[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:13] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. Jak co piątek po północy. Dzisiaj mamy podsumowanie roku. Mamy 28 grudnia i przeżyliśmy tydzień temu datę, która nie miała być końcem świata. To po prostu miała być kolejna końcowa data w kalendarzu. Teraz jesteśmy w nowej epoce według Majów. I co nam ona przyniesie? Dzisiaj także mamy gościa. Zaraz go przedstawię.
Natomiast chciałem jeszcze tylko powiedzieć, że tej audycji możecie słuchać w dwóch radiach: w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Możecie także wejść na czata w tych radiach na stronach internetowych radionafali.com albo paranormalium.pl. Także polecam swoją stronę teoriachaosu.com.pl. Jest tam dużo informacji dotyczących audycji, archiwalne odcinki i wszystkie informacje dotyczące tej audycji, a także przedstawienie wielu gości, którzy uczestniczyli w tych audycjach. Chciałbym podziękować od razu wszystkim sponsorom za to, że wspomogli moje potrzeby w tej chwili związane z komputerem. Także dziękuję wam bardzo serdecznie. Jeżeli chcielibyście także dołożyć się do komputera, na który zbieram, możecie to zrobić poprzez stronę internetową. Dzisiaj mamy podsumowanie całego roku, który się wydarzył. Może przejdę do naszego gościa. Przepraszam was, mam 10-calowy monitor.
Niewiele widzę. Okej, jest z nami Mikołaj Rozbicki. Witaj, Mikołaju.
[03:30] - Witam serdecznie. Od razu muszę pogratulować, bo w dżinglach, które słyszałem, się i uśmiałem, i mądre rzeczy, także od razu mi się to spodobało. Wcześniej nie słuchałem, ale gratulacje.
[03:40] - Dziękuję. On już jest bardzo stary. Ja się zastanawiam, żeby zmienić troszeczkę te dżingle. One już mają ponad rok, a właściwie niektóre z nich już prawie dwa lata. Ale dzięki. Ja może przedstawię ciebie. Praktycznie chyba wszyscy słuchacze ciebie znają, ale jeśli nie, to jesteś, można powiedzieć, polskim Davidem Icke'iem. Tak kiedyś ciebie określono. Zresztą chyba ktoś też w internecie ciebie tak określał. Generalnie jesteś taką osobą, która propaguje informacje tego typu, o których mówi David Icke.
Informacje, które mają na celu przebudzić ludzkość, że oprócz życia doczesnego, które widzimy naszymi oczami czy czujemy, jest jeszcze inny świat, są jeszcze inne cywilizacje, które są obok nas i ta wiedza jest po prostu zabrana ludzkości. Myślę, że to są chyba najważniejsze rzeczy. Tacy ludzie, którzy to przedstawiają w sposób bardzo przyjemny, żeby nie rzekł.
[04:49] - Może się odniosę. Rzeczywiście kilka osób porównywa mnie do Davida Icke'a, co dla mnie jest olbrzymim zaszczytem, że w ogóle ktoś mnie może do takiej osoby porównywać, ale tak na marginesie ja sam o sobie tak nie mówię. Ja jestem po prostu sobą, Mikołajem Rozbickim. Natomiast faktycznie mówimy o rzeczach, które niektórym ludziom mieszczą w głowie, ale nie dlatego, że ja praktykuję wiedzę Davida Icke'a, tylko po prostu doszliśmy do bardzo podobnych wniosków niezależnie.
[05:14] - Troszkę mamy problemy z połączeniem. Troszeczkę zacina Skype'a, ale myślę, że się zaraz poprawi i będzie lepiej. Chciałbym tu jeszcze powiedzieć, bo prowadzisz bloga, prawda? Czasprzebudzenia.pl, jeśli dobrze mówię.
[05:31] - WordPress.com.
[05:32] - Przepraszam. Czasprzebudzenia.wordpress.com. Jest to twój blog autorski?
[05:41] - Tak jest. Prowadzę go około chyba dwa lata już. Nawet nie pamiętam dokładnie od kiedy. Staram się tam zamieszczać wszystko, co według mnie najważniejsze i moje artykuły i najważniejsze opinie. Tak to dzieje po prostu.
[05:55] - Jesteś także twórcą nowego portalu. Nowego, bo założonego w 2012 roku. SerceNowegoŚwiata.pl. I to jest telewizja, radio, wszystko. Media, multimedia.
[06:13] - Nie do końca. Jest tam takie centrum informacji. Można oczywiście wejść na poszczególne brane przez nas fora, telewizje. Przynajmniej te, które uznajemy za na tyle cenne, że można je tam wymienić. Natomiast sam w sobie to jest portal społecznościowy à la Facebook. Tylko że dla świadomych. Tak to założyliśmy. Są tam poruszane w zasadzie tylko tematy ludzi świadomych. Wiem, że to jest szeroki pakiet. Wiem, że to jest nowe pojęcie człowiek świadomy.
Zaraz się zaczną tutaj dywagacje, ale na razie chcemy takie ogólne, nowomodne hasła świadome życie po to, żeby tą alternatywę pokazać i mieć własny portal, który nie porusza spraw o podelkopodobnych czy matrixowych, ale właśnie z tym nastawieniem. I to się fajnie rozwija. To ma przecież dopiero trzy miesiące. To jest takie nasze małe dziecko, które będziemy dopieszczać, żeby był pierwszy niekorporacyjny twór, który mógłby połączyć te wszystkie alternatywne środowiska. Bez właściciela, bez nadzoru, bez jakiejś polityki. Każdy korzysta z jego mechanizmów dla dobra ogółu.
[07:17] - Super. Troszeczkę mamy problemy z połączeniem. Mam nadzieję, że się poprawi. Jak nie, to jeszcze raz się połączymy. Dzisiaj jakieś takie dziwne rzeczy. Bywa tak. Nie mówię, że ktoś próbuje przeszkadzać oczywiście. Czyli jest to portal z informacjami, które otwierają ludziom oczy na pewne różne zjawiska, których nie ma w innych mediach, także internetowych, bo jak zauważyłem generalnie w polskich mediach internetowych większość spraw dotyczy przyziemnych rzeczy. Ekonomii, polityki, rzeczy, które widzimy oczami i które za parę lat mogą w ogóle nie mieć kompletnie znaczenia ze względu na to, że może tak świat się zmienić nie do poznania. Natomiast te informacje, które wy propagujecie dalej będą aktualne.
[08:13] - Mało tego, zyskiwać na aktualności, będą wreszcie odpowiadać na realne problemy i wyjaśniać realne problemy, które będą narastać, a matryca ich po prostu nie ogarnia. I to widać w każdym momencie. Ale my nie mamy żadnej strategii, jedną strategią mamy łączenia, więc uruchomiliśmy portal bardziej pod kątem takim, żeby ludzie sami mogli podejrzeć, co uważają za cenne, oglądać to, co uważają za najbardziej dla nich ciekawe, a nie zarządzać tym, co mają oglądać. Do tej pory mieliśmy różnego typu organizacje, w których ja też uczestniczyłem, które mówiły: „Chodźcie do nas, my mamy monopol na prawdę, my wam powiemy”. A teraz mówimy inaczej. To wy macie. Każdy z was ma podzerek prawdy, każdy z was jest w czymś najlepszy. Wymieniajmy się tymi informacjami. Stwórzmy portal dla wszystkich, bez właściciela, na kształt sieci. I tam można się organizować w grupy.
Można pisać swoje blogi, dzielić się filmami, działaniami, organizować eventy, reklamować. Założenia to są tematy dla świadomych. I tak to właśnie się układa teraz fajnie i myślę, że dopiero da plony właśnie w roku 2013, który się bardzo ciekawie zapowiada.
[09:18] - Tak. Troszeczkę słabo cię, Mikołaj, słychać. To może zrobimy przerwę i za chwilkę się połączymy jeszcze raz, bo czasami to pomaga. Mam nadzieję, że pomoże i dosłownie wracamy za minutkę. Tak, jesteśmy z powrotem. Mam nadzieję, że w tej chwili będzie lepiej. Jak, Mikołaju, mnie słyszysz? Dobrze?
[10:29] - Ja zawsze słyszę dobrze.
[10:30] - O, też ciebie dobrze słyszę. Mam nadzieję, że będzie teraz znacznie lepiej. Takie może pierwsze pytanie do ciebie. Jak oceniasz 2012 rok z perspektywy twojej osoby i twojej działalności? Czy to był rok przełomowy, czy zupełnie niewyjątkowy, tylko standardowy rok jak poprzednie?
[11:01] - Oj, na pewno nie. Dobrze, teraz dam taki pakiet informacji w pigułce, jak ja potrafię. Taki karabin maszynowy, bo jest dużo informacji ważnych na ten nowy 2013 rok, dlatego chciałem tą też audycję wykorzystać trochę w celach bardzo szczytnych i ważnych.
[11:12] - Od razu myślałem, że na koniec zostawimy.
[11:14] - Tak, bo to z tego wynika. Bardzo trafne pytanie. Oczywiście, że to był rok rewolucyjny dla mnie. Naprawdę rewolucyjny. Mnóstwo się działo, mnóstwo zmian, mnóstwo zmian akcji, mnóstwo lekcji, mnóstwo rozczarowań, ale i też testów weryfikacyjnych wśród ludzi, którzy ze mną w środowisku działali. Mnóstwo rzeczy, które nie były przeszkodami, chociaż niektórzy tak to z zewnątrz postrzegają, tylko były tym, co mnie teraz zbudowało. I zobaczycie jeszcze tą moc w przyszłym roku, bo teraz to tak się rozgrzewam jeszcze. Ale o co chodzi? Nie chodzi tu w ogóle o mnie, tylko o to zadanie, które tak jak powiedziały ci ludzie, tacy jak David Icke czy ja, czy ktokolwiek inny, kto rozumie skalę iluzji, jaka została narzucona nam. Po prostu stara się dla dobra tych ludzi wszystkich, którzy są w tym systemie zniewoleni, żeby pokazać wyjście.
A to wyjście jest, istniało zawsze. Istnieje mnóstwo różnych Możliwości, ale ludzie są zagubieni. Ten 2012 rok, za dużo bym nie chciał o nim mówić, żeby nie ugrzęźć znowu w przeszłości, podczas gdy dzieją się rzeczy bardzo fundamentalne dla naszej cywilizacji. Dzieją się rzeczy rewolucyjne i światowe. Chciałbym, żeby jak największa grupa ludzi była na to gotowa, żeby nie popadła w strach ani w żadne tego typu niepotrzebne rzeczy, tylko zrozumiała, w czym uczestniczy. A uczestniczy w epokowym wydarzeniu. Nie w żadnym końcu świata. Próbowano ośmieszyć cały temat transformacji poprzez końcoświatowe bzdury. Nikt z nas o tym nie mówi. Każdy poważny człowiek, który się naprawdę zajmuje ezoteryką i duchowością, doskonale wie, że żadnego końca świata nie miało być i nikt na niego nie czekał.
Było to takie swojego rodzaju raczej święto ludzi świadomych. Chociaż niektórzy oczywiście pompowali ten balon. Dla mnie ta data to był koniec starego świata i początek nowego. Ale w jakim znaczeniu? W znaczeniu takim, że od teraz wszystkie nowe energie, te, które nachodzą, a one z coraz większą mocą dalej będą tutaj. Te wibracje prawdy, jak mówi David. Jest to dobra nazwa według mnie. Po prostu zmieniają nasze mentalne postrzeganie, zmieniają nasze wnętrza i przez to ludzie podejmują coraz to inne decyzje. Bo cały Matrix jest oparty w zasadzie na tym, że my go budujemy. My się zgadzamy na te rzeczy.
Ale coś się kończy, jakaś epoka się kończy. Ludzie już mają dość. Tylko chodzi o to, żeby być świadomym tego, co się dzieje. I tutaj jest zawsze problem. Cała transformacja to jest proces wieloletni, który teraz dopiero dochodzi do finału. Widzimy to na każdym polu ekonomicznym, politycznym, społecznym. Gdziekolwiek się nie tknie, jest kłamstwo, zakłamanie, noszenie masek, iluzja, fikcja i próba jeszcze łatania tego systemu. Zarządcy tego świata próbowali ustanowić rząd światowy, który uważam, że jest skończony i nie ma takiej opcji. Ale to zobaczycie jeszcze na przestrzeni następnego roku czy kilku, że ten system już sam jest sparaliżowany, że nie wiedzą, co zrobić z Unią Europejską, nie wiedzą, co zrobić z tym bałaganem, który stworzyli. Trzecia wojna.
Zauważmy, Izrael próbuje prowokacji, USA już nawet ich nie popiera. Rosja pilnuje w Syrii, żeby nie doszło do przelewu. Oczywiście to nie jest tak, że to są jakieś idealne bloki. Ja tylko mówię. To są elementy systemu, który został nazwany nowym porządkiem świata czy próbą tego systemu ukoronowania w postaci rządu światowego. To są różne lokalne mafijki, ale one są w klinczu, bo wiedzą, że się skończył pewien czas, że już dłużej się nie uda utrzymać tego i że wojna w tym przypadku byłaby kresem ich wszystkich, bo nikt tak naprawdę tym już nie steruje. Plus jeszcze rola kosmosu i tak dalej. Kurczę, trochę dużo tematów poruszam naraz, ale jest to ważne. Przede wszystkim ważne jest to, tu może zaskoczę, co mnie nauczył rok 2012, co jest najważniejsze, co się łączy z rokiem 2013. Że wszystkie te zmiany zaczynają się od nas, od naszego wnętrza, od naszego postrzegania, od naszego podejścia do życia.
Jak ludzie zmienią podejście do życia, zaczną postrzegać więcej i czuć więcej. A mówimy tutaj też o sercu, otwieraniu się serc, tej prawdziwej miłości, tej spontaniczności, tej intuicji, która się teraz odradza wśród ludzi, to dopiero potem przełoży się na prawdziwe zmiany globalne. I myślę, że nie te wydarzenia na zewnątrz, te wszystkie rzeczy, które się dzieją, mgły i kataklizmy. Ludzie toną w tych informacjach, ale tak naprawdę gubią siebie. Zapominają, że zmianę trzeba zacząć od siebie. Trzeba skorzystać z tej niesamowitej szansy ewolucyjnej, w której teraz jesteśmy. Tysiące informacji, tysiące wydarzeń, tysiące przełomowych zmian, rzeczy i technologii, które mogą w mgnieniu zmienić nasze postrzeganie, wisi w powietrzu i jest to niesamowita epoka. Jeszcze pod tą tamą jest powstrzymywany ten rozwój, ten boom, ale to za chwilę padnie. I pytanie, czy w tym nurcie ludzie się odnajdą. Jeżeli będą mocno osadzeni w sobie ze swoją intuicją i sercem, to sobie poradzą, bo wiedzą doskonale, że to jest część procesu, że intuicja ich nigdy nie zawiedzie.
Będą zawsze tam, gdzie trzeba. Natomiast inni, bazujący tylko na umyśle, na poziomie umysłu analizujący sytuację, oszaleją w tym natłoku i po prostu przepalą im się obwody. Ale to tak w mega skrócie. Przepraszam, ja już tak muszę. Piguła i karabin maszynowy.
