Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: Teoria Chaosu Live 2013-01-25
Gdzie warto pojechać, aby zbadać rzeczy nie-z-tego świata?

Streszczenie odcinka

Prowadzący rozpoczyna od komentarza na temat sytuacji finansowej w Europie. Omawia żądanie Bundesbanku dotyczące zwrotu niemieckiego złota przechowywanego w Banku Francji i nowojorskim oddziale Rezerwy Federalnej, a także brak zgody na niemiecką kontrolę części depozytów. Łączy te wydarzenia z rosnącymi zakupami złota przez banki centralne i możliwością poważnych zmian w systemie walutowym, w tym rozpadu strefy euro oraz powrotu walut narodowych. Przekonuje, że w przyszłości większą rolę mogą odgrywać lokalne lub prywatnie emitowane środki płatnicze. Głównym tematem jest podróżowanie w miejsca, w których można prowadzić poszukiwania niewyjaśnionych zjawisk, ukrytych konstrukcji, pozostałości dawnych technologii lub śladów nieznanych cywilizacji. Prowadzący podkreśla, że sama turystyka nie wystarcza: wyjazd powinien mieć konkretny cel badawczy, wymagać przygotowania, odpowiedniego sprzętu i współpracy większej grupy osób. Jako przykład mniej istotnego odkrycia przywołuje legendę o 124 myśliwcach Spitfire zakopanych w Birmie podczas II wojny światowej. Wyprawa, która miała je odnaleźć, nie potwierdziła ich obecności, choć wcześniejsze relacje wskazywały, że samoloty rzeczywiście zostały tam ukryte. Pierwszym szeroko omówionym miejscem jest kompleks Riese, czyli „Olbrzym”, w Górach Sowich na Dolnym Śląsku, w rejonie Wałbrzycha, Świdnicy, Walimia, Ludwikowic Kłodzkich i Nowej Rudy. Prowadzący odwiedził go w 2004 roku i zwiedzał zarówno oficjalnie udostępnione obiekty, między innymi w Osówce i Włodarzu, jak i nielegalne lub słabo zabezpieczone wejścia do podziemi. Kompleks zrobił na nim ogromne wrażenie rozmiarem: podziemne korytarze i hale są wykute w skale, w wielu miejscach wzmocnione żelbetem i na tyle obszerne, że mogłyby pomieścić ciężarówki, a nawet pociągi. Według części hipotez Niemcy planowali przenieść tam produkcję zbrojeniową, natomiast twierdzenie, że Riese było wyłącznie kwaterą Hitlera, prowadzący uznaje za mało przekonujące. Podziemia kompleksu są jednak bardzo niebezpieczne. W wielu miejscach mogły pozostać niewybuchy, a część korytarzy jest zalana, niestabilna lub całkowicie pozbawiona zasięgu telefonicznego. Prowadzący wspomina, że podczas własnej wyprawy miał jedynie podstawowy sprzęt, między innymi latarki, pontony i saperki, ale zabrakło mu wyposażenia alpinistycznego, radiotelefonów, odpowiednich narzędzi i zabezpieczenia z zewnątrz. Odradza samodzielne wchodzenie do nieoficjalnych sztolni, wskazując na ryzyko zawalenia, uwięzienia pod ziemią i braku możliwości wezwania pomocy. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest zwiedzanie tras oficjalnych albo udział w ekspedycji z doświadczonymi eksploratorami, takimi jak Dariusz Kwiecień, zajmujący się dokumentowaniem kompleksu. Riese pojawia się również w kontekście licznych hipotez dotyczących jego przeznaczenia. Wymienia się możliwość prowadzenia tam prac nad bronią geofizyczną, materiałami promieniotwórczymi, bronią jądrową, tak zwaną wolną energią, a także konstrukcjami zdolnymi do pionowego startu. Szczególne zainteresowanie budzi betonowa konstrukcja znana jako „muchołapka” w Ludwikowicach Kłodzkich. Oficjalnie bywa ona interpretowana jako podstawa chłodni kominowej, jednak Igor Witkowski wskazywał, że jej budowa i pozostałości instalacji mogą pasować do obiektu przeznaczonego do testowania pojazdów VTOL, czyli maszyn startujących pionowo. Prowadzący uważa, że rozstrzygnięcie sporu wymagałoby odnalezienia dokumentacji technicznej. W rozmowie pojawia się także temat niemieckich „foo fighters”. Są one przedstawiane jako świecące kule obserwowane przez pilotów podczas II wojny światowej, zakłócające pracę samolotów i pojawiające się w pobliżu maszyn. Rozmówcy uznają, że istnienie samych obserwacji jest dobrze udokumentowane w raportach i na fotografiach, choć