Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
ARTYKUŁY
CIEKAWOSTKI
NAJNOWSZE FILMY
Relacja o ID #701, wysłana przez paulinaaa

Data obserwacji: nie podano
Co zaobserwowano (przybliżona kategoryzacja): duch
Miejsce dokonania obserwacji: przed moim domem




Wracałam do domu rowerem po godzinie 23. Moich rodziców nie było w domu, tak jak większość ludzi z mojej ulicy. Co roku w wakacje organizowane są dni mojej ulicy na które idzie większość moich sąsiadów. Tak było i tym razem. Na ulicy było wyjątkowo cicho. Stanełam rowerem przed moim domem i sięgnęłam do torebki żeby wyjąć klucze. Na ukos od mojego domu stoi dom w którym nikt nie mieszka. od czasu do czasu przyjeżdża do niego tylko jego właściciel, który prowadzi kwiaciarnie i zostawia tam kwiaty. kątem oka spojrzalam na ten dom i zobaczyłam na krawężniku przed tym domem siedzącą postać. była około 5 metrów ode mnie. gdy zobaczyłam ,,to coś" zrobiło mi się słabo i potwornie się wystraszyłam. zaczęłam się temu przyglądać, ,,to coś" miało niewiele ponad pół metra długości, może troszkę więcej i było strasznie chude. ciało było tak jakby z patyczków, nie możliwe żeby człowiek był aż tak chudy. miało sporą głowe. gdy to coś zzauważyło że mu sie przyglądam spojrzało w moją strone i zaczęło strasznie mocno machać glową. jak by glowa była osadzona na sprezynie. w tamtej chwili poczułam taki strach, ze nie potrafie go opisac. dodam jeszcze ze to cos siedzialo z rozkraczonymi nogami, zgietymi w kolanach, rece mialo chyba polozone na nogach. nasze spotkanie trwalo moze z pół minuty, gdy zobaczylam tą akcje z głową natychmiast wsadzilam kluczyk w bramkę i czym prędzej wbieglam na podwóko i zamknelam za sobą bramkę, a rower rzucilam od razu jak weszłam. pobieglam do garazu po mojego psa bo wystraszylam sie ze to cos jeszcze skrzywdzi mojego psa, wbieglysmy do domu i zamknelam sie na trzy spusty. mój kot zaczął sie domogac bym wypuścila go na dwór ale nie zorbilam tego bo za bardzo sie balam. nie widzialam co mam zrbic usiadlam na komputer i na gg napisalam koelzance co sie stalo. niestety chwile później zaczela sie burza i musialam wy;lcazyc komputer. poszlam wtedy do lazienki skad mam dobry widok na miesjce w ktorym siedziala ta postac. juz jej tam nie bylo. moi rodzice wóricli okolo godzine później. na poczatku wkurzyli sie ze zostawilam rowerk tuz przed bramką i ze sie o niego potkneli ale jak opowiedzialamim co sie stalo przestali sie gniewac. rano opowiedzialam im to jeszcze raz gdyz wieczorem byli lekko podpici. obydwoje mnie wyśmiali. uwierzyla mi za to babcia i niekótere koleżanki. do tej pory ciekawi mnie co to bylo, jestem pewna ze to nie przwidzialo mi sie nic i że to nie był człowiek...




SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
NAJNOWSZE ARTYKUŁY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium