[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. Dzisiaj mamy specyficzny temat, powiedziałbym bardzo ważny szczególnie dla Polski. Ale zanim do tego przejdę, to chciałem powiedzieć, że dzisiaj już mamy 1 marca, właściwie 2 marca, ale kilka dni temu, można powiedzieć wczoraj wydarzyło się coś bardzo ważnego. Abdykował papież Benedykt XVI. Dokładnie 28.11 powiedział, że abdykuje. Taka sytuacja ostatni raz miała miejsce 700 lat temu. Było to zaskakujące, bo jeśli chodzi o zdrowie papieża, nie było takie złe. Jeżeli dobrze obserwujemy.
Możecie dzwonić do audycji Teoria chaosu, jeżeli tylko chcecie. To jest telefon, właściwie Skype: radionafali.com. Telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Także możecie zalogować się na czacie: chat.radio.paranormalium.pl oraz na czacie Radia Nafali to jest radionafali.com i tam też jest czat. Polecam także stronę audycji teoriachaosu.com.pl. Już niedługo także będzie com. Trochę łatwiej. Także też możecie wejść. Tam są wszystkie szczegółowe informacje, nowości, różne rzeczy, które dotyczą w tym momencie audycji. Także mnóstwo rzeczy się właśnie wydarza i także z audycją.
W tej chwili jest z spraw technicznych serwis cały przenoszony, także na razie mogą dziwne rzeczy występować. Może strona i archiwum zniknąć na jakiś czas. Także proszę was, jeśli chcielibyście wspomóc audycję, to niestety wszystko kosztuje, ale staram się jak mogę, aby też dokładać do tej audycji, więc ona cały czas może funkcjonować tutaj w internecie. Dziękuję bardzo sponsorom, bo dzięki temu moje studio działa. Nie wiem co się stało, ale mikser się naprawił sam z siebie, więc się cieszę, że nie muszę wydawać kolejnych pieniędzy na to. Także dziękuję bardzo sponsorom, bo naprawdę gdyby nie było was, to myślę, że już nie miałbym ochoty w 100% finansować całą audycję. Także przechodzimy do dzisiejszego tematu. Dzisiejszym tematem, jak już tutaj w newsie zapowiedziałem, że coś będzie związanego z tą abdykacją papieża Benedykta XVI. Tematem jest Watykan wczoraj i dziś. Quo vadis Vaticanus?
Kościół katolicki to największe przedsiębiorstwo ogłupiające. Pewnie niektórzy z was wiedzą, kto to powiedział, ale podejrzewam, że w Polsce to nazwisko jest strasznie przemilczane. Jest nim Karlheinz Deschner. Jest, można powiedzieć, największym krytykiem na świecie, jeśli chodzi o wiarę chrześcijańską i ogólnie Kościół katolicki. Napisał mnóstwo książek w temacie na przykład: „Kryminalna historia Kościoła katolickiego” i „Zapiał kur”. Takie wydawnictwo kiedyś było w Polsce, niestety już nieistniejące, Uranus, które wydawało jego książki. Dzisiaj chyba nie są wydawane. Z tego co wiem. Mogę się mylić, ale niestety chyba jest on w tej chwili troszeczkę bardziej włożony do szuflady podpisanej tabu, więc jedynie można jakieś starsze jego książki kupić. Być może coś nowego wychodzi, bo nie wiem, nie interesowałem się, ale naprawdę polecam.
Bardzo ciekawa lektura. Mniej propagandowa znacznie niż to, co serwują nam polskie media, bo wiadomo, że polskie media, jeśli nawet krytykują Kościół katolicki, to jedynie jakichś kapłanów pewnych, którzy są antysystemowi. Natomiast Kościół katolicki jest jak najbardziej prosystemowy i nigdy żadne mainstreamowe media Kościoła jako takiego nie atakują. Jeśli się dobrze nie mylę, to jedynie gazety niektóre i to też tak delikatnie starały się Jak na przykład nie. Krytykuje, ale raczej postawy biskupów, natomiast Kościoła jako takiego nie odważają się. Jedyna gazeta, która się odważa krytykować Kościół to są Fakty i Mity, ale także w dziwny sposób atakują Kościół, tak jakby zachęcić do tego Kościoła. Więc to nie jest naprawdę krytyka rzeczowa czy bardziej ogólna. Jedynie też są pewne jedne rzeczy. Ale dobrze, dzisiaj mamy taki temat i mamy gościa. Jest z nami Marcin Dachtera.
Witaj Marcinie.
[06:47] - Witam serdecznie ciebie i witam wszystkich słuchaczy.
[06:49] - Super. Ja tylko tak od siebie powiem, że jesteś chyba osobą w Polsce, nie chyba, na pewno, która najbardziej krytykuje, można powiedzieć, przede wszystkim Kościół katolicki i jezuitów w Polsce. Drugiej takiej osoby nie przypominam sobie, jeśli o to chodzi. Czy się mylę?
[07:13] - Oczywiście Klaudzie, nie mylisz się. Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że jeżeli człowiek chce całkowicie zbadać system globalistyczny oraz powiązania, jakie w nim panują, nie można ominąć tutaj najważniejszej ostoi systemu, jaką jest religia. A że najpotężniejszą religią, która ma centralistyczne zarządzanie, centralistyczny bank-
[07:37] - Na świecie chyba, prawda?
[07:37] - ... jednego szefa. Oczywiście. Jest katolicyzm.
[07:40] - O tym się zapomina, bo większość innych religii nie są centralistyczne jak buddyzm na przykład, czy nawet hinduizm.
[07:47] - Czy nawet protestantyzm, jakby nie mówić.
[07:49] - Są podzielone.
[07:51] - To wszystko są podzielone frakcje, które nie mają władzy, która jest w pełni scentralizowana oraz władzy, która ma możliwość wpływać na działanie polityczne w sposób bezpośredni wręcz, gdzie jest jedna decyzja w centrum i następnie ta decyzja rozchodzi się z góry w dół w hierarchii. Nie zapominajmy, że Kościół katolicki jest organizacją skrajnie hierarchiczną i jest organizacją także opartą na posłuszeństwie, czyli to, co w systemie jest najważniejsze. Bo jeżeli państwo wiedzą, to chociażby w historii nazizmu była taka organizacja, która się nazywała SS. I w SS uczono posłuszeństwa w następujący sposób: nazista, który chciał zostać esesmanem, dostawał małego pieska i miał sobie z nim chodzić, go głaskać, opiekować się nim i w pewnym momencie mówili mu: „Wyciągnij spluwę i rozwal mu łeb”. Po prostu. I on musiał to zrobić. I w taki sposób pomału się go wdrażało do tego, że musi być posłuszny. Nieważne, co ma robić, ma być posłuszny jak trup. To jest taka dewiza Towarzystwa Jezusowego, czyli jezuitów, że człowiek musi być posłuszny jak trup. A jak wiemy, w historii świata mówi się zawsze ludziom, że niebezpieczeństwo czai się kiedy?
Ano wtedy, kiedy ludzie mają problem z anarchią, czyli niesłuchaniem się autorytetu. Natomiast problem jest odwrotny, że w historii było zawsze inaczej, że problem był wtedy, kiedy ludzie za bardzo słuchali się autorytetu. Wszystkie wojny światowe były oparte na tym, że ktoś powiedział, że idziemy na front i miliony ludzi szły wyrzynać się na front. Ilu ludzi, jak myślicie, odmówiło pójścia na front za Adolfa Hitlera? To było niezwykle mało ludzi.
[09:58] - Ułamek procenta.
[09:59] - To nie były nawet tysiące ludzi w historii III Rzeszy. A dlaczego? I do tego właśnie przejdziemy. Wpływ religii i wpływ propagandy państwowej. I te dwie sprawy, czyli propaganda państwowa oraz religia i propaganda religijna podtrzymują się. To są jakby dwie macki jednej ośmiornicy. I zawsze tak było. Ołtarz i korona, ołtarz i tron.
[10:30] - Marcinie, jeśli mogę coś wtrącić, ale jednak jest to zapisane w Biblii, że co cesarskie, cesarzowi, a co wierze, Bogu.
[10:43] - Oczywiście.
[10:43] - Więc to jest też zapisane w Biblii, że jednak trzeba jakiś szacunek, oddawać pokłony w jakimś tam stopniu.
[10:49] - Oczywiście. Właśnie dlatego religia jest z góry stworzona po to, ażeby wytworzyć poddaństwo. Szczególnie chrześcijaństwo. Islam i ogólnie rzecz biorąc religie monoteistyczne, czyli judaizm, chrześcijaństwo i islam to są religie oparte na książce, religie oparte na posłuszeństwie i na tym, że nie kwestionuje się w żaden sposób dogmatów tej religii oraz dogmatów, które są lansowane przez hierarchię kościelną, która z góry ma prowadzić ludzi w konkretnym kierunku, który najczęściej jest już ustalony za kurtyną razem z szefami wielkiego biznesu, razem z szefami państwa. Tak więc dzisiaj chcielibyśmy porozmawiać na temat tego, jak historia katolicyzmu w XX wieku pokazuje nam, że jest to instytucja niereformowalna. Jak powiedział słynny filozof niemiecki Georg Santayana: „Ci, którzy nie pamiętają o przeszłości, skazani są na powtarzanie jej”. I to jest bardzo ważna sentencja. Obecnie nikt nie zna historii swojej religii. Po prostu nie zna jej. I nawet nie chcę jej znać, bo mówi się, że dwie rzeczy, o których dżentelmeni nie rozmawiają, to co to jest?
To jest polityka i religia. A to są dwie rzeczy, które warunkują nasze postępowanie przecież. Więc mamy nie rozmawiać o tym, co warunkuje właśnie nasze czyny. Praktycznie wszystkie czyny. Więc jest to porażające. Mamy rozmawiać wręcz o tym, co w żaden sposób nie wpływa na nasze życie. Po prostu. Mamy zostawić to mądrzejszym, tak zwanym pasterzom. Mamy być owcami tych pasterzy.
[12:45] - Tak, mamy pierwszy telefon. Myślę, że odbiorę. Z nami jest Zenon Ślusarski.
[12:53] - Ten wojujący z naszym państwem to nieodpo-
[12:58] - Niestety to jest jakaś pomyłka. Tak Marcinie, racja, w pełni się z tym zgadzam oczywiście. Czy słyszymy się?
[13:19] - Oczywiście.
[13:20] - Jest dobrze wszystko. Jasne, że tak jest. I chciałbym może od takiego pierwszego pytania zacząć tą rozmowę. Bo zawsze podkreślasz, że Kościół katolicki jest zły jednak, że nie ma żadnych rzeczy dobrych.
[13:41] - Podkreślam przede wszystkim jedną najważniejszą rzecz. Nie zły jest Kościół katolicki, jak ludzie tak myślą, tylko zły jest system, który jest wytworzony przez tysiąclecia. Jest to tak zwany system rzymski, system całkowicie skorumpowany, przejęty przez Watykan po upadku Cesarstwa Rzymskiego. I do tego dojdziemy, bo należy zadać pytanie przede wszystkim: co to jest papiestwo? I tutaj jest właśnie cała sprawa, której nie rusza się w mainstreamie. Geneza tej całej religii, tego molocha.
[14:20] - Ja powiem ci, Marcinie, w Polsce. W Polsce to się zgodzę. Jednak na przykład za granicą takie tematy się porusza. Akurat w Irlandii mieszkam, to też nie za bardzo, ale są odważniejsze radia, które się nie boją krytykować. Nawet czasami takie lecą rzeczy na antenie, że w Polsce to bałbym się pomyśleć. Czyli wiązanie na przykład papieża z pedofilią bezpośrednio. Takich rzeczy na przykład w Polsce się nie robi, a w Irlandii, w kraju niby katolickim, w radiu takie rzeczy puszczają. Więc to różnie jest, a podejrzewam, szczególnie na przykład w Stanach Zjednoczonych jest bardzo duża krytyka Kościoła, chyba największa Kościoła katolickiego, bym powiedział. Tam jest naprawdę, aż byłem zaskoczony, ilu jest ludzi, zresztą tych autorów książek w Stanach Zjednoczonych, którzy wychodzą z pozycji takich, nawet bym powiedział, że chcą bardziej skrytykować, niż jest w rzeczywistości tego zła Kościoła. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz.
[15:18] - Masz absolutnie rację, że istnieje w Stanach Zjednoczonych pewne skrzydło skrajnie protestanckie, które z góry jest nastawione antykatolicko i wprost mówi chociażby, że papiestwo to są antychryści, to jest jakby dynastia antychrystów, więc oni już tutaj używają terminologii religijnej, ażeby określić swojego przeciwnika w polityce religijnej. Natomiast my chcielibyśmy się w tej audycji skupić na rzeczowych faktach, nie na tematyce walki religijnej, bo ja w żaden sposób nie utożsamiam się z jakąkolwiek religią, więc chciałbym po prostu w sposób obiektywny podejść do pewnych faktów i omówić, w jaki sposób działała kuria, w jaki sposób działało papiestwo, w jaki sposób działali jezuici w czasie XX wieku, bo to jest niesamowita historia. Zresztą może troszeczkę powiedziałbym na temat tego, w jaki sposób zacząłem się interesować w ogóle tematyką tego ukrytego wymiaru w światowej polityce.
[16:18] - No właśnie, to jest ciekawe.
[16:20] - To jest bardzo ważna sprawa, że temat Watykanu praktycznie w Polsce jest zupełnie nieporuszany. Wszyscy mówią o Żydach, masonach, syjonizmie, a jest to związane z tym, że jesteśmy państwem przerażająco skatolicyzowanym i w takich państwach w ogromny sposób podkreśla się rolę masonerii oraz żydostwa. Natomiast w żaden sposób nie wolno poruszyć tematyki tego, co jest dużo starsze i potężniejsze od syjonizmu i masonerii, czyli czego? Systemu rzymskiego, który przejął Watykan po Rzymie, co zresztą niedługo wykażemy. Bo jak mówił jezuita Aligiero Tondi: „Wszyscy wiedzą, że papieże toczyli albo prowokowali setki wojen”. Aha, przepraszam, wszyscy wiedzą? Oczywiście, że nie wszyscy to wiedzą, bo jakby ludzi zapytać na ulicy, to ludzie powiedzieli, że: „A chyba cię, człowieku, pierdolnęło” mówiąc lekko. Niestety, przepraszam tutaj niecenzuralnie, ale można byłoby dostać w twarz po prostu za coś takiego. A niestety historia mówi wprost, że niestety tak było. Więc czy ta historia zbawienia tak zwana, jak to prześmiesznie mówi Karlheinz Deschner, skończyła się w jakichś mrokach średniowiecza, czy w XVII, XVIII wieku?
Problem jest taki, że absolutnie nie skończyła się wtedy i trwa do teraz. Trwa po dziś dzień, co zamierzam wykazać dzisiaj. A mam ogromną ilość niesamowitych materiałów, więc zapraszam tutaj państwa, żeby pozostać z nami. I jeżeli, Klaudzie, możesz, to wrzuć na czata linki do ściągnięcia książek do tej audycji.
[18:04] - Tak, już wrzucam.
[18:05] - To są niesamowicie fajne książki, przede wszystkim dwa tomy „Polityki papieskiej” Karlheicza Deschnera. Do tego John Cornwell i jego „Papież Hitlera” I Avro Manhattan na temat Wietnamu piszący, czyli „Vietnam: Why Did We Go?” niestety po angielsku. I parę jeszcze innych ciekawych artykułów oraz książek, o których jeszcze porozmawiamy.
[18:30] - Tak. Jeszcze sprostowanie małe, bo pomyliłem się. Oczywiście nie jest „Quo kibono Vaticanus”, tylko „Quo vadis Vaticanus”. Może się gdzieś przejęzyczyłem, już nie pamiętam. Jeżeli nie, to okej. Czyli „dokąd zmierzasz, Watykanie?” to znaczy „quo vadis”. Słaby jestem z łaciny, bardzo słaby. Ale z nami jest słuchacz, ja, tajemniczy.
[18:57] - Persafona.
[18:58] - O, witaj, niespodzianka.
[18:59] - Musiałam złapać z komórki mikrofon. Chciałam delikatnie przerwać Marcinowi, ponieważ głównie w Polsce dlatego nie mówiło się i dalej raczej się nie mówi o Watykanie, dlatego, że przed Benedyktem był papież, który był Polakiem. Poza tym chciałam zwrócić uwagę, że nie mówi się „Siem”, tylko „się”. I jeśli chcesz być brany na poważnie, to wypowiadaj się poprawną polszczyzną. Dziękuję, pozdrawiam Ivelliosa. Na razie.
[19:33] - Żadnego pytania Persafona nie zadała. Może jednak pytanie? Nie, zakończyła niestety. Cóż, to jest problem w Polsce, że ludzie interpretują od tego, jak się człowiek wysławia. Często na przykład ludzie, którzy wyjadą za granicę, tak jak ja, mnóstwo popełniają błędów. I oczywiście mają mnie ludzie na poważnie nie brać, bo popełniam jakieś błędy językowe? Niektórzy jak dłużej wyjechali za granicę, zapominają języka polskiego. To są normalne rzeczy i oni też nie mają racji. Ja uważam, że lepiej poznać wiele języków, Marcinie, tak jak ty poznajesz różne języki, można powiedzieć, historii, a nie skupianie się na jakichś szczegółach bezsensownych. Tak od siebie tylko powiem, że nie skupiajmy się, że ktoś popełnia jakiś błąd językowy, że od razu już wszystko, co mówi, to jest głupotą.
To jest odwracanie uwagi. Także wiesz, Marcinie, myślę, że nieprzypadkowo się pojawiają, różne jeszcze myślę, że będą się pojawiali słuchacze, których ta audycja zszokuje. Bo ty mówisz o takich szokujących rzeczach dla Polaków, przede wszystkim ludzi, katolików, którzy nigdy nie spotkali się z tą wiedzą. Nigdy. Czasami żyją 50 lat na tej ziemi i nie mają pojęcia. Mają zerowe pojęcie o Kościele katolickim. To jest przerażające. Szkoda, słuchaczka akurat nie zadała pytania, więc przechodzimy do twoich różnych spraw. Myślę, że może zaczęlibyśmy od historii Kościoła katolickiego.
[21:05] - Pewnie, oczywiście.
[21:05] - Co takiego złego zrobił w XX wieku Kościół katolicki? Ja oczywiście wiem trochę.
[21:10] - To, Klaudiu, może zaczniemy chronologicznie. Czyli XX wiek w historii papiestwa powinniśmy zacząć tak samo jak Karlheinz Deschner od pontyfikatu Piusa IX, czyli od momentu, gdzie papiestwo straciło władzę nad światem tak zwanym rzeczywistym, czyli straciło państwo kościelne. 1870 rok to jest ważna data. Papiestwo traci władzę doczesną, traci państwo i następnie wiele różnych poczynań papiestwa na arenie politycznej, międzynarodowej jest warunkowane właśnie przez ten rok 1870. Czyli kolaboracja z faszyzmem włoskim, następnie z nazizmem jest, jakby nie patrzeć, pokłosem tego, co stało się w roku 1870. Więc co zrobiło papiestwo złego? Papiestwo po pierwsze szerzyło ogromny antysemityzm od roku około 1870. Czyli mamy tutaj do czynienia z tak zwaną aferą Dreyfusa. Jeżeli ktoś chce sobie wyszukać, niech sobie wyszuka. Afera Dreyfusa, gdzie tak zwana akcja francuska prowokowała w ogromny sposób antysemityzm we Francji, który był mocno powiązany z interesami katolicyzmu we Francji.
Kolejną bardzo ważną sprawą jest to, kto wylansował tak zwany spisek plutokratyczny żydostwa światowego. To wylansowała tak zwana „Civiltà Cattolica”, czyli gazeta Towarzystwa Jezusowego, która swoją drogą jest troszkę bardziej odpowiedzialna przed papiestwem niż przed generałem jezuitów, ale to już jest kwestia debaty na temat tego, kto ma większy wpływ na „Civiltà Cattolica”. Tak więc to są takie początkowe sprawy. Następna rzecz to jest to, że papiestwo w ogromny sposób wspierało tak zwany wyzysk kolonialny. Jeżeli ktoś nie wie, czym jest wyzysk kolonialny, polecam poczytać książkę „Duch króla Leopolda”. W jaki sposób niszczono ludność miejscową, ażeby uzyskać zysk. I właśnie ten system kolonii w ogromny sposób był także wyzyskiwany przez księży katolickich, niestety. Oni także byli razem z Wielką Brytanią w jej wielkim imperium kolonialnym i wyzyskiwali oraz podporządkowywali ludność. To jest bardzo czarna historia. Kolejna sprawa, kiedy już wchodzimy w XX wiek sensu stricte, to jest to, że papiestwo, chcąc wrócić do swojej władzy nad światem, władzy politycznej, swej państwowości, zaczęło wspierać wojnę światową poprzez formowanie dwóch Przeciwstawnych sobie obozów politycznych.
Z jednej strony Francji, Rosji oraz Wielkiej Brytanii, a z drugiej państw centralnych, czyli Austro-Węgier, tak zwanej monarchii naddunajskiej oraz Niemiec. Co ciekawe, Watykan popierał raz tych, raz tych oraz stworzył tak naprawdę oba te przymierza. Nie wspomniałem tutaj specjalnie o Włoszech, gdyż Włochy działały w sposób dość ambiwalentny, czyli raz były z tymi, raz były z tymi. I papiestwo tego właśnie nie przewidziało, że Włochy nie utrzymają się razem z państwami centralnymi do końca wojny, tylko je zdradzą. Ale to już jest inna kwestia. Kolejna rzecz to jest to, że papiestwo wspierało rzeź podczas pierwszej wojny światowej, dając tak zwany oręż teologiczny do tej wojny. Czyli w każdym państwie toczącym tę wojnę było, zgaduj-zgadula, za właśnie tym państwem, które zatrudnia konkretny kler katolicki w armii. Czyli w Austro-Węgrzech byli z Austro-Węgrami, we Francji byli z Francją, w Wielkiej Brytanii byli z Wielką Brytanią. Oczywiście. A dlaczego nie?
Być wszystkim dla wszystkich. To jest taka podstawowa dewiza. Tak więc po pierwszej wojnie światowej nastąpiło tak zwane międzywojnie, gdzie praktycznie cała Europa z drobnymi wyjątkami, bardzo drobnymi wyjątkami, została sfaszyzowana. Praktycznie cała Europa została zasiana faszyzmem i reżimami autokratycznymi. I jest to niesamowita historia, w jaki sposób Rzym wpływał na faszyzację Europy. Jest to potworna historia. Jeżeli ktoś chce chociażby troszeczkę zorientować się, jaki był wpływ rzymskiego katolicyzmu na faszyzm, polecam przede wszystkim przestudiować pojedyncze, drobne reżimy faszystowskie, takie jak chociażby reżim w Słowacji, reżim w Słowenii, reżim w Chorwacji, reżim w Portugalii, reżim generała Franco w Hiszpanii. Oczywiście mamy tutaj potem reżim Benito Mussoliniego we Włoszech, reżim Adolfa Hitlera w Niemczech, reżim Degrelle'a w Belgii, tak zwani reksiści Degrelle'a. Co jest bardzo ciekawe, ci rekściści skąd się wzięli? Od Christus Rex, czyli Chrystus Król.
Od nazwy takiego pisma, które było wydawane właśnie przez tak zwaną skrajną prawicę. Oczywiście tutaj podkreślam, żeby nikt się nie obraził, że skrajna prawica to jest takie określenie stricte używane tutaj przez historyków czy politologów. Ja się z nim tutaj nie utożsamiam, bo wiem, że jest to tak naprawdę niedokładne określenie. Powinniśmy tutaj raczej mówić o osobach skrajnie konserwatywnych czy też skrajnie reakcyjnych, antyliberalnych. Już nie mówiąc o tym, że jeżeli chcecie państwo poznać historię wspierania faszyzmu przez kler, polecam sprawdzić takich ludzi jak chociażby Franz Justus Rarkowski, Klemens August von Galen, który zwany jest, co jest już po prostu prześmieszne, Lwem z Münsteru. Oczywiście dlatego, że ponoć przeciwstawiał się niezwykle nazistom. Niestety jest to nieprawda, bo przeciwstawiał się tylko i wyłącznie w jednej kwestii, czyli w eutanazji na osobach, które są upośledzone i chore. Ale z drugiej strony w żaden sposób nie przeciwstawiał się temu, ażeby Adolf Hitler pacyfikował ludność cywilną, mordował Żydów. Tak samo było z tak zwanym bojownikiem o prawa Żydów, obecnie znanym kardynałem Michaelem von Faulhaberem, który, to jest niesamowite, polecam wbić go sobie w Wikipedii Michael von Faulhaber. I właśnie Faulhaber, tutaj możemy znaleźć taki cytat, w '33 roku mówił tak: „Kościół katolicki jako instytucja pozostał całkowicie i jawnie antysemicki”.
W '33 roku to mówi, czyli wtedy, kiedy dochodzi do władzy Adolf Hitler. I następnie była taka bardzo ciekawa historia związana właśnie z Michaelem von Faulhaberem. Faulhaber dowiedział się, że w pewnej gazecie jest opublikowane, że wygłosił mowę, która walczyła z prześladowaniem Żydów. No i w ogromny sposób się obruszył, że jak to? Przecież ja nie mogłem czegoś takiego powiedzieć. To straszne. Jak to? I od razu wysłał sprostowanie, że ja nigdy w życiu czegoś takiego nie powiedziałem. Ja tylko broniłem Starego Testamentu, ale Żydów w żaden sposób. Nie no przecież jakby Żydów bronić?
Nie no, bez przesady. Co jak co, bez przesady. Więc do teraz jest używane właśnie to sfałszowane świadectwo, żeby popierać to, że właśnie Michael von Faulhaber zwalczał antysemityzm. Może jeszcze sobie wymyślą tego, że zwalczał nazizm i może nawet sobie wymyślą, że był demokratą. A dlaczego nie? Więc dalej, jak patrzymy z tą historią naszą piękną, historią, tak żeby to powiedzieć pięknie, zbawienia, to mamy drugą wojnę światową. W drugiej wojnie światowej oczywiście kler katolicki dalej zagrzewa wszystkie strony do walki. No przepraszam, nie wszystkie, bo nie zagrzewa Rosji sowieckiej. Oczywiście mówi się, że nie zagrzewał. Oficjalnie wszyscy tak mówią, że nie zagrzewał Rosji sowieckiej do mordu.
Problem jest taki, że nawet Stalin miał własne pułki katolickie i własnych kapelanów katolickich. Mało kto o tym wie. Służyli Stalinowi i czerwonej fladze z sierpem i młotem. Dlaczego nie? Jeżeli było to odpowiednie do ich interesów, to to robili. To jest straszna historia. Zresztą może tutaj ogłosimy taki fajny konkursik. Jeżeli ktoś chciałby wygrać jakąś ciekawą nagrodę, potem wymyślimy co to jest, to-
[31:07] - Ale kto ją ma zasponsorować?
[31:10] - Ja mogę zasponsorować.
[31:11] - Naprawdę? To chyba coś niesamowitego, bo-
[31:14] - Wymyślimy coś w przerwie.
[31:16] - To trochę nie wypada, żeby gość, ale dobrze.
[31:18] - W jednej z książek, które tutaj, Klaudzie, podałeś na czacie znajduje się odpowiedź na to pytanie: w jaki sposób określał Adolfa Hitlera kardynał Wyszyński, prymas Tysiąclecia w 1938 roku? I to jest pytanie.
[31:42] - O czymś takim nigdy nie słyszałem, żeby nawet w ogóle określał Hitlera, bo nawet samo pomyślenie o tym, że mógłby jakoś pozytywnie określać Hitlera, jest niemożliwe.
[31:52] - Poprosimy o cytat.
[31:53] - Niewyobrażalne.
[31:54] - Nie jest niewyobrażalne, bo to jest fakt, że w jego gazecie w bardzo pozytywny sposób w 1938 roku kardynał Wyszyński odnosił się do, tak jest, Adolfa Hitlera.
[32:06] - Także proszę, przesyłajcie na info@teoriachaosu.com.pl
[32:12] - „Sadocena polityka papieska”. Nie powiem, w którym tomie, więc musicie przeczytać całość.
[32:18] - U Karla Deschnera, proszę. Karla Heinza Deschnera. Czyli macie zadanie, jest nagroda. Także jeśli chcecie, zainteresowani jesteście tematem, to przeczytajcie tą książkę i znajdźcie albo gdzieś w innych materiałach, bo być może gdzieś ktoś jeszcze to opisał.
[32:40] - Na pewno ktoś opisał, ale po polsku myślę, że to jest jedyna pozycja, która zawiera w sobie ten temat. Tak więc wymyślimy zaraz jakąś fajną nagrodę. Prawdopodobnie będzie to jakaś nagroda książkowa, jakaś rzadka książka, którą ja zasponsoruję. Tak więc dalej przechodzimy po II wojnie światowej, w której oczywiście papiestwo w ogromny sposób wspierało, ogólnie rzecz biorąc, faszystów, którzy mieli podbić dla niej Wschód. Oczywiście to się działo według proroctwa fatimskiego z 1917 roku. Notabene ciekawe, akurat zbiegło się to z rewolucją bolszewicką, a pierwsza tajemnica fatimska mówiła, że Łucja zobaczyła piekło. Czyli w sumie możemy to olać zupełnie. Politycznie nie ma to żadnego znaczenia. Ale już druga tajemnica była bardzo ważna. Mówiła, że Rosja zostanie skatolicyzowana.
[33:35] - Przejdziemy jeszcze do trzeciej potem, tak? Bo jeszcze jest trzecia tajemnica fatimska, ale z nami jest słuchacz. Jest nasz dobry znajomy oczywiście, bo też pamiętam, razem w trójkę kiedyś nadawaliśmy. Jest z nami Kokeman. Witaj Kokemanie.
[33:49] - Witajcie towarzysze. Jest tak napisane, że Hitler jest doskonałym znawcą psychologii tłumu i twórcą nowej, genialnej taktyki. Dzisiejsza Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości. Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim. Jest to napisane w „Ateneum Kapłańskim” w roku 1938.
[34:15] - No to piękny cytat.
[34:16] - No to ja ci powiem, Kokemanie, jeszcze coś lepszego, jako że już odbiłem piłeczkę. Papież Pius XII, czyli Eugenio Pacelli, człowiek odpowiedzialny za niezwykłe historie, o których jeszcze powiem, w swoim liście z roku 1939 pisze tak: „Do szanownego pana Adolfa Hitlera, Führera i kanclerza Rzeszy Niemieckiej. Rozpoczynając nasz pontyfikat, pragniemy zapewnić pana, iż nadal z oddaniem będziemy służyć duchowemu dobru narodu niemieckiego, którego przywództwo panu powierzono. W ciągu naszego długoletniego pobytu w Niemczech staraliśmy się z całych sił ustanowić harmonijne stosunki pomiędzy Kościołem a państwem. Teraz, gdy nasze duszpasterskie obowiązki zwiększyły nasze możliwości, o ileż żarliwiej modlić się będziemy w tej intencji. Niechaj pomyślność narodu niemieckiego i jego postęp we wszystkich dziedzinach ziści się z Bożą pomocą.” Proszę cię bardzo.
[35:19] - Dobrze. Czy będzie w audycji o takich kwestiach jak Pius XII kontra nasze ziemie zachodnie? On protestował przeciwko naszym ziemiom zachodnim i nic nie mówimy o wschodnich, przez co wielu ludzi, nawet w Polsce skatolicyzowanej, przysłużył się de facto komunistom, bo ludzie będący katolikami słyszą coś takiego od papieża. Wiadomo, że my tę wojnę przegrali, ale dostaliśmy te ziemie zachodnie, a tu papież występuje po wojnie, już po tych wszystkich przeżyciach, po tym, jak te wszystkie zbrodnie wyszły na jaw, występuje w obronie Niemiec przeciwko Polsce, przez co stracił katolicyzm dużo. To było w 1948 roku. Czy będzie o tym? Po drugie układ państwo-Kościół, czyli tacy ludzie jak Bierut, Berman, Minc dogadują się z ludźmi jak Wyszyński, bo już Hlonda nie było. Dlaczego najpierw się dogadano z episkopatem, ale w międzyczasie także aresztowano biskupa Kaczmarka? Dlaczego aresztowano Wyszyńskiego, mimo że już Stalin kopnął w kalendarz i odszedł także w międzyczasie Beria? To też jest ciekawe, że te represje w 1953 się zaostrzyły wobec biskupów.
Potem ich wypuszczono w 1956. To jest ciekawe, bo z jednej strony zaczęto łagodzić ten stalinizm, ale na przykład duchownych dalej tępiono. W zasadzie to tyle. Ciekawe, co sądzisz także o liście biskupów niemieckich w 1965 roku. Głównie biskup Kominek z Wrocławia, którzy praktycznie obciągnęli ideologiczną laskę Szwabom, a Szwabi wcale nie przeprosili. To jest chore, że 20 lat po wojnie, skoro to Niemcy wywołali wojnę, to my ich prosimy o przebaczenie. Wtedy też ludzie się oburzyli i nawet niejeden zwykły klecha na wsi był przeciwny czemuś takiemu. Ale hierarchia jest hierarchia i musiał to uznać. I znowu punkt dla komunistów. Tu się nawet cieszę, bo Kościół sobie strzelił w stopę, bo kazał prosić o przebaczenie Niemcom.
I czy wygrałem nagrodę?
[37:39] - Jeszcze nie, Kokmanie. Pytanie jeszcze jest otwarte. Musisz znaleźć w książce Kalhańca Desznera i wtedy będzie nagroda. A jaka będzie nagroda, to pod koniec dopiero zdradzimy.
[37:48] - To nie było to?
[37:50] - Nie, oczywiście, że nie.
[37:51] - Ale to było dosyć mocne.
[37:53] - Było mocne.
[37:54] - Przecież coś takiego nie jest możliwe w mainstreamie, żeby ktoś o czymś takim powiedział. Ja nigdy nie słyszałem. A jak wy, słuchacze? Czy wy słyszeliście? Podejrzewam, że też nie.
[38:04] - Ja słyszałem kiedyś coś takiego.
[38:07] - To jest gazeta „Ateneum Kapłańskie”, tak?
[38:10] - Tak. Na jakiejś stronie satanistycznej znalazłem. Wpisałem w Google i poszło. Ale dobra, poruszyłem fajną kwestię.
[38:16] - Możliwe, że to jest to, Kokmanie, ale spokojnie, potem sprawdzę i zobaczymy, czy wygrałeś.
[38:22] - Wygrałem, nie wygrałem. Ale poruszyłem te kwestie. Mówię: 1950 rok, 1948, granice zachodnie, układ z Kościołem, aresztowania. Będziesz o tym mówił, o tych represjach komunistycznych wobec-
[38:34] - Będę mówił, ale nie tak dokładnie, bo mamy do omówienia cały XX wiek, Kokmanie.
[38:40] - I XXI jeszcze, bo też-
[38:42] - Jeszcze XXI, więc myślę, że cztery godziny będzie gadania, a tak czy siak takich drobiazgów nie będziemy mogli omawiać, bo się zakopiemy.
[38:51] - Aha, spoko.
[38:52] - Czyli bardziej z lotu ptaka to będzie omówione.
[38:56] - Z lotu Angry Birds. Dobra.
[38:59] - Dzięki za telefon. Dzięki, Kokman. Przechodzimy dalej do rozmowy. O historii, o polityce papieskiej czy ogólnie.
[39:09] - Tak. Skończyłem właśnie na Rosji Sowieckiej. Papiestwo chciało oficjalnie zniszczyć Rosję Sowiecką podczas tak zwanej krucjaty na ziemie wschodnie, która była nazywana krucjatą. To nie jest żadne określenie, które pochodzi ode mnie. To jest określenie pochodzące od samych kapłanów rzymskokatolickich. Co ciekawe, Adolf Hitler uważał, że jest kolejnym wcieleniem politycznym Karola Wielkiego, który to był wielkim bojownikiem papiestwa i chciał pozyskać klejnoty koronne Karola Wielkiego. O tym jest cała książka wielka, którą zresztą państwu polecam, nawet w Empikach dostępna. Hitler chciał to pozyskać. Oczywiście także włócznię przeznaczenia chciał pozyskać, ale o tym nie mówimy. I ta operacja na Rosję Sowiecką nazywała się operacja Barbarossa od krucjaty, która była prowadzona przez Fryderyka Barbarossę.
To jest kolejna bardzo ciekawa sprawa, która łączy się z ideą krucjat, a krucjaty w XX wieku łączą się z Matką Boską Fatimską. To jest też bardzo ciekawa sprawa. Jeżeli ktoś chce to sprawdzić, to naprawdę polecam. Wielu tak zwanych krucjatorów czy też osób odprawiających krucjatę papieską było związanych z kultem maryjnym. To jest wielka historia moim zdaniem. Troszkę już to skróćmy. II wojna się kończy, ale papiestwo nie wygrywa ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich. Wręcz odwrotnie. Komunizm połyka kolejne republiki. Papiestwo potrzebuje nowego, potężniejszego sojusznika przeciwko Wschodowi.
I ten sojusznik znajduje się za oceanem. Tym sojusznikiem są Stany Zjednoczone. Jest to niezwykle ważne, bo już na przełomie XIX i XX wieku biskup Chicago mówił, że musimy przejąć Stany Zjednoczone dla rzymskiej hierarchii, bo Stany Zjednoczone niedługo będą najpotężniejszym państwem świata. I nie mylił się. I także nie mylił się w tym drugim postulacie, czyli że trzeba je przejąć. Szczególnie że obecnie to dzieje się w sposób otwarty, że największym wyznaniem obecnie, które jest zmobilizowane politycznie w Stanach Zjednoczonych, jest już katolicyzm, więc trzeba na to patrzeć nawet z perspektywy oficjalnej polityki. Już nie mówiąc o polityce zakulisowej. Jak zresztą pokażę w sprawie Wietnamu, polityka zakulisowa, pomimo mniejszej ilości katolików niż teraz są, w pełni działała na rzecz lobby katolickiego w protestanckich Stanach Zjednoczonych. Ale to jest wielka historia, o której jeszcze powiemy. Tak więc tak zwana zimna wojna była wojną Piusa XII.
To on rozpoczął nawoływania do zimnej wojny, to on pobłogosławił broń atomową, tak zwaną także broń ABC, czyli broń biologiczną, chemiczną oraz atomową. Jest to niezwykła sprawa. Tak samo jak oczywiście pobłogosławił wiele różnych wojen, na przykład wojnę o Abisynię, ale to już jest inna sprawa. To papież Pius XI, nie Pius XII akurat. Następnie mamy listę różnych konfliktów, przede wszystkim konflikt w Wietnamie, o którym się dużo mówi, ale nic się nie mówi na temat jego powiązań z wojną religijną. Bo mało kto wie o tym, że w południowym Wietnamie istniał taki dziwny, staroświecki, inkwizycyjny reżim katolika Diema. I ten Diem był tam posadzony, dosłownie posadzony przez arcybiskupa Nowego Jorku Francisa Spellmana. To właśnie Spellman znalazł Diema w klasztorze i polecił go nikomu innemu jak JFK, czyli przyszłemu prezydentowi z rodziny Kennedych. Jest to ogromna historia, w jaki sposób ten nowoczesny inkwizytor prześladował większość buddyjską w swoim kraju, pomimo że katolicyzm był ogromną mniejszością. Doszedł do władzy.
Pierwszą flagą, jaka zawisła, była flaga papieska. I co się dalej stało? Zaczął prześladować większość w swoim kraju, którą byli buddyści. Ogromną większość. Buddyści na początku nic nie robili, jednak ile można? A na północy Wietnamu byli tak zwani komuniści, którzy wcale też nie byli wrodzy w stosunku do religii. Oj nie, to jest też kolejna wielka historia. Więc XX wiek maluje się niezwykle ciekawie, jeżeli chodzi o politykę papieską. Może zaczniemy od tego, co to jest papiestwo. A zanim jeszcze powiemy, co to jest papiestwo, polecam państwu zapoznanie się z opinią Konstantina Pietrowicza Pobiedoscewa, oberprokuratora Świętego Synodu, który pełnił tę funkcję od roku 1880 do roku 1905.
Pisze on tak: „Papież zmienia się, ale jakikolwiek on jest, polityka świecka kurii rzymskiej pozostaje ta sama i żaden papież nie jest władny jej zmienić”. Czyli mówimy o tym, że papież się zmienia. Wszyscy się cieszą, że: „O, jaki fajny nowy papież, jaki będzie miły”. A polityka pozostaje zawsze taka sama. Otwarcie mówi się: „Pokój, pokój, pokój, pokój”, a za kulisami kuria wspiera wojnę w otwarty sposób. Papiestwo dobrze o tym wie. Papiestwo jest jedną z najlepiej poinformowanych instytucji na świecie, jak nie najlepiej poinformowaną. Zresztą były agent CIA, to jest na moim kanale na YouTubie, stwierdził wprost, że jezuici mają najlepszy wywiad na świecie. Oni bardzo dobrze wiedzą, co się dzieje.
[45:38] - Ale poczekaj, ja mam tutaj jedną taką rzecz, bo zawsze, jak to sprawdzam, ja wiem, że jezuitami, czy może nie tyle jezuitami, ale na przykład kawalerami maltańskimi byli szefowie CIA.
[45:58] - Dokładnie.
[45:58] - Więc CIA ma olbrzymi budżet, natomiast budżet służb specjalnych Watykanu — ja wiem, że te służby są — nie jest aż tak duży jak CIA. Więc jak mogą lepiej działać? Zawsze potrzebny jest balans.
[46:15] - Bardzo prosta sprawa, Klaudzie. Hierarchia rzymskokatolicka jest oparta na posłuszeństwie, jest oparta na piramidalnym ułożeniu się stosunków władzy. Więc jeżeli ktoś z góry chce wiedzy jakiejś konkretnej czy jakiejś konkretnej informacji z dołu, to prosi o to i otrzymuje tę wiedzę. Jeżeli jest jakiś hierarcha katolicki czy jakiś ksiądz katolicki w okolicy, to on mu udzieli tej wiedzy, czy też tej informacji na temat tego, co się dzieje w danym regionie. Nie bez przyczyny Towarzystwo Jezusowe, czyli jezuici, mają podzielony świat na przeróżne prowincje. Można to zobaczyć wchodząc na ich stronę internetową. I właśnie poprzez ten podział świata mają różnych prowincjałów w różnych miejscach i to oni właśnie mają się dowiadywać, co się dzieje w tych miejscach i następnie meldować generałowi jezuitów, który następnie melduje oczywiście papieżowi. Więc tutaj mówimy o służbie wywiadowczej, która jest w pełni wolontariatem. To jest oparte na kwestiach, powiedzmy, natury ideologicznej, na kwestiach duchowych. Tutaj nie potrzeba im pieniędzy.
Zresztą pieniędzy, nie oszukujmy się, także mają dość dużo. Oczywiście oficjalnie nie mają tego na kwestie związane ze szpiegostwem. Jednakże, jak wiemy, w historii Stolica Apostolska zawsze była świetnie poinformowana w kwestii następnych politycznych ruchów na arenie międzynarodowej.
[47:53] - Być może mają agentów, tak jak w CIA i tak dalej, że mają wtedy informacje z tych wielkich instytucji wywiadowczych i dzięki nim mają po prostu te informacje więcej, plus jeszcze swoje od tych-
[48:08] - Zapewne. Papiestwo przecież jest mistrzem w pozyskiwaniu informacji przed innymi. Kolejnym przykładem takim w historii jest to, że papiestwo dobrze wiedziało, że włoski rząd zaatakuje Austro-Węgry. Od kogo? Od Brytyjczyków. I następnie przekazało tę informację sztabowi państw centralnych, które przygotowały się na uderzenie włoskie i całkowicie zblokowały to uderzenie i zatrzymały je, bo posiadały wiedzę od papiestwa, że ono nastąpi. I właśnie o tym mówimy. Tak więc może zacznijmy od tego, bo mówimy już dużo o tym papiestwie. Co to jest to papiestwo? To jest, wydaje mi się, clou tematu.
Cała historia zaczyna się z perspektywy instytucjonalnego papiestwa od Konstantyna Wielkiego, który ogłasza chrześcijaństwo religią Imperium Rzymskiego w 313 roku naszej ery. Ogłasza się najwyższym kapłanem i przyjmuje tytuł Pontifex Maximus. Tytuł ten będzie potem domeną papieży od Leona I, który rezydował na Stolicy Piotrowej w V wieku. Cezarowie od Oktawiana Augusta po Gracjana nosili tytuł Pontifex Maximus. Oczywiście Pontifex Maximus nie jest tytułem oficjalnym papieża, jednak jest stosowany w stosunku do papieża, na przykład jest bity na monetach papieskich. Następnie Sobór w Nicei w roku 325 tworzy fundament pod gmach rzymskiego katolicyzmu. I teraz zacytuję państwu bardzo interesujący fragment z książki Tony'ego Bushby „The Papal Billions”. Na stronie 23 do 25 pisze on tak: „Do Soboru Nicejskiego rzymska arystokracja głównie czciła dwóch greckich bogów: Apolla i Zeusa. Intencją Konstantyna było stworzenie całkowicie nowego boga dla jego imperium, który miał zjednoczyć wszystkie religijne frakcje pod jednym Bogiem. Prezbiterzy zostali zaproszeni na debatę, w której zdecydują, kto będzie ich nowym bogiem.
Po pewnym czasie Konstantyn powrócił do zgromadzenia, tylko aby odkryć, że prezbiterzy nie doszli do porozumienia w sprawie nowego bóstwa. Ograniczyli oni tylko listę kandydatów do kilku: Cezara, Kryszny, Mitry, Horusa i Zeusa. Konstantyn był głównym decydentem Soboru Nicejskiego i w końcu zdecydował, jaki ma być nowy Bóg. By objąć frakcje brytyjskie zarządził, aby imię potężnego boga Druidów, Hesusa, ukrzyżowanego w Brytanii i potem przywróconego do życia, połączyć ze wschodnim bogiem zbawicielem Kryszną. Kryszna w sanskrycie oznacza, proszę państwa, Chrystusa. I w taki sposób powstała karykatura, personifikacja ideału. Hesuz Kryszna. Tak miał nazywać się nowy rzymski Bóg. Już kończę. Zagłosowano poprzez podniesienie rąk 161 do 157 głosów i oba bóstwa stały się jednym Bogiem.
Gdy litera „J” została wprowadzona do alfabetu około IX wieku, lingwistyczną relikwią imienia stał się Jezus Chrystus”. Tak więc to jest początek. Następnie Konstantyn w roku 330 naszej ery przenosi stolicę imperium do Konstantynopola, dając możliwość umieszczenia politycznego biskupa Rzymu. Bo jeżeli rezydowałby tam cezar, czyli w Rzymie, nie byłoby opcji, żeby rósł w potęgę biskup Rzymu. Jednak kiedy nie było tam cezara, to najważniejszą osobą polityczną stawał się biskup Rzymu, który następnie był nazywany papieżem. Bo, drodzy państwo, pierwszym biskupem Rzymu nazywanym papieżem był Syrycjusz, który był papieżem od 384 do 399 roku. Przedtem nie było żadnych papieży. Piotr nie był żadnym pierwszym papieżem. Tak więc cezar Fokas przekazuje rzymskiemu papieżowi uniwersalną władzę duchową w roku 606. Niektórzy się spierają, mówią, że w 605.
Papiestwo rośnie w siłę, zdobywa majątek. W środku zimy 753 na 754 roku Stefan II, to był papież, przekroczył Alpy i jako pierwszy papież wkroczył do kraju Franków i leżał przed Pepinem III i błagał, aby ten wybawił go z rąk Longobardów, bo Longobardowie zaczynali zabierać majątki kościelne, bo sobie poczynali bardzo niedobrze z ojcami świętymi. Ale ojcowie święci też niedobrze sobie poczynali z Longobardami, więc szukali wybawienia u konkurencji, czyli u Franków. Chcąc nakłonić Pepina do wojny z Longobardami, papież posłużył się oszustwem. Oj, nie po raz pierwszy. Ponoć święty Piotr zstąpił z nieba i przekazał własnoręcznie napisany list na ręce papieża, aby ten przekazał go Pepinowi. Tak jest.
[53:32] - Domyślam się, że cesarz Pepin wypowiedział wojnę.
[53:38] - Oczywiście.
[53:39] - Tak.
[53:40] - Była wojna i na podbitych ziemiach Longobardów utworzono państwo kościelne.
[53:44] - Tak. I za chwilkę to jest ten tak zwany... Nie będę mieszał, bo mamy słuchacza. Jest z nami Teflon. Witaj, Teflonie.
[53:54] - Cześć. Cześć, Marcinie. Cześć, Claudie.
[54:00] - Pytanie może.
[54:01] - Chodzi mi o to, tutaj niesamowity wywód. Marcin jak zawsze mnie zachwyca ogólnie swoją pamięcią do tego, co przeczytał. Po prostu padam na kolana przed pojemnością łepetyny. Też dużo się naczytam, ale ciężko mi to jest tak zapamiętać, jak ty to pamiętasz. Chodzi mi o to przede wszystkim: jak ci się wydaje, że jeżeli w 325 roku Konstantyn utworzył oficjalnie całą tę maszynerię chrześcijańską i potem jeszcze to chwilę trwało, niż te wszystkie księgi zostały dopieszczone
[54:53] - I potem ruszyła cała ekipa na świat. Aż całe Cesarstwo Rzymskie podbiło cały świat dzięki religii, dzięki paleniom na stosie i tak dalej. Że jedna prawdziwa wiedza podbija świat. Nie wiem, czy do tej pory mam rację, czy dobrze mówię.
[55:13] - W skrócie dobrze.
[55:18] - To mnie też zastanawia, dlaczego to się skończyło tutaj na ziemiach niemieckich? Dlaczego tutaj nie poszło dalej? Ile tutaj było terenu?
[55:29] - To już ci mówię. Chodzi o to w skrócie, że był jeszcze Konstantynopol, w którym panowała religia troszeczkę inna niż w Rzymie. Była to religia, która była podporządkowana cesarzowi Konstantynopola, czyli cesarzowi wschodnio-rzymskiemu. I on wysyłał swoich własnych księży, żeby nawracali na zupełnie inny obrządek, czyli nie na obrządek łaciński. Stąd właśnie pisze się chociażby w Rosji cyrylicą. To jest inny obrządek zupełnie. To jest tak zwane prawosławie. Dlatego mówi się, że Moskwa to jest trzeci Rzym. Tu mówimy o tak zwanej schizmie. Zresztą te dwa wyznania, czyli prawosławie i katolicyzm, nie były wobec siebie od zawsze wrogie.
Dopiero w jakimś późniejszym czasie to się stało. Jeden z papieży wypowiedział właśnie wrogość prawosławiu, które tak naprawdę do teraz jest wrogie w stosunku do katolicyzmu i odwrotnie. Więc w sumie to o to chodzi. Pewnie też miało to jakieś związki z ogólnie pojmowaną kulturą i możliwością recepcji kulturowej, czy też bardzo możliwe, że miało to też związek chociażby z tym, że wojsko nie docierało tak daleko już, bo nawracania były jednak powodowane czystą, brutalną siłą fizyczną, jak sobie można w historii sprawdzić.
[57:01] - W Polsce też?
[57:03] - Oczywiście, jeżeli były na przykład rebelie ludzi, którzy nie wierzyli w to, w co mieli wierzyć, to trzeba było ich siłą stłumić. Przecież inkwizycja to było nic innego jak właśnie tłumienie siłą myśli, która była inna niż ta, która była narzucona z góry.
[57:22] - Ale Polska wydaje się troszeczkę w tych wiekach przeciwko Watykanowi bardziej, że to był bardzo otwarty kraj i dopiero w XX wieku chyba bardziej pod Watykan Polska wbiegła.
[57:36] - Tu bym się jednak z tobą nie zgodził.
[57:39] - Mam zły obraz historii.
[57:41] - Masz dość stereotypowy obraz historii, który większość Polaków ma. To jest tak zwany obraz państwa bez stosów, który jest lansowany bardzo mocno. Zresztą polecam państwu sprawdzić, kto lansuje to i za kogo pieniądze lansuje i dla kogo. To jest bardzo ważne. Tak zwane państwo bez stosów. Kto to wymyślił? I następnie polecam sprawdzić, jak ma się to do rzeczywistości. Czy Polska naprawdę była państwem bez stosów? A mogę powiedzieć, że nie była, ale to jest już mniej ważna sprawa. To tak na marginesie.
[58:15] - Jasne. Dobrze, to przechodzimy do tematu, bo to chyba wyczerpaliśmy.
[58:19] - Już kończę tutaj temat. Teraz przejdziemy, drodzy państwo, do tak zwanej darowizny Konstantyna. Według niej w IV stuleciu papież Sylwester I uzdrowił w czasie zarazy i ochrzcił Konstantyna I, którego nie oglądał na oczy przecież. I za to dostał od niego Rzym, Włochy i wszystkie kraje Zachodu, czyli dostał tak zwaną władzę nad światem, władzę nad cesarzami, władzę mianowania cesarzy. Biskup Rzymu staje się najważniejszy. Papież otrzymuje te same insygnia, szaty i odbiera te same honory co cesarz rzymski, tak zwany cezar. Tak jest. Stąd protestanci mówią o tym, że to jest nowy cezar rzymski. Oczywiście, że jest, bo sami sobie wymyślili w swojej fałszywce, że chcą być kolejnym cezarem rzymskim. Niestety.
Najważniejsi duchowni otrzymują te same przywileje i insygnia co rzymscy senatorowie. Czyli Kolegium Kardynalskie to jest rzymski senat. Rzym sam tego chciał, bo sam sprokurował tę dywizję Konstantyna. Sam to wymyślił i sam to sfałszował, więc chcieli być nowym Rzymem. Jeszcze w XX wieku były sekretarz osobisty Piusa XI, kardynał Carlo Confalonieri mówił, że Patrimonium Petri to obszar wokół Rzymu, który Konstantyn Wielki w IV wieku podarował biskupowi Rzymu. A dlaczego nie? W XX wieku jeszcze nadal pokłosie pradawnych bzdur. Tak więc następnie nastąpiły, w skrócie, tak zwane wieki ciemne. Najpotężniejszy papież w historii, Innocenty III, rządził niepodzielnie w XIII wieku. Stąd też rycerz Kolumba, doktor James A.
Walsh w swojej książce pod tytułem „Thirteenth Century, Greatest of Centuries” rozpływa się nad apogeum wieków ciemnych, czyli mówi, że powinniśmy wrócić do XIII wieku, bo to był piękny czas, bo papież rządził wszystkimi i wszystkim, co oczywiście było im znane, bo za daleko nie chciało im się wyprawiać przecież. Oczywiście prześladowano kacerzy, tak zwanych waldensów, katarów, Żydów. Panowała święta inkwizycja, polowało się na czarownice. Polecam tutaj chociażby poczytać tak zwany „Młot na czarownice”. Można już teraz w Polsce dostać po polsku. Fajnie. Polecam. Następnie Luter rozpoczyna reformację. Kościół katolicki podczas Soboru Trydenckiego rozpoczyna kontrreformację. Tutaj może zacytuję św.
Tomasza.
[01:01:15] - I powstają jezuici, tak?
[01:01:17] - Oczywiście. Św. Tomasz z Akwinu: „Nie jest grzechem zabić heretyka”. Oczywiście, że nie. Tutaj powstają jezuici jako główne narzędzie papieskiej kontrreformacji. Czyli 1940 rok, Paweł III powołuje Towarzystwo Jezusowe, następnie ochrzczone przez Kalwina mianem jezuitów.
[01:01:44] - Przepraszam, nie 1900.
[01:01:47] - 1540 rok, XVI wiek. Następnie mamy wojny religijne, chociażby wojnę trzydziestoletnią, wojnę katolicko-hugenocką we Francji, wojny religijne w Niemczech, w Anglii. I tak to trwa aż do tak zwanego oświecenia, które ponoć zakończyło rządy religii w sferze polityki. Jednak jest to nieprawda i jest to ogromne uproszczenie. Zresztą tutaj warto byłoby się posiłkować opinią z samego XIX wieku, bo właśnie od niego rozpoczniemy nasz wywód. A jest to opinia wielkiego filozofa Artura Schopenhauera w swojej książce o religii. Na końcu epilogu pisze on tak: „W stuleciach minionych religia była lasem, za którym armie mogły się ukrywać. Dziś, po tylu wyrębach pozostały tylko zarośla, w których czasami ukryje się rzezimieszek. Strzeżmy się zatem tych, którzy każdą sprawę chętnie by zabarwiali religią i krzyknijmy im: za krzyżem zawsze chowa się diabeł”. I to jest opinia człowieka, który żył w oświeconym XIX wieku.
[01:03:13] - Schopenhauer zawsze mi się kojarzył z troszeczkę mrocznym klimatem, wręcz satanistycznym.
[01:03:22] - Nie. On był zbliżony, jeżeli chodzi o religię, do buddyzmu.
[01:03:27] - Aha. Wiadomo, że on był tak przedstawiany przez Kościół i ludzi, którzy żyli w tamtych latach. I zresztą do dzisiaj tak jest, że na przykład Rimbaud, w tamtym czasie francuski poeta znany, przedstawiani byli jako sataniści, że to tylko i wyłącznie obraz jest czarno-biały. Albo jesteś chrześcijaninem katolikiem, albo jesteś satanistą, bo wszystko inne, co nie było związane z Kościołem chrześcijańskim katolickim, było wrzucane do zgrabnego określenia „satanizm”.
[01:04:02] - I teraz tak samo jest.
[01:04:04] - Tak, dzisiaj.
[01:04:06] - Jeżeli nosisz czarną koszulkę, jesteś satanistą. Jeżeli nosisz odwrócony krzyż, jesteś satanistą. Problem jest taki, że nawet papież siedział na tronie, na którym był co? Odwrócony krzyż. Czyli co? Papież też jest satanistą, jeżeli tak już patrzymy? Właśnie. I tutaj jest problem. Problem, który się nazywa symbolika. Ale nie o symbolice dzisiaj chcieliśmy mówić.
[01:04:30] - Słuchaj, Marcinie, może, bo już jesteśmy praktycznie w XIX wieku, już wchodzimy w XX wiek, może zrobimy przerwę i za chwilkę wrócimy. Dobrze. To krótka przerwa dla was, żeby odpocząć. Tutaj będzie utwór. Pozdrawiam oczywiście Kamilę Kostur. Będzie utwór, który znacie, jeżeli słuchacie audycji „Teorii chaosu”. A jeżeli chcecie inne utwory Kamili posłuchać, to zapraszam do zakupienia płyty, czy też zapoznania się z tą artystką, bo naprawdę warto. Myślę, że muzyka jest wspaniała. Czyli około czterech minut macie, żeby zrobić sobie herbatę.
[01:05:13] - To ja jeszcze, Klaudzie, się wtrącę. Polecam wszystkim podczas robienia herbaty wziąć sobie kartkę i długopis i spisać sobie najważniejsze rzeczy, które będę tutaj mówił, żeby sobie następnie samemu to sprawdzić. Tego będzie dużo, tego będzie bardzo dużo, a niektórych rzeczy po polsku po prostu nie ma. To są moje tłumaczenia z języka angielskiego dokumentów, które są praktycznie niedostępne najczęściej.
[01:05:37] - Także jest wyjątkowa okazja. Ja też zawsze apeluję do słuchaczy, do was, abyście sprawdzali wszystkie informacje, o których mówię, bo ja staram się, mogę też popełniać błędy. Marcinowi też mogą się zdarzyć pomyłki, ale krytyka na zasadzie, że się źle wypowie człowiek, nieładnie po polsku czy zapomni słowa jakiegoś, czy też krytyka na zasadzie, że „jak możecie krytykować Kościół” i tak dalej, to jest niedopuszczalna krytyka. Bo jeżeli już ktoś chce wytknąć jakieś błędy, to wytykajmy błędy merytoryczne w tym, o czym mówimy, bo audycja nie jest o języku polskim. To nie jest audycja w profesjonalnym radiu, w którym nie ma takich tematów, bo to są bardzo niewygodne tematy.
[01:06:18] - Plus nie zapominajmy o tym, że ta audycja jest niezwykle długa. Audycje w normalnym radiu nie trwają trzy, cztery godziny, nie są na temat historyczny. Nie ma audycji historycznych o takiej długości na świecie. Nikt takich nie prowadzi.
[01:06:33] - Nie, na świecie są.
[01:06:35] - Ale nie na żywo takie długie.
[01:06:39] - Być może. Musiałbym sprawdzić w historii.
[01:06:42] - W profesjonalnym radiu, Klaudzie.
[01:06:45] - W tej chwili już, czy jest radio profesjonalne, czy nie, to się bardzo zmienia ze względu na to, że ja nie mam sprzętu za 500 złotych.
[01:06:52] - Słuchaj, ja powiem tak: sprawdzałem to samemu i trzy, cztery godziny na temat historyczny bardzo mało znany
[01:07:01] - To się nie zdarza. Maks. godzinka. Teorie spiskowe na pewno nawet do sześciu dochodzą, pięć godzin. Polecam Coast to Coast AM. To profesjonalne radio jak najbardziej i tam są także naukowe rzeczy. Red Ice Creation chociażby. Tak, też. Też jest kolejne radio, takie ciekawe Albriana. Dwugodzinne, ale to jako podcast, a tutaj na żywo leci.
Ale tak, to są świetne rzeczy, w pełni profesjonalne, ale nie mainstreamowe. Znaczy Coast to Coast można powiedzieć, że to nie jest mainstream, pomimo że miliony ludzi tego słuchają, ale to nie jest mainstream, to nie jest CNN czy jakieś inne. Okej, dobra, zostawmy ten temat, jeszcze do niego będziemy powracali. Także posłuchajcie utworu Kamili Kostur „Hen daleko” i wracamy za cztery minuty. W Radiu na Fali Richard Dawkins. Każdy, kto sądzi, że świat liczy mniej niż 10 tysięcy lat — olbrzymia liczba kreacjonistów, szczególnie w Ameryce, ale nie tylko w Ameryce, tak właśnie sądzi — dla nich właśnie najlepszym usprawiedliwieniem jest godna pożałowania ignorancja. Ignorancja nie jest przestępstwem, ale jest to coś, czemu można zaradzić poprzez edukację. Każdy, kto nie jest ignorantem, każdy, kto widział fakty i nadal wierzy, że świat ma mniej niż 10 tysięcy lat, musi być z nim coś nie tak. Żeby dać pojęcie o wielkości błędu: wiara, że świat liczy mniej niż 10 tysięcy lat, kiedy wiemy, że liczy 4,6 miliarda lat, jest odpowiednikiem wiary, że szerokość Ameryki Północnej od Nowego Jorku do San Francisco wynosi mniej niż dziewięć metrów. I to jest skala błędu, o jakim mówimy.
Trzeba być albo osłupiająco głupim, a większość z nich taka jest, albo jeśli nie jest się ignorantem, to musi być to choroba umysłowa. Tak, jesteśmy z powrotem. Z nami jest Marcin Dachtera, gość audycji. Tematem jest: dokąd zmierza Watykan? Tak mógłbym określić. Witaj Marcinie. Jesteśmy po przerwie.
[01:12:34] - Witam siebie, witam wszystkich słuchaczy w drugiej godzinie.
[01:12:38] - Super. Czyli skończyliśmy, powiedzmy, już w XIX wieku. Czy w tej chwili możemy już rozpocząć XX wiek? Zacząć od Piusa X? Czy jeszcze chcesz coś ważnego się wydarzyło?
[01:12:51] - Myślę, że warto byłoby króciutko to wprowadzić, żeby zrozumieć, w jaki sposób była rozgrywana I wojna światowa. To teraz pozwolisz, że szybko zacznę i przeprowadzimy to szybko i zwięźle.
[01:13:04] - Proszę bardzo.
[01:13:04] - Tak więc zacznijmy od Piusa IX. Został on ukoronowany w roku 1846. Jego prawdziwe nazwisko brzmiało Giovanni Maria Mastai Ferretti. Był zwany Pio Nono. Na początku zgrywał liberała. Pozwalał na gazowe oświetlenie ulic i budowę kolei żelaznej w Państwie Kościelnym. Rewolucja roku 1848 zaskoczyła papieża, choć nie do końca. Pius IX walczył w świętej wojnie z Austrią, sprzymierzony z ludem i włoską arystokracją. Człowiek, który był odpowiedzialny za skrajnie konserwatywne podejście, wspierał liberalną rewolucję przeciwko reżimowi, który następnie ratował go przed samą tą rewolucją, kiedy ona się powiodła, o czym zaraz powiem. Papież wdarł się na terytorium Austrii bez wypowiedzenia wojny.
Ale gdy w lipcu feldmarszałek Radecki odniósł decydujące zwycięstwo pod Custozą, papież zaczął wspierać Austrię. Dlaczego nie? Jednak zbuntowali się parafianie. Diecezjanie zabili, ku uciesze ogółu, ministra papieża Piusa IX, Pellegrina Rossiego, rozbroili gwardię szwajcarską. Papież musiał uciekać do Gaety, czyli do fortu. Pius IX wezwał na pomoc pół Europy. Do Państwa Kościelnego wkroczyli żołnierze nie tylko francuscy, neapolitańscy, hiszpańscy, ale także Austriacy, przeciw którym wiosną tegoż roku on sam jeszcze prowadził wojnę. Premier Austrii, książę Schwarzenberger, z rozbawieniem przypominał sobie, jak to Pius IX oświadczył, że wolałby zostać uwięziony w zamku Świętego Anioła lub wycofać się do klasztoru, niż zobaczyć, jak obcy żołnierz, a szczególnie już austriacki, wstępuje na ziemię włoską. Dzisiaj papież popadł w jakby przeciwną skrajność, ponieważ chciałby ujrzeć, jak w Państwie Kościelnym roi się od obcych żołnierzy, przede wszystkim zaś austriackich. Jest to klasyczny przykład pokrętnej polityki papieskiej.
Rzym został zdobyty po tygodniowych ciężkich walkach przez Francuzów. Papież dzięki pieniądzom pożyczonym od Rothschilda powraca na tron. Miał zamiar znieść prześladowania Żydów. Przynajmniej miał to zrobić w zamian za tą pożyczkę. Oczywiście tego nie zrobił. Żydzi wrócili do getta i musieli zapłacić za to, że poparli rewolucję. Dosłownie musieli zapłacić. W roku 1858 papieska policja w Bolonii porwała sześcioletniego Żyda Edgara Mortarem. Był to międzynarodowy skandal. Poddano go przymusowej katechizacji.
Pomimo próśb rodziców dziecka papież go nie oddał, lecz wysłał go do klasztoru i potem na księdza. Cały świat żył tą historią, jak to papież Pius IX porwał dziecko i następnie nie chciał go oddać rodzicom. Po wycofaniu się wojsk austriackich w Państwie Kościelnym znów zapanowała rewolucja. Było to bardzo przegniłe państwo. Na to Pius IX wynajął zaciężne wojsko złożone z 20 tysięcy Francuzów, Austriaków, Belgów i Szwajcarów, którzy splądrowali Perugię, lecz zostali pobici pod Castelfidardo, po czym w referendum urządzonym jesienią roku 1860 w papieskich dotąd prowincjach Umbrii i Marche 230 tysięcy ludzi wypowiedziało się przeciw rządom Ojca Świętego, a za było, zgaduj-zgadula, 1600 osób, czyli to prawdopodobnie sami purpuraci oraz klery. Może jeszcze siostry. Teraz już papież posiadał tylko Rzym i Patrimonium Petri. Jeśli pominąć fakt, że Kościół katolicki był nadal posiadaczem jednej piątej ziem uprawnych we Włoszech, co zresztą potem stało się pretekstem do wojny zaborczej Włoch w Abisynii. Po wycofaniu się francuskiego korpusu ekspedycyjnego z końcem roku 1866 natychmiast wybuchła znowu rebelia i walka między wojskami papieskimi a ochotniczymi oddziałami Garibaldiego. Będące na skraju upadku wojsko papieskie uratował Napoleon III.
Jednak kiedy w czasie wojny niemiecko-francuskiej w roku 1870-1871 trzeba było odwołać Francuzów, Państwo Kościelne upadło. Zapanował ogólny entuzjazm, a Piusa włoska armia musiała bronić przed gniewem ludu. W referendum z 2 października 133 tysiące ludzi opowiedziało się za przyłączeniem do istniejącego już 10 lat Królestwa Italii, a 1507 było przeciwko. Pius obłożył ekskomuniką wszystkich sprawców i uczestników uzurpacji Rzymu i uznał się za więźnia. Zapoczątkował prawie 60-letni okres wrogości między Kościołem a państwem włoskim. Zapoczątkował także okres wrogości pomiędzy Kościołem a państwami liberalnymi, bo właśnie liberalne gabinety obaliły państwo kościelne. Kościół groził wiecznym potępieniem każdemu, kto wspiera to państwo. Tak jest. Rząd włoski zapewnił papieżowi jego pozycję w ustawie gwarancyjnej z 13 marca roku 1871. Była to wbrew pozorom bardzo dobra pozycja.
Miał dostawać roczną dotację 3 225 000 lirów. Oczywiście nieopodatkowaną. Papieża ogłoszono świętym, nietykalnym, pozwolono mu na gwardię osobistą, wolne korzystanie z budynków i pałaców Watykanu. Uznano wszystkie zwyczajowe przywileje dyplomatów przy Stolicy Apostolskiej. Jednak papiestwu nie odpowiadał taki stan rzeczy. Oj nie. Pius IX pokładał nadzieję w największym mocarstwie Europy tamtych czasów, czyli w bismarckowskich Niemczech. Niemcy dopiero co zwyciężyły Francję, Watykan zaś był zawsze przychylny zwycięzcom. Pius wierzył w możliwość interwencji niemieckiej w celu przywrócenia państwa kościelnego. Wierzył w to pomimo, że-
[01:20:40] - Przepraszam Marcinie, jeśli możemy bardziej do XX wieku przejść. Uwagę jeszcze mam tylko do Bismarcka, bo z tego, co wiem, to on chyba był protestantem, tak?
[01:20:51] - Oczywiście, właśnie do tego dochodzę teraz. Tak więc Bismarck był protestantem i rządziły koło niego liberalne frakcje Reichstagu, a papież nadal wierzył, że oni właśnie mogą go ocalić. W tamtym czasie właśnie powstała niemiecka Partia Centrum, która opowiadała się za interwencją zbrojną, za tak zwaną, jak oni to nazwali, krucjatą przez Alpy. To ta Partia Centrum następnie doprowadziła do władzy Hitlera. Rozpoczął się, drodzy państwo, kulturkampf, na który wpłynął głównie dogmat o nieomylności papieskiej ogłoszony w roku 1870 na pierwszym soborze watykańskim. Czyli Bismarck zwalczał papiestwo. W roku 1872 Niemcy-
[01:21:45] - Mówiłeś ironicznie oczywiście, prawda?
[01:21:47] - Nie. W 1872 roku Niemcy wydalili Towarzystwo Jezusowe. Dla papieża sytuacja w Niemczech była gorsza niż we Włoszech. Nadzieje papieża związały się więc teraz z Francją. Papież starał się o sojusz Wiednia z Paryżem. Hrabia Gyula Andrássy senior, który w 1871 roku został ministrem spraw zagranicznych, w przeznaczonej dla cesarza adnotacji podkreślał: „Rady, aby teraz połączyć się z Francją, udziela ten sam Pio Nono, który w 1848 roku pospołu z Karlem Albertem podniósł sztandar rewolucji i własnoręcznie położył kamień węgielny pod Włochy, których istnienie teraz opłakuje”. Tak przedstawiały się sprawy, gdy Pius IX 7 lutego 1878 roku umarł, a był tak lubiany, że podczas przenoszenia jego ciała ludzie chcieli wrzucić je do Tybru. Teraz chyba mamy kogoś dzwoniącego.
[01:22:54] - Tak. Mamy dzwoniącą Persafonę, bo chciała coś sprostować i też może zadać pytanie.
[01:23:01] - Tak, mam pytanie do Marcina, ale najpierw chciałam powiedzieć, że absolutnie mnie nie bulwersuje tematyka tej audycji, wręcz przeciwnie, bardzo mnie ciekawi. Tutaj trochę zabrzmiało, jakbym się wielce bulwersowała i wyskakiwała jak Joanna d'Arc z mieczem, żeby bronić tego Kościoła. Wręcz przeciwnie.
[01:23:18] - Tak wyszło, niestety. Nie zamierzenie, ale tak wyszło.
[01:23:21] - Nie, nie bulwersuję się. I mam takie pytanie do Marcina: Marcinie, czy mógłbyś może przekazać po audycji Claude'owi jakąś bibliografię, czy może jakieś adresy?
[01:23:34] - Jak możesz, to wejdź na czat i na czacie Claude zamieścił wszystkie bibliograficzne- Ja od siebie powiem: te linki będą oczywiście pod audycją udostępnione.
[01:23:46] - To są linki do ściągnięcia darmowych książek, na których opierałem te informacje. Plus ja mam oryginalne te książki, jednak jeżeli kogoś nie stać, to może sobie ściągnąć za darmo z tych linków, które tutaj podałem.
[01:24:02] - Ale to są po angielsku, prawda? Po polsku niewiele wyszło.
[01:24:04] - Nie, po polsku jest cała „Polityka papieska w XX wieku” Karlheicza-Dechnera oraz „Papież Hitlera” Cornwella. Do tego jeszcze artykuł na temat pieniędzy Watykanu, które otrzymał od Mussoliniego i inwestował następnie w Londynie. Więc troszeczkę tego jest. Do tego po angielsku są inne książki, głównie Avro Manhattan, czyli taki jakby Karlheinz Deschner tym razem w wersji brytyjskiej, bo on był Brytyjczykiem. Tak więc jest dużo do czytania, naprawdę. Więc polecam się zapoznać.
[01:24:37] - Bo my siedzimy tutaj na czacie Paranormalium i po prostu tutaj nie było tego linka, dlatego zapytałam.
[01:24:43] - Ja niestety nie daję rady na Paranormalium. W końcu się zaloguję, bo tam bardzo ciężko, trzeba pamiętać hasło. Mi zawsze wypada to hasło, coś mi się nie zapisuje i po prostu nie mogę się zalogować w ogóle, bo tam jest blokowany czat, prawda? Ale będę niedługo się już tam logował też na czat Paranormalium, także wybaczcie na razie. Wybaczcie.
[01:25:09] - Okej, dobra. To cieszę się, że mogłam to powiedzieć, bo tak się trochę dziwnie poczułam. To przełączam się na oddech Przemka.
[01:25:17] - Dzięki. To była Persafona ze sprostowaniem, że nie jest od Rydzyka, tylko
[01:25:25] - Od siebie z tą krytyką jak wyskoczyła. Okej, dobrze. Przechodzimy do XX wieku teraz. Przechodzimy teraz do Leona XIII, czyli XX wiek, Klaudia. Leon XIII był szlachcicem, tak jak jego poprzednik. Już jako ośmiolatek wpadł w ręce jezuitów. W wieku 14 lat przeniósł się do kolegium jezuitów w Rzymie. Studiował teologię i prawo na Akademii Szlacheckiej, lecz nie został jezuitą jak jego brat, lecz kapłanem świeckim. Leon XIII jest znany z wielu powiedzeń, na przykład: „Ja jestem Piotr. Chcę prowadzić wielką politykę.
Kto ma się troszczyć o cel najwyższy? Ten z rozumnego punktu widzenia nie może być podporządkowany takim, którzy działają w celach niższych, służących tylko jako środek dla tych najwyższych”. Czyli wprost mówi, że wszyscy władcy świata są poddani jemu. Oczywiście to trzeba jeszcze wyegzekwować. Następnie: „Nieograniczona wolność myślenia i publiczne obwieszczanie myśli człowieka nie należą do praw obywatela”. Czyli bardzo mocno antyliberalne myśli i bardzo mocno myśli osadzone w klasycznej tradycji papizmu. Leon XIII utrzymał na zawsze zakaz udziału w wyborach, który zniesiono dopiero w 1918 roku. Kto wiedział, że katolicy mieli zakaz udziału w wyborach do 1918 roku, który był połowicznie zniesiony w 1914 roku, ale w pełni został zniesiony dopiero w roku 1918? Jest to bardzo ważna sprawa. Tak więc Leon grzmiał przeciwko rządowi Włoch, korzystając z wolności słowa, jednak zrażał sobie tym lud.
Papież, aby odzyskać władzę państwową, chciał wesprzeć się Rzeszą Niemiecką i Austrią. Czyli widzimy tutaj klasyczne nastawienie na państwa centralne. Tak więc papież był na początku przyjacielem Austrii. Mówił tak: „Cała moja miłość, cała moja ufność zwracają się oprócz Boga ku jego cesarskiej mości, władcy Austrii”. Jednak nadzieje papieża związane z ostatnią katolicką potęgą Europy zawiodły z przyczyn polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Monarchia Nadunajska współpracowała z Włochami. Stąd przyszedł czas na manipulowanie Niemcami. I tutaj masz na ten temat Bismarcka właśnie powiedziane, dlaczego Bismarck odstąpił od Kulturkampfu. Gdyż Bismarck potrzebował katolickiej partii Centrum w walce z socjalistami, co skrzętnie wykorzystał papież. Bismarck omal nie zginął z rąk katolickiego zamachowca, absolwenta szkoły duchowej na uzdrowiskowej promenadzie w Bad Kissingen.
Leon XIII w 1884 roku zawołał: „Ja się walki nie boję i jeżeli kanclerz Rzeszy jej chce, to my ją przyjmiemy”. Czyli wprost powiedział, że następny raz nie będzie miał tyle szczęścia. Bismarck przywrócił stosunki dyplomatyczne z kurią i zniósł Kulturkampf. Najwidoczniej przestraszył się, plus zależało mu na partii Centrum. Bismarck pozwolił nawet w roku 1885 rozstrzygnąć Leonowi spór o Wyspy Karoliny, które to papież przyznał od razu Hiszpanii, powołując się na, zgaduj zgadula na co? Na bullę. Z roku którego? 1493. A czemu nie? To jest dla tych, którzy uważają, że w XX wieku i w okolicach XX wieku nie liczą się starodawne bulle.
Bismarck zaś otrzymał od papieża Order Chrystusa, za którym mógł się okopywać politycznie przeciwko Centrum. Zaczął się rozwijać bliski sojusz Niemiec z papiestwem. Leon kazał Centrum poprzeć ustawę wyjątkową Bismarcka, która miała zmilitaryzować Niemcy. Udało się to, a życie katolickie razem z militaryzmem niemieckim zakwitło. Nie minęło 10 lat pontyfikatu Leona XIII, a nastąpił polityczny zwrot w jego polityce. Przede wszystkim 20 lutego roku 1887 odnowiono i rozszerzono trójprzymierze między Niemcami, Austrią a Włochami. Papież teraz wiedział, że Austria i Niemcy nie wrócą mu państwa. Papież groził po zawarciu trójprzymierza: „Teraz czują się mocni, teraz poważą się na wszelkie poczynania przeciw religii, przeciw Kościołowi i przeciw prawom Stolicy Apostolskiej”. Leon zaczął więc budować przymierze mające ukarać trójprzymierze. Katolicki książę Nortfolku udzielił papieżowi poufną wiadomość, że szalonego rozwoju Niemiec nie da się pogodzić z brytyjską polityką władzy nad światem.
Papież i jego kler zaczął popierać Anglię, zarabiając krocie na misjach w koloniach brytyjskich i zdradzie Irlandii. Której wyzwoleńcze zrywy tłumił Rzym. To jest bardzo ważna sprawa. Polskie zrywy wyzwoleńcze także tłumił Rzym. Warto sobie wyszukać, jak papieże byli przeciwko Polsce. Wtedy, kiedy im się to opłacało, byli przeciwko Polsce, a kiedy im się to opłacało, byli za Polską. Więc to nie jest tak, że papiestwo popiera Polskę. Zaczął się więc nowy kurs polityczny Watykanu. 28 lutego roku 1887 zmarł sekretarz stanu proaustriacki Ludovico Jacobini, a jego miejsce zajął markiz Mariano Rampolla del Tindaro, który był, co ciekawe, członkiem masońskiej organizacji OTO, Ordo Templi Orientis. Rampola miał-
[01:32:21] - Marcinie, to jest organizacja taka quasi satanistyczna? Bo oni jednak odwoływali się do Lucifera.
[01:32:30] - Większość prominentnych nazistów należała do tej organizacji, zanim wyszli w polityce.
[01:32:39] - Czyli ona była powiązana z Kościołem, tak?
[01:32:42] - Ale oczywiście.
[01:32:43] - To niebywałe jest.
[01:32:45] - Tak więc Rampola miał orientację prozachodnią. Papież postarał się pogodzić katolickich konserwatystów z Republiką Francuską w roku 1892, wydając bullę po francusku. Bo jak już przedtem mówiłem, konserwatyści we Francji byli w ogromny sposób antyrepublikańscy, chcieli przywrócić monarchię i chcieli storpedować liberalny rząd. Chociażby działały takie grupy jak Akcja Francuska, którą polecam tutaj sprawdzić. Jako prototyp francuskiego faszyzmu czy też protofaszyzmu. Nie możemy mówić o w pełni ukształtowanym faszyzmie. Tak więc w roku 1887 zarysowała się koncepcja trójprzymierza: Anglia, Francja, Rosja, popierana przez Rothschildów, których banki chciały dorwać się do rosyjskiego złota. Dla Leona wojna światowa była nieunikniona. Papież liczył w niej na porażkę trójprzymierza. Wielu dyplomatów donosiło, że Watykanowi przyświeca nadzieja wojny.
Niemiecki ambasador w Watykanie von Schlözer 30 maja roku 1890 doniósł swojemu rządowi, że w kręgach jezuitów znowu głosi się stare hasło, że, cytuję: „Trzeba rozpalić w Europie ogień wojny, bo tylko ogólna wojna może spowodować przywrócenie świeckiej władzy papieża”. Stawia się w tym na przymierze rosyjsko-francuskie. Wilhelm II, cesarz niemiecki, uważał, że to przymierze przeciw protestanckim Niemcom. Zresztą po I wojnie światowej Benedykt XV stwierdził: „Luter przegrał tę wojnę”. Dość mocne stwierdzenie, prawdaż?
[01:34:51] - Tak.
[01:34:52] - O co chodzi w I wojnie światowej, żeby Luter przegrał tę wojnę? Oto jest pytanie. Tak więc Rzym, jak zawsze w swojej historii, walczył o przyłączenie Kościoła prawosławnego do katolicyzmu pod władzą papieża. Leon XIII czynił w tym celu umizgi do cara. Zaproponował pomoc w ujarzmieniu Polaków. Leon zobowiązał się do nakazania katolickim biskupom posłuszeństwa wobec cara. Car Aleksander-
[01:35:24] - Marcinie, ja myślę, że powinniśmy przejść, bo niestety czas leci.
[01:35:27] - Już kończę. Już jesteśmy przy Piusie X.
[01:35:32] - Czyli dopiero weszliśmy w XX wiek.
[01:35:35] - Ale dalej już jest łatwiej.
[01:35:36] - Dobra, żeby po prostu pokazać konkretne rzeczy ludziom, co takiego złego Kościół w XX wieku tworzył, bo jest ich całe mnóstwo. Ja mam całą listę wypisaną od ciebie.
[01:35:53] - Tak więc wiosną roku 1881 pojawili się w Watykanie rosyjscy dyplomaci, którzy prześcigali się w uprzejmościach wobec papieża. Jednak Rosja Aleksandra III zerwała stosunki dyplomatyczne z Watykanem już w roku 1884 i zamieszki w Królestwie Kongresowym znów pchnęły Rosję w objęcia Leona XIII. Czyli znowu czym Leon XIII kupczył? Kupczył wolnością narodu polskiego. W 1888 roku znów zawarto stosunki dyplomatyczne. Papież zachwalał plusy sojuszu z Rzymem. W zamian mógł ofiarować wolność Polaków, tak jak ofiarował w ofierze Irlandię. Leon XIII gorliwie popierał porozumienie rosyjsko-francuskie. Kardynał Ferralta chwalił się w „Osservatore Romano”, dworskiej gazecie Watykanu, że jest twórcą tego sojuszu. Bardzo mocne.
Twórcą? Co ciekawe, krążyło także określenie watykańskie trójprzymierze, czyli dwie strony miały być ponoć utworzone przez Watykan. Leon zmarł 20 lipca roku 1903. Namaścił na swojego następcę kardynała Rampollę. Teraz wchodzimy właśnie, Klaudzie, w to, co chciałeś, czyli w wiek XX i w Piusa X.
[01:37:12] - Tak, czyli to już są bliskie nam czasy.
[01:37:15] - Tak. Czyli zacznijmy od konklawe. Początkowo w wyścigu o tron papieski prowadził kardynał Rampolla, ten właśnie powiązany z OTO. Jednak zastosowano ekskluzywę cesarza austriackiego, który, nie oszukujmy się, bał się tego prozachodniego purpurata. Za tą ekskluzywną także stały Włochy. W taki sposób nie wygrał pewniak, czyli Rampolla, a zwyciężył kardynał Giuseppe Melchiorre Sarto, który przybrał imię Piusa X. Teraz ciekawostka: co mówił Pius X o polityce watykańskiej? Bardzo ciekawy cytat: „Należy do naszego urzędu, aby każdym z osobna kierować nie tylko poddanymi, lecz i panującymi zarówno w prywatnym życiu, jak i pod względem publicznym.” Jeszcze raz: „Należy do naszego urzędu”, czyli papież musi to robić, „aby każdym z osobna kierować”, każdym na świecie, „nie tylko poddanymi, lecz i panującymi zarówno w prywatnym życiu, jak i pod względem publicznym”. O czym tu mówimy? To jest definicja totalitaryzmu przecież.
Kierujemy wszystkim. Ambasador Austrii w Watykanie pisał tak: „Pius X uważa politykę za zło konieczne swego panowania nad światem”. Mocne, nieprawdaż? Watykan mówi o panowaniu nad światem. Po prostu. Więc jeżeli ja mówię o tym, że Watykan rości sobie prawo do hegemonii nad światem, to nie są moje słowa czy jakaś tak zwana teoria spiskowa. To jest po prostu to, co mówią papieże. Pius X tym razem był mocno związany z państwami centralnymi. Swoim sekretarzem stanu uczynił Merry'ego del Valla, ucznia jezuitów, będącego w zażyłych stosunkach z generałem Towarzystwa Jezusowego. Kardynał Rampolla poszedł w odstawkę.
Papież wspierał Wilhelma II w walce z socjalizmem, lansował katolickie i chrześcijańskie związki zawodowe i partię Centrum dla zniszczenia socjalizmu. Generał jezuitów Luis Martin pisał, i to jest ważne: „Ważne jest, ażeby w walce z socjalizmem katolicy działali wspólnie ze wszystkimi żywiołami konserwatywnymi”. Jednakże tutaj nie chodziło typowo o tak zwany socjalizm, klasycznie, jak my go teraz pojmujemy. Tutaj także chodziło o ogólnie pojmowany liberalizm, ogólnie pojmowane prądy wolnościowe czy też prądy związane z libertarianizmem. Jednak Bismarck przewidział przyszłą zmianę tego nastawienia jezuitów, przemawiając w Reichstagu 28 lutego 1885 roku w następujących słowach: „Jezuici będą w końcu przywódcami socjalistów”, o czym nikt nie marzył w tamtym czasie. Jednak jak wiemy z historii, Bismarck miał rację. Jezuici, ażeby grać na obu stronach spektrum politycznego, także poszli w stronę socjalistów. Dlaczego nie? Przykład to jest Nikaragua, gdzie reżim był tworzony przez jezuitów, reżim marksistowski czy też powiedzmy, że socjalistyczny, nieważne, jak kto to nazwie. Już 16 marca roku 1904 anulowano antyjezuitckie ustawy w Rzeszy.
W Watykanie rosła liczba Niemców, a generałem jezuitów został w 1906 roku Niemiec Franz Xaver Wernz. 6 czerwca roku 1910 zadeklarował wobec niemieckich pielgrzymów swoją szczególną miłość do Niemiec, tak jak uczynił to Pius XII w roku 1939. Pius X wystąpił o poparcie Partii Centrum dla rządu Rzeszy i jeszcze na kilka dni przed śmiercią, kiedy szalała już wojna światowa, wychwalał niemieckich katolików jako najlepszych na świecie. Tak samo robił Pius XII. Pius X był ugodowy w stosunku do Włoch. Błogosławił wojnę włosko-turecką w roku 1911-1912, prawdopodobnie ze względu na pokaźne interesy powiązanego z Watykanem Banco di Roma, na czele którego stał Ernesto Pacelli, stryj przyszłego Piusa XII. Chodziło oczywiście o interesy w Trypolisie, który należał wtedy do Turcji. Gdy stosunki z Trójprzymierzem się polepszały, pogarszały się stosunki głównie z Francją, która zarzuciła kontakty dyplomatyczne z Watykanem 7 lipca roku 1904. W roku 1905 przyjęto ustawę o całkowitym oddzieleniu państwa od Kościoła. Papież miotał klątwy, jednak katolicy francuscy wcale nie byli oburzeni.
Pius X był skrajnie antyrewolucyjny. Potępił rewolucję rosyjską roku 1905. Potępiał także polskie zrywy narodowo-wyzwoleńcze. Oto kolejny papież. Oj tak, Polak katolik. „Znowu ci Polacy. Oni są przede wszystkim Polakami, jeszcze raz Polakami i po raz trzeci Polakami, a dopiero potem katolikami” - wrzeszczał Pius X. Merry del Val, papieski sekretarz stanu, mógł pochwalić się dobrymi wynikami kontrrewolucjonistów katolickich w Rosji. Kościół prawosławny zaś zawiódł jako kontrrewolucyjna siła. Zapanowały prokatolickie nastroje.
W 1906 roku powstało w Moskwie stowarzyszenie mające na celu przyłączenie rosyjskiego Kościoła państwowego do papiestwa, czyli to, o co właśnie chodziło papiestwu. Pius X energicznie popierał reżim brutalnie prześladujący Żydów i zdzierający chłopów. Dwóch ostatnich carów, Aleksander III i Mikołaj II, chciało rozwiązać kwestię żydowską. A w jaki sposób chcieli to zrobić? Jedna trzecia miała zginąć, jedna trzecia miała emigrować, a ostatnia jedna trzecia przejść na prawosławie. Klasyczna metoda. I teraz, Klaudzie, zaczniemy rzeczy grubsze, czyli w skrócie: jak tak zwany palec Boży pchnął Austro-Węgry do pierwszej wojny światowej.
[01:44:06] - Sugerujesz, że Watykan maczał w tym palce?
[01:44:10] - Mój drogi, nie dość, że sugeruję, to jest dość dobrze udowodnione.
[01:44:16] - Nigdy się nie spotkałem z taką historią. Oprócz oczywiście tych książek, o których też wspominałeś, czy też informacji z niemeinstreamowych źródeł, ale w mainstreamie o takich rzeczach absolutnie nie. Przecież powodem pierwszej wojny światowej było zabicie księcia Ferdynanda.
[01:44:37] - A to jest bzdura na kółkach.
[01:44:39] - Ja się zgadzam, oczywiście. Jak tutaj poszukiwać spisku w stu procentach, że to jest, można powiedzieć, tylko jakiś pretekst. Ale w oficjalnych tak jest.
[01:44:52] - Tak więc zacznijmy od tego, jaka była sytuacja na krótki czas przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Przejdźmy teraz do Bałkanów. Watykan starał się przed pierwszą wojną światową, a później tym bardziej u boku Habsburgów podbić Bałkany. Od przeszło stulecia konkurowały ze sobą na Bałkanach Austro-Węgry i Rosja. Jedno i drugie mocarstwo chciało zagarnąć spadek po Turcji. Już w roku 1878 po wojnie rosyjsko-tureckiej Austria zajęła tureckie prowincje Bośnię i Hercegowinę, po czym natychmiast zaczęto tworzyć tam hierarchię katolicką i zagrażać serbskiemu Kościołowi prawosławnemu cieszącemu się protekcją Rosji. Austria 5 października roku 1908 dokonała wcielenia Bośni i Hercegowiny. Serbia, której aneksja należała do starego programu feudalno-klerykalnych i wojskowych kół Austrii, zażądała wobec tego od Rosji wypowiedzenia wojny. Jednak wojna nie wybuchła, choć już wtedy Niemcy były gotowe iść w bój razem z Austrią. Austria w kryzysie bośniackim prowadziła otwarcie do światowego kryzysu, a mimo to Pius X poparł aneksję.
Merry del Val przyznał otwarcie, że w obu tych prowincjach katolicka hierarchia dąży do unii Kościoła serbsko-prawosławnego z rzymskim. Oczywiście ten popierany przez Watykan wypad w duchu imperializmu sygnalizował dalsze agresje na Bałkanach. Cesarz i papież zwrócili teraz swoje oczy na Albanię. Na Kongresie Eucharystycznym w Wiedniu biskup Seregi zażądał krucjaty. Mieliśmy już krucjatę austriacką przeciwko Albanii. Podczas pierwszej wojny światowej biskup sufragan Weitz wygłosił takie słowa: „Skrzętne i poważne przygotowania do wojny prowadzone były od dawna. Już od lat armia stała w ciągłej gotowości do wojny, ale jednym z najważniejszych przygotowań był Kongres Eucharystyczny w Wiedniu”. Ciekawe, nieprawdaż? Największym przygotowaniem, najważniejszym do pierwszej wojny światowej był Kongres Eucharystyczny w Wiedniu. Ciekawe.
Gazeta „Österreichs Katholisches Sonntagsblatt” pisała tak: „Od dawna oczekiwana wojna europejska była bliska i nieunikniona, pomimo całej gotowości deklaratywnej ze strony mocarstw. Cała ta nędza, mordowanie, ruina gospodarcza. Ale czyż nie musi to dzisiaj albo jutro nastąpić? Pod wartościami uczuciowymi takiej wojny musi też załamać się nowoczesny liberalizm. Wcale nie zaszkodziłoby to Europie, gdyby raz nareszcie gruntownie przewietrzyć panujące w niej stosunki”. Czyli tutaj widzimy główną klerykalną gazetę monarchii naddunajskiej i ona wprost mówi, co się stanie, że po pierwszej wojnie światowej załamie się liberalizm. I właśnie to widzieliśmy. Cała Europa staje się autorytarna, jak nie faszystowska. Jest to niezwykle ważne proroctwo.
[01:48:50] - Tak, bo nie możemy zapominać, że od Portugalii do Niemiec, poprzez Włochy, stały się krajami faszystowskimi lub nazistowskimi, tak jak Niemcy. Ale w Polsce rządy sanacyjne to też nie były rządy-
[01:49:07] - Była też dyktatura.
[01:49:09] - Tak, też miały swoje za uszami, można by powiedzieć. I inne kraje.
[01:49:15] - Tak samo przecież mało się mówi na przykład o Węgrzech Horthyego, mało się mówi o Belgii Degrella i o reksistach, chociażby o księdzu Tiso, który rządził Słowacją, o Słoweńcach i-
[01:49:34] - Totalitaryzm w Rosji, w Związku Radzieckim przecież też w trakcie pierwszej wojny światowej.
[01:49:39] - Dokładnie. I o biskupie Rozmanie chociażby U Słoweńców. Jest tego dużo. Już nie mówiąc o chociażby Ustaszach Ante Pavelića. Było tego bardzo dużo. Już nie mówiąc chociażby o Falandze generała Franco. Przejdźmy dalej. To, co omówiliśmy z Claudem, można było wyczytać z głównej gazety katolickiej Cesarstwa w październiku roku 1912. Kardynał Antonio Agliardi w takich słowach zaklinał ambasadora Austrii: „Bez względu na okoliczności zachowajcie protektorat w Albanii, bo jest to klejnot w koronie waszego cesarza i szczęście dla Kościoła katolickiego, które przyniosło mu niezmierne korzyści.” Serbia zaś powiększyła swoje terytorium i liczbę ludności, a co najmniej od roku 1908 była wrogiem Austro-Węgier, które to tylko czekały na pretekst, aby uderzyć. Zamach na austriackiego następcę tronu Franciszka Ferdynanda, o którym już, Claudzie, wspomniałeś, i jego małżonkę był świetnym pretekstem.
Od razu za zamach obwiniono serbskie państwo. Jednak nawet austriaccy rzeczoznawcy, którym powierzono dochodzenie, potwierdzali nie tylko, że władze Serbii nie wiedziały nic o zamachu, ale i to, że przygotowujący go musieli się przed nimi ukrywać. Co ciekawe, papież mógł wiedzieć o spisku. Po pierwsze, raz po raz przepowiadał rozpoczęcie wojny światowej na rok 1914. Wiedział także, że po cesarzu Franciszku Józefie rząd obejmie nie następca tronu Franciszek Ferdynand, lecz arcyksiążę Karol. Śmierć Franciszka Ferdynanda dziwnym trafem nie zasmuciła monarchii nadunajskiej ani papiestwa. Co ciekawe, Franciszek Ferdynand był, jeżeli chodzi o poglądy polityczne, bardzo nie na rękę cesarstwu oraz kurii i wszelkim lobby prowojennym, bo on nie chciał wojny. On chciał sprzymierzyć się z Rosją, nie chciał walczyć z prawosławiem. On był bardzo nie na rękę. I co jest bardzo ciekawe: skąd papież wiedział, że po Franciszku Józefie nastąpi arcyksiążę Karol, nie Franciszek Ferdynand?
Długo przed tym zamachem wiedział o tym i wspominał o tym podczas jednej ze swoich audiencji, gdzie pobłogosławił jako następcę właśnie arcyksięcia Karola. Można to sobie sprawdzić wszystko.
[01:52:42] - Czyli może nawet nie tyle, że przewidują przyszłość, ale po prostu sami uczestniczą jako aktywni gracze.
[01:52:50] - Oczywiście, o tym właśnie mówię. Nikt niczego nie przewiduje. Jeżeli już, to wie, co się stanie, bo sam gra w tą grę. O tym właśnie mówię. Winter w katolickim tygodniku „Wielka Austria” — tak się kojarzy fajnie, tak wiadomo II wojna światowa — pisał tak: „Już od sześciu lat czekamy na ostateczne wyzwolenie wszelkich dręczących napięć, które tak dotkliwie odczuwamy w całej naszej polityce, ponieważ wiemy, że dopiero z wojny może się narodzić nowa wielka Austria, zadowalająca swe ludy wielka Austria. Dlatego chcemy wojny. Jeszcze raz mamy okazję przypomnieć sobie o naszym historycznym zadaniu, jakim jest władza zwierzchnia na Bałkanach. Jeszcze raz palec Boży wskazuje nam drogę.” Palec Boży? Kto jest w Austro-Węgrzech palcem Bożym? Zgaduj-zgadula.
„Po której musimy pójść, jeżeli chcemy przeżyć jako wielkie, niosące kulturę państwo i na przyszłość wywiązać się z naszej historycznej powinności na Bałkanach i w zachodniej Rosji. W imię katolicyzmu i kultury europejskiej musimy sięgnąć po miecz.”
[01:54:19] - To może zdradzisz, Marcinie, kim jest ta osoba? Zaraz powiesz, tak?
[01:54:24] - To jest taki dziennikarz Winter.
[01:54:28] - Ale nie, nie, nie. O której mówi o tym, że musi się wyłonić z Austrii.
[01:54:34] - Oczywiście.
[01:54:37] - Zaraz powiesz, tak?
[01:54:38] - Jednak Boga, by tym razem nie udało się im. I Bóg, którego jesteśmy ziemskim narzędziem, wysłucha nas. O jaką osobę chodziło, Claudzie?
[01:54:55] - O którym mówił Winter. Bo on mówił, że musi się pojawić osoba z Austrii, jeśli dobrze zrozumiałem.
[01:55:04] - Nie. On mówi, że muszą pójść na wojnę i prowadzi ich palec Boży i muszą to zrobić dla katolicyzmu.
[01:55:10] - Rozumiem, dobrze.
[01:55:11] - A palcem Bożym kto jest dla monarchii nadunajskiej? Oczywiście papiestwo. To jest oczywista sprawa politycznie. Żaden historyk nie powie, że było inaczej. Wiedeński ambasador przy Stolicy Apostolskiej, książę Schönborn Hartenstein, był tak pouczony przez papieża jesienią 1913 roku: „Austro-Węgry lepiej by zrobiły, karząc Serbów za wszystkie ich zbrodnie.” Czyli już papież rok przed wybuchem wojny nawołuje do czego? Nawołuje do zaatakowania Serbii, właśnie za atakowanie Serbii. I nie było wtedy absolutnie żadnego zamachu na żadnego arcyksięcia przecież. To jest bardzo ważna sprawa. Kolejna sprawa to jest to, że warto tutaj przytoczyć świetnie pasujący do ciągłego domagania się kary przez papieża słynny telegram, który bawarski minister spraw zagranicznych przy Stolicy Apostolskiej von Ritter wysłał 26 lipca roku 1914 do Monachium. Ten ujawniony w monachijskim procesie Fehrenbacha telegram, jak podaje radca Sądu Najwyższego Freyhof w swej opartej na aktach publikacji, brzmiał następująco: „Baron Ritter do rządu bawarskiego.
Papież akceptuje ostre poczynania Austrii przeciwko Serbii. Kardynał sekretarz stanu ma nadzieję, że tym razem Austria nie ustąpi. Zapytuję, kiedy właściwie mogłaby prowadzić wojnę, gdyby nie była nawet zdecydowana odeprzeć zbrojnie zagranicznego ruchu, który doprowadził do zamordowania arcyksięcia i który w obecnym położeniu Austrii zagraża jej dalszemu istnieniu. W jego wypowiedziach przejawia się obawa Kurii Rzymskiej przed panslawizmem. Podpisano: Ritter”. To jest bardzo ciekawa kwestia właśnie z Ritterem. Dalej możemy przeczytać, jak katolicki biskup Alois Hudel, co ciekawe posiadacz Złotej Odznaki NSDAP, który długo przebywał w Rzymie, po wykorzystaniu dokumentacji ambasady austriackiej w Watykanie dochodzi do wniosku: „W kręgach watykańskich, jak wynika z meldunków ambasady, wojna przeciwko Serbii widziana jest z religijnego punktu widzenia jako porachunek ze schizmą, która przy kulturalnym i gospodarczym poparciu rosyjskiej Cerkwi prawosławnej utwierdziła się pośród wszystkich ludów bałkańskich i z którą, mimo znacznego nakładu sił, katolicyzm już nie mógł sobie poradzić. Powrót prawosławnych narodowości słowiańskiej i rumuńskiej do Kościoła rzymskiego był we wszystkich państwach bałkańskich, statystycznie rzecz biorąc, znikomy, niezasługujący na wzmiankę. Słusznie podkreślano w oparciu o różne dokumentacje bawarskie, austriackie i rosyjskie, że owe deklaracje Watykanu podżegały wahające się i niezdecydowane rządy tych państw, a co najmniej musiały je zachęcać do wojny. Ostre ultimatum austriackie dla Belgradu, nie do przyjęcia, Watykan bezwzględnie aprobował.
Co więcej, papież i kardynał sekretarz stanu wyrażali nadzieję, że tym razem Austria nie ustąpi. Ale gdy papież to zatwierdzał, kierował się wiarą, gdyż chodziło w tym przypadku o wojnę mającą wyplenić i zburzyć narody i państwa po to, aby na ich miejscu zbudować i zakorzenić takie, które będą uległe papieżowi”. To są bardzo ciekawe cytaty. Nie ma wątplwości, że on i jego sekretarz stanu, mowa oczywiście o papieżu Piusie, 27 lipca 1914 roku wobec austriackiego ambasadora życzyli sobie wojny z Serbią. Oczywiście nie po raz pierwszy, ale następnego dnia Austria wypowiedziała wojnę Serbii. I oczywiście potem papież krzyczał i lamentował: „Moje biedne dzieci, moje biedne dzieci!” Oczywiście przy okazji podżegał do tej wojny.
[01:59:59] - Ale to był wtedy Pius XI, jeśli dobrze pamiętam?
[02:00:03] - Nie.
[02:00:04] - X? W trakcie pierwszej wojny światowej.
[02:00:09] - Na początku pierwszej wojny światowej był Pius X, następnie Benedykt XV.
[02:00:14] - Tak. Czyli Pius X.
[02:00:19] - Kiedy poproszono papieża, aby pośredniczył na rzecz pokoju, oznajmił on swojemu tajnemu sekretarzowi: „Jedyny monarcha, u którego mógłbym się wstawić, to cesarz i król Franciszek Józef, który przez całe życie był wierny i lojalnie oddany Stolicy Apostolskiej, ale właśnie u niego nie mogę interweniować, gdyż wojna prowadzona przez Austro-Węgry jest jak najbardziej sprawiedliwa”. Proszę bardzo. Jeżeli ktoś chce więcej poczytać na temat tego, jak tak zwany palec Boży pchnął narody do pierwszej wojny światowej, polecam chociażby książkę Cornwella „Papież Hitlera”, w której świetnie opisane jest, jak polityka konkordatowa młodego Eugenio Pacellego doprowadziła właśnie do tego, co nazywamy pierwszą wojną światową. Była to sprawa bardzo ciekawa, bo miał być podpisany konkordat z Serbią. Był to bardzo dobry konkordat. Został on wynegocjowany, jednak nie został on nigdy ratyfikowany. I właśnie Pacelli ogromnie odgrażał się Serbom, że dopiero zapłacą za ten błąd, że nie ratyfikowali tego konkordatu. Oj i zapłacili.
[02:01:38] - Tylko tutaj dodam, że to później był papieżem, prawda? Piusem XII.
[02:01:43] - Jednym z najpotężniejszych papieży w historii Kościoła.
[02:01:46] - Który można powiedzieć, że się trochę bratał z nazistami.
[02:01:53] - Na pewno wykorzystywał dla swoich interesów przeróżne opcje autorytarne, totalitarne i ludobójcze. To jest pewne. Czy bratał się na stopie ideologicznej? Tego nie wiemy. Prawdopodobnie nie. Jednak wspierał te reżimy i w ogromny sposób pomagał im w dojściu do władzy i w utrzymaniu się przy władzy. Czy jest to ogromna zbrodnia? Bo były to reżimy, o których wszyscy dosłownie wiedzieli, że były ludobójcze, więc tym bardziej papież o tym wiedział i nawet ani raz przez słowo nie przeszło mu to, że należy potępić zbrodnie nazistowskie. Nigdy w życiu tego nie zrobiono, kiedy Hitler jeszcze-
[02:02:40] - Po wojnie nawet, prawda?
[02:02:42] - Dopiero po wojnie strasznie zaczął przeszkadzać Hitler i wszyscy, którzy hajlowali Adolfowi Hitlerowi, cała kuria, cały episkopat niemiecki, tak jak już mówiłem na początku audycji, teraz stali się bojownikami antynazistowskimi. A dlaczego nie? I pokazywano ich wypowiedzi po śmierci Adolfa Hitlera, bądź też wtedy, kiedy Watykan zaczął zmieniać swoją opcję polityczną na aliantów oraz Stany Zjednoczone. I wtedy już można było troszeczkę zaatakować Adolfa Hitlera, bo ten już chylił się ku upadkowi.
[02:03:18] - Ale to może wróćmy jeszcze na chwilę do Hitlera, bo już pierwszą wojnę może zostawmy. Wybuchła, tutaj przytoczyłeś mnóstwo informacji faktycznie, że pierwsza wojna światowa była inspirowana przez Watykan.
[02:03:30] - Można tutaj chronologicznie zrobić teraz Benedykt XV.
[02:03:34] - Benedykt XV, tak. Co on takiego złego, powiedzmy, zrobił?
[02:03:38] - To był papież, który rezydował na Tronie Piotrowym podczas pierwszej wojny światowej i po pierwszej wojnie światowej. Nazywał się Giacomo Paolo Battista Della Chiesa. Pochodził ze starego rodu szlacheckiego, który miał już jednego papieża, Innocentego VII w XV wieku. Mistrzem młodego Chiesy był nie kto inny jak Mariano Rampolla, który w 1887 roku został sekretarzem stanu i sprowadził Chiesę do Watykanu. Leon XIII potrzebował dla równowagi kogoś ukierunkowanego na państwa centralne na stanowisko podsekretarza stanu. Miał nim zostać Tarnassi, wróg Rampolli. Tarnassi jednak umarł w dziwnych okolicznościach. Plotka watykańska mówiła, że zamordował go Chiesa. Chiesa zajął teraz miejsce Tardiniego jako podsekretarz stanu pod Mariano Rampollą, który stał się jego wielkim mistrzem. Tak więc był oskarżony o morderstwo polityczne w kurii.
Tak więc został wybrany na konklawe jako Benedykt XV, gdzie ścierały się trzy nurty: niemiecko-austriacki, francusko-angielski, włosko-neutralny. Jednak wybrano go jako kandydata kompromisu. Bitwa pod Marną, drodzy państwo, pokazała, iż Ententa może wygrać pierwszą wojnę światową. Stąd kalkulowano, iż polityka Leona XIII będzie teraz odpowiednia dla Chiesy. Sto dwadzieścia cztery miliony katolików po stronie aliantów i sześćdziesiąt cztery miliony po stronie państw środka. Matematyka była dość prosta, kogo należy poprzeć. Sekretarzem stanu został kardynał Ferrata, oficjalny kandydat aliantów. Ten sam, który szczycił się, że stworzył przymierze Rosja-Francja. Po kilku tygodniach Ferrata zmarł, a jego miejsce zajął Pietro Gasparri. Żartowano więc w Rzymie, że teraz Watykan przejmują spadkobiercy Rampolli.
Jednak Benedykt XV na początku swego pontyfikatu był życzliwy państwom centralnym. Oczywiście było to związane z tym, że państwa centralne na początku wygrywały w tej wojnie. Benedykt ganił co prawda okupację neutralnej Belgii, lecz nie potępił publicznie tak jaskrawego bezprawia. Apelował tylko do Niemców, aby nie niszczyli więcej niż to konieczne, aby okazywali Belgom poszanowanie w sprawach religijnych. Mało tego, od samych Belgów wymagał, aby nie pogarszali sytuacji przez sabotaż, bo Bóg zesłał wojnę i karze świat za jego świeckie nastawienie. Mocne, nieprawdaż? Bóg zesłał wojnę i karze świat za jego świeckie nastawienie.
[02:06:57] - To są wyrażenia, tak. Wiem, że kardynał Glemp też coś takiego tam powiedział, że to kara Boża, ta hala się zawaliła chyba.
[02:07:08] - Że jak Watykan mówi o praktyce i mówi wtedy w perspektywie politycznej o karze Bożej, Bóg tak chciał, to mówi o Rzymie, mówi o Kościele katolickim bardzo często, można to sprawdzić w historii.
[02:07:23] - Czyli że Rzym tak chciał, to Bóg, bo po prostu Rzym jest tak, jakby oni argumentują, że Rzym jest wolą Bożą na ziemi, wolą Boga na ziemi powiedzmy.
[02:07:32] - Oczywiście, papież jest przecież przedstawicielem Boga na ziemi. To jest oczywista sprawa.
[02:07:37] - Dogmat nieomylności też został wprowadzony właśnie, żeby pokazać, że to jest nieomylny, tak jak Bóg. Bóg jest, tylko Bóg może być nieomylny, więc jeżeli Kościół wprowadza też-
[02:07:50] - W trzecim roku także jest nieomylny.
[02:07:52] - Tak. Przepis.
[02:07:54] - Teraz ciekawa sprawa, bo na początku pierwszej wojny światowej wybrano na generała jezuitów pochodzącego z Galicji hrabiego Ledóchowskiego, czyli z pochodzenia był, powiedzmy, że Polakiem. Czyli przed przystąpieniem Włoch do pierwszej wojny światowej ujawniał się kurs austro-węgierski Benedykta XV, co jest bardzo ciekawe. Jak bardzo Watykan jeszcze w 1915 roku skłaniał się ku Habsburgom i Hohenzollernom, pokazało także przystąpienie Włoch do wojny. Benedykt XV wiedział o tym, iż Włochy zaatakują Austro-Węgry. Powiadomił o tym więc monarchię naddunajską i uderzenie włoskie zostało od razu zatrzymane. To jest bardzo ważna sprawa. Tutaj już pominiemy pewne szczegóły. Jakby ktoś chciał więcej poczytać na stronie 151 w pierwszym tomie „Polityki papieskiej” Kallhańca-Deschnera można więcej poczytać na ten temat. To jest przykład działania dyplomacji tajnej papiestwa, o której już Klaudiu mówiłeś. Wiadomość tą przeniósł nie akredytowany poseł przy Stolicy Apostolskiej von Mühlberg, lecz deputowany Erzberger.
Ruch ten był sprytny, umocnił w Niemczech pozycję podporządkowanej kurii partii Centrum. Erzberger z początkiem wojny był zwolennikiem dużych aneksji terytorialnych na francuskich terenach rudonośnych. Zasiadał nadzorczej katolickiego koncernu Thysena. To jest ten sam koncern, który w ogromny sposób wspierał Trzecią Rzeszę i Adolfa Hitlera. Erzberger od początku wojny kierował propagandą zagraniczną, a pracowali dla niego jezuici. Czyli niemiecka propaganda wojskowa była dziełem jezuitów. Bardzo ciekawa sprawa. I tutaj możemy sobie przypomnieć słynny plakat propagandowy, który pokazuje, że za nazistą stoi papież, który go prowadzi na wojnę przeciwko Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich. Oczywiście odrzucono to od razu jako propagandę komunistyczną, jednakże historia pokazywała, że oj, było dużo na rzeczy właśnie w tym plakacie. I tutaj znowu widzimy przykład tego, że kler rzymski, wyższa hierarchia rzymska stoi propagandowo za Niemcami, tym razem w postaci jezuitów.
Jako ekspert finansowy Centrum Erzberger był odpowiedzialny za zbiórkę finansów dla kurii. W roku 1916 zebrano notabene 12 milionów marek. Na tamte czasy spora sumka. Głównym szpiegiem Watykanu działającym dla Niemiec był tajny szambelan papieski Rudolf Gerlach. To właśnie on przekazał Erzbergerowi wiadomość do centrum rządu Rzeszy, czy też można powiedzieć, że do sztabu państw centralnych. Jednak po przystąpieniu do wojny Stanów Zjednoczonych papiestwo zmieniło swą politykę. I na kogo mogli postawić? Oczywiście na drugą stronę. Jeżeli sformułowali dwa przymierza, to mogli postawić teraz na drugą nogę. Dlaczego nie?
Zawsze można wygrać, jak możesz w każdej chwili przeskoczyć na każdą stronę przecież. Z początkiem roku 1917 prawie cały Watykan, mimo korzystnej sytuacji militarnej państw środka, był przekonany o zwycięstwie ich nieprzyjaciół. A to też bardzo ciekawe. Skąd był przekonany o tym, że jeżeli wojnę wygrywają państwa centralne, to wygrają tę wojnę państwa ententy? Skąd oni to wiedzieli? To jest bardzo ciekawa sprawa. Może byli po prostu dobrze poinformowani, ale może coś więcej. Może grali. W końcu maja roku 1917 również Eugenio Pacelli wypowiedział się za poparciem Włoch na koszt Austrii. Pierwszy minister Benedykta, sekretarz stanu Gasparri, w drugiej połowie wojny nieraz wyznawał otwarcie, że Watykan bardzo się skłania ku entencie.
4 grudnia roku 1916 wśród 10 nowych purpuratów było trzech Francuzów i ani jednego Niemca. Wiedeń musiał interweniować, gdyż na Boże Narodzenie roku 1916 papieskie prezenty dotarły do włoskich księców w obozach austriackich.
[02:12:40] - Marcinie, niestety musimy przyspieszyć, bo czas się skraca. Jak możemy już przejść do drugiej wojny światowej? Czyli już mamy Piusa XI.
[02:12:54] - To zaraz wrócimy przy tym. Sekundka.
[02:12:57] - Dobra, to dosłownie sekundka, bo ludzie się niecierpliwią.
[02:13:02] - Dobrze.
[02:13:04] - Bo mamy jeszcze o przyszłości porozmawiać i teraźniejszości.
[02:13:09] - Spokojnie, ja mogę długo siedzieć. Ale do Austriaków we włoskich obozach już pomoc papieska nie trafiła. Gdy zmarł Franciszek Józef, papiestwo odmówiło mu honorowego pochówku, który powinna otrzymać katolicka głowa państwa, co było okrutne z perspektywy propagandy. Po załamaniu się monarchii naddunajskiej poświęcił jej Benedykt następujące epitafium: „Nikt rozsądny nie może przy tym obstawać, aby przypisywać nam boleść z powodu upadku Habsburgów, która nie miałaby uzasadnienia.” Bardzo ciekawe stwierdzenie, nieprawdaż? Monarchia naddunajska służyła Watykanowi przez tyle czasu, ratowała go z opresji, a teraz? No trudno. My? Co ty, skąd. Z tobą? Nie.
Teraz troszeczkę na temat rewolucji bolszewickiej. Benedykt XV oczywiście był bardzo oficjalnie przeciwko komunizmowi. Oficjalnie oczywiście także był uważany ten bolszewizm za ogromne zagrożenie dla Watykanu, stąd Benedykt XV po rewolucji od razu wyszedł z propozycją pokojową mającą zakończyć niepotrzebną rzeź, aby Zachód mógł skonfrontować się ze Wschodem. Jednak komunizm jest wbrew pozorom mocno powiązany z katolicyzmem. Wiem, że to brzmi zupełnie dziwnie. Teraz wszyscy się stukną kijkiem w głowę, ale spokojnie, ja tutaj tylko podam cytat. Isaac Don Levine w swojej książce pod tytułem „Stalin” na stronie 21 pisze, co następuje: „Bolszewizm to nie przypadek. Nie bez powodu sowieccy historycy zaczynają historię komunizmu od Thomasa Morusa. Duchowymi ojcami bolszewizmu są w XVI wieku Morus, Loyola i Iwan Groźny. Tylko zostali uwspółcześnieni.”
[02:15:11] - Loyola to jest założyciel zakonu jezuitów, prawda?
[02:15:15] - Oczywiście.
[02:15:16] - Więc to jest ciekawa sprawa. Poza tym chciałbym sprawdzić jeszcze takie fakty, bo chodziły takie właśnie pogłoski, że Lenin był iluminatą. Nie wiem, na ile to jest prawdziwe, a wiem, że ty mówiłeś o związkach iluminatów z jezuitami, prawda?
[02:15:41] - Tak. Tylko chodzi o to, czy iluminatą z perspektywy stowarzyszenia iluminatów bawarskich, czy jakim iluminatą? Bo to jest ważne, żeby dokładnie określić.
[02:15:51] - Ja właśnie nie wiem, tylko zasłyszałem, gdzieś przeczytałem, ale nie jestem pewien. Bo z masonerią to na pewno Marks był związany, ale wiem, że Lenin był finansowany przez państwa.
[02:16:06] - Przez Niemcy.
[02:16:07] - Przez Niemcy właśnie. A przecież nie były wtedy komunistyczne.
[02:16:11] - Nie, absolutnie.
[02:16:12] - Więc to po prostu żeby wykończyć Rosję.
[02:16:15] - Wykończyć Rosję i puścić Rosję z perspektywy pierwszej wojny światowej. Niemcy i głównie marszałek Ludendorff wysłali Lenina w tym zapieczętowanym pociągu do Rosji. Dali mu złoto, dali mu pieniądze. Trocki przecież balował sobie na koszt Stanów Zjednoczonych i przemysłowców amerykańskich w Nowym Jorku. Więc to jest wielka historia, którą zresztą polecam państwu zbadać samemu, poczytać książki Anthony'ego Sisstona, jak to właśnie wspierano bolszewizm, jak kapitalizm budował komunizm. To jest wielka sprawa. Wielka przede wszystkim z perspektywy takiej, że według Pierra van Paassena w książce „To Number Our Days” Hitler powiedział, że nigdy nie obawiał się bolszewizmu, tylko że to było wykreowane dla potrzeb budowy faszyzmu. Tak samo było po końcu drugiej wojny światowej, gdzie nawet Churchill powiedział wprost, że nie wierzy, że zniszczone w ogromny sposób państwo rosyjskie, komunistyczna Rosja sowiecka może zaatakować państwa Zachodu. Nikt nie wierzył w tą wojnę, a pomimo tego straszono nią w ogromny sposób, powodując histerię zwaną zimną wojną, która była całkowicie nielogiczna, co zresztą tutaj niedługo powiem. Czyli teraz jeszcze chciałem powiedzieć chwileczkę na temat kleru katolickiego w pierwszej wojnie światowej.
Jest to sprawa dość prosta. Tutaj polecam znowu Desneiges od strony 175 do 184 pierwszy tom „Polityka papieska”. Można sobie ściągnąć. Ogólnie rzecz biorąc, kler katolicki podżegał do wojny po każdej stronie, po jakiej tylko się dało. Więc jest to dość nieprzyjemne z perspektywy tego, że papież mówił bez przerwy o pokoju, natomiast jego duchowieństwo bez przerwy podżegało do rzezi. No niestety, chociażby kardynał Falhaber był odpowiedzialny za podżeganie do rzezi podczas pierwszej wojny światowej, więc znał się na tym dobrze, kiedy potem podżegał po stronie Hitlera. Ale zostawmy to, bo to jest już kwestia stricte z perspektywy moralnej do osądzenia.
[02:18:40] - Ja jeszcze tylko jedną rzecz do pierwszej wojny światowej, a właściwie do powstania komunizmu, czyli de facto już po. Jak było właśnie z cerkwią? Bo jednak Kościół katolicki bardzo walczył z cerkwią. Przecież to była rzeź praktycznie, jeśli dobrze z historii pamiętam. Czyli jednak Watykan na tym korzystał?
[02:19:00] - Oczywiście, że tak. Jeżeli bolszewicy zrealizowaliby w pełni swoją politykę wytępienia Cerkwi prawosławnej, Watykan zyskałby na tym w niezwykły sposób. Jednak jako że Kościoły mają to do siebie, że lubią kolaborować z silną władzą, z którą nie mogą walczyć, tak więc Cerkiew prawosławna przeszła na stronę władzy, a dokładnie podczas wojny narodowej tak zwanej, czyli wojny z Hitlerem, na stronę Stalina. O tym się mało mówi, że Stalin był popierany przez popów. I to jest bardzo ciekawa sprawa, że tam też właśnie został użyty Kościół do propagandy wojennej. Stalin zdawał sobie sprawę z tego, że oręż duchowy jest także ważny. Tak samo Hitler, który bardzo cenił sobie wychowanie duchowe, gdyż uważał, że najlepszy żołnierz to jest żołnierz, który jest właśnie wierzący. Tak więc to mówiłeś, Klaudzie, że Watykan zyskał na pierwszej wojnie światowej, czy też na bolszewizmie.
[02:20:09] - Sugeruję tylko oczywiście.
[02:20:10] - Oczywiście. Przyjrzyjmy się teraz temu Co się stało po pierwszej wojnie światowej? Ona spowodowała głównie trzy skutki: rewolucję bolszewicką, włoski faszyzm i niemiecki nazizm, ogromne wzmocnienie papiestwa i Stanów Zjednoczonych. Czyli oficjalnie negatywne jest to, że nastąpiła rewolucja bolszewicka. Oficjalnie według mainstreamowych historyków prawicowych włoski faszyzm jest też negatywny. Niemiecki nazizm też jest negatywny dla Kościoła i wzmocnienie protestanckich Stanów Zjednoczonych też jest negatywne dla Kościoła. Tylko jak w taki sposób Kościół otoczony faszyzmami przetrwał i jeszcze wzmocnił się do czasów zimnej wojny światowej, żeby móc zaproponować powstanie Unii Europejskiej? Jak to się stało? Ano, bo jedyną siłą, która w jakiś sposób zwalczała Kościół katolicki, byli bolszewicy. Natomiast faszyści włoscy w żaden sposób nie zwalczali Kościoła.
Oczywiście nie licząc jakichś drobnych ekscesów, przede wszystkim związanych z walką z politycznym katolicyzmem. Naziści już niestety zwalczali, tylko że selektywnie. Na przykład mało kto wie o tym, że w Niemczech, kiedy jakiś ksiądz dostał się do obozu koncentracyjnego, chodzi tu o episkopat niemiecki i został mianowany biskupem, zostawał od razu wypuszczony z obozu koncentracyjnego. Czyli wysokich hierarchów się nie tykało i koniec. To jest ważna sprawa. Co innego działo się w Polsce. I tutaj Watykan był bardzo niezadowolony. Oficjalnie nie mógł nic na ten temat poważnego powiedzieć, gdyż liczył, że Niemcy, nieważne czy z Polską, czy po trupie Polski, pójdą na Rosję sowiecką i w końcu wypełnią to, co mówiła Matka Boska w Fatimie w 1917 roku, czyli przejście Rosji na katolicyzm. To jest ciekawa sprawa. Tak więc kardynał Gasquet na katolickim kongresie w Liverpoolu mówił tak: „Dochodzi się do przekonania, że najlepiej wyszedł na wojnie papież”.
Stwierdził. W końcu potrafił stwierdzić po pierwszej wojnie światowej, że Luter przegrał tę wojnę, co już zresztą mówiłem.
[02:23:00] - Coś, Marcinie, się rwie nas niestety.
[02:23:05] - Możemy się rozłączyć i jeszcze raz spróbować.
[02:23:07] - Nie, myślę, że teraz będzie okej, ale to chyba znak jest, żeby troszeczkę właśnie tak... Ja troszeczkę może chyba więcej zadawać ci pytań, takich konkretniejszych. Uściślać trochę, bo nie każdy ze słuchaczy niestety ma wiedzę historyczną i wiedzę potrzebną do zrozumienia tych faktów i sprawdzenia tego wszystkiego. Tak mi się przynajmniej wydaje. Czyli w tej chwili jesteśmy pomiędzy pierwszą a drugą wojną światową, prawda? W tym okresie.
[02:23:35] - Tak.
[02:23:36] - I jak to doszło, że za drugą wojną światową także może stać Watykan?
[02:23:44] - Za drugą wojną światową na pewno połowicznie według historii, która jest całkowicie sprawdzalna, stoi Watykan, gdyż właśnie Watykan pomógł Hitlerowi dojść do władzy oraz pomógł dojść do władzy jego pierwowzorowi. Oczywiście nieudanemu pierwowzorowi, jakim był Benito Mussolini. Jak to się stało? Ano papież Pius XI marzył o tym, żeby w końcu odzyskać swoje państwo kościelne. I po pierwszej wojnie światowej panowały ogromnie niedobre warunki ekonomiczne i ogólnie socjoekonomiczne. Wykorzystały to partie radykalne. Jednym z wodzów partii radykalnej był Benito Mussolini, który co ciekawe, był synem lewicujących anarchistów. I Benito Mussolini był ateistą na początku, był lewicowcem, nieortodoksyjnym marksistą. Jednak bardzo szybko zmienił swoje zapatrywania polityczne na skrajny, militarny faszyzm, autorytaryzm. Co bardzo ciekawe antyracjonalizm, czyli opieranie się przede wszystkim na emocjach, na nacjonalizmie, na patriotyzmie.
Z perspektywy gospodarczej chodziło tutaj oczywiście o walkę z socjalizmem, z komunizmem i propagowanie modelu korporacyjnego w oparciu o encyklikę Rerum novarum Leona XIII. Tak więc w drodze do dyktatury przeszkadzał Benito Mussoliniemu tylko i wyłącznie jeden człowiek. Papież mu przeszkadzał, bo papież posiadał władzę nad partią ludową, włoską partią ludową monsignora Sturzo. Była to partia troszeczkę lewicująca, której nie bardzo lubił Watykan. Chciała się sprzymierzyć z socjalistami. Tego też nie chciał Watykan, bo jak wiadomo, socjaliści raczej zbyt religijni nie są, tak samo jak liberałowie zresztą najczęściej. I co dalej się stało? Dalej do Mussoliniego trzeba było się troszeczkę pokłonić, ażeby coś zyskać. Więc papiestwo Wycofało z polityki swoją partię, partię popularów czy partię ludową, żeby Benito Mussolini mógł dzierżyć pełnię władzy, za co papiestwo otrzymało wielkie korzyści. Otrzymało przede wszystkim państwo kościelne w ramach traktatów podpisanych w Watykanie, zwanych paktami laterańskimi w roku 1929.
Te traktaty składały się z części politycznej, czyli tego, co papież chciał uzyskać od Mussoliniego, czyli że religią Włoch jest katolicyzm i Mussolini uzyskał coś ważnego od papieża w zamian, że katolicyzm polityczny nie będzie już działał. Czyli że nie będzie opozycji katolickiej wobec faszyzmu. W zamian papież dostał swoje państwo, ogromne pieniądze, które następnie zostały zainwestowane w wiele różnych przedsiębiorstw i korporacji, które do teraz są niezwykle potężne, o czym potem powiemy, chociażby w Stanach Zjednoczonych czy w Londynie. Co ciekawe, finansista, który pracował dla Watykanu, podaje, że Watykan otrzymał od państwa włoskiego, i to jest bardzo enigmatyczna wiadomość, jeszcze tego w żaden sposób nie spróbowałem sprawdzić, ale ten finansista tak twierdził, kapitał Banku Światowego. To jest bardzo ważne stwierdzenie. Już nie wspominając o tym, że przed traktatami laterańskimi Watykan otrzymał wsparcie finansowe od państwa faszystowskiego, które w osobie Benito Mussoliniego wyciągnęło z kłopotów finansowych Banco di Roma, które miało problem i mogło zbankrutować. Co ciekawe, z Banco di Roma były powiązane katolickie banki Raiffeisena, które także miały problem finansowy. Faszyliści musieli pociągnąć z podatków pieniądze i dać troszeczkę Kościołowi, za co Kościół oczywiście bardzo mocno się wsławił, popierając Benito Mussoliniego. Natomiast, Klaudzie, historia z Hitlerem jest dużo bardziej zagmatwana. To jest historia, co by nie mówić, miłości z rozsądku.
[02:29:06] - Ale czy tylko Hitlera łączy z Kościołem katolickim wychowanie w duchu katolickim? Bo przecież jego ojciec był wiernym, jego matka katoliczką. Czy też coś więcej?
[02:29:20] - Hitler był wychowany jako katolik. Zgrywał się politycznie jako dobry katolik. Kler katolicki doszedł do porozumienia z Hitlerem po 1933 roku. Popierał go w następujący sposób: były rozwieszone chociażby w katolickich miejscowościach ulotki, żeby głosować na Hitlera, bo jest on dobrym, wierzącym katolikiem. To jest ciekawa sprawa. Już nie mówiąc o tym, że chociażby swastyka hitlerowska wzięła się z opactwa w Austrii, które się nazywało Lambach. Warto sobie sprawdzić: Lambach swastika, wpisać. Hitler uczył się w takim opactwie, w klasztorze i tam była swastyka jako godło opata. Stąd prawdopodobnie Hitler wziął tak zwaną swastykę. Jakie są jeszcze powiązania?
Oczywiście „Mein Kampf”. W pisaniu „Mein Kampf” pomagał Adolfowi Hitlerowi ojciec Bernard Stempfle.
[02:30:34] - Jest to udokumentowane?
[02:30:36] - Na Wikipedii. Oficjalnie pomagał mu pisać, ale są domniemania, że mu to po prostu napisał, a Hitler podpisał.
[02:30:47] - Hitler chyba, z tego, co czytałem z biografii, był mówcą w miarę, ale jeśli chodzi o pisanie, nie był wybitnym pisarzem czy publicystą.
[02:31:02] - Ten sam Bernard Stempfle, co ciekawe, nie mógł zeznawać w żaden sposób później, gdyż został zabity podczas tak zwanej nocy długich noży razem z wieloma różnymi katolickimi prominentami. Oczywiście szefem SA, Ernstem Röhmem, który prawdopodobnie został zamordowany za znieważenie papiestwa, gdyż wszyscy wiedzieli, że Ernst Röhm był homoseksualistą i prawdopodobnie to miało znieważyć papieża. Hitler miał mówić o tym, że noc długich noży była kolejną nocą świętego Bartłomieja. Czyli to jest ciekawe odwołanie do masakry religijnej. Oczywiście jest wiele więcej różnych powiązań Hitlera z katolicyzmem, ale ja bym tutaj się, Klaudzie, chciał skupić jeszcze troszeczkę bardziej na dociekaniu politologicznym, w jaki sposób oni ze sobą paktowali, bo zostaliśmy troszeczkę w powijakach jeszcze.
[02:32:12] - Na pewno, bo to już rzeczy, paktowanie Watykanu, są do dzisiaj wymazywane. Z historii. Absolutnie wymazywane, bo to są najbardziej świadczące przeciwko Watykanowi, bo jeszcze żyją do dzisiaj ludzie, którzy przeżyli np. Holokaust, którzy przeżyli II wojnę światową, nawet I, ale II. Jest mnóstwo takich osób, które pamiętają tamte lata i to jest najbardziej niechlubna rzecz, która jest namacalna fizycznie.
[02:32:46] - Dokładnie tak. Już nie mówiąc o tym, że dużo prawicowych publicystów, którzy są bardzo zainteresowani chwaleniem reżimu Franco, zapominają o tym, że ta dyktatura, która ponoć jest przedstawiana jako łagodna, wcale nie była łagodna, bo Franco zamordował więcej wrogów wewnętrznych niż Adolf Hitler czy Benito Mussolini. Dużo więcej niż Adolf Hitler.
[02:33:13] - Jedynie ze Stalinem przegrali, jeśli chodzi o wrogów wewnętrznych.
[02:33:16] - Wiadomo, że przegrali, ale więcej od Hitlera. To jest bardzo ważne stwierdzenie. Kolejna rzecz: mało kto wie, że za Franco istniały obozy koncentracyjne, które były bardzo śmiercionośne. Mało kto wie, że Franco kazał budować więźniom obozów koncentracyjnych, a było ich kilkanaście tysięcy tych, którzy zmarli przy tym tylko, tzw. Dolinę Poległych, jeżeli się nie mylę, to była Dolina Poległych. To był taki kompleks kościelny upamiętniający poległych rebeliantów w wojnie hiszpańskiej, zwanej oczywiście krucjatą. Do tego też przejdę. Chciałbym nacisnąć na ten temat, że warto czytać więcej, zamiast łykać od razu, że to była łagodna dyktatura. Nie była absolutnie żadna łagodna dyktatura. Była dyktaturą łagodną z perspektywy braku mocnego zaangażowania militarnego na zewnątrz.
To tak, ale wewnątrz absolutnie nie.
[02:34:32] - Franco jest utożsamiany z łagodną dyktaturą, bo ludzie pamiętają lata 60., 70., które faktycznie były bardzo łagodne w porównaniu do lat 30. czy 40.
[02:34:46] - Jeszcze późniejsze lata wcale nie były aż takie łagodne. Co by nie mówić, to był reżim, który dla własnej wewnętrznej populacji państwa hiszpańskiego był bardzo represyjny. Warto sobie na ten temat poczytać. Polecam poczytać na temat obozów koncentracyjnych, na temat tego, ile osób zostało wymordowanych przez generała Franco już po przejęciu władzy. Nie zapominajmy, że generał Franco był tym, który zaczął bunt przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi, oficjalnie mówiąc, że walczy przeciwko komunistom, pomimo tego, że komuniści mieli w parlamencie tylko 15 mandatów. W żaden sposób komuniści nie byli siłą, która stała za rządem republikańskim, który był socjalizujący, ale w żaden sposób nie był żadnym ramieniem Moskwy czy rządem komunistycznym, ale był bardzo antyklerykalny.
[02:35:42] - Chyba najbardziej, chyba bardziej nawet niż Stalin. Może przesadzam. Duża część społeczeństwa popierała. To był taki ruch społeczny, że ludzie sami popierali odejście od Watykanu przynajmniej, że walkę utożsamiali, Kościół jako rękę Watykanu w tym kraju.
[02:36:08] - Wyzysk, bo Hiszpania była niezwykle biedna przecież. Ogromne majątki ziemskie były we władaniu Kościoła, więc oczywiste było, żeby wprowadzić większy dobrobyt, trzeba było tych gigantycznych obszarników w jakiś sposób wydziedziczyć z tych obszarów. Zresztą tutaj już mówiłem, wiele państw było obsianych gruntami kościelnymi w ogromnych stopniach, np. Włochy w jednej piątej. To są ogromne ilości. To wszystko jest zajęte przez Kościół, więc to bardzo ciekawe.
[02:36:46] - To na pewno Watykanowi się bardzo nie podobało, co robili republikanie w Hiszpanii. Dlatego sojusz Franca z Kościołem był jak najbardziej nie tyle Watykan był chętny temu sojuszowi, co był nieunikniony, musiał się wydarzyć.
[02:37:11] - On nie mógł stracić tak gigantycznych pieniędzy i tak gigantycznej władzy. Nie mógł, szczególnie, że mógł sobie pozwolić wtedy na to, żeby wyprowadzić taką oto rewolucję dyktatorską Franco, gdyż Franco był wspierany przez Mussoliniego i Hitlera. Oczywiście mówi się dużo na temat tego, że ZSRR i Stalin wspierał stronę republikańską. Jest to prawda, jednakże nie wspierał jej charytatywnie, jak to się mówi, czyli za darmo dla dobra komunizmu. Nie, wspierał ją za pieniądze.
[02:37:49] - Bo złoto, prawda? Mnóstwo złota.
[02:37:51] - Oczywiście wszystko trzeba było płacić złotem i bardzo mało tego sprzętu dochodziło z uwagi na to, że państwa zachodnie, demokratyczne obłożyły embargiem rząd republikański i działały tak, żeby nie dostarczać tam broni.
[02:38:12] - Więc de facto wspierały frankistów.
[02:38:18] - Tak. Wspierały stronę-
[02:38:19] - Watykańską, tak to nazwijmy
[02:38:22] - Tutaj akurat u Franco możemy wprost powiedzieć o faszyzmie watykańskim.
[02:38:26] - To chyba się wszyscy zgodzą nawet. Chyba nawet w Wikipedii czy w innych miejscach to jest jasne.
[02:38:33] - Wystarczy sobie wpisać „Franco” i na przykład „Watykan” i wyjdą fajne zdjęcia, więc warto zobaczyć, jak Franco idzie pod baldachimem na mszę, przed nim księża, purpuraci. To był niesamowity reżim, jeżeli chodzi o uprzywilejowanie Kościoła, absurdalny wręcz. Ale mało kto wie o tym, że do pierwszego rządu Mussoliniego weszło sześciu księży katolickich. Kto o tym wie?
[02:39:06] - Ja nie wiedziałem. Od razu się przyznam.
[02:39:08] - Oczywiście mało kto o tym wie. To jest szczegół, tylko że szczegół tak mocny, że podważa z góry całą oficjalną wizję na temat reżimu faszystowskiego.
[02:39:18] - Potępiania faszyzmu, jak to dziś ma miejsce.
[02:39:21] - Potępiał faszyzm, że byli w osobach sześciu w jego rządzie. Tak go potępiali.
[02:39:32] - Brak komentarza po prostu.
[02:39:34] - Był przez Piusa XI określany jako osoba zesłana przez Opatrzność. Wprost pisał, że Mussoliniego zesłała nam Opatrzność, że to jest wspaniały człowiek. Można sobie sprawdzić. Ja to wszystko mam wynotowane, tylko że tak skaczemy troszeczkę.
[02:39:51] - Tak. Myślę, że teraz już lepiej wyjdzie z tym skakaniem. Czy już jesteśmy przed II wojną światową, prawda?
[02:39:58] - Teraz już mamy mało do tego. To może małą przerwę zrobimy i wrócimy skończyć całą sprawę.
[02:40:09] - To może skończmy do końca II wojny światowej i potem już będzie z górki. Czy chcesz przerwy w tym momencie?
[02:40:20] - Ja bym postulował za przerwą, bo już mi troszeczkę zaschło.
[02:40:24] - Dobrze, będzie przerwa, dłuższą przerwę zrobię. Sześć i pół minuty, także wracamy za sześć i pół minuty. W Radiu Na Fali Noam Chomsky.
[02:47:03] - Jeżeli gdzieś istnieje stacja radiowa finansowana przez słuchaczy, oznacza to, że ludzie codziennie mogą za jej pośrednictwem inaczej spoglądać na świat. Widzieć nie tylko to, co raczą pokazywać nam medialne molochy, ale również coś nowego. Mogą nie tylko słuchać, ale także brać udział w dyskusji. Jest możliwość podzielenia się własnymi spostrzeżeniami, nauczenia się czegoś. Właśnie w ten sposób w ludziach budzi się człowieczeństwo i stają się rozumnymi uczestnikami życia społecznego i politycznego.
[02:47:40] - Jesteśmy z powrotem. Jest to audycja Teoria Chaosu o Watykanie, właściwie o Watykanie i Kościele katolickim. Z nami jest gość, Marcin Dachtera, specjalista od tych tematów. Właściwie można powiedzieć jedyny specjalista z dwóch stron tematu Watykanu i Kościoła katolickiego w Polsce. Bo wydaje mi się, że Marcinie idziesz dalej niż jacyś tacy krytykanci Watykanu i Kościoła katolickiego, bo dostrzegasz też powiązania, których oni nie dostrzegają, czyli właśnie nowego porządku świata, tych wszystkich tajnych stowarzyszeń, które razem z Kościołem się zazębiają.
[02:48:27] - Tak, bo wiele tych tajnych stowarzyszeń, co by nie mówić, jest w jakiś dziwaczny sposób zawsze powiązanych z Watykanem. Można sobie pogmerać i człowiek się dowie w końcu, że nawet masoneria ma powiązania z Towarzystwem Jezusowym, czyli z jezuitami. I to nie jest mój wymysł, tylko to są naprawdę poważne masońskie źródła, które tak uważają. Chociażby mogę tutaj zacytować państwu Alberta Mackaya.
[02:48:57] - Wielu kardynałów jest po prostu masonami wysokiego...
[02:49:00] - Ależ oczywiście. Przecież skandal loży masońskiej Propaganda Due, wiele razy przeze mnie podawany jako przykład na antenie Radia Na Fali, pokazuje właśnie, że masoneria wcale nie jest oddzielona od Kościoła tak, jak się to ludziom zdaje. Musimy popatrzeć na masonerię w sposób zupełnie inny, niż patrzy się obecnie, że masoneria to niby jest jakieś takie lewicowo-liberalne stowarzyszenie przeciwne Kościołowi katolickiemu. I to niekoniecznie jest prawda, bo w masonerii mamy przecież wiele różnych rytów, przy czym istnieją tak zwane ryty konserwatywne, chociażby ryt Yorku oraz ryt szkocki, dawny i uznany. Są ryty bardzo konserwatywne, nie zapominajmy o tym, które mają związki z religią i według samego wielkiego znawcy masonerii, autora encyklopedii wolnomularskiej Alberta Mackaya, zostali oni właśnie założeni, czyli ten ryt szkocki, dawniej uznani przez Towarzystwo Jezusowe, które chciało przywrócić monarchię katolicką w Wielkiej Brytanii, co jest bardzo ważne.
[02:50:19] - Dobrze, to może zostawmy już te tajne stowarzyszenia. Do nich jeszcze wrócimy. Dzisiaj myślę w późniejszym czasie. Mówiliśmy wiele razy, bo nie jesteś pierwszy raz gościem w Teorii Chaosu, tylko już wiele razy się spotykaliśmy O historii. Czyli jesteśmy w trakcie drugiej wojny światowej. Omówiliśmy Hiszpanię, Włochy, sytuację Niemcy i teraz możemy o drugiej wojnie światowej powiedzieć.
[02:50:54] - Daj mi troszeczkę jeszcze czasu, bo ja bym chciał wspomnieć chociażby o mało znanych faszyzmach katolickich, które były w międzywojniu popierane przez Rzym, bo o tym się nie mówi. Nazizm niemiecki oraz faszyzm Benita Mussoliniego we Włoszech to są znane sprawy.
[02:51:16] - Jeszcze w Portugalii był Salazar, prawda?
[02:51:19] - Salazar oczywiście. Ja natomiast chciałbym tutaj, Klaudzie, przybliżyć słuchaczom temat austrofaszyzmu, bo o tym się mało mówi.
[02:51:30] - Bardzo mało. Ja nic nie wiem.
[02:51:32] - To właśnie może posłuchaj tutaj chwilkę. Po rozpadzie Austro-Węgier Austria została zredukowana do części niemieckojęzycznej. To było po pierwszej wojnie światowej. W Austrii do głosu doszedł prałat, czyli ksiądz katolicki Ignaz Seipel, przodujący polityk socjal-chrześcijański. W 1921 roku został przewodniczącym swojej partii, w latach 1922-1924 i 1926-1929 był kanclerzem Rzeszy, ale także w międzyczasie jego następca Rudolf Ramek był kontrolowany przez Seipela. Teolog ten był rzecznikiem chrześcijańskiego państwa stanowego, autorytarnego państwa, w którym on byłby głową tak jak w Hiszpanii generała Franco. Jego pierwsze i ostatnie pytanie brzmi: czy to pożyteczne dla Kościoła? Seipel opierał się na ruchu obrony terytorialnej. Była to milicja w rodzaju SA, którego radykalne styryjskie skrzydło już ciążyło ku Hitlerowi. Seipel aż do śmierci naciskał swych przyjaciół w Niemieckiej Partii Centrum do połączenia się z Hitlerem.
I co bardzo ciekawe, przecież pakt, który został podpisany po końcu pierwszej wojny światowej zabraniał połączenia Austrii z Niemcami, bo było wiadomo, że wtedy będzie wojna. Tak więc Seipel chciał być autorytarnym wodzem, jak już mówiłem, i prowadzić politykę razem z Niemcami. To jest bardzo ważne. I był antysemitą oczywiście. Na Węgrzech mamy po upadku krótkiego komunizmu Béli Kúna biały terror przeciw Żydom, socjaldemokratom i komunistom. Do władzy dochodzi Miklós Horthy, który był następnym twórcą nader chrześcijańskiego państwa. Nawet podręcznik historii Kościoła przyznaje, że Horthy szczególnie sprzyjał Kościołowi katolickiemu. Wiele zyskał także Rzym w Portugalii. O ile przed wojną nastąpił tam antyklerykalny przewrót, to w 1917 roku do władzy znów doszedł dobry katolik Sidónio Pais. Chociaż został zamordowany po roku, zmieniła się koniunktura dla katolicyzmu.
Kler i rządzący powodowali okrutną nędzę, a sytuacja katolicyzmu była już fantastyczna za dyktatorów generała Carmona i António Oliveiry Salazara. Czyli chodzi o to, że do dyktatury dochodzi, jak już, Klaudzie, mówiłeś António Salazar i jego generał Carmona. Salazar był współzałożycielem partii katolickiej, był antyliberałem, antysocjalistą, antydemokratą. Opierał się na encyklikach papieskich, encyklice „Rerum novarum” Leona XIII i encyklice Piusa „Quadragesimo anno”. To była taka ciekawa encyklika Piusa XI, która mówiła o tym, że najlepsze państwo to jest państwo stanowe wzorowane na państwie faszystowskim Benito Mussoliniego. Warto sobie sprawdzić. Pisze się tak: Q-U-A-D-R-A-G-E-S-I-M-O A-N-N-O. Warto sobie wpisać i poczytać troszeczkę na ten temat. Salazar zwalczał wolność, reprezentując autorytarne państwo chrześcijańskie, okrutnie i podstępnie prześladując swoich przeciwników. Był także wielkim rzecznikiem wyzysku kolonialnego.
Także w Belgii, Holandii i Szwajcarii doszły do potężnej władzy siły katolickie. Powstała katolicka Polska i katolicka Irlandia. Watykan miał ogromne wpływy w Estonii, na Łotwie i na Litwie. Po śmierci Benedykta XV w roku 1922 prestiż kurii w polityce zagranicznej wzrósł w porównaniu z rokiem 1914 w sposób ogromny. Jeszcze warto dodać, że we Francji zniesiono antyklerykalne ustawy, powrócili jezuici Oczywiście w Niemczech była potężna Partia Centrum, która dzieliła, rządziła i wyłaniała ze swojego łona kanclerzy. To były wielkie czasy dla papiestwa. Wspaniałe czasy. Niezwykłe. Teraz mamy Piusa XI i dojście do władzy Mussoliniego. To już myślę, że omówiłem, Klaudzie?
[02:57:03] - Tak.
[02:57:04] - To już przejdziemy dalej. Ja tutaj mam chronologicznie wszystko wypisane.
[02:57:10] - O Hitlerze też mówiliśmy.
[02:57:12] - Tak.
[02:57:13] - Oczywiście.
[02:57:13] - To już zaraz.
[02:57:15] - Tylko jeszcze taka jedna uwaga do Salazara, bo zawsze kojarzyłem Salazara jako jeszcze bardziej papieskiego niż Franco.
[02:57:22] - Nie, absolutnie nie. Salazar nie chciał dać Kościołowi tyle, co Kościół nawet chciał.
[02:57:29] - Aha. Bo to jest ciekawa rzecz, bo wiem, że starał się ratować Żydów. Może to też jakaś plotka była, ale o tym słyszałem.
[02:57:35] - Nie. Starał się ratować.
[02:57:37] - Że to właśnie odwrotnie niż chciał Watykan, bo chyba Watykanowi nie bardzo zależało na tym.
[02:57:41] - Na pewno nie zależało na ratowaniu Żydów Watykanowi, to jest oczywiste. Ale co do Salazara, on w konkordacie podpisanym ze Stolicą Apostolską nie dał Stolicy Apostolskiej zapisu, że jedyną religią państwa jest katolicyzm, co mocno podkopuje tę wizję, że on był dużo bardziej katolicki i dużo bardziej zdewociały od Franco. A to jest nieprawda. Franco to był klasyczny przykład generała, który chciał być katolickim monarchą.
[02:58:13] - Racja, bo to teraz właśnie się tak wyprostowywuje w mainstreamie. I jak ja oglądam te programy mainstreamowe, zdarzało mi się, to potem do głowy wchodzi taki obraz, który ja mam i który podejrzewam, ma wielu ludzi, którzy przynajmniej się interesują elementarną historią. A jak tutaj mówisz, że to było zupełnie odwrotnie, czyli ta bestia w porównaniu do Salazara, czyli Franco, bo jednak, co by nie mówić, Salazar nie był aż tak brutalny wobec opozycji.
[02:58:38] - Absolutnie nie aż tak. Na pewno nie aż tak. Gdzie nawet Goebbels stwierdzał w swoim dzienniku, że Franco jest okrutnym dewotem. To bardzo ciekawe stwierdzenie. Zresztą bardzo mnie to rozbawiło.
[02:58:54] - Trafne.
[02:58:56] - Trafne, nie oszukujmy się. Zresztą jak tutaj państwu mówiłem na początku o tych książkach, zapomniałem o jednej książce powiedzieć, bo niestety nie mam jej wersji elektronicznej, ale polecam tutaj książkę Mariusza Gnosiewicza „Kościół a faszyzm”. Tam są właśnie opisane te faszyzmy. Plus jeszcze można pooglądać ciekawe ilustracje pokazujące to, co ja pokazałem w mojej prezentacji o Czwartej Rzeszy. Oczywiście są to troszkę gorsze zdjęcia niż ja pokazałem, jednak w lepszej jakości, bo moje było zarejestrowane kamerą i troszkę piksele widać jednak. Ale książka sama w sobie jest bardzo dobra, krótka, przystępna, około 300 stron.
[02:59:35] - Wydana w Polsce przez Polaka.
[02:59:37] - Tak, przez Polaka. To jest redaktor naczelny Racjonalisty.pl. Tak więc polecam kupić. W sumie 30 złotych to nie jest drogo. I małe kompendium wiedzy na ten temat już jest. Plus te PDF-y można ściągnąć, które ja tutaj podałem i już można być prawie że znawcą, bo literatury po polsku na ten temat praktycznie nie ma.
[02:59:59] - Tak, ale tu się nie dziwimy oczywiście, że w Polsce.
[03:00:01] - Tak. Więc jeszcze chciałem tutaj dodać, że ten były bezbożnik Mussolini, który wprowadził do swojego pierwszego gabinetu sześciu katolickich duchownych, wprowadził takich duchownych, teraz wymienię jakich, żeby nie było, że ja tutaj sobie fantazjuję: Cavaconi, Gronchi, Merlin, Milani, Tangorra i Vassallo. Tak swoją drogą można sobie sprawdzić, żeby nie było, że ja tutaj coś naciągam. Przejdźmy dalej. Dojście do władzy Hitlera.
[03:00:44] - Już omówiliśmy myślę.
[03:00:45] - Myślisz, że odpowiednio omówione zostało?
[03:00:47] - Tak. Myślę, że odpowiednio, bo tam dużo trzeba było powiedzieć o towarzystwie Thule.
[03:00:55] - Tak, ale ja bym tutaj jeszcze dodał jedną rzecz, której tutaj nie dodałem, że papież poświęcił katolickie centrum poprzez swojego agenta, którym był von Papen, który był rycerzem maltańskim, tak jak później Martin Bormann. I właśnie von Papen podpisał konkordat ze Stolicą Apostolską w 1933 roku, który w pełni zdemobilizował katolicyzm polityczny, który był przeciwny nazizmowi od samego początku. Zaraz powiem, dlaczego tak było. W czasach Niemiec kajzerowskich religią państwową był luteranizm, więc katolicy z góry byli prześladowani z perspektywy takiej, że nie mogli się rozwijać tak, jakby chcieli. Natomiast z nastaniem Niemiec demokratycznych Republiki Weimarskiej dano możliwość rozwoju katolicyzmowi i luteranom się to nie podobało. I Hitlera przyjęli właśnie luteranie jako swojego mesjasza, że on ukróci teraz katolicyzm. A to była absolutna nieprawda, bo właśnie za czasów Hitlera katolicyzm w Niemczech osiągnął swój, jakby to ująć, czubek wzrostu, czyli swoje apogeum. Była największa ilość klasztorów i przeróżnych placówek kultu religijnego. Już nie mówiąc, że Hitler łożył gigantyczne pieniądze państwowe na subsydia dla Kościoła. Można sobie to sprawdzić i czym dalej jego władza postępowała, czym dalej postępowały jego represje, tym większe były subsydia dla Kościoła.
Po prostu wiedział, że należy przekupić odpowiednio hierarchię, co wcale nie oznacza, że Kościół z Hitlerem miał Łatwą kolaborację. Absolutnie nie, bo Hitler absolutnie nie był człowiekiem wierzącym w sposób kościelny, jednak musiał udawać takiego.
[03:02:58] - Czyli chodzić do kościoła, modlić się, klękać.
[03:03:01] - Oficjalnie był katolikiem. Jednak, co jest ważne, Hitler w latach 1935-1936, jeżeli się nie mylę, rozpoczął akcję, która miała utrzeć nosa kurii. Była to akcja, która prześladowała Kościół katolicki z perspektywy wykroczeń pedofilskich. Bardzo ciekawa sprawa.
[03:03:23] - W ogóle o czymś takim nie słyszałem. To znaczy słyszałem dopiero w późniejszych czasach, w obecnych czasach.
[03:03:29] - Właśnie teraz ci mówię, dlaczego teraz dopiero zaczynają się rozdrapywać te sprawy. Bo blizna powstała właśnie w czasach nazistowskich i oficjalnie wszyscy odrzucili drążenie sprawy pedofilii w Kościele z uwagi na to, że to byłoby podejmowane przez Kościół jako następne represje nazistowskie w stosunku do Kościoła. I to jest ważna sprawa. I dopiero w 2000 roku w Stanach Zjednoczonych rozpoczęto na nowo odkrywanie tej ukrytej prawdy o pedofilii w Kościele. Zresztą polecam świetną książkę „Śluby milczenia” na ten temat, wydana chyba przez Czarną Owcę, jeżeli się nie mylę. Książka Rennera. Tak więc jest to bardzo ciekawa historia, bo tak naprawdę nie wiadomo, czy Hitler naprawdę prześladował kler z tego powodu, czy po prostu dopuścił do procesów. Do teraz tego nie wiemy. Oficjalnie mówi się, że oczywiście prześladował, ale jak teraz dochodzimy do faktów, to może się okazać, że z perspektywy tego, co wiemy teraz, Hitler wcale nie prześladował Kościoła specjalnie, tylko po prostu pozwolił działać aparatowi sprawiedliwości. W tym wielkim bezprawiu nazistowskim po prostu raz pozwolił działać prawu.
[03:04:54] - Ale naraził się Watykanowi.
[03:04:56] - Oczywiście Kościół był bardzo niezadowolony z tego powodu, ale dostawał subsydia, konkordat był podpisany, szkoły wyznaniowe istniały, więc co by nie mówić, była to ciężka kolaboracja z Hitlerem. Nie tak, jak bardzo przyjemnie było z Mussolinim. Ale niestety to był Hitler. Z Hitlerem zawsze ciężko się kolaborowało komukolwiek.
[03:05:18] - Tak. II wojna światowa jest olbrzymim tematem. Myślę, że przejdźmy może teraz na koniec II wojny światowej, kiedy nazizm, ale i faszyzm przegrał. Oprócz oczywiście Franco i Salazara, bo jednak co by nie mówić, czy Chorwaci, czy ustasze, to oni też przegrali.
[03:05:41] - Tak. Jeszcze może zanim to omówimy, to jeszcze chciałem dokończyć tą Austrię, o której mówiliśmy przed wojną, bo tam jest jeszcze jedna fajna postać do omówienia. To jest tak zwany austrofaszyzm Dollfussa. To jest też bardzo ciekawe, że po zaskakującym ustąpieniu prałata Seippla wymieniło się kilka rządów. Następcą prałata był Ernst von Starhemberg. Utrzymywał się kilka miesięcy. Następny kanclerz związkowy Johannes Schober rządził cały rok. Jego minister spraw socjalnych to był, co ciekawe, późniejszy kardynał Innitzer, wielki kolaborant z Niemcami hitlerowskimi. Potem kanclerzem został Wögin, który wprowadził do swojego gabinetu Seippla, o którym już przedtem mówiliśmy, Ignaza Seippla jako ministra spraw zagranicznych. Czyli jak widać klerofaszyzm miał się bardzo dobrze w Austrii w międzywojniu.
Parlament obalił następnie klerofaszyzm Dollfussa, opierając się na tak zwanym Froncie Ojczyźnianym, czyli kolejnej takiej paramilitarnej jednostce. Dyktatorska konstytucja Dollfussa z 24 kwietnia roku 1934 powoływała się na encyklikę społeczną Piusa XI. Wprowadzono klerofaszyzm, zapanował antysemityzm, represje, powstały obozy koncentracyjne. Austriaccy biskupi zaś witali radośnie nowy reżim w swym liście pasterskim na Boże Narodzenie z 22 grudnia 1933 roku wzywali w nim do popierania rządu bądź też nierządu, jak byśmy mogli to teraz powiedzieć. Ale Dollfuss, drodzy państwo, był jednak antynazistowski, a jego następcą był wychowanek jezuickiej szkoły Stilla Mattutina, Kurt von Schuschnigg, który był za porozumieniem z Niemcami, jednak nie chciał Anschlussu, tak jak austriacki episkopat. Jednak post factum od razu zaakceptowali ten Anschluss. Co ciekawe, kiedy Hitler wkroczył do Austrii, kardynał Innitzer kazał powiadomić Hitlera, że gdy on przybędzie do Wiednia, będą dzwonić wszystkie dzwony kościelne. To taka ciekawostka. O czym jeszcze? O, właśnie to Franco teraz może, co nie?
[03:08:15] - O Franco już też mówiliśmy.
[03:08:18] - No dobrze.
[03:08:18] - Myślę, że po prostu teraz może o tych ucieczkach nazistów. I to jest chyba najwyraźniejsza współpraca nazistów czy też faszystów.
[03:08:28] - Dobra, tylko skoczę z Frankiem. Powiem tylko, na jakich stronach szukać tutaj właśnie w „Polityce papieskiej”. Franco miał coś takiego jak regulamin rebeliantów. Na początku było napisane w nim coś takiego: „W sercu swym nosisz ogień apostoła i dłonie twoje muszą być narzędziem boskiej wszechmocy”. Bardzo ciekawe, prawda? Czyli jeżeli ktoś więcej chce poczytać na temat tego generała Franco To polecam „Politykę papieską”, pierwszy tom, strona 376 do strony 397. Chyba najciekawsze informacje tam się znajdują. Jeszcze na temat napaści na Abisynię włoską, która była oczywiście popierana przez Watykan w mocny sposób. Też można sobie poczytać od strony 366 w pierwszym tomie Karloheinsa Deschnera „Polityki papieskiej w XX wieku”. I przechodzimy dalej, Klaudzie, do Piusa XII, nieprawdaż?
[03:09:27] - Tak, czyli znany Eugenio Pacelli.
[03:09:34] - Abp i polityk, dyplomata, który rozpoczynał swoją karierę w kurii już długo przed czasem, kiedy został papieżem i jeszcze przed wybuchem I wojny światowej pracował nad konkordatem z Serbią, który doprowadził właśnie do-
[03:09:53] - Wybuchu I wojny światowej, de facto, prawda?
[03:09:56] - De facto doprowadził, bo Pacelli nawet groził Serbom, że jeżeli oni nie przyjmą tego konkordatu, nie uchwalą go, to się źle dla nich skończy. I spełnił swoją groźbę, a oni nie spełnili jego prośby.
[03:10:15] - Tak jest.
[03:10:16] - To zacznijmy od tego, w jaki sposób był intronizowany i kto miał na niego duży wpływ, bo to jest ważne.
[03:10:21] - I to on chronił przede wszystkim.
[03:10:24] - Tak, za niego miały miejsce ucieczki nazistów tak zwanym szlakiem klasztorów, czy też szczurzymi liniami. O tym można sobie przeczytać bardzo dużo w książce Marka Ronsa i Johna Loftusa „Akcja Ocalenie. Watykańska przystań nazistów”. Polecam. Najlepsza książka historyczna na ten temat. Wydawnictwo Alma Press. Niestety w internecie nie ma, trzeba kupić, około 40 złotych, ale polecam, bo książka jest fantastyczna. Jeżeli ktoś zadowolić się chce drobnym omówieniem, to oczywiście polecam moje poprzednie audycje w Radiu Na Fali. Też dużo na ten temat mówiłem.
[03:11:03] - Audycje „Zakazana wiedza”, prawda? Bo tam udzielałeś się, mnóstwo tych audycji jest.
[03:11:08] - Tak, więc dlatego chciałem to pominąć, bo już o tym mówiłem strasznie dużo. Pacelli 1 marca 1939 roku przystąpił do konklawe jako faworyt. Po trzech głosowaniach 2 marca został już papieżem. Jako sekretarza stanu mianował Luigiego Maglione, który zmarł w roku 1944. Potem Pius nie miał sekretarza stanu, co jest bardzo rzadkie. To znaczy, że sam się świetnie znał na polityce i nie potrzebował już nikogo, kto będzie mu pomagał. Jest to zresztą całkowicie naturalne i normalne przy tym, jaką miał ogromną wiedzę w kwestii prawa kanonicznego oraz polityki konkordatowej. Jako papież otaczał się Niemcami, szczególnie jezuitami. To jest ważne. Jego doradcą był Ludwig Kaas, człowiek, który zdradził centrum i zdradził katolicyzm polityczny, który na początku był przeciwny Hitlerowi.
Zdradził katolików i wysłał ich w ręce Adolfa Hitlera. Następnie jezuita Hentrich, jezuita Gundlach. To jest ten, który później będzie mówił, że wojna atomowa jest w pełni dopuszczalna. Jezuita Hirt. Jego sekretarzem osobistym był jezuita Leiber, a spowiednikiem jezuita Bea. Bardzo ciekawe, nieprawdaż? Co ciekawe, jezuita Bea miał ogromne powiązania z masonerią żydowską B'nai B'rith, o czym można sobie poczytać. Też polecam. Oraz ze Światowym Kongresem Żydów. To jest też bardzo ciekawa historia.
Tylko pytanie, kim kręcił? To jest najważniejsze pytanie.
[03:13:02] - Raczej nie sądzę.
[03:13:04] - Też nie sądzę, żeby Żydzi kręcili.
[03:13:06] - Tak, ale zostaniemy oczywiście określeni jako fani Watykanu przez niektórych. Bo ktoś Żydów nie krytykuje, to już jest-
[03:13:22] - Jesteśmy Żydami, tak, przyznajmy już się teraz od razu i mam peace.
[03:13:26] - Nie, oczywiście, ale to jest jasna sprawa. Już nie przerywam.
[03:13:33] - Jako wypróbowany pośrednik w kontaktach z Duce służył Pacellemu bliski przyjaciel i doradca Mussoliniego, jezuita Pietro Tacchi Venturi.
[03:13:44] - Duce, czyli Mussolinim, tak?
[03:13:48] - To jest tytuł jak Führer włoskiego faszyzmu Benito Mussoliniego. To jest taki szef czy wódz. To jest na przykład jak Ante Pavelić, szef faszystowskiej Chorwacji miał tytuł „Pohlavnik”, czyli po chorwacku Führer. Faszyści hiszpańscy chociażby mieli też taką wersję hiszpańską, gdzie ten szef nazywał się po prostu szefem. Po prostu szef wszystkich szefów. Teraz przejdźmy do polityki Piusa XII od razu, z górki na pazurki. Aneksja Sudetów. W październiku 1938 roku, to jeszcze wtedy był Pius XI, ale ogromną politykę tutaj toczył u niego Pius XII, kiedy jeszcze nie był papieżem. Niemcy okupowali już Sudety. Było to entuzjastycznie przywitane przez kler, gdyż w Niemczech zrobiło się o 10% więcej katolików.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu, kardynał Bertram, który rezydował wtedy we Wrocławiu, zadepeszował do Hitlera: „Z okazji tego wielkiego czynu zapewniającego pokój wśród narodów Episkopat niemiecki składa życzenia szczęścia i wyrazy wdzięczności oraz zarządza w niedzielę uroczyste bicie w dzwony”. W tym samym roku prymas Niemiec też solennie zapewnił Gestapo, że duchowni zachowają jak najsurowsze milczenie na temat obozów koncentracyjnych, jeżeli się im pozwoli nich pełnić swe obowiązki. A czemu nie? Jeżeli franciszkanie mogli mieć swoje obozy koncentracyjne w faszystowskiej Chorwacji, chociażby Jasenovac, to dlaczego nie? I wysyłać złote zęby do Watykanu.
[03:15:48] - Franciszkanie zakładali takie obozy? Halo, Marcinie?
[03:15:56] - Tak, jestem.
[03:15:57] - Jesteśmy, bo mówisz „franciszkańskie”, czyli to franciszkanie zakładali?
[03:16:01] - Franciszkanie mieli swoje obozy koncentracyjne, gdzie komendantem był franciszkanin. Nie żartuję.
[03:16:10] - To nie wiedziałem.
[03:16:10] - Warto sobie to sprawdzić. Zaraz dokładnie powiem, jacy to byli znani franciszkanie, którzy dopuszczali się tych straszliwych mordów. Chociażby Miroslav Filipović, zwany Braciszkiem Szatanem. Był komendantem obozu koncentracyjnego w Jasenovacu, gdzie zabito około 120 tysięcy ludzi, w tym masę dzieci. Znany był z tego, że świetnie podrzynał gardła. I znana jest historia ustaszy, gdzie zewnętrzni obserwatorzy mówili wprost, że ciężko jest wyobrazić sobie bandę ustaszowską bez franciszkanina, który ich bez przerwy podbechtuje do mordu. Już nie mówiąc o tym, że wytoczono sprawę przeciwko Watykanowi, która się nazywa Alperin przeciwko Watykanowi, o której zrobiłem całą audycję.
[03:17:11] - Tak, jest audycja w Radiu Na Fali. Polecam, zapoznajcie się, bo jest tam wszystko dokładnie wyjaśnione. Po raz pierwszy w Polsce i jedyny, bo nikt więcej tego tematu chyba nie ruszył, z tego, co wiem.
[03:17:24] - Więc przejdźmy teraz do Czechosłowacji, bo tu znowu kolejne będą reżimy faszystowskie wspierane przez kler, bądź też wprost mówiąc klerofaszystowskie.
[03:17:35] - Tak, bo tam raczej protestanci byli, jeśli byli w ogóle, prawda? Bo to był kraj ateistyczny.
[03:17:40] - No właśnie. Czyli w dwa tygodnie po intronizacji Pacellego 15 marca 1939 roku Hitler zajął Pragę, na co Pius XII wyraził chęć, cytuję: „Działania na rzecz polityki lepszego zrozumienia w stosunku do Trzeciej Rzeszy” i tym samym pogrążył Czechosłowację, którą napiętnował jako lotniskowiec sowiecki. W Pradze rezygnację złożył prezydent Beneš. Wybrał się do Londynu organizować walkę z nazistami. Jego następcą został wierzący katolik Emil Hácha, którego miło powitała kuria. Hácha zademonstrował dobre sprawowanie, rozwiązując Komunistyczną Partię Czechosłowacji i usuwając Żydów z życia publicznego i gospodarczego. Tak więc Watykan od zawsze nie lubił tak zwanej husyckiej Czechosłowacji. Trudił się, aby rozbić Czechosłowację długo przed Hitlerem. Watykan wspierał separatystyczną Partię Ludową Słowacji zwaną ludakami. Antysemicką, konserwatywną katolicką partię, której przewodził najpierw prałat Hlinka, stąd jest nazwa Hlinkowcy, a od 1938 roku profesor teologii ksiądz monsignore Tiso.
Ten wkrótce po objęciu urzędu premiera Słowacji zażądał jej całkowitej autonomii, mimo iż niedawno jeszcze składał przysięgę wierności prezydentowi Republiki. Usunięty z urzędu Tiso, wezwany przez Hitlera, uciekł do Berlina. Nazajutrz przyłączył Słowację do Niemiec. W dniu 31 lipca 1939 roku parlament słowacki uchwalił konstytucję w preambule podkreślającą związek narodu i państwa z Opatrznością Boską. 26 października 1939 roku Tiso został prezydentem Słowacji, będąc księdzem, podkreślam, faszystowskiej. Oczywiście za przyzwoleniem swego duchowego zwierzchnika, arcybiskupa Karola Kmetki i za zgodą papieża. Pius XII jako jeden z pierwszych uznał nowe państwo. Przyjął Tisę w Watykanie i nadał mu tytuł szambelana papieskiego i tytuł monsignora. Dlatego powiedziałem „monsignore”. Tiso teraz ogłosił: „Katolicyzm i narodowy socjalizm mają wiele wspólnego i ręka w rękę pracują dla polepszenia świata”.
Po czym za przykładem Hitlerjugend stworzył Młodzieżową Gwardię Hlinki, też od księdza Hlinki, tak swoją drogą. Wprowadzono służbę pracy na wzór niemiecki, zniesiono swobodę przekonań, prasy i wypowiedzi, zakazano wszelkich innych partii i wszczęto surowe represje wobec prawosławnych protestantów i Żydów. Proszę, tutaj mamy Tiso, monsignor.
[03:20:38] - Ja myślę, że musimy troszeczkę skracać to wszystko, bo jesteśmy przy Piusie XII, prawda?
[03:20:45] - Praktycznie nie będziemy dokładnie omawiać, tylko etap byśmy omówili.
[03:20:51] - Jasne, bo chciałem jeszcze omówić w trakcie tych papieży następnych, czyli Jana XXIII, Pawła VI, potem naszego Jana Pawła II i potem na końcu jeszcze Benedykta, jeśli byśmy zdążyli.
[03:21:03] - Już zaraz skończymy.
[03:21:05] - Dobrze, bo to ważne, właśnie te szczurze linie.
[03:21:09] - Szczury są w innych audycjach omówione bardzo.
[03:21:11] - Omówione, więc to myślę-
[03:21:13] - Możemy opuścić. W sumie chodzi o to, że-
[03:21:16] - Ewidentna współpraca jest.
[03:21:19] - Gdzie najczęściej apologeci katolicyzmu mówią tak: katolicy nie współpracowali z Hitlerem, tylko bali się Hitlera i musieli podkulić ogon.
[03:21:36] - To dlaczego pomagali im później? To jest zaskoczenie totalne, bo przecież już wtedy to na minus dla nich było totalnie. Jakby się bali, to by dalej, za przeproszeniem, kopniaka jeszcze dali im. A tu nie, odwrotnie, ratowali ich masowo.
[03:21:52] - Niestety to jest przykład na to, że oficjalna linia katolicka jest po prostu z palca.
[03:22:00] - Kompletnie sprzeczna z rzeczywistością. Jak często tak jest.
[03:22:05] - Tak to już jest. Przejdźmy teraz do tragedii Polski. Jak powiedział Józef Beck na wygnaniu w Rumunii: „Do najbardziej odpowiedzialnych za tragedię mojego kraju należy Watykan. Zbyt późno uświadomiłem sobie, że prowadziłem politykę zagraniczną służącą jedynie egoistycznym celom Kościoła katolickiego”. Mocne, nie prawdaż?
[03:22:27] - Nie przytacza się ich ani w szkołach, ani w masowych mediach. Nie ma.
[03:22:33] - W roku 1935, po śmierci Piłsudskiego, minister spraw zagranicznych Beck i marszałek Rydz-Śmigły zaczęli stopniowo uświadamiać sobie niebezpieczeństwo grożące ze strony Niemiec i Watykanu. Mimo swej zasadniczo antysowieckiej polityki sprzeciwiali się włączeniu przez Hitlera do bloku antysowieckiego. Czyli nie było tak, jak chciał papież, który chciał, żeby Polska razem z Niemcami poszła na ZSRR, bo Polacy nie chcieli iść na ZSRR. Byli antysowieccy, ale nie chcieli iść na ZSRR tak jak Piłsudski szedł. Podług tradycji Starego Przymierza z Francją związali się z Anglią. To oczywiste odejście od kursu Piłsudskiego, który to umieszczał Polskę u boku Niemiec przeciwko ZSRR, jak już mówiłem. Oczywiście było to strategicznym zagrożeniem dla kurii. Jeszcze w kwietniu '39 roku przypominano więc Polsce o jej zadaniu. Podsekretarz stanu Montini, późniejszy Paweł VI, podkreślał, że gdyby Polska uwikłała się w wojnę z Rosją Sowiecką, byłaby to wojna sprawiedliwa. W czerwcu roku '39 nuncjusz Cortesi zwrócił się do prezydenta Mościckiego i pułkownika Becka z prośbą, aby zalecić prasie polskiej bardziej powściągliwy ton w stosunku do Trzeciej Rzeszy.
On może zapewnić, że Hitler nie planuje żadnych rozwiązań siłowych. Bardzo ważne. Czyli Watykan zapewnił w przededniu wojny, że Hitler nie planuje żadnych rozwiązań siłowych. Jednak tajne meldunki kontrwywiadu wojskowego z Berlina ujawniły Piusowi XII bezwarunkową wolę Hitlera, aby zdruzgotać Polskę. W rzeczywistości już w połowie sierpnia '39 roku Pius zapewnił hitlerowskiego ambasadora von Bergena, że powstrzyma się od jakiegokolwiek potępiania Niemiec, kiedy te uderzą na Polskę. L'Osservatore Romano pisał w taki sposób o agresji wojsk Trzeciej Rzeszy na nasz kraj: „Dwa cywilizowane narody rozpoczynają wojnę”.
[03:24:41] - Cywilizowany naród mówiący o nazistowskich Niemczech, o narodzie.
[03:24:47] - Właśnie rozpoczęliśmy wojnę z Niemcami według Watykanu.
[03:24:51] - Tego się nie przytacza, kompletnie tego nie ma. To jest zapomniane. Na szczęście jest tutaj w radiu, na fali Radia Paranormalium, w audycji „Teoria chaosu”.
[03:25:01] - Tylko tutaj. A Wietnam, o którym będę mówił pod koniec, warto zostać, jest absolutnie po polsku niedostępny nigdzie. Nie ma tego w ogóle w internecie po polsku, nie ma tego w żadnej książce po polsku, nigdzie tego nie ma.
[03:25:14] - Marcinie, wiesz o tym, że jeszcze przyszłość jest? Mamy porozmawiać o teraźniejszości i przyszłości, bo Wietnam to też już było prawie 50 lat temu.
[03:25:22] - Tak, przez tą moją narrację chcę pokazać, że znając przeszłość, możesz łatwo przewidzieć przyszłość.
[03:25:31] - Dokładnie. Dlatego ten wstęp historyczny był absolutnie konieczny. Bez tego wszystkie dyskusje nie mają sensu, bo ludzie często nie rozumieją, kompletnie nie znają historii. To do Wietnamu od razu dojdź, czy Korea, to już wspominałeś o Diemie.
[03:25:53] - Skończę z Polską i powiem jeszcze parę słów na temat finansów Watykanu w Stanach Zjednoczonych i Wietnam. Szybka sprawa. Po klęsce Polski gazety episkopatu biskupiego Niemiec entuzjastycznie święciły zwycięstwo. Przez siedem kolejnych dni episkopat nakazał od godziny 12 do 13 we wszystkich kościołach uroczyste bicie w dzwony, a po nieudanym zamachu 8 listopada na Hitlera oczywiście kardynał Faulhaber, to jest ten antyhitlerowca, celebrował uroczyste nabożeństwo dziękczynne za to, że Hitler ocalał. L'Osservatore Romano zamieścił takie wezwanie do wszystkich Włochów: „Własną krwią przypieczętować wierne spełnienie obowiązku”. Oczywiście chodziło o II wojnę światową. Papież nie potępił nigdy zbrodni nazistowskich. Zamiast tego przymilał się do Hitlera Przykład tego cytatu, który podałem na początku audycji. Także można poczytać na ten temat u Deschnera bardzo dużo, chociażby w drugim tomie, strona 83-85. Jest tam też dużo na temat tak zwanego lwa Monastyru, hrabiego Gehlena.
Póki hitlerowcy zwyciężali, mieli wsparcie duchowieństwa. Najazd na Rosję był związany z misyjnymi oczekiwaniami w Watykanie. W Collegium Russicum szkolono jezuitów, którzy mieli być agentami katolickimi i którzy mieli iść razem z wojskami nazistowskimi. Ci jezuici, co ciekawe, skakali nawet na spadochronach. To jest też bardzo ciekawa historia.
[03:27:44] - Niezłe przeszkolenie mają Watykańczy, można powiedzieć.
[03:27:46] - Oczywiście, świetne przeszkolenie. Z nich potem, z tych jezuitów z Collegium Russicum, korzystali następnie Amerykanie podczas zimnej wojny. Tak więc, kiedy faszyści słabli, wtedy Watykan przechodzi na stronę aliantów, jak już mówiliśmy.
[03:28:01] - Ale nie na rosyjską, oczywiście.
[03:28:02] - Nie. Oficjalnie absolutnie nigdy nie uznano Rosji sowieckiej w Watykanie. Tak więc wojny nie wygrali faszyści, jak już to, Klaudzie, wspomniałeś. Wojny wygrali komuniści i demokracja. Co się wtedy stało? Komuniści mieli stać się postrachem świata. Sztab Generalny Stanów Zjednoczonych uważał, że ZSRR nie stanowi, cytuję: „bezpośredniego zagrożenia, że jej gospodarka i potencjał są wyżyłowane przez wojnę”. Churchill w roku 1946 stwierdził: „Nie sądzę, aby Rosja sowiecka pragnęła wojny”. To jest bardzo ważne stwierdzenie. Pomimo tego rozpoczęła się zimna wojna przeciwko Rosji.
Zaczęto propagować zjednoczoną Europę. Churchill w 1946 roku prowadził tournée na rzecz zimnej wojny, pomimo iż uważał w tym samym roku, że Rosja sowiecka nie pragnie wojny. Jezuita Walsh z Georgetown, nieoficjalny doradca Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych, otwarcie głosił dyplomację bomby atomowej, czyli rozpoczął to, co się nazywa obecnie zimną wojną, jako mowę zrozumiałą dla Rosji. Stany Zjednoczone, mówiąc krótko, stały się niczym innym jak arsenałem katolicyzmu. Jest to niezwykła historia.
[03:29:35] - Przepraszam, że tak przerwę ci, bo pamiętam wypowiedź Douglasa MacArthura, który postulował nawet prewencyjne uderzenia atomowe na Związek Radziecki. Takie rzeczy. I to być może, jeżeli prześledzimy biogramy tych ludzi, być może to są właśnie szpiedzy watykańscy.
[03:29:54] - Doradcą Douglasa MacArthura był właśnie Edmund Walsh.
[03:29:58] - O, proszę.
[03:30:00] - Podczas wojny koreańskiej chociażby. Są zdjęcia potwierdzające to także. Chociażby Avro Manhattan, tutaj zacytuję go: „Uważa, że Stany Zjednoczone Ameryki przeobrażają się w arsenał Kościoła katolickiego”. Też bardzo ciekawe stwierdzenie. To też słynny badacz władztwa watykańskiego. I Matthias pisze tak: „W świecie wielkich finansów i wielkiego przemysłu przystąpiono do pracy nad odbudową, a do tego przebudowaniem Kościoła katolickiego. Kościół katolicki zawsze popierał politykę rządu amerykańskiego, obojętnie, czy leżało to w szerzej pojętym interesie Kościoła, czy nie. Również i zimnej wojny żadna ze stron nie prowadziła tak gorliwie jak strona amerykańsko-katolicka”. Bo po II wojnie światowej Kościół katolicki w Stanach przeżywał swój niesamowity renesans. Starano się ukuć hasła takie jak chociażby American Way of Life, które miało być połączone z Catholic Way of Life.
Prym w prasie wiedli katoliccy magnaci, tacy jak Henry Luce, którego żona została przechrzczona na katolicyzm przez kardynała Spellmana, która była, jak to mówił Pius XII, bardziej papieska od samego papieża i będąc w Watykanie pouczała papieża, jak być dobrym katolikiem. I to był człowiek, Henry Luce, proszę sprawdzić, który wydawał takie pismo jak chociażby „Time”. To jest bardzo ważna sprawa. Rosła w siłę oczywiście prasa katolicka, chociażby jezuitckie tygodniki „America” i „Commonwealth”. To są bardzo ważne obecnie nawet, przede wszystkim „America”. Warto sobie sprawdzić, jak oni piszą, jakie mają poglądy. I już, drodzy państwo, od roku 1930 wyróżniał się w wpływaniu na opinię polityczną tak zwany Legion Przyzwoitości, który banował ogromne ilości rozrywki w Hollywoodzie. Kościół katolicki miał także ogromny wpływ na radio w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, w roku 1930 powstał w asyście jezuitów tak zwany kodeks produkcji, udzielający producentom filmowym rad, co można, a czego nie można filmować, co zyska akceptację Kościoła katolickiego, a co spotka się z jego anatemą. Niebawem producent Will Hays zażyczył sobie, aby kodeks produkcji stał się moralnym przewodnikiem dla całego przemysłu filmowego.
Co więcej, poinformował Watykan, że całkowicie zgadza się z poglądami papieża na moralność współczesnych filmów. Avro Manhattan swego czasu napisał: „W naszych czasach już nikt w świecie filmu amerykańskiego nie odważy się wyprodukować nowego filmu, nie uwzględniając od razu, na etapie planowania, zgody albo sprzeciwu Kościoła katolickiego”. To są naprawdę mocne kwestie natury politycznej. Proszę to zauważyć. Już nie mówiąc o tym, że Hollywood w większości był kontrolowany przez Joe Kennedy'ego. To już jest inna kwestia.
[03:33:49] - Czyli ojca prezydenta?
[03:33:51] - Dokładnie tak.
[03:33:53] - JFK.
[03:33:53] - Potężnym człowiekiem Watykanu w Stanach Zjednoczonych. To także on głównie wywołał wielki kryzys roku 1929. Przejdźmy do finansów Watykanu w Stanach Zjednoczonych, a potem tylko jako wisienka na torcie zajmiemy się Wietnamem. Szczegółowo i niezwykle, mam nadzieję, wyczerpująco, bo tego nie ma nigdzie, Klaudzie. A jeżeli ktoś nie zna angielskiego, no to sorry.
[03:34:22] - Nie ma. Tylko tutaj będzie mógł to usłyszeć.
[03:34:26] - Tak więc finanse Watykanu w USA to jest bardzo przemilczana kwestia. Obecnie ogromne rezerwy złota Watykanu spoczywają chociażby w Fort Knox. Watykan ma duże wpływy w: US Steel, Sharon Steel, Bethlehem Steel, General Motors, Bell Aviation, Douglas Aircraft, Worthington Pumps, American Telephone and Telegraph Company, Metropolitan Life Insurance Company, Prudential Life i tak dalej. I, to jest ważne, największy bank prywatny świata, Bank of America, który wydaje — zgaduj zgadula — kartę Visa, którą się wszyscy posługują. „O, Visa honorowana w tym sklepie. O, Visa!”
[03:35:15] - To jest Bank of America wszystko. Tak, korporacji korporacje oczywiście, że korporacja Visa należy do-
[03:35:23] - Dokładnie. Znalazł się w 51% w rękach jezuitów.
[03:35:27] - Czyli każdą kartę. Kto ma na przykład kartę Visa, a większość ludzi w Polsce ma taką kartę, to może powiedzieć, że ma ślad jezuitów w swoim portfelu.
[03:35:37] - W światowej bankowości. To jest dopiero historia. Jeżeli ktoś uważa, że jezuici to jest biedny zakon, polecam sprawdzić sobie, co działo się w czasach przed rewolucją generała Franco w kwestii posiadania ogromnych ilości kapitału przez jezuitów w Hiszpanii. Proszę sobie sprawdzić, jaki procent kapitału hiszpańskiego posiadali jezuici. To jest naprawdę ciekawa liczba. Mało kto o tym mówi. To jest niezwykła kwestia. Już nie mówiąc o tym, że chociażby Watykan praktycznie kontroluje taką firmę włoską jak Fiat. Plus Watykan miał ogromne wpływy za czasów Mussoliniego na organizacje gospodarcze we Włoszech. W ogromny sposób.
To nawet się nie da przecenić. Praktycznie we wszystkim miał swoje inwestycje. Warto też powiedzieć, bo o tym praktycznie już nikt nie mówi, to też jest kolejna bardzo rzadka rzecz, żeby ktoś o tym powiedział. Największe we Włoszech towarzystwo komunikacji lotniczej Alitalia. Niejedna z kolei, jak towarzystwo akcyjne kolei południowo-wschodniej, towarzystwo Strade Ferrate del Mezzogiorno. Wśród banków: Bank Przemysłu, Bank Rzymski, Bank Santo Spirito, Bank Scarletti, Bank Ugo Natali, Bank Gospodarki Rolnej, Centralny Instytut Kredytowy, Instytut Kredytowy Przedsięwzięć Publicznych, Rzymski Instytut Kredytowy, Zjednoczenie Kredytowe Zakładów Państwowych. Ba, ba, ba. I tak możemy-
[03:37:30] - To jest normalne. Jeżeli Kościół miał sześciu ministrów w rządzie Mussoliniego, to jest oczywiste, że do dzisiaj ma olbrzymie wpływy, bo przecież gospodarka nie nagle się odwróciła. Z tego, co wiem, to we Włoszech nie było takiej denazyfikacji, defaszyzacji, jaka miała miejsce w Niemczech. Znaczy denazyfikacja, ale wiemy, o co chodzi. Generalnie chyba można bardziej porównać to, co było w Polsce w czasach transformacji, czyli że dzisiaj nie ma już komuny, komunistów, ale są wszędzie. Właścicielami dzisiaj są najczęściej komuniści zakładów. Chociażby pozdrawiam tutaj szefa Herbapolu, dawny esbek. Ale to tak przy okazji.
[03:38:20] - Piusa XII. Ten oto asceta umarł, pozostawiając całkiem prywatnie równowartość 80 milionów marek w złocie i walutach. Był bardzo biedny finansowo, widać naprawdę. Oczywiście był także nepotą, bo jego bratanek Marcantonio, Carlo oraz Giulio zajmowali bardzo intratne pozycje w rządzie oraz w biurokracji watykańskiej, w przedsiębiorstwach i monopolach państwowych. Dochody tych papieskich bratanków Którzy byli zamieszani prawie we wszystkie wielkie skandale finansowe we Włoszech, osiągnął w okresie urzędowania Piusa XII równowartość około 120 milionów marek. Czyli rodzina Pacelli na tym papiestwie dobrze wyszła. Pamiętamy, teraz znowu czasy Borgiów nam się przypominają, nieprawdaż? Więc jest to naprawdę piękna historia. Proszę zwrócić na to uwagę. Teraz jeszcze warto powiedzieć troszeczkę na temat tak zwanego makkartyzmu.
Chodzi tutaj o McCarthy'ego, który znany był z tego, że był kreacją jezuitów, a głównie był kontrolowany przez Dona Walsha. Miał on podsycać euforię tłumu przeciwko komunizmowi. Była to antykomunistyczna inkwizycja, gdzie każdy mógł zostać pomówiony o byciu-
[03:39:57] - I zostawał najczęściej, prawda? Bo tak było.
[03:39:59] - Oczywiście, że zostawał, aż do czasu, aż Lyndon Johnson miał dosyć McCarthy'ego i nazwał go oszczercą i skończyła się wtedy jego kampania. Ale zrobił to, co miał zrobić. Zimna wojna ideologiczna rozpoczęła się. I teraz już przejdziemy do ostatniej sprawy.
[03:40:18] - Tak, jeszcze jedno pytanie tutaj, takie zaskakujące, bo wcześniej się ciebie nie pytałem o to. Stalin zmarł w Rosji w '53 czy '54. Generalnie w tych latach. I słyszałem takie plotki, historyczne plotki, nie interesuję się historią za bardzo, ale doszły do mnie słuch, że został zamordowany Stalin przez Andropowa.
[03:40:48] - Oj, to ja przyznam, że nie słyszałem. Słyszałem jedynie o tym, że prawdopodobnie-
[03:40:51] - I tu pytanie. Tak? Że prawdopodobnie?
[03:40:55] - Że prawdopodobnie został zamordowany, tak samo jak Lenin też prawdopodobnie został zamordowany.
[03:40:59] - Ja właśnie słyszałem, że przez Andropowa. I tu pytanie, czy Andropow nie był agentem Watykanu?
[03:41:05] - Ja bym zadał pytanie, czy Stalin nie był agentem Watykanu?
[03:41:08] - Właśnie tu wydaje mi się, że może niekoniecznie był, bo on tak się naśmiewał zawsze z Watykanu. Ile dywizji ma? Pokażcie mi, ile dywizji ma Watykan.
[03:41:15] - Właśnie wracając do tych dywizji.
[03:41:17] - Co to za państwo? Tak.
[03:41:19] - Co do tych dywizji.
[03:41:21] - Bo tak mówił. To są słowa Stalina, że pokażcie mi, ile dywizji ma Watykan.
[03:41:25] - A papież by powiedział prawdopodobnie na to ze śmiechem: „Mam Stany Zjednoczone, Unię Europejską, Amerykę Południową, a co ty masz?” No właśnie, o to chodzi. Tak więc teraz przejdziemy, Klaudziu, do-
[03:41:43] - Ale to ciekawe, czyli sugerujesz, że Stalin mógł być, tak? Bo ja wiem, że on wychowywał się, on na kleryka był kształcony, tak?
[03:41:49] - Dokładnie tak.
[03:41:50] - Ale to tylko tyle wspólnego. Ale to dalej gdzieś.
[03:41:53] - Nie, nie sugeruję na 100% w żaden sposób. Mówię, że są poszlaki po prostu.
[03:41:56] - A z tym Andropowem to nie słyszałeś, tak?
[03:41:58] - Nie. Nie badałem.
[03:42:00] - No to zostawmy. Jak ktoś jest bardziej ciekawy, to polecam, żeby zagłębił się w ten temat. Ale wydaje mi się, że byli na pewno zinfiltrowany Związek Radziecki też przez agentów Watykanu.
[03:42:11] - Na pewno w jakiś sposób. Oczywiście. Oczywiście nam się podkreśla zinfiltrowanie Zachodu przez agenturę radziecką. Natomiast z drugiej strony nie myśli się, że przecież mogło być odwrotnie.
[03:42:21] - Tak, szczególnie na przykład polski przypadek Turowskiego, który był, mówi się, agentem KGB w Watykanie, był blisko też papieża i tak dalej.
[03:42:31] - Był jezuitą, pracował w Radiu Watykańskim.
[03:42:33] - No i potem mówi się, że on był agentem KGB. Ale pytaniem jest-
[03:42:38] - Może był agentem Watykanu w KGB?
[03:42:39] - Właśnie. Mogło być też tak, więc to nie jest takie jednoznaczne, jak się nam wydaje.
[03:42:44] - Nam się najczęściej tak to przedstawia przede wszystkim.
[03:42:47] - Tak, że to był agent KGB.
[03:42:49] - Tak więc teraz przejdźmy do tego, co się działo w Europie po zakończeniu II wojny światowej. Państwa Europy Środkowo-Wschodniej zostały zaanektowane przez ZSRR. Tam Kościół stracił bardzo wiele. To, co zyskał przez wiele set leci często, tutaj stracił od razu. Chociażby chodzi tutaj o Kościół unicki na Ukrainie i tym podobne próby przyłączenia Kościoła prawosławnego. Jednak na Zachodzie do władzy doszli skrajni katolicy. We Włoszech do władzy doszedł Gasperi, w Niemczech doszedł Adenauer, który zresztą był opisywany tak przez katolicki Times: „Kościół szepce doktorowi Adenauerowi na ucho, a doktor Adenauer go słucha”. Więc Adenauer był świetnym katolikiem, był rycerzem maltańskim. I co ciekawe, kto pomagał mu w budowie nowych, wielkich Niemiec, w remilitaryzacji Rzeszy Niemieckiej? Pomagał mu taki bankowiec, który się nazywał Joseph Hermann von Aps.
To ten sam, który pomagał Hitlerowi w remilitaryzacji i ten sam, który pomagał Bankowi Watykańskiemu, jako szef Banku Watykańskiego, w upłynnieniu funduszy III Rzeszy po przegranej nazistów. To jest bardzo ciekawe. I on także, właśnie von Aps, zafundował papieżowi, tak jest, Piusowi XII pięknego Mercedesa na zamówienie i był także członkiem elitarnych zakonów religijnych. Więc tutaj jest bardzo ciekawa kwestia z Hermannem von Apsem. A Adenauer wbrew pozorom, którego się przedstawia jako uciśnionego przez nazizm, przez faszyzm, a to są brednie. Adenauer za czasów faszyzmu i nazizmu był nadburmistrzem Kolonii. W tym czasie, kiedy w 1929 roku papiestwo podpisało traktaty laterańskie z Włochami Mussoliniego, Adenauer niezwykle cieszył się i wysyłał listy, w których sławił faszyzm, papiestwo, traktaty laterańskie, następnie Adolfa Hitlera. To też można sobie sprawdzić. To jest bardzo ciekawa kwestia. Adenauer, o czym się nie mówi, podkreślał zawsze, że chciał zbudować ściśle katolickie państwo niemieckie na Renii, czyli odłączyć luterańskie Prusy, co po II wojnie tak czy siak się stało.
Luterańskie Prusy zostały odłączone i zateizowane, co możemy zresztą obserwować w historii. Więc Unia Europejska została założona przez katolików skrajnie oddanych papiestwu i oddanych polityce papieża Piusa XII, który chciał zjednoczyć Europę, żeby mieć wspólną armię przeciwko Wschodowi. Jacy to byli politycy? To był Adenauer w Niemczech, to był Schumann, który także był oddanym katolikiem. Monet, był to chociażby-
[03:46:27] - Winiarz, znany winiarz.
[03:46:29] - W Belgii profesor jezuickiego Uniwersytetu w Louvain, tego samego, z którego pochodzi von Rompuy, Zeeland Aekens, Jansen i Capet. W Holandii przywódcy katolickiej Partii Ludowej Bel, de Quay i inni. We Francji wychowanek jezuickiej szkoły w Turynie George Bidault i uczeń jezuitów de Gaulle. We Włoszech powiernik wyższego duchowieństwa de Gasperi, w Niemczech katolik Adenauer, to już powtórzyłem. Tak więc wszędzie ci mężowie Kościoła chcieli czegoś, co się nazywało Stany Zjednoczone Europy pod katolicyzmem. To jest oczywista sprawa. Papiestwo wiele razy błogosławiło właśnie to, co się nazywa obecnie Unią Europejską.
[03:47:24] - Czyli mógłbym powiedzieć hitleryzm light, to znaczy bez antysemityzmu.
[03:47:29] - Niekoniecznie hitleryzm. Po prostu ci sami ludzie budowali Unię Europejską, którzy wspierali Hitlera, bo wspierali go z perspektywy watykańskiej w większości przypadków oraz z perspektywy wielkiego przemysłu, bo to się najczęściej łączy. Więc oni nie musieli mieć przekonań nazistowskich. Tak samo papież nie musiał mieć przekonań-
[03:47:50] - Ja w innym sensie mówię, że po prostu ein Euro, ein Reich, ein Church. Jeden Kościół, jedna waluta, jeden naród europejski miał być i to im przyświecało. To samo co Hitlerowi, bo zresztą Hitler o tym pisał w „Mein Kampf” na przykład.
[03:48:08] - To jest dość oczywista sprawa. Jan Paweł II zresztą też kilka razy-
[03:48:13] - Jeszcze myślę, że tutaj dojdziemy, bo Jan Paweł o tym wprost mówił, że to jest największy dopust Boży, że Polska może być w Unii.
[03:48:24] - Dokładnie tak.
[03:48:26] - O tym też zapominają przeciwnicy Unii.
[03:48:29] - Dokładnie. Teraz prawica polska, która jest antyeuropejska, mówi, że Kościół nam pomoże. To jest przerażające.
[03:48:38] - Boże, Watykan .
[03:48:40] - Który sam chciał stworzyć razem ze Stanami Zjednoczonymi Unię Europejską. Następnie rozpoczęła się tak zwana zimna wojna, remilitaryzacja Niemiec. Jezuita Gundlach usprawiedliwiał nawet wojnę atomową. Papież nie zakazywał nigdy wojny ABC. Kto głównie lobbował ze strony Watykanu za ideą Stanów Zjednoczonych Europy? Był to Otto von Habsburg. Oczywiście niebieska krew.
[03:49:14] - Książę, on niedawno zmarł, prawda?
[03:49:18] - Przez ostatnie lata był znany przede wszystkim z tego, że inkasował za nic kolejne stopnie honorowe na uniwersytetach amerykańskich i palił cygara. On dostał zadanie z Watykanu, aby promować Stany Zjednoczone i integrację Europy. Mówił tak: „Stany Zjednoczone Europy to absolutnie konieczne rozwiązanie na przyszłość. L'Osservatore Romano, gazeta dworska papiestwa, domagała się Stanów Zjednoczonych Europy i wspólnej armii Zachodu. Czyli to na temat Unii Europejskiej-
[03:49:53] - Czyli poszli dalej niż jest dziś. Tak naprawdę, bo jeszcze nie ma wspólnej armii.
[03:49:56] - Ale oczywiście to jest nadal w realizacji.
[03:49:59] - Tak. Czyli już widać, w jakim kierunku oni myśleli iść, o czym się zapomina. Myślę, że tutaj o Unii to wiemy, ale o Wietnamie nic nie wiemy. I to w powiązaniu z katolicyzmem.
[03:50:16] - Tak więc teraz proszę nadstawić uszy, pomimo że pora jest późna, bo tego nie ma nigdzie i tutaj warto będzie sobie to spisać. Jaka była geneza wojny w Wietnamie? Gdy Francuzi zostali pokonani przez Hitlera w 1940 i co jeszcze tutaj dodam, ustanowiono państwo Vichy, które było podporządkowane marszałkowi Pétain i ten marszałek był znowu kolejnym przedstawicielem klerofaszyzmu. Warto sobie sprawdzić. Przykład taki mały. Tak więc Francuzi oddali Wietnam Japończykom, którzy z kolei powierzyli administrowanie Wietnamem Francuzom. Czyli tak sobie oddawali. Marionetka Francuzów, cesarz Bảo Đại rządził już od 20 lat. Zaczął swoją pracę Bảo Đại zderzył się jednak z potężną falą nacjonalizmu manifestującą się w postaci wojny partyzanckiej. Cel partyzantki był jeden: pełna niepodległość, czyli usunięcie Francuzów i Japończyków.
W czasie upadku Japonii w sierpniu roku 1945 Wietnamczycy kontrolowali większość terytorium swego kraju. We wrześniu roku 1945 Wietnam ogłosił swoją niepodległość. Cesarz Bảo Đại zrezygnował. Wietnamczycy byli zdominowani przez komunistów, jednak zdawali sobie sprawę ze znaczącej katolickiej mniejszości. Komuniści zauważyli, iż katolicy w większości wspierali walkę narodowowyzwoleńczą i nagrodzili ich prominentów pozycją w nowym rządzie Wietnamu. Hồ Chí Minh, lider komunistów, mianował katolika na swojego ministra gospodarki. Komuniści nie byli wcale przeciwni religii. Dniem niepodległości Wietnamu miała być pierwsza niedziela każdego września, gdyż w ten sam dzień wypadał narodowy dzień katolicki. Wolność religijna została zagwarantowana wszystkim. We wrześniu 40 000 katolików demonstrowało poparcie dla rządu komunistycznego Hồ Chí Minh w samym Hanoi.
Brytyjczycy znowu oddali południowy Wietnam Francuzom. W lutym 1950 roku Stany Zjednoczone usunęły rząd Bảo Đại. Prawie w tym samym czasie Francja poprosiła o pomoc. W marcu dwa statki wojenne Stanów Zjednoczonych zjawiły się w Sajgonie, aby poprzeć Bảo Đại. Zaraz potem, w maju, Waszyngton przekazał 10 milionów dolarów pomocy Francuzom, aby sobie poradzili, gdy oni byli zajęci wojną w Korei. Do listopada roku 1952 Stany Zjednoczone opłacały jedną trzecią kosztów wojny w Wietnamie. W roku 1953 amerykańska pomoc wzrosła do 400 milionów rocznie. W roku 1954 Stany Zjednoczone pokrywały już 80% kosztów wojny kolonialnej. Do końca roku 1954 Stany Zjednoczone wydały miliardy dolarów na utrzymanie francuskiego kolonializmu przy władzy. Francuzi zaczęli przegrywać.
Bitwa pod Dien Bien Phu zakończyła okres kolonialnego panowania Francji w Indochinach. Porozumienia genewskie ustaliły granicę pomiędzy Wietnamem Północnym a Południowym na 17 równoleżniku. Jednak rządy Wietnamu Południowego w osobie cesarza Bảo Đại i rząd Stanów Zjednoczonych nie zaakceptowały porozumienia. Francuzi mieli zarządzać południowym Wietnamem przez dwa lata, do czasu, gdy będą zorganizowane wolne wybory. W niektórych kręgach wolne wybory wywołały strach przed zwycięstwem Hồ Chí Minh. Lobby katolickie i wojskowe w Waszyngtonie wzięło się do pracy. Stany miały przeszkodzić w przeprowadzeniu wolnych wyborów. Papież Pius XII całkowicie poparł tą ideę. Agitacją za interwencją zajął się kardynał Spellman. Polityka papieża Piusa XII i Johna Fostera Dulesa została zaakceptowana.
Gdy Spellman lobbował za amerykańską interwencją w Wietnamie, Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych krzewił wiadomość z Fatimy. Wiadomość była taka: Rosja ma zostać skatolicyzowana pod auspicjami Matki Bożej. Miliony katolików zostały zaangażowane w promocję zimnej wojny. 21 października roku 1951 pierwszy amerykański ambasador zostaje mianowany w Watykanie. Coś ściśle zabronionego w konstytucji Stanów Zjednoczonych. Artykuł o separacji Kościoła i państwa. Ambasadorem tym był nie kto inny jak generał Mark Clark, przyjaciel szefa Rycerzy Kolumba i sekretarza marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych Matthewsa, osobistego przyjaciela nikogo innego jak kardynała Spellmana i Piusa XII. Generał Clark był wtedy szefem amerykańskich sił lądowych. Ambasadorem w Moskwie zostaje George Kennan, szef komitetu Wolna Rosja, popieranego głównie przez prominentnych katolików. Admirał Kirk, ten sam, który w 1950 roku powitał statuę Naszej Pani Fatimskiej w Moskwie, został prezesem Amerykańskiego Komitetu Wyzwolenia Ludzi Rosji.
Papież Pius XII przyjmuje na audiencji ogromne ilości dowódców wojskowych. W 1951 roku tworzono super Pentagon w Watykanie. Ustalono prostą, tajną politykę Stanów Zjednoczonych i Watykanu. Nie można dopuścić do obiecanych w deklaracji genewskiej wyborów. W grudniu roku 1955 generał Collins podpisał pakt z Francuzami, w myśl którego Stany Zjednoczone przejmowały obowiązki militarne w Wietnamie. Francja realnie opuszcza Wietnam, choć teoretycznie ma w nim zostać jeszcze dwa lata. Nowa polityka miała trzy filary: zapobiec wyborom, umieścić u władzy dyktatora i katolicyzować południowy Wietnam. Poszukiwanie osoby dyktatora nie było trudne. Nazywał się Ngô Đình Diệm. Fanatyk religijny, zajadły antykomunista i dogmatyk.
Wyboru Diema dokonali głównie katolicy: kardynał Francis Spellman, Joe Kennedy i jego syn, przyszły prezydent John Fitzgerald Kennedy. Wpływ miała także familia Dullesów, która potem dorobiła się kardynała Avery Dullesa. Diem był tak religijny, iż chciał zostać katolickim księdzem, dokładnie mnichem. W wieku 15 lat spędził sporo czasu w klasztorze. Pracował dla francuskiej administracji kolonialnej, a w wieku 33 lat wybierał się na obczyznę na 15 lat. W 1946 roku Diem powrócił do ojczystego kraju. Powrócił do katolickiego klasztoru koło Hanoi. W 1947 roku przeniósł się w okolice Sajgonu, aby być blisko brata. Będąc tam zorganizował ruch wyzwoleńczy mający walczyć o jednolite katolickie państwo Wietnam, wolne od Francuzów i niekatolików. Zwrócił tym uwagę Watykanu i Waszyngtonu.
Jego plany spaliły na panewce. Zaczął podróżować. W 1950 roku wybrał się do Japonii i Stanów Zjednoczonych. Pielgrzymował wraz ze swoim bratem Ngô Diêmem, katolickim arcybiskupem Huế. Diem był gościem u papieża Piusa XII. Gdy wrócił do Stanów Zjednoczonych, żył w różnych katolickich seminariach. Często jeździł do Nowego Jorku i Waszyngtonu, gdzie spotykał wpływowe osobistości, na przykład Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. To właśnie Diem nakłonił Kennedy'ego, aby w roku 1954 wygłosił mowę przeciwko negocjacjom pokojowym w Wietnamie. To właśnie Diem był w Stanach Zjednoczonych do 1953 roku. Potem wybrał się do Francji i Belgii, gdzie żył w kolejnym katolickim klasztorze, gdzie poznał ojca Yakhera, który później stanie się jego prywatnym doradcą politycznym.
Diem wierzył, iż jest narzędziem Boga. John Foster Dulles i Spellman działający w imieniu Piusa XII dokonali wyboru. Dulles poradził Francuzom, aby ci poinstruowali cesarza Bảo Đạia, aby ten mianował Diema na premiera. Diem został premierem w czerwcu roku 1954. 19 czerwca Bảo Đại przekazał Diemowi władzę dyktatorską. Diem posiadł władzę cywilną i militarną. Przyjechał do Sajgonu 26 czerwca roku 1954, a 7 lipca stworzył swój rząd. Policja i armia została przekazana oddanym katolikom. Brat Diema został szefem tajnej policji. Posiadał nieograniczoną władzę.
Diem odmówił przeprowadzenia wyborów, o których Eisenhower mówił, iż komuniści wygraliby je w cuglach 80 do 20%. Diem postanowił przemieścić katolików z północnego Wietnamu do południowego, aby wzmocnić reżim. Był to pomysł Spellmana, przypominam arcybiskupa Nowego Jorku. Katolicy w północnym Wietnamie walczyli razem z komunistami przeciwko Francuzom. Jednak gdy nie było już Francuzów, zaczęli organizować się w paramilitarne grupy pod wodzą księży. Byli potężnie zorganizowaną mniejszością, groźną w razie konfrontacji dla komunistów. Katolicy zarządzani przez biskupów stali się państwem w państwie. Komuniści bali się katolików i szli na ogromne ustępstwa. Na przykład Ho Chi Minh miał głównego doradcę w osobie katolickiego biskupa. Komuniści wprowadzają wolność religijną dla większości buddyjskiej.
Katolicy są oburzeni. Zaczynają sabotować prawo wolności religijnej. Państwo odpowiada represjami. Przemoc rośnie z dnia na dzień. CIA i Diem wysyłają sabotażystów, aby siali niepokój, wysadzali mosty i mówili katolikom, że zostaną aresztowani i zabici. Jedynym ocaleniem miało być emigrowanie ludności katolickiej na południe. Trzy czwarte miliona katolików z północy w emocjonalnym szale emigrowało na południe w kilka miesięcy. Niektórzy jednak nie chcieli emigrować, więc puszczono plotkę, że północ będzie zbombardowana bronią jądrową i tylko południe Diema jest bezpieczne. Centralny Komitet Ewakuacyjny został założony. Jego szefem był katolicki ksiądz, a finansował go rząd Stanów Zjednoczonych.
Jedna z ulotek komitetu przekazuje następującą treść: „Drodzy katoliccy bracia i siostry. Setki gigantycznych samolotów czekają, aby przetransportować was za darmo do Sajgonu na południu. Tam otrzymacie żyzne pola ryżowe. Pozostając na północy, doświadczycie głodu i skażecie swoje dusze na potępienie.” Wietnam zalały religijne książki propagandowe pisane i finansowane przez amerykańskich katolików. Propaganda lała się pod pozorem wiadomości. Diem wysyłał zapytania do Eisenhowera, czy USA może pomóc w ewakuowaniu prześladowanych katolików z północy? Ależ tak! Amerykanie wysłali Siódmą Flotę. Francuskie statki wojenne dołączyły do masowego exodusu. Katolickie organizacje, katolickie media i katoliccy księża przybyli z USA, niektórzy z nich razem z samą flotą Stanów Zjednoczonych.
Podczas trzydniowej podróży emocjonalna paranoja była podtrzymywana przez kapelanów wojskowych. Msza zagościła na amerykańskich statkach. Gdy uchodźcy przybyli do Sajgonu, brat prezydenta Diema, biskup Ngô Đình Thục powitał ich i pobłogosławił. Na miejscu pojawił się także nie kto inny jak kardynał Spellman, wysłannik papieski, który wręczył pierwszy czek od amerykańskich katolików w wysokości 10 tysięcy dolarów. USA zapłaciły 40 milionów dolarów za przesiedlenie katolików. To oznaczało, że każdy katolik otrzymał 89 dolarów. Gdy średni dochód buddystów w Wietnamie oscylował koło 85 dolarów rocznie. Amerykańska pomoc finansowa płynęła praktycznie tylko do katolików, gdyż to katolickich księży pytały się władze, gdzie ulokować pomoc. Katolicy następnie w podzięce za pomoc uformowali paramilitarne grupy zwane Mobilnymi Katolickimi Jednostkami Obrony Chrześcijaństwa. Te paramilitarne grupy były mieczem Kościoła przeciwko komunistom i buddystom.
Slogan Diema: „Umieść katolickich oficerów w ważnych miejscach. Im można ufać”. Reżim mianował katolików zarządcami wsi, biurokratami, dowódcami armii i policji. Byli wszędzie. Biskupów traktowano jak ministrów rządu. Faworyzowanie katolików doprowadziło do masowych nawróceń. Do końca roku 1954 33 tysiące Wietnamczyków powróciło na łono Kościoła. Jednym z generałów odpowiedzialnych za przekazanie dystrybucji pomocy w ręce katolików był William Westermoreland.
[04:04:56] - Marcinie, przerwę ci. To przypomina Partię Komunistyczną, że ludzie zapisywali się na Partię Komunistyczną, bo można dostać lepsze stanowisko i tak dalej. Tak samo tutaj, że nawrócenie nagłe, że można dostać różne apanaże.
[04:05:15] - Tak, ten William Westermoreland, który sam niedługo przeszedł na katolicyzm za sprawą prozelityzmu Diema. Diem napuszczał na siebie liderów niezależnych sekt religijnych, aż w końcu kazał ich aresztować. Diem przeprowadził referendum, aby usunąć cesarza Bao Daia. Wygrał i postawił się na czele nowo powstałej Republiki Wietnamu. W październiku roku 1956 promulgował nową konstytucję, imitując Mussoliniego, Hitlera i Ante Pavelića.
[04:05:51] - Halo, Marcinie? Jak możesz powtórzyć?
[04:06:00] - W październiku 1956 roku promulgował nową konstytucję imitującą Mussoliniego, Hitlera i Ante Pavelića. Wprowadził artykuł 98. dający mu pełną dyktatorską władzę. Rozpoczęła się operacja zwana kampanią denuncjacji przeciwko komunizmowi Nixona i Spelmana. W rzeczywistości nie chodziło o komunizm, lecz o dalszą katolicyzację. Dzieci denuncjowały rodziców. Jedna część wsi denuncjowała drugą. Nauczyciele pouczali dzieci, aby raportowały, gdy ich rodzice krytykują Diema lub biskupów lub Kościół katolicki. Nie chodziło wcale o komunizm. Buddyści byli aresztowani bez legalnej procedury.
Znikali ludzie. Całe wsie były aresztowane przez reżim. Stosowano tortury, gdy złapani nie chcieli denuncjować, jak gestapo. Buddystów była aresztowana bądź pozbawiona wolności osobistych. Aresztowania były tak częste, że utworzono obozy śmierci zwane obozami internowania, na przykład Phú Lợi w prowincji Thừa Thiên-Huế, gdzie otruto 600 ludzi, a zabito ponad 1000. Religijne sekty i rasowe mniejszości były prześladowane, a jeżeli było to możliwe, eliminowano je. Katolicki totalitaryzm Diema opierał się na nauce społecznej Leona XIII i Piusa IX oraz Piusa XI. Diem przyjął jako swoją filozofię personalizm wymyślony około 1930 roku przez katolickich intelektualistów. Kult osobowości prezydenta był tak mocny jak kult Hitlera w III Rzeszy czy Stalina w ZSRR. Jego portrety były wszędzie.
Kto ich nie miał w domu, ryzykował aresztowaniem jako opozycjonista. Budowano uliczne ołtarze, gdzie śpiewano do podobizny Diema hymn narodowy. Wolności obywatelskie nie istniały, a opozycja od razu trafiała do obozów koncentracyjnych. Do opozycji zaczęli przyłączać się także katoliccy przesiedleńcy z północnego Wietnamu. Przybliżone liczby zabitych pomiędzy rokiem 1955 a 1960 to 80 tysięcy. Pół miliona trafiło do obozów koncentracyjnych, a 275 tysięcy osób poddano torturom. Są to oczywiście niezwykle ostrożne liczby. Ludzie protestowali. Sytuacja ekonomiczna była fatalna. Przesiedleńcy katoliccy z północy chcieli wrócić tam, skąd przyszli.
Polityka zimnowojenna była popierana głównie przez Johna Fostera Dullesa, który rządził razem ze swoim bratem Allenem Dullem, szefem CIA, amerykańską machiną zimnowojenną za prezydentury Eisenhowera. Co ciekawe, syn Johna Fostera Dullesa został jezuitą. Dulles wykonywał swe polityczne ruchy bez zgody prezydenta lub nawet bez jego wiedzy. John Fitzgerald Kennedy, pierwszy katolicki prezydent Stanów Zjednoczonych, był częścią lobby, które umieściło Diema u władzy. Popierał wsparcie militarne dla Francuzów i potem Diema. Jednak potężne prześladowania buddystów oburzyły opinię publiczną i Kennedy musiał wybierać pomiędzy swoją wiarą a karierą polityczną i sumieniem. Kennedy zaczął naciskać na Diema, aby ten zaprzestał represjonowania buddystów. Buddyjscy generałowie w armii Diema wykorzystali możliwość i za zgodą Stanów Zjednoczonych i pomocą CIA dokonali przewrotu, mordując Diema. Trzy tygodnie po tym incydencie sam Kennedy został zastrzelony. Zapewne głównym powodem obalenia reżimu Diema była obawa, iż armia południowego Wietnamu zbuntuje się przeciwko dyktaturze katolickiej, a ucierpi na tym antykomunizm, cel Stanów Zjednoczonych.
Katolicyzm jak zwykle sprzymierza się z największą potęgą, aby utrzymać stan swojego posiadania, wpływy i znaczenie. Wojna w Wietnamie, drodzy państwo, była nazywana wojną Spellmana. Ów kardynał zawzięcie głosił i wysławiał wojnę wietnamską jako świętą walkę, wyprawę krzyżową, a Amerykanów określał żołnierzami Chrystusowymi. Zachęcał nawet do unicestwienia całego Hanoi. Spellman był finansowym geniuszem. Uczynił swoją archidiecezję najbogatszą w Stanach Zjednoczonych i pomógł Watykanowi rozwiązać problemy finansowe. Kardynał Spellman chciał zostać papieżem, jednak nie udało mu się. Wygrał Roncalli, czyli Jan XXIII, który odrzucił linię polityczną Piusa XII i razem z nią Spellmana. Jan XXIII rozpoczął dialog z komunistami. Sekretnie kooperował z komunistami Ho Chi Minha, przygotowując się na przyszłość, czyli zjednoczony komunistyczny Wietnam.
Spellman starał się działać przeciwko papieżowi i Kennedyemu. Zaprosił nawet żonę szefa tajnej policji Republiki Wietnamu, panią Nhu. Całą wizytę finansowała Clarence Booth Luce, żona Henry'ego Luce'a, magnata prasowego. Nhu została wygwizdana na Uniwersytecie Columbia, jednak już w jezuickim Fordham została przyjęta niezwykle ciepło. Ngô Đình Nhu po przewrocie antykościelnym udała się na wygnanie do Rzymu. Watykan zawarł tajną umowę dotyczącą przesiedlenia katolików z północnego Wietnamu na południe. Ho Chi Minh kooperował z papieżem. To jest właśnie ta historia Wietnamu. Mam nadzieję, że nie przynudziłem.
[04:11:57] - Bardzo ciekawa. Muszę powiedzieć, że jestem trochę zaskoczony. Nie znałem tej historii od tej strony, a czytałem dwie książki na temat wojny w Wietnamie i o dziwo to były książki, które były wydane przez komunistów i takich rzeczy nie opisywali. Podejrzewam, że dlatego, żeby nie drażnić Kościoła, z którym chcieli mieć dobre stosunki.
[04:12:20] - I żeby sami się nie podkładać, że przecież oni kooperowali.
[04:12:27] - Później z Watykanem, tak?
[04:12:30] - Nie później, bo jeżeli pomyślisz sobie o tym, że Ho Chi Minh już na samym początku reżimu Diema zawarł umowę.
[04:12:37] - Aha, że miał swoich z katolikami. Tak zawarł.
[04:12:41] - Chodziło o to, że ci katolicy z północy wyemigrują na południe i rozsadzą ten reżim, bo to zbyt duża operacja przesiedlenia ludności, która musiała w efekcie końcowym rozsadzić reżim z uwagi na za duży przypływ ludności, którzy mieli jakieś oczekiwania. Przy kiepskiej sytuacji ekonomicznej było to oczywiste, że to rozsadzi reżim, a właśnie komunistom na tym zależało. A papieżowi zależało na czym? Na jednolitym katolickim kraju.
[04:13:14] - No tak, ale to jest właśnie zaskoczenie takie, że jednak takie rzeczy wychodzą, prawda? I w mainstreamie absolutnie o takich rzeczach nigdy nie słyszałem. Nie ma opcji nawet, żeby taką historię, która jest prawdziwa, bo to, co w tej chwili usłyszałem, składa mi się w logiczną całość z tym, co przeczytałem w książkach jeszcze dotyczących wojny w Wietnamie.
[04:13:44] - Bo to, co temat wojny w Wietnamie, to jest dopiero reperkusja tego, co ja tutaj przedstawiłem.
[04:13:50] - Tak, że wszystko musi mieć jakiś cel. I tu mam takie pytanie do ciebie o Jana XXIII. Co sądzisz o Janie XXIII? Bo nawet niektórzy w środku Kościoła katolickiego nazywają go szatańskim papieżem. To znaczy, że w złą stronę Kościół pokierował. Jak ty sądzisz o nim?
[04:14:09] - Jan XXIII był, powiedzmy, z perspektywy kurii bardziej liberalny, czyli jego podejście było zamiast konfrontacyjne, jak na przykład Piusa XII do komunizmu, było podejściem ugodowym. Tak tutaj było widać z perspektywy Wietnamu. Chodziło o to, żeby zamiast zwalczać komunizm, pójść z nim na ugodę i wciągnąć go w swoją grę, w której oczywiście prędzej czy później musi upaść. Tak jak było w Polsce chociażby. Komunizm trwał, ile trwał, ale Polska wyłoniła się jako III Rzeczpospolita, jeszcze bardziej katolicka niż II Rzeczpospolita. I o to właśnie chodzi: o politykę watykańską, która jest niezwykle długoterminowa. Jaki był Jan XXIII? Przede wszystkim to był krótki pontyfikat. Był także antykomunistą, był także tradycjonalistą, jednakże próbował wprowadzić pewne nowinki do Kościoła, które ten Kościół by zbliżyły do świata. Bo zawsze jest tak z Kościołem, że świat troszeczkę mu ucieka i zawsze on musi nadganiać ten świat.
Na przykład tak było z demokracją. Tak teraz jest z różnymi prawami mniejszości przeróżnych w społeczeństwie. Dopiero teraz Kościół zaczyna pomału to akceptować. Tak prawdopodobnie będzie z antykoncepcją i z innymi sprawami związanymi ogólnie z seksualizmem. Zresztą fajnie opisuje właśnie Karlheinz Deschner.
[04:15:47] - Jak Kościół się zmienia w czasie.
[04:15:49] - Kościół się zmienia. I właśnie Jan XXIII chciał zmienić Kościół.
[04:15:54] - No i mu się udało jednak.
[04:15:55] - Wprowadził Sobór Watykański II, który jednak oficjalnie zmienił Kościół, ale Nieoficjalnie następni papieże nie stosowali się do postanowień Soboru Watykańskiego II, stąd pozostał on martwym prawem, gdzie hierarchia katolicka miała zostać osłabiona. Wszystko miało być oparte na tak zwanym ludzie Bożym, ale z góry to zniszczyłoby katolicyzm hierarchiczny.
[04:16:24] - Watykański.
[04:16:26] - Tak, oczywiście, czyli centralistyczny. A ten centralistyczny katolicyzm był budowany przez wiele dziesięcioleci, przez wiele potu, krwi, łez i pieniędzy. Komu opłacałoby się to odpuścić? Nikomu, absolutnie. Kolejny papież po Janie XXIII, Montini, czyli Paweł VI, grał liberała otwarcie, a robił całkowicie konserwatywne zmiany czy też nawet brak zmian. Potępił chociażby wszelkie działania związane z nowymi prądami w seksualizmie, komunizm. Potępił praktycznie wszystko, co potępili jego poprzednicy, więc tutaj nic się nie zmienia. Tak samo był za tak zwanym wielkim kapitałem. Nic się praktycznie nie zmieniło za Pawła VI.
[04:17:22] - Jan Paweł I. Jak myślisz, kto go zamordował? Bo był, z tego, co pamiętam, bardzo krótko. 10 dni?
[04:17:32] - 33 dni.
[04:17:34] - 33. Czyli ślad taki, że mogła to zrobić niby masoneria, ale tak naprawdę mógł zrobić to sam Kościół.
[04:17:41] - Oczywiście. Tak jak wspomniałem przedtem o kardynale Kisie, który też był oskarżony o morderstwo. Tak naprawdę nie wiadomo, kto to zrobił. Najprawdopodobniej była to jakaś rozgrywka wewnątrz kurii. Niektórzy spekulują, że było to starcie Opus Dei z wolnomularstwem wewnątrz Kościoła. Nie jestem pewien, czy to było jakiekolwiek starcie frakcji.
[04:18:06] - Czyli zwykłe porachunki w kurii.
[04:18:10] - Przecież personalne, na najwyższym poziomie. Następca Jana Pawła I, Jan Paweł II, dobrze znany w Polsce jako nasz papież.
[04:18:21] - Na ile był naszym papieżem, a na ile był takim jak pan Zbigniew Brzeziński?
[04:18:30] - Właśnie. Nam się to pokazuje, że to był papież miłości. Papież, który wprowadzał piękne gesty do Kościoła, kwiaty.
[04:18:43] - Młodzieżowy, wysportowany.
[04:18:45] - Był świetnym aktorem przede wszystkim. To jest podstawa.
[04:18:48] - On zresztą się uczył aktorstwa.
[04:18:50] - Oczywiście. Przed wstąpieniem do seminarium był różokrzyżowcem, o czym mało kto wie, w Krakowie. A różokrzyżowiec to jest od razu 18. stopień wolnomularstwa szkockiego. Dalej nie wiadomo, jak to z masonerią było u Jana Pawła II, ale wiadomo o tej jednej rzeczy. To można sobie sprawdzić. Jan Paweł II to jest ciekawa historia. Jak już mówiliśmy o ustaszach, to ustasze mieli swojego człowieka w kurii, który się nazywał Alojzije Stepinac. I ten hierarcha kościelny miał swoje mauzoleum. Przy tym mauzoleum w sposób pokazowy modlił się Jan Paweł II.
To dość nieciekawa sprawa, jeżeli ktoś wie, kim byli ustasze. Teraz pytanie, czy on o tym wiedział? Myślę, że oczywiście, że wiedział. Nie róbmy sobie żartów. To jednak nie był człowiek nieinteligentny i niewyedukowany. Można sobie poczytać jego rozprawy filozoficzne, kupić sobie na Allegro. To nie był człowiek, który nie znał historii Kościoła. Kolejna sprawa to jest to, że papież Jan Paweł II był w ogromny sposób antykomunistą. Powrócił do dęcia w trąbę armagedonu za czasów Piusa XII. Wrócił znowu do potężnego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
No i co by nie mówić, skłonił Stany Zjednoczone, ażeby w końcu dobić komunizm. I tak się stało. Także optował za Unią Europejską.
[04:20:41] - Z tego, co pamiętam, absolutnie optował za Unią Europejską. Mówił, że nie ma innej drogi. Zbiurokratyzowaną, podkreślam, bo już wtedy, w tamtym czasie była strasznie zbiurokratyzowana Unia, o której mówił papież.
[04:20:55] - Musi takie być. Imperia zawsze są zbiurokratyzowane. Jeżeli chodzi o Amerykę Południową, tam jak zwykle są przeróżne katolickie dyktatury.
[04:21:07] - Wspierał je, z tego, co wiem, a był przeciwny teologii wyzwolenia.
[04:21:13] - Bardzo przeciwny teologii wyzwolenia, która, przypominamy sobie słowa Bismarcka, była prowadzona przez jezuitów. Czyli to byli ludzie Watykanu, a po drugiej stronie był papież, który zwalczał ludzi Watykanu. Można o tym poczytać w książce.
[04:21:31] - Czyli sami ze sobą niby walczyli?
[04:21:34] - Książkę Malachiego Martina na temat jezuitów. To jest świetna historia, jak to jezuici walczyli przeciwko papiestwu, potem papiestwo przeciwko jezuitom, a i tak w końcu przybili sztamę. To może być całkowicie wymyślona walka w stylu, że mamy lewicę w Kościele i mamy prawicę w Kościele i się bawimy. Co to za problem to ustalić? Papież ustala z generałem jezuitów, wszystko jest jasne. Oczywiście nie mówię, że nie ma takiej możliwości, że to jest prawdziwy konflikt ideologiczny. Może tak być, ale też może być całkowicie odwrotnie. Trzeba mieć to na uwadze.
[04:22:10] - Czyli mówimy tutaj, przypomnę, o czarnym papieżu, bo szefem jezuitów jest czarny papież.
[04:22:15] - Tak. Czarny papież to jest nazwa nieoficjalna, od koloru sutanny, jaką przywdziewa generał Towarzystwa Jezusowego, czyli czarną sutannę zwykłego księdza. Natomiast biały papież to jest zwykły papież, który przywdziewa białą sutannę.
[04:22:32] - Tak. I o tym mówiłeś już w audycji o jezuitach w historii chaosu. Także polecam.
[04:22:39] - Chciałbym jeszcze dodać na temat przyszłości Watykanu. To jest też bardzo ważna kwestia.
[04:22:44] - Jeszcze chwileczkę, bo chciałem jeszcze troszeczkę ciebie pomęczyć, bo o Benedykcie XVI.
[04:22:50] - No to właśnie o tym chciałem.
[04:22:51] - O przyszłości. Ale on już jest przeszłością tak naprawdę, bo już go nie ma. W sensie, że już nie jest papieżem.
[04:22:57] - Tak. Dodaję tylko, że wprowadzę tutaj. Przed ustąpieniem papieża stała się w Watykanie ważna sprawa, która była związana także z wielkim ustąpieniem. Ogólnie w Watykanie się nie ustępuje. To jest bardzo rzadkie. A ustąpił kto? Ustąpił generał jezuitów. Ustąpił Peter Hans von Kolvenbach, niemiecki generał jezuitów. W pełni sił, tak samo jak obecny papież, bądź też troszkę podstarzały, ale nic mu się nie działo. Do teraz żyje i jego miejsce zajął Adolfo Nicolás, obecny generał jezuitów.
Więc obecnie mamy dwóch generałów jezuitów i niedługo będziemy mieli dwóch papieży. Pierwsi byli jezuici dali przykład, więc bardzo możliwe, że jest to po coś zrobione. Prawdopodobnie, jak to na przykład Eric John Phelps sugeruje, że to jest przygotowanie się do jakiejś większej zawieruchy politycznej.
[04:23:57] - Żeby było ich czterech do działań.
[04:23:59] - Dokładnie tak.
[04:24:00] - A nie dwóch. Więc co cztery głowy, to nie dwie, można by powiedzieć. I mam do ciebie jeszcze, Marcinie, pytania końcowe dotyczące ogólnych sytuacji, bo już sobie powiedzieliśmy o tej całej historii. Już mamy prześledzoną historię nowożytną, powiedzmy od XIX wieku, ale mówiłeś też o wcześniejszych wiekach, także już mamy to za sobą, wiemy, skąd co się bierze. Mam pytanie, czy znasz jakieś wojny obecne, XXI wieku, które wspierał Watykan? Bo przecież Jan Paweł II jednak był przeciwny zarówno wojnie w Serbii, to znaczy w byłej Jugosławii, żeby Stany Zjednoczone bombardowały. Był przeciwny również inwazji na Afganistan czy Irak.
[04:24:53] - Klodzie, oficjalnie Pius XII był przeciwko faszystom, był przeciwko II wojnie światowej. Oficjalnie Benedykt XV był przeciwko I wojnie światowej. A co pokazują depesze, to jest zupełnie inny obraz.
[04:25:08] - To jeszcze jest ciekawe, że praktycznie nie ma nic o Watykanie w WikiLeaks, że to wszystko inne jest, a o nich nie ma.
[04:25:18] - Nie ma nic o Watykanie.
[04:25:20] - No właśnie, to jest zaskakujące, bo jak to jest możliwe?
[04:25:24] - Ktoś prawdopodobnie w odpowiedni sposób dobrał informacje.
[04:25:29] - O wszystkich nawet, o Merkel. Generalnie o wszystkich, o Polsce. Mnóstwo o Polsce jest na WikiLeaks.
[04:25:36] - Tylko nie Izrael i tylko nie Watykan.
[04:25:39] - To jest właśnie zadziwiająca sprawa. Czyli uważasz, że de facto dalej pilnują interesu i dalej wspomagają?
[04:25:50] - Oczywiście, nie mają powodu, żeby odpuścić interes. Ja bym chciał zwrócić uwagę z perspektywy tych wojen, o których mówisz, na taką właściwość historii. Historię niestety bada się post factum.
[04:26:04] - No tak.
[04:26:05] - Im dalej od wydarzenia, tym więcej o nim wiemy. Nie odwrotnie. Czyli ciężko jest powiedzieć szczególnie o takiej ukrytej polityce, jaką prowadzi Watykan. Obecnie on prowadzi jakąś politykę i dać na to miażdżące dowody. Tak miażdżące, że nie ma kontrargumentu na nie. Więc jedynie mogę powiedzieć, że moje domniemanie jest takie, że obecnie Watykan prowadzi wojnę na Bliskim Wschodzie. Teraz powiem, dlaczego tak uważam. Pierwsza sprawa, bardzo ważna. Jeżeli państwo kojarzą taką prywatną armię Erika Prince'a, Blackwater, która siała ogromne spustoszenie wśród ludności cywilnej w Iraku chociażby.
[04:26:52] - Oni chyba jeszcze są, z tego, co wiem.
[04:26:54] - Oczywiście. Oni teraz prawdopodobnie staną u rzeczy w Iranie. I właśnie ta korporacja jest prowadzona przez rycerza maltańskiego, papieskiego, oddanego konwertytę katolickiego Erika Prince'a.
[04:27:10] - On nie był w CIA?
[04:27:12] - Nie. Członka także potężnej organizacji prawicowej.
[04:27:18] - Ale chyba był wojskowym, czy nie?
[04:27:20] - Tak. Tak zwanej CNP. Też warto sobie sprawdzić, że istnieje taki CFR po stronie prawicowej. To się nazywa CNP, czyli Council of National Policy, czyli Rada Polityki Narodowej. To jest też bardzo ciekawa kwestia. Tam jest masa różnych liderów prawicy, oczywiście także ewangelików, różnych pastorów, ale także potężni katolicy i rycerze maltańscy, jak chociażby Pat Buchanan, który był ostatnio gościem u Alexa Jonesa. I to było bardzo dziwne, bo wszyscy wiedzą obecnie już praktycznie, że on prowadził sterowany przez CIA Crossfire. Był taki program, gdzie dwóch agentów CIA oraz rycerzy maltańskich w ramach projektu Mockingbird manipulowało opinią publiczną. To już znana sprawa. Następnie Alex go zaprasza jako swojego mentora, więc albo jest głupi, albo coś tutaj-
[04:28:20] - Robi podwójną robotę. Wiem, że były sytuacje, nie wiadomo, czy żarty sobie robił Alex Jones mówiąc o tym, że Charlie Sheen do niego powiedział, że we are Vatican assassins.
[04:28:36] - Dokładnie tak. Jedno jest pewne na temat Alexa. Alex nie tyka Watykanu i to jest fakt.
[04:28:46] - Tak, bo on niby nie jest katolikiem, ale to myślę zostawmy Alexa Jonesa. To jest do analizy, bo ty masz swój pogląd, ja mam swój.
[04:28:56] - Nie, ja nie mówię, że on jest agentem z góry, tylko wskazuję na pewne rzeczy.
[04:29:00] - Ostatnio dużo krytykował. Szczególnie wiem, że jeśli chodzi o jezuitów. Może masz rację. Natomiast jeśli chodzi o cały Watykan, to nie, bo ostatnio mnóstwo negatywnych rzeczy mówił o Benedykcie, dużo krytykował Watykanu, bardzo dużo mówił o pedofilii w Watykanie i tak dalej.
[04:29:18] - To bardzo dobrze. Tylko ja wcale nie mówię, że jest agentem czy jest na 100% nasłany, ale chciałbym zwrócić uwagę, że jakichś tematów nie porusza, żeby ktoś nie opierał tylko i wyłącznie na nim swojej wiedzy. O to mi chodzi. Tak samo jest z Icke'iem chociażby. Gdzie Icke absolutnie ten temat pomija milczeniem, które jest albo przejawem skrajnej głupoty, albo tego, że wie, komu się nie narażać. Niekoniecznie dlatego, że jest jakimkolwiek agentem, tylko też dlatego, że lepiej się nie narażać ludziom religijnym. Po prostu.
[04:29:49] - Tak. Myślę, że może być coś na dwie rzeczy.
[04:29:52] - To jest niedobre dla biznesu, a wiemy, że Icke jest dobrym biznesmenem w tym, co robi, co by nie mówić.
[04:29:58] - Alex Jones też dobrze rozwinął. Mógł rozwinąć właśnie temu, że pewne rzeczy musi przemilczeć. Tutaj trudno się dowiedzieć, jak jest. Może się w przyszłości dowiemy.
[04:30:10] - Icke mówi na przykład o królowej brytyjskiej, że ona jest członkiem Zakonu Maltańskiego. Pokazuje zdjęcie, gdzie jest w płaszczu maltańskim jako dama maltańska i następnie przechodzi dalej, nie mówiąc w ogóle ludziom, co to jest Zakon Maltański. I tu od razu by wskoczył do Watykanu, bo innej drogi nie ma. Ale on to całkowicie pomija. Ja nie wiem dlaczego, ale niech każdy sobie odpowie na to sam. Tylko ja wytykam takie nielogiczności w wywodzie. Gdzie mówisz A, a potem mówisz Z. Przeskakujesz zupełnie większość alfabetu.
[04:30:51] - Tak. I tu mam pytanie już troszeczkę z innej beczki, ale powiązanej, bo jednak dotyczącej New Age. Czy tak naprawdę New Age to jest pomysł Watykanu na wchłonięcie innych religii, żeby dostosować do siebie, że wtedy zrobić jeden kościół, taki miszmasz na świecie pod swoim szyldem.
[04:31:15] - Moim zdaniem, według historii, jeżeli patrzymy na całą historię, Watykan zawsze marzył o tym, żeby spełnić to, co jest zapisane w jego nazwie, czyli Kościół katolicki. Katolicki oznacza ogólnoświatowy, więc chcą być Kościołem ogólnoświatowym. Papież chce być władcą świata. To już czytaliśmy wiele razy. I duchowym, i nieduchowym. Teraz kwestia New Age'u. Czy cały New Age jest kontrolowany przez Watykan? Oczywiście, że nie. Nie popadajmy w paranoję. To jest absurd zupełny.
Tak samo, jak mówić, że każdy, który coś mówi w ogólnej tematyce New Age jest kontrolowany przez jezuitów. To są absurdy, gdzie pewnie ktoś by mi coś przypisał.
[04:32:02] - Że też jesteś agentem jezuitów, prawda? Że specjalnie krytykujesz, żeby zrobić taką niby opozycję, prawda?
[04:32:10] - Ja mogę tylko powiedzieć jedno, że podstawę światopoglądu New Age jako religii, nie jako jakiegoś zlepka wyznaniowego czy światopoglądowego, był jezuita Pierre Teilhard de Chardin. I ten jezuita był na początku nie dopuszczany przez konserwatywny Kościół do ogłoszenia swoich rewelacji, ale następnie zostało to przyjęte po jakimś czasie. Tak jak z Galileuszem było, tylko że tu szybciej.
[04:32:43] - Dobrze, to ten temat zostawmy. Chciałbym jeszcze tutaj parę pytań zadać ci na temat-
[04:32:49] - Więc jest powiązanie, a w żaden sposób nie sugeruję, że całość ruchu jest kontrolowana. Czy tak jak na przykład ludzie mówią, że wszystkie banki są kontrolowane przez to albo to. To jest nieprawda. Nie ma czegoś takiego, że wszystkie banki są kontrolowane. Jest ważniejsza sprawa. FED jest kontrolowany i FED dyktuje światowe stopy procentowe, więc jest to dyktat w skali makro, natomiast w skali mikro nie ma żadnego dyktatu, bo to już jest klasyczna teoria konspiracyjna, troszkę zahaczająca o paranoję, że każdy bank jest kontrolowany. W stylu na przykład SKOK Stefczyka w twojej miejscowości jest kontrolowany przez Iluminatów.
[04:33:32] - Raczej jezuitów.
[04:33:34] - Dokładnie tak. To już wchodzimy w tak zwane bzdury, jak ludzie mówią ciągle o Iluminatach, Iluminaci to, Iluminaci tamto, to zawsze trzeba dopytać, ale o jakich Iluminatów chodzi? Bo Iluminatów było w historii wiele. Byli różni Iluminaci. Teraz pytanie, o jakich chodzi? Bo obecnie na przykład bawarscy Iluminaci nie istnieją i jest wiele różnych bzdurek w internecie dotyczących Iluminatów, w stylu, że w Iluminatach obecnie są jakieś rody amerykańskie. Problem w tym, że Iluminaci zostali rozwiązani przez policję bawarską dawno temu. Oczywiście flirtowali Ale to tylko i wyłącznie powodowało iluminizację tych lóż masońskich, nic więcej. Nie że przetrwali iluminaci jako twarde jądro. Jest dużo takich bzdurek w stylu, że na przykład do iluminatów należy Rockefeller, Warburg, Morgan.
To są rzeczy skrajnie idiotyczne, bo w żaden sposób nie możesz udowodnić, że do iluminatów bawarskich należał ktokolwiek z rodziny Rockefellerów, gdyż Rockefellerowie jako dynastia zaczęli się dużo później w stosunku do tego, jak zostali zlikwidowani iluminaci bawarscy. Więc w żaden sposób nie mogą być w iluminatach bawarskich. Oczywiście może istnieje jakiś okultystyczny zakon czy jakaś paramasoneria, która obecnie nazywa się iluminatami. Pewnie parę takich obecnie istnieje. Warto sobie wyszukać w internecie. Pewnie istnieją. Przecież tego jest pełno. I może i należą do tak zwanych iluminatów, ale nie do iluminatów, którzy trzęsą wszystkim i wszystkimi. Więc spokojnie.
[04:35:15] - Też nie ma dowodów na to, że należą. Bo trzeba zapamiętać, że to są tajne przynależności. Dopiero po śmierci niektórych możemy mieć pewność.
[04:35:25] - Czasami.
[04:35:27] - Tak. Niestety spiski mają to do siebie, że nie mamy pewności. I też jest dużo ludzi, ja bym to nazwał-
[04:35:37] - Którzy chcą wierzyć. Po prostu.
[04:35:39] - Tak. Bo ja uważam odwrotnie niż ty. Ty mówiłeś, że paranoik. Ja uważam, że paranoja powoduje to, iż nie wierzymy we wszystko jak dzieci. Na przykład wojskowi są paranoikami. Wszyscy wojskowi, co do jednego. I mają najczęściej najlepszy ogląd sytuacji ze względu na to, że paranoik bierze do siebie, przyjmuje wszystko. Wszystkie możliwości, wszystkie możliwe scenariusze. Nie ma czegoś niemożliwego.
[04:36:08] - Tak, tylko Klaudiu, nie chodziło mi o to, że każdy, który wierzy jest paranoikiem. Chodzi mi o prowadzenie do absurdu całej sprawy.
[04:36:21] - Bo to jest taka dziecinna, że się wszystko wie. Przeczytało się książkę, dwie i wiemy wszystko już o innych rzeczach. To jest bardzo często spotykane w różnych audycjach, nawet w Polsce, gdzie przychodzi ekspert i mówi trzy po trzy, który nie ma pojęcia o tym. Mówi o klubie Bilderberg czy spotkaniach grupy Bilderberg.
[04:36:44] - Bo nie ma żadnego klubu Bilderberg.
[04:36:46] - Właśnie. I Bilderbergach i tak dalej. Mówi o tych różnych rzeczach, nie mając pojęcia o tym wszystkim. Trzeba mieć wiedzę taką jak ty masz, Marcinie, żeby powiązać pewne sprawy i wtedy ma się ogląd większy na całą sytuację i wie się, że nie można mówić takich bzdur, że ten do iluminatów należy, ten to jest mason, ten to taki, ten to siaki jest. Oczywiście, jeżeli ktoś się spotyka w grupie Bilderberg, to też nie można mówić, że na przykład Olechowski, który tam się spotyka, to jest iluminat, a to jest mason trzeciego i tak dalej. Po prostu wiadomo, że jest ceniony przez tamte gremia, ale on może być nikim. On może nie mieć żadnego wpływu, tylko chcą go zwerbować do tego, żeby był taką pacynką na Polskę. Co raczej źle wybrali, bo on nikim nie jest w Polsce, pomimo że ma wielu znajomych, ale nie udaje mu się nic wykonać, bo nawet na prezydenta ma mniej niż Korwin-Mikke ma w wyborach. Więc raczej słabo.
[04:37:47] - Tak. Więc właśnie ja do tego piję, że cała ta sprawa z iluminatami jest mocno niezrozumiała. Bo jeżeli pomyślimy z perspektywy takiej, jak ci ludzie to przedstawiają, to iluminaci według nich to nie jest zakon jakiś konkretny czy konkretna organizacja, którą można faktycznie sprawdzić. To jest ogólne określenie na elitę władzy.
[04:38:12] - I tak mogliby mówić, ale oni nie mają tej świadomości. Oni myślą, że faktycznie są ci iluminaci. I to też mnie bardzo boli zawsze, że są ci iluminaci. Ja nie mówię, że nie są, tylko że oni z pewnością mówią, że są. Mają pewność, że ci to akurat iluminaci. Nie, oni stanowią nowy porządek świata. Tak można mówić, bo w nowym porządku świata oni uczestniczą.
[04:38:30] - Czyli tak zwaną globalizację.
[04:38:32] - Tak, globaliści. To jest dobry termin. Właśnie globaliści. Ja staram się używać tego terminu, tak jak Bill Gates. To jest globalista. Czy iluminatem jest, czy jest masonem i tak dalej, tego nie wiemy. Ale wiemy, że jest globalistą, bo sam o tym mówi wprost.
[04:38:47] - Tak. Jak to na przykład Samuel Huntington pisał w swojej książce „Zderzenie cywilizacji”, która jest strasznie znana, a mało kto rozumie, co jest tam napisane, gdzie on mówi, że tak zwana kultura z Davos, czyli tysiąc biznesmenów, kontroluje praktycznie wszystkie większe korporacje i wszystkie większe ciała międzynarodowe. Więc on wprost to pisze. Można sobie znaleźć.
[04:39:13] - Ale nikt tego nie przytacza.
[04:39:15] - No ja to przytaczałem właśnie w ostatnim wykładzie.
[04:39:17] - Tak, bardzo fajny. Także polecam wam. Zobaczcie.
[04:39:20] - Dla początkujących właśnie.
[04:39:21] - Parę pytań i jeszcze na koniec takich o Benedykta XVI. Jak oceniasz w paru słowach jego pontyfikat? Czy na plus? Na minus? Wiadomo, że na minus, bo działa w interesie Watykanu. Za tą piękną twarzą, uśmiechniętą.
[04:39:40] - Tak. Patrząc z perspektywy interesu Watykanu, czyli interesu, który reprezentuje papież, to nie był jakiś przesadnie zły pontyfikat, ani też nie był pontyfikat wspaniały. Ja bym powiedział, że to był taki pontyfikat na słabą czwórkę. Już teraz powiem, jakie były plusy moim zdaniem.
[04:39:59] - Oczywiście z punktu widzenia Watykanu.
[04:40:01] - Oczywiście, ja tylko i wyłącznie mówię z perspektywy tak zwanej realpolitik, czyli interesu Watykanu, który jest reprezentowany przez papieża jako głowę Kościoła. Kwestia przede wszystkim katolicyzacji Stanów Zjednoczonych. Bardzo na plus w czasie Benedykta XVI katolicyzacja Stanów Zjednoczonych została praktycznie ukończona, gdzie w pewnym momencie największym zgromadzeniem religijnym, które może wpływać na wybory, zostali katolicy. Nie ewangelicy, jak było zawsze, czyli protestanci. Bo nie można się sugerować tym, że katolicy mają tylko 20-20 parę procent w Stanach, a protestanci 48, bo protestanci są rozbici na przeróżne kościółki, które mają po parę procent i nie mają większego znaczenia politycznego i nie mają centrali, która im nakaże, żeby głosować tak, a nie inaczej. Więc tak zwanym języczkiem u wagi jest obecnie katolicyzm i Kościół ewangelicki w Stanach. I tutaj się rozgrywa najważniejsza bitwa, gdzie jeżeli Watykan zwycięży, powstanie państwo katolickie, przy około, myślę, już 30% katolików niedługo powstanie potem państwo katolickie. Da się to już spokojnie przeprowadzić przy rozdrobnieniu protestantyzmu. I kolejna ważna rzecz. Bardzo możliwe, że papież zrezygnował właśnie dlatego, bo jego brat, czyli brat papieża, Georg Ratzinger-
[04:41:39] - Oskarżany był o pedofilię też.
[04:41:41] - Tak. Powiedział coś takiego, że papież zrezygnował z uwagi na słaby stan zdrowia, który nie pozwalał mu latać przez Atlantyk. Czyli latać dokąd? Do Stanów Zjednoczonych. A dlaczego? Bo ludzie nie rozumieją tego, że jeżeli katolicy utrzymają swoją przewagę nad ewangelikami, to będą kroczyli w bardzo szybkim tempie do państwa katolickiego Stanów Zjednoczonych, które nadal posiadają najpotężniejszą armię na świecie i, co by nadal nie mówić, najpotężniejszą gospodarkę i najpotężniejszą technologię na świecie. Więc znowu Watykan będzie najsilniejszy. Kolejna sprawa, może mało doceniana, to kwestia turystyki religijnej z perspektywy finansowania Watykanu. Bardzo ważny interes ubił Benedykt XVI z rządem Izraela, który oddał do rozporządzania Watykanowi miejsce, w którym ponoć Jezus odprawiał Ostatnią Wieczerzę, gdzie prawdopodobnie niesamowite pieniądze będą z tego ciągnięte przez Watykan, z tak zwanej turystyki religijnej. Bo teraz nie można już robić turystyki religijnej w dawnym stylu, jak w XVI wieku było, że na przykład biskup Moguncji mówił: „Słuchajcie, to jest jajko Ducha Świętego i pióra Ducha Świętego i zostawiajcie pieniądze”.
Teraz to już nie przejdzie. Więc teraz trzeba powiedzieć: „To jest miejsce, gdzie Jezus odprawiał Ostatnią Wieczerzę na górze Syjon” i tam dopiero można zbierać pieniądze. Czyli to jest kolejny plus dla Benedykta. Minus to jest oczywiście ogromny problem z wyjściem na światło dzienne skandalu pedofilskiego, w którym sam papież był zamieszany bardzo poważnie jako kardynał jeszcze, gdzie znany był z tego, że wysyłał do biskupów taki łaciński okólnik, w którym mówił, jak należy tuszować sprawy pedofilii. I on był w to mocno zaangażowany. Oczywiście to nie zostało mocno pokazane, więc dlatego nie zaliczam mu tego na duży minus. Natomiast zaliczam na minus dla Kościoła to, że nie potrafił odpowiednio się od tego odciąć i zgromić, gdyż ogromna część katolików w Stanach Zjednoczonych odeszła od swojego wyznania, przez co Kościół katolicki nie ma już przewagi zapewnionej ilościowo nad ewangelicyzmem. Gdyby udało się to zrobić, czyli ci katolicy by nie odeszli w Stanach masowo, to mielibyśmy już pełną przewagę katolicyzmu i nie byłoby żadnej walki i żadnego ważenia się dwóch stron. To jest na minus oczywiście.
[04:44:28] - I tu mam do ciebie pytanie. Jeszcze dwa będą pytania. Jedno przedostatnie: co sądzisz o Benjaminie?
[04:44:36] - Jeszcze jedno może na temat Benedykta XVI, takie teologiczne tym razem.
[04:44:40] - I dopiero wtedy odejdzie.
[04:44:42] - Tak. Dużo osób mówiło, że Benedykt XVI był kiepskim papieżem, bo niczego nie zreformował. Nie był reformatorem. Problem jest taki, że Benedykt XVI dokonał, moim zdaniem, odpowiedniej z perspektywy Kościoła katolickiego oceny, że nie można pójść na zniesienie dogmatów, czy też na zejście z dawnej drogi w sposób rewolucyjny, bo żaden papież poza Janem XXIII tego nie zrobił, a nawet jak Jan XXIII to zrobił, to nie zostało to wprowadzone. Więc nie ma co robić rewolucji, kiedy wszystko jest dobrze. To jest ważna sprawa. Zauważył także to, że zagrażają dwie tendencje Kościołowi katolickiemu: ewangelicyzm, czy ogólnie rzecz biorąc ewangelicki protestantyzm z jednej strony i z drugiej strony ateizm, czy też ogólnie agnostycyzm, niereligijność. Więc trzeba umocnić przede wszystkim konserwatywne jądro i starać się pozyskiwać kolejnych katolików w sposób klasyczny, czasami po prostu dodając jakieś drobne upominki technologiczne w stylu, że papież na przykład będzie miał konto na Twitterze, czy też na przykład, że papież na wielkim telewizorze będzie przyjmował relacje ze stacji kosmicznej i tego typu działalności. Ale to jest działalność stricte marketingowa, a teologia pozostaje ta sama, żeby nie odpadli ludzie, którzy cenią tradycję katolicką. O sobie nie mówić.
To jest podstawa, bo bez tej tradycji, kiedy to się odrzuci, to katolicy odejdą w stronę ewangelicyzmu prawdopodobnie, bądź też nawet jakichś innych jeszcze wyznań. To już o tym nie mówimy.
[04:46:31] - Tak. To kolejna-
[04:46:33] - Przede wszystkim giełda religijna odbywa się obecnie w Stanach Zjednoczonych. To jest podstawa obecnie, bo mało brakuje do tego, żeby podstawowym czynnikiem decyzyjnym w wyborach byli katolicy. Więc tutaj trzeba postawić na Stany-
[04:46:52] - Stany Zjednoczone, tak. I faktycznie, przyznaję ci rację, że to może być brak możliwości zdrowia. Nie do wygłaszania tych kazań w Rzymie dla Polaków. Tylko te podróże do Stanów Zjednoczonych faktycznie są problematyczne, bo dla starszych ludzi podróż samolotem jest bardzo problematyczna.
[04:47:13] - Dokładnie.
[04:47:13] - Więc o to może chodzić. Tu mam pytanie może nie tyle science fiction, co pytanie o tak zwane Bractwo Białego Smoka, White Dragon Society. Rok temu Benjamin Fulford, czyli dziennikarz w Japonii, pracował dla „Economista”, ale stał się propagatorem teorii spiskowych różnych. Po prostu wszedł w klimat, jemu zagrozili życiem i tak dalej. Poznał potem ludzi z tego Bractwa Białego Smoka i on rok temu pisał, że zastraszony został papież przez to Bractwo Białego Smoka, czyli takie odpowiedniki masonerii w Azji, które się sprzeciwiają tym anglosaskim elitom nam znanym. Jak sądzisz, ile jest w tym prawdy, co ten człowiek głosi?
[04:48:05] - Powiem tak: prawdopodobnie nie dowiemy się, ile jest w tym prawdy obecnie. Myślę, że nawet za 20, 30 lat będzie problem, żeby się dowiedzieć, ile jest w tym prawdy, bo z tego, co ja czytałem na ten temat i oglądałem jego wypowiedzi, to jest to wszystko oparte na tym, że: „Byłem tam, dostałem książeczkę, ktoś mi coś powiedział”. Więc nie da się w żaden sposób tego zweryfikować. To jest jakbyśmy mówili, że obecnie wiemy, w jaki sposób rozgrywają Polskę służby specjalne Niemiec i Rosji. W żaden sposób tego nie wiemy, bo nigdy nie wiadomo, jak działają służby specjalne i nawet historycy mają problem po wielu latach, żeby się dowiedzieć, jak działały służby specjalne w czasie II wojny światowej. A materiałów jest masa przecież. Więc tym bardziej nie możemy się dowiedzieć tego teraz w sposób pewny. Moim zdaniem albo dzieje się coś wielkiego, co jest mało prawdopodobne, bo rzadko się dzieje coś wielkiego jednak, jakiś wielki przewrót, albo ktoś próbuje zbić kapitał medialny na nowej teorii, która jest mocna, ciekawa, prowokująca, ale z drugiej strony jest niesprawdzalna.
[04:49:23] - No tak, bo on mówi, że właśnie ci Azjaci zastraszyli Europejczyków, że są już ci asasyni azjatyccy uruchomieni, jeśli nie będzie porozumienia. To nie chodzi o to, że nie będzie nowego porządku świata. To ma być porozumienie w tym nowym porządku świata.
[04:49:39] - Możliwe, ale w żaden sposób nie dowiemy się na pewno.
[04:49:44] - To jest ciekawe, bo właśnie tak mnie zastanowiło, bo jeszcze abdykowała jakiś czas temu, jeszcze przed abdykacją-
[04:49:52] - Beatrycze.
[04:49:52] - Beatrycze, dokładnie. Czyli taka pierwsza królowa, chyba jeszcze nawet przed Elżbietą jest takim propagatorem, globalistką taką typową. Jeździ tam na te-
[04:50:01] - Damą maltańską.
[04:50:03] - Tak, na spotkania Bilderberg. Jest bardzo charakterystyczna. Zresztą ona tam siedzi.
[04:50:09] - Bo jej ojciec przecież, członek SS chociażby, założył właśnie Bilderberg.
[04:50:15] - Spotkania, tak.
[04:50:17] - Tak.
[04:50:18] - Tak że to jest ciekawa sprawa. I tutaj mam jeszcze na koniec do ciebie pytanie. Tylko przedstawię, że znasz na pewno przepowiednię Malachiasza. Czy słyszałeś o niej? Czyli o tym świętym Malachiaszu.
[04:50:32] - Tak.
[04:50:33] - Irlandzki duchowny katolicki, biskup, jasnowidz, święty Kościoła katolickiego nawet, urodzony w 1094 roku w Armagh w Irlandii. Zmarł w 1148. Także on przedstawił swoje opowieści na temat różnych papieży, którzy mają następować po Innocentym II. Od Innocentego II do końca. I okazuje się, że jak się prześledzi wszystkich, to w tej chwili tym papieżem, który teraz zostanie wybrany, ma zostać Petrus Romanus, czyli Piotr Rzymianin. Tak go określa Petrus Romanus. Ja za chwilkę dojdę do ciebie i zapytam się ciebie, ale przedstawię tylko tutaj na przykład, jak on mówił. Może od Jana XXIII zacznę, czyli Pastor et Nauta. Ja nie znam łaciny, dlatego nie pamiętam, jak to było. Możecie sprawdzić na Wikipedii.
Paweł VI to był Kwiat Kwiatów, czyli Flos Florum. I oczywiście jest nadinterpretacja przez to, bo on tylko podawał praktycznie te określenia do papieży, a nie całe elaboraty pisał na ich temat, tylko potem ludzie dopisywali, że miał być papież Murzyn, a on nic takiego nie napisał, bo Benedykt XVI miał być Murzynem, czyli Joseph Ratzinger, a nie był. A co napisał Malachiasz? Malachiasz napisał tylko Gloria Olivæ, czyli „Ku chwale oliwy”. Więc niekoniecznie musiał być Murzyn, a wiem, że jest chyba gałązka oliwna w herbie. Bardzo często te określenia trafiają się w herbach papieży, w herbach zakonów na przykład, z których papieże się wywodzą. Jan Paweł II to był „Ku chwale słońca” czy „Pracy słońca”. Czy jakoś tak. W każdym razie to było trafne też z Janem Pawłem I, że to było ku chwale Księżyca, czyli dosyć krótko. Ta jasność jest krótka.
Jan Paweł II miał tą jasność dużą, także to dosyć ciekawe. A ten Piotr Rzymianin, kim według ciebie będzie ten Piotr Rzymianin? Czy wierzysz w ogóle w tą przepowiednię Malachiasza?
[04:52:55] - Nie, ja w przepowiednie nie wierzę. Ja jednak jestem klasycznym sceptykiem, racjonalistą. Kim może być Piotr Rzymianin?
[04:53:04] - Będzie chyba, prawda? Czy już nie będzie kolejnego papieża, że to będzie koniec?
[04:53:08] - Prawdopodobnie, patrząc na historię, będzie jeszcze wielu. Tak myślę.
[04:53:15] - Czyli nie ostatni Piotr Rzymianin.
[04:53:17] - Myślę, że nie. Jest to bardzo mało prawdopodobne. Jednak jeżeli Rzymianin, to są dwie interpretacje: albo będzie pochodził z Rzymu, albo pracował w Rzymie.
[04:53:30] - Albo będzie miał na imię Piotr.
[04:53:32] - Dokładnie, albo będzie miał na imię Piotr. Czyli to jest jak z Nostradamusem, gdzie ludzie szukają odpowiedzi na Smoleńsk u Nostradamusa. Niestety tak jest z przepowiedniami. Tak jest chociażby z czytaniem czy słuchaniem przekazów podprogowych od tyłu, chociażby w tych puszczanych piosenkach, że jeżeli dodadzą ci napisy, to słyszysz to, a jeżeli nie dodadzą ci napisów, to tego nie słyszysz. Czyli to jest najczęściej projekcja ludzi, ta cała przepowiednia, bo to jest tak wieloznaczne, że może to oznaczać wszystko i nic. A ludzie chcą wierzyć, tak jak z tymi iluminatami. Chcą wierzyć, nie poradzi się.
[04:54:20] - A masz propozycje? Ja tu mam takie trzy: że jest kardynał Peter Kodwo Therkson, Piotr z Ghany, Murzyn, jest biskup Francis Arinze z Nigerii, też Murzyn. I oczywiście nasz wspaniały czarny papież, czyli Adolfo Nicolás z Hiszpanii. Jeszcze jest jeden, ale gdzieś mi nazwisko uciekło, taki bardzo liberalny ksiądz.
[04:54:46] - Jeżeli już mówimy o faworytach papieskich, to ja myślę, że prawdopodobnie postawią na powrót do klasycznej tradycji Stolicy Apostolskiej, czyli do konserwatywnego wyboru, jakim jest wybór Włocha, bo Włosi jednak przywykli do tego.
[04:55:05] - Czyli nie będzie czarny papież Adolfo Nicolás.
[04:55:09] - Nie, Adolfo Nicolás nie może być papieżem, gdyż jest już generałem jezuitów.
[04:55:13] - A tak się właśnie mówiło, że ten czarny papież...
[04:55:15] - Nie można łączyć funkcji.
[04:55:17] - Gloria Oliva, „Ku chwale oliwy”, to będzie czarny papież. I są takie legendy, właśnie w tej chwili w internecie krążą, że Joseph Ratzinger był czarnym papieżem tak naprawdę.
[04:55:28] - Przynajmniej miał jakiegoś Murzyna w swoim herbie papieskim.
[04:55:31] - Też pamiętam. Więc tutaj ludzie kompletnie nie odróżniają prawdy od fikcji, mają małą wiedzę i rozpowiadają mnóstwo bzdur, szczególnie w internecie, nie sprawdzając tego.
[04:55:43] - Tak. Dlatego ja bym polecił po tej całej długiej audycji, żeby skupić się na faktach, a troszeczkę ominąć rzeczy, gdzie nie możemy na 100% stwierdzić czegoś. W taki sposób przybliżymy się do wiedzy, a oddalimy się od ogólnie pojętych przesądów. Bo nie oszukujmy się, obecnie, w dobie internetu, gdzie mamy dostęp do praktycznie wszelakich informacji i naukowych, i nienaukowych, i do Pudelka, nasza wiedza tak naprawdę jako ludzkości jest coraz mniejsza. Stajemy się coraz głupsi, a nie coraz mądrzejsi, więc jest to porażające.
[04:56:22] - Dużo bezsensownej wiedzy. Większość książek, jeżeliby została, może nieładnie powiem, bo niekoniecznie spalona, ale zniszczona, anihilowałyby, nie byłoby to wielką stratą dla ludzkości. To smutne jest, ale większość książek naprawdę jest bezwartościowa.
[04:56:37] - Dlatego właśnie ja chciałem zwrócić uwagę, że używać internetu można w dwojaki sposób: albo dla zdobywania wiedzy, albo dla ogłupiania się. Więc podając te linki do pobrania bardzo ciekawych, faktualnych książek, możemy wybrać tą drugą opcję, czyli użyć internetu dla darmowej nauki. Po prostu.
[04:57:01] - Historia jest bardzo bliska matematyce tak naprawdę.
[04:57:04] - Niestety.
[04:57:04] - Bo mnóstwo faktów da się sprawdzić. Jest historia bardziej bliższa matematyce niż fizyka, bo fizyka, te eksperymenty, te prawa rządzące światem nam umykają. Natomiast w historii, jeżeli stwierdzimy, że się ktoś z kimś spotkał i na to są dowody pewne, to oczywiście możemy mieć jakiś cień niepewności, ale to jest tylko na przykład 50%, że albo tak, albo nie. Natomiast w fizyce, żeby trafić na dobrą teorię, to jest ułamek procenta, że cały czas przecież do dzisiaj już wiemy, że te wszystkie teorie fizyczne są nieprawdziwe, że w tej chwili fizycy szukają następnej teorii, która wyjaśni głębię wszechświata, bo te teorie, które dzisiaj mamy, są błędne. Natomiast w historii nie ma czegoś takiego. Albo się spotkał, albo się nie spotkał. Jeżeli trafimy dobrze, to jest dobrze. To jest prawda. To jest tak jak dwa plus dwa równa się cztery. Nie ma żadnych opcji pośrednich, jak w fizyce kwantowej, że jesteśmy na 80% pewni, że coś tam.
Tak nie może być.
[04:58:13] - Pół czarnego papieża jest w Monako, a pół w Toledo.
[04:58:17] - Dokładnie, tu jest wszystko jasne. Czyli reasumując wszystko, nie wierzysz w to, że Petrus Romanus, czyli Piotr Rzymianin, ucieknie do Lichenia, do Polski i w Polsce będzie Stolica Piotrowa.
[04:58:30] - Naprawdę nie sądzę. Były już w historii Watykanu...
[04:58:33] - Ale jest przygotowane miejsce
[04:58:35] - Tak. Szczególnie po 1870 roku były próby ucieczki papieża i przeniesienia aparatu zarządzania Kościołem do innych miejsc. Była tutaj mowa chociażby o przeniesieniu do innych miejsc w Italii, do przeniesienia do Austrii, do Paryża nawet. Jednakże jak zwykle wszystko rozbijało się o to, że bardzo ciężko jest przenieść cały dwór z tymi wszystkimi monsignorami, z całą administracją, biurokracją czy kleptokracją. I to zawsze rozbijało się o praktykę, że bardzo ciężko byłoby to przenieść. Oczywiście, jeżeli nastąpiłby jakiś kataklizm naturalny czy też poważny kataklizm wojenny, na przykład wroga siła papiestwu zajęłaby Włochy, to wtedy oczywiste byłoby, że papiestwo musiałoby się ewakuować, patrząc na własny interes polityczny. Wtedy wiele możliwości mamy. Mamy Licheń, wiele miast może być tymczasowym dworem papieskim, ale papiestwo zawsze lubi wracać do Rzymu, co by nie mówić, bo wszystkie drogi prowadzą do Rzymu w historii. Oczywiście nie wszystkie, ale tak się mówi, bo dużo prowadzi.
[05:00:02] - Hasło rzymskie, które Watykan jak najbardziej akceptuje. Dobrze, Marcinie, bardzo dziękuję ci za najdłuższą audycję w historii „Teorii chaosu”, bo statystycznie jest to rekord. Też ja wytrzymałem, bo tak się ciebie niesamowicie dobrze słuchało, że nie pozwoliłeś mi zasnąć. Muszę ci powiedzieć, że w tej chwili prawie 100 osób słucha tej audycji.
[05:00:29] - To podziwiam. Jutro idę jeszcze na 8:00 rano na uczelnię. Czy dzisiaj.
[05:00:37] - Proszę. W dwójnasób ci dziękuję za takie poświęcenie. Mam jeszcze na koniec do ciebie prośbę, żebyś zareklamował swojego bloga. Twój blog to jest zakazanawiedza.wordpress.com.
[05:00:50] - Oczywiście polecam mojego bloga zakazanawiedza.wordpress.com.
[05:00:56] - Audycję też „Zakazana wiedza”.
[05:00:57] - Audycja „Zakazana wiedza” do odsłuchu w Radiu Na Fali. Przekierowania są na mojej stronie. Wiele różnych materiałów mogą państwo znaleźć na mojej stronie, wiele różnych książek darmowych do pobrania.
[05:01:09] - Prelekcji, wykładów.
[05:01:10] - Prelekcji na moim kanale na YouTubie. Można się ze mną skontaktować. Warto wejść na stronę, kliknąć w zakładkę „Kontakt”. Tam można się ze mną skontaktować. Podaję swój telefon, swojego Skype'a, maila. Nie obawiam się niczego, więc zapraszam, jeżeli ktoś ma jakieś pytania czy chciałby współpracować w jakiś sposób.
[05:01:36] - Jasne. Dobrze, Marcinie, kładź się spać, bo jeszcze myślę, że możesz się wyspać przez te parę godzin. Życzę ci powodzenia w twoich poszukiwaniach. Polecam się na przyszłość oczywiście, ale jeszcze raz wielkie dzięki i miłego weekendu życzę.
[05:01:58] - Ja ci też dziękuję wielce za twoją wyrozumiałość, że tyle ze mną wysiedziałeś. Dziękuję oczywiście słuchaczom, że tak długo wysiedzieli z nami.
[05:02:09] - Dzięki. To będę już kończył.
[05:02:15] - Żegnamy się ze wszystkimi i dobranoc.
[05:02:17] - Trzymaj się, Marcinie. A ja się z wami już żegnam znanym, standardowym utworem, pięknym. Watykan, jaki jest, każdy widzi, ale widzi to, co chce. Jeśli jest zaślepiony wiarą, to niewiele zobaczy. Dzisiaj to była jedna z niewielu audycji w Polsce, jak nie jedyna, gdzie mogliście się dowiedzieć mnóstwo rzeczy prawdziwych o tej instytucji. Czy chcecie sprawdzić, jaka jest prawda? To tylko już od was zależy. Trzymajcie się. Cześć.
[05:04:50] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost all imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?