[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała. Na samym wstępie pozdrawiam wszystkich słuchaczy serdecznie. Jesteśmy wyszukiwani w Radiu Paranormalium, w Radiu Wolne Media, dzięki inicjatywie portalu Infra. Dzisiejszym gościem już po raz czwarty jest Alexander Tejev i kontynuujemy rozmowę rozpoczętą poprzednim razem o ciałach subtelnych, o sposobach pomagania osobom, które gdzieś się męczą i mają problemy ze światłem. Witam Cię Aleksandrze.
[00:41] - Witam wszystkich, bardzo miło mnie wszystkich spotkać ponownie. Zbyszku bardzo dziękuję za nowe spotkanie. Każdy człowiek musi chcieć być podłączony do Boga. Każdy człowiek musi pragnąć tego. Podłączenie do Boga to jest oczyszczenie kanału energetycznego, który łączy nas z Nim. I jeśli człowiek sam tego nie jest w stanie zrobić, nie jest świadom tego, nie jest świadom tej liny, która nas cały czas łączy z Bogiem, który wypełniając nas jego światłem, to ktoś inny to musi zrobić. Na tym polega moja praca. Robię to codziennie, żeby połączyć nas z Bogiem. Trzeba usunąć blokady, przeszkody, które stoją na drodze przed jego energię, które nie pozwalają tej energii dopływać do nas. Przede wszystkim to jest blokady powiązane z lękiem, urazami, przykrymi wspomnieniami, bólem, przerażeniem, smutkiem, gniewem, dumą, zazdrością.
Ja nazywam to pięć trucizn umysłu, które zatruwają nasze życie, które zatruwają, blokują nam dopływ energii Boga do nas. Jak usuwacie blokady, oczyszczając nas z wszystkich zanieczyszczeń, można dostać się do Boga.
[01:45] - Jak to robisz? Jak łączysz z Bogiem człowieka, który się do Ciebie zgłosi?
[01:48] - Bardzo proste. Jest określony kanał energetyczny i ten kanał u większości ludzi jest zapchany albo jest zablokowany. Trzeba ten kanał oczyścić. To jest określona energia, który idzie z określonego miejsca do nas i można tą energią przeciągnąć. Można ten kanał oczyścić, przepuścić tą energię. To od razu powoduje, że to na przykład jak energia dociera do naszego serca, naszej duszy, wibracje duszy zaczynają rosnąć i kiedy dorasta do określonego momentu, to zaczyna iść energia od Boga. To jest bardzo fajny proces i ja to robię ludziom, z którymi pracuję. Nawet im o tym nie mówią, bo nie chcą nawet, żeby oni w tym widzieli coś ponad to.
[02:22] - My mamy coś takiego, że ludzie w wielu sytuacjach znaleźli różnego rodzaju zabiegi takie mentalno-terapeutyczne, które polegają na tym, że ich właśnie czyszczą i ci ludzie w tym momencie odczuwają właśnie coś takiego jak wzrastające światło, wzrastające odczucie zadowolenia, radości i uspokojenia. No to na pewno w stu procentach to działa. I to jest zabieg terapeutyczny, który nie wymaga wyjaśnień, po prostu to jest coś, co się komuś robi.
[02:46] - Mogę ci to zrobić taki przykład. Ty lubisz bardzo sprawdzenie i uwidzieć to w namacalny sposób.
[02:51] - Te zabiegi to ja znam, bo-
[02:53] - Zobacz.
[02:53] - Przeprowadzano mi sam.
[02:54] - Ja mogę podłączyć do Boga twoją żonę. Jej kanał energetyczny jest bardzo krótki. On jest przerwany na poziomie emocji, na poziomie emocji. Mam oczyścić jej ten kanał i podłączyć ją do Boga.
[03:05] - No to podłączaj.
[03:06] - Zaczekaj. Mnie to zajmie tydzień czasu.
[03:08] - Tyle?
[03:08] - Bo to nie jest tak, że to ja zrobię pstryk. Tak, ja muszę ten kanał oczyścić, pousuwać tysiąc, które tam zapchany tym kanałem lęków, urazów, problemów, bóli, nie wiem, złości, gniewu, którym zapychała ten kanał od dzieciństwa. To zajmie gdzieś pięć, sześć dni. Tak. Później muszę ten kanał udrożnić, przepuszczając cały czas większe ilości energii. Kiedy to będę robić, z niej będzie to gówno leciała i będzie ciebie dawała popalić, bo będę je czyścił. To wszystko będzie wychodziło. Będzie kłótnie, będzie krzyki, będzie napięcie i to potrwa jakiś czas. Później połączę do Boga i to połączenie będzie trwało góra trzy, cztery dni. Ona z niego skorzysta.
Będzie trzy, cztery dni miła, przyjemna, spokojna, łagodna. No za trzy, cztery dni wróci wszystkie wzorce jej zachowania, przyzwyczajenia. Rozumiesz, o co chodzi? I wszystko zacznie z powrotem była awantura, bo przyzwyczajona do określonego zachowania, do określonych emocji, do określonej reakcji na twoje zachowanie i tak dalej.
[04:01] - Dasz radę? Robimy test, a ja ci powiem, co się stało za tydzień.
[04:03] - To kawałek zdjęcia twojej żony.
[04:05] - No dobra, to ja ci jakoś tam dzisiaj wyślę. Zobaczę, czy dasz radę.
[04:08] - Dam radę. W większości wypadków pracuję z ludźmi, które nigdy nie mają pojęcia o mojej pracy. Zamawia to na przykład ktoś z rodziny matka dla syna, syn dla matki i tak dalej. Nie mają ludzie pojęcia, że ktoś z nimi pracuje, a efekty zawsze jest.
[04:22] - Zobaczymy jaką masz wydajność, jaki z ciebie producent.
[04:26] - A zobacz, kiedy rozmawiam i rozmawiam tak natrętnie, to w tym czasie jak rozmawiam tak natrętnie pycham w człowieka ogromną ilość programów, które powodują zmiany w nim i to natręctwo moje albo ten nacisk to określona forma terapii. To jest określony sposób wprowadzenia w ich pole energetyczne zmian. Także zrobimy ten eksperyment. Niech będzie ciebie tydzień spokojny i uwidzisz nad kimś bliskim, czy coś w nim zmieniłeś, czy w jego zachowaniu będzie coś innego.
[04:53] - Jak cały ten proces przebiega z twojej strony? Jak ty sobie to wyobrażasz?
[04:56] - Powiedziałem ciebie. Dla mnie jest dziewięćdziesiąt warstw. Nasze problemy fizyczne, psychiczne i emocjonalne z poprzednich żywotach, problemy rodzinnych zapisane każdy na jakiejś warstwie. Przechodzę przez wszystkie te warstwy, szukając największych zanieczyszczeń. Na każdej warstwie jest coś takiego jak twardy dysk. Na tym twardym dysku jest zapisane problemy. Tak więc większość problemów blokuje przepływ tej energii przez te wszystkie warstwy. Muszę te problemy oczyścić, usunąć. Usuwam nie wszystkie, a największe. Tak.
Przechodzę przez te poziomy, oczyszczam je i później przepływ energii w tym kanałem centralnym, który przychodzi od naszej duszy, przez wszystkie poziomy. On, kanał centralny, przychodzi i do góry, i na dół.
[05:36] - Jeżeli ty na przykład stykasz się z jakimś tam problemem, który twoim zdaniem postrzegasz, masz jakąś wizualizację?
[05:41] - Prosta rzecz. Zobacz. Wiesz co to jest czakry? Tak więc większość terapeutów pracuje z czakrami w ciele. Tych czakr liczy mniej więcej siedem głównych. Tak, moja praca, szczerze powiedziawszy jest też praca z czakrami. Tylko nie pracuję z czakrami w ciele prawie, a pracuję z czakrami, który jest poza ciałem. Tak dla mnie jest te dziewięćdziesiąt czakr.Na przykład nad głową i dziewięćdziesiąt na dole. Kiedy szukam na przykład utraconej duszy, to szukamy jej albo na górze, albo na dole. Każda czakra następna ponad naszym ciałem to jest miejsce, w którym jakby kanał centralny łączy się z tej warstwy.
Tylko pracuję z tymi dziewięćdziesiąt czakramy nad głową i kiedy przechodzę przez te czakry, szukam najbardziej brudnych. Przechodzę przez pojedyncze i wybierz po prostu gdzieś najbardziej brudne. Czarna plama.
[06:22] - Musisz rejestrować jakoś te zabrudzone czakry czy te miejsca, które... Jak je chcesz rejestrować? Kręcisz to wahadełkiem na jakiejś tabliczce?
[06:28] - Tak.
[06:28] - To, że ty kręcisz nad tym wahadełkiem na tabelce, to jeszcze nie znaczy, że dolatujesz. Dzieją się jeszcze inne procesy, które jednocześnie towarzyszą temu ruszaniu się na tabelce.
[06:38] - No zgadzam się.
[06:39] - Rejestrujesz coś z tego?
[06:40] - Tylko rejestruję jak?
[06:42] - Jeżeli ci się rusza wahadełko i dokonujesz odczytu na tabelce.
[06:46] - Tak.
[06:46] - Wiadomo, że tabelka jest u ciebie w domu. Moja żona będzie gdzieś indziej.
[06:49] - Tak.
[06:49] - Ale musi być jakaś relacja między jej stanem technicznym a odczytem na twojej tabelce.
[06:54] - To znaczy będę dotykał każdej czakry.
[06:56] - No właśnie, ale ty będziesz dotykał paluszkiem na wykresie. Nie dotykasz-
[07:00] - Wahadełko wskazuje co palcem dotknąłem. Ono mnie pomaga nakreślić, w co włożyłem palec.
[07:07] - No właśnie i teraz jest ten moment. Jakie mechanizmy się kryją? Jaki związek między wahadełkiem a tym autentycznym dotknięciem w pole energetyczne mojej żony? Bo coś musi być. Czy zarejestrowałeś tu jakieś zjawisko?
[07:18] - Tak. To znaczy wahadełko odczytuje informację, którą ja dostaję z pomiaru twojej żony.
[07:23] - Jak chcesz przeskoczyć tą odległość tych pięciuset kilometrów do mojej żony, żeby u niej dokonać przemiany? Jak chcesz to zrobić?
[07:29] - Tylko robię to. Mam bardzo dużo klientów ze Stanów, z Kanady.
[07:32] - Czekaj, czekaj. Nie, nie mówię o tym, czy masz w tej chwili sukcesy. Czy jesteś świadomy tego, jak dokonują się te zmiany? Co się dzieje za kulisami tych światów niefizycznych? Czy wyciągasz jakąś rękę na pięćset kilometrów i jej dotykasz? Czy przekonuje-
[07:44] - Wiesz co, na początku gdzieś tak to wyglądało, że po prostu wyciągałem palec. Po prostu tak wyobrażałem sobie, że w tym momencie dotykam, że ta osoba stoi przede mną i po prostu dotykam palcem na przykład czoła i sprawdzam na przykład czakrę czołową albo trzeciego oka. Dotykam gardła, sprawdzam czakrę gardła. Później dotykam ze strony pleców. Sprawdzam te czakry ze strony pleców. Na początku gdzieś taka wizualizacja była. No szybko to znika. Wystarczy tylko: chcesz wiedzieć albo chcę dotknąć.
[08:09] - Jest coś takiego, że ty możesz być świadomy tego, że się takie dotykanie robi, ale możesz zwalić to wszystko na swoje nieświadome procesy, nieświadomy umysł i mówisz: ja sobie tego życzę. A coś bez udziału twojej świadomości się wykonuje. Obserwowałem z kolei te zjawiska. Co się dzieje, że ja chcę kogoś dotknąć? Robiliśmy eksperymenty na wielu grupach i dotykaliśmy się, przesuwaliśmy i okazuje się, że za to odpowiedzialne są ciała niefizyczne. Ich jest parę i one dotykają te osoby. Tylko ciekawy był moment, co się dzieje, jak na przykład rękę wychylasz i ciągniesz ją na pięćset kilometrów. Okazuje się, że jest wypieranka ciałek niefizycznych.
[08:43] - Aha.
[08:43] - Bardzo ciekawe zjawisko. W jakich sytuacjach te ciała niefizyczne z nas wylatują, dolatują do kogoś? I tutaj okazuje się, że jest bardzo złożona taka jak gdyby mieszanka naszych intencji i pragnień, która powoduje, że te ciała dolatują. I to jest jak gdyby znowuż sama sztuka sama w sobie. Gdybyś się dowiedział, w jakim kontekście to się dzieje, byś był jeszcze wydajniejszy. Bo jest wiele procesów, o których na przykład nie znając tej wypieranki tych ciał, nie będziesz wiedział i na przykład dotykasz kogoś, a w rzeczywistości dotykasz na przykład sąsiada obok, bo nie masz precyzyjnego palca.
[09:13] - Tylko widzisz, jak piętnaście lat pomagasz ludziom, to żyjesz ze skuteczności swojej pracy. Moja praca nie może być nieskuteczna, bo inaczej umarłbym z głodu, jakby dotykał sąsiada, a nie klienta. To klient by niczego nie poczuł i niczego w jego życiu nie zmieniłeś.
[09:27] - Ja nie podważam twojej skuteczności.
[09:29] - Nie, nie, nie. Tylko jeszcze raz. Nawet jak nie mam, znam z zasad.
[09:32] - Ale już wiem, co chcesz powiedzieć. Tylko ci mówię, że jest pewien zasób umiejętności takich praktycznych, które powodują, że się jest bardziej skutecznym. Między innymi choćby to, że nie zawsze na przykład zaburzenia czakry powodują, że człowiek źle się czuje i odcięty jest od światła. I są takie sytuacje, gdzie na przykład pokazywał mi to Bruce Moen na warsztatach i mówi tak: "Patrz, są ludzie, którzy się boją i pokrywają się czernidłem." On nazwał czernidłem taką substancję, która otacza całe ciało, która wygląda jak czarne. Jest bardzo piekąca, ona piecze. I teraz wykrył, że to czernidło, jak każdy twór myślowy, potrafi zmienić miejsce, w którym jest, a więc może zniknąć po prostu przy tym człowieku i pojawić się całkiem gdzieś indziej. W ten sposób uwalnia na przykład osobę od tej palącej, piekącej i bardzo męczącej substancji, która do niego przywarła. Forma i kształty wizualne strachu, które sobie człowiek w siebie wklejał i na przykład nie było tylko przyczyną zaburzenia energetyczne, ale były różne dziwne twory myślowe, które dodatkowo na człowieku są naklejane, które się przesuwają po prostu przy pomocy myśli. I teraz wiadomo, że będziesz na różnych poziomach różnie działał i różnie będziesz z różnymi problemami się stykasz. Ja tylko ci mówię, że zawsze się dobrze dowiedzisz pewnej rzeczy, bo jesteś jeszcze skuteczniejszy niż-
[10:40] - Nie mam tych zdolności jak ty. Nie mogę wyjść, zobaczyć jak to wygląda, tak? Coś zrobić i obserwować jak to wygląda naprawdę w ciele energetycznym. Ja nie jestem w stanie takiego zrobić. Pojęcie o tym coś innego. To, co tłumaczę swoim klientom. Oni mnie też pytają, w jaki sposób to robię. Ja ci opowiem, jak ja im odpowiadam. Zawsze mówię im tak, że: moją pomocą jest moje anioły, które jest przy mnie i wasze anioły, które jest przy was. O waszym stanie pytam o swoje anioły.
Ten anioł mój pyta waszego anioła. Dostaje informację od niego i później wraca mnie. Widzisz, to jest całkiem inna historia, bo każdego człowieka jest anioł. Nawet ono jest pasywne, nie bierze jakiegoś czynnego udziału. On ma całkowitą informację o nas, o naszym stanie fizycznym, psychicznym, emocjonalnym. Jeśli ja współpracuję ze swoimi aniołami, to dla mnie nie ma problema ich poprosić o informację o was i tą informację dostaję.
[11:27] - A jeszcze mam do ciebie powiedzieć coś o tej różdżce, o tym wahadełku, bo z tego, co wiem, wahadełko jest bardzo popularnym narzędziem.
[11:34] - Tak.
[11:34] - Jest czymś jak gdyby ominięciem świadomego wglądu w te zjawiska niefizyczne. Po prostu zwalamy gdzieś na jakieś bloki naszej świadomości odpowiedzialność, a my tylko sobie życzymy. Tak jakbyś był tylko koroną czy tą częścią nadrzędną twojej świadomości mówi: ja chcę, żeby się stało. I wahadełko właśnie temu służy. Bo ty wahasz sobie, odczytujesz i gdzieś tam z tyłu, za twoimi plecami się rozgrywa cała rzecz, całe zjawisko.
[11:58] - Dlatego cały czas chcę pozbyć się wahadełka.
[12:00] - Powiedz mi, jak byś chciał komuś doradzić, żeby wahadełko się nauczyć? Na co ma zwracać uwagę? Jak to się wprawia te wahadełko w ruch? Z własnego doświadczenia byś coś powiedział.
[12:08] - Przede wszystkim traktować wahadełko jak młotek. Nie dawać wahadełku dużej jakby władzy albo wyjątkowości. Widzisz, większość ludzi rozmawia o wahadełko jak coś. O moje wahadełko. Czy moje wahadełko jest takie? A mam takie inne wahadełko. Mam kryształowe. Mam takie inne szkoły różnych używanie i sposobów używania. Ja traktuję wahadełka. Mam najtańsze wahadełko na świecie.
Kupiona w zestawie z książką wahadełkowania. Wahadełko traktuję jak zwykły młotek. Nie daję mu niczego. Ni władzy, ni siły, ni wyjątkowości. Niczego. To znaczy-
[12:36] - Nie modlisz się do wahadełka? Nie świecisz mu świeczek?
[12:39] - Nie. Traktuję go jak długopis. Modlisz się do długopisu? Chcesz napisać to, nie przywiązujesz to długopisu, który pisze, a przywiązujesz to myślą, które u Ciebie powstaje, tak? Tak вот czym mniej będziesz zwracać uwagę na wahadełko, tym będzie lepiej. Czym mniej będziesz próbował w jakiś sposób zrozumieć to wahadełko i dlaczego ono w ten sposób reaguje też lepiej. Bo widzisz, wahadełko używam dla rozmowy z Bogiem. Może to dziwne brzmi. To jest tak jak pismo automatyczne. Ludzie biorą długopis, siadają i coś im przychodzi do głowy.
Oni to zapisują. Wiesz o tym. Znasz to. Tak вот wahadełka to jest jak długopis dla mnie. Tylko on w inny sposób pisze. On pisze dla mnie na przykład w cyfrach, w procentach. On pisze tak, nie. Ma tylko dwie odpowiedzi. Tak jak w komputerze. Jedynka.
Zero. Tak. Tak вот cała rozmowa polega na zadawaniu odpowiednich pytań, na które ta osoba, z którą rozmawiam, może odpowiedzieć tak czy nie. Jeśli zadaję dobre pytania, to dostaję dobre odpowiedzi, a czasami nie da się w ogóle w nijaki sposób degradujący. Nie da się zadać tego pytania, na które jest tylko taka odpowiedź tak czy nie. I wtedy nic nie skorzystamy.
[13:37] - Ale czekaj, jak czujesz to, jak koncentrujesz na nim uwagę, obserwujesz je? Jak to je wprawia w ruch?
[13:42] - Energia, która przecieka z mojej ręki.
[13:44] - Ale co się dzieje z twoją uwagą? Jak koncentrujesz się na pytaniu? W lewo? W prawo? Jesteś pewien tego?
[13:49] - Po tylu latach nie koncentruję się w ogóle na pytaniach.
[13:51] - Znaczy zaprogramowałeś się.
[13:52] - Jest jakby pakiet pytań, który jest w głowie gotowy. On zawsze jest gotowy, bo powtarzamy go codziennie wiele razy z wieloma klientami i tak biorę wahadełko, ono samo wie. To przechodzi przez wszystkie pytania bez zastanawiania się.
[14:04] - Jakie rady byś dał początkującym wahadlarzom?
[14:07] - Szczerze powiedziawszy, nadal uważam, że ja jestem początkującym. Jakie rady dać? Bo ja swoim wahadłem nie mogę powiedzieć nic. To jest kawałek metalu na sznurku. Nic więcej. I ja wahadłem nie leczę. Moje wahadło jest tylko moim długopisem. Nic więcej. Nie wiem, jak człowieku poradzić, w jaki sposób korzystać z długopisu.
[14:24] - Czy możesz zrobić na przykład dziurki długopisem?
[14:28] - Dokładnie.
[14:29] - Masz do dyspozycji kawał metalu. Możesz też nim jeździć komuś po żebrach i powodować w nim zmiany. Zetknąłeś się z jakimiś innymi formami tej terapii niezwykłej. Coś takiego jak na przykład ustawienia helingorowskie?
[14:41] - Tak.
[14:42] - I brałeś w tym kiedyś udział?
[14:43] - Nie, nie brałem. Miałem dużo pacjentów, które byli po tych ustawieniach i ja ich po tych ustawieniach musiał ponownie ustawiać.
[14:49] - Mam na myśli brać samemu udział w ustawieniach.
[14:52] - Nie, nie brałem.
[14:52] - Nie żeby zastanawiać się nad skutkami czy efektami takiego ustawienia. Wiesz, że na przykład w Niemczech prowadzone są eksperymenty i przy pomocy ustawień decydowano się, w którą stronę autostrada powinna lecieć?
[15:03] - O nie. Nic tego nie znam.
[15:06] - Jest bardzo dużo różnego rodzaju form terapii i wpływania na te ciała i na te relacje, i na tą zawartość tego poczta mentalnego. Ja osobiście brałem wielokrotnie udział w tych ustawieniach helingorowskich. Widziałem, co się dzieje, bo byłem zainteresowany tymi zakulisowymi procesami i tam na przykład ciała niefizyczne furkoczą, latają dookoła, dotykają się, przemieniają, wpływają na siebie. A więc to wszystko rzeczywiście działa na różnych płaszczyznach. Przy pomocy różnych form terapii można dokonywać zmian. Tajemnica oczywiście polega na tym, żeby być tylko skutecznym. Mam nadzieję, że nim jesteś i że będziesz dzielnie walczył o dobrobyt i zadowolenie ludzi. Życzę Ci powodzenia.
[15:39] - Powiedziałem, że spróbuję na twojej żonie.
[15:41] - Wyślę zdjęcie, a będziesz tam coś rozrabiał i-
[15:43] - Widzisz, nie mogę z tobą umawiać się na przykład, że będę pracować o konkretnej godzinie, bo nie pracuję o konkretnej godzinie. Pracuję, kiedy mam ochotę i ile mam ochotę.
[15:51] - Ale wiesz, że jak zaczną się meble przewracać, to wkroczę do akcji.
[15:54] - Nie, nic nie będzie. W tym ta rzecz to większość. Dla większości ludzi wydaje się, że nic nie wiem. Ja ci powiem prostą rzecz. Moja żona po dziesięciu lat uważa, że ja nic nie robię.
[16:02] - No bo leni jesteś.
[16:03] - Bo jestem. Bo moja praca tak wygląda. Ja siedzę i-
[16:05] - Musiałbyś iść do kopalni, porobił trochę dziur, woził kamienie na taczkach.
[16:10] - Tylko widzisz, jak patrzę na to, co ty, jak ty pracujesz, tyle pracy wkładasz w to. Kiedy ja pracuję, to, to jest takie siedzenie może pół godziny w ciszy, w samotności i patrzenia przed siebie. I na tym to wszystko polega. Nic nie robię, nie rozmawiam, nie modlę się, nie tańczę, nie bębnię, gapi się przed sobą i wszystko dzieje się w głowie.
[16:28] - Jak na przykład będziesz się szykował bardziej do tej reperatury energetycznej mojej żony, daj mi znać, a ja sobie szybko skoczę do łóżeczka i będę starał się obserwować ciebie. Nic nie będę robił. Będę obserwował, czy zarejestruję coś, bo ty powinnaś tu gdzieś latać między cieniami.
[16:41] - Zrobię dla ciebie. Bo ja tak umawiam się tak, że jak wyślesz mi zdjęcia, żebyś zdjęcie i nazwiska, to umawiam się, że każdego dnia o 11 godzinie będę z nią pracować.
[16:49] - Ona jest w pracy.
[16:50] - No.
[16:51] - Może to może być niedobrze, bo może-
[16:53] - Nie, wszystko mnie jedno.
[16:54] - No ale jej może nie być jedno.
[16:55] - Nie, mnie też nie będzie nic jej. Ja na nic nie patrzę. Zbyszku, nie jest to tak. Bo jeszcze jedną rzecz, którą chciałbym ci opowiedzieć, który może dla ciebie jakieś światło rzuci na to. Bo wiesz, moja praca w większości wypadków polega na zmianie określonych energii w człowieku z określonych żywiołów, tak? Na przykład u człowieka dominuje w momencie tym ogień albo powietrze. Ja wymieniam to na ziemię albo na wodę. To jest wymiana żywiołu. Nic człowiek nie czuje w tym momencie. No jakość energii zmienia się po prostu na jakieś częstotliwości.
Tej energii zmieniają się w tym momencie i w późniejszym czasie to zaczyna dawać efekt. Dlatego efekt nie jest natychmiastowy. Efekt jest po dwóch, po trzech dniach, po czterech dniach. Tylko chciałbym ci powiedzieć tak, że czasami jak robię coś i przekonany jestem, że to trzeba dać to, to, to, ten żywioł tutaj, a ten żywioł tam, a ten żywioł tam, a później sprawdzam i okazuje się, że to wszystko jest inaczej dane, to wiem, że to jestem cały czas prowadzony. Cały czas jestem obserwowany. Istoty, z którymi pracuję, poprawią każdy mój błąd.
[17:49] - Dlaczego trochę zatroskany jestem? Bo ja nie jestem w stanie prawdopodobnie wam towarzyszyć na tyle, żeby wizualizować i postrzec. Bo co innego wahadełko, a co innego zobaczyć jeszcze własnym wewnętrznym wzrokiem.Więc jak ona będzie pracować, ona będzie biegać tam gdzieś po tych piętrach, to ja jej nie złapię wzrokiem. Nie będę mógł tego zobaczyć.
[18:06] - Która godzina ci pasuje?
[18:07] - Ona musiałaby być po prostu w domu.
[18:09] - No dobrze.
[18:09] - To teraz jest tylko pytanie, o co nam chodzi. Czy chcemy, żeby działało, czy chcemy to podglądać? Ja chcę to, co jest ważniejsze.
[18:15] - Jeszcze raz.
[18:16] - Żeby-
[18:17] - Zobacz. No widzisz, to jest taka jedna rzecz, która jest, którą ja ci cały czas próbuję wytłumaczyć. Jestem człowiekiem, który pracuje na kogoś. Ja nazywam to: pracuję w firmie Boga. Tak jak ona tam biega w swojej firmie, ja biegam w swojej firmie. Pracuję na kogoś, mam szefa. Dlatego to, co ja robię, to jest ustawione zasady firmy. Ja tam szczerze powiedziawszy nie mam dużo do powiedzenia. Dziewięćdziesiąt procent mojej pracy wykonują oni. Szczerze powiedziawszy, moim zadaniem tylko wskazać palcem na osobę, której, z którą będę pracować, z którym, która nie może wprowadzić zmiany.
Na przykład to dziwne brzmi może. Szczerze powiedziawszy zawsze robię to samo. Nieważne, jakie ludzie będą mieli problemy. Celem jest jedno: dać jak najwięcej światła. To jest jedyna zasada. I zawsze tylko to robię. Próbuję człowieka połączyć z Bogiem i efektem jest wibracje duszy tego człowieka, który zmieniające. Jeśli wibracje duszy zaczynają rosnąć, to znaczy jest efekt. Jeśli wibracje duszy nie rosną, to efekty nie ma. Ogromna ilość paskudztw, który jest obok nas.
Nie rozmawiamy o tym, a to jest naprawdę ogromna ilość rzeczy, które rujnują nam życie. Świadomych, nieświadomych istot, pasażytów takich półprzytomnych istot i tak dalej. Dusz ludzi nieżyjących naprawdę jest-
[19:20] - A wiesz jak jest z tymi nieprzytomnymi? Jak to się dzieje? Co to jest?
[19:23] - Nie.
[19:23] - A to jest ciekawe zagadnienie, bo jak na przykład ty śpisz w nocy i masz sen-
[19:27] - Tak.
[19:28] - Ty to mówisz dusza. Powiedzmy, że ta twoja dusza sobie tam lata po tym śnie i ona jest właśnie taka półprzytomna. Dlatego te sny są takie, no powiedzmy, głupawe wręcz, bo są mało uświadamiane, są takie tępe. I gdy takie śpiące ciało się spotyka, to on tym kolej ledwo reaguje. On jest po prostu jak maszyna, jak dziecko pięcioletnie. I w ten sposób właśnie wygląda nasze śpiące ciało. A bardzo często tak jest, że po śmierci ludzie z jakiegoś powodu, jak mają blokady, oni rozdzielają się, rozdzielają swoje ciało astralne od mentalnego i to astralne się szwęda samo. Ono po prostu realizuje tylko to coś, co ten podmiot sobie wyobraża albo myśli. I właśnie te cienie, te porzucone ciała astralne stanowią problem. Bo one, one po prostu mogą dokuczać.
One są, one są po prostu bezmyślne, bezmyślne maszyny. I myśmy wykryli, że bardzo dobrze jest tu znowuż łączyć te podmioty z tymi zagubionymi ciałami swoimi. I nazywaliśmy to odzyskiwaniem zagubionych aspektów. To znaczy, jeżeli masz jakąś tam traumę i śni ci się, że spadłeś z przepaści, bardzo często jaźń znajduje się na przykład u siebie w domu, ale jej ciało astralne spada tam i siedzi nad tą przepaścią i tam czeka dla osoby, które ją postrzegą zobaczą, że widzą samobójcę albo się wystraszą, czy ducha zobaczą. Terapia polegała, by takiej osoby zmarłej na tym, by to ciało, które jak gdyby śni tą tragedię połączyć znowuż z podmiotem, żeby nastąpiło tak zwane wybaczenie sobie czy zaakceptowanie tego zjawiska, tego ducha.
[20:46] - Pięknie to wytłumaczyłeś.
[20:47] - Połączysz ich, to jego ciało astralne przestanie straszyć, a on przestanie jęczeć, że się zdarzyło to, ta straszna rzecz.
[20:53] - Dobrze, a powiedz mi, a co nas opętuje? Bo widzisz, w większości wypadków długi czas zajmował się ludźmi opętanymi. Ludźmi, w których wewnątrz których przebywały dusze ludzi nieżyjących. No tak to mówiąc.
[21:03] - No zgadza się.
[21:04] - No i jak to widzisz wtedy?
[21:05] - Sam sprawdzałem ze znajomymi nawet. Bo udawało nam się w siebie wchodzić i obserwowaliśmy, jakie na przykład następuje zaburzenie woli, co się dzieje, gdzie. I to właśnie zabawa polega na tym, że każdy opętuje się sam. Jest coś takiego, że ta jaźń, o której mówiliśmy, ten rdzeń świadomości-
[21:20] - Tak.
[21:20] - To jest w zasadzie jak gdyby tylko coś, co przypomina samą świadomość. Tam nie ma myślenia, nie ma analizy, nie ma ruchu i spostrzeżeń. To coś dopiero się dzieje w momencie, gdy połączone jest z ciałami subtelnymi. Tak jakby na przykład ciało mentalne umożliwiło nam myślenie. Ciało astralne umożliwia nam odczuwanie i wykonywanie jak gdyby już ruchu w przestrzeni.
[21:38] - Mhm.
[21:39] - I teraz, jeżeli nastąpi zaburzenie tego związku jaźni a ciała przerwany ten połączenie zostaje. Automatycznie brakuje ci tej umiejętności, za którą stoi dane ciało. Jeżeli ja cię na przykład oddzielę cię od ciała mentalnego, ty stracisz świadomość siebie jako podmiotu. Nie będziesz wiedział, jak się nazywasz, nie będziesz wiedział, co robisz. Pozostanie ci tylko świadomość, która może myśleć, ale nie ma treści. Nie ma twardego dysku do dyspozycji jak komputer. Te wszystkie istoty, które w nas wnikają, one chcąco lub niechcąco nawet są w stanie spowodować zaburzenie relacji wszystkich ciał razem do kupy. Ale to my zawsze my to robimy, my się rozdzielamy. Co prawda przyczyna jest z zewnątrz, ale my się rozdzielamy, a więc my się opętujemy sami. I teraz problem jest w tym, żeby takiego kogoś, powiedzmy, połączyć go znowuż z tymi swoimi ciałami, żeby był w pełni swojego umysłu.
[22:24] - No Słyszku, zobacz, no to jesteś twórcą gotowej terapii. Dlaczego, kurczę, nie próbujesz to rozwinąć? Bo przecież, powiedziawszy w ten sposób można było na przykład leczyć ludzi psychicznie chorych.
[22:34] - No wiesz, ja nie mówię ci, że, że nie. Ja tylko ci mówię, co ja sobie cały czas ustalam, bo temu służą właśnie nasze audycje.
[22:41] - Podejście bardzo prawdziwe i szczerze powiedziawszy, widzisz, to jest podejście z patrzenia jakby z zewnątrz na ten problem. Wchodzisz jakby w to i widzisz po prostu, jak to wygląda.
[22:50] - I teraz wracając jeszcze do tego opętania, opowiadam z pozycji opętującego i opętanego. Też wielokrotnie na przykład jak do kogoś podchodzę i ktoś ma problemy, ja mu jak gdyby robię taki wakuum i wysysam w siebie tą jego istotę, która w nim jest. Wielokrotnie jak gdyby wciągałem w siebie jakieś tam na przykład duchy. Ja tam jakoś sobie z tym radzę, to trochę tam może czasami piec, czasami jest jakiś tam dialog wewnętrzny z nim prowadzę, ale sobie radzę. I w ten sposób wyciągałem z ludzi w nich te byty. Ja po prostu w siebie wciągałem.
[23:16] - Wiesz co, no jesteś odważny chłop.
[23:18] - Ale nie, lećmy teraz dalej. Bo chodzi cały czas o to, jak się odczuwa, jak się samemu jest agresorem i jak to jest, gdy w nas jakiś agresor tkwi, prawda? To w większości wypadku trzeba powiedzieć po prostu nikt nie wie, co jest, czego przyczyną. I jeżeli na przykład w nas pojawi się jakaś istota, to w zależności jeszcze od tego, w której gęstości w nas tkwi, nikt nie zdaje sobie sprawy, jakie są tego następstwa. Nawet najbardziej rozszczepiony gościu, który w nas się środek wsadzi. On nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie są konsekwencje tego, ponieważ w małych wypadkach on jest w stanie utożsamić się myślowo z tą osobą, w której jest. Oni sobie nie zdają po prostu z tego sprawy. A bardzo łatwo jest kogoś zassać w siebie istotę lub byt jakiś albo jakiś jego element lub część, która będzie powodowała również zaburzenia.I teraz wyobraź sobie taki eksperyment. Mój kolega robił ćwiczenie, był na zlocie, jest Niemcem i nie rozumiał za bardzo, co ludzie do siebie mówią. A więc wyobraził sobie, że bierze moją głowę i wtyka na swoją.
Nie powiedział mi o tym, jakie tego były następstwa. Obudziłem się w nocy, odzyskałem świadomość poza ciałem i wiesz co? Wciągnęło mnie w jego ciało tak jak w moje własne. A więc to jego wyobrażenie, że ma moją głowę. To wystarczyło, żeby moja jaźń skorzystała jak gdyby z tego, z tego tworu myślowego. Ja tam po prostu u niego siedziałem i zasnąłem u niego. Ale wiesz, co się działo? Trzy osoby powiedziały następnego rana, że widziały Wolfganga z moją głową. Jego ciało było całe, a moja głowa. Teraz sobie wyobraź, jakie następstwa tego mogą być w momencie, jeżeli my kogoś ściągamy.
Ciekawe są momenty, kiedy ktoś w nas wnika. Okoliczności, w których ktoś w nas wchodzi lub nas opęta. Tu zaczyna się zabawa, bo trzeba po prostu tego dopuścić. Mój kolega to zrobił, że sobie ułożył moją głowę, nie wiedząc o tym, że automatycznie mnie w niego wciągnie. Ja u niego i w jego środku, jak gdyby moją jaźnią zasnąłem. Teraz sobie wyobraź, ty widzisz ludzi, którzy wspominają sobie swoje przeszłe zdarzenia. Wyobrażają sobie swoich zmarłych, żywych. Ile rzeczy oni mogą w siebie zassać? Bo oni zasysają w siebie różne twory myślowe, różne myślokształty. Przywoływują te części osobowe ludzi, znaczy ciała niefizyczne, które w ich towarzystwie i okolicy krążą.
No, konsekwencje są tego niesamowite. I teraz wyobraź sobie, ile powodów może być, żeby w nas coś wlazło. W ustawieniach hellingeroskich ja często widziałem, że osoby, które się utożsamiały z jakąś rolą, przyjmowały na siebie jakąś osobę. W nie właśnie w tym momencie wpadały myślokształty tych osób. A więc połączenie pracowało przy pomocy myślokształtów.
[25:34] - Ja zawsze próbuję wszystko uprościć. Ty opowiadasz to widać, że wszystko to jest tak skomplikowane. Jest tyle wątków dodatkowych, których trzeba mieć świadomość, że coś takiego dzieje się tak. A ja na przykład niczego takiego nie widzę. Dlatego jakby stwarzam sobie takie proste modele, na jakiej zasadzie to działa, bo nie mam tej świadomości tego, wszystkich tych drobiazgów albo wszystkich tych dodatkowych jakichś rzeczy po drodze, które powstają. I nawet nie wiem, czy, czy wiedzieć tak dużo, czy to jest łatwo, bo wtedy we wszystkim łatwo pogubić se. Wtedy nie wiesz, co tak naprawdę zrobić.
[26:05] - Jak wchodzisz w nowy pojazd, uczysz się na samochodzie. Na początku masakra jest.
[26:09] - Tak, zgadzam się.
[26:10] - A później jak stary szatan jeździsz za pół roku i się cieszysz, że szybujesz do przodu. A więc od przybytku głowa raczej nie boli, tylko-
[26:17] - Długie lata ćwiczyłem na to, żeby nauczyć się to widzieć tak jak ty. Ćwiczyłem, medytowałem. Widzisz, jeździłem na odosobnienie, kursy. Siedziałem w tej medytacji i szczerze powiedziawszy nic mi z tego nie wyszło. Cały czas czekam na to, kiedy nie będę musiał używać wahadełka przy wszystkim. Kiedy będę widział to tak w jakiś sposób podobny do ciebie. Widzisz to też jakby cały czas opisujesz mnie. No na razie nic z tego nie wyszło. Zawsze mówiłem o sobie, że jestem ślepy, głuchy i niemy. To znaczy nie widzę niczego, nie słyszę niczego.
Próbowałem sobie z tym poradzić i jakoś nie bardzo mnie wychodziło. Także tak słucham ciebie i myślę, że tak naprawdę masz tysiąc razy więcej informacji niż ja.
[26:50] - Ale zwróć uwagę, że ja nie zajmuję się pomaganiem. Ja jedynie rejestruję zjawisko, jakie jest. Ja nie uważam też, że musiało być to bardziej wydajne, bo bezpośrednia percepcja i postrzeganie tych zjawisk wcale nie powoduje, że będziesz wydajniejszy, że będziesz celniej pracował. Bo w zasadzie nawet ci przeszkodzi to, bo-
[27:07] - Też tak mi powiedz. Mówię, że bardziej w tym bym pogubił się, albo sama ta ciekawość tego wszystkiego byłaby ważniejsza niż samo co robienie.
[27:14] - Poza tym wiesz, co się jeszcze dzieje? W momencie, jeżeli ty zwalasz na swojego opiekuna podstawowe rzeczy, wykonywanie pewnych zadań, ty umywasz od tego ręce i nie uczestniczysz w tym. A sama świadomość tych zjawisk i pamiętanie o nich powoduje, że ty bierzesz w nich udział. I teraz ja nie znam nikogo, kto by świadomie mógł przeprowadzać tak sprawnie operacje jak na przykład ta osoba, która jest wyćwiczona i nie wie o tym, a na przykład steruje to przy pomocy wahadełka. Dlatego w tym wypadku ja bym był, podejrzewam, o wiele mniej skuteczny. Ja bym na przykład w niektórych sytuacjach tylko mógł pomagać, ale całościowo ja nie będę miał wglądu. Wiesz co, to jest tak jak w podróżach mentalnych, wyobrażeniowych. Można dotrzeć do zmarłego bardzo łatwo, jak się wykorzystuje te nieświadome procesy i mechanizmy. Ale jeżeli świadomie chcesz wyjść z ciała i mówisz „ja chcę do zmarłego dolecieć”, to nie trafisz na tego zmarłego. Ale wyobrażając sobie tylko, że dolecisz do tej i tej osoby, ta twoja część sama dolatuje, bo ona jak gdyby korzysta ze zdalnego sterowania z przestrzeni w kosmosie, które ją jak gdyby kieruje do tego miejsca, w którym ty chcesz dolecieć.
I w tym momencie im więcej świadomości, tym mniej się celnie trafia. Ciekawy na pewno byłeś całe życie jak to działa i dlaczego to w ogóle tak się dzieje.
[28:17] - Na pewno. Tylko szczerze powiedziawszy widzisz, tak jak powiedziałem, że zrezygnowałem już dawno z pytań, bo nie miałem możliwości tego dostrzec, zauważyć i nie miałem kogo zapytać. Dlatego szczerze powiedziawszy dla mnie jesteś bardzo ciekawym, bardzo ciekawą dokładnie możliwością, увидеть swoją pracę z zewnątrz, jak ona wygląda.
[28:33] - Prawdopodobnie większość słuchaczy zastanawia się, o czym my mówimy. Skąd się biorą te poziomy, te warstwy. Tak akurat się składa, że to są stany świadomości człowieka, a więc poruszane są w tych planach te najważniejsze zagadnienia związane z emocjami, myśleniem i rozumem człowieka. Coś, co przypomina trochę kawały, ale jednocześnie jest jak gdyby nowszą jej formą. Protestować lub się sprzeciwiać naszym wypowiedziom, bo one, ponieważ one odnoszą się do tych najważniejszych części czy funkcji umysłu. Zastanawiającą rzeczą jest, skąd my te warstwy bierzemy, skąd są te ciała i czym one są. Miejmy nadzieję, że będziemy przeprowadzać częściej rozmowy w tym temacie i poruszymy najważniejsze kwestie. Co zrobić, żeby te ciała znaleźć, jak je rozpoznać i jak zdobyć dowody na to, że one istnieją? To już będzie kwestią następnej audycji, więc serdecznie zapraszam na następne i zalecam odrobinę cierpliwości. Czas nasz dobiega końca, jak za każdym razem.
W związku z tym żegnam cię Aleksandrze. Dziękuję ci za udział w audycji.
[29:33] - Dziękuję ci Zbyszku za miło spędzony czas. Żegnam wszystkich.
[29:36] - Na tym byłby chyba już koniec i spotykamy się ponownie za tydzień. Do usłyszenia. Zapraszamy do odwiedzenia strony naszego dzisiejszego gościa pod adresem www.alexanderdyev.pl. Pisane przez y i v. www.alexanderdyev.pl. Całokształt jego wysiłków można również zobaczyć i ocenić na stronie www.szkołaaniołów.pl. Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl. Archiwalne odcinki audycji „Rozmowy poza ciałem” znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.radioparanormalium.pl, a także na forum Portalu Infra pod adresem www.paranormalne.eu.