[00:01] - Teoria chaosu.
[00:22] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:12] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria chaosu. Mam nadzieję, że dobrze mnie słychać. Jak zwykle w piątek po północy audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. Także wybaczcie troszkę, pewne są kłopoty techniczne, ale myślę, że wszystko jest okej w tym momencie. Dzisiaj audycja z bunkra w Londynie, także słychać troszeczkę inaczej, może lepiej nawet. Dzisiejsza audycja będzie wyłącznie o spotkaniu Grupy Bilderberg, które miały miejsce i ma miejsce właśnie pod Londynem, w Watford. Możecie dzwonić do audycji. Jest to Skype: radionafali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Przepraszam, są pewne kłopoty techniczne.
Teraz powinniście mnie słychać. Wiem, że są przerwy. Za chwilkę wrócę. Już jest okej. Powtórzę jeszcze raz. Skype: radionafali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Dzisiaj rozmawiamy, co przeżyliśmy, co zrobiliśmy podczas spotkania Grupy Bilderberg. Oczywiście nikt nas nie zaprosił w tamto miejsce. Absolutnie nie. My byliśmy po stronie protestujących, jak wiele innych osób.
Może na początku jeszcze newsa powiem związanego z tematem z zeszłego tygodnia. W zeszłym tygodniu rozmawialiśmy o telefonii komórkowej i jej szkodliwości. Wyobraźcie sobie, że dzieci z Danii udowodniły, że rośliny nie rosną w pobliżu czy wież, czy właśnie telefonów, tych częstotliwości, które ma telefonia komórkowa. Bardzo prosty eksperyment oczywiście. One akurat chyba zastosowały rzeżuchę, jeśli dobrze pamiętam, czyli bardzo prostą roślinę i okazywało się, że ona nie rosła przy telefonach komórkowych. Naukowcy są w szoku, że tak prosty eksperyment mógł pokazać, że faktycznie jest to szkodliwe. Żaden naukowiec razem z tytułami noblowskimi nie wpadł na tak prosty eksperyment, tylko raczej badali jakieś kosmiczne mediany, robili średnią, wyciągali, stosowali metodę odwróconych kwadratów i nie mogli dojść, czy jest szkodliwa, czy nie jest szkodliwa. Wiadomo, że jeszcze telefonie komórkowe dodatkowo dawały subwencje, łapówki zwane eufemistycznie łapówkami. I nie doszli właśnie do tego, że tak prosto można było przetestować. Okazuje się, że właśnie nie rosną te rośliny w pobliżu telefonów komórkowych lub rosną bardzo źle.
To taki jeden z pierwszych newsów. Myślę, że możemy przejść do Grupy Bilderberg. Jak wiecie, Grupa Bilderberg istnieje od lat 50. To znaczy nieformalna grupa. To nie jest tak naprawdę grupa, a ludzie, którzy rządzą światem lub mają duży wpływ na to, co się dzieje dookoła. Co roku spotkanie jest w różnym miejscu, w różnych krajach. W tym roku było spotkanie w Europie, właśnie koło Londynu. Ostatni raz to było około 50 lat temu, spotkanie właśnie w Anglii, bo w Szkocji było niedawno. I to jest pierwsze spotkanie, na którym byłem, mogę powiedzieć. Właściwie nie byłem sam, bo był ze mną kapitan Radia Na Fali, Tomek.
Jest z nami. Tomek, witaj Tomku.
[06:16] - Będzie troszkę zamieszania z tym mikrofonem. Witam wszystkich serdecznie ze studia Radia Na Fali w Londynie.
[06:23] - Tak jest.
[06:23] - Byliśmy razem.
[06:24] - Jesteśmy w bunkrze. Byliśmy razem, robiliśmy zdjęcia oraz nagrywaliśmy dźwięk. Dzisiaj niestety nie zdążyliśmy pomontować tego wszystkiego, będzie troszeczkę na sucho. Musicie nam uwierzyć na słowo.
[06:38] - Pochwal się co mamy. Może bardziej co ty masz. Chociaż ja się czuję tak trochę współojcem tego sukcesu.
[06:47] - Mamy przede wszystkim bardzo dużo zdjęć i filmów. Trochę może to nieradiowe jest, bo zdjęcia, filmy można wykorzystać w telewizji bardziej, ale zawsze można wykorzystać to na stronie internetowej czy też na różnych portalach, w których Radio Na Fali jest, więc zawsze będzie można zobaczyć coś, pomimo że Radio Na Fali jest radiem. Z takich dźwiękowych to mamy przede wszystkim policjantów nagranych, którzy bardzo zdawkowo mogli opowiadać różne rzeczy ze względu na to, że nie mogli opowiadać. Mam też nagrany wywiad z Kerry Cassidy. Dużo nagrań takich publicznych, mógłbym powiedzieć różnych ludzi, którzy tam byli jako prelegenci, bo tak było zorganizowane na takim polu. Ale za chwilkę do tego przejdę, jak to wszystko było zorganizowane. Takich różnych prelegentów mało znanych, praktycznie nieznanych w Polsce. Ja ich nie znałem. Myślę, że większość z was też nie. I z takich najważniejszych wywiadów, to już mówiłem o Kerry Cassidy, którą mam nagraną i bardzo króciutki wywiad z Alexem Jonesem.
Niestety Alex Jones i David Icke byli bardzo oblegani i praktycznie nie udzielali żadnych wywiadów, jedynie udzielali wywiadów zbiorowych tak zwanych. Można było zadawać pytanie z tłumu i oni odpowiadali. Także to mam nagranie też takie kilkunastominutowe, jak oni przemawiali razem, czyli David Icke i Alex Jones. I to praktycznie wszystko można powiedzieć, co mam. Postanowiłem, żeby nie nagrywać z byle kim. Może to nieładnie zabrzmi, ale robienie jakiegoś takiego reportażu ze względu na to, że można było właśnie trochę stracić to, co się działo ogólnie. Poza tym było ciężko robić równocześnie zdjęcia oraz nagrywać. To nie było takie łatwe, miejcie na względzie, że to się nie dodało. Ale sporo materiałów jest i one się pojawią. Pojawi się większość na pewno dla wszystkich.
Część mniejsza będą to materiały tak zwanej właśnie w Teorii Chaosu premium dla sponsorów, bo możecie sponsorować audycję Teoria Chaosu. Możecie także sponsorować przez Radio Na Fali tę audycję Teoria Chaosu lub też bezpośrednio. Strona Teorii Chaosu przypomnę, że to jest teoriachaosu.com.pl, Radio Na Fali to jest radionafali.com oraz jeszcze przypomnę, że Teorię Chaosu można słuchać w Radiu Paranormalium, czyli radio.paranormalium.pl. Możecie też wejść na czata. Ja postaram się czytać teraz wszystkie pytania, które macie na czacie, ale jak już mówiłem, możecie dzwonić do audycji. Wszystko zaczęło się 6 czerwca rano. My byliśmy może nie aż tak rano jak Alex Jones na przykład, który tam był już praktycznie po świcie. Przyjechał, oglądał teren, dowiadywał się różnych rzeczy, robił swoje filmy, które potem udostępniał. Ale władze postanowiły właśnie w tym Watford wydzielić część pola bardzo daleko od tego miejsca, gdzie się spotykali Bilderbergowie dla protestujących. Niestety teren właśnie w tym Watford dokładnie jest to Graf Hotel.
The Graf Hotel można powiedzieć masoński hotel, w którym właśnie się ci wszyscy Bilderbergowie spotkali, jest na prywatnej posesji to raz, a dwa otoczony także niby publicznymi drogami, ale one zostały zablokowane. Czyli publiczna przestrzeń została kompletnie zablokowana. Jest to uważam, niebywałe, bo jest to spotkanie prywatne. Zawsze się to podkreśla. Jest to prywatne spotkanie, nie ma problemu, ale z jakiej racji blokuje się publiczne drogi? Rozumiem, że ten teren hotelu prywatny mogą sobie zablokować i robić co chcą, natomiast dróg publicznych nie powinno się blokować. Natomiast one zostały zablokowane i wyrzucono protestujących troszeczkę sporo za teren właśnie tego całego parku. To się nazywa w ogóle The Graf Park, można powiedzieć, jest on tak określany. Zresztą tam jest kilka parków, tak jak tutaj widzę właśnie na Google Maps. Mnóstwo ludzi i tak przyjechało, próbowało się dostać może innymi drogami.
Między innymi my. Jeżeli wejdziecie na stronę Radia Nafali: radionafali.com, jest tam w newsie zdjęcie, które pokazuje, że dostaliśmy się najbliżej, jak się dało do The Grove Hotel. Niestety nie przepuszczono nas. Mogliśmy próbować, ale nie było łatwo, jak widzicie po-
[12:33] - Słuchajcie, byliśmy 100 metrów od zrobienia zdjęcia frontu hotelu i być może kilku limuzyn z kilkoma tłustymi kotami, jak to się mówi. Fat cats.
[12:45] - Tak. Niestety nie udało się to, bo jak widzicie było dwóch policjantów. Za chwilę mogło być tam 20 ze względu na to, że oni byli wszędzie na tej drodze rozmieszczeni, więc nie byłoby łatwo się tam przedostać. Poza tym były psy. Oni mieli też broń, więc absolutnie bylibyśmy aresztowani. Być może mielibyśmy wyrok, a nawet mogłoby się to skończyć deportacją z Wielkiej Brytanii.
[13:16] - To twoją.
[13:16] - Moją. Raczej moją, ale jednak. Więc uniknęliśmy tego. Zresztą z tego, co wiem, to nikt z osób, które były bardziej znane, bo muszę wam powiedzieć, że oprócz Kerry Cassidy znanymi osobami, które uczestniczyły w tych protestach był Alex Jones, David Icke i nikt z nich nie robił rzeczy, które były nieprzewidziane, wbrew prawu, bo konsekwencje mogłyby być dosyć poważne. Próbowaliśmy się tam przedostać. Długo nam to zajęło, bo trzeba było przez las, przez pola golfowe się przebijać, ale udało się. Niestety trafiliśmy na blokadę, bo to akurat byliśmy przy tej drodze. Jeżeli wejdziecie na Google Maps, możecie zobaczyć taką drogę Grove Mill Inn. Jeśli dobrze patrzę.
[14:15] - Grove Mill Inn.
[14:16] - Grove Mill Inn. Byliśmy przy tej drodze, można powiedzieć. Praktycznie byliśmy przy tej drodze. Ta droga była zablokowana cała. Stamtąd mielibyśmy dobry widok, gdybyśmy mogli na tą drogę wejść. Niestety nie bardzo mogliśmy to zrobić. Poza tym trzeba było oprócz tej drogi wejść na tą drogę, troszeczkę bardziej jeszcze podejść do tego hotelu, żeby zrobić zdjęcia jakieś. To były niezłe przygody. Udały się. Mnóstwo helikopterów, muszę wam powiedzieć.
Nawet na filmie możecie zobaczyć, że były czarne helikoptery. Takich nie widziałem osobiście, ale mnóstwo różnych helikopterów. Od bardzo sportowych, tak zwanych sportowych, szybkich, które prawdopodobnie dowoziły Bilderbergów na spotkanie, po zwykłe policyjne czy też zwiadowcze helikoptery z bardzo zaawansowanym sprzętem do śledzenia ludzi, które nad nami, jeżeli szliśmy w stronę The Grove Hotel cały czas za nami podążał jeden. Widział nas nawet przez drzewa, bo były tam kamery termowizyjne, więc łatwo było nas wyśledzić i nawet jeżeliby się ktoś przedostał, od razu byłby aresztowany. To byłoby niemożliwością, żeby przedostać się gdzieś bliżej. Chyba że coś wiecie, że ktoś się przedostał, bo z tego, co ja czytałem czy słyszałem, tam nikt nie przedostał się na to spotkanie, nikt nie ryzykował. Ale może ktoś był. A jakie są twoje wrażenia, Tomku? Pierwszego dnia.
[16:12] - Ja byłam tylko pierwszego dnia. Także ty zaliczyłeś najlepszy kawałek czasu, bo właściwie trafiłeś chyba na większą imprezę niż ja. Dzisiaj było zdecydowanie więcej ludzi. Jutro będzie jeszcze więcej. A jakie wrażenia? Ciekawie. Tak bardzo niepozornie, bo ośrodek jest schowany centralnie w środku dużego parku, który jest otoczony polami golfowymi, także bardzo trudno dojść i nie zostać zauważonym. To jest pierwsza rzecz. Z drugiej strony strasznie ciężko zrobić jakiekolwiek normalne zdjęcia, nawet z potężnym obiektywem tele, bo cały obszar jest osłonięty dookoła lasem. Właściwie czymś w rodzaju lasu.
Jest to duży park. I żeby się tam dostać, generalnie trzeba się przebić, nie z każdej strony, ale z tej najciekawszej dla nas strony, przez ten las, gdzie nas zauważył duży policyjny helikopter, który przeleciał bardzo nisko. Aż zdziwiony jestem, że tak nisko lata i się odważył. Widzieliśmy białe helikoptery. Oczywiście te, które dowożą prawdopodobnie albo personel, albo gości, albo coś dowożą na to miejsce. Nie wiem o tym. Wszystko utajnione. Nikt nie chce ani słowa o tym powiedzieć. Dzisiaj szef Wielkiej Brytanii się tam pojawił nawet. Wcześniej był minister finansów.
Generalnie jest bardzo dziwna historia, bo wszystko wygląda jak prywatna impreza, a jest tak ekstremalnie pilnowane przez policję i to jeszcze przez policję municypalną, czyli tą główną policję londyńską. Tą, która właściwie nie powinna tam być nawet na miejscu, w ogóle nie powinna się zajmować tymi rzeczami. To jest prywatny obiekt, prywatna impreza i tam powinny być co najwyżej prywatne firmy ochroniarskie. A była miejska policja, czyli taka najbardziej miejska ze wszystkich, jakie mogą być w Londynie, czyli municypalna. Musiał je wysłać sam zarząd korporacji miasta Londyn bezpośrednio do ochrony tego obiektu.
[17:57] - Tak, ta policja jest, można powiedzieć, jak Gwardia Narodowa Stanów Zjednoczonych najbardziej oddana władzy.
[18:05] - Podlega w ogóle prawnie tylko i wyłącznie korporacji miasta Londyn. Nie ma innych zwierzchników fizycznie.
[18:12] - I oni nie boją się, bo mają nad sobą parasol ochronny prawny dużo większy niż zwykli policjanci, więc z nimi nie ma żartów, tak można powiedzieć. Widziałem konie, aczkolwiek one były wewnątrz. To znaczy nie straszono końmi ludzi właśnie tam, gdzie było wyznaczone miejsce na protesty. Natomiast widzieliśmy konie, które były przewożone i policja konna na 100% właśnie tam patroluje też.
[18:39] - Widzieliśmy ślady przecież pierwszego dnia policji konnej, która się wszędzie tak po cichutku na rowerach z mapami. Dosyć zabawnie wyglądało, bo ci policjanci byli pogubieni, bo wielu z nich było tam po raz pierwszy. I to dosyć zabawnie wyglądało, jak kompletnie zgubieni nie wiedzieli, w którą stronę się jechać. Trzymali mapy, na rowerach oczywiście policja patrolująca park, że niby tylko patroluje park. Pierwszy dzień byli bardzo pochowani i w ogóle nie było widać za bardzo policji. Teraz jak słyszałem właśnie drugiego dnia, nie było mnie dzisiaj także nie mam pojęcia, ale jak mówiłeś było po prostu pełno. Widziałem na zdjęciach dzisiaj w internecie masę. Podejrzewam, że jutro będzie jeszcze więcej, bo jutro jest szykowany taki bardzo-
[19:20] - Bardzo dużo policji, wozów policyjnych, było praktycznie co drugi, trzeci samochód to był policyjny, który właśnie w tamtą stronę podążał. Całe kawalkady policji. Przygotowywali się już, obawiali się, że dzisiaj może być tak, jak jutro będzie. Jutro powiem otwarcie, że prawdopodobnie może nawet być kilkanaście tysięcy osób i wtedy może być ciężko ze względu, że miejsce przygotowane na protest jest zbyt małe na taką liczbę osób. To jest może maksymalnie na tysiąc osób, powiedzmy. Tysiąc to już by było bardzo gęsto, więc nie byłoby dosyć luzu tam. A co mówić, jeżeli tam 10 tysięcy osób przyjedzie? Wtedy na pewno dojdzie do rozruchów, bo ludzie staną się nerwowi, po prostu wepchną się na ten teren, który jest chyba już prywatny. Trudno mi powiedzieć. W każdym razie wiem, że droga na pewno jest niepubliczna.
[20:21] - Teren nie jest prywatny, przynajmniej część tego terenu od strony bramy głównej, ten kawałek tam, gdzie wszyscy stali i robili zdjęcia samochodom wjeżdżającym. To jest teren, który należy do, to jest troszkę jak Ministerstwo Zabytków Anglii. No i generalnie każdy ma prawo wejść, bo jest to zabytkowy teren, który został ustanowiony przez króla jako teren publiczny z dostępem dla każdego w tysiąc sześćset którymś tam roku. I taki ma status. To jest publiczna ziemia i każdy, kto chodzi po tej wyspie, ma prawo chodzić tam.
