[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:12] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień w piątek po północy. Audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. W dwóch radiach. Tak, dwa radia odważyły się emitować tę audycję. Było więcej kiedyś w historii, ale niestety coś nie podpasowało. Można powiedzieć, że prawda zawsze boli. Tymi radiami odważnymi jest Radio Na Fali oraz Radio Paranormalium. Także dziękuję, że mogę dalej nadawać audycję. Tydzień temu były problemy, niestety, w Radiu Na Fali, także nie było audycji w piątek, ale była w niedzielę.
Możecie ściągnąć, możecie wejść także na stronę, aby zobaczyć całe archiwum audycji z przestrzeni ponad dwóch lat. www.teoriachaosu.com albo .com.pl. Może też być i tak, i tak pisane i możecie sobie przesłuchać. W tej chwili jest jakieś 86 audycji do pobrania, przesłuchania. Także polecam. Oczywiście też pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Pozdrawiam was bardzo serdecznie. Dużo się wydarzyło w ostatnim czasie. Nawet bym powiedział, że bardzo dużo. Dzisiaj tematem będzie ekonomia, ale zanim przejdę do głównego tematu, chciałbym powiedzieć o kilku ważnych wydarzeniach z ostatniego tygodnia.
Firma Monsanto. Tak, ta sama Monsanto odpowiedzialna za GMO i wiele różnych substancji. Między innymi z tego, co pamiętam, także chyba wynaleźli DDT, ale mogę się mylić. W każdym razie bardzo ciemne siły stoją za tą firmą. Wyobraźcie sobie, znalazłem newsa, że ta firma ma być nietykalna niedługo. Nietykalna. Tak, nie przesłyszeliście się. Obama ma w tej chwili do podpisania projekt ustawy zapewniającej immunitet dla Monsanto, że absolutnie nikt nie będzie mógł podać do sądu tej firmy. Nawet jeśli wasze dziecko zatruje się super pożywnymi daniami przyrządzonymi właśnie przez Monsanto z nasion GMO, tylko zwierząt. Teraz chyba też ludzi planują do GMO wstawić różne geny.
Absurdalne kompletnie rzeczy. I jeśli nawet wasze pole, macie ekologiczną uprawę, zostanie zapylone w jakiś sposób pyłkami GMO i zostanie wasze pole zanieczyszczone, to wy będziecie musieli Monsanto płacić pieniądze, bo nie będziecie mogli podać już do sądu tej firmy. Ta firma absolutnie będzie nietykalna. To jest news z ostatnich dni, także dziwna sprawa. Z 21 marca akurat. Dzisiaj mamy 22 marca. 23 właściwie. Także bardzo nowy news. W ogóle prawdopodobnie w mediach przemilczany. Kolejny news, już taki ekonomiczny.
Polska pożyczyła 100 miliardów złotych USA, właściwie kupiła obligacje USA. Takie absurdy się dzisiaj zdarzają. Jakby Polska mogła mieć swoje pieniądze, ale powiedzmy, że ma, że sporządza. Nie jest to tak, jak powinno być, że państwo polskie ma tyle pieniędzy, ile potrzeba do wydania ich. Natomiast tutaj wyraźnie ma jeszcze na inwestycje wspomagania oczywiście niedomagającego dolara, który być może też jest planowany na niego atak, ale o tym później jeszcze w audycji. Atak oczywiście globalistów, aby zamienić go na coś innego. Ale tak, 100 miliardów złotych Polska pożyczyła Stanom Zjednoczonym. Niesamowita sprawa. Żeby nie zasmucać wszystkich, że pieniądze emerytów polskich idą na wspomaganie Stanów Zjednoczonych, także news bardzo optymistyczny z jednej strony, z drugiej może niekoniecznie do końca. Powstał nowy polski samochód z Mielca, samochód elektryczny współfinansowany przez Unię Europejską.
Te informacje przeszły przez sito redakcyjne różnych redakcji. To news znaleziony na Onecie. Został ten samochód współfinansowany przez Unię Europejską. Kosztował 20 milionów złotych. Także nieźle. W sumie osiem milionów ten samochód, ale 20 milionów jeszcze jakieś do rzeczy, które były dookoła tego samochodu. Czyli całkiem sporo. Wydaje mi się, że koncerny dużo więcej wydają na projektowanie nowych samochodów. To takie znane duże koncerny, więc może nie są to takie duże pieniądze. Tylko teraz pytanie, czy w ogóle uda im się do masowej produkcji to auto wprowadzić?
Bo to jest najtrudniejsze. Nie jest sztuką zaprojektować i zbudować samochód za osiem milionów złotych, który dosyć ładnie wygląda. Linki podam wam później. Jak będzie audycja do pobrania, będą wszystkie linki podane. Musicie mi uwierzyć, że takie auto jest, ale w linkach będziecie mogli zobaczyć. Zasięg ma 150 kilometrów, 40 koni mechanicznych mocy, maksymalna prędkość 110 kilometrów na godzinę, przyspieszanie do 100 kilometrów w sześć sekund. Także dosyć mocne osiągi. Waga auta 600 kilogramów około. Także całkiem niezłe. I najważniejszy koszt przejechania 100 kilometrów — cztery złote, czyli mniej niż jeden litr paliwa, przeliczając na cenę.
Parametry fenomenalne. Myślę, że jeżeli by się udało masową produkcję wdrożyć, to byłoby to coś. Ale raczej wątpię, żeby coś takiego mogło być w Polsce produkowane na masową skalę. Generalnie Polska została oczyszczona z większości przemysłu i w Polsce zostały niedobitki przemysłu jedynie. To też się wiąże z ekonomią całą, ale dzisiaj nie będzie audycja o tym. „Jeżeli ludzie w kraju rozumieliby naszą bankowość i system monetarny, przed jutrzejszym rankiem wybuchłaby rewolucja”. To nie powiedział żaden bankier, żaden bankster, tak by to określić, tym bardziej jakiś globalista w stylu Rothschilda czy Rockefellera. To powiedział bardzo znany biznesmen niemający dużo wspólnego z bankowością, Henry Ford. Zapewne kojarzy wam się z marką samochodów Ford. I macie rację.
Był to jeden z prekursorów rynku motoryzacyjnego na świecie. Osiągnął największy sukces ze znanym modelem Ford T, który miał być dla wszystkich. Po raz pierwszy uruchomiono masową produkcję, czyli linię produkcyjną. Na masową produkcję uruchomiono samochody. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że to właśnie Ford T był pierwszym masowo produkowanym samochodem z linią produkcyjną. To jest niestety potrzebne, czy stety potrzebne do uruchomienia takiej linii. Dzisiejszym tematem jest planowany chaos na Cyprze, który właśnie się odbywa, czyli jak wyjść z kryzysu. Zanim przejdę do tematu, bo jest ekonomiczny, mam telefon, więc go odbiorę. Na antenie jest stały słuchacz. Witaj, stały słuchaczu.
Halo, halo? Niestety coś się urwało. Jeszcze raz odbiorę.
[11:00] - Halo?
[11:01] - Tak.
[11:02] - Już wyciszam.
[11:03] - Witaj stały słuchaczu. Jesteś na antenie.
[11:06] - Tak. Niestety przegapiłem audycję, bo w sobotę normalnie standardowo nie było. Nie wiedziałem, że jest w niedzielę o SS. Właśnie ją ściągam.
[11:16] - Tak. Niestety były problemy techniczne. W niedzielę była ta audycja, ale zapewne masz wiele informacji ciekawych. Czy słyszałeś o tym samochodzie elektrycznym polskim?
[11:26] - Tak, słyszałem. Na stronie samochodu elektrycznego był dokładnie opis tego samochodu, wszystkie dane techniczne.
[11:31] - I jak sądzisz, będzie masowa produkcja?
[11:33] - Nie. Mi się wydaje, że na razie dla przeciętnego Polaka samochód elektryczny jest na razie za drogi. Koszt produkcji jest na razie za drogi dla przeciętnego Polaka. Mówimy o nowym samochodzie z nowoczesnymi akumulatorami. Na razie cena samochodu elektrycznego zabija. Mówimy o porządnych akumulatorach, nie jakichś używanych, ołowiowych, tylko litowo-jonowych, tej nowej generacji, co daje duży zasięg. Więc na razie dla Polaka jest to trochę za drogie, ale na eksport mogłoby być produkowane. A w Polsce jest produkowany samochód dwuosobowy, nazywa się Sam. Było o nim i to jest mało seryjna produkcja i wszystko na eksport sprzedawane i normalnie sprzedawane.
[12:24] - Aha.
[12:24] - Może pan wpisać na YouTube „samochód elektryczny Sam” i będą filmiki, jest strona producenta.
[12:32] - Ja słyszałem o Romecie, że Romet miał być.
[12:34] - Romet jest na ołowiowych akumulatorach. Cena jest w miarę niska, bo jest na ołowiowych akumulatorach. On ma chyba 80 do 100 kilometrów zasięgu.
[12:43] - I ten Romet jest sprzedawany?
[12:45] - On już wszystkie certyfikaty ma i ma być lada dzień dostępny w sprzedaży.
[12:51] - Aha, to super. Trzymamy kciuki.
[12:53] - Na ołowiowych akumulatorach, tak. W Polsce dużo ludzi, maniaków przerabia zwykłe samochody na elektryczne, to dają ołowiowe, trakcyjne. Nawet był jeden pan na stronie Elektroda, wątek jest dostępny do poczytania i są zdjęcia, silniki w kołach założył. Z przodu ma napęd silnika głównego i jeszcze z tyłu podaje, że są dwa silniki elektryczne.
[13:18] - To jest też ciekawa sprawa, że rusza się ten temat, bo miałem kilka tygodni temu gościa, pewnie pamiętasz, stały słuchaczu, który przerabiał i w tej chwili już zaczął produkcję, także działa.
[13:32] - Dlatego mu wychodzą niskie ceny, bo na wszystko używane rzeczy chce założyć.
[13:39] - Tak, ale to po prostu nikt wcześniej tego nie zrobił z wyliczeniem.
[13:44] - Silnik można używany, jakiś regulator z jakiegoś wózka widłowego, ale jak wsadzi jakieś zdarte akumulatory, to będzie miał bardzo kiepski zasięg.
[13:53] - Czyli trzeba po prostu-
[13:53] - Tak stary akumulator w samochodzie, jak nie odpali. Po prostu jak kupi jakieś używane akumulatory ze złomu, to będzie miał bardzo krótki zasięg i one padną mu szybko.
[14:02] - Dobrze, ja myślę, że zmienię temat, to jeszcze tylko ciebie, stały słuchaczu, zapytam się o Cypr. Czy słyszałeś o wydarzeniach na Cyprze?
[14:10] - Tak, słuchałem tego i po prostu oni są oczywiście winni, bo oni się zrobili taką wyspą, gdzie tam te miliony, dużo pieniędzy tam Rosjanie sobie przed podatkami uciekali. Wsadzili-
[14:25] - Ale to chyba nie Cypr jest winien, tylko Rosjanie, że mafia rosyjska.
[14:28] - Nie, wsadzili, a te banki cypryjskie, te pieniądze w obligacje tego kraju, co zbankrutował, kupili i te pieniądze się rozeszły. Właśnie Grecji. Zainwestowali w obligacje greckie te rosyjskie pieniążki i tego typu rzeczy. A teraz chciałem tylko dwie rzeczy powiedzieć. „Zeitgeist”, ten film o teoriach spiskowych będzie na Planety pierwszego kwietnia o 21.
[15:02] - Wow, chyba nigdy „Zeitgeist” w mainstreamie nie był puszczany z tego, co pamiętam.
[15:07] - Będzie na Planety, a potem-
[15:08] - Pierwszy raz chyba. Niesamowite.
[15:10] - Pierwsza premiera będzie pierwszego kwietnia o 20:45.
[15:15] - Aha, na prima aprilis.
[15:16] - Ósmy kwietnia 20:45 i 15 kwietnia 20:55.
[15:23] - Wow, nieźle.
[15:24] - Nie wiem, czy to jest podzielone na części, czy to są godzinne popórki.
[15:27] - Czy trzecią część najważniejszą ominą.
[15:32] - To chyba będą trzy części.
[15:35] - Tak, powinny być. Pierwsza o renegadzie, druga o bankowości, a trzecia o rządzie światowym.
[15:42] - To będą trzy części.
[15:43] - Tak.
[15:44] - Jeszcze jedną rzecz. Oglądałem najnowszy program o astronomii na BBC i te pojazdy Spirit i Opportunity. Jeden działał sześć lat, drugi jeździ do dzisiaj. I ta asteroida Apophis, co miała uderzyć w Ziemię, obserwowali ją dokładnie za pomocą specjalnego radaru przez dwa tygodnie i te nowe dane zostały uwzględnione w obliczeniach i na szczęście nas Apophis ominie w bezpiecznym miejscu, w odległości, że nie walnie w Ziemię.
[16:19] - Tak by się wydawało, że tak to będzie. Dobrze, to-
[16:25] - Jeszcze jedną rzecz.
[16:26] - Ostatnią rzecz.
[16:27] - Jeszcze było w tym programie pokazane, że jak jest ten amerykański łazik jeżdżący z napędem jądrowym, on ma szukać pośrednich znaków życia na Marsie, ale europejska kosmiczna agencja ESA buduje łazik, pokazali prototyp, który ma tylko obudowane laboratorium do poszukiwania samych mikroorganizmów na Marsie. Najnowocześniejsze, jakie jest możliwe zdalne laboratorium będzie zamontowane w tym łaziku. Będzie miał świder, który będzie robił odwierty na głębokość dwóch metrów w gruncie marsjańskim. W 2017 roku ma łazik polecieć na Marsa.
[17:16] - Mhm.
[17:17] - On szuka pośrednich sygnałów, znaków, że tam potencjalnie ma być życie, a ten łazik będzie sprawdzał dokładnie te miejsca, które on wyznaczy, Opportunity, ten łazik amerykański. Będą dwa łaziki, które będą się nawzajem uzupełniały.
[17:37] - Miejmy nadzieję, że się uda. Oczywiście NSA nie-
[17:42] - Jeszcze jedną taką ciekawostkę. Trafiłem na taki raport.
[17:46] - Never Say Straight Answers. Czy jakoś tak.
[17:49] - Trafiłem na taki raporcik o energetyce, że skontrolowali pięć tysięcy odbiorców prądu i na tych pięciu tysiącach u dwóch tysięcy ludzi nielegalnie kradli prąd.
[18:02] - W Polsce oczywiście.
[18:03] - W Polsce.
[18:04] - Niestety.
[18:04] - Jeszcze jedną taką ciekawostkę.
[18:06] - Dobrze, ostatnią proszę.
[18:08] - Popularną metodą na kradzenie prądu było przykładanie magnesów neodymowych do liczników indukcyjnych. Dlatego zmienia się na elektroniczne, bo są odporne na ten numer.
[18:18] - No tak, ale niestety zmienia się-
[18:20] - Ja płacę za prąd legalnie. Nie kradnę, a ludzie kradną na umór prąd.
[18:26] - Jasne.
[18:27] - Jak tu nie kontrolować gospodarstw domowych, żeby nie kradli?
[18:30] - Policjant musi być w każdym domu.
[18:34] - Musi być kontrola.
[18:35] - Tak jest. Dobrze, dzięki stały słuchaczu za te informacje.
[18:39] - Prześlę informacje na Skype'a, stronę z godzinami.
[18:43] - Tak, ja dodam do linków. Także dzięki. To był stały słuchacz z, jak zwykle, porcją informacji. Czyli dzisiaj mamy informację o Cyprze, a generalnie nie tyle o Cyprze, co o co tak naprawdę chodzi w tym kryzysie, który nam się przedstawia, jak jest to wszystko zmanipulowane. W żadnych mediach mainstreamowych nie usłyszycie prawdy, tylko półprawdy. Prawdą tego, na czym polega ten kryzys. Jest to tak absurdalna sprawa, jeśli się zrozumie schemat dzisiejszej ekonomii, że człowiek się łapie za głowę i słowa Henry'ego Forda są wtedy jasne jak słońce, że najpierw trzeba zrozumieć bankowość i system monetarny, który mamy, aby móc w ogóle mieć świadomość tego, w czym tkwimy. Nieważne, gdzie pracujecie, co robicie, was ten system dotyczy. Wszystkich. Co do jednej osoby.
Chyba że ktoś w jaskini mieszka i poluje na żaby. Może wtedy nie, ale takich osób ja nie znam, powiem szczerze. Podejrzewam, że większość z was też nie zna takich osób. A wy korzystacie, tak jak zresztą i ja, ze standardowej ekonomii i pieniędzy, które nam są dawane przez banki. Ale zanim przejdę do systemu bankowości, bo troszeczkę chciałbym opowiedzieć o tym -- do końca nie rozumiem całego systemu, to muszę wam powiedzieć, bo jest bardzo zamieszany -- ale podstawy. Nieskromnie powiem, że większość z was nie ma nawet tych podstaw, a okaże się to za jakąś chwilę, bo będę przedstawiał też fakty, które wydają się na pozór nielogiczne i niezgodne z rzeczywistością, ale niestety są zgodne z rzeczywistością i są prawdą, pomimo że nigdzie o tym się nie mówi. Czasami może gdzieś można w internecie czy w niektórych programach nawet ekonomicznych usłyszeć, ale w 99,9% absolutnie o tym się nie mówi. Możecie dzwonić oczywiście. Skype: radionafali.com lub telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Rozmowa telefoniczna jak z numerem warszawskim.
O Cyprze kilka słów. Wyobraźcie sobie, zdarzył się precedens w tym tygodniu, który minął, gdyż Unia Europejska zaplanowała podarować pieniądze, a właściwie Unia Europejska razem z Międzynarodowym Funduszem Walutowym postanowili pożyczyć pieniądze Cyprowi, natomiast sprytnie chcieli zrobić tak, aby Cypr coś od siebie dał, a właściwie nie od siebie, a od swoich mieszkańców te pieniądze. Na razie wszystko wydaje się okej. Że z depozytów bankowych ma zniknąć od 6,75% do 9,9% w zależności od wielkości wkładów. Powyżej 100 000 to jest prawie 10%, czyli 9,9%. Poniżej 100 000 euro depozytu jest to 6,7%. Jest to precedens ze względu na to, że nigdy wcześniej nie obłożono podatkiem samych depozytów ze względu, że te pieniądze już kiedyś były raz obłożone podatkiem. Może niekoniecznie, bo czasami mogą być to pieniądze z jakiejś szarej strefy albo czarnej strefy. Natomiast w większości pieniądze już były opodatkowane i są jeszcze raz opodatkowane. Mało tego, ta decyzja, która była w porozumieniu Unii Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Grecji, uderza w banki.
Jest takie hasło, że masz to jak w banku zapewnione. Jest to pewne. Dzisiaj już nie jesteśmy tego tak pewni ze względu na to, że wpłacając do banku pieniądze, możemy mieć te 10% przysłowiowe pieniędzy mniej, gdy będziemy wybierali pieniądze z banku. Czyli trzymanie w skarpecie jest dużo bardziej korzystne. Z tego wynika. Na razie oczywiście inne kraje dystansują się od Cypru, nie chcą absolutnie. Mówią, że czegoś takiego na pewno nie będzie w danym kraju. Natomiast nie jestem tego taki pewny, czy nie będzie ten numer powtórzony. Przede wszystkim myślę to, co ma miejsce do dzisiaj. Nie widziałem do dzisiaj newsów z Cypru, natomiast z dnia wczorajszego widziałem dosyć ostre zamieszki i ogólnie zaniepokojenie ludzi, którzy zostali okradzeni w białych rękawiczkach przez banksterów.
Urwało mi się, bo właśnie dzwoni człowiek z Cypru. Nie umawiałem się oczywiście z nim, ale dzwoni Rafał. Witaj Rafale. Dzwonisz z Cypru, tak?
[25:30] - Tak, dzwonię z Cypru, ale teraz obecnie jestem w Anglii. Tydzień temu przyjechałem do Anglii.
[25:39] - A mieszkałeś wcześniej na Cyprze?
[25:41] - Tak, sześć lat mieszkałem na Cyprze.
[25:45] - Zaskoczyła cię ta informacja z tymi depozytami?
[25:50] - Nie. Powiem szczerze, straciłem pracę. Pamiętasz? Dzwoniłem kiedyś tam, to było chwilę temu, może rok temu, może półtora roku. Mówiłem, że Cypr jest bankrutem. Pamiętasz? Miałeś problemy, były problemy na fali. To jeszcze z tobą rozmawiałem. Jeszcze prowadził ten, jak by to było?
[26:13] - Mapet może?
[26:14] - Nie Mapet, tylko ten drugi.
[26:16] - Krawiec.
[26:17] - Krawiec, właśnie. Krawiec właśnie prowadził. Miałeś problemy z połączeniem wtedy, pamiętam. Raz żeśmy rozmawiali na Cyprze. Z Cypru do ciebie dzwoniłem. Były problemy właśnie. Mówiłem, że Cypr jest bankrutem, ale jeszcze o tym do końca nie było powiedziane. A teraz to, co mówiłem, to się przejawiło. Ja też miałem wtedy pracę. Pracowałem jako kierowca autobusu.
Pamiętasz, nie? Przypomnij sobie.
[26:42] - Musiałbym sobie przypomnieć. Tak na razie tych audycji tyle człowiek nagrał. Bo to chodzi o inną audycję, prawda? Nie „Teorię chaosu”, tylko inną audycję. Pewnie „Super afterparty” czy jakąś inną audycję, którą nagrywałem.
[26:58] - To było niby „Afterparty”, ale chciałem zrobić wtedy audycję „Teorię chaosu”, ale miałeś problemy z łącznością i prowadził właśnie ten.
[27:11] - Krawiec.
[27:12] - Prowadził właśnie przez to ten i ty się wyłączyłeś przez niego i dlatego rozmawiali wtedy. Ale do konkretu. Pracowałem na Cyprze sześć lat, w sumie siedem, od 2006 roku jako kierowca autobusu.
[27:28] - Tak.
[27:29] - Wszystko było fajnie, pięknie. Zmieniały się autobusy, zmieniła się firma. W roku 2010 zmieniły się autobusy. Były stare śruby, takie typu ogórki. Zmieniły się na autobusy nowe Mercedesy Citaro. Zakupiła firma Ocel na Cyprze. Cały Cypr zakupił autobusów 100 autobusów czy 10 000 autobusów zakupił. Wszystkie miast kupili. Limassol. Ja pracowałem w Nikozji.
Nikozja, Limassol, Pafos i Ajnapa. Te autobusy kupiono też nie za gotówkę. To wiadomo, to jest oczywiste. Nikt nie wyłoży takiej kasy na tyle autobusów od razu za gotówkę. To jest kupione w leasingu. Banki to poświadczyły. Rząd cypryjski to poświadczył za te autobusy. Zrobiła się olbrzymia zmiana.
[28:28] - Ale musieli dać pieniądze producentowi tych autobusów, prawda? Więc musieli te pieniądze skądś mieć.
[28:35] - Oczywiście z pożyczek, na kredyt.
[28:38] - Pożyczyli skądś pieniądze.
[28:41] - Niemiecka firma Mercedes dała na kredyt autobusy bankom cypryjskim. Taka jest prawda. Ja jeździłem tym autobusem. Jeździłem badowany autobus — piękny, nowy, automat, wszystko wyposażone. Ale wszystkie autobusy miały wpisane, widziałem na własne oczy, akt własności Bank Cypryjski. I teraz co to się teraz stało? Ja wyjechałem, miałem zwolniono z pracy. Zaczęto wyrzucać Polaków po prostu z Cypru jako kierowców, bo mnie zwolniono w październiku, a w listopadzie zwolniono mojego kolegę też to samo dwa tygodnie później po mnie za bzdurę. Nie to, żebyśmy byli pijani w pracy. Pracowałem wiele lat, nigdy nie byłem pijany w pracy ani mój kolega.
Zawsze byliśmy normalnie w pracy. Pracowaliśmy po 12 godzin dziennie. Bici jak... Dopiero od dwóch lat, jak nowa firma nastała Ocel, dopiero dostaliśmy większe pieniądze. Mieliśmy 1450 euro na miesiąc plus nadgodziny, czyli 14 euro na godzinę. Mieliśmy 7 euro na godzinę plus 14 euro na godzinę. Chyba że były święta typu Boże Narodzenie czy coś.
[29:58] - Tak. Czyli to był generalnie pretekst, można powiedzieć. Jakiś tam pretekst znaleźli, to też zauważyłem w Irlandii. Jest też dosyć podobnie z osobami, które mają dobre kontrakty, że po prostu firmy chcą wyrzucić te osoby, które mają dobre kontrakty, przerzucić na osoby, które mają gorsze, na przykład o 50% mniejsze pobory. Tak bardzo często się dzieje. 50, czasami 30% to zależy, ale po prostu przerzucają i usuwają właśnie tych, którzy mają lepsze te umowy pod jakimiś różnymi pretekstami. Jeżeli tylko ci się noga gdzieś tam podwinie, to od razu pyk i wyrzucają ludzi.
[30:42] - Dokładnie to samo jest na Cyprze. Tu jest to, że przyjmują Greków znowu. Grecy mieli 850 euro podstawy plus nadgodziny. To wiadomo było. Byliśmy w związkach zawodowych cypryjskich. Ja byłem moim kolegą i nas było trzech kierowców polskich.
[31:01] - I coś pomogły związki?
[31:04] - W niczym.
[31:05] - Ale składki brały.
[31:07] - Składki brały. Normalne, 14 euro miesięcznie brali do składek. To ja wiem od tej pory. Mam papiery i mogę wszystko pokazać.
[31:16] - Czyli kilkaset euro nieźle wzięli od każdego z was.
[31:20] - Ja nie kłamię, naprawdę mówię prawdę i nie mam w ogóle interesu, żeby kłamać, żeby mówić jakieś bajki czy jakieś historie. Mówię prawdę, tak jak było. Było tak, że miałem problem z autobusem, miałem z tyłu kapcia na bliźniaku. Pojechałem właśnie, żeby zmienić koła, opony. Od tego się zaczęło. Ja powiem tu szczerze, na antenie, bo i tak nie rozumieją tego Grecy. Był gość taki zwany Tasos, główny kierownik i po prostu wypierdolił wszystkich. Przepraszam za słowo. Wyrzucił wszystkich z roboty. Mnie wyrzucił, a za dwa tygodnie całą załogę, wszystkich kierowców.
Ja nie powiem nic złego na Greków, na Cypryjczyków. Tak, im się pracować nie chce za bardzo, bo oni nie są do pracy tak zrobieni. Ale wszyscy koledzy, sześć lat pracowaliśmy razem i oni stanęli za mną murem. To tak ich stłamszono, od razu powiedzieli im tak: „Macie problem? Won”. Mnie zwolniono, następnie kolegę. Oboje zarejestrowaliśmy się do biura pracy, czyli do cypryjskiego lab office. Zarejestrowaliśmy się we dwóch. Po miesiącu czasu okazało się, że myśmy sami się zwolnili z pracy. Związki zawodowe nas broniły.
Oczywiście broniły nas. Nie broniły przez dwa tygodnie, ale sprawa trafiła do ministra transportu. Minister transportu umył ręce. Powiedział, że jego to nie interesuje, co on ma do kierowcy. To nie jest kierowcy wina, ale on robi. Wiecie, to jest rodzina. Cypr to jest jedna rodzina, jeden drugiemu nie zaszkodzi. Tak to wygląda na Cyprze. Taka jest prawda. Zarejestrowaliśmy się w biurze pracy.
