzu niesprawiedliwości.
A o tym morzu niesprawiedliwości to jeszcze sobie bardzo dużo dzisiaj porozmawiamy.
[19:21] - Nazywam się Edward Snowden. Mam 29 lat. Pracuję dla Booz Allen Hamilton. Jestem specjalistą od spraw infrastruktury w NSA, National Security Agency na Hawajach. Na jakiej pozycji byłeś i co robiłeś wcześniej, zanim trafiłeś do agencji? Byłem inżynierem systemów, administratorem i operatorem systemów, młodszym doradcą dla CIA, konsultantem i oficerem do spraw technologii komunikacyjno-wywiadowczych. Ludzie próbują zrozumieć, kim jesteś, kiedy przekraczasz tą linię. Co miało wpływ na to, że podjąłeś decyzję, żeby zostać whistleblowerem? Jeśli jesteś na stanowisku administratora systemów agencji wywiadowczej i masz ten przywilej dostępu do wielu informacji na międzynarodową skalę, do których nie ma dostępu żaden z szeregowych pracowników, widzisz rzeczy, które potrafią tobą wstrząsnąć. Kiedy podczas kariery jako szeregowy pracownik spotykasz dwie, może jedną taką informację i nie robi to na tobie wrażenia.
Ale jeśli widzisz to wszystko i widzisz to ciągle, część z tych rzeczy to właściwie nadużycia. I kiedy mówisz o tym ludziom dookoła, gdzie to jest normalną praktyką biznesową, gdzie wolą nie brać tego poważnie, trzymać się z daleka, nie chcą tego brać serio. Ale z czasem świadomość tego, że to nie jest w porządku, w tobie rośnie. Im więcej o tym mówisz, bardziej ignorują. To nie jest problem do momentu, kiedy rozumiesz, że te informacje powinny być ogólnie dostępne dla ludzi, a nie dla kogoś, kto jest właściwie zatrudniony przez rząd. Pogadajmy o tym, jak ta inwigilacja działa i czy uderza w Amerykanów. NSA i reszta ludzi z wywiadu generalnie jest skoncentrowana na tym, żeby zbierać informacje gdziekolwiek się da i gdziekolwiek jest to możliwe, wierząc w słuszność własnych działań, powołując się na interes bezpieczeństwa narodowego. Oryginalnie dopasowano ten mechanizm na potrzeby nadzorowania wywiadu zagranicznego. Teraz rośnie i szpiegowanie wdziera się do domów zwykłych obywateli. Żeby to zrozumieć, szczególnie NSA celują w komunikacji każdego z nas.
To jest ich podstawowe pożywienie. Zbierają dane w systemie, filtrują, analizują, mierzą i składają od jakiegoś czasu. Po prostu dlatego, że to najłatwiejsza i najbardziej efektywna i najcenniejsza metoda na to, żeby doprowadzić do końca. Dlaczego zmierzają do tego, żeby brać na celownik każdego, kto nie jest związany z zagrożeniem rządowym albo terrorystycznym? Zbierają informacje o całej twojej komunikacji. Każdy analityk może w każdym momencie oznaczyć każdego jako cel, zależnie od wielkości siatki filtrów. Nie każdy analityk ma możliwość wycelować we wszystkich, ale ja miałem ze swojego biurka, zaczynając od swojego konta sędziego federalnego do samego prezydenta, jeśli tylko dysponuje jego adresem e-mail. Najbardziej nietypowa część tego wszystkiego to typowe zachowanie whistleblowerów. Robią to, co robią tak, żeby zachować anonimowość i żeby móc to robić w nieskończoność. Poszedłeś krok dalej.
Jesteś jednym z tych, którzy zdecydowali się zrobić odwrotnie. Ujawniłeś się. Dlaczego to wybrałeś? Ludzie mają własne wytłumaczenie na temat motywacji kierującymi ludźmi ujawniającymi to, co jest demokratycznym modelem. Kiedy obalasz moc rządu, jest to fundamentalnym zagrożeniem dla demokracji. Kiedy robisz to na dodatek w kompletnej tajemnicy, tak jak teraz robi to rząd, żeby na tym zarobić, na każdej chronionej tajemnicy operacji. Tworzy to oficjalny mandat w stylu: powiedzcie prasie o tym i o tamtym, żeby opinia publiczna była po naszej stronie. Oczywiście to nie zdarza się często, nawet jeśli to nadużycie wpływa na indywidualnych obywateli, ale bardziej używają tego celowo do oczerniania ludzi, którzy mówią prawdę, insynuując, że są przeciwko krajowi. Ale tak nie jest. Nie różnię się od nikogo.
Nie mam specjalnych umiejętności. Nie jestem facetem, który siedzi tu dzień po dniu, oglądając w biurze, jak toczą się sprawy i co ma się wydarzyć, a co się nie wydarzy. To nie jest nasze miejsce podejmować takie decyzje. Opinia publiczna musi decydować, kiedy i co politycy robią dobrze, a kiedy i co robią źle. Zdecydowałem się to zrobić, żeby bronić autentyczności tej informacji. Jestem jednym z nich. Nie wymyśliłem tej historii. To jest prawda i to się dzieje. Powinieneś sam decydować o tym, czy powinieneś to robić, czy nie. Jaka była odpowiedź amerykańskiego rządu w znaczeniu, co chcieliby o tobie powiedzieć?
Jak chcą cię przedstawić i co chcą ci zrobić? Mogę być zamieniony przez CIA. Może mają ludzi, którzy przyjdą po mnie albo jakieś third party partners. Pracują bardzo blisko z wieloma krajami. Zwyczajnie mogą zapłacić triadzie albo komukolwiek, agentowi, zabójcom. Mamy tu stację CIA na końcu ulicy, na której jest konsulat amerykański w Hongkongu. Oczywiście na pewno będą bardzo zajęci przez najbliższy tydzień. To jest ten strach, z którym muszę teraz żyć. Cokolwiek się nie wydarzy, nie możesz wyjść tak po prostu przeciwko najpotężniejszej agencji wywiadowczej i być kompletnie wolny od ryzyka, bo jesteś zbyt potężnym przeciwnikiem, dlatego nikt nie chce stawiać ci się na drodze. Jeśli będą chcieli cię dopaść, to cię dopadną.
Ale z drugiej strony, jeśli odkrywasz to, co jest dla ciebie najważniejsze w życiu, że życie bez tej uczciwości ze sobą, ale w komforcie nie jest tym, co akceptujesz. Myślę, że jest wielu z nas. Taka jest ludzka natura. Możesz wstawać codziennie rano do pracy, możesz dostawać swoją wielką wypłatę za relatywnie niewielką ilość pracy przeciwko interesowi publicznemu i spać potem, jak obejrzysz swoje ulubione show. Ale jeśli odkryjesz jakiś świat, pomagasz budować i że to idzie coraz gorzej, głębiej i że z następną generacją to powiększa pojemność tej architektury opresji. Odkrywasz, że akceptujesz każde ryzyko, niezależnie od wyniku, tak długo, jak to potrzebne, żeby opinia publiczna mogła sama o sobie decydować. Dlaczego ludzie powinni się przejmować, że są nadzorowani? Bo jeśli nie robisz niczego złego, ale pomimo to jesteś cały czas podglądany, nagrywany, a pojemność systemu zwiększa się z roku na rok adekwatnie w stosunku do ilości danych. Doszło do tego momentu, że nie musisz robić nic złego. Wystarczy, że ktoś na ciebie rzuci podejrzenie.
Zły telefon, pomyłka. Do tego cała baza danych ze wszystkim, co napisałeś. Twoja poczta. Dzięki temu systemowi mogą wrócić do czegokolwiek, co kiedykolwiek powiedziałeś, każdej opinii, którą się podzieliłeś z przyjaciółmi i zaatakować cię i posadzić na podstawie materiałów wyciągniętych z kontekstu. Właśnie siedzimy gdzieś w pokoju Hongkongu, dokładnie tu, gdzie przyjechałeś. Pogadajmy chwilę o tym, dlaczego właśnie siedzimy i rozmawiamy w tym miejscu. Będzie trochę ludzi spekulujących, że przybywasz do kraju, który jest postrzegany jako numer jeden z rywali Ameryki, czyli Chin i to, co robisz, jest poszukiwaniem pomocy u wroga Ameryki. Możesz trochę o tym opowiedzieć? Jasne. Jest trochę twierdzeń w tej argumentacji tego typu pytań kwestionujących wybór Hongkongu.
Pierwsze pytanie, czy Chiny są wrogiem United States? Nie są. Znaczy są jakieś konflikty pomiędzy rządem amerykańskim a chińskim rządem komunistycznym, ale to są ludzie, którzy właściwie nas nie interesują. Dowolnie handlujemy z każdym z nich. Nie jesteśmy w stanie wojny, nie ma między nami żadnego konfliktu zbrojnego i nawet nie chcemy próbować. Jesteśmy największymi partnerami handlowymi dla siebie nawzajem. Dodatkowo Hongkong ma silną tradycję wolności słowa. Ludzie myślą: „Och, wielka chińska blokada internetu, kontynentalne Chiny.” Nie używają żadnych restrykcji wobec wolności słowa. Okej, przepraszam bardzo. Dodatkowo Hongkong ma silną tradycję wolności słowa.
Ludzie myślą: „Och, wielka chińska blokada internetu.” Kontynentalne Chiny nie używają żadnych restrykcji wolności słowa. Ludzie w Hongkongu mają długie tradycje swobodnego protestowania na ulicach i wyrażania własnych poglądów. Internet nie jest tu filtrowany. Nie więcej, niż robi jakikolwiek zachodni rząd i wierzę w to, że aktualny rząd Hongkongu jest niepodległy w relacjach z największymi zachodnimi rządami. Jeśli twoją motywacją nie jest szkodzenie Ameryce i pomoc jej wrogom albo jeśli twoją motywacją było zebranie materiałów na swój prywatny użytek, żeby zrobić to, co teraz robisz. Były tam takie rzeczy, z których można robić użytek przez wiele lat? Oczywiście każdy w takiej sytuacji posiadający techniczny dostęp do tych informacji, jakie miałem, może to zrobić. No wiesz, wysłać sekrety, puścić na wolny rynek do Rosji. Oni zawsze mają otwarte drzwi. Dobrze o tym wiemy.
Mam dostęp do pełnej listy każdego z National Security Agency, całego wywiadu ukrytego kapitału dookoła świata, położenia każdej ze stacji, które mamy, celu ich misji i tak dalej. Jeśli bym chciał zaszkodzić Stanom, mógłbym wyłączyć cały system tego wieczora. Jeśli byłbyś na moim miejscu, no wiesz, uprzywilejowane życie. Myślę, że każdy wysuwający taki argument powinien pomyśleć: słuchaj, byłbyś na moim miejscu. No wiesz, uprzywilejowane życie w raju na Hawajach, robienie tony pieniędzy. Co trzeba zrobić, aby zostawić to wszystko za sobą? Boję się tego wyniku dla Ameryki, jeśli nic się nie zmieni. Ludzie zobaczą w mediach wszystkie te ujawnione ujawnienia, zobaczą skalę tego, jak rząd przyznaje sobie jednostronne uprawnienia, żeby stworzyć większą kontrolę nad amerykańskim społeczeństwem i społeczeństwem globalnym. Ludzie nie są skłonni do podejmowania ryzyka niezbędnego do tego, żeby wstać i walczyć, aby zmienić ten stan rzeczy, zmusić własnych przywódców, żeby faktycznie stanęli w ich interesie. Każdego następnego miesiąca, każdego następnego roku będzie coraz gorzej.
Następnie nadejdzie taki czas, że politycy się zmienią. Ponieważ jedyną rzeczą, która ogranicza działalność państwa nadzoru jest polityka. Nawet nasze umowy z zagranicznymi rządami uważamy za warte za warunek polityki, a nie za zapis prawa. I z tego powodu zostanie wybrany nowy lider i przełączy włącznik. Powie, że to z powodu kryzysu, bo niebezpieczeństwa, z którymi mamy do czynienia na świecie. Pojawiają się nowe niebezpieczeństwa, pojawi się więcej władzy. Potrzebujemy więcej władzy, potrzebujemy więcej mocy i nie zostanie nic, tylko ludzie, którzy nie będą już w stanie się temu sprzeciwić i powstanie tyrania pod klucz.
[32:25] - Zapraszam bardzo serdecznie na audycję „Hiperprzestrzeń” w każdą sobotę o godzinie 23:00. Zróbcie sobie dzbanek kawy i przygotujcie się, że zostaniecie z nami do rana. Wście ze mną, nie ja. Tomek. Radio na Fali „Hiperprzestrzeń”. Do usłyszenia w każdą sobotę o godzinie 23:00.
