[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest Teoria Chaosu i jak co piątek po północy audycja o zjawiskach i rzeczach niewyjaśnionych w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj będzie niesamowity temat, a właściwie podsumowanie niejakie, niejako w 2012 roku urządzeń, które nie mają prawa działać. Ale jeśli chociaż jedno z nich działa, to mogą one odmienić naszą rzeczywistość. Część z was już wie, o jakie urządzenia chodzi i o co w tym wszystkim chodzi, ale część z was nie wie, więc za chwilkę wyjaśnię. A zacznę jak zwykle cytatem. Jest to cytat Geralda Celente z 2010 roku. Gerald Celente to jest osoba, która zajmuje się przewidywaniem przyszłości i to całkiem nieźle mu wychodzi. Jest bardzo częstym gościem mainstreamowych, ogólnoświatowych stacji telewizyjnych czy radiowych. Powiedział on, że: „Potrzebujemy prawdziwego przełomu.
Najlepszą drogą jest alternatywny sposób wytwarzania energii. Nie z wiatru, słońca, geotermii, biopaliw, ale coś znacznie, znacznie większego”. To powiedział w 2010 roku. Wciąż czekamy właśnie na ten przełom. Jeszcze go nie ma, aczkolwiek już pierwsze jaskółki od dawna są w powietrzu. Możecie wejść na czata w Radiu Paranormalium albo w Radiu Na Fali i zadawać pytania czy wysyłać informacje, czy z innymi użytkownikami się porozumieć. Możecie także dzwonić do audycji Skype: radionafali.com telefon 22 398 82 26 wewnętrzny 321. Powtórzę Skype: radionafali.com telefon 22 398 82 26 wewnętrzny 321 i możecie powiedzieć, czy coś może spotkaliście dziwnego. Dzisiaj nie będzie gościa, także można dzwonić niekoniecznie w temacie, więc się nie bójcie. Jeżeli coś macie do powiedzenia, to dzwońcie.
Co to jest ta free energy? Wyjaśniałem to już wiele razy, ale jeszcze raz wyjaśnię, bo zawsze ktoś się znajdzie, kto po raz pierwszy słyszy ten termin. Można powiedzieć, że dokładnie tłumacząc ten termin, to jest wolna, darmowa energia. Czyli jest to energia, może nie za darmo, ale prawie za darmo, która uwolni społeczność, społeczeństwo od jarzma, który w tej chwili jest nałożony przez banki, korporacje i państwa. Tylko to wystarczy, żeby uwolnić się z tego systemu. Bo energia tak naprawdę jest najważniejszą rzeczą, którą mamy dzisiaj. Wolna, darmowa, czyli coś najlepszego, co mogłoby spotkać ludzkość. Oczywiście nie będzie ona darmowa w takim rozumieniu rzeczywistym, bo nie ma darmowych obiadów, natomiast będzie dużo, dużo tańsza, praktycznie darmowa, tak jak powietrze. Powietrze też jest ograniczone, prawda? Nie ma nieskończonej ilości powietrza, tak samo z wodą jest, ale jest ona ogólnie dostępna.
Oczywiście jeżeliby znaleźli sposób ci ludzie, o których powiedziałem, czyli korporacje, banki, a także państwa na opodatkowanie powietrza, zrobiliby to i myślę tylko dlatego, że nie potrafią jakoś przekonać ludzi do płacenia za powietrze. Jeszcze za to powietrze nie płacimy. Za wodę już niestety płacimy. Nie we wszystkich krajach. Akurat w kraju, gdzie jestem, za wodę się nie płaci, aczkolwiek ją odpowiednio zanieczyszczają fluorem i różnymi innymi substancjami, które powodują, że ta woda jest dużo, dużo gorsza niż deszczówka. Więc mamy skórkę za wyprawkę, bym tak powiedział. Ale wracając do tematu, mnóstwo działo się w 2012 roku, ale mniej niż wydawałoby się, że mogłoby się dziać. Miał być to rok przełomów, rok zmian. Niestety, jeśli chodzi przynajmniej o free energy, o wolną, darmową energię, czegoś takiego nie było, aczkolwiek było sporo różnych ciekawych pomysłów, odgrzewanych też często, często nowatorskich, które jednak nie zostały jeszcze zrealizowane w formie produkcji. Masowej, ale myślę, że może się to właśnie zmieni w roku 2013.
Kto wie? Może właśnie rok 2013 to będzie rok przełomowy. Kiedyś Arthur C. Clarke zapowiadał, że rokiem przełomowym miał być rok 2010. Niestety to się nie sprawdziła ta przepowiednia. Przełomowym rokiem we wdrożeniu, nie wynalezieniu oczywiście, tylko we wdrożeniu urządzeń free energy. Także zobaczymy, jak będzie. Wydarzyło się sporo różnych ciekawych rzeczy w tym 2012 roku. Nie tyle, jak już mówiłem, co było przewidywane przez ludzi, którzy się zajmują free energy, ale o paru projektach opowiem. Teraz chciałbym powiedzieć trochę o samochodach elektrycznych, bo to jest bardzo ważny temat i tu mam taką niespodziankę, że za tydzień będzie gość, który zajmuje się samochodami elektrycznymi, a ogólnie elektroniką i takimi mechanicznymi sprawami.
A co istotniejsze, ma swój projekt, który chciałby, abyście także i wy dofinansowali na portalu Polak Potrafi. Potem, jak będzie uploadowana audycja, będzie ten link podany. Na pewno znajdziecie, bo nazywa się ten projekt „Konwersja samochodów spalinowych na elektryczne” i jest to projekt zamiany samochodu spalinowego na elektryczny. Zbiera na ten cel, wyobraźcie sobie, 2000 zł. Niewyobrażalne. Za 2000 chce właśnie to zrobić razem z kupnem samochodu. Czyli konwersja wyjdzie go niecałe 1000 zł. Nie wiem. Trzymam kciuki. Wierzę, że naprawdę geniusze się rodzą i takie rzeczy są jak najbardziej możliwe.
Za tydzień będzie gościem, także będziecie mogli zadawać szczegółowe pytania. Ja będę miał też swoje pytania i myślę, że to jest właśnie ten czas, że powstają nowi ludzie. Może nie tyle, że się rodzą, ale nie boją się wyjść z różnymi pomysłami, z różnymi rzeczami nowatorskimi, aczkolwiek może czasami mniej nowatorskimi, tak jak przeróbka samochodu spalinowego na elektryczny, ale kto z nas to potrafi? Praktycznie nikt. Więc jak taki młody człowiek, dwudziestolatek, dwudziestokilkulatek bierze się za taką ciężką sprawę jednak, bo to nie jest prosta sprawa, żeby coś takiego zmienić, chyba że się jest Teslą, to może by było proste. Natomiast jeśli nie, jest to skomplikowana sprawa i szczególnie za tak nieduże pieniądze, żeby to zrobić, bo to się wydaje, że to kosztuje 50 000 zł, 100 000 zł przeróbka. Samochody elektryczne kosztują ponad 100 000 zł dzisiaj. Skąd się ta cena bierze? Właśnie trzeba zadać pytanie, skąd się ta cena bierze. Samochody elektryczne powinny być tańsze zarówno w produkcji masowej, jak i w użytkowaniu, ale jest odwrotnie.
Dlaczego? To będzie także rozwiązane, myślę, za tydzień. Mamy pierwszy telefon w tym momencie.
[09:34] - Dzień dobry, już wyciszam się.
[09:35] - Dzwoni stały słuchacz. Witaj, stały słuchaczu.
[09:37] - Momencik.
[09:40] - Tak. Pewnie masz-
[09:41] - Dzień dobry.
[09:42] - Dobry wieczór.
[09:43] - Mój ulubiony temat free energy i to jest definicja. W sumie każdy rodzaj energii na Ziemi dla nas jest darmowy. To raczej koszt urządzeń do przetworzenia tej energii na użyteczną energię to jest koszt. Jak kolektory mam zamontowane, to poniosłem koszt urządzenia, które przetworzą mi energię-
[10:05] - A co z paliwem?
[10:05] - ... światła na ciepło.
[10:06] - Co z ropą? Co z węglem? Musimy zapłacić za ten węgiel.
[10:08] - Nie, ale nie mówię.
[10:09] - On nie jest za darmo.
[10:10] - Nie, mówię, ropa jest jako rzecz, tak jak energia słoneczna, i jest za darmo, tylko trzeba pokryć koszt jej dostania. Mi chodzi o definicję w tym momencie.
[10:19] - No tak, a tu chodzi właśnie o praktycznie bezpaliwowe jakieś rozwiązania lub jakieś nieznane jeszcze.
[10:26] - Nie, ale urządzenie to będzie na nas koszt urządzenia.
[10:30] - No tak, no to będzie.
[10:32] - Koszt samego urządzenia, obsługi i konserwacji.
[10:36] - Jasne.
[10:36] - Paliwo teoretycznie będziemy miał za darmo, tak jak ropa, bo jeżeli jestem właścicielem tak jak w Stanach jest rewolucja łupkowa. Oni palą gaz po prostu na świeczkach, bo nie wiedzą, co z nim robić. Takie mają ilości gazu. Mieszkaniec USA płaci za metr sześcienny gazu 20 groszy. On ma praktycznie energię za darmo. Co to jest 20 groszy za metr sześcienny gazu? To jest praktycznie za darmo.
[10:59] - A w Polsce jest kilka razy drożej, tak?
[11:01] - Półtorej złotego.
[11:02] - Czyli siedem razy drożej.
[11:05] - Dla nich to jest energia free energy, jest za darmo.
[11:07] - No, niezupełnie.
[11:08] - jest za darmo, gdzie gaz po prostu się pali na świeczniku. Jest rura wielkości setki i płomień wali 10 metrów w górę, bo oni nie wiedzą, co z tym gazem zrobić, bo mają go nadwyżki. W tym momencie dla nich jest to free energy.
[11:21] - Jasne. Ja może tylko tak podsumuję słuchaczom, powiem, jakie urządzenie też jest free energy. Na przykład satelita, który ma zasilanie, cały czas jest skierowany, ma zasilanie baterii słonecznych i te baterie słoneczne są cały czas do Słońca skierowane. Czyli to też jest free energy, bo cały czas ma to paliwo dostarczane ze Słońca, czyli nie musi mieć innego zasilania, prawda? Że cały czas-
[11:42] - To tak samo jakbym sobie do kolektorów dołożył mały panel fotowoltaiczny, to we wczesnym okresie letnim miałbym ciepłą wodę za darmo, bo energia do pompki byłaby też ze Słońca. W tym momencie bym też miał free energy całkowicie.
[11:57] - No tak.
[11:57] - A tak to muszę włożyć te 10 kW na miesiąc z gniazdka. Mam 99 free energii w okresie poza sezonem grzewczym.
[12:06] - To jest dobry pomysł. Oczywiście, tylko trzeba mieć raczej swoje mieszkanie wolnostojące, swój domek jakiś.
[12:12] - Na domku lub wspólnota jakby się umówiła na blokach, ale to sobie ludzie już montują. Jak jest jakaś bardziej obrotna wspólnota na bloku, ma centralnie ciepłą wodę, to sobie montują na dachu i mają wspólnie instalację. W ten sposób korzystają.
[12:26] - To jest super rozwiązanie, jak się ma możliwość.
[12:28] - Ja ci tylko mówię przykład, że każdy rodzaj energii dla człowieka jest za darmo, tylko koszt pozyskania tej energii, czyli zamienienia na energię użyteczną dla nas, to jest ten koszt tej energii. W sumie ropa, gaz, słońce jest za darmo, bo ono jest w ziemi. My nie płacimy komuś za jej pozyskanie. O to chodzi, żeby urządzenie, które będzie nam energię dostarczać, było o bardzo niskim koszcie pozyskania, tak jak w Stanach gaz teraz ziemny, bo oni praktycznie gaz mają prawie za darmo od tego, co korzysta z tego gazu.
[13:07] - Tylko może być jeden pewien problem, że może ten gaz się skończyć. Znaczy na pewno się kiedyś skończy.
[13:12] - Ja tylko chodzi mi w tym momencie o definicję.
[13:16] - Tak.
[13:16] - Że w sumie każdy rodzaj energii jest za darmo, tylko koszt urządzeń, które nam przetworzą tę energię w energię użyteczną, prądu, ciepła, ruchu mechanicznego to jest ten koszt, jaki my ponosimy i koszt dystrybucji tej energii od źródła do punktu, gdzie ją potrzebujemy.
[13:35] - Tak.
[13:35] - To są te koszty energii. O to chodzi, żeby było tanie dostarczenie i tania produkcja i tanie urządzenie, które będzie nam przetworzyć energię w energię użyteczną.
[13:47] - Tak, zgadza się. Może zmienię delikatnie temat, bo mam pytanie od Stefana, bo zawsze, stały słuchaczu, mówisz o różnych sprawach z telewizji, które oglądałeś. Czy oglądałeś właśnie ten film na National Geographic o śmierci prezydenta?
[14:03] - Tak, oglądałem na National Geographicu i ten w wersji PiS-u film „Gargaz”. Oglądałem obie produkcje.
[14:13] - I jaka jest twoja...?
[14:17] - Jestem bardziej ku temu, że to był wypadek, a nie zamach, że tam były trzy bomby, bo według tamtego filmu w samolocie były trzy ładunki. Jedne były w zbiornikach paliwa, jeszcze jeden był w kabinie. To się dla mnie kupy nie trzyma. Skąd się wzięły w samolocie trzy ładunki wybuchowe, jak samolot przed każdym startem był sprawdzony przez BOR kilka razy? Kto miałby te ładunki zainstalować w Polsce, wnieść? To mógłby się jakiś polityk na przykład z Platformy poświęcić, włożyć bombę do walizki, wnieść i świadomie popełnić samobójstwo, zabijając oponentów politycznych.
