[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała. Witam słuchaczy Infry, pora z której gościmy Ewę. Witam cię Ewo.
[00:21] - Witam serdecznie.
[00:23] - Wątek przebywania na obcej planecie.
[00:25] - Tak jest.
[00:26] - Kontynuując dalszą rozmowę o UFO zadaję ci w związku z tym pytanie. Tak bardzo świat jest obojętny na moje obrazy?
[00:34] - Nie, nie. Ja nie jestem.
[00:36] - Mam na myśli twoich kolegów z innych planet.
[00:38] - A tego to nie wiem. No ale chyba dla nich takie coś to nie jest istotne.
[00:42] - Czy moglibyśmy ich zaskoczyć, jeżeli te obrazy nie mają znaczenia? Sztuka jest taka.
[00:46] - My Ziemianie? Nie wydaje mi się, żebyśmy mogli ich zaskoczyć. Może oni między sobą się mogą czymś zaskoczyć, ale nie sądzę, bo oni są już na tyle tak jakoś kulturowo i świadomościowo i tak społecznie rozwinięci, że pewne rzeczy to ich nie zaskoczy.
[01:00] - A zetknęłaś się z ich literaturą, z poezją?
[01:02] - Mają. Tylko nie mają gazet, nie mają książek. Oni wszystko przechowują w takiej, mówię, to jest coś w rodzaju komputera, ale to nie jest komputer.
[01:09] - Marzą sobie o czymś? Przecież muszą czegoś pragnąć.
[01:12] - Oni tak jakby żyją dla tej całości wszechświata i nie mają tam jakichś potrzeb, tak jak my. Jeden marzy o nowszym telefonie, drugi o domu. U nich jakoś to tak nie ma w tą stronę jakoś.
[01:22] - I ty nic nie mówiłaś o tym na tych forach.
[01:25] - Raz tylko wspomniałam o czaszce takiej. Ja ją kiedyś w internecie zobaczyłam.
[01:29] - Pojawiła się czaszka. To dziecko gwiezdne.
[01:31] - Ale, ale ja mówię.
[01:32] - Gdybym ci pokazał, rozpoznałabyś coś?
[01:35] - Ja widziałam tą czaszkę gwiezdnego dziecka. On mi przypomina tych tak zwanych przez ciebie szaraków.
[01:40] - Tych niedobrych.
[01:41] - No. Ale tam gdzieś, nie wiem, czy to w Peru było, czy gdzieś znaleźli taką czaszkę, taką podobną jak mają Cibiali, czy taką jajowatą w kształcie jak faraonowie nosili. I tam naukowcy ją prawdopodobnie badali. Było, że to jakaś mutacja, że człowiek jakiś tam zmutowany. Było wiesz, prawdopodobnie tam ludzkie DNA i jakieś inne. I te inne wzięli za ta, coś tam się w DNA popsuło. Naukowców nieznane jakieś DNA to od razu mutacja. To być może właśnie była czaszka właśnie jakichś krzyżówek tych właśnie, których ja tam widziałam, bo oni mieli tak długie czaszki jakieś takie.
[02:09] - Dostałaś się na inną planetę i spędziłaś na niej czas. To znaczy my wszyscy będziemy mogli skorzystać z życia na innych planetach?
[02:16] - Mm, tak.
[02:17] - Między cyklami na Ziemi?
[02:18] - Tak. Chodzi o to, że te podróżowanie, takie właśnie jakby ta, właśnie ta reinkarnacja i tak dalej, że to jest potrzebne też właśnie dla budowania wszechświatowej świadomości, że nie każdy człowiek sobie zdaje z tego sprawę, że kiedyś może żył na innej planecie. To jest na pewno potrzebne. Nie wiem dlaczego dokładnie, bo przecież my się rodzimy w innych ciałach, nie pamiętamy za bardzo, ale to jest jakiś niezauważalny dla nas, ludzi, proces.
[02:42] - Słyszałaś coś na tych obcych planetach? Był mówiono o ciałach niefizycznych, o tym planie astralnym, mentalnym, etycznym.
[02:50] - Mhm.
[02:50] - I co powiedzieli?
[02:51] - No wsze-
[02:51] - Jaka jest budowa wszechświata?
[02:53] - Wszechświat jest wielowymiarowy. My znamy trzy wymiary, oni znają ich nie wiem ile. Dużo.
[02:58] - A szkoda, że się nie dowiedziałaś tutaj czegoś więcej.
[03:00] - Oni znają dużo wymiarów. Gdzie nie mogą dostać się fizycznie, dostają się mentalnie.
[03:05] - To znaczy podróżują.
[03:06] - Wszechświat ma nie tylko taką fizyczną gęstość, jak jaką my możemy postrzegać czy oni, bo ja tak sądzę, że to są planety, które gdzieś tam na pewno są i te istoty tam żyją normalnie sobie i one odwiedzają Ziemię w takiej wersji normalnie fizycznej, tak? Ale świat, wiesz, wszechświat ma różne takie wymiary, takie jakby bramy czasowe, gdzie tu oni nie mogą dostać się w sensie fizycznym, więc dostają się tam w sensie niefizycznym. To jest coś podobnego, tak jak my się spotykamy tam po śmierci czy spotykamy się w jakimś tam miejscu, jesteśmy tam i potem przechodzimy wiadomo do, do ciał. Kto chce, to tam se idzie, gdzie chce powiedzmy. Tak, takie założenie, tylko takie proste. To oni są świadomi tego, że istnieje ogromnie dużo wymiarów, które są niezauważalne, ale oni wiedzą, że one są i one naprawdę egzystują. Istoty w tamtych wymiarach czują swoją fizyczność i oni, żeby po prostu dostać się do naszej, to też muszą mentalnie podróżować.