[32:50] - W Radiu na Fali Bill Hicks.
[33:05] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać, czy to wszystko jest prawdziwe, czy to tylko przejażdżka. Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka.” A my zabijamy takich ludzi. Zamknąć im gęby. Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę.
Pocieszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki od martw. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy. Ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy.
To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.
[34:17] - Tak. To były właściwie trzy różne opowieści. Wysłuchaliście Edwarda Snowdena dzięki Tomkowi z Radia na Fali. Później była reklama audycji Tomka, a na koniec był Bill Hicks, który mówił, żeby się absolutnie nie bać, że to jest tylko i wyłącznie przejażdżka. To życie. Wybaczcie te odgłosy, które są za oknem. Niestety musiałem otworzyć okno. Jest tak potwornie gorąco, parno, że nie wytrzymuję, a nie mam niestety wytłumienia czy jakiejś klimatyzacji. Jest to wszystko w postaci dosyć chałupniczej, jeśli chodzi o studio. Mamy telefon.
Jest z nami stały słuchacz. Mam nadzieję, że się-
[35:07] - 90.9 Radio.
[35:09] - Tak. Czy mnie dobrze słychać teraz, stały słuchaczu? Czy mnie słyszysz?
[35:12] - Ja pana słyszę bardzo dobrze.
[35:14] - O, wspaniale. Się świetnie słyszymy. Dobrze. Też bardzo dobrze jesteś słyszany.
[35:19] - To właśnie dokończę informację o Snowdenie, że przyjął azyl w Rosji pod warunkiem, że nie będzie informacją przeciwko Stanom Zjednoczonych, ale to tylko azyl tymczasowy, do tych krajów południowych. Jak przygotuje sobie tajną trasę przerzutu, to wtedy się tam przeniesie, ale na razie zostaje oficjalnie w Rosji. Właśnie wystąpił, we wszystkich wiadomościach był w Polsce. Krótki jest z nim wywiad.
[35:47] - Super, czyli jednak puścili coś w Polsce.
[35:50] - Oni mieli z nim w ciągu dwóch tygodni, przynajmniej co trzy dni się pojawiał w wiadomościach tych głównych stacji.
[35:58] - Tak, ale czy coś konkretnego mówili? Bo jeżeli mówili tylko, że Edward Snowden, ale tak naprawdę najważniejszy nie jest Edward Snowden, tylko to, co on mówi i to, o czym on mówi.
[36:10] - O tych podsłuchach, o tym wszystkim mówili.
[36:12] - I wszyscy są zadowoleni, tak? Że to wspaniale, że Amerykanie wszystkich podsłuchują.
[36:18] - Że nie tylko podsłuchują te służby specjalne Rosji, Chin, Stanów Zjednoczonych, ale też wszystkie większe korporacje, które działają w internecie, stosują podobne metody na mniejszą skalę. Banki, większe sklepy internetowe i tego typu firmy handlują tymi wszystkimi danymi, które same uzyskują od swoich klientów. Robią w podobny sposób, tylko na mniejszą skalę robią. Artykuł o tym wyślę, linka podam przez Skype'a i tego filmu, co tydzień temu podałem informację o godzinie emisji. Już go umieścili na YouTube i wyślę też linki, żebyś sobie później obejrzał.
[37:10] - Super, na pewno skorzystam. Czyli informacje były, ale jednak trochę niepełne, bo chyba nie było debaty, prawda? Stały Słuchaczu, jeśli mógłbyś powiedzieć, bo ja niestety nie oglądam polskiej telewizji. Czy były jakieś debaty o tym, co Snowden powiedział o inwigilacji?
[37:28] - O tym trochę mówili, były zapytania naszego rządu, jak jest u nas z tymi podsłuchami, mniej więcej trochę podali, że rząd siebie sprawdzał, czy nie ma fizycznie założonych ekstra podsłuchów ze Stanów Zjednoczonych.
[37:45] - Ale mają, bo to przecież Snowden powiedział, że każdy ma.
[37:47] - Były sprawdzane pod tym kątem, tych systemów wewnętrznych, państwowych było dodatkowo sprawdzane.
[37:55] - Ale właśnie one nie mają zabezpieczeń, bo Snowden powiedział, że wszyscy, absolutnie wszyscy są na podsłuchu, bo technologia NSA jest tak wysoka, że Polska to jest 50 lat do tyłu, jeśli chodzi o to.
[38:07] - Ale mówię, że było sprawdzane.
[38:09] - A to ja wiem. Przez polskich specjalistów.
[38:11] - W tych budynkach Unii Europejskiej fizycznie odkryli, że w tych budynkach prezesi, sejm Europy fizycznie znaleźli podsłuchy, po prostu mikrofony podłożone. Fizycznie było trzepanie wszystkich budynków przez wewnętrzne służby europejskie. Szukali tych podsłuchów.
[38:38] - Tak, to słyszałem o tym. Na spotkaniach w 20.
[38:41] - Elektronicznie nie były zamontowane. Były trzepane i były sprawdzane. Mówiąc krótko, to tylko moje zdanie. Elektronika mniej więcej na świecie jest na podobnej skali, więc technologie informatyczne są zbliżone. Przede wszystkim to są różnice programowe.
[39:00] - Oj! Nie, to nie tak jest.
[39:03] - Fizycznie procesor to jest procesor.
[39:06] - Tak, ale on nic nie znaczy. Jeżeli nie mamy algorytmu, to on nic nie potrafi zrobić. On jest głupi.
[39:14] - Ja mówię programowo. Ja mówię software, co innego jest oprogramowanie.
[39:18] - Zgadza się, ale hardware bez software'u nie istnieje. Nic po prostu on nie zrobi. Musi być software. Dokładnie. To tak, jakby miał ciało człowieka, ale nie pracuje mózg, nie pracuje serce, nic nie pracuje.
[39:33] - Mamy na przykład wewnętrzną sieć komputerową i jeżeli ty ją kontrolujesz, masz soft własny, to widzisz, że ktoś w niej grzebał z zewnątrz. Jeżeli mamy wewnętrzną sieć łączności, która ma styk z internetem i ktoś się próbuje do niej dobrać z zewnątrz, jeżeli są dobrze zrobione programy, które filtrują, to one wykryją, że ktoś się fizycznie dobierał do tej twojej sieci wewnętrznej.
[40:06] - Wydaje mi się, że są opcje, aby nie dało się tego wykryć na zasadzie właśnie tak zwanych backdoorów, czyli tylnych drzwi, które wykorzystują służby specjalne.
[40:15] - Ale ktoś te tylne drzwi musi zrobić. Jeżeli masz własne oprogramowanie-
[40:20] - One są w systemie, nie ma własnego oprogramowania. Polska nie ma żadnego polskiego systemu.
[40:25] - Ja mówię ogólnie. Można monitorować fizycznie przesyłane informacje wchodzące i wychodzące do systemu, taki licznik przesyłanych danych. Jeżeli nagle wzrasta ci ruch w twojej sieci na wyjściu, to znaczy, że coś się dzieje.
[40:44] - To jest przed prostym hackingiem. Natomiast jak mamy hacking zaawansowany, to w backdoorze jest-
[40:51] - Jeżeli chcemy na przykład wykraść komuś dane, to musimy fizycznie te kilobajty wyciągnąć z tego komputera.
[40:56] - Zgadza się, ale może być to zrobione poprzez tunelowanie na przykład, pakietami.
[41:01] - Ale jak tunelowanie, fizycznie kilobajty muszą przepływać.
[41:05] - Ja myślę, że przydałby się fachowiec.
[41:07] - Jeżeli monitorujemy fizycznie ruch kilobajtów, megabajtów danych, to nic ci tunelowo może, bo fizycznie musisz dane przesłać.
[41:14] - Tak, zgadzam się, tylko mogą być w takich pakietach, że ciężko je wykryć będzie po prostu.
[41:18] - Ale jeżeli nagle wzrośnie ci ruch kilkukrotnie, nagle ci ruch wzrośnie w komputerze, że coś się dzieje, to możesz mieć taki program, który to będzie pilnował, że nagle mamy jakiś ruch średni i nagle ruch wzrasta kilkukrotnie. To się wykryje i coś się dzieje. System ci zwalnia czy coś się dzieje, to odpowiednie oprogramowanie to wykryje.
[41:43] - Jasne, być może tak, ale potrzeba byłoby specjalisty, bo podejrzewam, Stały Słuchaczu, że nie jesteś specjalistą od komputerów.
[41:49] - W specjalnie izolowanym, nadzorowanym, a nie jakimś tam systemie publicznym.
[41:57] - Ja myślę, że są jeszcze, żeby to oszukać.
[42:01] - NSA nadzoruje na przykład Facebooka czy YouTube. Ty i tak te dane umieszczasz w tym publicznym serwisie, więc jak to publicznie umieszczasz, to sam to dajesz na tacy.
[42:15] - Zgadza się. To jest inny problem. Tu jest problem taki, że każdy może być podsłuchiwany, że każdy komputer może być przejrzany przez służbę NSA, właśnie przez National Security Agency. Ma dostęp do wszystkich komputerów na świecie, które nie mają specjalnie napisanych dla siebie systemów, tylko korzystają z Windowsa, z Apple, czyli iOS-a.
[42:34] - Ale w sumie jest tyle miliardów komputerów, że szansa, że stojący w domu komputer-
[42:41] - Nie, oni tylko tych ludzi aktywnych. Tylko grzebią u ludzi aktywnych.
[42:47] - Nawet widać, jeżeli ja na przykład coś ściągam do komputera czy jakiś filmik wysyłam na YouTube, to nagle widzę, że komputer w tym momencie, jak coś ściągam czy wysyłam, to komputer zaczyna mnie zwalniać. Jeżeli by ktoś mi tak ostro zaczął grzebać w komputerze, ściągać coś z dysku, to bym widział, że coś się dzieje i po prostu wyjąłbym wtyczkę.
[43:08] - Tak. Tutaj jeszcze tylko sprostowanie.
[43:12] - Można by z takim programem, który by fizycznie nadzorował ruch w twoim komputerze i tylko robisz w komputerze, jak coś wysyłasz, to wysyłasz i ja wysyłam.
[43:19] - Jasne. Stały Słuchaczu, postaram się zaprosić specjalistę od komputerów, który wyjaśni te sprawy, bo tutaj zawsze musi być specjalista, który wie, czy tak, czy inaczej, który całe życie poświęcił nauce komputerów.
[43:34] - Wiem, ale w większości ludzi normalnych korzystających z internetu, oni się tym nie interesują, bo im jest-
[43:42] - Dopóki nie zaczną czegoś robić. Jasne.
[43:46] - Tak gigantyczny jest ruch w internecie, że oni może 10% tego faktycznie przeglądają.
[43:53] - Nie wiemy, jak jest. Snowden mówi, że większość jest filtrowana i do wszystkiego można dotrzeć.
[43:58] - W ciągu roku informacje, które ludzie generują w całej sieci internetowej, dwukrotnie wzrasta co roku. To miliardy megabajtów danych jest namnażane. Ludzie generują tak gigantyczny ruch w internecie.
[44:13] - Jasne.
[44:14] - Jest to niemożliwe. Ze dwa lata, trzy lata temu oglądałem film o satelitach szpiegowskich amerykańskich i podali, żeby dokładnie przejrzeć te wszystkie zdjęcia, które one robią, to trzeba by niemal zatrudnić na pół etatu połowę społeczeństwa amerykańskiego, które by fizycznie przeglądało te zdjęcia, więc przegląda się tylko może 10% tak dokładnie, a reszta jest skasowana. Musiałaby część społeczeństwa po pracy dostawać pakiet zdjęć, je oglądać i opisywać. Tyle zdjęć robią amerykańskie satelity i drony, a przegląda się tego może kilka procent. Taka jest ilość tego typu, a to trzeba zrobić ręcznie.
[45:01] - Tak, zgadza się. Stały Słuchaczu, to poproszę o linki, ja je później umieszczę. Dziękuję ci za tą porcję informacji cotygodniową, która jest zawsze bardzo ciekawa. Halo, halo, jesteś Stały Słuchaczu?
[45:18] - Już się rozłączam.