[20:53] - Super tylko w czasie kiedy-
[20:55] - Nie udało się dzisiaj.
[20:57] - Dzisiejsi książęta, którzy zasiadają, są niejako stanowią trzon grupy Bilderberg. Jest to zablokowane dla publiki, jest to zablokowane dla społeczeństwa i tam tylko i wyłącznie mogą przebywać Bilderbergowie na tym terenie, oczywiście też ochrona. Widziałem firma G4S, która ochraniała, jest powiązana prawdopodobnie właśnie z Bilderbergami czy z rządem światowym właśnie w ten sposób, że wybrali jakąś firmę, dlatego musieli mieć 100% Bilderbergowie pewności do tego, że ta firma będzie się zachowywała tak, jak oni tego oczekują. I oczywiście mnóstwo, setki policjantów, którzy właśnie patrolują, są tam na miejscu, a jutro na pewno to będą tysiące policjantów, bo taki jest strach grupy Bilderberg, że po prostu może coś pójść nie tak. Jeżeli tam by milion osób przyjechało czy przyleciało, to byłby wielki problem, bo miliona osób nie byliby w stanie zatrzymać. Niestety albo stety dla nich przyjechało mało osób. Pierwszego dnia było powiedzmy może 100 osób, drugiego dnia już było 300 około. Trzeciego dnia, czyli jutro prawdopodobnie mogą być już dziesiątki tysięcy. Może nie dziesiątki, ale z 10 tysięcy osób może przyjechać, bo ma być też piknik czy raczej taka impreza, festiwal.
[22:44] - Festiwal dokładnie.
[22:45] - Tak zrobiony. Także jeżeli jesteście w pobliżu Londynu, chcecie pojechać, bo niestety już mnie nie będzie tego trzeciego dnia, bo już wyjeżdżam do siebie do Irlandii. Ale myślę, że te pierwsze dwa dni były okej i oni zauważyli, widzieli, że coś się dzieje, że media zaczęły informować o tym. To nie jest tak, że już nie ma w mediach mainstreamowych, już nawet wiem, że w Polsce zaczęto o tym informować. Pierwszego dnia chyba nic nie było w Polsce, ale drugiego dnia zaczęli coś mówić.
[23:13] - Gazeta Wyborcza pisała.
[23:14] - O właśnie i wiem, że też chyba RMF Radio. Także coś się dzieje w tym temacie. Mnóstwo ludzi przyjechało na Bilderberg. Listy są znane. Oczywiście ja się pomyliłem też w ostatniej naszej audycji, gdzie mówiłem o Bilderbergach, że nie będzie nikogo z Polski. Jednak jeszcze Polska istnieje, nie zginęła. Będzie Jacek Rostowski, któremu oczywiście-
[23:38] - Już jest.
[23:39] - Już jest. Oczywiście siedzi tam w hotelu, ale nie wiem, czy on od pierwszego dnia może tylko-
[23:45] - Nie, nie, Rostowski w ogóle, bo-
[23:48] - Jacek Rostowski.
[23:49] - Słuchaj, w pierwszym rzucie był tak: był Rostowski, był szef od Shella, byli ludzie z kompanii wydobywczych naftowych. Ja trochę będę szalał mikrofonem.
[23:58] - No tak, bo to jest ważny temat dotyczący łupków oczywiście w Polsce.
[24:01] - Właśnie. Słuchaj, myślisz, że to łupki czy chodzi o jakieś inne rzeczy? Bo generalnie chodzi chyba o kasę z pozyskiwania w ogóle z energii jakiejkolwiek. Kto tak naprawdę będzie zarabiał, kiedy na przykład Polska się przełączy na Zachód albo coś takiego. W ogóle wątpię, żeby dotyczyło to Polski jako takiej, jako spotkanie, bo Polska nie jest żadnym graczem To bardziej wysłuchanie rozkazów było z góry.
[24:24] - Tak, oczywiście. Rostowski kończył London School of Economics i to jest oczywiście taka uczelnia, która kształci nową elitę neoliberalną, tak bym to określił. Niektórzy to określają komunistami. Oczywiście z komunizmem to nie ma nic wspólnego. To są korporacjoniści, tak można ich określić, czyli bliżej faszyzmu niż komunizmu. On tam był kimś, kto ma wydawane rozkazy, a nie jest rządzącym w Polsce niezależnym człowiekiem. Bo jeżeli by tak było, to by olał Bilderberg i robił swoje, bo tam nie przyjeżdża się po to, żeby wygłosić, co chce osiągnąć, wygłosić coś mądrego. Tam polega to na tym, że ci, którzy tak naprawdę rządzą światem, są najbardziej wpływowymi ludźmi. To nie jest prezydent Stanów Zjednoczonych, tylko to są ludzie, którzy mają pod sobą korporacje przede wszystkim, a także ze służb specjalnych, także różni ludzie, którzy są masonami, iluminatami, którzy zasiadają wysoko. Oni tak naprawdę mają tą największą władzę, która to władza jest komunikowana właśnie w takich spotkaniach jak spotkanie Grupy Bilderberg.
Tam widzimy i okazuje się, że jeszcze Polska, tak jak mówię, nie zginęła. Ale Jacek Rostowski nie jest jakimś ważnym wysokim masonem.
[26:10] - On jest agentem.
[26:12] - Tak, jest bardziej takim agentem, który ma działać na korzyść tego rządu światowego, globalistów. Poklepią go tam po plecach, że super jest, że super robotę robi, ale nie on tam komuś mówi na zasadzie, że co on chce zrobić. Nie, on ma komunikowane, co on musi zrobić, bo wie, jakie są tego konsekwencje i wie, na co się umówił, bo on jednak ten cyrograf z tymi stowarzyszeniami podpisywał.
[26:49] - Ty wiesz, że tam jest taka zasada w Bilderberg Group, że ma dwóch swoich przedstawicieli w każdym kraju. Taka jest zasada, że zawsze musi być para, musi być zawsze dwóch ludzi, dwóch niezależnych ludzi. Jeżeli się pytają o jakąkolwiek radę na temat jakiegokolwiek kraju, cokolwiek się dzieje, to jest zasięgana zawsze opinia dwóch ludzi. Jednym z tych ludzi jest Rostowski, drugim nie wiem kim jest. To jest troszkę tak jak korporacja, która ma zawsze taką masońską zasadę, że zawsze jest dwóch pracowników. Nie ma nigdy więcej ludzi w żadnym kraju, tylko dwóch. No chyba że masoni z Anglii albo Stanów, tam to wiadomo, że więcej.
[27:24] - Tak, zmieniają się oczywiście, bo w zależności od tego, jak wpływowa jest dana osoba. Wcześniej to był czy Aleksander Kwaśniewski, czy Hanna Suchocka. Dzisiaj już o Hannie Suchockiej nikt nie pamięta z młodszych słuchaczy oczywiście. To była premier Polski. Też był Andrzej Olechowski, który był ministrem spraw zagranicznych i jeszcze zasiadał też jako senator. Był senatorem, zakładał Platformę Obywatelską. Niestety oczekiwania wobec niego były olbrzymie, że przynajmniej nie będzie nieudacznikiem politycznym, tylko coś jeszcze dalej osiągnie. Niestety spadł na dno i w tej chwili jego poparcie jest rzędu dwóch, trzech procent może w skali wyborów, jeśliby kandydował na prezydenta czy jakąkolwiek funkcję. Także jest bardzo nikłe, więc też Bilderberg musieli się wycofać z tej persony. I być może jest ktoś inny także z korporacji, bo też było kilka nazwisk, jak Sławomir Sikora, prezes Polpharmy chyba, czy w każdym razie koncernu farmaceutycznego.
I tak to właśnie wygląda, że był ktoś z Polski, ale mnóstwo było ludzi. Podejrzewa się, że byli Clintonowie. Wyobraźcie sobie, nie byli na liście, ale prawdopodobnie przylecieli. Mąż, żona.
[28:58] - Jest zdjęcie. Nie ma Clintona zdjęcia, ale zdjęcie Hillary Clinton w samochodzie, gdzie schowano fotę. Udało się zrobić.
[29:04] - Udało się zrobić, proszę.
[29:05] - Udało się zrobić. Także Hillary jest na miejscu.
[29:10] - Ludzie, którzy są przeciwni tej Grupie Bilderberg i próbują trochę pokazać społeczeństwu, jak to wszystko wygląda, niestety czy stety mieli bardzo dobry sprzęt, teleobiektywy bardzo duże, także świetne aparaty i dlatego udało im się zapewne zrobić te zdjęcia. Dlatego wiemy o żonie. To pewnie tylko żona była, bo może mąż już ma małe wpływy dosyć.
[29:37] - Ponoć ten czarny helikopter, który lądował, ten słynny, który się pojawił u Alexa Jonesa, to właśnie część administracji amerykańskiej, która przyleciała na to spotkanie. I właśnie tam ponoć był-
[29:48] - Obama.
[29:49] - Nie Obama, bo Obama nie został zaproszony w ogóle.
[29:52] - W ogóle olał.
[29:53] - Nie, nie został.
[29:54] - Może nie chciał, bo to już było trochę przegięcie, jakby jeszcze Obama przyjechał, to wszyscy tu Cameron, Obama.
[29:59] - Nie, bo te spotkanie było-
[30:00] - Jeszcze Merkel brakuje
[30:02] - Bo oficjalnie wszyscy jesteśmy, jak powiedział Alex Jones, jesteśmy głupkami. Nas tu po prostu nie ma. Tego spotkania oficjalnie nie ma, tej grupy ludzi nie ma. W ogóle nie ma sprawy.
[30:13] - Pamiętam, jak właśnie BBC przyjechało i próbowało mówić, że tam żadnego spotkania nie ma. Tam nic nie istnieje. Oni nie mają żadnej decyzji, że to jest prywatne spotkanie i tak dalej. Wcześniej jeszcze BBC mówiło, że nic takiego nie ma. Albo nic w ogóle nie mówili o tym, albo mówili, że to jest jakiś absurd, że ktoś się w ogóle spotyka. Dzisiaj już widać, że media nie mogą kłamać wprost, więc muszą już mówić, że jest tam spotkanie, ale to takich prywatnych osób. Nic nie ustalają. Prywatnych osób. Oczywiście David Cameron tam jeździ jako prywatna osoba, minister Jacek Rostowski jako prywatna osoba i wielu innych polityków. Wiem, że też chyba Barroso był albo miał być, albo jest.
To są prywatne osoby, które sobie tak jeżdżą i spotykają się, dyskutują o fajnych rzeczach, na przykład grze w golfa. Myślę, że jednak nie, że chodzi o zupełnie co innego i ustalają tak naprawdę politykę, co się ma dziać. Szczególnie że za dwa tygodnie będzie spotkanie grupy G20, gdzie będą dyskutowane wszystkie problemy światowe i plany, ale tam już nie będą dyskutowane, tylko będą komunikowane, bo dyskutowane jeszcze mogą być podczas zjazdu grupy Bilderberg. Natomiast później już, jak są te oficjalne spotkania, tam już tylko jest komunikacja, co ma być robione i jest to wtedy bezdyskusyjne praktycznie. Tam jakieś mogą być małe tarcia, ale raczej wszystko jest dyskutowane podczas zjazdu grupy Bilderberg. To dotyczy głównie oczywiście Europy i Stanów Zjednoczonych, ale już się zaczynają pojawiać też i z innych kontynentów osoby. Natomiast jak wiemy, jednak największą siłę ma kontynent północnoamerykański i Europa. Nadal jednak do dzisiaj najpotężniejsze kraje są stamtąd. Nie mówię o militarnej potędze, tylko całościowej, zarówno gospodarczej i politycznej, i także militarnej. Czyli wszystko w całości, jeżeli na dane kraje patrzymy całościowo.
Może jeszcze powiem o tej organizacji, że policja była bardzo dobrze zorganizowana, ale musimy powiedzieć, że jednak była bardzo przyjazna w stosunku do nas. Zauważyłem też, miałem problem z biletami, że jakiś zły bilet kupiłem na metro i tak dalej. Zostałem wpuszczony bez problemu. Także nie można mówić, że oni jakoś specjalnie prowokowali czy też utrudniali dostanie się. Nie, było wręcz odwrotnie, że wszystko naprawdę byli sympatyczni. Zresztą sami oni wprost mówili, też mam na nagraniu, że chcieliby może coś powiedzieć, ale nie mogą na ten temat. Myślę, że to nie tylko było tak na zasadzie psychologii pewnej, którą stosują, ale naprawdę też, szczególnie że teraz, w ostatnim czasie w Wielkiej Brytanii zabrano emerytury policjantom, tym, którzy odchodzą na emeryturę. Dokładnie nie wiem, o co chodzi, ale wiem, że tak jak i w Polsce podwyższono wiek emerytalny, to im po prostu też zabrano pewne przywileje, które mieli wcześniej. To też się wiadomo, nie podoba to wszystko, co dla nich planowano. Także przypomnę, że możecie dzwonić do audycji Teoria Chaosu.
Mamy pierwszy telefon. Mam nadzieję, że będzie wszystko słychać.
[33:58] - Idealnie.
[33:59] - Hello.
[34:00] - Cisza w odtwarzaniu.
[34:01] - Hello, hello.
[34:02] - Witam serdecznie. Halo, halo. Słychać ciebie.
[34:05] - Cześć, cześć. Tak się przysłuchuję waszej audycji.
[34:09] - NTNS jest z nami. Witaj NTNS.
[34:11] - Cześć, cześć. Też tam byłem. Tak żeśmy się zakamuflowali ogólnie wy i ja, że nawet żeśmy się nie rozpoznali. Czyli jesteśmy lepsi jak CIA albo MI6, prawda?
[34:25] - Nie, nie jesteśmy lepsi od nich. Nas znaleźli. Mieli psa i było ich dwóch i byli dwa radiowozy.
[34:32] - Ale wiesz, mnie nie złapali także .
[34:34] - Nas w ostatnim momencie: „Już, już!” Było blisko na zdjęcie. Może byłaby Hillary Clinton na zdjęciu.
[34:43] - Dobrze, ja chcę was trochę wyprostować w dwóch kwestiach. Pierwsza kwestia z tą policją konną.
[34:49] - Na 100% była, bo widziałem, jak przewozili konie i widziałem odchody końskie.
[34:55] - Dokładnie widzieliśmy policję konną.
[34:57] - 100%.
[34:57] - Ja wam powiem tak: wczoraj mam jeden taki, to jest kilka sekund dosłownie, jak przeparadowali przed nami, czyli Alex Jones w roli głównej i reszta tych ludzi, którzy tam stali, dosłownie wjechali sobie tym głównym wejściem do Grove Hotel. Jechali w szóstkę. I był taki moment, że te osoby, które wiecie, megafony i tak dalej, ludzie zaczęli na nich troszeczkę psioczyć i oni przejechali tam kawałeczek i jeden pokazał taki palec któryś tam, prawda? I nagle odbyło się coś takiego, że te osoby, które były wewnątrz, zaczęły: „No chodź, wróć, my ci pokażemy”. Natomiast skończyło się to, po prostu tam rozmyło się to. Czyli był jakiś pokaz siły ich w sensie takim, że nie bezpośrednio, tylko jak już tam się oddalili. Natomiast wewnątrz to, co mówicie o policjantach, bo wewnątrz tego, nazwijmy to, fajna łąka jest w sumie, fajny klimat i tak dalej.
[36:07] - Piękne miejsce, piękny park.
[36:08] - Tak, dokładnie. Ci co są wewnątrz są ubrani w błękitne kamizelki. Mówicie, że oni nie mówią. Oni nawet udzielają wywiadów. Zauważyłem coś takiego.
[36:30] - Sprostuję trochę. Ci, którzy udzielają wywiadów to są psychologowie, ci, którzy są tam, gdzie jest wyznaczone miejsce do protestu. To są policjanci, też jest to policja municipalna, tylko oni mają jasnoniebieskie kurteczki. Oni są od załatwienia psychologią ciebie, że zaprzyjaźnią się z tobą.
[36:54] - Pan negocjatorzy.
[36:55] - Zaprzyjaźnią się z tobą, będą bardzo przyjaźni, a ich jedynym celem jest tylko i wyłącznie uzyskać informacje, jakie są plany tych, którzy protestują. Natomiast my spotkaliśmy się, tam na zdjęciu, którzy są, to nie jest policja do dyskusji. To jest już typowa policja bez żadnych jasnoniebieskich i oni nie chcieli nic mówić. Mówili, że nie mogą absolutnie.
[37:15] - Nie mogą mówić i przede wszystkim, co się nie zdarza normalnie w Anglii, policjanci mieli przy sobie broń i jeszcze byli takimi samochodami, z którymi wiadomo, że tam jest broń w środku i to długa. I to nie była taka normalna policja, która przyjeżdża, żeby stanąć. Tylko to była policja, taka-
[37:31] - Wojskowa.