[04:01] - Słyszałem, że szaracy poza ciałem straszą i w ten sposób zyskują energię, która pozwala im przedłużyć pobyt poza ciałem. Wiesz coś na ten temat?
[04:10] - Nie, na ten temat nic nie wiem.
[04:12] - A zetknęłaś się w ogóle z jakąś istotą, która by cię chciała wystraszyć poza ciałem?
[04:16] - Mm, tak.
[04:17] - Bo opowiada się dużo o tym, że się ktoś karmi tym strachem, a więc musiałaby być jakaś, jakaś korzyść z tego.
[04:24] - A właśnie, bo tak nie wszyscy powinni podróżować astralnie. Dla niektórych może to się jakoś odbić na nich samych. I to jest pewien proces taki, bo jak się wchodzi w OOBE, pojawiają się tak jakby strażnicy tacy, którzy nie wpuszczają tam i wywołują strach, żeby tu nie chcieć wchodzić w ten astralny świat.
[04:43] - To co oni powinni zrobić? Powinni robić w takim razie OOBE mentalne, czy znaleźć przyczynę i źródło pojawiania się ich? Znaleźć w sobie jakąś przyczynę?
[04:52] - Czy, dokładnie, bo to nie każdy powinien, nie, się dostawać do astralnego i szukać po prostu w sobie, że nie każdy jest gotowy na to.
[04:58] - Powinien na mentalne się przerzucić i tylko w tych planach podróżować jak wyższe istoty? Bo astral to jest tylko jakimś pewnym obszarem, w którym wizualizujemy, którym się myśli wizualizują.
[05:09] - Tak, dokładnie. I właśnie o to chodzi. Niektórzy nie są gotowi na to, żeby odwiedzać astralną sferę.
[05:15] - No tak, bo ja miałem kiedyś takie przygody, gdzie po prostu coś psociłem, dokuczałem, bo testowałem środowisko i chyba byłem szkodnikiem. Ktoś mnie złapał za kołnierz i wyrzucił stamtąd.
[05:26] - No otóż to. I po prostu wielu ludzi, którzy poznają OOBE może się przenieść do tej rzeczywistości astralnej, świata astralnego i...
[05:32] - I głupoty robią.
[05:33] - Tak. I wprowadzają zamęt. To jest to właśnie. I nie chodzi o to, żeby mącić. Dlatego nie wszyscy są gotowi na to, żeby umieć się tam odnaleźć. I to są ci strażnicy, którzy powodują strach. Strach, żeby chcieć tam iść, żeby nie wchodzić.
[05:45] - Ale kim oni mogą być? Są to automaty czy istoty świadome?
[05:48] - Istoty świadome.
[05:49] - Hm. To z nimi nie wygramy. Po prostu trzeba się nauczyć dobrze zachowywać.
[05:53] - No coś chyba takiego w tym stylu. To musimy myśleć w takich, jak myślą tamte istoty spoza Ziemi. Tam można wiele zrozumieć, aleJeśli człowieka trapi jakaś totalna taka ciekawość, to nie powinien się znaleźć w sferze astralnej.
[06:05] - Spotkałem parę razy osoby zmarłe i też się nie umiałem zachować i wiem, że ktoś przyleciał do mnie i udzielił mi nie, że nagany, ale zaproponował mi wersję optymalną, której się powinienem trzymać. Wtedy zrozumiałem, że to jednak trzeba być ostrożnym.
[06:18] - Tak.
[06:18] - Nie robić byle czego, bo-
[06:20] - Dokładnie.
[06:20] - Bo się po prostu czuje coś tam.
[06:22] - Tak, dokładnie. To jest właśnie to, że to jest zaburzanie takiej ich wypracowanej miliardami lat struktury. Co coś osiągnięty pewien etap, pewien pułap i po prostu my wchodzimy tam, powiedzmy i broimy tam czy coś tu siejemy zamęt. I to jest tak podobnie, tak jak-
[06:35] - Wiesz.
[06:36] - Szaraaki sieją zamęt, powiedzmy tam, że oni się z tym umią obejść oczywiście. Ludzie wpadamy tam normalnie, siejemy zamęt i oni też się umią z nami obejść. Nie biją nas, nie walczą z nami, ale dają nam do zrozumienia pewne rzeczy, nie?
[06:47] - Stwo opamiętaj się.
[06:48] - No.
[06:49] - Nabierz rozumu, zanim tu przyjdziesz.
[06:50] - Dokładnie, dokładnie.
[06:52] - Skazielnego też wywalali, bo grzebał. Mówi, że był w kinie i zaczął grzebać na scenie, przemieniać fabułę filmu.
[06:57] - Dla nich ta rzeczywistość, w której oni żyją, jest prawdziwa, tak jak dla nas ta fizyczna.
[07:02] - Zgadza się.
[07:03] - I dla nich też to jest prawdziwe. Przychodzi taki, no i sieje zamęt. U nich się inne prawa fizyki tu odbywają, że tam mogą za pomocą właśnie tej świadomości robić to, tamto, tamto. No i to wszyscy tak mogą. Po prostu my wpadamy jak taka dzicz i no robimy totalny wiesz...
[07:15] - Pamiętam, wiesz co? Kiedyś dostałem się gdzieś do... Chyba coś do kryształu Prusa i zacząłem zmiany wprowadzać w ścianach. I również oberwałem. Dostałem uprzedzone i powiedziano mi, żebym w takiej postaci, w takiej formie tu nie przychodził. Ja wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy, bo myślałem, że to jest z czymś związane z rodzajem świadomości, które przyniosłem tam. A to chodziło o to, żebym nie grzebał w ścianach, żebym nie doklejał niczego. Oni sobie tego po prostu nie życzyli. Albo osoby, które pilnowały te pomieszczenia, które kształtowały może tą dekorację.
[07:45] - Wiem, że to są strażnicy i to ja ci powiem, że spotykałam ich często na samych tak początkach w zasadzie. Na samym początku, kiedy doznawałam OOBE-y, oni próbowali mnie cały czas zniechęcić do tego. To nie była moja wola, żeby wchodzić w te OOBE, rozumiesz? Tylko ja wychodziłam i oni już tam byli.
[07:59] - I co ci robili?
[08:00] - No straszyli mnie.
[08:01] - A ty co na to? Bałaś się?
[08:02] - Bałam się, ale z czasem przestałam się bać. Jakoś no nie wiem, czy oni uznali, że-
[08:06] - Zniechęcili się.
[08:07] - Uznali, że jestem w jakiś sposób gotowa? Nie wiem. Ja zawsze wchodzę w jakieś tam projekcje. Ja nigdy nie rozrabiam. Ja zawsze czuję się tak, jakby po prostu wtedy częścią tego planu i biorę za pewnik.
[08:17] - Zaspokoiłaś swoją ciekawość i potrafisz się zachować. Nie potrzebujesz już tych potwierdzeń.
[08:21] - No coś takiego.
[08:22] - Nie bierzesz na poważnie.
[08:24] - Za którymś tam razem, ale to było tak z samych w zasadzie początków, gdy weszłam pierwszy raz w projekcję astralną. Bo na początku to poruszałam się w tej rzeczywistości, takiej mojej, takiej, że ją znałam. Pierwsze właśnie moje takie wejście w rzeczywistość tą astralną było takie, że ja po prostu byłam zagubiona. Ja się strasznie bałam, nie wiedziałam, o co chodzi. Znaczy nie bałam się, tylko po prostu byłam zagubiona taka. No i tam były takie istoty, które widziałam. One były takie całkiem podobne do ludzi, tylko tyle, że były w takich szatach. Miały na sobie ubrania, takie szaty długie i nie było widać ich twarzy. Nie jak mnisi, ale z kapturami takie powłóczyste. Nie odczułam jakoś, że są negatywnie do mnie czy pozytywnie, tylko po prostu taka równowaga była.
I oni mnie poinformowali, żebym po prostu poruszając się w różnych tych aspektach świata takiego duchowego nietypowo, żebym nie dociekała, jaki to ma wszystko sens, ponieważ z czasem dowiem się absolutu.
[09:23] - Poznasz ostateczną tajemnicę istnienia.
[09:25] - Dokładnie, że przyjdzie na to czas. Poznam absolut. Jak już się tam znajdę jakieś tam projekcje astralne, to ja wszystko biorę jako taki, taką równowagę, pewnik taki, że tak jest po prostu i staram się tu nie burzyć tego wszystkiego, że jestem grzeczna. Oni mi dali do zrozumienia, że przyjdzie czas w tym życiu, w którym jestem, że poznam ten absolut. Czy ja będę robić, czy nie będę robić ze względu na to, jakie doświadczenia ja będę przeprowadzała, rozumiesz?
[09:52] - Opowiesz nam, jak już tam będziesz? Nie zapomnisz nas?
[09:55] - Nie, nie zapomnę. Ale ja myślę, że to będzie kwestia tego, że być może jak powrócę do ciała, to nie dojdę nigdy do siebie. Nie uznają mnie, może zamkną mnie gdzieś w szpitalu psychiatrycznym, bo uznali-
[10:04] - Będę ci przynosił paczki.
[10:06] - Dobra. Bez względu na to, jak będziemy się starać poznać ten absolut, to na każdego przyjdzie czas, że pozna absolut. Na jednych wcześniej, na drugich później. Wiesz co? Ja tak sobie pomyślałam, ale to jest tylko moje wyłącznie subiektywne takie zdanie, takie przemyślenie subiektywne, że skoro znalazłam się gdzieś tam na tej planecie i oni dążą do jakiegoś takiego absolutu i w projekcjach astralnych dążą do absolutu, może to po prostu jakiś ma związek, którego ja oczywiście jeszcze nie pojmuję i że wszystko potem będzie jakimś absolutem świadomym. Taka jednak ciekawość to mną powoduje, ale wiem, że ja nie mam na nią wpływu i przyjdzie taki moment, że zdam sobie sprawę, że wiem, o co chodzi. Tak jak oni mi to tu mówili.
[10:45] - To fajnie.
[10:46] - To, że my znajdujemy się w projekcji astralnej, jest, jest to świat astralny. Może to jest ten jakiś tam całkowicie inny wymiar, prawda?
[10:52] - A różnicujesz plan mentalny od astralnego? Zwracasz uwagę na to? Czy mówiąc astralny masz na myśli w ogóle przebywanie poza ciałem?
[11:00] - Patrz, ja, ja nie umiem tego wytłumaczyć, bo ja nie znam w ogóle, wiesz, fachowych pojęć. To można ewentualnie wyjść z tego ciała, ale to poruszasz się na takim planie mentalnym. A znowuż wyjście z ciała, OOBE i te doświadczenia to już są bardziej dla mnie takie bardziej takie no jakby to ujmę rzeczywiste może.
[11:16] - Ludzie różnicują OOBE eteryczne. Pojawiają się w takim ciężkim ciele i znajdują się przy świecie przycielesnym. Ewentualnie wchodzą w ciele astralnym, to znajdują się w planie, w którym myśl kształtuje rzeczywistość. Albo wychodzą ciałem w planie mentalnym, gdzie mają bardzo lekkie ciało. Nie odczuwają już tak dużo, ale są super istotami myślącymi. Mają wielką łatwość w tym.
[11:39] - Aha, to ja rozumiem. To jest tak na przykład ja wychodzę z ciała, doznaję OOBE, znajduję się w rzeczywistości fizycznej. Wtedy czuję swoje ciało. To jest w ogóle takie no... Znaczy ono jest ciężkie. No potrafię latać, ale no jest ono takie może nie tyle ociężałe, tylko po prostu je tak-Bardziej czuję, tak?
[11:54] - I w którym momencie tracisz to uczucie tego fizycznego ciała?
[11:58] - W momencie kiedy albo mnie jakaś właśnie kula na jakieś takie zabiera, na takie plany astralne. To mnie zabiera albo kula, albo czasami mam taki przeklik, taki jest: zgaś światło, zapal światło. Rozumiesz?
[12:08] - A jakie masz wtedy ciało? Masz wyraźne czy jest takie rozmyte?
[12:11] - Ale w którym?
[12:13] - W ciele eterycznym najczęściej ludzie mówią, że za bardzo nie potrafią przemieszczać się przez ściany. Coś ich blokuje. Tak jakby materia tego świata niefizycznego nie puszczała. Nie mogą włożyć rękę w nie, w te ściany, ale one jak gdyby blokują, zatrzymują jak guma. Ciało odczuwa się trochę podobnie do ciała fizycznego.
[12:30] - To ja mam tak od razu po wyjściu z ciała. To ja nazywam to rzeczywistością fizyczną, że moim ciałem duchowym znajduję się jeszcze w rzeczywistości fizycznej, ale poza ciałem. Nie mogę przechodzić przez żadne takie twarde przedmioty na przykład. Nie mogę... Nawet nie czuję ściany jako guma, ale czuję jej-
[12:47] - Jej fizyczność.
[12:48] - Niefizyczność.
[12:48] - To wtedy byłoby ciało eteryczne. I teraz ludzie oddalają się jak gdyby od tego ciała. Ono się odrywa z pleców i odczuwa się to, jakby się gumka oderwała od pleców. I wtedy wchodzą następne ciała astralne, które jest już lekkie.
[13:00] - Tak.
[13:00] - I to się tak czuje, jakbyś nagle zmieniła przerzutki w rowerze.
[13:03] - No, no, no coś takiego. No to wtedy właśnie przenoszę się potem jak mnie ta kulka, jak mnie gdzieś zabiera albo mam taki przeklik. Czasami właśnie jest: zgaś światło, zapal światło i wtedy rozróżniam, bo jestem w miejscu nie, w którym właśnie wyszłam z ciała, tylko już jestem w innym miejscu i mam te lekkie ciało i mogę je widzieć. A znowuż jak wychodzę z ciała w świat fizyczny jeszcze, że w nim pozostaję, czuję swoje ciało, ale go nie widzę.
[13:24] - Nie zwracasz uwagi na to. Ale spójrz, jeżeli byś dalej opuszczała ciało astralne i weszłaby w ciało mentalne, to wtedy się zmienia jak gdyby jasność umysłu. Lepiej się myśli, lepiej się medytuje i stajesz się jak gdyby jeszcze bardziej rozwiązana, jeszcze bardziej lekka. I chyba tym ciałem podejrzewam, że podróżujesz, bo w tym planie rejestrujemy już naszych opiekunów jako kule. Ciekawe jest, czy zachowujesz ciało astralne w tym momencie, czy nie, ale to już...
[13:50] - Przechodzę właśnie wtedy już w taki plan astralny, przynajmniej projekcję astralną, ja to tak nazywam. To wtedy widzę swoje ciało. To zależy jeszcze od sytuacji, kim jestem i czasami to moje ciało nie jest tym, które ja posiadam fizycznie. Czasami ono odbiega tu od mojej ludzkiej, takiej fizyczności, ale je czuję i widzę.
[14:08] - Bo teoretycznie jest to interesujące. Jeżeli ty jako człowiek gdzieś podróżujesz, to w pamięci powinieneś zachować swoją, swoje ciało, swój kształt. Ja tylko zastanawiam się technicznie, jak by to było możliwe, żeby dostać się do jakiegoś UFO i przebywać w nim jakiś czas. No ale to już pozostawmy tego typu spekulacje, bo-
[14:25] - Dokładnie. W każdym bądź razie raz znalazłam się w takim miejscu, gdzie było totalnie ciemno, ale to nie było straszne wcale. I były istoty, które wyglądały jak iskry.
[14:36] - O!
[14:36] - Nie jak kule, tylko jak iskry. Tak. Ja wiedziałam, że to są istoty. Ja czułam ich identyfikację, ten ident czułam ich. Wiedziałam, że to są różne jakieś istoty i było wszędzie ciemno i tylko te iskierki.
[14:47] - Co one robiły?
[14:47] - Latały sobie. Wyobraź sobie, że ja byłam jedną z tych iskier, że nie miałam rąk, nie czułam nóg, ale czułam swoją taką niefizyczność, tylko wiedziałam, że jestem jedną z nich.
[14:57] - Byłaś w stanie wyciągnąć coś z pamięci swojej przeszłości w tym momencie?
[15:01] - Mojej przeszłości? Znaczy...
[15:03] - Ciągnęłaś za sobą pamięć bycia człowiekiem? Czy po prostu byłaś jedną z tych iskier i razem tam coś robiliście?
[15:09] - Może nie zwróciłam na to uwagi, ale nie zastanawiałam się, czy... Wiesz, wiedziałam, że ja to jestem ja, ale nie zastanawiałam się nad tym, co było na przykład czy co będzie.
[15:18] - To by znaczyło, że dostałaś się w bardzo wysoki plan. Ludzie chyba na to mówią planem przyczynowym.
[15:23] - Znaczy się wiedziałam, że ja to jestem ja.
[15:25] - Ale czym mogły być te iskry? Bo to było coś, co jest w tobie zawarte.
[15:28] - Nie wiem właśnie.
[15:29] - Może to była jaźń?
[15:30] - Możliwe. Ja nie wiem. Po prostu wiesz, ja ci nie powiem, bo nie wiem.
[15:34] - Tak, tak.
[15:34] - Chodzi o to, że wiedziałam, że jestem jedną z nich. Wiedziałam, kim jestem. Miałam swoją taką świadomość. Wiesz, ja ci powiem, że nie zastanawiałam się nad przeszłością ani nad przyszłością. Gdybym się zastanowiła, może to bym wiesz, bardziej mogła to ogarnąć, ale się nie zastanawiałam nad tym. Ale wiedziałam, że ja to jestem ja. Po prostu miałam tą świadomość, jak mam na imię.
[15:52] - Pobiłaś siebie rozgraniczyć ty jako od środowiska. Rozpoznać siebie.
[15:57] - Yy, tak.
[15:58] - Rozmawialiście czy nieco tak pląsaliście sobie w powietrzu?
[16:01] - Przekazywało się różne informacje, ale to były nie takie słowne. Tam była absolutna cisza, ale takie informacje przeskakiwały i to były bardziej informacje takie dotyczące jednostek, rozumiesz? Tak jakbym poznawała ich ident.
[16:14] - To nie wiadomo, gdzie się dostałaś.
[16:15] - Nie wiem. I taki wiesz, każdy mi przekazywał jakieś informacje o sobie, o otaczającej mnie rzeczywistości, tej, w której się znalazłam. To brałam jako taką normę, tak jakby to było normalne. Ale te informacje napływały od nich, że ja wiedziałam. Mogłam jedną iskrę od drugiej zidentyfikować, odróżnić, że wiesz, wiedziałam, kim jest ta, a tamta na przykład.
[16:36] - Odnosisz wrażenie, że to się odbywało wszystko w przestrzeni? Miało swoją głębię? Do przodu, do tyłu, w lewo, w prawo?
[16:41] - Nie. Nie miałam poczucia przestrzeni w ogóle.
[16:43] - A były jakieś kolory? Rozpoznałaś, że coś jest iskrą, a coś jest szarym tłem.
[16:48] - Tam to tak jakby była, no nie wiem, nicość. Na mój gust to mogło być czarno, ciemno, tak jakby nicość. A iskry no to, to jest tak wiesz, jak iskierki takie.
[16:57] - A wykonywały jakiś ruch?
[16:58] - Tak, one latały.
[16:59] - Więc przestrzeń musiała być.
[17:01] - Nie odczuwałam jakiejś lewo prawo. No nie, nie odczuwałam jakoś tak. Dziwnie to było, ale, ale one się poruszały w różne takie strony.
[17:08] - Ruchy, jakie wykonywałaś tą iskierką. One były bardzo szybkie, lekkie?
[17:12] - Nie odczuwałam w ogóle fizyczności takiej samej w sobie.
[17:15] - Nie idzie tego w ogóle porównać.
[17:17] - Nie czułam swoich rąk, nie czułam, że mam głowę. Nie czułam, że mam w ogóle czy nogi jakieś, czy cokolwiek. Czy skrzydła. To wiedziałam, że jestem jedną z nich. MamI wyglądam mniej więcej tak jak oni.
[17:27] - To super przygoda.
[17:29] - No. Coś takiego miałam właśnie.
[17:30] - Czym jeszcze nas zaskoczysz?
[17:32] - No ja mówię, te przygody mnie szukają, ale ja przygód nie szukam, nie? Także...
[17:36] - Jeżeli byś zaczęła to klasyfikować, to byś mogła bardzo dużo nowego wprowadzić.
[17:41] - Sama nie umiem tego zaklasyfikować, gdzieś poupychać tego w jakieś dane formy i poza tym nie sądzę, żeby jakaś forma czy klasyfikacja miała sens.
[17:51] - Strażnicy się przemieszczają tam całkiem świadomie i pilnują te plany, to więc dla nich na pewno ta struktura jest oczywista i przejrzysta.
[17:58] - No dokładnie.
[17:59] - To będzie chyba znaczyło, że w zależności z jakiego punktu widzenia się obserwuje i z jakiej pozycji.
[18:03] - Ja myślę, że w-- dużo też zależy właśnie od tego poznania, że my jeszcze klasyfikujemy wszystko, tak? Jako ludzie. Czy ci doświadczający, czy niedoświadczający OBE. Ci niedoświadczający tym bardziej klasyfikują, bo na tym polega nasza rzeczywistość. To się kwalifikuje czy klasyfikuje w to, tamto, tamto. A tam nie ma jakichś klasyfikacji.
[18:22] - Osobom, które nigdy nie przeżyły OBE, co byś poleciła? Zaproponowałabyś im zainteresowanie się tym zjawiskiem?
[18:29] - Jeśli chcą, to na pewno nie będę ich odciągać, ale jeśli nie chcą, nie namawiałabym. Jeśli, jeśli ktoś nie chce po prostu i tym się nie interesuje, nie jest na to gotowy, no. A przyjdzie taki czas, jeśli nie w najbliższych tam latach, że po prostu, no właśnie te nasze mózgi tak się pootwierają, że sami może będą potrafili i będą chcieli i...
[18:50] - Zapragną tego.
[18:50] - Zapragną tego. Dokładnie.
[18:52] - Co by jeszcze można było dodać do tych twoich podróży? Jak uważasz, co jest przyczyną tych twoich OBE? Jak to się w ogóle stało, że zdarza się ich tak dużo? Cechują się jakieś szczególne właściwości?
[19:03] - Będąc tu na Ziemi nie dostrzegam nic takiego jakiegoś specjalnego. Nie mam żadnych jakichś takich ani wizji, ani jasnowidzenia, jakiegoś daru, czy jak to się mówi. W każdym bądź razie... Wiesz co? Może jakoś zmieniło się to, że tu jakoś tak patrzę, tych ludzi, ja ich jakoś tak potrafię czuć.
[19:21] - Ale to by znaczyło, że chyba przyszłaś już na Ziemię z jakimś programem, z czymś, co ci ułatwiło te podróżowanie. Ewentualnie poznałaś kogoś, kto się tym zainteresował.
[19:32] - Wiesz, mam takie wrażenie-
[19:33] - To cię ciągnie.
[19:34] - Z jakimś planem jestem, ale dokładnie jeszcze nie wiem, co to jest za plan. Właśnie dlatego starałam się o tę właśnie sesję tej regresji hipnotycznej, żeby może jakiś tam część planu poznać, ale trudno mi powiedzieć. Może po prostu przyjdzie to samo jakoś albo nie wiem.
[19:48] - Ja tak się zastanawiałem w międzyczasie, co to mogły być te iskierki. Może dotarłaś do dysku, do Wyższej Jaźni, do planu, w którym skontaktowałaś się ze swoimi wszystkimi częściami i wymienialiście się informacjami. To jest możliwe.
[20:00] - Ty, być może. Ja nie wiem. Ja wiesz co? Ja jestem taki laik w tej dziedzinie.
[20:04] - Bruce Moen eksperymentował i znalazł taką metodę półświadomego podróżowania po świecie mentalnego. Polega to na tym, że ludzie siadają sobie na krześle i wyobrażają sobie i podróżują w wyobraźni. Ich jaźń zostaje w ciele, ale oni mają, odnoszą wrażenie, że mogą rozmawiać, spotykać i odwiedzać siebie, odwiedzać zmarłych, pomagać im przy odzyskiwaniu. I teraz on dużo opowiadał o właśnie Wyższej Jaźni, jak ona jest skonstruowana i jak to działa, że tam są nasze elementy, które z sobą współpracują. A ty opowiadałaś właśnie o tych pląsających iskierkach. Może to właśnie to jest.
[20:35] - Być może. Takie pląsające iskierki i one przekazywały mi informacje, no tak jak ci mówię, na temat ich. I to docierało tak do mnie. Wszystko tak jakby takie poznawałam ich części, te, takie identyfikacje ich.
[20:47] - Jak te reinkarnacje są skonstruowane, bo coś musi zostać zawsze po jakimś cyklu życia. I teraz nie wiemy, czy ta część, która wnika w kolejne cykle, ona jest tylko jedną substancją, czy składa się z wielu. Czy każdy cykl życia jest zapisywany gdzieś, to znaczy w tym dysku Wyższej Jaźni i jak to jest skonstruowane. No to jest rzeczywiście bardzo tajemnicze.
[21:10] - Jak byłam tam właśnie tam, gdzie widziałam te iskierki, to miałam takie wrażenie, że istnieje takie coś jak pamięć wspólna, ale coś takiego jakby taki... Znaczy nie myślałam o tym, żeby rozpamiętywać przeszłość czy przyszłość, czy tam myśleć sobie. Jakaś tylko taka pamięć wspólna, jakby coś takiego może. Nie wiem, czy, czy, czy jesteś w stanie to zrozumieć, tak jakoś ogarnąć, nie?
[21:34] - Próbuję jakoś zrozumieć, ale ja też z kolei to widzę swoimi doświadczeniami i-
[21:38] - No dokładnie.
[21:39] - Od razu porównuję do sytuacji, które sam przeżyłem. Przypominasz sobie jeszcze jakąś ciekawą przygodę, którą chętnie byś się podzieliła?
[21:45] - Tego było tyle, że trudno się ogarnąć. Monroe miał świetny sposób na zapisywanie tego. Wiesz, zapisywał sobie, notował, a ja mi się nie chce nawet. A dla mnie OBE to po prostu wiesz, przyszło niespodziewanie i dla mnie jakoś nie czuję takiej jakiejś wewnętrznej potrzeby, że ja muszę w tym grzebać. Mam tą świadomość, że po coś tu jestem, czegoś tam doświadczam, ale jeszcze nie doszłam do tego, po co, no nie? I przyjdzie czas, że ja to pojmę. I być może to będzie za którymś razem z jakimś moim doświadczeniem, czy nie wiem. Czy może nastąpią właśnie jakieś przemiany, że mój mózg przekliknie gdzieś tam w czasie tych przemian. Nie wiem.
[22:19] - Albo weźmiesz się w garść i zaczniesz spisywać. Ludzie mówią, że zło odbija się jak piłka od ściany i powraca ze zdwojoną siłą. Czy w tych swoich wszystkich podróżach, wojażach niewizycznych zaobserwowałaś jakieś takie zjawisko?
[22:33] - Moje postępowanie, to, co ja zrobię, czy dokuczę, czy to będzie miało konsekwencje dla całości?
[22:39] - Będzie miało, bo osoby-
[22:42] - Że żaden mój czyn nie zostaje bez konsekwencji. Czy to w jakiejkolwiek rzeczywistości projekcji bym się nie znajdowała. To, że w świecie rzeczywistym to jest właśnie jak się mówi: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Każde postępowanie jakieś, każde kaźdiosieńkie ma wpływ na całość, na ten wiesz, na tą-
[22:57] - To używanie przemocy poza ciałem może być w jakimś stopniu karalne. Wraca gdzieś ta krzywda z powrotem.