[45:18] - Tak. Dziękuję. Proszę o linki i trzymaj się. O, już się rozłączył niestety Stały Słuchacz. Tutaj Ivellios prosił o sprostowanie, że ten azyl w Rosji jest tymczasowy. Nie jest stały, jest tymczasowy i zależny od tego, żeby nie szkodził Stanom Zjednoczonym. I Rosja, i Chiny robią to po to, aby pokazać, że Edward Snowden nie jest ich agentem, żeby podejrzenia nie padały, że Edward Snowden był podwójnym agentem i pracował tak naprawdę dla Rosji czy Chin. Ale wyraźnie widać, że tym agentem nie jest Rosji ani Chin. Jest po prostu wolnym człowiekiem, który postanowił zrobić to, co jest słuszne i to, co powinniśmy my też zrobić w naszym oczywiście małym zakresie, który możemy wdrożyć w naszym życiu. Ludzi świadomych nie da się kontrolować, nawet jeśli będą inwigilowali wszystko.
Ludzie świadomi wymienią sobie władzę, wymienią tych ludzi, którzy w tej chwili są w służbach specjalnych. Zmienią prawo, zmienią mnóstwo rzeczy, które dzisiaj są złe i dzięki którym mamy to, co mamy w tej chwili, że żyjemy, jakbyśmy byli w XIX wieku, a nawet na początku XX wieku. Świat się wtedy szybciej rozwijał niż dzisiaj, ale dzisiaj się praktycznie nie rozwija. Parę dziedzin jedynie gdzieś tam do przodu idzie. Polecam audycję, którą nagrałem, jeśli chodzi o rozwój ludzkości. Porównywałem chociażby do tempa przemieszczania się ludzi, do tempa przesyłania informacji, jak to było w czasach wcześniejszych, w XIX, nawet XVIII wieku czy XX wieku, a jak to jest dzisiaj. I wiele z tych rzeczy jest dzisiaj wolniejszych, niż było to kiedyś, co jest dosyć dziwną sprawą. Albo przynajmniej nie rośnie chociażby prędkość transportu. Ale wracając już do dzisiejszego tematu i do pana Snowdena, to tak jak mówiłem wcześniej i to, co mogliście słyszeć, to, co powiedział, co było najważniejszą sprawą tak naprawdę, że robi to dla przyszłych pokoleń. Dla siebie też, ale on wie, że jest przegrany.
On dzięki temu, co zrobił, wie, że przekreśliło to jego osobę i jego pozycję, wszystko, co można sobie wyobrazić. Jedynie co mógł zyskać, to na popularności, ale taka popularność, gdzie duża część społeczeństwa amerykańskiego chce dla niego kary śmierci, bo naprawdę lemingów czy ludzi, którzy są trochę niemyślący, nie przeczytali w życiu ani jednej książki albo może jedną, może dwie, ale czytają gazety, jest naprawdę cała masa. Już kiedyś przytaczałem ten cytat Thomasa Jeffersona, że lepiej nic nie czytać, niż czytać tylko gazety. Dzisiaj to można nazwać blogami, można nazwać przeglądanie internetu. Może źle oceniam, bo w internecie jednak więcej jest i są też książki, i są też bardzo wartościowe rzeczy, natomiast w gazetach jest tych wartościowych rzeczy bardzo mało. Czyli ktoś, kto czyta tylko gazety To lepiej, żeby w ogóle nic nie czytał. Myślę, że to są bardzo mądre słowa bardzo mądrego człowieka. Tak to wygląda, że społeczeństwo amerykańskie jest naprawdę otępiałe. Tu jeszcze przeczytam wam dwa cytaty z Edwarda Snowdena, które podsumują to, co on powiedział, ale oprócz tego pokazują jego wizję tego, co zrobił i co chciał uzyskać. Pierwszy cytat to jest: „Chcę zachęcić innych whistleblowerów, by wyszli przed szereg i pokazali, że mogą wygrać”.
Whistleblower to jest uczestnik spisku, rzeczy, która działa przeciwko społeczeństwu, jest uczestnikiem pewnego działania w utajnieniu przeciwko grupie ludzi i ujawnia te niecne cele, które ta grupa robi. Oczywiście tutaj wiadomo, NSA podsłuchiwała wszystkich Amerykanów, ale nie tylko Amerykanów, wszystkich ludzi na świecie, nie tylko podłączonych do internetu, ale także telefony komórkowe i tak dalej. Tak że to nie tylko chodzi o internet. On takim whistleblowerem był. Nie pierwszym oczywiście, nie ostatnim, bo chociażby bardzo wpływowym oficerem NSA, William Binney, już wiele lat temu, ponad 10 lat temu, ujawniał różne rzeczy dotyczące niecnych działań tej organizacji przestępczej. Można powiedzieć otwarcie, że to jest organizacja przestępcza. Jest to potężna mafia. O niej już wspominałem chyba od 2010 roku. NSA stoi za jedną z największych afer nierozwiązanych i zamiecionych pod dywan, która została ujawniona na początku lat 90., czyli Inslaw Affair. W Stanach nawet nikt o niej nie wie.
Wyobrażacie sobie? Już nie mówiąc o Polsce, ale w Stanach nikt nie ma o niej pojęcia, a tak naprawdę to była pierwsza afera, w której zaczęto wgrywać backdoory do systemów, gdzie jeszcze praktycznie internetu nie było, bo to były lata 80. Internet dopiero był tworzony z ARPANET-u i były już tam wgrywane backdoory. Dzisiaj te backdoory są dużo bardziej złożone, dużo bardziej potężne. Przy tych backdoorach pracuje Microsoft, firma Apple, Google i wiele innych przedsiębiorstw, które razem z NSA tworzą tylne drzwi, aby można było was podsłuchiwać. Mnie też oczywiście, bo są być może niektóre systemy, ale nawet podejrzewa się taki system, który miał być super bezpieczny, OpenBSD. I wyobraźcie sobie, że twórca tego systemu współpracował z NSA, ze służbami specjalnymi. Tak naprawdę wszystkim systemom dano ultimatum, że albo chce żyć, albo chce dobrze zarabiać i pozwolić na backdoora. Niestety prawdopodobnie tam backdoor też jest. Nie mówiąc już o Linuxie.
Linux jest jak szwajcarski ser zbackdoorowany. Natomiast właśnie te systemy BSD były dosyć bezpieczne, szczególnie OpenBSD, ale tam też podejrzewa się, że ten backdoor jest. Nie wiem, czy jakiś system jest bez backdoora. Można podejrzewać. Ja nie mam dowodów na to oczywiście, bo to mogło być niebezpieczne. Twórca backdoora w aferze Inslaw do systemów bazodanowych nie żyje. Został zamordowany. Twórca tego systemu bazodanowego żyje, ale został wyśmiany kompletnie i wie, że nie może mówić, bo też grozi mu śmierć. Mnóstwo ludzi, którzy badało to, jak chociażby Danny Casolaro, który wykrył bardzo dużo powiązań w tej aferze, które prowadzą do Watykanu między innymi też, o dziwo. Poprzez Watykan, Iran.
Okazało się, że Iran-Contras też jest związany z tym, czyli szmuglowanie w jedną stronę broni, w drugą stronę narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Jest z tym też powiązane. Mało tego, nawet powiązany był upadek, a właściwie ponowną komputeryzację bloku wschodniego, także i Polski, ale i Związku Radzieckiego, gdzie po upadku tegoż Związku Radzieckiego i upadku komunizmu zaczęto na początku lat 90. komputeryzować, a właściwie już nawet pod koniec lat 80., komputeryzować ten blok wschodni, wykorzystując właśnie backdoory czy systemy bazodanowe, które miały te backdoory. Edward Snowden powiedział właśnie, że w tej chwili już te backdoory są wszędzie i on mógł oglądać każdy komputer. Mógł po prostu wejść w wasz komputer jak w masło nóż wchodzi. Niestety to są fakty i to nie jest tak, jak nam się wydaje, że po prostu trzeba wejść na jakąś stronę, coś zrobić. Nie, to jest w systemie komputerowym, a nawet może jeszcze głębiej. Może w urządzeniach nawet, w kartach sieciowych, że być może nawet można odpalić komputer zdalnie. Mogą odpalić komputer i sczytać twój dysk twardy.
Chyba że masz odpowiednie zabezpieczenia do tego. Wyłączenie na przykład od prądu, to wtedy wiadomo, że nie włączą. Ale jeśli masz włączenie do prądu i być może nawet są takie rzeczy, że jeżeli wyłączysz tak zwany wake on LAN, czyli budzenie komputera poprzez kartę sieciową, nawet jak masz wyłączoną tą opcję, to być może są takie backdoory w urządzeniach wgrane, że mogą odpalić ten komputer. Ja bym się nie zdziwił. I to, co mówi Edward Snowden, to nie są jakieś fantasmagorie, to nie są wymysły. On po prostu mówi, jak jest, że tak to wygląda i ludzie nie zadają pytań, że jesteśmy w świecie Orwella. To nie jest, jak nam się wydaje, że jesteśmy inwigilowani, gdzieś podsłuch, że trzeba pozwolenie sądu. Bez żadnego sądu. Nie ma żadnego sądu. Oni robią, co chcą.
Oni są ponad prawem. Oni są zarządcami świata tak naprawdę. Tak jak Donald Tusk powiedział, że nie może z synem rozmawiać, bo jest na podsłuchu. To w Polsce nie rządzi Donald Tusk tak naprawdę, bo najwyższa osoba jest na podsłuchu. Nie było żadnej rozmowy na ten temat. Nie było żadnej rozmowy na temat inwigilacji naszego amerykańskiego przyjaciela, który podsłuchiwał wszystkich Polaków, także polityków polskich. I podsłuchuje nadal i robi to z miłą chęcią. Niektórzy z was, mam nadzieję, że nie ma takich z was w Teorii Chaosu, ale może się tak stać, że uważacie, iż to dobrze, że się podsłuchuje, bo ja nie mam nic do ukrycia, a rząd powinien wykrywać przestępców, łobuzów, pedofili, terrorystów, takich ludzi, którzy chcą zrobić innym krzywdę i tak dalej. Nie, ten system do tego nie służy, a nawet jeśliby służył, to jeżeli czytaliście „Rok 1984”, tam przestępczości praktycznie nie było. Nie było przestępczości w „Roku 1984”.
Cóż wspaniałego! Wspaniały system. Tam nikt nikogo nie mógł pobić. To jest wspaniały system, czyż nie? Bo przecież to powinno być celem: bezpieczeństwo ludzi. Ale jakim kosztem? W Korei Północnej też przestępczość jest niewielka. Bo jeśli państwo totalnie kontroluje każdy ruch każdego człowieka, to jesteście jak zwierzę w klatce, oddzielone od drugiego zwierza też klatką, ścianą, więc nie może dojść do jakichś ekscesów. Ale wy nie możecie nic zrobić, po prostu wegetujecie. Jesteście gorzej niż roślina, bo roślina może się rozmnażać sama.
Nie ma granic. Wy macie te granice już zaznaczone. Macie klatkę. I takie życie to nie jest życie. W tej chwili buduje się tą klatkę przezroczystą, abyście nie widzieli ścian. Stawia się was przed komputerem, iPodem, iPadem, czymkolwiek i daje się złudzenie rzeczywistości, że jesteście wolni, ale tak naprawdę nie jesteście. Bo na tą wolność musicie pracować, ale tak naprawdę nie pracujecie na swoją wolność, żeby mieć możliwość podróży, możliwość zarabiania, wydawania tych pieniędzy, bo z każdym rokiem budujecie system inwigilacji, system totalnej kontroli ekonomicznej waszej. System prawa, który zniewala was totalnie, że byście nie mogli nic robić. I w przyszłości będzie jeszcze system totalny, medialny, abyście nie mogli mówić. Czyli będzie internet pod pełną kontrolą.
Będą media pod pełną kontrolą, które są już zresztą w dużej mierze skontrolowane. Te media mainstreamowe na pewno. Media internetowe są kanalizowane. Na przykład w Polsce to widać. PO, PiS cały czas jakieś bzdurne rzeczy, gdzie umykają tym ludziom najważniejsze sprawy, tak jak właśnie sprawa Edwarda Snowdena. Ich obchodzi, co tam Kaczyński powiedział czy Donald Tusk. To jest dla nich numer jeden temat. Za rok ich nie będzie może. Może zginą w jakiejś innej katastrofie albo coś się stanie, może ich nie będzie. I jaki sens ma ta dyskusja?
Natomiast system inwigilacji totalnej będzie i będzie jeszcze sprawniejszy i będzie bardziej rozpowszechniony. On nie zniknie, dlatego, że pomyślimy, że nie chcemy. Trzeba zacząć działać, aby on znikł, aby było wreszcie normalnie. Aby przywrócić prawo, którego w tej chwili nie ma, bo w tej chwili jest podsłuch bez żadnego pozwolenia, bez żadnego prawa. Jest gorzej niż za komuny, bo za komuny jeszcze musieli mieć pozwolenie na inwigilację. Żeby zrewidować jakiś pokój u kogoś, musieli mieć nakaz wejścia od sądu. To, że on był in blanco, to jest inna sprawa. Ale był. Dzisiaj nie ma takiej potrzeby. W największej demokracji świata, gdzie niby ludzie cieszą się wolnością, totalna inwigilacja jest bez żadnej ustawy, bez żadnego sądu.
