[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything to no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy, po godzinie 24. Audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dwóch radiach, które odważyły się tę audycję puszczać, bo takich tematów prawie nie ma nigdzie. Jeśli chodzi o radia, to praktycznie nie ma. Niektóre telewizje, może internetowe emitują w Polsce tego typu informacje. Dużo przyniósł znowuż ostatni tydzień, ale dzisiaj mamy rocznicę. Mamy 8 marca, czyli Święto Kobiet. I dzisiaj będzie temat, właściwie nie wiem dlaczego kobiecy, ale jest bardzo sfeminizowany.
Mówię o zagranicy, bo niestety w Polsce ludzie nie mają zielonego pojęcia o dzisiejszym temacie, do którego za chwilkę przejdę. Ale najpierw chciałbym powiedzieć, że możecie wejść na stronę Teorii Chaosu www.teoriachaosu.com.pl albo teoriachaosu.com. Także na stronę przekierowuje. Dokonałem zmiany wizualnej strony, także myślę, że się teraz bardziej podoba. Ciągle jeszcze zbieram na serwer na wszystkie rzeczy, także jeżeli chcecie zasponsorować tą audycję to bardzo, bardzo Wam dziękuję za to, bo dzięki Wam właśnie ta audycja może funkcjonować. Mam przynajmniej jakieś pokrycie na wydatki związane ze sprzętem i z serwerami i innymi sprawami. Także możecie. Jest mnóstwo tam rzeczy na stronie, jest forum, będzie dużo jeszcze więcej, ale są ogólne informacje o audycji, wszystkie. Kompletne archiwum od 2011 roku. Także jest właśnie forum, na którym można podyskutować i będzie jeszcze sporo więcej rzeczy.
Będą dodawane sukcesywnie. Możecie także w tej chwili wejść na czata Radia Paranormalium, czyli radio.paranormalium.pl albo Radio Na Fali. Na stronie głównej jest link jak to zrobić. Radionafali.com. I możecie właśnie na czacie podyskutować. Także zadawać mi pytania na czacie i poznać różnych ludzi, którzy też na tym czacie są. Zaczniemy od newsów, bo dużo się działo jak mówiłem w zeszłym tygodniu, a właściwie tym tygodniu, nie w zeszłym, tym tygodniu, bo jeszcze ten tydzień trwa. Z 5 na 6 marca zmarł Hugo Chávez, wielki przywódca Wenezueli. Absolutny przywódca, bo oczywiście dyktator. Tutaj nie chcę oczywiście oceniać jego osoby, nie jestem od tego, aczkolwiek był socjalistą.
Wiemy, czym się socjalizm zazwyczaj kończy. Zazwyczaj? Zawsze! Czym się kończy. Zmarł na raka. Było wiadomo, że od ponad roku chorował na raka. Nagle dostał tego raka. Nie wiadomo skąd. On sam mówił, że został zarażony. Przecież rak jest, jak kiedyś już o tym wspominałem w tej sytuacji, ale przecież wszyscy wiemy, że rakiem nie można się zarazić.
Rakiem oczywiście nie, ale można wywołać u kogoś raka. Wiemy na przykład, że pierwiastki promieniotwórcze, czy też różne substancje chemiczne powodują powstawanie właśnie raka. Przyspieszanie także, więc być może do czegoś takiego doszło właśnie w tym miejscu. Czy użyto właśnie broni rakowej? Przekonany jest zastępca, aktualny zastępca Cháveza, Nicolás Maduro. Ja nie wiem. Być może. Nie mam stuprocentowej pewności, ale na 100% jestem pewny, że USA mają ułatwione zadanie w przejęciu złóż naturalnych Wenezueli, w tym ropy i gazu. Czy im się uda właśnie w 2013 roku? No zobaczymy.
Zobaczymy, bo to jeszcze nie jest przesądzone. Pamiętam zresztą w wielu miejscach udzielał wywiadu Aaron Russo, znany reżyser filmów dokumentalnych, który także na raka zmarł w dziwnych okolicznościach. Po tym, jak właśnie poinformował świat o tym, co mu powiedział Nicholas Rockefeller To on powiedział, że Cháveza nie udało się usunąć, co planowali Rockefellerowie i te wszystkie różne rody. Chávez bardzo przeszkadzał. Nie wiem w czym, chyba tylko w przyjęciu złuszopy, ale być może obawiali się tego, że Ameryka Południowa może się odłączyć od dyktatury Stanów Zjednoczonych nad tym kontynentem. Być może o to chodziło, trudno powiedzieć. W każdym razie w tej chwili udało im się odsunąć Hugo Cháveza w 100% od władzy. Kto będzie następcą? Jak się potoczą losy? Trudno powiedzieć, ale raczej sądzę, że jednak USA zagnieżdżą demokrację w Wenezueli mocniej niż to do tej pory było.
Być może nawet mocniej niż to było przed przejęciem władzy przez Cháveza. Także to jest pierwszy news. Drugi news bardzo ciekawy. Grzegorz Glinka, jak pamiętacie gość wydania kilka audycji wcześniej w temacie przeróbek samochodu spalinowego na elektryczny, uzbierał prawie 5000 złotych z oczekiwanych 2000 złotych właśnie na ten projekt przeróbki samochodu spalinowego na elektryczny. Razem z tym samochodem to miała być cena 2000 złotych. Ja uważam, że to bardzo ważny projekt. Nie wiem, czy najważniejszy, ale jeśli odbył się on w 2012, myślę, że był najważniejszy w 2012 roku. Natomiast na pewno jeden z bardziej istotnych projektów, jakie odbywają się w tej chwili w Polsce, kompletnie niedoceniony przez media. Myślałem, że media się zainteresują tą sprawą. Oprócz audycji mojej osoby i audycji Teorii Chaosu z Grzegorzem nikt nie przeprowadził wywiadu.
Jest to skandal według mnie. Tak ważny temat jest pomijany, narzeka się na naukowców, że się nic nie wynajduje i tak dalej, a tu młody człowiek chce coś zrobić i nikt się tym kompletnie nie interesuje. Zainteresują się ludźmi, którzy skandale jakieś robią. Ta z kimś spała, pokazała piersi i tak dalej, jakieś zupełnie bezsensowne rzeczy. Czy jakaś pani topless się opalała i tak dalej. Jakieś zupełne bzdury. Natomiast tak istotne rzeczy nie są na pierwszej linii medialnej. Uzbierał. Także oczywiście, jak to się mówi, uderzy w stół, a nożyce się odezwą. Mnóstwo było negatywnych komentarzy czy negatywnego odzewu w stosunku czy do audycji z Grzegorzem, czy też w stosunku do jego osoby i jego projektu.
Myślę, że kompletnie niesłusznie. To są ludzie albo zazdrośni, albo tacy nihilistycznie podchodzący do życia, którzy widzą samo zło. Niestety świata się nie zbuduje, nie zbudowano. Powiem tak: nie zbudowano świata właśnie na takim myśleniu. Nie oparto świata, bo byśmy po prostu dalej kamieniami rzucali w siebie. To byłby taki poziom cywilizacji, gdyby każdy miał takie podejście do siebie nihilistyczne, że z tego nic nie będzie. Czy będzie, czy nie będzie, nie wiemy. Ale nawet jak nie będzie, jest to wielka nauka. Najgorzej nic nie robić i tylko marudzić albo narzekać. To jest coś potwornego, co zauważyłem właśnie w Polsce króluje i najpierw zanim uważam, że to jest przyczyną tak naprawdę największej mizerii życia w Polsce, że neguje się ważne rzeczy czy neguje się kogoś, kto chce coś osiągnąć, coś zrobić, bo uważa się, że się w tym temacie lepiej poinformowanym jest i można krytykować taką osobę czy taki projekt.
Myślę, że się nie przejmie Grzegorz tą sprawą, bo uzbierał pieniądze, także będziemy czekali. Ja będę śledził. Jeżeli będę w Polsce, postaram się spotkać z Grzegorzem, zrobię jakieś zdjęcia, być może wywiad uda mi się zrobić w sprawie wyników tego projektu i zdam wam relację. A także być może zaproszę jeszcze raz Grzegorza, jeśli oczywiście będzie miał czas, bo wtedy myślę, że jak zrobi ten samochód, to media się wtedy już rzucą na niego i to byłoby naprawdę coś wspaniałego, żeby to właśnie w takim kierunku poszło wszystko. Także super. Ja się cieszę. Mam nadzieję, że audycja się przyczyniła w jakimś tam stopniu, nawet jeżeli w minimalnym, to i tak jestem zadowolony, że udało mu się zebrać te pieniądze, a nawet dwa i pół raza tyle, ile chciał zebrać. Czyli widać, że ludzie jednak myślą, są myślący ludzie, że jest dużo ludzi, którzy myślą o przyszłości, a nie o Smoleńsku czy innych sprawach. Ale okej, dobrze, to może zostawmy. Dzisiejszy temat, bo tak już przedłużyłem z tymi newsami.
Część z was wie, bo na stronie teoriachaosu.com możecie znaleźć informację, jaki jest temat. Dla sponsorów oczywiście będzie opcja, że będą mogli wcześniej wiedzieć dużo, jakie będą tematy. Na razie niestety jeszcze także wybaczcie, ja robię wszystko sam. Niestety nie jestem w stanie się rozdwoić, bo to Niestety muszę się utrzymywać z czegoś zupełnie innego. Ale okej, dzisiejszym tematem są inteligentne mierniki. Inteligentne mierniki. Smart meters po angielsku. To nie jest dobre przetłumaczenie, bo smart jest dwuznacznym słowem, wieloznacznym i równie dobrze może być sprytne liczniki, mądre wręcz. To są takie dwuznaczności, ale wiemy, o co chodzi. Oparte oczywiście o technologię chipów RFID.
„Będziemy szpiegować wszystkich Amerykanów poprzez urządzenia elektryczne” — to powiedział David Petraeus. Niektórzy z was już wiedzą, kim jest pan David Petraeus. Jest to oczywiście były dyrektor CIA, były wojskowy generał, który raczej ma ludzi w małym poważaniu, bo ludzie są dla państwa, nie państwo jest dla ludzi. Właśnie on z takich klimatów dokładnie się wywodzi. Czyli dzisiaj mówimy o inteligentnych miernikach. Miernikach, licznikach. Mówi się właśnie o miernikach tych, które mamy w domu, które liczą nam energię za gaz, liczą energię elektryczną, liczą nam wodę, ile zużyliśmy z tych źródeł, ile zużyliśmy całej tej materii. Każdy w domu ma takie liczniki. Bardzo niewiele jest domów, które są samowystarczalne. W Polsce nie widziałem ani jednego, więc każdy z was ma takie liczniki.
Ja oczywiście też mam tutaj w Irlandii. Natomiast w Irlandii dowiedziałem się, że na razie jeszcze póki co nie ma liczników inteligentnych. Mówię o Irlandii, tej republikańskiej, bo w Północnej to jest część Wielkiej Brytanii, czyli tam jest zupełnie inaczej. Liczników na wodę w ogóle nie ma, bo woda jest za darmo póki co. To się też ma zmienić niestety, bo też ma zostać wszystko przejęte, sprywatyzowane. Zatem inteligentne mierniki trafiły do Polski. Tak, w Polsce w tej chwili wymieniają ludziom mierniki zwykłe, elektroniczne, nawet dobre, działające, na inteligentne. Argumentem jest to, że będą oszczędności, że energia będzie tańsza, bo będą oszczędności, więc będzie można taniej ten prąd sprzedawać. Będą jakieś różne opcje, taryfy różne, nocne, nienocne. Aczkolwiek do tego nie potrzeba specjalnie jakichś skomplikowanych chipów RFID i żeby te były strasznie inteligentne, smart, żeby one były koniecznie tak mądre, bo wystarczy przecież tylko odpowiedni zegar wrzucić zasilany z linii na przykład elektrycznej i on może mierzyć tak jak to w Irlandii jest, że te liczniki elektryczne dzielą na noc, na dzień i odpowiednio zapisują wszystkie wyniki i nie potrzeba do tego inteligentnych tych liczników.
Ale argumentem jest oczywiście, że będzie taniej, elektrownia będzie wszystko wiedziała, wyeliminuje się tych, którzy kradną prąd. Nie wiem w jaki sposób, bo później dojdę do tego, dlaczego te wszystkie twierdzenia są błędne i wciska się ludziom, że będzie tańsza energia. Bo przecież jeżeli będą mniejsze obciążenia, to będzie tańsza energia i tak dalej, i inne bajki opowiadane oczywiście przez „fachowców” w cudzysłowie. Także możecie dzwonić: radionafali.com lub telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. I mamy pierwszy telefon. Jest na linii stały słuchacz. Witaj, stały słuchaczu.
[17:04] - Halo?
[17:04] - Tak, jesteś na linii.
[17:06] - Dzień dobry, tu stały słuchacz. Małe sprostowanie: tam nie ma żadnych modułów RFID, tylko po prostu licznik po linii.
[17:16] - Nie, proszę nie mieszać. Są te moduły.
[17:19] - I to one nie będą tańsze od tego, tylko w sumie wyjdzie drożej. To jest po pierwsze.
[17:25] - To znaczy, ale prąd ma być tańszy później.
[17:27] - Trzeba zainwestować w sieć układu transmisji i to wyjdzie taniej. Na razie to tylko zarobią firmy produkujące te liczniki. Tak się mówi, że są inteligentne, ale to jest praktycznie tylko tyle, że zliczają ilość zużytego prądu i prześlą do rozliczeń po linii energetycznej lub po linii telefonicznej ilość zużytej energii. I tym się różni od licznika zwykłego, mechanicznego.
[18:04] - To znaczy- Nie, bo tu się nie rozumiemy. To nie chodzi o elektroniczne liczniki. Te inteligentne to są pierwsze liczniki, które zbierają otoczenie.
[18:18] - Nie. Ja czytałem o tym artykuł i one zliczają ilość zużytej energii i przesyłają raport do zakładu energetycznego.
[18:31] - Tak, ale oprócz tego można je programować. Czyli elektrownia może je programować w drugą stronę.
[18:37] - Tak zwane dynamiczne taryfy, czyli będzie można różne taryfy zużycia energii.
[18:42] - Ale to nie-
[18:43] - Ceny w zależności od obciążenia sieci energetycznej.
[18:47] - Tak, tylko że to można robić w tej chwili zdalnie. Natomiast wcześniej, tak jak tutaj w Irlandii też są elektroniczne liczniki, po prostu robi się to ręcznie. Czyli raz się programuje taki licznik i wtedy już są te taryfy zaprogramowane.
[18:59] - Na stałe. A tu się po prostu zmienia tylko wyświetlanie na liczniku jaka jest cena prądu, tego typu rzeczy. Ale w sumie jak wyliczenia były, że dla odbiorców indywidualnych jest to mało, to praktycznie żadnych oszczędności nie będzie powodowało. Po prostu tym się różniło, że na przykład będzie co miesiąc otrzymywał rachunek za prąd, a nie co pół roku taryfa prognozowana. Tym się dla klienta będzie różniło. Licznik jest korzystny, gdy jesteś prosumentem. W tym wypadku licznik inteligentny musi być zamontowany, czyli dwukierunkowy przepływ energii.
[19:44] - To znaczy, jeżeli się jest producentem, na przykład ma się wiatrak.
[19:47] - Na przykład jak się ma panele fotowoltaiczne czy małą elektrownię wiatrową przydomową.
[19:51] - Czyli wtedy musicie mieć.
[19:54] - Wtedy musi być, bo musi być nadzorowany, żeby w razie czego można było odłączyć tą instalację od sieci w razie naprawy.
[20:02] - Nie, tu troszeczkę się nie rozumiemy. Nie musi być, bo wcześniej i w Polsce, i tutaj w Irlandii jest dużo osób, które mają wiatraki czy jakieś różne dodatkowe inne rzeczy.
[20:12] - Ale to ułatwia zarządzanie siecią energetyczną.
[20:18] - Być może tak.
[20:19] - One mają w sobie moduły częściowo inteligentne, które tym zarządzają. I jeszcze jest jedna rzecz: ten licznik z przekazem informacji jest korzystny, jak ktoś ma domek letniskowy. Zamontowany mam licznik taki, to w zimę przychodziło pismo: proszę o udostępnienie dostępu do licznika do odczytania rachunku. A w zimę się z prądu nie korzysta, a teraz nie trzeba jechać w zimę i inkasenta wpuścić do domu.
[20:53] - Czyli on sobie po prostu może z takiego licznika zdalnie odczytać.
[20:58] - Tam jest to rozwiązane w ten sposób: odczyt, idzie sygnał po linii do transformatora, a tam jest komputer. I pan przychodzi raz w miesiącu i odczytuje zbiorczo z 30 domków, zapisuje sobie na pendrivie.
[21:14] - Czyli według ciebie jest więcej plusów niż minusów.
[21:17] - Dla odbiorcy indywidualnego nie ma to znaczenia.
[21:22] - Droższy licznik jest, to znaczy, że musi więcej zapłacić za licznik.
[21:28] - Zakład energetyczny. Oni tam wrzucą taryfę, to niewielki procent. A i można by to nazwać inteligentnym licznikiem od wody. Tyle że inkasent nie musi wchodzić do domu, dzwonić, tylko sobie staje przed domem i odczytuje zdalnie ten licznik. Przy wodzie.
[21:45] - No tak, ale to jest dziwne, bo z reguły z tego, co pamiętam, na przykład w spółdzielniach rozliczane to jest wszystko na zasadzie podawania. To znaczy zakłada się, że wszyscy uczciwi są i sami ludzie podają wyniki odczytu. Co jakiś czas tylko sprawdzają.
[22:00] - Inkasent chodzi raz na pół roku. Nie musi dzwonić do domu, nie trzeba go wpuszczać, tylko że po prostu staje sobie przed płotem i odczytuje ten licznik.
[22:09] - I odczytuje. Jedyna kwestia tego tylko, co nagrywa dokładnie taki licznik, bo to nie jest jednoznaczne.
[22:16] - Od wody to on tylko nagrywa, pan pokazywał to. Pokazuje mi, ile metrów się zużyło.
[22:23] - Oficjalnie tak. Tylko nagrywa wodę.
[22:25] - Tylko tyle, bo jak wczoraj komputer w ręku miałem. Co on tam, on tylko zbiera ilość zużytej wody. Tak samo prądu. Pokazuje tylko, ile się zużyło prądu w danym momencie.
[22:37] - To, że ktoś coś pokaże, to nie oznacza, co jest dokładnie w środku.
[22:41] - On tylko mierzy zużycie kilowatów. Ile zużyłeś w danej momencie, co pół minuty, ile się zużyło kilowatów. Tego typu rzeczy. Zużycie kilowatów.
[22:55] - David Petraeus uważa inaczej niż ty i właśnie pan inkasent. Ach, to nie ług. Petraeus, dyrektor CIA.
[23:06] - W Polsce zostało to próbnie na Śląsku zamontowane w tysiącach mieszkań. I miałem raport, co te liczniki mierzą, co jest zamówione przez zakład energetyczny i to jest normalnie w zleceniu. Zakład energetyczny zleca producentom, jest przetarg na liczniki. Jest wypisane w przetargu, co ma być w tym liczniku. Ma zbierać, ile jest ten. Bo są dwa rodzaje: zwykły i dla prosumentów. Prosumentów jest dwa razy droższy od tego zwykłego, bo musi sterować przepływem prądu w obu kierunkach do rozliczeń.
[23:46] - Jasne. Ja nie jestem pewien, czy rozmawiamy o tych samych licznikach, bo są różne liczniki. Bo są te takie elektroniczne, bardzo już skomplikowane, które nie są inteligentne, bo takie na przykład tutaj są bardzo popularne w Irlandii.
[23:57] - Każdy licznik, jaki jest elektroniczny-
[24:01] - Nie. Smart meters to jest specyficzny rodzaj liczników z chipami RFID
[24:08] - Ten smart metering jest funkcją przesyłania na bieżąco, ile na godzinę zużyłeś energii.
[24:19] - Tak. I nie tylko te dane. Różne inne.
[24:21] - Ty możesz wysłać do klienta informację na przykład o taryfie, jeśli się taryfa zmieniła, tak zwane dynamiczne taryfy. W zależności od obciążenia sieci energetycznej, jak jest szczyt poboru prądu, jeżeli ktoś przejdzie na tą taryfę dynamiczną, to będzie widział na liczniku czy na osobnym wyświetlaczu w domu, że na przykład o godzinie 15 prąd drożał o 30%.
[24:43] - Tylko mówię, to wszystko było już w tych starych. Tylko teraz można dynamicznie to zmieniać.
[24:48] - A wieczorem, nocą może być super tani.
[24:50] - Tylko że jest-
[24:50] - To jest tak zwana dynamiczna taryfa. Jeszcze tego w Polsce nie wprowadzili, bo na razie są tylko trzy taryfy: jest dzienna, nocna i tam są różne godziny. A dynamicznych jeszcze nie ma. Jeszcze zakład energetyczny tej dynamicznej taryfy nie wprowadził.
[25:06] - No tak, tylko czy będą z korzyścią, czy będzie taniej dla ludzi?
[25:10] - Ja miałem drugą taryfę, to trzeba było pilnować, żeby w tych godzinach używać urządzeń prądożernych.
[25:17] - No tak, to wiadomo, że w nocy najtaniej.
[25:20] - W końcu wyszło tak, że wyszło, że się płaciło tyle samo w taryfie całodobową czy tą zwykłą.
[25:24] - Czyli na jedno wychodzi generalnie.
[25:25] - Wychodzi na tyle samo. Licznik tam zmienili, jest elektroniczny licznik i niczym się to nie różni.
[25:33] - Dobrze.
[25:33] - Z tym, że jest kółeczka, to jest wyświetlacz i tyle.