[23:02] - Tak, tak dokładnie coś takiego.
[23:04] - Ja też się zastanawiam, jak to może działać. Ewentualnie osoby skrzywdzone, na których stosuje się te niecne uczynki. One w nieświadomym planie mogą wiedzieć to. Oni na pewno wiedzą, że coś zrobiono. Ta ich nieświadoma część musi się w tym momencie bronić. Podejmujemy pewne kroki zaradcze.
[23:20] - Wiesz co? We wszechświecie, w całym naszym istnieniu nie ma próżni. Opuszczamy to ciało fizyczne, jesteśmy istotą, jesteśmy na swój sposób też materialni. To jest tylko moje subiektywne zdanie, że każda tu myśl powoduje taki skutek jakby przyczynowy. To się wszystko może w każdej dziedzinie materializować, czy to w świecie fizycznym, czy to gdzieś w astralnym, że po prostu wszystko jest jakby niematerialne, ale tu jest z takich cząstek jakby.
[23:45] - Co sądzisz o karmie? Jak zostaje realizowane to: nasze przestępstwa, nasze uczynki czy nasze rzeczy niegodne? Kto pilnuje, by-
[23:53] - Wiesz co? Ja-
[23:54] - Zostało coś zadośćuczynione? Czy jest coś takiego?
[23:56] - Ja powiem szczerze, że osobiście karmę odrzucam. Nie ma tu jakiegoś takiego to wpływu, bo to po prostu wpływu nie ma. Nasze uczynki w zasadzie tam potem one mają wpływ na tutaj, na Ziemi, mają wpływ na różne tam jakieś dziedziny, ale potem, gdy zdamy sobie sprawę właśnie z tego absolutu, to nie będzie miało żadnego znaczenia.
[24:14] - Tak, ale zanim to się stanie, to są osoby, które są skrzywdzone, które domagają się pomsty, żądają sprawiedliwości. To wtedy można oberwać.
[24:22] - Będąc w tam nieraz w jakichś tam takich projekcjach, gdzie po prostu naprawdę miałam tą świadomość, że tam przebywają istoty, które wyrządziły krzywdę na powiedzmy, czy na Ziemi, czy gdzieś indziej. W ogóle to nie miało znaczenia i ja nie czułam do nich ani urazy, ani nienawiści. Nie miało to znaczenia na tle, w kogo na przykład się potem wcielą, czy gdzie reinkarnują, rozumiesz?
[24:43] - A może te osoby już swoje odsiedziały wcześniej? Są osoby, które pozostają jeszcze na ziemi, są skrzywdzone i one borują dziurę. One wypominają sobie: ty byłeś taki, zrobiłeś mi to i to. Jestem przekonany, że to będzie miało wpływ na to, na ich przebywanie poza ciałem tych, tych osób, które krzywdzą.
[24:59] - Tak. A jeśli chodzi o-
[25:00] - Oni to muszą słyszeć.
[25:01] - Tak. To jak świadomie czynisz coś tak, to ma to wpływ na to, że jeśli czynisz tu wiesz coś takiego naprawdę złego, to potem dostajesz to samo w różnych tam projekcjach.
[25:11] - I w tym wypadku chyba się mówi o karmie.
[25:13] - Być może, że tam dostajesz czadu, ale to nie ma tak, że potem odradzasz się jako szczur na przykład, nie? Że to nie ma wpływu w ogóle. Ale tam dostaniesz manto.
[25:21] - To właśnie o to manto pytałem.
[25:22] - To może oni już byli co zrobili coś. Ci ludzie, te istoty, bo tam nie tylko ludzie byli. Te, które wyrządziły krzywdę, tam może już były po tym właśnie wiesz-
[25:29] - Plany, w których ich krzywda została zapomniana.
[25:31] - Dokładnie, dokładnie o może właśnie. Zdaję sobie z tego świadomość, że tu jeśli zrobię coś nie tak w jakiejkolwiek dziedzinie czy sferze duchowej, czy mojej fizycznej, że tu mogę mieć nieprzyjemności, mogę mieć problemy.
[25:42] - A dostałaś się w plany, które nazywa się piekłem?
[25:45] - Mmm. Nie.
[25:46] - No powiedz, że tak.
[25:47] - Nie.
[25:47] - Czy spotkałaś jakieś?
[25:50] - Nie.
[25:50] - Nie.
[25:50] - Nie, bo nie spotkałam, bo nie byłam nigdy w jakimś takim, gdzie nie wiem jakieś tam. Już nie mówiąc o przysłowiowych kotłach i smołach, ale nie byłam na takim planie, gdzie tu czy po prostu bym cierpiała, czy odczuwała jakiś smutek, bym się czegoś bała. Nie miałam okazji się znaleźć.
[26:03] - To nie ma piekła.
[26:04] - Ja uważam, że nie. Chyba.
[26:06] - Sporo masz odwagi. To twoja przecież pierwsza publiczna wypowiedź.
[26:10] - Wiesz coś, czego nie jestem pewna. Nie mogę udowodnić w rzeczywistości tak jakoś hamowałam te mówienie o tym, bo myślę sobie to jest jednak coś, gdzie można mnie uznać za jakąś pomyloną, nie? Ale-
[26:19] - A też miałem makabrę, ale mi się zaczęły dziwne rzeczy dziać, bo mnie wywalało cały czas na zewnątrz. A pomógł ci kiedyś anioł w biedzie?