nie wynika z tego, że były to niemieckie „latające spodki”. Prowadzący łączy te relacje z hipotezami dotyczącymi Riese, podkreślając jednak, że nie ma rozstrzygających dowodów na istnienie niemieckich pojazdów o napędzie antygrawitacyjnym. Wspomina również własne obserwacje z okolic Gór Sowich: nocą miał widzieć dużą, biało-niebieską, niemal kulistą i bezgłośną poświatę przemieszczającą się równolegle do horyzontu. Odrzuca wyjaśnienie w postaci chińskiego lampionu lub pioruna kulistego, ponieważ obiekt był widoczny przez kilka minut i nie emitował iskier ani dźwięku. Drugim miejscem jest Area 51 w Nevadzie. Prowadzący zwraca uwagę, że choć okolice bazy można stosunkowo łatwo osiągnąć, wejście na teren wojskowy jest surowo zabronione i może skończyć się użyciem broni przez ochronę. Jego zdaniem baza nie została zamknięta ani przeniesiona, ponieważ na zdjęciach satelitarnych widać rozbudowę obiektów, pasów startowych i infrastruktury. Szczególne zainteresowanie budzi pas o długości około 9,5 kilometra oraz drugi, zbudowany około 2000 roku, mierzący około 5,5 kilometra. Takie rozmiary mają wskazywać na testowanie bardzo szybkich lub nietypowych konstrukcji lotniczych. W okolicy przebiega Extraterrestrial Highway, a obserwatorzy nadal rejestrują tam niezidentyfikowane światła i obiekty. Prowadzący wspomina również o licznych osobach twierdzących, że pracowały w bazie, choć tylko nieliczni ujawnili swoje dane i przedstawili publiczne relacje. Kolejnym celem jest Jakucja, szczególnie rozległy i trudno dostępny obszar Syberii. Od końca XIX i początku XX wieku krążą relacje o dziwnych metalowych konstrukcjach, określanych czasem jako „kotły”. Według przekazów miały one znajdować się na odludziu, a niektórzy świadkowie opisywali także promieniowanie lub choroby pojawiające się po kontakcie z tymi obiektami. Jedna z czesko-rosyjskich ekspedycji nie odnalazła samych konstrukcji, lecz miała zarejestrować regularne zapadliska terenu, sugerujące obecność dużych metalowych obiektów pod ziemią lub w bagnach. W rozmowie telefonicznej słuchacz przywołuje dokumentalną wyprawę, podczas której badacze mieli wbić stalową rurę w jedną z idealnie okrągłych depresji i usłyszeć odgłos metalu. Według tej relacji kilku uczestników zachorowało, a badania przerwano. Informacje te pozostają anegdotyczne i nie zostały przedstawione jako naukowo potwierdzone. Prowadzący podkreśla, że Jakucja jest ogromna, a obszar potencjalnych poszukiwań może być porównywalny z powierzchnią Polski. Zwykła podróż pociągiem jest możliwa, lecz dotarcie do odległych miejsc wymaga terenowych samochodów, doświadczonej ekipy, dużych zapasów i znacznych środków. Latem wyprawę utrudniają błoto i komary, zimą zaś skrajne mrozy. Do obserwacji z powietrza potrzebny byłby śmigłowiec lub paralotnia, a do wykopania obiektów – ciężki sprzęt budowlany. Koszt wyprawy badawczej prowadzący szacuje na co najmniej około 10 tysięcy złotych od osoby i zakłada konieczność poświęcenia na nią miesiąca. Jeśli konstrukcje rzeczywiście okazałyby się dużymi, metalowymi budowlami pochodzącymi sprzed znanej historii, mogłoby to zmienić poglądy na rozwój cywilizacji i pochodzenie dawnych technologii. Następnie omawiane jest jezioro Titicaca na granicy Peru i Boliwii. Prowadzący przypomina, że jest to wysokogórskie jezioro o powierzchni około 8372 kilometrów kwadratowych, otoczone osadami i stosunkowo dobrze dostępne dla turystów. W jego pobliżu od dziesięcioleci mają być obserwowane niezidentyfikowane obiekty, także takie, które rzekomo wynurzają się z wody. Na tej podstawie formułowana jest hipoteza o podwodnej bazie obcych. Ewentualna wyprawa miałaby wykorzystywać kamery termowizyjne i na podczerwień, rejestratory poklatkowe, fotokomórki oraz mierniki promieniowania elektromagnetycznego, a nie ograniczać się do obserwacji przy użyciu lornetek i aparatów. Dzięki powtarzalności relacji można byłoby zawęzić obszar poszukiwań. Miesięczne badania wymagałyby jednak znacznych nakładów, szacowanych podobnie jak wyprawa do Jakucji. Wyspy Salomona są przedstawione jako następny interesujący obszar Oceanii. To rozproszone państwo wyspiarskie na wschód od Nowej Gwinei ma dużą powierzchnię i niewielką liczbę mieszkańców, a jego odległe wyspy pozostają słabo zbadane. Prowadzący powołuje się na relacje Wojciecha Bobilewicza, który miał prowadzić tam poszukiwania. Według tych przekazów lokalne społeczności mogą znać miejsce ukrycia grobowca olbrzyma lub przechowywać szczątki i artefakty przypisywane istotom o niezwykłym wzroście. Wspomina się także o częstych obserwacjach dziwnych świateł, które mogłyby wskazywać na obecność nieznanej technologii albo pozaziemskiej bazy. Istotnym elementem tego wątku jest stosunek prowadzącego do mieszkańców wysp. Twierdzi on, że miejscowych nie da się łatwo przekupić pieniędzmi, a dostęp do świętych przedmiotów można uzyskać wyłącznie przez zbudowanie zaufania i uznanie przez lokalną społeczność za osobę godną zaufania. Krytykuje przy tym protekcjonalne podejście Europejczyków do ludów żyjących w mniej uprzemysłowionych warunkach. Jego zdaniem społeczności Oceanii mogą zachowywać silniejsze więzi, wartości duchowe i poczucie honoru niż społeczeństwa skoncentrowane na pieniądzu. Wspomina również o nieujawnionej informacji dotyczącej Papui-Nowej Gwinei, której nie chce przekazać bez zgody osoby będącej źródłem wiadomości. W dalszej części pojawia się Antarktyda, kojarzona z opowieściami o powojennych operacjach wojskowych, między innymi Operation Highjump, oraz rzekomych starciach wojsk amerykańskich i niemieckich. Prowadzący twierdzi, że na zdjęciach dostępnych w Google Earth można dostrzec dwa duże wejścia lub otwory w lodzie, które interpretuje się jako wejścia do tajnych baz. Podaje nawet ich współrzędne i zachęca do samodzielnego sprawdzenia obrazów satelitarnych. Nie przedstawia jednak potwierdzenia, że są to sztuczne konstrukcje, a opowieści o bazach pozostają częścią teorii spiskowych. Wyprawa na Antarktydę miałaby być skrajnie kosztowna, liczona w dziesiątkach tysięcy dolarów, oraz wymagałaby przygotowania do bardzo trudnych warunków. W rozmowie ze słuchaczami pobocznie pojawiają się także rozważania o podróżach poza ciałem, świadomych snach i nagraniach Hemi-Sync. Jeden z rozmówców poleca książki Bruce’a Moena i Roberta Monroe’a oraz materiały The Monroe Institute, które mają pomagać w synchronizacji półkul mózgowych i osiąganiu stanów umożliwiających doświadczenia OBE. Prowadzący przyznaje, że sam osiągał jedynie świadome sny, lecz nie kontynuował ćwiczeń, ponieważ ingerowanie w ich przebieg pogarszało jakość odpoczynku. Wątek ten zostaje przedstawiony jako alternatywna forma „podróży” i poznawania rzeczywistości, a nie jako geograficzna ekspedycja. Na marginesie głównego tematu rozmówcy poruszają sprawę katastrofy smoleńskiej, różnic między hipotezą zamachu a wyjaśnieniem jej jako skutku złych warunków i zaniedbań, a także pytanie o postępy w badaniach zimnej fuzji. Prowadzący nie uznaje Smoleńska za miejsce, którego zbadanie mogłoby zmienić wiedzę o historii ludzkiej cywilizacji, dlatego odróżnia tę sprawę od poszukiwań Riese, Jakucji czy Titicaca. Wspomniany zostaje również pierwiastek 115 i jego krótkotrwałe wytworzenie w akceleratorze, co rozmówcy traktują jako przykład hipotezy, która z czasem może przejść do sfery eksperymentalnie potwierdzonych faktów. Na zakończenie prowadzący wspomina o Wyspach Kanaryjskich. Impulsem do rozważenia wyjazdu był sen, w którym pojawiła się potrzeba odwiedzenia tego miejsca, choć wcześniej kojarzył je głównie z masową turystyką. Zamierza sprawdzić, czy na wyspach występują interesujące anomalie lub lokalne legendy, i ewentualnie zorganizować wspólną wyprawę połączoną z badaniami terenowymi. Podsumowuje, że najważniejszy nie jest sam wybór miejsca, lecz cel podróży: odkrywanie, dokumentowanie i dzielenie się wynikami, zamiast biernego wypoczynku.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).