[16:34] - Tak. Ja troszeczkę chciałem popolemizować z tobą, bo ja tego, powiem szczerze, nie widzę w ogóle. Tutaj na przykład w Irlandii, gdzie ludzie w miarę jakoś zarabiają. Ale te cele jakieś wyższe, to znaczy część ludzi tak, ale tak jak obserwuję na przykład Polonię, nie widzę kompletnie jakiegoś odejścia do rzeczy wyższych, tylko wręcz przeciwnie. Widzę odejście ludzi do rzeczy bardziej prymitywnych, co było dla mnie zaskoczeniem. W tej chwili tak generalnie obserwuję ludzi, że bardziej wchodzą w strefę materializmu. Nie interesuje ich te sprawy.
[17:18] - Musisz mi pozwolić to skomentować, bo owszem-
[17:20] - Coraz bardziej odchodzą od rzeczy duchowych. Rezygnują z Kościoła. Pomijam, jaki Kościół jest, ale jednak stara się odnajdywać rzeczy wyższe w mniej wysokich rzeczach. Odchodzą od jakiejkolwiek wiary. Nawet już nie tyle wiary, nauki, czegokolwiek. Interesuje ich tylko kolejny samochód, lepszy dom. Takie naprawdę rzeczy bardzo prymitywne. I nie widzę takich rzeczy, o których mówisz, że jest ta fala, która ma zmienić ich w jakiś sposób. Oni idą właśnie w inną stronę zupełnie. I to większa część ludzi, których ja znam.
[18:02] - Świetnie, że to powiedziałeś, bo to właśnie przyczyna, że wszyscy szukają tej transformacji poza sobą. Właśnie dokonałeś tego samego. Szukasz na zewnątrz potwierdzenia tego, że to się dzieje. I to jest typowy błąd, ponieważ nie zauważyłeś, jaki sam zrobiłeś skok świadomości w ciągu tego roku. Na pewno nie doceniasz tych wielu faktów, które zaistniały i które by nie zaistniały, gdybyś nie żył właśnie w tej epoce, w jakiej żyjesz. Ale tutaj muszę to szerzej rozbudować. Oczywiście jestem świadom, że Duża część populacji nigdy tego nie zrozumie, nie skuma i, że to tak w skrócie powiem, nie załapie się na tą nową rzeczywistość, jakkolwiek każdy sobie z niej na stałe coś wyobraża, bo wyobrażeń jest mnóstwo. Natomiast fakt faktem jest, że jest to proces cykliczny następujący ileś set tysięcy lat. Tu się nakładają dwa cykle. Już tak w skrócie mówiąc, jest to naprawdę wyjątkowy punkt w czasie.
Ten obszar. Nie chodzi o dzień. Chodzi o te kilka czy kilkanaście lat teraz następnych. Bardzo intensywne lata, ponieważ przechodzimy do nowej epoki, a to zawsze się wiąże z ogromnymi zmianami, ogromnymi perturbacjami. Już to widać, już to nabrzmiewa, ale jeszcze jest skrywane przez ten system władzy, który ma swoje cele w tym, że ukrywa pewne rzeczy, a innych nie ukrywa. Po pierwsze wiadomo, że nie wszyscy ludzie się załapią, ale powiem ci tak: w wielu ludziach tego jeszcze nie dostrzegasz, jak pęka w nich coś w środku. Jak oni owszem, latają jeszcze mocniej za tymi autami, samochodami, bo to jest naturalny proces, ale w środku coś w nich jeszcze bardziej woła, że to jest za mało. I zobaczysz. To jest moje przekonanie, że ja dostrzegam pewne potencjały dużo wcześniej, zanim one się zrealizują. To też między innymi dlatego robię to, co robię i dopiero teraz to zacznie gdzieś tam się opłacać, bo wcześniej to byliśmy bandą wariatów, których nikt nie słuchał.
Nagle teraz już nas słucha coraz więcej osób, bo jednak te rzeczy się zaczynają materializować powoli. Jednak te zjawiskowo się realizują. Ale to jest tylko moje zdanie. Tutaj oceni nas historia, oceni nas fakty, że tak powiem, jak to będzie. Ale ja jestem dużym optymistą i to będzie coś podobnego. To nie chodzi o to, że ci ludzie będą nas blokować. Jeżeli odpowiednia grupa ludzi, odpowiednio świadomych, na odpowiednim poziomie świadomości osiąga coś, to się rozchodzi łatwiej na innych. To jest jak fala i też to nie dosięgnie wszystkich, tylko dosięgnie. Chociażby to był efekt sernej małpy, pole morfogenetyczne i tak dalej. To wyjaśnia po części, ale to oczywiście dotknie tylko tych, którzy się otworzą na ten przekaz.
Natomiast to wystarczy, ponieważ ta zmiana biegu w historii epok będzie teraz energetycznie wspierać właśnie tych ludzi. Ci ludzie będą zyskiwać moce umysłu i duszy, bo wgląd w inne obszary rzeczywistości. Natomiast ci, którzy się nie przełączają, będą coraz bardziej. My to nazywamy zeząbienie. Różnie to można nazwać, różne nazwy słyszałem. Inni to nazywają porwaniem dusz, inni to nazywają opętaniem, jeszcze inni, że ci ludzie po prostu częściowo poumierają, bo ich umysły tego nie ogarną i tak dalej. Możemy sobie to wyobrażać, możemy to sobie nazywać różnie, ale motywy są podobne. I teraz naturalną koleją rzeczy ci ludzie ustąpią miejsca tym świadomym. To może być ewolucyjne, to musi być ewolucyjne, to musi być pokojowe. I będzie, jeżeli się dobrze postaramy.
Po prostu chodzi o to, że nawet w strukturach władzy, w NWO tam też się ludzie budzą po prostu. I tak samo w strukturach militarnych, w tych całych filarach tego systemu, który nas gnębi. Tam też ludzie już mają dość. I to ci jestem w stanie udowodnić, bo rozmawiam z wieloma ludźmi właśnie z wewnątrz systemu, powiedzmy takich strażników. Oni po prostu mają już tego dość. Oni też czują, że są szczurami. Też wcale im się lepiej nie wiedzie. Też ich życia nie są szczęśliwe. Też to jest wszystko. Wiedzą, że jest postawione na głowie, że robią rzeczy, których nie chcą, że nie na to się pisali.
Czy policjanci, czy pracownicy służb innych, czy chociażby politycy też niektórzy. Także to wszystko. My tego nie widzimy, bo to musi wybuchnąć, to musi wyjść od ludzi. To my zmienimy świat, to ludzie zmienią świat. Nie żadni kosmici, nie żadne kataklizmy same w sobie. One mają tylko nam przypomnieć. Będą nas zmuszać do refleksji, zmuszać do zmian. Im bardziej będziemy się opierać tym zmianom, im bardziej będziemy udawać, że jesteśmy wielką cywilizacją, która nie potrzebuje słuchać się praw natury, że jesteśmy tak cudowną, wspaniałą ludzkością, która ma prawo robić wszystko i obrażać się na prawa przyrody i uważać, że może robić wszystko i w ogóle nic ją nie dotyczy i że nic nie musimy zmieniać w sobie, no to będzie się to nasilać i w zasadzie bardzo wiele, a w zasadzie wszystko zależy od nas. Dlatego moim zadaniem jest budzenie tej świadomości i moim zadaniem takich istot jak ja, które tutaj nieprzypadkowo się znajdują i od dziecka mają manię tego, żeby to mówić i robić, bo wiedzą, jakie to jest ważne. Ktoś tam się może śmiać, nabijać.
Mnie to już po prostu nie interesuje, bo to są ostatnie lata takich ważnych rzeczy, na których można tyle skorzystać indywidualnie jako istota. Można zrobić taki skok świadomości kwantowej. Naprawdę można zbudować cudowną cywilizację. To jest wszystko w zasięgu ręki. Mamy technologię, mamy świadomość, mamy ludzi, mamy wszystko. Tylko ludzie w końcu muszą się przebudzić z tego letargu. Muszą zrozumieć, że to my tą bandę bankierów, tą bandę złodziei utrzymujemy i że to jest nasza odpowiedzialność i że w końcu nikt za nas, tych siedzących teraz przed monitorem czy w domciu w kapciach przeglądających codziennie informacje, które NWO krok po kroku buduje swoją strukturę. Nikt za was tego nie zrobi. To wy musicie zrobić. To was chcę obudzić.
Wojowników. Ludzi, którzy poczują w sobie moc do tego, żeby w końcu ten system, przestać z nim współpracować. Po prostu my nie musimy z nim walczyć. Po prostu rzućmy tę machinę, te kajdany, te wiosła, które nam dali do rąk i wybijają ryb. Rzućmy to i to po prostu w cholerę odstawmy. I to jest tak prosty przekaz, tak prosta rzecz, którą musimy zrobić. Ale któregoś dnia ludzkość sobie to uświadomi i zadaniem takich ludzi jak ja, David Icke, Alex Jones myślę i wielu, wielu, wielu, wielu, wielu cudownych, wspaniałych ludzi, do których czasami piętnie dorastam, to robią. I za to im też pragnę bardzo serdecznie podziękować, bo podziwiam to, że to robią.
[24:02] - To jest też taka zawsze sprawa przy tych sytuacjach, kiedy ludzie coś zaczynają robić. Pojawiły się, że to jest agent jeden, drugi. Wiem, że teraz non-stop się nazywa Alexa Jonesa agentem czy też Davida Icke to już też od dawna. Oczywiście bez żadnych dowodów, ale z tego, co widzę, co oni robią, to po prostu jest duży plus, co przekazują ludziom i wielu, wielu innych oczywiście jest. Oni są tacy może najbardziej medialni, znani, ale że przekazują te informacje sumiennie i okazuje się, że bez nich naprawdę byłoby mało informacji tak naprawdę, co się dzieje dookoła.
[24:47] - Tak. Skomentuję to tylko jednym zdaniem. Zauważ, kto najczęściej obrzuca błotem. Albo to są dezinformatorzy albo ludzie, którzy najmniej robią dla sprawy, a najwięcej mają zawsze do powiedzenia. Ciężko jest wystawić się na światło opinii publicznej, pokazać swoje imię, nazwisko i twarz i mówić rzeczy, za które normalnie ludzie przeciętni pukają się w czoło, jak słyszą. To jest ciężar odpowiedzialności. Oprócz tego ludzie cię słuchają, rozliczają i tak dalej. Krytykują nieustannie za wszystko, bo mamy niestety naród krytykancki, który jak się ruszy, to potrafi wszystko. Ale ruszyć ten naród to czasami jest ciężko, ale jeszcze się doigrałem było, myślę sobie. Moim zadaniem jest przypomnieć Polakom, że kurde, kamolek, przestańmy walczyć ze sobą, bo mamy tutaj wspólną sprawę i dogadajmy się dla dobra wszystkich.
To jest moje przesłanie dla całego środowiska. Czekam na ten moment, żeby to tak zapaliło się w całym kraju.
[25:44] - 2012 chyba nie był rokiem pojednania czy współpracy, aczkolwiek jakieś światełka zauważyłem, że też już na przykład środowiska ufologiczne zaczęły w dużej mierze ze sobą współpracować, pomimo dużych różnic, jakie ich dzieliły. Wiem, że Janusz Zagórski z innymi ufologami czy różnymi organizacjami zaczęli jako tako współpracować, że coś informują o siebie. To jest według mnie zupełnie bez sensu obrażać się na kogoś. Co to da? Kompletnie to nic nie daje, nic nie wnosi. Obrażanie się czy też jakaś wojna wręcz ludzi. Nie wiem, o co. Pieniędzy nie ma tu specjalnie, więc nawet nie wiem, o co. O dumę chyba. O prawdę.
Dziwne.
[26:38] - Tak. Zobacz, to jest prosta rzecz. Przecież to środowisko alternatywne też wyrosło z Matrixa i też ma matrixowe zachowania, chociaż się zapiera, że nie ma. Przekładamy pewne nowe informacje tylko w nowe opakowania i myślimy, że już jesteśmy oświeceni, że już jesteśmy poza Matrixem. Muszę powiedzieć „gie” prawda. Ja oczywiście też po części w tym uczestniczyłem. Jasne, przyznaję się, biję się. Swoje rzeczy też przerobiłem i dlatego nie chcę tutaj nikomu wypominać, ale suma summarum w tym środowisku spotkałem się z mnóstwem ego, z mnóstwem bzdur, głupot, dziecinady, bo mimo wszystko, nawet jak ja się dumą uniosłem, honorem czy coś głupiego zrobiłem, to zawsze potrafiłem się przyznać, jakoś z tego wyjść. Natomiast cała reszta po prostu nosi maski, udaje kimś, kim nie jest. Niestety bardzo dużo jest takich osób.
Ale powiem szczerze, że to jest jeden z zysków roku 2012 wbrew pozorom, bo właśnie te wszystkie afery, te wszystkie czyszczenia na dobre nam wyszły. Wszyscy przerobiliśmy swoje ego. Ja z Januszem myślę nie miałem lepszych kontaktów niż teraz. Także z Davidem Icke'iem się wszystko poukładało z radiem Bez Cenzury. Porozmawialiśmy, wyjaśniliśmy sobie rzeczy, ustaliliśmy, że to są bzdury, te wojny. Więc na tym fraktalu widzisz, już zaszła zmiana. Ona da plony później. Ale to tak właśnie jest w skali globalnej. Najpierw my się musimy zmienić. To nie ma cudów, nic z zewnątrz nie przyjdzie, nie przyjdzie żadna armia.
Albo ci ludzie w końcu zrozumieją, że ten system nas wszystkich gnębi i trzyma za jaja. Ponieważ stosunek jest 1000 do jednego. Po prostu 1000 ludzi daje sobie żyć według mechanizmu jednej osoby. Proporcja, podejrzewam, jest jeszcze większa. Więc i wszyscy ze sobą walczymy o jakieś bzdurki, o swoje pola, o poletka, o to, czy moje jest mojsze, czy twoje jest twojsze i tak dalej. Też długo czekałem na ten moment. Może ja też nie byłem gotowy, ale teraz ostatnio naprawdę dużo tych pozytywnych afer się wydarzyło. Ludzie zobaczyli, kto kim jest, kto jakie stanowisko zajmuje w jakich sprawach. Nawet jak ktoś gdzieś popełnia błędy, to nie o to chodzi, tylko chodzi o wyciąganie wniosków. Kto wyciągnął, to wyciągnął.
Kto nie wyciągnął, to jest dalej w ciemnej d., ale no cóż, życzę powodzenia. W każdym razie to jest pozytyw. Ja bardzo optymistycznie patrzę na te następne lata, szczególnie rok 2013. Myślę, że będzie się bardzo dużo działo. Nie ma opcji. Tym bardziej powinniśmy być gotowi. Raczej zjednoczeni, raczej skupieni na pewnych wspólnych rzeczach, a nie ciągle na tym, co nas dzieli, bo to jest właśnie ta esencja tego „dziel i rządź”. Niestety niewielu sobie uświadamia to i uczestniczy w tej grze na naszą niekorzyść.
[29:15] - Tak. W Polsce szczególnie tego typu tematyka, czyli tematyka nie newage'owa czy ezoteryczna, bo to zupełnie o co innego chodzi, ale tego typu tematyka jest kompletnie przemilczana. Tego praktycznie nie ma nigdzie. Nawet w internecie. Jeżeli ktoś zobaczy, czym się ktoś zajmuje, właśnie tą tematyką jak w Serce Nowego Świata, waszym portalu, to ludzie się boją tego. Nie wiem, z czego to banie się. Może z religii chrześcijańskiej, którą wyznają. Banie się rzeczy nowych, nieznanych. To nie są nowe rzeczy tak naprawdę. I jest bardzo trudno chyba w Polsce przebić się do mainstreamu.