[26:28] - Byłam w nienajlepszej takiej kondycji. Miałam po prostu złe samopoczucie. Był to taki czas. Znalazłam się w takiej projekcji astralnej i to było chyba pomieszczenie. Nie miałam wrażenia, że jest to jakieś takie, taka przestrzeń bez ograniczeń, tylko jakby pomieszczenie, ale nie widziałam ścian. Było tam też jasno takie światło, ale ciepłe światło. I miałam takie poczucie tak wszechogarniającej takiej jakiejś dobroci. Nie miłości, ale dobroci. W pewnym momencie poczułam obecność istoty. Ta istota nie była wyższa hierarchią jakoś ode mnie, po prostu tak, jakby była na równi ze mną, z tym że przewyższała mnie inteligencją i wiedzą.
Zadałam to pytanie w głowie tak: kto będzie moim mężem? To, że ja szukam cały czas tej drugiej mojej połowy, a jej tu nigdzie nie widać. Ta istota odpowiedziała mi, że niebawem poznam swojego męża. Ale jak ja go poznam? I zaraz będziesz wiedziała, kim on jest. I w pewnym momencie naszło mnie coś takiego, że po prostu wiedziałam dosłownie. Nie miałam jakichś wizji, tylko po prostu nagle wiedziałam. Zdałam sobie sprawę tak jakby napłynęło do mnie, że wiedziałam, kim on jest. Nie znałam męża. Absolutnie nie znałam.
My się poznaliśmy wiele lat później, ale najlepsze, bo wiedziałam, jak będzie wyglądał i wiedziałam, jak ma na imię.
[27:44] - I po powrocie zachowałaś to w pamięci?
[27:46] - Zachowałam, tak. To było dla mnie tak bardzo ważne, tak istotne, że zachowałam to w pamięci. Zapytałam, jak ja go znajdę, gdzie ja go znajdę? I ta istota mi odpowiedziała, że kiedy przyjdzie na to czas, ja będę wiedziała. Ja to poczuję. Poczuję mniej więcej to, co czuję teraz. A w tamtym momencie czułam takie coś niesamowitego. To można byłoby intuicją nazwać, ale to było normalnie coś niesamowitego. Właśnie taka, taka jakaś taka dobroć.
[28:11] - Chrobotanie motylka?
[28:13] - Nie było chrobotania motylka, ale taka dobroć totalna, taka jakby dobroć. Taka dobroć absolutna, nie? Minęły lata, ja zachowałam to w pamięci. Czasami powracałam do tego, ale złożyłam to na plan dalszy, tak jakby.
[28:25] - Opowiadaj.
[28:25] - Pewnego dnia wybierałam się z siostrą do dyskoteki. Siostra w ogóle chciała iść do innej i mnie ciągło do jakiejś innej. Że nie, ja tam nie chcę iść. Wybierzmy jakąś inną, byle gdzie, ale byle nie tam. No i więc poszłyśmy na tą dyskotekę. W pewnym momencie ja siedziałam wtedy przy barze, piłam piwo.W pewnym momencie to było już dobrze po północy odczułam to samo uczucie, które mi się nagle to przypomniało właśnie te doświadczenie. Poczułam taką nieograniczoną dobroć. Wtedy mi się przypomniała właśnie ta sytuacja tej projekcji astralnej, że właśnie poczuję to, co czuję teraz. Ja myślę sobie Boże, to gdzieś mówię, to chyba może tutaj będzie ten mój mąż najlepszy. I normalnie rozglądam się, nikogo nie widzę.
Patrzę jakoś tak po prostu. No nikogo nie ma. To zarzuciłam w ogóle te piwo. Poszłam na salę. Pół godziny, no nie wiem. Patrzę na mężczyznę, którego nigdy w życiu nie widziałam na żywe oczy, ale go znam i on się do mnie uśmiecha. Dziwne, bo to jak love story jakaś brzmi. Ale on podszedł do mnie. Ja już wiedziałam na sto procent, że to jest on. On podszedł do mnie, a ja do niego powiedziałam.
Przeklełam na początku, bo byłam tak zaskoczona i mówię: Jakiś ty piękny. Do mężczyzny, którego widzę pierwszy raz na oczy. I wyszliśmy z tej dyskoteki i żeśmy całą dyskotekę już do końca spędzili na zewnątrz. Rozmawialiśmy tak, jakbyśmy się znali, ja nie wiem, dziesięć lat albo tak jak starzy, dobrzy przyjaciele żeśmy rozmawiali. I najlepsze, bo w pewnym momencie przyszło mi do głowy, żeby zapytać go o imię. I pytam się go, jak masz na imię? A najlepsze, bo ja właśnie wcześniej już wiedziałam, jak on będzie miał na imię. I pomyślałam sobie Boże, jakie głupie imię. I on tak się zawahał, mówi: Nie wiem, czy ci powiedzieć to imię, bo powiesz, że ono jest głupie. Ja chyba wiem, jak masz na imię, ale nie jestem tak do końca pewna.
Ale on mówi: No to powiedz, strzelaj. I powiedziałam to. Skąd wiesz? Ja mówię: No wiem, tak jakoś.
[30:10] - Podobne sytuacje miałem ze swoją żoną. Dziwny zbieg okoliczności spowodował, że rok później się pobraliśmy. Po raz pierwszy, gdy ją spotkałem, usłyszałem tak zdanie, bo słyszałem inną barwę głosu niż tą moją i usłyszałem wtedy: Ta dziewczyna nadała być ci na żonę. Efekt był tylko taki, że po roku pobraliśmy się. Na tym kończymy dzisiejszą audycję. Żegnam się Ewo i dziękuję za opowiadanie o tych UFO.
[30:36] - Również dziękuję za rozmowę i żegnam się.
[30:39] - Do usłyszenia i zapraszam wszystkich zainteresowanych tematyką OBE za tydzień. Produkcja i realizacja Portal Infra www.infra.org.pl