[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne omawia Zbyszek Mrugała. Witam serdecznie w kolejnej audycji Infry. Dzisiejszym gościem po raz drugi jest Ewa. Witam Cię serdecznie Ewo.
[00:24] - Witam serdecznie.
[00:25] - Będziemy kontynuować rozmowę. Ewa opowiada dzisiaj o przebywaniu na innych planetach. Mówiłaś coś o reinkarnacji na niezwykłej planecie.
[00:35] - To była moja w zasadzie ostatnia reinkarnacja.
[00:38] - Co tam robiłaś? Ile zapłaciłaś?
[00:42] - Poczekaj. Patrz. W czasie sesji regresji hipnotycznej okazało się, że moje ostatnie wcielenie było nie na planecie Ziemia. Zamykamy temat sesji regresji hipnotycznej i zaczynamy temat, gdzie właśnie weszłam w OOBE. No któregoś razu doznałam po prostu OOBE. Poleciałam sobie tak popodróżować bez celu. Nie szukałam przygód, przygody mnie szuka. No więc w pewnym momencie ja miałam coś takiego, że mi się kula przyklejała do pleców i mnie gdzieś ciągnie. Tak mnie po prostu holowało w przestrzeń. Mijałam przestrzenie kosmiczne, gwiazdy jak meteory, różne rzeczy, śmieci kosmiczne.
W pewnym momencie znalazłam się na planecie. Jaka to planeta? To ja ci nie powtórzę tego, ponieważ ja nie umiem tego wyrazić ziemskim językiem. Czułam się tam właśnie jako siebie. Nie czułam się jako człowiek. Wiedziałam w tym momencie, że już nie jestem człowiekiem, ale czułam się jako istota inteligentna.
[01:29] - Była jakaś różnica między byciem człowiekiem a byciem obywatelem tej planety?
[01:33] - Tak, była różnica. Tak jak tutaj wszystko jest takie jakieś niewiadome przypuszczenia typu OOBE czy istnienie Boga. Tam nie ma czegoś takiego. A na temat niewiadomych wiem w zasadzie wszystko, co chcę. Rozumiesz?
[01:45] - Tak, tak.
[01:45] - No i w każdym bądź razie istoty te miały skórę koloru jasnej takiej, ale bardzo takiej jasnej zieleni, tak jakby seledynowe. Taki seledyn, ale nie jak u foludki. Seledyn, ale tak jakbyś jak siniaka nabijesz na skórze. Oni byli ogółem białoskórzy, tylko poświatka taka zielonkawa lekko, lekko. Oczy mieli skośne, małe i skośne. Takie nasze małe. No takie jak my, ludzie. Tylko że skośne.
[02:08] - A głowa?
[02:09] - Głowa była kształtu okrągłego, tylko że u ludzi odróżnia się kark. U nich tak jakby kark zlewający się z głową od razu, ale głowa była ogółem okrągła, normalna.
[02:19] - Myślisz, że mieli więcej miejsca na neurony niż my?
[02:23] - Być może. U nas można od razu odróżnić kark, a u nich tak jakby to przechodziło od razu w głowę się zlewało.
[02:28] - Poza tym, że oni mieli dojście do samopoznania, to znaczy się nie stawiali sobie pytań na temat kwestii, czy istnieje Bóg i czy oni są jakiś związek z nim. Poznałaś jeszcze jakąś różnicę w ich psychice? Jak odczuwali? Ich strefa ta intymna jak wyglądała?
[02:42] - Są po prostu w związkach osoby żeńskie z męskimi. Osoby żeńskie, które nie chcą się wiązać, w sumie nie mają takiej potrzeby. To nie było tak, że nie chcą, bo mają jakieś tam urazy czy coś. Mogły wydawać potomstwo na świat, zapładniając się same po osiągnięciu dojrzałości. Będąc tam mi się wydawało, że ja tam spędziłam jakieś na przybliżenie parę tygodni czy trzy tygodnie może nawet. A była to kwestia tego, że to było tylko w czasie jednego wyjścia OOBE.
[03:07] - A jakie miałeś ty ciało?
[03:08] - Ja miałam takie same jak oni, takie same i nie byłam istotą żeńską.
[03:12] - A lepiej ci szło matematykę rozwiązywać?
[03:14] - Oczywiście. Tam liczyło się tak jak się w dniu codziennym coś tam przelicza, to oczywiście bardzo mi łatwo to szło. Tak, że nie musiałam się zastanawiać tak jak u nas. Co zobaczyłam, ja jakoś to ogarniałam od razu umysłem, że wiedziałam już, na czym to polega, o co to chodzi.
[03:28] - To nie dziwi cię, że tam poleciałaś.
[03:30] - Kula mnie tam zabrała, co mi się przykleiła do pleców, to mnie poleciałam.
[03:34] - A coś o tej kuli mogłabyś powiedzieć?
[03:36] - Kula taka jakaś się mi przykleja do pleców. Czasami mnie gdzieś zabiera właśnie. I ta kula to była tak, jakby jakaś taka siła, której ja nie umiem pokonać.
[03:45] - Czy to może być jakaś świadomość, która taką formę przyjęła? Czy to jest jakiś rodzaj wspomnień, który ci się do pleców dokleja?
[03:52] - Ja, ja myślę-
[03:52] - Czy prawdy miejsca, o których sobie myślisz.
[03:54] - Że to może być albo to, albo to. Nie czułam, żeby to było jakieś coś pustego, coś bez znaczenia. Może to jest albo jakaś świadomość, albo może jakaś kula wspomnień. To było na moich plecach. Jak ja odczuwałam, to wiedziałam, że to wie, co robi.
[04:06] - Wygląda jak przewodnik. Jeżeli kula, to możliwe, że jest to istota jakaś w ciele przyczynowym. Ale powróćmy może do tej planety. Czy mogłabyś nam powiedzieć, czym się zajmowały te istoty? Co robiły? Jak wygląda ich dzień?
[04:18] - Pracują te istoty. Tylko nie chodzą może tak do biura. Ja chodziłam do pracy, do laboratorium. Tylko że tam nie badało się jakichś takich, tak jak to w laboratorium, fiolki i tak dalej. Tam żeśmy mieli na celu wysyłanie takich sond, kulek z takimi otworkami i my żeśmy wysyłali je na inne planety, również na Ziemię. To były po prostu urządzenia. Urządzenie.
[04:41] - A jak wygląda kwestia technologii? Może jakieś masz tajemnice, jakieś źródła energii, które by się nam na Ziemi teraz przydały? Bo wiesz, wtedy było co innego, więc nie jesteś zobowiązana. Możesz mówić. Teraz jesteś na Ziemi. Jesteś jedną z nas.
[04:55] - Energię tam się pozyskuje z natury, z kosmosu. Nie buduje się żadnych elektrowni, czy to atomowych, czy jakichś. Nie wiem. Oni chyba z najbliższego słońca, bo tam są dwa słońca.
[05:06] - A jakieś rysunki techniczne, dokładne informacje jak to zrobić?
[05:10] - Tam nie ma rysunków, nie ma takich zapisów na typowych kartkach. To nie są komputery. To są takie miejsca, takie przechowywania danych. Przypomina trochę komputery, ale to nie są komputery.
[05:20] - To by znaczyło, że mamy dojście do opcji technologii. Ciebie teraz by tylko złapać, uwięzić i wyciągnąć wszystko.
[05:29] - Nie no, bo ja tutaj jestem w zasadzie bezużyteczna. Tam, gdzie przebywałam, to było całkiem co innego. Ja wszystko rozumiałam i rozumiałam swoją pracę, którą robiłam.
[05:37] - Nie, drodzy naukowcy, jeżeli chcecie Ewę uwięzić, od razu też mówię, że to nic z tego, bo ona po prostu nie piśnie. Wracając do tematu, czy podróżowaliście na inne planety?
[05:48] - Tak. I podróżuje się tam na inne planety. I to jest takie w zasadzie, że to nie tylko naukowcy, ekspedycje. Podróżują też zwykli ludzie. Tam tacy wszyscy tam są równi.
[05:58] - A nie chcieli się z Ziemianami porozumieć?
[06:01] - Oczywiście.
[06:02] - Czy czekają na naszych braci?
[06:03] - Oczywiście, oczywiście. Oczywiście, że chcieli. Oni bardzo często już wcześniej bywali na Ziemi, pomagając co nieco ludziom. W pewnym momencie, gdy człowiek już ruszył na pewnym tam etapie, po prostu już nie mieli tej potrzeby, żeby wiele nam pokazywać. Zostawili Ziemian samych sobie. Tak czy inaczej, tam się przeprowadza różne ekspedycje, badania i to nie tylko na Ziemi, ale to na różnych planetach.
[06:25] - A istnieje coś takiego jak Federacja Galaktyczna? Czy rasy z całego uniwersum spotykają się? Wiesz coś na ten temat?
[06:32] - Tak. To w ramach właśnie ekspedycji takiej naukowej byliśmy na innej planecie, gdzie były całkiem inne istoty, ale też humanoidalne. Ja tak się czułam trochę mniejsza niż, niż jestem w swoim ciele, a tamte istoty to były w ogóle jakieś nie wiem, może metr dwadzieścia miały, metr trzydzieści. Miały taką skórę jasną, taką jakby taką błękitną. One miały tak jakby takie ubrania, takie wodniste, coś, coś podobnego jak lateks. Ale to nie był lateks, tylko to było bardziej takie galaretkowate tworzywo, takie.
[07:02] - A ty Szaraków spotykałaś? To może to były Szara- byli-
[07:05] - Ale jakie Szaraki?
[07:06] - Na Szaraków się mówi, że to jakieś istoty z wielkimi głowami, dużymi oczami. Też chyba mają jakieś metr dwadzieścia i robią eksperymenty na nas.
[07:13] - Duże oczy to jakie oczy?
[07:15] - No takie dosyć dużawe i chyba wyłupiaste.
[07:17] - Jakby te takie potworki typowe typu-
[07:20] - E.T.
[07:21] - Może podobne były do E.T., tylko że...
[07:23] - Duże głowy, wielkie oczy.
[07:24] - Duże głowy. Wielkie oczy mają. Tak, duże oczy mają, ale nie, nie czarne. Nie takie całkiem czarne.
[07:31] - Aha.
[07:31] - Źrenice mają duże, ale mają też takie tęczówki na samych obrzeżach. I to są takie koloru jakby takiego szarego. I jest tylko jedna rzecz, bo na ich planecie jest o wiele jaśniej i oni wtedy używają takich jakby szkieł kontaktowych specjalnych, że tutaj jest dla nich ciemniej i oni, żeby to rozszerzało tą źrenicę, żeby mogli lepiej widzieć coś takiego.