[14:57] - To niemożliwe. To niewiarygodne.
[14:59] - Dla mnie w tym momencie to jest tylko moje prywatne zdanie. Jeszcze dwie rzeczy. Oglądałem w czwartek nowy program o planetach skalistych. Na końcu było, że planet jest bardzo dużo i wypowiadający się tam astronom powiedział, że stawia wszystkie swoje pieniądze, wszystko, co posiada, że w naszej galaktyce są inteligentne formy życia, zaawansowane technologicznie, że planet są tysiące skalistych. Tak powiedział.
[15:28] - Już odważają się coraz bardziej naukowcy właśnie wypowiadać.
[15:31] - Tak. I w środę będzie, zaraz panu powiem datę. 6 czwartek o 21:00 na History będzie szósty sezon „Starożytnych Kosmitów”, jak kogoś to interesuje.
[15:48] - Bardzo ciekawy, szczególnie że właśnie można powiedzieć osoba, która bardzo ciekawie przedstawiała swoje poglądy, Philip Coppens właśnie odszedł kilka miesięcy, właściwie dwa miesiące temu.
[16:03] - To może będzie ostatni jego wywiad z nim w tym sezonie z 2012 roku.
[16:12] - Tak. I on właśnie nagle odszedł, a był bardzo płodnym badaczem. Jeździł po świecie, oglądał te miejsca, mnóstwo artykułów pisał, książek i był bardzo otwarty na krytykę naukowców i z drugiej strony otwarty, że dawał po prostu do przetłumaczenia, można było łatwo przetłumaczyć.
[16:33] - Najbardziej mi w tym programie, że jadą, pewne rzeczy omawiają, suche fakty z danych rzeczy, potem mówią ich teorie o kosmitach, są nawet przeciwnicy w dalszej części, można sobie wyrobić zdanie takie. Mają suche fakty.
[16:49] - Dosyć dobrze zrobione. Naciągania też oczywiście jest sporo.
[16:52] - Wiem, że były. Najpierw są te suche fakty, na przykład zdjęcia danego terenu, tego typu rzeczy, ich teorie, że tam byli kosmici i nasi przeciwnicy wypowiadają w dalszej części.
[17:05] - To jeszcze może tylko tak na koniec wróćmy do free energy. Jak myślisz, słuchaczu, czy rok 2023 będzie przełomowy, że w końcu będzie można kupić tego typu urządzenia? Może nie tanio.
[17:16] - Mam nadzieję.
[17:17] - Ale że będzie można kupić. Może niekoniecznie w Polsce, ale przynajmniej gdzieś w Stanach.
[17:20] - Czyli mi chodzi o to, żeby było na świecie o tym. Dla mnie free energy jest to każde urządzenie, jakby skonstruować tanie panele fotowoltaiczne o sprawności 35%, to też byłoby free energy dla większości świata, gdyby były tanie. Kosztowałyby na przykład 500, 600 zł, a miały sprawność nie 15%, tylko 30. To też by była rewolucja.
[17:46] - Na pewno.
[17:47] - Były panele do produkcji prądu.
[17:49] - Tylko że jest pewien problem taki delikatny, że na przykład w nocy musimy mieć zasilanie.
[17:53] - Ale mówię, to też by była rewolucja. Sieć ze sobą współpracuje, tak jak w Niemczech. Gdyby te panele, które są teraz w Niemczech, zastąpić tymi o sprawności 30%, to praktycznie w dzień można by wyłączyć 90% elektrowni, a na noc by się tylko odpalało na przykład elektrownię gazową, żeby na noc wyprodukowała tę brakującą energię. A najlepiej tak, by ta zimna fuzja wreszcie wypaliła albo gorąca, bo to nie ma dla mnie znaczenia, czy to będzie fuzja gorąca, czy będzie zimna.
[18:24] - Raczej będzie zimna, jest prostsza dużo.
[18:25] - Tak samo trzeba zbudować elektrownię, normalnie elektrownię cieplną i zrobić prąd i go rozesłać.
[18:32] - To znaczy, to oczywiście niekoniecznie musi być fuzja, bo to mogą być zjawiska jądrowe jeszcze niepoznane do końca, bo to prawdopodobnie to, co Rosji, to nie jest żadna fuzja, tylko jest tak zwana transmutacja, czyli nie tak jakby wchłonięcie dwóch jąder, tylko po prostu zachodzą jakieś inne rzeczy.
[18:53] - Zwał jak zwał, byle żeby tylko robiło dużo ciepełka i było w miarę bezpieczne.
[19:01] - Tak. I to jest dużo bezpieczniejsze od ciepłej fuzji nawet, bo ciepła fuzja jest bardzo problematyczna z utrzymaniem tej ciepłej fuzji.
[19:08] - Nie, mówię o stronie bezpieczeństwa. Gorąca fuzja jest bezpieczna, bo natychmiast można reakcję zatrzymać, tylko że ciężko ją utrzymać.
[19:15] - Ale potem nie może dojść na przykład do-
[19:19] - Nie, tam nie może dojść do stopienia rdzenia reaktora. Nic takiego się przy gorącej fuzji nie może stać. Prawa fizyki to blokują.
[19:26] - A może do reakcji łańcuchowej dojść, czy nie?
[19:28] - Tak, reakcji łańcuchowej, stopienia rdzenia, tego wszystkiego. Ten reaktor można wyłączyć jak silnik samochodu spalinowego. Przekręcić kluczyk i reaktor się natychmiast zatrzymuje.
[19:37] - No nie wiem, ja zawsze-
[19:38] - Tak, bo ja o tym obejrzałem na BBC było sporo programów właśnie o tej fuzji gorącej i tam było po prostu fuzja gorąca jest pod tym względem, nie ma praktycznie odpadów jądrowych. Natychmiast reaktor się wyłącza, szybko się studzi, będzie się szybko studził. W tych testach laboratoryjnych to wszystko zostało sprawdzone i tak reaktory by działały w rzeczywistości. Pod względem bezpieczeństwa jest to super bezpieczne. W Fukushimie by się nic nie stało, gdyby tam był taki reaktor, to nawet jakby go woda zalała, to nic by się nie stało. Nic.
[20:14] - Niestety takich reaktorów jeszcze nie mamy.
[20:15] - Na razie nie mamy. Dla mnie to nie ma znaczenia, czy to będzie ta fuzja zimna, czy gorąca. Dla mnie jako odbiorcy energii elektrycznej czy ciepła nie ma to znaczenia, bo ja tego w domu w piwnicy nie będę miał, tylko normalnie prąd będzie po prostu płynął do mnie po kablach i normalnie będzie, tylko będzie na przykład o 60% tańszy, bo koszty przesyłu i koszty utrzymania elektrowni i opłaty pracownika, który będzie to obsługiwał, będzie trzeba ponieść. Tak samo ja mam w domu piec na dreno, też ja go obsługuję i to jest moja praca do obsługi tego urządzenia włożona. Tak samo w elektrowni też będę musiał komuś zapłacić za obsługę wszystkich urządzeń, więc energia całkowicie nie będzie za darmo, bo ktoś te urządzenia będzie obsługiwał i będzie trzeba mu zapłacić pensję. Więc tak całkowicie, że energia, że nic nie będziesz płacił za tą energię. Coś tam zapłacisz, bo musisz za obsługę wszystkich urządzeń zapłacić, za wybudowanie. Więc w sumie energia będzie tańsza, ale nie będzie całkowicie za darmo, że na rachunku będzie się zero zero, nic nie zapłacisz.
[21:23] - Wyobraźmy sobie o 90% tańszą energię, czyli dziesięciokrotnie tańszą energię.
[21:29] - O koszt paliwa, dokładnie o koszt paliwa.
[21:32] - Czyli to będzie po prostu bardzo-
[21:34] - Ja tylko powiem, jakie są koszta w danych typach elektrowni. W elektrowni gazowej to jest 60% kosztów produkowanej energii to jest gaz. Czyli w Stanach jest to praktycznie za darmo, bo tam mają gaz prawie za darmo, a gdzie indziej to wywalają go w środowisko. Węgiel to jest w granicach 30 do 40% w zależności od zaawansowania, a reszta to jest koszty budowy, bo tam są jakieś filtry, tego typu rzeczy. A w elektrowniach jądrowych koszt budowy to jest 60%, a paliwo to jest 30. To tak samo będzie, jeżeli te reaktory fuzyjne czy tam jakieś wypalą, to koszt budowy będzie w zależności, jak będzie skomplikowana, to będzie od 20 do 40%, a paliwo na przykład 1%.
[22:21] - No tak, czyli paliwo będzie miało bardzo małe znaczenie wtedy. Ale myślę, że one zaczną być robione właśnie nie ta ciepła fuzja, tylko powiedzmy ta zimna.
[22:33] - Nazwijmy to elektrownie cieplna na nowy rodzaj paliwa.
[22:36] - Elektrownie cieplna, ale małe, takie 1-megawatowe, 500-kilowatowe.
[22:42] - 500 kW to jest za mało. Małe turbiny parowe mają małą sprawność, czyli dużo energii będziemy tracić na chłodni. Właśnie jest odwrotnie. Im większa turbina, tym lepiej, efektywniej wykorzystuje energię pary, zamienia ją w energię mechaniczną. W granicy 2, 3 MW. W Krakowie elektrociepłownia moc cieplną ma około 100 MW. Mocy cieplnej co idzie na turbiny, potem ogrzewa miasto.
[23:12] - Czyli praktycznie powiedzmy 50 takich małych elektrowni wystarczyłoby na takie miasto jak Kraków, prawda? 50.
[23:18] - Najprościej to po prostu zamieniamy, wywalamy kotły na węgiel i wstawiamy reaktor o odpowiedniej mocy. Po prostu nie trzeba przebudowywać całej sieci ciepłowniczej, tylko w tym samym punkcie podłączamy. To najwygodniejsze rozwiązanie. A w mniejszych miejscowościach to trzeba wybudować mniejszej mocy taką elektrownię w zależności od zapotrzebowania na energię. Duże miasto, duża elektrownia, raczej elektrociepłownia, mniejsze miasto, mniejsza elektrociepłownia i plus elektrociepłownie systemowe, takie główne, co zasilają całą sieć krajową. Czyli wywalamy w Bełchatowie kotły węglowe, wstawiamy duży reaktor 1000-megawatowy.
[23:57] - Ale właśnie, czy ktoś się na to zgodzi? Bo to jest największy problem, żeby jeszcze się zgodziły te firmy. Jeżeli się nie zgodzą-
[24:03] - Które firmy? Będzie budowały te same firmy, co budują teraz elektrownie.
[24:07] - Tak.
[24:07] - Tylko zmiana technologii budowy reaktora. Zmiana, zamiast budujemy kocioł węglowy, to budujemy reaktor.
[24:14] - Jasne.
[24:15] - Elektrownia, tylko się zmienia źródło ciepła, a wszystko inne jest takie samo. Co to dla firmy budującej elektrownię? To jest zmiana tylko technologii.
[24:23] - A może nie będą chcieli?
[24:24] - Dlaczego? Buduje się tak samo. Niczym się nie różni. Zmieniamy tylko źródło ciepła. Elektrownie się buduje na 40 lat, do 60 lat. Najnowsze elektrownie atomowe potrafią wytrzymać 30 lat przy remontach. Potem się burzy. To dla firmy budującej elektrownię nie ma to znaczenia, co będą budować. Beton się leje taki sam, turbina jest taka sama, wszystko jest takie samo. Zmieniamy tylko źródło ciepła.
[24:50] - Zobaczymy.
[24:52] - Mogliby protestować górnicy, bo kopalnie trzeba by zamknąć, bo oni by stracili pracę.
[25:04] - I Gazprom też może mieć problemy.
[25:05] - Nie, gaz by był używany, bo w chemii bardzo dużo się zużywa gazu. W Polsce 50% gazu, jaki my zużywamy, zużywa wielka chemia jako surowiec chemiczny. Więc gaz będzie potrzebny. Tak samo ropa. A zastąpienie powoli, ja tak szacuję, to są moje tylko, gdyby mieliśmy gotowe technicznie reaktory fuzyjne, obojętnie jakie, czy gorące, czy zimna, czy coś innego, czas zastąpienia elektrowni cieplnych zamienione jedno na drugie to w granicy 10 lat. Wymiana po prostu, czy budowa nowej elektrowni, czy wymiana źródła ciepła w istniejącej to w granicy 10 lat. W transporcie właśnie firma ogłosiła, że już jest na końcu. Baterie litowo-powietrzne są około trzech do czterech razy bardziej pojemne niż te, co dzisiaj się używa najlepsze w Tesli. Czyli Tesla przy tych bateriach nowej generacji będzie miała zasięg powyżej 500 kilometrów.
[26:15] - Ale w tej chwili chyba Tesla ma-
[26:16] - Nie, teraz ma 450, a przy tych nowych bateriach będzie miała ponad 500 kilometrów zasięgu.
[26:21] - Jeżeli te baterie będą miały trzy razy większą pojemność, to powinien się zwiększyć trzykrotnie zasięg, czyli powinien mieć ponad 1000 kilometrów.
[26:31] - Tak, te litowo-powietrzne. Te baterie plus te elektrownie to by było super. Wtedy można by nawet tiry napędzać prądem.
[26:42] - A jeszcze być może rozwiną się te baterie na jeszcze lepsze. Być może będą już niedługo o zasięgu na przykład 2000 kilometrów samochody.
[26:50] - A to nawet nie trzeba by montować tak pojemnych, mówię o samochodach osobowych. Wystarczy 500 kilometrów zasięgu, bo i tak się codziennie doładowywałoby w garażu, więc takie gigantyczne zasięgi nie są potrzebne. Mówię o takim normalnym samochodzie osobowym, jakaś terenówka, gdzieś tam się w jakieś puszcze zapuszcza, to wtedy by trzeba taki zasięg, ale w takim przeciętnym samochodzie osobowym wystarczy 400, 500 kilometrów zasięgu na jedno ładowanie.
[27:14] - No zobaczymy.
[27:15] - Można by nawet w przyszłości, widziałem w dalekiej przyszłości, samolot hybrydowy wznosi się na właściwy pułap na silnikach odrzutowych, a potem się przełącza na napęd elektryczny. Takie czysto na razie teoretyczne. Jakaś duża firma lotnicza zakładała, że za 30 lat baterie będą na tyle lekkie i na tyle pojemne, że będzie można zbudować taki samolot. I prace koncepcyjne już trwają.
[27:42] - Ale to śmigłowy będzie, tak?
[27:44] - Śmigłowo-odrzutowy. Taka hybryda. Takie po prostu założenia projektowe, że za 30 lat tak założyli, że rozwój baterii na to pozwoli. No i jeszcze o sprężonym powietrzu. BMW chce zbudować hybrydę na sprężone powietrze, silnik spalinowy i układ na sprężone powietrze do odzyskiwania energii.
[28:05] - To jest bardzo dobry pomysł, tylko dlaczego nikt tego nie wprowadza?
[28:08] - Bo jest taki problem. Ja trochę nurkowałem, butla na plecy, tego typu rzeczy. Butla jest stosunkowo ciężka i tam stosunkowo jest mało tego powietrza. To niech pan zobaczy sobie jaki jest samochód na propan-butan. Jaka jest duża butla, to na takiej butli byś bardzo mało przejechał, bo cały bagażnik, pół samochodu zajmowałyby te butle na sprężone powietrze i to by to zmniejszało zasięg, bo chodzi o efektywność konwersji energii. Najpierw mamy silnik elektryczny, sprężarka. Sprężarka się dość sporo nagrzewa, bo mam sprężarkę w domu i ona się nagrzewa dość sporo, więc tracimy energię mechaniczną silnika na ciepło i potem ładujemy butlę w samochodzie i te silniki na sprężone powietrze mają zbliżoną sprawność do silnika spalinowego, bo to silnik tłokowy. Sporo energii tracimy i butle zajmują sporo miejsca. Samochód na akumulatory przejedzie więcej przy tym samym zużyciu pobranego prądu z gniazdka niż samochód na sprężone powietrze. Dlatego te samochody prototypu są wykonane z bardzo lekkich materiałów i zbiorniki zajmują prawie pół samochodu, więc jak wejdą te baterie litowo-powietrzne, to one zakazują silniki na pojazdy na sprężonym powietrzu ze względu na zasięg i po prostu ergonomię.
[29:30] - Ostatnio też-
[29:31] - A hybryda jest co innego. Baterie w hybrydach są często ładowane, rozładowane, szybko się zużywają, a w hybrydzie można zastosować mały zbiornik i to wystarczy do pracy na krótki dystans.
[29:47] - Dobrze, stały słuchaczu, bo będziemy przechodzili do-
[29:49] - Tak, właśnie przechodzę na osłuch i słucham o tych ciekawościach.
[29:55] - Dziękuję ci za wszystkie informacje.
[29:56] - Co miesiąc pan robił. Jest pierwszy dzień miesiąca i 10 minut poświęcone w audycji nowinki z branży zimnej fuzji, tego typu rzeczy.
[30:04] - Postaram się, ale nie każdy lubi ten temat.
[30:08] - Ale mówię, raz w miesiącu 10 minut.
[30:09] - Raz w miesiącu. Postaram się, żeby zawsze było, bo dla mnie oczywiście jest to bardzo ważny temat, ale niektórzy też-
[30:15] - Mówię, raz w miesiącu 10 minut poświęcone takiej wiadomości. Zrobisz.
[30:20] - Postaram się, bo to jest naprawdę ważny temat i myślę, że-
[30:22] - To się rozłączam.
[30:23] - Dziękuję ci za ten telefon. To był stały słuchacz Z mnóstwem informacji na temat energii, która jest produkowana dzisiaj w różnych elektrowniach, w różnych zakładach. Raczej elektrowniach niż zakładach. Zakłady odbierają tę energię, ale oczywiście w Polsce z gazu, z węgla, przede wszystkim z węgla, także z ropy. Chyba są też olejowe jakieś. I w dużej mierze też niektórzy stosują jeszcze do dzisiaj drewno bardzo często, czy też do kominków, żeby ogrzać sobie przede wszystkim mieszkanie. Tutaj tylko tak nadmienię, że ostatnio widziałem człowieka, który przerobił sobie motor. Motocykl sobie przerobił właśnie na powietrze. Wydawałoby się to absurdalne, ale udało mu się. Ma nie za duży zasięg oczywiście, ale działa i jeździ.
Być może właśnie motocykl jest sensowniejszym pomysłem niż samochód. Samochód chyba jest zbyt ciężki, zbyt duże ma tarcie w stosunku do mocy. Natomiast w motocyklu dużo się traci energii na rozpędzenie, a później ta energia wspinana na przykład w silniku nie jest odzyskiwana, w tym na sprężone powietrze. Nie wiem, czy on zastosował też potem ponowne sprężanie podczas hamowania, ale nie jestem tego pewien. W każdym razie działa ten motocykl, jeździ na powietrze, można powiedzieć. Oczywiście nie tylko, bo to powietrze trzeba sprężyć, czyli trzeba użyć prądu elektrycznego, sprężarki, ale wychodzi naprawdę bardzo tanio taki motocykl. Nie da się opodatkować powietrza. Nie wyobrażam sobie, jak można by było opodatkować. Można by było ewentualnie tylko taki motocykl opodatkować. Nie wyobrażam sobie, żeby jakoś można było opodatkować powietrze.
Aczkolwiek właśnie tu mi zwrócił uwagę jeden słuchacz, że pomyliłem się. Oczywiście, że zostało powietrze opodatkowane na zasadzie limitów CO2, czyli dwutlenku węgla, więc każdy z nas płaci w rachunkach. Każdy z nas, kto mieszka w Unii Europejskiej, bo chyba niektóre kraje nie podpisały. Nie wiem, jak Stany Zjednoczone. Na pewno Chiny nie podpisały. Kanada chyba podpisała. W każdym razie niektóre kraje płacą ten idiotyczny podatek, natomiast niektóre kraje nie płacą, mądrzejsze. Niestety Polska płaci, więc każdy z nas, każdy, kto mieszka w Unii Europejskiej, płaci, ma doliczone do rachunku opodatkowanie za powietrze. Można powiedzieć zatrucie powietrza, ale dwutlenek węgla trochę dziwne to jest, że się truje, trucizny do powietrza się przedostają. Nie wiem, jest to absurdalne, ale w absurdalnym świecie żyjemy.
Za chwilkę przechodzimy do czegoś sensowniejszego, a w tej chwili zrobię krótką przerwę i przejdziemy do opisu tych technologii, które były w ostatnim roku. Technologii oczywiście free energy, wolnej i darmowej energii. Wracamy za jakieś sześć minut. Jesteśmy z powrotem. Zatem przechodzimy do urządzeń free energy, wolnej, darmowej energii, które były, można powiedzieć, najpopularniejsze w 2012 roku. Może nie tyle najpopularniejsze, bo ja opieram się jednak na wynikach badań, właściwie sprawdzania tych różnych twierdzeń ludzi, którzy są związani z ruchem free energy, wolnej, darmowej energii. Bo niekoniecznie ci, którzy byli najgłośniejsi w 2012 roku, przedstawili jakieś wiarygodne wyniki swoich badań. Także może przedstawię od razu na początek te pięć najbardziej wiarygodnych, można powiedzieć, chyba najbardziej obiecujących technologii na rok 2013, które były w 2012 roku, można powiedzieć, takie najbardziej obiecujące. Pierwszą technologią to jest firma z Indii, która wyprodukowała samopodtrzymujący się silnik. Ja uważam, że może nie powinna być na pierwszym miejscu.
Ja tutaj oczywiście przedstawiam wizję tych miejsc z portalu PESWiki.com. Jest to portal zajmujący się free energy, największy portal zajmujący się free energy. Portal i też grupa ludzi, wśród których są naukowcy, inżynierowie, którzy znają się na danych zagadnieniach i sprawdzają te urządzenia. Czyli to nie jest na zasadzie robione hobbystycznego, że ktoś po prostu sobie przedstawia, robi, zbiera różne informacje z Internetu i to potem przedstawia, tylko ci ludzie badają te urządzenia i te rzeczy. Alan Sterling to jest, można powiedzieć, taki dyrektor czy szef tego portalu i tej organizacji całej, która stoi właśnie za portalem PESWiki. PES Wiki. Strona dokładnie brzmi, będzie oczywiście link, ale można sobie wejść peswiki.com i tam jest mnóstwo informacji. Ja pół procent informacji, które są na tej stronie nie prześledziłem. Poza tym większość z tych informacji, żeby zrozumieć, o co chodzi, niestety trzeba mieć albo wykształcenie techniczne, elektroniczne, czy też wykształcenie mechaniczne, jakieś fizyczne, ogólnie naukowe. Plus do tego trzeba jeszcze przebrnąć przez wiele różnych terminów, terminologii.
Po angielsku jest dużo ciężej przebrnąć przez to. Ale nawet myślę, że jakby był taki portal po polsku, też nie byłoby za łatwo. Jest mnóstwo rysunków, mnóstwo schematów, mnóstwo informacji naprawdę szczegółowych i warto tam sięgnąć, jeżeli chcecie coś zrobić. Są setki pomysłów. Jeżeli ktoś jest kreatywny, ma pojęcie o tym, powinien tam zajrzeć i dzięki temu można coś nowego zbudować. Czyli zaczęliśmy od pierwszego miejsca, samopodtrzymującego się silnika, który został zbudowany w Indiach przez firmę bez nazwy. Na razie nie jest podawana nazwa. Oni są bardzo mało chętni do informowania o tym, co robią. Natomiast zostało to przetestowane przez ludzi związanych z portalem PES Wiki i póki co okazuje się, że to działa, co mówią ci ludzie o tym samopodtrzymującym się silniku. Oni wyskoczyli w 2012 roku, w miarę nagle.
Wcześniej nie byli aż tak popularni na scenie free energy, także oni generalnie nie ujawniają, tak jak mówię, nie ma podanej nawet nazwy tej firmy. Oczywiście jest nazwa tej firmy znana ludziom z PES Wiki, natomiast prosili, żeby nie ujawniać. Dlatego też oni szanują, żeby to zachować w tajemnicy. Kolejnym pomysłem, który zrodził się dużo wcześniej, w 2010 roku, w 2011 został bardziej rozwinięty. Natomiast w 2012 miał być, w 2011 też były testy, ale w roku 2012 także były pewne testy tych urządzeń. Jest to oczywiście E-Cat. To jest system teoretycznie zimnej fuzji, bo tak naprawdę już dzisiaj naukowcy, nawet naukowcy z NASA czy z innych ośrodków uważają, że to nie jest fuzja, tylko jest transmutacja, cokolwiek to znaczy. W każdym razie także przekształcają się pierwiastki jedne w drugie, ale nie na zasadzie fuzji jądrowej, czyli łączenia jąder, a na zasadzie jakichś innych zjawisk jądrowych. To trzeba już fachowców najwyższej klasy, żeby wytłumaczyli dokładnie, o co chodzi w tym systemie. Natomiast ten system został przetestowany i on działa.
Czy tam nie ma jakiegoś oszustwa? Na 100% nie wiadomo, ale jest na drugim miejscu w portalu. Został przetestowany. Mało tego, nawet zainteresowała się tym sama NASA, jak i inne instytuty badawcze. Oczywiście nie jest takie wprost, ale mówi się o tym za plecami, bo każdy się boi wyjść przed szereg z tych ludzi wielkiej nauki, ale dookoła się mówi, że coś jest faktycznie na rzeczy. Testowali to ludzie związani z Szwedzką Akademią Nauk. Zbadali to urządzenie i stwierdzili, że działa. Oczywiście nie ma 100% pewności, czy pan Andrea Rossi, bo on jest głównym konstruktorem tego urządzenia, nie sfałszował czegoś. Natomiast została zaprezentowana elektrownia jednomegawatowa, ten E-Cat jednomegawatowy przedstawiony ludziom i z tego, czym pan Andrea Rossi się chwalił, sprzedał już ileś takich i zamontował ileś takich elektrowni jednomegawatowych. Współpracuje z jego firmą E-Cat na przykład firma National Instruments.
To jest taki potentat do robienia elektroniki do urządzeń, więc to są poważne rzeczy. Firma, jeżeli uważa, że to jest jakieś oszustwo i tak dalej, firma tak jak National Instruments nie współdziałałaby z oszustem, jeżeliby wiedzieli, że jest oszustem, żeby samemu nie być posądzonym o to, że się działa w złym interesie. Więc to jest bardzo ciekawa sprawa. W tej chwili zostały też zaprezentowane bardziej wewnętrzne testy pod koniec 2012 roku I w tej chwili prawdopodobnie rozpocznie się produkcja, na razie tych 1-megawatowych najprawdopodobniej elektrowni w pierwszym kwartale 2023 roku. Możliwe. Oczywiście to nie jest wszystko pewne. Trzeba będzie poczekać, zobaczyć. Wiem, że była też prezentacja, chyba ostatnio też jakieś artykuły w Szwecji, nawet w telewizji szwedzkiej o tym była mowa, ze względu na to, że ci ludzie, którzy widzieli te urządzenia, to badali naukowcy. To nie było na zasadzie, że ktoś pokazuje pudełko i mówi, i tam się lampki świecą, tylko można było użyć pomiarów różnych i sprawdzić, co tam zachodzi. Jedyną tajemnicą w tym urządzeniu jest oczywiście katalizator tych reakcji.
Wiemy, że tam jest woda zwykła, być może jakaś jeszcze inna woda, ale prawdopodobnie tylko zwykła woda. Plus do tego jest nikiel i jakiś katalizator, który tą reakcję umożliwia. Coś tam dodatkowego, być może jakieś urządzenie dodatkowe, które powoduje, że ten nikiel zamienia się w miedź. Jest dużo pytań co do tego urządzenia, ale wydaje się, że mało się dzieje akurat, mało informacji jest w tym temacie, ale chyba przede wszystkim dlatego, że chce trochę w tajemnicy utrzymać czy swoich klientów, czy też rozwój tego, w którym kierunku chce iść pan Andrea Rossi. Zobaczymy, jak to się rozwinie. Bardzo dużo informacji jest na tym portalu na temat Andrea Rossi. Co się ogólnie dzieje. Także ostatnio faktycznie mniej się działo, ale mnóstwo jest informacji takich dodatkowych, powiedzmy w sensie tego, co się dzieje aktualnie. Nie jakie plany są na przyszłość, bo tego pan Andrea Rossi nie ujawnia dokładnie, ale dzieje się trochę. Dzieje się raczej nie na zasadzie już jakiegoś medialnego rozrzutu informacji na cały świat, ale zapraszani są naukowcy, inżynierowie, różni ludzie, którzy mają o tym pojęcie, zapraszani na różne prezentacje, na dyskusje wewnętrzne i potem gdzieś do mainstreamu trafiają różne informacje przez tych naukowców przede wszystkim.
Kolejną rzeczą z tych technologii jest, już na miejscu trzecim, takie tajemnicze pudełko firmy NRG Lab. Nazywa się ono SH Box. SH z dużych liter i Box. Box to pudełko po prostu, jest SH to pewnie jakiś skrót od tego, co to jest. NRG Lab, tak firma się nazywa. To urządzenie akurat ze spisków, to mogę wam powiedzieć, że właśnie być może jest tym mitycznym urządzeniem free energy, czyli mówi się na to solid state, portable solid state constant, czyli przenośne solid state to jest ciało stałe, coś takiego. Czyli jest taka fizyka ciała stałego i te ze spisków informacje, które się przedostają do nas tutaj, przede wszystkim w internecie mamy, że urządzenia free energy, które są wykorzystywane w tajnych bazach przez wojsko, przez różny rząd światowy, taki mityczny, który gdzieś tam działa za naszymi plecami. Te urządzenia są stosowane ze względu na to, że w instalacjach podziemnych najłatwiej uruchomić urządzenia free energy, bo jeżeli uruchomimy cokolwiek innego, to jest bardzo niebezpieczne. Czy te konwencjonalne spalarnie. Spalamy ropę, gaz, węgiel, to gdzieś trzeba pobierać powietrze, wypuszczać ten dwutlenek węgla, który jest szkodliwy dla nas.
To jest bardzo kłopotliwe. Z kolei elektrownie atomowe mają promieniotwórczość, odpady. To wszystko też jest bardzo problematyczne. I okazuje się, że te urządzenia solid state box, można powiedzieć, te do wytwarzania energii free energy, urządzenia oparte na fizyce ciała stałego działają, według spisków oczywiście, i być może to jest właśnie jedno z takich urządzeń zaproponowanych przez firmę NRG Lab. NRG Lab. NRG Lab. Energy tak w skrócie, że brzmi jak energy. NRG Lab. Także wpiszcie sobie tą firmę i poczytajcie, o co dokładnie chodzi. Jest na trzecim miejscu, także jest dosyć wiarygodna sprawa.
Zostało przetestowane. Jest podobna firma, która była w zeszłym roku też na miejscu wysokim, ale to była firma, która jednak się wycofała. To znaczy nie, że to urządzenie nie działa, ale jest zbyt problematyczne, aby to produkować. Jest technologicznie bardzo skomplikowane. Nazywa się EEFG Solid State Generator. To jest firma z Australii. Nie ma ujawnionej firmy, ale jest nazwa urządzenia EEFG Solid State Generator. Jak to wpiszecie, znajdziecie mnóstwo stron, o co chodzi. Ja tylko wam podpowiem, jeżeli jesteście naukowcem, inżynierem i macie dostęp do profesjonalnych, bardzo złożonych urządzeń, które potrafią layering, czyli potrafią nakładać warstwy bardzo cienko na siebie. Chodzi o to, aby zbudować kondensator, który ma cienkie warstwy.
Nie wiem dokładnie, o co chodzi, ale po prostu te okładki muszą być bardzo cienkie i tam zachodzi efekt Cassinira, który jest już bardzo mierzalny. To znaczy dzięki temu jest zwielokrotniony i możemy uzyskiwać normalne urządzenie, które zasili nam na przykład mieszkanie. Jest problem właśnie, żeby były cienkie warstwy na tych okładkach. Nie wiem, nie pytajcie mnie dokładnie, o co chodzi, ale jeżeli jesteście zainteresowani tym tematem, wejdźcie w internet i poczytajcie właśnie o tych dziwnych urządzeniach. Przede wszystkim chyba chodzi o solid state generator, tego typu urządzeń i podejrzewam, że to jest właśnie ten kierunek, który jest bardzo sensowny. I to jest na trzecim miejscu, czyli firma NRG Lab. Zobaczymy, czy im się uda. Oni już mówią buńczucznie, że w 2014 roku chcą wejść na rynek z tym urządzeniem masowo produkowanym. Zobaczymy. Te wszystkie firmy, o których mówię, to nie są firmy krzaki, które zakłada się tylko po to, żeby wyciągnąć pieniądze.
Oni faktycznie coś produkują. Faktycznie można sprawdzić. Faktycznie wiadomo, kto za tymi firmami stoi. To nie są jacyś oszczepleży, aczkolwiek może się wśród nich znaleźć, że mogą oszukać. Wiadomo, w tej chwili jest ten Dynamo Man, wcześniej był David Copperfield, jeszcze wcześniej było mnóstwo Uri Geller czy inni iluzjoniści, którzy potrafią oszukać miliony osób, a nawet miliardy. Także też i tutaj, w nauce, w inżynierii jest to możliwe, więc nie można na 100% powiedzieć, aczkolwiek jest to prawdopodobne, że faktycznie coś jest na rzeczy. Zapowiadają, że cena energii elektrycznej z takiego urządzenia, właśnie tego solid state generator, będzie wynosiła trzy centy za kilowatogodzinę. To chyba dosyć dużo, wydaje mi się. Trzy centy za kilowatogodzinę to nie jest chyba tak tanio, bo to jest chyba tylko troszkę taniej niż teraz jest. W Polsce chyba kilowatogodzina kosztuje, z tego, co mi się wydaje, od 50 groszy do złotówki chyba.
Czyli powiedzmy jakieś może osiem, dziesięć razy taniej niż jest to dzisiaj. Tylko jedyną różnicą jest to, że jest ono przenośne, małe i jest bezpieczne. Bezpieczne w sensie, że produkuje małe ilości energii, nie wybucha, nie razi prądem, czy też w przypadku na przykład gazu, wybuchy są bardzo poważne. Też energię możemy uzyskać z gazu, ale jest to bardzo niebezpieczna sprawa. Zresztą każdy wie, że gaz jest niebezpieczny. Już od dziecka każdego uczy, i bardzo słusznie, że trzeba z gazem bardzo uważać. I to było właśnie na trzecim miejscu. Nie wiadomo, czy się im uda wejść w tym 2014 roku. Ja trzymam kciuki, że się uda. Na miejscu czwartym jest firma Steorn, Hapa Heat Technology.
To jest nowa technologia z firmy Steorn. Tamta rzecz, Orbo, się nie udała. Znaczy Orbo to miała być generalnie prezentacja tylko urządzenia, bo ono generalnie nie miało wytwarzać energii, tylko pokazać, że zachodzą dziwne zjawiska właśnie związane z magnesami. Także tutaj Hapa Heat Technology firmy Steorn. Polega to na tym, że uzyskała firma Steorn w końcu takie układy tych magnesów czy elektromagnesów, które powodują też produkcję energii z otoczenia i z otoczenia ta energia jest przekształcana w energię cieplną i służy do podgrzewania wody. Tak, do podgrzewania wody jako zwykły podgrzewacz. I to jest dobra rzecz, żeby podgrzać wodę. Bardzo często w Polsce używa się niebezpiecznych, zresztą nie tylko w Polsce, na przykład w Irlandii tutaj też, niebezpiecznych piecyków do podgrzewania wody, czy też do grzania nawet w mieszkaniu, ale też bardzo często do grzania wody. I te gazowe, wiadomo, mogą być uszkodzone, mogą niepełnie spalać powietrze. Jest niepełne spalanie węgla, czyli gazu, ale węgla z gazu i powoduje powstawanie tlenku węgla, który jest śmiertelny, jest bezwonny i śmiertelny.
Powoduje mnóstwo śmierci w Polsce. Zresztą nie tylko w Polsce, ale w różnych innych krajach na świecie. Natomiast to urządzenie bazujące na tych elektromagnesach jest dużo korzystniejsze Jest chyba zasilane elektrycznie, ale później ono oddaje energię. To znaczy, trzeba rozpędzić to urządzenie. Nazywa się to urządzenie właśnie HepaHeat i konsumuje o jedną piątą, czyli 20% tej energii, którą konsumują zwykłe podgrzewacze wody. Byłaby to rewolucja, jeżeli by się udało to wprowadzić na masową skalę. Mówią, że już są krok od wprowadzenia tego. Jeden rok potrzebują na wprowadzenie tej technologii. Być może pod koniec 2013, a może na początku 2014, zobaczymy, że uda im się to wprowadzić. Sean McCarthy, czyli szef firmy Steorn, powiedział, że jak się uda wprowadzić podgrzewacze wody, to później będzie ta technologia stosowana w telefonach komórkowych i w innych różnych zasilanych na baterie urządzeniach.
To jest mała energia, która pochodzi z tych urządzeń, ale jednak, która jest znikąd, jest to free energy. Ja postaram się oczywiście, jeżeli będę miał możliwości finansowe i możliwości czasowe i ogólnie organizacyjne, chciałbym przeprowadzić wywiad z panem Seanem McCarthy, jeśliby się tylko udało. Oczywiście, jeśli się to okaże prawdą i zostanie ujawnione, to zostanie w masowej produkcji. Już na pewno się z nim nie spotkam, bo będzie zbyt znanym człowiekiem. Natomiast jeszcze myślę, że w 2013 roku nie wystartują z tym, nie uda im się, więc będę mógł przeprowadzić taki wywiad. Może się uda. Jeżeliby się udało, to by było super. Także zachęcam do wspomagania audycji, jeżeli macie jakieś wolne środki, bo tutaj muszę powiedzieć, że jeżeli dostaję jakieś płaty, wszystko idzie na utrzymanie urządzeń, czy też rzeczy, które są potrzebne do prowadzenia audycji, do prowadzenia rozmów. Czasami telefoniczne mam rozmowy z kimś i to wszystko niestety kosztuje. Także dziękuję wam bardzo, bo połowę ceny komputera zebrałem, który w tej chwili używam, który stoi przede mną i działa wszystko okej.
Także dziękuję jeszcze raz. Tutaj od razu też chciałem powiedzieć, że wszyscy sponsorzy, chciałbym, żeby mieli coś ekstra w stosunku do zwykłych słuchaczy. Nie chcę absolutnie zamykać jakiejś audycji. To, uważam, krok byłby bardzo zły, więc po prostu będą pewne dodatki, że na przykład, jeśli przeprowadzę z kimś wywiad, będę miał już gotowe materiały, osoby, które są sponsorami audycji, będą miały wcześniej, a także wszystkie informacje, jakie tematy będą audycji i tak dalej, będą znane im wcześniej. Chciałbym, żeby to była taka mała tajemnica, gdzie inne osoby będą oczywiście trochę w niepewności, jaki będzie temat. Natomiast osoby, które są sponsorami, będą to wiedziały wcześniej. Przechodzimy tutaj do urządzeń free energy. Także jeżeli mi się tylko uda, będę miał możliwości finansowe i czasowe, to na pewno z panem Seanem McCarthy bym przeprowadził wywiad, bo to jest myślę, że niesamowita okazja. Szczególnie, że mam blisko, że nie muszę się daleko wybierać, tylko całe miasto przejechać i tylko tyle. Także to jest naprawdę supersprawa.
Jeśli oczywiście by się udało. Jakby nie było, niektórzy mówią, że oszustwo, ale jednak poważna firma, jedna z czołowych na czwartym miejscu uwzględniona z portalu PESWiki. Czyli to jest naprawdę sprawdzona. Oni mają urządzenia. To są wszyscy ci ludzie, którzy są na tej liście, czwarte miejsce, jeszcze piąte zostało. Oni mają gotowe urządzenia działające. Inna sprawa, czy nie ma jakiegoś oszustwa, czy nie pomylili się w obliczeniach, czy też źle sprawdzili z tego PESWiki portalu. To jest inna sprawa. Ale mają, pokazują i to działa wszystko na dzisiejszą chwilę. Więc to nie są żadni mitomani, jak się uważa.
