[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne omawia Zbyszek Mrugała. Witam w kolejnym spotkaniu z Conchitą wszystkich słuchaczy Radia Paranormalnego, słuchaczy Infry. Witam cię Conchita.
[00:23] - Witaj Zbyszku i witam również słuchaczy.
[00:26] - Kontynuujemy dzisiaj rozmowę, zastanawiając się nad tym, co oczekuje nas w przyszłości i jaką formę przyjmie nasza świadomość.
[00:33] - Chciałabym porozmawiać dzisiaj również o świadomości. O tym, co można doświadczyć rozwijając potencjał naszej świadomości zarówno jakby w naszej codzienności, jak i poprzez wszelkiego typu doświadczenia niefizyczne.
[00:47] - Masz coś na oku?
[00:48] - Przypomniało mi się właśnie tak, nasze trzecie oko, tutaj tak zwane, umożliwia nam dużo pełniejszy jakby odbiór rzeczywistości niefizycznej niż zwykle mamy na poziomie empatii. Zauważyłam, że poziom empatii jest jakby łatwiej dostępny ludziom. Szczególnie kobiety wykorzystują go wręcz nagminnie i nie jestem pewna do końca, czy robią to świadomie, ale zauważyłam, że wielokrotnie jakby jestem testowana z poziomu empatii przez kobiety, gdyż akurat tutaj mam zdolność jakby odczuwania tego, więc wiem.
[01:15] - To mówimy o trzecim oku tym razem. Czy dalej temat świadomości? Co nam bardziej się podoba? Co by pasowało? W sumie z perspektywy trzeciego oka można opisywać zjawiska, które tak czy inaczej przynależą świadomości tej zmieniającej, rozwijającej się. Mając na myśli trzecie oko, to się ma tak na uwadze wszystkie zjawiska, te paranormalne czy nadzmysłowe. Tak tylko powiedziałem trzecie oko, ale nie chciałem ci sugerować akurat oka. Może być trzeci nos.
[01:38] - Trzecie ucho.
[01:39] - Czwarta noga.
[01:40] - Jakiś czas temu zauważyłam, że w miarę oczyszczania właśnie percepcji świadomości zaczyna człowiek dostrzegać coś... Ludzie nazywają to światło wewnętrzne. To doznanie jakby jasności wewnętrznej, radości, błogości. Rzeczywiście wtedy emocje czy myśli tam jakby wyciszają się i człowiek doświadcza wewnętrznej radości, światła, no nie wiem, uśmiechu. Wszystkiego naraz, jakby. To fantastyczne doznanie. I kiedyś eksperymentowałam sobie też z tym doświadczeniem. Na przykład wracając zmęczona z pracy, weszłam jakby sobie głębiej w siebie i jakby to źródło życia, jakby tej żywej energii rozbłysło we mnie i potrafiłam się w ciągu kilku sekund jakby zniwelować takie wielogodzinne zmęczenie po pracy i potrafiłam się odświeżyć, jakbym się obudziła. Także można to praktycznie wykorzystywać.
[02:28] - Co to mogło być?
[02:29] - No, ja myślę, że to jest właśnie ten rozbłysk tego, kim jesteśmy naprawdę. Tej nieoczyszczonej świadomości, która po prostu przebiła się przez wszystkie plany niższe, oczyszczając je jednocześnie i ładując. Sięgnęła do źródła swojego istnienia i swojej energii. Przeszło jak wybuch prawie przeze mnie takie światło.
[02:45] - Od tego momentu zwracali faceci bardziej na siebie uwagę?
[02:48] - Muszę ci się do czegoś przyznać. Znasz mnie już trochę i wiesz, że lubię eksperymentować. Po prostu nieraz nie mogę się powstrzymać, żeby czegoś jakby nie sprawdzić praktycznie. Postanowiłam wybrać obiekt, który w ogóle na mnie nie zwraca uwagi. Oczywiście faceta. Zaczęłam jakby wchodzić w ten stan głębszy i koncentrować się na energii i na samym świetle. Na tym, że po prostu mówiąc krótko świecę, siedzę i świecę. A byłam w dosyć dużym tłumie, bo to było coś w rodzaju takiego kameralnego koncertu. Siedziałam w tłumie niewidoczna, no ale zaczęłam bawić się światłem. Myślałam sobie ciekawe, czy przyciągnę uwagę.
Po iluś tam, nie wiem, minutach rzeczywiście ta osoba, na której skupiłam się, zaczęła na mnie się patrzeć coraz bardziej, uśmiechać do mnie.
[03:26] - Nabrałem się parę razy już na takie świeczki.
[03:28] - Postanowiłam jeszcze posprawdzać to kilka razy. Byłam na wykładzie i wykładający nie zwracał na mnie w ogóle uwagi, tylko kierował się do grupki bardziej osób przyciągających jego uwagę ewidentnie. Postanowiłam poeksperymentować. Nie zwracałam w ogóle uwagi na prowadzącego. Zajęłam się tam swoim zeszytem, ale zaczęłam sobie gromadzić energię i właśnie wywoływać to lśnienie. Tym razem bardzo szybko prowadzący odwrócił się od tych osób i zaczął mówić do mnie, patrząc mi w oczy, czego wcześniej nie robił przez cały praktycznie wykład. Na krótkie zauważę.
[03:55] - To miałaś klucz sukcesu.
[03:56] - Raczej chciałam poznać mechanizm i że tak powiem, nie koncentrowałam się na tym więcej.
[04:00] - Panie, jak i panowie inaczej się zachowują i inny sposób wykorzystują do... No do czego? Do wysyłania własnych czułem.
[04:08] - Kobiety często wykorzystują energię. Nie wiem, na ile są świadome, że... To znaczy są świadome na pewno, że, że prowokują.