[07:50] - A ich statki jak wyglądają?
[07:51] - Ich statki?
[07:52] - Jak na filmach?
[07:53] - One może nie są takie jak na filmach, ale są płaskie ogółem, takie bardziej jajowate jak-
[07:58] - A jak wygląda u nich kwestia podróżowania niefizycznego? Czy potrafili się teleportować?
[08:04] - Czy potrafili się teleportować? Nie zauważyłam.
[08:06] - Zdarzają się na ziemi przypadki, że ktoś na przykład wychodzi w jednym miejscu jest, nagle znika i pojawia się w drugim. Coś go przenosi i tego nie rozumiemy za bardzo. Może oni by coś wiedzieli na ten temat.
[08:16] - Ja nie zauważyłam. W każdym bądź razie tutaj bardzo dużo istot przebywa pozaziemskich. No czyli może nie na stałe, ale odwiedzają Ziemię nadal. Wiem, że rasa azjatycka skośnooka pochodzi właśnie od tej mojej planety, od tej mojej ludności, społeczności.
[08:30] - Teraz to już mówisz...
[08:32] - No tego jestem pewna, że tak-
[08:33] - A Polacy?
[08:35] - Polacy, rasa nordycka pochodzi jeszcze od innych istot.
[08:38] - Pochodzi to znaczy się masz na myśli, że oni brali w tym udział, grzebali nam czy przyszliśmy stamtąd?
[08:43] - To jest w zasadzie i tak, i tak. Część tutaj została, a część była pomieszana.
[08:48] - Podzielili nas na terytorium i podlegaliśmy manipulacjom.
[08:53] - Coś takiego. Ja osobiście tylko mówię o moich doświadczeniach stamtąd.
[08:57] - Mhm.
[08:57] - Nie kwestionuję ani nauki naszej ziemskiej, ani nie kwestionuję tego, co wiem.
[09:03] - Jak się dowiedziałaś o tych powstawaniu tych ras?
[09:05] - Dopytałam się, jak byliśmy na innej planecie, gdzie są ludzie biali, bardzo podobni do nas tutaj, do Europejczyków ogółem. Mogłabym powiedzieć, że to są prawie jak Ziemianie, tylko tyle, że mają głowy inne, takie jakieś... Wiesz jakie mają głowy? Takie podobne jak, takie jak faraonowie takie czapki nosili takie jajowate.
[09:24] - Żyjąc na Ziemi masz możliwość porównania jak to jest, jak się jest człowiekiem. Jest lepiej, gorzej, ciekawiej. Zazdroszczą nam?
[09:32] - Nie. Sądzę, że jest bardziej ograniczenie tutaj takie w różnych dziedzinach. Na przykład oni się odwiedzają nawzajem, oni wiedzą o swoich istnieniach. Są różne w zasadzie gatunki istot. Nie są zdziwieni tym. A wyobrażasz sobie, jakby u nas na przykład wylądowało UFO, taki stworek, powiedzmy z białą skórą, ale taką lekkim polotem zielonym?
[09:51] - Sam bym złapał.
[09:52] - Ze skośnymi oczami. Wiesz co to by było? No wiesz, od razu by zabrali do laboratorium, przyjechałaby cała ekspedycja. A tam się nikt temu nie dziwi, że tam odwiedzają. Po prostu lądują, komunikują się między sobą, nawet mają różne takie biznesy, interesy.
[10:06] - A czym handlują między planetami? Nie jest nikt zainteresowany moimi obrazami?
[10:10] - Nie no.
[10:11] - Nie znasz nikogo, co-
[10:12] - Nie, nie znam. Tam nie. Ładnie malujesz, ale tam nie znam nikogo. Tam nie, oni chodzi o takie czysto chyba bardziej naukowe rzeczy.
[10:19] - Słuchają muzykę?
[10:20] - Słuchają.
[10:21] - Jakie utwory mają?
[10:22] - A takie jakieś dziwne, takie. Może jakbym była kompozytorem to bym spróbowała skomponować coś.
[10:28] - A co jedliście?
[10:29] - Tam jest takie fajne jedzenie. Tam są różne takie rośliny, drzewa, bo jest grupa innych na innych planetach, ale to już jest tak odległe od Ziemi, że nie wiem w ogóle my już jesteśmy odlegli. Oni mają taką wiesz co, taką ciemnoniebieską skórę. I oni często z ziemi pozyskują srebro, bo na ich planecie ono nie występuje. Wyeksploatowane jest prawie srebro.
[10:48] - A mądrale. Też potrzebujemy srebro.
[10:50] - Oni potrzebują to do tego, żeby mieć ten kolor skóry. I to nie jest jakieś tam rytualne, tylko po prostu u nich jest taka atmosfera, że potrzebują mieć ten kolor skóry. Oni coś produkują ze srebrem i oni to spożywają, żeby podtrzymywać ten kolor.
[11:02] - A nie mogą sobie iść na Księżyc?
[11:04] - Oni to do życia potrzebują. Nie, tam widocznie nie występuje srebro. Że on jest srebrny, to nie znaczy, że tam jest.
[11:09] - A słyszałaś coś o tym, by w jakiejś w okolicy naszej Ziemi były jakieś bazy?
[11:14] - Są prawdopodobnie na Marsie, ale to nie jest mojego tego wiesz, tam, gdzie ja byłam od tej mojej społeczności, to jest od tych chyba białych.