Byliśmy bezrobotni. Dostaliśmy papier z urzędu pracy, że przysługuje nam 1180 euro miesięcznie bezrobotnego, ale że z tego względu, że myśmy sami się zwolnili z pracy-
[33:33] - Sami się zwolniliście?
[33:35] - Tak urząd pracy respektował to, dlaczego nas zwolniono z pracy. To jest paranoja. To nam się w głowie nie mieści, nam, Europejczykom, na przykład Polakom. Nam się w głowie to nie mieści, jak można tak robić, tak respektować pieniądz. Ale co mogli napisać na papierze? My nie mamy pieniędzy, żeby wam wypłacić za najbliższy miesiąc bezrobocia?
[34:00] - Ale mówisz, że wszystko się działo w tym roku 2013 czy 2012?
[34:06] - W 2012 roku.
[34:06] - Jeszcze w 2012.
[34:09] - I do tej pory jestem bezrobotny. Do 26 marca jestem bezrobotny. Dalej byłem na Cyprze, podpisywałem kartki jako bezrobotny co dwa tygodnie. Przychodziłem, podpisywałem. Tam jest tak zwana asfalia, czyli ubezpieczalnia, tak zwany PZD nasz polski. To, co teraz mówią, że zabiorą te pieniądze z tego dla emerytów.
[34:42] - OFE. Jak OFE coś.
[34:45] - Oni mówią, że teraz jak będą ratować Cypr, że zabiorą te pieniądze stamtąd i przełożą te pieniądze, po prostu dołożą tych pieniędzy do tego, co im brakuje. I wtedy Unia Europejska niby da im te 10 000 euro, 10 000 milionów. Oni te 7000 czy 6000, bo nie wiem, teraz sam nie rozumiem, bo co chwila ta stawka maleje. Nie rozumiem jakim prawem to maleje, ale to maleje po prostu. Ja będąc na bezrobotnym dostałem papier, dokument z urzędu pracy, że należy mi się 1180 euro miesięcznie, dlatego że oni biorą z ostatnich dwóch lat pensję, jaką zarabiasz i jakie składki płaciłeś. Dla bezrobotnych też płaciłem składki, że będę bezrobotny kiedyś tam w przyszłości, prawda?
[35:38] - I wypłacali, tu przynajmniej wypłacali.
[35:43] - Właśnie, że nie wypłacali. Wypłacili tylko za dwa tygodnie ostatnie, a reszty po prostu nie mieli pieniędzy.
[35:48] - Już Cypr nie miał pieniędzy. Państwo Cypr.
[35:51] - Państwo cypryjskie nie miało pieniędzy i nie mieli jak wypłacić. Ale co mieli napisać? Że mieli napisać, że myśmy się sami zwolnili z pracy? Nie, nie mogą tak zrobić. Nie mogą napisać, że my nie mamy pieniędzy, nie wypłacimy wam.
[36:04] - No coś musieli zamieszać właśnie.
[36:06] - Po prostu jest jeden problem jeszcze. Drugi problem, jaki jest. Tam obowiązuje stare prawo pracy. Tam jest prawo pracy z 1964 roku. Może się mylę w tej dacie, ale jest stare prawo pracy i tam na przykład zawierając umowę z pracodawcą, umowa słowna jest umową wiążącą. Czego takiego w Unii Europejskiej nie ma. Musi być na papierze, musi być papier. Teraz właśnie przyjechałem do Anglii. Nie znalazłem pracy. Nie ma szans na pracę nawet na Cyprze.
Szukałem pracy przez trzy miesiące i nie znalazłem żadnej pracy. Nie ma nawet sensu w ogóle szukać pracy, bo sytuacja jest taka krytyczna. Dlatego wyjechałem do Anglii. Znam lewą stronę. Sama strona co jest na Cyprze, to jest sama strona w Anglii. Lewa strona jazdy, dlatego wyjechałem do Anglii. Znalazłem pracę w Anglii, w firmie angielskiej. Po trzech tygodniach szukania pracy znalazłem pracę w Anglii. Przyjechałem do Anglii, załatwiałem dokumenty, bo to jest też bardzo zbiurokratyzowany kraj i też mu źle nie życzę, ale widzę, że długo to nie potrwa. Wróciłem na Cypr, podpisałem papier, że jestem bezrobotny dalej i wróciłem z urlopu.
Teraz to, co usłyszałem, to wiem, że nie wiem, czy ja te pieniądze w ogóle dostanę, czy one wpłyną, bo podałem konto Laiki Bank. Moje papiery są podane w urzędzie pracy.
[37:46] - Może być ciężko tak mówić, bo w tej chwili jest ostro na Cyprze, jest niezła zadyma, można powiedzieć. Ludzie tam nie mogą pobrać pieniędzy z banku, bo bank był zamknięty do wczoraj, jeśli dobrze mówię.
[38:05] - Dobrze. Ja wiem.
[38:07] - Wczoraj. I w ogóle nie mogli pobrać pieniędzy. W tej chwili tam ostro się zaczęło. Ja nie widziałem, bo cały czas pracuję i nie zdążyłem zobaczyć urywków. Nie mam telewizji, a w internecie jeszcze nie oglądałem tego, co się działo wczoraj, czyli w czwartek i w piątek na Cyprze, ale pewnie było ostro. Nie wiadomo, co się zacznie dziać tam, jeżeli dojdzie do jakichś rozruchów, nie daj Boże. Może być różnie.
[38:39] - Ja powiem tylko tak: tak jak mówili w telewizji, tak myślałem, mówiłem moim znajomym. Nieważne, jaką podują decyzję, to już jest po Cyprze. Jak dzisiaj usłyszałem newsa w TVN-ie, to ten, co zapowiadał newsa, mówił tak: „Nie wiadomo, jak w poniedziałek Unia Europejska się obudzi, obywatele Unii Europejskiej obudzą się, w jakiej sytuacji się obudzą”. To tak już mówią. Ale nie chcę robić paniki, bo to spokojnie i powolutku. Ale uważam tak: z ostatniego newsa, co oglądałem w telewizji, widziałem, że była kartka naklejona na bankomacie, że tylko 260 euro można wybrać i tyle, koniec. Ja też nie mam pieniędzy. Ja swoje pieniądze wyprowadziłem wcześniej z banku cypryjskiego. Ja wiedziałem, co się będzie działo już rok temu. Jak Grecja padła, wiedziałem, że mają udziały, tak że ja uciekłem z tych pieniędzy.
Nie się denerwuję.
[39:34] - Gratuluję takiej przebiegliwości, bo przecież większość, nawet mafia rosyjska nie przewidziała tego i też utopili tam pieniądze.
[39:42] - Dzięki mojemu koledze z Ameryki, który jest bardzo mądry i który wie, o co w tym systemie chodzi. Ale dochodząc do sedna sprawy, przemyślałem ostatnim razem, teraz jak oglądałem wiadomości, newsa w telewizji, dochodzę do tego wniosku, że to nie chodzi może o cały Cypr, nie chodzi o Unię Europejską. Chodzi o to, żeby zmusić Cypr, żeby połączył się z turecką stroną. Bo pamiętam, że Grecja zawsze robiła przeciwstawienia, problem robiła, że jeżeli Cypru nie przyjmą do Unii Europejskiej, do strefy euro, to przeciwstawi się Polsce, że Polska też nie będzie mogła wejść do Unii Europejskiej. Ale Unia Europejska chciałaby wciągnąć do swojej strefy Turcję, a Turcji nie może wciągnąć tak szybko, łatwo, bo-
[40:36] - Grecja się przeciwstawia, tak?
[40:38] - Oczywiście Grecja i Cypr się przeciwstawiają.
[40:41] - Ale część Cypru jest turecka przecież.
[40:44] - Oczywiście.
[40:45] - Czyli ta część turecka by była chętna, żeby Turcja była.
[40:49] - Ogólnie na świecie, nie wiem, czy ludzie wiedzą o tym, ale tam jest wojna. Tam jest tylko rozejm. Nie ma pokoju między Grecją a Turcją, między Cyprem Północnym a Południowym nie ma pokoju. Jest zawarty rozejm. Jest tylko granica, przez to, że jest pilnowana przez tych UN-ów, można sobie przechodzić elegancko, nie ma problemu, ale nie wolno nic przenosić. Można przenieść dwie paczki papierosów i tyle. Ja wiem, bo ja tam żyłem i wiem, jak tam jest.
[41:20] - Bo ja nigdy nie byłem na Cyprze. To jest tak, że to jest jakaś granica pomiędzy tą częścią grecką a turecką?
[41:27] - Tak, to jest niby granica. Powiem szczerze, ja wyjechałem stamtąd do Polski, przyjechałem autem polskim na polskich blachach. Ja już miałem pracę, pojechałem do Polski, poleciałem samolotem, kupiłem sobie samochód w Polsce, przerejestrowałem na polskie blachy, przyjechałem z Polski na Cypr i przyjechałem przez Turcję. Najłatwiej było przyjechać przez Turcję. Ale pan policjant cypryjski nie wpuścił mojego samochodu na Cypr, bo powiedział, że ja nie mogę wjechać, bo wjeżdżam od martwej strefy. Powiedział: „Pan wjeżdża od martwej strefy”. Ja mówię: „Tam wszyscy żyją, tam jest wszystko, mieszkania są, prace, sklepy. Nikt tam nie umarł”. „Pan wjechał od martwej strefy”. Ja rozumiałem jego przenośnię.
Ja wiem, o co mu chodziło, ale musiałem zawrócić samochodem na polskich blachach, na unijnych polskich blachach PL. Miałem już polskie blachy unijne i mimo tego nie mogłem wjechać. Na drugi dzień wjechałem i udało mi się przejechać nielegalnie. Wyskoczył z budy, ale już mógł mnie pocałować daleko gdzieś. I do tej pory jeżdżę nielegalnie. To straszne. Dziwny kraj. Jeździłem przez sześć lat polskim autem na polskich blachach. Tego oszczędziłem, bo tam mają to samo prawo jak w Anglii.
[42:40] - Tak, czyli po lewej stronie ruch lewostronny.
[42:45] - Lewostronny ruch, ale podatek drogowy mają na szybie.
[42:48] - Tak jak i w Anglii też.
[42:50] - Tak jak w Anglii to samo. Ale ja jeździłem bez tego podatku na polskich blachach. Dopóki nie rozmawiasz przez telefon i masz pasy zapięte, to możesz jeździć legalnie i nikt cię nie zatrzyma. A jak zatrzyma, to powiem, że jestem Polakiem, będę mówił po polsku i po prostu martw się ty, nie ja.
[43:09] - Tak. Mam takie pytanie do ciebie: jaka przyszłość jest na Cyprze? Znasz ten kraj. Czy oni może jakoś się obudzą? Odrzucą te porozumienia z zagranicą, zrobią na przykład manewr islandzki i wyjdzie im to na zdrowie, bo będą mogli odzyskać ekonomię. Bo jak weźmiemy więcej pieniędzy od banksterów, to tak jak narkoman bierze narkotyki. Coraz więcej będzie brał narkotyków. Wiadomo, do czego to doprowadzi. Do jeszcze większego problemu. Natomiast jak się odrzuci to, to będzie pewien wstrząs, ale później kraj odzyska siły, odzyska normalną ekonomię.
Myślisz, że coś takiego jest możliwe, że oni odrzucą te gremia zagraniczne? W tej chwili wiem, że też Rosja się udziela, że też chce skredytować Cypr. Czy jest szansa, że mogą odrzucić? Bo to jest mały kraj, ma mały rząd dosyć. Oni mogą się przeciwstawić banksterom z Unii Europejskiej i z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
[44:20] - Rozumiem pytanie. To tak samo mówiłem mojemu koledze, znajomym. Jedyne wyjście dla Cypru to wywalić całe to euro, mieć w dupie całą tą Unię, stworzyć swoją walutę i dalej żyć.
[44:34] - Czy to jest możliwe, że oni to zrobią?
[44:37] - Nie. Uważam, że Cypr tego nie zrobi. Uważam, że Cypr się boi. Nie będzie go na to stać. Grecja go będzie trzymała. Tam nie ma niepodległości. To jest dziwny kraj. Wjeżdżasz na Cypr, tam wiszą flagi przed parlamentem, przed każdym urzędem jest flaga unijna, jest flaga cypryjska, jest flaga grecka. Oni obchodzą greckie święta. Nie ma niepodległości.
Oni są niepodlegli pod Grecją. Tak dawno jak u nas w Polsce były święta polskie i rosyjskie. Pamiętacie, jak było za komuny?
[45:15] - Tak.
[45:15] - Jak było wcześniej. To samo oni. Ja im tłumaczyłem. Jeździłem autobusem, ja tłumaczyłem tym ludziom: wy nie macie niepodległości, wy jesteście niepodlegli. Wami rządzą Grecy, nie wy. A że macie flagę swoją i swój hymn, ale wy obchodzicie święta greckie i swoje, tak samo było w Polsce — tłumaczyłem im. Oni się ze mnie śmiali, że ja nie rozumiem tego, że ja jestem głupi, bo jestem Polakiem. Ja mówię: jeżeli mam swój kraj, to mam swój kraj, mam swoją flagę i tyle. Mam swój hymn i tyle. Swoje święta i tyle.
A wy nie macie swojej niepodległości. Po drugiej stronie mają turecką flagę i turecką drugą flagę Cypru. I tyle. Tylko brakuje im typu unijnej flagi. Niczym się nie różnią od siebie dwie te strony. I tak sądzę, że jeżeli te dwie strony połączyłyby się ze sobą, dałyby radę, ale bez połączenia ze sobą nie mają szans. Bo jeżeli ktoś kandyduje do parlamentu, to nie ma problemu, żeby startować po jednej stronie i po drugiej. Nie ma problemu. On startuje tu i tam do parlamentu, żeby do żłobu się dorwać. Myślę, że oni są tak zdominowani, że to, co Unia powie, to zrobią, bo widzą, że Rosja ma daleko i gdzieś.
Ja im mówiłem też wcześniej. Oni mówią, że mają gaz, że mają ropę. Ja mówię: jaką macie ropę? Gazprom trzyma rękę na waszej ropie. Co wy macie? Wy macie ropę? Wy nic nie będziecie mieć. Najwyżej może dadzą wam jakieś stanowiska kierownicze, byście mogli siedzieć na dupie, ale nawet tego nie dostaną.
[46:55] - Chyba że się faktycznie połączą, bo trzymać z Grecją, to w tej chwili z bankrutem. Grecja jest bankrutem. Trzymać z nimi to jest też ryzykowna sprawa.
[47:06] - Nie tylko Grecja. Unia Europejska, Merkel, zwłaszcza Niemcy nie tylko boją się tego, co się stanie na Cyprze. Oni się boją tego, co zrobią Hiszpanie i Portugalczycy. Jeżeli oni wyciągną pieniądze z banków nagle, bo się przestraszą tego, co zrobili z Cyprem, to będzie szok. Grecja to jeszcze mały pikuś, ale Hiszpania, Portugalia to są potężne kraje. Nie można zrobić takiego myku, że powiedzą, że my jesteśmy Unią Europejską, jesteśmy jednym krajem i teraz musimy wszystkie konta opodatkować.
[47:43] - Może być taki manewr. Oczywiście mogą zrobić.
[47:46] - Niewykluczone. Oni są w stanie sięgnąć dosłownie do każdego człowieka. Polaków już tak gnębią, że już nie mogą gnębić więcej.
[47:54] - Chyba że ludzie uciekną od kont bankowych. W sensie, że nie będą trzymali tam oszczędności, tylko albo zainwestują, albo wydadzą w inne waluty, czy jakieś franki szwajcarskie, czy dolary, czy inne waluty, czy też złoto, czy srebro, czy jakieś akcje być może. Po prostu uciekną z banków.
[48:18] - Tak, ja rozumiem, tylko to nie jest takie łatwe, bo wszyscy teraz, nawet zwykły emeryt jest wpojony w ten cały system i gdyby chciał nawet uciec z tego banku, nie da się mu uciec, bo jego emerytura, zanim on ją do ręki dostanie, najpierw wpływa na konto banku.
[48:37] - Oczywiście. Także tylko część ludzi mogłaby uciec, bo myślę, że pracodawcy także by mogli uciec, bo przecież dla pracodawcy tak naprawdę nie ma znaczenia, czy daje na konto pracownikowi, bo pracodawca chce, żeby był pracownik zadowolony. A jeżeli wpłaci na konto bankowe, na którym 10% na tym koncie od razu pobierze bank i rząd, to pracownik nie będzie zadowolony, więc będzie zawsze wolał gotówkę. A z gotówki nie tak prosto będzie zabrać.
[49:10] - Tak, ja rozumiem, tylko że pracodawca też te pieniądze skądś wyciąga. Z jakiegoś banku.
[49:17] - Tak, będę później mówił, jakie są alternatywy dla tego.
[49:23] - Tak, ja wiem. Daj Boże, żeby były alternatywy, ale przyjechałem do Anglii teraz. Jestem już dwa tygodnie, trzy tygodnie. Już mam tam powoli pracę jako kierowca. Szukałem też i gdzieś się udało, daj Boże, ale widzę, co się zmieniło tu w Anglii. W Polsce woziłem też ludzi i opowiadali jak było wspaniale w Anglii. Mieszkania są fatalne, to fakt.
[49:49] - Może o Anglii innym razem. Jeszcze tylko o Cyprze chciałbym zadać pytanie. Mówisz, że raczej nieciekawie będzie. Czy planujesz wrócić na Cypr? Czy tam ci się coś podobało, że jest szansa, żeby tam jeszcze zagościć?
[50:08] - Co mi się podobało? Na Cyprze podobały mi się mieszkania. Były fantastyczne, tanie w utrzymaniu, tanie wynajmy, bo ja płaciłem 500 euro za dom jednorodzinny. 500 euro płaciłem miesięcznie. Mówię prawdę. Miałem panel słoneczny, który ogrzewał wodę. Nie płaciłem za ogrzewanie wody, nie płaciłem za ogrzewanie mieszkania przez osiem miesięcy. Potem przychodziła zima. Październik, listopad, grudzień, styczeń, luty. To tyle było.
Można było olejem napędowym ogrzać mieszkanie na wieczór tylko dwie, trzy, cztery godziny i naprawdę była ciepła woda i wszystko było okej. Zarabiałem na rękę 2 200. Na papierze miałem 3 000. Zabierano mi 500 euro miesięcznie podatku ze wszystkim. Taka jest prawda. Tak zarabiałem. Miałem bardzo dobre życie w Anglii i wiem, że do końca będę porównywał Anglię do Cypru i zawsze Anglia będzie z tyłu za Cyprem. Ale nie wiem jak teraz, ostatnim razem to, co ze mną zrobiono i potraktowano, będzie z moją emeryturą, bo tam też był plan taki, żeby przejąć pieniądze emerytów zgromadzone z tej tak zwanej cypryjskiej asfali, czyli ubezpieczalni.
[51:36] - Czyli tej OFE. Ja myślę, że z emeryturami to może być naprawdę niewesoło, bo w tej chwili takie jest nagromadzenie wszystkiego, tych faktów, wydarzeń, że może być taka sytuacja, że te emerytury będą przeliczone kompletnie. Po prostu system się zawali. Jeżeli system się zawali, to nikt nie będzie myślał o emeryturach. Będą na pewno jakieś wypłacane, ale to nie będą takie sumy jak dzisiaj. Powiem otwarcie: państwo okradną emerytów z ich pieniędzy. Doszczętnie.
[52:15] - Najłatwiej tak jest zrobić, bo-
[52:18] - Nie mają emeryci dostępu do tych pieniędzy.
[52:20] - Oczywiście. A młody jeszcze tego nie rozumie.
[52:22] - Tak. Ale młody pieniądze wpłaca.
[52:27] - Oczywiście. A poza tym chciałem powiedzieć, że tam jest tak samo jak z emerytury, tak samo jest z holidayem, czyli z wakacjami, czyli z urlopem. Pieniądze za urlop gromadzisz przez cały rok i do tyłu, rok do tyłu, tak jak rok podatkowy, mają ci wypłacić. Ja też mam uzbierane ponad 2 000 euro z tego urlopu. Nie wiem, czy ja te pieniądze dostanę, czy nie. Już nie mówię o kuroniu, bo już machnąłem na to ręką, bo to było 2 000 czy 2 200 euro, ale podejrzewam, że dwójka z mojego urlopu też pójdzie się walić.
[53:05] - Ale próbuj. Ja proponuję jeszcze próbować.
[53:09] - Ja ci powiem. Ja próbowałem wziąć PIT. Jak do Anglii wyjeżdżasz, masz tak zwany PIT, że możesz zrobić transfer dla bezrobotnych. Nazywał się PIT 303. Dokument taki tam 303. I tego Cypr nie wydawał, bo wiedział, że on tych pieniędzy już nie ma, żebyś ty przyjechał do Anglii, zarejestrował się tutaj w urzędzie pracy jako bezrobotny. Jesteśmy w Unii Europejskiej, prawda?
[53:39] - Tak.
[53:39] - I masz prawo zrobić transfer pieniędzy. To się nazywa transfer pieniędzy.
[53:43] - Tak, znam to. Tylko że Cypr wtedy musiałby pieniądze płacić do Wielkiej Brytanii chyba, tak?
[53:49] - Oczywiście. A wiadomo, że Wielka Brytania-
[53:51] - A nie ma.
[53:52] - A z czego by mógł wypłacić? Myśmy to już odpuścili. Myślę, dadzą te dwie raty czy jedną ratę na konto moje Laika. Ja sobie z bankomatu wybiorę, niech mnie pocałują. Ale to się stało, jak przyjechałem tutaj, to już zrobiła się masakra. Już nawet na to nie liczę.
[54:11] - Zobaczymy, bo w tej chwili pewnie dadzą, jeszcze będzie ta transza, tak jak mówiłeś, że nie będzie tej rewolty na Cyprze. Czyli dadzą te 10 miliardów, zabiorą z kont ludziom częściowo i te pieniądze będą mogli ci dać, ale to będą ostatnie pieniądze, bo później będzie już zupełny zjazd, równia pochyła będzie i później już nic nie odzyskasz. Więc myślę, że jest właśnie w tej chwili jeszcze szansa z tej transzy, z tych 10 miliardów, które Cypr dostanie, że jeszcze możesz coś wyrwać, bo później będzie gorzej.
[54:42] - Ja myślę, że Cypr nie dostanie żadnych pieniędzy. Cypr jest położony na pożarcie po to, żeby inne kraje miały nauczkę. Myślę, że nikt nie pomoże. Oni już kładą lagę na to wszystko, bo oni po prostu wiedzą, że to już jest nieuniknione. Upadek Unii Europejskiej jest nieunikniony i nie ma sensu już tego ratować. Tak jak mówiłem, nie było sensu ratować Grecji, Portugalii czy Hiszpanii. To jest bez sensu. Tak jak ty czy ja byśmy mieli długi w bankach, nie mielibyśmy pracy, nie mielibyśmy nic. Pożyczalibyśmy od znajomych, żeby spłacać te długi. To jest bez sensu.
[55:15] - Ale te długi, ja dojdę, o co chodzi z długami, bo to nie są takie długi, jak nam się wydaje, jak nam media mówią.
[55:22] - Ja to rozumiem. Ja wiem.
[55:23] - To jest zupełnie co innego. Te długi nie istnieją tak naprawdę.
[55:27] - Tak, bo łatwo się dopisuje zera na komputerze. Ja wiem, że to się łatwo dopisuje zera na komputerze.
[55:32] - Po prostu pożyczają ci pieniądze, które nie istnieją.
[55:37] - Ja mojemu koledze tłumaczyłem w Anglii: „Ja mam wirtualne 3000 euro”. On mówi: „Jak wirtualne?” „Wirtualne mam 3000”. On nie rozumie, co to jest wirtualne. To są 3000 dopisane, bo te pieniądze, które ja zakładałem w swoim życiu, że mam z kuronia i z ubezpieczenia na holidaya z poprzednich lat, z roku do tyłu, to były pieniądze wirtualne, których ja nie widzę, ale mam wirtualne pieniądze. Ja to rozumiem. Wiem, o czym mówisz. Ja wiem, ja to rozumiem.
[56:09] - Są zapisane na kontach bankowych, kontach państwa, że jak będzie możliwość, to wydrukują.
[56:17] - Tak, ale jeśli idziesz z ręką do kasy, to nie ma tam nic, bo wszystko pożyczone było w kredycie. Jak się ze stówki robiło dwa miliony i się pożyczało, to o czym my rozmawiamy?
[56:29] - Na tym to polega. A później te długi są fikcyjne, które trzeba faktycznie spłacać. Nie są już wirtualne, ale do tego jeszcze dojdę. Wytłumaczę, na jakich zasadach się to robi.
[56:38] - Rozumiem. Też tłumaczyłem to Cypryjczykom, że nie da się żyć na kredyt, bo oni mieli mieszkanie, samochód. Jezu, trzy samochody. Każdy, kto był w rodzinie, miał samochód. Samochody mieli, mieli wszystko. Mówię: „Czyje to jest?” „Nasze”. „A skąd ty to masz wszystko tak nagle?” „Pożyczkę mam, w kredycie mam”. „Czyje to jest? Banku, tak?” „Nie, twoje jest”. Mówię: „Poczekaj.
Masz samochód, masz mieszkanie, trzy samochody macie. Wszystko macie w kredycie. To czyje to jest wszystko? Komu to spłacacie? Bankowi, tak?” „Nie, ale w sumie ja mam to”. To jest dziwny kraj.
[57:22] - Powiem ci, że to nie jest dziwny kraj, bo we wszystkich krajach tak jest, że ludzie mają w kredycie mieszkanie, samochody. To jest standard na całym świecie i to jest wszystko planowane, ale do tego dojdę. Także dziękuję ci za te informacje.
[57:39] - Nie ma sprawy.
[57:39] - Bardzo świeże z Cypru i w ogóle twoją historię.
[57:45] - Świeże, ale z Anglii, ze Siustry. Pozdrawiam wszystkich. Teraz już w Anglii jestem. Zostawiłem tylko żonę na Cyprze, ale myślę, że jak się ustawię w Anglii, to ją ściągnę spokojnie i będzie wszystko w porządku.
[57:59] - Życzę powodzenia ze wszystkimi działaniami.
[58:01] - To też nawzajem, Klaudzie, żebyśmy byli zdrowi. To najważniejsze. A cała Unia Europejska i to wszystko się tak rozsypie i nie przejmuj się, będzie dobrze.
[58:12] - Dokładnie, bo my potrafimy coś wytwarzać, coś robić. Natomiast ci ludzie, którzy pracują w tej Unii Europejskiej, są darmozjadami. Oni tylko potrafią papiery przekładać, wymyślać idiotyczne prawa i oni nic nie potrafią tak naprawdę w życiu robić. Jak to się mówi? Eurourzędnicy.
[58:31] - Tak jest.
[58:32] - Europarlamentarzyści i inni. Tych darmozjadów tam są naprawdę dziesiątki tysięcy, jeśli nie setki tysięcy.
[58:39] - Tak jest. Jakbyś widział, jak wygląda urząd wymiany prawa jazdy na Cyprze, to jak wchodziłeś do urzędu, to całe stosy papierów były, dokumentów porozkładanych. Oni się kochali w papierach. A już nie mówiąc o urzędzie emigracyjnym i wszystkim. To naprawdę był szok.