[37:32] - Już antyterrorystyczna, przygotowana właśnie do działań antyterrorystycznych, zabezpieczających. Na terenie obiektu jest praktycznie prywatna ochrona. To jest troszkę tak, że dookoła jest policja, a na terenie są dwa rodzaje ponoć prywatnej ochrony. Ponoć dwa rodzaje.
[37:46] - Zauważyłem, bo w momencie jak wchodzicie tam na ten obszar tak zwany ten prasowy, prawda? W pierwszym dniu jak wchodziłem, nie będę reklamował, miałem napój otwarty i nikt nie zwrócił uwagi nawet na to. Tam masz dobrze. Oni szukali jakichś metalowych, mają te wykrywacze metali. Tu pan ma wallet, tu pan ma coś tam i tu zapalniczka. Okej. Ale dzisiaj jak wszedłem tam i miałem otwarty napój następny, to mi kazali odstawić, bo powiedzieli: „Albo pan wypije to na miejscu, bo do środka pan nie wejdzie, bo według przepisów może się okazać, że pan będzie miał w tym płynie coś tam". A ja mu mówię, że ja tu nie mam alkoholu. On mówi: „Albo pan odstawi, albo pan nie może wejść". Także musiałem odstawić, ale zapytałem się go, czy można kupić jakieś płyny wewnątrz.
Mówi: „Tak, prawdopodobnie tam jest jakaś woda tylko". Czyli po prostu przykrócili.
[38:48] - Próba zmiękczania.
[38:49] - Próba zmiękczania oczywiście, ale tylko do czasu.
[38:51] - Dokładnie.
[38:52] - Bo jutro może się pojawić 10 tysięcy osób, to nie ma opcji. Ludzie ich zmiażdżą i tam sobie będą wchodzili jak będą chcieli.
[39:00] - Posłuchajcie, tak à propos właśnie ja widzę, że coś się dzieje, bo ja mieszkam na południu Londynu. Ja tam naprawdę mam dojazd taki, że to jest masakra.
[39:09] - To jak ja.
[39:11] - Ale przepraszam ciebie, bo chciałem jeszcze sprostować, że tę kontrolę wykonywała ochrona.
[39:17] - Właśnie.
[39:17] - Więc to było zadziwiające, że to nie policja robiła, tylko ochrona.
[39:20] - Dokładnie. Policja stała przed. Dzień dobry, zapraszamy.
[39:24] - Tak.
[39:25] - Najpierw ja też byłem bardzo zdziwiony i szukałem jakiejś nalepki kim jesteście, co robicie.
[39:33] - Ale ochrona była z policją. Policja stała z tyłu, nie rewidowała, ale ochrona rewidowała. Policja tak jakby potwierdzała, że tak trzeba, że tam stali.
[39:44] - Ponoć. Nie wiem. Widziałem kawałki wideo. Ktoś nakręcił taką dziwną rozmowę z kimś, kto się nagle pyta: „Co ty robisz? Co się dzieje? Jestem policjantem" i tak dalej. Okazuje się, że wśród tych cywili, którzy tam czasami sprawdzają te torby, prawdopodobnie jest tajna policja, tylko ona wygląda jak ochrona. To o to chodzi, żeby po prostu nie boleć w oczy, że to wszystko jest ochraniane, że policja aż tak uczestniczy mocno w tym całym wydarzeniu.
[40:09] - I dzisiaj zauważyłem tak: wczoraj to obsługa, ta ochrona. Obsługa to jest dla mnie, żadna ochrona. Kogo oni ochraniają? Siebie? Ja zauważyłem, że wczoraj była tylko męska obsługa. Dzisiaj zauważyłem, że są też kobiety. Czyli w razie co według brytyjskiego prawa kobieta może sprawdzać kobietę, prawda?
[40:32] - Dokładnie.
[40:34] - Ale ja wam powiem tak, bo mówicie o tym, co się jutro może tam wydarzyć, bo jutro może być jakaś tam eskalacja.
[40:40] - Wczoraj i dzisiaj było bardzo pokojowo.
[40:42] - Tak, dokładnie. Ja też o tym mówiłem u siebie, w swojej audycji. Ale dzisiaj zauważyłem takie ruchy tu na południu właśnie. Przemykało dziesiątki wozów policyjnych, nawet takie nieoznakowane. Czyli jechał van, a on mrugał niebiesko-czerwono, prawda? Cyk, cyk, cyk. Nie wiem, jak to robi druga strona, że tak powiem, czyli że ma się tam pojawić jutro 10 tysięcy osób lub więcej.
[41:13] - Wiesz, jest piękny weekend. Anglia nie jest małą wyspą. Ostatnim razem, kiedy była impreza w Szkocji, była wręcz inwazja na te wzgórza dookoła. Policja nie była w stanie zatrzymać nikogo, ponieważ pojawiło się tyle tysięcy ludzi, że zostało przerwane ogrodzenie i była próba ściągania policji, wojska do pilnowania i tak dalej. Nie udało się do końca. Nie doszło do konfrontacji. Niemniej ludzie dostali się bardzo blisko i to jest próba, żeby doprowadzić do takiej pełnej konfrontacji, czyli wbić na te pola, na których się może zmieścić tysiąc ludzi, postawić tam 15 tysięcy ludzi. Normalne jest to, że wszyscy wejdą i zadepczą te pola golfowe. Taka jest prawda. Ci ludzie się nie rozejdą, a ponoć ludzie jadą ze Szkocji, z całej Anglii się organizują.
To widać po wszystkich serwisach internetowych, szczególnie tak zwanych niezależnych mediach, których tu w Anglii jest masa. Także zobaczymy, co się będzie jeszcze działo. Będziemy tam na miejscu tak czy siak.
[42:09] - Też będę. Taka prywatna informacja: Claude, przekaż numer telefonu mojego.
[42:18] - My się już poza anteną zorganizujemy.
[42:20] - Tak, zorganizujemy się. A może chciałbyś zareklamować jeszcze swoją telewizję? Bo masz swoją telewizję NTNS. Bo to jest skrót od telewizji, prawda? NTNS.
[42:30] - Ja zacząłem taki projekt, który już reklamowałem raz tu w radiu, na fali w teorii chaosu. Powiem po polsku, bo zrugany trochę czasem byłem, że mówię nie po polsku. Także NTNS.info i tam będą się pojawiać też takie rzeczy jak u was i takie jak są we wszystkich niezależnych mediach, które powstają naokoło. Zresztą zwróciliście uwagę, jak byliście tam, tych mediów niezależnych jest dziesiątki, prawda? I ja myślę, że musimy się wreszcie połączyć i zrobić z tą bandą tych łobuzów, którzy robią nam wokół pióra tak, żeby ich odsunąć od tego, co robią. To tyle ode mnie.
[43:20] - Dzięki za informację.
[43:22] - Dziękujemy bardzo.
[43:24] - Cześć, trzymajcie się.
[43:25] - Do zobaczenia jutro.
[43:27] - To był NTNS, który także uczestniczył. Możecie zobaczyć sobie reportaże, które NTNS u siebie na NTNS.info udostępnia. To jest telewizja, najmniejsza telewizja na świecie. Także był na tych protestach, nagrywał. Muszę powiedzieć, że dzisiaj spotkałem Alexa Jonesa i Davida Icke i wydali mi się bardzo normalnymi ludźmi. Co prawda trochę zmęczonymi, bo już po całym dniu różnych działań, które wdrażali. Wdrożył — ci, którzy śledzą Alexa Jonesa wiedzą — nie odważył się wejść na ten teren, ale znalazł opcję, aby znaleźć się bardzo blisko. My byliśmy chyba bliżej jednak niż on, niż Alex Jones w tamtym miejscu, ale porównywalnie. Po prostu popłynął. Jest tam taka rzeczka, która jest niby odgrodzona, ale na tej rzeczce pływają barki, na których ludzie mieszkają.
[44:39] - Kanał.
[44:40] - Kanał, przepraszam. Na tym kanale mieszkają ludzie normalnie w barkach, które się poruszają i wynajęli taką jedną barkę Alex Jones z ekipą i popłynęli i tam bliżej będąc tego hotelu ze swoich megafonów, ze swoich mikrofonów nadawali Bilderbergom, że jesteśmy tutaj i śledzimy każdy wasz krok. Także bliżej, tak jakby o pół kilometra gdzieś bliżej sobie podjechali.
[45:11] - Tam już jest brzeg, przy kanale, tam już jest ta posesja, własność hotelu.
[45:15] - Tak, oczywiście, ale jeszcze do tych budynków hotelu jeszcze jest kawałek, ale myślę, że na pewno to się wszystko niesie lepiej jak od tej rzeki krzyczeli w stronę hotelu. Także musiało być to naprawdę... Ja to widziałem, jak oni płynęli, bo akurat w tym momencie oni przepływali koło tego hotelu, bo było to widać z daleka. Było, tak jak mówiłem, mnóstwo osób bardzo ciekawych z takich mediów małych, tak jak i dużych, bo i Alex Jones był, i David Icke, który zakłada teraz swoją telewizję. Także będzie link do niej podany, bo zebrał już pieniądze z tego, co ostatnio widziałem na swoją telewizję.
[45:59] - Ma niesamowitych... Wiesz kto będzie w tej telewizji? Czekajcie.
[46:05] - Tym rozumiem Luke Rudkowski, który też był, ale nie udało mi się zrobić z nim wywiadu, bo wszyscy przyszli i nagle trochę wyszli, więc to był problem, ale myślę, że jeszcze będzie w przyszłości okazja. Luke Rudkowski to jest taki poszukiwacz spisków, ale od strony właśnie 9/11, czyli raczej nie UFO, raczej nie free energy, tylko spiski, grupa Bilderberg, 9/11, przede wszystkim 9/11, dużo tych inside job, którymi się zajmował, także chemtrails po części, ale 9/11 to jest jego konik, mógłbym powiedzieć. Więc on będzie w tej telewizji. Czy ktoś jeszcze?
[46:44] - Będzie taka bardzo znana postać w Anglii i nie tylko. To jest aktor bardzo znany stand-up comedian. Właśnie teraz zapomniałem, jak człowiek ma na imię i nazwisko. Jest bardzo popularny w Anglii. Nie, awaria.
[47:05] - To później. Dobra, zaraz to znajdź szybciutko. A muszę wam powiedzieć, że w ciągu kilku dni ludzie — bo to była akcja na Indiegogo, gdzie David Icke zebrał na swoją telewizję, którą chciał zrobić, 100 000 funtów zebrał w przeciągu pięciu dni. Troszkę może gdzieś lekko więcej, jeśli dobrze pamiętam, bo może coś mi się pomyliło i jeszcze nie zebrał tych pieniędzy, ale wydaje mi się, że już osiągnął ten pułap. On jeszcze więcej, bo jeszcze można wpłacać na tą telewizję. Jeszcze nie jest zakończony proces. Być może więcej zbierze. Na pewno więcej zbierze niż te 100 000 funtów, które pozwoli na rozkręcenie telewizji. I myślę, że to jest dobry kierunek, że wszyscy ludzie będą mogli sobie tworzyć bardziej profesjonalne, tak jak telewizja Davida Icke'a. David Icke był profesjonalnym, znanym prezenterem.
Jest w tym dobry, dobrą ma dykcję. Jest profesjonalistą w tym, co robi. Alex Jones, który też może nie to, że został wyszkolony przez mainstream, ale sam doszedł do perfekcji poprzez praktykę od lat 90. Będąc cały czas w tym interesie. Lub też małe media, mniejsze media, nie aż o tak wielkim zasięgu. Tutaj mógłbym wymienić Radio Nafali, jest Radio Paranormalium, telewizja NTNS, jest jeszcze telewizja NTV Janusza Zagórskiego. Jest miejsce na wszystkie media, które będą informowały o tych rzeczach, które media mainstreamowe, te, które pokrywacie z podatków, te, na które korporacje łożą, one nigdy o takich rzeczach nie wspomną, a jeżeli już, to będą próbowały przekręcić. Wiem, że tak jak był ten wywiad BBC z Alexem Jonesem, próbowali z niego wariata zrobić, ale okazało się, że nie dali rady, więc musieli wycofać materiał.
[49:17] - Dokładnie. À propos tej postaci, która się dorzuca do telewizji, to jest nie kto inny jak Russell Brand, który jest bardzo znanym człowiekiem, przynajmniej w Anglii i częściowo w Stanach jako aktor i głównie jako komik. Jest to człowiek, który ma swój własny kanał na YouTube, taką własną telewizję na YouTubie, która jest odpalona. Razem ze swoim kumplem prowadzi program Gallagherem z zespołu Oasis. Siedzą na kanapie i mają taki talk show.
[49:41] - Oni są bardzo znani, muszę powiedzieć, tutaj na Wyspach, bo Russell Brand chyba w Polsce jest kompletnie nieznany, ale wiem, że tu na Wyspach to jest wariactwo. To jest jeden z bardziej znanych prezenterów, stand-uperów, wariatów telewizyjnych.
[49:53] - Dokładnie. I on dołącza do telewizji Icke'a. On zaprosił do swojego show ostatnio na YouTube. Był pierw z moim Dave, a później Icke się pojawił. To było dosyć zabawne, bo skonfrontował się z Gallagherem z Oasis. On kiedyś powiedział o Gallagherze, że Gallagher jest jaszczurką. I była taka zabawna scena, jak Gallagher mówi: „I teraz mnie widzisz. I co, jestem jaszczurką?” Była taka zabawna scena.
[50:17] - Ale to trochę wariactwo.
[50:19] - Ale powoduje bardzo strach, jakby powiedział, o co chodzi, bo większość ludzi po prostu nie rozumie, o co chodzi czasami albo próbuje zrobić taką odwrotną propagandę Davidowi Icke'owi z tymi jaszczurami.
[50:30] - Ale to jest zadziwiające, bo przecież to są bardzo małe pieniądze, które chce zebrać, czyli oni muszą raczej ideowo w to wejść, bo przecież zdają sobie chyba sprawę, że jakichś wielkich pieniędzy z tego nie mają. Co prawda oni chyba też nie należą do biednych ludzi. Ten Russell Brand i-
[50:43] - Nie, myślę, że nie należą do biednych.
[50:45] - Wokalista Oasis. Wokalista czy gitarzysta?
[50:49] - Przepraszam, to jest gitarzysta.
[50:52] - Bo ja zawsze nie odróżniam.
[50:54] - To jest brat tego kogoś, który śpiewa. To jest ten, który pisze piosenki i ten, który robi muzykę.
[51:00] - W każdym razie widzą, co się dzieje na świecie. Widzą, że już to trzeba zatrzymać wariactwo, że trzeba tworzyć własne media, bo to wszędzie kłamią. Media nie są od kłamania. Niestety w dzisiejszym świecie one kłamią naokoło, więc tego typu inicjatywy są naprawdę bardzo słuszne. I uważam, że warto takie inicjatywy wspierać, Radio Nafali, Radio Paranormalium, też te inicjatywy Davida Icke'a, niż wykupować kolejny jakiś kanał w telewizji kablowej, gdzieś jakieś dodatkowe kanały i oglądać je. Nawet można wykupić, ale żeby ich nie oglądać, bo naprawdę tam większość, ja nie mówię wszystkie, bo nie wszystko w mainstreamowych mediach jest złe, ale przede wszystkim w tych informacyjnych mediach jest mówione o tym, co jest złego, jak nic nie można zrobić, cały czas kryzys. Jest to coś potwornego, bo nie pokazuje innych metod, które mogą zmienić nasz świat w przeciągu roku. Ba, nawet nie roku, w pół roku można świat zmienić. Tylko ludzie muszą wiedzieć na co, muszą wiedzieć jak. Jest mnóstwo inicjatyw i media takie w internecie, które są niezależne, które dopuszczają dyskurs różnych rzeczy, te rzeczy są absolutnie.
Absolutnie można się dowiedzieć, jak naprawić świat w ciągu roku. Tylko ludzie muszą w to uwierzyć i wejść w to. To nie jest tak na zasadzie, że tylko my będziemy sobie słuchali, o co chodzi. Musimy to wdrożyć. Jeżeli ktoś ma wiedzę, ma chęci, żeby to zrobić, trzeba to zrobić. Rolnictwo ekologiczne, prywatne waluty, bankowość prywatna, która w tej chwili jest zawłaszczona, praktycznie jest państwowo-korporacyjna. Tego typu rzeczy to jest podstawa. Czyli podstawą jest pieniądz z jednej strony, z drugiej zdrowa żywność, co potrzebujemy, a dopiero później jakieś bardziej zaawansowane rzeczy. Ale żywność, woda, ekonomia cała to są podstawy, bo bez tego nowoczesny człowiek nie da rady funkcjonować. I jeszcze do tego oczywiście free energy, czyli energia, ale tutaj to akurat jest bardziej skomplikowana sprawa, bo trzeba mieć bardzo dużą wiedzę, aby tworzyć tego typu rzeczy.
