[00:02] - Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów zaświatów. Do cna źli ludzie. Krwawy podwieczorek. Witam was w nowej audycji Radia Paranormalium. Nazywam się Persefona i będę zapoznawać was z sylwetkami najniebezpieczniejszych seryjnych morderców we współczesnej historii świata. Kim byli? Co sprowadziło ich na drogę zła? Musicie mi wybaczyć, ponieważ dziś nie czuję się najlepiej, ale zobowiązałam się do tego, że audycja będzie miała miejsce co dwa tygodnie, dlatego też nagrywam. Dzisiaj, tak jak obiecałam, zapoznacie się z sylwetką jednego z najniebezpieczniejszych, najbardziej krwawych i najinteligentniejszych morderców, jacy chodzili po naszej Ziemi. Ten morderca jest dla mnie bardzo specyficzną postacią, ponieważ bardzo mnie zaskakuje jego postać — z jednej strony jest osobą bardzo inteligentną, która podążała ścieżką wykształcenia, a z drugiej strony dopuszczał się rzeczy, które w pewien sposób są niepojęte, ponieważ jego zbrodnie były niezwykle krwawe.
Oczywiście mowa o Theodorze Robercie Bundym, który urodził się 24 listopada 1946 roku w Burlington w stanie Vermont. Jeżeli chodzi o jego postać, przez specjalistów zajmujących się seryjnymi mordercami jest uważany za najgroźniejszego zabójcę w historii Stanów Zjednoczonych. Bardzo ciekawe jest również to, że udało mu się w trakcie swojej działalności zmylić najbliższych przyjaciół, jak i swoją rodzinę. Nikt z jego najbliższych osób nie podejrzewał go o to, czego dokonywał. Kiedy Ted Bundy został aresztowany, jego przyjaciele byli tak bardzo zaskoczeni, ponieważ kiedy jeszcze trwały poszukiwania, żartowali: „Ha, ha, może tym facetem, o którym mówią w mediach, jest właśnie Ted?”. Kiedy okazało się, że to jest właśnie Ted, ci ludzie byli w szoku. Będę o tym jeszcze mówić. Natomiast przyjrzyjmy się, jak to wszystko się zaczęło. Siądźcie wygodnie. Przenosimy się do 1946 roku.
Młoda, dwudziestokilkuletnia Louise zachodzi w ciążę i rodzi synka w domu samotnej matki. Mieszka tam przez trzy miesiące, po czym wraca do rodziców do Filadelfii. Eleanor nie chce ujawnić faktu, że Ted jest jej własnym synem, ponieważ była samotną matką. To jest okres zaraz po wojnie. Wiadomo, że wtedy mentalność ludzi była troszeczkę inna niż w naszych czasach. W każdym razie wszyscy myślą, że Ted jest synkiem rodziców Eleanor, natomiast ona jest jego starszą siostrą. Młoda dziewczyna przez cztery lata mieszka z rodzicami, po czym przenosi się do stanu Waszyngton, gdzie wychodzi za mąż za wojskowego kucharza Johnny'ego Bundy'ego, który usynawia Teda i daje mu swoje nazwisko. Pewnie zastanowiłby się nad tym, gdyby wiedział, co stanie się w przyszłości, ponieważ w dzisiejszych czasach nazwisko Bundy kojarzy się, o dziwo, nie z Alem, ale właśnie z Tedem. Dorastający Ted był zdolnym uczniem Woodrow Wilson High School. Był aktywnym działaczem Kościoła metodystów.
W ogóle jego rodzina była rodziną wierzącą, co w późniejszym czasie w wywiadzie, który został przeprowadzony z Tedem parę godzin przed jego śmiercią, Ted wspominał i bardzo podkreślał, że w tamtym okresie było to dla niego bardzo ważne. Jeżeli chodzi o szkołę średnią, Ted był bardzo dobrym uczniem, jednak nie wyróżniał się. Koledzy i koleżanki traktowali go dobrze, ale uważali go za swoistego odmieńca. Niemniej nie dokuczano mu z tego względu. Był raczej nieśmiały oraz skryty. I co bardzo ważne, co jest podkreślane przez psychiatrów oraz psychologów badających przypadek Teda Bundy'ego, nie nawiązywał bliskich relacji z innymi dziećmi. Jedyną osobą, która pozostawała autorytetem dla Teda, była osoba, którą uważał za swojego ojca, czyli tak naprawdę jego dziadek. Niestety jednak Ted, mieszkając ze swoją matką i jej mężem, wtedy jeszcze uważając, że jest to jego siostra, nie utrzymywał tak bliskiego kontaktu, jak by chciał, ponieważ jego ojciec mieszkał na drugim końcu kontynentu. Bardzo wiele zmienia się w momencie, kiedy jako nastolatek Ted odkrywa, że tak naprawdę kobieta, z którą mieszka, jego siostra, jest jego matką, natomiast jego rodzice tak naprawdę są jego dziadkami. Konsekwencją tego wydarzenia było to, że Ted stracił zaufanie do swoich najbliższych osób oraz utracił poczucie więzi z nimi.