Jest to przerażające. Mnie to przeraża i mówię temu dosyć. Dlatego uważam Edwarda Snowdena nie za bohatera czy zdrajcę, bo to są szkolne terminy, aby skanalizować Myślenie nasze o świecie. Nie, to jest postawa słuszna, taką jak my powinniśmy mieć każdy z nas. Ale niestety zajmujemy się tym, czy on jest bohaterem, czy zdrajcą. Czy Adam Mickiewicz był zdrajcą, czy bohaterem, bo brał udział w powstaniu listopadowym, czy nie brał? I tak dalej. Czy to było styczniowe? Mogłem się pomylić, ale chyba chodziło o listopadowe. Z nami jest Karol.
Witaj Karolu.
[01:02:14] - Halo?
[01:02:15] - Tak, jesteś na antenie.
[01:02:17] - Tak. Witam bardzo serdecznie.
[01:02:19] - Witaj. Dawno się nie słyszeliśmy.
[01:02:21] - No tak, dawno akurat nie miałem okazji dzwonić, ale dzisiaj bardzo ciekawy temat, dlatego chciałbym z tobą trochę podyskutować.
[01:02:30] - Co myślisz? Bohater czy zdrajca? Nie, żartuję. Co myślisz o Edwardzie Snowdenie?
[01:02:37] - Słuchaj-
[01:02:38] - O tym, co mówi też.
[01:02:40] - Ja myślę przede wszystkim, że on po prostu mówi prawdę. I dla mnie ważniejsze jest nie to, czy jest zdrajcą, czy nie zdrajcą. Po prostu to, że mówi prawdę. Nie wiem, czy mówi prawdę. Być może kłamie, ale myślę, że ma pełne do tego prawo, żeby mówić to, co chce i nie powinien być w żaden sposób ukarany za to, nawet jeżeli zdradza tajemnice państwa. Bo jeżeli państwo nie potrafi dotrzymać swoich sekretów, to znaczy, że jest nieudolne i nie może karać za to obywateli, prawda? Sekret to sekret i powinien być trzymany w sekrecie po prostu.
[01:03:22] - Jeżeli sekretem jest na przykład: umówimy się, że zabijemy 90% ludzkości i nazwiemy to sekretem i to jest tajemnica państwowa, o której nie wolno mówić, to jest przestępstwo wobec całej ludzkości i nazywanie tego zdradą, że na przykład powinno być karane, jest niemoralne samo w sobie, bo nie można robić z przestępstwa sekretu. Czyli jeżeli mamy przestępstwo, działanie wbrew prawu, to nie obowiązuje żaden sekret. To jest po prostu zbrodnia przeciwko ludzkości, można powiedzieć. I taka inwigilacja być może jeszcze nie jest zbrodnią przeciwko ludzkości, ale w jakimś sensie jest zaczątkiem tego.
[01:04:15] - Zgadzam się z tobą jak najbardziej. Ale wiesz, tutaj jest trochę tak, że my możemy sobie dyskutować na temat tego, a ja bardziej chciałbym podyskutować na temat, co można zrobić albo gdzie jest ten powód, dla którego my dajemy się tak manipulować, prawda? Tutaj jest na przykład taka bardzo podobna sytuacja odnośnie tego, że jest dużo takich miejsc, w których jest monitoring w miejscach publicznych, gdzie policja może monitorować obywateli, czy nie łamią prawa. Na przykład na ulicach. Ja chciałem ciebie zapytać, jaki ty masz na to pogląd. Czy chciałbyś żyć w społeczeństwie, gdzie publiczne ulice są monitorowane, że wtedy żaden obywatel nie popełnia przestępstw, nie ma jakichś bijatyk, nie ma ludzi, którzy po pijaku zaczepiają innych.
[01:05:21] - Nie, to są oczywiście absurdy, bo są. Dopóki nie będziemy w klatce pełnej, takiej orwellowskiej, bo nie jesteśmy jeszcze, ten obraz, który mówiłem, że do tego dążymy, żeby każdy był w klatce. Jeszcze ta klatka jest luźna, jeszcze mogą zwierzęta przechodzić pomiędzy tym ogrodzeniem, ale mamy jedno wielkie ogrodzenie, to dzisiaj ten monitoring nic nie daje. Ludzie się biją, zabijają się nawet na tym monitoringu, potem nie można kogoś zlokalizować. Przecież pamiętam, jak ta Sylwia czy Karolina, nie pamiętam imienia, ale zniknęła. Widać było mężczyznę. Nie zlokalizowano go kompletnie, nie znaleziono, więc ten monitoring nic nie daje kompletnie, a z drugiej strony powoduje oddanie bezpieczeństwa naszego komuś innemu. Nie, to my powinniśmy się potrafić obronić. Powinniśmy mieć broń. Kobiety przed gwałcicielem powinny mieć pistolet, żeby się obronić, żeby mieć tak zwany wyrównywacz szans.
Chociażby Teksas. Dlaczego w Teksasie jest najbezpieczniej na świecie? Prawie że najbezpieczniejsze miejsce na świecie, bo każdy tam ma broń i przestępca wie, że wyrównane ma szanse z uczciwym. A uczciwych ludzi jest więcej niż przestępców, więc przestępcy tam się bardzo boją i jednak z Teksasu uciekają do innych rejonów, tam, gdzie nie ma broni, tam, gdzie ludzie są rozbrojeni i muszą liczyć na policję, która przyjedzie albo nie przyjedzie za pół godziny, gdzie już możesz nie żyć po prostu. Więc monitoring nic ci nie daje, jeśli masz sytuację graniczną w takim miejscu.
[01:06:58] - Tutaj zupełnie się z tobą nie zgodzę. Po pierwsze musimy podyskutować trochę odnośnie faktów.
[01:07:04] - Iwona Wieczorek, przepraszam, to była Iwona Wieczorek. Był monitoring pełny. Nic.
[01:07:09] - Fakty są takie, że w miastach, w których jest monitoring na ulicach, które są monitorowane, przestępczość maleje. Tam nie ma awantur, nie ma jakichś pijackich burd, dlatego, że siedzi jeden policjant przed monitoringiem.
[01:07:24] - Zaraz, zaraz. Nie, nie zgodzę się. Zobacz, Londyn najbardziej monitorowanym jest miastem świata. Kamer więcej niż ludzi albo zbliżona liczba do ludzi i przestępczość w Londynie to jest największa przestępczość w Europie. W Europie Zachodniej na pewno, a jedna z największych w Europie całej. Londyn. Przecież to jest przerażające.
[01:07:42] - Ale nie można tak porównywać, bo ty porównujesz-
[01:07:44] - Ale dlaczego?
[01:07:45] - ... w tak zwanych liczbach bezwzględnych, prawda?
[01:07:47] - Nie. To jest na 1000 mieszkańców. Porównuję na 1000 mieszkańców. Jeżeli sobie przejrzysz przestępczość na 1000 mieszkańców Londyn jest w czołówce.
[01:07:54] - Ja ci coś powiem. Ty byś mógł mówić, że monitoring nie działa w momencie, kiedy gdybyś wziął Londyn, wyłączył monitoring na rok na przykład i zobaczył, jaka jest przestępczość, a następnie go włączył i po włączeniu zobaczyłbyś. Wtedy miałbyś różnicę, czy monitoring coś daje, czy nie. Okej?
[01:08:12] - Jasne.
[01:08:12] - Są różni ludzie, różni kulturowo. To jest zupełnie inne miasto jak Warszawa, Kraków czy Stany. Więc nie można w ten sposób porównywać.
[01:08:22] - Ale w Teksasie też masz różne nacje. Masz Meksykanów mnóstwo i ludzi z Ameryki i czarnych i Polaków też trochę jest. Nie za dużo oczywiście, ale też różne nacje są. I jest bezpiecznie dlatego, bo ludzie tam mają dużo wolności z jednej strony, a z drugiej mogą się sami bronić. Natomiast jeżeli zabierzemy ludziom możliwość obrony, to musi zająć się tym państwo. I państwo jedynie może zapewnić ci totalną ochronę, jeśli będzie totalitarne, ale wtedy oczywiście musisz oddać całą wolność swoją, więc to po prostu będzie państwo orwellowskie w 100%. A jeśli zrobisz sam monitoring, to on oczywiście pomoże coś tam, ale spowoduje z drugiej strony powiększenie przestępstw, bo ludzie staną się takimi trochę zombie, to znaczy nie będą się bronili, bo jeżeli jest monitoring, to będą czekali jak takie słupy soli i będą czekali na policję czy reakcję państwa, bo po prostu oddają swoje bezpieczeństwo państwu i jeżeli zostaną zaatakowani nawet na monitoringu, to będą stali jak taki słup soli. Mogą zostać zabici wtedy. I co im po tym monitoringu? To naprawdę nie pomoże ci, jeśli trafisz na psychopatę.
Trafisz człowieka, na przykład policjanta. Jeżeli będzie policjant, to co ten monitoring zrobi? Nic mu nie zrobi, bo wszystko się zatuszuje kompletnie. Tak po prostu w dzisiejszym państwie działa. Ja widziałem akcje monitoringu w polskich miastach i nie było reakcji policji na różne wydarzenia, które były monitorowane. Po prostu jest to nierealne, żeby w 100% dało się to zrobić, bo jest za mało ludzi, którzy oglądają te kamery na tym monitoringu. Jeżeli mamy w Londynie setki tysięcy kamer-
[01:10:13] - Ja chcę podyskutować, dlatego że ja wprowadzam do dyskusji argumenty, które uważam, że czytałem dużo i wiem.
[01:10:23] - Ale ja ci też mówię argumenty. Londyn, gdzie masz najwięcej kamer i masz najwyższą przestępczość.
[01:10:27] - Daj mi skończyć. A ty wprowadzasz argumenty, które są całkowicie sprzeczne do moich i to sobie możemy tak dyskutować do końca. Ja wiem, że jeżeli jest monitoring w mieście, to łatwiej znaleźć przestępcę, który na przykład ukradnie babci torebkę. I co ta babcia ma biec za nim? Chyba nie. I też wierzę w takie coś, że-
[01:10:47] - A czemu nikt nie pomógł tej babci? Czemu babcia nie miała pistoletu, żeby powstrzymać tego? W nogi mu chociaż strzelać. Dlaczego?
[01:10:53] - I zastrzelić tego, co mu zabrał torebkę? Natomiast dobra, już zostawmy tą rozmowę. Ja chciałbym jeszcze jedną kwestię poruszyć, jeżeli pozwolisz odnośnie tej wolności. Czym jest ta wolność i co powoduje, że ktoś nam ją zabiera czy nie? Bo jest grupa ludzi, którzy cały czas to monitorują. I co? Oni są tymi złymi i po prostu nie mają co robić i sobie monitorują? Nie. To wygląda tak, że oni są jak gdyby pijawkami. Zabierają nam naszą energię w postaci na przykład tego, że zabierają nam podatki i wówczas z tych podatków są w stanie budować grupy ludzi, które nas inwigilują.
Więc jedną z metod, żeby to wszystko, tą całą inwigilację po prostu zniszczyć, jest przestanie oddawania tej energii w postaci podatków, w postaci wspierania partii, które chcą wprowadzić politykę opiekuńczą. Trzeba wprowadzić system, w którym każdy człowiek odpowiada za siebie i decyduje o sobie. I to jest jeden z kluczy, moim zdaniem do tego, żeby było normalnie, bo wtedy, jeżeli każdy człowiek przestanie oddawać część swojej energii wierząc w jakąś ideologię czy w państwo, czy w kulturę, czy w religię, to wówczas co ci ludzie zrobią, prawda? Powiedz mi, czy dzisiaj w naszym świecie byłaby jakakolwiek wojna, gdyby nie państwa i chore układy jakichś polityków? Jaki ty masz problem do jakiegoś Rosjanina czy do Żyda, czy do kogokolwiek innego?
[01:12:39] - Ale samo się to nie stanie. Ja nie znam nikogo, kto potrafi nie płacić podatków. Każdy płaci, bo to jest nierealne, co mówisz. Na pewno też płacisz podatki, bo to jest normalne, bo po prostu nie da się. Jeżeli idziesz do sklepu, wszystko jest opodatkowane, czy supermarkety-
[01:12:55] - Ja nie mówię, żeby teraz wziąć nagle przestać płacić podatki, tylko żeby promować tą ideę, żeby każdy człowiek był odpowiedzialny za siebie i nie pozwalał państwu. Bo jeżeli ty idziesz na wybory do Polski i głosujesz na partię, która mówi, że zaopiekuje się wami, dam wam darmową edukację, szkołę bla bla bla. To jest właśnie inwigilacja. Bo ty pozwalasz, żeby ktoś zabrał twoje pieniądze i za to zrobił coś, co na przykład dla twoich dzieci będzie szkoła, darmowe szpitale i tak dalej. Wiesz, o co mi chodzi, prawda?