[59:02] - Teraz pieniędzy zabraknie na ten papier. Już nie będą mieli.
[59:07] - Trzy dni dla nich, żeby zrestrukturyzować banki cypryjskie to i tak za dużo, naprawdę. Oni się nie nadają, mają inny system pracy, są inaczej nauczeni, nie tak jak my w Europie. Ale co zrobić? Europa jaka jest, taka jest, idzie w dół. Ale myślę, że ludzie się obudzą. Też mam nadzieję. Polacy się powoli budzą. Ja bym też wolał do Polski wrócić, mieszkać w Polsce i żyć w Polsce, a nie na obczyźnie i zarabiać normalne pieniądze w Polsce. A Polska mam nadzieję, że się obudzi kiedykolwiek i to wszystko weźmie, rozpiździ ten cały zasrany Sejm i przyjdą normalni ludzie, którzy zajmą się ludźmi i gospodarką, a nie wyprzedawać, bo to wszystko doprowadzi do tego samego, co doprowadziło w Argentynie. I to jest to samo, co się dzieje.
[59:58] - Tak, wszystkie kraje do tego zmierzają. A żeby zrobić nawet takie zarobki, jak miałeś na Cyprze w Polsce, to w dzisiejszych czasach to jest rok czasu. Przez rok czasu można doprowadzić, że w Polsce będą naprawdę świetne warunki, bo warunki w Polsce są świetne. Tylko niestety rządzący muszą być wymienieni na zupełnie inaczej myślących.
[01:00:21] - Dziwi mnie to, żeby tylko obniżyć ten zasrany ZUS, ale ściągnąć tych Polaków z tej Anglii. Ci Polacy w Anglii to jestem w tyle.
[01:00:31] - Ale to tylko można pieniędzmi i warunkami ściągnąć. Inaczej się nie da.
[01:00:35] - Oczywiście, ja to wiem, ja to rozumiem. Ale ściągnąć tych ludzi stamtąd, żeby tutaj inwestowali, żeby ich zachęcić, a nie żeby ich odpychać. Oni się cieszą, że Polacy wyjeżdżają do Anglii, do Niemiec, że rynki otwarte, w telewizji są reklamy, szczęśliwi wszyscy, bo Niemcy otworzyli rynek pracy, bo Polacy wyjeżdżają do pracy, 14% bezrobocia. Oni są zadowoleni. Ale gdzie jest ZUS, gdzie wszystko? Szkoda mówić. Dziękuję.
[01:01:02] - Jasne. Dzięki za te informacje. Trzymaj się.
[01:01:07] - Trzymaj się. Na razie. Hej.
[01:01:10] - To był Rafał z informacjami o Cyprze. Sześć lat na Cyprze był, także już troszeczkę się dowiedzieliśmy. Prawdę mówiąc, nie była to planowana rozmowa, także dzięki temu mam dużo informacji o Cyprze. Odbiorę może kolejny telefon i zaraz jeszcze wrócę do Cypru, troszeczkę porozmawiać o tym. Jest z nami NTNS.
[01:01:41] - Cześć, witam. Ja się przysłuchuję tej rozmowie z Rafałem. Pozdrawiam Rafała, bo wiem, że jest na wyspach od jakiegoś momentu. I wiesz co? Znalazłem bardzo ciekawą informację odnośnie Cypru na blogu znanego poszukiwacza Darka Kwietnia. Osoby, która poszukuje hybrydy i tak dalej w Polsce. On pisze bardzo ciekawą rzecz, że o tym cypryjskim poligonie mówił już rok temu na swoich prelekcjach i przewidział tę sprawę rok wcześniej. Ja to muszę potwierdzić. Sprawdzę co prawda.
[01:02:31] - Nie słyszałem tego, żeby o Cyprze mówił, ale nie wszystko oglądałem czy słuchałem.
[01:02:35] - Ja wszystko oglądałem. Być może na którejś z tych prelekcji on o tym mówił. Ja to wrzucę za chwilę, później całą tę rzecz na czata.
[01:02:52] - Ale w związku, że przewidział ten kryzys.
[01:02:55] - Raz przewidział, natomiast on ukierunkowuje, pokazuje kierunek, kto za tym wszystkim stoi. I mówi o bardzo niepokojącej rzeczy. Mówi o planie Himmlera i o czymś takim, że ta sytuacja, która powstała i w Grecji i w tej chwili na Cyprze od kilku dni, to za tym stoją te osoby, które podpaliły świat w 1939 roku. I zadaje takie pytanie: mityczni oni, czyli kto? Czas pokaże i to niedługo. I wiesz co? Myślę, że i tak wszystko idzie do systemu bankowego, czyli idzie do źródła, idzie do Fedu, można powiedzieć, prawda?
[01:03:47] - Nie, Fed nie jest źródłem.
[01:03:50] - To znaczy Fed jest emitentem, tak powiem.
[01:03:55] - Nie można powiedzieć, że euro jest liczone w stosunku do dolara, czyli do Fedu, prawda? Jednak to są inne waluty. Tak samo jen. Kiedyś były do dolara. Faktycznie, Fed stał na czele wszystkich walut. To była prawda. Natomiast dzisiaj już nie. To jest jedna sprawa. Druga sprawa-
[01:04:15] - Kto jest właścicielem Fedu?
[01:04:20] - Prywatni właściciele banków.
[01:04:23] - No właśnie.
[01:04:25] - Czyli Rothschildowie, Rockefellerowie i jeszcze parę innych rodów. Plus Watykan też ma swoje udziały, o dziwo.
[01:04:33] - To jest następne zamieszanie z ostatnią wymianą papieży. To chyba jednak system naczyń połączonych, że to tak działa ładnie. Raczej nieładnie. I myślę, że to pójdzie jednak w kierunku, że albo system się zawali, albo ludzie się obudzą i zakończy się to.
[01:04:59] - System się nie zawali. To mogę od razu powiedzieć, że system zawali się tylko prowizorycznie. On się nie zawali, te całe ramy, tylko zawalą się te rzeczy, które mają się zawalić. Czyli na przykład jeżeli wyburzamy budynek, mamy dookoła 20 budynków i chcemy, żeby większość budynków dookoła stała, które są niewidoczne, bo jest za nimi ściana, ale chcemy wyburzyć wszystko, co jest w środku danego placu. I oni po prostu chcą dokonać wyburzenia kontrolowanego właśnie tych budynków, które stoją na placu, ale wszystkie dookoła te budynki, większość tych budynków dookoła będą nietknięte. I na tym właśnie będzie polegało to zawalenie systemu. Tak naprawdę nic się nie zawali, jeżeli my jako zwykli ludzie nie ruszymy, nie zaczniemy czegoś robić. Naprawdę niewiele trzeba. Ja później powiem, co wystarczy robić i po prostu sam system się rozwali. Sam system zrobi implozję.
Czyli ten system za tymi szklanymi ścianami, których nie możemy przejść. Tam się po prostu zawali, a tutaj wszystko zostanie po staremu.
[01:06:06] - Tak fajnie to powiedziałeś o tej implozji. To mi się skojarzyło zaraz z 11 września i tym ładnym zawaleniem dwóch wież i rozpoczęciem jakby tam jakiegoś cyklu.
[01:06:19] - I siódmego budynku, który był wysadzony. Zresztą wprost było powiedziane, że będzie wysadzony.
[01:06:26] - Do dnia dzisiejszego BBC za to dostaje po głowie, że wyszła przed szereg i za szybko to zapodała.
[01:06:32] - Za szybko. Oczywiście nie ona, bo ona miała tylko przekazaną tę informację od kogoś innego. Ktoś inny to napisał i jej kazał to przeczytać. Także to są ciekawe rzeczy.
[01:06:43] - Powiedz mi teraz tak w kontekście tych całych zajść, co myślisz? Bo wiesz co, mnie się to zaczęło kojarzyć właśnie z Polską i z tym, co ostatnio było w hali BHP, tej słynnej solidarnościowej, tym spotkaniem ludzi oburzonych Czy myślisz, że to jest ustawka tego systemu?
[01:07:04] - Nie, myślę, że nie jest to absolutnie ustawka.
[01:07:07] - Jest sterowane przez system.
[01:07:09] - Nie. Nie jest sterowane przez system, natomiast ludzie nie mają pojęcia tak naprawdę, z czym się mierzą. Bo oni się mierzą z Tuskiem. Oni mówią, że z Tuskiem się mierzą, większość z tych ludzi.
[01:07:23] - Oni nawet nie z Tuskiem. Oni się mierzą ze swoimi problemami życiowymi.
[01:07:27] - Też. W większości. Tam dziwne osoby były. Po prostu przypadkiem się znalazł jakiś facet, który broni prawa ojców do spotykania się z dziećmi. Ja rozumiem, że to jest ważny problem, ale na Boga. Tutaj się walczy nie o prawa, żeby swoje dziecko móc zobaczyć, ale przede wszystkim o to, że system imploduje kompletnie. Nas tak tłamsi, że niedługo nie będziemy mieli już nie tylko własnych dzieci, ale nie będziemy mieli mieszkania, nic nie będziemy mieli.
[01:08:06] - Dokładnie.
[01:08:07] - Więc w tym jest problem. I to nie jest sprawa Tuska czy Kaczyńskiego, czy kogoś innego. I oni nie potrafią tego zobaczyć, odejść od telewizora, wyrzucić telewizor. Bo najpierw trzeba wyrzucić telewizor, żeby rozumieć to, o czym mówimy tutaj.
[01:08:28] - Osiem lat nie posiadam. I właśnie o to chodzi, że większość osób cały czas patrzy ze swojej perspektywy i nie potrafią stanąć z boku i zobaczyć całe spektrum tej zabawy, prawda? Ale wiesz co, ja tylko tak chciałem nawiązać tutaj do Darka Kwietnia. Ja wiem, że to jest osoba kontrowersyjna. Zresztą audycja też jest kontrowersyjna i myślę, że jednak tam mogą być przebłyski tego. Wiadomo, że pierwszy gracz, czyli Niemcy w kwestii greckiej i teraz Cypru. Cypr to jest faktycznie poligon. Sam jestem ciekaw, jak to się będzie dalej toczyć, bo bodajże wczoraj był taki oficjalny komunikat, że minister finansów Cypryjski powiedział, że jednak nie będzie tego opodatkowania. Natomiast dzisiaj z informacji, które dotarły, co prawda dzisiaj nie śledziłem ich za bardzo-
[01:09:29] - A właśnie tutaj doczytałem, bo stały słuchacz jeszcze przesłał, że Rosja nie wspomoże, odrzuciła możliwość wsparcia Cypru, więc mają tylko ultimatum w tej chwili albo przyjmą Unię Europejską, albo bankrutują.
[01:09:43] - Właśnie o to chodzi. I to się rozegra podejrzewam teraz na weekend. Będzie jakaś tam gierka i zobaczymy.
[01:09:50] - Znaczy bankrutują, ogłaszają po prostu niewypłacalność i zrywają spłatę tych fikcyjnych, bo to są tak naprawdę fikcyjne kredyty. Bo jak można mówić o kredycie, gdzie dostajemy wirtualne pieniądze, że to jest prawdziwy kredyt? Oczywiście te pieniądze zostały wypracowane przez Europejczyków, Niemców, Francuzów, różne inne nacje. Ale dalej to jest fikcja.
[01:10:20] - Wiem, ale co oni zrobią?
[01:10:23] - Nie wiem, nie mam pojęcia. Tutaj właśnie nam powiedział słuchacz wcześniej, że niestety przyjmą warunki europejskie.
[01:10:41] - Niestety ta nacja...
[01:10:47] - Nie jest lepsza.
[01:10:48] - Tak, dokładnie. To nie jest Polska. To może wynikać z różnych uwarunkowań, wiadomo, klimat i tak dalej. Ja znam tutaj sporo nacji, które są z Afryki i tak dalej, to klimat na nich wymusił. Ta wysoka temperatura. Człowiek nie pracuje na takich obrotach jak Europejczycy. To też są jakieś uwarunkowania, tak że nie można powiedzieć na wszystkich. Tak samo na Greków też nie można powiedzieć, że oni są lenie, bo taka opinia biegała właśnie jak w Grecji się zaczął ten cały dymek, że Grecy to lenie. Bo Grecy na przykład w Anglii pracują, mają swoje firmy i tu nikt nie uważa ich za leni.
[01:11:27] - Tak jest. A spróbujmy w Afryce popracować tak ciężko. To jest zupełnie inna temperatura, wilgotność powietrza i tak dalej.
[01:11:36] - Nie powinniśmy oceniać ludzi jako ludzi, nacji jako nacji, tylko sytuacje, w jakich się znalazły.
[01:11:43] - Ja pracuję, powiem ci, z Murzynami i oni ostro pracują. Nie zauważyłem, żeby jakoś się tam lenili czy coś. To są po prostu mity. Zależy na kogo się trafi. Może są tacy i tacy, ale zasuwają.
[01:11:58] - Fakt, że lubią gadać.
[01:12:00] - To znaczy powiem tak: oni po prostu zasuwają jak muszą. Ja nie mam umowy o pracę, tylko mam na samozatrudnieniu i wtedy zależy jak kto pracuje, to tak zarobi. I ja uważam Murzynów za bardzo przedsiębiorczych i mądrych ludzi, bo oni jak mają na przykład umowę o pracę, to nieważne jak pracują, mają tą samą pensję, więc po prostu nie muszą zasuwać. I to jest bardzo mądre, no bo z jakiej racji mają zasuwać jak nie muszą? Bo nie mają płacone od wykonanej roboty, tylko od pensji miesięcznej. Natomiast jak widzę tutaj, tak jak ja pracuję, oni pracują nie na umowę o pracę, tylko na samozatrudnieniu, czyli wypracowują w zależności od tego, ile pracują, to wtedy zasuwają i to jest mądre uważam. Natomiast Polacy robią odwrotnie. Z tego, co zauważyłem. Może niekoniecznie Polacy, ale te nacje takie właśnie Rosjanie może też trochę, którzy uważają się za super pracowitych i tak dalej. Może to nie jest tak sensowne właśnie.
[01:13:10] - Które przyjechały tutaj, to jednak oni próbują się wykazać, żeby nie być zwolnionym. To jest druga strona medalu.
[01:13:19] - Potem i tak są zwalniani, a wtedy Murzynów się boją zwolnić, bo będzie rasizm czy coś.
[01:13:26] - Właśnie to jest klimat.
[01:13:28] - To pokazuje, kto jest w tym wypadku najbardziej naiwny i nieprzystosowany do Anglii czy krajów lepiej rozwiniętych niż Polska. Oczywiście, że Polacy czy Rosjanie są gorzej przystosowani według mnie.
[01:13:45] - Tak zrobił. Nagle pojawiły się problemy rasy, prawda? To też jest wymyślona kwestia systemu, prawda?
[01:13:53] - Tak, ale zupełnie inny temat.
[01:13:55] - Antysemityzmu i tak dalej.
[01:13:57] - Jasne. Dobrze, dzięki ci za telefon.
[01:14:01] - Okej, cześć.
[01:14:02] - Dzięki. To był NT-- O! Krzyknął, ale niestety się rozłączyło. NTNS tutaj z nami. Wracając, może tak po kolei opowiem, o co chodzi z pieniędzmi i Cyprem. Wszystkie kraje mają długi. Nie wiem, czy się orientujecie. Wszystkie kraje mają długi. Niektóre kraje mają nadwyżkę, ale nie pokrywają wszystkich długów ze względu na to, że bardzo często wierzycielami są banki, są różne prywatne instytucje, a także wierzycielami państw są sami ludzie, chociażby obligacje kupują czy różne inne usługi, papiery wartościowe i tak dalej. Skąd się to bierze?
Skąd się biorą te długi? Długi rosną. Długi rosną w tej chwili. Mogę wam powiedzieć, że na przykład kraje trzeciego świata są dlatego biedne, też między innymi są dlatego tak bardzo biedne, bo są zadłużone. O tym nigdzie się nie mówi, że po prostu zjada ich zadłużenie. Jeżeli przestaną spłacać, wybucha wojna w tym kraju, robi się jakaś rewolucja, dziwne rzeczy się wydarzają. I te kraje spłaciły znacznie więcej niż pożyczyły. Na tym polega lichwa, że jeżeli w pewnym momencie wpadają w niemożność spłacenia odsetek od kredytu, wpada się właśnie w niespłacalny kredyt. Zresztą to nawet jest chyba w Biblii, nie chyba, a nawet na pewno określane jako lichwa i jako zabroniona rzecz. Natomiast nie jest to zabronione w dzisiejszym świecie.
Jest to tak wszystko zaprojektowane, że długi projektuje się, aby nie było można... Przepraszam, żeby może nie tyle nie było można, co praktycznie nie można byłoby spłacić, bo teoretycznie można spłacić dług. Bo jeżeli mamy na przykład pieniądze, pożyczam się u kogoś, nawet nie drukując nowych pieniędzy, co się dzisiaj robi, przy szybkiej wymianie, jeżeli będę cały czas się wymieniał z kimś, czyli ja nie będę miał nic, a ktoś będzie przejmował wszystko, co ja wyprodukuję i wszystko, co mam — na tym to polega — to może spłacę. Natomiast dzisiejsze długi są tak robione, że nawet jeśli my wszystko będziemy oddawali banksterom, czyli tym, którzy stoją za tym przekrętem, także pracownikom. To jest najdziwniejsze, że pracownicy nie mają świadomości. Wyższego szczebla mają, ale niższego szczebla nie mają świadomości, w czym istnieją. Gdyby mieli tą świadomość, to by po prostu nie mogli w lustro spojrzeć. Bo to wszystko, co dzisiaj widzicie, to walenie się gospodarek zawdzięczamy im — bankom. Wszystkim bankom, także PKO BP i wszystkim bankom, które są w systemie. Do niedawna nie były SKOK-i w systemie, natomiast już je też wprowadzono w system.
Credit Union chyba nie są w systemie z tego, co wiem, czyli te takie odpowiedniki SKOK-ów za granicą. Ale mogę się mylić, bo niedokładnie to prześledziłem. Jednak chyba nie są właśnie w systemie bankowym. Tak samo nie jest PayPal, nie są systemy elektroniczne odpowiednie, one też nie są w tym systemie. I chwała im za to, że to jest tak naprawdę wolna bankowość, ale do której jeszcze wrócę później, bo to jest najważniejsza sprawa tak naprawdę. Od tego się wszystko zaczyna. Pieniądz nie jest pierwszy. Pierwszy jest ktoś, kto emituje ten pieniądz i do nich dzisiaj dojdziemy. Zresztą już wiele razy mówiłem o tych instytucjach. Dzisiaj nie będę chciał już dokładnie mówić o tych instytucjach, jak one stoją.
Natomiast dzisiaj powiem o pieniądzu bardziej. Ale wracając do tego, co mówiłem o tym kredycie, czyli że jest możliwa spłata kredytu. Oczywiście, jeżeli zapożyczymy się na przykład na milion i będziemy spłacali, to znaczy wymieniali się z kimś bardzo szybko, na przykład codziennie będziemy wymieniali 10 000 złotych. Czyli po 100 dniach spłacimy kredyt, czyli jedna trzecia roku zajmie nam spłata kredytu. Plus odsetki, 5, 10% przez ten czas, trudno powiedzieć. W każdym razie, jeżeli będziemy bardzo szybko wymieniali te 10 000 na dzień, to znaczy my będziemy produkowali te 10 000 złotych i dawali temu bankierowi. Będziemy skądś pobierali te pieniądze i dawali cały czas temu bankierowi, oddawali pieniądze. Oczywiście możemy też w uproszczonym systemie oddawać coś, co wyprodukujemy, bo przecież te 10 000, które mamy na dzień, musimy coś sprzedać, coś wyprodukować za te 10 000. Czyli na przykład budujemy domy. Budujemy za te 10 000 domy i pieniądze wracają cały czas do bankiera.
I generalnie jest możliwa spłata tego. W wielu alternatywnych środowiskach ludzie nie rozumieją tego i błędnie trochę ośmieszają tą sprawę. Mówią, że się nie da spłacić. Z matematycznego punktu widzenia da się spłacić każdy kredyt, tak jak tutaj wam przedstawiłem. Mam nadzieję, że dosyć jasno. Czyli 10 000 złotych dziennie oddajemy bankierowi, sprzedając nasze rzeczy czy produkując różne rzeczy i po 100 dniach oddamy milion. Zgadza się czy się nie zgadza? Mam nadzieję, że się zgadza. Plus odsetki, czyli trochę więcej niż 150 czy 130 dni potrzebujemy. Nie wiem, ile te odsetki wyniosą.
Wszystko jedno. Ale w rzeczywistości jest to niemożliwe, gdyż ilość pieniądza jest nawet nie tyle, że ograniczona, co pieniądze nie cyrkulują tak, jak byśmy tego chcieli. Czyli jak to by wynikało z matematyki, że prostymi rachunkami wszystko ładnie idzie. Zawsze występują perturbacje na rynku. Oprócz tych perturbacji występują perturbacje tworzone przez system w emitowanym pustym pieniądzu, który jest inflacyjnym pieniądzem. W sensie, że wszystkie ceny rosną przez to, że pieniądz nie ma pokrycia, jest pusty. Inflacja jest bardzo prosta do prześledzenia, do zaprezentowania nawet w radiu. Wyobraźcie sobie, że mamy wyemitowane 1000 złotych albo może 2000 złotych. 2000 złotych, które dzielimy: 1000 dla jednej osoby i 1000 dla drugiej osoby, czyli dla bankiera, powiedzmy. Bankier i druga osoba pracująca ma 1000, która tego bankiera zasila w mleko, w różne inne rzeczy.
Bankier nic nie robi, tylko te pieniądze drukuje. I teraz bankier postanawia wydrukować drugie 2000 złotych. Oczywiście nie sam przejmie, ale tak jakby wyemituje za coś. Ktoś da mu za te pieniądze, a on odda to państwu i wtedy będzie to wszystko ładnie się kalkulowało. Czyli mamy w systemie już 4000 złotych nagle, ale oczywiście nie informuje się o tym ludzi. To znaczy informuje się, ale nie pokrywa się strat. Ale powiemy: ale skąd straty? Przecież on wydrukował te 2000, nikomu nie zabrał tych pieniędzy, bo wydrukował 2000, że mamy 4000 złotych. I tak drukuje więcej. Ale prześledźmy, jak mamy 4000 złotych.
Powoduje to, że ta osoba, która chciała kupić coś za 1000 złotych, okazuje się, że musi wydać dwa razy tyle. Musi wydać już 2000 złotych ze względu na to, że te pieniądze, które weszły w obieg, które nie mają pokrycia, spowodowały zwiększenie cen, gdyż popyt wzrósł na daną rzecz, bo zwiększyła się liczba pieniędzy w obiegu. Ludzie mają więcej pieniędzy w tej chwili, czyli bankier i ja, i mogą więcej rzeczy kupić za te same pieniądze. Ale sprzedawca orientuje się, że coś jest nie tak, że on jak idzie, żeby zapłacić opłaty bankowe, to bankier już więcej pobiera czy też państwo w podatkach i tak dalej. Po prostu zwiększa się Zwiększają się jego koszty, to raz, a dwa widzi, że zwiększa się popyt na te rzeczy. Ale te koszty niestety, żeby móc je pokryć, musi zwiększyć cenę. Samo to, plus do tego, że jest popyt większy, że może też zwiększyć cenę ze zwykłej gry rynkowej. I na tym właśnie polega inflacja, że w naszym portfelu ubywa nam pieniędzy, pomimo że przybywa. Jest to dziwne. Znaczy przybywa bankierowi, ale nam ubywa, bo my nie dostaliśmy tego tysiąca wydrukowanego.
To znaczy wydrukowane było 2000 dodatkowe, czyli do 2000 dodane 2000, ale te 2000 dodatkowe sobie bankier przywłaszczył lub razem z państwem ręka w rękę oczywiście, bo to nie jest tak, że do własnej kieszeni, ale razem z państwem. Bankier wtedy z państwem mają dużo więcej pieniędzy niż ja, a tak naprawdę nic nie zrobili, bo tylko wydrukowali pieniądze, zadrukowali pieniądze bez pokrycia. Jeżeliby faktycznie myślicie, że to jest dobra sprawa, żeby drukować pieniądze, że wtedy będzie więcej pracy dla ludzi, wszyscy będą mieli pieniądze, że dla wszystkich wydrukujemy pieniądze i wszystkim rozdamy 1000 złotych i będzie od tego większy dobrobyt, że każdy będzie miał pieniądze, to czemu od razu nie wydrukujemy po milionie każdemu? Jeżeli tak zrobimy, na drugi dzień jeżeli będziemy chcieli lizaka kupić, będziemy musieli setki tysięcy złotych wydać na takiego lizaka. Na tym polega inflacja, że nie można czegoś takiego zrobić. Natomiast dzisiaj jest gorsza rzecz. Nie dzieli się tych pieniędzy, które bankier drukuje, tylko bankierzy dla siebie je trzymają, co powoduje, że państwo zawsze ma pieniądze. Państwo ma pieniądze, chyba że straci już zupełnie panowanie nad walutą lub bardzo nierozważnie drukowało pieniądze, czyli zbyt szybko drukowało pieniądze. Pierwsza sytuacja powoduje bankructwo, że nie zarządza walutą, czyli jest skazana, tak jak na przykład Cypr, jest skazana na Bank Europejski, Centralny Bank Europejski, który jest zarządzany przez Niemcy czy Niemców ogólnie. A druga sytuacja jest taka jak w Zimbabwe, która doprowadzi do hiperinflacji i zawalenia się gospodarki, gdzie mamy tryliony dolarów czy biliony, biliardy dolarów, za które kupujemy chleb.
Za trylion dolarów kupimy chleb. Nie był trylion chyba tylko biliard albo bilion. Już nie wiem, pogubiłem się, chyba jeden i 15 zer. W każdym razie dosyć duża liczba. I właśnie w taki sposób powstaje inflacja. Generalnie w dzisiejszym świecie inflacja jest olbrzymia. Dochodzi do kilkudziesięciu procent. Po prostu oszukuje się ludzi, mówiąc, że inflacja wynosi kilka procent. Przejdźcie się kiedyś do sklepów i zapiszcie sobie ceny. Po paru latach przyjdźcie znowu do tych sklepów i sprawdźcie ceny.
Owszem, jeżeli uwzględnicie ceny okrętów, ceny samolotów, ceny różnych nie biletów lotniczych oczywiście, tylko samolotów, w sensie kupna pojedynczych samolotów i wielu innych rzeczy, które nie są tak do końca potrzebne ludziom, jakiegoś sprzętu elektronicznego i tak dalej, wyrzucając z tego koszyka inflacyjnego żywność, benzynę i tak dalej, to faktycznie uzyskamy te 4%. Ale w rzeczywistości dla człowieka liczy się to, inflacja wynosi tyle dla każdego człowieka, ile wydaje na dane rzeczy i jakie rzeczy wydaje. Dla tego przeciętnego człowieka obchodzą jedynie koszty benzyny, mieszkania, ciepła, liczników w mieszkaniu. Energia chociażby w Polsce nie wiem ile procent, tutaj w Irlandii już zbliża się do 50% w ostatnim roku, dwóch latach ponad 50% wzrosła cena, jeśli nie więcej. Musiałbym dokładnie sprawdzić. Co jest sporym w budżecie, jeśli chodzi o prąd i gaz. Kolejna sprawa to jest jedzenie, benzyna. To są sprawy istotne dla każdego człowieka, bo jedzenie jest rzeczą najistotniejszą. Także to jest inflacja. Jak ona jest tworzona, ta inflacja?
Każdy sobie wyobraża, że bank drukuje. Nie jest to tak proste, jak się wydaje. Polecam wam taką książkę „Tajniki bankowości” Murray'a Rothbarda. Jeżeli chcecie dogłębnie zrozumieć dzisiejszą bankowość, w 100% zrozumieć od A do Z, bez żadnych tajemnic, będziecie lepsi niż 99,999% ludzi kończących ekonomię w Polsce, bo oni tego nie rozumieją. Nie mówię, że wszyscy. Część rozumie, ale duża część nie ma o tym zielonego pojęcia. Wiedzą tylko mniej więcej, że jest bank centralny, że są banki, które współpracują z bankiem centralnym, że mają swoje konta w banku centralnym. Wiedzą też, że bank centralny ustala stopy redyskontowe i tak dalej. Za bardzo się nie orientuję w tych sprawach. Wracając do tajników bankowości.
Na jakiej zasadzie to działa? Działa na bardzo prostej zasadzie. Jest to system skopiowany ze Stanów Zjednoczonych, z Fedu i XIX-wiecznych banków centralnych. Bankowość centralna była wcześniej zaplanowana niż XX wiek. W 1913 roku powstał Fed, który tak naprawdę trzyma rękę na pulsie, bo inne waluty były ustalane do dolara, do Fedu. Kiedyś polegało to wszystko na tym, że na odwróconej piramidzie -- kilkadziesiąt lat temu, jeszcze przed latami 70., kiedy to porzucono -- na samym dnie jest złoto. Odwróconą piramidę sobie wyobraźcie. Na samym dnie złoto, które dzisiaj już nie ma znaczenia, aczkolwiek w Forcie Knox dalej jest. To złoto jest wyceniane w jakiś sposób i na podstawie tego złota wyemitowano dolary. Tak było kiedyś.
Dzisiaj to złoto już nie ma znaczenia, bo banknoty nie mają pokrycia. Czyli na najniższym poziomie -- w danym kraju oczywiście, ja teraz mówię na przykładzie Stanów Zjednoczonych -- mamy Fed. W tym Fedzie mamy banknoty i depozyty Fed, czyli Federalna... Przepraszam was bardzo, jestem strasznie dzisiaj śpiący. Natomiast jest to bank centralny amerykański, Federal Reserve System, ale on się nazywa fachowo -- już wam mówię, gdzieś mi uciekła kartka niestety z tymi informacjami. Depozyty Fed oczywiście to są depozyty innych banków, które stoją wyżej w tej odwróconej piramidzie Fed, ale tak naprawdę stoją niżej niż Fed. Fed w skrócie to jest Federal Reserve. Chyba jest inny skrót też, ale powiedzmy. System rezerwy federalnej Stanów Zjednoczonych, rezerwy cząstkowej, która już dzisiaj się nie dodaje. Banki członkowskie Fedu, które mają depozyty Fed, stoją niżej niż Fed i one tak naprawdę najbardziej wpływają na inflację i emitowanie pieniędzy.
Później są banki niebędące członkami, ale także biorące udział w tym całym systemie. W systemie rezerwy cząstkowej mamy taką sytuację, że jeżeli ty pójdziesz, słuchaczu, słuchaczko, do banku -- mówię na przykładzie amerykańskim, w Polsce jest jeszcze gorzej niż w Stanach Zjednoczonych pod tym względem. Jeżeli macie chęć wpłacenia do dowolnego banku, który jest bankiem członkowskim Fed lub nie, ale ma konto depozytowe w Fedzie, wpłacacie 1000 dolarów na swoje konto. Macie swoje konto w jakimś banku, powiedzmy Bank of America. Fed dostaje sygnał od tego banku, że 1000 dolarów wpłynęło. Dzięki temu Fed będzie mógł wyemitować 10 000 dolarów. Wyobrażacie sobie? Dziewięć razy tyle. Z powietrza, po prostu 9 razy 1000 dolarów, czyli 9000 dolarów tworzy z powietrza, z niczego. To nie jest żart.
Ten bank dostaje te pieniądze i pożycza 10 000 dolarów dzięki temu systemowi. Proste wytłumaczenie. Nie potrzebuję M1, M2, M3, L i tak dalej tłumaczyć, bo nie potrafiłem tego zrozumieć. Nie potrafiłem tej książki zrozumieć, bo jest to specjalnie wszystko zagmatwane. Ale samo to, ten system trzeba zrozumieć, system rezerwy cząstkowej, że tworzy się 9000 z niczego, powodując, że wam ubywa w portfelu. Rozumiecie teraz, o co chodzi? Widzicie, na jakiej zasadzie to działa. Jest to oczywiście wszystko rozrzucone w ekonomii, że ta inflacja jest zdołowana, bo nikt naraz nie przychodzi po swoje pieniądze. Te pieniądze są wirtualne. Wydrukowanych pieniędzy jest około 5%, nawet mniej niż 5%.
Wydrukowanych pieniędzy, wszystkich dolarów, a reszta jest gdzieś na zapisach cyfrowych. Jest to zupełnie gdzieś tam w kosmosie całym. Jest z nami Karol. Wytłumaczyłem wam mniej więcej w bardzo prostych słowach, na czym polega rezerwa cząstkowa i drukowanie z niczego, a później jeszcze dokończę trochę bardziej złożone rzeczy i potem jak wyjść z kryzysu. Witaj Karolu.
[01:38:33] - Tak, witam cię.
[01:38:35] - Jakieś informacje masz dodatkowe o Cyprze czy jeszcze o bankowości centralnej?
[01:38:40] - Ja mam pełno informacji. Tutaj jeszcze może dodam do twojego wątku, że banki często robią tak, że między sobą pożyczają pieniądze. Czyli jeden bank pożyczy drugiemu milion dolarów, dzięki temu ma 10 milionów, a ten drugi znowu pożyczy milion i w taki sposób mnożą te pieniądze, prawda?
[01:38:59] - Tak, też się tak da, aczkolwiek nie wiem, czy to jest dopuszczalne wszędzie, że to też chyba jakoś banki centralne kontrolują bardziej chyba. Ale nie mówię, ja nie jestem fachowcem, także być może można takie przekręty też robić.
[01:39:15] - Ja natomiast chciałbym poruszyć trochę inny wątek, bardzo związany z Polską. Otóż dzisiaj ukazał się w trzech gazetach artykuł, ponieważ rząd ogłosił takie statystyki za pierwsze dwa miesiące rozliczeniowe, to jest za styczeń i luty. Ja pozwolę sobie przeczytać, że w pierwszych dwóch miesiącach tego roku rząd wydał już z kasy państwa 21 miliardów więcej niż zarobił i oznacza to, że jest to ponad 60% planowanego deficytu budżetowego na ten rok. Czyli okazuje się, że dla państwa polskiego, dla polskiego rządu kończą się pieniądze. Teraz uwaga, co oni mogą zrobić? Ponieważ mogą oczywiście zmienić konstytucję, żeby można było zadłużyć się więcej niż na 60%, ale im to się nie uda, bo żeby mieć większość w konstytucji, musieliby mieć ponad 75%. Więc najprawdopodobniej za kilka tygodni lub też miesięcy rząd będzie podnosił podatki. Podniesie prawdopodobnie VAT, być może jakieś inne podatki. I teraz jest jeszcze druga informacja. Tylko w styczniu i lutym przychody były mniejsze o 8% niż rok wcześniej, a Rostowski wyliczył, że w tych analogicznych miesiącach będą o 4% większe niż rok wcześniej.
Czyli już pomyli się o jakieś 12%. Czyli dla mnie sytuacja jest ewidentna, że Polska stoi tak naprawdę na takiej samej przepaści jak Cypr dzisiaj i to jest kwestia dosłownie kilku miesięcy. Więc ja dla wszystkich słuchaczy proponowałbym, żeby powolutku zaczęli wybierać swoje pieniądze z lokat bankowych i po prostu trzymali je w skarpecie, bo może się okazać, że sytuacja się po prostu powtórzy. Bo problem polega na tym, że dzisiaj rząd już nie ma pieniędzy, kończą mu się pieniądze na wypłacanie emerytur, na płacenie dla policji, na płacenie dla wojska, na płacenie dla służby zdrowia i tak dalej. Więc jeżeli te pieniądze mu się skończą, to on może na przykład poprosić Unię Europejską o pomoc. A co wtedy zrobi Unia Europejska? Albo nie wiem, może podnieść jeszcze raz bardziej podatki, a jeżeli mu się nie uda, no to co? Więc ja myślę, że to jest bardzo ważny artykuł. Tutaj trąbią w polskiej prasie bardzo o tym. Można sobie to sprawdzić.
Nie wiem, co o tym myślisz, Kodzie.
[01:42:15] - Z tego, co czytałem też ostatnio, przeszła taka sprawa, nie wiem, na razie chyba projekt jest ustawy, że będą prześwietlali wszystkie przelewy bankowe. Wszystko dokładnie będą śledzili i wiadomo, dzięki sprawdzaniu przelewów będzie można stwierdzić, ile jest pieniędzy do wybrania z banków. Można wtedy opodatkować takie przelewy, można właśnie opodatkować metodą cypryjską, czyli po prostu 10% od każdego zabrać z wkładów bankowych. Także myślę, że świetną sprawą są inwestycje, przede wszystkim inwestycje w siebie, bo to są najmniejsze, najtańsze. Kupcie książki. Jeżeli nie wiecie, co zrobić z pieniędzmi, to zachęcam, że możecie zawsze wpłacić na Teorię Chaosu jako sponsorzy. Jest strefa premium, także będzie coraz więcej materiałów takich, które chciałbym, żeby były tylko dla sponsorów. Czasami to są materiały, które nie bardzo mogę gdzieś upubliczniać i tam po prostu wrzucam z myślą, że nie wypłynie to gdzieś tam dalej, ale to i tak będą tylko materiały dodatkowe, bo wszystkie audycje oczywiście się ukazują w pełni dla wszystkich, niezależnie od tego, czy ktoś jest Sponsorem czy nie. Ale w siebie, w książki, może studia. Może studia niekoniecznie.
Zależy. Jeżeli lubicie trochę czasu spędzić na czymś i macie już sprecyzowaną ścieżkę, że można zainwestować. Można zainwestować w mieszkanie. Chyba najlepsza inwestycja w ziemię. Szczególnie jeżeli chcecie na tej ziemi coś produkować. To jest inwestycja, która może wam przynieść nie tylko pieniądze i wymierne korzyści, ale może wam przynieść wolność w przyszłości. Bo sztuka to jest sztuka generalnie rolnictwo. Jeżeli potraficie wytwarzać rzeczy, płody rolne, to w najbliższej przyszłości ktoś, kto będzie to potrafił to nie za 100 lat i tak dalej. W najbliższej przyszłości spowoduje to, że to będzie najwyższa kasta ludzi, którzy będą rolnikami. Które wydarzenia się szykują.
[01:44:49] - To jest bardzo ważne, co teraz powiedziałeś, żeby już dzisiaj myśleć nad tym, żeby mieć coś takiego, co jak to wszystko, za przeproszeniem, pierdolnie, żeby mieć coś takiego, co można by było dla ludzi produkować. Czy to będą jakieś rośliny, czy ktoś potrafi narzędzia wykonać, czy cokolwiek, co potrafisz zrobić, co dla drugiego człowieka się przyda, to myślę, że będzie bardzo istotne. Jeżeli tego nie umiesz, to być może warto zaopatrzyć się w takie narzędzia, w taki sprzęt i przygotować się, że w razie czego-
[01:45:29] - Trzymać to. Mieć nawet jakąś ziemiankę swoją, coś tam uprawiać. Nawet nie mówię, żeby hektary jakieś dziesiątki hektarów kupować. Zacząć od małej działki. Pół hektara, 20 arów, 10 arów, nawet pięć arów przecież wystarcza. Pięć arów naprawdę to jest całkiem spora działka, na której można wytworzyć warzywa, które zapewnią wam ileś miesięcy jedzenia. To tak się wydaje. Z hektara to wy będziecie mieli przez cały rok dla całej rodziny waszej jedzenie i jeszcze wam zostanie. Rolnictwo w dzisiejszych czasach jest tak rozwinięte, że moglibyśmy wyprodukować 10 razy tyle jedzenia niż potrzeba dla ludzkości. Większość się niestety marnuje i jest specjalnie przez globalistów, przez bankierów tłamszone całe rolnictwo.
Tłamszone w tym sensie manipulowane. Manipuluje się na zasadzie cen dumpingowych, co powoduje na przykład niszczenie. To znaczy, że rolnikowi nie opłaca się czegoś produkować i on wtedy nie sprzedaje. Ceny wtedy rosną innych. To jest skomplikowane, to trzeba by było omówić dokładnie, na jakiej zasadzie jest robione w dzisiejszych czasach rolnictwo, ale polecam różne filmy o rolnikach, o José Bové na przykład z Francji. On dużo mówi w tym temacie. Taki Lepper francuski. Może nie Lepper, tylko bardziej działacz rolniczy, bo Lepper był politykiem, natomiast tutaj José Bové jest rolnikiem, który walczy o te sprawy. I tak naprawdę dotacje całe, czyli te subsydia powodują niszczenie rolnictwa. Zaniżają ceny płodów rolnych.
Nie wiem, w jakim celu. W celu chyba takim, żeby uspokajać rolników? Trudno mi powiedzieć. Jest to bardzo dziwne, ale stosowane na całym świecie, żeby wykańczać też rolników z Trzeciego Świata. Jest to dziwna sprawa, naprawdę. Na swoje potrzeby produkowanie trzeba mieć wtedy ziemię. Trzeba tą ziemię kupić, trzeba wybudować domek. Nie mówię dom, tylko jakąś szopę, narzędziownię. Można oczywiście dom, jak się chce. Jak dacie radę przejść tych wszystkich urzędników.
I to jest świetna inwestycja. Po co trzymać pieniądze w banku? Chyba że małe macie jakieś pieniądze, bo naprawdę można będzie je stracić. Natomiast jak macie ziemię to nie odważą się opodatkować tej ziemi bardzo mocno. Trzeba by się dowiedzieć dokładnie ile. Wtedy chyba musielibyście rolnikiem zostać, żeby ta ziemia była mniej opodatkowana. Ale to są szczegóły. W każdym razie to jest ważna sprawa na inwestycję.
[01:48:50] - Jeszcze tutaj ci wejdę w słowo. Ja pamiętam, jak rozmawialiśmy rok, dwa lata temu, że taka sytuacja nadejdzie. To wydawało się, przynajmniej dla mnie, trochę taką abstrakcją. Gdybyś dwa lata temu powiedział Grekowi, że dzisiaj połowa wiosek greckich nie będzie miała prądu, a oni będą jedli cytrusy po to, żeby po prostu przeżyć, to by się wyśmiali. A dzisiaj tam tak jest. I uwierzcie mi, że Polskę czeka to samo. Nie ma wyjścia, to są liczby, to jest ekonomia i bankructwo Polski jest nieuniknione i ono się prawdopodobnie wydarzy, jeżeli nie za dwa-
[01:49:28] - Ale to jest fikcyjne. Rozumiesz, że to jest fikcja, bo dlaczego na przykład prąd jest nie wytwarzany?
[01:49:32] - To jest fikcyjne, ale bankructwo jest prawdziwe.
[01:49:35] - Niestety jest prawdziwe.
[01:49:36] - Oni naprawdę nie mają tam prądu i naprawdę jedzą cytrusy. Z drzew sobie zrywają i sobie tam zjedzą trzy pomarańcze na dzień.
[01:49:44] - I to nie jest na zasadzie na własne życzenie, tak jak w Polsce wszyscy mówią na własne życzenie, to Polacy też będą na własne życzenie. Nie, ten system jest skonstruowany tak, aby ludziom zabrać wszystko. Banksterzy to nie są ci ludzie, którzy was obsługują w banku. To nie są nawet wasi znajomi, którzy gdzieś pracują na jakichś stanowiskach. To są ludzie, którzy są właścicielami tych banków, którzy w ogóle nie mieszkają w Polsce.
[01:50:09] - Kryzys jest fikcyjny, ale jego skutki są prawdziwe.
[01:50:12] - Tak, oczywiście, ja się zgodzę, bo zauważcie, jaki kryzys mamy. Mleka krowy nie dają, mamy zanieczyszczenie środowiska takie, że nie możemy oddychać, że wojna nuklearna była, że w ogóle nic nie wyrasta nam z ziemi, a w ogóle wszystko zanieczyszczone jest, że zjesz źdźbło zboża i umierają na choroby popromienne. Przecież nie ma tego. Nie ma żadnego kryzysu ludzie. Nie ma żadnej wojny, nie ma nic. Po prostu jest tylko kryzys banksterski, że banksterzy chcą doprowadzić i zabrać nam wszystko. To zaraz dojdę do tego.
[01:50:53] - Ja też trochę na to inaczej patrzę, bo ty mówisz, że to są banksterzy i tak dalej, ale to nie są banksterzy według mnie, tylko to są po prostu rozpanoszone rządy, które tak wydają pieniądze, że w pewnym momencie już brakuje.
[01:51:09] - A kto zarządza pieniądzem? Rządy zarządzają pieniądzem?
[01:51:13] - Zgadza się.
[01:51:14] - Przecież są banki centralne, które są niezależne od rządu. Zresztą zawsze wszyscy tak mówią, one są niezależne od rządu, ale zależne od kogo są? Przecież nie ma instytucji niezależnej od kogoś. Są zależne od kogoś.
[01:51:28] - Jeżeli rząd nie brał pożyczek od banków, to by niczego takiego nie było. Więc tutaj problem polega na tym, żeby zmusić rząd, żeby nie robił deficytu i będzie wszystko okej.
[01:51:39] - Nie, nie ma czegoś takiego. On musi robić deficyt.
[01:51:42] - To właśnie nie jest tak, że musi, bo są państwa, w których deficyt jest zabroniony i tyle.
[01:51:49] - To jest mniejszość, ale to nie tylko o to chodzi, bo banki dalej produkują pieniądze fikcyjne, więc nawet jeżeli państwo się nie zadłuża, to ludzie są zadłużeni. To nie zmienia sytuacji.
[01:52:00] - Nie mogą być zadłużeni.
[01:52:01] - Nie, nie mogą, bo jeżeli będą zadłużeni ludzie, to banki wszystko przejmą.
[01:52:06] - Jeżeli jest jeden z drugim idiotą i bierze kredyty na samochód, na wszystko, to jest jego prywatny biznes.
[01:52:11] - Ale to nie jest tak, jak mówisz, bo ty oddzielasz banki od państwa, one razem działają. Zrozum Karolu, to jest jedna ta sama klika, naprawdę.
[01:52:19] - Ja też mam własny rozum i nie jestem jakimś idiotą.
[01:52:25] - Znasz Bilderberg, prawda? Klub Bilderberg, w którym się spotykają. Tam się spotykają politycy z banksterami i z korporacjami razem. Nikt więcej. I jeszcze tam jakieś prostytutki dziennikarskie przychodzą z najważniejszych dzienników, gdzie potem nigdy nie opisują tego, co tam się dzieje i co oni tam ustalają. Oni tam ustalają, że sobie chcą pogadać, że ustalają jakieś pensje dla eurourzędników. Nie, oni ustalają. Tam się zarządza światem.
[01:52:59] - Tylko że trzeba powiedzieć jasno, że jeżeli my będziemy mądrzy i nie będziemy brali tych kredytów, jeżeli nas na nie nie stać, jeżeli rządy nasze nie będą wprowadziły deficytu-
[01:53:07] - To nic się nie zmieni. To będzie to samo.
[01:53:09] - To mogą spocować wydrukiem, rozumiesz?
[01:53:11] - Nie, będzie to samo. System polega na tym, że każdy nie to, że musi w dług wpaść, ale musi w ten dług wpaść, nawet jak nie wpadnie. To znaczy, jeżeli nawet nie jesteś zadłużony, to jesteś zadłużony, bo twoje państwo, któremu podlegasz, jest zadłużone. Czyli ty masz dług i musisz go spłacić w podatkach.
[01:53:36] - Dobrze, ale ja znam państwa, które nie mają długu, bo na przykład mają taką ustawę, że nie można mieć deficytu budżetowego. Czyli to, co zarobiliśmy, to wydajemy, a nie że zadłużamy. I wtedy takie banki są bezradne.
[01:53:52] - Nie wiem. Wiem, że Chiny mają nadwyżkę. Są wierzycielami.
[01:54:02] - Takim państwem jest też Norwegia. Oni też mają nadwyżkę budżetową i nie mają zadłużenia.
[01:54:11] - Czy nie mają Norwegowie zadłużenia trzeba by było sprawdzić. Nie jestem tego pewien. Chiny chyba faktycznie nie mają.
[01:54:22] - A prywatne osoby, jeżeli się zadłużą i zbankrutują, to będzie bankructwo jednej osoby.
[01:54:28] - Tak, ale ja dojdę dlaczego. Za chwilę dojdę, o co w tym wszystkim chodzi. Bo tutaj mamy realną sprawę, którą widzimy, że się państwa zadłużają i tak dalej, ale z tego nic nie wynika, bo tak naprawdę nie wiemy. Ja uważam, że to jest cel, to jest celowo robione i na spotkaniach w Bilderbergu jest ustalane. Politycy są wynagradzani za to, że państwa będą zadłużone. Mądrych państw jest niewiele. Na palcach jednej ręki policzymy te kraje, gdzie się nie zadłużają.
[01:55:04] - Ja się oczywiście zgadzam, tylko też nie można przedstawiać tak sprawy, że grupa Bilderberg ma władzę nad wszystkim, bo my mamy własną wolę. Jeżeli się sprzeciwimy, to po prostu oni nie będą mogli nic zrobić.
[01:55:20] - Nie, nic ty nie będziesz mógł zrobić, bo ważne jest to, co posiadasz. Jeżeli oni będą posiadali wszystko, to będą mogli zrobić z nami, co będą chcieli. Wszystko się sprowadza do prawa własności. Ono jest nadrzędne nad pieniędzmi nawet. Więc prawo własności niestety dzisiaj jest nieszanowane i coraz mniej respektowane. Chociażby nawet prawa własności intelektualnej, te w cudzysłowie mówione, one są ponad prawem własności, czyli prawo do rzeczy materialnej jest mniej ważne niż prawo do wyimaginowanej rzeczy niematerialnej. To jest absurdalne. Dzisiaj mamy rozjechanie fikcji od rzeczywistości i tego ludzie nie rozumieją, że przez takie małe kroki zawłaszczane jest prawo własności. Na przykład mam rzecz, którą sam zrobię i jeżeli na tej rzeczy nadrukuję Kubusia Puchatka, to koncern Disney ma mi prawo tą rzecz zabrać. I to jest absurd.
I przez ten absurd zabiorą nam wszystko. Nie tylko przez to, bo z wielu stron jest to atakowane, ale za chwilkę to rozwinę. Dziękuję ci, Karolu. Jeszcze chciałbyś coś dodać na koniec?
[01:56:46] - Ja tylko chciałbym zaapelować do wszystkich słuchaczy, żeby obecnie bardzo uważnie patrzyli na to, co się dzieje w Polsce i na świecie i żeby wyciągali wnioski. Myślę, że wszystko będzie dobrze. To tyle z mojej strony. Dziękuję bardzo.
[01:57:02] - Dobra, dzięki za ten apel. To był Karol z Norwegii, dodam, także zna tą sytuację. Norwegia to poważne państwo na pewno, w przeciwieństwie do Polski. Ale wrócę, bo zacząłem mówić o „Tajnikach bankowości” Murray'a Rothbarda. To wam już mniej więcej przedstawiłem clou tej całej książki. Jeżeli chcecie cały zrozumieć w pełni system bankowości, to polecam wam ją do przeczytania całą. Tutaj patrzę, 300 stron książka. Naprawdę rewelacyjnie napisana, ale dla mnie była trochę zbyt skomplikowana, żeby całą załapać. Ale wystarczyło. Wystarczyło to, sens drukowania pieniędzy, że mają banki -- to już wam tłumaczyłem -- w Banku Centralnym, Bank Centralny wtedy emituje.
Są jeszcze inne rozwiązania, jak na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie to pojedyncze banki mogą drukować pieniądze. Nie ma jednego Banku Centralnego, Banku Centralnego Wielkiej Brytanii, tylko banki same mogą drukować pieniądze i tam zawsze na banknotach jest napisane: bank. Trochę inaczej to działa, ale generalnie efekt jest ten sam. Wrócę do tego, jaki jest plan. To, co widzimy. Większość nie rozumie, co się dzieje. 99,999% ludzi mówi, że w mediach... Nie rozumie tego kompletnie. W mediach jest oczywiście mówione, że kraje się zadłużają. Kraje się zadłużają i rośnie dług.
Nawet Balcerowicz wyszedł i pokazuje zegar długu i tak dalej. Profesor Rybiński też dzwoni na alarm. Tak naprawdę ci wszyscy ludzie, którzy biją na alarm, są w systemie, w którym dzisiaj żyjemy. W tym systemie złodziejstwa, najbardziej złodziejskim systemie z możliwych. Bo system złodziejski może być, jeżeli widzimy złodzieja. Jest okej. Widzimy go tak jak za czasów komunistycznych. Widzieliśmy, państwo było złodziejem, okradało nas z naszych owoców pracy. Każdy wiedział to. Albo prawie każdy, bo też było ciężko wtedy trochę.
W Korei Północnej do dzisiaj nikt nie wie, co się dzieje i nikt nie boi się nawet pomyśleć, że państwo go okrada z czegokolwiek, już nie mówiąc z wolności. Ci ekonomiści mówią, że musimy spłacić te długi, musimy spłacać je, bo jak nie, to będzie koniec świata. Krowy przestaną mleko dawać, szewc nie będzie naprawiał butów, a wy nie kupicie nowego iPhone'a, bo nie będzie niczego. Będzie, jak w Biblii jest, ogień piekielny i zgrzytanie zębów. Coś pomyliłem, ale mniej więcej tak. Czyli płacz i zgrzytanie zębów będzie, jeżeli nie spłacimy tego długu. I powiem wam, że nic bardziej mylnego. To jest fikcja, jedna wielka fikcja. Wyobraźmy sobie, że nie spłacamy tego długu. I co się dzieje?
Czołgi Niemiec, Rosji, z Ameryki wjeżdżają do Polski i rozjeżdżają cały kraj. Być może tak. Nie wiem, ale na pewno kraj by zbankrutował oczywiście. Byłoby trochę nieciekawie przez jakiś czas. Myślę, że do pół roku byłoby nieciekawie, w zależności od tego, jak mądrych kraj ma rządzących, jak mogą ustawić cały system od nowa. System szybko się odbuduje, ale odbuduje się w wolnej gospodarce. Później można trochę, żeby faktycznie tych długów pospłacać, żeby nie marudzili ci, że zostali oszukani w jakiś sposób wierzyciele, tak naprawdę złodzieje. Przedstawiłem wam system, w jakim się drukuje pieniądze, czyli system inflacyjny, jak powstają na kontach pieniądze i potem ludzie, którzy mieli te pieniądze, mają tych pieniędzy mniej. I system może wtedy odbudować się do tego, jak był wcześniej, a może pójść w inną zupełnie stronę, w inną gospodarkę. I co się dzieje z krowami, z szewcem?
Czy mogą wykonywać swoje funkcje? Czy krowa będzie dawała mleko, jeżeli anulujemy długi? To jest jasne, że będzie. Czy plony będą lepsze? Oczywiście, że będą lepsze, bo ludzie będą mieli pieniądze wreszcie. Będzie wymiana, będą konkurencyjne systemy ekonomiczne, chociażby waluty na przykład. I ludzie będą mogli normalnie funkcjonować. Nie będzie takich Balcerowiczów. Ten człowiek powinien odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu za to, co zrobił, za zniszczenie Polski w latach 90. Tutaj potwierdzam słowa Leppera, Rydzyka czy w tej chwili Natanka, że profesor, jak to mówi ojciec Natanek, ksiądz Natanek, to jest profesor nad profesory.
Profesor Balcerowicz to jest człowiek, który zniszczył Polskę. Jeden człowiek, a tak potężnie mógł. Może przesadzam, że z Hitlerem, może nie aż tak, ale na pewno mocniej dobił Polskę niż komuniści. Mam nadzieję, że pan profesor Balcerowicz nie twierdzi, że po takim upadku Polski krowy nie będą dawały mleka, że tutaj się nie będzie nic działo. Aż tak chyba nie jest głupi, bo to inteligentny człowiek. Mądry może inaczej trochę, ale okej. Czyli generalnie nic się nie będzie działo, oprócz tego, że będzie wstrząs, że iPhone'a nie kupimy przez jakiś czas, bo będziemy musieli faktycznie wytworzyć jakieś produkty, aby tego iPhone'a zdobyć, żeby nam ktoś sprzedał, bo przecież nie musimy ze Stanów. Stany się obrażą, embargo na nas nałożą, to będzie przemyt. Mogą w sumie nakładać, ale jakiś tam przemyt będzie, szczególnie w kraju tranzytowym, jakim jest Polska. Takie wydarzenia miały miejsce w Islandii.
Islandia poszła inną drogą, nie jak Argentyna. Wiem, że kilkanaście lat temu Argentyna zbankrutowała, została pozostawiona na pastwę losu. Została okradziona, ludzie z Argentyny zostali oszukani przez banki ogólnoświatowe, te konsorcja bankowe. Po prostu oszukały tych ludzi, zabrały ich pieniądze i uciekły. To jest do dzisiaj nierozliczone. Te banki nie zostały do dzisiaj rozliczone za kradzież, jakiej dokonały. To raz. A dwa, korporacje, które wszystkie uciekły z pieniędzmi, nie płacąc pracownikom pensji i tak dalej. Jest to po prostu mega oszustwo, które się wydarzyło. Na Islandii było podobnie, tylko że na Islandii skazano bankierów, banksterów, którzy współpracowali z zagranicznymi banksterami.
Siedzą w więzieniu, niektórzy siedzą w Islandii. To jest ewenement, ale się zdarzył. Kraj wyszedł z dołka. Niedługo mu to zajęło. W tej chwili maleje bezrobocie. Na Islandii jest mniejsze w tej chwili bezrobocie niż w Europie. Eureka! Pensje rosną, PKB rośnie, jest jednym z najwyższych w tej chwili wskaźników PKB w całej Europie, właśnie w Islandii. I nie zamierzają absolutnie wchodzić do Unii Europejskiej, bo wiedzą, jak się zwalcza kryzys, że trzeba niestety ten system porzucić. Podejrzewam, że niestety nie w pełni, że nie odcięli głowy hydrze.
Jest to olbrzymi wróg, ciężki do pokonania, bo najpierw ludzie muszą mieć świadomość tego, z czym walczą. Jeżeli ludzie nie mają pojęcia o tym, co to jest bankowość centralna i rezerwa cząstkowa, nie wiedzą, co to jest inflacja. Najprostszych rzeczy nie wiedzą, które dzisiaj wam w tej audycji wytłumaczyłem takimi prostymi słowami. Nie wiedzą, jak są oszukiwani. Oni myślą, że to jest naprawdę dobry system i to nie jest wina bankierów, banksterów, tylko to jest wina rządzących, bo się zadłużają. Rządzący muszą się zadłużać tak naprawdę. Zadłużać się muszą, bo ludzie potrzebują pieniędzy. To dziwnie może zabrzmi, bo wszyscy mówią, że to rządzący chcą mieć pieniądze. Ile oni tych pieniędzy chcą mieć? Grosze.
Taki Tusk, Kaczyński. Ile on potrzebuje mieć? 50 milionów złotych czy coś? To przecież są grosze. Tutaj chodzi o miliardy, setki miliardów złotych. I to ludzie chcą. Emeryci chcą pieniędzy, nauczyciele chcą pieniędzy, chcą górnicy, hutnicy i tak dalej. Wszyscy chcą pieniędzy, zasiłków, rent, MOPS-y, urzędnicy. Przecież oni cały czas domagają się pieniędzy. Skądś te pieniądze trzeba brać.
Więc rząd drukuje pieniądze bez pokrycia, powodując wchodzenie w kolejną fazę inflacyjną i zubażanie ludzi, którzy naprawdę pracują i oszczędzają pieniądze. Widzimy, że to nie rządzący są odpowiedzialni za tę ekonomię, tylko banki centralne i zwykłe banki, które z bankami centralnymi współpracują. Jest to współpraca, mutualizm bym powiedział, czyli jedni bez drugich nie mogą istnieć, bo banki komercyjne, które znamy, więcej zarabiają na emisji fikcyjnego pieniądza niż na faktycznych działaniach, które banki powinny robić, czyli tworzeniu kont depozytowych i pożyczaniu pieniędzy innym ludziom. Nie, na tym nie zarabiają tyle, co na emisji pieniądza. W Polsce można wyemitować około trzy razy tyle pieniędzy co w Stanach Zjednoczonych, czyli z jednego tysiąca złotych mogą wyprodukować prawie 30 tysięcy. Można prawie 27, 28 tysięcy. Niesamowite. Zostawię te sprawy ekonomiczne, bo już kiedyś robiłem audycję z Kochmanem o bankowości centralnej, o tych sprawach, o walutach. Jeszcze kiedyś myślę, że być może ze specjalistą, z Kochmanem albo z innym ekonomistą, będzie audycja w temacie banków centralnych, bardziej szczegółowa. Natomiast nie wiem, czy ona jest potrzebna, więc być może jak będzie wolny termin.
Ale najważniejszą sprawą, o której już nikt nie mówi, absolutnie nikt w żadnych mediach, być może w mediach alternatywnych tutaj w Polsce zdarza się, za granicą oczywiście w mediach alternatywnych jest o tym mowa, o tym, jakie są cele, w jakim celu się to robi. Bo to, że teraz mamy kryzys, to dla nas jest źle. Dla zwykłych ludzi jest ciężko. Każdemu jest ciężko w dzisiejszych czasach, ale jest kasta, która się cieszy i oni mają lepiej dzięki temu. Jest to kasta banksterów, globalistów, przede wszystkim globalistów, którzy stoją jeszcze nad banksterami, bo banksterzy nakraść się trochę chcą. Na czele banków stoją, ale ktoś jest właścicielem tych banków. To są globaliści. To są ludzie, którzy zaplanowali to, co się w tej chwili dzieje. A tacy ludzie jak Tuski, Kaczyńskie, Obamy, Merkele wszystkie i tak dalej, to są po prostu pacynki, którzy wykonują pewne polecenia, pewne ustalenia i muszą się do nich dostosować, jeżeli chcą mieć pomyślną przyszłość dla swoich dzieci. Dla swoich, podkreślam.
A nie wątpię, że Tusk dla swoich dzieci chce dobrze. Celem dla nich jest pozbawienie ciebie, słuchaczko, ciebie słuchaczu, wszystkiego, co masz. Zostawienie ci ubrania, szczoteczki do zębów, butów, iPhone'a, komputer, żebyś miał swój do działania, ale najważniejszych życiowych rzeczy. Komputer nie jest potrzebny do życia. To jest rozrywka generalnie. Jakich rzeczy? Zapytasz się. Przede wszystkim to są trzy rzeczy, bez których się nie możesz obyć i te trzy rzeczy chcą przejąć. W tej fazie chcą przejąć... Nie ma tutaj akurat mniej istotnych rzeczy w tych trzech rzeczach.
Pierwszą rzecz już dawno przejęli. Ona jest już dawno przejęta. W tej chwili tylko dopracowują jakość tego, jak ma to wyglądać. Chcą jeszcze bardziej nią sterować. To są pieniądze. W 100% pieniądze są przejęte przez globalistów, sterowane przez globalistów dla globalistów. I żeby to zmienić Nikt nie wie do końca jak, ale później powiem o tym, jak temu zaradzić. Jak z kryzysu cypryjskiego wyjść. Bo to, że damy kolejne pieniądze, że będziemy spłacali kredyt, to nie jest żadne wyjście. To jest wejście w ten cały system i funkcjonowanie.
Żaden z ekonomistów polskich nie proponuje wyjścia z kryzysu, tylko dalej leczenie. Tak jak lekarze leczą. Lekarz leczy nie żeby wyleczyć, ale żeby leczyć do końca życia. I tak samo tutaj chcą uzdrawiać gospodarkę do końca życia. Uzdrawiać ją. Oni nie chcą wyjść z kryzysu. Oni chcą dalej być w cyklu koniunkturalnym. Kryzys, prosperity, kryzys, prosperity. Tylko że w pewnym momencie jest taki kryzys, jak w tej chwili mamy, który może doprowadzić do olbrzymiego kryzysu, na przykład wojny światowej, olbrzymich napięć społeczno-politycznych. Tego nikt z ekonomistów nie uwzględnia, a do tego doprowadzili właśnie ci banksterzy.
Ten pan Krzysztof Rybiński, profesor, ten profesor Balcerowicz. Oni do tego doprowadzili i w tej chwili walczą z kryzysem. Ciekawe jak? Tak walczą, jak walczyli kiedyś, tylko zmienili szaty dla niepoznania. Okej, ale jesteśmy przy pieniądzach. Zostawmy naszych biednych ekonomistów, profesorów, nadprofesorów. Mamy pieniądze. Pieniądze są w pełni przejęte, a jeżeli nie są przejęte i ja się mylę, to proszę, zadzwońcie. Telefon Skype: radionafali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Jeśli pieniądze nie są przejęte przez globalistów, to przez kogo?
Bo zawsze się mówi: Bank Centralny Polski jest niezależny od rządu, ale nie dopowiada się, że jest zależny od globalistów. To jest zadziwiające, nie? W ogóle mówić globaliści raczej nie przeszłoby w mediach mainstreamowych. A to jest fakt. Globaliści są faktem. Globaliści chcą doprowadzić do megakryzysu, z którego ludzie się nie pozbieraliby. I doprowadzają. Doprowadzili najpierw na początku XX wieku do kryzysów finansowych, po których założyli Fed. Przejęli pieniądze. Udało im się.
Teraz mamy XXI wiek i próbują przejąć kolejną rzecz. Udaje im się. Nieruchomości, mieszkania. Mnóstwo ludzi dzisiaj wynajmuje mieszkania. Wydaje się to rozsądnym pomysłem w dobie niepewnej sytuacji i w dobie ciężko uzyskiwalnego kredytu bankowego, który doprowadza bardzo często do utraty spłacanego mieszkania, więc nie jest rozwiązaniem. Żeby to osiągnąć, nie wystarczy tylko kryzys. Kryzys oczywiście jest bardzo potrzebny, aby przejmować te nieruchomości. Na przykład w samej Hiszpanii większość nieruchomości należy do banków. Puste mieszkania dosłownie. Ludzie nie mają gdzie mieszkać.
Jest w tej chwili bardzo kiepsko z mieszkalnictwem. Ludzie się gnieżdżą, nie mają swojego kąta. Wynajmują różne rzeczy albo zajmują pustostany. Nielegalnie oczywiście, bo właścicielem jest bank. Dążą do tego, żeby była sytuacja taka jak w Hiszpanii wszędzie, aby najwyższa kasta tylko mogła mieć mieszkania dla siebie. Czyli powiedzmy 1% do 5% ludzi mogło mieć swoje mieszkania. Ludzi wiernych systemowi, którzy będą takimi kapo, będą zabijali dla systemu. 5% będzie mieszkań czyichś. 95% ludzi nie będzie miało tych mieszkań, straci je. I do tego dążą właśnie globaliści.
I to obserwujemy. Ludzie tracą mieszkania masowo. Co się z tymi mieszkaniami dzieje? Oczywiście przejmują je banki. Banki je potem podnajmują. Sam spotkałem się tutaj w Irlandii z taką sytuacją, gdzie znałem landlorda, u którego wynajmowałem mieszkanie i niestety on stracił na korzyść banku przez różne machinacje. Nie znam dokładnie sytuacji, jak on stracił to mieszkanie, ale w każdym razie przejął bank przez jakąś firmę. Firma wynajmowała te mieszkania, ale tak naprawdę właścicielem był bank. Całą nieruchomość. To były cztery mieszkania w jednej nieruchomości.
I tak będzie się coraz częściej działo. Do tego państwo ze swojej strony musi dorzucić podatki katastralne oraz dodatkowe jeszcze podatki od nieruchomości, inne opłaty za wodę, prąd, gaz. Jak najwięcej rachunków żeby było. Jak najwięcej. Na jakim teraz to jest etapie? Trudno powiedzieć. Jeszcze myślę, że nie jest tak źle, ale będzie źle. Będzie źle, bo wszystko do tego dąży. W tej chwili najłatwiej zabierać mieszkania, zabierać nieruchomości, zabierać to, co jest nam potrzebne do życia. Jednak człowiek jest przyzwyczajony do mieszkania gdzieś.
Bardzo źle się czuje, jeśli nie mieszka pod dachem, jest bezdomny. Więc zawsze musi mieć jakiś kąt. Jeśli to im się uda, mam pytanie na temat konkretnych nazwisk i nazw firm. Bank of America, chociażby Goldman Sachs. Sprawdźcie sobie w bankach centralnych kto pracuje. W Banku Centralnym Brytyjskim, w Banku Centralnym Europejskim, jeszcze we włoskim chyba, z tego, co pamiętam. Ale w większości banków centralnych pracują ludzie, którzy pracowali w bankach, przede wszystkim w Goldman Sachs. To jest bank bardzo wpływowy i powiązany. To nie jest tak, że zwykłe banki komercyjne dostosowują się do banku centralnego. A tak naprawdę jest jeden bank banków.
O tym się w ogóle nie mówi, o tym kiedyś mówiłem. On nazywa się Bank Rozrachunków Międzynarodowych, czyli Bank of International Settlements. Nikt o tym nie wie. Nie Fed stoi na czele, tylko właśnie BIS, Bank for International Settlements. Wpiszcie sobie, już jest strona w polskiej Wikipedii, także można sobie trochę poczytać. Niewiele jest tych informacji w polskiej Wikipedii, ale w angielskiej jest dużo więcej. Ten bank zarządza wszystkim. Ten bank jest zarządzany nie przez banki centralne tak naprawdę, tylko przez różne dziwne persony związane z Rockefellerami, Rothschildami. Bardzo to jest dziwne wszystko. Dlatego mówię, że jest powiązanie, że banki centralne są niezależne od rządów.
I tu się w 100% zgadzam, są niezależne od rządów, czy prawie niezależne. Jak Lepper chciał coś manipulować, to Balcerowicz się od razu wzburzał, że to skandal. Ale już pan Leszek Balcerowicz się nie wzburzał, jeżeli Rothschildowie, Rockefellerowie decydują, co się w Polsce ma dziać. I taki pan Skrzypek, który nie znał się na tym, że Bank for International Settlements jest na samej górze i on wydaje różne polecenia, musiał ponieść konsekwencje swoich czynów. Ale dobrze, to jest historia. Jeżeli chce słuchacz Radia Paranormalium, pozdrawiam, dowiedzieć się dokładnych firm, zrobiłem audycję o tym parę miesięcy temu, o bankach i korporacjach. Są wymienione nazwy, są wymienione nazwiska, ale przede wszystkim nazwy korporacji, jak one do siebie pasują. I jak to wszystko jest zrobione, na zasadzie korporacje posiadają korporacje, ale zawsze ludzie stoją za tymi korporacjami. Przechodzę do trzeciej rzeczy, bo drugą rzecz już prawie mają. Trzecią rzeczą jest ziemia i produkty rolne, czyli wytwarzanie tego, co jest potrzebne nam do przeżycia, czyli jedzenie, woda.
To będzie im ciężko zabrać. Myślę, że najpierw od mieszkań zaczną, a później, jak będą mieli mieszkania, będą próbowali z ziemią. Na razie jeszcze od innej strony atakują Ziemię. Atakują dzięki chemtrails, czyli tymi opryskami samolotowymi, żeby rośliny były coraz gorsze, coraz gorsza ziemia, plony, coraz gorsza jakość pożywienia. Plus do tego GMO. Wszędzie wpychają GMO. I jeszcze chamskimi hasłami, że zwalczymy głód na świecie, wprowadzając GMO. Rozumiecie, jakie to oszustwo jest? My mamy za ziarno płacić wielkie pieniądze GMO, bo to ziarno jest niepłodne bardzo często, czyli po drugim, trzecim zbiorze ziarna już nie możemy zbierać ziarna. Nie możemy rozmnażać tego ziarna.
Jest tak zaprogramowane, więc musimy kupować od korporacji. Poza tym jeszcze są prawa patentowe, że mogą nas obciążyć karami, jeżeli będziemy stosowali ziarno. Pomijając skutki zdrowotne, które niszczą, powodują bezpłodność i tak dalej, raka. Są badania robione, oczywiście bardzo skrzętnie ukrywane i niszczone. Ale pomijając te zdrowotne sprawy dla człowieka, tak kłamią, że jest to dużo droższe. GMO jest nieporównywalnie droższe i okazuje się, że jest mniej wartościowe to jedzenie, bo człowiek nie jest przystosowany do GMO. Także naprawdę jest z wielu stron atakowana ziemia, więc to będą próbowali trochę inaczej zrobić właśnie przez GMO i opryski, chemtrails, być może jeszcze jakieś inne rzeczy wprowadzą. Natomiast z mieszkaniami myślę, że się łatwiej uporają poprzez podatek katastralny po części i poprzez właśnie te kryzysy, żeby ludziom zabierać mieszkania. A banki z mieszkaniami sobie poradzą, ludzie z banków będą wynajmowali mieszkania, także będą wynajmowane. Będzie też jako inwestycja, jak i tak zwane assets, czyli te aktywa.
Może się pomyliłem, ale chyba o to chodzi. Te trzy rzeczy dla nas są niezbędne do życia. Jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawić. Pierwsze jesteśmy pozbawieni pieniędzy, drugą chcą nam zabrać mieszkania, a trzecią ziemię próbują od innej strony podejść. Jeżeli te trzy rzeczy oni przejmą, to już nas nie ma. Nie mamy żadnej wolności, jesteśmy nikim. Można z nami zrobić, co będą chcieli za słuszne. Jesteśmy w 100% wtedy poddani pod ich dyktat. Mogą nas zabić, mogą nas do obozów koncentracyjnych włożyć. Koniec.
Z nami jest koniec. Także na razie jest niewesoło, bo pieniądze przejęte są, czyli jedna trzecia dla nich. Mieszkania połowicznie są przejęte, jedna druga. Ziemia też jedna druga przez GMO i firmy nasiennicze są też przejmowane przez Monsanto na przykład. Wam mówiłem, firma Monsanto w tej chwili już ma takie wpływy, że nie będzie można oskarżyć tej firmy niedługo. Do tego dojdzie, że jak śmiesz? „How dare you?” Tak jak mówią, jak Clinton czy ci politycy. Jak śmiesz w ogóle podnosisz rękę na Monsanto? To będzie koncern, do którego będzie się trzeba modlić. To są właśnie te trzy rzeczy, o które musimy walczyć, czyli jedna druga i z jednej drugiej jedna trzecia, czyli dwie trzecie jest przejętych, a jedna trzecia jeszcze do nas należy.
Czyli mają przewagę, mają przewagę już w wyścigu. Oni biegną, oni są już w rozpędzie. My jeszcze się rozpędzamy, my dopiero jesteśmy w marszu, ale jest szansa. Ludzie muszą się obudzić, że nie można wyjść z tego systemu na zasadzie dodatkowych pieniędzy, wydrukowania czegokolwiek, spłaty kredytu, że to jest po prostu mydlenie ludziom oczu. Trzeba w ogóle to wyrzucić wszystko do śmietnika. Bez tego się nic nie da zrobić, bo dalej będziemy po prostu zadłużani fikcyjnymi pieniędzmi, które nie istnieją, które tworzone są z kapelusza, a które są nam zabierane z portfela. Nie wiem, czy to widzicie. Dla mnie jest to oczywiste. Rozwiązania są prostsze niż wam się wydaje. Za chwilkę o nich opowiem, bo są naprawdę tak proste, że aż przykro mi patrzeć, że nikt nie chce nic zrobić.
Sam bym zaczął to robić, tylko niestety nie można robić wszystkiego. Jeżeli skoncentrowałem się na informowaniu ludzi o tych rzeczach, to niech weźmie się za to ktoś, kto będzie chciał na tym i zarobić, bo będzie można na tym zarobić. Ryzyko jest, wszędzie jest. Nie mówię, że nie, ale proporcjonalnie myślę, że się opłaca. Wyobraźcie sobie świat za 15 lat. Nie macie nic oprócz szczoteczki do zębów i własnego ubrania, a mieszkacie w obozie dla takich trochę niepokornych. Niestety bez waszej rodziny, bo wasza rodzina została rozdzielona, w innych obozach jest. Wasza żona i dzieci są rozdzielone w innych obozach. To nie jest science fiction. To się dzieje od wielu lat w Korei Północnej.
Setki tysięcy ludzi, nawet miliony, można powiedzieć, miliony przechodzą, ale setki tysięcy aktualnie przebywa właśnie w takich obozach, gdzie rodziny są rozdzielane, nie są ze sobą, gdzie ludzie nie mają co jeść, gdzie jest potworny głód, zasieki. Nie dość, że ludzie nie mają co jeść, to jeszcze są trzymani jak zwierzęta w klatce. Są trzymani za drutem kolczastym. Widzicie ten absurd? Nas też niestety to czeka. Na terenie Polski są przygotowane obozy. Ja nie mówię, że ktoś je przygotował. Niemcy, Hitler przygotował je. Nie mówię, że dla nas, ale są gotowe i je bardzo łatwo będzie można przygotować. Cała Unia Europejska będzie mogła przygotować właśnie dla wybranych ludzi te obozy.
Jeśli się nie obudzimy, do tego dojdzie i za naszego życia, to ja wam mówię. Dzwoni rewolucjonista. Odbiorę rewolucjonistę. Witaj rewolucjonisto.
[02:32:27] - Dobry wieczór.
[02:32:29] - Dzwonisz z Wielkiej Brytanii.
[02:32:30] - Tak.
[02:32:32] - Czy widać tam opary kryzysu?
[02:32:35] - Opary kryzysu? Widać bardzo wyraźnie. Teraz ostatnio na przykład wprowadzonono takie powiadomienie, rozesłano do ludzi, że każdy będzie płacił council tax. Każdy.
[02:32:54] - Czyli podnoszenie podatków.
[02:32:57] - Tak.
[02:32:59] - W Irlandii też to chcieli wprowadzić, ale na razie się jeszcze ludzie bronią jakoś. Ostatnio też był 14 marca protest. Nie wiem, ludzie po prostu nie mają tej świadomości, jak są okradani. Zobaczymy jak się rozegra. To jest tylko kwestia świadomości ludzi. Jeżeli tylko będą chcieli, to się wszystko zmieni.
[02:33:21] - Ja myślę, że tutaj nic nie wskóramy za bardzo.
[02:33:24] - Ach, się mylisz. Bardzo dużo możemy wskórać i to jest po prostu tak proste. Jezus Maria, nie mogę teraz jeszcze wam powiedzieć.
[02:33:33] - To jest proste, ale nikt tego za bardzo nie zrobi.
[02:33:35] - Dlaczego?
[02:33:35] - Znam ten sposób. Ponieważ tutaj jedynym sposobem jest nie stosować zupełnie pieniędzy.
[02:33:45] - Nie, to nie jest-
[02:33:46] - Odwrócić się od pieniędzy zupełnie. To jest jedyny sposób.
[02:33:50] - Nie. To nie tak to działa. Nie możemy się cofnąć. Można powiedzieć, że nie będziemy używali komputerów. Nie pieniądze są złe.
[02:33:59] - Można korzystać z komputerów.
[02:34:02] - Ale to nie pieniądze są złem. To ludzie są źli. Nie ma czegoś takiego, że pieniądz jest zły czy komputer jest zły. To po prostu ludzie są źli.
[02:34:10] - My jesteśmy za pomocą tych pieniędzy, że tak powiem, powiązani.
[02:34:15] - Ale jakich pieniędzy? Pieniędzy fikcyjnych.
[02:34:18] - Fikcyjnych pieniędzy. Za pomocą tych fikcyjnych pieniędzy jesteśmy powiązani z tym systemem socjalnym.
[02:34:24] - A czemu w XIX wieku jakoś działało to wszystko, co?
[02:34:27] - No właśnie.
[02:34:28] - No właśnie. Jednak działało i jakoś nie było takiego złodziejstwa. Było na zasadzie dziki zachód w bankach.
[02:34:39] - Zawsze takie było złodziejstwo, zawsze byli piraci.
[02:34:42] - Tak, ale takie złodziejstwo to jest ułamek tego, co się dzieje dzisiaj. Dzisiaj złodziejem jest emitent pieniądza. To jest najgorsze. Kiedyś wiedzieliśmy, kto to jest złodziej, że ten zamaskowany bandyta z pistoletami, który strzela i chce pieniądze, chce złoto z banku. Wiedzieliśmy, kto to jest. Natomiast dzisiaj jest odwrotnie.
[02:35:05] - Odkąd pojawiły się jakieś kruszce-
[02:35:07] - Bankier jest złodziejem dzisiaj.
[02:35:09] - Zawsze byli niewolnicy, zawsze byli jacyś piraci, zawsze byli ludzie, którzy chcieli wolności.
[02:35:16] - Ale każdy wiedział, kto jest niewolnikiem, kto nie. Dzisiaj niewolnikami jesteśmy wszyscy. Rozumiesz tą różnicę? I to jest najgorsze.
[02:35:23] - Dzisiaj nikt tego nie rozumie, nikt tego nie dostrzega za bardzo. I to jest bardzo z jednej strony śmieszne, a z drugiej strony boli.
[02:35:34] - Może mnie nic nie boli, tylko że boli mnie jedynie to, że nawet nie tyle ignorancja, bo ludzie jakąś tam świadomość mają, tylko że wszyscy się boją. Ja powiem ci taką sytuację-
[02:35:48] - Boją się tej anarchii, która by się pojawiła.
[02:35:52] - Właśnie nawet nie tyle anarchii. Ludzie się boją wszystkiego. Nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę, że ludzie się pytają o radia internetowe. Jakie pozwolenia muszę mieć, żeby założyć radio internetowe? A nie ma czegoś takiego, nie ma pozwoleń na radio internetowe. Po prostu tak już ludzie są wytresowani jak psy Pawłowa, że uważają, że na wszystko muszą mieć pozwolenie.
[02:36:18] - Dokładnie tak.
[02:36:19] - Kiedyś była taka sytuacja.