Mimo tego, że jego matka oraz jej mąż mieli jeszcze kilkoro dzieci, którymi Ted zajmował się na przykład w czasie po szkole, utracił więzi z nimi, wycofał się. Poczuł, że został oszukany i że to jest niesprawiedliwe. Miał bardzo duże poczucie niesprawiedliwości. Zaczynają się konflikty z prawem, przez co w późniejszym okresie miał problemy ze znalezieniem pracy. Ted w ogóle bardzo wcześnie rozpoczął swoją działalność kryminalną, ponieważ było to jeszcze w szkole podstawowej. Początkowo były to drobne kradzieże w sklepach i potem ten kaliber winy i zbrodni rozrastał się. Dwukrotnie został aresztowany, jednak jego rejestr kryminalny uległ w późniejszym okresie zatarciu. W 1996 roku zostaje on przyjęty na uniwersytet w Seattle. W Tedzie zachodzi ogromna odmiana. Staje się czarujący.
Zawsze jest nienagannie ubrany, jest bardzo dobrym studentem i jest bardzo dobrze odbierany przez otoczenie. Warto też wspomnieć, że bardzo intensywnie zajął się nauką języka chińskiego i podjął się też prac w trakcie nauki. Początkowo Był chłopcem na posyłki, później niższym urzędnikiem, jednak nigdy nie utrzymywał się długo na żadnym z tych stanowisk. Niektórzy pracodawcy w tamtym okresie wspominają, że Ted był mało konsekwentny w pracach, które wykonywał. Nie uważano go też za godnego zaufania. Jednak mimo wszystko właśnie na nauce Ted skupiał się najbardziej, co jest też znamienne, ponieważ uważa się, że osoby, które zostają seryjnymi mordercami, bardzo płytko podchodzą do swoich obowiązków, podejmują czynności bardzo powierzchownie. I właśnie takie podejście będzie później znamienne, jeżeli chodzi o proces Teda, i on za to trochę odpokutuje. W szkole utrzymywał wysoką średnią ocen i w 1967 roku zaczyna się związek uczuciowy, który spowodował, że całe życie Teda zmieniło się o 180 stopni. Jeżeli chodzi jeszcze o życie uczelniane Teda. Ted był bardzo lubiany przez wykładowców.
Kobiety uważały, że jest bardzo przystojny i bardzo często zwracały na to uwagę. Jednak przy bliższym poznaniu Teda zauważono, że jest on bardzo płytką osobą. Mimo tego Ted zatrudnił się w linii zaufania dla samobójców. Jedna z jego koleżanek z pracy, co możecie znaleźć, szukając informacji o Tedzie na YouTubie, wspomina, że bardzo dobrze radził sobie w tej pracy. Był świetny w rozmowach telefonicznych, był uważny, cierpliwy. Ciągle siedział nad telefonami i wielokrotnie uratował ludziom życie, co jest bardzo ciekawe, jeżeli chodzi o życie tego seryjnego mordercy. Uważała też, że był naprawdę uroczą osobą. Tutaj jest pewna sprawa, która mnie osobiście niesamowicie zaskoczyła, kiedy po raz pierwszy usłyszałam tą informację, ponieważ Ted bardzo często odprowadzał tą kobietę wieczorami, kiedy kończyli późno pracę do samochodu na parking i na przykład upominał ją, żeby zamykała drzwi, żeby nikt jej nie napadł i bardzo się o nią troszczył. Jak później w audycji dowiecie się, jest to dość kontrowersyjne, jeżeli chodzi o Teda Bundiego. Inny znajomy Teda z czasów studiów wspomina po latach, że Ted Bundy był bardzo charyzmatyczną osobą.
Mężczyzna w tym materiale, z którego czerpałam tą informację, bardzo zazdrościł Tedowi tego, że był przystojny. Uważał też, że Ted był bardzo wygadany, nawet trochę arogancki, ale bezpretensjonalny. Ale wróćmy do historii z dziewczyną. Była to kobieta marzeń Teda. Wyznał jednej ze swoich koleżanek, że jest to jego ideał kobiety. Piękna, bogata, ciemnowłosa, bardzo lubiana. I Ted był w niej bardzo zakochany. Bundy chodził z tą dziewczyną przez rok, jednak po roku znajomości zaczęła mieć wątpliwości co do tego związku, ponieważ uważała, że Ted nie dąży do żadnych celów. Bardzo interesował się polityką, marzył o karierze prawnika, ale nie dążył do niczego konkretnego. I efektem tych przemyśleń było zerwanie, w którym Ted był dosłownie zdruzgotany.
Ted miał prawdziwą obsesję na punkcie swojej dziewczyny. Obsesja ta trwała praktycznie do końca jego życia. Dlaczego? Dowiecie się później. Ponieważ oni do siebie później wrócili, ale w okresie zerwania Ted pisał listy do swojej byłej, ale ona nie była nim konkretnie zainteresowana. Kiedy spotkali się dwa lata później, Ted objawił jej się jako zupełnie nowa osoba. Student prawa, człowiek sukcesu, przyszły prawnik pracujący na rzecz Partii Republikańskiej stanu Waszyngton. Nowa twarz Teda bardzo spodobała się kobiecie i postanowiła ona, że odnowią ich relację. Nowy, lepszy Ted wkrótce oświadcza się swojej dziewczynie, jednak dwa dni potem wycofuje się ze wszystkiego, zrywa zaręczyny oraz wszelki kontakt. Później zwracano uwagę na to, że większość ofiar Teda miała długie, proste włosy z przedziałkiem pośrodku i wyglądały one właśnie jak jego pierwsza narzeczona, na temat której miał obsesję.
W życiu Teda nastał czas, w którym wszystko zaczęło się zmieniać. Badacze jego działalności, psycholodzy, psychiatrzy, dziennikarze dzielą się na kilka obozów, które różnie uważają co do tego, kiedy Ted po raz pierwszy zamordował. Część z nich uważa, że pierwszą zbrodnią Teda było morderstwo 18-letniej dziewczyny, która mieszkała w sąsiedztwie Bundych, kiedy Ted miał 14 lat. Sam Bundy nigdy nie przyznał się do zabójstwa tej dziewczyny, podczas gdy przyznawał się do wielu innych zbrodni. Pierwszą uznaną zbrodnią Teda Bundiego było morderstwo Lindy Ann Healy 1 lutego 1974 roku. Była to studentka Uniwersytetu w Waszyngtonie, która miała wziąć udział w audycji radiowej.Jednak nigdy nie dotarła na miejsce. Nie pojawiła się również na zajęciach oraz nie przyszła na umówione spotkanie ze znajomymi. Zamartwiający się jej zniknięciem przyjaciele zgłosili sprawę na policję. Kiedy badano jej pokój, łóżko było zaścielone, wszystko było w porządku. Jednak kiedy ściągnięto kołdrę, okazało się, że na prześcieradle oraz na spodniej stronie pościeli oraz na materacu odkryto bardzo duże plamy krwi.
Jak łatwo się domyśleć, uważano, że ofiara mogła zostać poważnie ranna lub zabita. Potwierdziło to odnalezienie zakrwawionej koszuli nocnej dziewczyny. Jednak samej Lindy oraz, w wypadku gdyby została zabita, jej ciała przez następne pół roku nie udało się odnaleźć. Kilka lat później znaleziono bezgłowe ciało, które okazało się ciałem Lindy Ann Healy w górach na wschód od Seattle. W trakcie poszukiwania Lindy na kampusie Uniwersytetu Waszyngtońskiego oraz w okolicy zaczęły ginąć kolejne kobiety w bardzo tajemniczych okolicznościach. Między innymi była to 19-letnia Donna Mason, która wybierała się na koncert jazzowy, ale nigdy tam nie dotarła. 18-letnia Susan Rancourt zaginęła, wracając na kampus. 22-letnia Roberta Perks z Uniwersytetu w Oregonie również zaginęła. 23-letnia Brenda Ball. 18-letnia Georgia Hawkins zaginęła, wracając z odwiedzin u swojej koleżanki.
Było to tuż przed końcem roku akademickiego. Wszystkie kobiety miały ciemne włosy z przedziałkiem pośrodku. Były szczupłe, atrakcyjne. Przypominały ukochaną dziewczynę Teda. Ted był bardzo przebiegły. Kobiety znikały bez śladu w biały dzień z miejsc bardzo zaludnionych. Jak to robił? Jak udało mu się zwabić, porwać i zamordować tyle dziewczyn? Otóż zakładał na rękę temblak. Miało to wzbudzać współczucie, ten aspekt opiekuńczości w kobiecie.
Przystojniak potrzebował pomocy. Jako człowiek z miłą aparycją, miłym uśmiechem szybko zdobywał zaufanie kobiet. W środku dnia na przykład udało mu się dzięki właśnie takim sztuczkom uprowadzić oraz zabić dwie kobiety z bardzo zatłoczonej plaży nad jeziorem. Było to miejsce wypoczynkowe, do którego zjeżdżali się ludzie z całej okolicy. Mimo tego Ted podszedł do jednej z tych kobiet i mając właśnie rękę na temblaku w gipsie, poprosił ją o pomoc, żeby pomogła mu zdjąć z dachu samochodu, różnie się podaje, możliwe, że wynika to z tłumaczenia, kajak, łódkę, w każdym razie sprzęt pływacki. I jako że był młodym, przystojnym, o miłej aparycji facetem, kobiety zwykle się zgadzały. I to był dla nich koniec. W późniejszym okresie pojawili się świadkowie, którzy faktycznie widzieli faceta, który właśnie wyglądał w ten sposób, który zaczepiał młode, ciemnowłose kobiety. Niektóre mu odmawiały, jednak znajdowały się niestety chętne. Po pierwszym zabójstwie Bundy wspominał później, że osiągnął coś, co bardzo mu się spodobało.
Była to psychiczna dominacja. Jeżeli słuchaliście mojej poprzedniej audycji, wiecie, że również Ramireza bardzo pociągała psychiczna dominacja. Bundy musi karmić swojego wewnętrznego potwora. Ciągle czuje nienasycenie, a jego ofiary dla policji zapadają się pod ziemię. Jak łatwo się domyśleć, ponieważ Bundy dokonywał swoich porwań w miejscach często uczęszczanych, w miejscach, w których było bardzo dużo ludzi, wkrótce ta zbrodnia musiała się sypnąć. Zdradził go własny tupet, ponieważ świadków było bardzo dużo. Łatwo można było stworzyć profil osoby, która zaczepiała te dziewczyny i dzięki zeznaniom dziewczyn, które były zaczepiane i na przykład odmówiły, w ciągu tygodnia powstał portret pamięciowy. Tutaj właśnie następuje ten żart towarzyski przyjaciół Teda, ponieważ kiedy zaczęto ujawniać w mediach ten portret pamięciowy porywacza, jego znajomi zaczęli sobie żartować, że bardzo podobny do Teda. Jak się okazało, żarciki stały się ciałem. Jednak miła powierzchowność Bundy'ego, to, że był bardzo lubiany, to, że był bardzo przebiegły, spowodowało, że jeden z jego przyjaciół wspomina po latach, że mimo tego, że wiedziano, że podejrzany ma na imię Ted, jeździ Volkswagenem Garbusem, to nikt nie podejrzewał Bundy'ego.
Nikt nie wierzył w to, że to może być Ted. Wszyscy myśleli, że to jakiś po prostu zbieg okoliczności i to nie może być ich kumpel Ted. Jesienią 1974 roku Bundy przenosi się do Utah i zaczyna uczęszczać na uniwersytet w Salt Lake City. W tym samym czasie, kiedy tam się znajduje, zaczynają ginąć dziewczęta z przedmieść. Bundy okazuje się, jak to określili później policjanci, ludzie zajmujący się Jego sprawą. Łowcą doskonałym. Wszystko miał niesamowicie dobrze zaplanowane. Stosował określone metody działania, miał plan, który miał bardzo dużą skuteczność i dzięki temu udawało mu się wodzić policję za nos i unikać przez bardzo długi okres czasu konsekwencji. Niestety dla Bundy'ego w listopadzie 1974 roku popełnia pierwszy błąd. Jest to dość znamienny błąd, ponieważ właśnie przez niego został tak naprawdę skazany.
Ponieważ w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o zbrodnie o charakterze kryminalnym, należy w 100% udowodnić winę osoby, która jest skazywana. I właśnie ta sprawa, o której teraz powiem, spowodowała, że 100% zostało osiągnięte. Młoda dziewczyna, Carol DaRonch, mieszkająca w Salt Lake City, szła do swojego auta i spotkała młodego, przystojnego mężczyznę, który przedstawił się jej jako policjant i poinformował, że ktoś chciał włamać się do jej auta. Zdenerwowana Carol prowadzona została do swojego samochodu, jednak w pewnym momencie zorientowała się, że nie jest to ta droga, tylko idą na tyły sklepu. Kiedy zapytała się policjanta, o co chodzi, on namawia ją, żeby wsiadła do samochodu, ponieważ należało spisać protokoły i inne ważne sprawy związane z tym włamaniem. Kiedy nagle policjant chce założyć jej kajdanki na ręce, dziewczyna odkrywa, bardzo trzeźwo, że coś tutaj jest nie tak, bo przecież to nie ona się włamywała, tylko jakiś przestępca. Wyskakuje z jadącego samochodu i ucieka. Ted jednak jest niezmordowany. Jego demony, które siedzą w jego wnętrzu, nadal żądają krwi i przez kolejne siedem miesięcy w Utah i Kolorado znika kolejne sześć kobiet. 16 sierpnia kończy się dobra passa Teda.
Kiedy krąży po okolicy w swoim słynnym Volkswagenie, zauważa go emerytowany policjant. Zatrzymuje Teda i oskarża o posiadanie skradzionego mienia. Później, kiedy następuje okazanie, Carol rozpoznaje go na zdjęciu, a Ted dostaje 15 lat za próbę jej uprowadzenia. Dzięki wyciągom, które uzyskano z kart bankomatowych, które używał Bundy, policja ustaliła, że przebywał on w tych miejscach, w których znikały kobiety w okresie roku 1975. W efekcie Bundy został również oskarżony o morderstwo. Zaczynają pojawiać się ciała ofiar Teda, między innymi w lesie w Waszyngtonie znaleziono tak zwany Graveyard of Bones, czyli cmentarzysko kości. Były to miejsca, w których odnaleziono fragmenty ciał zaginionych kobiet, które po różnych detalach udawało się zidentyfikować. Co ciekawe, część z nich na przykład nie posiadała głów, ponieważ Bundy, jak później się przyznał, lubił sobie zabrać ze sobą taką pamiątkę. Później udaje się też odnaleźć w innych miejscach ciała. Odnajdują je na przykład turyści, którzy spacerują po górach w pobliżu Salt Lake City.
Udało się ustalić, że większość z nich została uderzona tępym narzędziem w głowę, zgwałcona w sposób standardowy oraz niedozwolony w wielu stanach Ameryki Północnej i również wykorzystana, kiedy już umarła, czyli doszło do aktu nekrofilii. Bundy zostaje przewieziony do więzienia w Kolorado na rozprawę i postanawia, że będzie swoim własnym prawnikiem, ponieważ studiował prawo. Tutaj możemy zauważyć, jak inteligentnym człowiekiem był Ted, ponieważ wiedział, że w momencie, kiedy będzie swoim własnym prawnikiem, bez problemu będzie mógł odwiedzać bibliotekę, która znajdowała się przy budynku sądu. Była to oczywiście biblioteka prawnicza i Ted uważał, że musi z niej korzystać, żeby móc przygotować się do swojego procesu, ponieważ była ona o wiele gorzej strzeżona niż jego cela. W pewnym momencie udało mu się w czerwcu 1977 roku uciec przez okno biblioteki. Udaje się w stronę wzgórz okolicznych.Zmieszany w tłum ludzi na ulicach jest praktycznie nie do wyśledzenia przez policjantów, którzy wkrótce odkrywają jego ucieczkę. Jest bardzo dumny ze swojego wyczynu. Oszukał policję i praktycznie przez tydzień ukrywa się w okolicznych lasach, śpi w opuszczonych chatach i podkrada jedzenie turystom. Ponieważ seryjnych morderców cechuje taki specyficzny rodzaj dumy, również w tym wypadku mamy do czynienia z dość specyficzną sytuacją, ponieważ Ted pewien, że oszukał policję, pewien, że jest ponad wszystkimi, wraca do Aspen, kradnie auto i podobnie jak wspomniany- Już wcześniej przeze mnie, poprzedni bohater mojej audycji, Ramirez Bundy, również ma pecha: jedzie skradzionym samochodem i wpada na blokadę drogową. Oczywiście zostaje złapany i osadzony w areszcie, a potem skierowany do więzienia stanowego.
Jego ochrona zostaje znacznie wzmocniona, ale Tedowi to nie przeszkadza i ponownie planuje możliwość ucieczki. Znamienne dla tego seryjnego mordercy jest to, że praktycznie przez cały okres jego czynnego działania zawsze coś planował. Zawsze miał jakiś pomysł na to, w jaki sposób móc pokombinować, móc coś zrobić, w jakiś sposób dojść do pewnej sytuacji, która coś mu umożliwi. To jest również jeden z ważnych aspektów tego, że Ted Bundy był bardzo inteligentną osobą, a tym samym niesamowicie niebezpieczną. 30 grudnia ma miejsce bardzo znamienne zdarzenie, ponieważ Tedowi Bundy'emu po raz drugi udaje się uciec wymiarowi sprawiedliwości. Jak to się stało? W trakcie swojej odsiadki Bundy bardzo schudł, dzięki czemu z łatwością przecisnął się przez jeden z otworów przy dachu, wszedł na niego i po prostu uciekł. Kiedy policjanci odkryli, że go nie ma, on już był w Chicago. Co ciekawe, sylwestra spędził w jednym z barów w Michigan, a potem autobusem dojechał na Florydę. Co dalej?
Tutaj ponownie ma miejsce ironia losu. Bundy jako Chris Hagen wynajmuje pokój w samym środku kampusu uniwersytetu stanowego. Masakra. Po 18 miesiącach za kratkami ziścił się wreszcie jego plan ośmieszenia wymiaru sprawiedliwości, policji i mógł wreszcie poczuć się wolny. Ale nie wszystko idzie po myśli Teda. Wkrótce odkrywa, że ponieważ znajduje się dość daleko od swojego wcześniejszego miejsca zamieszkania, nie może śledzić w mediach informacji na temat tego, jak bardzo ośmieszył wymiar sprawiedliwości oraz policję, oraz nie ma w mediach informacji na temat pościgu za nim. A on bardzo chciał być w centrum uwagi. Bundy czuje, że jest znowu zwykłym, anonimowym człowiekiem, a nie wielkim, groźnym, złym przestępcą, który morduje kobiety i jest o nim głośno. Bardzo się źle z tym czuje. A co się dzieje, kiedy przestępca źle się czuje?