Wiem, że tobie się udało, prawda? To było, jeśli dobrze pamiętam, w tym roku, w 2012.
[30:12] - Tak, na początku. Nie nazwałbym tego przebiciem się, raczej zderzeniem ze ścianą, bo niewiele z mojego przekazu zostało tak naprawdę. Ale nie, to dopiero początek. Ja bym to nazwał szkołą życia, którą dostałem wtedy do prawdziwego skoku na media, że tak powiem, bo trzeba być gotowym na ich gierki, na ich manipulacje, na ich cwaniackie zagrywki. Wtedy byłem naiwny jeszcze dość. Ludzie różnie oceniają ten występ, ale nie chciałbym akurat dzisiaj o nim mówić. Mówiłeś o strachu. Chciałbym wrócić do tego. To jest podstawa tego systemu. Ludzie się generalnie boją wszystkiego.
Boją się życia. Pochodź po ulicy tych tak zwanych Matrixów. Może on próbuje tym autem czy czymkolwiek zaspokoić tą pustkę, ale większość ludzi jest wystraszonych, nie potrafi się odnaleźć. I dlaczego boi się tej wiedzy? Bo właśnie boi się życia, boi się zmiany paradygmatu, zmiany sposobu postrzegania życia, że jest coś innego. Ja myślę, że akurat religia już tak mocno nie trzyma. Oprócz takich zatwardziałców. Oni zawsze są, zawsze się tacy znajdą, ale tak generalnie powszechnie ona traci na wpływach. Raczej trzyma ludzi strach przed czymś nieznanym, przed tym, że faktycznie nie wyobrażają sobie istnienia, egzystencji w świecie na przykład bez hipermarketów, bez tej całej technologii, bez betonu. To jest smutne, ale ludzkość została wpędzona w taki stan przez te miasta molochy betonowe, oddzielenie całkowite od natury, od naszej energii, takiej, która zasila nas.
I wtedy ludzie zupełnie inaczej żyją. I nie wiem, gdzie ta przyszłość ludzkości miałaby się lokować. W coraz bardziej rozrastających się miastach śmierci, miastach wysypisk i slumsów na obrzeżach, bo taka jest przyszłość wielkich miast zazwyczaj podczas rządów korporacji wielkich tak naprawdę nad nami. Przynajmniej za pośrednictwem korporacji. Nie wiem, gdzie ta przyszłość świetlana miałaby się rozegrać. Na planecie, gdzie produkujemy tony śmieci, elektrownie atomowe nam siadają i w ogóle taką brudną technologię używamy, podczas gdy moglibyśmy zupełnie inną. Doskonale ci ludzie na szczycie wiedzą, że taka istnieje i dawno moglibyśmy jej używać. Jest mnóstwo rzeczy, które wymagają załatwienia i muszą to robić ludzie konkretni. Ludzie świadomi, myślę, tego, co się dzieje. A kto to będzie, to tak naprawdę rzeczywistość sama pokaże.
W zasadzie wszyscy ludzie będą wiedzieć, kto wie, kto się nadaje, bo właśnie to będzie, myślę, w tej nowej epoce, w tym nowym świecie, w którym już według mnie jesteśmy energetycznie. Teraz to się w 3D zacznie przeradzać coraz mocniej, przeobrażać. To właśnie będzie tak, że ludzie będą wyznaczać swoich przedstawicieli i będą wiedzieć, kto może ich reprezentować. Będą to czuć, bo będą bardziej postrzegać rzeczywistość poprzez serce na te inne, wyższe wymiary istnienia. I wtedy nie dasz się oszukać. Właśnie cały Matrix. To jest ciekawy temat, może mi pozwolisz dokończyć. Cały Matrix został zbudowany na poziomie umysłu. Mówiono ludziom, że są umysłami, że są ego i wyobrażeniem o samych sobie. To jest ograniczenie straszliwe, bo to zamyka nas na wiele obszarów.
To właśnie ten świat lewopółkulowy logiki, schematu, wzoru logicznego tylko i wyłącznie rozpatrywania rzeczywistości. Tak zwane szkiełko i oko. To jest straszne ograniczenie. To zamyka ludziom dostęp do innych wymiarów. Do wymiarów, które pozwoliłyby im dostrzec, że są w pułapce i kompletnym zakłamaniu, że żyją według niewłasnych celów, własnej duszy, nie według tego, co powinni realizować, tylko żyją według sztucznych priorytetów wprogramowanych im przez system od samego dziecka. Dlatego to ich czyni nieszczęśliwymi. Dlatego to ich czyni niewolnikami. I w momencie, w którym ludzie, a teraz będzie się to dziać masowo, będą sobie uświadamiać te wyższe wymiary, będą czuć, że już im to nie starcza. Ta pustka materii w końcu pęknie. I albo upadną i, powiedzmy, zzombieją, albo otworzą się na te nowe wymiary.
I oby tak było. Jak najwięcej z was tego życzę. I w tym momencie wszystko będzie proste. Będziecie prowadzeni przez intuicję. Będziecie w równoległej rzeczywistości, bo nawet mogą się dziać rzeczy straszne, mogą się dziać jakieś kataklizmy. Przesadzam, aż tak źle nie będzie. Ale powiedzmy, że z punktu widzenia Matrixa będzie kryzys, będzie się coś działo, coś upadnie i tak dalej. Z naszego poziomu świadomości to jest naturalny proces. Dobrze, że Unia upada, że to są przeobrażenia. Nikt z nas nie będzie darł szata, raczej świętował.
Natomiast druga strona. No cóż, dla nich może to być koniec świata. Jak to? Unia się rozpada, system finansowy, państwo niewydolne, tu są jakieś afery, wszyscy aresztowani. Komu tu ufać? Banki padają, Kościół się degeneruje i tak dalej. Dla nas to będą naturalne zjawiska. Alleluja i do przodu. Nasz świat nadchodzi. Możemy budować nową, zdrową cywilizację od zrębów.
Chociaż będzie dużo pomocy i mamy dużo zasobów, żeby to postawić bardzo szybko na nogi, przekierować na zdrowe tory, zdroworozsądkowe. Więc nie będzie tak źle. Tylko świadomość, wiedza to zawsze chroni. Natomiast ktoś, kto nad sobą w ogóle nie pracował, nic nie czytał, ma wszystko w d, za przeproszeniem. W tym momencie on nawet nie musi rozumieć tych zmian. Wystarczy, że się otworzy na to nowe. To jest tylko i aż. Nie jest to proste, bo wiem, jak wielu ludzi jest zamkniętych. Serducho mają zamknięte. Uważają, że są twardzielami, macho wytworzonymi przez system, którzy nie uronią łzy, że nie mają emocji, uczuć, że nie potrzebują miłości, że w ogóle to są newage'owe bzdury.
Ten świat już taki był, pokazał, co zbudował. Myślę, że czas na zmianę. Czas na epokę serca, gdzie zabicie czy w ogóle zrobienie czegoś przeciwko bliźniemu będzie czymś absurdalnym. Tak absurdalnym, że nikt nawet na to nie wpadnie. To tak, jakby zrobić krzywdę swojemu dziecku czy swojemu bratu faktycznie fizycznemu. I taka epoka nadchodzi. Dla mnie to jest normalność, a dla niektórych utopia. I to nas właśnie różni. I to są właśnie wymiarniki tych światów postrzegania ludzi.
[36:09] - Ja tak optymistycznie nie podchodzę, bo ty, Mikołaj, mówiłeś, że już w 2013 będą jakieś symptomy zauważalne tych zmian. Politycznie, ekonomicznie to widzimy. Te zmiany są olbrzymie i są w bardzo szybkim tempie. I tu chyba nikt nie może zaprzeczyć, że w 2012 roku mnóstwo rzeczy się działo różnych w sferze polityczno-ekonomicznej. Natomiast w sferze tej energetycznej, tej niewidzialnej To sugeruje, że w 2013 nastąpią już jakieś zauważalne symptomy, tak?
[36:47] - Tak. Oczywiście ta wizja, którą tu rozpatrzyłem, troszeczkę potrwa, zanim się ustabilizuje, bo będzie mnóstwo trzęsień na świecie. Jak każdy moment, to jest moment krytyczny. Coś stare musi upaść, żeby coś nowego na tym urosło. Nie da się współistnieć jednocześnie. To są dwie skrajne rzeczywistości. To jest świat umysłu, egoizmu, walki, podziału, lewopółkulowego myślenia, tego reptiliańskiego, gadziego mózgu, który faktycznie w mózgu pełni funkcję reaktywnych, prymitywnych zachowań, pierwotnych instynktów. I albo odejdziemy od tej cywilizacji i przełączymy się na nowe wibracje, które są absolutnym zaprzeczeniem, otwarciem na wyższe wymiary, otwarciem serca, zrozumieniem połączenia jedności, tej, o której się tyle mówi z innym człowiekiem. Nie tylko z człowiekiem, z naturą, z Matką Ziemią, że ona jest świadomością, że wszystko jest świadome, że wszystko jest świadomością i że Bóg jest we wszystkim. Bóg jest w nas i nie potrzebujemy żadnych pośredników.
Doświadczamy Boga poprzez nas. To są te dwa światy i one są zbyt skrajne. Nie mogą istnieć w jednej rzeczywistości. I nie będą. Ten świat już jest skończony i każdy, kto teraz, od tej pory, od tego dnia zainwestuje jakąkolwiek gęstszą energię w ten świat, te wzorce, na tym straci. Ktokolwiek teraz poświęci czas sobie, zainwestuje w te nowe energie, w nowy rodzaj życia społecznego, w inicjatywy nowego typu, ten wygra na tym. I tego typu inicjatywą jest między innymi Serce Nowego Świata. Aczkolwiek tu nie chodzi o to, żeby coś zrobić pierwsze dla samego wyścigu, tylko żeby umożliwić jeszcze szybsze te zmiany, komunikację pomiędzy ludźmi, na tyle, na ile możemy wspomagać ten proces. To tyle.
[38:35] - Tak. Jednak uważam, że to są optymistyczne rzeczy, nawet uważam, że David Icke jest optymistyczny. On zakłada chyba, że do 2016 roku ma się rozegrać ta zmiana. Człowiek musi się określić. Albo idzie w tą stronę, albo w drugą i przepada w przepaść, bo nie będzie innej opcji. W końcu będzie musiał stanąć przy drogowskazie i wybrać którąś opcję. Nie będzie czegoś takiego jak teraz, że może trochę tutaj, trochę gdzieś indziej. Może sobie lawirować. System go i tak utrzyma. Widzę, że wielu moich znajomych na przykład potraciło pracę czy musiało się przekwalifikować, zmienić coś w swoim życiu za ich życia jeszcze.
Oni myśleli, że jak dostaną pracę, bardzo często, że będą tą pracę, takie zarobki i tak dalej mieli do końca życia albo kilkadziesiąt lat. A już po kilku latach okazało się, że zupełnie co innego jest i muszą się tutaj określić. Muszą lawirować, zmieniać coś. Muszą się zastanawiać nad swoją przyszłością, bo być może w przyszłym roku na przykład firmy w ogóle nie będzie, w której pracują i tak dalej. To są naprawdę duże niepewności i ludzie tak naprawdę nie wiedzą, co czeka za rok. My się domyślamy, ale wielu ludzi takich, którzy sobie kupują nowe auto, widzą, że coś nie tak jest. Dzieją się bardzo dziwne rzeczy i oni nie mają tego drogowskazu. Nie wiedzą, w którą stronę iść i się trochę boją. Zamykają się chyba w tych swoich zabawkach, na które wydają swoje pieniądze, bo chyba tak to można interpretować. Coś czują, ale nie potrafią tego wyartykułować.
Nie potrafią o tym powiedzieć. Może to też tak jest, ale nie wiem, czy nie wydaje ci się na przykład, że mogą być też, bo mówiłem we wcześniejszych audycjach, w 2013 roku takie rzeczy, które dotkną każdego na Ziemi, czyli na przykład braki w dostawach prądu, że wtedy każdy będzie musiał się jakoś opowiedzieć. Przynajmniej jakoś się przygotować do tego, bo tydzień bez prądu. Czy ktoś z was wytrzyma? Nie jest łatwo.
[40:47] - Niektórzy, którzy codziennie oglądają telewizję, to nawet nie chodzi o prąd, tylko o częstotliwość tego pudełka, które uzależnia tak, że jak dzień ma bez telewizora, to świruje. Naprawdę, to nie jest żart. Ludzie są uzależnieni od telewizora, w sensie tej częstotliwości. Nie nawet muszą go oglądać, ale musi lecieć w tle. I to tak jest. Zauważ to o notorycznych oglądaczach. To też nie jest przypadkowe działanie, moi drodzy. Widzę w tym wszystko procesy. To, co określiłeś. Rzeczywiście na poziomie materii 3D to się objawia właśnie w ten sposób.
Ktoś lewopółkulowy powie: „A co tam Rozbicki bzdury pierdzieli za przeproszeniem, to jest wszystko tylko kryzys ekonomiczny” i tak dalej. I w pewnym sensie ma rację, bo na tym poziomie tak to się objawia. Ale my nie żyjemy w próżni. My żyjemy w morzu elektromagnetycznym. Całe życie objawia się przynajmniej w ten sposób, jako istoty wytwarzają pole elektromagnetyczne. Cała galaktyka wiruje i też wytwarza pole elektromagnetyczne, w którym zawiera się nasz Układ Słoneczny, który zawiera się w polu elektromagnetycznym, którego pole elektromagnetyczne zawiera się Słońce, w którego to pole elektromagnetyczne zawiera się Słońca Ziemia, w której to polu elektromagnetycznym żyjemy my. Zatem to są właśnie te procesy kosmiczne. To wszystko na nas wpływa. Każda zmiana we Wszechświecie, jakiś impuls, zmiana częstotliwości drgań i tak dalej. A to jest udowodnione, że Wszechświat więcej na tej wibracji operuje i tym Stwórca modeluje tą rzeczywistość, na nią wpływa.
Zmienia się wibracja, zmienia się epoka. Starożytne cywilizacje dały skok milowy przed nami o tę wiedzę. My o niej zapomnieliśmy. Były świadome tych procesów i tyle. To jest zmiana świata. Ten paradygmat to jest konstrukcja oparta na tych wzorcach, które już znamy doskonale. Korporacyjna, piramidalna struktura ego, lewa półkula, świat umysłu, struktura, energia męska dominująca nad żeńską. To są aspekty tego starego świata, które odchodzą i objawiać się to będzie różnie. Każdy sobie to będzie mógł tłumaczyć, jak chce. Nawet jak 100 000 tornad się zdarzy i 25 000- Innych jeszcze zjawisk zawsze będzie można logicznie wytłumaczyć i się uspokoić.
Ale na Boga, ile musi być znaków na ziemi, żeby ludzie otwarli oczy i zaczęli obserwować bardziej świadomie? Nie wiem, co jeszcze musi się wydarzyć. Ale to właśnie jest pytanie. Jak wiele? To jest pytanie do was wszystkich, do całej ludzkości. Jak wiele rzeczy musi nam walnąć? Jak ziemia musi bardzo się upomnieć o swoje? Jak mocno pewne zjawiska muszą pójść, żeby ludzie otwarli oczy, że jednak coś jest, że czas na zmiany, że trzeba coś zmienić, że podążamy do przepaści, że tak dalej być nie może, że musi nastąpić zmiana. Więc to wszystko zależy od nas. To jest część procesu.