[01:13:31] - Tak.
[01:13:32] - Więc tutaj wiadomo, że to nie jest tak, że przestanę nagle płacić podatki, tylko trzeba po prostu zmienić sposób, w którym chcemy, żeby poszła nasza cywilizacja czy nasze społeczeństwo.
[01:13:45] - Myślę, że inwigilacja to jest najgorszy sposób, aby do czegokolwiek dojść Bo to spowoduje, że ludzie oddają swoje bezpieczeństwo państwu i pieniądze tym samym, bo to wszystko kosztuje. Ten monitoring wszystko kosztuje. Jeżeli mamy dobrowolny monitoring, robiony na zasadzie na przykład osiedla monitorowanego, to jest co innego, niż jeśli mamy miasto, które monitoruje wszystko i wszystkich, nie pytając się ludzi, którzy mieszkają w tym mieście o to. I to jest problem, bo niestety tak się dzieje, że nikogo się nie pyta. To, że się stawia fotoradary samochodom to jest ten sam problem, żeby na przykład ściągnąć olbrzymie pieniądze od kierowców, bo to są olbrzymie pieniądze. Czasami to są większe pieniądze dla miasta niż pieniądze, które mają w budżecie z podatków, czy z różnych dodatków, które mają w budżecie. Tak że czasami tak bywa. Jest to absurdalne, postawione na głowie, bo absolutnie to nie zwiększy bezpieczeństwa. Być może troszkę zwiększy bezpieczeństwo. Trzeba by badania zrobić, ale z tego, co widziałem, to liczba wypadków się wcale nie zmniejszyła.
Liczba fotoradarów się zwiększyła drastycznie, a liczba wypadków, w tym śmiertelnych, się zwiększyła. Więc coś jest nie tak i to nie idzie w parze. Być może jest jakaś korelacja, jakieś powiązanie z tym, ale powinno praktycznie nie być wypadków, bo przecież tyle tych fotoradarów nastawiali w Polsce, a jest wypadków coraz więcej.
[01:15:28] - I tutaj też jest sprawa sposobu, do jakiego my podchodzimy. Bo wszyscy mówią, że wypadki, ale kogo obchodzą te wypadki? Czy znasz kogoś, kto poniósł śmierć? To jest tak, że jak jeździsz po drodze, ja na przykład mam tą różnicę, że jeżdżę po drogach europejskich i jeżdżę po polskiej drodze, to widzę, że powodem wypadków jest brawura kierowców i prędkość w Polsce. To nie jest to, że mamy niedobre drogi, że kierowcy są niekompetentni. Powodem jest to, że po prostu nagminnie łamią przepisy i wyprzedzają i tak dalej. Ale oni sami chcą ginąć na tych drogach, więc ja nie widzę tu problemu.
[01:16:17] - A nie można po prostu lepszych dróg zbudować? Autostrad, żeby były bezkolizyjne?
[01:16:22] - Uwierz mi, naprawdę, Polska nie ma jakichś-
[01:16:25] - Ja myślę, że jest, bo w Irlandii na przykład zbudowano sporo dróg i liczba wypadków się zmniejsza akurat. Jest duża oczywiście, bo jest bardzo dużo niebezpiecznych dróg, ale zdecydowanie się poprawiła statystyka, jak zbudowali sporo autostrad w Irlandii. Więc jest to duża korelacja, bo jednak jeżeli mamy dwa pasy w jedną stronę, z jednej i z drugiej strony bezkolizyjne, to jest dużo bezpieczniejsza podróż, niż jak wyprzedzamy na trzeciego gdzieś tam i tak dalej, że są wąskie drogi.
[01:16:54] - Wyprzedzamy na trzeciego. Ale czyja jest wina, jeżeli wyprzedzamy na trzeciego? Złej drogi czy idioty kierowcy, który wyprzedza na trzeciego?
[01:17:02] - Zgadza się, ale niektórzy się po prostu spieszą, bo mają ważne rzeczy do zrobienia.
[01:17:05] - To giniesz i kropka. I co cię to obchodzi?
[01:17:10] - Jasne, ale jeżeli ktoś na przykład się spieszy, bo ma chore dziecko albo spieszy się, bo ktoś ma coś ważnego do zrobienia. Są różne rzeczy. Czasami warto się spieszyć i trzeba się spieszyć. Więc autostrady umożliwiają bezpieczne dotarcie do celu i jest to oczywiste. Ja nie mówię, żeby wszędzie budować autostrady, bo nie wszędzie są potrzebne, ale akurat w Polsce w paru miejscach się przydają i do dzisiaj one nie są jeszcze skończone.
[01:17:39] - Ci mądrzejsi tobą tak manipulują, dlatego, że powiedzą ci, że musimy zbudować lepsze drogi, musimy nastawiać wiele fotoradarów.
[01:17:50] - Ale na autostradzie właśnie to jest absurd. Jeżeli mamy autostradę to fotoradar jest bez sensu.
[01:17:53] - Bo mówisz: „Aha, tak trzeba zrobić bezpieczne drogi, więc płaćmy podatki, stawiajmy fotoradary” i to jest inwigilacja po prostu.
[01:18:00] - Ja nie mówię o fotoradarach absolutnie. Ja mówię o bezpiecznych drogach.
[01:18:04] - To mówię. Na bezpieczne drogi trzeba-
[01:18:06] - Bezpiecznych, szybkich dróg. Nie możesz szybko na zwykłej drodze jednopasowej z poboczem jechać, bo to jest niebezpieczne wtedy. I dlatego tyle osób w Polsce ginie, bo są drogi tak zwane ekspresowe, które nie powinny nazywać się ekspresowymi, tylko to są zwykłe drogi po prostu krajowe, czy jak inaczej się je określa, które są bardzo niebezpieczne i są wolne. Natomiast autostrady są szybkie i bezpieczne, więc cała Europa Zachodnia budowała autostrady, bo są szybkie i bezpieczne. Drogie są oczywiście, to kosztuje, ale jakoś opłaca się to zrobić, bo wtedy gospodarka lepiej się rozwija dzięki temu, że szybszy transport jest. To jest normalne. Po prostu nie traci się czasu na długi transport.
[01:19:02] - Zgadza się, oczywiście. Natomiast ja dalej twierdzę, że 90% ludzi ginie na polskich drogach dlatego, że po prostu nie przestrzegają przepisów, bo jeżeli jest 50, to on jedzie 120. I w krajach, które są poważne, w których przestrzega się prawo, na przykład w krajach skandynawskich, to jak przekroczysz prędkość o 50, to idziesz do pudła na dwa tygodnie i wtedy już ci się nie chce przekraczać prędkości. I wiem to z autopsji. Nie ma zmiłuj.
[01:19:42] - Jest pewna też skrajność, bo nie uważam, że to jest dobry system też w drugą stronę takie przegięcie.
[01:19:47] - On nie jest dobry, bo ja ci coś powiem, bo w Norwegii ginie rocznie-
[01:19:53] - Ale mają te autostrady jednak, mają świetne drogi. Znajomi byli, widzieli. Drogi mają świetne
[01:19:59] - Kto? Norwegia?
[01:19:59] - Tak.
[01:20:00] - Posłuchaj, w Norwegii jest jedna autostrada, która przechodzi przez państwo, przez szerokość, a reszta to są drogi ekspresowe. Nie ma autostrad w Norwegii i tyle.
[01:20:12] - Ale Norwegów jest ile? 10 milionów czy 7 milionów?
[01:20:17] - 5 milionów.
[01:20:17] - 5 milionów. Gdzie państwo jest wielkości Polski, tak niemalże. Zagęszczenie ludzi jest osiem razy mniejsze, więc nie ma potrzeby. Tak samo jak tutaj w Irlandii jest tylko kilka autostrad.
[01:20:30] - Jest tylko trzy razy mniej samochodów na przykład.
[01:20:34] - Tak, ale jeżeli jest mało ludzi, to nie mają gdzie jeździć, bo ma na przykład ktoś pięć samochodów, ale nie może pięciu naraz używać, tylko używa jednego. Więc okej, ja się zgadzam, że samochodów jest dużo, ale liczba tych samochodów na drogach nie jest tak duża.
[01:20:51] - Liczba na drogach jest tylko trzy razy mniejsza, dlatego że tutaj na przykład każdy jeździ samochodem, a w Polsce nie każdy jeździ.
[01:20:59] - Oczywiście, że nie każdy, ale jednak duża część jeździ i jest naprawdę spory ruch. Ale okej, zostawmy drogi. To tylko jeszcze tak na podsumowanie: czyli sądzisz, że Snowden zrobił słuszną sprawę informując o tej totalnej inwigilacji, która jest w rękach w tej chwili nawet nie tyle rządu amerykańskiego, a służb specjalnych rządu amerykańskiego, czy NSA?
[01:21:23] - Postąpił tak, jak chciał postąpić. Oczywiście płaci za to ogromną cenę i nie wiem, czy jakbyśmy go dzisiaj spytali, czy zrobiłby to samo, odpowiedziałby tak albo nie. Nie mam pojęcia. Natomiast oczywiście zrobił bardzo heroiczny czyn i będzie za to płacił do końca życia. Ale czy on coś tak naprawdę zmieni? Nie wiem, bo widzisz, my tutaj słuchamy teorii chaosu, ale w mainstreamie o tym nic nie mówią, naprawdę.
[01:21:59] - Nie no, troszeczkę mówią, Edwardzie. Ja nie wiem, co w Polsce mówią, ale za granicą trochę mówią.
[01:22:04] - Ludzie nie są świadomi tego, co to w ogóle jest. Ktoś tam powie, że coś tam ujawnili. I co z tego? Dalej głosujemy na te same partie i płacimy te same podatki i jesteśmy tak samo inwigilowani. Więc czy to coś zmieni? Nie sądzę.
[01:22:20] - Ja myślę, że wszystko zmienia. To się tylko tak wydaje, bo słyszysz głosy ludzi takich standardowych zjadaczy chleba. Natomiast jak będzie masa krytyczna ludzi, to taki zjadacz chleba wszystko łyknie. Jeżeli w mediach zaczną mówić o tych sprawach, o tych, o których mówimy chociażby tutaj, w tej audycji, to taki standardowy zjadacz chleba będzie musiał myśleć o tym. Będzie musiał pomyśleć, będzie musiał się zdecydować, czy po tej stronie się ustawić, czy po tej, bo w końcu przyjdzie taki czas, że nie będzie miał opcji, że go to nie obchodzi. Bo już go nawet dzisiaj obchodzi to, czy w Polsce ma być euro, czy nie, co będzie, czy banki nie zbankrutują chociażby też i w Polsce. Takie rzeczy, co na Cyprze zrobiono z bankami i z oszczędnościami ludzi. Chciano zrobić, bo nie dokończono tego.
[01:23:10] - Ja podziwiam twoją wiarę w ludzi, ale ja ci powiem jedną rzecz: Grecja dzisiaj ma ogromne problemy, a jeżeli spytasz Greków, co jest powodem bankructwa Grecji czy bliskiego bankructwa, to 90% nie odpowie ci na to pytanie albo odpowie źle. Także ludzka głupota i ludzie po prostu nie rozumieją podstawowych rzeczy, co powoduje rozwój, że są ograniczeni kulturowo, że Kościół ich ogranicza, nie pozwala na pewne decyzje, które determinują rozwój. To są tematy dosyć ciężkie i trzeba je naprawdę głęboko rozumieć, żeby móc świadomie budować świat. Bo to nie jest tak, bo każda decyzja determinuje jakąś inną. Jeżeli my nie widzimy tego całego ogółu, to ciężko takiemu prostemu zjadaczowi chleba wytłumaczyć, żeby głosował na tamtą albo inną partię, bo on po prostu tego nie rozumie. On chwyta tylko takie pojedyncze hasła, jak na przykład „zlikwidujemy bezrobocie, damy zasiłki” i tak dalej.