Budzi się w nim krwiożerczy demon. A ten demon, który teraz obudził się w Tedzie, był jednym z najbardziej niebezpiecznych i krwawych demonów w historii świata. To, co zrobił Ted, przechodzi moje wyobrażenie o zbrodniach innych morderców. Mianowicie 14 stycznia 1978 roku o trzeciej nad ranem młoda studentka Nina Luery wracała do swojego akademika. Nagle w drzwiach minęła się z jakimś kolesiem. Młody, nawet przystojny. Tylko dlaczego miał w ręce jakiś długi przedmiot? Dziwne. Postanowiła, że uda się do zarządcy akademika i zgłosi mu, że był tutaj jakiś facet. Kiedy wyszli razem z zarządcą na korytarz, nagle z pokoju obok wyszła cała zakrwawiona Karen Chandler.
Nie pozostało im nic innego, jak wezwać policję, która po przybyciu odkryła na miejscu masakrę. Dwie osoby zostały zabite, dwie ciężko ranne, ponieważ inna studentka przeszkodziła Bundy'emu w jego zamiarach. Ale dlaczego ja uważam, że to jest takie straszne? Ponieważ to jest po prostu bezczelne. Bundy wszedł bez żadnego problemu do damskiego akademika i dokonał kompletnej masakry na czterech kobietach, z czego dwóm udało się przeżyć. Jedna z kobiet została bardzo ciężko pobita. Została pogryziona, co bardzo pomogło w późniejszym okresie w ustaleniu, że właśnie sprawcą tego zdarzenia był Ted, ponieważ odbicie dentystyczne uzębienia może być z równym powodzeniem wykorzystywane w kryminologii jak badanie linii papilarnych. I właśnie ustalenie tego ugryzienia i porównanie go z odbiciem uzębienia Teda spowodowało, że był to jeden z koronnych dowodów przeciwko niemu. Policja weszła do pokoju pierwszej z ofiar. Zastała tam uduszoną kobietę, na której szyi znajdowała się bardzo ciasno zawinięta pończocha.
Jej czaszka była kompletnie roztrzaskana jakimś narzędziem, a cała kobieta była bardzo ciężko pobita. Kolejna z ofiar leżała po drugiej stronie korytarza. Została również uduszona oraz kompletnie zmasakrowana. Odnaleziono ją leżącą na łóżku z podciągniętym wysoko ubraniem. Została brutalnie zgwałcona, natomiast jej ciało było również ciężko pobite. Wyglądało to tak, jakby agresor władowywał się na niej. Pozostałe dwie wspomniane kobiety zostały bardzo ciężko ranne, ale przeżyły atak. Jak nietrudno się domyśleć, w akademiku wybuchła potworna panika. Około trzy tygodnie po tym zdarzeniu skradziono białego vana z terenu uniwersytetu stanowego i znaleziono go po czterech dniach około 160 kilometrów w miejscowości Lake City. W międzyczasie zaginęła 12-letnia Kimberly, która szła na lekcje WF-u, ale wróciła się, ponieważ czegoś zapomniała.
Świadek widział, jak zagniewany mężczyzna kazał jej wsiadać do białego vana, ale nie reagował, ponieważ uznał, że prawdopodobnie jest to ojciec, który karci córkę i zabiera ją z lekcji, coś w tym stylu. Po prostu nie zdziwił się. Inny świadek zeznał, że widział mężczyznę, który wściekle skręcał z autostrady, krzycząc na swojego pasażera. Jest 15 luty, godzina około wpół do drugiej w nocy. Policjant, który patroluje ulicę, dostrzega dziwnie wyglądającego faceta krążącego na tyłach kompleksu sklepowego w Volkswagenie Garbusie. Usiłuje go zatrzymać, ale kierowca zaczyna uciekać. Po krótkim pościgu udaje się go jednak złapać. Mężczyzna zostaje doprowadzony do aresztu i twierdzi, że ma na imię Ken. Jednak po jakimś czasie przyznaje się, że tak naprawdę jest Tedem Bundy'm. Trudno się domyśleć, że policjanci w małym areszcie byli kompletnie zaskoczeni.
Dosłownie wspominają potem: oniemieli. Ze zdziwienia, że udało im się znaleźć jednego z najbardziej poszukiwanych ludzi w Stanach Zjednoczonych i to przez pościg w celu zweryfikowania tożsamości i dowiedzenia się, dlaczego tajemniczo krąży na tyłach sklepowych. Niemniej to zatrzymanie zapoczątkowało dosłownie cyrk, jaki się ciągnął przez 11 lat i był związany z procesami, jakie zostały wytoczone Bundy'emu o morderstwa, jakich dokonał. Co się działo? Zaraz o tym opowiem. Pierwszym procesem, jaki się odbył w sprawie morderstw dokonanych przez Teda Bundy'ego, był ten dotyczący ataku na akademik. Całość odbywała się w Miami i rozpoczęła się 25 czerwca, a zakończyła około 31 lipca '79 roku. Bundy występował jako swój własny obrońca. Przesłuchiwał również świadków. Decydującymi dowodami w tej sprawie były, jak wspomniałam wcześniej, odlewy zębów porównane do ugryzień na ciele jednej z ofiar oraz zeznania studentki, która zobaczyła Bundy'ego na terenie akademika.
Cały proces zakończył się oskarżeniem i skazaniem Bundy'ego za zabójstwo na karę śmierci. Warto wspomnieć, że również te procesy miały swój oddźwięk w mediach, co spowodowało, że Ted czuł się trochę jak gwiazda. Ale wszystko zmieniło się w następnym procesie. W styczniu 1980 roku, tym razem w Orlando, Ted został oskarżony o zabójstwo 12-letniej dziewczynki. Była to jedna z jego najmłodszych ofiar. Został uznany za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Właśnie te ślady włókien, materiałów i włosów, które odnaleziono w porzuconym vanie, były dowodami przeciwko niemu. Wypowiadał się również świadek, który widział, jak Kimberly była uprowadzana z terenu szkoły przez Teda. I trzeba tutaj powiedzieć, że wyjątkowo Tedowi nie tyle puściły nerwy, co pokazał napady złości i swoją drugą twarz. Jego spojrzenie było bardzo niepokojące, wręcz szalone, czy też niektórzy twierdzili, że niebezpieczne.
W każdym razie Ted również tym razem został skazany i uzyskał kolejny wyrok śmierci za zabójstwo. Ciekawostką jest również to, że tak jak już wspomniany przeze mnie dwa razy wcześniej Ramirez, Ted również cieszył się niezwykłym zainteresowaniem płci pięknej i 9 lutego 1980 roku poślubił współpracowniczkę Carol Ann Boone. Jeżeli chodzi o to zainteresowanie, również po tym, jak został aresztowany, otrzymywał setki listów dziennie i naprawdę zaskarbił sobie uczucia wielu kobiet. Miał niezwykłą rzeszę fanek. Ciekawe jest to, że Bundy otrzymał zgodę na intymne więzienia. Wydaje mi się, że jest to związane z miejscem osadzenia mordercy, ponieważ, jak przypomnę, Ramirez do tej pory nie może utrzymywać intymnych stosunków ze swoją żoną. Natomiast Bundy mógł i w 1982 roku jego żona urodziła mu córeczkę. Jak to jednak w życiu bywa, nie było tutaj pięknie i wspaniale oraz happy end, bo ona rozwiodła się z Bundy'm, a potem wyprowadziła z Florydy oraz zmieniła nazwisko swoje, jak i córki. Prawdopodobnie dotarło do niej, kim jest jej mąż. Jak to w życiu bywa, czasem przekrój.
Morderca. Bywa. Ted Bundy został uznany za winnego zarzucanych mu czynów ponad wszelką wątpliwość. Zanim ogłoszono wyrok, w trakcie jeszcze ciągnącego się procesu, matka Teda prosiła o łaskę dla swojego syna. W swojej mowie końcowej prokurator wykorzystał ten fakt i słusznie, moim zdaniem, zauważył, że podczas momentów, kiedy Ted mordował swoje ofiary, matki tych dziewcząt na pewno błagałyby na kolanach, żeby oszczędził ich dzieci, ale nie miały takiej możliwości. Zasądzenie kary śmierci dla Teda Bundy'ego dało początek ciągnących się latami apelacji. Bundy ciągle przekonywał do swojej niewinności, ponieważ zależało mu, by ciągle był uważany za najistotniejszą osobę. W trakcie osadzenia w stanowym więzieniu Florydy, które jest uważane za jedno z najlepiej zabezpieczonych więzień dla najbardziej niebezpiecznych przestępców, Ted Bundy między innymi miał pomagać w sprawie schwytania mordercy znad Green River. Potem uznano, że on nie tyle co pomógł, ale osobom, które zajmowały się tą sprawą, które też zajmowały się w pewnym sensie sprawą Bundy'ego, pomogło to w poznaniu psychiki działania Teda, a w efekcie też dojścia do tego, jak można rozwiązać zagadki innych zbrodni Bundy'ego, które jeszcze nie zostały naświetlone i poznane. Wkrótce, kiedy miała nastąpić egzekucja Teda Bundy'ego, moim zdaniem osobistym, zaczął się największy cyrk, jaki mógł mieć miejsce.
Między innymi wysłano prośbę do rodzin osób, w przypadku których wiedziano, że Ted Bundy zabił członków tych rodzin, o to, żeby- Napisały prośbę o łaskę dla Teda, a w zamian za to Ted miał ujawnić miejsce, gdzie ich szczątki się znajdują. Oczywiście wszystkie rodziny odmówiły. Zaczyna też przyznawać się do win. Myślał, że to spowoduje, że wyrok zostanie oddalony w czasie, ponieważ zainteresowanie, które w efekcie miało się pojawić, spowodowałoby, że chęć uzyskania informacji przesunęłaby datę egzekucji. Oczywiście nie przyniosło to oczekiwanych przez Bundy'ego rezultatów. Bardzo ciekawym faktem jest, że próbował też zmiękczyć swój wizerunek w mediach. W noc poprzedzającą egzekucję udzielił bardzo ciekawego wywiadu doktorowi Jamesowi Dobsonowi, w którym to wywiadzie przyznawał się do nawrócenia się, żalu za zbrodnie oraz uważał, że całą winę za zaistniałą sytuację, za morderstwa, za zbrodnie ponosi ciężka pornografia, jaką oglądał będąc młodym. Zwraca uwagę w tym wywiadzie również na to, jak brutalne stały się media, jak brutalne stały się filmy i jak plastyczny jest obraz w nich przedstawiany. I muszę powiedzieć, że ten wywiad zrobiony parę godzin przed śmiercią Bundy'ego naprawdę robi duże wrażenie. Bo to, co on tam mówi, szczególnie jeżeli chodzi o sprawę pornografii i wpływu na psychikę młodych ludzi, jest bardzo mądre.
I to jest zaskakujące, że ten człowiek, który dokonał takich strasznych zbrodni, mówi takie słowa. Bardzo wam polecam ten wywiad, jest dostępny w języku polskim. Postaram się go po audycji zamieścić na forum i polecam go obejrzeć, bo naprawdę robi to dość spore wrażenie. Podobno Ted Bundy rozważał odebranie sobie życia, ale nie zrobił tego. Egzekucja miała miejsce 24 stycznia 1989 roku o godzinie 7:06 rano. Ted Bundy został stracony na krześle elektrycznym, które nazywane jest Old Sparky. Oficjalna godzina jego śmierci to 7:16. Stwierdzono u niego zaburzenia psychiczne, takie jak zaburzenie afektywne dwubiegunowe. Stwierdzono również zaburzenia depresyjne. Jednak dla mnie zawsze znamienne dla Teda Bundy'ego będzie to, że był o tyle niebezpieczny, że jego działania były bardzo przemyślane i cechowała go bardzo wysoka inteligencja.
Nazywano go zwierzęciem, ale dla mnie jest to raczej bardziej głębokie. To jeszcze nie koniec, ponieważ parę lat temu pojawiła się informacja, że w więzieniu stanowym na Florydzie, w sali, w której doszło do egzekucji Teda Bundy'ego, straszy jego duch. Jest to bardzo ciekawe, ponieważ informacja ta wyciekła z raportów więziennych i strażnicy pracujący w tym więzieniu masowo się zwalniali. Władze więzienia bardzo dbały o to, żeby te informacje się nie wydostały na zewnątrz, ale jednak wyciekły. Ja osobiście chyba raczej nie chciałabym sprawdzić, czy to prawda, ale może kiedyś ktoś sprawdzi. To jest bardzo ciekawe w sumie, bo skoro tak bardzo zależało mu na ukazaniu swojego ukorzenia, twierdził, że się nawrócił, a jednak jego duch widocznie nie może zaznać spokoju. Jako ciekawostkę na koniec powiem wam, że zachowały się samochody, którymi jeździł Bundy. Na przykład parę lat temu w Muzeum Zbrodni i Kary w Waszyngtonie został wystawiony garbus Teda Bundy'ego. Nie wiem, bo nie pamiętam, czy ten, czy drugi, którym jeździł, znajduje się w jakiejś prywatnej kolekcji artysty popularnego. Tylko nie pamiętam którego.
W każdym razie one są zachowane zupełnie niezmienione i co jakiś czas wypływają na różnych ciekawych amerykańskich wystawach. To tyle, jeżeli chodzi o Teda Bundy'ego. Mam nadzieję, że audycja wam się podobała, ponieważ wiem, że audycja o Ramírezie wam się podobała i jest mi z tego powodu bardzo miło. Mam dla was też niespodziankę. Prawdopodobnie uda mi się przeprowadzić wywiad z osobami, które znały osobiście Karola Kota, czyli krakowskiego wampira, 19-letniego mordercę, jednego z ostatnich skazanych na karę śmierci w PRL-u. Nie wiem, czy audycja o Karolu będzie za dwa tygodnie, czy za miesiąc, ale o Karolu Kocie na pewno będę mówić. No i cóż, do usłyszenia. Jeżeli macie jakieś pytania, wiecie co robić. Pozdrawiam, Persefona. Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów z zaświatów.
Do cna źli ludzie. Krwawy podwieczorek. Audycję przygotowała Persefona dla Radia Paranormalium. Jeśli chcesz o coś zapytać, skontaktuj się ze mną na forum Radia Paranormalium pod adresem radio.paranormalium.pl.
[45:37] - Love and marriage, love and marriage go together like a horse and carriage. This I tell you, brother, you can't have one without the other. Love and marriage, love and marriage, it's an institute you can't disparage. Ask the local gentry, and they will say it's elementary. Try, try, try to separate them. It's an illusion. Try, try, try, and you will only come to this conclusion. Love and marriage, love and marriage go together like a horse and carriage. Dad was told by mother, you can't have one, you can't have none, you can't have one without the other. Try, try, try to separate them.
It's an illusion. Try, try, try, and you will only come to this conclusion. Love and marriage, love and marriage go together like a horse and carriage. Dad was told by mother you can't have one. You can't have none. You can't have one without the other.