[04:12] - Można myśleć, że energię się da ukształtować w jakiś kokon, w jakąś kulkę. Można ją przesłać tak jak piłkę, wrzucić w kogoś?
[04:18] - Myślę, że człowiek sam promieniuje, jakby kierując się, prawda, patrząc na jakiś obiekt.
[04:22] - I potrafią ukierunkować bezpośrednio do osoby?
[04:24] - Jak najbardziej, bardzo łatwo. Myślę, że to jest źródło bardzo wielu nieporozumień między ludźmi, dlatego że, prawda, kiedy ktoś jest nastrojony i kieruje tą energię na drugiego, patrząc mu w oczy i jakby to znajduje odbicie w nim, tworzą się szybko pary. Po jakimś czasie, kiedy ta energia na przykład wygaśnie, ludzie się budzą i patrzą no ale co ja robię z tym człowiekiem tutaj? W zasadzie nic mnie nie łączy z nim. Ludzie właśnie są olśnieni przez jakiś tam krótki czas tą energią, no a potem to są takie krótkie relacje.
[04:48] - Ja osobiście zaobserwowałem jak gdyby dwa rodzaje-
[04:50] - Tak?
[04:50] - Wysyłanie macków. Pierwsze to to ukierunkowanie energii bezpośrednio, która moim zdaniem chyba jakoś nie ma konkretnej formy, jest jakimś obłeczkiem, jakąś chmurką. A druga ludzie wytwarzają swoje myślokształty bardzo i to z wielką łatwością, które po prostu co one robią? No robią, wiadomo, co robią. Można się domyśleć i osoby reagujące na toMogą wytrzeć oczy, bo jak gdyby postrzegają w ten sposób intencje drugiej osoby, która im towarzyszy, która zwraca na nich uwagę. Ja miałem już parę razy, że widziałem dziewczyny w akcji, to byłem bardzo zaskoczony, bo pękałem ze śmiechu i nie działał wtedy na mnie. Wpłynęło na mnie w taką wesołość, bo to by się wydawało, że osoba stabilna, stojąca naprzeciwko mnie, rozmawiająca wyprawia takie rzeczy z myślokształtami. Dalej nie kontynuuję tego tematu, bo moja żona takich rzeczy nie lubi.
[05:35] - I słusznie.
[05:36] - Miłość bardzo szybko może się skończyć. Ludzie dobierają się powodowani tym urokiem chwili i po jakimś czasie pojawiają się problemy, codzienność. A postrzegłaś jakieś zdolności osób? Stałyby tworzone jakieś kształty i formy astralne, które byś rejestrowała?
[05:52] - Nieraz ludzie, którzy chcą, żeby ktoś zachował się w jakiś sposób, projektują bardzo silny właśnie myślokształt i jakby zmuszają no w pewnym sensie, prawda? Bo można powiedzieć nie. No to trzeba powiedzieć sobie to nie. A jak nie, no to człowiek jakby wchodzi w taki tryb. Ludzie nieraz jakby chcą skłonić innych ludzi do określonych zachowań, wytwarzają właśnie myślokształty bardzo silne, jakby jeszcze z takim podkreśleniem energetycznym, takim nakazem zrobienia czegoś. Szczególnie ludzie autorytarni, którzy prawda lubią kierować innymi, manipulują nieraz nimi.
[06:20] - Oczekując, wymagając od nich posłuszeństwa.
[06:23] - To oczywiście jest bardzo łatwo spostrzec, kiedy samemu odczuwa się przymus jakiegoś działania. Można sobie powiedzieć nie i to wtedy wszystko się rozpływa. Urok chwili, czyli ten myślokształt napakowany energią po prostu się rozpływa. Ale rzeczywiście ludzie stosują to na co dzień i nie.
[06:37] - Można myśli świadomie czy nieświadomie się samo to wytwarza.
[06:40] - Ja myślę, że
[06:41] - Jeśli masz mocną osobowość, silny charakter.
[06:43] - Półświadomie ludzie wiedzą, że mają jakąś tam władzę lub też nie, lub też zupełnie nieświadomie projektując coś na innych ludzi, a potem dziwiąc się ojejku, jak to się stało, że rzeczywiście tak się stało?
[06:53] - Rejestrując to zjawisko. Mogłabyś nam powiedzieć, doradzić coś tym osobom, które nie zetknęły się z czymś takim, a mają problemy z odmową? Z powiedzeniem nie. Jak mogą postrzec wpływ takiego myślokształtu wytworzonego na taką okoliczność? Jak postrzec to, jak zarejestrować, jak się przed tym obronić? Wiadomo, najlepiej powiedzieć nie. Wypchaj się, nie chcę. Uciekaj. Znając tą drugą stronę, bo obserwowałaś wielokrotnie te myślokształty. Znasz ich reakcje.
Co byś im doradziła? Jak się taki myślokształt zachowuje? Jakie kroki podjąć, by się od nich uwolnić?
[07:23] - Jeśli czujemy przymus, gdzie ktoś wywiera na nas silny wpływ, zanim cokolwiek zrobimy, zatrzymajmy się na chwilkę i spójrzmy na to w sobie. Ten przymus. Powiedzmy sobie sobie wewnętrznie najpierw nie. Zanim głośno w ogóle wykonasz jakąś reakcję na zewnątrz, spójrz na to i powiedz sobie nie chcę tak właśnie tego doświadczać. To wtedy ta energia rozpuszcza się. Wtedy jest jakby puste miejsce i możesz wybrać swoją reakcję. Nie musisz ulegać wpływom, że ktoś się złości i promieniuje silną energią jakby działania. Zróbmy to. Jeśli zatrzymamy się na chwilkę, to możemy odmówić, jakby wykazać wolę indywidualną i powiedzieć: ale nie, ja mam swoją wolę. Nie chcę tego zrobić.
Jeśli powiemy nie najpierw wewnątrz, łatwiej będzie później zewnętrznie wyzwolić się.
[08:00] - To byłyby chyba te spontaniczne reakcje, gdzie podjęliśmy decyzję, się okazała fatalna w skutkach, a w sumie nie chcieliśmy tego.
[08:07] - Chcieliśmy tak chyba czasami.
[08:08] - Po co ja kupiłem tą kurtkę? Ja nie chciałem tych butów, bo mam to.
[08:11] - Zanim podejmiemy decyzję, spojrzeć na tą kurtkę. Czy ja naprawdę potrzebuję? Czy ja ją chcę? Skierować się do wewnątrz, zanim ulegniemy tym pięknym słowom, które serwuje nam sprzedawca. Nie ulegać tym wszystkim obietnicom i manipulacjom.
[08:24] - Ja z kolei zetknąłem się z sytuacją, w której wytwarzane myślokształty są bardzo przydatne. Wchodzę na budowę. Gdzieś tam mam udekorować wnętrze i rozmawiam z klientem, który nie ma żadnego wyobrażenia, co zrobić w danym wnętrzu, więc się mnie pyta. Ja zaczynam opowiadać. Zaczynam planować, co zrobię z lewej, z prawej strony i opowiadam. Tu puścimy czerwony pasek, tu zrobimy takie firanki, tu zrobimy obraz, a tu na przykład pomalujemy na niebiesko lub czerwono. I w momencie, gdy ja to opowiadam, ja wytwarzam jak gdyby astralny duplikat tego wnętrza, iluzoryczny, ten zmyślony. I wyobraź sobie, co się dzieje. Ta osoba nagle się uspokaja. Zauważyłem, że właśnie te myślokształty są w nieświadomy sposób również postrzegane.
Te, co ja wytwarzam, planuję coś, zabudowuję, jak gdyby to wnętrze, wmontowuję w nie kolorowe plamy i te osoby jakoś je widzą, rozumieją bardziej. Zastanówmy się nad tym, w jaki sposób myślokształty umożliwiają i ułatwiają nam komunikację. Bo nie są tylko te złe, namawiające nas, ale są też takie, które umożliwiają nam zrozumienie skomplikowanych zjawisk. Masz jakieś spostrzeżenia?
[09:21] - Oczywiście myślę, że to normalnie jest codziennie wykorzystywane przez ludzi. Tylko oni nie do końca sobie zdają z tego sprawę. Wiesz, przy normalnej relacji, jakby jakiejś historii, kiedy ludzie opowiadają o czymś, co się zdarzyło, patrzą w przestrzeń, jakby rysują to w przestrzeni. I nieraz spotkałam się, że ludzie, którzy słuchają, również patrzą w podobne miejsce w przestrzeni i słuchają jakby z zapartym tchem albo patrzą w oczy jakby bezpośrednio łykając te obrazy. Wtedy jakby ta historia bezpośrednio do nas wsiąka, a nie ma wtedy zauważyłam autorefleksji. Wszyscy są otwarci i zasłuchani. W takich chwilach rzeczywiście bezpośrednio jakby przejmuje się te myślokształty.
[09:55] - Przypominasz sobie tą historię Bruce'a Moena, który zrobił sobie kulkę z wełny i w wyobraźni podstawił ją pod kota, a ten bawił się nią jak z myszką. Pacnął ręką tą kulkę dokładnie w tym miejscu, w którym on sobie tą kulkę wyobraził. Co jest ciekawe, my jakoś mamy to utrudnione postrzeganie tych myślokształtów. Zwierzaki to robią łatwiej, z większą swobodą i łatwością. I osoby, które na przykład chciałyby uczyć się rozpoznawać wpływ myślokształtów na nich, może by próbowały przetestować to ze zwierzakami. Można symulować wyjście na spacer i obserwować, kiedy pies już wie, że ten spacer będzie zaraz miał miejsce. Ja kiedyś zrobiłem coś takiego. Wziąłem sobie kota na ręce i mówię tak, to ja cię przetestuję. Czy ty masz percepcję niefizyczną rozbudzoną? No i całkowicie nie wykonuję żadnego ruchu, ale absolutnie i skoncentrowałem się na tym, żeby w ogóle wręcz zasnąć.
I zaczynam huśtać go astralnymi rękoma. W tym momencie kot, który burczał cały czas, milknął. Zatrzymałem ręce astralne. Burczał. Wprawiłem szybko w ruch, a symulowałem wyrzucenie go przez okno. Oczywiście
[10:51] - O matko.
[10:52] - Nie no, to nie było okno, bo ja byłem w aucie, a więc nie było nawet dla niego żadnym niebezpieczeństwem. On tylko po prostu przestawał wtedy burczeć. I w ten sposób można się upewnić, że myślokształty istnieją, że te iluzoryczne ruchy naszych ciał niefizycznych mają również miejsce. Dobrze się z tym zapoznać, ponieważ to dostarcza nam jak gdyby dodatkowy zmysł. Jesteśmy bardziej chronieni. Możemy wykryć w ten sposób złodzieja, który planuje gdzieś jakiś ruch i chce nam wsadzić rękę w torebkę.W tym momencie, gdy on to robi, najczęściej on wytworzy w wyobraźni przebieg tego ruchu. On planuje, zastanawiając się, czy teraz lub nie. Ten moment możemy dostrzec, chroniąc się przed złodziejem. Kiedyś tak zrobiłem również. Na dworcu byłem.
Jakiś chłopak chciał mi rękę wsadzić w chlebak. Odwróciłem się, zapiąłem i gonić. Spojrzałem mu w oczy, a on udawał głupiego. A ruch był wyraźnie wyczuwalny, a więc miał chętkę na moje stare bułki przechowywane w chlebaku od tygodnia.
[11:39] - Myszku, ja również miałam podobną historię. Będąc w metrze kiedyś uruchomiłam sobie właśnie percepcję niefizyczną. Akurat była to sytuacja, kiedy moje dziecko kaszlało czy miało katar. No w każdym razie coś, co prowokowało osoby dookoła do różnych niefizycznych reakcji. Naprawdę byłam w stanie postrzec ich działania jakby na poziomie astralnym. Tutaj rzeczywiście dużo się działo wokół. Niezadowolenie. Musiałam chronić dziecko, a zaczęli mi atakować dziecko.
[12:04] - Jak przeprowadziłaś ten manewr obrony?
[12:06] - Musiałam otoczyć je taką czystą energią świadomości, żeby tam te ich jakby ruchy tam nie docierały do tego dziecka. Niech sobie machają, ale żeby to nie dotykało dziecka.
[12:14] - Dużo osób robi takie w wyobraźni jak gdyby szyby szklane izolujące ich od środowiska, od otoczenia. Też to działa. Najdziwniejsze, że nasze myślakształty, nasze ciało astralne jest jednym z nich i ono będzie tak samo reagowało na przeszkody zmyślone, jak i na te, które będą... Nie no, w sumie ono tylko reaguje na przeszkody zmyślone, na wytworzone w umyśle.
[12:33] - Tak, to prawda. To się zgadza.
[12:35] - Kiedyś pracowałem na dachu i ciało astralne zaczęło mi się wysuwać w lewo i w prawo i podchodząc do krawędzi, a byłem na wysokim dachu, upadło mi na ziemię. To miało co najmniej z cztery metry. I wyobraź sobie, że wciągnęło mi w to ciało, które już upadło, jaźń. Odzyskałem świadomość na samym dole i myślę sobie: spadłem chyba. Ale zdałem sobie sprawę znowu, że ta głupia wypieranka ciała astralnego i wpłynięcie w niej jaźni nastąpiło. Więc hyc, cofnąłem się do góry. Znowuż pojawiłem się na dachu i zacząłem malować. Ale żeby więcej mi nie wypadało, wiesz, co zrobiłem? Wyobraziłem sobie dookoła mur ze śniegu. Taki na półtora metra.
Super to działało, bo ciało astralne było tak siebie pewne. To znaczy ja w tym nieświadomym planie upewniłem się, że mi nic nie zagraża i ono już mi nie spadało. Co ciekawe by było w związku z tym, że osoby, które jeżdżą windą, które mają strach, prawdopodobnie wypierają z siebie ten myślokształt astralny. To ciało astralne ono im spada najprawdopodobniej w dół albo w górę, albo się huśta, obija się o ściany. Wywołuje to uczucie paniki, strachu. Można byłoby się zastanowić, przy jakich schorzeniach następuje przeżywanie w iluzorycznym świecie własnych obaw. Jest taka choroba, gdzie ludzie mówią, że ruszają kończynami, ruszają rękoma, a ciało fizyczne ich się nie rusza. W momencie, gdy świadomość się rozjaśnia, powoduje rozprzężenie się tych ciał subtelnych. Zaczynają latać, hasać niezależnie od woli jaźni. Jak je powstrzymać?
Jakaś metoda by się przydała.
[13:54] - Myślę, że można się obronić przed różnymi negatywnymi skutkami takich działań, a również przed utratą energii wywołaną jakby nadmiernymi podróżami mentalnymi zwanymi fantazjami czy myśleniem ciągłym, nieprzerwanym czy też stresem. Jest taka uniwersalna i prosta metoda na to. To jest po prostu wrócić tutaj do chwili obecnej, do tu i teraz, gdzie jesteśmy. Poczuć jakby swoje ciało fizyczne, swoje zmysły, bo w tym momencie wszystkie ciała grzecznie wracają na miejsce.
[14:21] - Wytężyć oczy i zobaczyć, co się dzieje na zewnątrz.
[14:24] - Na zewnątrz, to prawda. Wewnątrz.
[14:25] - Jakie znaki drogowe mamy przed sobą.
[14:27] - Też, ale i też do wewnątrz, prawda? Sprawdzić, czy oddychamy głęboko, czy jak się czujemy ogólnie. Wrócić do tu i teraz. I w tym momencie te wszystkie problemy, które powodowaliśmy jakby nadmiernymi lękami, fantazjami, one się rozpuszczą. To dobry sposób dla tych, którzy za dużo się martwią, przeżywają lęki, katusze. Również jest to jakiś sposób na stres. Skupić się na tym, aby ciało się rozluźniło jedno i drugie, aby myśli jakby się uspokoiły na przykład przed jakimiś wystąpieniami publicznymi. Zamiast fantazjować, denerwować się, czy wyjdzie, czy nie. To nie. Pobyć jakby w tu i teraz, wywołać w sobie jakiś przyjemny stan wewnętrzny.
[15:03] - A czy tam coś wyobrażać sobie przyjemnego, czy?
[15:06] - Nie, raczej rozluźnić się, skupić się na odczuciu przyjemności. Czy wyobraźnią też można się wspomóc. Skuteczniejsze będzie jakby wywołanie samego odczucia jakby rozluźnienia niż projektowanie kolejnych myślokształtów.
[15:16] - Się naczytam w internecie i później to wszystko mi się kotłuje, pręży i zajmuje mi uwagę. I zauważyłem wtedy, że jadąc w aucie ja nie widzę nawet znaków drogowych. Wyszukiwać jakieś zabawy, którą mogę przeprowadzić, wykorzystując swoje wrażenia wzrokowe. To znaczy się rejestruję przedmioty, ustalam relacje między nimi. Przykładowo mówię sobie tak: okej, teraz chcę widzieć wszystkie czerwone przedmioty, które spotkam na swojej drodze. I co się okazuje? Nagle rejestruję wszystkie znaki zakazu z czerwonymi obwódkami. W tym postrzeganiu również można uciechę znaleźć. Można się bawić wspaniale, a co umożliwi nam natychmiastowy powrót do świata fizycznego i pozbycie się tego balastu, który sobie wytwarzamy. Czy to nie byłoby super ratunkiem dla osób?
Namówić je, żeby rzeczywiście zajęły się światem fizycznym. Samo patrzenie zajmuje już tyle uwagi, że nie ma czasu po prostu na cierpienie czy przeżywanie wewnętrznych rozterek.
[16:05] - Może zadziałałoby to przy osobach z nerwicą lub z jakimiś lękami.
[16:09] - Jeżeli jakaś obawa czy jakaś myśl potrafi wytworzyć w umyśle obraz, który nakłada się na ten obraz rzeczywisty i deformuje je-
[16:17] - No to się dzieje na co dzień w naszym-
[16:19] - No to osoba, to ma problem, bo wtedy ludzie dodatkowo przykładają do tego wagi i nadają znaczenie tym swoim obrazom, swoim wizjom.Ma jak gdyby swoje wyobrażenia, swoje tam widzimisię i się nie ma jak dogadać z taką osobą, bo ona jest przekonana, że to widzi.
[16:31] - Tak dokładnie.
[16:32] - Znasz jakąś metodę, dzięki której można wykorzystywać myślokształty i pomagać innym osobom?
[16:37] - Stworzyłabym jakieś pozytywne obrazy, które ta osoba mogłaby odbierać. Na przykład osoba, która nadmiernie denerwuje się czy obawia się czegoś. Jeśli by się zwizualizowało coś takiego pozytywnego, to ta osoba mogłaby się uspokoić. Zazwyczaj jednak działam z poziomu świadomości, gdyż jest to dla mnie wewnętrznie przyjemniejszy stan, więc zazwyczaj nie tworzę myślokształtów. Raczej jakby zbliżam się do świadomości danej osoby i jakby poprzez tworzenie wspólnej świadomości, jakby spotkanie z tą osobą można jakby przekazać komuś coś przyjemnego i dobrego bezpośrednio. Nie trzeba nic wizualizować.
[17:11] - A jeżeli dzielą was setki kilometrów również to Ci działa?
[17:15] - Jak najbardziej. Tylko że osoba musi być otwarta.
[17:17] - Ale jak ty to robisz? Co się dzieje, jak ty niby wchodzisz w ten stan świadomości i łączysz się z kimś? Co masz na myśli? Bo podejrzewam, że dla słuchaczy to będzie całkowicie niezrozumiałe. Postaraj się proszę jakoś opisać bardziej obrazowo, żeby ludzie wiedzieli, o co chodzi.
[17:29] - Oj, to będzie trochę trudne. Ta świadomość związana jest z sercem, prawda? Więc jeśli płynie przez ciebie energia, taka świetlista energia miłości i spojrzysz do drugiej osoby, w tym momencie jesteście bardzo blisko od razu, prawda? Nie ma w ogóle żadnych barier między wami. W tym momencie ta druga świadomość po prostu zapala się tą, nie wiem, radością, światłem, miłością, życzliwością i rozświetla tą osobę. To jest jak rozbłysk.
[17:53] - Powtarzam znowuż to samo pytanie. Jak będzie wyglądał ten nasz dzień codzienny w bardzo dalekiej przyszłości, gdy nastąpi to rozbudzenie czy rozwój świadomości?
[18:01] - Zakładając, że ludzkość rzeczywiście podąży właśnie w kierunku świadomości, jednak wybierze, a nie jakby technikę i tych nakładek świadomości. No to wydaje mi się, że życie może być czymś, doznaniem fantastycznym, jeśli ludzie będą w stanie bliskim oświecenia lub oświecenia i to każdemu rodzącemu się człowiekowi będzie łatwo uzyskać ten stan tej wspólnej świadomości już. Jakby postrzeganie siebie w innych. Tak à propos właśnie tego doświadczania, jakby wspólnej świadomości, chciałabym opowiedzieć kilka właśnie takich przygód, które stanowią potwierdzenie tego wszystkiego, że nie jest to tylko fantazja, ale że rzeczywiście, jeśli człowiek się otwiera, jest w stanie doświadczać czegoś takiego. Byłam na takich właśnie zajęciach, na takim wykładzie, jakby o świadomości i to sprawiło, że jeszcze bardziej się otworzyłam wewnętrznie. Byłam bardzo rozluźniona i w którymś momencie spojrzałam na osobę, która stała dalej i w którymś momencie nastąpiło połączenie naszych świadomości. To było po prostu coś niezwykłego. To było nie tylko świadomości naszych, ale w ogóle całego otoczenia. Trawy, lasu, drzew, wszystkiego. Wszystko zrobiło się bardzo wyraźne.
Po prostu energia, która płynęła ze słońca, płynęła tu i teraz. Wszystko mogłam odczuwać. Kolory, życie w ziemi, w trawie. Wszystko nagle zaczęło tętnić życiem, które się właśnie wydarza. I właśnie doświadczyłam człowieka, który znajdował się w tej trawie od środka, autentycznie od środka. Mój, moja jakby świadomość duchowa, nie napotykając żadnych granic pomiędzy mną a tą osobą, doświadczała jakby z poziomu jedności z tym człowiekiem. Był boso i właśnie chodził po trawie i na tym się skupiał. I czuwałam jego świadomością, jego stopami, dotyk trawy i wszystko to, czego doświadczał. Jego zdziwienie, jego no wszystko po prostu płynęło przeze mnie, jakbym była nim. Nie było żadnych granic między nami i myślę, że w przyszłości takie rzeczy będą bardziej dostępne.
I może opowiem jeszcze jedno doświadczenie, które wskazuje na nasz jakby potencjał rozwojowy w przyszłości. W przyszłości wierzę, że takie doświadczenia będą nam, będziemy mieć łatwy dostęp do nich. Otóż zdarzyło mi się to pewnej nocy. Obudziłam się taka dosyć mocno pobudzona ze świadomością, jakbym jakąś kawę wypiła i próbowałam zasnąć, ale nie mogłam. No bo w którymś momencie nastąpiło tylko przełączenie. Nie opuściłam ciała, nic się takiego nie stało i w tym momencie przestałam czuć jakikolwiek kontakt z ciałem. Z tym, że kiedykolwiek miałam jakieś ciało, miałam jakąkolwiek formę. Miałam świadomość bezforemną, ale to, to nie jest świadomość taka bezforemna, która przyjmie formę. To jest świadomość, która nigdy nie miała formy, nigdy w ogóle nie zajmowała żadnego miejsca, jakby w przestrzeni. Po prostu nie miała nic, co było związane z przestrzenią.
I ta świadomość nie była oddzielona od innych świadomości. To było coś najpiękniejszego, bo tutaj w pełni właśnie doświadczyłam to, co wtedy z tym mężczyzną w trawie, gdyż doświadczałam totalnie braku jak granic pomiędzy świadomościami istniejącymi właśnie na tym poziomie. W pewnym sensie jednością, ale to nie jest taka jedność jak sobie ludzie wyobrażają, że zatraca się wszystkich. To jest jakby brak granic, to znaczy wszyscy wzajemnie korzystamy, jesteśmy siebie nawzajem totalnie, zupełnie bezgranicznie świadomi, jakby świadomości innych wydarzają się w nas, a nasze w innych. To jest coś, coś po prostu fantastycznego. I tutaj był dodatkowy problem, w pewnym sensie jakby dla mnie, gdyż ta świadomość ma możliwość kreowania życia na Ziemi i sterowania tym życiem, prawda? Gdyż ruch w tej świadomości powoduje ruchy na poziomie fizycznym, na poziomie energii, materii na wszystkich niższych poziomach. Ja uświadamiając sobie to, poczułam, że jeszcze nie jestem na to gotowa, że mimo że w tym momencie nie doświadczałam żadnej niższej swojej świadomości, czułam, że jest coś, co, co może sprawić, że ten ruch świadomości, który wykonam i który się zmaterializuje, nie będzie optymalny, prawda? Bo mogłoby się zdarzyć coś, co jeszcze nie zostało w pełni we mnie zintegrowane. I powiedziałam, że ja się muszę wycofać z tego poziomu świadomości, bo nie jestem na niego jeszcze gotowa.
I wycofałam się. Rzeczywiście potem znalazłam się w ciele, jakby tutaj normalnie obudziłam się, otworzyłam fizyczne oczy i wtedy jakby zrozumiałam, jak to wszystko działa, jak to jest i dlaczego jesteśmy tutaj na tym poziomie, a nie jesteśmy świadomi tych wyższych poziomów.
[21:50] - Czy udało ci się nawiązać w ciele fizycznym z kimś bezpośredni kontakt telepatyczny i przeprowadziłeś z nim jakąś frustrującą lub budującą rozmowę?
[21:58] - Tak, właśnie jest to możliwe, ale jedynie z osobami, które jakby są świadome już na tym poziomie, które już są same w sobie, w głębi jakby rozpoznały się. Jest możliwość nawiązywania jakby kontaktów poza czasem i przestrzenią i są to kontakty najpiękniejsze z możliwych. Uważam, że jest to również przyszłość jakby nas jako ludzi, gdyż dzieje się coś niesamowitego, jakby ponad poziomem myśli postrzega się inną osobę jako żywą, wibrującą świadomość, jakby światło, ale jednocześnie, które jest jakby-Poza nami i jednocześnie w nas. I można przekazać sobie wszystko to, co zawsze chcieliśmy powiedzieć tej osobie. Przekazać różne nasze odczucia, nasze myśli i kłopoty i problemy i prawda. I ta osoba może nam coś tutaj rozjaśnić, przekazać swoje doświadczenia. Taką typową rotę niby OOBE. A wszystko ma to miejsce tu i teraz, na ziemi. Nie trzeba właśnie do tego OOBE. Ja myślę, że w przyszłości ludzie jakby dojrzeją do tego, gdyż do tej pory udało mi się to naprawdę z pojedynczymi tylko jednostkami.
[22:55] - Więc prawdopodobnie ograniczymy wypowiedzi buzią i będziemy korzystać bardziej z tych nadzmysłowych środków komunikacji. Będziemy się dzielić bezpośrednio od środka.
[23:03] - Można wyjaśnić sobie wszelkie problemy, wszelkie nieporozumienia. Można wyrazić swoją miłość, światło wewnętrzne. Można rozwiązać problemy. Jeśli skontaktujemy się z osobą, która stoi jeszcze wyżej od nas, z naszymi nauczycielami duchowymi, którzy mogą nas otoczyć swoją opieką. Jest taki bezpośredni kontakt czymś tak pięknym i tak niesamowitym, że życzę wszystkim słuchaczom, żeby doświadczali tego jak najczęściej. Nie ma możliwości przekazania czegoś złego, bo to odbywa się ponad poziomem emocji i zwykłych myśli.
[23:33] - Udało Ci się jakieś przeprowadzić wspólne spotkania w ramach zjawisk paranormalnych?