Okej, myślę, że może zrobimy przerwę, bo po godzinie. Także posłuchajcie utworu Kamili Kostur „Hen daleko”. Większość z was pewnie zna ten utwór, ale jest piękny i kto nie zna, to też równie myślę, że chętnie posłucha.
[57:27] - Zapraszam bardzo serdecznie na audycję Hiperprzestrzeń w każdą sobotę o godzinie 23:00. Zróbcie sobie dzbanek kawy i przygotujcie się, że zostaniecie z nami do rana. W studiu ze mną Liam, Tomek.
[57:40] - To think for yourself and question authority.
[57:44] - Radio na fali. Hiperprzestrzeń. Do usłyszenia w każdą sobotę o godzinie 23:00.
[57:52] - Turn on. Tune in. Drop out.
[58:01] - Nowe, magiczne i epickie przygody Crafta. Tylko w nowym sezonie Lorem Ipsum. Słuchajcie, słuchajcie głupcze! W Radiu na Fali Noam Chomsky.
[58:32] - Jeżeli gdzieś istnieje stacja radiowa finansowana przez słuchaczy, oznacza to, że ludzie codziennie mogą za jej pośrednictwem inaczej spoglądać na świat. Widzieć nie tylko to, co raczą pokazywać nam medialne molochy, ale również coś nowego. Mogą nie tylko słuchać, ale także brać udział w dyskusji. Jest możliwość podzielenia się własnymi spostrzeżeniami, nauczenia się czegoś. Właśnie w ten sposób w ludziach budzi się człowieczeństwo i stają się rozumnymi uczestnikami życia społecznego i politycznego.
[59:09] - Jesteśmy z powrotem. Problemy z głośnością, ale już jest wszystko okej. Przynajmniej tak mi się wydaje.
[59:22] - Jesteśmy pionierami, jesteśmy niezależnymi mediami. Słuchajcie, tak à propos tej całej historii. Widać to już w dzisiejszych czasach. Może w Polsce jeszcze tego nie widać, ale tutaj bardzo mocno widać jedną niesamowitą sprawę, która bardzo mnie cieszy. W ogóle wszyscy to zauważyli. David Icke o tym mówił dzisiaj i Alex Jones wczoraj i dzisiaj. I Max... Jak on na imię?
[59:44] - Keiser.
[59:44] - Max Keiser, bo Max Keiser się pojawił, moi drodzy.
[59:47] - Też był.
[59:47] - Może nie jestem fanem. Poniekąd jestem fanem Bitcoina. Bardzo lubię Maxa Kaisera, który promuje Bitcoina, także Max Keiser. Polecam sobie sprawdzić, jeżeli ktoś jeszcze nie wie, kto to jest Max Keiser.
[01:00:00] - Keiser przez s pisane.
[01:00:01] - Dokładnie. Także wszyscy w ogóle zauważają jedną niesamowitą rzecz, że dzisiejsze media niezależne są dwa razy lepiej zorganizowane niż to komercyjne, korporacyjne gówno, które jest oparte na tym, że trzeba jakoś wysłać, trzeba powiedzieć, trzeba zrobić dokument, plan wymyślić, wszystkie takie jakieś historie porobić dziwne dookoła. Okazuje się, że wcale nie trzeba. Wystarczy jeden człowiek z kamerą, jeden człowiek z aparatem, trochę ludzi z mikrofonami, nagrywajkami w ręku i się okazuje, że ci ludzie robią niesamowitą robotę, że te media są potężne. I pomimo tego, że w Anglii był gigantyczny szlaban na napisanie o Bilderbergu, Guardian wspomniał o tym, żeby nie wyszli na głupków i BBC wspomniała o tym, żeby nie wyjść na głupków, że nic nie wiedzą. Ale to wszystko.
[01:00:46] - Ja słyszałem, że jednak Sky News też powiedziało, że coś takiego jest.
[01:00:51] - Ale to dopiero jak zauważyli zainteresowanie sprawą, bo do połowy dnia, do wieczora media czekały i zastanawiały się, czy sprawa umrze swoją własną, naturalną śmiercią, czy rozpada się deszcz, czy przyjdzie wichura i wszyscy stwierdzą, że wracają do domu. Generalnie czekały co się stanie i się okazało, że sprawa wcale nie gaśnie, tylko sprawa rośnie w górę. Okazało się, że te niezależne media naprawdę jestem pod wrażeniem. To jest imponujące, bo aktualnie niezależne media mają lepszy sprzęt techniczny od BBC. Taka jest prawda.
[01:01:23] - Może niekoniecznie my.
[01:01:25] - Częściowo mamy dokładnie ten sam. Taka jest prawda.
[01:01:28] - Okej. Tak, ale jednak część tych podcasterów czy mediów niezależnych ma faktycznie lepszy sprzęt, bo dzisiaj jest bardzo łatwo o taki sprzęt i liczy się chęć zrobienia materiału i przedstawienia czegoś w prawdziwych barwach, a nie zrobienia propagandy. Przypomnę, że to jest oczywiście audycja Toria Hosos i ze mną jest Tomek, szef Radia Nafani, z którym właśnie byłem wczoraj najbliżej The Grove Hotel. Nie przebiliśmy się, nie byliśmy na tyle ważni.
[01:02:12] - To było dosłownie... Brakowało paru metrów, żeby zrobić naprawdę niezłe zdjęcia.
[01:02:20] - Brakowało paru metrów do bycia zagryzionym przez psa albo pogryzionym ostro.
[01:02:25] - Albo rzuconym przez policję. Nie, aż tak nie było. Policja bardzo grzecznie się zachowywała. Nikt nie chciał prowokować sytuacji, bo to w ogóle miało być tajne spotkanie, które miało przemknąć cichaczem w zakamarkach newsów, w rogu gazety, żeby nie było, że nikt nie napisał, że tam się odbyło i tak dalej, ale w ogóle miało być cicho o tym. I policja robiła wszystko, żeby tak naprawdę było o tym cicho. Nie rzucała się w oczy w miasteczku, które znajduje się chwilę od tego miejsca Grove Hotel, czyli w Watford. W ogóle nie było policji pierwszego dnia. Było bardzo spokojnie. Taki normalny, zwykły dzień. Ludzie wychodzili podczas lunchu, żeby sobie kupić kanapkę.
Normalne, zwyczajne życie, bez żadnego policyjnego szaleństwa, bez niczego. Żadnej świadomości, że dzieje się coś takiego obok praktycznie.
[01:03:16] - Tak. To się w przyszłości myślę, że zmieni, ale już się zmienia, bo już media mainstreamowe mówią o tym. Tu jeszcze jedną mam informację. Krawiec przesłał informację o tym, o Gazecie Wyborczej, że był artykuł w Gazecie Wyborczej. I wyobraźcie sobie, że Michnik nie zająknął się o tym. Michnik w cudzysłowie mówię, że Michnik, bo oczywiście jakiś dziennikarz, ale pewnie miał szlaban na to. Nie zająknął się nikt, że podczas spotkania Grupy Bilderberg był Jacek Rostowski, minister finansów. Nic na ten temat nie było, tylko były zdawkowe informacje o tym. Jeszcze o Józefie Rettingerze było dużo, o współzałożycielu spotkań Grupy Bilderberg, masonie, Polaku żydowskiego pochodzenia. Możecie sobie dużo o nim poczytać w internecie, jest mnóstwo na ten temat.
To jest bardzo symptomatyczne, że to wszystko się tuszuje, że owszem, jest tam, ale jakiś Rostowski? Gdzie? Rostowski na spotkaniu Grupy Bilderberg? Niemożliwe. Tak to się preparuje informacje. Tutaj wykazałem się trochę błędem, bo Sławomir Sikora nie był żadnym prezesem grupy farmaceutycznej, polskiej grupy farmaceutycznej czy czegoś takiego. Był prezesem banku handlowego, jeśli patrzę dobrze. I co ciekawe, Sławomir Sikora był, tutaj mam z informacji, że w 2005 roku był członkiem rady nadzorczej spółki Agora. I ten człowiek był na spotkaniu Grupy Bilderberg i był członkiem w 2005 roku rady nadzorczej spółki Agora. Widzicie, jak to wszystko jest powiązane i media są kupione przez globalistów.
Są globalistyczne molochy, które mają zaciemnić nam obraz rzeczywistości. I jeżeli kupujecie taką Wyborczą, to przyczyniacie się do swojej klęski. Ja przynajmniej tak uważam. Co prawda dzisiaj jest w taki sposób robione, że te gazety zarabiają na reklamach. One nawet jak nie sprzedadzą dużej części nakładu, to i tak zarabiają kupę pieniędzy, bo więcej zarabiają z reklam niż od czytelników. Jest to bardzo negatywne zjawisko, ale myślę, że niedługo nikt już nie będzie kupował tych gazet. Nakłady będą niskie, zbankrutują praktycznie. Nie wiem, kiedy to się stanie, bo pewnie w najbliższych latach może niekoniecznie, ale może kiedyś do tego dojdzie. Pisanie artykułu i niewspominanie o tym, że Jacek Rostowski także uczestniczy w tym, jak już wiemy, że uczestniczy, bo dwa tygodnie temu miałem audycję o Grupie Bilderberg, jeśli dobrze pamiętam, dwa albo trzy To miałem prawo nie wiedzieć, nie sprawdzić dokładnie listy, bo one były jeszcze niekompletne. Tak samo o Hillary Clinton też nie do końca było wiadomo, a wiemy, że przyjechała.
Zrobiono fotografie. David Cameron też nie był na liście, a przyjechał. Ale jak już wiemy o tym i nie napiszemy, to nie jest poziom dziennikarstwa. Oni to specjalnie robią. Oni specjalnie zafałszowują rzeczywistość, bo boją się tego, że ludzie odkryją, że oni kłamią, że oni kłamali od dawna. Bo teraz będą mówili: „Oczywiście zawsze mówiliśmy, że się spotykają”. Nie, nigdy nie mówiliście, że się spotykają, że Grupa Bilderberg się spotyka. To utajnialiście. Pisaliście o ludziach, którzy badali spotkanie Grupy Bilderberg, że to są wariaci. To są ludzie, którzy jakieś halucynacje mają, widzą rzeczy, których nie ma.
Wiem, że Alex Jones się śmiał, pokazywał ogrom policji, który został wynajęty.
[01:07:31] - Słuchaj, oficjalnie. Wiesz co jest oficjalnie? Bo nie powiedzieliśmy chyba najważniejszego, że aktualnie po raz pierwszy jest to spotkanie, które ma swoją oficjalną stronę internetową i Grupa Bilderberg po raz pierwszy przedstawiła się z imienia i nazwiska i powiedzieli, że naprawdę istnieją. Zrobili stronę internetową, odpalili tą stronę internetową. I ta strona internetowa oczywiście nawet działa. Bilderberg.org — tak to się nazywa. Bilderberg Group.org chyba.
[01:07:59] - Meetings chyba, ale to znajdziecie na pewno.
[01:08:02] - Dokładnie. I dlaczego w ogóle to się pojawiło? Bo teraz są formalnie legalnie fundacją w Anglii. Mają status fundacji. Kto jest założycielem fundacji? Bo to jest bardzo ciekawe. Goldman Sachs. Jeżeli ktoś z was zastanawia się, gdzie się podziały pieniądze na waszą emeryturę, to właśnie Goldman Sachs. Jak ci popraw-
[01:08:24] - Sachs.
[01:08:24] - Sachs. Goldman Sachs. I oczywiście firmy zajmujące się handlem ropą, czyli Shell. Tacy dziwni ludzie. I to są fundatorzy fundacji Bilderberg, która formalnie reprezentuje to wydarzenie. I jako fundacja złożyli propozycję do lokalnej gminy, że pokrywają chyba 80%, czy praktycznie większość kosztów ochrony. Czyli oni generalnie płacą za policję, która tam jest, żeby ich ochraniała.
[01:09:06] - To jest fajne. Wynajęcie policji. Jak mamy pieniądze, możemy sobie wynająć policję.
[01:09:10] - Myślałeś, żeby wynająć na przykład tramwaj? Wziąć i powiedzieć zamiast taksówkę, bo na przykład może jesteś posłem, może jesteś Bilderbergiem.
[01:09:20] - Tylko że ten transfer pieniędzy do banków, gdzie większość tych ludzi, którzy uczestniczą w Bilderbergu, są współwłaścicielami tych banków, jak na przykład David Rockefeller. Oni otrzymali pieniądze od państwa na te swoje banki i potem te pieniądze dają policji. Czyli tak naprawdę czyje pieniądze? Pieniądze nas, nasze pieniądze. Może niekoniecznie Polaków, ale pieniądze ludzi, którzy mieszkają na Zachodzie czy w Stanach Zjednoczonych. I te pieniądze potem trafiają z powrotem do policji, gdzie generalnie cała policja jest utrzymywana, wszystkie radiowozy, to wszystko jest utrzymywane przez społeczeństwo.
[01:10:03] - To ja zapłaciłem za tą imprezę. Także mam prawo tam być, bo pierwsza rzecz to jest tak zwane common law. Nie wiem, jak to przetłumaczyć na polski. Common law. Jak byś to przetłumaczył na polski? Popularne to nie jest.
[01:10:17] - Prawo...
[01:10:18] - Zwyczajowe.
[01:10:19] - Zwyczajowe, tak.
[01:10:20] - Tak. I to jest prawem zwyczajowym. Jest słynne zdanie, które możesz wobec króla powiedzieć, czyli: jestem uczciwym człowiekiem, stoję na tej ziemi, mam uczciwe zamiary i nikomu nie zrobiłem krzywdy. I policjant nie ma prawa cię ruszyć. To taka klauzula jeszcze została gdzieś tam sprzed 600 czy 700 lat. Już nie pamiętam tego. I możesz, używając tej klauzuli, wejść na każdy taki teren, bo to jest tak zwany common ground, czyli należący do każdego. Ale teraz się okazuje, że zapłaciłem za prywatną imprezę. Takie życie brutalne.
[01:10:59] - Czyli jak nie wierzycie, że mają swoją stronę, tutaj mamy akurat bilderbergmeetings.org. I na tej stronie oczywiście jest prościutka strona, ale-
[01:11:14] - Jest historia konferencji, bo jest opis, o czym są te konferencje, jakie są poruszane tematy. Dokładnie. Ale nikt nie wie tak naprawdę, jakie są poruszane tematy. Wiadomo tylko tyle, że przyjeżdżają ludzie, którzy — tak jak powiedziałeś wcześniej — to nie są ludzie, którzy przyjeżdżają tam na wakacje. Nie wyobrażam sobie, żeby szef Banku Europejskiego, żeby główny szef firmy Shell oraz generalnie najwięksi biznesmeni, szefostwo Google'a, żeby ci wszyscy ludzie przyjeżdżali tylko po to, żeby napić się brytyjskiego piwa w porządnym angielskim pubie.
[01:11:50] - A w większości się nie lubią też, tak można powiedzieć.
[01:11:52] - Dokładnie.
[01:11:52] - Ale muszą ze sobą współpracować w jednym tylko celu: aby zniewolić ludzkość, aby zglobalizować swoje zyski i doprowadzić do tego — co zresztą wszyscy poszukiwacze spisków, teorii spiskowych wiedzą, doszli do tego — że mają powstać dwie grupy ludzi tylko i wyłącznie: superbogatych i superbiednych. Że albo będziesz coś miał, albo nie będziesz miał nic. Coś takiego jak w Korei Północnej. To jest dla nich, myślę, dobry kierunek. Lub feudalna Europa, gdzie albo nie masz nic, nawet swojego konia nie możesz mieć, tak jak w feudalnej Europie, albo masz olbrzymie bogactwo i na ciebie pracują prawie wszyscy. Jesteś panem, możnowładcą, jesteś magnatem, jakimś ziemskim lordem. I wtedy I wtedy mamy powrót do przeszłości, bo mamy faszyzm do kwadratu. Jeszcze w faszyzmie coś można było mieć więcej, natomiast oni chcą doprowadzić do sytuacji, że wszystko będzie pod kontrolą. Każda myśl nawet. Bo jeżeli nic nie posiadacie, nic nie możecie zdziałać, bo o wszystko musicie pytać.
Ich pewnie ideałem jest to, żeby nawet powietrze było reglamentowane i płatne, bo już woda w tej chwili w wielu krajach była darmowa, tak jak na przykład w Irlandii i w tej chwili chcą wprowadzić opłaty za wodę. Plus dodatkowo prywatyzując wszystkie ujęcia wody, które będą monopolami, bo nie da się zrobić dwóch ujęć wody, więc będzie monopolizacja prywatna. Czyni to to, że jeszcze jak jest państwowy monopol, to możemy go kontrolować, bo możemy zmienić władzę i wtedy na przykład powiedzieć, że woda znowu będzie darmowa, wliczona w podatki. Oczywiście przecież te podatki płacimy, więc coś z tych podatków powinno być. Jest to jak najbardziej zabranie znowu ludziom czegoś. Oddanie w ręce globalistów, w ręce Goldman Sachs i innych wody. Jest to kolejny krok do zniewolenia ludzi. Ale to jest nic w porównaniu do tego, co oni mają w planach, które dyskutują bardzo delikatnie oczywiście podczas spotkań Grupy Bilderberg. Bo z kolei te rzeczy są dyskutowane już na bardzo tajnych spotkaniach, które odbywają się w City of London. Są takie specjalne miejsca.
Whistleblowerzy o tym mówili, nawet Kerry Cassidy czy Billowi Ryanowi z Fundacji czy z projektu Camelot mówili właśnie o tych rzeczach, że spotykają się. Wiem, że się pojawił szef policji gdzieś przypadkiem i był trochę zszokowany tym, co usłyszał, bo raczej go tam nie miało być. Ale powiedzieli, że plan wprowadzania tego zniewolenia jest już tak zaawansowany, że może sobie przyjść. I są niektórzy z nich, którzy nie zgadzają się na to i ujawniają te sprawy i stąd wiemy, że są te spotkania robione non-stop. Przede wszystkim są robione w City of London, czyli w centrum biznesowym świata, w którym dzisiaj byłem, muszę powiedzieć. Widziałem, jak wyglądają. Wszędzie sowy. Może halucynacje miałem.
[01:15:21] - Sowy są naprawdę modne dzisiaj. To jest jedna sprawa.
[01:15:25] - Ale to były stare budowle.
[01:15:28] - Ale to jest miasto masonów.
[01:15:31] - O to chodzi właśnie, że to nie był przypadek.
[01:15:34] - Londyn jest stolicą masonerii w tej części świata.
[01:15:37] - The Grove Hotel i w tym parku było mnóstwo sów. Jak pamiętasz, widzieliśmy mnóstwo. Nieżywych oczywiście.
[01:15:46] - Jest taka rzeźba w umarłym drzewie dosyć dużej sowy, prawda?
[01:15:52] - Tak. Także jest to masoński park, ma masońskie dziedzictwo. Nie tylko dziedzictwo i do dziś to wszystko funkcjonuje. To się pozmieniało, bo większość masonów nie ma pojęcia o tym, co się dzieje w Klubie Bilderberg czy jakie plany oni mają. Także większość masonów także jest, można powiedzieć, na odstrzelenie.
[01:16:13] - Ktoś dzwoni.
[01:16:14] - Nie, nie dzwoni.
[01:16:16] - Okej.
[01:16:17] - Także mamy informację tutaj o wolnych mediach, że wolne media opisały, że jest oczywiście Rostowski. Ale wolne media to są jednak media wolne.
[01:16:33] - Mnie zdziwiło, Michał, że w ogóle Rostowski był pierwszego dnia, kiedy byli kolesie z Shella, kiedy byli kolesie z BP, kiedy był kanclerz, czyli szefostwo finansów Anglii i właściwie byli wtedy bankierzy, bo pierwszego dnia się pojawiła elita banków i elita finansjery z Londynu przybyła na spotkanie. Nie było jeszcze polityków. Politycy dopiero dzisiaj. Ty byłeś świadkiem dzisiaj, jak przyjechała taka wierchuszka polityczna, że tak powiem.
[01:16:59] - Tak, prawdopodobnie Camerona widzieliśmy, jak tam wjechał. Davida Camerona, czyli premiera Wielkiej Brytanii.
[01:17:08] - Są takie przypuszczenia, że na pewno coś jest związane z tak zwanym kryzysem ekonomicznym, jak to nazywamy aktualnie w Europie. Bo skoro pierwszy dzień, skoro ściągnięto z całego świata, łącznie z szefową tej komisji finansowej europejskiej, ta kobieta z Francji.
[01:17:26] - Lagarde.
[01:17:28] - Lagarde, dokładnie.
[01:17:29] - Ona jest z Funduszu Walutowego czy tam z czegoś.
[01:17:32] - Dokładnie.
[01:17:33] - Straszna baba.
[01:17:33] - Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Ją ściągnięto z drugiego końca świata. Ona była gdzieś na konferencji w Malezji. Tu się okazuje, że tych ludzi pościągano z jakichś ciekawych miejsc, że to nie jest tak, że oni wszyscy czekali, przyjechali tam po to, żeby sobie pograć w golfa, tylko że to jest jakaś poważna sprawa i tam wszyscy na rozkaz po prostu przyjechali. Dni są podzielone. Nie wiemy, jak są podzielone, bo tak naprawdę jest to oczywiście tajemnicą.
[01:17:55] - Dni są właśnie policzone. Musieli się pojawić.
[01:17:58] - Bo to jest kompletna tajemnica. Nie wiemy, o czym oni tam mówią, jaki jest porządek dnia, jakie są tematy.
[01:18:02] - Przedstawiciele mediów często są na tych. Na przykład ludzie, którzy są właścicielami mediów, są na tych spotkaniach, ale nigdy nic nie ujawniają, więc też jest to symptomatyczne.
[01:18:10] - Są ludzie od Ruperta Murdocha, czyli od gazety The Sun. Są ludzie od BBC, z tego, co prawdopodobnie się podejrzewa, odpowiedzialni za to.
[01:18:17] - Ale ludzie w zarządzie, to nie są dziennikarze oczywiście, tam nie ma dziennikarzy, tylko są ludzie, którzy są właścicielami czy współwłaścicielami mediów.
[01:18:27] - Miało być stanowisko dla prasy i miała być możliwość dostania się tam jako prasa. I zadanie pytania.
[01:18:36] - Z tego, co wiem, wszystko wyrzucono.
[01:18:38] - Dokładnie.
[01:18:39] - Alex Jones próbował się wkręcić, nawet gdzieś tam sobie załatwił rezerwację, ale go usunięto od razu. Usunięto wszystkich. To jest ciekawa sprawa, że nic nie wiemy. I zawsze mówię tym sceptykom, którzy mówią: „No jak to? Przecież w tajemnicy nie da się utrzymać niczego. To tysiące ludzi się spotykają. Setki ludzi się spotykają już od tamtego czasu, od 1954 roku. Tysiące, dziesiątki tysięcy ludzi się spotykają. Nie da się tego utrzymać w tajemnicy. To znajdźcie mi filmy, znajdźcie mi materiały.
Co było na tych konferencjach podczas Grupy Bilderberg? Proszę, poszukajcie, znajdźcie. Zobaczycie, ile tych materiałów jest i jak one są szczegółowe. Da się uzyskać tajemnicę, zachować nawet w takich spotkaniach, w których biorą udział setki osób. Da się to zrobić i to widać właśnie po spotkaniach Grupy Bilderberg. Nie wiemy, o czym tam dyskutują.
[01:19:42] - Oficjalnie mamy taką oficjalną listę, którą oczywiście oni nam wystosowali, że o czym na przykład dyskutują.
[01:19:50] - Zagraniczna polityka Stanów Zjednoczonych.
[01:19:52] - I wzrost pracy i tworzenie nowych stanowisk pracy. Kolejny punkt to jest praca i radzenie sobie z debetem. Opanowanie tej historii debetowej.
[01:20:05] - Tutaj są na przykład problemy, wyzwania dla Afryki.
[01:20:10] - Dokładnie. Nacjonalizm i populizm.
[01:20:16] - To jest oczywiście wszystko oficjalne.
[01:20:18] - How big data is changing almost everything. I to są niby oficjalne tematy, ale jedyne, czego się możemy domyślić, to właśnie po kategorii specjalistów, którzy przybywają na te spotkania kolejnego dnia. Wiadomo, że pierwszy dzień był prawdopodobnie związany z finansami, ponieważ byli bankierzy i byli bardzo poważni ludzie ze świata finansów. Ludzie, o których na co dzień w ogóle nikt nie słyszy, że w ogóle istnieją tacy ludzie, że gdzieś podróżowali i się zbierali razem. Tacy ludzie byli zaproszeni pierwszego dnia. Drugi dzień wyglądał troszkę politycznie. Trzeciego dnia nie mam pojęcia. Wszystko będzie zależało od tego, jacy goście będą przebywali. Chociaż też nie wiadomo właściwie. Oni przybywają i tam zostają przez trzy dni.
Oficjalna wersja jest taka, że oni tam przybywają odpocząć i porozmawiać na temat problemów świata. Ale jest takie podstawowe pytanie: skoro rozmawiają politycy i ludzie, którzy właściwie trzęsą tym światem, rozmawiają na temat problemów, które nas dotyczą, to dlaczego to wszystko jest utajnione? To dlaczego my nie możemy się dowiedzieć, jakie według nich mamy te problemy i jak będą rozwiązywane? I o co w ogóle w tym wszystkim chodzi? Bo ponoć nie chodzi tylko i wyłącznie o granie w golfa. Ponoć tam wszyscy myślą o tym, żeby wszystkim nam było lepiej. Oczywiście dziwnie to wygląda to „wszystko lepiej”. To wszystko lepiej jest ogrodzone policją, latają helikoptery i są psy takie do skakania na ludzi. Także nie wygląda tak jakoś, żeby ktoś specjalnie chciał o nas zadbać.
[01:21:39] - Zobaczymy. Ja przypomnę, to jest audycja Torre Haosu dzisiaj, bo nie wszyscy właśnie załapali się, jaki temat jest. Oczywiście rozmawiamy o nie tyle może Grupie Bilderberg, co o spotkaniu tej Grupy Bilderberg w Watford, w którym właśnie byliśmy wczoraj i dzisiaj. Mamy sporo materiałów, których dzisiaj nie udało nam się zorganizować, aby puścić, ale będą szybko one dostępne.
[01:22:02] - Właśnie ty złapałeś, bo mnie dzisiaj nie było.
[01:22:04] - Już trochę jest materiałów zdjęciowych.
[01:22:06] - Złapałeś Alexa Jonesa. Ja mam zdjęcia z pieska, jak się przedzieraliśmy przez las. Ty złapałeś Cassie. Dokładnie. Zrobiliście masę roboty. Także to jest po prostu rewelacja.
[01:22:15] - Z Davidem Icke nie udało mi się, bo był bardzo oblegany przez dziewczyny i tak dalej, ale bardzo sympatyczni. Tak odebrałem, że bardzo sympatyczni ludzie i Alex Jones bardzo zajęci i widać, że już zmęczeni tą całą sytuacją, nagabywaniem ich. Szczególnie taka śmieszna sytuacja była, muszę wam powiedzieć, bo Alex Jones po prostu myślałem, że uda mi się troszeczkę przynajmniej dłużej ten wywiad jakiś przeprowadzić z nim, ale i tak udało mi się coś tam. Natomiast byłby dłuższy, gdyby nie jakiś gość, prawdopodobnie agent. Tam mnóstwo agentów jest opłacanych albo przez Bilderbergów, albo którzy przeszli pewne programy jak MK Ultra, którzy mają pranie mózgów zrobione. I właśnie był jakiś tam jeden gość, który wyglądał normalnie dosyć, ale zachowywał się bardzo agresywnie i Biblię wyjmował, taką czarną Biblię. Holy Bible na niej było napisane, czyli Święta Biblia, nie żadna szatana oczywiście. I do Jonesa właśnie, żeby dyskutował: „Podyskutujmy o tym” i tak dalej. Jakieś bardzo agresywne rzeczy do niego wykrzykiwał. Także Alex Jones się właśnie zadziwił, że dużo jest jakichś takich właśnie też wariatów.
Trudno powiedzieć, czy to nie był wariat taki sam z siebie, ale ja czułem, że to był po prostu agent. Wyglądał mi na agenta. Na początku się normalnie zachowywał, wyglądał normalnie i tylko jak zobaczył Alexa Jonesa, zaczął po prostu jakieś swoje dziwne jazdy z Biblią, wykrzykiwał jakieś hasła różne, żeby dyskutować o tym, o Biblii. Po prostu to nie było miejsce i czas na to. Jest to absurdalne, ale takie rzeczy się zdarzają. Sporo takich osób było właśnie zupełnie dziwnych, jakichś gdzieś przechodzących, gdzieś po jakichś programach, takich nieobecnych, powiedzmy. Bo z reguły jakąś dziewczynę widziałem obok mnie, która po prostu jak zobaczyła Davida Icke'a, to zakochana jakaś w nim od razu zdjęcie chciała robić, ale widać było po niej, że ona nie ma pojęcia o tym, o co w tym wszystkim chodzi, że to może nie jest najważniejsze zdjęcie z Davidem Icke'm, ale ta Grupa Bilderberg, te protesty całe, posłuchanie, co David Icke mówi, jest, myślę, ważniejsze niż to, żeby sobie jakąś fotkę z nim trzasnąć. I zachowywał się bardzo agresywnie. Jakoś też nie w sensie, że chciał tam zabić, powiedzmy, Davida Icke'a, ale tak jak to często właśnie Alex Jones pokazuje, tak ściskając rękę czy gdzieś tam, że tak: „Bardzo ciebie kocham, bardzo.” Jest to takie psychopatyczne wręcz uwielbienie dla tej osoby i to świadczy o tym, że być może część ludzi z tych, którzy tam uczestniczą, przeszła pranie mózgu w projektach. Teraz takie znane projekty, które są robione przez ten bardzo głęboki rząd światowy.
[01:25:01] - Bardzo finansowy, bo ja tak sobie przeglądam cały czas nazwiska wszystkich gości. Nie będę czytał, bo lista jest potężna. Jakbym zaczął czytać, to po prostu myślę, że chyba z 200 gości. Jakoś tak wygląda. Może ja po prostu po kawałku polecę. Jutro będzie w hiperprzestrzeni. Będę troszkę też mówił na temat Bilderberga. Będę starał się zebrać informacje jutro dodatkowo i też będzie.
[01:25:22] - Zapraszamy w Radiu na Fali godzina 23:00 w sobotę, jutro.
[01:25:25] - Dokładnie. Także będzie kontynuacja tematu, może troszkę od innej strony i też powiem takich ciekawych historii, które się przy okazji wygrzebały dookoła tej całej Bilderberg Group i masonów w Londynie i tak dalej. Także troszeczkę o takich historiach. A tymczasem garść nazwisk. Nazwisk jest masa, tylko tak po łebkach polecę, że na przykład jest szef i założyciel tak zwany Zurich Insurance Group, czyli jednej z największych firm ubezpieczeniowych. Jest założyciel i szef banku Barclays, jest założyciel i szef, właściciel banku UBM. To są wszystko rzeczy związane z giełdą nowojorską, londyńską też, w ogóle z giełdą. Słuchajcie, lista jest potężna.
[01:26:14] - No jest. Dziennikarze zauważyłem, jest Asli
[01:26:19] - Jest z Financial Times koleś.
[01:26:20] - Ciężko powiedzieć. Z Milliyet Newspaper, ale nic się nie zająknie na ten temat.
[01:26:25] - Jest Ali Babacan, Turkish Deputy Prime Minister. Ja tak scrolluję tą listę, bo jest naprawdę długa. Troszkę się tu motamy z tymi wszystkimi rzeczami. Fenomenem jest to, że na przykład jest tam niejaki Martin Wolf, czyli szef wydziału komentarzy ekonomicznych z Financial Times. Dlatego chyba Financial Times napisała-
[01:26:49] - Tą kobietę widziałem. Ona wyszła sobie pod obstawą policji.
[01:26:54] - To jest baronessa Williams, to jest rodzina królowej, czyli Elizabeth II.
[01:26:58] - A, rodzina królowej. Widziałem, jak się uśmiechała i mówię: co to za diabeł jest ta kobieta? Bo widziałem, że tak sztucznie się uśmiechała i widać jej było trochę przerażenie, znaczy zadowolenie, przerażenie. Nie wiadomo, jak to było określić, ale ją właśnie widziałem, bo ona pod obstawą policji wyszła sobie, żeby zobaczyć mniej więcej jak tam wygląda wszystko.
[01:27:16] - To jest baronessa, czyli właściwie taka zastępczyni królowej.
[01:27:22] - Tak, ona wyszła, nie bała się jakoś, ale pod obstawą policji była tam, miała zawsze takiego policjanta przy sobie.
[01:27:27] - Pani nie jest przez przypadek, bo pani w 1950 roku już była członkiem Oxford University Labour Club, czyli taka bardzo elitarna, bardzo ekskluzywna organizacja ludzi wierzących w to, że kiedy będziemy mieli kredyt do końca, że kiedy nasze całe życie będzie jednym wielkim kredytem, to będziemy szczęśliwi.
[01:27:44] - Znaczy nie widziałem Bilderberga, mogłem z nią wywiad przeprowadzić, ale trochę się bałem, bo tam dookoła było z pięć policjantów, ale jeden tak przy niej i tak dookoła też pięciu gdzieś się kręciło.
[01:27:55] - Jeszcze pamiętasz, jak się pytaliśmy policjantów, kiedy widzieli, że masz mikrofon w ręku, że jest nagrywane, że ja na przykład mam aparat albo kamerę? Nic nie mówili.
[01:28:02] - Ale ona mogła coś może udzielić, bo ona wiem, że się tak na mnie patrzyła, ja tam na nią, bo widziałem, że to ona właśnie wyszła stamtąd, z tej ulicy, która była zamknięta. Ona wyszła spod obstawy policji, więc wiadomo było, że należy do klubu Bilderberg i stamtąd sobie wyszła, żeby sobie zobaczyć, jak to wszystko wygląda.
