[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne omawia Zbyszek Mrugała. Witam słuchaczy w kolejnej niespodziance. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium, Radia Wolne Media i wszystkich, którzy przyszli dzisiejszego dnia. Dzisiaj spotykamy się z Marysią. Witam Cię Marysiu.
[00:31] - Witam Cię serdecznie.
[00:33] - Jesteś artystką malarką i malujesz sobie piękne obrazki. Zwróciłem na Ciebie uwagę, bo koleżanka powiedziała, że miałaś jakieś spotkanie z dyskiem. Ja nie wiem dokładnie co to ten dysk, ale oglądałem Twoje obrazki. Byłem pod wrażeniem, bo malujesz jakieś-
[00:46] - Kreteńskie. Nie kréteńskie, tylko kreteńskie.
[00:49] - Malujesz kreteńskie figurki. Oddaję Ci w związku z tym głos. Opowiedz nam proszę, kim jesteś, czym się zajmujesz i jak do tego doszło w ogóle, że te kreteńskie figurki malujesz.
[00:58] - Moją opowieść, tak?
[01:00] - Swoją opowieść. Tak jak Ci z serca leci.
[01:02] - Powiem tak, że gdybym miała zatytułować moją opowieść, to dałabym jej tytuł: "To on zwrócił na mnie uwagę". Opowiem Państwu, jak to wszystko się stało. Rok dwutysięczny. Poleciałam na Kretę, żeby totalnie wypocząć. Byłam tak zmęczona, że nic mnie nie obchodziło. Chciałam tylko plażę, basen. Chciałam tylko leżeć, wypoczywać. Nic więcej. Żadnych wycieczek, żadnych zakupów. Postanowiłam właśnie biernie wypoczywać.
Tak było przez kilka dni. Plaża, basen. Nie przygotowałam się na coś nieprzewidzianego. Na trzeci dzień wychodziłam właśnie z pokoju hotelowego i chciałam jak zwykle iść na basen z ręcznikami. Stanęłam na środku pokoju i włączyła mi się jakaś wizja, taka wewnętrzna. Zobaczyłam w przestrzeni, w kosmosie olbrzymią tarczę. Z jednej strony ta tarcza była bardzo zaciemniona, a z drugiej strony była trochę oświetlona. Jakieś takie nieznane światło oświetlało część jej. Sama do siebie mówię: "Co to jest?". Otrzymałam taką wewnętrzną odpowiedź: hologram.
Podeszłam bliżej do tej jaśniejszej strony tarczy i zobaczyłam, że jej powierzchnia jest wyżłobiona w jakieś dziwne, takie nieznane mi znaki. Ta moja wizja trwała około dziesięciu minut. Po prostu stałam jak słup. Potem dopiero mogłam się ruszyć. No i poszłam sobie na plażę. Zapomniałam zupełnie o tym, co się wydarzyło. Dwa dni później wybierałam się z rodziną na zwiedzanie okolicy, na małe zakupy może. I w samych sklepach, jak wchodziliśmy z pamiątkami, rzucał mi się w oczy tylko jeden taki kompletny element. Okrągła tarcza z dziwnymi znakami. Ja wtedy nie skojarzyłam jeszcze, że może to mieć związek z tą moją wizją wcześniejszą.
Po długim czasie mi się to wszystko wystyknęło i w tych sklepach rzucał mi się właśnie ten, jak powiedziałam, kompletny element. Moje oczy. Widziałam je na książkach, na tarczy zegara, na koszulkach, na talerzach, pierścionkach, brelokach do kluczy. Na wszystkim, co można było widzieć. Te znaki były wszędzie i poczułam wewnątrz siebie, że coś jakby te znaki weszły do mnie do środka. Poczułam, że ten element to... znaczy teraz mogę już nazwać go. To był dysk z Festos. Patrzy na mnie i zwraca moją uwagę. Przyciąga mnie.
Że patrzy na mnie z każdej strony, wszędzie naokoło. Zaciekawiło mnie to. Już nie mogłam się od tego oderwać. Już nic nie było ważne, tylko właśnie te znaki. Zapytałam jakiegoś Greka co tu jest. On powiedział mi wtedy, że to jest dysk z Festos, że nikt nie wie, co to są za hieroglify, że nikt na świecie tego jeszcze nie odczytał i że ten dysk jest w muzeum w Heraklionie i można go tam zobaczyć. Za kilka dni byłam już w Heraklionie. Dysk stał w jednej z sal na samym środku w takiej szklanej kolumnie. Obejrzałam go ze wszystkich stron. Dosyć długo zatrzymałam się przy nim, ponieważ też dużo ludzi się zatrzymywało.
Ludzie sobie zdjęcia robili z tym dyskiem. Wychodząc z tego muzeum zatrzymaliśmy się przy stoisku z pamiątkami w samym muzeum, gdzie było bardzo dużo książek, bardzo dużo pocztówek i jakichś tam drobnych pamiątek. Mój zięć wtedy podszedł do mnie i mówi: "Mamuniu, ty będziesz malować ten dysk". On mówi: "Naprawdę". Mówi: "Kup sobie książkę". Nie czułam tego, nie miałam ochoty, żeby malować. Ale jak te książki zaczęły do mnie wracać, bo mi ktoś podał czy sprzedawca podał mi kilka razy pocztówki, ktoś mi podał z dyskiem. Jakaś kobieta chyba mi podała, która była obok mnie. No to się zatrzymałam na chwilę i mówię może rzeczywiście coś w tym jest, że mam się nim zainteresować. No i mówię dobrze, to kupię sobie parę pocztówek, jedną książkę.
Ale na tym się nie skończyło. Narastała we mnie taka chęć, żeby jednak mieć więcej informacji na temat dysku. Nie wiem, skąd to przyszło, ale, ale tak było i kupiłam nie wiem z pięć, sześć, siedem książek, z dwadzieścia pocztówek i to były najważniejsze informacje, jakie mogłam zabrać. Jedna książka miała już też rozrysowany dysk w szczegółach graficznie, także mogłam tylko wziąć na rzutnik i malować.
[05:00] - A zgadzało się z tym dyskiem, który widziałaś wtedy? Czy była jakaś różnica?
[05:04] - Ja wtedy jeszcze nie wiedziałam. Dopiero później doszłam. Zgadzało się. Ja widziałam co prawda część tej tarczy w kosmosie i tam były takie wyżłobione elementy jak są na dysku, ale wtedy jeszcze będąc w tym muzeum nie skojarzyłam tego. To się dopiero stało, jak wróciłam do Polski. To mi się przypomniała ta wizja i to, że znalazłam się w muzeum i spotkałam się z dyskiem. Dysk wywarł na mnie dosyć duże wrażenie, ponieważ stało się coś takiego, że coraz bardziej byłam zainteresowana nim. Pakując swoją walizkę do samolotu miałam te chyba sześć, siedem książek. Jedna była szczególna, właśnie jedna z tym graficznym rysunkiem dysku. Ona mi ciągle wypadała z walizki.
Zrozumiałam, że muszę ją wziąć do torebki tą książkę. Także ten dysk musiał być jakby blisko mnie już, nie? Jak wróciłam do Polski, zaczęłam go malować. Znalazłam się w takim stanie zakochania jak normalnie zakochanie do drugiej osoby, do mężczyzny.Tak mnie pochłonął ten dysk, że ja śniłam o nim. Myślałam o nim cały dzień. Malowałam go całymi dniami i był tak blisko mnie, że bliżej nie można. Pierwsze dyski, które namalowałam, to były cztery w równym formacie. No i wtedy doznałam szoku. Jak spojrzałam na te wszystkie cztery, to zobaczyłam, że przedstawiają one cztery żywioły: ziemię, ogień, powietrze i wodę. Tło było jedno zielone, takie perłowe, drugie kremowe, też z perłą, trzecie czerwone, czwarte ciemnoniebieskie.
Dałam nazwy tym dyskom: spirala startu, spirala powrotu, wrota startu i wrota powrotu. Wtedy nie wiedziałam, co to znaczy, ale nazwy przychodziły do mnie jakby znikąd. Ale było to tak silne, że musiałam je tak zatytułować. Mówię: cztery dyski są. Myślałam, że to koniec, ale jak zobaczyłam je cztery, to natychmiast dostałam informację, że muszę namalować piąty dysk. Ja sobie mówię: piąty dysk, to mi nie wyjdzie. Jak ja mogę namalować piąty dysk, jak tu mam dwie strony dysku i skąd wezmę tą piątą? Jak mam namalować ten piąty dysk? O co tu chodzi w tym wszystkim? Sama zadawałam sobie jakieś takie dziwne pytania, bo sama nie rozumiałam tego, że to nie jest koniec, tylko ma być ciąg dalszy.
Dostałam wewnętrzną informację piąty element, że brakuje piąty element do zakończenia tej serii. Film był kiedyś tam z Milą Jovovich i chyba Brucem Willisem. Piąty element. Nie pamiętałam, jaka tam treść jest tego filmu, ale mówię muszę sama wydobyć ten piąty element z siebie. Na piątym obrazie ma być postać kobieca, skupiająca w sobie wszystkie te znaki, które są na dysku. Namalowałam postać kobiecą. Inspirowałam się właściwie grafiką Leonarda da Vinci. Człowiek witruwiański to jest taki rysunek z 1490 roku przedstawiający figurę nagiego mężczyzny w dwóch nałożonych na siebie płaszczyznach. Jedna dotyczy okręgu, druga dotyczy kwadratu. Ja wykorzystałam postać wpisaną w okrąg i właśnie tą kobiecą postać na dysku wpisałam w okrąg.
Ciekawe jest to, że namalowałam jej włosy Kleopatry. Jak malowałam, to trochę mi nie pasowało, że ja dodaję element egipski do tego dysku, skoro on znaleziony jest na Krecie. To połączenie znaków w jednej ziemskiej kobiecie ma być aktem uwolnienia znaków z tej glinianej tabliczki. Taką informację też dostałam, a co za tym idzie, to możliwością odczytania treści tej tabliczki. Ale z drugiej strony pomyślałam sobie, że może to być też czas, gdzie wystarczy uwolnić te znaki z tabliczki, żeby one się połączyły jakby w ciele, może energetycznym kobiety, żeby wyzwolić tą uwięzioną, tą czystą energię. W sumie dysk to i tak, i tak jest symbolem i w zasadzie to tak bardzo nie zastanawiałam się nad tym znaczeniem, nad tym odczytaniem tego dysku, pomimo że dużo ludzi mówiło mi, że akurat ja odczytam ten dysk. To wtedy dla mnie było no trochę śmieszne. Nie wierzyłam w to, bo mówię owszem, no mogę malować. Jak zaczęłam malować dyski, chyba namalowałam pięćdziesiąt, sześćdziesiąt. Bardzo dużo.
Potem się trochę zastanowiłam, że faktycznie, jeżeli taka ilość dysków przeszła przeze mnie, to może będę miała możliwość odczytania tego dysku, jak nikt na świecie jeszcze tego nie zrobił. Piąty obraz jest tak jak mówiłam, kobieta z rozłożonymi rękoma wpisana w okrąg tego dysku i część tych znaków z dysku przeskakuje na ciało kobiety i widać miejsca na tym dysku, że są już puste, wolne, a znaki z tych miejsc są na kobiecie. I ten obraz jest. Mam go jeszcze. Malowałam tych dysków, jak mówiłam bardzo dużo. Powiem kilka tytułów. Jarmark cudów. Koło fortuny. Lustro. Tantra.
Fale informacji. Raz zadzwoniłam do nieznanego świata, do redaktora Rymuszki. Powiedziałam mu, że maluję taki dysk i przesłałam mu kilka zdjęć i on akurat umieścił je w nieznanym świecie w jednym z miesięczniku. To potem już zostałam sama z tym dyskiem. Nie rozmawiałam z ludźmi, nie mówiłam o tym co, co przeżywam, co się dzieje wewnętrznie ze mną, co mi się składa i nie składa. I zostawiłam go na bardzo długi czas, na kilka lat. Po wielu latach dysk zaczął się dopominać o moją uwagę. Także namalowałam jeszcze kilka. Nie wiem, co mam zrobić, ale myślę, że jak wydam zgodę wewnętrzną na kontakt z dyskiem, no to będę wiedziała, co robić dalej. W międzyczasie byłam kilka razy na Krecie, między innymi w Fajstos, gdzie są ruiny pałacu z kultury minojskiej, gdzie znaleziony był dysk.
Jak w ruinach tego pałacu szukałam miejsca, gdzie był znaleziony dysk. Tam były takie małe kwatery, nie wiem, półtora na półtora może. I w tym czasie jak ja tam stałam i szukałam, fruwał motylek. Fruwał sobie tak, że zderzał się z moją głową. On to zrobił cztery, pięć, sześć razy i nie odlatywał. Mówię coś, chce mi powiedzieć chyba ten motyl, ale w końcu mówię najlepiej zapytam tego Greka, który opiekuje się tutaj całym tym obiektem, żeby mi powiedział dokładnie, gdzie znaleziono ten dysk. Grek przyszedł i faktycznie pokazał mi tą kwaterę. I to było tam, gdzie motylek zderzał się z moją głową. Zaczęłam malować motyle. Mam i dysk i motyle.
[11:34] - Chciałem zadać pytanie, jako że sam jestem od tych paranormalnych. Towarzyszy mi całe życie. Pierwsze pytanie powrócił sobie do tego momentu, w którym ty to zobaczyłaś. Czy mogłabyś opisać dokładnie, co się stało? Straciłaś wzrok? Bo jak jesteś na przykład w jakimś pokoju, a nagle widzisz przestrzeń kosmiczną, to coś musiało się stać. Czy mogłeś się od razu ruszać? Czy miałaś oczy otwarte? Czy miałaś takie normalne właściwości umysłowe, jakie masz w tej chwili rozmawiając ze mną? Czy coś ci ubyło?
Uświadamiałaś sobie, że jesteś w innej sytuacji? Czy byłaś tak zafascynowana tym dyskiem, że nie zwróciłaś uwagi, że jesteś w kosmosie?
[12:07] - Aha, wtedy jak zobaczyłam.
[12:08] - Ale wybacz, ale ktoś kto do kosmosu poleci, to od razu otrze oczy i mówi tu są jakieś gwiazdy. Co ja tu robię? I się można wystraszyć takiej podróży. A ty mówisz nie przejmowałaś się tym. Zaczęłaś oglądać dysk, a więc coś tu już nie gra.
[12:21] - Jeśli chodzi o kosmos, to ja już wcześniej miałam takie tendencje, żeby wejść w ten kosmos. Malowałam plejady, ja malowałam galaktyki, malowałam właśnie kosmos i dlatego dla mnie to, to nie było nic szczególnego, że jestem w kosmosie.
[12:36] - Znaczy się częściej wchodziłaś w kosmos?
[12:37] - Tak. Wcześniej częściej wchodziłam w kosmos. Interesował mnie w ogóle ten kosmos.
[12:41] - A jak? Znajdujesz się w kosmosie. Oglądasz na prawo, lewo. Tu są gwiazdy, tam planeta, słychać mgławice. I tak o sobie po prostu oglądałaś to?
[12:48] - Tak.
[12:48] - Hm.
[12:49] - Normalne to było dla mnie. Nawet dziwię się, że ty się dziwisz, no.
[12:53] - Mi się to nie zdarza, że nagle lądowałem w kosmosie, oglądałem z lewej strony planety tam meteoryty. Później znowuż wracam i na przykład kończyłem obiad.
[13:00] - Aha.
[13:01] - Nie, nie jest to tak często spotykane. No to dobrze, załóżmy-
[13:04] - No może i nie, ale no dziwne było wtedy to, że ja stanęłam w pokoju hotelowym na środku. Miałam iść dalej, ale nie mogłam się ruszyć.
[13:12] - A więc jakaś część ciebie pozostała przy ciele i rejestrowała, że się ruszać nie możesz.
[13:16] - Tak.
[13:16] - Jakaś część ciebie potrafiła obserwować te planety.
[13:19] - Tak, tak.
[13:19] - Jakbyś to określiła? W tym będzie właśnie cała ta zagadka. My prowadzimy takie audycje OOBE i to są takie momenty, gdzie osobowość się rozdziela jak gdyby na wiele części i część podmiotu zostaje w ciele fizycznym i wie, że stoi. A część nagle jak gdyby wykonuje podróż mentalną i może rejestrować, co się dzieje na zewnątrz, a jednocześnie może zdawać sobie również sprawę, że siedzi czy stoi na przykład w jakimś miejscu konkretnym w tym świecie fizycznym.
[13:41] - Ja mam coś takiego w sobie, że ja już od wielu lat, może od nawet od dwudziestu pięciu lat obserwuję siebie wewnątrz i siebie na zewnątrz. Obserwuję jakby w dwóch kierunkach. I dlatego dla mnie to nie jest dziwne, że tak się stało, chociaż czułam, że nie mogę się ruszyć i mówię: nie chcę, bo ja nie chciałam takiej sytuacji, żeby gdzieś tam wylądować w kosmosie albo oglądać jakieś, jakąś tarczę. Nie chciałam, nie interesowało mnie to, ale to mi się przydarzyło. Więc jak mi się przydarzyło, to się zatrzymałam. Zatrzymałam w sensie i tak się nie mogłam ruszyć, ale zatrzymałam się w moim umyśle i mówię no dobrze, no jak już to jest, to zobaczę, o co tutaj chodzi. I będąc w tym kosmosie mogłam się normalnie poruszać z jednej strony tarczy, z drugiej strony tarczy.
[14:23] - Miałaś ręce i nogi?
[14:24] - Yy...
[14:25] - Byłaś jakąś formą bezkształtną?
[14:27] - Nie czułam ciała w kosmosie. Nie.
[14:29] - To znaczy się twoja chęć przemieszczenia się w lewo lub w prawo powodowała, że płynęłaś jakoś? Miałaś rwane ruchy, płynne czy skakałaś po prostu będąc tu, nagle pojawiałaś się gdzieś indziej z drugiej strony tego dysku?
[14:39] - Nie. To były płynne ruchy. To było tak, jakbym myślą przeniosła się. Byłam z jednej strony, pomyślałam, że chcę być z drugiej strony, to od razu się znalazłam z drugiej strony.
[14:49] - A te światełka, które oświetlały ten dysk. Zauważyłaś, że one były uzależnione od tego, w które miejsce tego dysku patrzysz? Czy one się oświetlały same, jak gdyby chcąc twoją uwagę ściągnąć w drugą stronę dysku?
[14:59] - Nie. One oświetlały same. To było światło podobne do światła księżyca.
[15:04] - Więc całą powierzchnię oświetlało?
[15:05] - Nie. Częściowo. Dostałam tylko informację, że to jest hologram. To tak, jakbym miała wyświetlony ten dysk w kosmosie, żeby go zobaczyć, że on jest tak ogromny, żeby zwrócić na niego uwagę, bo potem znalazłam się z dyskiem tym małym, który ma szesnaście centymetrów średnicy w muzeum w Heraklionie, ale najpierw to zobaczyłam go w kosmosie olbrzymiego.
[15:28] - Ważne pytanie mam, bo-
[15:29] - Tak?
[15:30] - Konkrety mnie interesują. Jak myślisz, dlaczego ten dysk w ogóle do ciebie przyszedł? Czego on od ciebie chce? Czy za tym skrywa się jakaś postać, jakaś osoba lub osoby, których nie postrzegłaś? Czy to idea do ciebie się zwracała, czy jakiś podmiot? Dlaczego w ogóle taki dysk przychodzi do malarki, objawia jej się, pokazuje, a później zamęcza ją latami, by go malować? Jeszcze dostarcza takich satysfakcji i radości.
[15:50] - Ja miałam takie informacje wewnętrzne, żeby ożywić dysk, ożywić właśnie malarsko, żeby zwrócić na niego uwagę.
[15:58] - Co może być w tym dysku zawarte, że wymuszono na tobie taką uwagę, że zajęłaś się przez tyle lat, starając się jak gdyby rozszyfrować te znaki, które są na nim wygrawerowane? Dziwna zagadka.
[16:09] - Gdyby pokazał mi się mały dysk moim wewnętrznym okiem, to może bym nie zwróciła tak bardzo uwagi na niego za tym pierwszym razem. Dlatego musiał być on powiększony w tym kosmosie, bo to był hologram jako taki. To tak, jakby ktoś go wyświetlił w tym kosmosie, żeby zwrócić. Ponieważ ja pojechałam z myślą ja tylko wypoczywam i nic więcej mnie nie interesuje. I to było naprawdę silne. I żeby jakby wtargnąć w moje pole energetyczne, to trzeba mi było coś wielkiego pokazać, nie?
[16:39] - W sumie zastanawiam się, co by powiedział psycholog. On by znalazł na pewno wyjaśnienie. Zapełnienie pustki w życiu albo tym podobne. Dostrzegałaś w ogóle wcześniej te dyski, zanim on się pojawił? Bo mówisz, że chodząc po ulicy postrzegałaś później ich wszędzie.
[16:51] - Tak.
[16:51] - Wracałaś, po prostu uczuliłaś się na te znaki i rejestrowałaś je gdziekolwiek one się pojawiły. Twoja uwaga lądowała na tych gwiazd, do tych dysków. A wcześniej interesowałaś się takimi rzeczami?
[17:00] - Nie, kompletnie nie. Podobały mi się znaki egipskie dlatego, że one naprawdę mają w sobie urok kolorami i wzornictwem. Także podobały mi się te znaki egipskie, ale znaków egipskich nie mogłabym malować. Nie chciałam, ponieważ odczuwałam jakiś dystans do, do Egiptu, jakiś nawet bym powiedziała strach. Ale dzisiaj jak na to wszystko patrzę, to wiem, że Kleopatra pochodziła z Grecji, więc jakieś powiązanie tutaj jest.
[17:29] - Załóżmy, że biorę poważnie twoją historię. Dysk. Że on cię złapał. Ma jakąś informację. Ma jakiegoś strażnika, który cię informuje o tym i cię prosi o odczytanie. Teraz zastanawiam się cały czas, co w nim może być, w tym dysku tak ważnego, żeby aż przez tyle czasu ci zakręcić w głowie.
[17:44] - Wiesz, to jest również zagadka dla mnie, chociaż ja malowałam go z przyjemnością i nie zagłębiałam się w to, co on chce powiedzieć. I nawet gdy inni ludzie, przyjaciele mówili mi tak nieistotnie z boku, że może malujesz go dlatego, żeby go odczytać. Ja wtedy nie brałam tego poważnie. Nie przypisałam sobie tej roli, ponieważ tyle ludzi jest na świecie, tyle ludzi zajęło się odczytywaniem tego dysku i dlaczego ja? Ale powiem, że dzisiaj z perspektywy czasu ja nie mówię, że odczytam ten dysk, ale powiem, że jestem otwarta na to, co będzie się działo, bo dysk znowuż puka do mnie. Tym razem chodzi za mną tam z tyłu, jak wcześniej pojawił się z przodu i widziałam go wszędzie, tak teraz chodzi za mną z tyłu i też oczekuje czegoś. Żyję teraz w takim poddaniu do istnienia, do egzystencji, do Boga, jakby to powiedzieć i to, co się dzieje, przyjmuję z pokorą. I jeżeli w tym poddaniu będzie się coś działo z dyskiem, z tym, jaką rolę mam spełnić w tym połączeniu z nimZ dyskiem? No jestem otwarta.
[18:52] - A oglądając ten dysk, odnosi się wrażenie, że to jakieś peryferyjne zagadnienie, nie mające w ogóle znaczenia wielkiego dla świata ludzkości. Czy ta tajemnica zawarta na nim niesie kolejnej rewolucji? Może zawarte w nim są jakieś podstawowe zasady świata kosmosu, które będą ci dane odczytać?
[19:09] - Ale może faktycznie to jest jakieś peryferyjne. Tak jak powiedziałeś teraz, że, że nie jest ważne, żeby odczytać, co tam jest napisane. Może jest ważne coś innego, coś, co się kryje w samej energetyce.
[19:21] - Żeby życie pięknie spędzić. Żeby mieć zajęcie i zająć się sztuką, zająć się historią, przeszłością. Z tego, co ja wiem, to bardzo często opiekunowie w naszym życiu potrafią tak ukształtować nas, że stworzą taką sytuację, że my się zajmiemy pewnymi rzeczami, rozbudzimy w sobie serce, rozbudzimy w sobie pasję, która zmieni w ogóle całe nasze życie. I wtedy moim zdaniem ta pasja jest najistotniejsza dla nas. Ona jest najważniejsza. Nie nawet te obrazy czy te-
[19:46] - To jest prawda.
[19:46] - -które stworzymy, tylko to, żebyś pięknie życie spędziła, tak jakby się po prostu ktoś tobą zajął, ktoś się tobą zajął i dostarczył ci przyjemności i radości w życiu.
[19:55] - No jest prawda.
[19:56] - Ja tak, tak sobie to wyobrażam. Te zasady, te, co są na dysku, mogą być już dawno opisane gdzieś w jakichś tekstach antycznych. Może po prostu są znane, ale ważne jest to, co się z tobą dzieje. To jest wspaniałe.
[20:06] - To jest wspaniałe. Chociaż powiem ci jeszcze coś takiego, że wiele dysków, które namalowałam, no spaliłam osobiście. Wiele tych obrazów spaliłam.
[20:15] - Dlaczego?
[20:15] - Zrobiłam ognisko i spaliłam. Nie miałam takiego zamiaru, ale przyszła energia, żeby spalić i tak jak z chęcią je malowałam, tak z chęcią spaliłam.
[20:24] - A zrobiłaś zdjęcia?
[20:25] - Wiesz co? No właśnie. Robiłam zdjęcia palonych obrazów wcześniejszych, ale tych akurat nie. I trochę dzisiaj próbowałam sobie przypomnieć, które spaliłam. No to mi brakuje tej trąby mówiącej. Mówię: "Gdzie ona jest? A ja ją spaliłam. Nie mogę jej znaleźć".
[20:39] - Jestem ciekawy, czy jak gdybyś na przykład zrobiła sobie podróż mentalną i zadała sobie pytanie i zaczęła śnić, by wyśnić sobie treści swoich obrazów. Każdy malarz to najczęściej wyobrażamy sobie coś, co nas zmusza, coś nam nadaje jakiś kształt i formę i realizujemy to na papierze. Jak mówię, sam jestem malarzem, to znam ten proces. Ale gdyby na przykład zaniechać malowania farby, położyć się i jak gdyby domagać się wyjaśnienia ich znaczenia. Wtedy napływają idee, napływają myśli. Ciekawy jestem, czy w ten sposób też podróżowałaś.
[21:07] - Dla siebie samej.
[21:08] - Dla siebie samej, żeby znaleźć wyjaśnienie tych kształtów.
[21:11] - Mhm.
[21:12] - Ludzie bardzo często na przykład oni sobie znajdują takie różne techniki śnienia czy na przykład robią sobie OBE, czy podróże mentalne, czy po prostu świadome sny, że zadają sobie jakiś cel i czekają na odpowiedzi. I te odpowiedzi napływają w postaci obrazów, tak jakby prowadzili wewnętrzny kontakt, wewnętrzną rozmowę z kimś, kto im odpowiada na pytania. To jest oczywiście tajemnica, kto to robi i czy to w ogóle ktokolwiek odpowiada, ale od sensownych pytań odpowiedzi są bardzo dobre. Można rozwiązać w ten sposób wszystkie najważniejsze zagadki. Znajduje się nie wiadomo skąd to się wydobywa. Gdzieś nagle napływa odpowiedź i już wiesz. I wiesz, że to jest właśnie ta odpowiedź na twoje pytanie. Może to spróbuj.
[21:47] - Chętnie spróbuję.
[21:48] - To może być ciekawe, co ty tam robisz i co malujesz. To tak jakbyś zrealizowała już, zrobiła film. Jeszcze musiałabyś dodać temu słowa.
[21:56] - Tak, żeby to nie był niemy film.
[21:57] - Żeby nie niemy. Co będzie, jak wyciągniesz z tych znaków ich znaczenie?
[22:01] - Mhm. Tak, to jest zastanawiające. Tym bardziej że teraz czuję, że muszę coś z tym zrobić, bo, bo tak jak wspomniałam, dysk mam na plecach i jest jakiś dalszy ciąg po tych kilkunastu latach, bo to był dwutysięczny rok, teraz jest trzynaście. Trzynaście lat.
[22:17] - A zdarza ci się odzyskiwać świadomość w nocy, w czasie snu?
[22:20] - Zdarza mi się. Tak, zdarza mi się. Mogę powiedzieć kilka razy. Pięć, sześć razy zdarzyło mi się właśnie, że, że sen jest prawie... Jest tak świadomy, że... Ale w momencie, kiedy się budzę, to jest chwila, że wiem-
[22:33] - I później ucieka.
[22:34] - -wiem, co było, tak. I potem się to odłącza, ucieka.
[22:37] - Nie zadałaś sobie trudu, by walczyć o odzyskanie pamięci snu? Bo ludzie walczą, żeby pokonać to zapominanie.
[22:43] - Zdarzyło mi się, ale wiem, że mi się to udało. Chyba może z dwa razy i potem zaniechałam tego, bo w zasadzie to ja prawie nie mam snów.
[22:51] - To znaczy, że nie zwracasz uwagi na nie. Nie interesujesz się tym i one ci uciekają. W momencie obudzenia tracisz ich pamięć.
[22:57] - No może.
[22:57] - A tak jest?
[22:58] - No odczuwam, że nie mam, bo, bo ich rano nie ma, nie?
[23:01] - Bo się nie pamięta.
[23:02] - Mhm.
[23:03] - To dla ciebie byłaby rzeczywiście metoda. Opanowanie tych świadomych snów i walka z tymi symbolami. O co im chodzi?
[23:08] - No właśnie, bo te symbole się do mnie przyczepiły, tak jak symbole egipskie przyczepiły się w taki sposób, że ich nie lubię, że, że się ich boję wprost. Chociaż teraz ostatnio staram się nawiązać kontakt z tymi egipskimi symbolami, żeby przejść barierę strachu do nich.
[23:27] - A nie chciałaś tak sobie-
[23:28] - Dla samej siebie.
[23:29] - -polecieć do tych znaków egipskich i zobaczyć się w kosmosie, w przestrzeni?
[23:33] - W kosmosie? A.
[23:35] - Znaczy się w tej przestrzeni, w której się znajdujesz. Bo-
[23:37] - Tak, tak.
[23:37] - -to może wcale nie być kosmos. To może być kolejny trik.
[23:40] - Bo myślę, że-
[23:41] - Tryb umysłu. A może być przestrzeń, jaźń. No nie wiadomo, co to jest.
[23:45] - Tak. Boję się lecieć do Egiptu, żeby zobaczyć to właśnie z bliska, na własne oczy, nie? Ale w przestrzeń nie. Nawet teraz chciałam-- mam ochotę namalować na swojej jednej sukience znaki egipskie dla samej siebie, żeby przejść tę barierę strachu, nie?
[24:01] - Jak myślisz, dlaczego się ich boisz? Za dużo filmów? Coś ci się pamięta w pamięci? Jakieś zdarzenie z poprzednich reinkarnacji?
[24:08] - Właśnie tego nie wiem, dlaczego się boję. I jeżeli w to wejdę, to mogę się dowiedzieć albo mogę przejść tą, tą barierę strachu własną, bo ja sama to stworzyłam widocznie.
[24:19] - Różni ludzie mówią. Trudno potwierdzić, co, na ile sami stwarzamy, a co coś może zdarzyło się w poprzednich reinkarnacjach.
[24:26] - Może.
[24:27] - Jedynie ty jesteś w stanie wyciągnąć to wszystko ze swojej głowy, ze swojej pamięci.
[24:31] - No właśnie staram się wyciągać teraz i nawiązuję kontakt z Egiptem po to tylko, żeby mieć więcej informacji na temat siebie samej i tego mojego strachu do Egiptu.
[24:41] - Najciekawszy jest ten moment, jak ty w ogóle tą wizję zrobiłaś. Ludzie będą słuchać i będą się zastanawiać, co zrobić, żeby samemu takie coś przeżyć. Ty mówisz, że ty sobie w kosmos lecisz tak jak przy smarowaniu bułki. Później znowu pędzisz tam i śmieci od Słońca do Merkurego. Oglądasz, nie wiem, tablice Platona.
[24:57] - No ale w ten kosmos to ja wchodzę no sekundy dosłownie.
[25:01] - To jak to się robi? Jakby słuchacz chciał sam sobie polecieć w kosmos. Co ma zrobić?
[25:05] - Ja skupiam się na swoim wnętrzu i w kosmos mogę polecieć przez swoje wnętrze, nie zewnętrznie. Jeżeli koncentruję się na swoim sercu, na swoim centrum, to wtedy mogę pójść wszędzie i to natychmiast. Być wszędzie. Tak to się dzieje. Dla mnie to jest takie normalne.
[25:22] - To się słuchacz nie dowie za bardzo od ciebie, jak to zrobić.
[25:24] - Poczekaj, niech ja się skupię. Chociaż jakąś technikę dać?
[25:27] - Jakąś technikę, jakiś sposób. Co się dzieje w międzyczasie? Czy musi nogą ruszać? Oczy zamknąć? Bo powiedzmy, że ty masz w tym łatwość, a więc mało kto jest w stanie takie coś powtórzyć.
[25:35] - Bo ja mam oczy otwarte przy tym, nie, jeszcze.
[25:38] - Jako malarka to pewnie zajmujesz się tymi kształtami, formami. Załóżmy, że pojawi się ktoś, kto na przykład uczy się ekonomii, a w sobotę wieczorem zamiast filmów chciałby polecieć w kosmos. Co ma zrobić? A nie ma zielonego pojęcia o znakach, o kosmosie, o lataniu. I nic mu się nie dzieje.
[25:54] - Jedyna droga, jaką znam, to właśnie taka, żeby zamknąć oczy, skoncentrować się na swoim centrum. Jeśli to będzie serce, jest okej. Jeśli będzie to splot słoneczny, też jest okej. Na centrum swojego ciała i z tego centrum dać informację, wydać rozkaz, że chcę znaleźć się na przykład na Merkurym albo znaleźć się w jakiejś zielonej galaktyce, albo znaleźć się na Księżycu. I wtedy to wystarczy. Jak dla mnie to wystarczy. Od razu się przenoszę. To jest. To są sekundy.
[26:28] - A jak widzisz tą przestrzeń, te kolory, te kamienie? Jest tam piasek, możesz po nim chodzić, dotykać go czy bardziej tak myślowo?
[26:36] - Jeżeli jestem w kosmosie, to poruszam się myślą i przesuwam się płynnie. Jeżeli jestem na gruncie na jakiejś planecie, mmTo czuję tak: to czuję pod nogami, pod stopami swoimi, bo to właściwie jestem jakby boso. To czuję, że tam jest ten grunt prawie tak jak na ziemi. Ale wiem, że jestem gdzie indziej. Jest to trochę inna struktura.
[26:59] - Dużo ludzi podróżuje mentalnie. To są takie podróże wyobrażeniowe.
[27:03] - Mhm.
[27:03] - Nie postrzega się wzrokiem bezpośrednio, tylko jak gdyby przeżywa się to otoczenie, w którym się jest myślowo. Po prostu wie się, co jest gdzie.
[27:11] - Mhm.
[27:11] - Jakimś takim delikatnym rozpoznaniem kształtów. Ale one, te, te przedmioty nie mają ostrych krawędzi, takie, jakie się postrzega przy pomocy światła w świecie fizycznym. One są nieostre. One są jak gdyby bardziej tak telepatycznie zrozumiane.
[27:24] - Nie, nie. To u mnie to jest. Ja to wszystko widzę. Ja tam, gdzie się znajduję, to widzę wszystko to, co mnie otacza.
[27:31] - A udało ci się kiedyś potwierdzić to, co widzisz? Na przykład lecisz na Merkurego. Życzysz sobie obejrzenie kamieni jakiegoś sektora, a później porównujesz ze zdjęć. Czy się zgadza?
[27:40] - Nie, nie, nie, tego nie robiłam. Tego nie robiłam osobiście. Ale powiem tak: kiedyś spotkałam takiego kolegę z Krakowa, który jest bardzo dobrym jasnowidzem i przy nim miałam możliwości też sprawdzenia swojego widzenia, tego wewnętrznego. Odpowiadałam na jego pytania i pamiętam, że on mi wtedy powiedział, że jestem jednym z najlepszych jasnowidzów tam załóżmy w Europie powiedział chyba. Dla mnie to było wielkim zdziwieniem, ponieważ nie przypisywałam sobie akurat takich możliwości, bo dla mnie to jest tak normalne, że ja to widzę, że ja nawet nie wiem, że to niektórzy muszą zrobić jakiś wysiłek, żeby widzieć to, co chce się widzieć wewnętrznym okiem. Ja nie korzystam z tego jasnowidzenia, mi nie jest potrzebne. Trochę korzystałam, jak badałam choroby ludzi. To ja potrafiłam sobie tylko spojrzeć na ciało. Widziałam wewnętrznie gdzie, w jakim miejscu jest zapalenie, czy jest chore i mogłam od razu to mówić. A jak było mi za długo jasnowidzeniem, to tylko dałam hasło, że wszystkie choroby z tej osoby chcę poczuć na sobie.
I ja czułam to na sobie i wtedy mogłam mówić. Tylko że to jest niebezpieczne, bo raz tak zrobiłam i trzy dni nie mogłam się wyzwolić z tego, co miałam na sobie od pewnej dziewczyny.
[28:54] - Jak myślisz, czym jest w ogóle widzenie? Zamykasz oczy albo nagle widzisz, jak można widzieć w ogóle coś takiego? Jakie byś znalazła wyjaśnienie tej sytuacji, tej zdolności? Dlaczego w ogóle się widzi, gdy się patrzy na coś innego? Jaką masz wersję?
[29:07] - Ja mam taką wersję, że sama świadomość widzi, że nie chodzi tu o oczy fizyczne, tylko o tą naszą niefizyczność.
[29:17] - Udało ci się zobaczyć jakiegoś ducha? Spotkałaś się z kimś, kto zmarł? Zobaczyła jakiegoś anioła?
[29:22] - Zobaczyłam kiedyś osobę nieżyjącą, na przykład zamordowaną dziewczynę, która przyszła do mnie, bo była zamordowana nad Wartą. A ja akurat w nocy siedziałam, malowałam obrazy i poczułam, że ktoś jest w mojej obecności, że ktoś prawie jakby chciał się zmaterializować. I mówię: „O nie”. Powiedziałam tylko do niej: „O nie”. Znaczy nie wiedziałam jeszcze, kto to jest. Powiedziałam, że nie, że sobie tego nie życzę. I gdy położyłam się do łóżka, ta osoba usiadła na moim łóżku na brzegu i wyglądała tak, jakby, jakby płakała. Miała oczy, twarz schowaną w swoich dłoniach. I ja mówię do tej osoby: „Nie płacz, to wszystko się wyjaśni, ale ja nie chcę z tobą rozmawiać, bo nie rozmawiam z duchami”. Na drugi dzień rano poszłam na stację benzynową po gazetę i w tej gazecie przeczytałam właśnie o niej, że została znaleziona nad Wartą.
Natychmiast wiedziałam, że to była ona. Tak przekazałam koledze, który zajmuje się jakimś tam odprowadzaniem duchów albo coś. Nie chcę mieć takich kontaktów.
[30:20] - Wiesz, że jak umrzesz, z tobą też nie będą chcieli rozmawiać tacy jak ty. A ty przyjdziesz: „Proszę, mów ze mną. Ja wiem, że też nie chcesz”. Ale niestety nic z tego. Nie będą chcieli z tobą rozmawiać.
[30:31] - Nie.
[30:31] - Bo nie rozmawiają z duchami.
[30:33] - Kiedyś jeszcze mieszkałam w takim przez dwa tygodnie, w takim stuletnim domu i jeden duch wszedł we mnie. To była kobieta. To była starsza kobieta, bo spałam w jej łóżku. To było dosyć takie no też bardzo stare łóżko, a że nie było innego miejsca dla mnie, to spałam w tym łóżku i ona weszła we mnie. Ja czułam po prostu całą tą osobę. To było dziwne uczucie, bo wszyscy spali, a ja musiałam być tym duchem, który był w środku, we mnie, nie? Ale ja nie bałam się. Tylko mówię, że ja chcę spać. Mówię: „Daj mi spokój, ja chcę spać”.
[31:04] - Nie masz zacięcia ezoterycznego. Myślisz, że jak już umrze, to do ciebie nie ma co lecieć.
[31:08] - Miałam dużo takich właśnie sytuacji paranormalnych, takich dziwnych, ciekawych, ale jakoś to przez tyle lat nie miałam żadnej odpowiedzi na to, co się dzieje i zostawiłam to wszystko za sobą.
[31:20] - No tak, bo w sumie dzieje się. Znaleźć wyjaśnienie bardzo ciężko.
[31:24] - Ciężko znaleźć.
[31:24] - Człowiek się męczy wyjaśnieniem, męczy, w którymś momencie się poddaje, powie: „A niech się dzieje, obojętne, nie interesuje mnie”. Można coś porobić fajnego w życiu fizycznym.
[31:33] - Tak.
[31:33] - Można się zająć malowaniem. Wiesz co? Ja nabazgroliłem jakiś śmieszny rysunek na papierze.
[31:38] - Tak?
[31:38] - Pewnie będzie słychać to wszystko. Całą kartkę zamalowałem kółkami. Trochę żeś mnie zainfekowała tym twoim dyszkiem.
[31:43] - Właśnie jak tak rysowałeś. Kiedyś leczyłam ludzi też rysowaniem. Nauczyłam się od kolegi, który w ten sposób to robił, że wrysowałam tą chorobę w kartkę. Ale tak długo rysowałam ołówkiem, nie odrywając go od kartki, żeby cała ta infekcja czy zapalenie, czy cała ta choroba weszła w tą kartkę i potem tą kartkę paliłam.
[32:04] - Nasi słuchacze mogą być zainteresowani i pewnie z chęcią sobie zobaczą te twoje obrazy, tych dyszków, żeby widzieli, o czym jest mowa. Podaj proszę swoją stronę internetową.
[32:12] - www.mmgaleria pisane razem: m m galeria komkropka pl. Tam jeszcze na stronie mojej internetowej mam modę w archiwum.
[32:25] - Oglądałem, oglądałem ubranka.
[32:26] - To jest też dysk, paciucha.
[32:28] - Ludzie kochani, życzę Wam miłej zabawy. Obrazki są interesujące. Dyski. Może ktoś z Was coś rozpozna? Może któremuś z Was się również dyski śnią? To w takiej sytuacji zapraszamy do Marii. Chętnie z Wami nawiąże kontakt i zacznie wspólnie z Wami malować. Było fajnie. Marysiu, kończymy i czas po prostu się pożegnać z publicznością. Dziękuję Ci za udział w tej audycji.
[32:51] - Ja również dziękuję. Do widzenia.
[32:52] - Do usłyszenia drodzy słuchacze i spotykamy się po raz któryś za tydzień, w kolejną niedzielę. Podajemy raz jeszcze adres strony internetowej Marysi www.mmgaleria.com.pl. www.mmgaleria.com.pl. Produkcja i realizacja: Portal Infra www.infra.org.pl. Archiwalne odcinki audycji „Rozmowy poza ciałem” znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.radioparanormalium.pl, a także na forum Portalu Infra pod adresem www.paranormalne.eu.