[23:37] - Kontakty takie na tym wysokim poziomie umożliwiają natychmiastowe właściwie weryfikacje, gdyż jakby ten kontakt jest tak wyraźny i tak rzeczywisty, że można sobie przekazać różne rzeczy, a później można takie rzeczy właśnie tutaj potwierdzić sobie fizyczne no. Podczas poprzednich audycji mieliście możliwość posłuchać Draka i właśnie z Drakiem miałam możliwość weryfikacji takich kontaktów. I rzeczywiście tutaj nie było żadnych rozbieżności. Mieliśmy takie kontakty, normalnie siedząc jakby w ciele czy, czy poza ciałem, tak samo jakby kontaktując się ze sobą, postrzegając swoje śniące ciała, niżej śniące również wspólny sen, a nasze świadomości kontaktowały się w OOBE bezpośrednio, a i w ciele, jakby że tak powiem, ten kontakt był taki sam. Tutaj jakby tym warunkiem wstępnym jest, żeby osoba, z którą kontaktujemy się, miała rozbudzoną już tutaj tą percepcję na tym poziomie i wierzę, że to jest nasza przyszłość.
[24:27] - A jaki rodzaj eksperymentów przeprowadzaliście? Jak nastąpiło to połączenie?
[24:30] - Nastąpiło samo w momencie, kiedy pomyśleliśmy o sobie. Człowiek dostrzega w swojej świadomości tą drugą osobę, jakby takie światło świecące i jeśli skupi się na nim, nawiązuje się połączenie. Nasza świadomość ogarnia bardzo dużo rzeczy i jeśli na przykład mamy czas, bo prawda? No bo czasami może pojawić się ta osoba w naszej świadomości, ale my nie mamy czasu, bo jesteśmy czymś zajęci. No to jakby nie nawiązujemy połączenia, prawda?
[24:51] - Albo nie mamy ochoty.
[24:52] - Następuje bezpośrednia wymiana. Najłatwiej właśnie uzyskać jakby potwierdzenia, kontaktując się z osobą żyjącą, dostępną jakoś tam w jakiś sposób fizycznie.
[25:01] - Wtedy łatwo o potwierdzenie.
[25:02] - Tak łatwo o potwierdzenie. Dokładnie. Trudniej, jeśli kontaktujemy się z osobą, z którą mamy na przykład kiepski kontakt jakiś tam. Nie mamy na przykład telefonu, a jeszcze trudniej, jeśli kontaktujemy się z osobą niefizyczną. Takie kontakty też miałam i to nawet nie w jakimś głębokim transie czy we śnie. Nie. Może opowiem takie ciekawe doświadczenie. Siedząc sobie raz i zastanawiając się nad tą swoją wrażliwością mentalną, bo tutaj miałam jakby nadwrażliwość w którymś momencie swojego życia i ludzie obciążali mnie dosyć mocno swoimi problemami, jakby koncentrowali się na mnie. Ja to odbierałam tą energię i niestety jakoś nie potrafiłam jej nic z nią zrobić. Więc się działy rzeczy wokół i doświadczałam trudności tych ludzi i nie wiedziałam, co z tym zrobić.
Zastanawiałam się, jakby miałam z tym problem, prawda? No bo tutaj chcę się cieszyć, ale jak ktoś się smuci i tutaj myśli o mnie, to ja już mam zaraz problem, prawda? Ciężko żyć w ten sposób. I wtedy nastąpił kontakt. Był to nauczyciel duchowy, tylko tradycji buddyjskiej. To było coś nieoczekiwanego, coś nie, nie, że ja sobie po prostu wyobrażałam czy oczekiwałam, czy robiłam jakąś podróż mentalną. Nie, to nastąpiło tak normalnie, w takim zwykłym stanie. Czułam, że moje ciało u góry otwiera się jak kwiat, jak płatki do góry i następuje jakby wspólna świadomość z tym nauczycielem duchowym. To był nauczyciel oświecony, całkowicie oświecony i on mi przekazał swój wgląd, swoją tą energię jakby oświecenia. Jakby na tą chwilę mogłam doświadczać razem z nim.
No na co dzień niestety nie. Znaczy i w tym momencie wszystkie te rzeczy, którymi byłam obciążona, jakby zebrałam, zniknęły, po prostu zniknęły zupełnie, a w to miejsce doświadczaliśmy wspólnej świadomości. Jednocześnie on mi w formie właśnie takiej typowo OOBE roty przekazał swoją historię całą życiową. Jak to się stało, prawda? Jak żył na ziemi, kiedy się oświecił, otworzył się na oświecenie, powiedzmy tak. Całą tą swoją historię i w ogóle swoje doświadczenie siebie jako człowieka istniejącego na Ziemi. Jego radość wewnętrzną swobodę, prostotę, ale jednocześnie też nieposiadanie jakby nic, przywiązanie do niczego. On mi to wszystko przekazał bezpośrednim doświadczeniem siebie, jakby osoby doświadczającej tych rzeczy. Ja to mogłam odbierać i to było no najpiękniejsza forma komunikacji, jaka może istnieć między ludźmi. Bezpośrednia, całkowicie pełna, uniemożliwiająca jakiekolwiek nieporozumienie między nami.
Później nie miałam już żadnego kontaktu z tym nauczycielem, ale zniknęły te problemy ze zbieraniem właśnie tych negatywnych, różnych energii i emocji z otoczenia, z którymi się tak dosyć mocno borykałam i miałam naprawdę problem z tym. Przypomniało mi się również ciekawe doświadczenie, tym razem doświadczenie poza ciałem, które też dużo mówi jakby o nas i o naszej świadomości. To zaczęło się tak dosyć niewinnie, dlatego, że ktoś podał mi rękę niefizyczną. Nie wiedziałam kto. Wstałam. W pierwszej chwili miałam problemy z widzeniem. Nic nie widziałam, jakby wstałam jakby z ciała. To było już OOBE. Ktoś dotknął moich oczu i nagle normalnie zaczęłam widzieć i okazało się, że był to mój jakiś tam opiekun, pomocnik duchowy. A obok stała bardzo niesamowita, niezwykła istota, w pełni przebudzona istota.
Przemówiła do mnie i powiedziała mi, że, że ja tak naprawdę nie istnieję. Nie ma czegoś takiego jak ja. Przeraziłam się w pierwszej chwili. Normalnie bym się nie przeraziła, prawda? Ale ta istota była przebudzona i jej świadomość łączyła się z moją. Właśnie znowu zaistniał ten kontakt, ten brak jakby granic między naszymi świadomościami, co sprawiło, że ja nie musiałam wierzyć tej istocie i jej stan wewnętrzny były mi bezpośrednio przekazywane. O tej niesamowitej świadomości ona mi mówi, że to nie istnieje, że, że to tak naprawdę tego nie ma. Ja czuję, że ona ma rację, bo jej świadomość jakby otacza-Odtwarza się w mojej. Jakby nie ma granicy między nimi. To było coś pięknego.
Jeśli otworzyłabym swoją świadomość całkowicie na to doświadczenie, to myślę, że doświadczyłabym w tym momencie pełni oświeconej świadomości. Przynajmniej przez chwilę, prawda? Dopóki ta istota była przy mnie. Ale no niestety, właśnie tutaj okazało się, że moje różne przekonania jakby i moje wyobrażenia na temat siebie dały mi się we znaki i mówię: no dobra, prawda? Z tym moim podejściem. No ale przecież mam wyższe ja, mam, mam prawda te wyższe części. Jak to się ma do tego właśnie, co ona mi tutaj próbuje pokazać? Wtedy mogłam doświadczyć swojej wyższej jaźni, bo ona dalej utrzymywała, że to wszystko nie istnieje na poziomie absolutnym to nie istnieje. Znaczy ona żyła na poziomie absolutnym, więc nie było mowy o tym, że coś innego istnieje tak naprawdę oprócz poziomu absolutnego. Wtedy połączyłam się jakby ze swoim wyższym ja i dostrzegłam, że wyższe ja jest to jakby większa, dużo, dużo większa, pełniejsza pomiędzywcieleniowa wersja nas, bogata w doświadczenia, wiedzę i wszystko.
Ale jest to dalej część. Nie jest to całość, prawda? Jest to część, która dalej patrzy na ziemię. To jakby nasza biblioteka. Nie tylko biblioteka, jakby taka wielka wersja nas samych ze wszystkich wcieleń jednocześnie, która jest skupiona na tych wcieleniach, jest skupiona na tym życiu na ziemi i dalej jest oddzielona. Jest, nie jest oświecona. Może to, że ma bardzo szerokie perspektywy i ma ogromną wiedzę wynikającą ze wszystkich wcieleń, nie sprawia, że jest oświecona. I po prostu obudziłam się po tym wszystkim. Wylądowałam nagle w ciele i byłam przerażona, gdyż podstawa mojego istnienia, właśnie moje ja, moje ego zostało tak drastycznie zakwestionowane. Zaczęłam rzeczywiście trząść się ze strachu.
Naprawdę. Wiem, że to może brzmi teraz śmiesznie po tym czasie, no ale leżałam w łóżku i trzęsłam się ze strachu, bo jak to? To wszystko, co nazywałam ja. Ja tak bardzo wierzyłam, prawda w to wyższe ja, że ono wszystko może, że ono już jest takie ostateczne, totalne i w zasadzie powinnam się na nim koncentrować tylko. I nagle tu przychodzi jakaś istota oświecona i pokazuje mi, że to jeszcze nie wszystko, prawda? Że to nie jest ten ostateczny poziom i że to nie jest jakaś wysoka ścieżka, którą należy podążać tysiąc lat, tylko to jest kwestia jakby wewnętrznych wyborów w danej chwili, na czym się koncentrujemy. To było takie oszałamiające i przerażające jednocześnie, bo jakby człowiek zna bardzo dobrze siebie, swoją osobowość, nawet przy tych wyższych wglądach, swoją jaźń. To zawsze jednak jest to on, prawda? A kim my jesteśmy bez tego wszystkiego? I to wszystko mnie tak wtedy przeraziło.
No ale później powoli rozładowałam ten lęk w sobie i zastąpiła go ciekawość. No skoro nie wiem, kim jest poza tym wydzielonym obszarem świadomości, to chciałabym poznać, jakby doświadczyć, sprawdzić, kim ja naprawdę jestem, skoro nie jestem tym, za kogo zawsze się uważałam. Ta droga później jakby prowadziła mnie. Ta ciekawość. No nie jestem jeszcze tutaj istotą żadną oświeconą i na razie się nie zanosi, ale dzięki właśnie tej ciekawości udało mi się uzyskać kilka wglądów, o których tutaj właśnie też również opowiadałam.
[31:10] - Dziękuję ci Conchita za drugą audycję. Było wspaniale. Czuję się teraz szczęśliwy i zadowolony. Domyślam się, że słuchacze słuchali cię z zapartym tchem, bo na końcu twoje wnioski były rewelacyjne. Dziękuję Ci za udział w audycji.
[31:25] - Dziękuję Zbyszku również za możliwość przekazania tego, co chciałam przekazać innym ludziom.
[31:30] - Drodzy słuchacze, na tym kończymy dzisiejszą audycję i do usłyszenia za tydzień w kolejnej. Produkcja i realizacja Portal Infra www.infra.org.pl