[01:28:18] - Wiesz, jak wyłączyłem kamerę, policjant doskonale wie, kiedy człowiek wyłącza kamerę, bo policjant w Anglii, przynajmniej taki pilnujący imprezy, też jest przeszkolony i wie, kiedy kamera jest wyłączona, a kiedy działa dalej. Kiedy zobaczył, że włączyłem kamerę, to padło parę zdań pomiędzy nami. Oczywiście policjant, powiem wam szczerze, też był bardzo dyskomfortowy i twierdził, że też wcale mu się nie uśmiecha i nie podoba to, że za bardzo tam stoi i że ochrania te indywidua. Żeby nazwać tych ludzi, użyliśmy tak między sobą słowa fuckers. Policjant to też powtórzył. Także wszyscy mają dosyć specyficzny stosunek do tych wszystkich ludzi.
[01:28:58] - Tak, tutaj dostałem grafikę o tym, jak wygląda struktura grupy Bilderberg. Jest bardzo zaawansowana. Tutaj mogę Tomkowi pokazać. Zobacz, Tomku.
[01:29:08] - Słuchaj, ja mam taką strukturę wszystkich pięciu korporacji na świecie i jestem przerażony.
[01:29:13] - Tak, jest to połączone ze sobą, naczynia połączone, ale tylko i wyłącznie one działają, jeśli działa system. Jeśli system przestaje działać, to cała struktura po prostu nie istnieje. Ona przestaje pracować. Tę całą strukturę zasilają przede wszystkim pieniądze, które oni sami drukują i sami zarządzają pieniędzmi. Więc przede wszystkim wszyscy ludzie, którzy kiedyś na przykład w XIX wieku, tak jak Rockefeller, pamiętacie, był od ropy, wszyscy musieli przejść do banków, aby sterować już całą gospodarką, a nie jakimś wybiórczym fragmentem.
[01:29:47] - Widzę właśnie właściciela bardzo prestiżowej parceli, jeżeli nie jednej z najbardziej prestiżowych parceli nieruchomości w Londynie od 25 lat wartej nie wiem ilu bilionów funtów. To jest Battersea Power Station, cały teren, na którym Battersea Power Station stoi, ta niedziałająca już, nieczynna elektrownia z okładki zespołu Pink Floyd jest warta fortunę. Tak, została sprzedana. Można sprawdzić, bo to nie jest aż tak mocno schowane. Legalnie została sprzedana deweloperem. Pieniądze wzięły się dokładnie z Tajlandii, od generałów z Malezji, z Tajlandii, którzy muszą gdzieś te pieniądze, które zarabiają na tych fabrykach przymusowej pracy, które się znajdują w Azji, zainwestować. Nie zainwestują u siebie, bo może się wydarzyć przewrot wojskowy i oni mogą stracić wszystko, także szybciej będą musieli uciekać od siebie z dachu na przykład budynku parlamentu, jak się nieraz tam zdarzało, do helikoptera i gdzieś wiać, bo tłum wzburzony chciał ich powiesić za nogi do góry nogami czy jakoś tak, jak Mussoliniego. Także aktualnie z Tajlandii, z Malezji tak zwani generałowie, bo tam są rządy wojskowe, o czym się tutaj nie mówi, inwestują swoje pieniądze i wysyłają swoje rodziny do Anglii i całe pieniądze inwestowane tutaj. Zakładają duże fundusze inwestycyjne, które właściwie inwestują tu w nieruchomości. I właśnie jest ten człowiek.
Ten się nazywa Peter Tay. To jest Thai Capital. To jest właśnie ta firma, która odpowiada za gigantyczną... właściwie nie wiem, może-
[01:31:14] - Miliony śmierci ludzi, miliony cierpiących ludzi. Ale tutaj mam też taką ciekawostkę dla geeków, ludzi, którzy się interesują komputerami, że był też szef Google'a, aktualny szef Eric Schmidt, który po prostu ma pewne rzeczy do zrobienia, aby Google nie zostało zniszczone przez rządy. Czyli musi być ta współpraca pomiędzy Google a rządami, a przede wszystkim służbami specjalnymi. Czyli Google musi teraz podzielić się tą swoją wiedzą na temat ludzi temu całemu klubowi Bilderberg, czyli globalistom, służbom specjalnym.
[01:31:55] - Masz tu przedstawicieli CIA i to tak bezpośrednio jest Richard Perry, czyli właściwie to jest człowiek CIA, czyli oficjalnie jest to rezydent amerykańskiej, to się nazywa American Enterprise Institute. To jest firma, która stoi za hitmanami. Jak trzeba zaorać jakiś kraj, to generalnie American Enterprise Institute wysyła swoich doradców ekonomicznych. Kolejny koleś to jest-
[01:32:19] - Petraeus.
[01:32:19] - Dokładnie. Generał już na emeryturze. Generalnie tych ludzi jest: szef tak zwanej polityki zagranicznej i polityki stanu. Jest masa ludzi z banków, z finansjery. Jest i Jacek Rostowski, Minister of Finance and Deputy Prime Minister.
[01:32:35] - Tak, ale nie jest napisane właśnie, którego kraju. To też zauważył Kradz i napisał, że wszyscy są napisani, z jakiego kraju, skąd.
[01:32:43] - On jest traktowany jako pracownik Goldman Sachs. Tak naprawdę.
[01:32:47] - Że jest po prostu oddelegowany do bycia ministrem, a nie po prostu-
[01:32:51] - Czy on Barclaysa? Przepraszam, to jest Barclays, on był, to jest Barclays zdaje się. Chociaż mogę się mylić. Także poprawcie słuchacze, jeżeli pamiętacie detale czy Rostowski jest z Barclaysa, czy z innego banku, bo ja chyba zapomniałem troszeczkę. On jest generalnie z któregoś z tych banków.
[01:33:08] - Także tak. To jest sporo osób.
[01:33:12] - Jest bank AG niemiecki reprezentowany przez bardzo mocną ekipę przez Rudolfa Szatena, czyli tak zwany Board of Exclusive Directors, czyli Exclusive Executive.
[01:33:23] - Z Niemiec raczej większość ludzi ma powiązania z czwartą rzeszą i-
[01:33:29] - Michelin Group.
[01:33:32] - Są ludzie, którzy właśnie w tej chwili zaczynają mówić o czwartej rzeszy, że ta Unia Europejska ogólnie Klub Bilderberg ma być tak jakby lepszą wersją czwartej rzeszy, to znaczy trzeciej Rzeszy. Czyli czwarta Rzesza ma stanowić taką lżejszą wersję nazizmu, bardziej coś jak faszyzm, czyli korporacjonizm, lekko oblany taką lekką eugeniką, czyli na przykład sterylizacja ludzi, bo ty się nam nie podobasz, to ciebie wysterylizujemy. To już się dzieje. To już się mówi też i w programach radiowych o takich różnych rzeczach, że na przykład narkomani powinni być sterylizowani czy ludzie nadużywający alkoholu i tak dalej, i tak dalej. Tego typu rzeczy się odbywają i ludzie, którzy mają małą świadomość, słuchają tego w telewizji, mówi się, że tak, że to dobrze. To wszystko wchłaniają i uważają potem, że tak, to jest dobre. Niestety jest internet i globaliści nie mogą sobie zrobić tego, co chcą robić i zrobić tego w łatwy sposób, bo ludzie są coraz bardziej świadomi. Kilkaset osób, które przyszły dzisiaj na protesty, bardzo trudno dotrzeć było tam. Naprawdę. To nie jest tak, że sobie można dojechać samochodem, autobusem, trzeba troszeczkę przejść.
To jest naprawdę końcówka Londynu, w takim miejscu dosyć, do którego niby łatwo dojechać, ale to akurat tam, gdzie te protesty były przewidziane, czyli to miejsce, ten placyk naprawdę trzeba sporo kilometrów przejść, aby tam dotrzeć. I było to tak odgrodzone, że mało było widać. Nie było widać nawet za bardzo tego budynku, w którym się to wszystko odbywało, chyba że miało się właśnie ten teleobiektyw lub lunetę.
[01:35:16] - Bo on właściwie jest widoczny tylko z jednego miejsca, znaczy nie do końca z jednego, ale tak dobrze widoczny, żeby zrobić zdjęcie jest tylko-
[01:35:23] - Tam, gdzie my byliśmy. Tylko że wejść troszeczkę-
[01:35:26] - Tam, gdzie my byliśmy, to jest jedno. A właśnie takie dla reporterów na zewnątrz to jest to gdzie dzisiaj byłeś ty. To jest właśnie to drugie. Tylko że zimą widać ten budynek, kiedy nie ma liści na drzewach.
[01:35:37] - Tak, drzewa zasłaniają.
[01:35:39] - Dokładnie. Natomiast latem jest to doskonale schowane. Nie da się zrobić za bardzo specjalnie żadnych zdjęć. Myślę, że też nikt by nie ryzykował, bo kiedy widzisz Municipal Police i tą policję municipalną, to też nie za bardzo chce się ryzykować, bo wiesz, że mają broń, mają amunicję. Mogą w każdym momencie ci powiedzieć, że mogą cię aresztować ze względu na przepisy antyterrorystyczne i zatrzymać na trzydzieści parę godzin, czy jakoś tak bez żadnego wyjaśnienia. Także z nimi dobrze, jak są życzliwi, dobrze jak jest dużo kamer dookoła i jak muszą się, że tak powiem, przyjaźnie zachowywać. Kiedy te kamery wymuszają to przyjazne zachowanie, wtedy człowiek zawsze czuje się bezpiecznie. Natomiast kiedy człowiek stoi sam w oko w oko, to już jest trochę gorzej.
[01:36:22] - Tak jest. Jeszcze myślę, tak mogę trochę powiedzieć o gościach takich, już można powiedzieć, gwiazdach teorii spiskowych jak David Icke czy Alex Jones. Mnóstwo ludzi dookoła oblegało te persony i szczególnie Davida Icke'a tutaj, bo to jest taka bardzo znana osoba w Wielkiej Brytanii i mnóstwo osób po prostu chciało pogadać, zrobić zdjęcie właśnie. Naprawdę tłum się zrobił od razu jak przyszli, to był taki tłum, że ciężko było się tam do nich dopchać. Jest to myślę symptomatyczne, że wypracowali sobie już tą swoją popularność tym, co zrobili. David Icke przypomnę, że kilkanaście książek napisał od początku lat 90. Alex Jones wyprodukował tysiące programów radiowych. Nadaje od poniedziałku do W piątku, plus jeszcze niedziela, niemalże tydzień w tydzień. To są tytani pracy. Cały czas gdzieś są, jeżdżą, rozmawiają z ludźmi, uczestniczą w programach.
Mnóstwo programów słyszałem, czy radiowych, czy telewizyjnych, gdzie uczestniczył chociażby David Icke. I na to po prostu trzeba czasu. To naprawdę jest bardzo ciężka praca, którą oni wykonują i zdobyli sobie uznanie tym, co robią, bo na początku nie wiązało się to w ogóle z profitami finansowymi. Dopiero później wypracowali sobie te finanse. Dzisiaj oczywiście mówią, że to agenci są, bo zarabiają pieniądze. Zarabiają jakieś pieniądze, ale to nie są takie pieniądze, które zarabia się w mainstreamowych mediach. Także nie przesadzajmy. Ci ludzie wszyscy, którzy są tymi Bilderbergami i tam siedzą, oni nie zarabiają nawet bezpośrednio waszych pieniędzy, ale poprzez korporacje, z których jesteśmy zmuszeni korzystać, bo na przykład firmy ubezpieczeniowe, większość z nich to są powiązane z bankami. Na przykład Axa Concert, jeden z większych ubezpieczeniowych na świecie, są powiązane z bankami, są powiązane z kapitałami, z instytucjami finansowymi.
[01:38:39] - Tam jest przedstawiciel AEG, czyli właściwie chyba największy-
[01:38:43] - Koncern bankowy
[01:38:44] - ... ubezpieczeniowy. Oni byli odpowiedzialni za sprzedaż tych pre-mortgage też troszeczkę.
[01:38:51] - Ale to firma ubezpieczeń nie traci. Tracą ubezpieczyciele. Jeżeli na przykład ja mam samochód i mam obowiązek ubezpieczenia auta, a nie powoduję wypadków, to zarabia na tym firma ubezpieczeniowa.
[01:39:03] - Ja tu sobie tak szybciutko na rogu sprawdzę.
[01:39:06] - Oni zawsze są do przodu. Nieważne, co się dzieje, zawsze są do przodu.
[01:39:09] - Kasyno zawsze wygrywa. Taka jest zasada. Kasyno nigdy nie traci. Ja sobie tak przeglądam tą listę oczywiście po drodze. Jest na przykład świetna osoba, która mogłaby fantastycznie o tym napisać i cały świat by się dowiedział, bo jest to nie kto inny jak John Michael Watt. To jest wydawca gazety The Economist. Dlatego na okładce The Economist nie pojawiły się żadne informacje, że wydawca tej gazety, właściciel tej gazety, właśnie jedzie na spotkanie Bilderbergów, bo ma jakieś plany ekonomiczne z na przykład Craigiem J. Woods, czyli tak zwany senior advisor i współzałożyciel Microsoft Corporation. Są oczywiście ludzie z rodziny królewskiej, z Holandii związani z rodziną królewską, z rodziną Beatrix Hejer. Jest przedstawiciel po prostu.
[01:40:01] - Chyba jej syn właśnie, który przejął teraz.
[01:40:02] - Chyba tak. Jest George Osborne oczywiście. To właśnie o tym była mowa. Chancellor, generalnie tutaj w Anglii. Rostowski, tutejszy. Masa ludzi. Lista jest naprawdę potężna. Z Francji, z Turcji, ze Stanów, generalnie bankierzy. Jak nie ma wpisanych nazwisk, to wiadomo, że są to pracownicy dużych korporacji, którzy operują aktualnie. Rostowski zajmuje się Polską, ktoś inny rozpracowuje inny kraj.
[01:40:33] - Turcję czy inny.
[01:40:34] - Dokładnie.
[01:40:35] - Także na tym to wszystko polega, że ci ludzie, bo zawsze się pytamy, oni mówimy co to za ludzie? Jest lista ludzi, którzy się spotykają na konferencjach Bilderberg. Jest jawna, dzisiaj już jest jawna. Oczywiście ona nie jest jawna, że ona gdzieś jest podana przez kogoś, tylko jest po prostu przesyłana przez whistleblowerów, przez ludzi, którzy ujawniają spisek, uczestnicząc w nim też. I mamy te listy. Mamy już od wielu lat listy, gdzie kto kiedy był, na którym spotkaniu. Na niektórych nawet udawało się robić zdjęcia tym Bilderbergom, jak to wszystko wygląda. Także to wszystko jest, ta dokumentacja. I ważną rzeczą jest, że to nie jest szczyt piramidy. Absolutnie nie.
To są tylko ludzie, którzy mają mieć komunikowane, co mają robić. To nie są ludzie, którzy mają decydować o wszystkim, o sobie, o całym świecie. Nie, oni mają mieć komunikowane: masz zrobić to, to, to i to. A jeżeli nie, to zobaczysz wtedy, co będzie. Wszyscy tam wiedzą, co może oznaczać, jeżeli ktoś będzie się próbował wyrywać z danych planów. Więc to wszystko jest tworzone i ci, którzy są na górze, planują właśnie dla nas Koreę Północną, bo nawet ci, którzy tam są, jak Jacek Rostowski, nie mają o tym zielonego pojęcia, bo im się tylko komunikuje, co mają robić. Ale on nie ma pojęcia o tym, że to wszystko, co on zrobi, to doprowadzi do Korei Północnej. Ma tylko zapewnione, że dla siebie, dla rodziny swojej i dla swoich wnuków będzie miał zapewniony byt. O tym się nie musi martwić. A Rostowski jest bardzo rozrzutny, ma duże kredyty, więc wie doskonale, wie, z kim trzymać.
Nie z Polakami absolutnie. Zresztą on obywatelstwo polskie-
[01:42:31] - Dostał, jak już był ministrem.
[01:42:33] - Tak, on ma obywatelstwo brytyjskie i-
[01:42:35] - I izraelskie.
[01:42:37] - To nawet nie wiedziałem.
[01:42:38] - Właściwie posługiwał się izraelskim obywatelstwem, kiedy został polskim ministrem, co jest w ogóle największym paradoksem. To chyba w konstytucji jest zapisane, że ministrem żadne... Chociaż nie, ministrem może być ktoś-
[01:42:47] - Prezydentem chyba nie może być.
[01:42:48] - Prezydentem nie może być.
[01:42:50] - Więc tak to jest. Ale to są rzeczy, które są dzisiaj już praktycznie jawne. Grupa Bilderberg. Potwierdził się ten spisek, który w latach 70. byłby wyśmiewany i absolutnie, że coś takiego nie ma. Nawet gazety nic nie pisały, chyba że po prostu wyśmiewały się z tego, że są jakieś absurdalne grupy, które są tworzone tylko w głowach poszukiwaczy spisków.