[11:22] - Ja jednego nie rozumiem, jak oni pokonują takie odległości? Jak przelecieć taki kawał drogi?
[11:27] - Ich statki są w taki sposób skonstruowane, że mogą, tak. To jest ogromna prędkość. Oni też nie lecą w ciągu minuty na Ziemię czy inną planetę. Pokonują ogromną prędkość. I ja też podróżowałam na różne planety z nimi razem i to wchodzi się do takich kabin i one robią takie jakieś specjalne, jakieś sprzężenie, takie jakby normalnie tak się najpierw dziwnie czujesz.
[11:47] - Oni fizycznie się przenoszą, czy robią oba i pojawiają się jak przy teleportacji na innych planetach?
[11:53] - Całkiem fizycznie.
[11:54] - Szkoda.
[11:55] - Ale oni doświadczają różnych takich duchowych-
[11:58] - Poza ciałem. Jak korzystają z tej formy podróżowania?
[12:01] - Chyba tak jak my.
[12:02] - Ale jakieś spotkania odbywają się te galaktyczne bardziej w tej strefie niefizycznej czy lecą statkami?
[12:08] - W fizycznej lecą statkami. Ja nawet na takim statku normalnie leciałam. To nie jest tak mówię, że tylko ekspedycje naukowe, oni cały czas utrzymują jakiś kontakt, tak jak masz kontakt z kimś z innego kraju.
[12:18] - A przylatują również duchy na takie konferencje?
[12:21] - Nie.
[12:22] - Nie?
[12:22] - Nie zauważyłam. Nie, nie zauważyłam.
[12:24] - Dotarłaś do rzeczywistego czasu i uczestniczyłaś w życiu jakiejś planety? Czy było to rodzajem wspomnienia, które przeżywałaś ponownie?
[12:31] - Tego nie jestem pewna. Być może dostałam czyjeś ciało, nie?
[12:34] - Tak.
[12:34] - Bo ja widziałam swoje ciało i je czułam.
[12:37] - Może wsunęłaś się niepostrzeżenie.
[12:38] - Być może. Cieleśnie czułam się jako istota męskiego rodzaju.
[12:42] - To mamy możliwość podglądania, bo wystarczy się dostać na obcą planetę, wsunąć się niepostrzeżenie w kogoś i się wszystkiego dowiemy.
[12:49] - Pojęcia nie mam, ale w każdym bądź razie trudno mi jest określić naprawdę, czy ja weszłam w czyjeś ciało, czy ja po prostu to było jakieś wspomnienie.
[12:56] - Nasuwa mi się automatycznie pytanie, czy również osoby, istoty z obcych planet wnikają w nas i spędzają u nas urlop? Czy czas?
[13:06] - A szczerze powiem, że to nawet się zdarza i wtedy ludzi się bierze za szaleńców.
[13:11] - Ale musi ktoś być od razu szalony?
[13:12] - Mhm.
[13:12] - Ta osoba nie była szalona, ona super sobie radziła. Ty uczestniczyłaś w jej życiu.
[13:16] - Tak, ale chodzi o to, że oni mają całkiem inne wspomnienia, całkiem inne jakieś takie-
[13:22] - Struktury osobowe.
[13:23] - Dokładnie. I-
[13:25] - Radzą sobie z tym?
[13:26] - Tak. Wiem dokładnie, na, na jakiej zasadzie ja się tam znalazłam, tak? I ja się tam zachowywałam tu no tak normalnie, ale wiesz, oni po prostu mają całkiem inne tak struktury w osobowości. Mój partner, taki z pracy, mówił, że o Ziemianach. Byłam świadoma tego, że ja tak naprawdę-
[13:41] - Jesteś Ziemianką?
[13:42] - Ziemianką.
[13:43] - Wydałaś się?
[13:44] - Nie, nie, bo nie wiedziałam tak za bardzo, jak zareagują. Znaczy, ja wiedziałam, że ja w poprzednim jakimś tam wcieleniu nie byłam Ziemianką, ale wiedziałam, że aktualnie jestem. I to było, wiesz, takie...
[13:55] - To staje się interesujące. Jakaś kula cię zaciągnęła do, na obcą planetę. Wcisnęła cię jakaś nieznana siła w normalne życie tych obywateli tej planety. Uczestniczyłaś w ich życiu. Miałaś to rozpoznanie w sobie. Mogłaś oddzielić siebie, swoją świadomość od świadomości. No to jest ciekawe.
[14:13] - Tak. I w każdym razie tylko tyle, że właśnie moja świadomość się na tyle trochę zmieniła, że mnie tam nie dziwiło za dużo rzeczy. Nie byłam taka jakaś, że pewne jakby takie zmiany w świadomości mojej nastąpiły, że pewne rzeczy wydawały mi się jako pewnik.
[14:25] - Miałaś dojście do pamięci tej osoby, w której-
[14:27] - Być może właśnie.
[14:28] - W której byłaś.
[14:29] - Być może.
[14:29] - Bo się miłoś z nią.
[14:31] - Coś takiego właśnie podob-podobnego, że ja się nie dziwiłam temu, że tu jest tak, a nie inaczej, że pewne rzeczy przyjmowałam za pewnik. No i w każdym bądź razie poszłam do pracy. Obawy miałam taką, że ja nie będę wiedziała, co robić, ale tylko weszłam i wiedziałam od razu, co robić. Umiałam od razu wszystko ogarnąć. Moje zadanie w mojej pracy.