[01:24:27] - Tak, to są inne problemy, które też poruszamy. Ja będę oczywiście zapraszał gości, niekoniecznie z siódmej gęstości, tak jak się przyjęło, ale także bardzo twardo stąpających po ziemi, którzy będą wdrażali różne rzeczy w różnych dziedzinach życia i będą mogli opisywać. Zresztą już wiele razy byli goście od survivalu, specjaliści komputerowi, którzy mówili o tych sprawach różnych, czy też właśnie od spraw ekonomicznych. Postaram się, że będzie ich spora liczba, tych osób, liczba gości, którzy opowiedzą o tych sprawach bardziej szczegółowo od strony profesjonalizmu, czyli jako profesjonaliści będą o tym mówili i myślę, że wtedy najlepiej będziemy mogli się dowiedzieć, jak ta rzeczywistość wygląda. Bo tutaj oczywiście tyle, o ile mogę powiedzieć, ile gdzieś przeczytam, gdzieś coś zrozumiem, ile gdzieś coś przekażę, usłyszę od kogoś i potem przekażę to jak tak zwany repeater, taki powtarzacz. Także myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku, że kropla drąży skałę i myślę, że tego się powinniśmy trzymać. Także dziękuję ci, Karolu, za ten telefon. To był Karol, który uważa, że miękka inwigilacja może być, czyli taka właśnie przeciwko przestępczości. Oczywiście można zrozumieć te jego argumenty i przyjmuję je, że faktycznie może się przestępczość zmniejszać, jeżeli będziemy stosowali ten monitoring taki miękki tak zwany, czyli ulic. Ale nie wszędzie to się sprawdza.
W takim Londynie niekoniecznie. Tutaj jeszcze Ivellios, czyli szef Radia Paranormalium napisał, że w Polsce sporo się pisze o Snowdenie jednak, chociażby na takich portalach jak Wirtualna Polska, czy też nawet w mniej takich podziemnych mówi się. Mówi się o Snowdenie, może nie tak szczegółowo, ale się mówi. I tutaj też napisał Ivellios, że na stronie dobreprogramy.pl bardzo dużo piszą o Snowdenie i systemie PRISM, bo tak naprawdę Snowden mówił, że ten system PRISM, który oznacza pryzmat po prostu, ten system właśnie w taki sposób pracuje, że można oglądać wasze komputery, wasze telefony komórkowe, być może nawet i konta bankowe, ile macie w bankach. Także tak to wszystko działa. On o wszystkim jeszcze nie mówi, Snowden. To też wam już wspominałem, że w tej chwili te takie asy w rękawie sobie zachował na wypadek, jeżeli chcą go zabić, że po jego śmierci zostaną one odkodowane i upublicznione, które będą wstrząsem olbrzymim. Więc każdy, kto pracował w służbach, musi mieć takie asy w rękawie, aby być o krok dalej niż służby specjalne. Służby specjalne nie zawahają się zabić kogokolwiek na końcu świata. Dzisiaj NSA działa podobnie jak KGB, z tym że w bardziej wysublimowany sposób.
Jeżeli się nie da kogoś zniszczyć medialnie, nie da się zniszczyć intelektualnie, to wtedy wchodzą tak zwani asasyni w grę i wtedy powoli zabija się takiego człowieka, tak jak Hugo Cháveza na przykład wykończyli. Co prawda to CIA zrobiło, ale jednak został zarażony rakiem. Absurdalnie to brzmi, ale takie są fakty. Taka jest dzisiaj broń. Dzisiaj broń jest biologiczna. O Litwinience wszyscy mówią, że został zarażony. Oczywiście nie rakiem, ale chorobą popromienną, bo polon spożył. Natomiast są bardziej wysublimowane bronie, które nie niszczą tak organizmu jak w przypadku Litwinienki, że to po prostu było wyniszczenie kompletne i bardzo drogie jednak, bo polon nie jest tani. Natomiast w przypadku takich zatruć rakiem stosuje się broń chemiczno-biologiczną. To nie jest tylko chemia, tak jak polon.
Stosuje się różne trucizny, które w odpowiedni sposób z opóźnionym zapłonem działają i nie pomoże wtedy nawet najlepszy lekarz. To znaczy, być może są jakieś odtrutki na to, tylko trzeba wiedzieć, jak organizm został zatruty, w jaki sposób. Bo rak to jest tak naprawdę choroba immunologiczna, to jest uszkodzenie systemów w organizmie człowieka. Ale zostawmy ten temat. Myślę, że warto by było o tych broniach kiedyś porozmawiać. Specjalistów za bardzo nie ma, bo to są rzeczy z najwyższej półki i nikt nie przyzna się do takich spraw, bo będzie wiedział, że sam będzie mógł takiego raka dostać, jak zacznie o tym mówić. A nic tak naprawdę nie zyska, bo kto mu zapłaci za wywiad? Media za takie wywiady dużo nie płacą. Także to są naprawdę sumy śmieszne w stosunku do tego, jak ci ludzie zarabiają na co dzień. Więc tutaj nie można mówić o tym, że ktoś za pieniądze chciał zdradzić tajemnicę.
Zupełnie absurdalne. Tomkiewicz na czacie pisze, że w TVN24 jest codzienna relacja z przygód Snowdena. Edward mama Madzi Snowden. Nie wiem, o co chodzi, ale to chyba chodzi... Tak prześmiewczo trochę powiedział, że Edward Snowden to jest tak jakby mama Madzi. Także wróćmy może do Edwarda Snowdena. Chwilkę jeszcze o nim opowiem, a wy możecie zadzwonić, skype: radionafali.com i porozmawiać najlepiej właśnie w temacie inwigilacji i w temacie Edwarda Snowdena i tego, czy postąpił słusznie. I ogólnie o tym, jak służby niszczą wolność naszą. Kolejną sprawą o Edwardzie Snowdenie, może przybliżę wam jego taką historię, może nie tyle jak to się zaczęło, bo jego przygoda, kariera. Tylko tyle mogę wam powiedzieć tak na szybko, że Edward Snowden nie skończył wyższej uczelni.
Jest samoukiem komputerowym, komputerowcem takim, można powiedzieć, takim geekiem. Nauczył się wszystkiego samemu. Chciał wstąpić do armii, ale nie udało mu się, bo miał jakąś kontuzję. Nie był fizycznie zbyt predysponowany do bycia żołnierzem w takim rozumieniu bojowym, ale NSA i armia, później NSA odkryła właśnie jego talenty jako dobry czy programista, czy po prostu człowiek, który zajmuje się komputerami, raczej analityk komputerowy i systemowy czy też IT. Z jednej strony analitykiem też był, ale też był administratorem systemów, więc w tym był bardzo dobry i doceniono go. Zatrudniono. Wiele lat służył właśnie, pracował formalnie nie dla NSA, tylko dla różnych firm, o których on wspominał, ale przede wszystkim właśnie pracował dla NSA poprzez fikcyjne firmy, które NSA zakładało. Tak się robi do dzisiaj w Polsce też. Też tak to funkcjonuje, że ludzie pracują dla różnych firm podstawionych oczywiście, których dochód jest tak śmieszny, że aż żenujący, a wszystkie pieniądze pompowane są ze służb specjalnych, potrzebne na funkcjonowanie takich przykrywek. Jeżeli znacie, chociażby w PRL-u była taka spółka Metaleksport, jeśli dobrze pamiętam i tam akurat była ta firma kuźnią agentów.
Chociażby najbardziej nasz znany agent z lat PRL-u, Marian Zacharski właśnie tak się wykuł jako super świetny agent polskich służb, który wykiwał CIA, nie mówiąc już FBI, to nawet nie było o czym mówić. FBI po prostu na sznurku chodziło jak chciał. Ale wracając do Edwarda Snowdena i o tym, co Edward Snowden zrobił. Edward Snowden liczył na to, że Barack Obama zrobi porządek zarówno ze służbami specjalnymi, jak w kraju. To znaczy zacznie ujawniać te wszystkie rzeczy, nad którymi on pracował też, które uważał za złe, bardzo złe. I Barack Obama zacznie wreszcie być po stronie ludzi. Natomiast wiedział, że w pierwszej kadencji tego nie zrobi, ale że jest szansa na drugą kadencję. Niestety, po rozpoczęciu drugiej kadencji nic się nie zmieniło. Było nawet jeszcze gorzej. Więcej dronów, więcej niszczenia wolności w Stanach Zjednoczonych i jeszcze więcej inwigilacji, na co Snowden nie mógł wyrazić aprobaty, nie mógł zaakceptować tej sytuacji.
Więc na początku czerwca po prostu zaczął mówić to wszystko, co wiedział. 20 maja bieżącego roku, czyli 2013, wyleciał do Hongkongu z Hawajów i tam postanowił poczekać na odpowiedni moment, kiedy ujawni te wszystkie rzeczy, które wie. I ujawnił. Na początku czerwca ujawnił bez skrupułów nie wszystko, bo jak powiedziałem, zostawił sobie asy w rękawie. I zaczął sypać, jak to możemy powiedzieć tak trochę w języku, takim sloganie troszeczkę w języku polskim. Dzięki temu zaczął być ścigany przez Stany Zjednoczone listem gończym. Próbowano międzynarodowy list gończy wystosować, natomiast to nie działa, bo jest to sprawa Stanów Zjednoczonych, więc polityczna, szpiegowska, więc władza Stanów Zjednoczonych póki co nie sięga wszędzie. Od 23 czerwca Edward Snowden przebywa w Rosji na lotnisku Szeremietiewo, gdzie właśnie doleciał z Hongkongu. Także w tym miejscu właśnie jest w Moskwie, na lotnisku, gdzie jest na terenie eksterytorialnym. Dlatego teraz dostał tymczasowy azyl w Rosji i będzie próbował dostać się do krajów, które udzieliły mu azylu politycznego.
Wyobraźcie sobie, że azylu politycznego udzieliły następujące kraje jak Ekwador, Wenezuela, Boliwia, Nikaragua, Islandia i jeszcze chyba kilka innych. Mówię stałego, bo Rosja udzieliła tymczasowego. Chiny się nie odważyły i Hongkong. Hongkong należy do Chin w tym momencie. Wszystkie kraje, które są sympatyzują ze Stanami Zjednoczonymi nie ma o czym mówić. Czyli praktycznie wszystkie kraje europejskie oprócz Islandii odmówiły. Polska to puszczę wam, tak myślę pod koniec audycji klip, w którym występuje premier Polski Donald Tusk, Radosław Sikorski, czyli minister spraw zagranicznych oraz minister finansów Jacek Rostowski, który niedawno, miesiąc temu, niewiele ponad miesiąc temu był w Londynie na spotkaniu Grupy Bilderberg, które relacjonowaliśmy. Oczywiście relacjonowaliśmy nie to, co było omawiane na tym spotkaniu, bo to było tajne. Natomiast pokazywaliśmy, jaka siła Stoi za grupą Bilderberg. Jak potrafili ściągnąć policję z niemalże całej Wielkiej Brytanii, aby chronić swoje cztery litery, tak powiedział.
Także ten klip, jak dobrze się bawią nasi politycy i jak są bezczelni wobec człowieka, który robi coś słusznego. On postanowił pojechać do tych krajów, które mu udzieliły stałego azylu politycznego. I wyobraźcie sobie 2 lipca, czyli nie tak dawno, zawrócono samolot prezydenta Boliwii Evo Moralesa, na pokładzie którego samolotu on właśnie był. Prezydent Boliwii. I stała się rzecz niesamowita. Ten samolot zawrócono ze względu na to, że on na terytorium Austrii został zawrócony ze względu na to, że Francja, Portugalia, Hiszpania i Włochy nie zgodziły się na przelot nad ich krajem. Niesamowite. Więc musieli zawrócić, bo nie miał jak się dostać. Musiałby jakoś przez Afrykę lecieć. Tutaj niestety to już odpadło.
Ale to jest absurdalne, bo na pokładzie nie było Edwarda Snowdena, tylko myśleli, że może być. A przecież to był prezydencki samolot Evo Moralesa. Są jeszcze ludzie uczciwi, przywódcy, można powiedzieć przywódcy z jajami, którzy nie boją się Stanów Zjednoczonych, nie boją się śmierci, tak jak na przykład dopadła ta śmierć Huga Cháveza. Przywódcy tych krajów, którzy starają się być jako żywe tarcze, próbują pomóc Edwardowi Snowdenowi, aby go zabrać swoim własnym samolotem. To jest niesamowite i to nie jest Korea Północna, wyobraźcie sobie. Korea Północna nic nie mówi o żadnym azylu, przynajmniej z tego, co czytałem, dla Edwarda Snowdena. Taki wróg Ameryki, a jednak się boją. Natomiast kraje, które nie są formalnie w stanie wojny ze Stanami Zjednoczonymi, odważyły się przyjąć Edwarda Snowdena. Teraz tylko jedyny problem jest, jak dotrze, bo nie wiem, czy wiecie, że Stany Zjednoczone mogą wypuścić, przecież mają bazy na całym świecie, swoje samoloty, łamiąc nawet przestrzeń powietrzną jakiegokolwiek kraju wasalnego czy Polski, czy Włoch, czy Francji. Może Włochy, Francja nie jest to kraj wasalny, ale Polska jest.
Więc łamiąc przestrzeń powietrzną innych krajów, mogą doprowadzić, żeby ten samolot sprowadzić do Stanów Zjednoczonych. A jeżeli będzie w bok próbował gdzieś lecieć, to zostanie zestrzelony, więc nawet do tego może dojść. Z ostatnich informacji też mam, że 11 lipca Snowden planuje osiąść w Wenezueli i tam dostać azyl polityczny. Taką informację słyszałem. Nie wiem, na ile oczywiście jest to prawdziwe, czy też taka trochę może jakaś kaczka dziennikarska albo przez niego wypuszczona specjalnie plotka, że chce Wenezueli. Wcześniej była mowa o Ekwadorze. Tutaj jeszcze ciekawostka jest taka, że w ambasadzie Ekwadoru w Wielkiej Brytanii już siedzi długi czas, znaczy przebywa Julian Assange, czyli twórca oraz główny odpowiedzialny za portal WikiLeaks, główna twarz tego portalu i jest tak naprawdę zaaresztowany, bo nie może ani wyjść, ani wejść. Jeżeli wyjdzie z ambasady Ekwadoru, zostanie aresztowany przez londyńską policję. Do dzisiaj jest obstawiona ambasada przez policję brytyjską. I nie może nic zrobić.
Nie wiadomo, jak rozwiązać tę sprawę. Już od ponad roku jest w tej ambasadzie. Także to są bardzo ciekawe rzeczy. Tutaj Tomkiewicz zarzuca mi, może nie tyle mi, co Snowdenowi, że trzeba być troszeczkę naiwnym, aby wierzyć, że Snowden liczył na postawę Obamy. Taką, o której mówił, że zacznie walczyć z tą inwigilacją, zacznie walczyć z tym całym systemem. Obama podpisał możliwe — pisze Tomkiewicz jeszcze — wszelkie możliwe inwigilacyjne ustawy. Wszystkich z tego, co wiem, nie podpisał i część z tego, co robi NSA jest nielegalne, więc to nie jest takie proste, jak się nam wydaje. Ale jest jakiś Czemu nie? Może po prostu był naiwny. Tak, może był.
Każdemu się zdarzy. Jest mnóstwo ludzi bardzo inteligentnych, mądrych, oczytanych, mających bardzo rozległe pojęcie o świecie, którzy lubią Obamę i dalej myślą, że jest wspaniałym prezydentem. Też nie można zaprzeczyć, że są tacy ludzie. Także nie wiadomo, jak się rozwiąże ta sprawa z Edwardem Snowdenem, jak on dotrze do tych krajów, które udzieliły mu azylu. Trzymamy kciuki. Mam nadzieję, że uda mu się dotrzeć. Bardzo dużo myślicieli i aktywistów czy dziennikarzy amerykańskich popiera Edwarda Snowdena. O dziwo, to jest naprawdę ciekawa menażeria tych osób, bo z lewa do prawa, można powiedzieć, od lewej strony do prawej strony są te osoby. Tutaj kilka nazwisk przeczytam, które wstawiły się za Edwardem Snowdenem i uważają, że zrobił bardzo słusznie. Jest to Noam Chomsky, jeden z największych myślicieli wszech czasów XX i XXI wieku.
Chris Hedges, Michael Moore. To chyba wiecie, kto to jest Michael Moore. Cornel West, Glenn Beck. Glenn Beck to jest znany dziennikarz radiowy w Stanach Zjednoczonych, taki prawicowy. Matt Drudge, Alex Jones. To chyba wszyscy wielbiciele teorii spiskowych wiedzą, kim jest Alex Jones. Andrew Napolitano, też taki prawicowy. Andrew Napolitano chyba był też sędzią, ale też ma chyba swoje show. Oliver Stone. Chyba nie muszę przedstawiać.
Wiadomo, że bardzo znany reżyser, bardzo lewicujący. Michael Savage też to jest prowadzący, radiowiec, bardzo popularne show. I Stephen Walt. Także wstawili się bardzo za Snowdenem. Wielu oczywiście serwilistycznie nastawionych dziennikarzy, jak chociażby Jeffrey Toobin, bardzo skrytykowali Snowdena i oczywiście chcą dla niego niemal kary śmierci. Na pewno więzienia czy nawet dożywotniego więzienia, ale na pewno wieloletniego więzienia chcą dla niego. Myślę, że te głosy już giną. Myślę, że ludzie wiedzą, gdzie stoi prawda. Ludzie wiedzą, że to, co zrobił Snowden, jest słuszne. Nieważne, jak będą te media mainstreamowe trąbiły.
Praktycznie wszystkie telewizje są przeciwko Snowdenowi, atakują go, niszczą i tak dalej. Ale ludzie zaczynają się budzić i ludzie wiedzą, gdzie jest ta prawda. Jeżeli postawimy obok prawdę małą, cichą i kłamstwo bardzo szerokim nurtem płynące, to w końcu ta prawda się przebije. Tak jak się przebił Edward Snowden. Nie można już mówić, że czegoś takiego nie ma. Tak jak się przebiło dużo innych rzeczy do publicznej debaty, chociażby problem zamachów z 11 września. Do dzisiaj nierozwiązana sprawa, a przebija się to. Ten temat drąży się dalej, wałkuje i ludzie coraz sobie więcej myślą w tym temacie, coraz więcej wiedzą, że jest pytań bez odpowiedzi. Nie da się pewnych rzeczy zamieść pod dywan, zlikwidować, bo już o tym muszą mówić. Nie zaprzeczyły media tego, co powiedział Snowden, że nie ma żadnej inwigilacji i tak dalej.
Nie, tylko że zdradził tajemnicę państwową. To jest problem największy, a nie to, że totalna inwigilacja jest w Stanach Zjednoczonych, że Orwell w grobie się przewraca, czyli Eric Blair. Niesamowite. Nawet wiele w Polsce, wyobraźcie sobie, mediów internetowych specjalnie jakoś nie mówi o Snowdenie dużo. Pomijam naprawdę fajne media, które mówią bardzo w superlatywach dużo i sporo mówią, tak jak Niezależna TV czy Radio Na Fali na przykład, chyba nawet Radio Paranormalium też, aczkolwiek Radio Paranormalium bardziej zajmuje się sprawami takimi jak UFO, duchy, wychodzenie z ciała. Natomiast tutaj Edward Snowden jest to bardzo przyziemne i bardzo spiskowe, w sensie takich teorii spiskowych bardzo widocznych, które widzimy na co dzień, a przynajmniej mówimy o tym na co dzień. I to też jest symptomatyczne, że boją się mówić. Nie wiem, czy boją się mówić, czy też uważają go za zdrajcę. Nie wiem, zdrajcę kogo? Czego?
Że to było coś bez sensu to, co zrobił. Jest to dziwne, bo Internet powinien grzmieć po prostu jednym wielkim głosem, że ten człowiek zrobił to, co miliony ludzi nie pomyślałoby, że mogłyby zrobić. Właśnie postawił się w miejscu działania słusznego. I to jest trochę przykre, ale myślę, że te inne media internetowe dorosną do tego, że to jest naprawdę ważny temat i jeżeli poruszają tematy polityczne, jeżeli poruszają tematy Internetu, muszą o tym mówić. Nie da się tego zamieść pod dywan. Jeżeli dzisiaj tego nie zrobią, to jutro ich biznesowa otoczka cała zmusi. Ludzie, słuchacze zmuszą ich albo odejdą. To widać w Stanach, gdzie jedni z popularniejszych radiowców, a nawet ludzie, którzy się pojawiają w mediach, czy też są częścią Hollywood, mówią o tym i się nie boją. Od lewej strony do prawej. Trudno nazwać Noama Chomsky'ego bliskiego Glennowi Beckowi czy też Oliviera Stone'a i Michaela Savage'a albo Michaela Moore'a i Alexa Jonesa w jednym szeregu ustawić.
Także jest coraz lepiej, myślę. Coraz więcej informacji wychodzi i warto stać po tej stronie, mówić ludziom o tych sprawach, że tak nie powinno być, że ta inwigilacja niszczy społeczeństwo, że to nie działa, absolutnie nie ma służyć do polepszenia naszego bezpieczeństwa. Absolutnie nie. Ma tylko i wyłącznie służyć do inwigilacji ludzi aktywnych, którzy sprzeciwiają się temu, co się dzieje na świecie, a przede wszystkim co się dzieje w tej chwili w ekonomii. Ekonomia niedługo może się zawalić i wtedy oni będą chcieli mieć pełną kontrolę, aby oni rozdawali karty. Oni, czyli globaliści. Ci ludzie, którzy stoją za NSA, to nie są ludzie, którzy sterują wszystkim. Nie. Są ludzie, którzy mają w ręku NSA, którzy mają swoich przedstawicieli. Niektórzy twierdzą, że to są agenci Watykanu, niektórzy twierdzą, że to są agenci żydowscy, niektórzy twierdzą, że agenci globalistyczni takich organizacji jak Grupa Bilderberg, a bardziej Komisja Trójstronna czy też Rada Stosunków Międzynarodowych w Stanach Zjednoczonych.
Tego typu instytucje, czy Komitet 300 niektórzy twierdzą, jeszcze bardziej tajna organizacja albo Okrągły Stół, który istniał i istnieje, bo Round Table jest znaną sprawą w Wielkiej Brytanii i to nie jest żadną tajemnicą już dzisiaj. Tak samo jak Komisja Trójstronna czy Rada Stosunków Międzynarodowych. Także jeszcze czekam, jeżeli chcielibyście zadzwonić, radionafali.com, Skype, odbiorę telefon od was, tak już dosłownie ostatni, także macie szansę jeszcze porozmawiać w tym temacie. Przypomnę, że tematem jest Edward Snowden i jego słuszna postawa. Właściwie tematem audycji jest szersze spojrzenie na rzeczywistość, tak jak właśnie system PRISM, pryzmat, który był współtworzony przez Snowdena i tak naprawdę dzięki temu systemowi można inwigilować ludzi totalnie. Czyli zbudować trzeba najpierw narzędzia, które posłużą nam do czynienia zła, tej totalnej inwigilacji ludzi. Można wykorzystywać później w różnym celu, tak jak na przykład bardzo inwigilowany był Martin Luther King przez zezwierzęconego człowieka, bydle nad bydlęta w Stanach Zjednoczonych. To był Edgar Hoover, jeśli dobrze pamiętam. To była bardzo niecna persona, bardzo negatywna, prawdopodobnie także gej. Ale raczej lepiej o tym nie mówić, bo służby specjalne się bardzo denerwują, jak się mówi, że był gejem.
Nie wiem dlaczego, przecież każdy ma prawo być, kim chce. J. Edgar Hoover, taka nazwa jest tego, nie będę brzydko mówił, bo tylko na to zasługuje. I on kiedyś był powiązany z nazistami, później podniecał się bardziej takimi personami, jak walczył z komunistami, ale bardzo mu się podobała persona Stalina, taki twardy człowiek. Ale z komunistami walczył w taki sposób, jak Stalin z kontrrewolucjonistami. I walczył też z Martinem Lutherem Kingiem, którego inwigilował totalnie, najprawdopodobniej zlecając też zabójstwo Martina Luthera Kinga. Dowodów jednoznacznych nie ma, ale bardzo dużo z tej inwigilacji próbował niszczyć czy małżeństwo Martina Luthera Kinga, czy do współpracowników wysyłać różne rzeczy, które w życiu, złe rzeczy robił Martin Luther King i to było coś bardzo okropnego. Każdego z was można, wiadomo, że różne rzeczy się z kimś tam, skok w bok facet zrobi, czy kobieta zrobi skok w bok w małżeństwie, czy też jakieś inne głupie rzeczy w życiu ludzi się zdarzą i te rzeczy wykorzystuje się przeciwko tej osobie. Można naprawdę zrobić bardzo dużą krzywdę. Robią tą krzywdę.
Już w czasach J. Edgara Hoovera to robiono. Szkoda tego zbyt lęconego człowieka, który miał bardzo niecne rzeczy na sumieniu. Właśnie seks z innymi facetami, gdzie miał też chyba żonę nawet wtedy. To wszystko było tak pokręcone i jemu oczywiście nic nie można było zrobić, bo był szefem FBI w tamtym czasie. I dzisiaj to samo jest stosowane, aby zniszczyć osobę, żeby pokazać, jaką jest niedobrą osobą, pomimo że ludzie, którzy podsłuchują, są znacznie gorsi. J. Edgar Hoover był naprawdę człowiekiem niegodnym, bo niszczył inne małżeństwa. Po prostu był rozpustnikiem totalnym. Jest z nami Jurek.