Jak ktoś głosi, że ma plany zbudowania urządzenia, to plany a gotowe urządzenie to jest kosmos, to jest przepaść. Więc ktoś, kto ma tylko plany, to można powiedzieć, że okej, jest fajnie, ale zbuduj, a później zobaczymy, co wyjdzie z tych planów. Można powiedzieć, że nie ma żadnych urządzeń free energy, jeżeli ma tylko plany. Więc tutaj o tym, o czym mówię, to są urządzenia działające i według niektórych także inżynierów działające sprzecznie z aktualną wiedzą naukową. Przejdę jeszcze tutaj do piątego miejsca, bo zaraz powiem trochę o takich ludziach, może nie tyle oszustach, bo też nie mam na to dowodów, ale o ludziach, którzy nie spełnili tego warunku pokazania urządzeń i bycia wiarygodnym. Bo wiadomo, bajkopisarzy jest mnóstwo, a ludzi inżynierów do pracy, do prawdziwej Przedstawienia prawdziwie działających urządzeń jest znacznie mniej. Na miejscu piątym jest firma Defkalion. To jest firma, która została stworzona poprzez rozłam w zespole Andrea Rossi. Właściwie nie zespole, ale to jest osoba, która współpracowała z firmą Defkalion. Mieli razem wytwarzać urządzenia ECAT, ale niestety pokłócili się, coś im nie wyszło i powstała firma Defkalion, która ściągnęła pomysł od Andrea Rossi.
A to, że wykorzystała moment, że nie za bardzo można patentować takich spraw, bo to są sprawy, które są może nie tyle sprzeczne z obecną nauką, ale rozszerzającą naukę, że to jest nieprzewidziane przez naukę, to, czego dokonali. Wykorzystując chwilę nieuwagi Andrea Rossi skopiowali to i zrobili swoje kopie, czy też udoskonalenia urządzeń pana Rossiego, tego ECAT. Oni niestety musieli się przenieść z Grecji do Kanady. Są już w tej chwili w Kanadzie, mają inwestorów, mają pieniądze. Są ludzie, którzy z nimi stoją, oceniają. Zaprezentowali to urządzenie. Jest jeden pracownik z NASA, który pracuje dla NASA i pomaga tej firmie i ocenia wiarygodność. Więc to nie jest na zasadzie jakiejś hochsztaplerki w tej firmie Defkalion, musieli niestety z Grecji, bo inwestorzy nie chcieli zainwestować w Grecję. Bali się, może propaganda działa, że tam się źle dzieje. Faktycznie się źle dzieje w Grecji, bo są rozruchy na ulicach.
O tym się w ogóle nie mówi, ale są. Cały czas nie wiadomo, co się stanie. Kraj powinien był zbankrutować, ale nie zbankrutował, bo Grecja dostała pieniądze od innych krajów, ale znowu stoją przed groźbą bankructwa, tylko większego. Będzie coraz ta bańka rosła, ale w końcu pęknie. Dlatego być może inwestorzy się przestraszyli i firma musiała się przenieść do Vancouver, do Kanady. Zobaczymy, jak wyjdzie tej firmie Defkalion. Czy oni będą pierwsi, czy Andrea Rossi, może jakaś inna firma z tych wszystkich firm, które próbują wygrać ten wyścig o pierwsze urządzenie free energy, które jest produkowane na masową skalę. Tutaj od stałego słuchacza dostałem informację, sprostowanie, że kilowatogodzina w Polsce kosztuje 60 groszy. Czyli jeżeli mamy te trzy centy, to jest ponad 10 groszy, czyli sześć razy tańsze. A w Stanach energia chyba podobna jest jak w Polsce, czyli sześć razy tańsza byłaby energia z tego urządzenia, o którym wam mówiłem, solid state.
Solid state energy byłaby sześć razy tańsza niż zwykła energia elektryczna z gniazdka. To jeszcze taki postęp nie za duży, ale jednak. Sześć razy taniej za coś płacić to jest korzystnie. Wyobraźmy sobie samochód. Za samochód nie płacimy 50 000 zł czy 60 000 zł, tylko 10 000 zł. To każdy by się uśmiechnął, że to byłby zysk. Czy mieszkanie, powiedzmy. Mieszkanie to by było bardzo wyraźne, bo powiedzmy, mieszkanie kosztuje 300 000 zł. Sześć razy tańsze daje 50 000 zł. Czyli za 50 000 zł możemy sobie mieszkanie kupić.
Tak by było oczywiście, gdyby nie było tych wszystkich pozwoleń, które są i pozwoleń urzędniczych. To najbardziej podraża ceny mieszkań. Ale wracamy do free energy. Także tutaj może zrobię sobie krótką przerwę. Przepraszam was, bo troszeczkę mi zaschło w gardle i za chwilkę wrócę do tych mniej wiarygodnych firm, którym też warto by się przyjrzeć, bo dużo mówią. Szczególnie jedna taka firma dużo mówi i zobaczymy co z tego wynika. Na razie nie za wiele, ale generalnie są bardzo medialni. Możecie dzwonić, jeżeli chcecie, radioanafali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321 w temacie free energy, a może zupełnie innym, jeżeli macie jakiś temat związany oczywiście ze spiskami lub zjawiskami niewyjaśnionymi, ewentualnie też polityką, która też o jakieś spiski ociera. Także wracamy za około cztery minuty z dodatkową porcją informacji, co się działo w 2012 roku z wolną, darmową energią. I jesteśmy z powrotem.
To jest audycja „Teorie Chaosu” w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium. Także dzisiaj rozmawiamy o wolnej, darmowej energii, czyli po angielsku free energy 2012. Przejdę teraz do tych mniej, można powiedzieć, technologii, które okazały się w 2012 roku niekoniecznie Takie, jak być powinny. Często okazały się po prostu oszustwem. Bardzo dużo różnych ludzi w tej chwili podpina się pod free energy i okazuje się to oszustwem. Takim oszustwem nie na zasadzie, że coś niby mamy i opowiadamy, ale już ewidentnym oszustwem, że ten człowiek, który to robi, wie o tym, że to jest oszustwo i innych ludzi nabiera na to, aby uzyskać jakieś profity. Tu może od razu powiem o takich ujawnionych oszustwach, czyli najgorszych rzeczach, które okazują się działać dwunastkroć źle, czyli że ktoś jest oszukany, czyli że jest jakiś złodziej. Ale z drugiej strony złe fluidy rozprowadza taka osoba w stosunku do urządzeń wolnej energii, że wielu ludzi się przekonuje, że to wszystko jest oszustwem. A tak nie jest. Taką osobą był nijaki Fast Freddy.
Człowiek, który robił technologię HHO, zasilania. Ja nie mówię, że technologia HHO jest zła, do której jeszcze wrócimy za chwilę, o której powiem. I ten właśnie Fast Freddy sprzedawał ludziom informacje fałszywe. Nie tylko informacje fałszywe, ale też sposoby przeróbek różnych. To, co on niby dokonał. Opowiadał o tym, że na jego technologii wykorzystano zasilanie HHO do samolotu, co się okazało nieprawdą. I tak dalej. Mnóstwo różnych opowieści, bajek sprzedawał. Na czym zarabiał? Bo sprzedawał ludziom różne plany, różne informacje.
I to nie jest w porządku. Nie jest w porządku po prostu, co robił. Także uważajcie na pana Fast Freddy. Też się nazywa dosyć nieciekawie. Kolejną sprawą, oszustwo, które zostało ujawnione w 2012 i trochę też wcześniej, ale w 2012 to już było dosyć oczywiste. Tutaj ciężko powiedzieć, co to było, ale ogólnie reklamowali się, jak się nazywa firma, która za tym stała, bo pewnie zmieniali nazwę firmy. Power Companies Will Hate This. Czyli przedsiębiorstwa energetyczne znienawidzą to. To, co tutaj ktoś proponował. I to były takie różne silniki oparte, Howard Johnson Motors Scam tak zwane, które miały po prostu być permanent, czyli cały czas miały się obracać.
Czyli raz uruchomiliśmy i one cały czas już nam tą energię produkują. Plany sprzedawali, części do tych silników i tak dalej. Oczywiście wszystko okazywało się, że to nie działa i zupełnie nie ma prawa nawet działać, więc było to oszustwem. Do dzisiaj oczywiście to sprzedają ludziom, nabierają się, więc także uważajcie. Jak widzicie Power Companies Will Hate This to uważajcie na tą firmę, bo to jest po prostu scam. To jest oszustwo i ci ludzie wiedzą, że oszukują ludzi. Jest to przykre, ale co zrobić. Niestety wśród różnych firm się znajdą oszuści. Była też firma, która nie była oszukańcza. Być może były też inne firmy, które były.
Natomiast o takiej jednej tu jeszcze może powiem. Jedna osoba zbudowała to urządzenie, ale nie działało tak, jak mówiła. Nazywał się John Rohner. To jest Noble Gas Engine. Gaz szlachetny czy coś takiego. Silnik oparty na gazach szlachetnych, jakoś tak może to znaczy. Okazało się, że po prostu troszeczkę podkoloryzował to. To znaczy plazma tam się wytwarzała i tak dalej, ale nie było tych zjawisk energetycznych korzystnych dla nas, żeby uzyskać jakieś dodatkowe. Być może coś jest na rzeczy, ale jednak troszeczkę oszukał ludzi, podkoloryzował. Trudno powiedzieć, czy żeby zaistnieć, bo tu nie chodziło akurat raczej o zdobycie jakichś pieniędzy.
Ale stracił zaufanie, nie w porządku się zachował. Także John Rohner się nazywał ten człowiek. W zeszłym roku opowiadałem o tym w 2012 roku, o tych przełomowych sprawach z roku 2011. Rok temu i zachęcałem, że to było właśnie na piątym miejscu. Okazało się właśnie, że to nie jest takie, jak to wygląda. I kolejną taką firmą, ta akurat firma jest uczciwa. U nas się nazywa Magan czy Magan, ale ja przeczytam, jak to się pisze. Magan Magnetic- Engine. Magent Magnetic Engine. Jak piszecie Magent, to uzyskacie.
Niestety ta firma pomyliła się w obliczeniach. Nie bardzo dobrze policzyła wszystko, jak powinna i okazało się, że wcale nie wytwarzana jest ta nadmiarowa energia jak powinna. Niestety nie udało im się. Udało im się znaleźć błąd. Czyli ich urządzenie nie produkuje nadmiarowej energii, co też się chwali, że firma nie szła w zaparte, nie oszukiwała dalej. Nie oszukiwała ludzi, tylko nie robiła przekrętu na tym, co mają, tylko uczciwie podeszła do tego wszystkiego, że się pomylili. Jest jeszcze firma Green Power Incorporation ze swoim urządzeniem. Mają pozwy sądowe. Trudno powiedzieć, czy to jest firma poważna, czy oszukiwała ludzi. Ma pozwy sądowe, niezapłacone rachunki, zniechęconych byłych pracowników.
Green Power Incorporation, czyli Green Power Inc., w tej chwili przenieśli się do Indii i tam próbują się rozwinąć. Może przed dłużnikami uciekli, ale trudno powiedzieć, czy ich urządzenie działa, czy nie. Z takich jeszcze spraw najważniejsza chyba rzecz czy firma, która najwięcej informowała w 2012 roku, to była firma Keshe Foundation, firma pana Mehrana Keshe, Irańczyka. Wszystko się zaczęło w 2011 roku. Zaczął działać, w 2012 rozwinął skrzydła, ale z tego, niestety, z dużej chmury mały deszcz. Pan Mehran Keshe można powiedzieć, że jest bardziej bajkopisarzem. Portal PESWiki, na którym się opieram, naprawdę bardzo fajny portal, uczciwi ludzie w 100%. Ja mogę głowę oddać, że to są uczciwi ludzie. Niestety próbowali przetestować jego urządzenia, próbowali coś się dowiedzieć i tak dalej. Wiadomo, na czym się skończyło — na wielkim niczym.
Nie zostali dopuszczeni, czy też nie zostały przedstawione urządzenia tak, jak powinny być. Nie zostało zbadane. Oczywiście nie sugerują, że jest oszustem pan Mehran Keshe, ale piszą w tym portalu PESWiki, że jest bajkopisarzem. Mówiąc może pejoratywnie, eufemistycznie, ale jest takim koloryzującym rzeczywistość człowiekiem przynajmniej. Bo opowiadać można sobie dużo, ale trzeba przedstawić na to dowody, urządzenie działające i tak dalej. Pewne filmiki to jest za mało. Na YouTube wpuszczone filmiki, które działają. Muszą być pewne rzeczy, które działają. Można przyjechać, zobaczyć, sprawdzić, a nie na zasadzie filmiku. Na filmiku to można sobie nawet wkleić UFO, kosmitę, który wypada z UFO, spadochron otwiera i ląduje na ziemi.
Czy też spodek jak porywa krowę, wciąga na pokład i tak dalej. Dzisiaj można naprawdę różne rzeczy robić. To jest za mało. Pan Mehran Keshe też był bardzo znany z tego, że buńczucznie zapowiadał, że to dzięki niemu Iran przechwytuje drony. Iran tego nie potwierdził. Władze Iranu absolutnie nie potwierdziły tego, że to pan Mehran Keshe ze swoim UFO to robi, bo oczywiście już spodek stworzył, ale prawdopodobnie, ja prześledziłem trochę temat, że Iran ma dobrych hakerów dosyć i dosyć dobrych naukowców w tym względzie, że potrafią — takich hakerów, którzy znają się na radiu, na elektronice, na komputerach i potrafią za pomocą technologii jak najbardziej standardowych przechwycić takiego drona. Być może też używając pewne zaplecze powietrzne, morskie, a w każdym razie wykorzystując też technologie wojskowe potrafią te drony, już wiele tych dronów, na pewno dwa drony przejęli, chyba nawet więcej tych dronów Iran przejął. Być może cały czas przejmują, tylko się nie chwalą wszystkimi, bo wiadomo, że nie można się wszystkim chwalić i to jest zrozumiałe, że pochwalili się tylko paroma, na pewno dwoma. Widziałem na pewno dwa, ale chyba trzema się pochwalili, jeśli dobrze pamiętam, ale podejrzewam, że dużo więcej przechwycili tych dronów. Ale czy dzięki panu Keshe?
Wydaje mi się, że nie, że to UFO to być może ma projekt do zrobienia, ale nie wydaje mi się, żeby Iran posiadał tego typu broń czy też pojazd. Mehran Keshe oczywiście dużo mówi, że może uleczyć każdą chorobę, raka, że te urządzenia leczą ludzi, że przedłużają życie i tak dalej. To są w ogóle nie pokryte faktami, wygłaszane różne teksty. Być może się mylę, ale z tego, co prześledziłem, jest to troszkę nad wyraz wszystko to, co mówi. Plany oczywiście ma, patenty i tak dalej, to ma, bo to też pokazał, częściowo ujawnił, ale działających modeli jest parę w internecie, że jakaś butelka gdzieś napięcie wytwarza. Nie znam się na tych rzeczach, na tym, czy to ma sens, ale tam naprawdę jakieś nieduże prądy, jeżeli są jakieś nawet prądy, to bardzo nieduże, które się uzyskuje. Jeżeli ma te spodki i tak dalej, to tam powinny być olbrzymie prądy, że aż powinno stuwatową żarówkę nam zaświecić, a nie jakąś malutką żaróweczkę czy też jakąś diodę LED zaświecić. To troszkę nie współgra z tym, co pan Mehran Keshe głosi. Jeszcze kilka spraw właśnie z panem Keshe, że on ujawnia rządom, że ujawnia te plany. Ujawnił rządowi, z tego, co pamiętam, że rząd Stanów Zjednoczonych przejął te informacje.
Znaczy przyjął na pamięci USB te wszystkie plany. Przyjął także rząd Indii, Bangladeszu, Chiny, Rosja, Indie, Australia, Brazylia, Japonia, Włochy, Belgia też chyba z tego, co mi się tutaj wydaje. Sporo różnych krajów. Tu jest cała lista. Sudan też na przykład, Kongo, więc kraje i poważne i niepoważne. Mnóstwo krajów przyjęło, ale po pierwsze, dlaczego on oddaje taką wiedzę rządom, które zniewalają i nie pozwalają rozwinąć się technologiom właśnie, bo o tym doskonale wiemy, że to nie jest na rękę rządom, uwolnienie energetyczne ludzi. Więc dlaczego daje rządom te informacje pan Keshe, a nie patentuje i po prostu produkuje sam te rzeczy, tylko daje. Jest to bardzo dziwne. Po drugie też jakoś niechętnie same rządy biorą, że jakby faktycznie to było takie coś świetnego, to ustawiłaby się kolejka tych rządów. Przecież mają specjalistów, naukowców w tajnych różnych bazach pracujących także i na przykład w Polsce też są naukowcy, którzy są zaangażowani, szczególnie na przykład na WACie w jakieś projekty wojskowe, które są utajnione, nie są znane, więc też badają takie rzeczy, które są nawet nauce nieznane.
Myślę, że też by się zainteresowali takim tematem i też pewnie sobie oceniają wiarygodność tego i przydatność. Więc to też jest takie trochę na minus pana Keshe. Jest bardzo popularny pan Keshe w Polsce, mnóstwo informacji, mnóstwo ludzi śledzi informacje o panu Keshe. Zresztą na świecie też, bo on jest bardzo głośny, robi jakieś konferencje, wszędzie informuje, wysyła, spamuje na temat swojej fundacji i swoich różnych projektów. Z tego póki co na razie za dużo nie wynika. Nie widziałem jakiegoś urządzenia takiego faktycznie, jak na przykład zrobił Andrea Rossi, że zrobił tą megawatową. Przyszli naukowcy, inżynierowie sprawdzili, zobaczyli, jak to działa. Jest, działa. Być może jest oszustwo, nie mówię „nie”, ale działa. Można sobie sprawdzić, zobaczyć, czy tam nie ma dodatkowego zasilania i tak dalej.
Natomiast tutaj nie ma nic, jest konferencja i mówić na konferencji o tym, jak urządzenie ma dane działać i tak dalej, to troszkę według mnie jest za mało. Dla mnie się liczy jednak, dla każdego trzeźwo myślącego człowieka liczy się, że mamy urządzenie, które działa, że nie prezentujemy na tablicy, że tak, na sucho, tak urządzenie ma działać, ale urządzenia nie ma jeszcze, bo to jest trochę niepoważne. Więc tutaj pan Keshe też nie jest jakimś wiarygodnym człowiekiem w tym względzie. Szczególnie, że ta firma chciała zbadać, znaczy firma, PESWiki, portal, ale tak, bo to działa też jako fundacja, jako firma. Chcieli zbadać to urządzenie, ocenić urządzenia pana Keshe. Pan Keshe nie za bardzo wyrażał zgodę, coś tam zawsze nie było po drodze, więc nie dało się tego zrobić. Być może będzie przetestowane w najbliższym czasie. Kto wie. Zobaczymy. Także to tak pokrótce te wszystkie rzeczy.
Nie wszystkie, ale większość z tych rzeczy, które przedstawiłem. Jest mnóstwo firm innych, które budują te technologie i próbują być pierwszymi w świecie free energy, ale przedstawiłem najbardziej wiarygodne i najbardziej obiecujące technologie na najbliższy rok praktycznie. Myślę, że Jednak zimna fuzja, czy ten LENR – Low Energy Nuclear Reactions, czyli te transmutacje, które zachodzą, że to może być przyszłość, że to może być naprawdę rewolucja. Myślę, że coś jest na rzeczy, bo zajmują się tym naprawdę bardzo poważni naukowcy. Jako pierwszy stworzył to Martin Fleischmann z Stanleyem Ponsem, którzy zostali niestety zapomniani już dzisiaj jako naukowcy, którzy jako pierwsi tą zimną fuzję wynaleźli. Ale świat nauki ich zniszczył, totalnie ich zniszczył. Jeżeli się okaże prawdą, oczywiście ten LENR, to myślę, że zasługują na pewno na Nobla. Ale cóż, to było w 89. roku. Dzisiaj mamy już 2013, więc trzeba iść do przodu i zobaczymy.
Jest z nami Karol. Witaj Karolu.
[01:26:23] - Witam cię, Klaudzie. Ja chciałbym wspomnieć jeszcze o jednej bardzo ważnej według mnie rzeczy, która istnieje także wraz z zimną fuzją. Otóż zimna fuzja myślę, że będzie rewolucyjna nie tylko dlatego, że jest free energy, ale dlatego, że pozwala się uniezależnić od masowych dostaw energii. Czyli każdy będzie mógł mieć w domu, jeżeli to jest prawdą oczywiście, swój własny domowy generator. Nie będziemy uzależnieni od nikogo innego. Będziemy mogli sobie taki generator wziąć, pojechać gdziekolwiek i po prostu go używać. Myślę, że to jest bardzo ważne, prawda?
[01:27:08] - Mi się wydaje, że jednak Unia Europejska zakaże. Tak jak nie możesz sobie już za bardzo żarówek kupić, to tak samo zakażą takich urządzeń i trzeba będzie nielegalnie gdzieś przemycać. Na przykład przewozić jako urządzenie podgrzewające stopy czy coś takiego. Niby przewozisz i montujesz, bo to na pewno zakażą. Nie wierzę w to, że jeżeli będzie takie na przykład do domów urządzenie, bo z tego, co czytałem, nawet Rosji chciał to zrobić, dostać pozwolenie na budowę tych i wszyscy mu odmówili. I w Stanach i tutaj w Europie absolutnie nie ma dyskusji. Nie ma opcji, żeby takie urządzenia mógł zbudować. Musiałby wyłożyć miliardy dolarów od razu, aby produkować te urządzenia do każdego domu. Co innego elektrownie, te jedno, dwumegawatowe to jeszcze jest szansa, ale po prostu urzędnicy zablokują wszystko. A wiadomo, jeżeli zablokuje się, tak jak z żarówkami, to tych żarówek nie będzie.
To jest oczywiste, prawda? Cena żarówek wtedy wzrośnie. Absurdalna sprawa. Jak można żarówki zakazać?
[01:28:12] - Bo wiesz, w momencie, jeżeli rozwiązujemy problem free energy, mając te jednomegawatowe elektrownie, które zasilają, powiedzmy, kilkunasto- czy kilkutysięcznoosobowe dzielnice, to wówczas praktycznie nic się nie zmienia, dlatego, że urzędnicy mogą to po prostu opodatkować. Włączą większe cło na tą energię i ona będzie nas tyle samo kosztować. A co innego, jeżeli ty będziesz miał w domu taki własny unit. Wtedy ludzie zaczną myśleć: „Sorry, kupiłem sobie to kilkanaście lat temu i ja jeszcze mam płacić podatek od tego, że to działa w ogóle?” Mi w ogóle nic nie wiadomo o tym, że dla Andlera Rosji zostało to odmówione, że te mniejsze unity nie będą produkowane, bo z tego, co ja wiem, to on właśnie chce skupić się na budowie tych małych unitów, żeby każde domostwo miało swoją malutką elektrownię.
[01:29:29] - Może tak, może i masz rację, że on oczywiście chciałby, ale myślę, że to jest bardzo problematyczne i na pewno nie zgodzą się. Dlatego właśnie mówię, że można by było to zrobić, ale to trzeba testy robić tych urządzeń. Trzeba naprawdę bardzo dużo energii włożyć, aby urzędnicy unijni, tak jak tutaj mówię, unijni, z Unii Europejskiej zezwolili na wprowadzenie takiego urządzenia do użytku. To nie jest prosta sprawa. Natomiast jak mamy dużą elektrownię, to wtedy nie mają zwykli ludzie kontaktu z tym, tylko profesjonaliści, elektrycy czy ludzie, którzy w takiej elektrowni pracują, więc to jest inaczej traktowane wtedy. Te inne są zasady bezpieczeństwa.
[01:30:12] - Ja chciałem jeszcze zauważyć tylko, że ostatnio jest tak od lat 2010 do 2013, że jest cała masa newsów odnośnie tego, że ktoś coś tworzy, jeżeli chodzi o free energy. Nie wiem, czy to jest skutek tego, że mamy dzisiaj internet i że informacja z drugiego końca świata trafia do nas w przeciągu jednego dnia, czy też po prostu to, że bardzo dużo ludzi zajmuje się tą tematyką i sami tworzą. Bo jeżeli byś spojrzał w sieć, to dzisiaj jest tyle tych różnych newsów, tyle rozwiązań. 20 lat temu tego tyle nie było.
[01:30:54] - Nie było też z tego względu, że najpierw człowiek musi wiedzieć, że coś takiego jak free energy jest i że ludzie nim badają, bo jeżeli ktoś nie wie, że coś takiego jest, to z reguły nie zajmuje się takimi sprawami, tylko na przykład zajmuje się tym, żeby zrobić samochód elektryczny albo przerobić jakoś samochód, który ma na ropę. Natomiast jeżeli się dowiaduje, że są jakieś alternatywne energie gdzieś tam we wszechświecie, to wtedy właśnie ludzie zajmujący się tymi sprawami mają też taką Taką większą chęć do zbadania, bo mogą być pierwsi, żeby coś odkryć. Zawsze tak postęp działał, że ktoś nie wiedział, że można silnik zrobić, na przykład spalinowy i robi ten silnik. To chyba był Benz jako pierwszy. Już nie pamiętam, czy Daimler, czy Benz, kto pierwszy silnik spalinowy zrobił. Czy Diesel. Diesel chyba był później.
[01:31:52] - Jakoś tak. Ale masz rację. Zresztą podobnie jest też, jeżeli chodzi o tematykę science fiction. Na początku coś pisarze science fiction wymyślają, a potem ludzie to tworzą tylko dlatego, że kiedyś o tym ktoś pisał. Czyli najpierw jest ta idea, a potem się utworzy.
[01:32:16] - Tak.
[01:32:17] - To jest standard.
[01:32:20] - Po prostu ludzie często, jak mają wielkie zdolności, bo bardzo rzadko zdarza się taki geniusz jak Tesla, że ma wizję. Tesla nie musiał czytać science fiction, żeby robić te rzeczy. On po prostu takie rzeczy wymyślał, których nie było nigdzie. Nigdzie absolutnie. Więc on wymyślał te rzeczy i był zdolnym inżynierem. On potrafił to sam zrobić. Zrobić samochód elektryczny na przykład. Mało tego, samochód, który czerpał energię znikąd, tą free energy. Czy też przesyłanie dużych ilości energii bez kabli. Takie rzeczy, których do dzisiaj nie mamy.
To jest to, co on robił. Oczywiście wszyscy mówią, że mu się wydawało tylko, że on to robił, zwariował. On był już wariatem później. Jak był wariatem, to jednak jego pokój by normalnie na licytację poszedł, te wszystkie jego notatki. Ale wszystko zostało oczyszczone przez służby specjalne Stanów Zjednoczonych. Czyli może nie do końca był wariatem, jeżeli tak bardzo skrupulatnie sprzątano wszystkie jego notatki czy informacje, które zapisywał do końca swoich dni. Więc może faktycznie coś tutaj było. Ale często ludzie, którzy są zdolnymi inżynierami, nie mają tej wizji. Po prostu nie wiedzą. Potrzebują jakiegoś zapalnika, żeby gdzieś przeczytać coś, gdzieś w internecie znaleźć i wtedy wiedzą.
I wtedy mu się zapala żarówka i wie, gdzie może robić coś nowego, gdzieś zmienić coś. Tak jak tutaj ten chłopak Grzegorz, który będzie gościem za tydzień. Planuje zbudować samochód elektryczny za grosze. Za 2000 złotych planuje zbudować samochód elektryczny. To jest coś niewyobrażalnego. Ja jak to przeczytałem, to myślałem, że to jest żart, ale skontaktowałem się z nim i naprawdę to jest rewelacyjny pomysł. Jeżeli by się to udało, to trzeba będzie go chronić, bo wiadomo, że służbom specjalnym nie podoba się, żeby zamienić teraz na samochody elektryczne, bo energia elektryczna jest dużo mniej opodatkowana niż paliwa, więc to duży cios byłby dla państwa, jeśli samochody przeszłyby na elektryczne. Dla koncernów paliwowych przecież to też olbrzymi cios byłby. Na razie wiem, że kompanie węglowe by się cieszyły, bo wtedy zużycie prądu by się zwiększyło.
[01:34:55] - Ja myślę, że jeżeli chodzi o tematykę samochodów elektrycznych, to już ten pierwszy bodziec został ruszony i wielkie koncerny, na przykład Tesla Motors czy też wielkie koncerny, które produkują samochody spalinowe, zaczęły produkować z sukcesami samochody elektryczne. Więc myślę, że już rynek powoli będzie się zmieniał. I to bardzo gwałtownie.
[01:35:23] - Tak, tylko ja zauważyłem jakieś dziwne rzeczy, że te firmy, które produkują samochody elektryczne, jest to wszystko tak robione, żeby to nie było na zasadzie, że sobie do gniazdka podłączasz. Tylko że musisz mieć specjalne transformatory, urządzenia, które musisz wypożyczyć. Takie rzeczy, żeby ludzi zniechęcić w ogóle do tego.
[01:35:45] - Nie. Słuchaj, wszystkie samochody elektryczne, które znam, możesz ładować w kontakcie w domu.
[01:35:52] - Tak, tylko specjalne urządzenia musisz wziąć od firmy i te specjalne urządzenia są horrendalnie drogie.
[01:35:59] - Nie. Klaudziu, mylisz trochę, bo to jest tak: możesz ładować normalnie z kontaktu z domu. Tylko że problem polega na tym, że takie ładowanie bardzo długo trwa, dlatego, że w domu nie masz trójfazowego napięcia na przykład.
[01:36:13] - W większości domów nie ma.
[01:36:15] - No właśnie. A jeżeli używasz trójfazowego napięcia, wtedy możesz pobrać większą moc i naładować taki samochód, powiedzmy w dwie godziny albo w trzy. A normalnie ładowanie trwa powiedzmy 10 godzin. Także na przykład Nissan Leaf to jest najlepiej obecnie sprzedający się samochód elektryczny. Możesz go ładować normalnie w domu. Tak samo wszystkie modele Tesli. Tylko że ładowanie trwa bardzo długo.
[01:36:43] - Może. Ja nie wypowiadam się, nie znam się na tej sprawie, ale wydaje mi się, że nawet kiedyś czytałem, że te szybkie ładowania nie wymagają aż tak bardzo skomplikowanych urządzeń. Że to już było w latach 60., nawet 70. tego typu stosowane rzeczy do szybkiego ładowania. Natomiast dzisiaj robi się z tego jakąś kosmiczną technologię, która nie jest kosmiczną technologią, żeby szybciej ładować taki samochód. Ja to tak upraszczam trochę, ale widzę telefon komórkowy. Jak szybko się potrafi naładować telefon komórkowy. Oczywiście to jest prostsze urządzenie i tak dalej, ale to się ładuje dosłownie w mig dzisiaj taki telefon komórkowy. Więc to samo wydaje mi się, że można zrobić. A ładowarka jest do telefonu komórkowego za jakieś zupełne grosze.
Nie wiem, nie znam się na tym, więc nie chcę się tak wypowiadać, bo mogę się mylić oczywiście. Że to wymaga tak zwanej rocket science, czyli taki high tech zupełny.
[01:37:49] - Nam się trochę tak wydaje, że chcemy mieć nie wiadomo jaką technologię za śmieszne pieniądze. Jest technologia, na przykład Tesla produkuje bardzo dobre samochody, produkuje samochody, które mogą przejechać 500 kilometrów. Tylko że taki samochód kosztuje 400 000 zł, prawda? Czy cena zaczyna się chyba od 300 000. Jest to dobry samochód, szybki. Możesz przejechać praktycznie tyle, ile na samochodzie spalinowym. Nie potrzeba ci więcej przejechać dziennie niż 500 kilometrów. Tylko wydaj 300 000 na samochód. Nie każdy tyle ma.
[01:38:24] - W tej chwili planują tańsze samochody, które będą kosztowały chyba od 100 000 zł. Jakieś tańsze samochody, bardziej rodzinne. Bo to był sportowy samochód, ten Tesla, a teraz planują robić samochody bardziej zwykłe, standardowe. Zobaczymy, ale to przerabianie samochodu myślę, że jest bardziej sensowne, bo mało kogo stać na te droższe samochody. Natomiast przeróbka samochodu spalinowego na elektryczny wcale nie jest bardzo droga, bo wystarczy mieć wiedzę. Za tydzień będzie gość, który ma na portalu Polak Potrafi swój projekt, więc polecam go prześledzić i zobaczyć, o co chodzi, że naprawdę za grosze będzie mógł przerobić samochód spalinowy na elektryczny. Mnóstwo samochodów spalinowych ma popsuty samochód. Na przykład mój kolega ma taki samochód, który ma zepsuty silnik. Silnik jest padnięty, ale cała reszta samochodu jest w bardzo dobrym stanie, więc wtedy taka przeróbka praktycznie wychodzi za darmo, bo to jest wtedy samochód bezużytkowy, grat, bo silnik nie działa. Jest popsuty silnik, a nowy silnik działający spalinowy kosztuje tyle co taki samochód, więc można przerobić go na elektryczny w bardzo tani sposób w wielu krajach.
Wszędzie praktycznie, bo takich samochodów jest mnóstwo, które mają uszkodzony silnik i nie opłaca się remontować go, bo jest zbyt duży koszt tego, więc wtedy można przerobić na elektryczny dobrze działający samochód za grosze mieć. Czyli za kilka tysięcy złotych możemy mieć samochód elektryczny. To jest super sprawa.
[01:40:12] - Ja właśnie jestem teraz na Polak Potrafi i przeglądam ten projekt. Rzeczywiście jest coś takiego. Będę musiał przeanalizować i będzie szalenie ciekawie za tydzień wysłuchać audycji z tym chłopakiem.
[01:40:23] - Ja mu życzę powodzenia. Myślę, że spokojnie zbierze te 2000, bo potrzebuje. Także jak chcecie, wpłaćcie mu 2000 zł. To jest naprawdę niedużo, żeby to zrobił po prostu i na tym skorzystają myślę, że inni, że dalej tym krokiem pójdą. Sam zresztą chciałbym tak naprawdę móc przerobić samochód, który mam.
[01:40:45] - A tak na szybko jeszcze: czy wiesz, jak on rozwiązał sprawę akumulatorów?
[01:40:51] - Nic. Nie mam pojęcia. Za tydzień będę zadawał mu pytania, bo to są już sprawy szczegółowe. Też nie będziemy tak za bardzo w szczegóły się myślę wbijali, bo to będzie raczej audycja dla takich ludzi, którzy są ciekawi, czym się na przykład różni samochód spalinowy od elektrycznego. Jestem na 100% pewien, że wielu słuchaczy, wielu z was nie wie, czym się różni samochód elektryczny od spalinowego. Być może tak ogólnie tak, ale tak troszeczkę bardziej szczegółowo, to już wtedy się musimy zastanawiać, że faktycznie przecież nam tłumik nie jest potrzebny do samochodu elektrycznego i takie różne ciekawostki. Także to jest myślę, że bardzo ważny temat, bo temat, który będzie można samemu po prostu siąść, zrobić, przetestować i potem jeździć. To jest temat praktyczny, który także należy do spisków, bo cały czas samochody elektryczne były niszczone, były po prostu znienawidzone przez przemysł samochodowo-ropny i sukcesywnie były samochody elektryczne wyrugowywane z rynku. Wszystkie firmy były wykupowane, które robiły samochody elektryczne, zastępowano je samochodami spalinowymi i nawet dochodziło do morderstw. Także to były straszne czasy.
To samo zresztą z tramwajami się stało i tak dalej w Stanach Zjednoczonych. Polecam taki film zresztą o tramwajach w Stanach Zjednoczonych. Co się z nimi stało i dlaczego. Bardzo fajny. Zresztą też „Who Killed the Electric Car?” Jest taki film. Nie wiem, czy oglądałeś Karolu. „Kto zabił elektryczny samochód?” Zresztą dwie części tego filmu wyszły, że koncern Chevrolet po prostu zniszczył kilkaset elektrycznych samochodów, na które byli chętni. Kupili je, ale mieli takie niekorzystne umowy, że musieli po prostu zwrócić ten samochód, bo jakby nie zwrócili, musieliby jakąś olbrzymią karę zapłacić. A ci ludzie po prostu chcieli te samochody zatrzymać. Nie mogli, musieli wszystko zwrócić i wszystko zostało zniszczone.
Zostawiono chyba tylko dwa modele. Praktycznie wszystko poszło pod zniszczenie. To, co zrobiono, to po prostu był szok niewiarygodny. Jak firma może coś takiego zrobić, gdzie ma klientów, którzy kupili już te samochody, rozumiesz? Po prostu niewiarygodne, że takie rzeczy się dzieją, bo lobby, które nie chce samochodów elektrycznych, które chce uzależnienia. Zresztą to jest praktycznie można powiedzieć państwowa firma Chevrolet, więc tutaj nie ma o czym mówić. To jest powiązane, korporacja z państwem kompletnie. Teraz dostali takie dofinansowanie od państwa, że państwu nie zależy na samochodach elektrycznych. Oni chcą mieć ropę, chcą mieć opodatkowanie, to wszystko, żeby było pod kontrolą. Do samochodów elektrycznych trudno jednak jakoś akcyzę nałożyć, bo to jest problematyczne.
Poza tym można samemu wytwarzać prąd, wiatrak postawić i wtedy państwo też nie bardzo może ingerować w to. Zobaczymy, jak będzie. Myślę, że wszystko idzie w dobrą stronę i 2023 rok to może być rok przełomu. Czy też tak myślisz, Karolu, że to może być rok przełomu?
[01:44:14] - Wiesz, ja generalnie też patrzę, jeżeli pytasz o przełom, na inne aspekty, nie tylko te ziemskie. Ale jedno jest pewne: na pewno dzieje się bardzo wiele i nie na zasadzie tego, że ktoś coś wymyśla, tylko na zasadzie zwykłej komercji. Kiedy widzimy, że po prostu firmy, które realnie sprzedają swoje produkty, zmieniają się trendy. Wchodzą samochody elektryczne, wchodzą cały czas jakieś źródła energii. Tak że po prostu jest tyle tego teraz na rynku i to się tak szybko, gwałtownie zmienia. Na przykład taką rzeczą, z której być może nie każdy sobie zdaje sprawę, są też smartfony. Dzisiaj to jest też ogromny przeskok z telefonów komórkowych, zwykłych, na smartfony, które dają tyle niesamowitych możliwości. Jak ktoś mieszka w bardziej rozwiniętym kraju, to praktycznie bez smartfona już ciężko jest żyć. Tutaj na przykład w Norwegii ludzie już zaczynają płacić nie kartą kredytową, nie gotówką, ale noszą tylko ze sobą smartfony.
[01:45:33] - Ja nie używam smartfona, mam zwykły telefon. Ja myślę, że to będzie dopiero rewolucja, jak internet stanieje ten mobilny, bo na razie on jeszcze nie jest taki tani. Bo smartfon przede wszystkim dotyczy internetu, że musi mieć połączenie z internetem.
[01:45:48] - Dokładnie tak.
[01:45:49] - A jeszcze to nie jest tak tanio, jak będzie w przyszłości, żeby to grosze kosztowało. Więc wtedy myślę, że będzie większa rewolucja. Oczywiście te mapy GPS w telefonach są dużo bardziej dokładne niż te mapy w tych zwykłych GPS-ach. Google Maps jest dokładniejsze. Niewątpliwie jest to rewolucja, ale nie aż taka, jaka będzie dzięki free energy, bo to dopiero będzie rewolucja, bo to po prostu zablokuje możliwości działania państwu i bankom. Po prostu nie będzie już można dzisiaj kontrolować ludzi energetycznie, ludzie się uwolnią energetycznie. A tak naprawdę energia jest najważniejszą sprawą, bo żeby mieć ciepło w domu, żeby mieć światło, dziś już nie możemy żyć bez prądu. Bez komputera możemy, bez internetu damy radę, ale bez prądu już raczej sobie ludzie nie za bardzo poradzą. Tak samo bez ciepła w domu.
[01:46:51] - Jak najbardziej. Ja myślę, że free energy będzie tutaj ogromnym krokiem, ale też trzeba rozumieć, że musi to być krok na zasadzie tego, żeby każdy miał swój osobny unit free energy, a nie na zasadzie podłączenia free energy, na przykład przerobienia elektrowni. Co z tego, że będziemy mieli trochę tańszy prąd, jak w każdej chwili mogą nam go opodatkować albo odłączyć. Więc jednak skłaniałbym się do tej opcji, którą lansuje Rosji, że każdy powinien mieć swój malutki reaktorek. Na początku w domu, potem na pewno przejdzie to do samochodów. Samochody będą elektryczne oczywiście i wtedy to będzie naprawdę wolność, bo wtedy już państwu będzie bardzo ciężko to kontrolować. Ale zobaczymy.
[01:47:44] - Na pewno. Myślę, że wszystko się ułoży dobrze. Zachęcam oczywiście wszystkich słuchaczy do robienia eksperymentów z urządzeniem free energy. Naprawdę w internecie jest wszystko. Są opisy, są schematy, patenty, jest to wszystko poujawniane. Jest mnóstwo stron za granicą, tylko trzeba chcieć i mieć trochę zdolności ku temu, bo jak ktoś nie ma, to też nie jest łatwe. I pieniędzy i czasu, to też nie jest takie hop siup. Ale jeżeli chcecie wypłynąć gdzieś, być tymi pierwszymi, to warto się tym zająć, bo naprawdę stawka jest wielka. Nie tylko dla was oczywiście splendor i pieniądze, ale także i pomoc całej ludzkości. Taka naprawdę zmiana kolosalna na plus.
Dobrze, dziękuję ci, Karolu.
[01:48:33] - Dziękuję.
[01:48:34] - Dzięki za telefon. To był Karol z informacjami także na temat samochodów elektrycznych, które też będą pewną rewolucją. W sumie samochody elektryczne, można powiedzieć, że to nie jest do końca krok naprzód. To może jest pół kroku naprzód. To jest bardziej strategiczne działanie. Czy może inaczej, nie strategiczne właśnie, taktyczne działanie przeciwko państwom, przeciwko bankom, przeciwko tym korporacjom, kartelom paliwowym. Na pewno dzięki samochodom elektrycznym mniejsze straty energetyczne to raz, a dwa środowisko będzie mniej zanieczyszczane. Jeżeli się wszystko podliczy, plusy i minusy, to jednak samochód elektryczny jest dużo bardziej czysty od samochodu spalinowego. I nie chodzi tu o dwutlenek węgla czy jakieś inne bzdury, tylko chodzi o faktyczne zanieczyszczanie. Chociażby olej.
Co się z silnikiem z olejem dzieje, tym do smarowania, który służy? One są wlewane do studzienek. Nieraz widziałem, jak ludzie wlewają to do studzienek ten olej i nie zawsze w tym oleju, często są oleje syntetyczne, są substancje dobre dla środowiska, więc to też nie jest dobra sprawa. Mnóstwo płynów, to wszystko na ulicę wycieka, to wszystko potem spożywamy w wodzie. I tak dalej. Naprawdę mnóstwo jest negatywnych rzeczy z samochodami spalinowymi i dlatego tutaj pół kroku jest do przodu, ale to jeszcze nie jest to. Dopiero jak będziemy mieli energię odnawialną, a najlepiej free energy, wtedy samochody elektryczne staną się naprawdę tymi, które ekologiczne. Jest z nami Tomek. Witaj Tomku.
[01:50:24] - Dobry wieczór. Właściwie to już jest noc. Która to jest? Oho ho. Druga godzina. Nigdy na żywo nie miałem okazji słuchać, a tym bardziej jeszcze dzwonić do Tower Chaosu.
[01:50:40] - Content, jak to można powiedzieć. Czy coś w temacie masz do powiedzenia?
[01:50:46] - Tak, ale trochę pesymistycznie, troszeczkę można powiedzieć z boku, bo tutaj, że państwa nie będą mogły czegoś tam kontrolować, a niestety obawiam się, że państwa raczej dążą do tego, żeby coś bardziej kontrolować. Ja tutaj w ogóle jestem w Niemczech akurat i dwa dni temu dostałem pismo, że ja mam płacić abonament radiowo-telewizyjny. Wypad. Teraz...
[01:51:25] - Coś tak Ale to jeszcze nie urzędnicy państwowi. Nie o tej porze.
[01:51:31] - Na całe szczęście nie są to jeszcze urzędnicy państwowi. Tak więc, że ja mam płacić za możliwość oglądania...
[01:51:46] - Muszę ciebie zmartwić. W całej Europie niestety tak jest.
[01:51:49] - Tak, że ja mam płacić za coś. Na przykład ja w tej chwili słucham sobie radia Nafali na przykład sponsoruję to radio. Przykładowo, kiedyś tam wysyłałem jakieś datki, bo korzystam, słucham, więc czasami coś wysyłam z racji tej, że tak mi się to podoba. A tu się okazało, że z racji tej, że mieszkam, to mam płacić na państwową telewizję tylko dlatego, że komuś się spodobało. Nie dlatego, że oglądam, tylko dlatego, że mieszkam. Ponieważ mam taką możliwość.
[01:52:31] - Ale to chyba musisz mieć — jeszcze tylko nadmienię — telewizor, żeby to zrobił, bo to jak propagandy, że jak nie masz telewizora...
[01:52:40] - Właśnie nie. Nie telewizor, tylko na przykład wystarczy, że mam smartfona.
[01:52:46] - O! No to już przepięknie.
[01:52:48] - Autentycznie jest tam napisane smartfon lub laptop z podłączeniem do internetu i jest to już wystarczająca sprawa, bo ja mam możliwość korzystania z publicznego radia i z publicznej telewizji, która jest tak naprawdę na dzień dzisiejszy już przeżytkiem, bo kiedyś to faktycznie jeszcze takie dobra kultury, można było... Żeby coś takiego stworzyć, to trzeba było jakieś nakłady na to. Natomiast w tej chwili stworzyć radio to są niewielkie nakłady. Ludzie sobie mogą sami tworzyć media, sami tworzyć kulturę bez potrzeby zbyt wielkich nakładów. A jednak tutaj trzeba te podatki płacić na rozwój tak naprawdę czegoś, na utrzymanie czegoś, co jest przeżytkiem w tej chwili.
[01:54:01] - No wiadomo, chcą kasować za wszystko, po prostu za powietrze. Właśnie dowiedziałem się, że faktycznie pomyliłem się, bo za powietrze się płaci w tych podatkach CO2 od dwutlenku węgla emisji. Płacimy za rachunki za prąd oczywiście, w każdym rachunku za prąd jest ten CO2 oczywiście ukryty, bo nie jest podawany, tylko że elektrownia płaci, a elektrownia nie płaci, tylko my płacimy, bo elektrownia nie może płacić, bo to jest firma, więc to my za to płacimy de facto. No cóż zrobić?
[01:54:36] - Ja bym to tak widział, że na przykład jeżeli się weźmy sobie taki, że free energy się upowszechni, no to pojawi się podatek, ponieważ ja mam potencjalnie możliwość tworzenia sobie free energy, więc w związku z tym trzeba płacić podatek na rozwój, nie wiem, czegokolwiek.
[01:54:54] - Ale to wszystko kwestia, czy ludzie to zechcą. W Irlandii ludzie nie zechcieli płacić podatku household tax, jakiś taki dodatkowy od każdego mieszkania. Po prostu taki, że niby na przedszkola, niby na jakieś biblioteki, jakieś takie pierdoły były i ludzie powiedzieli, połowa ludzi nie zapłaciła i w tej chwili nie płaci połowa po prostu tego podatku i się właśnie zastanawiają, czy nie wycofać się z tego pomysłu. I prawdopodobnie być może, jeżeli więcej ludzi przestanie płacić, to może się uda.
[01:55:27] - W Polsce płaci 30% abonament radiowo-telewizyjny, a jednak są dalej.
[01:55:33] - Ale jeżeli by płaciło 5%, to by już wtedy przestali. Już musieliby zmienić ten sposób. Właśnie to jest ten problem, że musi być ta masa krytyczna. Nie wiem, zależy od danego podatku. Tutaj już było 50% ludzi nie płaciło i faktycznie zastanawiali się, czy go już nie zlikwidować, ale dalej jeszcze ciągną. Natomiast jakby na przykład była taka proporcja, że 70% nie płaci, to na pewno wycofaliby się z tego pomysłu, coś innego by wprowadzili. A abonament po prostu ja uważam, że przestać trzeba oglądać tą telewizję. Jeżeli ludzie przestaną, nie będzie reklam, nie będzie tam niczego, to po prostu ta telewizja i radio samo umrze.
[01:56:12] - No właśnie, tutaj bym się kłócił, bo może oni wtedy powiedzą no Bo ludzie przestają oglądać. Oni przestają być potrzebni, ci, co tworzą publiczne radio, publiczną telewizję. Ale oni potrzebują pieniędzy, żeby żyć. A że mają wpływy u polityków, w elitach, to sobie takie przepisy jednak jeszcze załatwili. Tak ja to widzę. Dobra, okej, bo się troszeczkę zakręciłem. Także wszystkiego dobrego.
[01:56:57] - Dzięki. Myślę, że nie będzie tak źle, że tego się naprawdę nie da tak zrobić prosto jak z abonamentem, bo można ukryć. Myślę, że to nie przejdzie, aż takie opodatkowanie. Dzięki za ten telefon. To był futrzak z informacjami o tym, że jednak może nie być tak wesoło, różowo z opodatkowaniem free energy, że może być to łatwiejsze, niż nam się wydaje. Nie polecam wam oczywiście ani płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego, ani oglądania. Tym bardziej oglądania, bo nawet lepiej już zapłacić ten abonament i nie oglądać, niż oglądać te ogłupiające rzeczy. Ja od wielu lat nie mam telewizora i naprawdę jestem super zadowolony. Internet spełnia moje oczekiwania w 100%, a nawet więcej. Za dużo siedzę w tym internecie.
Może powinienem trochę więcej książek czytać, ale w internecie też niejako są te książki, są audiobooki, jest naprawdę mnóstwo wszystkich rzeczy. Darmowych rzeczy jest mnóstwo, mówi się, że ściągają te MP3. Mnóstwo MP3 jest darmowych i ja takie z reguły sobie ściągam. Czasami, jeżeli jest jakiś dobry audiobook, to mogę kupić. Tego jest mnóstwo. Mnóstwo materiałów do czytania jest cała masa, chociażby na tym portalu peswiki.com. Jest taka ilość informacji, że zabrakłoby wam życia, żeby wszystko przeczytać. Non-stop czytając tam od A do Z wszystkie artykuły, które tam są, nie wiem, czy nie spędzilibyście rok czasu, żeby to wszystko prześledzić. Naprawdę jest mnóstwo. Mnóstwo ludzi to wrzuca, wrzuca te informacje, redaguje.
Jest kosmos. Najgorzej, jak tego typu strony znikną. Bardzo wielka byłaby to strata. Oby nie, bo to jest jedna z najważniejszych stron w internecie dzisiaj, ta peswiki.com. Trzeba pilnować, kopiować informacje. Pracujecie nad czymś, to kopiujcie. Zawsze miejcie na dyskach kopię informacji. Mnóstwo rzeczy znika z internetu. Ja śledzę internet od początku praktycznie. Od 1994, 1995 roku śledzę internet, aktywnie działam w nim.
Nie miałem oczywiście w domu internetu, chyba miałem 1998 albo 1997 rok, miałem już internet w domu. A wcześniej chodziło się na uczelnię. To jest dużo lepsze rozwiązanie, aby kopiować rzeczy z internetu i nie korzystać z mediów mainstreamowych. Naprawdę, jak odpoczniecie od mediów mainstreamowych, zobaczycie, jaki wasz umysł jest wolny. Oglądajcie, chodźcie na filmy, nawet te mainstreamowe filmy, które są produkowane, nawet jakieś głupie Jamesy Bondy i tak dalej, które nieciekawe są intelektualnie, ale jednak one nie niszczą wam mózgu tak, jak te najgłupsze programy, jakieś programy poranne i tak dalej, gdzie same pierdoły są, że pieska jakiego kupić i tak dalej. Takie rzeczy naprawdę w internecie, bez tej całej prymitywnej dyskusji sobie znajdziecie w internecie żywych ludzi, z którymi możecie porozmawiać na wysokim poziomie, a nie to, co proponuje telewizja. A teraz też w dużej mierze radio. Radio jeszcze nie jest aż tak tragiczne, ale też jest kiepskie niestety. Mnóstwo w tej chwili w internecie jest telewizji darmowych, które możecie wspomagać swoimi pieniędzmi, żeby dalej funkcjonowały, bo to lepiej zrobić, zamiast na abonament przeznaczyć pieniądze właśnie na te niezależne media, które nie starają się robić z was debila, tylko starają się wam pokazać inny świat, tego, czego nie ma. Myślę, że to jest świetna sprawa.
Nie tylko telewizja. Telewizja reklamuje oczywiście radia, jak Radio Paranormalium, Radio Na Fali, inne też radia, czy też takie audycje jak ta, jak Teoria Chaosu, które pokazują trochę inny świat, że jest świat poza tym, co jest w telewizji tej mainstreamowej. Także myślę, że naprawdę media, póki internet jeszcze jest, myślę, że nie da się nic z internetem zrobić. Chcą go rozczłonkować, chcą go pociąć, ale to im się nie uda, bo odnowi się niezależny internet bez problemu, więc to będzie na pewno zawsze w jakiś sposób niekontrolowane. Dobrze, to na dzisiaj może zakończę tą audycję o free energy z roku 2012. Co było najważniejsze, co przedstawiłem w tej audycji właśnie w ramach wolnej, darmowej energii? Oczywiście pobieżnie tylko, ale jeżeli będą jakieś przełomy, coś się będzie działo, zawsze będę informował o tym i być może będę Co miesiąc będzie jedna audycja, taka w 10 minut zawsze. Przedstawienie tych najważniejszych rzeczy. Trzymajcie się. Za tydzień będzie gość niesamowity o samochodach wyścigowych.
Cześć, miłego weekendu.