[14:46] - Rozpoznawałaś siebie. Bardzo możliwe, że oprócz ciebie była jeszcze inna istota w tym ciele, która zarządzała i podejmowała decyzje, a ty mogłaś jej towarzyszyć. To dobrze, że nie rozrabiałaś i nie zaczęłaś krzyczeć: ja jestem z Ziemi! O, tędy byś miała.
[14:59] - Ale tam nie jest tak, bo tam nie ma, wiesz, pełnej powagi takiej sytuacji. Tam się oni też cieszą, śmieją się tak wiesz, takie mają typowo takie inteligentne zachowania, że po prostu okazują sobie uczucia. Z kolegą z pracy rozmawiałam o Ziemianach. Po prostu są jajcarze też, nie?
[15:14] - Czy mogłabyś mi podać adres tego biura podróży? Adres do tej kuli? Z chęcią bym skorzystał.
[15:21] - Jakbym przyleciała do ciebie, to może ta kula by nas razem wzięła gdzieś.
[15:24] - Ustanę się na obcą planetę i uczę ich malować. Będą malować. A jeżeli oni widzieli, że tam jesteś. Się śmiali za plecami, że udajesz, że ciebie tam nie ma.
[15:32] - Być może, ale nikt mi nie dał tego. Wszyscy są bardzo mili. Naprawdę. Znaczy, ja tam uczułam się bardzo dobrze. Wiesz co? Tam nie ma przestępczości.
[15:39] - Nikt nie kradnie?
[15:40] - Nie.
[15:41] - Nikt nie napada?
[15:42] - Y-yy.
[15:42] - To, co oni robią w wolnej chwili?
[15:44] - No nic, spotykają się, rozmawiają.
[15:45] - Chcę koniecznie tą kulę spotkać. Powiedz jej, że masz kolegę.
[15:49] - Dobra, no powiem może przy okazji.
[15:51] - A natrafiłaś na ślad jakichś złych w kosmosie? Jakichś paskudnych istot?
[15:55] - Ci właśnie, co mają tą skórę taką jasnoniebieską z tymi oczami, takimi większymi. Oni są trochę wredni. Oni są-
[16:03] - Szarak! To są szaracy.
[16:05] - No tak.
[16:05] - Ktoś mówił, że się z nimi spotkał i powiedział, że to są roboty myślące. Nie mają żadnych uczuć i połączenia z intuicją. Tak przynajmniej to określił.
[16:11] - Tak. Oni są wredni. Tam, gdzie ja się znalazłam, to ta moja ludność, tam ludność, no społeczność bardzo nie lubiła, kiedy szaraki chyba, no tak jak to nazywasz, odwiedzali ich, nie?
[16:22] - Co łączyło was z szarakami?
[16:24] - My do nich też tam lataliśmy. To może są jakieś właśnie takie właśnie bardziej wymiany naukowe, ale oni mnie bardzo nie lubili, bo oni są yy-
[16:32] - Aroganci.
[16:32] - No są tacy wiesz, jakby aroganci, niemili, tacy odpychają. Patrzysz na nich, myślisz sobie Boże, no znowu wiesz taką, taki zamęt wprowadzali, wiesz?
[16:40] - Myślisz, że to było oddziaływanie jakieś telepatyczne, jakieś nadzmysłowe czy-
[16:43] - Patrzysz na drugiego człowieka czasami masz wrażenie, że ten człowiek jest takim chamem.
[16:48] - Żmija.
[16:49] - Żmija. Odnosiło się wrażenie. O ile oni są bardziej zaawansowani ogółem technicznie, jeśli chodzi o kwestie jakiegoś tam rozwoju emocjonalnego, to oni chyba nie są za bardzo tak rozwinięci. Nie, już Ziemianie są lepiej rozwinięci emocjonalnie niż oni.
[17:02] - To po raz drugi wygląda mi to na szaraków.
[17:04] - Czy to szaraki? Znaczy wiesz, ja no mogę przypuszczać, ale tylko mówię na podstawie moich doświadczeń.
[17:09] - Darzona ich jak gdyby częściowo obrzydzeniem. Było to na tyle intensywne, że rozpoznawałaś to sobie. Postrzegałaś to u swoich towarzyszy, że oni również darzyli-
[17:17] - Tak. Zachowywali dystans. Oni nie to, że odrzucali-
[17:20] - Bali się czy?
[17:21] - Dystans, dystans trzymali. Nie bali się. Tam nie ma strachu. Mamy kontakty na takiej i inne jakieś tam stopie, ale prosimy uszanować to, że dalej was nie dopuścimy do siebie czy coś takiego.
[17:32] - I oni to uszanowali?
[17:33] - Nie, oni są po prostu chamscy. Oni tam ich czasami naciskają, ale oni tam wszyscy umieją się przed nimi jakoś bronić.
[17:39] - A słyszałaś coś o jakichś wojnach?
[17:40] - Tak.
[17:40] - Jakieś walki się toczyły między-
[17:42] - Tak. Toczyły. Nie toczą się. Znaczy przynajmniej nie w tamtym czasie, kiedy ja to odwiedzałam. Były, były wojny i tam, gdzie ja byłam, walczyli właśnie-
[17:49] - Z tymi niby szarakami czy-
[17:51] - No niby szarakami, tak. To był taki sojusz z tymi białymi całkiem. Podobnymi takimi do Ziemian białych Europejczyków.
[17:58] - Jakoś te pozostałe rasy dały radę się obronić.
[18:00] - Tak.
[18:00] - Stworzono neutralne warunki.
[18:03] - Mhm. Oni mają tak jakby jakiś taki sojusz, żeby po prostu nie dopuścić do drugiej tej wojny. W pracy rozmawiałam i tam mówili, że właśnie była wojna i ona się zdarzyła gdzieś. To było w pierwszej fazie, jak kombinowało się z różnymi rasami u Ziemian.
[18:18] - Nie dałoby się jakoś ciągnąć od nich jakichś nowych technologii? Coś, co by nam umożliwiło spięcie się szybsze, błyskawiczne na tą galaktyczną drogę, by stać się jednym właśnie z tych podróżników galaktycznych.
[18:31] - Dałoby się. Kiedyś tam po prostu zapytałam, jak to właśnie z tą energią, skąd tą energię oni biorą. Oni po prostu powiedzieli, że wszystko biorą z tego, co mają dostępne, czyli różne pierwiastki, ale to nie są elektrownie atomowe, na podstawie tego, co mają dostępne w przestrzeni kosmicznej. Tam poznanie jest na zasadzie tak jak wiesz, autysta widzi jakieś działanie takie ekstremalnie trudne i on nie musi rozwiązywać, tylko od razu oczami już widzi. Oni nie byli autystami, ale coś widzieli i od razu już wiedzieli o co chodzi, rozumiesz? I tak wiedziałam, gdzie mam iść do tej pracy, ale weszłam, wszystko rozumiałam. Oni nie produkują odpadów. Oni coś takiego robią, że te odpady jakoś znikają, jak rozbija się je na cząstki jakieś takie, na jakieś molekuły, coś takiego.
[19:13] - Mieli gazety, czasopisma?
[19:14] - Nie, ale mieli takie wiesz, coś podobne jak telewizor. Ale to nie były telewizory.
[19:18] - Uczestnicząc w życiu obcej planety mogłabyś nam powiedzieć, co nas oczekuje w przyszłości?
[19:24] - Być może oni zdawali sobie sprawę, że ja jestem ziemianką, ale nie dali mi tego odczuć. Na przykład zapytałam się, dlaczego nie możemy z ziemianami i on odpowiedział, że ci ziemianie mentalnie jeszcze są niegotowi na to, żeby współgrać-
[19:37] - Współpracować.
[19:38] - Współpracować w tej społeczności. Nie są gotowi ani technicznie, ani mentalnie.
[19:43] - Czy coś wiesz o tych zbliżających się przemianach, o których się opowiada, że mają wkrótce nastąpić, że ma coś się dziać?
[19:50] - To jest bardzo prosty proces. To jest proces, który dotyka wszystkie planety we wszechświecie i wszystkie istoty żyjące. Tylko że nie w tym samym czasie. To jest tak samo jak ta społeczność, w której ja się znajdowałam. Tu oni przechodzą takie różne przemiany i etapy zmian świadomości. To samo dzieje się na Ziemi i to wszystko ma swój cykl odpowiedni dla danej planety. I chodzi o to, że te przemiany to będą takie, że nic się strasznego nie stanie. Naprawdę nie będzie jakichś tam meteorytów, nic nie spadnie. Tylko to jest w zasadzie już czysta fizyka, którą oni świetnie znają. W momencie następowania po prostu pewnych procesów na planecie Ziemi będzie miało to wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu.
Pewne obszary mózgu zaczną się otwierać tak jak u nich.
[20:35] - To czekamy niecierpliwie.
[20:36] - Przejdziemy tu do następnego etapu, gdzie po prostu będziemy mieli pootwierane pewne obszary mózgu. Oni tak samo przechodzili te etapy, tylko każda ta nacja przechodziła ten proces. Są jeszcze w ogóle planety, które oni też odwiedzają, wszyscy tam ogółem. Najczęściej są tam szaraki, jak ty tam mówisz, oni tam tu buszują strasznie i są tam istoty humanoidalne, które są prymitywne.
[20:58] - Małpiszony?
[20:59] - Wyglądają w miarę powiedzmy normalnie, nie mają ubrań i latają sobie jak dzicz. I oni też te będą etapy przechodzić. Nie? To stopniowo i tam ingerują oni też, oni też im pomagają wyciągnąć ich. To jest taka pomoc, taka jakby wszechświatowa, że po prostu oni sobie tam pomagają. Może oprócz tych niemiłych, bo oni chyba tam eksperymentują też na nich.
[21:18] - Kto był pierwszy w kosmosie? Jeżeli są różne istoty o różnym stopniu rozwoju, to by znaczyło, że ktoś gdzieś wcześniej się rozwijał i jest pierwszym obywatelem wszechświata.
[21:29] - Z najwcześniejszych, ale tych takich już najbardziej wczesnych, to są właśnie ci podobni do ludzi takich. Ale to nie są ludzie, oni wyglądają inaczej trochę, ale skórę tak mają białą, jeszcze bielszą niż biały człowiek. Ona taki ma jasnobeżowy, taki odcień taki.
[21:45] - Co ich najbardziej charakteryzuje? Co postrzegłaś w ich postępowaniu i zachowywaniu się?