[02:36:21] - Teraz nie wiem, czy znasz kogokolwiek, kto zakłada-
[02:36:25] - Ale to jest absurd. Jak można myśleć o tym?
[02:36:29] - Mówię, czy znasz kogokolwiek, kto zakłada taką prawdziwą stacjonarną rozgłośnię radiową? Zwykłą, taką z nadajnikiem.
[02:36:37] - Tak. W Londynie tysiące ludzi pirackie rozgłośnie zakłada i się nie przejmuje pozwoleniami.
[02:36:43] - Właśnie o to chodzi. Właśnie tylko pirackie. Od razu się pojawia „tylko pirackie”.
[02:36:48] - Ale tutaj internetowej nie ma pirackich. Rozumiesz?
[02:36:51] - Właśnie o to chodzi.
[02:36:53] - Że ludzie się pytają o rzeczy absurdalne.
[02:36:55] - Boją się.
[02:36:56] - Boją się czegoś, co nie istnieje. Jak wtedy można mu odpowiedzieć? Ale powiem ci lepiej jeszcze coś ciekawszego, co było w Związku Radzieckim, do czego dążymy i już ja widzę to wyraźnie. Młodzi ludzie, którzy są wychowani w tym systemie, mają mentalność sowiecką. Nie mają mentalności polskiej. Oni mają już mentalność sowiecką. Za czasów komunistycznych w Związku Radzieckim nie można było z miasta do miasta jechać. Trzeba mieć pozwolenie. I ludzie wychowani właśnie w sowieckiej kulturze, przyjeżdżając do Polski, gdzie można z miasta do miasta było jeździć w PRL-u bez żadnego pozwolenia, byli zszokowani, że to bałagan u was jakiś jest. I ci ludzie właśnie młodzi, którzy pytają się o te pozwolenia na radio internetowe, mają właśnie tą mentalność, że uważają, że jest coś nie tak, że jak pozwolenia nie ma, to jest coś dziwnego.
To jak to? Pozwolenia nie trzeba? Niektórzy się cieszą, że pozwolenia nie trzeba. Jest! W czymś nie trzeba pozwolenia. A niektórzy mówią: „To bałagan jest przecież, jak pozwolenia na radio internetowe nie ma”. Także jest mentalność sowiecka i niestety te mity takie, że dzieci indygo się rodzą, dzieci kryształowe i tak dalej, niestety to się jakoś nie sprawdza, bo te dzieci, które się rodzą, czy ta młodzież cała, nawet dzisiejsi już dwudziestolatkowie i młodsi ludzie Po prostu jestem zszokowany, że oni nie mają żadnego ognia w sobie, że po prostu idą na żywioł. Nie przyjmują się niczym.
[02:38:27] - Powiem tak, że tym wszystkim korporacjom i tym rządom to jest wszystko jedno, czy się dziecko rodzi indygo, czy nie indygo. Ważne, że dzięki temu jest kredyt.
[02:38:38] - I tak zmanipulują. Tak wychowają to dziecko, że będzie się pytało o pozwolenie.
[02:38:43] - Tak, zmanipulują to dziecko, wychowają pięknie, że będzie chodziło jak w szwajcarskim zegarku wytresowane pięknie. Później pójdzie do pracy i nie będzie pracowało po to, żeby żyć, tylko po to, żeby płacić podatki. Później będzie wygłodzone i tak dalej, bo będzie mu ciężko żyć. Ale to jest nieważne, bo rząd je na pewno uzdrowi. To znaczy da mu jakieś specjalistyczne leki, dzięki którym pożyje jeszcze 10, 15 lat, popracuje na te podatki i zdechnie. I dzięki temu nie będzie musiał rząd płacić emerytury.
[02:39:22] - Nie wiem, emerytura chyba... Nikt nie dotrwa.
[02:39:26] - Właśnie nie dożyje ten człowiek zwykły, taki szary człowiek nie dożyje emerytury.
[02:39:30] - Także ciekawe historie. Słuchaj, czy słyszałeś o miejskim pieniądzu w Bristolu? Został stworzony w zeszłym roku.
[02:39:44] - Nie, ale za to słyszałem o kwitach w Bawarii, które działały na tej samej zasadzie.
[02:39:54] - Ale to niedawno wprowadzono w Bristolu właśnie w zeszłym roku. Także to jest ciekawa postawa.
[02:40:00] - Gratuluję. To jest jeden z dobrych sposobów.
[02:40:02] - Burmistrz. Rozumiesz, że władze to wprowadziły. Także to jest zadziwiające.
[02:40:06] - Tak. A ciekawe, jak długo to przetrwa i czy-
[02:40:10] - Obawiam się, że niedługo, bo coś państwowego nie za długo.
[02:40:13] - Tak, bo już za chwilę państwo właśnie to zdelegalizuje. Powiedzą, że to jest przekręt. Powiedzą, że to jest jakaś manipulacja pieniędzmi i tak dalej.
[02:40:23] - Znaczy tutaj nie bardzo może państwo. To raczej samo z siebie, bo państwo to założyło same. Bo przecież miasto, miasto w sumie państwo, założyło samo to.
[02:40:35] - Nie, miasto to nie państwo. Nie, to nie ma nic wspólnego.
[02:40:40] - Troszkę ma.
[02:40:41] - To teraz już pewnie usuną od rządu tego burmistrza. Posadzą kogoś takiego właściwego, kto zna się na polityce państwowej.
[02:40:53] - Tak. Na razie zobaczymy. Jest dwa do trzech. Tak to się mówi? Czy nie? Trzy do jednego? Nie, dwa do trzech.
[02:41:08] - Pięć do sześciu.
[02:41:12] - Z globalistami. My kontra globaliści.
[02:41:18] - My to jedna szósta, gdzieś tak.
[02:41:20] - Trzy do dwóch. To znaczy oni mają trzy szanse, my dwie. Tak jakoś wychodzi. Nie, chyba coś źle mówię. Pomieszałem. Okej, dobra. Nieważne. W każdym razie...
[02:41:35] - Powiedziałbym tak: ziemia już nie należy do nas.
[02:41:39] - Nie, bez przesady. Jeszcze należy. Ile czasu dajesz, że zrobią Koreę Północną w Europie?
[02:41:47] - Przepraszam, w którym kraju ziemia należy do kogoś, powiedz? Na przykład dajmy tutaj taki całkiem jeszcze niezły kraj, UK, w którym ja teraz sobie mieszkam. W każdej chwili królowa może zająć tą ziemię.
[02:42:04] - Ale nie odważy się na to.
[02:42:06] - Ale ma prawo.
[02:42:10] - W sumie w Polsce też mają prawo wywłaszczyć, ale to nie jest proste, bo ludzie po prostu jak już mają swoją ziemię, to będą się starali na przykład zdobyć, jeżeli będą takie rzeczy, nielegalną broń i tak dalej, będą do śmierci bronić. Chociażby to widać w Stanach Zjednoczonych.
[02:42:31] - Ludzie starać się będą, ale już za bardzo nic z tym zrobić nie mogą. Już mają tą mentalność sowiecką, niestety.
[02:42:38] - Nie wszyscy. Starsi ludzie nie mają, to ja ci gwarantuję. Ludzie 50-, nawet po 40-, ale 50-letni nie. Chociażby ci, którzy się na wsi wychowali. Nie wyobrażam sobie, żeby oddali to swoim wnukom.
[02:42:52] - Ale oni teraz są żywieni GMO, więc ci ludzie 50-letni to jeszcze tak może dwa, trzy lata.
[02:43:01] - Może. Trudno powiedzieć, jak to nam się rozegra. Dobrze, to dziękuję ci za ten telefon.
[02:43:10] - Ja też dziękuję.
[02:43:12] - Dzięki.
[02:43:12] - Czekam z niecierpliwością na te twoje propozycje, jak to wszystko rozwiązać.
[02:43:18] - Tak.
[02:43:19] - Może jeszcze zadzwonię do ciebie.
[02:43:20] - Będzie jeszcze przerwa. Zrobię, żeby troszeczkę podkręcić atmosferę. Także dzięki. To był Rewolucjonista. Ja za chwilkę podam recepty, bardzo proste recepty na wyjście z kryzysu i sprawienie, żeby więcej mleka uzyskiwać z krowy. To są naprawdę proste rzeczy. Wszyscy powinniście to czuć, wiedzieć, bo to nie jest rocket science, to nie jest wiedza einsteinowska, to nie jest wiedza, która gdzieś z kosmosu, z siódmej gęstości spływa na moją głowę i olśnienia doznaję. Nobla od razu trzeba dawać takim osobom. Nie, absolutnie nic do tego nie potrzeba. Nie potrzeba nawet dużej inteligencji, żeby to stworzyć.
Myślę, że spokojnie 100 IQ wystarczy, a nawet mniej do stworzenia. Po prostu tylko trzeba to zrobić. Trzeba wziąć i zrobić. Później powiem jeszcze o książkach i osobach, które też walczą o wolną ekonomię. W Polsce, prawdę mówiąc, oprócz paru ludzi, którzy starają się przekazywać prawdy ekonomiczne alternatywnej ekonomii, w mainstreamie nie ma żadnej z tych osób. Nie zostają nigdy zaproszone do żadnego programu, ale o nich też powiem później. Także zapraszam na chwilę muzyki. Zespół Hypnotics Reasoning. Piękna muzyka reggae w klimacie mrocznym. Od wielu lat już ze mną tutaj towarzyszy mi zespół Hypnotics Reasoning.
Świetne reggae i do usłyszenia za siedem minut. Tak, to był piękny utwór, można powiedzieć pasujący do klimatu walki. Walki, aby tak walczyć jak Wałęsa Lech, który obalał system. Tak obalił, że dzisiaj mamy powtórkę z rozrywki w Polsce. Ale dobrze, to oczywiście taka dywagacja trochę, bo teraz pan Lech Wałęsa chyba chce wprowadzać komunizm. W Egipcie się przydałby komunizm. Takie rzeczy po prostu absurdy. Oj... Zacząłbym od paru faktów, z którymi się na pewno nie zgodzicie, ale jeżeli prześledzicie temat, poczytacie, dokształcicie się, to się zgodzicie. Tutaj na czacie też zarzucano mi, że nie mówię o faktach, tylko gdzieś tam dywaguję i tak dalej.
Była audycja o faktach, o bankach i korporacjach. Także odsyłam do tej audycji. Były inne audycje, w których też dużo faktów. Dzisiaj miała być audycja tego, co widać i jak temu zaradzić, a nie czy Rothschild, Rockefeller, kto rządzi Bank of America, czy Chase Bank, kto jest właścicielem? Bo ktoś jest właścicielem, prawda? Czy Chase Bank nie ma właściciela? Po prostu korporacja jest właścicielem. Kto stoi na czele? Jest prezes, a akcje mają różni ludzie. Jest rozczłonkowanie na różnych ludzi.
Nie, oczywiście, że nie. Jest pakiet zarządzający. Właścicielami banków są korporacje, ale jeżeli prześledzimy, kto jest właścicielem tych korporacji, to okazuje się, że do kilkuset ludzi należy wszystko. Wszystko, co jest produkowane, co możecie kupić na półkach sklepów. Do kilkuset ludzi to należy. I oczywiście jak macie akcje takiego banku, to też możecie powiedzieć, że należy, ale nie, należy faktycznie do tego kogoś, kto ma pakiet większościowy, a nie że wy macie pięć akcji czy 10 akcji, bo tylko jesteście, nie mówię, że frajerem, bo niekoniecznie, może zarabiacie na tym, ale tak naprawdę nic nie znaczycie w tej rozgrywce. Ale dobrze, wróćmy do tematu. Pierwszym faktem jest to, że korporacje nie płacą podatków. Nie to, jak się mówi w Polsce... korporacje czy firmy.
Firmy nie płacą podatków. Mówi się, że korporacje nie płacą podatków, bo wywożą za granicę zyski i tam za granicą płacą podatki. Nie, korporacje nigdzie nie płacą podatków i nigdy nie płaciły podatków. Tak samo firmy. Zadam wam przewrotne pytanie: czy stół może płacić podatki? Stół. Mam taki obok mnie, jest stół. Czy on może zapłacić podatek za mnie? Ja się umówię. Stół będzie firmą.
On zapłaci podatek. Może to zrobić czy nie? Jeżeli uważacie, że stół nie może zapłacić, to dlaczego uważacie, że firma może zapłacić podatek? Albo korporacja? Zamieszaliście się, tak? Ale jest oczywiste, jeżeli tylko użyjemy trochę głowy, staje się to oczywiste, że podatki tylko płacą ludzie. Zwierzęta też nie płacą podatków, bo zwierzęta nie zarabiają. To też jest jasne, prawda? Podatki płacą ludzie — czy pracownicy, czy właściciele korporacji, czy klienci. I tyle.
I nie ma innej opcji. Zawsze płacą ludzie. Okej. To jest pierwsza rzecz, taka oczywista oczywistość, która nie jest oczywista. Kolejną sprawą jest mit zbitej szyby, czyli wojna. Wojna przynosi nam duże pieniądze, przynosi korzyści. Klęski żywiołowe przynoszą korzyści, bo potem jest praca, ludzie pracują, robią i jest wspaniale. Okej, jeżeli tornado przynosi tyle pracy i nagle region się rozwinie, to dlaczego tego tornada non stop nie będziemy przywoływali na inne regiony? Jeżeli tu tak wspaniale było, to weźmy to tornado i na inne regiony rzućmy. Troszkę się zmieszaliście, może nie do końca.
Albo wojna — wspaniale, tutaj się rozwija. Dzięki wojnie się rozwinęliśmy. To zróbmy permanentną wojnę. Będziemy się rozwijali super po prostu, żeby cały czas była wojna. Mit zbitej szyby polega na tym, że zbijemy szybę i się tak zastanawiamy nad tym. Wspaniale! Na początku mówimy: „Szyba zbita, niestety stało się”. Ale potem pomyślimy: „Ale zaraz, przecież szklarz zarobi, będzie ruch, będzie wymiana pieniędzy, będzie się coś działo, będzie praca”. I szklarz faktycznie zarobił, ale akurat wybito szybę piekarzowi. Piekarz chciał kupić garnitur.
Nie mógł kupić garnituru, musiał kupić szybę u szklarza. Jeśli myślisz, że nie ma żadnej różnicy pomiędzy tym, że kupił szybę u szklarza i faktycznie pieniądze przeszły do innych ludzi, ale piekarz nie ma niestety garnituru. Nic się nie stanie, bo zamiast garnituru ma szybę. Zróbmy taki mechanizm myślowy: zbijmy więcej tych szyb, bo jeżeli nic się nie dzieje, to zbijemy 100, 1000, 10 000 szyb. Co się wtedy stanie? Tu was mam. Właśnie stanie się to, że robimy szkodę, którą trzeba pokryć z pieniędzy naszych, tych osób, którym te szyby wybito. Czyli jeżeli mieliśmy w planach wydanie pieniędzy na coś, na jedzenie chociażby — bo tutaj w uproszczeniu mówiłem garnitur — ale może na jedzenie. Nie będziemy mieli na jedzenie dla własnych dzieci, bo będziemy musieli wstawić szybę, bo będzie nam zimno i umrzemy z zimna. Nasza rodzina umrze z zimna.
Oczywiście stosuję tu uproszczone myślenie, ale żeby pokazać te mity, żeby je rozwiać. Mam nadzieję, że rozwiałem już drugi wasz mit, jeżeli mieliście. Trzecim mitem jest osławiona inflacja, drukowanie pieniędzy. Pieniądze — przecież wspaniale, więcej wydrukujmy pieniędzy, to gospodarka ruszy z kopyta. Jeżeli będziemy tych pieniędzy więcej drukowali, to tak naprawdę przelewamy z próżnego w próżne. Tak się mówi, ale generalnie nie ma znaczenia. Będziemy przelewali z jednego pojemnika do drugiego to, co mamy. Tyle że będziemy powodowali zaburzenia ekonomiczne, wywołując inflację. Będzie to polegało na tym, że ludzie będą tracili. Ci ludzie, którzy są oszczędni, którzy chcą do czegoś dojść, pracowici, będą tracili najwięcej.
Najmniej będą tracili ludzie, którzy są związani z rządem i banksterami, tymi, którzy drukują pieniądze. Czyli można powiedzieć wrzodzie na tyłku świata. Po prostu czymś najgorszym. Ale o inflacji każdy wie. Mówią, że trzeba zwalczać inflację, ale tam jest 4%, 5%. Niektórzy mówią, tak jak ja, że bliżej 20%. Ta inflacja zawsze jest zła. Zawsze jest złe drukowanie pieniędzy niepokrytych niczym, czyli niepokrytych towarem, bo pieniądz jest towarem w jakimś sensie. Tylko że nie jest towarem pieniądz zadrukowany dzisiaj, bo nie ma pokrycia żadnego. Wartość jego w przeliczeniu na tapetę to dosłownie grosze.
Jest napisane na przykład 1000 czy 100 dolarów na jednym banknocie, natomiast rzeczywista wartość tego banknotu jest niewielka. Numizmatyczna może czy bardziej kolekcjonerska. To takie trzy mity. Mam nadzieję, że rozwiałem. Jeżeli nie, to zapraszam do internetu, żeby prześledzić. ... te historie. Jeżeli się nie zgadzacie, oczywiście komentujcie. Jeżeli nie zgadzacie się z tym moim wytłumaczeniem, komentujcie, ale poproszę o argumenty. Żebyście komentowali z argumentami.
Jeżeli macie tylko powiedzieć, że jestem głupi i nie podaję faktów i tak dalej, to nie chcę takiej dyskusji. Jeżeli możecie nawet w kilku zdaniach, nawet w jednym zdaniu, jeżeli jest logiczne i dobrze uargumentowane, to tak po prostu napiszcie, jeżeli się nie zgadzacie. A wiem, że się nie zgadzacie, tak że argumentujcie to jakoś. Z pustego w próżne. Właśnie dzięki, Rewolucjonista. Rewolucjonista mi podpowiedział, że z pustego w próżne. Tak się mówi, że tak się przelewa inflacja. Tylko że inflacja powoduje to, że się butelkę tłucze i jest jeszcze gorzej niż by było bez tego. Chciałbym powiedzieć o paru jeszcze książkach. Już wspominałem o „Tajnikach bankowości” Murray'a Rothbarda.
Niesamowita postać, naprawdę. Niestety nieżyjąca już, ale on jako chyba jeden z niewielu walczył z tym systemem całym, Fedu i ogólnie pieniądza fikcyjnego, fiducjarnego. Bardzo mocno był za to tępiony oczywiście. Napisał książkę „Tajniki bankowości”, którą możecie kupić w języku polskim. Polecam. Jest także jego książka „Złoto, banki, ludzie, czyli krótka historia pieniądza”. Też polecam. O pieniądzach ogólnie książka. W ogóle Murray'a Rothbarda wszystko polecam, bo jest naprawdę człowiekiem, jeśli chodzi o ekonomię, bardzo dogłębnie analizującym te wszystkie patologie, które wypływają z ekonomii dzisiaj. Dzisiaj nic się nie zmienia od czasów Rothbarda.
Wszystko jest to samo, tylko jeszcze gorzej, bo kiedyś jeszcze było pokrycie w złocie do lat 70. Od lat 70. za Nixona po prostu to pokrycie zostało zniwelowane, zniszczone. Nie ma już go. Kolejną książką, którą polecam, to jest książka Charlesa Eisensteina „Secret Economy”. Nie wiem, czy ona w języku polskim jeszcze nie wyszła, ale coś słyszałem, że być może wyjdzie. W każdym razie bardzo dobra książka omawiająca ekonomię od początku, od prapradziejów, jak jeszcze nie było pieniędzy w ogóle. Od tamtego momentu do dzisiejszego świata i pokazująca ten chory system, który jest. Bo dzisiaj jest chory system. To nie jest normalne.
Już pomijając nawet te rothbardowskie analizy bankowości, ale ogólnie cały system jest chory, jest oparty na pieniądzu. Ludzie stali się wyznawcami pieniądza. Nie tak jak kiedyś, że pieniądze były towarem w sensie wymiany bardziej. Natomiast dzisiaj pieniądz stał się dobrem samym w sobie. Nie jest to normalna sprawa, nie jest to normalna sytuacja, bo pieniądz powinien być ekwiwalentem wymiany, a nie dobrem samym w sobie. Niestety dzisiaj jest to postawione na głowie. Jest też rozwiązanie „Pieniądz wolny od inflacji i odsetek” Margit Kennedy. Ciekawa książka, polecam. Wydaje się ten pieniądz nieodsetkowy i wolny od inflacji dzisiaj nierealny, ale myślę, że to są tylko złudzenia. Polecam wam też w internecie szukać osób, które naprawdę są niesamowite, dużo mówią.
Po części są whistleblowerami też, bo pracowali w systemie od wewnątrz, kompletnie od wewnątrz, na wysokich stanowiskach. Nie jakimś tam dyrektor PKO BP i tak dalej. To żart jest. Tylko naprawdę na stanowiskach kontaktowali się i kontaktują się nawet nadal z ludźmi bardzo wysoko postawionymi czy w Fedzie, czy w wyższych nawet instytucjach niż Fed. Tak że wiedzą, o czym mówią. To jest Max Keiser, Gerald Celente. Max Keiser to pisze się Max przez X, K-E-I-S-R, Keiser. Oraz George Green. To George Green powinniście wiedzieć, jak napisać. Bardzo ciekawe postacie.
Polecam wam oglądać wywiady z nimi. Mnóstwo. Głowę miałem pełną od tego. Dzisiaj nie przedstawiałem faktów, jakie oni przedstawiali, bo jaki sens, żebym ja przekazywał to, powtarzał po nich tak jak w mediach to się robi, że zapisują na karteluszce cały zespół ludzi informacje, z których nic nie wynika. Co z tego, że na przykład dane, ile procent mieszkań jest w posiadaniu banków? To są ciekawe rzeczy, ale które możecie znaleźć bez problemu. Ale o tym, że korporacje nie płacą podatków, nie w sensie leperowskim, że powinny płacić, ale nigdy nie płacą podatków absolutnie żadnych, to takich rzeczy nie ma w mediach po prostu, bo dla nich to są rzeczy oczywiste. Dla Maxa Keisera, Geralda Celente czy George'a Greena. Natomiast dla ludzi, którzy nie mają pojęcia o ekonomii, to jest zaskoczenie jakieś. Jak to?
Jak korporacje nie płacą podatków? Nie, bo nie płacą. Ludzie płacą podatki. Także to myślę jest ważne w dzisiejszej audycji i w tej chwili właśnie przejdę. Jak naprawić sytuację? Jak wy możecie naprawić sytuację? Tak, ty słuchaczko i słuchaczu, możecie naprawić sytuację już od jutra, a nawet od dziś, jak zaczniecie działać. W sobotę można niby z punktu widzenia chrześcijańskiego, więc nie bójcie się niczego. Jak można naprawić sytuację? To już będzie absolutny koniec, myślę, bo audycja strasznie długa wyszła.
Myślę, że troszeczkę za długa niż powinna. Zawsze jak macie jakieś wątpliwości warto zadzwonić. Zadzwonić, zapytać, może uda mi się odpowiedzieć. Nie gwarantuję w 100%, bo nie ma ludzi wszechwiedzących, także się nie bójcie. Jeszcze jest ostatnia szansa, to może powiem Skype: radionafali.com telefon 22 398 82 26 wewnętrzny 321 audycja „Teoria chaosu”. Dziś o Cyprze, było dużo o Cyprze. Był słuchacz, który mieszkał sześć lat na Cyprze i mówił o sytuacji ekonomicznej tam, co się działo. Dzieje się, znaczy działo właściwie, a ja troszeczkę opowiadam, co się dzieje. Jeszcze będzie się działo, dopiero się będzie działo na Cyprze, bo to jest dopiero wstęp. I o tym, jak wyjść z tego kryzysu, bo także uważam, bo tego nie powiedziałem wyraźnie, że to jest po prostu planowana sprawa na Cyprze.
To jest ewidentnie planowana historia, aby globaliści mogli sprawdzić, jak się zachowają ludzie, jeżeli im się po prostu normalnie z depozytów zabierze pieniądze. Jak będą reagowali? To jest bardzo ważne dla globalistów, żeby sprawdzić na małym organizmie, a później będą mogli sobie testować na większych organizmach. Dobra, zostawmy sprawę Cypru. Jest z nami Adam. Witaj Adamie.
[03:11:08] - No witam. Witam.
[03:11:13] - Tak. Nie słuchaj w radiu, tylko w Skypie. Wyłącz radio i w Skypie słuchaj.
[03:11:19] - Już wyłączyłem.
[03:11:20] - Super.
[03:11:22] - Nie wiem, czy tam śledzisz w Polsce, co się dzieje, nie?
[03:11:26] - W posty czy w Polsce?
[03:11:29] - W Polsce. Teraz tam od lipca to będzie podatek śmieciowy.
[03:11:36] - Poczekaj. Mówisz o Polsce, tak?
[03:11:39] - Tak.
[03:11:40] - Nie, tak nie bardzo śledzę, bo wiele lat już nie mieszkam w Polsce niestety.
[03:11:44] - Podatek śmieciowy i będzie się płacić kilka razy więcej.
[03:11:49] - To chyba ten śmieciowy nie był jakiś za wysoki.
[03:11:52] - Zależy od miejscowości, ale na przykład w Warszawie, jak ktoś ma dom jednorodzinny, to 80, 100 złotych będzie płacił.
[03:12:04] - Miesięcznie?
[03:12:05] - Miesięcznie.
[03:12:05] - To już całkiem sporo.
[03:12:08] - Kilkaset procent więcej niż płacili, nie?
[03:12:12] - No to ładnie.
[03:12:13] - Jak ktoś tam w bloku, to tam mało, nie?
[03:12:16] - Mało, tak.
[03:12:18] - I najlepsze to jeszcze ci wszyscy emeryci, co tam mają te działeczki, co to też chcieli zabrać im, ale coś im się nie udało. To też będą płacić jak za dom jednorodzinny za śmieci na tej działce. To są tam parę miesięcy w roku i sobie tam trzymają wanne i hodują sobie ogródki.
[03:12:39] - Aha, bo to jest podatek. To nie jest, że wynajmuję sobie firmę i ta firma mi wywozi śmieci, tylko to jest jakiś dodatkowy podatek, tak?
[03:12:47] - No, wynajmowało się firmy prywatne były i miejskie i różne się wybierało. Podpisywało się umowę i wywozili. A teraz będzie podatek śmieciowy i śmieci będą państwowe.
[03:13:02] - I to robi Platforma Obywatelska, tak? Gratulujemy. Gratulujemy właśnie powrotu do Związku Radzieckiego.
[03:13:08] - Jakieś przetargi, w których jakieś nie wiadomo skąd firmy. Na przykład tam, gdzie ja mieszkam, to była firma gminna, bo to nie jest duże miasto, tylko pod miastem jakby. I była firma gminna, która wywoziła śmieci i to tam wychodziło gdzieś tam 10 złotych na miesiąc może. A teraz to ludzie będą płacić 30, 40 złotych i te śmieci będą jechały 50 kilometrów gdzieś tam do jakiegoś innego miejsca.