[01:43:15] - Ciężko już powiedzieć, że tego po prostu nie ma, bo nazwy masz jasne: Goldman Sachs, Shell, Microsoft. Google, AOL, czyli America Online, Barclays, Amazon, Heineken, nawet oni, HSBC, Swiss National Bank, The Economist oczywiście, Council on Foreign Relations.
[01:43:40] - CFR zwane.
[01:43:41] - Dokładnie. Google, tak jak powiedziałeś.
[01:43:44] - Davidem Rockefellerem na czele.
[01:43:46] - Dokładnie. The Washington Post. Zapomnieliśmy o takiej ciekawej postaci, czyli o Davidzie.
[01:43:55] - Mówiliśmy o nim.
[01:43:56] - Mówiliśmy o nim.
[01:43:57] - On jest teraz emerytowany niby, ale...
[01:44:00] - Dyrektor CIA. Chodzi nam o dyrektora CIA Davida Petraeusa. Petraeusa, czy jak się poprawia?
[01:44:04] - Petraeus.
[01:44:06] - David Petraeus. Były dyrektor CIA. To są takie największe gwiazdy w tym roku tego wydarzenia.
[01:44:16] - To jest przerażające, że ludzi nie szokuje, że na tajne spotkania jeżdżą ministrowie, premierzy, prezydenci i nikogo to nie szokuje, że to jest nieujawniane. Jest to kontynuacja feudalizmu, że my jesteśmy tak zwanymi pisans, czyli rolnikami, którzy muszą pracować dla swoich panów, których mają. Niczym to się nie różni. To, że mamy iPhone'a w kieszeni, to niczym się nie różni, bo taki rolnik też miał garnek swój. To jest inaczej zorganizowane, że muszą oni być bardziej w ukryciu. Kiedyś taki chłop nie mógł sobie wyobrazić, że może być inny świat, bo nie było przekazywania informacji, nie było internetu. Dzisiaj my mamy potęgę technologiczną, która działa przeciwko nim, a nie za nimi. Oni są naprawdę w potrzasku, ci Bilderbergowie, bo technologia działa. Nie mogą tego. Są w kleszczach.
Mogą próbować różne rzeczy, ale nie mogą spuścić bomb atomowych na siebie dookoła, bo wszystko zniszczą i siebie. Więc muszą stosować częściowe mechanizmy, jak trucie wody, trucie jedzenia, szczepionki masowe i tego typu rzeczy. Leki, które nie leczą, a tylko hamują chorobę i tak dalej. To jest, myślę, za mało, żeby oni uzyskali to, co chcą. Ale zobaczymy. Wszystko zależy od ludzi, czy się obudzą, czy będą chcieli walczyć o swoje, czy też się poddadzą pod rytm nowej komórki, samochodu.
[01:46:01] - To jest troszkę takie działanie wbrew naturze świata, wbrew temu, jak funkcjonuje świat. Jest to organizacja właściwie zbudowana na nazistowskich podstawach i bardzo faszystowskich, gdzie jeszcze wierzono, to jeszcze było przed odkryciem DNA, przed wieloma innymi rzeczami. Naprawdę myśleli, że człowiek to jest taka małpa, którą trzeba tłuc kijem, bo oni sami mają percepcję siebie jako małpy, którą chyba sami się czują. I że wszystko jest materialistyczne i że fizyka jest atomowa, nie ma fizyki kwantowej. A teraz się okazuje, że jest fizyka kwantowa, że świat wygląda troszeczkę inaczej i że to nie do końca jest tak, jak wszystkim się wydawało, że da się cokolwiek kontrolować, że ten pomysł na kontrolę człowieka czy czegokolwiek to jest jakikolwiek pomysł. Okazuje się, że to nie jest żaden pomysł, bo się nie da nic skontrolować. Nowoczesne media są świetnym przykładem tego, szczególnie teraz niezależne media.
[01:47:01] - Niezależne, tak, oczywiście. Są ludzie, którzy zarzucają, już nie mówię o Alexie Jonesie czy Davidzie Icke'u, którym zarzucają, że to są agenci, że działają na zlecenie kogoś, że to oni uczestniczą w spisku i tak dalej, że mają odwracać uwagę od tego, a ja tego kompletnie nie widzę. Wiem, że wielokrotnie mi zarzucano, że ktoś za mną stoi, ktoś sponsoruje i tak dalej. To są zupełne aberracje umysłowe kogoś, kto nie ma pojęcia, jak to wszystko wygląda, jak te media, jak niewiele trzeba, aby media społecznościowe, małe media świetnie działały dzisiaj. Każdy, kto się nie zajmuje takimi mediami, nie siedzi w środku, nie wie, jak małymi środkami można dużo zdziałać. Oczywiście posiadając większe środki można proporcjonalnie więcej zdziałać. To, że ktoś za kimś stoi to jest absurd, bo kto miałby stać chociażby tutaj za nami, za mną w Teorii Chaosu, jeżeli eksponujemy tych łobuzów, tych ludzi, którzy chcą nas zamordować, chcą nas zniszczyć? To przecież kto? Która korporacja by się odważyła zasponsorować takie show i tak dalej? Absurdalnie.
Absolutnie nie ma takich. Tak samo, jeśli chodzi o Alexa Jonesa czy Davida Icke'a. Kto ich zasponsoruje? Monsanto? Nie bądźmy śmieszni. Oni muszą sami sobie wypracować biznes, sami muszą liczyć na dotacje od sponsorów, od ludzi dobrej woli, którzy wiedzą, co się dzieje. Chociażby taki projekt Camelot. Kto za nimi stał? Stał za nimi biznesmen. Jack Green chyba się nazywał, jeśli dobrze pamiętam, albo John Green.
Biznesmen, który dużo zarobił pieniędzy, inwestor na Giełdzie Nowojorskiej i wiedział doskonale, jak to wszystko jest zorganizowane i chciał lepszego świata dla swoich wnuków, bo już ma wnuki i zainwestował w projekt Camelot. I tak to wygląda, że tak, czasami ktoś za kimś stoi, ale to nie są ci ludzie, o których wy myślicie, że to Bilderbergowie wspomagają czy ludzie, którzy tworzą ten spisek, że to Rockefellerowie. Tak, zdarzało się, że nawet Rockefeller potrafił wspomagać. Był jeden Rockefeller, który się interesował ufologią, ale to tylko pewne nurty ufologiczne, różne organizacje. Natomiast takie organizacje, które eksponują całość tych poczynań Bilderbergów, poczynań globalistów, bo ci ludzie, którzy się spotykają w Bilderbergu, to są globaliści, to są eugenicy, globaliści, którzy chcą Żebyśmy byli rolnikami.
[01:49:48] - To są ludzie, którzy tak naprawdę wierzą tylko dlatego, że urodzili się w tej rodzinie, w której się urodzili. Są genetycznie lepsi od ciebie na przykład i ode mnie, ponieważ urodzili się w rodzinie, która sprawuje kontrolę nad innymi ludźmi przez ilość pokoleń ostatnich.
[01:50:04] - Chcą to zachować.
[01:50:05] - Dokładnie. Chcą to zachować, chcą zachować swoje wpływy i przede wszystkim chyba zachować się, podejrzewam, bo ilość tych ekonomistów, ilość pieniędzy i finansów zaproszonych na to spotkanie, które się odbywa aktualnie, jest tak potężna. To są praktycznie ludzie, którzy w całości odpowiadają za tak zwany kryzys. Ja nie wierzę, że to jest kryzys. Ja uważam, że jest to podpucha i ktoś po prostu wypompował specjalnie pieniądze z rynku. Taka jest moja opinia, ale to w ogóle rozmowa na inny temat, na temat kryzysu i że są to firmy, które są właściwie największymi sponsorami spotkania Bilderberg i właściwie największe grube ryby, tudzież tłuste koty, jak się w Anglii mówi. To są ludzie bezpośrednio odpowiedzialni za wymyślenie czegoś takiego jak prime mortgage, za odsprzedawanie pożyczek, za tworzenie tego pieniądza odsetkowego. To są ludzie bezpośrednio związani i odpowiedzialni za inflację, która po prostu oszalała na świecie w ciągu ostatnich pięciu lat. To oni doprowadzili miliony ludzi do ruiny.
[01:51:03] - Biedy, ruiny.
[01:51:04] - To oni doprowadzili rynek nieruchomości do ruiny.
[01:51:07] - To ich celem było, bo oni chcą po prostu dla siebie zawłaszczyć świat. To znaczy na przykład chcą, żeby nikt z was nie miał prywatnego mieszkania. Chcą, żebyście albo byli w kredycie, którego i tak nigdy nie spłacicie, albo żebyście wynajmowali mieszkanie w banku, najlepiej u jakiegoś landlorda, którym jest bank albo powiązany z bankiem. Więc o to im chodzi tylko i wyłącznie. Nic nie możecie mieć własnego i do tego oni dążą. I zobaczcie, ile zostało mieszkań przejętych przez banki ostatnio i ile nieruchomości, ile samochodów czy różnych rzeczy. To wszystko zostaje przejęte przez banki, które należą nie do jakiejś wirtualnej korporacji, tylko należą do konkretnych ludzi, za którymi stoją rodziny Rockefellerów, Rothschildów, Warburgów i innych ludzi, którzy mają nad tym pieczę. I oni niekoniecznie się spotykają. Oni kiedyś przyjeżdżali na spotkania Grupy Bilderberg. Dzisiaj nie.
Mają swoich przedstawicieli, którzy komunikują takiemu człowiekowi, jakim jest na przykład Jacek Rostowski, co ma robić. Bo Jacek Rostowski nie wie, co ma robić tak naprawdę, bo jemu Donald Tusk nie mówi, co ma robić. Zresztą to było chyba gdzieś tam słychać na jakiejś konferencji, że przestań mówić, że czuł się wyższy od premiera ten Jacek Rostowski. Także jemu nie mówi premier Donald Tusk, który też nie ma pojęcia, co ma robić. Też musi słuchać.
[01:52:33] - Donald kopie gałę, Donald kopie gałę na boisku.
[01:52:37] - I tak to niestety wygląda, że ci najwyżsi oni, a David Rockefeller też nie jest najwyższy. Też Rockefellerowie nie są najwyżsi. Są jeszcze wyższe poziomy, do których niektórzy mówią, że należy Watykan czy właśnie ludzie związani czy z papieżem, czy z jezuitami. Niektórzy mówią, że to są ludzie ze służb specjalnych amerykańskich, którzy są wewnątrz służb, którzy mają informacje o UFO, o free energy, o takich różnych rzeczach, o których ludzie, którzy spotykają się podczas spotkań Bilderberg, nie mają pojęcia. Bo tak jak mówiłem, to jest komunikacja w jedną stronę, to nie jest informacja, że ktoś jakiś wykład podaje i wszyscy słuchają, bo to są bzdury. Oczywiście oni przede wszystkim tam rozmawiają, co mają robić w takim kraju. Jacek Rostowski jest zagubiony, jeżeli nie dowie się od swoich mocodawców, co ma robić.
[01:53:35] - Ja jestem przekonany, że tak naprawdę Jacka Rostowskiego by nie było, gdyby nie jego mocodawcy. To nie jest ktoś, który się pojawia i coś robi i się pojawiają ludzie, którzy mówią mu, co ma robić. To jest człowiek, który jest wstawiony do swojej roli. To jest taka matrioszka, maskotka wstawiona do swojej roli, przygotowana do tej roli. Nie po to spędził w tym banku tyle lat na takim stanowisku i nie po to zajmował się operacjami międzynarodowymi, finansowymi, żeby robić inne rzeczy. On jest po to, żeby wypompować jak największą ilość gotówki z Polski, z każdego ekosystemu do banku po prostu.
[01:54:13] - Stąd takie parcie na euro, bo to wtedy byłaby bardzo łatwa operacja wypompowania pieniędzy, jeżeliby Polska w euro przeszła.
[01:54:21] - Wszystko zostało zmielone. Nikt nie będzie wiedział, ile tych pieniędzy było.
[01:54:24] - Zero. Wszystko przejęte zostało z Polski. Natomiast jak jest złotówka, to jeszcze nie jest takie proste. Zobaczymy, co przyszłość przyniesie. Myślę, że na dzisiaj już będziemy mogli zakończyć audycję.
[01:54:40] - Może damy jeszcze sekundę na jakiś telefon, jeżeli ktoś z was chce zadzwonić.
[01:54:44] - Jeszcze ostatni czas, żebyście mogli zadzwonić. Ja przypomnę może faktycznie, bo dzisiaj jakoś słabo dzwoniliście. RadioNaFali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś z was będzie chciał zadzwonić. Mieliśmy oczywiście NTNS-a, który przedstawił bardzo dużo ciekawych informacji na temat, bo także uczestniczył. Z Polski było więcej osób polskojęzycznych tam.
[01:55:13] - Myślę, że trochę jest.
[01:55:14] - Tak, ale z całego świata. Spotkaliśmy Szwajcarów, Francuzów. Spotkaliśmy także z Ameryki osoby. Kerry Cassidy jest z Ameryki czy Alex Jones, ekipa jego, ale przeważali jednak Brytyjczycy z Wielkiej Brytanii ludzie. Jednak można powiedzieć, że stamtąd. Także było ciekawie. Jutro będzie myślę, że dużo więcej osób przez to, że jutro jest wolne. Wolny dzień wolny od pracy, więc wtedy ludzie będą mogli.
[01:55:42] - Jeżeli będzie ładna pogoda, to podejrzewam, że pół miasta się zwali . Jest szansa. Nie jestem miłośnikiem agresywnych rozwiązań, jakichś nerwowych sytuacji Jest ślad szansy, że być może powtórzy się to, co się wydarzyło w Szkocji, czyli uda się wejść na te pola i otoczyć hotel i usiąść dookoła hotelu w paru tysiącach osób, w kółku dookoła hotelu i przywitać się z nimi.
[01:56:16] - Medytować.
[01:56:16] - Pomedytować, przywitać, wykrzyczeć jakieś słowa powitania dla tych jakże wspaniałych ludzi, którzy tak naprawdę ustalają podatki, które płacimy. Bo prawda jest taka, że dokładnie na tym spotkaniu, które się odbywa dokładnie teraz w Watford, są ludzie, którzy odpowiadają za stopy procentowe pieniędzy, których każdy z nas używa normalnie w życiu, za ilość procentów, które zapłacimy jako podatek i za pożyczki, za to, jakie spłacono pożyczki. To są właściciele banków, którzy ustalają te wszystkie rzeczy z rządami. Jeżeli ktoś z was-
[01:56:50] - Zadasz pieniądze.
[01:56:51] - Dokładnie.
[01:56:51] - Oni wymyślili ten system. Niekoniecznie oni osobiście, ale ich ojcowie, dziadkowie wymyślali ten system nie po to, aby było dobrze na świecie, ale po to, żeby właśnie im było dobrze.
[01:57:06] - Przecież właściciele nie zebrali się tam po to, żeby jutro wyjdzie Gordon Brown albo inny polityk, który powie: „Słuchajcie, ustaliliśmy w The Grove, że od tej pory podatki są niższe o połowę i o połowę niższa jest rata za kredyt dla każdego przeciętnego obywatela, ponieważ stać nas na to. Ponieważ tak naprawdę poza Anglią mamy 10 razy więcej pieniędzy ulokowanych we wszystkich rajach podatkowych i tak naprawdę te pieniądze zostały wyssane stąd, ale te pieniądze są, ten potencjał jest. Tak naprawdę nikt nie musi tego robić. Żaden z nich tak naprawdę nie chce tego. Każdy z tych kolesi, którzy są w The Grove teraz, każdy z tej bohemy, z tej elity finansowej świata tak naprawdę knuje, jakby tu się dobrać do naszych portfeli na jeszcze większą skalę. Po to są te wszystkie ustalenia. Taka jest moja opinia. Widząc policjantów, rozmawiając z policjantami podczas tego pierwszego dnia, kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy nas zgarnęli, kiedy próbowaliśmy się dostać na teren tego hotelu. Nikt za bardzo nie chce w tym uczestniczyć, bo prawda jest taka, że wszyscy dostają po dupie od tych ludzi. Powiem wam, że policjant czuje się bardzo niekomfortowo, bo doskonale wie, że ochrania ludzi, którzy go okradają.
To jest bardzo paranoiczna sytuacja, że właściwie policja pracuje już teraz tylko i wyłącznie dla bandytów, którzy trzymają wszystkich w szachu. Bo taka jest prawda, że ci bandyci i złodzieje, którzy aktualnie zebrali się w The Grove, trzymają wszystkich w szachu. To oni ustalają stopy procentowe, to oni ustalają prawo. Gdyby chcieli zmienić świat na lepsze i od jutra miałoby być lepiej, dlaczego nie ogłoszą, że nie trzeba już płacić ubezpieczeń przymusowych, że nie trzeba już płacić 20% raty, że nie trzeba spłacać mieszkania przez 30 lat, że nie trzeba płacić odsetek od pieniądza, którego się używa 30%? Taka ciekawostka: wiecie, ile makler, jeżeli makler pożycza pieniądze na operacje na tak zwanym floorze, czyli na piętrze, na zakup akcji i potrzebuje pożyczyć 20 milionów dolarów na przykład, bo kupuje duże pakiety akcji. Wiecie jaką on ma prowizję? Nie tyle prowizję, ile płaci procent od pożyczki? 0,04. To są pieniądze, które płaci za pożyczkę. Natomiast jeżeli wy pożyczycie pieniądze, żeby kupić sobie mieszkanie, zapłacicie 30% wartości tego mieszkania plus.
On płaci 0,0 plus i ma 20 milionów dolarów.
[01:59:42] - Myślę, że bliżej 100% wartości mieszkania się spłaca.
[01:59:45] - Aktualnie teraz tak. Dokładnie w The Grove są ludzie, którzy o tym decydują, bo tam są prawnicy, tam są ludzie, którzy ten system budują. Jeżeli ktoś powie, że ci ludzie debatują po to, żeby świat był lepszy, kłamie, pieprzy niesamowite durnoty i bzdury. Tam są złodzieje i bandyci, którzy wypowiedzieli wojnę połowie świata, chcą go zniszczyć prawdopodobnie, nie wiem.
[02:00:04] - Dlatego robią to w ukryciu. Czy ktoś, kto chciałby naprawiać świat, robiłby to w ukryciu?
[02:00:10] - Dokładnie. To jest chore.
[02:00:10] - Przecież to jest nielogiczne. Jak to Joe Rogan kiedyś wspominał, że nawet siedmioletnie upośledzone dziecko by zrozumiało. Zadałoby pytanie: „Dlaczego się ukrywacie, skoro chcecie naprawiać świat?” Ale nikt nie zadaje takich, nikt w mainstreamowych mediach tego nie zada.
[02:00:27] - Oczywiście są tam mainstreamowe media. Są tam właściciele tych wszystkich gazet, New York Times. Tam są właściciele tego gówna.
[02:00:35] - W Wyborczej był też przecież przedstawiciel Sławomir Sikora.
[02:00:39] - Tak? Był?
[02:00:40] - Z Koncernagóry był w 2000.
[02:00:42] - Tak, ale wtedy zapomniał o tym napisać. Z pamięci mówił. Wyszedł za bramę i stracił chłopak głowę. Ptak przeleciał, uderzył go w głowę i potknął się. Upadł i stracił pamięć.
[02:00:53] - Zapomniał. Powiedz jeszcze może, Tomku, co jutro planujesz? Co jutro generalnie planujemy? Mnie nie będzie niestety, ale wiem, że ty-
[02:01:01] - Bo ty znikać, bo ty wracasz do siebie do Dublina. Natomiast ja lecę dokładnie tyle, co lecisz na lotnisko. Ja lecę zobaczyć, co się będzie działo, bo jest pewna szansa, że jutro się uda przełamać, jeżeli przyjdzie bardzo dużo ludzi. A szansa jest taka, że jeżeli będzie bardzo ładna pogoda-
[02:01:16] - Tak, bo ja muszę wam powiedzieć tylko, że tam płoty zostały stworzone, których nie było normalnie
[02:01:20] - Bo to jest common ground. Każdy ma prawo chodzić po tej ziemi. To nie tylko należy do hotelu. Jeżeli będzie dużo ludzi, to jest taka szansa, że nastroje mogą się zrobić takie dosyć dynamiczne i ochrona nie da rady. Tak jak NTS wspominał na samym początku, kiedy dzwonił do Tory Chaosu, do Michała i mówił, że policja się zbiera i organizuje. Troszkę tak to wygląda, bo tak jak wspomniałem wcześniej, media do połowy pierwszego dnia właściwie czekały i nic nie mówiły. Czekały, jaka będzie reakcja, żeby sprawa sama się przykryła, nakryła nogami, zniknęła i wyparowała i wszyscy o tym zapomnieli. I że jeszcze spadnie deszcz i nam się nie będzie chciało iść i tam siedzieć i patrzeć, i czekać, kto tam przyjeżdża. Ale okazało się, że jest piękna pogoda. Nie ma żadnych smug chemtrails na niebie nad Londynem.
To jest w ogóle fenomenalne. Jest tak czyste niebo. Samoloty zawsze zostawiają jakieś smugi nad tym miastem. Od dwóch dni nie ma ani jednej smugi. Nie wiem, o co chodzi. Chemtrails wyłączyli chyba nad Londynem. Tak to wygląda trochę. I jest szansa, że jutro przyjedzie około 15 tysięcy ludzi. Przynajmniej wstępnie zadeklarowało przyjazd 10 do 15 tysięcy ludzi. W ogóle normalnie jutro przyjeżdża, wsiada w samochód i ludzie jadą ze Szkocji, z Manchesteru.
[02:02:32] - Zobaczymy, bo tam jest teren na tysiąc osób.
[02:02:34] - Tak, dlatego wszyscy się chyba wbiją.
[02:02:38] - Po prostu jeżeli tyle osób przyjdzie nagle, zacznie sobie schodzić.
[02:02:42] - Ja bym chciał, żeby nam się to udało przełamać tą barierę, usiąść dookoła tego hotelu, po prostu okrążyć go i dowiedzieć się. Niech ktoś do nas wyjdzie, niech powie, co ci ludzie, którzy za nasze pieniądze, za nasze podatki są tam ochraniani przez policję, która tak naprawdę jest ochraniana przez nasze pieniądze, bo to my płacimy podatki, które powodują, że to wszystko działa. Skoro się martwią nad naszym losem, nad przyszłością mojego życia, to chciałbym się dowiedzieć, dlaczego się martwią nad losem mojego życia i jakie mają refleksje. Bo to trochę dziwne, że chcą mi pomóc, chcą mojego dobra i wszystko trzymają w tajemnicy, żebym się nie zbuntował przypadkiem. Jaki jest cel tego spotkania? Przyjeżdżają najwięksi właściciele tego świata, właściciele największych banków, ludzie reprezentujący największe, najbardziej wpływowe rządy.
[02:03:31] - Politycy, którzy mają wpływ na rzeczywistość.
[02:03:33] - Agencje wywiadowcze, właściciele korporacji, właściciele prasy przyjeżdżają, żeby zastanowić się nad losem świata i nie mają czasu i nie potrafią wyjść do prasy.
[02:03:45] - Nawet nie można kupić dostępu za 20 euro, żeby sobie posłuchać ich. Nie ma takiej opcji.
[02:03:50] - Czy spotkałeś stolik prasa? My jesteśmy dziennikarzami, mamy swoje legitymacje prasowe. Nie możemy tam wejść, słuchajcie. Legitymacja prasowa. Kiedy się spytałem policjanta, powiedział, że nie zadziała. Także tak to wygląda.
[02:04:03] - Ja mu uwierzyłem.
[02:04:04] - Ktoś decyduje. I to nie jest skala taka, że ktoś decyduje tylko o mnie. Tylko tak naprawdę, moi kochani słuchacze, ktoś decyduje za nas, bo skala jest globalna. Przyjechali tam ludzie z całego świata ustalać prawdopodobnie to, jak by chcieli, żeby wyglądał świat w przyszłym roku. Mam nadzieję, mogę to zaklnąć u ciebie, bo ja już się klnę w hiperprzestrzeni troszeczkę.
[02:04:22] - Tak.
[02:04:24] - To może nie będę. Mam nadzieję, że te skurwysyny się po prostu troszeczkę opamiętają, bo to jest szaleństwo. To jest kompletny absurd. Szczególnie teraz, kiedy wychodzą te skandale, się okazuje, że rząd amerykański podsłuchuje praktycznie wszystkich obywateli i zmusza korporacje telekomunikacyjne do udostępniania im wszystkich danych. To samo dzieje się w Anglii, to samo dzieje się w innych miejscach. Po co tym ludziom są potrzebne te dane?
[02:04:50] - W Polsce też oczywiście.
[02:04:50] - Co, chcą zrobić lepszy świat? Wszyscy doskonale wiemy, że nie ma opcji zbudowania modelu fizycznego działającego albo w ogóle jakiegokolwiek modelu matematycznego na przykład opisującego działanie chmur na niebie. Także nie ma żadnego modelu matematycznego opisującego zachowanie się ludzi, nie ma modelu, nie ma żadnego modelu, którym można okiełznać rzeczywistość i spowodować, że jutro to, co było niebieskie, stanie się żółte. Nie ma czegoś takiego na tym świecie, natomiast ci ludzie na siłę starają się wprasować wszystkich w jakiś model. Tak jak powiedziałeś, po prostu wszyscy będziemy pracowali w fabrykach, a oni będą naszymi królami.
[02:05:23] - Ja wcześniej mówiłem o rolnikach. Nie chodziło mi o rolników dzisiejszych, bo to jest bardzo zacny zawód. Kiedyś też był oczywiście, ale kiedyś to był status społeczny rolnika. Pisant to był ten taki, który sadzi, który nie ma własnej ziemi, który musi pracować, odpracowywać pańszczyznę, czyli tak jak dzisiaj kredyt mamy. Mamy kredyty, które pochodzą od pieniędzy ludzi, ale tak naprawdę na tym wszystkim zarabiają banki dwukrotnie, bo zarabiają na kredycie i zarabiają na produkcji pieniądza. To jest prosty przekręt, ale bardzo haniebny i bardzo trudny, jak widać w usunięciu go. I dzięki temu wszystko idzie w dół. Korzystają na tym tylko bogaci właściciele, właśnie ziemscy, którymi są właściciele banków, właściciele korporacji.
[02:06:13] - W Anglii największym właścicielem ziemskim jest rodzina królewska, która dlatego lobbowała za tym, żeby Anglia weszła do Unii Europejskiej, żeby podpisała te traktaty. Bo to nie chodziło o to, żeby być w Unii Europejskiej, tylko chodziło o dopłaty do ziemi. Rodzina królewska nie musi, dosłownie rodzina królewska nie musi hodować ani jednej marchewki i robić nic z tą ziemią. Oni dostają dopłaty do każdego hektara.
[02:06:32] - Ale robią, bo wiedzą, że organiczne tylko to jedzą.
[02:06:37] - Wiesz, że w Anglii jest tylko jeden największy właściciel ziemi? Jest to rodzina królewska.
[02:06:42] - No tak, zgadza się. I to czyni nas niewolnikami, że musimy odpracowywać naszą pańszczyznę. Pańszczyznę za to, że się urodziliśmy. To nie jest tak, że my, nam coś się należy i tak dalej. Nie, my musimy już od razu, każdy rodzący się człowiek ma na sobie kredyt, który musi spłacić. I spłacamy to w podatkach. Spłacamy to w produktach korporacji i spłacamy to później w kredytach, które zaciąga taki człowiek na mieszkanie czy cokolwiek, które kosztuje takie mieszkanie wiele, wiele razy więcej, niż by normalnie kosztowało, gdyby nie było tego systemu. Dlatego to wszystko musi się zmienić. A jeżeli się nie zmieni, no to możemy pójść w kierunku właśnie takiej Korei Północnej, że będziemy mieli coraz mniej, coraz mniej, coraz mniej.
[02:07:26] - Samo myślę, że chyba nie pójdziemy w kierunku Korei, bo z tego, co widzę, jak wyglądają w dzisiejszych czasach niezależne międzynarodowe media, to, co przy okazji tego spotkania widać, to jest naprawdę potęga. To już jest, można powiedzieć, może jeszcze nierówna siła. Jeszcze propaganda działa. Jest masa ludzi, którzy zostali jeszcze przy tym pierwszym wyborze, przy telewizorze oglądają jakieś bzdury i myślą, że rzeczywistość właśnie na tym polega, że z tego się składa się życie dookoła nich. Tego jeszcze jest sporo, ale tak czy siak jakby siła po prostu, która stoi za tym, znaczy nie jest to żadna magiczna siła. To jest takie stare porzekadło, że dwóch inteligentnych ludzi ma większy wpływ na rzeczywistość niż tysiąc matołów. I prawda jest taka, że niezależne media nie są robione przez, tak jak wspomniałem na samym początku hiperprzestrzeni. Co ja mówię? Przepraszam bardzo.
[02:08:17] - Dzisiaj teoria chaosu jest taka.
[02:08:18] - Przepraszam bardzo. Teoria chaosu. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy Teorii Chaosu i słuchaczy z Radia Paranormalium i z Radia Nafani. Wracając do tematu, łatwo zmienić wszystkie te rzeczy. Myślę, że będzie teraz łatwiej zmieniać wszystkie rzeczy.
[02:08:36] - Niewiele osób może zmieniać świat.
[02:08:37] - Dokładnie, niewiele osób. Ponieważ jeden niezależny podcaster właściwie robi robotę, którą robi pięć, sześć osób w normalnej komercyjnej stacji telewizyjnej.
[02:08:49] - Wyszukiwanie informacji, montowanie materiału dźwiękowego, nagrywanie tych materiałów, później jeszcze opracowywanie, czy jak mamy wywiady, pytań i tak dalej, różnych projektów. To jest naprawdę masa roboty i to można robić już dzisiaj w pojedynkę czy w kilka osób dosłownie.
[02:09:07] - Normalnie dziennikarz telewizji komercyjnej, publicznej, mediów mainstreamowych jest debilem, bo jest po prostu kolesiem, któremu ktoś dał kartkę do ręki.
[02:09:14] - On ma tylko od A do Z.
[02:09:15] - On ma akcję, on ma doskonałą dykcję, proszę państwa. I taka jest prawda. Jest po prostu jołopem, który ma doskonałą dykcję. Jest kolejnym Maksem Kolonko, który pieprzy, że World Trade Center było wysadzone przez turystów. Max Kolonko ma turystę w głowie. Max!
[02:09:29] - WTC7 szczególnie.
[02:09:30] - Max, w głowę sobie strzel. Sam się wysadź. Max, podpal Stal.
[02:09:36] - Dobrze, ale już nie przesadzajmy. Maksa Kolonko nie było na spotkaniu Grupy Bilderberg.
[02:09:39] - Właśnie.
[02:09:40] - Także nie był aż tak zaangażowany.
[02:09:41] - Aż tak nie był. Max Golonka. Max Golonka. Pozdrawiamy Maxa Golonki.
[02:09:48] - Widzę, że nikt nie dzwoni, więc jutro jeszcze dzień. Jeżeli macie możliwość i przyjedziecie na spotkanie, zaprotestujcie przeciwko spotkaniu Grupy Bilderberg w Watford pod Londynem. Jutro cały dzień myślę, że będą imprezy, będzie się wiele działo.
[02:10:06] - To się nazywa festiwal.
[02:10:07] - Festiwal będzie. Będzie David Icke. Jeżeli będzie David Icke, będzie można z nim zamienić słowo.
[02:10:12] - Tego nie obiecujemy.
[02:10:13] - Nie obiecujemy, bo może być znowu 100 osób dookoła.
[02:10:17] - Będzie większy tłum, bo jest zapowiedziana inna rzecz. David Icke zapowiedział jedną rzecz na jutro, a mianowicie, że zrobi godzinny speech. Przyjeżdża sound system, będzie mikrofon, głośniki.
[02:10:26] - Bo na razie ten system był słaby, że to nagłośnienie było słychać do 10 metrów od sceny.
[02:10:32] - Dokładnie. Także jutro będzie w ogóle otwarty stage. Taki jest plan, żeby była otwarta scena, na którą są zaproszeni David Icke.
[02:10:40] - Może będzie scena, bo tu był tylko nasyp nasypany trochę ziemi.
[02:10:44] - Dokładnie. Jest taki pomysł, żeby po prostu tam być. To wszystko, żeby przynajmniej pokazać, że wiemy o tym, że to nie jest do końca tak, że nas to po prostu wali centralnie co ci ludzie robią. Inna sprawa jest, że prawo Mahawishiego działa. Jeżeli 10 tysięcy ludzi pomyśli o czymś we właściwy sposób, to pozostała część ludzi, która jest zdecydowanie mniejsza tam dookoła, będzie musiała ulec tej myśli, czy chce, czy nie. Tak działa prawo Mahawishiego. Także ja liczę na to, że będzie jutro dużo ludzi i że będzie fajna impreza. Nie będzie żadnych agresywnych rzeczy i że będzie coś bardzo miłego.
[02:11:25] - Tak jest. Na dzisiaj już z wami się pożegnam utworem. Dzięki, że słuchaliście tej audycji. Dzisiaj troszeczkę może bardziej chaotycznie było, bo męczące było. Dzisiejszy dzień był męczący dla mnie też.
[02:11:49] - Trudny dzień z nagrodzenia.
[02:11:51] - Także trzymajcie się ciepło. Za tydzień będzie też audycja, będzie więcej gości. I bądźcie tam, gdzie jest prawda, a tam, gdzie Grupa Bilderberg, to jest kłamstwo. Trzymajcie się.
[02:12:07] - Trzymajcie się.
[02:12:07] - Cześć!
[02:14:32] - Suddenly lost, our imagined gleam. Did you play with the piper, when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?