[21:50] - Ich? Oni są jeszcze bardziej tacy, jeszcze bardziej stonowani niż tam, gdzie ja się znalazłam wśród tej społeczności. Oni są jeszcze bardziej rozwinięci. Oni posiadają taką technikę, oni umią w ogóle, wykorzystują taką siłę, że nie potrzebują dźwigów czy coś. Podnoszą te elementy, one same jakoś tam lecą. No to jest-
[22:09] - Odnosisz wrażenie, że oni to robili siłą woli? Swoją istotą duchową to podnosili?
[22:13] - Nie, nie, nie. Ja, po prostu oni wykorzystują jakąś siłę. To nie było ich siłą woli. To oni wykorzystują pewne siły jakieś.
[22:19] - To by znaczyło, że duch nie zaproponuje nam zbyt dużo i zawsze będziemy się posługiwać środkami technicznymi.
[22:26] - Tak, oni są bardzo ekstremalnie rozwinięci, jeszcze bardziej niż tam, gdzie ja się znalazłam. Odwiedzaliśmy ich i oni są bardzo, bardzo tacy stonowani, bardzo tacy mieli też tworzą na przykład więzi społeczne, są tacy przyjaźni i nie zauważyłam, żeby tam ktoś, ktokolwiek jakoś się denerwował. Chyba oni się nawet nie boją tych właśnie, tych takich, bo tam nie ma strachu. Ci na przykład tam, gdzie ja byłam, to oni taki dystans wytwarzali, a tamci nawet dystansu między nimi nie wytwarzali, tak jakby nie czuli zagrożenia od nich. To tak jakby gdyby chcieli, to mogliby ich zmieść tak o, ale tego nie robią. Coś takiego. I oni są właśnie najbardziej rozwinięci. I oni mają pojazdy, które nie są napędzane na jakieś paliwo czy coś, tylko one są poruszone jakoś tak jakby grawitacją, antygrawitacją, coś takiego.
[23:08] - A jaki miały kształt te ich pojazdy?
[23:10] - Wyglądały, wiesz co?
[23:12] - Cygara, okrągłe kółka?
[23:14] - Cygaro, takie obły kształt takie.
[23:16] - Wow.
[23:17] - One nie miały kółek, nie miały nic. Jakąś taką magnetyczną jak siłę wykorzystywali do napędzania tych pojazdów. Tam oni nie mieli czegoś takiego jak paliwo.
[23:24] - A zjawiska paranormalne, które zdarzają się na Ziemi, że potrafimy przesuwać przedmioty, łamać łyżeczki. Zauważyłaś coś takiego u nich?
[23:32] - U tych bardzo rozwiniętych. Oni umią takie rzeczy jakoś rozkładać na jakieś takie... Te, podobnie tak jak w tej mojej społeczności utylizowali śmieci, że rozkładali je na molekuły, to oni właśnie umieli po prostu jakoś to, coś im było zbędne to dematerializowali to po prostu.
[23:50] - Rozpuszczali w niczym.
[23:52] - Coś takiego. No to było bardzo fascynujące, nie? Tam są na przykład drzewa, rośliny też takie i takie nie takie może typowo nasze ziemskie, ale bardzo podobne. Też oddychają.
[24:01] - Jak się odnoszą do kwestii nieśmiertelności?
[24:03] - Oni żyją bardzo długo na nasze ziemskie lata. Ile to trwa? Ale jak byłam w tej istocie, w której ja się znajdowałam, miałam poczucie takie, że przeżyłam ogromnie dużo, a jeszcze dużo przede mną. Ja miałam w ogóle totalnie zagubione poczucie czasu, takiego naszego ziemskiego, tak? Dlatego mi to trudno określać.
[24:21] - Umieramy teraz wszyscy gdzieś dostajemy się w jakieś plany niefizyczne. Czy sądzisz, że my wszyscy się razem spotykamy również po śmierci i stanowimy jedność?
[24:30] - Tak, tego jestem pewna na pewno.
[24:33] - I co wtedy dzieje się z tymi szarakami, których nikt nie lubi?
[24:36] - Przedostają się tak jak my i tam jest to wszystko obojętne.
[24:39] - I znowuż są oni dobrzy, czy dalej nikt ich nie lubi?
[24:42] - Tam jest chyba im to wszystko obojętne.
[24:44] - Może się okazać, że później ci z tych białych dostają się jako szarak i znowuż oni są źli. W zależności od tego, kto w jakim ciele taką rolę odgrywa.
[24:53] - Dla mnie to też jest takie nie wszystko zrozumiałe. Wiadomo, bo ja przecież nie umiem tego wszystkiego ogarnąć. Ja mam nawet trudność, żeby to wszystko wyrazić jakoś. To, to jest pewne. Tam wszyscy są tego zdania w mojej społeczności, że istnieje coś takiego jak, no że ja bym to mogła na ziemski sposób określić jak reinkarnacja.
[25:09] - Oni wierzą w reinkarnację? Akceptują ją?
[25:12] - Po prostu ja to tak rozumiem jako coś podobnego jak reinkarnacja, wiesz?
[25:15] - Ciekawe, jak wygląda anioł z takich obcych planet.
[25:19] - Anioł?
[25:19] - Oni chyba też mają aniołów swoich. Swoich opiekunów. Czy nie mają?
[25:22] - Nie, nie. Nie zauważyłam żadnych aniołów.
[25:24] - Nie przyklękują?
[25:25] - Nie mają żadnych miejsc kultu.