Witaj, Jurku.
[01:57:21] - Sobie wyciszę.
[01:57:24] - Jeśli możesz słuchać w Skype.
[01:57:28] - Słucham?
[01:57:29] - Jeśli możesz słuchać w Skype, nie słuchaj w radiu.
[01:57:32] - Słucham. Właśnie wyłączyłem nawet fizycznie. Ja chciałem powiedzieć o tym, co mówił stały słuchacz na początku audycji.
[01:57:42] - Tak.
[01:57:44] - W sytuacji, kiedy masz na przykład billing u operatora, to spisek by musiał być na takim poziomie, że na przykład NSA musiałaby także współpracować z operatorem, żeby operator fałszował wyniki przesłanych danych, które ma u siebie. Jeśli masz licznik w komputerze i ten licznik się różni od licznika operatora, to często się zdarza, ale-
[01:58:18] - Nie, to inaczej jest robione. Jest taki system Echelon, który po prostu ma zdublowane kabelki i nie wiem dokładnie, jak to się robi. To można obejrzeć w internecie, że są specjalne pokoje na uniwersytetach czy gdzieś. Akurat tutaj w telekomunikacji są te komórki Echelona w Polsce i te wszystkie połączenia komórkowe, które idą, wszystkich firm komórkowych, przechodzą właśnie przez ten pokoik czy ten system połączony z Echelonem i to wszystko kopiuje do siebie. Wiesz, o co chodzi. I to nie będzie na żadnych billingach, bo po prostu to jest kopiowane to, co się dzieje w sieciach komórkowych.
[01:59:07] - No dobrze, załóżmy, że tak jest.
[01:59:09] - To nie jest fikcja. To jest już robione od kilkudziesięciu lat, a w Polsce 15 lat. Jak weszliśmy do NATO, zaczęto to robić.
[01:59:19] - Okej, ale to
[01:59:22] - Ale to nie jest fikcja, to nie ja wymyśliłem. To naprawdę są fakty.
[01:59:25] - No dobrze. To ja zakładam, że masz rację. To teraz wyobraź sobie: musisz sugerować, że istnieje druga sieć szkieletowa internetu poza internetem.
[01:59:41] - Nie. Ja nie mówię o internecie. Mówiłem teraz o komórkach i telefonach. Internet to jest inna sprawa. Do internetu mają wejście poprzez systemy komputerowe albo urządzenia elektroniczne, czy na przykład karty sieciowe, które mają dodatkowe jakieś protokoły, które są nieznane, a które wysyłają w niewidoczny sposób dane. Może coś takiego być. Ja nie wiem, nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że coś takiego mogli uruchomić. Na pewno osoby, które w systemach-
[02:00:14] - Nawet nie muszą tak robić, jak mówisz. Dlatego, że jest w tej chwili zastosowany w procesorach Intela, tych najnowszych i starszych o generację także, tak zwany system, który się nazywa vPro. I ten system dokładnie pozwala na przejęcie kontroli nad całym komputerem, czyli tak zwany KVM, przez kartę sieciową, nawet na wyłączonym komputerze fizycznie. Oczywiście mogą być wgrane klucze NSA do tego firmware'u i oni mogą się łączyć kiedy chcą, jak chcą i nikt ci o tym nie powie, ale sam protokół jest otwarty dla użytkownika. Można sobie ściągnąć do niego oprogramowanie i można go używać samemu, mając takie procesory z tą technologią, bo one nie wszystkie są wyposażone w tę technologię. I tu nie trzeba mieć żadnego Wake on LAN, które jest od 30 lat na rynku. Wystarczy po prostu kupić sobie nowy komputer w Media Markt.
[02:01:21] - No ale jak ten procesor to odpali? Przecież musi energię dostać najpierw, żeby się odpalił.
[02:01:28] - Słuchaj, chodzi o to, że jak masz procesor w komputerze w tej chwili, to on robi wszystko. On jest procesorem-
[02:01:37] - Ale musi być do prądu. Musi mieć prąd, prawda?
[02:01:40] - Ależ oczywiście, ale rozumiesz, większość ludzi jednak nie wyjmuje z gniazdka.
[02:01:46] - No tak.
[02:01:47] - A nawet jak mają notebooka, to nie wyjmują baterii, tak?
[02:01:52] - Zgadza się.
[02:01:53] - Więc wystarczy, że komputer jest fizycznie podłączony do kabla sieciowego. Zresztą większość ludzi jak ma notebooki, to nie ma kabla sieciowego, ale to druga sprawa. I wtedy możesz spokojnie takim komputerem zarządzać czy ty, czy nie ty.
[02:02:09] - To znaczy wtedy trzeba tylko odpalić taki komputer i wtedy jak procesor dostanie, to procesor wyda polecenie płycie głównej, żeby się odpalił komputer.
[02:02:19] - Tak. On fizycznie nawet nie musi się odpalać, bo zasilanie do karty sieciowej jest cały czas podawane. Fizycznie nie musi ruszyć wiatrak, włączyć się dysk, diodki i tak dalej, a ty już możesz się komunikować z komputerem. Nie na tyle, żeby pobrać dane z dysku, tak? Ale na tyle, żeby sprawdzić aktywność, zmienić ustawienia i tak dalej.
[02:02:45] - Wow.
[02:02:46] - Tak.
[02:02:46] - O tym nie wiedziałem nawet.
[02:02:48] - Tak to działa. One są na rynku już parę lat. Procesor to jest taka rzecz, która identyfikuje komputer i już od czasów Pentium 3 procesory się na przykład identyfikowały numerem seryjnym. Czyli każdy procesor miał zaszyty numer seryjny, który mógł wystawić na zewnątrz i tą funkcję mogłeś w BIOS-ie przy Pentium 3 zablokować albo odblokować. Teraz już nie ma. Teraz wszystko oddajesz.
[02:03:32] - Tak tylko z ciekawości się zapytam, czy pracujesz w branży komputerowej, bo znasz się bardzo dobrze na tych sprawach.
[02:03:39] - Tak. Bardzo dobrze to niekoniecznie, ale akurat w tym temacie wiem, to chciałem się podzielić ze słuchaczami. Ja nie jestem przekonany w ogóle, jeśli chodzi o ruch internetowy. Są określone sieci szkieletowe i one są bardzo drogie do wybudowania i buduje się je tak, żeby miały wykorzystanie rzędu 80, 70%, żeby były odporne na przeciążenia chwilowe, średnie obciążenia. Wiadomo, że trzeba byłoby dokładnie drugie tyle tych sieci szkieletowych wybudować i każda firma by musiała mieć co najmniej podwójne podłączenia, żeby przejmować taki ruch internetowy. Więc ja, szczerze mówiąc, nie widzę tego.
[02:04:40] - A nie wystarczy tylko kopiować to po prostu na komputerach? Mają tam komputer Echelon i on kopiuje te wszystkie dane.
[02:04:52] - Teoretycznie na routerach głównych. Faktycznie oni mogliby być podłączeni do routerów głównych i ściągać wszystko, ale te routery byłyby konkretnie obciążone, bo one też by drugie tyle roboty robiły co normalnie. A poza tym, gdyby faktycznie tam coś było, to w jaki cudowny sposób oni by to odkładali, zapisywali, to ja nie wiem. Nie wyobrażam sobie tego. Przynajmniej na tych pamięciach masowych, jakie są w tej chwili dostępne na rynku. Moim zdaniem takie przepustowości, żeby ściągać ruch z kraju, są niemożliwe.
[02:05:39] - Trudno powiedzieć. Słyszałem tylko o tym, że tak oni właśnie robią, że mają tam światłowody podpięte. To znaczy światłowody normalnie idą, ale oni mają takie rozgałęzienie poprzez wzmacniacze, że dzielą sygnał na dwa. Jeden idzie tak, jak mówisz, normalnie po tej sieci szkieletowej, a to odgałęzienie ze wzmacniaczem tak jakby przekierowuje te wszystkie dane do nich, zdublowane po prostu. I tylko w pewnych punktach to jest. To nie jest tak, że w całym internecie, tylko w tych głównych punktach, gdzie oni zbierają te rzeczy i nagrywają.
[02:06:21] - Może tak być. Nie powiem, ale wydaje mi się, że sama idea, jaką w tej chwili się posługują, to nie jest: zbieramy wszystko i zastanowimy się, co z tym zrobimy później, tylko raczej jest sytuacja taka, że na przykład śledzimy Zuzię i ustalamy, że startujemy 1 marca i teraz od 1 marca wszystkie dane, które w jakiś sposób identyfikują Zuzię, są zbierane albo są zbierane dane wszystkich o znanym typie, typu maile, typu rozmowy na Skypie. Rozmowy na Skypie i tak przechodzą przez serwery Skype'a, więc można pozdrawiać pracowników w tej chwili. Kiedyś Skype działał inaczej. Kiedyś działał peer-to-peer między komputerami, a od momentu, kiedy kupił Microsoft, to Microsoft zbierał dane rozmów.
[02:07:15] - Centralizacja. Tak, bo to chyba przez serwery Microsoftu przechodzą rozmowy, prawda?
[02:07:20] - W tej chwili tak. Ale oryginalnie Skype był zaprojektowany inaczej.
[02:07:24] - Tak jest. Wiadomo, wszystko, co dobre się kończy niestety. I Skype się też skończył, ale będzie czas, że przejdziemy na inny system. Ja też się zastanawiam, czy nie przejść na jakiś inny system, które są, które polecałem. Nawet tutaj mam gdzieś zapisane. W tej chwili gdzieś miałem to odpalone, ale gdzieś zgubiłem. O, jest, mam. Zamiast Skype'a są na przykład do rozmów takie programy jak Jitsi. Nie wiem, czy to dobrze wymawiam. J-I-S-L.
Nie, przepraszam. J-I-S-I. Szyfrowane wiadomości i transmisja wideo lub Mumble. M-U-M-B-L-E. Te dwa rzeczy, które są wolne jeszcze póki co i bardzo dobrze działające.
[02:08:27] - Ale to szyfrowanie na czym polega?
[02:08:32] - Nie mam pojęcia, mam tylko tutaj informację.
[02:08:35] - Bo wtedy nie zadzwonisz z telefonu, tak? Ze zwykłego telefonu do nich nie zadzwonisz, bo to szyfrowanie wtedy nie ma sensu. Nie wiadomo, w którym miejscu i kto będzie szyfrował i rozszyfrowywał.
[02:08:51] - Tak, faktycznie.
[02:08:53] - Chyba że będą mieli bramkę VoIP.
[02:08:57] - Ale można wtedy zawsze przez jakiś inny program telefon puścić, jakiś VoIP czy też-
[02:09:05] - VoIP to jest otwarty protokół i tu kodeki są znane. Także myślę, że VoIP jest pierwszą rzeczą, która jest wyłapywana i zapisywana gdzieś na boku. Takie jest moje zdanie.
[02:09:21] - Jasne. Tutaj tylko popełniłem błąd, bo to jest Jitsi chyba. J-I-S-I właśnie ten pierwszy program.
[02:09:30] - Jitsi.
[02:09:30] - Jitsi, tak, coś takiego. Jeszcze przyznam się, że ich nie zainstalowałem, ale będę spróbował. Szczególnie chyba ten Mumble, bo fajniejsza nazwa, bo ciężko wymówić tę nazwę Jitsi. Dobrze, dziękuję ci, Jurku za te informacje. Chyba że jeszcze coś chciałbyś dodać o Snowdenie, jakieś twoje przemyślenia?
[02:09:55] - Szczerze mówiąc ja nie mam zdania na ten temat. Nie śledzę mediów szczegółowo, także może być tak i tak. Nie wypowiadam się w tym temacie.
[02:10:12] - Jasne. Dobrze, to dzięki za te informacje.
[02:10:17] - Dzięki, pozdrawiam.
[02:10:18] - Dzięki. To był Jurek, który przedstawił nam bardzo dużo informacji na temat internetu, a właściwie technicznych spraw związanych z szyfrowaniem czy możliwymi podsłuchami w internecie. Także na dzisiaj to już myślę, że będzie koniec. I myślę, że swój punkt widzenia już przedstawiłem w tej audycji, czyli Snowden sprawiedliwy, który dokonał słusznego wyboru w morzu niesprawiedliwości, który dookoła po prostu niszczy innych ludzi. Ludzie się w końcu obudzą i inwigilacja nie będzie potrzebna, bo świadomi ludzie inwigilacji nie potrzebują. Trzymajcie się. Cześć.
[02:14:52] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?