[25:36] - Czyli nie obawiasz się żadnych zagrożeń z tej strony?
[25:40] - A co? Licznik służy tylko do liczenia, ile prądu zużyję i nic więcej. A co ma licznik innego robić? Liczy. Ja baterii słonecznych na dachu nie mam, więc nie mam tego kwadrantowego licznika. Tyle w polskim klimacie jest za mało słońca, żeby się to opłacało bez dotacji, czyli dopłat z budżetu państwa do paneli fotowoltaicznych. Opłacało, więc na razie tego nie mam. Dopłat jeszcze nie ma. Ustawa, która jest o prosumentach, utknęła w Sejmie i na razie nie ma. Najlepiej, żeby nie było, żeby nie trzeba było do tego dopłacać z budżetu, bo to inni użytkownicy, którzy nie mają, będą dopłacać to w droższych rachunkach za prąd.
[26:24] - No tak, oczywiście zapłaci konsument za te liczniki.
[26:27] - Jak ja bym miał panele, jakby ta ustawa weszła, byłyby te dopłaty, to ja bym miał te panele, to ja bym dostawał subwencje, ale ten, kto nie ma, by płacił za tych, co mają. Panele muszą jeszcze trochę stanieć, żeby to było opłacalne.
[26:41] - Tak. Dobrze, to dziękuję ci, stały słuchaczu.
[26:44] - Po prostu ja się tym interesuję. Interesuję się energetyką, więc ja w tym trochę temacie siedzę i to jest zwykły licznik elektroniczny z funkcją przesyłania danych w obu kierunkach.
[26:55] - W obu kierunkach.
[26:57] - Czyli ode mnie i do mnie może zakład energetyczny przesłać informację i sterować tym licznikiem. Na przykład nie płaciłbym za prąd, nie musi inkasent przyjeżdżać i robić mi licznika. To tylko tyle. Jeszcze jest jeden licznik dla ubogich ludzi, tak zwany przedpłatowy, tak jak komórka, że się nabija takie punkty jak przy komórce i jak się te punkty wyczerpią, to się licznik wyłącza, wyłącza prąd. Ale to ludzie biedni to mają, ci co zalegają z rachunkami.
[27:29] - Coś takiego nawet nie słyszałem.
[27:30] - Tyle chciałem wyjaśnić od strony technicznej. A są różne metody transmisji: po linii energetycznej, siecią radiową, czyli na przykład po GSM czy przez internet, ale to jest niepotrzebne, bo to mają niezależną sieć, żeby ludzie tam nie grzebali.
[27:45] - To znaczy to nie tyle-
[27:46] - Ludzie kombinują, żeby sobie programowo zmniejszyć rachunek.
[27:49] - To jest chyba 2,4 GHz, czyli trochę wyższy taki GSM.
[27:53] - No tak.
[27:54] - Ten UMTS chyba.
[27:54] - Właśnie był przetarg. Ogłosili przetarg na zrobienie niezależnej sieci a la komórkowej, ale z tego wyszło, że podpiszą umowę z jakąś siecią komórkową na udostępnienie pasma. Po prostu gmina-
[28:12] - To jest niebezpieczne. Wiemy, że komórki wywołują raka, promieniowanie komórkowe. Wiem, że to też jest debatą, o czym jeszcze będę mówił w Stanach Zjednoczonych czy w krajach, gdzie te informacje są bardziej rozpowszechnione.
[28:29] - Ale szczerze mówiąc życie ciężkie bez komórki. Pomyślmy sobie, wyłączyć sieć komórkową.
[28:33] - Nie, ale po prostu jest coś takiego, że te smart meters są obowiązkowe. I dzisiaj jeszcze powiem właśnie, w jaki sposób są obowiązkowe, że nie można nie chcieć mieć takiego licznika, żeby zostać przy zwykłym, żeby być rozliczanym bez tych super wymyślnych taryf. Tak jak mówi stały słuchaczu, że standardowo po prostu jechać.
[28:58] - Na razie w Polsce jest tak: na razie to ja mam ten wskaźnik, te inteligentne, ale taryfa się nie zmieniła. Jestem rozliczony tradycyjnie. Jedynie facet nie musi przychodzić w zimę, nie muszę iść do niego i otwierać mu chałupę, żeby licznik odpisał. On ma skrzynkę w transformatorze tam w lesie i tyle. Przychodzi z laptopem i odczytuje dane.
[29:21] - W lesie czy w lasach.
[29:22] - Dla klienta to się nie zmieni, taryfa mu się nie zmieni. Płacił tak jak płacił. Zmieni taryfę, to będzie płacił inaczej.
[29:28] - No tak, dobrze.
[29:29] - Ja nie lubię szukać teorii spiskowych tam, gdzie jej nie ma.
[29:33] - To jest właśnie taka audycja, więc ja szukam tych teorii i dzisiaj będą te teorie.
[29:37] - Zużywa prąd. Ile zużyje prądu? A wodę pan mówi, że ma za darmo, ale ktoś za tą wodę, za utrzymanie sieci wodociągowej też musi płacić.
[29:43] - Oczywiście z podatków. Irlandia jest takim krajem dosyć liberalnym, jednym z najbardziej liberalnych krajów w Europie. Irlandia jest nadal dzisiaj. Oczywiście, tylko jeżeli mamy państwowe przedsiębiorstwo, płacimy podatki, to przynajmniej coś z tych podatków mamy.
[30:01] - Pan ma wodę w ryczałcie.
[30:04] - Nie, za darmo jest woda. W ogóle nie ma opłat za wodę.
[30:07] - Ale ktoś musi, w czymś pan ją płaci.
[30:10] - W podatkach.
[30:11] - Jak mają w Polsce wprowadzić opłatę śmieciową, że wszyscy będą płacić jedną stałą stawkę, niezależnie ile śmieci produkują.
[30:16] - Nie, w podatkach jest to. Dobrze, dzięki stały słuchaczu. Nie chcę się z tobą kłócić, bo ja wiem lepiej jak jest w Irlandii.
[30:23] - I kilka takich rzeczy.
[30:24] - Nie, nie płaci się. Można zużywać tony wody. Firmy mają ryczałt, fakt, ale mogą zużywać tyle wody, że ten ryczałt nie pokrywa absolutnie zużytej wody. To jest w taki sposób robione, bo ludzie dzięki podatkom coś mają z tych podatków. Tak samo zasiłki są bardzo wysokie, są 10, 20 razy wyższe zasiłki w Irlandii niż w Polsce, przy zarobkach cztery, pięć razy wyższych. To o czymś świadczy. Okej, ale nie chcę dyskutować.
[30:51] - Zawsze była, jak w PRL-u było 30, 50 lat temu płaciło się za wodę.
[30:57] - Tak. Mniejszy liberalizm, większy socjalizm był.
[31:02] - Stała opłata za metr sześcienny. Niezależnie ile się zużyło, tylko był podatek, ile się zużyło wody, bo w blokach był ryczałt.
[31:12] - Tak, ale nie rozmawiajmy może o tej wodzie, jak tam było kiedyś, bo to jest inny temat. Także dziękuję ci stały słuchaczu za wszystkie informacje. To był stały słuchacz z dużą wiedzą jak zwykle, ale pozwolę się nie do końca zgodzić ze stałym słuchaczem, bo jeśli chodzi o oficjalne dane, te które przekazuje się wszędzie i tak dalej, to absolutnie stały słuchacz ma rację, że to są tylko i wyłącznie zwykłe liczniki, które mają dwukierunkowy sygnał przesyłania informacji. Plus do tego są chipy RFID zamontowane, które można zdalnie odczytać za pomocą czytników różnych i być może one pracują cały czas, tak jak niektórzy sugerują, te chipy RFID i powoduje to pewną emisję energii na dom, co może mieć skutki zdrowotne. Nie były robione żadne testy tego typu, bo to nie są takie chipy RFID jak w kartach zbliżeniowych. To jest dużo większa moc w nich zawarta, więc tutaj jest taki problem, że może już akurat jeśli ta karta ma zbyt małą moc, żeby szkodzić, zbliżeniowa czy pieniądze, bo nie wiem, czy wiecie, że w każdym euro papierowym są chipy RFID. Jeżeli nie wierzycie, włóżcie taki pieniądz do kuchenki mikrofalowej i zobaczycie co się stanie. Na chwilę oczywiście, bo przy dłuższym czasie możecie uszkodzić kuchenkę mikrofalową. Chyba. Lepiej nie ryzykować.
To tylko na krótki czas. Także wiele rzeczy się nie mówi. Ukrywa się to w jakimś celu, po to, aby ludzie nie mieli pojęcia, co się tak naprawdę dookoła dzieje. Dlatego taki właśnie pan Petraeus, były dyrektor CIA, może powiedzieć, że będziemy szpiegowali wszystkich Amerykanów poprzez urządzenia elektryczne. Czy się to wam podoba, czy nie. Będziemy, bo wie, że większość ludzi to są owce, zwykłe owce, które i tak nawet mówiąc im wprost różne rzeczy, to i tak niczego nie kupią. I tak będą uważali to za kolejną teorię spiskową. Pan Petraeus, nie wiem, czy jest teorią spiskową, bo to są jego słowa, on naprawdę istnieje. Może inaczej. A może jednak teorie spiskowe są faktem?
Może to, co wy wiecie o świecie jest fikcją, a inna rzeczywistość istnieje naprawdę? Może właśnie tak jest. Ja uważam, że jednak to drugie być może nie jest dla was stawiające was w dobrym świetle i nie czujecie się z tym komfortowo, ale niestety rzeczywistość się nie zmieni. Jest, jaka jest. Ja jeszcze nawet parę lat temu myślałem, że to nie jest zbyt poważny temat, jeśli chodzi o smart meters, czyli te inteligentne liczniki, mierniki. Natomiast dzisiaj myślę, że jest to bardzo ważny temat, bo dochodzą już głosy pewne, że planowane jest umieszczanie kamer i niezwykłych kamer, takich kamer małych na widzialne promieniowanie, ale kamer na podczerwień czy zupełnie inne promieniowania, które mogą przechodzić przez ściany. Czyli będą mogli oglądać dom nasz nawet, co my robimy, śledzić nas tego typu liczniki oraz audio, mikrofonów różnych. Także ten temat jest rozwojowy i jeżeli będę miał jakieś informacje w tym temacie, na pewno się podzielę z wami już na 100%, że takie rzeczy są wdrażane, bo z tego, co wiem, z tego, co czytałem, to nie są. Te pierwsze wersje tych inteligentnych liczników nie mają, ale mają różne rzeczy, które przesyłają. Właśnie to przesyłanie, kiedy czego używamy, bo można dzięki temu uzyskać informacje, kiedy jakie urządzenie włączamy, bo nawet tego typu rzeczy licznik może prześledzić.
Czy pralkę, kiedy pierzemy. Takie różne niby szczegółowe rzeczy, niby nieistotne, ale jednak mogą być przesyłane do elektrowni. Także jest mowa, że walka z narkotykami, że nie będzie można narkotyków produkować, bo oni często się podłączają nielegalnie albo produkują narkotyki wykorzystując bardzo duże ilości energii. Płacą oczywiście za tą energię, ale coś nie tak się dzieje, bo po prostu jest zbyt duży pobór energii, a to jest jakiś zwykły dom, a pobór energii jest tysiąckrotny niż normalnego domostwa. I tak być może będą chcieli walczyć z narkotykami też w taki sposób. Jest z nami Rewolucjonista. Witaj Rewolucjonisto.
[36:37] - Dobry wieczór.
[36:38] - Z tego, co wiem, nie mieszkasz w Polsce. I czy ty masz inteligentny licznik u siebie, ten smart meter założony?
[36:45] - Szczerze mówiąc nie wiem, czy on jest smart meter. Wiem, że mam licznik na prąd i na kluczyk po prostu. Wkłada się kluczyk i mam wtedy 20 funtów na koncie więcej tego prądu.
[37:02] - Jak to? Nie rozumiem. Ten kluczyk. Jeszcze raz, jak możesz wytłumaczymy. Nie wiem, o co chodzi.
[37:07] - To jest takiego typu licznik, że się idzie do sklepu i się kupuje prąd za 20 funtów.
[37:14] - Tak.
[37:15] - Ten prąd nabijają ci na taki kluczyk. Ten kluczyk wkładasz do licznika i na kluczyku już nie ma. Natomiast te 20 funtów jest w liczniku i od tej pory przez, zależy ile zużywasz, ale mi to starcza na jakiś miesiąc te 20 funtów.
[37:36] - To w sumie to chyba da się, tak jak słuchacz mówił, zrobić bez inteligentnego. Nie musi być do tego inteligentny.
[37:43] - Chyba myślę, że to nie jest ten inteligentny. To jest po prostu zwykły.
[37:47] - Tam chyba musiałby RFID mieć napis na tym inteligentnym liczniku.
[37:51] - Nawet szczerze mówiąc nie patrzyłem na to. W tym czasie zadzwoniłem. Trochę minimalnie zboczę z tematu tych liczników. Chodzi o to, że jeśli oni mają nas sprawdzać, wszystko to, co my robimy, to już to robią i to wyciekło na WikiLeaks. Używają na co dzień technologię, która pozwala im za pomocą audio i za pomocą wideo sprawdzać, co my robimy. A te audio i wideo jest umieszczone w naszych telefonach komórkowych po prostu.
[38:28] - W moim nie na przykład, więc nie w każdym.
[38:31] - Ale teraz w większości telefonach już jest tego typu.
[38:37] - To mówisz o smartfonach, prawda? O tych bardziej zaawansowanych. Tak, słyszałem o tym. Natomiast taki telefon przestaje działać. Chociaż z reguły ludzie mają włączone cały czas te telefony.
[38:51] - Tak.
[38:51] - Faktycznie. Tylko to są inne energie. Z tego, co wiem, chyba dużo większymi energiami dysponuje taki licznik, jeśli chodzi o RFID, bo to jest trochę inna technologia niż komórkowa. Ten RFID chip ma wyższe częstotliwości chyba, które są mniej dobre dla naszego zdrowia. Z tego, co wyczytałem.
[39:17] - Na tym się nie znam, aczkolwiek wiem, że można się zagotować, jeżeli jest dużo telefonów komórkowych w okolicy. Naprawdę można szajby dostać.
[39:33] - Ale to tych takich baz, tych wież komórkowych.
[39:37] - Wież nadajników i odbiorników również. Bo teraz każdy nadajnik przecież zawiera w sobie.
[39:42] - Tak, ale to mała energia nadajnik jednak, bo te faktycznie wieże komórkowe to są potężne energie i faktycznie tu jest największy problem.
[39:51] - Chodzi o ten wireless.
[39:53] - Wireless. To chyba nie są duże energie wireless.
[39:58] - Chodzi o te sieci bezprzewodowe, że to jednak ma swoje działanie na ludzi i to nie jest takie znikome działanie. Mówię o tym, że na przykład w dużych aglomeracjach bankowych i tak dalej, tam jest ich po prostu miliony w tych aglomeracjach i każdy z nich ma co najmniej jeden telefon komórkowy. I oni używają tych telefonów naprawdę przez cały czas, bo na tym polega ich praca zwykle, że to są maklerzy giełdowi i tak dalej. Tam się telefon używa przez cały czas, że tak powiem. Więc tam można się bardzo często spotkać z raportami na temat złego stanu zdrowia ludzi ze względu na to, że używają telefon przez cały czas albo są w tym rejonie, gdzie telefony się używa.
[41:11] - Na ich zdrowie to ma wpływ, tak?
[41:14] - Samo używanie telefonów i nawet nie musisz ty używać. W sensie, jeżeli pracujesz w takim miejscu, gdzie jest pełno telefonów komórkowych i wszyscy mają włączony wireless i wszyscy mają włączony, znaczy nie wszyscy, ale połowa z nich mają włączony Bluetooth jeszcze, to można się zagotować jak w mikrofalówce.
[41:34] - Może nie aż tak źle, ale na pewno ma to wpływ. Na pewno niszczy komórki. Na 100%. To zostało udowodnione, więc wiadomo, że nie można się cofać w rozwoju, że jednak są potrzebne, ale też warto ograniczać. To jest telefon komórkowy. Natomiast jeśli chodzi o licznik czy miernik, to niekoniecznie musi być właśnie typu smart, co jest bardzo drogim rozwiązaniem, bo oczywiście za to konsumenci będą musieli zapłacić. Tego też się nie mówi. Sprawdzanie takich liczników, jeżeli coś się popsuje, to nie jest tak jak dzisiaj, że można nareperować jakiś tańszy licznik. On jest tak skomplikowany, że praktycznie trzeba go wymienić. Oczywiście elektrowni to nic nie obchodzi, bo najczęściej elektrownie są monopoliści, co chyba wszyscy wiecie, że to są monopolistyczne molochy, więc wiadomo, że klienci zapłacą za wszystko, bo jeżeli jest monopol, nie masz wyjścia, nie ma możliwości dogadania się.
Chyba, że mamy mądrych rządzących, mamy świadome społeczeństwo i powie „nie”. Wtedy jest możliwość, natomiast tego absolutnie nie widzę. Jeśli chodzi o Polskę, to już w ogóle to jest kosmos. Absolutnie, bo ludzie nawet nie wiedzą, że coś takiego istnieje. Nie mają zielonego o tym pojęcia.
[42:51] - Ale nawet jeżeli ludzie powiedzą „nie”, to jakimś sposobem prześlizną się obok. Znowu to samo.
[42:56] - Nie do końca. Coraz ruch rośnie, na przykład w Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie, czy nawet tutaj w Wielkiej Brytanii, czy w Irlandii. W Irlandii jeszcze tego nie ma, ale już ludzie zaczynają protestować i raczej cały czas to się oddala wprowadzanie w Irlandii. Natomiast w Polsce wprowadzają, ludzie nawet nie mają świadomości, że mogą powiedzieć „nie”. W Stanach protestują ludzie, nie zgadzają się na to i w tej chwili zaczynają być pierwsze skutki, że powoli elektrownie będą musiały mieć zgodę właścicieli na inteligentne liczniki. Nie oczywiście wszędzie, bo na razie jeszcze to są bardzo rzadkie przypadki, ale zaczynają być, że ci ludzie powoli zaczynają, jeszcze może nie tyle wygrywać, co walczą. Walczą z systemem. W większości przegrywają, ale robi się głośno koło tej sprawy. Jeżeli będzie pewna masa krytyczna, po prostu będzie pęknięcie i elektrownie będą musiały się dostosować do ludzi.
[44:01] - Ja szczególnie tego bardzo wszystkim życzę, żeby taka masa krytyczna w końcu kiedyś nastąpiła.
[44:07] - Myślę, że w Anglii czy tutaj, w bardziej rozwiniętych krajach, gdzie ludzie mają większą świadomość dzięki temu, że działają, nie siedzą tylko przed komputerem, tylko działają aktywnie, to o tym się mówi. Na razie się mówi, ale powoli ludzie zaczynają działać i rozumieć, że faktycznie to nie jest dla naszego dobra robione i nie jest to przypadkowa sprawa nagle, która wychodzi. Bo na tych stronach, które zauważyłem, muszę tobie i wszystkim słuchaczom powiedzieć, że jest to zaplanowana akcja, globalistyczna, zaplanowana akcja tych właśnie mierników.
[44:44] - Chodzi o pieniądze po prostu.
[44:44] - Nie, właśnie tutaj nie chodzi im o pieniądze. Chodzi im o kontrolę, tak jak powiedział Petraeus. Chodzi im o absolutną kontrolę. Oni mają wszystkie pieniądze świata. Oni mają te pieniądze, oni drukują pieniądze, mają wszystko, co chcą. Oni nie chcą już mieć więcej pieniędzy, bo i tak mają wszystkie pieniądze świata. Chcą mieć po prostu nas jako niewolników w 100%. To jest za mało do tego, co jeszcze mają, bo nie mają rolnictwa, nie mają wielu jeszcze różnych rzeczy.
[45:17] - Ja myślę, że oni już mają to wszystko i nas niewolników też już mają.
[45:22] - Jeszcze nie.
[45:22] - Chodzi o to, że oni potrzebują tych pieniędzy nie dlatego, że oni nie mają pieniędzy. Chodzi o to, że ekonomia musi się kręcić, więc to jest ta wymiana pomiędzy jednymi wyższymi szczeblami a jeszcze wyższymi szczeblami i te pieniądze muszą być cały czas w obiegu. Tu chodzi ciągle o te pieniądze, więc to jest tylko kolejny sposób, żeby wydobyć od człowieka pieniądze.
[45:49] - To znaczy po części tak.
[45:51] - Te licznik są w ogóle niepotrzebne, one są zbyteczne całkowicie. Można bez tego i tańszym kosztem to wszystko załatwić, tak jak to powiedziałeś zresztą. Ale jeszcze oprócz tego oni, jeżeli będą chcieli zarobić więcej kasy, to i tak przecież mogą. Tu nie chodzi o to, co licznik naliczy. Przecież oni mogą zwiększyć taryfę.
[46:15] - Dynamicznie, tak, że nie będziemy wiedzieli nawet, bo w umowie będziemy musieli podpisać, że się zgadzamy na te dynamiczne taryfy i w zależności, a oni mogą codziennie zmieniać. To się nikt nie łapie.
[46:25] - Mogą zmieniać taryfy nawet, mogą bez zmiany taryfy w rozliczeniu wyliczyć, że ta taryfa została przemnożona przez inny mnożnik, czyli zwiększą mnożnik. Zawsze jest jakiś sposób.
[46:39] - Tak jak w tych taksówkach. Przypominają mi się te taksówki. To nie jest taxi. Wchodzimy, a tam 10 razy drożej jest niż w normalnej taksówce, bo tam był jakiś-
[46:48] - Nie ma różnicy, czy oni zwiększą taryfę, czy mnożnik, zawsze zostaniecie wyrolowani po prostu. Tu nie chodzi o ten licznik, bez którego można się po prostu obyć zwyczajnie. Chodzi o to, żeby po prostu te pieniądze w obiegu były, bo jeżeli nie ma pieniędzy w obiegu, to nie kręci się system. Jeżeli nie ma systemu, to wiadomo, wszystko jest tak, jak było kiedyś, zanim systemu nie było.
[47:16] - System myślę, że zawsze był w jakimś tam stopniu od momentu, kiedy człowiek był. Zwierzęta mają pewien system. Co prawda bardzo prymitywny, ale jednak mają jakieś klanowe różne takie, na przykład małpy chociażby mają różne hierarchie i mają pewien system. Także myślę, że od początku ludzie mieli, tylko dzisiaj mamy bardziej wyrafinowany i bardziej ukryty system władzy. Kiedyś był jawny, każdy wiedział, kim jest wódz, kim jest jakiś szaman, jakiś wróżbita i tak dalej. Każdy wiedział, gdzie jest jego miejsce. Wojownik, jakaś tam lekarka i tak dalej. Natomiast dzisiaj jest to wszystko ukryte i ludzie nie mają pojęcia, jak to wszystko wygląda. Aczkolwiek widzę, że coraz więcej ludzi się interesuje tymi sprawami i I czyta, myśli i widzi, gdzie leży prawda. Wystarczy pokazać kłamstwo czy półprawdy i obok prawdę postawić i ludzie nawet nie muszą mieć wiedzy, ale wiedzą, co wybrać.
Po prostu jest to wrodzone w tym, że człowiek z gruntu rzeczy jest inteligentny.
[48:40] - Tak. Tylko że zobacz, jaka dziwna sytuacja, że jednego dnia ten człowiek usłyszy prawdę i się zastanowi przez chwilę i pomyśli: „Rzeczywiście, jestem rolowany. Robią ze mnie roladę”. Zaczyna się oburzać, zaczyna myśleć, a na drugi dzień tak jakby na kacu wstaje i już nic nie pamięta. Już nic nie wie. Już znowu wrócił do realnego świata, w którym jest niewolnikiem znowu.
[49:17] - I jest mu dobrze. Myślę, że się to zmienia. Chociażby pokazują wyniki oglądalności czy słuchalności ludzi, którzy zajmują się od wielu lat spiskami. Biją rekordy popularności w tym momencie, czyli coś jest na rzeczy, ludzie dostrzegają, gdzie leży ta prawda.
[49:37] - Tak, ale tylko przez ten pierwszy dzień dostrzegają, na drugi dzień już są z powrotem.
[49:40] - Nie. Zaczynają działać. Na przykład w Stanach Zjednoczonych jest mnóstwo organizacji. Ludzie wychodzą z domu, spotykają się, zaczynają działać, robić coś. Ja nie mówię, że tak jest w Polsce. W Polsce absolutnie tego nie widzę i myślę, że przez wiele lat ludziom będzie wszystko jedno i będą wiedzieli, że nic nie mogą zrobić, bo faktycznie w pojedynkę niewiele jesteśmy w stanie zrobić. Ale wystarczy kilkadziesiąt, kilkaset osób i naprawdę możemy zdziałać cuda. Kilkaset osób wystarczy, żeby zwrócić uwagę mediów, wszystkich. Wszystkie media już będą o tym mówiły, a wystarczy kilkaset osób. To nie jest dużo na taki kraj jak Polska.
[50:22] - Nie myślałeś o tym, żeby zrobić sobie elektrownię wodną?
[50:29] - Nie bardzo, bo ani nie mam pieniędzy, ani wiedzy, ani nie mam domu własnego.
[50:35] - Wodę masz za darmo.
[50:37] - Ale dostęp do rzeki nie jest za darmo, bo jednak bardzo droga jest ziemia w Irlandii, drogie mieszkania, dużo droższe niż w United Kingdom.
[50:45] - Ale wodę masz w kranie, tak?
[50:48] - Jest, tak.
[50:49] - To zasilaj za pomocą wody elektrownię.
[50:54] - To za mała chyba energia jest.
[50:56] - To zasilaj z kilku kranów.
[50:58] - Poza tym tutaj jest tak w Irlandii, że wykorzystuje się prąd, aby woda leciała z kranu. Jest tłoczona, czyli wieża ciśnień jest niżej niż pewne miejsca tutaj. To jest taki problem, że wtedy trzeba, żeby ciśnienie zwiększyć, do prądu elektrycznego podłączyć pompę wodną, więc to chyba nie wyszłoby.
[51:24] - Ja tylko żartowałem.
[51:26] - Ale może ktoś w Irlandii mógłby robić takie rzeczy. Wiem, że niektórzy próbują tutaj akurat, gdzie dużo pada, bo w Irlandii chyba jeszcze więcej pada niż w Wielkiej Brytanii. Czyli można by sobie uruchomić, żeby deszcz napędzał wirniki. Prosta sprawa, ale nikt tego nie stosuje. Nie wiem czemu. Można się zastanowić.
[51:51] - Troszeczkę niewydajne. Chyba że można by było tą małą energię wody wykorzystać do podtrzymywania jakiegoś układu.
[52:02] - Do ładowania baterii czy coś.
[52:06] - Na przykład do silnika magnetycznego, który musi przeskoczyć przez ten pewien próg, którego zawsze nie może przeskoczyć, bo jest minimalnie za mało tej energii. I właśnie tą minimalną ilość energii dostarczać za pomocą wody.
[52:20] - Ciekawe. Tylko tak powiedziałem o tym abstrahując, ale troszeczkę odeszliśmy od tematu.
[52:27] - Tak.
[52:27] - Także dziękuję ci za ten telefon. Dzięki, to był Rewolucjonista z informacjami z Wielkiej Brytanii, że właśnie tam ma taki licznik na kluczyk. To chyba stały słuchacze mówią, że dla biednych ludzi. Nie wiem, dlaczego dla biednych ludzi. Po prostu niektórzy nie chcą być oszukiwani przez monopolistów i wolą w taki sposób płacić. Może być to wyjście pewne. Ja niestety mam takie płacone z abonamentu, ale jeżeli ktoś ma możliwość wybrania sobie płacenia nie z abonamentu, tylko z licznika, natomiast ktoś, jak ma z przedpłaty, może sobie coś takiego wybrać. Dlaczego nie? Powinien być wolny rynek, każdy mógł wybrać, co chce. Ktoś domagał się przerwy, także zrobię przerwę i wrócimy, taką dłuższą może za osiem minut.
Także jeżeli ktoś chce sobie zrobić herbatę, odpocząć. Dzisiaj przypominam, tematem są smart meters, czyli inteligentne mierniki i technologia RFID. Dzisiaj nie chciałbym tak o technologii RFID powiedzieć. Na koniec troszeczkę powiem o tej technologii RFID, bo już mówiłem wiele razy, nawet w podcaście kiedyś jej poświęciłem dużo miejsca. Też wiele razy mówiłem. Ale ktoś dzwoni, to jeszcze przed przerwą odbiorę osobę. Halo?
[54:01] - Witam. Słychać mnie?
[54:03] - Tak, bardzo dobrze.
[54:06] - À propos chciałem powiedzieć o tych licznikach.
[54:11] - Zakładasz te liczniki?
[54:13] - To znaczy nie tyle zakładam. Teraz ostatnio u mnie w mieszkaniu założyli liczniki, rzekomo te nowe liczniki na wodę i na energię. I powiem ci, że ja osobiście nie próbowałem tego, co to są za liczniki, co one robią. Wiem tylko, że na pewno będziemy za nie płacić i to dosyć drogo. Tutaj klatka obok, od sąsiadki słyszałem, że mają bodajże 180 zł, niecałe 200 zł mają dopłacić. I tak się właśnie wszyscy-
[54:58] - A dopłacić 200? Czyli one kosztują dużo więcej niż 200 zł.
[55:02] - One kosztują od groma. Nie wiem.
[55:06] - Czyli faktycznie w tym przypadku to też jest skok na kasę. Jednak potwierdzają rewolucjonistę, że to jest po prostu oszustwo. Myślałem, że kosztują 200, 300 zł maksymalnie.
[55:21] - Dla mnie osobiście przecież te stare liczniki, co były, działały naprawdę dobrze i nie było żadnego przecież jaki motyw jest zakładania? Mnie się wydaje osobiście, że pieniądze to jest najważniejsza sprawa. Oni pewnie podpiszą jakąś umowę z firmami, które produkują te liczniki. No i od ludzi zbierają jeszcze procenty.
[55:52] - Czyli niby sprywatyzowano elektrownie, które tak de facto nie są prywatnymi firmami, tylko państwowo-prywatnymi. To się mówi prywatyzacja zysków, a egalitaryzacja strat, czyli można powiedzieć uspołecznienie strat, czyli za straty płaci społeczeństwo, a zyski sobie jeden człowiek ściąga, czyli najgorsza z możliwych firm.
[56:15] - Tak jest.
[56:16] - I właśnie dzięki temu, że teraz społeczeństwo nie może już nic w Polsce powiedzieć na temat elektrowni, bo są przejęte przez kogoś tam, bo to „prywatne” są w cudzysłowie prywatne, a żadne prywatne nie są i sobie w tej chwili mogą robić co chcą, bo co nam kto zrobi w tej chwili, prawda?
[56:33] - Dokładnie.
[56:34] - Ale myślę, że błąd jednak, że ludzie powinni się zorganizować i protestować. W Stanach czy w innych krajach ludzie się organizują i uzyskują pewne rzeczy, natomiast jeszcze nie ma tam masy krytycznej, tam na Zachodzie. Ja wiem, że to w Polsce jest trudne, bo jest niewyobrażalne.
[56:50] - W Polsce-
[56:51] - W Polsce.
[56:51] - Bo z tego, co wiem, ty mieszkasz w Irlandii. Wiesz co, w Polsce ludzie się nie potrafią jakoś tak zjednoczyć, mi się wydaje. Bo ja sobie na przykład nie wyobrażam, żeby tutaj zebrać sąsiadów z klatki, bo tak na dobrą sprawę to ja tutaj ze swoją narzeczoną jesteśmy praktycznie chyba jedynymi młodymi mieszkańcami w tej klatce, czy nawet w klatkach, jakby zliczyć trzy, cztery klatki obok, to są naprawdę starsi ludzie, którzy w zasadzie już teraz, w chwili obecnej co im zostaje? Jak ktoś przychodzi, trzeba zmienić licznik, to co oni mogą zrobić?
[57:33] - Powiem ci, że byś się zdziwił. Że byś się zdziwił bardzo jacy starsi ludzie, różni są.
[57:41] - Wiesz co, chciałbym się zdziwić, bo może moje zdanie jakoś tak akurat na ten temat jest naprawdę dosyć takie-
[57:49] - Spróbuj, może się coś uda. Jeżeli nikt nie spróbuje, to niczego nie będzie. Ja wiem, że w Polsce będzie ciężko, bo musiałaby być masa krytyczna duża, natomiast tutaj większość ludzi powie, że im się i tak nie chce. Ale myślę, że tu jest rola spółdzielni do tego, aby wymusić na zakładach energetycznych, aby tego nie robić.
[58:09] - Ale słuchaj, spółdzielnie też mają, bo te mieszkania, w których ja teraz mieszkam, to są właśnie spółdzielcze mieszkania. I tak mi się mocno wydaje, że właśnie spółdzielnie też mają z tego naprawdę kupę kasy, bo oni by tak sobie sami z siebie by tego tak nie zrobili.
[58:29] - Prezes dostanie, powiedzmy, kilkaset tysięcy złotych, niżsi też dostaną i to dla nich to są śmieszne pieniądze w stosunku do zysków, jakie są z tych liczników, ale dla prezesa już pieniądze są niezłe, prawda?
[58:42] - Dokładnie.
[58:43] - Ale to gdzie moralność jest ludzi? Przecież to jest niewyobrażalne, że ktoś sprzeda całą swoją spółdzielnię, to, co się robi za kilkaset tysięcy złotych. Straszne.
[58:54] - Ja mówię, taka masa krytyczna, jak mówiłeś, to można było obserwować w Polsce, jak była ta akta i te inne PIP-y i tak dalej. I ja myślę, że z tymi licznikami to po prostu ludzie może spojrzeli w papiery dokładnie co te liczniki będą robić, jak będą robić i jakie informacje będą przekazywać, to może wtedy by jakoś inaczej reagowali. Na razie to jest po prostu takie reagowanie: nowe, no to nowe, trochę posmęcą i to wszystko. I tak muszą zapłacić. Mi się tak wydaje, bo w chwili obecnej to co? Akurat jeszcze u nas, bo mówię, tamta klatka obok to musiała dopłacić, bo u nas jeszcze nie przyszły takie papiery, że musimy coś dopłacić. Nie wiem, jak to będzie, ale ja bym musiał się w ogóle przyjrzeć tym licznikom. Jakbym coś znalazł takiego ciekawego, to bym się gdzieś tam napisał.
[01:00:02] - Jeśli mógłbyś to sprawdzić dokładnie, ja będę tą sprawę śledził i będę informował tutaj słuchaczy, co te liczniki mają dokładnie, co zbierają, jakie dane. Bo to, co powiedział stały słuchacz, oficjalne dane, oficjalne informacje to oczywiście są takie, że to tylko i wyłącznie zbierają informacje o prądzie i tak dalej, ale być może zbierają inne jeszcze informacje.
[01:00:30] - Oczywiście, że tak. Jest dużo takich przypadków, że rodzice mieszkają sami we dwójkę, są zameldowani we dwójkę i płacą za mieszkanie za dwie osoby. Elektrownia wie, ile z tych liczników, mi się tak wydaje, że ona z tych liczników dobrze wiedzą, ile to małżeństwo tej energii pobierze. I tu nagle wprowadzi się do nich córka z zięciem czy coś, różne sytuacje.
[01:01:05] - Będą śledzili, że coś się nie zgadza i potem urzędy mogą wiedzieć, że jak to tak? Mieszkacie sobie bez pozwolenia. Do tego dojdzie, do takich socjalistycznych rzeczy, że będzie trzeba prosić o pozwolenie, żeby z jednego miasta do drugiego wyjechać. To są niewyobrażalne rzeczy, ale do tego dojdzie, bo ludzie wszystko już w tej chwili łykają powoli. Oczywiście to nie jest tak, że naraz to wszystko się skupi. To jest powoli dochodzenie do totalitaryzmu, który mieliśmy kilkadziesiąt lat temu w Polsce. Wszystko to jak najbardziej będzie. Niestety coś nas rozłączyło. Za dużo jak się mówi różnych dziwnych rzeczy, to komuś się może to nie podobać. Nie wiem, czy to nie po raz pierwszy w polskich mediach o tych inteligentnych licznikach ktoś ten temat poruszył.
Ciekawe. Jeżeli słyszeliście gdzieś, może w mediach mainstreamowych ktoś poruszył tą sprawę, jestem ciekawy, także dajcie znać. A w tej chwili zrobimy przerwę, czyli przerwa około ośmiu minut na herbatę, kawę i wracamy po przerwie z dużą dozą informacji. W Radiu na Fali Noam Chomsky.
[01:10:19] - Jeżeli gdzieś istnieje stacja radiowa finansowana przez słuchaczy, oznacza to, że ludzie codziennie mogą za jej pośrednictwem inaczej spoglądać na świat. Widzieć nie tylko to, co raczą pokazywać nam medialne molochy, ale również coś nowego. Mogą nie tylko słuchać, ale także brać udział w dyskusji. Jest możliwość podzielenia się własnymi spostrzeżeniami, nauczenia się czegoś. Właśnie w ten sposób w ludziach budzi się człowieczeństwo i stają się rozumnymi uczestnikami życia społecznego i politycznego.
[01:10:56] - Jesteśmy z powrotem po długiej przerwie. Przypomnę, że jest to audycja Teoria Chaosu o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w temacie inteligentnych mierników, czyli smart meters. Nie wiem, czy dobrze używam tego terminu, bo w języku polskim smart meters na pewno jest. W języku angielskim oznacza to, co jest tematem audycji. Natomiast po polsku nie ma odpowiednika, przynajmniej na Wikipedii. Nie ma w języku polskim tego wyrażenia, więc trzeba sobie radzić, ale chyba to przyjęło się w Polsce jako inteligentny miernik czy inteligentny licznik. Tutaj mam jeszcze takie informacje o tych licznikach, że w wielu krajach już to wprowadzono. Pod audycją będą wszystkie informacje, linki, w których będziecie mogli sobie zobaczyć mapkę, jak wygląda ta mapka, gdzie są zainstalowane, gdzie planowane jest zainstalowanie, gdzie są różne systemy, bo czasem są to inteligentne liczniki, czasem są inne, ale też system jest inteligentny. Różne kwestie są tam omówione. Także bardzo ciekawa sprawa.
Jest także sporo stron przeciwników tych inteligentnych liczników. Z Kanady, ze Stanów Zjednoczonych, z Wielkiej Brytanii, z Australii. Krajów, gdzie ludzie protestują przeciwko temu. Co prawda nie znalazłem z Francji czy Włoch, ale zapewne też są. Musiałbym bardziej poszukać. Natomiast z krajów anglojęzycznych znalazłem praktycznie ze wszystkich. Z Irlandii nie udało mi się znaleźć, ale w Irlandii jeszcze nie zakładają. Mają w planach założyć. Miały być już założone. Nie wiem dlaczego.
Coś się stało. Kryzys spowodował. W 2007 roku zaplanowali, że w przeciągu pięciu lat wszystkie domostwa w Irlandii miały być, niezelektryfikowane oczywiście, bo są, ale miały być obdarzone tymi inteligentnymi licznikami na prąd, na gaz. Niestety nie udało się. Dla nas stety oczywiście, czy dla mnie stety, nie udało się to przez kryzys. A że Irlandczycy są narodem dosyć rozważnym, to nie pozwolili na to, aby pieniądze szły na takie rzeczy. Każdy wydatek się liczy. Także tutaj na przykład chcieli też sprywatyzować wodę, chcieli wodę oddać w ręce, może inaczej. Nie w ręce świętych prywatnych, bo to się na pewno stanie, ale po części wiem, że też na giełdzie jest, więc jest w rękach prywatnych, ale chciano opłaty za wodę wprowadzić i myślę, że to się stanie. Stanie się w końcu.
Tylko jest problem, bo trzeba wtedy liczniki wprowadzać. Jeżeli będzie opłata za wodę, to żeby było sprawiedliwie, to wtedy trzeba wszędzie liczników. I tutaj też się nad tym zastanawiają, że koszty tego wszystkiego mogą być dużo wyższe niż pozostawienie takiej sytuacji, jak jest, skoro i tak jest monopol. Bo nie ma sytuacji w żadnym mieście europejskim, a praktycznie w żadnym, aby można było stworzyć swoje wodociągi. Generalnie wszystko jest pod kontrolą państwa, tak czy inaczej, albo pod kontrolą prywatnych wielkich molochów, które mają monopol na danym terenie. A jeżeli się mylę, podajcie mi przykład takiego miasta, gdzie jest konkurencja, jeśli chodzi o wodę. Bo może jest gdzieś w Europie. Ja nie słyszałem, o takim mieście, żeby była. Także to jest bardzo ciekawa sprawa. I jeszcze tutaj chciałem powiedzieć o cenach.
Okazuje się, że ceny za energię elektryczną wcale nie staniały, a często nawet wzrosły w krajach, które to wprowadziły. I to jest bardzo dziwne, bo jeżeli miało to dokonać oszczędności, wykryć tych łobuzów, co za darmo korzystają z prądu, tych handlarzy narkotyków czy kogoś takiego, kto produkuje narkotyki. Chociaż to faktycznie podwyższyłoby cenę prądu, bo jeżeli wykryją taką nielegalną wytwórnię narkotyków, to wtedy oni już nie będą płacili elektrowni za prąd. Także to jest działanie przeciwko elektrowni. Wyszukiwanie takich producentów narkotyków. Ale dzisiaj te firmy nie funkcjonują kapitalistycznie, bo to nie jest kapitalizm żaden. To jest socjalizm, to jest monopol kompletny, więc tutaj nie ma mowy o żadnej racjonalnej ekonomii. To jest ekonomia zamierzchła. Tak, halo, halo, jest z nami?
[01:16:37] - Witam jeszcze raz z tej strony. Przed chwilą dzwoniłem przed przerwą. Chciałem jeszcze po prostu-
[01:16:45] - O licznikach, tak? Bo to u ciebie zakładają liczniki.
[01:16:47] - Tak.
[01:16:48] - A możesz zdradzić, w jakim rejonie polskim?
[01:16:51] - W chwili obecnej mieszkam na Dolnym Śląsku.
[01:16:55] - Aha, i tam już zakładają, tak? Na Dolnym Śląsku.
[01:16:58] - Pochodzę ogólnie z Gdyni, ale od ponad dwóch lat mieszkam w Kłodzku. Właśnie na Dolnym Śląsku. I tak, tutaj już zakładają. Z tym że właśnie chciałem, bo tak jak ty mówiłeś, że takie powoli systematyczne kroki robią przez te liczniki. Tak mnie się wydaje. Nie wiem, ile w tym prawdy będzie, ale jak były te stare liczniki, to używałeś energię i ich to nie obchodziło, jak zużywałeś tą energię. Po prostu miałeś tą energię i tyle miałeś zużyte i za tyle płaciłeś, prawda? Natomiast z tymi nowymi licznikami to może być tak, że oni będą wiedzieli, kiedy ty jesteś w domu, a kiedy nie. Nie wiem, czy w sumie-
[01:17:57] - Ale w jaki sposób? Aha, że więcej zużycie jest.
[01:18:00] - Oni będą wiedzieć. Na przykład widzisz, w chwili obecnej mam włączonego laptopa, mam włączoną lampkę.
[01:18:06] - A właśnie, nie wpadłem faktycznie na to. To jest ciekawe, bo faktycznie będą mogli wiedzieć.
[01:18:11] - No właśnie. Oni w tym momencie, nie wiem, czy nadążasz za tym, o czym ja myślę, bo widzisz, powiedzmy, jeśli ja bym nie pracował i siedziałbym w domu, oni by wiedzieli, że ileś tam godzin dziennie spędzam w tym domu. Mam włączony telewizor, mam włączoną lampkę. Oni wiedzą, że jestem w domu i wydaję pieniądze. Powiedzmy, mam jakiś lewy dochód, powiedzmy. I oni będą wiedzieli w tym momencie, że ja siedząc w domu, nie pracując, mam pieniądze. Wydaję te pieniądze. Dlaczego? I skarbówka i tak dalej. Tak jak ty mówiłeś.
[01:18:56] - Ciekawe to jest. A faktycznie może tak być, że właśnie państwu zależy na wprowadzeniu tego, bo będzie permanentna kontrola, inwigilacja ludzi.
[01:19:05] - Dokładnie tak. Tak jak właśnie chciałem powiedzieć, tak jak było przecież w Stanach Zjednoczonych. Przecież zanim się zrobiło państwo policyjne, o czym Alex Jones... Wiem, że jesteś fanem Alexa Jonesa.
[01:19:18] - Fanem może bez przesady, ale po prostu lubię. Lubię, bo jest bardzo charyzmatyczny człowiek.
[01:19:24] - I jak oglądałem filmy z nim, to też on opowiadał. Przecież to państwo policyjne to nie było z dnia na dzień czy z tygodnia na tydzień, prawda?
[01:19:34] - Tak powolutku, powolutku nadchodziło. Niezauważalnie nadchodziło krok za krokiem i w tej chwili mamy to, co mamy, a będzie jeszcze gorzej. Jak ludzie nie powiedzą dosyć, będzie gorzej.
[01:19:45] - Oczywiście, że tak. I tutaj w Polsce mamy w zasadzie to samo. Weszliśmy do Unii Europejskiej i tak to właśnie wygląda.
[01:19:54] - Nie jest tak samo, bo Stany jednak technologicznie są rozwinięte, a w Polsce wiem, że chcieli kupić te drony, bo w tej chwili w Stanach mają możliwości zabijania. Już zabijają dronami ludzi. Wiem, że zabili kogoś w Stanach, jakiegoś przestępcę niby. Natomiast w Polsce zakupili takie drony, że nie wiem, czy one będą latały w ogóle sensownie. Tam nawet nie wiem, czy pistolet będzie można zamontować na tych dronach.
[01:20:21] - Jeśli te drony będą latały tak jak te F15 czy F16, które kupiliśmy od Stanów, to chyba nie mamy się na razie czym przejmować.
[01:20:27] - Nie, na pewno nie mamy. Te drony są tylko do rozpoznawania, można kamerę tylko podmontować. Natomiast w Stanach są takie drony, że to są militarne drony, które mają już sprzęt pełny. Nie missiles, tylko rakiety, przepraszam. Mogą nawet mieć podmontowane także lasery. Wszystko to są z inna klasa.
[01:20:53] - Dlatego mówię, powoli, po prostu systematycznie będą tak wprowadzać. ACTA im się nie udało, więc szukają pewnie jakichś innych sposobów.
[01:21:05] - Tylko ludzie nie potrafią kroku dalej zrobić, bo jest tak, że ludzie by chcieli, to się by wszystko odwróciło. To się mogłoby odwrócić w przeciągu pół roku. Wszystko. Dokładnie. Tylko że ludzie musieliby chcieć tego. Natomiast dzisiaj ja sam robiłem demonstrację w zeszłym roku, pamiętam, w Polsce. Akurat byłem przez parę miesięcy, sporo nawet miesięcy byłem w Polsce. Niestety nie było prawie żadnego zainteresowania. Próbowałem reklamować przez jedno, drugie radio, w internecie, Facebooka, w różnych środowiskach. Zainteresowanie tematami, żeby zawalczyć o jakąś sprawę, nie ma w Polsce żadnego odzewu.
Ludzie są obojętni.
[01:21:48] - Może inaczej by to wyglądało, jeśli ludzie by dokładnie wiedzieli, o co chodzi, w jakiej oni sprawie stoją. Może wtedy taka byłaby głowa.
[01:21:58] - Wiedzieli, ale mówili, że to nie jest ich sprawa i nie są przekonani, czy warto za tą sprawą optować na tak, bo nie chcą, żeby ktoś miał dobrze, bo myślą, że to jest sprawa o sobie. To chodziło o Waldka Deskę, człowieka, który zbudował sobie szopę na swojej ziemi, ale poprzez ten program Natura 2000, żeby tam się zbudować cokolwiek, nawet skład na narzędzia bez mała, bo on nie zbudował tam domu, tylko szopę, 30-metrową szopę, która prawnie pozwala. Skład na narzędzia praktycznie. A to, że sobie mieszka, to jest po prostu jego sprawa. Ominął prawo, ale nie. Urzędnicy go do dzisiaj nękają. Strasznie go nękają do dzisiaj. Polecam na Facebooku wpiszcie Waldek Deska, także znajdziecie tą całą sprawę, opisy i zainteresowanie tym tematem było żadne, a niektórzy mówili, że jak to? Jeżeli trzeba pozwolenie, to trzeba pozwolenie. Jeżeli trzeba będzie na przykład sprawa, pozwolenie na wybudowanie domu będzie kosztowało 500 000 zł, to trzeba będzie płacić.
Bo tak stanowi prawo. Nie można akceptować faszystowskiego prawa, bo dojdziemy po prostu do palenia ludzi, tak jak to miało miejsce w nazistowskich Niemczech czy w obozach, które w Polsce tworzyli.
[01:23:12] - Ludzie po prostu dopóki tego nie zrozumieją, dopóki nie nastąpi jakaś gruba taka poprawa, żeby ludzie nie myśleli tylko, że tylko ja i tylko ja sobie, bo mnie to nie przeszkadza to co ja tam będę się wtrącał, to raczej do niczego takiego nie dojdziemy, bo ludzie muszą się po prostu zacząć zastanawiać.
[01:23:36] - Tak, a nie na zasadzie, że liczniki trzeba wprowadzić, które kosztują 2000 zł. Strzelam teraz, bo dokładnie nie wiem.
[01:23:43] - To jest po prostu co najmniej.
[01:23:46] - Co najmniej 2000 zł. Właśnie. I ludzie to będą musieli zapłacić. Gdzie mają pensje na poziomie 2000 zł miesięcznie, to przecież to jest rozbój w biały dzień. A niektórzy przecież emeryci czy coś, to mają zupełnie jeszcze mniejsze te emerytury czy jakieś renty. Ja tego nie rozumiem, jak oni nie mogą się... Ja rozumiem na Zachodzie, że mogą się nie sprzeciwiać, bo pensje są pięć razy wyższe niż w Polsce. To można sobie jeszcze to pokryć jakoś tam. Ale są protesty na Zachodzie, ale w Polsce, gdzie ludzi nie stać, gdzie absolutnie powinni wyjść na ulicę, wszystko jest jedno ludziom. I jeszcze się cieszą, że zasiłki dla bezrobotnych są, że coś tam.
Nie wiem, co w Polsce jest, ale z tego, co wiem, to chyba tam niewiele jest nawet tych zasiłków, że niby państwo socjalistyczne, a zasiłki są 10, 20 razy mniejsze niż w Irlandii, który określa się krajem kapitalistycznym, takim liberalnym. To jest postawione wszystko na głowie, że w Irlandii 20 razy wyższe są zasiłki, a tylko pięć czy cztery razy zarobki. Więc o tym świadczy, że cztery razy większy socjalizm jest w Irlandii, a tak naprawdę jest mniejszy, bo właśnie nie marnuje się tych pieniędzy. Znowu niestety chyba telefon padł słuchaczowi. Przejdę teraz do spraw. Znowu odbiegliśmy od spraw tych inteligentnych liczników, ale się to wiąże, bo chodzi o to, że jeżeli chcemy być wolnymi ludźmi, to my powinniśmy wybrać firmę energetyczną, elektrownię energetyczną, którą chcemy. Czy chcemy mieć taki licznik, czy inny licznik. Jeżeli stare liczniki są dobre, jeżeli na przykład to powoduje, że jest droższy prąd, to ja nie chcę tego licznika. Ja chcę taki licznik, żeby był jak najtańszy. Żebym miał najkorzystniejszą ofertę.
Ale nie ma opcji. Jest tylko jedna opcja. Jest NWO, nowy porządek, czyli nowy porządek świata. New World Order, gdzie to nie my decydujemy o sobie, o naszym domu, o tym, z jaką firmą chcemy podpisać umowę, tylko o tym decyduje rząd i ta firma. To firmy, to jest korporacjonizm, to jest faszyzm. Korporacjonizm jest równy faszyzmowi. Doszliśmy w tej chwili do faszystowskich krajów i w tej chwili stoimy na krawędzi. Albo spadniemy w ten faszyzm, znajdziemy się w wielkim więzieniu, albo się zatrzymamy i zrobimy porządek z rządzącymi. To naprawdę nie jest trudne. W tej chwili tutaj w Irlandii boją się wprowadzić podatek katastralny, gdzie mają nakaz z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, z Unii Europejskiej, że Irlandia jest niemalże bankrutem, więc musi wprowadzić podatek katastralny od wartości mienia, od wartości nieruchomości.
I w tej chwili boją się wprowadzić ten podatek, bo sprzeciw społeczny jest olbrzymi. Były protesty. 100 tysięcy ludzi na ulice wychodzi, 70 tysięcy. To nie wydaje się, że to są duże liczby, ale jak na Irlandię są duże. Jeżeli kraj stanowi 5 milionów ludzi. I to nie jest walka o marchewkę, czy tak jak w Polsce o wyższe zarobki, żeby więcej zarabiać, tak jak pielęgniarki wychodzą, górnicy czy studenci, bo zabrano zniżki. Tylko o to, że koniec z podwyższaniem podatków. Jeżeli mamy kryzys, to jak można podwyższać podatki? Jest to absurdem. Podwyższanie podatków w czasie kryzysu jest absurdalne, bo trzeba wtedy właśnie podatki obniżyć.
Bo jak się ma gospodarka rozwinąć, jeżeli dobijemy ją podatkami, a mamy kryzys? Jest to absurd. Po prostu ludzie nie myślą dzisiaj kompletnie. Tak samo jest z tymi 2000, muszą zapłacić, że 200 złotych w gotówce mają dopłacić ludzie, ale 1800 to i tak im wyciągną z portfela potem w rachunkach elektroenergetycznych czy gazowych. Ludzie nie myślą, jeżeli taki licznik 2000 kosztuje, ktoś musi to zapłacić. Elektrownia zapłaci? Nigdy elektrownia nie płaci. Żadna firma nie płaci podatków. Podatki mogą płacić tylko i wyłącznie ludzie. To jest najistotniejsza sprawa.
Bo jeżeli firma będzie musiała zapłacić podatek, to ten podatek będzie wliczony w cenę produktu. Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy. To jest prosta ekonomia. Tu nie ma żadnej filozofii. Polecam Miltona Friedmana. Akurat w tym mądrze mówił, jak to wszystko wygląda. Ludzie płacą podatki. Ale dobrze, zostawmy sprawy ekonomiczne, które niestety wiążą się w smutny sposób z inteligentnymi licznikami. Przeczytam wam może osoby, bo powiedziałem, że mamy tutaj, pozdrawiam oczywiście wszystkie panie. Na początku powinienem to był zrobić.
Słuchaczki, dziewczyny, kobiety 8 marca. I tutaj w tym temacie najbardziej aktywnymi przeciwnikami tych inteligentnych liczników są, o dziwo, kobiety. Tych liczników i ogólnie chipów RFID. Może nie tylko, ale w dużej mierze. Pierwsza taka osoba bardzo aktywna, która się sprzeciwia zarówno tym smart meters z chipami RFID, a także tymi chipami RFID oraz inwigilacją rozległą jest Catherine Albrecht. W '99 roku założyła ona Consumers Against Supermarket Privacy Invasion and Numbering, w skrócie CASPIAN. Kilka lat później zajęła się sprawą chipów RFID. I do dzisiaj jest wierna swoim poglądom i walce przeciwko różnym zarówno instytucjom, państwom, jak i korporacjom, które chcą, promują tego typu technologie. Ma swoje show, także udziela się w mediach Alexa Jonesa. Ostatnio w Infowars widziałem panią Catherine Albrecht.
Ma swoją stronę catharinealbrecht.com przez C pisane. Catherine Albrecht kropka com. Albrecht, przepraszam. Albrecht, czyli Albrecht pisane. Catharine razem pisane Albrecht przez C kropka com. Polecam bardzo naprawdę. Zresztą jest ona doktorem nauk w edukacji, w dziedzinie edukacji. I ma pojęcie o wielu sprawach. Naprawdę bardzo inteligentna osoba, ciekawie o wszystkim opowiada. Jest dużo wywiadów z nią na ten temat i jest bardzo medialna, więc to jest duży plus dla ruchu anti RFID, gdzie takie osoby są bardzo potrzebne, które mogą dużo przekonać osób do tych idei.
Bo często niestety zauważyłem, szczególnie w Polsce, żeby kogoś przekonać do idei, nie wystarczy dobrze mówić, prawdę mówić. Trzeba dobrze wyglądać, mieć garnitur, mieć dobre wykształcenie i najlepiej też chodzić do kościoła. Tu akurat może żartuję. Niekoniecznie, ale warto być takim bardziej typowym Polakiem z obrazka, który jest wklejany do głów przez mass media. Mainstreamowe media przede wszystkim. I niestety w Polsce jest to najbardziej obserwowalne. Nieważne, co mówisz, ważne, kim jesteś. To jest najważniejsze, a jeżeli wiemy, kim jesteś, to dopiero potem mogę ciebie wysłuchać. Ta pani akurat w Polsce się świetnie sprawdziła. Niestety jest Amerykanką i jak mówi, jest najbardziej jej cennym krajem.
Mieszka w New Hampshire. Zresztą to jest znany stan z tego, że jest najbardziej wolnościowym stanem w Stanach Zjednoczonych. Jest nawet organizowana taka akcja Free State Project. Polecam freestateproject.org, na której są informacje o tym, co zamierza być zrobione właśnie w tym stanie. Na razie jeszcze nie jest to zrealizowane. Kolejną osobą, którą chciałem przedstawić, jest pani Jen Stahl. Jest zwykłą osobą niezwiązaną z żadnymi mediami, z żadnymi organizacjami. Głównie niezwiązana tak oficjalnie. Nieoficjalnie na pewno interesowała się tymi sprawami, ale wkurzyło ją to, że zmuszono ją do tego, żeby zmienić jej liczniki na te inteligentne. Po prostu powiedziała „nie” i próbowała nie dopuścić.
Ona mieszka w Chicago, w stanie Illinois. Stolica to jest Chicago, ale w stanie Illinois. Próbowała nie dopuścić 23 stycznia 2013 roku do instalacji tych inteligentnych liczników w swoim domu. Niestety nie udało się jej, bo nie została wsparta przez sąsiedztwo czy przez facetów. Tam jest broń zakazana, więc instalatorzy czy urzędnicy wynajęci przez tą korporację prądową, tak naprawdę jakiś urząd kolejny, bo w korporacjonizmie funkcje państwa przejęły korporacje, więc de facto w dużej mierze można powiedzieć, że urzędy urzędników ona nie chciała dopuścić. Oczywiście została aresztowana. Liczniki i tak założono wbrew jej woli kompletnie. Według mnie powinni jej prąd odłączyć, a nie zainstalować liczniki, bo jeżeli ona nie chciała, to mogli jedynie prąd odłączyć, a nie zainstalować liczniki. To jest zbrodnia, nie ma prywatnej własności już dzisiaj. Nie ma, że to jest twój dom.
To jest dom korporacyjny. Miejsce, gdzie są liczniki, należy do korporacji. Jeżeli ty chcesz coś tam zrobić, to nie należy to miejsce do ciebie. Tak samo gniazdko. Jeżeli macie jakieś firmy, nie chcę teraz tu nazw wymieniać, korporacyjnej i koncernu międzynarodowego, to niedługo jej ziemia to będzie. Jeżeli oni zainstalują tam, to nie to, że jej kable będą czy coś tam. Nie. To będzie jej ziemia, jej kawałek twojego domu będzie należał do korporacji. Czyli każdy, kto się śmieje, że to nie jest prawda i tego nigdy nie będzie, to zapraszam za kilka lat. Zobaczymy, czy się to sprawdzi.
Ja uważam, że się sprawdzi. A dlaczego później powiem o chipach RFID, o których mówiłem w 2010 roku. Także została aresztowana, została później wypuszczona. W tej chwili trwa postępowanie sądowe i myślę, że wygra, bo w końcu nawet sędziowie wszyscy się zaczną budzić, że jednak coś nie jest tak, że jednak prawo własności jest święte w takiej demokracji, w takim kraju wolnościowym, jeszcze poniekąd wolnościowym, jakim są Stany Zjednoczone. Pomimo że faszystowskie drugie Stany Zjednoczone próbują ogarnąć całe Stany Zjednoczone, nie udaje się to do końca, bo ludzie jeszcze mają w sercu duch wolności. I nie pozwolą sobie na to. A wszystkich nie da się zabić. Przepraszam, tutaj Tomkiewicz mnie poprawił, że stolicą Illinois jest Springfield, a nie Chicago. Przepraszam. Ale chyba jest w Illinois Chicago też, tylko pomyliłem się.
Także proszę o wybaczenie. Dzięki Tomkiewicz za tą informację. Jen Stahl to jest kobieta oczywiście. Ona próbowała nie dopuścić. Jen to chyba zdrobnienie. Jen Stahl. Kolejną osobą, właściwie dziewczyną, kobietą jest licealistka z USA. Wyobraźcie sobie. Nazywa się Andrea Hernandez. Mieszka ona w San Antonio, Teksas.
Niby kraj wolnościowy, znaczy nie kraj, tylko stan wolnościowy, a jednak w Teksasie też są straszne rzeczy ze względu na to, że w Teksasie wprowadzono w wielu szkołach obowiązkowe chipy RFID dla uczniów. Pierwszy raz słyszycie o czymś takim? Dziwię się, bo to już było od jakiegoś czasu. Jeżeli nie chcecie przyjąć takiego chipa, oczywiście nie jest wstrzykiwany w ciało, tylko jest póki co na opasce, trzeba opaski nosić, jak w gettach na przykład też noszono różne opaski. Wydaje się śmieszne porównanie. Nie, absolutnie. Jest to idealne porównanie, bo na tym właśnie polega to wszystko, że znakuje się ludzi. To jest znakowanie ludzi. Żydzi, nie wiem, czy wiecie, nie tylko mieli opaski, ale jak trafili do obozów, nie tylko Żydzi, ale aresztowani ludzie do obozów, dostawali numery wypalane na ciele. Jest to bardzo odpowiadająca sytuacja dzisiaj.
Nikt nikomu nie wypala, ale jest przymus, aby uczniowie byli ponumerowani. I właśnie za pomocą tych chipów są ci ludzie numerowani. Numerowani, absolutnie. Numerowani w sensie, że numer jest wirtualny. Przepraszam, troszeczkę się zawiesiłem, bo mam tutaj strasznie dużo telefonów. W tej chwili się zastanawiam, czy odebrać, ale może odbiorę. Albo poczekajcie jeszcze chwilkę, dokończę tylko tę licealistkę, mówić o tej licealistce. Kazano dzieciakom, już prawie dorosłym licealistom, młodzieży prawie dorosłym, nosić te obrączki RFID. W przeciwnym razie zostały osoby usunięte. Nie musiano radzić sobie z takimi przypadkami w jakiś problematyczny sposób, bo Andrea Hernandez jako jedyna z kilku tysięcy dzieci, które do tej szkoły chodziły, się sprzeciwiła temu programowi.
Jedyna na ileś tysięcy dzieci. Rozumiecie to? A dlatego się sprzeciwiła, nie dlatego, że jest tak wolnościowa, ale dlatego, że była głęboko wstrząśnięta decyzją administracji szkoły zobowiązującej uczniów do noszenia chipa RFID, dlatego że zmuszanie do używania tego urządzenia to spełnienie biblijnej przepowiedni o znamieniu diabła. Nie zgodziła się na to jako jedyna w szkole. Czy tylko jedyną była chrześcijanką w tej szkole? Podejrzewam, że nie, że to raczej stan dosyć mocno wierzący, Teksas. I jako jedyna zrobiła to. Odważyła się. Wyobraźcie sobie, że sama stanęła przeciwko całej machinie biurokratyczno-faszystowskiej. Usunięto oczywiście ją ze szkoły, ale dzięki sądowi musiano ją przywrócić.
Wygrała w sądzie. Według mnie wygrała bitwę, ale jeszcze nie wojnę. Niestety wróg jest silny, jak widzicie. Na 5000 osób jedna osoba. Tylko i wyłącznie jedna osoba się sprzeciwiła. Jeszcze odbiorę. Jest stały słuchacz. Jeszcze raz wyjątkowo odbiorę stałego słuchacza. Witaj, stały słuchaczu.
[01:40:54] - Tylko chciałem jedną rzecz.
[01:40:56] - Tak, sprostować.
[01:40:57] - Już sekundę, wyciszę.
[01:40:59] - Tak, proszę. Coś sprostować.
[01:41:03] - Jedno jeszcze chciałem powiedzieć. W Polsce licznik jest własnością zakładu energetycznego, a za licznikiem siedzi już odbiorca.
[01:41:17] - Tak, zgadza się.
[01:41:19] - I tak chyba w większości krajów jest, że do licznika siedzi zakład energetyczny.
[01:41:24] - Ale ziemi nie jest właścicielem zakład.
[01:41:27] - A za licznikiem jest właścicielem odbiorca.
[01:41:29] - Tak, ale to tylko licznika.
[01:41:31] - Dlatego, żeby ludzie nie kradli prądu.
[01:41:34] - Nie, to jest zrozumiałe, ale to jest licznika. Czyli kabli tak naprawdę. Kabli i licznika. Natomiast nie jest właścicielem ziemi, na której ten licznik stoi. O to mi chodzi.
[01:41:43] - Nie właścicielem ziemi to jest-
[01:41:45] - Właśnie nie jest. Ale będzie w przyszłości tak, że stanie się właścicielem tego kawałka ziemi. Właśnie tak będzie. Tak na razie jest z bankami, że banki stają się właścicielami ziemi, na której budują ludzie coś. Jeżeli są tam pewne spory, na przykład coś zostało niedopilnowane, bank przejmuje ziemię razem z całą infrastrukturą na przykład wtedy.
[01:42:09] - To jak kredyt wziąłeś pod zastaw ziemi, to wtedy przejmuje bank.
[01:42:13] - Nie. Są czasami inne sytuacje. Taka była sytuacja z moim byłym landlordem, gdzie to była jego ziemia, ale nie do końca jego, bo to była na firmę jego. Była to bardziej zawiła sytuacja, ale bank poprzez różne przekręty przejął jego ziemię, a to mu dało możliwość potem przejąć nieruchomość, a nieruchomość była de facto jego.
[01:42:35] - Też się czasami, jak ktoś nie dopilnował.
[01:42:37] - I dzisiaj też to będzie. Tak, zgadza się.
[01:42:41] - Z Niemcami, że tam ktoś nie dopilnował, ta osoba po prostu zawaliła sprawę. Miała na to x lat, wystarczyło pójść do sądu i uregulować w księgach wieczystych. Nie uregulowała i po prostu musiała oddać tą nieruchomość, ale to była wina tej osoby. Bo ta osoba oficjalnie zdała ziemię Niemiec i wyjechał, a ta osoba, która zajęła tą ziemię, wystarczyło, żeby zrobiła wpis w księdze wieczystej i żeby na nią oficjalnie przeszła ta nieruchomość, a ona tego nie zrobiła. Nawet w mediach było Ta osoba wygrała w sądzie, ta, co była kiedyś właścicielem. Gdyby ta osoba, co teraz mieszkała, zrobiła ten wpis, to nie było by problemu, zostałaby oddalona sprawa. A tak to ta osoba musiała opuścić dom. Ale to była wina tej osoby, że tego-
[01:43:36] - No tak, to jest inna sytuacja. Oczywiście inna sytuacja, ale mówię, że to będzie-
[01:43:40] - Ale ta babka, co pan mówi, że protestowała, że ją aresztowali. Ale to licznik był zakładu energetycznego i to nie był jej licznik, tylko zakładu energetycznego.
[01:43:51] - Ale był jej dom i oni mogli tylko prąd odciąć. Oni tylko i wyłącznie mogli prąd odłączyć.
[01:43:57] - Właścicielem licznika i tej skrzynki jest zakład energetyczny.
[01:44:02] - Tak, ale oni jej zamontowali licznik.
[01:44:04] - Ty nie decydujesz jaki ma być licznik założony. Decyduje zakład energetyczny.
[01:44:09] - Chodzi o co innego. Że mogli jej odłączyć prąd, zabrać stary licznik, ale nie mieli prawa zakładać nowych liczników. Nie mieli takiego prawa.
[01:44:18] - Skrzynka i licznik jest właścicielem zakładu energetycznego.
[01:44:22] - No ale zaraz.
[01:44:22] - A nie ta osoba prywatna. Ona nie jest właścicielem licznika.
[01:44:26] - Dobrze, ale to jest tylko rzecz. A oni po prostu wtargnęli bez pozwolenia, nakazu sądowego nie mieli.
[01:44:37] - Ja mówię, ja nie wiem, jak jest w Stanach.
[01:44:38] - No ale właśnie jest bardziej niż w Polsce.
[01:44:41] - Właścicielem licznika jest zakład energetyczny.
[01:44:43] - Ale nie ma prawa zakład energetyczny wchodzić do kogoś i robić co chce w domu. Stały słuchaczu, no na litość boską, przecież musi być wyrok sądu.
[01:44:52] - Nie.
[01:44:53] - No jak nie? Musi być. Jeżeli powiem, że nie, to zakład energetyczny tylko i wyłącznie może mi odciąć prąd.
[01:44:59] - Nie, ale licznik jest w... Nie.
[01:45:01] - Ale musi mieć nakaz sądowy, żeby wejść do domu. No jak nie musi? Dobrze, nie sprzeczajmy się, bo to jest oczywista sprawa. To polecam ci doczytać. Proszę cię, doczytaj.
[01:45:11] - Przyjeździli, wymienili licznik na nowy i tyle.
[01:45:14] - Nie. Musieli mieć nakaz, którego nie mieli, więc to po prostu było-
[01:45:19] - Ja nie wiem, jak jest w Stanach.
[01:45:21] - Nawet w Polsce nie mają prawa. Ale co ma właściciel do tego-
[01:45:24] - To jest zakład energetyczny.
[01:45:26] - Muszą mieć nakaz, policją muszą przyjść z nakazem i nie mają innego.
[01:45:29] - Ja nie jestem właścicielem licznika.
[01:45:30] - Dobrze, dziękuję. Dzięki ci stały słuchaczu za telefon i uwagi.
[01:45:33] - Do widzenia.
[01:45:34] - Cześć. Także to był stały słuchacz. Tu się przepraszam, zbulwersowałem, ale jeżeli ktoś mówi nieprawdę, to nawet policja nie może wejść do domu, jeżeli nie ma nakazu. Nawet w czasach komunistycznych musieli mieć nakaz. Ludzie. To, że mieli in blanco, to inna sprawa. Że mieli od prokuratora in blanco i wtedy, ale musieli wypisać. Jakieś ramy prawa obowiązują. To nie jest stalinowski Związek Radziecki, czy nazistowskie Niemcy, czy faszystowskie Włochy. Jeszcze nie.
Jeszcze jesteśmy, tak jak mówiłem, na krawędzi, ale jeszcze obowiązuje prawo, jeszcze musi być nakaz sądowy. Już widzę, że ludzie myślą, że my żyjemy naprawdę w kraju faszystowskim, że to jest coś normalnego. Ja jestem przerażony tym wszystkim. Mam nadzieję, że większość z was nie myśli tak jak stały słuchacz, że zakład energetyczny może wejść do domu i robić co chce, jak go nie wpuszczę. To jest przecież absurd. Muszą mieć nakaz. I pod obstawą policji to robić. Nie mogą sobie sami przyjść. Oj przepraszam, ja już nie mogę. Ja uważam, że to koniec jest.
To jest koniec. Tylko tacy ludzie, takie kobiety jak Katherine Albrecht, Jane Stoll czy Angela Hernandez pokazują — oczywiście Amerykanki, bo Amerykanki są najbardziej odważne, nie boją się żadnych rzeczy, policji nawet czy wojska. Okej, odbiorę jeszcze Teflona. Będę niedługo już kończył audycję, bo jeszcze mam do powiedzenia kilka rzeczy o RFID. Witaj Teflonie. Znacz się na technice, czyli na pewno wniesiesz coś do audycji, wiedzę fachową.
[01:47:26] - Dobry wieczór, także witam wszystkich z ciepłością. Przede wszystkim, że już dzisiaj się ten dzień skończył, to jeszcze chciałem tak ku pamięci przypomnieć, że ogólnie cały ten świat dzięki kobietom się kręci i bez nich to wszystko by nie miało sensu. I dzięki wam za to dziewczyny. Słuchajcie, co do tego ostatniego słuchacza naszego stałego, to też nie przyznam mu racji, bo z tego, co ja osobiście wiem, mogę powiedzieć później, dlaczego to wiem, chociaż nie jestem prawnikiem, ale co robiłem i jak się to rozwiązywało. Chodzi o to, że faktycznie tak jest, że tak jak ty mówisz Klaudzie, liczniki dawniej były w środku posesji, czyli w środku mieszkania i one, chociaż były własnością energetyki, tylko na życzenie, tylko za zgodą właściciela posesji można tam było wejść i inkasentowi i tak dalej. Później te liczniki były na zewnątrz budynku, gdzie wystarczyło otworzyć jakąś klapeczkę i licznik zobaczyć, nie trzeba było wchodzić do środka. A dzisiaj już liczniki są ustawiane i takie jest dzisiejsze prawo, że te liczniki po prostu nie mogą być — nowe liczniki, bo stare jeszcze są tak, jak były ustawione i też się to chwilę zmienia — ale nowe liczniki muszą być na zewnątrz posesji, więc za bramką muszą być. Słuchajcie, to jest sytuacja taka, że to jest tak rozwiązane, że Że za właścicielem, że to już gmina odpowiada na posesji gminnej, jak na przykład jest tam jakiś-
[01:49:29] - Ale to nie zawsze się da zamontować liczniki za posesją. Różne są posesje i to nie jest zawsze możliwe.
[01:49:37] - Ale miejsce zawsze znajdziesz, bo i dojazd musi być do posesji, więc tam musi być jakaś droga.
[01:49:42] - Różnie to bywa. Na przykład wiem, że tutaj w mojej rodzinie posesja jest spora i nie byłoby gdzie takiego licznika wystawić, więc on jest na terenie posesji, jest przy budynku.
[01:49:57] - Ale to jest nowo wystawiony licznik?
[01:50:00] - Nowo. Trudno mi powiedzieć jaki, ale już jest chyba elektroniczny z tego co pamiętam.
[01:50:05] - A kiedy był wystawiony?
[01:50:09] - Oj nie pamiętam, nie chcę, bo mogę skłamać.
[01:50:14] - Z tego co ja kojarzę to mniej więcej jakieś siedem do dziesięciu. Naprawdę ciężko mi trafić w czas, ale nie więcej niż 10 lat temu licznik-
[01:50:27] - Okej, do czego zmierzasz? Ale czy mogą wejść w Polsce bez nakazu urzędnicy z elektrowni?
[01:50:37] - Nie mogą wejść, tylko licznik sobie stawiają za posesją.
[01:50:40] - Aha, ale jak jest w środku posesji, czyli co? Na przykład muszą mieć nakaz i z policją wtedy przychodzą.
[01:50:45] - Posłuchaj, dochodzi ci prąd ze słupa ziemią. Już teraz tak się robi. W nowo budowanych domach nie stosuje się w ogóle żadnych napowietrznych linii, tylko wszystko jest ziemne, kable są ziemią kopane i z twojej chałupy prąd wychodzi za twoją posesję i zaraz za bramką jest przytwierdzony słupek i tam jakaś skrzyneczka z licznikiem, a od tej skrzynki z licznikiem tak samo idzie ziemią kabel do słupa.
[01:51:23] - Aha. Może. Nie kłócę się, nie wiem, ale to tylko wyprostowałeś, czyli mam rację. Czyli jeszcze nie żyjemy w państwie faszystowskim, że każdy może sobie robić co chce. Bo tutaj jest coś mojego, to jest moje, to ja mogę w nocy, o północy tutaj być i coś tam zmieniać panu. To jest horror.
[01:51:43] - W ten sposób pewnie ktoś tam się wykłócał, że nie ma prawa ktoś tam wejść. I miał świętą rację, bo to jest jednak prywatna, święta sprawa. I tak to rozwiązano chyba. Tak mi się wydaje. Co do tego wejścia masz świętą rację. Tak mi się wydaje, że nie ma prawa wpuszczać, jak ktoś nie ma ochoty, nikogo na swoją posesję. A co z tym zrobi zakład? Czy on utnie prąd, czy nie utnie to jest inna sprawa. Trzeba się dogadać albo i nie dogadać. Jeszcze są takie możliwości, że można śmiało na słupy zakładać liczniki.
Jak są linie napowietrzne i ktoś sobie na przykład nie życzy wpuszczać na posesję kogoś, to można śmiało na słupa założyć licznik. Wiem, że tak się też robi i nawet właśnie u tych, którzy są podejrzenia o kradnięcie prądu tak się robi, o kradzież prądu. Wiem, że nawet cokolwiek pokaże licznik, można założyć śmiało na słupa i to zweryfikować. Także śmiało na posesję możesz sobie zabronić. Wpuszczasz, kogo chcesz.
[01:52:52] - No chyba, że mają nakaz i przyjdą z obstawą policji, to wtedy jest inna rozmowa, ale jeszcze państwo prawa obowiązuje. Oczywiście są jakieś nagięcia prawa, że jak się dzieje, ale to jest tylko i wyłącznie przestępstwo, bo tutaj na czacie Ivil Clown napisał, że mogą wejść, bo nawet rzecznik praw obywatelskich napisał, że mogą wejść policjanci. Oczywiście policja może wejść bez nakazu, jeżeli ma podejrzenie zagrożenia życia, to zrozumiałe jest, ale nie na zasadzie, że po prostu tam czyjaś rzecz leży, prawda?
[01:53:23] - To jest różnie. Tylko że sama policja-
[01:53:26] - Nie, ale to jest poważna sprawa. Jeżeli bez nakazu wejdą, to oni muszą być pewni. To nie jest tak prosto, że mogą sobie ot tak wejść. Musi być zagrożenie życia, prawda?
[01:53:37] - Że bije żonę.
[01:53:39] - No tak. Wtedy tak, że bije żonę czy coś tam, nie wiem. Ale to musi być zeznanie kogoś, konkretny świadek i tak dalej. To nie jest takie proste. Dzisiaj policja naprawdę się boi. Policja nie zna prawa, ale jeżeli my pokażemy policji, że znamy lepiej od nich prawo, oni się strasznie boją. Ja mam znajomych prawników. Po prostu policja się tak ich boi, że prawnikom odpuszczają po prostu. Także prawo obowiązuje jeszcze. Naprawdę prawo obowiązuje jeszcze póki co.
Tylko że prawo jest tak niedokładne, ale w tych elementarnych sprawach, które odróżniają nas od PRL-u, bo w PRL-u po prostu było bezprawie, ale jednak trzymali się litery pisanego prawa. Czyli jak były nakazy, to ten nakaz musiał być. A to, że on miał in blanco, to jest bezprawie.
[01:54:29] - Tak jak na przykład brat Michnika był w Warszawie prokuratorem, który skazywał ludzi przewidzianych przez partię na śmierć, na wyroki śmierci. Tak dzisiaj na przykład są prokuratorzy, którzy skazują na przykład, bo w sieci jest ostatnio też może ciekawa sprawa. Jest taki portal wsieci.pl i przez Hajdarowicza bodajże czy tego Grzegorza Ten portal jest podany do sądu za to, że używa nazwy „w sieci”, gdzie na podstronie innego portalu, który on ma, jest nazwa „w sieci dyskusji" czy coś w tym stylu.
[01:55:13] - Tak, ale w jakim celu?
[01:55:18] - Tylko-
[01:55:19] - Że coś takiego jest, tak?
[01:55:21] - À propos tych sądów.
[01:55:24] - No tak, wiadomo, jak w Polsce jest. Tylko że to po prostu byłoby bezprawie, jeżeli każdy urzędnik mógł sobie wejść do domu, jakby chciał. Bo ja też mogę się podać za urzędnika. To równie dobrze przestępcy mogliby się za urzędników podawać. To byłby jakiś absurd. Przecież przestępcy się za policjantów przebierają w Polsce.
[01:55:42] - Z tym prądem jednak zgodzę się z tobą, że jak chcesz, to nie wpuścisz nikogo i święta twoja sprawa.
[01:55:52] - Odłączą prąd najwyżej, prawda?
[01:55:54] - Kombinować. Tak, na przykład. Także dzięki. Dobranoc.
[01:55:59] - Dzięki. A czekaj jeszcze, Teflonie. A, Teflon już uciekł, bo chciałem się zapytać, czy jest za, czy przeciwko licznikom, ale chyba jest przeciwko licznikom. Także dzwońcie do audycji. Możecie dzwonić: radionafali.com Skype lub telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Jest z nami Mateusz. Witaj.
[01:56:20] - Witam ciebie, Klodzie. Witam wszystkich, również dziewczyny. Życzę wszystkiego najlepszego. Ja tu chciałem powiedzieć-
[01:56:28] - O licznikach.
[01:56:29] - Nie o licznikach, to ja się niestety nie znam za bardzo. Przykro mi. Nie będziesz miał takiego stałego słuchacza, z którym będziesz mógł się wykłócać, niestety.
[01:56:37] - Ja tylko się wykłócam w takich sprawach, co się znam akurat, bo na prawie też się nie znam, ale mam minimalne pojęcie o prawie.
[01:56:44] - Ale chciałbym właśnie sprostować na temat tego prawa.
[01:56:45] - O technicznych się nie wykłócam, bo nie mam szans.
[01:56:47] - Na temat tego prawa niestety będę musiał. Ale najpierw powiem, że to ja jestem Hardon z czata. Dawno nie byłem na czacie. I udzielam się tak naprawdę tylko w rozmowach w nocy. Do Michała dzwonię po raz pierwszy. Z Kubą często debatuję, że tak powiem, ale chciałem tutaj sprostować, dlatego że znam sytuacje prawne i także z policją, ponieważ mam i znajomych prawników, i mam też bardzo drogiego przyjaciela, którego kuzyn jest komisarzem policji. No i niestety, Klodzie, muszę cię zmartwić. Prawo owszem, jest, ale prawo jest dla tych, którzy mają plecy, tak naprawdę. Wygląda to w ten sposób, że stoi komisarz przed swoimi drzwiami. Jeżeli naprawdę ma jakieś podstawy i nie muszą to być podstawy zagrożenia życia, jeżeli wyczuwa, ma jakieś poszlaki, że masz trawę czy jakieś ważniejsze rzeczy, narkotyki, to on dzwoni: „Słuchaj Zdzisiu, ja potrzebuję nakaz prokuratorski".
I taki Zdzisiu, Krzysiu, który jest prokuratorem, w ciągu pół godziny ci ten nakaz załatwi tak naprawdę, bo jesteś panem komisarzem i ci wolno.
[01:57:59] - Ale taka sytuacja jednak lepsza od sytuacji, kiedy miał in blanco. Za komuny mieli in blanco.
[01:58:06] - Nawet podejrzewam, że ten nakaz był po prostu wystawiany od ręki.
[01:58:10] - Od ręki, właśnie in blanco mieli czysty i wpisywali dane po prostu jakie chcieli esbecy. Bo policja niekoniecznie to miała. To esbecy raczej wchodzili i esbecy mieli właśnie in blanco. Wpisywali sobie co chcieli, bo mieli czyściutkie z podpisem, z pieczątką prokuratora. Mieli 20 na przykład blankietów i faktycznie mieli te nakazy. To było przestrzegane prawo.
[01:58:30] - Też bym chciał ciebie sprostować, że jeżeli myślisz, Klodzie, że jesteś taki zajebiście anonimowy i w ogóle wszystko fajnie i sobie tak śmigasz po tych Googlach i wyszukujesz te niewyjaśnione rzeczy i tak dalej i że ci nikt nie sprawdzi, nawet jeżeli masz 10 tysięcy klatek na minutę zmiennego adresu IP, to po jakichś tam liczbach tęczowych — ja mam kolegę informatyka — i tak gdyby rząd chciał czy ktoś by chciał, to by doszedł do tego, co ty robisz.
[01:58:55] - Ale ja jestem jawny, jawnie wszystko robię.
[01:59:00] - Nie, tylko tak mówię.
[01:59:02] - Nie ukrywam się.
[01:59:04] - Żebyś nie myślał, że już jesteśmy. New World Order, o którym ty często mówisz, już istnieje i jest namacalne w naszych domach po prostu. Daleko nie będę szukał.
[01:59:14] - Ale ludzie tego nie widzą. Mówią, że to jest science fiction. Mówią, że to jest teoria spiskowa, że tego nie ma.
[01:59:18] - Zwykła ustawa soft i zwykła ustawa acta już ci jawnie o tym mówi, którą chcieli wprowadzić, że ty będziesz zaszufladkowany i będziesz po prostu ścigany za to, że-
[01:59:28] - Ja się tego nie boję. I tak byłem już wiele razy ścigany. Także nie pierwszy i nie ostatni raz.
[01:59:33] - A za to, co ty robisz, to już w ogóle. Przecież bluźnisz przeciwko masonerii całej zgromadzonej wszędzie.
[01:59:41] - Ale ludzie mi kupują. Nawet byłem usuwany z różnych rozgłośni za to, że są niewiarygodne informacje, że są jakieś science fiction, gdzieś odleciałem w inny wszechświat i właśnie z tego tytułu miałem problemy. Więc nie sądzę, żeby ktoś ścigał, bo raczej takie osoby jak ja między innymi są uważane za wariatów po prostu.
[02:00:08] - Dajmy taką sytuację, że za chwilę by coś wypłynęło, ktoś by coś źle zrobił, coś by wypłynęło systemu. Tak jak czasami na przykład matury wypływają. A ty byś był jednym z tych, którzy to głoszą, to gwarantuję ci, że byś — nie pamiętam, ty mówiłeś o takim panie, co to UFO czy coś, że go zwerbowali — to tak samo byś był zwerbowany do sił specjalnych na przykład i byś zniknął z audycji naszej tutaj.
[02:00:34] - Ale w jaki sposób?
[02:00:37] - Nie wiem, czy by ci zakazali, czy by ci pod jakąś groźbą, czy by cię po prostu wzięli do siebie. Nie mam pojęcia.
[02:00:42] - Nie, słuchaj, żeby coś takiego miało miejsce w ogóle, to człowiek musi być bardzo rozpoznawalny. To w Polsce nie sądzę, żeby komuś. Nie, bez przesady. Myślę, że Alex Jones miałby może szansę. To musi być ktoś, kto ma milionową publikę, a nie w setkach czy tysiącach.
[02:01:04] - Jeżeli chodzi o prąd, to ja sprostuję tutaj. Nie wiem, czy ten słuchacz dzwonił z Anglii.
[02:01:08] - Tak.
[02:01:10] - W Wielkiej Brytanii, co prawda nie mieszkam, ale mam znajomych. Tam jest prepaid karta zwykła w Anglii i kupujesz ten prąd, doładowujesz sobie ten prąd, możesz sobie go doładować. Nie wiem, jak jest u ciebie w Irlandii.
[02:01:24] - Być może też to jest. Ja zawsze wynajmuję czy mieszkania całe, czy pokoje, więc dostosowuję się do tego, co jest, bo niestety nie mam zbyt dużego wpływu na to. Akurat to sprawdzałem i teraz też sprawdziłem w tym mieszkaniu, bo od niedawna tutaj mieszkam i nie ma tych inteligentnych. Są jeszcze starsze niż w Polsce.
[02:01:48] - Dzięki Bogu. Ja oczywiście dowiedziałem się od ciebie. Pierwszy raz w ogóle taki temat.
[02:01:52] - O smart meters, tak? Pierwszy raz słyszysz. Podobno właśnie w Polsce zakładają ludziom teraz, dlatego ten temat mnie zainteresował, bo wiedziałem, że to za granicą zakładają, ale w Polsce.
[02:02:00] - Mi akurat to nie grozi, bo ja wynajmuję pokój u babki, która ma starszą instalację elektryczną od ciebie, także raczej nie sądzę, żeby to przeszło.
[02:02:09] - Właśnie podobno przechodzi, że będą kazali potem jeszcze ludziom zapłacić te 200 złotych, a potem 1800 w rachunkach przyjdzie, bo taki licznik to nie kosztuje. Właśnie się dowiedziałem, że kosztuje duże pieniądze, że to nie jest 200 czy 300 złotych.
[02:02:23] - Ja ci chciałem podziękować w ogóle, bo tydzień temu zrobiłeś taką audycję. To była tak piękna audycja z Marcinem.
[02:02:30] - To dzięki Marcinowi przede wszystkim, bo ja bym pięć godzin się nie odważył zrobić.
[02:02:35] - Po pierwsze, że tak długo, ale to nie o to chodzi. Tę wiedzę, którą ten chłopak posiada, to jest po prostu coś pięknego. Nie znałem gościa. Dzięki Radiu Na Fali poznałem bardzo wielu ciekawych ludzi.
[02:02:44] - To polecam ci jego audycję „Zakazana wiedza”. Bardzo ciekawe. Chyba 20 audycji nagrał, może przesadzam, ale kilkanaście na pewno audycji, bardzo ciekawych audycji właśnie w takim klimacie, który lubię.
[02:02:57] - Ja co prawda studiowałem psychologię, a nie historię, ale zaczyna mnie to interesować, bo on o tym mówi prawdziwie. Ja też mam taki pogląd, że coś jednak jest na rzeczy. On ma troszeczkę zbliżone poglądy do tych twoich poglądów na przykład z New World Order. Tak mi troszeczkę to pobrzmiewa masonerią i New World Order tak naprawdę.
[02:03:20] - Tak, to jest już faktem, bo o tym mówią i politycy już otwarcie o tym mówią. To, że ludzie tego nie rozumieją, że nawet jak ktoś wprost coś mówi, to przeinaczają ludzie i w takich Wikipediach czy w innych, które są też sterowane. Ja pamiętam, w „Prawdzie” napisałem o Danucie Hibner w Wikipedii i dostałem bana na miesiąc, bo prawdę o Danucie Hibner wpisałem. I po prostu stwierdziłem, że nigdy więcej tego nie dotknę. Wikipedii nie będę pomagał tworzyć. Mnóstwo haseł zrobiłem, ale nie będę pomagał tworzyć czegoś, co stoi po stronie kłamstwa.
[02:03:55] - Czyli tam stoją po prostu technicy, którzy wypatrują-
[02:03:57] - Tak, tam są po prostu agenci, którzy mają wpływ na takich geeków. Bo tymi geekami, którzy są technicznymi dobrymi w Wikipedii, bardzo łatwo sterować. To są bardzo łatwo sterowalni ludzie. I wpuszcza się takich agentów, którzy są opłacani, którzy mają dobrą gadkę, elokwentni są bardzo i oni po prostu sterują tymi ludźmi, którzy są adminami. To jest dziwne, bo ci na górze powinni sterować, admini, ale jest inaczej. Są osoby wpływu wrzucone, które po prostu sterują całą Wikipedią i pewne rzeczy nigdy nie wejdą do Wikipedii, bo jest sterowanie odgórne.
[02:04:37] - Tak mówisz o tej Wikipedii. Ja ci powiem, że ja jestem przekonany w 200%, że Wikipedia nie jest żadnym kompendium wiedzy. Moim zdaniem to jest w ogóle ściema, a nie żadna wiedza. Sobie tam wpisują ludzie jakieś bzdury.
[02:04:50] - Halo, halo, Mateuszu? Coś na linii jest niestety. Przerwało. Jak możesz powtórzyć? O Wikipedii mówiliśmy.
[02:05:04] - Tak, że po prostu nie wierzę w takie dziwne rzeczy jak Wikipedia. To jest dla mnie nieprawda. Nie ma tam prawdziwej wiedzy.
[02:05:10] - Na pewno jest dużo. Pamiętam, ja miałem też problemów z tym, że ja dużo w tych tematach takich paranauk, też ufologii wpisywałem różnych rzeczy, ale także i nauki. I tam zawsze miałem wielkie problemy, tak jak z free energy. Jako jeden z pierwszych zaczynałem wpisywać tego typu terminy. Też o bana się nie raz otarłem, że po prostu to absolutnie wykluczano z jakiegokolwiek dyskursu te informacje. Usuwano mi informacje, bo mówili, że nieencyklopedyczne czy coś.
[02:05:46] - O Tesli to jest bardzo dużo w Wikipedii. Tam jest cała jego historia praktycznie.
[02:05:51] - Ja też się przyczyniłem, tam trochę wpisałem, walczyłem też dużo o Teslę, więc tam jakoś przeszło po części, ale też usuwali mi mnóstwo, pamiętam i o Tesli, i o innych. A ja to wszystko sprawdzałem z mediami zagranicznymi, linkowałem, ale mówili: „Niewiarygodne źródło” mi pisali. No to ja mówię: „No to jak? Ja mam wam gazetę z 1930 roku pokazać?”. Po prostu powołałem się na źródło amerykańskie. Oni tą gazetę widzieli. Ja nie mogę pojechać do Stanów Zjednoczonych, bo tam są takie miejsca, gdzie można zobaczyć te gazety, ale ona nie jest wpuszczona w internet i jej nie ma. Po prostu trzeba do tamtego miejsca, gdzie ta gazeta wychodziła. Akurat to chyba był Nowy Jork czy gdzieś jakieś miasto koło Nowego Jorku. Po prostu takie rzeczy są, ale jeżeli chodzi o Danutę Hibner czy inne rzeczy, to wystarczy tylko jej słowo, że ona jak mówi coś, to jest prawda.
To jest straszne.
[02:06:39] - Na koniec jeszcze ci powiem niestety, że moje prognozy są takie, że jeszcze dożyjemy my, ty i ja dożyjemy tego, że nam jakieś chipy gdzieś tam sprzedadzą. Może nie na pasku, ale coś wymyślą, jakąś kartę może czy coś.
[02:06:54] - Nie wiem. Ja myślę, że nie. Ja się na razie potrafię obyć bez karty bankomatowej. Nie zawsze, nie wszędzie, bo mam niektóre, ale ich nie używam. Po prostu mi je przysłali, żeby w razie czego mieć, ale nie używam ich absolutnie.
[02:07:11] - W Stanach już są wszyscy praktycznie czipowani, bo tam jest jedna karta, która ci wszystko sprawdza. Tam jest jedna karta, na której jest-
[02:07:19] - Czipowa.
[02:07:20] - Tak, napisane jest wszystko, gdzie ty pracowałeś, co ty robiłeś. To jest jakaś zwykła karta kredytowa. Służy u nas trochę jak dowód, można powiedzieć.
[02:07:27] - Tak, ona jest bardzo niebezpieczna z tego, co wiem, że bardzo łatwo sczytać taką kartę. Zdalnie można sczytywać.
[02:07:33] - Nie wiem, czy można sczytywać.
[02:07:36] - Można, na 100%.
[02:07:37] - Bardzo łatwo po numerze karty można sobie ustalić rachunki. Na przykład my jako agenci, nasi liderzy supervisorzy mogli. On podawał tylko numer karty i już z karty zostały przelewane pieniądze na sieć, na jego minuty na przykład.
[02:07:52] - Tak jest. Nie samo karty i RFID są złe w sobie, bo to nie jest technologia zła, jak się mówi. Nie, to nie o to chodzi. Chodzi o to, że ta technologia jest w rękach globalistów, którzy są źli i to powoduje, że oni wykorzystują tę technologię, aby nas zniewolić. Oni mają pieniądze całego świata. Im nie chodzi o pieniądze, im chodzi tylko i wyłącznie, aby nie stracić władzy.
[02:08:18] - Ja sam teraz przeżywam taki problem egzystencjalny z wolnością, bo wolność super, fajnie, wszystko fajnie, ale wolność dla na przykład gwałciciela to chyba już nie jest najlepsza rzecz, nie? Dlatego mam taki egzystencjalny problem z wolnością. Co tak naprawdę jest wolnością?
[02:08:35] - Chodzi o wolność osobistą, tak zwaną w społeczeństwie. To nie chodzi o to, jeżeli ty popełnisz przestępstwo, że jesteś bezkarny. Nie chodzi o bezkarność. Nie chodzi o to, żeby więźniów wypuszczać. Chodzi o wolność w rozumieniu freedom i liberty. Freedom to jest właśnie ta wolność więźnia.
[02:09:01] - Nie będę filozofował jak wczoraj.
[02:09:02] - A liberty to jest właśnie taka możliwość oddychania. Bo można na przykład ci zakazać oddychać, będziesz musiał mieć pozwolenie na oddychanie. Do takiego absurdu może dojść. I to jest właśnie zabieranie wolności każdemu człowiekowi, to jest absurdalna sprawa. Natomiast jeżeli ty komuś szkodę wyrządzasz i zło czynisz, to nie spodziewaj się, że nie będzie reakcji na to twoje zło. Ale to jest co innego, bo ty komuś wyrządzasz zło. To jest zupełnie inny problem. Natomiast my mówimy o takiej wolności, że ty nikomu nic nie szkodzisz, nikomu nic złego robisz, tylko ktoś ci coś złego robi. Czyli musimy zrobić tak, żeby ten ktoś, czy nawet cały aparat państwowy w dzisiejszych czasach, gdzie państwo szkodzi ludziom, musimy je zatrzymać. Jeżeli tego nie zrobimy, to nie to, że będziemy mieli te smart meters, te inteligentne mierniki w każdym domu, bo to przecież nie jest czymś najgorszym, ale musimy zastopować to szaleństwo.
Jeżeli nie zastopujemy teraz, to kiedy? Liczniki, później dojdzie do tych obowiązkowych kart, że nie będzie gotówki, później będzie, że każdy musiał mieć RFID wszczepiony. Gdzie to się zatrzyma? Aż wylądujemy w obozach jak Żydzi czy Romowie?
[02:10:17] - Ja to wszystko rozumiem, tylko z kim ty chcesz to robić? Z tymi 90 słuchaczami z Radia Nafali?
[02:10:23] - Bez przesady, nie jest aż tak źle.
[02:10:25] - Ja rozumiem, tylko wiesz, o co mi chodzi? Że my sobie tutaj możemy pogadać, ponarzekać. Ach, jak jest źle i nas tutaj zniewalają.
[02:10:32] - Ja już planuję akcję na te wakacje, będzie głośno, także się szykuję. To nie tak, że ja po prostu sobie siedzę i tylko i wyłącznie audycje robię, nic nie robię. Tylko na razie nie mogę ujawniać tego wszystkiego, bo siądą na mnie i będę miał problemy. Paszportu mi nie dadzą, różne problemy.
[02:10:51] - A ta pani, która pisze o tych licznikach, ona oczywiście po angielsku pisuje, rozumiem, tak?
[02:10:56] - Tak, Katherine Albrecht najwięcej pisze w tym temacie. Od '99 roku pisze o tych różnych sprawach. Jako jedna z pierwszych pisała o chipach RFID, gdzie inni nie mieli pojęcia. Ona Harvard skończyła i miała kontakty z najwyższą nauką. Ona wiedziała, pomimo że naukę o edukacji kończyła, miała pojęcie o tym wszystkim i ją to zbulwersowało jako jedną z pierwszych. Kto w '99 roku myślał o chipach RFID?
[02:11:27] - A skąd ona to wiedziała?
[02:11:28] - Miała znajomych, bardzo wpływowych ludzi. Zresztą gość chyba został zamordowany. Ten, który te chipy wyprodukował jako pierwsze. Musiałbym znaleźć informację. Alex Jones o tym mówił. Ja już nie pamiętam dokładnie, ale było gdzieś o tym mówione w jego audycji.
[02:11:44] - Kiedyś z Mapetem mówiliście, to jest prawda, że u was w tych rejonach Irlandia, Anglia to jest tak, że wy sobie siadacie do radia i możecie sobie nastawić normalnie na radio i słuchać. I są normalne audycje o niewyjaśnionych rzeczach, takie jak UFO i tak dalej. Coś kiedyś mówiliście, że to jest normalne tylko w Polsce.
[02:12:01] - Nie, w Stanach Zjednoczonych to jest normalne. W Wielkiej Brytanii jest trochę tego, ale mniej. W Europie generalnie jest mniej niż w Stanach Zjednoczonych. Stany Zjednoczone są najbardziej otwartym krajem na różne rzeczy, natomiast Europa się bardzo zamknęła i raczej nie znam. Zresztą w Irlandii są bardziej tematy rozrywkowe generalnie w radiach, a ja telewizji nie oglądam irlandzkiej. Być może coś jest, ale ja nie oglądam.
[02:12:26] - U Marka na Paranormalium jest nawet film na ten temat. Są dowody normalne wojskowych, którzy mówili o tym UFO i tak dalej.
[02:12:36] - Wielu jest oczywiście od lat 80. jest mnóstwo. Mało tego, astronauci w tej chwili wszyscy mówią o UFO. Na przykład drugi astronauta, bo pierwszy już niestety zmarł w zeszłym roku, jeśli dobrze pamiętam, Neil Armstrong. Natomiast drugi astronauta, który postawił swoją stopę na Księżycu, Buzz Aldrin już przyznaje się, że widział UFO. Kiedyś zaprzeczał, ale dzisiaj już się nie boi zaprzeczać i mówi wprost, że widział UFO w kosmosie.
[02:13:02] - Dobrze, ja będę kończył.
[02:13:05] - Dziękuję ci za te informacje. Czyli też jesteś przeciwny tym smart meters?
[02:13:08] - Oczywiście, że tak. Ja tylko chciałem powiedzieć tutaj w imieniu Tomka, żebyśmy sponsorowali audycję.
[02:13:14] - Dzięki bardzo, ja postaram się. Sponsorzy, w tej chwili kończę z tą stroną i spodziewajcie się prezentów. Będą prezenty dla sponsorów, będą informacje, będą dodatkowe rzeczy, takie, które będą ode mnie. Nie będą nigdzie w sieci. A będą tylko i wyłącznie dla was. To nie będzie oczywiście tak, że zablokuję dostęp do audycji i tak dalej. Po prostu będą rzeczy takie specjalne, takie małe. Nie żeby to było coś, że po prostu, jak niektórzy robią, że dają tylko jakąś, powiedzmy, minutę nagrania, a jak chcesz kupić sobie godzinę, to trzeba tam dać. Nie, to będą dosłownie takie drobne prezenty, bo tak czy inaczej nadal będę, nawet jak nie będę miał żadnych wpłat, myślę, że będę nadal nadawał. Może wtedy jakoś trochę gorzej, rzadziej, ale myślę, że dalej będę nagrywał, bo mam po prostu może nie tyle misję, bo nie mam poczucia misji, ale po prostu myślę, że ktoś musi coś robić.
Daje to satysfakcję, żeby informować ludzi o pewnych sprawach. I chciałbym też zacząć działać w grupie, tylko żeby się dołączyć do kogoś, bo ja jestem lepszy w mówieniu, może gorszy w działaniu, a są ludzie, którzy są lepsi w działaniu, a gorsi w mówieniu i oni mogą zacząć po prostu robić coś takiego naprawdę, że te smart meters to po prostu same elektrownie będą musiały zrezygnować, że zacznie się dziać.
[02:14:31] - To może coś jeszcze zapowiesz, co będzie w przyszłym tygodniu może albo coś?
[02:14:36] - Nie, ja nie będę zapowiadał. To będą informacje podane zawsze na stronie, bo chciałbym tak, żeby po prostu sponsorzy będą wiedzieli wcześniej, od razu. Tak że jeżeli zależy wam, tak zainteresujecie, żeby zależy, to wpłaćcie tą złotówkę, bo nie ma minimalnej wpłaty. Można wpłacić naprawdę złotówkę i będziecie wiedzieli, jaki będzie temat. Więc myślę, że to jest najlepszą motywacją. Muszę trochę stworzyć motywację, żebym przynajmniej miał 50-procentowe pokrycie wydatków.
[02:15:11] - Dobrze, w takim układzie ja dziękuję i wszystkich pozdrawiam i sponsorom audycji.
[02:15:15] - Dzięki ci Mateuszu. Tak że trzymaj się.
[02:15:20] - Dobrze w takim układzie.
[02:15:22] - To był Mateusz. Dodam, że sponsor, tak że dziękuję mu w dwójnasób i za telefon, i za to, że sponsoruje audycję. Powiem jeszcze o jednej osobie, która jest bardzo ważna dla ruchu właśnie tych przeciwników inteligentnych liczników. To jest Joshua Hart. Akurat facet, ale musiał być jakiś rodzynek do tej trójki kobiet, którą przeczytałem. Czyli 25% stanowią jednak faceci. Jest on założycielem akcji i platformy Stop Smart Meters. StopSmartMeters.org. To się pisze stop smart, jak słychać, meters kropka org. Pracował on w przemyśle energetycznym, transportowym.
Obrońca przyrody, niezależny dziennikarz, współzałożyciel grupy Scott Valley Neighbors Against Smart Meters. W czerwcu 2010 roku, już wtedy założył właśnie taką organizację. Jest sporo informacji, które możecie o nim znaleźć. Jest dużo audycji z nim przeprowadzonych, tak że naprawdę tych informacji jest mnóstwo, tylko trzeba chcieć, poszukać, wyszukać. W Polsce internet milczy. Znalazłem tylko jeden negatywny artykuł przeciwników. Może nie tyle przeciwników, co człowieka, któremu nie podoba się, że zbyt bardzo ingeruje w wolność. Jest to strona feminaliberta.wordpress.com i jest: „Inteligentne liczniki. Koniec prywatności, utrata zdrowia”. Wydaje mi się, że to też jest kobieta, bo jest femina, czyli coś z kobiecością.
Wolnościowa kobieta. Być może. Strzelam oczywiście. Czyli kolejna kobieta, która w Polsce jako pierwsza podaje tytuł i że walczy z tymi licznikami. Przynajmniej jest artykuł. Artykuł jest z 7 października 2012 roku. Tak że bardzo ciekawa sprawa. Możecie jeszcze dzwonić, bo będę już za niedługo niestety kończył. To jest Skype: radionafali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321 i najlepiej dzwońcie w temacie, jeżeli macie jakąś wiedzę, bo właśnie tutaj słyszałem, był telefon od człowieka z Katowic. Przepraszam, nie z Katowic.
Nie wiem, z Dolnego Śląska. Katowice nie są w Dolnym Śląsku. Albo ze Śląska. Już nie pamiętam. Dzwoni jeszcze Teflon. No dobrze, dzisiaj odbiorę wyjątkowo drugi raz Teflona. Witaj Teflonie jeszcze raz. Coś masz jeszcze do uszczegółowienia?
[02:18:02] - Tak, jeszcze raz.
[02:18:04] - Tak szybko, jak można.
[02:18:05] - Może. Ale teraz może niepotrzebnie, może potrzebnie. Chodzi mi bardziej właśnie dokładnie o ten temat, bo dopiero tam rozkminiłem, o co to się rozchodzi. Przepraszam za moją taką niesubordynację. Chodzi o te metry. Co do samych tych smart sprytnych, mądrych, nie wiadomo co. No to powiem tak szczerze, na zdrowy rozum, dlaczego zabraniać prywaciarzowi, który coś tam chce nam sprzedawać, w jakiś sposób sprytnie rozliczać jego opłaty? Może zamiast ma ten inkasent chodzić, to niech on sobie tam przez to, niech to leci radiowo, niech to leci przez druty elektryczne, niech to leci jakkolwiek. Inną sprawą są karty płatnicze. Tutaj znalazłem taki artykuł na przykład, że w Polsce kwota prowizji należy do jednych z największych w Unii.
Wynosi 1,5% od każdej transakcji. W innych krajach to sprzedajesz dużo mniej i tak dalej. 1,5% od transakcji kartą to jest nie byle co. I na przykład można się zastanowić, dlaczego w Biedronce Tą kartą nie da rady płacić, ale zauważmy, że stoi bankomat obok.
[02:19:42] - A czemu ludzie nie wybierają gotówki? Wiem, że się może boją napadów różnych, ale przecież nikt nie każe dużej gotówki nosić do sklepu, prawda? Ja na przykład cały czas na gotówce działam. Jest to może śmieszne. Nie o to chodzi, że jestem nietechniczny, bo jestem. Mógłbym używać kart, tylko wiem, z czym to się wiąże wszystko. Po prostu za dużo przeczytałem w życiu, za dużo rzeczy wiem, żebym używał kart. Tym bardziej takich kart nigdy nie miałem. Jak one się nazywały? Tych smart kart, te bankowe takie karty nowe z chipami RFID.
Takiej karty nie miałem i absolutnie bym z każdego banku wyszedł, jeżeli by mi zaproponował taką kartę. Na razie póki co jestem w takich bankach, że nie proponują mi kart obowiązkowych i jeżeli mam jakąś ich kartę, to tylko taką zwykłą, nawet nie chipową, czyli jakieś takie karty przedpotopowe w ogóle na paski magnetyczne.
[02:20:43] - Tak, ja też. Ja też używam karty od Inteligo magnetycznej od już mnóstwa czasu i żadnej innej nie używam, chociaż mam też inne. Ale chodzi mi bardziej o to, że tak naprawdę te karty dzisiaj nie mają większego znaczenia. Jeżeli ktoś chce śledzić człowieka, są te GSM, te BTS-y na każdym kroku i każda komórka odbiorcza może śledzić człowieka przez komórkę w portfelu. A inna rzecz jest, bardzo się rozwija jeszcze rozpoznawanie twarzy. To jest niesamowity rynek, w którym też Polska uczestniczy. Wiem, że niektóre uczelnie miały nawet kontrakty i dofinansowania za to, żeby tworzyć oprogramowanie do rozpoznawania twarzy. I chodziło nawet o takie śmieszne kamery na każdej krzyżówce czy nawet gdziekolwiek ona może być przy banku.
[02:21:44] - A myślę, że ten system nie będzie działał. To nie jest prosta sprawa.
[02:21:47] - Nie jest, ale ja myślę, że on będzie. Wiesz co, ja myślałem, że nigdy rozpoznawanie głosu nie będzie działać.
[02:21:53] - To przestępcy i tak będą nieznajdowalni, bo sobie będą zmieniali twarze. Teraz można się pomalować, oczy zmienić. Naprawdę różne są cuda.
[02:22:00] - Pewnie tak.
[02:22:01] - W kapturach oni są najczęściej. Są przestępcy w kapturze. To jak twarz rozpoznamy, jak ktoś w kapturze jest? Więc to są tylko i wyłącznie do inwigilacji rzeczy. Ja bym się tego nie bał. Po prostu i tak nas inwigilują w tej chwili i tak. Gorsze są takie liczniki niż rozpoznawanie twarzy, bo nie musimy wcale po mieście chodzić. Możemy się spotykać gdzieś poza miastem, tam nie będzie kamer, nie są w stanie zainstalować wszędzie kamer, więc możemy się spotykać. Natomiast w domu, jak masz taki licznik, będzie mikrofon, będzie kamera, to będą wszystko wiedzieli. W żadnym domu nie będziemy mogli się spotkać.
Więc to jest niebezpieczne.
[02:22:39] - Posłuchaj chłopie, nie wiem, bo dla mnie to jest przeciekawe. Mój Skype, który jest, wiesz, jest-
[02:22:45] - Jest przez służby specjalne w tej chwili wszystko wycieka, ale ja się nie boję. Tutaj nadajemy i tak na żywo, więc czego się bać.
[02:22:51] - Ale mój Skype jest niewidoczny, chłopie, a ja patrzę się tam w ustawienia, rozumiesz? Jakieś tam audio, a tu widzę, że on... Widać mnie?
[02:23:01] - Tak, jesteśmy. Dodałem po prostu osobę. Teflonie, jakbyś mógł jeszcze w jednym zdaniu po prostu już na koniec powiedzieć, bo jeszcze telefon.
[02:23:09] - Nawet taka śmieszna sprawa, że ten Skype, który z nikim nie rozmawiam, on jest tak zrobiony, że on po prostu słyszy i ma dostęp do karty audio i on aktualnie, jeżeli ja po prostu siedzę przed komputerem, on mnie słyszy i nie wiem, ktoś się do tego Skype'a może podłączyć w każdym czasie. Widzę, że on odbiera mój dźwięk. Nie wiem, po co on to odbiera i przetwarza. Przydajna sprawa. Zawsze ktoś, kto może gdzieś tam ma jakieś dostępy do dokodu źródłowego jakoś to przechwycić.
[02:23:43] - Microsoft współpracuje, przecież Microsoft są globaliści. Microsoft ze służbami specjalnymi współpracuje i sprzedaje po prostu do Skype'a dostęp służbom specjalnym.
[02:23:54] - Tylko co się dzieje w Polsce? W Polsce na przykład już dzisiaj, jak to Vincent Huragan Rostowski tam przewidział trzy miliony mandatów.
[02:24:09] - A, dofinansowanie państwa.
[02:24:11] - Nie no tak, dokładnie. Wpływ do budżetu. Co się dzieje na przykład u mnie tutaj w Jaśle, że dosłownie stoi baba przed przejściem dla pieszych i patrzy, kto nie przeszedł na przejściu, a obok. I kawałek dalej, nie widać tego policjanta, stoi policjant i baba do niego gdzieś tam przez telefon czy coś tam gada, że ten nie przeszedł. I policjant, wiesz-
[02:24:37] - A wiesz dlaczego? Po prostu mogą na to sobie pozwolić policjanci czy policja na właśnie takie typu traktowanie ludzi? Że ludzie nie protestują, ludzie nie potrafią współdziałać ze sobą, nie protestują. Jeżeli jedna, druga, trzecia, czwarta osoba, piąta, wszyscy by się rzucili na takiego policjanta. On by się zapłakał, bo on wie, kto jego pensję płaci. Oczywiście, że by zapłakał się, bo jeżeli ludzie po prostu będą przeciwdziałali. To w Irlandii jest tak, że ludzie przeciwdziałają i policja się boi. To się nazywa Garda. Nie mogą traktować tak ludzi jak w Polsce, bo po prostu ludzie protestują i poprzez protesty wymuszają wolność. Tylko i wyłącznie walką, protestami możemy naszą wolność wywalczyć.
Inaczej się nie da. Dobrze, dziękuję ci Teflonie, bo ja naprawdę muszę kończyć. Już jest późno, tak że dzięki. To był Teflon z informacjami z Polski jeszcze. Tak że na koniec chciałem kilka zdań jeszcze powiedzieć o chipach RFID. W 2010 roku powiedziałem, że ludzie przyjmą chipy RFID. Nie wiedziałem, że aż tak szybko przyjmą. Spodziewałem się jednak większego oporu. Niestety tego oporu praktycznie nie ma, jak nie żaden. Ja jestem wyjątkiem, że nie używam kart.
Bazuję na gotówce. Mam oczywiście konta bankowe. Nie powiem, że nie mam. Mam, ale staram się nawet płacić, jakieś transfery robić. Jeżeli mogę, to po prostu używać normalnych przelewów pisanych. Piszę normalnie na kartce i idzie potem przelew kartkowy. Czy wpłacać komuś na konto, jak potrzebuję lub gotówkę po prostu dawać, bo tak też daję i uważam, to jest dobrym wyjściem do walki z systemem, ale samo to nie wystarczy. Trzeba absolutnie odrzucić technologię RFID. Absolutnie, jeśli chodzi o ludzi, bo jeżeli jakieś znakujemy towary, to niech sobie tam firmy znakują. To już jest inna sprawa.
Ja na przykład mam kartę na stację benzynową, coś takiego. Zapisałem się do jakiegoś klubu. Nie klubu, nie wiem, jak to się nazywa. Jak to powiedzieć? Już jest dosyć późno. Do programu partnerskiego, w którym zarabiam punkty i tam też jest RFID chip. Oczywiście może to jest błąd. Ja się nie boję akurat tego. Ja się boję RFID z banków, bo ze stacji benzynowych to nie jest do końca powiązana firma z bankami, więc akurat tego bym się nie bał. Natomiast bałbym się banków, które są powiązane z państwem.
Banki są powiązane z państwem. To jest jedna ręka, jedna i ta sama ręka. Więc biorąc kartę od banku RFID, przyjmujecie na siebie brzemię współpracy. Państwo was inwigiluje. Mało tego, jeżeli przyjmiecie oprócz karty wasze dziecko przyjmie w szkole takiego chipa RFID, to już jest w 100% państwowe, bo szkoły są państwowe, więc państwo wtedy wie o waszym dziecku wszystko. To jest straszne. To jest po prostu straszne, że ludzie nawet w Stanach Zjednoczonych nie protestują. Jest jedna dziewczyna na kilka tysięcy dzieci, zaprotestowała, a reszta nie widzi sensu i potrzeby. Jest czymś normalnym przyjmowanie chipów RFID wśród inteligentnych, mądrych ludzi. To nie są szkoły kiepskie, to nie były najgorsze szkoły, w których to zamontowano.
Właśnie o dziwo, w tych kiepskich bardziej ludzie się sprzeciwiają i nie chcą mieć nic z tym wspólnego. Nie pozwalają sobie na takie rzeczy, bo dbają. Tak naprawdę ludzie bardzo często ci, którzy mają mniej do stracenia, są bardziej wolnymi ludźmi, bo mają mniej do stracenia. Ci, co mają dużo do stracenia, będą się bali. Także to tak o tych chipach RFID, że po prostu wprowadzą. W tej chwili w szpitalach planują to ludziom wprowadzać. Zresztą wprowadzają w niektórych. Noworodkom też wstrzykują te RFID, przynajmniej w Japonii. O tym już mówiłem wtedy. Dzisiaj jest to bardziej praktykowane w tej chwili także te chipy RFID więźniom w Polsce, bransoletki różne.
W Stanach jest to też planowane, że będą wypuszczali więźniów z tymi chipami RFID plus bransoletki jakieś tam z nadajnikami i tak dalej, także różne dziwne jakieś instalacje dla tych ludzi. Później przyjdzie do dzieci w szkołach. Nie wiem, ile lat zajmie w Polsce, ale będzie ten system też wprowadzany najpierw w Stanach Zjednoczonych, a jak już pójdą dzieci, to już się wezmą za pracowników korporacji najpierw. W korporacjach wprowadzą pracownikom. Myślicie, że nie przyjmiecie, jak będziecie mieli stratę pracy albo przyjęcie RFID? Gwarantuję wam, że większość z was przyjmie. Niestety. Ja obiecuję, że chyba będę ostatnią osobą, która przyjmie RFID, bo bez oporu na pewno mi nie wszczepią tego. Wtedy w terrorystę się zamienię po prostu. Jak będą chcieli mi wszczepić, nie będę miał wyjścia.
Po prostu chwycę za broń i będę działał aktywnie, bo nie ma już wtedy wyjścia. Jest wtedy albo obóz reedukacyjny, albo po prostu życie wolne i nie ma niczego pomiędzy. Nie ma czegoś takiego. To będzie sytuacja i to za naszego życia, myślę. Będziemy musieli się określić, po której stronie będziemy. Po której stronie. Czy wybierzemy naszą wygodę, konformizm i to życie, które mamy, czy wybierzemy walkę z systemem? Ale gwarantuję wam, że jeżeli wybierzecie pierwsze, konformizm i życie wygodne, to to życie wygodne stracicie, bo dla was nie ma miejsca w nowym, lepszym świecie, nowym, wspaniałym świecie tych globalistów, nowym porządku świata. Oni nie chcą żyć w nowym porządku świata. Nowy porządek świata ma służyć depopulacji.
Tłumaczę to już od tylu lat, ale jeszcze wytłumaczę, bo może ktoś po raz pierwszy słucha. Oni dążą do nowego, lepszego świata, do którego ma doprowadzić nowy porządek świata, aby wybić ponad 90% ludzkości, zostawić 500 milionów około. Podejrzewam, że na miliardzie skończą, czyli około prawie 80, 90% będą chcieli eksterminować i dopiero później będą oni tworzyli ten swój wspaniały świat. Ale też to nie będzie świat wspaniały dla wielu ludzi. Po prostu dalej będzie piramidalna struktura I to będzie świat przypominający „Nowy wspaniały świat” na przykład. Że będą ludzie podzieleni genetycznie. Niektórzy będą mieli wszystko, ale to będzie świat pusty. Niestety. Niektórzy nie rozumieją. Nawet ludzie, którzy zajmują się teoriami spiskowymi.
Może nie tyle zajmują się, ale słuchają różnych rzeczy. Kompletnie w to nie wierzą. Zajmują się jakimiś światełkami na niebie. Ja rozumiem, że to jest może i ważne, żeby potwierdzać, że kosmici istnieją, że UFO jest, ale myślę, że są ważniejsze tematy tu i teraz. Bo to, że kosmici są, to jest fakt oczywisty. To po co mamy to dalej badać? To już nie ma sensu. To już za daleko poleciało wszystko. Teraz musimy walczyć o naszą wolność. Niestety dzwonią dwa telefony, tak że odbiorę pierwszy.
Halo, halo. Witaj słuchaczu albo słuchaczko.
[02:32:44] - No witam. Mogę coś powiedzieć? Halo?
[02:32:48] - No tak. Czekam na pytanie albo jakąś informację.
[02:32:52] - Mówisz tutaj, że te chipy ci wszczepią, że ty się na to nie zgodzisz, ale te informacje są już od dawna w twoim paszporcie i w dowodzie osobistym.
[02:33:04] - Jakie? Przepraszam. RFID?
[02:33:08] - Tak.
[02:33:09] - Ja nie mam, bo mam stary paszport i mam dowód z 2000, nie wiem, ósmego.
[02:33:16] - Czyli w nowych paszportach i w nowych dowodach osobistych.
[02:33:18] - Dlatego w nowym paszporcie pewnie będę miał, ale się zastanowię, czy wyrabię sobie. Na razie chyba nie będę miał wyjścia. Ale chodzi mi o to, że RFID mogę nie mieć. Ten paszport mogę zostawić w domu. Czy nawet kartę bankomatową. Jeżeli będę musiał, na przykład pod karą śmierci, to wyrobię, ale nie pozwolę sobie, abym musiał być połączony. O to mi chodzi, że jeżeli nie będę mógł wyjść z domu bez tego. Rozumiesz? Coś takiego. Jeżeli do tego dojdzie, bo w tej chwili nie chwycę za broń, bo nie mam z kim nawet.
[02:33:53] - Prawda. Jeżeli będziesz chciał wyjechać za granicę, to już-
[02:33:58] - Ja jestem za granicą, więc nie muszę wyjeżdżać, bo jestem.
[02:34:01] - Tak, ale wyjechać z Irlandii na przykład do Hiszpanii czy Włoch.
[02:34:05] - Nie, nie muszę, bo mogę na dowód to zrobić. Nie muszę. Akurat po całej Europie mogę bez, więc nie ma z tym problemu, ale na razie finansowo super aż tak nie stoję, bo mógłbym sobie starać się o obywatelstwo irlandzkie. Tam nie ma RFID chip jeszcze w tym paszporcie irlandzkim. Tylko że to kosztuje parę tysięcy euro. Jesteś pewny, że jest? Ja myślę, że nie ma jeszcze. Że oni są zacofani.
[02:34:34] - Mówię, że jeszcze nie ma.
[02:34:35] - W polskim jest. Tak, niestety jest, ale to mówię.
[02:34:40] - To tylko taka informacja.
[02:34:42] - Paszport tylko służy ci do przekroczenia granicy. Nie trzeba chodzić z paszportem. To Polaków nauczono. Ja też jak głupi chodziłem w wieku 18 lat z paszportem cały czas. Tak komuna nauczyła mnie i to całe społeczeństwo polskie. Wszędzie w Europie Zachodniej się ze mnie śmieli. Teraz absolutnie nie chodzę z paszportem nigdzie. To przecież jest absurd. Wyśmiano by mnie po prostu. W ogóle z dokumentami się też nie chodzi, bo liczy się po prostu człowiek.
Człowiek jest nadrzędny, a nie dokument. To komuna nauczyła ludzi, że dokument jest ważniejszy.
[02:35:16] - Dalej się liczy właśnie ten dokument. Komuna teraz-
[02:35:19] - Tutaj się dokument nie liczy, nawet jeżeli chce się coś założyć. Nie ma meldunku, nie ma takich rzeczy. W ogóle nikt nie patrzy na adres. Naprawdę jest zupełnie inaczej niż w Polsce. Ale okej. Chodziło mi o to, że chwycę dopiero za broń, jak będę musiał tego RFID-a przyjąć. W sensie takim, że nie wiem, w dokumencie czy karcie. Tak jak mówię, ja mam. Z jakiejś firmy sobie wziąłem tego RFID-a, bo to nie technologia jest zła. Tu trzeba zrozumieć, że to nie jest technologia RFID zła.
Tylko ludzie, którzy za nią stoją.
[02:35:52] - Jak będziesz chciał wyrobić sobie nowy po utracie ważności tego starego, to wtedy już automatycznie dostaniesz tego chipa.
[02:36:00] - Ale to dostanę tylko i wyłącznie z paszportem, to ci tłumaczę. Ale to nie to, że ja muszę z nim chodzić. Ja biorę paszport i ten paszport sobie na przykład mogę w Polsce trzymać. Jak na przykład będę chciał pojechać do Chin, to będę potrzebował paszport, ale po Europie z dowodem mogę jeździć i nie muszę wtedy mieć.
[02:36:17] - Ale w dowodzie również będzie.
[02:36:18] - Ale ja nie mam. Mam do 2018. Jeszcze do 2018 mam z głowy.
[02:36:25] - W 2018 może nie będzie.
[02:36:28] - Zobaczymy wtedy. Myślę, że jeżeli ludzie się obudzą, a może już będę terrorystą wtedy. Nie wiadomo. Może po prostu już świat się skończy.
[02:36:35] - Jak tam mówię, w tych euro one już są, prawda? Tam w Anglii używacie euro. Nie, funtów.
[02:36:41] - W euro, tak. W euro są. Tylko że euro też nie przynależy do mnie. Że ja euro wydaję i to nie jest mój RFID.
[02:36:49] - One nie przynależą do ciebie.
[02:36:50] - I to nie jest, że ja muszę go mieć przy sobie, że mam go na dłoni, w głowie. Nie wiem, obrączkę muszę nosić. O to mi chodzi. Tego nie przyjmę nigdy. Nie wiem, czy rozumiesz różnicę pomiędzy tym, że masz na przykład produkt z RFID, że na przykład ja mam ten program lojalnościowy i noszę tego RFID-a. Pomiędzy tą różnicą a tą, że jestem przymuszony jak Żyd na przykład w obozie koncentracyjnym nosić na ręku numer, bez którego nic nie zrobię w życiu. Nic. Mogą mnie zatrzymać i do obozu reedukacyjnego od razu wrzucić. To jest różnica i tego ludzie czasami nie łapią. Bardzo często nie łapią, bo skupiają się tylko na RFID jako technologii.
A to nie chodzi tu o technologię, bo to tak samo, jakbym musiał chodzić z jakąś obrączką na ramieniu, jak Żydzi na przykład musieli mieć gwiazdę Dawida. O to mi chodzi, bo to nie musi być RFID.
[02:37:51] - Mhm.
[02:37:52] - O to mi chodzi, że wtedy Żydzi za późno chwycili za broń. Poza tym nie mieli możliwości, ale za późno. W Niemczech zaspali tą sytuację. Mówili: „A co tam, co mi, że ja będę sobie zakładał tą szarfę? Każą mi, to zakładam”. I to już jest moment, potem już koniec, już jest Holokaust. I tak samo będzie tutaj, jeżeli każą każdemu nosić. Jeżeli na przykład paszport by mi kazali non stop nosić z tym RFID-em, to tak samo powiedziałbym nie. Ale nie każą. Paszport tylko żeby podróżować, więc mogę sobie wyrobić, aby pojechać gdzieś poza Europę.
Myślę, że póki człowiek jest młody, warto czasem pojechać. Raz byłem poza Europą, ale tylko raz. Warto by było trochę dłużej. Widzę, że niestety... Jesteś.
[02:38:42] - wolny od tego.
[02:38:43] - A ty przyjmiesz RFID-a? Tak siebie zapytam, czy przyjmiesz RFID-a? W taki sposób, że będziesz musiał nosić? Że będziesz miał wybór: albo trafisz do więzienia, albo z edukacyjnego, czy przyjmiesz RFID-a?
[02:38:55] - Jeżeli miałbym stracić pracę, miałbym stracić
[02:38:57] - Na przykład pracę. Stracić pracę. To byś przyjął?
[02:39:03] - do tej stagnacji.
[02:39:05] - Dobrze, stagnacja, okej. Czyli byś przyjął?
[02:39:10] - A gdzie ucieknę? W szarą strefę? W podziemie? Wyrzucą mnie z roboty, jeżeli tego nie przyjmę. Moja żona straci
[02:39:18] - I nie jedną traciłem. Ja nie mam dzieci na utrzymaniu, więc mam łatwiej. Tyle mam łatwiej.
[02:39:23] - Ale jeżeli na przykład ktoś ma i-
[02:39:26] - Każdy dla siebie. Dlatego ja mówię, że ludzie przyjmą. Ja to już w 2010 roku mówiłem, że ja się stanę niestety terrorystą.
[02:39:33] - i przyjmie po prostu jako coś normalnego.
[02:39:34] - Tak, ludzie przyjmą chipy. Zgadzam się w 100%. Przyjmą chipy i nie będzie od tego odwrotu, bo ludzie nie mają świadomości to raz, a dwa ludzie się boją, więc nie ma mowy o tym.
[02:39:45] - Więc z tego wynika, że czeka nas .
[02:39:50] - Tak, ale trzeba walczyć. Ja wolę walczyć do końca życia, zginąć walcząc, niż na kolanach potem umrzeć z ręki wroga.
[02:40:00] - Dobrze, słuchaj
[02:40:01] - Dobra, dzięki za ten telefon.
[02:40:03] - W tym momencie chciałbym pozdrowić tylko użytkowników czata Radia Paranormalium.
[02:40:10] - Dobra, dzięki. Także to był telefon słuchacza z Paranormalium. Jest z nami Furak. To już ostatni telefon dzisiaj. Witaj, Furaku.
[02:40:22] - Witam serdecznie.
[02:40:24] - Pierwsze pytanie do ciebie, czy przyjmiesz RFID-a? Jak straciłbyś pracę, miałbyś wybór albo praca, albo chip.
[02:40:36] - Klodzie, kupuję od ciebie broń i stoję po twojej stronie.
[02:40:42] - Dzięki, ale ja nie sprzedaję broni. Żeby broń kupić, to trzeba mieć bitcoiny.
[02:40:47] - Wiem.
[02:40:47] - Tak.
[02:40:48] - Wiem. Właśnie. Ja nie przyjmuję chipa. Ja się przesiadam na bitcoiny.
[02:40:57] - Proszę. A czy się opłaca teraz? Bo bardzo drogo stoją, bardzo wysoko stoją.
[02:41:02] - Bardzo drogo stoją, ale myślę, że mimo wszystko zdecydowanie bardziej warto niż przyjmować chipy na rękę.
[02:41:16] - Ja myślę tak, że alternatywna ekonomia jest rozwiązaniem sytuacji. Tylko ja na przykład się boję. Ja szukam ludzi, ja mówię ludziom. Ja wejdę w taki projekt z chęcią, pomogę ze stroną czy z czymś, ale zrób swoją walutę. Zachęć ludzi. Jesteś uczciwy człowiek, znam ciebie. Spróbuj zachęcić. Myślę na przykład, że Janusz Zagórski jest taką osobą, uczciwą. Ja mogę za niego ręczyć, że mógłby coś takiego zrobić, bo ma duże znajomości. Ja zaproponuję, będę rozmawiał zresztą też w tej sprawie z wieloma różnymi ludźmi, którzy chcieliby taką walutę stworzyć.
Tylko oczywiście też trzeba mieć specjalistów, żeby wiedzieć, jak to rozegrać. Bo mamy te bitcoiny, ale nie ma rynku na bitcoiny, bo to jest zbyt skomplikowana waluta. Potrzeba jednak gotówki, musi być gotówka, bo do bitcoina musisz mieć nie tylko kartę, terminal płatniczy, ale musisz mieć internet, musisz mieć komputer.
[02:42:09] - Przede wszystkim internet.
[02:42:10] - Umieć obsługiwać to. Ja mówiłem moim rodzicom czy ludziom, którzy potrafią maila odebrać, potrafią różne rzeczy, ale jakiś bitcoin to dla nich zupełny kosmos. To w ogóle jakiś science fiction.
[02:42:22] - Ja ci powiem, że jeżeli chodzi o świat bitcoina, ten problem się powoli o tyle rozwiązuje, że po pierwsze jest teraz całe mnóstwo serwisów internetowych, które troszeczkę działają jak konto bankowe. Czyli masz taki online'owy portfel bez konieczności posiadania własnego serwera nawet, żeby trzymać procesy miningujące te bitcoiny lub też trzymać proces, który oblicza te bloki, które służą ci do tego, żebyś w ogóle obsługiwał bitcoina. Także powoli się to rozwiązuje. Fakt, że mimo wszystko bitcoin jednak jest jeszcze troszeczkę problematyczny, bo nie jest tak dostępny jak dowolna waluta.
[02:43:12] - Nie jest przez to dostępny, że jest czysto elektroniczny. Banki go nie honorują, instytucje go nie honorują. Mało kto go honoruje w tej chwili oprócz czarnego rynku. Czarny rynek jest bardzo otwarty na to. Możesz zapłacić za prostytutkę bitcoinami. Możesz sobie narkotyki domowe zamówić.
[02:43:28] - Nawet dla mordercy płatnego.
[02:43:30] - Możesz też kupić broń sobie, jaką chcesz. Więc takie rzeczy w bitcoinach są. Ale ja nie chcę broni. Ja na przykład tu nie chcę broni. Ja chcę bułkę kupić, ale bułki nie kupię za bitcoina i to jest problem.
[02:43:42] - Niestety nie. Ale powiem ci, że mimo wszystko polecam jednak tą walutę, bo jest to waluta. Owszem, ona ostatnio jest bardzo droga, ale mimo wszystko gwarantuje dość dużą anonimowość. À propos jednak gdybyś chciał używać walut narodowych ... to bardzo mnie zainteresowała dyskusja o kartach płatniczych. Ja jestem człowiekiem, który lubi kartę płatniczą ze względu też na upośledzenie wzroku. Oczywiście jestem w stanie posłużyć się banknotem i rozpoznać go.
[02:44:24] - Ale poczekaj. Uważam, że przecież musisz zaufać komuś, sprzedawcy na przykład.
[02:44:33] - To znaczy?
[02:44:34] - Idziesz do sklepu, dajesz kartę i on ci mówi na przykład: „50 złotych”, a tak naprawdę 100 złotych wklepuje, bo przecież nie mówi ci, że 100 złotych.
[02:44:42] - Ale dostaję później potwierdzenie SMS-em.
[02:44:46] - Aha, i ci w SMS-ie czyta, tak? SMS-a czyta.
[02:44:48] - Tak, dokładnie.
[02:44:49] - Aha.
[02:44:51] - To raz.
[02:44:52] - To dobrze.
[02:44:53] - Dwa, o tyle jeszcze karta płatnicza według mnie jest w miarę nieuzależniająca, że tak jak powiedziałeś, możesz ją zostawić. Możesz się posłużyć gotówką i nie zmusza cię to do noszenia tego czipa, a już broń Boże zakładania bransoletki czy wszczepiania go pod skórę. Natomiast o czym ja jeszcze chciałem powiedzieć przy okazji kart płatniczych, istnieje rozwiązanie tak zwane paysafe. Nie mylić z PayPass, bo ludzie bardzo często to mylą. Ja mam kartę płatniczą, ale nieczipową, żeby było śmieszniej.
[02:45:36] - Nieczipowa, czyli taka bardzo stara, taka jaką ja mam też. Zareklamuję tu SKOK. Polecam wam naprawdę polski kapitał, który zasila być może PiS czy coś, ale trudno. Lepsze jest to niż ci globaliści.
[02:45:50] - Dokładnie. Ja mam kartę Visa, ale ona jest-
[02:45:53] - Na pasek magnetyczny, prawda?
[02:45:54] - Tak, dokładnie.
[02:45:56] - Bardzo fajna, najprostsza.
[02:45:58] - Więc nikt ci nie przejdzie obok i nie ukradnie ci tych pieniędzy.
[02:46:03] - W tych czipowych chyba też się nie da. Musi mieć RFID, czyli te takie czipowe najwyższej klasy, które teraz ludziom wciskają, a tam może ci zdalnie sczytać. Jak to może być? Ja bym czegoś takiego nie chciał mieć nawet. Samej tylko może sczytać.
[02:46:19] - Wyobraź sobie, Klaudzie, że wszystkie karty czipowe, jakie do tej pory miałem, jak się przesiadłem na Inteligo — może niepotrzebnie reklamuję bank — ale miałem chyba dwie czy trzy karty czipowe i wszystkie padły. Tak że bardzo możliwe, że ktoś tam niezłą dywersję uprawia w tym banku. W każdym razie o co mi chodzi. Istnieją anonimowe karty płatnicze. Nie wiem, czy wiesz. Właśnie one nazywają się paysafe. Tutaj mogę tylko podać adres. To jest paysafecard.com. Rzecz polega na tym, że ty kupujesz taką kartę płatniczą za określoną kwotę i tą kwotę możesz wykorzystać. Czyli na przykład jeżeli kupisz kartę paysafe za 100 złotych, to płacisz, dopóki tych 100 złotych nie wyczerpiesz.
[02:47:21] - Aha, w taki sposób. Ciekawe.
[02:47:23] - Czyli taki, można powiedzieć, kryptograficzny banknot. Ale kwestia polega na tym, że ty możesz używać tego w transakcjach internetowych, używać tego jako karty kredytowej. Być może są też sklepy. Niestety ja ilekroć jestem w jakimkolwiek sklepie przyjmującym karty płatnicze, zawsze pytam o paysafe, to niestety cały czas spotykam się z negatywną odpowiedzią. W każdym razie jest to stworzone właśnie po to, żebyś nie musiał podpisywać, że to jesteś ty, że mieszkasz tu i tam, bo wiadomo, że bank przy transferach podaje twoje dane. Dzięki temu jesteś w stanie płacić twoją walutą. Czy to będzie funt, czy to będzie euro, czy to będzie złotówka, ale w sposób bezpieczny.
[02:48:30] - Nie wiem. Czekaj, pytasz się mnie, tak?
[02:48:33] - Nie. Ja właśnie reklamuję. Sam jeszcze tego nie posiadam.
[02:48:40] - Ja nie wiem, nie znam się kompletnie. Powiem ci tak: nie znam się na tych rzeczach. Ja naprawdę jak najprościej. Ja uwielbiam gotówkę, bo wiem, że tobie, jak jesteś niewidomym, to jest trudno z gotówką, bo to trudno rozpoznać. Są zużyte te pieniądze, można łatwo się naciąć i to rozumiem, że to jest ułatwienie dla ciebie. Ale jeżeli ktoś widzi, dla mnie jest o tyle to lepsze, że kontroluję, ile dokładnie mam pieniędzy. Kontroluję przede wszystkim to, że nie jestem od kogoś uzależniony, tak jak na przykład bank. Oczywiście też mam konta w bankach i tak dalej. Nie mówię, że nie. Tylko że wiem, co powoduje to, że wpłacam pieniądze do banku.
Jak wpłacam pieniądze do banku, powoduje to, że bank będzie mógł wydrukować pieniądze. To jest coś potwornego. I to 10 razy więcej pieniędzy, niż wpłaciłem. Czyli powoduje zubażanie samego siebie. To jest coś niebywałego, to oszustwo bankowe, które się odbywa na naszych oczach i mam tą świadomość. Ale cóż, musimy się pogodzić, że nie możemy mieszkać w jaskini, bo my musimy walczyć z systemem. Żeby walczyć z systemem, trzeba wykorzystywać wszystkie środki. Nawet te czipy RFID, jeżeli się da, jeżeli potrafimy coś z nich zrobić, trzeba walczyć. Walczyć ich bronią, globalistów. Tylko obawiam się, że będzie ciężko, bo wszyscy ludzie uważają, że tylko jest jedna praca na świecie i jak oni stracą tą pracę, to dlatego przyjmą te czipy.
[02:50:09] - To jest bardzo błędne myślenie, bo tak naprawdę przepraszam, czy warto jest dać się upokorzyć za zabranie wolności? Po prostu lepiej być walczącym człowiekiem, można powiedzieć wyklętym, ale wolnym.
[02:50:33] - Tak myślę. Zresztą nieraz byłem ścigany przez różne służby, a to za odmowę służby wojskowej-
[02:50:41] - Ja jeszcze nie, ale zdradzę ci, że niedawno-
[02:50:45] - Pirackie radio.
[02:50:45] - Przez wyjeżdżający z podwórka samochód zostałem potrącony, więc to wiem. Może dlatego, że krzyczałem o Bitcoinie. To oczywiście trochę żartuję.
[02:50:58] - Ale nic się nie stało? Tak się zapytam.
[02:51:00] - Nie, spokojnie, żyję.
[02:51:02] - To dobrze.
[02:51:03] - Ale może dlatego, że cały czas mówię o Bitcoinie, o wolnych i bezpiecznych technologiach.
[02:51:10] - Nie, bez przesady. Aż tak to nie działa. Ale w Polsce ludzie jeżdżą jak wariaci. Naprawdę. Ja się po Polsce bałem chodzić po chodnikach, bo to jest bezkarne. Ci ludzie powinni mieć zabrane prawa jazdy, jak jeżdżą. Tu w Irlandii każdy zatrzymuje, widzi pieszego na przykład, to się zatrzymuje. Mało tego, jeśli na czerwonym ładują, to też się ludzie zatrzymują, bo nikt nie chce potrącić. A w Polsce to jeszcze da do gazu, żeby specjalnie. „A, na czerwonym, to go potrącę”.
Jakie to jest myślenie?
[02:51:39] - Moje prawo teraz strajka. Oczywiście żartuję z tym potrąceniem, ale-
[02:51:45] - A, nikt się nie potrącił. Myślałem, że już się bałem.
[02:51:49] - Faktycznie dostałem niestety samochodem, ale spokojnie, on dopiero ruszał, więc zdążyłem odskoczyć. Ale tak się śmieję.
[02:51:56] - To się wyjaśniła sytuacja, jest okej. Dziękuję ci, Furaku. Będę musiał kończyć, bo już jest naprawdę trzy godziny audycji. Strasznie przedłużyłem, a do audycji przygotowałem się dosyć słabo generalnie, więc myślałem, że krótką zrobię, bo nie miałem dużo materiałów, a tu zadzwonili ludzie z różnymi informacjami. Także dzięki ci.
[02:52:23] - Dziękuję również.
[02:52:26] - To był Furak. Odbiorę ostatni telefon, ale nie wiem, kto to dzwoni. Ostatni telefon. Zobaczmy.
[02:52:35] - Dziękuję również.
[02:52:38] - Ja też dziękuję, że jeszcze-
[02:52:39] - Kto to zadzwonił? Zaraz, poczekajcie, co się dzieje.
[02:52:43] - Że jednak po raz trzeci. Słuchajcie, bardzo krótka informacja. Chodzi o to, jak się uchronić przed wyciekiem informacji z kart przeróżnych radioidentyfikacyjnych.
[02:52:56] - Metalową obwódkę trzeba taką sobie zakupić.
[02:53:00] - Dokładnie. Najlepiej tą kartę zaekranować sobie można zwyczajną folią aluminiową od czekolady albo inną folią.
[02:53:10] - Po to jest karta, żeby było wygodnie. Gdzie ja będę z jakąś folią? Mam karty, ale oczywiście te najzwyklejsze i nie muszę nic takiego robić. Niech mi tego nie sczyta, bo jest tylko pasek magnetyczny, nawet nie czipa.
[02:53:20] - Wiesz, o co chodzi? Tak naprawdę sczyta. Ja kiedyś patrzyłem na-
[02:53:24] - Jak sczyta? Z paska magnetycznego?
[02:53:27] - Tak. Są zwyczajni złodzieje.
[02:53:29] - Jak ja mam przy sobie?
[02:53:30] - Poczekaj, bo chodzi o radio frequency identification.
[02:53:36] - A tu sczyta, tak. Ja wiem, już tu tłumaczyłem. To tylko tą informację wezmę, bo ja naprawdę muszę kończyć. Czyli zabezpieczymy to folią, folią owinąć tą metalową?
[02:53:47] - Tak, folią owiniesz zwykłą gdzie jest 125-
[02:53:50] - Aluminiową, tak? Folią aluminiową.
[02:53:52] - Dosyć niska. Są na Allegro sprzedawane takie portfeliki śmieszne, polaryski na takie karty, żeby je wsadzić. One są folią obleczone, a nie widać. Chodzi o to, że głównie ta karta jest zabezpieczona i gdzie byś nie przeszedł. Chodzi o to, że są różne karty. To nie chodzi nawet o to, że bank czy cokolwiek, ale są różne innego typu karty, gdzie możesz sobie wykupić na przykład jeżdżąc autobusem, czy możesz sobie wykupić wchodząc do jakiegoś klubu popularnego, też takie karty radioidentyfikacji i ktoś to może sobie skraść, jak ma pomysł i możliwości. Więc warto sobie coś takiego zabezpieczać. Także jest taka możliwość: owinąć folią albo wykupić polarysik na kartę.
[02:54:49] - Okej, dobra. Ja polecam pozbyć się tych kart i zmienić bank na taki, który ma zwykłe karty, bo większość ma normalne karty. Jak taki jest bank globalistyczny, to od razu mówić, że nie i wtedy oni zobaczą, że ludzie nie chcą tych RFID-ów. To jest pokazanie im, że nie chcą. Wystarczy to robić.
[02:55:07] - Oczywiście, ale jaki to jest procent? Chodzi o to, że społeczeństwo musi mieć po prostu dojście do-
[02:55:14] - Procent nie procent. Jeżeli nie będziemy nic robili, to się nic nie zmieni. Kurczę, procent nie procent. Ja robię i jakoś żyję.
[02:55:21] - Ja też polecę: ostatnio powstaje nowa telewizja w Polsce Republika. Kto ma ochotę, niech poszuka w internecie. Lepsza czy gorsza będzie to telewizja nieważne, ale nowa i może ciekawsza.
[02:55:36] - Zobaczymy. Finansowana zresztą chyba przez mój bank, czyli przez SKOK, z tego, co wiem.
[02:55:42] - Tak.
[02:55:44] - Chyba powiązane, przynajmniej reklamy będą z SKOK-u. Ale dlaczego nie? Dlaczego ja mam finansować jakieś TVN-y i inne dziadostwa, banki, które sponsorują ich?
[02:55:53] - Płacić abonamenty durne za propagandzistów to śmiało można komuś innemu.
[02:55:59] - Dokładnie. Ważne, żeby oni przeciwko globalistom działali. Jeżeli ktoś przeciwko globalistom działa, to jest moim sprzymierzeńcem, bo najsilniejsi są globaliści, którzy chcą nas zniewolić, zabić wręcz. Każdy, kto działa przeciwko nim, to jest wspólny-
[02:56:17] - Na przykład jak ostatnia audycja środowa „Ktorym jestem zły”. Także tym ostatnim słowem dobra nocka.
[02:56:24] - Dzięki. To był Teflon z informacjami, jak zablokować te karty, żeby nie można było sczytać. Dobra, zostawmy te karty RFID. Także widzicie, słyszycie, nawet słuchacz zadzwonił, który stwierdził, że przyjmie, jeżeli będzie miał, w korporacji pracuje i będzie miał wybór albo praca, albo RFID że musisz wybierać pracę z RFID albo brak pracy i bez RFID, to powiedział, że wybierze RFID, bo dziecko, bo rodzina, bo to, albo tamto. Tak zareaguje większość ludzi, niestety. Także nie dziwcie się, że ludzie przyjmą RFID. Zobaczymy, jak będzie. To jeszcze za naszego życia, jeszcze w tym dziesięcioleciu. Myślę, że do 2018 roku to nas czeka i zobaczymy, czy będę miał rację. W 2010 mówiłem, że przyjmą ludzie, że to jest nieuchronne.
Przyjmą ludzie, bo ludzie nie chcą być wolnymi. Ludzie chcą być niewolnikami, niestety. Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby nie byli, żeby nie chcieli. Tischner mówił, że człowiekiem wolnym można się stać po spotkaniu innego wolnego człowieka. Ja się do końca nie zgadzam z tym, bo to nie jest takie proste. Chyba trzeba mocno po głowie dostać, żeby się obudzić najpierw, a później może wolnego człowieka spotkać. Trudno powiedzieć. Nie wiem. Ale to jest już na inną sprawę. Tu jeszcze Persafona napisała mi, że oczywiście, że jestem ignorantem i od najgorszych wyzwała w ogóle.
Znowu się przyczepiła słówek jak ostatnio. Akurat wtedy słówek, jakiejś nieprawidłowej polszczyzny. Dzisiaj też mogłaby się przyczepić nieprawidłowej polszczyzny pewnie, ale dzisiaj się przyczepiła mojego braku wiedzy o historii II wojny światowej, że Żydzi nie mieli wypalanych numerów, tylko mieli wytatuowane numery. Racja, tutaj poniosło mnie, za dużo science fiction filmów oglądam, bo tam wypalają i tak skojarzyłem, niestety. Także mea culpa. Tutaj też pozdrawiam Persafonę jako słuchaczkę teorii spiskowych w dzień jej święta kobiet, ale myślę, że lepiej wyluzować trochę, nie czepiać się takich rzeczy. Fajnie prostować, ale nie trzeba pisać elaboratów na A4, jakim jest się ignorantem, jak jednej rzeczy się źle powiedziało. Bo naprawdę mówię o takich rzeczach, o których nikt inny nie mówi. Tutaj nawet ludzie dzwonią, że pierwszy raz się dowiedzieli o tych inteligentnych licznikach. Ja o tym się dowiedziałem w 2010 roku, o tych inteligentnych smart meters, ale nie myślałem, że to jest w ogóle ważny temat.
No że RFID są w środku. W wielu rzeczach są RFID. A potem doczytałem, o co chodzi. Doczytałem o elektrowniach. Elektrownie są prywatyzowane, ale doczytałem, co to za prywatyzacja. To żadna prywatyzacja nie jest. I tak dalej, i tak dalej. Ten temat chyba zbyt długo dzisiaj trwał. Myślę, że audycja była ciekawa, także zakończę audycję dzisiaj standardowym utworem. Dzięki, że byliście.
To była audycja Dorehosu o inteligentnych miernikach. Nie wiem, czy tak po polsku się nazywa. Czy je założycie, tylko od was zależy. Ale naprawdę walczcie o wolność, bo drugiej szansy nie będziecie mieli. Tak jak Żydzi, którzy mogli przynajmniej walczyć. Trzymajcie się. Cześć.
[03:03:28] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?