[25:26] - Co się z nimi stało?
[25:28] - Nikomu nie hołdują czci.
[25:30] - Pytając o tych niefizycznych aspektach życia trafiłaś na jakieś informacje związane z Bogiem, z tym, z tym źródłem, ze świadomością, o której się u nas na Ziemi tyle mówi?
[25:42] - Będąc poza ciałem, jakkolwiek nigdy nie doświadczyłam poczucia boskości od nikogo ani z żadnej strony. Jeśli czegoś doświadczyłam, to miałam takie wrażenie, że należę do całości, a całość należy też do mnie. Może boskość to jest właśnie nie wiem, ta całość.
[25:57] - Jak mogłaby przebiegać ewolucja człowieka w najbliższych latach? Które elementy psychiki zostaną wzmocnione? Jak będziemy wyglądać za tysiąc lat? Dwa miliony? Jak zapatrują się na przyszłość? Co ich zdaniem jest sensem życia? Co ich zdaniem jest celem życia? Dlaczego to się wszystko dzieje?
[26:14] - Sensem i celem życia? Świadomość ogólna w całym wszechświecie, wszędzie, żeby była jakaś ogólna świadomość, taka wspólna.
[26:22] - Co będzie robiła, jak już taka będzie?
[26:25] - Wtedy będziemy jakby jednym. W całym wszechświecie powstaje życie, które trzeba wspierać, wiesz? Oni tak twierdzą, że trzeba je wspierać. Ci no tacy, co właśnie mieli tą jasnosrebrną taką skórę i ze skośnymi oczami. Oni zasiewają te życie w tych różnych-
[26:39] - W sprzyjających warunkach. To znaczy my zostaliśmy zasiani czy przeniesieni ewentualnie?
[26:46] - To jest właśnie tak, że część została zasiana, a część została zmodyfikowana trochę i żeby to wszystkie organizmy współgrały tam tak.
[26:53] - Kawał dobrej roboty.
[26:53] - Żeby to, żeby to się, żeby to się nie kłóciło, wiesz? Tak, żeby to wszystko koegzystowało razem, żeby taka symbioza była. Zasiewają te życie. Po prostu dążą do tego, żeby było... Wszystkie istoty muszą dojrzewać. Jak są proste formy życia, gdzie można tu im pomóc w tym rozwoju, to oni pomagają.
[27:09] - Mówiłaś parę razy o szarakach, o ich tych niecnych intencjach. Czy istnieje jakieś zagrożenie dla człowieka na skalę globalną? Jakieś wielkie nieszczęście, które mogłoby być z ich strony dla nas przygotowane? Jesteśmy chronieni przez tych lepszych.
[27:23] - Częściowo też, ale wiem, że była wojna, gdzie właśnie oni ją wywołali. Ci skośnoocy z białosrebrną skórą właśnie tam, gdzie ja się znalazłam i ci biali zapobiegali tej wojnie. I oni powiedzieli, że oni nie mogą w to ingerować. Oni są na tym etapie rozwoju, że ich to już samo będzie postępowało, ten rozwój taki duchowy.
[27:43] - Mamy tyle informacji, tyle notatek o jakimś pojawianiu się istot świetlistych, istot na dziwnych pojazdach. To może właśnie to oni? To są właśnie te przypadki, o których ty opisywałaś.
[27:54] - Wiem tylko na pewno, że oni no Ziemię odwiedzają wszyscy jak jeden mąż.
[27:58] - Z żoną?
[27:59] - Tych, których tak się mówi wszyscy jak jeden mąż. Istoty żeńskie też przybywają, odwiedzają Ziemię i po prostu no planety koegzystują ze sobą też. Teraz nie ingerują w nasze życie ze względu na to, że nie jesteśmy na to jeszcze gotowi. Oni czekają, aż nam się to w mózgu przekliknie i ta świadomość się tak pójdzie to będziemy mogli spokojnie przyjąć i bez jakichś tam ochów, achów i wielkich tam-
[28:21] - Fizjologicznie wszystko pasuje. Teraz tylko kulturowość musimy zmienić.
[28:25] - Nie wiem. No tak, tak, tak. Coś takiego właśnie. Oni pomagają do pewnego stopnia, żeby ten mózg był rozwinięty dosyć dobrze, a potem to już wszystko robi natura i my sami.
[28:34] - Innymi słowy musimy zbudować całą strefę pojęciową, by umieć wyrazić te wewnętrzne zjawiska, by zaakceptować istnienie i scywilizować.
[28:43] - Dokładnie, no.
[28:43] - Pogodzić się z tym.
[28:44] - Tak, tak, tak.
[28:44] - Nie zaraz robić wielkiej raban.
[28:46] - Tak, tak, dokładnie. I oni sobie z tego zdają sprawę, że oni bywali w przeszłości na Ziemi osiągnąć coś pomagali. W pewnym momencie musieli się wycofać, bo już poszło wszystko tak, jak się powinno. Długi czas jeszcze upłynie, zanim się dołączymy do ich wspólnoty śladowej, świadomościowej. No a już nie mówiąc o tym, że kiedy my dołączymy, żeby życie zasiewać gdzieś w kosmosie, to już jest w ogóle...
[29:09] - Kończymy drugą audycję "Spotkanie z Ewą". Dziękuję Ci bardzo za uczestnictwo.
[29:13] - Również dziękuję.
[29:14] - Żegnamy się z Państwem i do usłyszenia. Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl