Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Krwawy Podwieczorek

Krwawy Podwieczorek

Odcinek: Odc. 5 Władysław Mazurkiewicz

Streszczenie odcinka

Audycja poświęcona jest postaci Władysława Mazurkiewicza, zwanego „Pięknym Władziem” lub „Eleganckim Mordercą”, jednego z najsłynniejszych krakowskich seryjnych zabójców lat 50. Opowieść zaczyna się od anegdoty z połowy lat pięćdziesiątych, gdy podczas gry w pokera Mazurkiewicz miał zdobyć pieniądze potrzebne do dalszej gry, zabijając po drodze znajomą kobietę. Ten epizod wprowadza główną myśl audycji: Mazurkiewicz zabijał przede wszystkim dla zysku i dla utrzymania stylu życia, na który nieustannie brakowało mu środków. Przedstawiona zostaje jego biografia. Urodził się 31 stycznia 1911 roku w Krakowie w niezamożnej rodzinie. W dzieciństwie stracił matkę, wychowywał się pod opieką ojca i babci. Ukończył szkołę podstawową i gimnazjum, próbował studiować prawo, potem politologię, ale żadnych z tych studiów nie zakończył. Utrzymywał się po ukończeniu szkoły poligraficznej i przed wojną pracował w drukarni. Zarysowany zostaje także jego wizerunek: człowieka eleganckiego, pewnego siebie, dobrze ubranego, obeznanego z towarzystwem, lubiącego salony, poker i życie ponad stan. Ten wizerunek budował jego pozycję w powojennym Krakowie i przez pewien czas skutecznie odwracał uwagę od przestępczej działalności. Duża część audycji dotyczy czasu wojny. Mazurkiewicz ma być pokazany jako człowiek, który korzystał z okupacyjnych układów, handlował walutą, obracał zrabowanym mieniem żydowskim i współpracował z Niemcami. W materiale podkreślono, że miał przepustkę między Krakowem a Lwowem oraz dokumenty pozwalające mu swobodniej poruszać się po okupowanym terenie. W tej wersji opowieści wykorzystywał kontakty z Gestapo, a później plotki o rzekomej współpracy z UB skutecznie chroniły go przed podejrzeniami. Zwraca się uwagę, że właśnie obawa przed jego domniemanymi koneksjami mogła sprawić, iż świadkowie bali się mówić lub zgłaszać swoje podejrzenia. W audycji wyjaśniono również sposób działania Mazurkiewicza. Początkowo miał podawać ofiarom kanapki z cyjankiem podczas handlu walutą i spotkań na odludziu, a ciała zakopywać lub wrzucać do Wisły. Po wojnie, kiedy jego aktywność przestępcza miała się nasilić, zabijał już strzałem w tył głowy. Powracającym motywem jest hazard: ogromne kwoty przepuszczane w kartach miały napędzać kolejne zbrodnie, bo potrzebował pieniędzy na dalsze gry i utrzymanie pozorów bogactwa. Przełomem w śledztwie stała się sprawa Stanisława Łopuszyńskiego. Mężczyzna trafił do szpitala z bólem głowy, a badanie wykazało obecność kuli w czaszce. Po operacji skojarzył, że kilka dni wcześniej jechał z Mazurkiewiczem do Zakopanego, gdzie miał dojść do nieudanej transakcji zakupu domu. W czasie podróży zasnął, a później obudził go huk i ból. Mazurkiewicz miał tłumaczyć, że odpalił petardę, jednak Łopuszyński uznał to za próbę zabójstwa i zgłosił sprawę na milicję. Początkowo nie traktowano jego relacji poważnie, lecz po wydaniu listu gończego Mazurkiewicza odnaleziono w Zakopanem. W toku przeszukania mieszkania i wynajmowanego garażu odkryto najważniejszy dowód: pod betonową podłogą ukryte były rozkładające się zwłoki dwóch sióstr, Zofii i Jadwigi de la Vaire, zastrzelonych w tył głowy. Kobiety były zamożne, pochodziły ze znanej krakowskiej rodziny i znały Mazurkiewicza. Według jego wersji powierzyły mu biżuterię, a gdy zażądały jej zwrotu, zabił je, bo stracił wszystko. Ich ciała zostały wcześniej ukryte w przygotowanym dole i zabetonowane. To odkrycie uruchomiło lawinę kolejnych podejrzeń i ujawniło skalę jego działalności. Audycja podkreśla, że Mazurkiewiczowi udowodniono tylko część zbrodni, choć sam miał przyznać się do około 30 zabójstw. Ostatecznie sąd skazał go za zabójstwo czterech mężczyzn, dwóch kobiet oraz dwa usiłowania zabójstwa. Zaznaczono, że pełne ustalenie liczby ofiar było utrudnione także przez strach świadków, którzy obawiali się jego rzekomych kontaktów z UB. W efekcie przez długi czas pozostawał szanowanym, zamożnym człowiekiem, a dopiero śledztwo ujawniło, że jego majątek mógł pochodzić z mordów. W opowieści pojawia się też wątek procesu i obrony. Adwokat Zygmunt Hofmokl-Ostrowski początkowo próbował przedstawiać Mazurkiewicza jako człowieka z wrodzoną skłonnością do zabijania, a potem przeszedł do argumentacji odwołującej się do ideologii socjalistycznej i twierdzenia, że ofiary były „niepełnowartościowymi jednostkami”, więc kara śmierci byłaby nieadekwatna. Ta linia obrony nie przyniosła skutku. Mazurkiewicz został uznany za poczytalnego i skazany na karę śmierci przez powieszenie. Audycja kończy się informacją o wykonaniu wyroku 31 stycznia 1957 roku w Krakowie, na Montelupich, w dniu 46. urodzin skazanego. Przywołano też krótką anegdotę o Karolu Kocie, który miał być sądzony w tej samej sali i siedzieć na tej samej ławie co Mazurkiewicz, a także przypomniano rzekomo wypowiedziane przez niego ostatnie słowa: „Do widzenia panowie, niedługo spotkamy się tam wszyscy”. Całość domyka obraz człowieka, który dzięki elegancji, kontaktom i umiejętności manipulacji przez lata uchodził za część krakowskiej elity, a w rzeczywistości był brutalnym zabójcą działającym dla pieniędzy.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).