Cała transformacja, znowuż powracam do głównego wątku, objawia się w nas poprzez nasze zmiany postrzegania, poprzez nasze wewnętrzne zmiany priorytetów życiowych, poprzez nasze postrzeganie rzeczywistości. I uświadomienie sobie, to też wiąże się z fizyką kwantową i nie tylko. To już nawet fizyka udowadnia, że my jesteśmy kreatorami rzeczywistości i my odpowiadamy za to, co się w naszym życiu dzieje. Wszystko, co jest w twoim życiu, wypływa z twojego wnętrza, z twoich decyzji, z twoich treści. Nie oskarżaj innych za swoje nieszczęścia, nie oskarżajmy NWO za nasze nieszczęścia, tylko zróbmy to, co trzeba. Dziękujemy panowie. My idziemy dalej sami. Nie potrzebujemy waszych struktur. Budujemy nasze struktury, budujemy nasz świat według naszych zasad. Dziękujemy.
Do widzenia. To wszystko, co musimy zrobić. W pewnym momencie odmówić współpracy w budowaniu własnego więzienia.
[44:26] - Przepraszam, że ci przerwałem, Mikołaju. Bardzo istotne, co mówisz, bo tak naprawdę ten cały system utrzymuje strach. Nawet muszę się przyznać, i mój też strach, bo zawsze miałem ochotę zrobić własną walutę. Czy w jakichś projektach, czy dołączyć się do kogoś innego. Ale inni tak samo się boją. Wszyscy się boją ruszyć z rzeczami, które są poza systemem. To znaczy, jeżeli byśmy jakąś własną walutę wypuścili. Bo dlaczego mamy opierać się na walucie, która jest tak jak dolary umoczona we krwi, czy też w walucie, która jest umoczona w złodziejstwie, która jest reprezentowana przez złotówki czy euro? Więc nie lepiej sobie samemu zaufać? Ja wiem, że to może nie jest taki system, jaki powinien być i tak dalej, bo to mogą być zupełnie inne rzeczy, ale trzeba stworzyć alternatywę dla tego systemu.
A na przeszkodzie stoi strach. Także mój czy podejrzewam też twój, Mikołaju, że też boisz się pójść na całość w walce z systemem.
[45:36] - Nie. Ja się na pewno nie boję, tylko ja nie jestem od tego. Każdy ma tu swoje zadanie.
[45:43] - Oczywiście, że tak.
[45:45] - Natomiast tu odsyłam do Darka Brzozowca, który dużo w tym temacie siedzi i ponoć już jest kilka osób. Tylko jesteśmy odcięci od informacji, bo media korporacyjne, ja bym reżimowe je nazywał, nie informują nas o pewnych fundamentalnych rzeczach, które się dzieją. I nie doceniamy pozytywnych objawów, nie dostrzegamy ich, bo jesteśmy oduczeni tego, bo wszędzie jesteśmy nauczeni, że jak coś się dzieje, to plan NWO, bo oni są tacy skuteczni, oni są tacy wszechpotężni. Zobacz, mamy zakodowane takie podejście. Jednak mimo wszystko cokolwiek się nie wydarzy, to ma podwójne dno. Niektórzy to zawsze interpretują na korzyść NWO. Co by się nie wydarzyło, a rzeczy się dzieją różne. Ponoć już w niektórych krajach lokalne waluty sobie hulają, coraz zyskują większą popularność. Jest coraz więcej takich ognisk zapalnych. Bo widzisz, właśnie strach.
To, co widziałem, ten dżingiel o Billu Hicksie to jest właśnie esencja tego. Każdego dnia podejmujemy decyzję, czy żyjemy według strachu, czy miłości. Każdego dnia, bez wysiłku, bez żadnego oszczędzania pieniędzy możesz podjąć decyzję, która zmieni twoje życie. To Bill Hicks miał na myśli. To nie jest żaden żart. To jest głęboka, filozoficzna prawda.
[46:54] - To jest niesamowite. Przecież on był komikiem i to było na początku lat 90.
[46:59] - Dokładnie. Dlatego właśnie jest takim fenomenem, że według mnie on był oświeconym człowiekiem. Nie wiem, czy go też nie zabito. Też różne słyszałem rzeczy, ale nieistotne. Ten strach nas trzyma, bo do tej pory systemowi się to udawało utrzymywać, ponieważ za mało było ognisk zapalnych. Te punkty oporu były tylko jednorazowymi wystrzałami. To można gasić, ale jeżeli następuje zapłon równocześnie na świecie, a internet właśnie to umożliwia, umożliwia przepływ niesamowicie szybki. Dlatego oni chcieli bardzo mocno ocenzurować internet i kontrolować, co na szczęście jeszcze im się nie udaje i uważam, że im się nie uda. W tym momencie to jest już niemożliwe. Jest za dużo punktów zapalnych.
Powstają fundacje, organizacje, ludzie się organizują, ludzie zbierają informacje i przetrzymują wiedzę zakazaną o szczepionkach, o GMO, tych wszystkich rzeczach, które są nawywane na siłę. Są też dowody na malwersacje finansowe. Także zbiera się pewien potencjał na pewien punkt krytyczny. W końcu coś wypłynie, w końcu jakaś informacja wypłynie. Czy to 11 września, czy to Smoleńsk, czy to o finansowych malwersacjach globalnej elity, która sponsoruje terroryzm. Cokolwiek to będzie, w końcu uruchomi tamę blokady informacyjnej o tym, jakie są prawdziwe mechanizmy zarządzania tym światem. I wtedy ludzie otworzą oczy po raz pierwszy. A to dopiero będzie początek. Bo co z tego, że finansowe sprawy globalne, tłuczenie ludzi, eksperymenty na ludziach. To jeszcze ludzie mogą znieść.
Ale jak wyjdą takie sprawy jak kontakty z obcymi cywilizacjami, jakieś inne eksperymenty, jakieś totalnie hardkorowe rzeczy, które elita próbowała testować na ludziach, jakieś totalne nielegalne budżety, jakieś totalne nielegalne sponsorowane rzeczy, które wykraczają poza nasze wyobrażenie. To dopiero sprawi, że ludzie zaczną myśleć, na jakiej planecie żyli, że tak naprawdę żyli w Matrixie iluzji sterowanej i kontrolowanej bardzo sprawnie przez garstkę ludzi. I to dopiero będzie realnie nowy świat, bo wtedy, od tego momentu już nigdy nie będzie nic takie samo. Chociaż w zasadzie nigdy już nie będzie nic takie samo, nawet od dzisiaj. Ale jednak to będzie taki punkt przełomowy. Ciekawe co to będzie. Może być dużo takich opcji. Ja działam, ale lubię spekulować, bo czuję, że taki moment jest dosyć bliski już.
[49:21] - Zobaczymy. Ale oczywiście tym wszystkim procesom muszą pomóc ludzie tacy jak ty, tacy jak ja. Zwykli. My też jesteśmy zwykłymi ludźmi, ale ludzie z ulicy, którzy wyśnią sobie coś, stwierdzą, że chcą coś zrobić i to zrobią. W tym roku, robiąc radio na Fali, słyszałem i poznałem mnóstwo bardzo ciekawych osób, które walczą z systemem, które nie poddają się. Często to są starsze osoby, grubo po pięćdziesiątce, czasem po sześćdziesiątce nawet. Które to osoby robią naprawdę bardzo ciekawe rzeczy. Ja nie mówię, że niezgodne z prawem. Być może czasem też takie rzeczy robią, ale słyszałem o bezdomnych w Warszawie, którzy jacht zrobili, czy też człowieku, który mieszka na jachcie, bo wygonili go z lasu, czy też o Waldemarze Desce. To pewnie znany ci jest przykład, który broni swojej szopy, bo dzisiaj system niszczy wszystko.
Ale ja się przekonałem, że ludzie kompletnie śpią, bo organizowałem nawet, muszę się przyznać, demonstrację przeciwko nakazowi wyburzenia tej szopy, 30-metrowego mieszkania. To jest naprawdę piękne. Jest bardzo pięknie położone na jego ziemi. Nie przeszkadza, jest zupełnie ekologicznie zrobiona. 30 metrów to teoretycznie nie to, że więzienie, ale czasami w więzieniu mają, tak jak na przykład Breivik ma więcej, większy metraż, prawda? Ale urzędnicy nawet na to nie chcą człowiekowi pozwolić. Do czego chciałem dojść? Że ludzie się przeciwstawiają i walczą do końca. Ze względu na to, że wystarczyłoby trochę ludzi. Ja nie mówię nawet tysiące ludzi, żeby poparło na przykład takiego Waldemara Deskę fizycznie.
Przyszło pod urząd, nawet nie za tym, ale po prostu być. Niestety przyszło kilkanaście osób, więc to jest bardzo trudne. I tak w każdej sprawie jest, za wyjątkiem pierwszej sprawy. Może zaraz do tej sprawy dojdę. To jest sprawa ACTA, ale inne sprawy naprawdę nie obchodzą ludzi. Ewentualnie może jeszcze jakiś Smoleńsk czy rzeczy tego typu. Trochę jeszcze coś się dzieje w tym temacie, ale takich tematów, które dotyczą każdego człowieka, bo na przykład internet dotyczy niemal każdego człowieka. Smoleńsk dotyczy małej liczby osób, natomiast internet dzisiaj chyba nawet w Polsce młodych ludzi w 100% dotyczy. Nie wiem, czy może jacyś młodzi ludzie nie mają dostępu do internetu, ale młodzi ludzie będą tworzyli przyszłość. I to są takie rzeczy, które akurat może internet obchodzi, ale inne rzeczy, podatki, sprawy mieszkaniowe i tak dalej, ludzi nie obchodzą kompletnie.
Oni uważają, że muszą się dostosować do systemu. I fajnie by było, jakby w 2013 roku nastąpiła ta zmiana, że ludzie w końcu stwierdzą, że zaraz, chwila moment, to też jest i moja sprawa, bo ja też chciałbym mieszkać tak jak ten pan Deska. Sobie zrobić na własnej ziemi mały domek własnymi siłami, ze znajomymi, którzy by mi pomogli w tym. Generalnie może to będzie takie przekroczenie Rubikonu, że ludzie przyjdą i będą walczyli o inne sprawy, tak jak zaczyna się w GMO. Byłem zaszokowany, że ostatnio Doda czy artyści jacyś różni, bardzo znani jak Nosowska, zaczęli się interesować tym tematem GMO i zaczęli przychodzić na te demonstracje. Zaczęli informować. Bardzo się zdziwiłem. Nigdy oni nie uczestniczyli w jakichś akcjach, które dotyczyły życia Polaków, wszystkich Polaków, a raczej na Białorusi, że jakieś są pobicia i tak dalej, że walczą o wolną Białoruś i tak dalej. Nigdy się nie zastanawiali nad wolną Polską, że po '90 roku praktycznie artyści zapomnieli o wolnej Polsce. Nikogo to nie obchodzi.
O wolnych ludziach takie tematy jak GMO absolutnie nikogo nie obchodziły. Nie wypowiadali się. Bali się, że sprzedaż płyt ich spadnie czy coś? A w tej chwili nie sądzę, bo niektórzy mówią, że chcą się promować. Nie wiem, jak ty, Mikołaju, sądzisz, że ta Doda chce się promować za wszelką cenę, ale widzę, że to jest bardziej szczere.
[54:13] - Na zasadzie pesymisty możemy się nauczyć, że wszystko, co pozytywne, zaraz ma jakiś negatywny aspekt i wtedy lepiej się czujemy. Zdecydowanie to był proces i ja też uważam, że ludzie do tej pory bardzo mocno spali, ale to wszystko dojrzewa. Właśnie ta zmiana dojrzewała w nas i 21 grudnia pokazał tym wszystkim ludziom: „Halo, halo! To od was zależy. Nie ma żadnej inwazji, nie ma żadnych kosmitów, nie ma końca świata. Musicie dalej sobie radzić z tym syfem i albo zrobicie porządek na tej planecie i albo wy to zrobicie”. Tak samo wy wszyscy, którzy teraz mnie słuchacie, nawet nie zdajecie sobie sprawy, jaki wy macie wpływ na tą rzeczywistość. Przeogromny. Każda wasza zmiana decyzji, zmiana postrzegania, podejścia do drugiego człowieka to jest jak bycie kolejnym przewodem tej transformacji, jak jaśnienie tą nową informacją, tą nową treścią, tą nową świadomością. I to zaraża ludzi.
Przecież samą waszą obecnością, zmianami, nawet nie mówieniem do ludzi, nawet nie nauczaniem ich czy dawaniem filmików alternatywnych OGM czy OMW, czy o czymkolwiek, co wykracza poza mainstream. Samym swoim byciem i zmianą stylu życia, zmianą priorytetów dajecie tamtym do myślenia, bo pokazujecie: zobaczcie, można żyć zupełnie inaczej, innymi priorytetami i to życie jest po prostu inne, lepsze, bardziej świadome, bardziej realne. Ale to musi być właśnie przejawione. To nie może być tak, że tony informacji sczytujemy ze świata zewnętrznego. Czytamy o wszystkich mistrzach oświeconych, voodoo, Osho, różnych ezoterycznych tajnikach, a potem jak przychodzi do czego, to w życiu dalej jesteśmy smutnymi, egoistycznymi, dziwnymi ludźmi, którzy oskarżają wszystkich o swoje własne nieszczęścia, o niepowodzenia w życiu, Tuska czy innych przewodników duchowych czy religijnych. To jest właśnie ta fikcja, iluzja Matrixa, że my wciąż na zewnątrz szukamy odpowiedzi zamiast zabrać się za robotę. Tak, właśnie. To każdy z was będzie uczestniczył i decydował, czy uczestniczy w tej rewolucyjnej zmianie, dokłada swoją cegiełkę, czy nie. I to bzdura, że wy nic nie potraficie, nic nie możecie. Każdy z was ma unikalne zdolności, unikalne właściwości, unikalne dary od Stwórcy.
Trochę po pastorsku powiem, ale tak to jest. I macie wspaniałe możliwości. To ten system wam każe z poziomu logiki decydować, na jakie studia idziecie, do jakiej pracy. Logicznie to wszystko rozpatrujecie i potem dlatego jest tyle ludzi niezadowolonych. Potem dostają raka i umierają, wiecznie niezadowolone życie prowadząc. Czas słuchać własnej intuicji i serca. Ono was nie oszuka. Stare prawdy życiowe są bardzo aktualne obecnie. Te babcie, które wam to mówiły, miały więcej serca może niż rozumu, ale właśnie dzięki temu wiedziały, jaka jest prawda i nie musiały za dużo mędrkować. A ta lewa półkula dużo mędrkuje, dużo ma informacji, a czasami tak naprawdę podstawowych rzeczy nie rozumie, że najważniejsze jest to podejście, słuchanie siebie, słuchanie własnej intuicji i rozwijanie tych darów, które macie.
I jeżeli wy się przebudzicie, zrozumiecie, jaka jest w was potęga kreacji własnej rzeczywistości, odrzucicie te schematy Matrixa i sztuczne priorytety i zaczniecie rozwijać te wasze zdolności, rozwijać te wasze unikalne talenty, które macie, a każdy z was je ma. Pomyślcie, co byście marzyli robić, co byście najbardziej kochali robić. I to jest właśnie to. To, co powinniście robić. To jest proste, ale system wam mówi: nie, bo ty musisz zarabiać, ty musisz się utrzymywać, żeby opłacić rachunki i tak dalej. Nie możesz chodzić z głową w obłokach. Musisz iść do Tesco za 1200 złotych, ponieważ musisz opłacić studia, na których cię nauczą tego, że świat jest taki. No więc czas się chyba z tej iluzji wydostać, żyć własnym życiem, pielęgnować swoją indywidualność i otworzyć się na te zmiany. I to będzie wtedy taki kosmos i tak zmienicie swoje życie i tak zmienicie rzeczywistość i tak zmienisz świat. A to jest ważne.
[58:05] - To są, myślę, bardzo istotne sprawy, bo jeśli zabraknie takich ludzi jak ty, Mikołaju, czy też Janusz Zagórski też jest takim bardzo dobrym przykładem. Ludzi w internecie, którzy z pasją generalnie, bo tutaj nie mówmy o jakichś pieniądzach, to zawsze krytykanci wyłaniają się z kosmosu i zarzucają. Nie koncentrują się na swoich pieniądzach, tylko od razu szukają: a, bo on to robi dla pieniędzy. Ja nie wiem, jakbym podliczył tą audycję, którą robię, to grube tysiące zainwestowałem w tą audycję, nie licząc mojego czasu. Nie licząc czasu. Ja zainwestowałem grube tysiące w to. Nie zarobiłem na tej audycji, nie zwróciły mi się nawet koszty. Podejrzewam, że u ciebie, Mikołaju, może jest trochę lepiej, ale też to nie są żadne kokosy. Znam generalnie ten temat z praktyki, jak to wygląda. I to jest przykre, że ludzie, którzy mogliby coś zrobić, chociażby jakieś małe rzeczy, pomóc jakimś dzieciom chociażby w sierocińcach czy cokolwiek jako wolontariusz popracować, to koncentrują się nie na informacji, którą ktoś przekazuje, tylko na sposobie, że on na tym zarabia i dlatego to robi.
Ale co to ma za znaczenie? Kwestią jest to, czy to jest prawda, co mówi ta osoba, czy nie, a nie czy on zarabia na tym, czy nie.
[59:40] - Wiesz co, nawet bym nie mówił prawda, bo to jest bardzo subiektywne. Na dany poziom często pewne rzeczy są prawdziwe, a potem jak patrzysz na to z wyższego poziomu, to się okazuje, że to trochę inaczej wygląda. Raczej chodzi o to, czy na tym korzystasz, czy się rozwijasz, czy to jest dla ciebie dobre w odpowiednim momencie. Bo trzeba pamiętać, że to, co my robimy, to jest konkretna praca i dla mnie to jest nudny temat. I po prostu ja w ogóle nie lubię o tym mówić. Nie dlatego, że się tego boję, tylko dla mnie to jest śmieszne, żeby ktoś takie rzeczy. Każda świadoma istota rozumie, że za pracę, za coś, co robisz dla innego człowieka, za swój wkład, trud. A nikt nie widzi, ile czasu pochłaniałem te treści. Ile wymaga to poukładanie informacji. Ile to wymaga też pracy nad sobą.
Ile to wymaga zachodu, żeby taki jeden event w ogóle zorganizować. Jakie to są koszty poboczne. Już nawet nie chce mi się tego wyjaśniać, bo to jest dla mnie bzdurne, ale niektórym trzeba. Ale na co dzień nie. Ja już przyjąłem taktykę, że w ogóle o tym nie mówię. Dla mnie ktoś, kto takie bzdurne zarzuty próbuje, uszczypliwe, to dla mnie: no dobra, kto ci każe? Przecież nie musisz przychodzić. Nikt nie każe nikomu tam płacić. Też rozumiem, bo w naszym środowisku jest dużo też takich, jakby to powiedzieć, ludzi, którzy przede wszystkim numer jeden stawiają sobie zarobek. Ja rozumiem to.
Natomiast trzeba na to spojrzeć z wyższej perspektywy. Jeżeli ktoś płaci, to chce się nauczyć tego za te 500 złotych. Jeżeli ktoś takie drogie warsztaty robi, widocznie dla niego to jest okej. Wyda 500 złotych, zmarnuje to się nauczy, że nie. Że lepiej się dokształcić, zanim do kogoś pójdziesz. Albo że pójdziesz na zabiegi za 250 złotych. Ktoś, kto cię uzależnia od 10 zabiegów i wiecznie od ciebie kasuje, to też się nauczysz na tym. To są lekcje życiowe. Więc nie ma co walczyć z tym, tylko ludzi uświadamiać, że wymiana jest czymś naturalnym. Jeżeli ja coś daję tobie i tobie coś to dla twojej świadomości, dla twojego rozwoju coś zyskujesz, to powiem szczerze, nawet za darmo dawanie tego jest czymś niedobrym, nieuczącym.
To nie jest dobre myślenie, bo ja na przykład, jeżeli cokolwiek od kogokolwiek dostanę, nieważne, czy to jest materialne, czy nie, jest naturalna wdzięczność i chęć zrewanżowania się. I akurat może się to objawiać w pieniądzach, ale nie musi. Przecież u mnie na moje wykłady, jak ktoś zadzwoni z problemem, nie ma pieniędzy czy coś, to zawsze wejdzie. Nie ma problemu, ale niech zapyta, niech wyrazi chęć, niech spróbuje, a nie krytykuje, że cena biletu jest nie do przyjęcia na przykład, bo 50 złotych za ośmiogodzinną salę full wypas. Po prostu 50 złotych za ośmio- no jasne. Lepiej pójść do kina na jakiś główny film hollywoodzki sponsorowany przez NWO, wydać 30 złotych plus 30 na popcorn. To jest lepsze pewnie dla tego człowieka. A jakby tak zadzwonił, wysilił się, napisał maila, że on na przykład nie ma pieniędzy, ale mógłby na przykład pomóc, to przecież wchodzi. Przecież ja nie jestem dyktatorem, słuchajcie, i każdy z nas jest świadomy. Ale też nie może tak być, że my krojemy flaki, rezygnujemy z życia prywatnego, żeby ludzi uświadamiać i tak dalej.
I walczymy o to, żeby przeżyć i o móżne prosić. To wtedy byłoby dobrze. Naprawdę wszystko jest kwestią świadomości, podejścia, zrozumienia drugiej strony, a nie tylko myślenia o własnym końcu nosa. I tu nikt żadnych kokosów naprawdę wielkich nie robi. Na razie to na pewno to nie jest dochodowy interes, muszę powiedzieć, w Polsce. Więc gdybym miał robić interes, to bym naprawdę sto tysięcy innych rzeczy mógł robić, które by przyniosły o wiele większe zyski niż wmawianie ludziom rzeczy oczywistych, takich, że istnieją cywilizacje, że żyjemy w czasach transformacji, że jesteśmy kontrolowani, że ta kontrola sięga dalej, niż im się wydaje. Nie jest to proste, ale czas i historia nas zweryfikuje, pokaże, kto błądził, kto był za pieniądzem, a kto chciał konkretne rzeczy osiągnąć dla dobra wszystkich. I tyle. Podchodzę do tego spokojnie. To też jest jakaś weryfikacja, a my musimy robić swoje, bo takie jest nasze zadanie i tyle.
[01:03:34] - Tak. Tutaj możecie wejść na czata, jak mówiłem paranormalium.pl albo radionafali.com. Także możecie dzwonić radionafali.com Skype albo telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Tutaj dwa takie pytania na czacie padły, a raczej trochę zarzuty. Pierwsze pytanie, a właściwie zarzut człowieka o pseudonimie RTVI, że nie chcieliśmy gadać o kasie, ale przejmujemy się tym, że ktoś ze starego świata wydaje swoje pieniądze na zabawki. Jest różnica. Jeżeli wydajemy pieniądze na jedzenie, to wydajemy po to, bo inaczej byśmy umarli z głodu. Natomiast czy wydam na samochód za 50 tysięcy, czy za 500 tysięcy i wydam po prostu wszystkie wolne środki, że moje dzieci jakoś gorzej prosperują, to nie jest to dobra rzecz, żeby się pochwalić kolegom.
[01:04:41] - Wiesz co, ja odpowiem prosto. Gdyby obecny system, gdyby mnie wszyscy ludzie posłuchali na planecie i znieślibyśmy pieniądz, nie ma problemu. Głosuj na mnie. Słuchaj kolego, zniesiemy pieniądz albo zrobimy lokalną walutę i wtedy po prostu wszystko będzie proste, albo w ogóle nie będziemy musieli się wymieniać. I wtedy ja będę sobie robił dla społeczeństwa to, co lubię i każdy będzie dawał społeczeństwu to, co trzeba i nie będzie trzeba się wymieniać pieniędzmi. Dla mnie to nie jest utopia. To jest możliwe. Kwestia tylko umowy. No ale słuchaj, na razie jest tak, jak jest. Ja nie zapłacę uśmiechem w gazowni czy na przykład wykładem z hiperfizyki, czy o transformacji po prostu za dom nie zapłacę.
Niestety mamy taki system, jaki system jest. Ja go nie stworzyłem i daj Boże, żebym takiego w życiu nie stworzył, że ktoś musi za mieszkanie na własnej planecie, we własnej cywilizacji bulić i prosić o przetrwanie. To nie jest mój świat, ja takiego bym nie tworzył. No ale skoro w nim żyję, to są jakieś zasady. Natomiast powiem tylko jedną rzecz. W całej mojej działalności 90% rzeczy opieram na barterze. Ja nie mam własnych pieniędzy, nie mam mnóstwa kontaktów. Wszystko wyrobiłem sam na zasadzie wymian, barteru. Ludzie dali sami pieniądze na rozbudowanie portalu społecznościowego. A co myślicie, że to wszystko nie kosztuje?
Domeny, strony, tworzenie grafik. Ludzie to robią za pieniądze, często własne, a często na zasadzie barteru, ponieważ tylko i wyłącznie z powodu takiego, że popierają te rzeczy. Więc mnóstwo rzeczy załatwiam bez pieniędzy. Ale ile się da bez pieniędzy, tyle się da. Dużo rzeczy się po prostu bez pieniędzy na dzisiaj nie da. I tyle. I to jest prosta sprawa, czysto techniczna. Więc tu nikt nikomu nie zarzuca, że ktoś wydaje, bo szczerze mówiąc g... mnie obchodzi kto na co wydaje pieniądze. Tak w sumie.
To jest jego indywidualna decyzja i to świadczy o jego poziomie, na co wydaje pieniądze. Ale na razie jeszcze one istnieją. No i się na nie nie mogę obrazić. Chyba że musi powstać nowy system, wtedy nie ma problemu. Dla mnie pieniądz może istnieć od jutra.
[01:06:40] - Mamy jeszcze jedno pytanie z czata, ale zostawię go, bo jest z nami Teflon. Witaj Teflonie.
[01:06:46] - Halo, witam tutaj przewspaniałych konferansjerów. Przede wszystkim witam Mikołaja, którego jestem dopingowcem od samego początku, a może od bardzo wczesnych czasów. No i witam też Kodę, który jak zwykle o tej porze. Mikołaj, takie pytanie do ciebie. Słuchaj, bo tak mi się wydaje, że na samym początku moc taka w tobie była, bo może tak trochę rozmówię, że miałeś tą siłę taką, że wydawało ci się, że Coś tam jest to takie NWO i to cały czas powtarzasz. Że są tacy, którzy nami rządzą i tak dalej. Tak materialnie patrzyłeś od tej strony bardziej fizycznej, że ktoś tym światem rządzi tutaj na Ziemi. Potem zacząłeś niurać w sferach nienamacalnych i raz z jednej strony, raz z drugiej coś tam niurowałeś. I do jakich wniosków dochodziłeś? Raz lepszych, raz gorszych, ale w końcu wszystko idzie ku temu, tak jak powiedziałeś, doświadczeniu.
I dokładnie tak jest z każdym z nas. Ja mam podobnie. Aktualnie, to bardziej takie pytanie. Czy to, co jest teraz, a wydaje mi się, że jest to super ogół, który ma trafiać do ludzi, którzy praktycznie nic o niczym nie wiedzą. Wróciłeś do tego znowu NWO i tak dalej, z taką płytkością bardziej. Nie wiadomo co kto robi, dlaczego, skąd się wzięło, do czego to zmierza. Może tam w szczegółach jest, ale ogólnie przedstawiasz to sam z siebie ku tej płytkości. Mówisz ludziom, że tu jest świat zwykły, a w środku jesteśmy więksi i tak dalej. Ale nie wiadomo, jak to ktoś zwykły, który pierwszy raz się dowie. Ja jestem większy w sobie, chociaż-
[01:09:02] - Rozumiem, Teflonie. Czyli po prostu chodzi ci o to, że za mało szczegółów, Mikołaj.
[01:09:06] - Dokładnie. Już chciałem kończyć. Nie wiedziałem jak to-
[01:09:09] - Ale czekaj, kolego. Witaj przede wszystkim. Ale chodzi ci o to, że w tej wypowiedzi konkretnie, czy ogólnie w mojej pracy za mało jest?
[01:09:19] - Tak, twojej działalności całej.
[01:09:22] - Dobrze. Tylko wiesz, ja mam audycję co tydzień, słuchaj, w mojej Telewizji Nowego Świata. Ile ja mogę codziennie analizować NWO? Do zrzygania bym to robił, za przeproszeniem. Ja idę dalej. Poczekaj, tylko się wytłumaczę. Ja szukam odpowiedzi cały czas. Jeżeli dochodzisz do momentu, w którym rozumiesz, że najlepsze kuku NWO zrobisz wtedy, gdy najmniej się nim będziesz zajmował, tylko po prostu-
[01:09:44] - Nie, wprost przeciwnie. Tylko właśnie szczegółami. Ja też w tym dosyć dobrze siedzę i wydaje mi się, że coś tam liznąłeś swojego czasu różnych rzeczy. Na przykład ostatnio tą od channelingu. Jak ona ma na imię? Zapomniałem, przepraszam.
[01:09:59] - Jadczyk? Nie wiem o co chodzi. Słuchaj, ale ja-
[01:10:14] - Taka blondi. Jak ona ma na imię?
[01:10:17] - Nieważne. Ale to słuchaj-
[01:10:18] - Ale ważne, bo wydaje mi się, że przedstawiła też tobie trochę inną stronę tych dojść nawet tych channelingów. Jak wcześniej o tych Rajskich i tak dalej. To ta kobitka, taka blondi, która też była na „Harmonii Kosmosu” teraz ostatnio. Wiemy, o kim mówimy. Ona ma też program swój w radiu. Też trochę to polizała te channelingi. Dlaczego ja tak mówię? Mówię dlatego, że brakuje mi u ciebie, teraz aktualnie, jeszcze raz przysiądź nad tymi faktami, o których mógłbyś rozmawiać. A teraz mówisz całkiem ogólnikowo, gdzie nie ma się czego czepić.
[01:10:59] - Oj stary, przepraszam bardzo, ty chcesz, żebym ja całą moją wiedzę o rzeczywistości, a uważam, że każdy aspekt jest dobry, żebym ja zmieścił w krótkiej audycji, gdzie Claude Monet ma dla mnie dwie godziny, ja dłużej nie wytrzymam. Podczas których Claude musi też powiedzieć swoje, wprowadzić dżingle i tak dalej. Ja mam wykłady od tego. Ja dzisiaj robię zajawkę tematu. Ja i tak jestem karabin maszynowy. Dużo informacji pakuję i uważam, że to, co teraz mówię, to jest najważniejsze. Co mam mówić o strukturze NWO, że Bilderberg, że to, że tamto, siamto albo że konkretny wykład teraz zrobię. Dzisiaj sobie rozmawiamy na luzie, jest w nocy. Ja całą moją działalność prowadzę praktycznie 24 na dobę. Na mojej stronie można czytać wszystko, co na bieżąco umieszczam.
Najważniejsze filmy, wykłady, wypowiedzi. Dzisiaj mogę tylko zachęcić ludzi, żeby dalej szperali i wskazuję im kierunki. A wykład, kiedy ja mam prezentację, kiedy jestem przygotowany, to ja mogę opowiadać o wszystkim bardzo z detalami i to robię. I czekam też na taki dzień, bo rozumiem teraz, dlaczego David Icke może sześć godzin nawijać. Ja bym potrzebował też już około sześciu, żeby powiedzieć chociażby to, co czuję naprawdę. To co rozumiem tą rzeczywistość, co jest najważniejsze, jak to jest skonstruowane, dlaczego to, jak, gdzie i dlaczego, i po co. Więc ja to rozumiem. Niestety jest to taki obszar wiedzy, że każdy będzie niezadowolony. Jak powiem za ogólnie, to ci ze szczegółów, tak jak ty jesteś zaawansowany i chcesz szczegółów. Ale tutaj będzie mnóstwo ludzi, którzy powiedzą: „A o czym on mówi w ogóle?”.
Zrozum, że czasami ciężko wszystkich zaspokoić, ciężko trafić w punkt. Staram się taką średnią dawać, czyli trochę ogółu, trochę szczegółów, trochę odesłać do źródła. Bo w takich wypowiedziach jak tutaj, ile ja mam minut, żeby się poprawnie wypowiedzieć na jeden temat? Temat na przykład jeden rzucisz mi umysł i rola tego umysłu w matrycie i tak dalej, to ja ci mogę tu dwie godziny rozmawiać na ten temat i powiedzieć wiele szczegółów, odpowiedzieć na wiele pytań. I tak temat nie będzie wyczerpany prawdopodobnie. A jest to jeden z tematów, który pozwoli zrozumieć ci rolę całego matrixa NWO w tym wszystkim. Emanacją czego, jakich sił i pokazać to chociażby na symbolice Neo z „Matrixa” i tak dalej. Jest mnóstwo tematów. Tylko że widzisz, dzisiaj ja mogę tylko jedno zrobić. Zareklamować temat, zachęcić, pójść dalej i tak dalej.
[01:13:07] - Jasne. Dobrze. Teflonie, myślę, że temat wyczerpaliśmy. Musimy wracać do 2012 roku. Nie tylko już do Mikołaja. Myślę, że na pewno Mikołaj jeszcze wystąpi nie raz. Będzie można porozmawiać bardziej o jego działalności. Teraz będzie zaczynał w 2023. Jest nowy rozdział, dużo więcej rzeczy będzie się działo na pewno. Także dzięki ci Teflonie za ten telefon.
[01:13:33] - To był Teflon. Mikołaj, jeszcze jeden zarzut i będzie krótka przerwa, a później będę mówił o wydarzeniach z 2012, żebyśmy trochę podyskutowali o nich, czyli o konkretach. Już będzie o konkretach, takich zupełnie dużych. Tutaj pojawił się zarzut. Nie wiem, czy bardzo dziwny. Simply na czacie napisał, że są podobno pogłoski, że nazywają ciebie dyktatorem. Czy spotkałeś się z czymś takim?
[01:14:10] - Po raz pierwszy. To totalne zaprzeczenie mojej osobowości. Zawsze chciałem działać w drużynie. Zresztą zobaczcie, co się stało po rozpadzie Wolnej Ludzkości. Wszyscy ci ludzie cenni, którzy są na poziomie, poszli za mną. Ja nic nie musiałem ich prosić. Tworzymy nowe struktury, mamy nową telewizję. Ja działam z każdym, z każdym się staram współpracować. Po prostu jestem dyktatorem. Dyktatorem jeżeli jestem, to wobec zasad i wartości.
Myślę, że Klot, ty też mnie znasz trochę i poznałeś mnie. Możesz sam ocenić, na ile wiarygodne są te bzdury. Każdy, kto mnie zna tak naprawdę, a nie z sieci, bo co to za znanie? Jakieś ploteczki na Pudelku mainstreamowym czy alternatywnym, czy w jakimś Ratlerku przeczytane. I to ma mnie określać? Mam się tym przejmować? Mam to gdzieś naprawdę.
[01:14:57] - Pewnie. Dobrze. Zrobimy przerwę krótką. Utwór będzie o takich typowych ludziach, których ja obserwuję z reguły, czyli zadowalających się byciem zombie, bo tak naprawdę otaczają nas zombie. Ludzie, którzy zadowalają się używkami, zadowalają się lepszymi rzeczami materialnymi, otaczają się nimi, ale zapominają o najważniejszym. O tym, że są inni ludzie i są ludzie, którzy są nam bliscy, o których też często zapominamy. I to jest taki utwór. I wracamy za sześć minut.
[01:15:46] - To ja na chwilę sobie skoczę.
[01:16:18] - Hello? Is there anybody in there? Just nod if you can hear me Is there anyone at home? Come on, now I hear you're feeling down Well I can ease your pain Get you on your feet again Relax I'll need some information first Just the basic facts Can you show me where it hurts? There is no pain, you are receding A distant ship, smoke on the horizon You are only coming through in waves Your lips move but I can't hear what you're saying When I was a child, I had a fever My hands felt just like two balloons Now I've got that feeling once again I can't explain, you would not understand This is not how I am I have become comfortably numb I have become comfortably numb Okay Just a little pin prick There'll be no more Aaaaaah But you may feel a little sick Can you stand up? I do believe it's working, good That'll keep you going for the show Come on, it's time to go There is no pain, you are receding A distant ship, smoke on the You are only coming through in waves. Your lips move, but I can't hear what you're saying. When I was a child, I caught a fleeting glimpse. Out of the corner of my eye. I turned to look, but it was gone.
I cannot put my finger on it now. The child is grown. The dream is gone. I have become comfortably numb.
[01:22:31] - W Radiu Nafali Bill Hicks.
[01:22:37] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?” Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się. Nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”. A my zabijamy takich ludzi.
Zamknąć im gęby. Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Pocieszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki od martw. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy.
Ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.
[01:23:49] - I jesteśmy z powrotem. Mikołaju, czy jesteś z nami?
[01:23:53] - Jestem, jestem. Wsłuchiwałem się w Billa Hicksa i jak to pięknie pasuje do dzisiejszego odcinka.
[01:23:57] - Tak, właśnie puściłem oczywiście utwór Pink Floyd „Comfortably Numb” jako przeciwieństwo. I później Bill Hicks takiej postawy. Czyli właśnie będzie taki czas, kiedy będziemy musieli wybrać, w którą stronę idziemy. Czyli w tą stronę, którą pokazuje Bill Hicks, czy tą stronę, którą pokazuje Pink Floyd. Przechodzimy do spraw z roku 2012. Wspominałem o tym wcześniej, czyli o ACTA. To był chyba taki pierwszy bunt, można by powiedzieć ludzi, którzy wyszli na ulicę nie po to, aby mieć 50 złotych więcej miesięcznie. Po prostu walczyli o jakieś wyższe cele niż mieć pełny brzuch. Byłem trochę zaskoczony też, że dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulicę.
[01:24:56] - Tak. Przynajmniej by się wydawało, że to jest jednak coś wyższego, bo tutaj o wolność walczono. Znowuż pesymistycznie patrząc, można by powiedzieć: „No tak, wyszli, bo nie można ściągać filmików z internetu czy coś, to było egoistyczne i tak dalej”. Ale z drugiej strony było coś w tym więcej faktycznie, bo w zasadzie jest to jedna z ostatnich takich nisz wolności internetu, gdzie można swobodnie coś jeszcze w miarę pisać. Chociaż służby już różne próbują od czasu do czasu kogoś przyłknąć za słowa, ale w Polsce na szczęście jeszcze to nie jest tak akceptowalne jak w Rosji na przykład czy w innych wbrew pozorom wcale nie takich demokratycznych, jak by wam się wydawało państwach. Bo przecież tak, to jest państwo nazistowskie. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, to Niech sobie zobaczy, jak amerykańska policja obezwładnia taserami ludzi za to tylko, że coś im się nie spodoba. Nie wiem, czy to jest demokracja, ale jakby ktoś był raz w takiej sytuacji, to by zrozumiał, jakie to jest nazistowskie państwo. Takich przypadków jest coraz więcej. To był taki zryw, ale on tylko pokazał, co można zrobić.
Przecież to była zima. To nie był dobry czas na protesty. Gdyby było ciepło, podejrzewam, że byłoby jeszcze więcej ludzi.
[01:26:09] - Pamiętam, bo sam uczestniczyłem. Akurat byłem w Polsce, uczestniczyłem w tych protestach, relacjonowałem na żywo nawet tutaj w radiu, na Fali. Było zimno jak 150. Były koksowniki, z minus 25 chyba było.
[01:26:22] - Właśnie. To pokazuje harducha i to jest taki przebłysk minimalny, bo to przecież nic wielkiego. Znowuż można podejść pesymistycznie: a co to zmienia? I tak dalej. Manifestacje. Ja rozumiem te argumenty. Zgadzam się, że manifestacje suma summarum niewiele zmieniają, bo ludzie pokrzyczą i się rozchodzą. Ale i tu jest duże „ale”, bo rząd się ugiął jednak. Jeżeli ten protest był zorganizowany, pokojowy, skoordynowany. Rozszerzcie po całym kraju.
Zobaczcie, że rząd się ugiął. Owszem, próbują robić obiegi, próbują z innej strony to obejść, ale suma summarum trzeba powiedzieć, że to się jednak mimo wszystko skończyło pozytywnie i to tylko pokazuje, jaką my mamy moc. Tylko że tutaj trzeba po pierwsze zrozumieć, i to jest najważniejsze przesłanie, jeżeli mówimy o zewnętrzu, a dzisiaj na koniec chciałbym coś więcej o wnętrzu, jak pozwolisz. Ale jeżeli o tych zjawiskach zewnętrznych, to właśnie tutaj było widać, jak taka skoordynowana akcja, jaką ma moc i ile możemy zrobić. Ale najważniejsze to sobie uświadomić, że to państwo, ten teren, to wasza miejscowość lokalna, to jest wasze miejsce, że to wy tworzycie i wy sponsorujecie tą całą machinę i tą bandę, za przeproszeniem.
[01:27:38] - I wy decydujecie, co się dzieje.
[01:27:40] - Tak, że oni są na waszych barkach. Każdym podatkiem, każdą opłatą, którą uiszczacie gdziekolwiek, każdy koszt was życia, każde utrudnienie i tak dalej wynika z tego, że ci państwo uznają, że wy ich reprezentujecie i robiąc to całkowicie posłusznie akceptujecie stan rzeczy po prostu i sponsorujecie tych panów i ich wygodnictwo, i ich biurokrację, i ich korupcję, i tak dalej. Co się bezpośrednio przekłada na standard twojego życia. I nie ma ucieczki nawet już od tego. Po prostu to widać, jakie tam te sznureczki finansowe, kto gdzie tutaj steruje. I to nie państwa, bo państwa są tylko wykonawcami w rękach wielkich korporacji, wielkich instytucji finansowych. Kto tego jeszcze nie widzi, to ja nie wiem, kiedy już zobaczy, bo wystarczy prześledzić. Ja jestem politologiem. Każdy, kto ma naprawdę chociaż minimalnie otwarty umysł, to widzi, jak te sznureczki funkcjonują. To nie jest żadna teoria spiskowa.
Po prostu tym światem rządzi pieniądz i jego przepływy. I tak się robi rewolucje, tak się sponsoruje terroryzm, tak się sponsoruje media i kształtuje, kontroluje rynki finansowe. Przecież to są instrumenty niesamowicie potężne w rękach tak naprawdę garstki ludzi. To wszystko da się prześledzić. To są fakty. Tylko że do tej pory te fakty były utajniane, a teraz ludzie się budzą. I znowu zmiany następują wewnątrz. Ludzie się domagają prawdy. Czyli niby jest to samo, niby ci sami ludzie, niby propaganda większa, niby więcej GMO, niby więcej szczepionek, więcej chemtrails. Ale, tego nie powiesz przyjacielu, jednak zwiększa się ilość ludzi świadomych, a nie zmniejsza.
Czyli to pokazuje naszą potęgę. Dostrzeżmy te potężne pozytywne znaki, że jednak opieramy się tej propagandzie. Oczywiście można spojrzeć na tą drugą część społeczeństwa i tak dalej. Zawsze znajdziemy negatywne przypadki totalnegozzombienia już teraz. Ale spójrzmy też, że wielu ludzi chodzi w tej roli, ale są wewnętrznie już niezadowoleni. Też najchętniej by to rzucili. I widzisz, do tych ludzi musimy dotrzeć poprzez mainstream. W końcu musi się dostać ta prawda, dostać ten prawdziwy pluralizm, jeżeli chodzi o wolność słowa. Dość tej fikcji i jednostronnego przekazu korporacyjnego, bo tak naprawdę nieważne, czy dzisiaj oglądasz TVN, Polsat czy Jedynkę, to jest wszystko ta sama praktycznie sieczka. Jeszcze tam w Jedynce czasem coś poleci, ale już chyba też niewiele.
I czy Wyborcza, czy Newsweek i tak dalej, takie reżimowe typowe tytuły.
[01:30:17] - Newsweek już chyba zbankrutował. To są niesamowite rzeczy. Nie wiem, czy słyszałeś, że Newsweek ten ogólnoświatowy zbankrutował. Po prostu już te mainstreamowe media zaczynają bankrutować.
[01:30:29] - Widzicie? I to jest moc tych mediów alternatywnych. Naprawdę one zyskują na mocy, bo to są właśnie te media. Tu też był taki dżingiel o mediach alternatywnych. Świetne. Wpisuje się znowu w tą audycję, że to media alternatywne, gdzie słuchacz sam decyduje, sam sobie wybiera i współuczestniczy w tych mediach. To jest przyszłość tego nowego świata. Dlatego takie radia jak twoje mają przyszłość. Jak to radio, jak inne. One dopiero wtedy zyskają na popularności.
To będzie czas takich mediów. Właśnie nie takich centralizowanych, nie jakichś takich klepaczy, potwierdzaczy systemowych czy powtarzaczy, tylko po prostu media ludzi dla ludzi i przez ludzi prowadzonych. Taka jest przyszłość mediów. Internet trzeba chronić i będzie on chroniony.
[01:31:15] - Myślę, że nie da się zamknąć internetu. Oni po prostu stworzyli coś, bo to trzeba przyznać, że chociaż nie do końca był w 100% stworzony przez armię amerykańską, ale jednak w jakiejś części był rozwinięty. Tylko że to tylko szkielet internetu. Ale oni nie przewidzieli tego, że rozrośnie się w taki sposób, że będzie przeciwdziałał ich planom. Oni tego nie przewidzieli. Nie wiedzieli, do czego to doprowadzi. I doprowadzi do budzenia właśnie globalnej świadomości. To tak naprawdę internet się przyczynił. Bez internetu nie byłoby obudzonej świadomości ludzi. Absolutnie.
Nie byłoby szans, bo media blokują te informacje.
[01:31:56] - Zdecydowanie zgadzam się i powiem ci szczerze, że to moje postrzeganie bardziej ezoteryczno-metafizyczne, ale niektórzy trudno. Ja tak to widzę, tak postrzegam rzeczywistość. To więcej niż 3D. To jest emanacja naszej globalnej świadomości na poziomie technologii i na razie nie mamy mocy parapsychicznych. Ta globalna świadomość mogła się narodzić tylko dzięki internetowi. I ona się rodzi teraz, bo takich radiów jak ty jest setki tysięcy. Mniej, bardziej znanych, mniej lokalnych. Najbardziej znany to oczywiście Alex Jones Show czy cała jego telewizja, plus taki jak Coast to Coast, przecież klasyka. Ale jest mnóstwo takich rozgłośni. Nawet nie zdajecie sobie sprawy-
[01:32:42] - Podkastów. Mnóstwo tak.
[01:32:45] - Tak. Ilu ludzi obecnie słucha alternatywnych mediów. Tylko że to na razie taka jeszcze nieskoordynowana sieć. Ale to nastąpi i nastąpi ogólne, oddolne odrodzenie się ludzkości. Ja głęboko w to wierzę, ja to już widzę. Natomiast oczywiście to jest proces. To wszystko musi nastąpić krok po kroku, zdarzenie po zdarzeniu. Nikt nie wie tak do końca, jak to się zacznie. Może poza najwyższym, jak to się skończy oficjalnie. Ale generalnie kierunek jest znany, azymut jest obrany i nie ma opcji.
Tylko pytanie, jakim kosztem to zrobimy, jak to się odbędzie. Wynik tylko i ilość wygranej teraz się decyduje. I ja myślę, że naprawdę idzie nam dobrze. Ja widzę dużo pozytywów. Wcześniej tego nie widziałem. To też się we mnie zmieniło. Zmieniło się moje postrzeganie na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy tego, co się dzieje, ponieważ, i tutaj największa ciekawostka z mojej transformacji osobistej, uruchomiła mi się ta lewa półkula. Uruchomiło mi się postrzeganie tych wyższych wymiarów. Też już w pewnym sensie sczytuję informacje. Słuchaj, dla mnie to było jakieś szokiem jak Jacek i Joanna, ta słynna, która już teraz jest taka, rola się jej trochę zmieniła i moje postrzeganie też.
[01:33:54] - Lightworkerzy, bo nie każdy wie, o kim mówimy.
[01:33:56] - Tak, ale nieważne, bo tu nie chodzi o osobę, tylko o tego typu ludzi, którzy otrzymują jakieś informacje. Dla mnie to było, stary, jak zjawisko. Jak to możliwe? Ja starałem się to zrozumieć. Jak macie wizje, jak ściągaliście te informacje? I co? Przez 30 lat życia nie widziałem UFO ani nic nie doświadczyłem. Cały czas o tym mówiłem, bo wiedziałem, że to istnieje, ale nie doświadczyłem. A w ostatnich trzech miesiącach doświadczam czegoś takiego i też potrafię sczytać pewne informacje. Też do mnie przychodzą.
Oczywiście jest kwestia tego, na ile to ufasz i tak dalej. Wiadomo, zaraz sto tysięcy pytań się zacznie. Ale widzicie, pewnych rzeczy się nie da wytłumaczyć logicznie i przekazem słownym.
[01:34:36] - Przepraszam ciebie, Mikołaju. Wiem, że wielu nawet słuchaczy to rozśmieszyło, ale Igor Witkowski to samo powiedział. Już trochę głupio im się śmiać na przykład z człowieka, który napisał dziesiątki książek naprawdę bardzo skrupulatnie. Był dziennikarzem, pracował w znanych czasopismach militarystycznych i to samo mówił. Zresztą chyba też w twojej audycji z tego, co pamiętam.
[01:35:00] - Tak. Wiesz co, nie jestem pewien, czy on to pierwszy raz-
[01:35:04] - Chyba pierwszy raz właśnie u was.
[01:35:06] - Kurczę, stary, powiem szczerze, że sam jestem w szoku, bo ja byłem w szoku, jak on to powiedział, bo ja nic na ten temat nie wiedziałem. Jeżeli to było pierwszy raz, to historyczny moment, nawet taki drobny.
[01:35:18] - Tak. Nie można się śmiać z takich rzeczy, bo śmieją się ci, którzy nie rozumieją pewnych zjawisk, które są dookoła. Jeżeli są te cywilizacje, a zakładamy, że są, bo to jest oczywiste. Czy dla mnie, czy dla ciebie to są oczywiste sprawy. Mogą w różny sposób wchodzić w interakcje.
[01:35:39] - Tak, tylko wiesz co, tu trzeba doprecyzować. Ja nie mam żadnych channelingu, żeby ta sprawa była jasna. Co innego channeling. Trzeba to rozróżnić. Channeling to jest bezpośredni kanał, który otwierasz i jakaś istota, nie wiadomo jakiego porządna twoje zaufanie i twoje postrzeganie się, że tak powiem, odgrywa na twoje konto. Przekazuje ci jakieś informacje, które ty bądź trafnie zdekodujesz i przekażesz, bądź poprzez ego, umysł przefiltrujesz swoim postrzeganiem, programami umysłu zabarwisz. Kwestia przekazu czystości i tak dalej to są różne kwestie, ale to mnie nie interesuje. Mówię o czymś zupełnie innym. Ja mówię o tym, że każdy z nas ma podłączenie do wyższych wymiarów poprzez swoją duszę, czy jak kto tam nazwie to. Ja mam nomenklaturę jednak hiperfizyczną, czyli na piątej, ale nie tylko, bo to nie jest piąta.
Na piątej gęstości, czyli w tych wyższych wymiarach mamy te swoje podłączenia poprzez serce. Ten kanał wielowymiarowy. W wielu kulturach doskonale to wiedziano. Możemy się łączyć z innymi wymiarami i sczytywać informacje o wszechświecie. Informacja jest wszędzie. Żyjemy w morzu informacji tak jak w „Matriksie”. Można wszystko ściągnąć. Taką hiperfizykę też można ściągać. I muszę wam powiedzieć, że ocierałem się o tego typu wiedzę o wszechświecie. Jak sobie zadawałem pytania, ściągałem informacje i dla mnie to jest tak niesamowita nowa zabawka, którą niedawno zyskałem, że po prostu dzielę się z wami radością z tego, że to jest świetna rzecz i nie muszę już sam innych pytać, tylko sam mam swoje wglądy, sam mam swoje przeczucia, sam mam swoje informacje.
Ufam sobie i to jest niesamowita niezależność, bo w tym momencie nie musisz słuchać innych i wierzyć im bądź nie, tylko owszem, słuchasz, ale porównujesz to z tym, co ty masz. Mnie to naprawdę nie interesuje, czy ktoś się będzie z tego śmiał, czy nie, bo właśnie już jestem na takim poziomie świadomości, że mam to głęboko gdzieś. Natomiast na pewno do kogoś to trafi i niech to tylko będzie taka informacja dla was, że każdy z was to ma. Ja nie jestem nikim wyjątkowym i tacy ludzie, którzy to mają, też nie są nikim wyjątkowym. Tylko ludzie, po pierwsze zaprzeczają takim rzeczom i nie wierzą w nie. To już jest blokada, wiadomo. Bo jak nie wierzysz, nie tak masz się w to bawić, prawda? A po drugie uznają, że to jest jakieś śmieszne, niemożliwe. To jest możliwe po prostu. I jak to się dzieje, to daje to ciekawe możliwości.
Dopiero doświadczasz innej sfery rzeczywistości. Coś, co kiedyś wydawało się kosmiczne, wyjątkowe, staje się twoim udziałem. Możesz się tym bawić, możesz ściągać. Oczywiście jest tu dużo zagrożeń, jak zawsze we wszystkich dziedzinach. Widziałem ludzi, którzy jakby się za mocno wszystko otwarło, to po prostu sfiksowali, bo mieli za dużo programów ego, umysłu. Tej informacji zmiotu, te informacje ich przygniotły, nie unieśli ich. Było wiele takich przykładów w naszym środowisku ezoterycznym, ale jedno wam mogę przysiąc, że mnie to na pewno nie czeka. Twardo stąpam po ziemi, pewne informacje sczytuję, pewne nie, ale mówię tylko to, co wypływa ze mnie, co czuję, że rezonuje z prawdą albo przynajmniej w ogólnym ujęciu jest prawidłowe. Może używam złych słów, może jeszcze nie do końca mam terminologię dopracowaną albo moje postrzeganie jest jeszcze ograniczone tego, co się dzieje na świecie, ale jestem na tyle pewien tego, co wiem i tego, co otrzymuję, te informacje, że z otwartą przyłbicą mogę mówić ludziom i już naprawdę nie mam żadnych teraz limitów, bo czas się skończył na zabawę, na chowanie się, na unikanie uśmiechów, wyśmiewania. Nie.
Teraz my, ludzie, ci, którzy działają w tym środowisku, muszą po prostu przestać już reagować na coś takiego. Musimy robić swoje, bo-
[01:39:14] - Tak. Nie przejmuj się. Tak jak mówił David Icke, to też do siebie wziąłem, że jak się z ciebie śmieją, to co? Czym się przejmować? To niech się śmieją. To ich problem jest. Mnie to nie dotyka. Trzeba to z siebie zrzucić, bo ja wiem, co jest prawdą. Może inaczej. Nie tyle co prawdą, tylko wiem, co mam sądzić na dane tematy, bo to są moje sądy.
[01:39:37] - Tak. Wiesz co? Mam świetny przykład jeden, który ci podam, bo dosłownie trzy dni temu miałem taką rozmowę z takim sceptykiem, co podszedł do mnie i że ja jestem Rozbicki. No i czy ty wierzysz w te reptyle? Ja mówię: „Nie, ja nie wierzę”. „Ale mówisz o tym”. „Mówię, ale ja nie wierzę, tylko ja uważam, że to jest prawda. Na podstawie wszystkich informacji, które mam, uważam, że to jest prawda”. „No ale dlaczego ty takie pierdoły opowiadasz, że wierzysz w jakieś reptyle, że coś tam?”. A on mówi: „Dobrze, kolego, chcesz ze mną porozmawiać.
A ile na ten temat przeczytałeś książek albo artykułów?”. „Nic nie przeczytałem”. Mówię: „To dziękuję, do widzenia”. Po prostu ja wszystko rozumiem-
[01:40:16] - To samo jest, jeśli chodzi o UFO. Jest dokładnie to samo. Przecież tych raportów, tych wszystkich doniesień są tysiące, dziesiątki, setki tysięcy. A człowiek przychodzi i mówi, że to nie wiadomo, co to jest, bo to są jakieś światła, jakiś gaz błotny, planeta Wenus. Czy nawet naukowiec. A ile taki naukowiec przeczytał opracowań ufologicznych? A ufologia to nie nauka, to wszystko do kosza jest. To nie ma z kim rozmawiać w takim wypadku. Jeżeli ktoś nie zadał sobie trudu przeczytania raportów, przeczytania informacji. Przecież są ślady materialne i tak jak tutaj mówisz, tak jak z reptilianami.
Oczywiście może mniejsze są na to dowody i tak dalej, ale są jakieś poszlaki. I ktoś nie zada sobie trudu i od razu ocenia, że ktoś, kto to głosi, to jest wariatem. To trudno. Po prostu to jest jego problem, jego problem niewiedzy.
[01:41:06] - Tak. I dlatego ja ucinam takie rozmowy. Ja przede wszystkim patrzę, czy jest z kim rozmawiać, czy jest jakiś szacunek, jakaś chęć uzyskania czegoś ode mnie, jakiejś informacji, czy po prostu chęć udowodnienia, jaki ktoś jest super ego i że mi gnoją. Na mnie to w ogóle już nie działa. Mnie to śmieszy po prostu. Dla mnie to jest ośmieszenie się w tym momencie i tyle. My mówimy do ludzi, którzy mają troszeczkę poszerzone horyzonty. Jednak starają się rzetelnie pewne rzeczy zbadać. Ja nikomu nie każę wierzyć ani jedno słowo, które mówię i nikomu nie wierzyć na słowo tak naprawdę, tylko otworzyć się i szukać. Po prostu otworzyć się na taką możliwość i zbadać ją i tyle.
I zobaczyć, czy jest w tym sens, czy to ma połączenie z mitologią, ze starożytnymi cywilizacjami, z wiedzą Majów, z wiedzą ezoteryczną, z wiedzą starożytnych kultur i tak dalej. Czy jest jakaś faktografia, czy są świadkowie, czy są ludzie, skąd te channelingi, że wiele źródeł o tym mówi, a nie jedno. I wtedy wyłania się zupełnie inny obraz. Oprócz tego ikonografia, symbolika reptiliańska i tak dalej. To się z tym wiąże mnóstwo rzeczy. Credo Mutwa i można tak wymieniać. Jest temat do przeanalizowania, ale ja też powiem szczerze, ja wychodzę z takiego założenia i myślę, że to warto teraz powiedzieć. Nieważne, kto stoi za tym systemem na końcu. Czy to są reptyle, demony, sam szatan, Belzebub. Tak naprawdę ludzie wiemy, że jest system gdzieś tam i że on nas doi.
Możemy go rozliczyć, możemy go zmienić. To możemy zrobić w każdej chwili. Zróbmy to razem, a na końcu zobaczymy, co tam się za tą kurtyną kryje i wtedy przekonamy się, czy ja miałem rację, czy tamci mieli rację, czy to tylko grupa bogatych iluminatów, którzy chcą sobie zrobić eldorado na ziemi, bo im się znudziło.
[01:42:53] - Satanistów też, bo to przecież, że oni są satanistami, to jest oczywiste. Tu nie trzeba już dużego śledztwa przeprowadzać. To są zwykli ludzie, którzy po prostu oddają się czci jakimś tam bogom, szatanowi.
[01:43:07] - Przynajmniej na pewno część nich, ta najwyższa. Wydaje mi się, że satanizm jest ewidentnie elementem tego systemu i odbija się na wielu poziomach życia, czyli takim totalnym odwróceniem od świadomości. Dla mnie to jest satan, dlatego odwrócony krzyż. Odwrócenie wszystkiego. Nie tylko krzyż, to tam jest zabawa w ogóle. Odwrócenie wszystkich wartości na ziemi mamy teraz i to jest satanizm właśnie.
[01:43:30] - Mikołaj, może zostawmy jeszcze te sprawy. Wróćmy jeszcze do 2012 roku, bo tak chcieliśmy mówić, a już czas nieubłaganie biegnie. To chciałbym jeszcze tylko tak porozmawiać o tych wydarzeniach z 2012 roku, bo naprawdę dużo się wydarzyło. Ja to tak w skrócie zapisałem sobie najważniejsze sprawy. To właśnie wiosna chociażby Ta arabska. Różne rewolucje w Tunezji, Libii, dalej w Egipcie zmiany. I kolejne państwa dochodzą. Syria doszła. W Iranie też się cały czas dzieje, aczkolwiek Iran bardziej walczy z resztą świata. Wojna na włosku z Iranem.
Już cały rok się o tej wojnie mówi, że Izrael ma na Iran napaść. To wszystko się miesza ze sobą. Tutaj wydarzenia sportowe. W Polsce było Euro 2012, potem olimpiada z symbolami masońskimi. To ewidentne, bo nie ma jak ludziom tłumaczyć, jak od razu kawa na ławę jest pokazane, kto organizuje tę olimpiadę. A ludzie mówią, że to przypadek. I nie ma dyskusji z tymi sprawami, bo nawet mówi się po kolei, co cała symbolika oznacza, a wszyscy mówią, że to jest przypadek. Ludzie mają tak zamknięte umysły, że nie jest się w stanie do niczego dojść. Mam pytanie na koniec o 2012, bo mieliśmy podsumować, ale generalnie 21. przeżyliśmy.
Tutaj nie ma co dyskutować. To jest tak przekłamany temat, że to miał być koniec świata, a to miał być koniec kalendarza Majów, a nie koniec świata, tak jak to interpretują media mainstreamowe i ludzie, którzy nie doczytali tematu. To są właśnie ci ludzie, którzy się śmieją: „Nic się nie wydarzyło”. Poczekajmy chwilę. Może jednak zobaczymy, że w tej chwili żyjemy w kolejnym kalendarzu, że nastąpiła zmiana świadomości ludzi. Obserwuję, że trochę zaczyna się dziać dookoła. Mam pytanie jeszcze o ten kalendarz i o Miedwiediewa. Nigdy nie mogę tego prezydenta Rosji wypowiedzieć. Trudne nazwisko rosyjskie. Powiedział o UFO i kosmitach.
Jak myślisz, czy on powiedział na żarty, czy na serio to mówił? Bo ja w tej chwili już się zamieszałem. Oglądałem ileś razy ten film z jego wypowiedzią i sam nie wiem, czy on sobie żartował, czy to na serio on powiedział.
[01:45:59] - Ja to odczytuję tak, że to są już mrugnięcia okiem, że ta sprawa już coraz bardziej jest ujawniana przez rządy. W końcu ta tama puści i to jest jedna z rzeczy, która musi być ujawniona ludzkości, że nie jesteśmy sami. Nigdy nie byliśmy. Zawsze tu w jakiejś formie kontakty były mniejsze lub większe, że nasze rządy doskonale o pewnych niezbyt przyjemnych kontaktach, bo z kim oni mogą się nie kontaktować, jak nie z innymi nieprzyjemniaczkami. To są fakty, więc to dopiero początek. Nie wiem, nie chcę tutaj spekulować. Może to takie mrugnięcie okiem. Tak to interpretuję. Mówiłeś, że w 2012 dużo się działo. Faktycznie dużo, ale tak jak mówię, nie chciałbym, żeby ludzie myśleli o roku 2012.
To już jest przeszłość. Ona nie istnieje. Jest tu i teraz. Od teraz możemy zmienić wszystko. Dla mnie 21 grudnia właśnie to miało ludziom uświadomić. Widziałem też wielu rozczarowanych, że się nic nie wydarzyło. Tu się pokazało ich ego, oczekiwania, że to musi być tak, bo sobie tak to wyobraża. Jak to nie nastąpiło i nikt rewolucji na tacy nie przyniósł, to wielu się rozczarowało. Ja mówię od dłuższego czasu, że to my mamy zrobić i najpierw zróbmy to na poziomie indywidualnym. Przeróbmy te programy, skupmy się na własnym rozwoju.
Mógłbym dzisiaj w tej audycji, próbowałeś to robić i staram się już tego robić coraz mniej, zalewać ludzi toną informacji o zewnętrzu. Akt, tutaj rewolucja w Grecji, Hiszpanii, w Portugalii, tu GMO, tam mikrochipy, tutaj ustawa, tam coś się rodzi, tam upada, tam MWO wchodzi, tam jest jakaś NASA, coś ma ujawnić z Księżycem, coś Miedwiediew mówi, coś Putin robi, coś Obama robi albo nie robi, coś podpisuje. Słuchajcie, to wszystko jest bardzo ciekawe. Ja też to bardzo uwielbiam i śledzę te informacje. Jestem ADHD-owcem pod tym względem. Uwielbiam codziennie. Zazwyczaj uwielbiałem w tym tonąć. Tylko zauważyłem jedno. W tym momencie gubimy siebie i tkwimy w iluzji, bo nic to nie zmienia. My śledzimy bieżnię informacji, które się dzieją.
Toniemy. Ale czy my coś wyciągamy dla siebie? Powiem jedną rzecz. Jeżeli każdy z was potrafi dzisiaj wstać, stanąć przed lustrem i powiedzieć, że jest całkowicie szczęśliwy, że jego życie jest spełnione, udane i szczęśliwe, to gratuluję. To Rozbickiego ani nikogo w ogóle nie musi słuchać, bo może sobie żyć po swojemu, bo wie, o co chodzi. Ale cała reszta, podejrzewam 90% ludzi, nawet tych teraz, którzy mnie słuchają, są nieszczęśliwi. Dlaczego? Bo cały system odciął was od intuicji, od połączenia z duszą i nie wiecie tak naprawdę, co powinniście robić, kim powinniście realnie być, kim jesteście. Nie wiecie, jakie są wasze zdolności. Więc zacznijcie od tego.
Zacznijcie od przypomnienia sobie, kim jesteście jako ludzie, a nie jesteście tylko tym imieniem i nazwiskiem na dowodzie i PESEL-em, który nadał wam system i określił też poprzez rodziców, jakie macie wykształcenie. Jesteście świadomością, która doświadcza tego typu rzeczywistości tu i teraz, w czasach ogromnej transformacji. Odnówcie to połączenie. Sprawcie, żeby wasze życie było szczęśliwe. Zrozumcie, że to wy kreujecie swoją rzeczywistość każdego dnia, każdą swoją myślą, każdym swoim programem, każdą swoją intencją, którą wypuszczacie w przestrzeń. Ona do was wraca w postaci świata zewnętrznego. Więc jeżeli będziecie tonąć w informacjach o MWO i spiskach i tylko w tych czarnych sprawach i będziecie tylko widzieć postęp MWO, to taką swoją rzeczywistość kreujecie i tylko taką będziecie obserwować. To jest fizyka kwantowa. Jeśli natomiast zrozumiecie, że oprócz tego bagna i syfu, który rozkłada się poprzez taki trochę na razie rozrost, ale on się w końcu rozejdzie i upadnie. Jeżeli zobaczycie w tych wszystkich ciemnych sprawach też dużo pozytywów i zobaczycie, że ludzie się budzą, że zmieniają swoje życie, że odkrywają szczęście, połączenie z wyższymi wymiarami tak jak ja, że są oświeceni.
Co ja rozumiem przez oświecenie? To to, że masz gdzieś, co ci inni mówią. Nigdy cię to nie zaboli, nie cierpisz niepotrzebnie. Nie programujesz się na jakieś bzdury. Nie masz problemów z kasą, nie masz problemów ze związkami. Wszystko świadomie robisz i żyjesz. I teraz czy wy chcecie to osiągnąć, czy tonąć w zalewie informacji? Zadajcie sobie to pytanie. Ja też pędziłem jak lokomotywa i zapomniałem o sobie, że nie zajmowałem się własnym życiem. Jeżeli chcemy stworzyć szczęśliwą cywilizację, to muszą ją stworzyć szczęśliwi ludzie.
Inaczej się nie da nic budować. Musimy zmienić relacje między nami, relacje z samym sobą, połączenie z intuicją i duszą i to wtedy dopiero da podstawy budowy nowego społeczeństwa. Więc to wy jesteście zmianą. To hasło: „Jeżeli chcesz zmienić świat, zmień siebie” jest tak proste i tak trafne, że zawiera w sobie najgłębszą prawdę, jaką dzisiaj obecnie powinniśmy wszyscy zgłębiać, bo tak jest. W niej oczekujemy przeznaczenia.
[01:50:37] - Mikołaju, mamy ostatni telefon. Jest z nami Rewolucjonista. Witaj, Rewolucjonisto.
[01:50:41] - Dobry wieczór.
[01:50:42] - Dobry wieczór.
[01:50:43] - Ja chciałem zadzwonić tylko, by podziękować, bo to, co teraz na sam koniec pan mówi, jest po prostu ładne. Ładne i mam nadzieję, że do kogoś to trafia, bo na czacie kilka osób już wspomniało, że właściwie kto pana słucha. Ktoś napisał, więc mam nadzieję, że ktoś słucha, bo w tej chwili mówi pan coś, co przyda się w życiu.
[01:51:13] - Okej, jakieś pytanie?
[01:51:15] - Dziękuję bardzo. Tak, tym się kierowałem. Chodzi o to, żeby ludzie coś mieli z tych zmian dla siebie, a nie wiecznie gonili za informacjami.
[01:51:25] - Okej, Rewolucjonista, czy jeszcze ktoś?
[01:51:27] - Mam nadzieję, że ktoś to słucha, ponieważ ta informacja jest najważniejsza. Żeby zrozumieć, kim się jest najpierw, a dopiero potem zacząć rozumieć wszystko to, co się wkoło nas dzieje, bo za dużo się dzieje. Zaśmiecamy swój umysł i potem mamy problem z tego wyczyścić.
[01:51:49] - Nie da się ogarnąć.
[01:51:50] - Zgadzam się w 100%. Świetnie. Fajnie, że to też rozumiesz. Super. Bardzo się cieszę za ten głos.
[01:51:55] - To tyle właściwie.
[01:51:57] - Dzięki Rewolucjonisto. Dobranoc.
[01:51:59] - Prawdziwy rewolucjonista. Super.
[01:52:02] - Rewolucjonista. To może tak na koniec. Ja bym jeszcze życzył ci, Mikołaju, wszystkiego dobrego w 2013 roku, który już nadchodzi dużymi krokami. Szybko. I rozwijania mediów i ogólnie tego ruchu całego, w którym działasz. Ruchu to za dużo powiedziane. Jak to określić? Takiej grupie medialnej. Oczywiście nie ITI, TVN i tak dalej, tylko grupie medialnej, która przekazuje zupełnie inną wiedzę, której poza internetem, poza mainstreamowymi, standardowymi mediami nie ma. Są ośmieszane, a jeżeli są, to są kompletnie ośmieszane i w ogóle nie poddaje się tego analizie.
Tak jak miałeś w tym roku przykład tej manipulacji w znanej telewizji. Chyba to jest najważniejsze, żeby jak najwięcej ludzi interesowało się tymi rzeczami.
[01:53:13] - Tak, jest to ważne. Oczywiście dziękuję za te życzenia, chociaż osobiście priorytet obecnie jest taki, żebym sam swoje życie najpierw poukładał, bo wtedy będzie moja działalność jeszcze bardziej skuteczna. Ale już czuję powera.
[01:53:23] - Oczywiście też.
[01:53:26] - Jeszcze tylko zdanie powiem, że prawdopodobnie wyląduję we Wrocławiu. Będę tam chyba mieszkał i działał, więc zmieniam też grunt. Także dla mnie to jest naprawdę nowy świat, nowy początek.
[01:53:35] - Wszystko do Wrocławia. Właśnie Nasze Radio też miało taką, powiedzmy, nieformalną siedzibę w Polsce, we Wrocławiu.
[01:53:40] - Tak. Także zapraszam wszystkich chętnych do współpracy, którzy czują ten przekaz, zrozumieli mnie i współgrają, to zapraszam do współpracy i z Wrocławia, i z Poznania, i zewsząd. Dziękuję bardzo.
[01:53:51] - Dzięki ci, Mikołaju. Trzymaj się. I jeszcze może na koniec taka reklama dla ludzi, którzy dopiero włączyli. Gdzie można ciebie znaleźć? Gdzie można dołączyć? Jak ktoś chciałby na przykład pomóc ci w różnych sprawach i tak dalej. Gdzie najlepiej ciebie szukać?
[01:54:11] - Tak jest. Mój blog czasprzebudzenia.wordpress.com. Oczywiście ja już teraz de facto działam tylko w tych tematach. Jest to dla mnie numer jeden. Tam możecie śledzić na bieżąco wszystkie moje artykuły, przemyślenia, filmy, najważniejsze rzeczy. Można też wesprzeć mój blog i moją działalność. Każdy, kto docenia to, co robię i daje mu to coś, to może się odwdzięczyć w ten sposób. Wiadomo, jak teraz jest z pieniędzmi. Zapraszam oczywiście na ten założony przez chłopaków portal dla ludzi świadomych: sercenowegoswiata.pl, czyli wiadomo, bez polskich liter. Tam możecie tworzyć grupy, rozmawiać o rzeczach bardziej poważnych niż „Mama Madzi” i „Pudelek”, i tego typu tematach.
Portal dla ludzi świadomych już ma prawie 600 użytkowników w ciągu trzech miesięcy, chyba niecałych, więc jest to, uważam, bardzo dobry wynik. Idziemy do przodu, to będzie przyszłość. Zapraszam. A mnie na pewno jeszcze będziecie widzieć i słyszeć. Zapraszam.
[01:55:06] - Jeszcze ostatnie pytanie. Czy jakieś warsztaty, bo tutaj się strasznie Simply dopomina, czy będą warsztaty w Krakowie i ogólnie czy planujesz robić warsztaty w tym roku może częściej niż na przykład w 2012?
[01:55:19] - Dużo rzeczy planuję, ale na razie nic nie ma pewnego. Kraków jest dla mnie dosyć daleko i jakoś ten grunt nie był dla mnie zbyt łaskawy jak do tej pory. Ja myślę, że jeżeli warsztaty, to najpierw Wrocław czy jakieś seminaria, ale zobaczymy. Jestem otwarty na wszystko, co przyjdzie, to będzie. Na dziś jeszcze za wcześnie, by cokolwiek powiedzieć. Śledzić mnie i bloga, to wszystko będziecie wiedzieć.
[01:55:41] - Dobrze. To ja dziękuję ci, Mikołaju, za dzisiejsze wystąpienie w audycji „Teoria Chaosu”. Do zobaczenia w 2013 roku. Myślę, że się spotkamy, bo się nigdy nie widzieliśmy osobiście w sumie, prawda? Tylko zawsze przez internet.
[01:55:56] - Bardzo chętnie bym się z tobą spotkał wreszcie na żywo. Dziękuję jeszcze raz. Dobrą robotę robisz i życzę też tobie powodzenia na tej ścieżce, bo jesteś pasjonatem przecież.
[01:56:07] - Dzięki, też dziękuję. Trzymaj się.
[01:56:12] - No to zdrowie.
[01:56:15] - I ja także z wami się żegnam standardowym utworem, który na pewno znacie Maxa Wavesa. I chciałbym wam życzyć wszystkiego dobrego w 2023 roku. Życzyć najfajniejszych rzeczy, które możecie sobie wyobrazić, czyli że świat się zmieni. Nie będzie ciężkim miejscem, takim, jakim jest dzisiaj dla większości ludzi na Ziemi. Jest po prostu, można powiedzieć, piekłem. Życzę wam najlepszego Nowego Roku, aby dla nas był rokiem zmian i tym razem na lepsze. Trzymajcie się. Za tydzień też będzie Tore. Cześć!