[03:13:42] - A przekręt? Kolejny przekręt. Ja myślę, że to trudno powiedzieć, czy akurat to jest głupota, chciwość, czy to zaplanowana globalistyczna sprawa. Raczej tutaj małe pieniądze są, więc globaliści planują takie większe. Na przykład podatek katastralny, który wynosi w zależności od wartości mieszkania i płacisz rocznie na przykład 20 tysięcy albo 10 tysięcy za nieruchomość. To jest różnica, prawda? Tam 1000 złotych rocznie, a te 10 tysięcy rocznie czy ileś. Bo też podatek katastralny wiem, że chyba chce Platforma wprowadzić po cichu na razie gdzieś tam i chce.
[03:14:24] - Wprowadzić w przyszłym roku, ale do 2020 słynne dwie dwudziestki agentowe to jakoś już niby muszą. Ktoś tak powiedział tam na górze.
[03:14:37] - No zobaczymy. Zobaczymy jak będzie. Ludzie muszą się przeciwstawić tak, że nie będzie tego.
[03:14:42] - Oni wolą póki co tak po kolei, kawałek po kawałku, bo to jak tam wsadzić-
[03:14:46] - Dobra, ja będę musiał kończyć niestety, bo ja muszę powoli, a jeszcze jest jeden telefon. Także dziękuję ci Adamie.
[03:14:54] - To na razie.
[03:14:55] - Dzięki. To był Adam. Ale mamy jeszcze Kamila. Witaj Kamilu.
[03:15:01] - Witaj Claude. Witaj słuchaczu. Ja chciałem nawiązać do tych śmieci, bo to, co słuchaczu mówiłeś, to mam nadzieję, że nieopacznie zrozumiałeś, bo ja ostatnio miałem ten sam problem. Ja akurat mieszkam w USA, ale mam cały czas dom w Polsce i przyszły do mnie dokumenty związane z tym, że właśnie z firmy prywatnej, która dawniej odbierała śmieci, śmieci będzie odbierała teraz firma komunalna, tak jak było to 20 lat temu czy 10 lat temu i ceny śmieci akurat spadły pięć razy niżej. Czyli w tym momencie, jak teraz płaciłem 60 złotych miesięcznie za wywóz śmieci, wychodzi, że na członka rodziny w domu wyszło osiem złotych od osoby. Akurat w moim domu były dwie osoby, więc ja będę płacił 16 złotych w porównaniu do tego, co było wcześniej, było 60 złotych. Jest to kilkakrotnie razy mniej. I powiem szczerze, że rozmawiałem ze znajomymi, którzy mieszkają nadal w Polsce z sąsiadami i oni są bardzo zadowoleni ze zmiany ustawy, bo jest ona na plus. Oczywiście wchodzi do tego taka rzecz, że śmieci muszą być segregowane, czyli automatycznie dostawca śmieci dostarcza pojemniki. Co prawda my akurat rok wcześniej dostaliśmy te pojemniki, że robimy segregację na szkło, papier i bioodpady i jeszcze ogólne takie śmieci, więc cztery pojemniki, ale nie płacimy za to.
Dostajemy je za darmo, natomiast robimy po prostu segregację i płacimy od osoby, co jest całkiem rozsądne według mnie i nie jest to negatywne rozwiązanie. Jest to bardziej pozytywne rozwiązanie. To jest moja opinia i po prostu dzwonię sprostować sytuację, bo wydaje mi się, że to jest ogólnopolska akcja, a nie tylko lokalna.
[03:17:07] - To znaczy ja uważam, że może jest tak, jak mówisz, ale jeśli jest likwidacja tych prywatnych firm, czyli że będzie jakaś jedna taka firma na jakimś okręgu, to nie jest to dobra sytuacja.
[03:17:27] - Nie, Claude. Sytuacja była wcześniej taka, że-
[03:17:30] - Można było wybrać firmę, prawda?
[03:17:32] - Nie, absolutnie nie.
[03:17:34] - Nie?
[03:17:34] - Wcześniej było tak, że miasto odbierało śmieci i byłeś skazany na miasto. Miasto miało umowę podpisaną z jakąś firmą.
[03:17:44] - A całe miasto.
[03:17:46] - Tak, a firma była wybrana w przetargu. Wiadomo, ręka rękę myje, jak to jest w Polsce i tak naprawdę ja akurat znam parę osób bliżej tego miasta, polityków i tak dalej i wiedziałem, że to była nieczysta gra. I faktycznie wygrała firma, która wcale nie miała najlepszych rozwiązań i najniższych stawek. No ale dobra, pomijamy tą sytuację. W tej chwili jest tak, że miasto będzie samo wybierało firmę, która jest najniższa. Nie będzie przetargu. Nie wiem na ile to wyjdzie, ale wydaje mi się, że zgodnie z tą ustawą, która to jest, nie może być ta cena wyższa albo niższa. Słuchajcie, jeszcze nawiązując do tego, jak tutaj jest w USA. W USA jest tak, że jeżeli płacisz podatek za dom, w którym mieszkasz, czy za grunt, w którym mieszkasz, to w tym podatku masz odbiór śmieci i tych śmieci możesz nawalić 20 pojemników i oni muszą to zabrać. Nie ma znaczenia, ile tego nawalisz.
[03:18:51] - To tak jest jak w Irlandii z wodą. Też jest wliczona w cenę podatków, można powiedzieć.
[03:18:58] - Ale to nie jest dobre, dlatego że z drugiej strony, słuchaj Claude, dobra, to jest dla ciebie jako użytkownika dobre, bo ty możesz nawalić tych śmieci ile chcesz.
[03:19:09] - Ja się zgadzam, że nie jest dobre, ale z drugiej strony przynajmniej coś mam z podatków w tej Irlandii. Że płacę podatki, to przynajmniej mam jakieś rzeczy. To to, to to, tamto.
[03:19:19] - Masz rację, to jest fajne.
[03:19:20] - A w Polsce płacisz podatki i nic z tego nie masz, prawda?
[03:19:23] - Okej, dobra.
[03:19:24] - To nie jest w porządku.
[03:19:25] - Masz rację. Ale słuchaj, jak ja widzę sąsiedzi, ile śmieci wystawiają, a ile produkuję ja śmieci, to mnie po prostu serce ściska, dlatego że tutaj po prostu się tony śmieci produkuje. To nie jest tak jak w Polsce, że mamy pojemnik 100 litrów i ten pojemnik starczy na tydzień albo jest jeszcze nawet niepełny i wystawiamy te śmieci i jest okej. Tutaj po prostu pojemniki wystawiają cztery po 200 litrów albo większe. Tych śmieci jest naprawdę mnóstwo. To dopiero widać, ile śmieci produkuje USA.
[03:19:59] - A ile Afryka na przykład.
[03:20:03] - Dokładnie. I jak ta produkcja wygląda.
[03:20:05] - 10 razy tyle chyba przeciętny Amerykanin co Afrykańczyn.
[03:20:08] - Myślę, że nawet więcej. Myślę, że więcej, bo tu jest po prostu wszystko pakowane w jedno piękne opakowanie kolorowe, a wewnątrz jest jeszcze opakowanie estetyczne, a na samym końcu jest septyczne opakowanie, żeby to było bez bakterii, bez czegoś tam. Więc to jest bzdura.
[03:20:25] - Okej, jeszcze tylko tak tutaj na koniec Adam zadzwonił, żeby może coś sprostować czy coś.
[03:20:33] - W zasadzie jedno zdanie po prostu powiem, że ten słuchacz oczywiście, który zadzwonił teraz też może mieć rację co do tego, jak jest tam w jego miejscowości, ale po prostu w każdej gminie jest i też było inaczej i w dużych miastach akurat było więcej firm do wyboru, czyli w Warszawie czy w Poznaniu to była duża konkurencja, a w takich może mniejszych miejscowościach, to może rzeczywiście była jedna firma i wyszło na to samo z- Co jest, ale ja podałem takie stawki, co były naprawdę w Warszawie i jakie będą, i jakie w tej miejscowości, co ja mieszkam, że ludzie płacili 10 złotych każdy ryczałtem, niezależnie ile jest osób w domku, a teraz będzie 10 złotych od osoby. I to jest miejscowość pod Poznaniem. Nie będę mówić tak publicznie przez radio, ale nie są to stawki wymyślone.
[03:21:35] - Dobrze, ja proponuję zamknąć ten temat, bo to nie jest temat śmieci, tylko takich spraw ponadnarodowych, można powiedzieć, czyli pieniędzy. Zadam wam tylko takie ostatnie pytanie: jak myślicie, w którą stronę pójdzie system? Czy będzie chciał faszyzować dalej życie, zabrać ludziom to, co mają? Może niekoniecznie aż dojdzie do Korei Północnej, ale czegoś takiego quasi podobnego, że będzie kasta kilku procent ludzi, którzy będą coś mieli, a reszta ludzi będzie miała najwyżej szczoteczkę do zębów i to taką na prąd. I tyle.
[03:22:31] - Ja myślę, że rzeczywiście będzie szło w tą stronę, ale w każdej chwili może się to rozdupczyć. I możemy się też do tego przyczynić, nie?
[03:22:43] - Aha.
[03:22:44] - Słuchaj Claude, ja myślę, że to jest nieuniknione, że to będzie szło w taką stronę.
[03:22:50] - A dlaczego nieuniknione?
[03:22:52] - Dlaczego nieuniknione? Dlatego, że tak działają rządy. Pieniędzy ciągle brakuje. Ciągle są dziury w budżecie, ciągle są poszukiwania, jak tu zdobyć jakieś pieniądze i są nakładane następne podatki. I tak będzie szło dalej. Ja myślę, że nawet jakiekolwiek powstanie i tak dalej nie jest w stanie tego zatrzymać i musi być jakiś wielki przewrót, ale to musi być naprawdę wielki przewrót, bo zwykłe powstanie, takie jak rewolucje w minionych stuleciach i tak dalej, nie są w stanie tutaj nic zmienić. I to jest właśnie przykre, że jednak ludzkość zatraciła się w tym swoim pędzie i tak naprawdę jest pęd za pieniądzem, a pieniądz tak naprawdę nic nie znaczy. To jest nic wielkiego, to jest tylko papier. Ale rządzący to jest góra i oni rządzą i oni myślą, że to, co oni ustalają, to jest najważniejsze i to jest to, co powinno być, a tak naprawdę nie jest, bo zapomnieli o tym, że ludzie wybierają tych rządzących. I kółko się zamyka i w kółko jest to samo.
Może to nie będzie tak, że w ciągu 10 czy 20 następnych lat będzie aż tak źle, ale to będzie postępowało i w ciągu kilkuset lat, czy tam 200, 300 lat, to dopiero będziemy mogli zobaczyć to. Już nie my oczywiście. Jeżeli ktoś posłucha tej audycji za 100 lat to coś porówna, coś z tego na pewno znajdzie.
[03:24:30] - Zobaczymy, może w inną stronę wszystko pójdzie. Także dziękuję wam za te informacje. Dzięki. To był Adam i Kamil z informacjami o podatku śmieciowym. Może ważna sprawa, bo jeżeli kilkaset procent drożeje, to też nie są przelewki, szczególnie dla polskich mieszkańców. Tutaj właśnie zauważyłem, że najwięcej kontrowersji wzbudza — wiedziałem, że to, bo inne rzeczy to jeszcze można przeskoczyć — ale że korporacje nie płacą podatków, że wszyscy twierdzą, że korporacje płacą podatki. Ja też kiedyś tak myślałem, że korporacje płacą podatki. Też przyznam się. Ale pomyślałem trochę, poczytałem, posłuchałem mądrzejszych od siebie i niestety wyszło, że faktycznie jest to logiczne, że korporacje nie mogą płacić podatków, bo korporacje nie istnieją. Jest to zaskakujące.
Jak korporacje nie istnieją? Przecież jest na papierze, jest nawet w urzędzie pieczątka, że jest, że płaci. Nie da się tego wytłumaczyć bez zrozumienia tego, że płacą tylko ludzie. Tylko i wyłącznie ludzie płacą podatki. Tylko i wyłącznie. Jest to proste. Jest to proste, jak się zrozumie. Jeżeli się nie zrozumie tego, to nie da się tego przetłumaczyć. Ale dobra, przechodzę, bo już jest naprawdę bardzo późna godzina. Czwarta godzina dochodzi.
O tym, jak mamy sobie poradzić z tym kryzysem, bo to raczej nam nie pomoże czy korporacje płacą podatki, czy nie, czy tylko ludzie płacą podatki. To nam nie pomoże. Pomoże nam jedynie działanie i przede wszystkim działanie. Nie myślenie nawet. Nie myślenie, bo od myślenia boli głowa i rezygnujemy z działania. To jest błąd. Pierwszą rzeczą, którą trzeba wprowadzić, trzeba wprowadzić alternatywną ekonomię. Alternatywną ekonomię opartą o własnych środkach wymiany. Jest dużo systemów barterowych, też w Polsce działających, ale barter to jest system, który bardziej sprawdza się w firmach. Jeżeli mamy firmę i duże sumy barterowe, musimy przerzucić jakieś materiały, wtedy faktycznie można to zrobić, bo nikt nie dysponuje tak dużą gotówką, żeby pokryć dane rzeczy.
Możemy wprowadzić własną walutę. Bardzo prosto. Mówicie, że to jest niewykonalne. Jak wprowadzić walutę? Nie wiem, czy wiecie, że niedużym nakładem można bić swoją monetę i to nie jest zabronione. Wszyscy mówią: „Jak ja mogę bić swoją monetę jeszcze srebrną czy złotą? Przecież zaraz mnie zamkną”. Absolutnie nie. Absolutnie nie jest to zabronione. Mało tego, w Polsce nawet nie jest zabronione, żeby wymieniać towary za taką monetę.
Aczkolwiek wtedy pojawia się problem podatków, że być może będą chcieli nałożyć podatki. Nikt nie wie. Jest to trudna sytuacja, bo banki czasu tak działają. Co prawda za wirtualną walutę, ale jednak za walutę. Banki czasu czy też LEC. Tam dochodzi do wymiany towaru z wymianą czasu. W bankach czasu na przykład. Tam jest możliwość opodatkowania. Tak samo tutaj, jeżeli wyprodukujecie własną monetę. Tutaj jest tylko haczyk, że mogą nałożyć na to podatki.
Tylko i wyłącznie to. Być może są jeszcze jakieś obostrzenia, ale naprawdę nic. Nie trzeba zaczynać od złotych, srebrnych monet. To jest najlepsze. Można, jeżeli się jest uczciwym, zaczynać tak jak zaczynają prywatne bicie monety. Raczej nie bicie monet, a wypuszczanie weksli miejskich. W Szwajcarii na przykład jest prywatna waluta. Nazywa się wir. Bank wir. W Liechtensteinie i w Szwajcarii można nią płacić.
W Niemczech powstało nowe państwo niemieckie. Nazywa się Nowe Niemcy, Neue Deutschland. Powstało w mieście Wittenberg na dziewięciu hektarach. Saksonia-Anhalt. Land Saksonia-Anhalt. Ciężkie te nazwy niemieckie. Wyobraźcie sobie, że mają własną walutę. Co najciekawsze z tego wszystkiego, to nie najciekawsze jest, że Engel, anioł nazywa się ta ich nowa waluta, ale najciekawszą rzeczą jest to, że to jest legalne, że sąd niemiecki zalegalizował to nowe państwo niemieckie. Wyobraźcie sobie. Codziennie się zgłasza 20, 30 osób do tego państwa.
Mnóstwo osób w tej chwili już jest. Działają. Jest strona, będzie strona oczywiście pod audycją. Bardzo ciekawa sprawa. Nie boją się. Nie bali się w Niemczech. Niemcy to wiemy, że tacy faszyści, naziści, którzy mają dryg do prawa, że trzeba przestrzegać i prawo im zalegalizowało to. Wyobraźcie sobie. Nie ma się naprawdę co bać. Mówiłem właśnie, w Bristolu stworzono bristolski funt o wartości równej wartości funta tego prawdziwego brytyjskiego.
Nominały jeden, pięć, 10, 20 funtów. Banknoty można oczywiście używać do płacenia za towary i usługi. Obrót też elektroniczny nawet. Ciekawe rzeczy. To są nowe rzeczy, które powstają masowo już w tej chwili, tylko o nich się nie mówi. Powstało w Bristolu w 2012 roku, jeśli dobrze widzę, w lutym 2012. Bardzo ciekawe. Czyli rok temu. Ponad rok temu już. Jakoś funkcjonuje.
Tutaj niestety państwo, czyli miasto się w to zaangażowało, więc może być popsute. Dużo instytucji uczestniczy w tym Bristolu. Jest ciekawe. W Polsce wiem, że było Księstwo Klonu. Księstwo Klonowe. Był taki jeden, wydawał się wariat człowiek, ale absolutnie wariatem bym go nie nazwał, tylko człowiekiem, który myśli przyszłościowo. Myśli, wybiegając w przyszłość. Jest po prostu już z innej cywilizacji, z XXI wieku. Oczywiście dla ludzi z XX wieku, którzy myślą dwudziestowiecznymi paradygmatami, jest on wariatem, ale dla nas, dla ludzi z nowej ery, w sensie XXI wieku, myślimy już o nowym podejściu do życia, o bardziej sprawiedliwym podziale dóbr świata, bardziej egalitarnym społeczeństwie i przede wszystkim bardziej myśleniu perspektywicznym. A nie doraźnym.
Że pieniądze tak naprawdę nie powinny być najwyższą wartością w życiu, że na przykład chociażby zdobywanie kosmosu powinno być bardziej ciekawe. Co dzisiaj kompletnie nikogo nie interesuje. Jest trochę milionerów, którzy się kosmosem interesują, ale to jest garstka ich. Ale większość po prostu mają to gdzieś. Oni chcą kupić jacht, popływać na jachcie, chcą dla swojej rodziny zapewnić i dla nich zdobywanie coraz większego kapitału jest fajne. Albo też eugenika czy rządzenie ludźmi, niszczenie, szczepionki jak na przykład Gatesy czy Buffety i inni tacy najbogatsi. Nie mówiąc już o tych superbogatych, którzy mają biliony dolarów. Nie mylę się, mają biliony dolarów. Rockefellerowie, Rothschildowie chociażby, ale także rodziny królewskie, Watykan do tego też się zalicza. Ich to nie interesuje.
Być może mają tajne projekty, jak mówiłem tydzień temu. Być może. Nie wiem tego, ale oficjalnie ich nie interesują tematy inne niż pieniądze i rządzenie ludźmi. Jest to bardzo przykre, że ludzie, którzy są tak naprawdę liderami, bo ci, którzy mają najwięcej pieniędzy, są liderami w dzisiejszym świecie. Czyli tak jak mówiłem, nie żadne Gatesy czy Buffety, czy inni Jobsy, którzy mają kilkadziesiąt miliardów, tylko ludzie, którzy mają biliony, rządzą światem i oni nie są zainteresowani absolutnie jakimiś wyższymi wartościami. Nie wiem, z czego to wynika. W każdym razie jest to bardzo przykre. Czyli pieniądze przede wszystkim, własne pieniądze. Ja bym się wziął za to, odwagi myślę, że by mi wystarczyło, tylko po prostu zajmuję się czymś innym i nie znam się za bardzo na ekonomii. To musi być ktoś, kto jest dobry w księgowości.
Oprócz tego, że jest dobry w księgowości, musi być uczciwy. Nie musi być super mądry, super inteligentny, tylko musi podstawy matematyki mieć. Mnożenie, dzielenie, dodawanie, odejmowanie musi znać. Całkowanie, różniczkowanie bez przesady, nie trzeba już tego. Nawet potęgowania chyba nie trzeba. Pewnie, że nie. Więc wystarczy naprawdę bycie uczciwym i zdeterminowanym do tego. Jeżeli system uda się stworzyć, to przecież potem można bić monetę. Bić srebrną. Nikt nie każe złoto.
Złoto jest drogie i faktycznie ze złota bić dzisiaj to jest samobójstwo chyba, bo mała złota moneta by kosztowała 1000 złotych spokojnie albo i więcej. Więc to są sumy bardzo duże. Ale dlaczego nie srebrną? Spokojnie 10, 20 złotych warte monety srebrne można bić i nie ma problemu. I zarobić 50% dać na biciu monety, też kosztuje, więc też żeby zarobek był. Ja z chęcią w taki system bym wszedł i też bym zainwestował pieniądze, jeżeli ktoś by zaczął bić takie monety. Na pewno. Tylko chodziłoby o to, że nie o wybicie monet, bo dużo jest ludzi, którzy biją monety i w Polsce też i sprzedają jako inwestycję srebro, złoto. Ale trzeba myśleć perspektywicznie. Od tego się nikomu nic nie polepszy, że ja będę trzymał te monety i co?
Wydam euro, zamienię na srebro czy złoto i to będzie leżało u mnie w domu i będę się bał, że złodziej mi przyjdzie i do czego to doprowadzi? To nie jest myślenie XXI wieku. Bo jeżeli chcemy tylko o sobie myśleć, okej, myślmy o sobie. Podam wam przykład. Jeżeli będziemy śmiecili cały czas dookoła wszystko, to najpierw zauważą to nasi sąsiedzi, że coś jest nie tak. Ale jeżeli nie będą zwracali uwagi, te śmieci będą rosły, rosły, wychodziły ponad dzielnicę, ponad miasto, ponad kraj i zaleją po prostu te śmieci. Wszędzie będą śmieci. Czy takie myślenie jest w porządku? Żeby śmiecić i będą te śmieci, bo tak mi się chce. Nie.
Musimy myśleć też o przyszłości, którą zostawiamy naszym potomkom, bo mamy jedną Ziemię i to jest naprawdę myślenie przerażające. Ja nie wiem, ja trochę jestem chyba z innej planety, bo dla mnie niemyślenie o takich sprawach planned obsolescence, mało tego, to jest negowanie, że coś takiego istnieje. Ja sam byłem świadkiem planned obsolescence w urządzeniach elektronicznych i elektrycznych. Ja rozumiem, że można zaprzeczać różnym rzeczom, ale ja nie mogę temu zaprzeczyć, jeżeli sam to widziałem na własne oczy. I mówienie, że to nie jest szkodliwe, że to jest coś normalnego, że producent ma prawo to robić, że to jest okej, że będzie więcej śmieci. No trudno, to będzie więcej śmieci. I co się stanie, że będzie więcej śmieci? Nic się nie stanie. Takie myślenie mnie po prostu przeraża. Nie potrafię tego zrozumieć.
Nie potrafię. Dlatego trochę sobie nie radzę w tym świecie, w takim myśleniu. I myślę, że powinniśmy się oduczyć takiego myślenia tylko i wyłącznie o sobie, bo w końcu do nas ten shit, który my- Rozpościeramy, on wróci do nas. To nie zginie samo, że ktoś posprząta za nas. Nikt za nas nie posprząta. I dlatego jeżeli taki system ktoś będzie z was robił, wierzę w to, że ktoś z was będzie robił, to powstanie. Jest taka bardzo silna organizacja. Był zresztą gościem nie raz Janusz Zagórski właśnie w Teorii Chaosu i opowiadał o Ruchu Dosyć. W tej chwili to Ruch Wolnych Ludzi, który organizuje telewizję NTV, w której występują ludzie, którzy zajmują się alternatywną ekonomią. Taką najbardziej aktywną osobą z tej alternatywnej ekonomii jest Dariusz Brzozowiec.
Zajmuje się barterem, ale także mówi o tych wszystkich kwestiach, tych wszystkich sprawach dotyczących alternatywnych pieniędzy, ekonomii i tak dalej. Polecam wam też, żeby się skomunikować z nimi, może razem, wspólnie. Jeżeli samemu się nie czujecie na siłach, żeby wspólnie coś stworzyć, taką platformę, bo to naprawdę jest przyszłość, tylko nie na zasadzie bicia monety dla bicia monety, że sobie do kieszeni biorę i ona będzie rosła i euro będą rosły i będę ją na przyszłość trzymał na za 20 lat i coś z nią zrobię. Nie. To ma być pieniądz do wymiany przede wszystkim, ale pokryty, czyli nieinflacyjny. Są pomysły też z pieniądzem inflacyjnym. Są też takie opcje. Różne są możliwości. Zależy po prostu, na co się umówimy. Pieniądz nieinflacyjny ma to do siebie, że jest godny do wymiany.
Znaczy, że chcemy się nim wymieniać, bo nic nie stracimy na nim. I nic na nim nie stracimy, bo po prostu zawsze będzie coś warty. To jest jedna rzecz. Właśnie emisja pieniądza. Naprawdę samo to, jeżeli ludzie zaczną emitować pieniądze własne, system po prostu się zacznie rozpadać w szwach. Szwy się zaczną rozpadać. Naprawdę cały system nie przetrwa roku. Miesiąca nie przetrwa. Jeżeli ludzie zaczną tworzyć własne systemy monetarne. A to jest tylko kwestia zaufania.
Tylko albo aż. Natomiast jeżeli mamy pokryty pieniądz, jeżeli emitujemy pieniądz, który ma pokrycie, to wtedy myślę, że nie ma problemu ze znalezieniem chętnych, bo wtedy nie musisz być wiarygodny w jakikolwiek sposób. Chyba że do srebra będziesz dodawał jakiś nikiel czy coś podobnego, bo to po prostu stworzy wiarygodność, że te monety mają pokrycie w srebrze, nawet w miedzi można pokryć przecież takie grubsze monety miedziowe. Pięciozłotówki miedziane, takie duże. Mogą być, czemu nie? Także to jest najważniejsza rzecz. Rewolucjonista dzwoni jeszcze. Odbiorę Rewolucjonistę. Witaj, Rewolucjonisto.
[03:43:02] - Tak, to jeszcze raz ja. Chciałem tylko powiedzieć, że wydaje mi się, że jakikolwiek środek płatniczy by się stworzyło, do tego środka płatniczego dobierze się rząd i będzie naliczał te podatki. To jest to, co mówiłeś, że to jest taki efekt.
[03:43:18] - Ale w jaki sposób? Zobacz, te nowe Niemcy mają tego Engela i działają i mają się dobrze.
[03:43:24] - Tak, tylko że nie wiem, czy zauważyłeś, że w tych nowych Niemczech była ta sprzeczność prawa, ponieważ Niemcy tak naprawdę właściwie nie są państwem. Nie wiem, czy o tym słyszałeś.
[03:43:41] - To znaczy są federacją państw.
[03:43:44] - Właśnie o to chodzi i dzięki temu tamten kraj legalnie mógł powstać. A na terenie Unii Europejskiej nie ma chyba takiego kraju, w którym legalnie-
[03:43:55] - Szwajcaria. W Szwajcarii byś pewnie mógł.
[03:43:59] - Myślę, że by nie dało rady nic takiego zrobić. Myślę, że wszystkie te kraje są już-
[03:44:05] - Tam mają dwie waluty oprócz franka szwajcarskiego
[03:44:08] - ... mocno spokrewnione z Unią Europejską. W sensie już są przepisy unijne, już są różnego rodzaju prawa, które należy przestrzegać. Wiadomo, komisje europejskie coś tam narzuciły i tutaj już nie ma nic do powiedzenia. Tutaj już nic nie wprowadzisz, żadnych zmian, bo tutaj odgórnie rząd wszystko ustala. Więc ja nie sądzę, żeby w ten sposób dało się coś zrobić. Natomiast można rzeczywiście stworzyć takie państwo, ale całkowicie oddzielnie od Unii Europejskiej, od rządów państw i tak dalej. W ten sposób, że tworzyć małe społeczności i te małe społeczności łączyć w większe społeczności. Zgromadzać tych ludzi razem i wcale nie wprowadzać żadnych środków płatniczych, żadnych walut. Po co?
Przecież ludzie mogą wymieniać produkty na produkty, usługi na usługi.
[03:45:18] - Nie, ale umówmy się, że to jest zbyt skomplikowane.
[03:45:21] - To nie jest wcale tak bardzo skomplikowane.
[03:45:23] - Nie, proszę, nie mieszaj ludziom w głowie, Rewolucjonisto. Gdyby to było proste, to by dawno było zrobione.
[03:45:29] - To znaczy to jest proste, tylko że ludzie mają taki: ty też możesz.
[03:45:34] - Nie, bo jest ciężko na przykład samochód zamienić na rower, rozumiesz? Bo musisz mieć na przykład pięć rowerów na samochód i wtedy nie ma jak tego zamienić.
[03:45:42] - Ja bym w ten sposób powiedział: tobie jest równie ciężko wytłumaczyć, jak ludziom jest ciężko wytłumaczyć. Masz te same-
[03:45:47] - Nie, jest prosto mi wytłumaczyć. Dlatego barter jest nieprzydatny, bo jest ciężko podzielny. Masz samochód, chcesz wymienić samochód na motor. Ale nikt nie chce motoru wymienić. Jest ktoś, kto rower jeden chciałby wymienić. I mogłoby dojść do tej sytuacji, ale ktoś ma tylko jeden rower.
[03:46:12] - Ja mówię o tym, że nie należy wprowadzać waluty żadnej. Po co wprowadzać walutę?
[03:46:17] - Ale widzisz, za walutę to by doszło do skutku, bo ty byś-
[03:46:20] - ... kruszcem zwyczajnie operować.
[03:46:23] - Bo ktoś chciałby motor kupić za walutę. Ty wtedy dajesz komuś samochód za walutę, a potem dajesz tą walutę motocykliście. Motor chcesz kupić, dajesz mu walutę i się wymienisz. Natomiast bez waluty w barterze to nie zadziała, bo po prostu są rzeczy ciężko... Dlatego stworzono pieniądze. Wcześniej pieniędzmi były muszelki na przykład różne, które nie były nazwane pieniędzmi, ale były pieniądze stosowane, pomimo że jeszcze nie było takich pieniędzy od Fenicjan, czyli jako monet takich typowo.
[03:47:03] - Tak, w ten sposób patrząc masz rację na pewno. Ale to wszystko to jest jakiś rodzaj przedmiotu, to jest po prostu materiał, to jest kruszec i tak dalej. To można by wymieniać bezpośrednio, nie trzeba sobie-
[03:47:17] - Tak jest, ale po prostu musi być jakaś wymiana na to. Natomiast nie da się zrobić tego barterem. Jest dużo platform barterowych. Widziałem, że nie działa.
[03:47:35] - Powiedzmy, że w każdym razie jedno jest pewne, że państwo na pewno się przyczepi do każdej waluty, jaką stworzymy i nie tylko państwo, Unia Europejska-
[03:47:45] - Już nie kracz. Zobaczymy. Niech najpierw pierwsza waluta powstanie w Polsce. Zobaczymy. Niech znajdzie się chociaż pierwszy odważny, a nie gadanie, tylko-
[03:47:54] - Ale jeśli chodzi o to, że odważny, on po prostu nie jest w stanie tego zrobić, ten odważny człowiek, ponieważ to jest nielegalne, to jest spekulacja.
[03:48:02] - Nie, to nie jest nielegalne, bo najpierw mu trzeba udowodnić winę, więc trzeba było poczekać.
[03:48:09] - W Polsce jest o tym-
[03:48:10] - Słuchaj, jeżeliby milion osób weszło w taki system, rząd nie mógłby nic zrobić. Po prostu kwestia skali. Jest tylko tak i wyłącznik.
[03:48:20] - Jestem pewien, że dobrze o tym wiesz, że w Polsce to wygląda trochę inaczej, że najpierw się kogoś oskarża, a potem ten oskarżony musi udowodnić, że jest niewinny.
[03:48:31] - Nie, to są bzdury. Nie, rewolucjonisto, czy ktoś ci płaci za to?
[03:48:34] - Nie. U nas nie ma tak, że tobie muszą-
[03:48:40] - W Stanach Zjednoczonych takie inicjatywy powstały. Nie jedna, wiele. Oczywiście w Stanach atak na ludzi, którzy tworzą prywatne pieniądze, jest dużo większy. Kennedy'ego zabito za pieniądze, jak pamiętacie. Więc jeżeli prezydenta Stanów Zjednoczonych mogą zabić, to atak jest olbrzymi. Ale ludzie na tyle tam mają jaja, że robią. Dobra, dzięki ci, Pawle. Wiem, że nastraszyłeś. Dzięki. Nastraszył was Paweł, więc odbiorę jeszcze Kamila.
Może coś weselszego powie, a nie tylko straszenie ludzi. Witaj Kamilu. Halo, halo, Kamilu?
[03:49:23] - Halo? Sekundę, momencik, muszę was wyciszyć. Słychać mnie?
[03:49:27] - Tak, słychać.
[03:49:29] - Dobra, Kloc, słuchaj, nie mogę się zgodzić z tobą, bo nowa waluta nic nie wniesie tak naprawdę.
[03:49:38] - O, kolejny.
[03:49:40] - Ale słuchaj, to co-
[03:49:42] - Ale czemu nie wniesie?
[03:49:43] - To, co rewolucjonista mówił, to jest prawdą. To, co w tej chwili mamy, to jest tragedia. Tego się nie da już w żaden sposób odwrócić, naprawić.
[03:49:53] - Ale to nie chodzi o odwrócić, naprawić. Po prostu robimy nowy, alternatywny system, niezależny od tego, który jest. Po prostu. Tyle tylko.
[03:50:02] - Ale słuchaj stary, w jaki sposób ludzi nakłonić do tego, żeby za tym poszli? Masz jakiś pomysł?
[03:50:08] - Ja oczywiście, przecież mówię, jeżeli wystarczy tylko srebrne monety wybijać i normalnie mamy zagwarantowane-
[03:50:17] - Słuchaj chłopie, jeżeli teraz pójdziesz do sklepu z takimi srebrnymi monetami, które ktoś-
[03:50:24] - Gwarantuję ci, że znajdą się sklepy, że będą przyjmowały. Gwarantuję ci. Nie od razu, ale w przeciągu miesiąca, dwóch miesięcy większość będzie to przyjmowała.
[03:50:35] - Nie zgodzę się z tobą. Jeżeli w przeciągu miesiąca nie znajdą się sklepy, to w przeciągu następnych miesięcy również nie znajdą się sklepy.
[03:50:42] - Słuchaj, w Stanach jesteś i nie wiesz o tym, że w Stanach musieli zamknąć tych twórców. Oni już są milionerami dzięki temu, że zrobili ten system. Zarobili na tym, bo wiadomo, że musi mieć jakieś pokrycie, bo on inwestuje pieniądze swoje, więc zarobili na tym, ale trafili do więzienia, bo się nie spodobało to Fedowi. W Stanach, gdzie to jest ostro atakowane. Ale dalej ludzie tworzą to i tak to się rozrastało, że przestraszyli się tego rządzący.
[03:51:13] - Nie, to jest przez naiwność ludzi, że skoro widzą monetę, która jest zrobiona z kruszcu, który ma większą wartość albo wydaje się ludziom, że ma większą wartość niż nominał, który jest na tej monecie wybity i oni wtedy akceptują tą monetę, to to jest ten czynnik, który w jakiś sposób działa na tych ludzi, że oni to akceptują. Ale to absolutnie nie ma do rzeczywistości i do globalnego użycia waluty nie ma nic do rzeczy. To jest po prostu lokalne użycie.
[03:51:47] - O tym mówię. Ja nie mówię, żeby globalnie tej monety użyć, tylko że lokalnie. Twórzmy lokalnie coś i to po prostu rozwali system.
[03:51:55] - Nie, nie rozwali się system.
[03:51:56] - Oczywiście, że rozwali. Do wymiany międzynarodowych mamy PayPala, mamy Bitcoina, mamy wirtualne waluty, które w tej chwili chodzą, są niezależne od żadnego rządu. Jeszcze o Bitcoinie powiem parę słów na koniec.
[03:52:10] - Ale to jest syf wszystko. Słuchaj, jaki pośle.
[03:52:13] - Nie do końca syf.
[03:52:15] - Nie no stary, PayPal to jest nic więcej jak płacenie za to, że możesz wymienić walutę z jednej na drugą.
[03:52:21] - Tak, jeszcze nie ma Bitcoina w PayPalu, ale będą wirtualne waluty niedługo w tych systemach.
[03:52:26] - Słuchaj, ja powiem ci tak, ja próbowałem rozgryźć tego Bitcoina i ja tego nie rozumiem. Sorry. Albo jestem za głupi-
[03:52:34] - To jest skomplikowane. Ja też nie mogłem za bardzo zrozumieć
[03:52:36] - ... albo ten Bitcoin to jest jedna wielka ściema i ktoś, kto to wymyślił, jest kolejnym gościem, tak jak mówisz, wśród tych lokalnych ludzi, którzy zrobili walutę ze srebra czy ze złota, który się na tym wzbogaca i to wszystko. A tak naprawdę ten Bitcoin jest gówno warty.
[03:52:56] - Adamie, czy ty coś powiesz innego niż przedmówcy?
[03:53:02] - Nie, ja właśnie się tak wdzwoniłem, żeby o Bitcoinach coś powiedzieć, ale już widzę temat sam wyszedł.
[03:53:08] - To znaczy, że lepiej nic nie robić, siedzieć i płakać, tak?
[03:53:14] - Ja nie uważam, żeby sam ten Bitcoin, tak jak niektórzy w internecie wypisują na forach, jakie to jest remedium na wszystko.
[03:53:23] - Nie mówię, że sam Bitcoin. Oczywiście, że nie.
[03:53:26] - Ale jako taka waluta internetu to jakieś tam miejsce może być na przykład, żeby-
[03:53:32] - Narkotyki kupić, broń. Można skorzystać z prostytutki. Naprawdę można sobie zapłacić za prostytutkę, za różne rzeczy.
[03:53:43] - Nie, ekstremalnie tak nie bierz tego, Claude. Sorry chłopie. Nie po to to chyba zostało stworzone. Ja myślę, że to zostało stworzone tylko po to, żeby kurna rąbać ludzi po całości, tak jak wszystkie inne waluty.
[03:53:57] - Niekoniecznie. Nie wiadomo. Zobaczymy jak się to rozwinie. Nic nie możemy powiedzieć. Ja oczywiście też tak myślałem, że tak może być, że to jest wtyka CIA, NSA, że w tym manipuluje, siedzi NSA. Zobaczymy jak się rozwinie, ale w każdym razie jest jakiś plus, że jest niezależne od rządów, niezależne od bankierów, od tych superbankierów. Może być. Jako NSA jest zależne, to jest od rządu amerykańskiego, od bankierów. Zobaczymy. Na razie nic nie wiadomo.
Czyli Adamie W., przepraszam Adamie. Czy coś powiesz na plus o prywatnych walutach lokalnych?
[03:54:42] - Im więcej takich inicjatyw, tym lepiej.
[03:54:46] - I tego się trzymajmy. Dobra, dziękuję wam za to.
[03:54:50] - Ja tylko jedną rzecz powiem. Słuchajcie, ja obserwuję, co się dzieje z walutami teraz i co się dzieje ze złotem. I jedną rzecz, którą widzę, to jednak żeby inwestować w złoto.
[03:55:01] - Ale co ze złotem? Zjesz to złoto?
[03:55:05] - Nie no stary, jeżeli popatrzymy sobie na wszystkie rządy, które w tej chwili znowu zgarniają wszystkie, kolekcjonują, że tak powiem, złoto tylko po to, żeby później to złoto było jakąś walutą przetargową, jeżeli chodzi o zakup broni czy jakichkolwiek innych rzeczy, to jeżeli ty jako niezależny obywatel tego złota ileś tam sobie zgromadzisz, to jeżeli będą sytuacje kryzysowe, to zawsze to złoto będzie-
[03:55:35] - A gdzie będziesz trzymał to złoto? W domu, tak? To jest duże ryzyko.
[03:55:39] - W skarpecie będę trzymał albo zakopię w ogródku. Nie ma innego wyjścia.
[03:55:43] - Jak masz ogródek, widzisz. Ja nie mam na przykład.
[03:55:46] - O Jezu, to zakop pod studzienką, kurna.
[03:55:49] - Nie mam gdzie trzymać, bo ja po prostu się nie przejmuję, bo ja inwestuję w inne rzeczy zupełnie. Nie mam za dużo pieniędzy, ale w nieruchomości jakieś tam.
[03:55:59] - Ale pochwal się, w co inwestujesz.
[03:56:01] - Nic nie inwestuję, bo nie mam czego inwestować po prostu.
[03:56:04] - Ale powiedziałeś przed chwilą, że coś inwestujesz. To daj te swoje pięć groszy i powiedz, kurczę.
[03:56:09] - Ja nie mam pieniędzy, żeby w coś inwestować. Ja po prostu mam nieruchomość jedną, tak. Zastanawiam się nad ziemią, ale nie mam na razie tyle pieniędzy i nie mam obywatelstwa irlandzkiego, bo żeby mieć ziemię w Irlandii, trzeba być Irlandczykiem.
[03:56:25] - A nieruchomość też masz w Irlandii, czy masz w Polsce?
[03:56:29] - Nie, w Polsce.
[03:56:31] - W Polsce masz. Widzisz, to tak samo jak ja. I tak właściwie jestem udupiony, bo nie wiem, co dalej z tym zrobić.
[03:56:36] - No wiesz, co mi po tym złocie? Nieruchomość mogę wykorzystać. Mogę tam zamieszkać.
[03:56:43] - Złoto możesz chłopie wziąć w kieszeń i kurde pojechać na drugi koniec świata i użyć tego złota do czegoś. A nieruchomość-
[03:56:51] - Ale do czego? Musisz wiedzieć do czego.
[03:56:53] - Chociażby żeby wymienić na lokalną walutę i żyć za to złoto.
[03:56:57] - Podczas II wojny światowej za worek ziemniaków trzeba było sporo tego złota dać. Tak jak teraz gdzieś za 50, 100 tysięcy złotych musiał być na to.
[03:57:08] - Ale jak nie miałeś tego złota, to nie mogłeś mieć tych ziemniaków, więc nie mogłeś przeżyć.
[03:57:14] - Mogłeś. Jeżeli byłeś rolnikiem, to mogłeś. Dlatego mówię: ziemia, rolnictwo to jest podstawa i można naprawdę niedużym kosztem-
[03:57:23] - Ale za chwilę ci za tą ziemię przywalą takie podatki, że ci się nie będzie opłacało.
[03:57:29] - Nie przywalą. W Polsce nie przywalą, nie ma szans.
[03:57:31] - Nie, przywalą
[03:57:32] - Nie przywalą. Ja widzę. Wiesz jakie śmieszne podatki są od ziemi w Polsce? Po prostu to jest kilkaset złotych na rok.
[03:57:39] - Ale poczekaj, to jest kwestia tylko czasu w momencie kiedy-
[03:57:43] - Nie. Rolnicy to jest tak silnie zorganizowana grupa, oni po prostu nie dadzą sobie w kaszę dmuchać i każdy rząd polski o tym wie, że z górnikami, a przede wszystkim z rolnikami jeszcze nie wygrał.
[03:57:58] - Ale Claude, za chwilę się okaże, że niezgodne z Unią są jakieś dyrektywy, które mamy zgodne z naszą konstytucją i się okaże, że trzeba będzie nawalić jakiś podatek na to, kto ma ziemię. Nie.
[03:58:14] - Oczywiście jak nie będziesz rolnikiem, to będziesz miał olbrzymi podatek i dzisiaj też masz olbrzymi podatek jak nie jesteś rolnikiem, ale rolnicy zawsze będą mieli niski. Także to jest różnica.
[03:58:23] - Słuchaj, wezmą się za rolników.
[03:58:24] - Nie wezmą się. KRUS może zlikwidują czy coś, ale nie wezmą się.
[03:58:28] - Słuchaj, rolnik, który nie przynosi żadnego profitu dla państwa to jest po prostu szkodnik. Bo on ma ziemię, której nie uprawia i zachwaszcza tą ziemię, a ziemia musi być uprawiana. I w pewnym momencie ktoś wpadnie na pomysł, że jeżeli ty z tej ziemi nie robisz pożytku, no to musisz płacić.
[03:58:49] - Po co kupujesz ziemię, żeby nie mieć pożytku?
[03:58:51] - Właśnie po to, żeby nie płacić podatków. I znam ludzi, którzy robią tak, że zarabiają mnóstwo pieniędzy, ale dzięki temu, że mają ogromne połacia ziemi, nie płacą tych podatków ze względu na to, że są rolnikami, mają status rolnika i mają KRUS, który jest statyczny w pewnym sensie.
[03:59:11] - Od wielkości areału zależy.
[03:59:14] - Ale to jest i tak niewielka suma względem tych zarobków, które oni zarabiają za granicą.
[03:59:19] - Jasne. To są różne rzeczy, ale naprawdę ja uważam odwrotnie, że rolników się wszyscy boją i naprawdę to widzę tutaj w Irlandii, co się dzieje, to też po prostu rolnicy mają naprawdę-
[03:59:31] - Ale nie w Polsce. Naprawdę, uwierz mi.
[03:59:33] - Ale słuchaj, ja znam to z... Można powiedzieć mój ojciec pracuje farmerem, tak bym powiedział, sadownikiem.
[03:59:46] - Opowiedz nam o tym trochę, nie wstydź się.
[03:59:48] - Już mówiłem o tym, już mówiłem nie raz. Także znam tą sytuację rolników i jeżeli ktoś ma głowę na karku, to jest Irlandia w Polsce, to jest rolnictwo. Irlandia w Polsce. Naprawdę nie żartuję. Nie ma żadnego urzędu skarbowego nad tobą, nie ma żadnego KRUS. To jest śmieszne. W ogóle żadnych papierów się nie wypełnia praktycznie. Także naprawdę jest rewelacja.
[04:00:14] - To słuchaj, jeden wniosek taki: wracamy wszyscy do Polski i zostajemy rolnikami.
[04:00:20] - Nie, bo to jest ciężka praca. Dla mnie jest za ciężka.
[04:00:22] - Ale dobra, nie musisz produkować na skalę kraju, tylko możesz produkować na skalę dla siebie.
[04:00:28] - Dla siebie mogę w Irlandii, tu mi się lepiej żyje w Irlandii, także ja tutaj planuję sobie małe pole kupić i tu będę obrabiał. Będę miał, jak to się mówi, szklarnię, bo tutaj opłaca się szklarnia, bo woda za darmo. Mnóstwo deszczy za darmo jest. Nawet jak woda będzie nie za darmo, deszcz jest non stop. Minusowych temperatur nie ma praktycznie, więc naprawdę tutaj szklarnie to są hektarowe szklarnie. Widziałem tych farmerów, takich obszarników, kułaków. To mają hektarowe szklarnie dosłownie naprawdę wielkie.
[04:01:04] - No i git. I fajnie, że wyjaśniłeś trochę tą sytuację.
[04:01:08] - Tak. Także naprawdę to jest dużo lepsze niż złoto, bo złoto co zakopiesz i dalej nic. Po prostu jest na przyszłość coś.
[04:01:18] - Prawdę ci powiedziawszy-
[04:01:19] - A nie myślisz, że może być sytuacja, że ludzie w końcu powiedzą: „Ale może w życiu złoto...”? Tak, tego złota jest. Mamy tombak czy coś. Jaki sens? Wiesz, różnie może być. Świadomość ludzka różnie może podkręcić się i możesz z tego złota naprawdę też trochę przekręcić się można z tym złotem. To nie jest tak jak się nam wydaje, że złoto zawsze będzie warte. Po prostu warte jest tyle, bo jest rzadkie teraz. Ale że ludzie po prostu chcą tego złota, że dla ludzi jest świecidełko, że ładnie biżuteria, że złoto zawsze to złoto.
[04:01:57] - Nie. Ale poczekaj Claude, jest jeszcze inna perspektywa, o której ty zawsze wspominasz, jeśli chodzi o teorie spiskowe, że słuchaj-
[04:02:06] - Kosmici potrzebują złota.
[04:02:08] - Właśnie dokładnie. O coś tutaj chodzi. Dlaczego na przykład całe złoto USA zaginęło? Całe złoto kurna Trzeciej Rzeszy zaginęło.
[04:02:17] - Jeszcze nie całe.
[04:02:18] - Nie wiemy ile, dlatego, że nie są w stanie tego policzyć.
[04:02:21] - Ale to jest dziwne, że faktycznie gdzieś to złoto uciekło, bo przecież to jakiś absurd jest.
[04:02:26] - Dokładnie.
[04:02:27] - Teraz Niemcy chcieli wyjąć swoje złoto z Niemiec i Amerykanie-
[04:02:33] - Tak, o tym wspominałem
[04:02:35] - ... ileś to lat im zajmie, żeby to złoto znaleźć.
[04:02:38] - Absurdy to są i dlatego w tej chwili-
[04:02:40] - Właśnie o tym mówię.
[04:02:43] - O tym się nie mówi w mainstreamie generalnie, ale o tym tutaj już w audycji Teoria Chaosu też wspominałem. No i pytania. Zadajemy pytania, ale i tak nikogo to nie interesuje. Wszyscy uważają, że teorie spiskowe to jest oszołomstwo tylko i tak dalej. Niestety to są fakty. Są jakieś rozgrywki. Ja nie mówię, że kosmici akurat, ale coś musiało się wydarzyć, że tego złota nie ma. Okej, zostawiam ten temat. Także dzięki wam za-
[04:03:10] - Super, wielkie dzięki.
[04:03:12] - ... wasze informacje. Pesymistyczne. No ale nic, jesteście już starej daty ludźmi XX wieku. Także trudno.
[04:03:21] - Dzięki wielkie Claude, do usłyszenia.
[04:03:22] - Dzięki. To jeszcze raz był duet Adama z Kamilem. Także pesymistycznie raczej podchodzący do tej sprawy. Ja zawsze będę optymistą i W Stanach udało się ludziom po części. Niektórzy są na wolności, zablokowano im pewne inicjatywy, ale non stop powstają nowe inicjatywy. Rząd się boi pokrytego pieniądza jak diabeł święconej wody. Popularność tych pieniędzy zaskakuje nawet twórców. Jeżeli nie spróbujecie, to nie zobaczycie. Tutaj wam mówią słuchacze, że na pewno nie osiągniecie niczego i rząd was złapie i tak dalej. Spróbujcie.
Za wami staną ludzie. Jeżeli to się stanie bardziej popularną sprawą, trudno, może wam nie wyjdzie, może będziecie mieli problemy z aparatem państwa, ale czy nie warto, jeżeli zarobicie na tym milion złotych? Nie warto pójść na parę lat do kicia? Ale potem będziecie żyli jak w Madrycie za parę milionów złotych odłożonych. Myślę, że nawet warto z takiego punktu widzenia, nawet nie pomoc całej cywilizacji czy w polskim rejonie gdzieś zadziałać, ale z własnego egoistycznego celu, aby zarobić na tym pieniądze. I można mieć tak w domyśle, że można pomóc tej inicjatywie. Strasznie długa audycja wyszła. Będę już powoli kończył. Chciałem jeszcze na koniec powiedzieć o kolejnych rzeczach, które można robić, żeby walczyć z systemem. Informować ludzi o tym.
Tak jak Henry Ford powiedział: „Jeżeli ludzie w kraju rozumieliby naszą bankowość i system monetarny, przed jutrzejszym rankiem wybuchłaby rewolucja”. Tak właśnie trzeba informować ludzi, że są oszukiwani, że to rząd drukuje pieniądze i banksterzy razem z banksterami, z bankowcami. To nie jest tak, że to rząd jest za wszystko odpowiedzialny. Nie, to bankierzy stworzyli ten system złodziejski. Mówić o tych rzeczach, że bank centralny jest niezależny od rządu, ale zależny od banksterów, którzy są w bankach międzynarodowych, w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, spotykają się w Banku Światowym, a przede wszystkim w Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Tak, właśnie w tym banku. Tutaj oczywiście zarzucają mi, że podatek od ziemi jest taki, że nie da się żyć. Oczywiście, że nie da się żyć, jeśli nie jest się rolnikiem. Jak jest się rolnikiem, to podatek od ziemi jest niski, bardzo niski. Faktycznie, jeżeli nie uprawiamy ziemi i musimy opłacić ten podatek, mamy 300 hektarów, nie uprawiamy ziemi, to ten podatek będzie dosyć wysoki.
Ale 300 hektarów nie uprawiać, to też trzeba przynajmniej wynająć tą ziemię komuś, bo to grzech jest nie uprawiać ziemi, jeżeli jest dobrej jakości. Naprawdę. Dobra, zostawię ten temat rolnictwa. Już naprawdę, rolnictwo to jest Irlandia w Polsce, jak się mówi. Jest zielona wyspa w Polsce. Jest to rolnictwo, od razu wam mówię. Kolejną sprawą jest informowanie, jak już wspominałem o tych wszystkich rzeczach, o których tutaj mówiłem. Może nie zaczynajcie od razu mówić, że korporacje nie płacą podatków i nie mogą płacić podatków, bo tego nawet ekonomiści nie potrafią zrozumieć. Ekonomiści tacy prości. Dam wam link do świetnej wypowiedzi Miltona Friedmana w tym temacie.
Myślę, że wtedy to się rozjaśni większości, bo on mówi to bardzo ładnie, przedstawia logicznie. Są rzeczy, które widać i nie widać. O tym mówił Frédéric Bastiat. Prosty przykład: jeżeli mamy producentów świeczek, to producenci świeczek będą mieli pretensje do słońca, że niszczy ich biznes. Będą walczyli ze słońcem. To znaczy, żeby były zasłony, żeby mniejsze okna były, żeby zasłaniać słońce, żeby nie wpadało do pomieszczeń, żeby więcej świec się wykorzystywało. Czyli jakieś takie przepisy. I dzisiaj właśnie na takiej zasadzie wszystko funkcjonuje. I nie widać tego, że absurdalne rzeczy tworzymy, aby ratować producentów świec. Ale oprócz producentów świec są miliony innych ludzi, którzy cierpią na wprowadzaniu ułatwień i obostrzeń dla innych ludzi, aby przestrzegali prawa świecy.
I nie widać cierpiących milionów ludzi z powodu ciemna, bo nie stać ich na świeczki. Muszą tracić, nie mogą na jedzenie kupić, muszą świeczki kupić i tak dalej. Nie widać tych biednych ludzi, tylko widać producentów świeczek I tak samo tutaj nie widać tych prostych zasad rzeczy logicznych, które w XXI wieku będą jasne jak słońce. Chciałbym wam jeszcze tak na koniec tutaj powiedzieć, że myślmy. Na koniec to jak zwykle muszę uruchomić utwór Maxa Wavesa. Na koniec chciałbym powiedzieć, żebyście myśleli jako myśliciel czy człowiek XXI wieku. Jest to myślenie nie tylko o sobie, ale o najbliższym swoim otoczeniu. Oczywiście o swojej rodzinie, ale także i o przyszłych pokoleniach. Jeżeli my będziemy niszczyli naszą rzeczywistość, to przyszłe pokolenia nie będą miały gdzie mieszkać. Trzymajcie się!
Za tydzień. Miłego weekendu. Cześć.