[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne omawia Zbyszek Mrugała.
[00:17] - Witam słuchaczy Infry. Dzisiejszym gościem jest Daniel. Wspólnie jesteśmy członkami Towarzystwa OOBE-nautów Polskich. Witam Cię Daniel.
[00:27] - Witam serdecznie, witam słuchaczy i Ciebie Zbyszku.
[00:30] - Tematem dzisiejszej audycji jest również OOBE. Powiemy o przygodach Daniela. Przybliży nam trochę to zjawisko. Jak wpadłeś na OOBE?
[00:38] - Pierwsze opuszczenie ciała to zdarzyło mi się jakieś trzy, może cztery lata temu. Całkiem przypadkiem. Zwyczajnie wstałem w nocy, żeby się czegoś napić i spłynąłem z łóżka. To było bardzo dziwne. Obróciłem się w prawo i zobaczyłem, że moje nogi dalej są pod kołdrą. W tym momencie, no nie za bardzo wiedziałem, co się dzieje i poczułem, że jakaś siła przepycha mnie przez drzwi. Jednocześnie przypomniało mi się, przypomniały mi się informacje o wychodzeniu z ciała, na które się wcześniej natknąłem. Tak sobie pomyślałem, że to właśnie może być to zjawisko i dalej leciałem przez pokój aż do kuchni. W pewnym momencie to było bodajże, gdy zobaczyłem ciemność za oknem. Wystraszyłem się.
Myślałem, że umieram i z tego strachu wróciłem z powrotem do ciała. Obudziłem się-
[01:23] - A wiedziałeś coś o OOBE w tym czasie?
[01:25] - Miałem pewien zarys. To znaczy czytałem o tym zjawisku i tak sobie myślałem no być może jest, być może istnieje, być może jest to jakiś wymysł. Specjalnie się tym nie zajmowałem ani nie wypowiadałem o tym jakiejś opinii. Było mi to obojętne.
[01:41] - Kolejna ofiara wyobraźni. Przynajmniej jakaś osoba, która dowiedziała się wcześniej, że OOBE istnieje, zanim jej się to przytrafiło. Pytam prawie wszystkich naszych gości o to OOBE. Czy zdarzyło Ci się coś pięknego w nim przeżyć? Czy byś mógł nam opisać, co to jest? Jak to się dzieje? Jak to się odczuwa, że wychodzisz z ciała? Znajdujesz się gdzieś tam w jakiejś przestrzeni, w swoim pokoju i co robisz?
[02:03] - No więc co do drugiej części pytania moim zdaniem jest to opuszczenie świadomością ciała fizycznego. Należę do tej większości, która twierdzi, że jest to coś więcej niż tylko i wyłącznie wytwór naszego mózgu. No i tak sobie wychodzimy. Możemy tam sobie zwiedzać różne, różne obszary. Te podróże różnią się między sobą. Nie zawsze widzimy to samo, szczególnie bezpośrednio przy wyjściu. Choć zajmuję się tym już parę lat, to dalej uważam się za osobę początkującą, więc zbyt wielu doświadczeń nie mam. Ale takie najciekawsze to było może z rok temu, gdy chciałem się dowiedzieć, czy mam jakiegoś nie fizycznego opiekuna, kogoś, kogoś, kto jest jakby to powiedzieć wyżej i sprawuje nade mną opiekę. Byłem sobie w jakimś tam obszarze. Chciałem, żeby ta istota, jeśli istnieje, mi się pokazała.
No i w pewnym momencie zobaczyłem bardzo wysokiego mężczyznę po pięćdziesiątce, który spojrzał na mnie takim dość badawczym wzrokiem. Spadła z nieba taka kamienna płytka, odbiła się od jego nóg. No i gdy do niego podszedłem, zapytałem, kim on jest. No to otrzymałem dosyć nietypową odpowiedź, bo odpowiedział mi słowami: „Jestem tym, kim myślisz, że jestem.” Czyli w taki tajemniczy sposób dał mi do zrozumienia, że moje wyobrażenie na temat jego, na temat tego, że jest moim opiekunem, są prawdziwe, że to jest on. Chwilę jeszcze rozmawialiśmy, ale zaczęła mi się urywać świadomość i tej rozmowy już do końca nie pamiętam. Było to coś takiego fajnego i było to jedno z dłuższych wyjść jak do tej pory, które mam na swoim koncie.
[03:38] - A powiedziałeś coś ciekawego, że zaczęła Ci się rwać świadomość. Jak to się odczuwa? Co to się dzieje, jak się ona rwie?
[03:43] - U mnie objawia się to zmniejszoną ostrością wzroku, rozproszeniem uwagi. Ta wizja, czy to OOBE, jak kto woli, robi się taka troszeczkę jakby poszarpana, niewyraźna. Jeśli nie uda mi się utrzymać tej uwagi, to albo przechodzę w zwykły sen nieświadomy i gdzieś się tam włóczę, albo wracam z powrotem do ciała i się budzę.
[04:04] - Gdy wracasz do ciała, ściąga Cię. Czujesz ten ruch, czujesz przyspieszenie, czujesz kierunek, w którym zostajesz wciągany. Czy zyskujesz świadomość w ciele i stwierdzasz wszystko się skończyło?
[04:15] - Wpadam z powrotem do łóżka. To tak szczególnie zdarza się wtedy, gdy mam za sobą jakieś takie dłuższe wyjście lub jeśli można użyć tego określenia, że ląduję gdzieś dalej.
[04:25] - Zachowujesz przy tym poczucie ciężaru, to wzrastające lub malejące przyspieszenie?
[04:30] - Powrót do ciała u mnie trwa bardzo krótko. Ciężko jest zarejestrować takie rzeczy. Ciężar swój zaczynam odczuwać dopiero, gdy zbliżam się do ciała. Gdy już następuje ta chwila, że mam się obudzić.
[04:41] - Miałeś jakieś takie najdalsze podróże? Odwiedziłeś jakieś dalekie planety?
[04:45] - Nie, nic takiego. Nic takiego nie nastąpiło właśnie, bo większość moich OOBE kończy się parę metrów od ciała.
[04:51] - Masz wrażenie, że wychodzisz z ciała eterycznym czy astralnym?
[04:54] - Niestety nie wiem. Nie rozróżniam, nie rozróżniam tego i jeśli chodzę normalnie, tak jak w świecie fizycznym, to nie odczuwam tej różnicy. Ale jeśli na przykład chcę sobie polatać czy wykonać jakieś dalsze skoki, to czuję się wtedy taki lżejszy i wtedy dopiero zauważam tą różnicę.
[05:10] - Prawdopodobnie jesteś w ciele astralnym i Twoje przyzwyczajenia określają właśnie to odczucie ciężaru. Chęcią bym się dowiedział czegoś nowego o tym eksperymencie, który przeprowadziliśmy na czacie. Jakbyś coś nam mógł powiedzieć o Twoim wspaniałym trafieniu.
[05:23] - Oczywiście. Eksperyment zaczął się w czasie, gdy zaginął nasz kolega z forum. Nikt nie wiedział, co się z nim dzieje. W pewnym momencie skontaktował się z nami jego brat. Potwierdził nasze przypuszczenia, że ta osoba zaginęła. Któregoś dnia postanowiliśmy przeprowadzić eksperyment. Postanowiliśmy, że mentalnie wybierzemy się do niego-
[05:47] - A ile was było?
[05:47] - W granicach dziesięciu osób. Postanowiliśmy mentalnie wybrać się do niego, określić jakoś jego położenie lub wpłynąć na niego, żeby się odezwał. No i jak się później okazało, bardzo duża część z mojej relacjiPotwierdziła się.
[06:01] - Zapomniałeś, ali ja też brałem udział w tym eksperymencie.
[06:04] - A no tak. Zapomniałem.
[06:06] - Też byłem.
[06:07] - Moja wina, moja.
[06:08] - Z uczestników. Twój odczyt był najlepszy. Ten twój odczyt był rzeczywiście ciekawy. Nie będę ci w takim razie przeszkadzał. Oddaję ci głos.
[06:15] - No więc pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłem w tej mentalce była woda. Zobaczyłem jakiś staw lub małe jezioro, drzewa i niedaleko stojący samochód. Następnie zobaczyłem garaże, no i po pewnym czasie zauważyłem jego osobę. Co prawda nie wiedziałem wtedy jak on wygląda, ale zwyczajnie czułem, że to jest on. Miałem takie przeczucie, że załatwia jakieś sprawy. Był taki moment, w którym wiedziałem, że gdzieś się zatrzymał, wyruszył dalej w podróż, że był z kimś. Fragment, który chyba najbardziej zapadł mi i innym uczestnikom tego elementu w pamięć, bo się potwierdził, to było już ustalenie miejsca jego pobytu. Zobaczyłem wtedy nazwę miejscowości. Nie od razu. Na początku byłem w stanie określić dwie pierwsze litery P I.
A dopiero potem doszedłem, że była to Piła. Co prawda nie chodziło o miejscowość Piłę, tylko o jakąś dzielnicę. Eli powiedziała później, że określiłem miejsce jego pobytu z dokładnością do dwustu metrów. Na samym początku wątpiłem, że cokolwiek z tego, co widziałem, będzie prawdziwe, a tu okazało się, że praktycznie wszystko, co widziałem, było zgodne z prawdą.
[07:24] - W tym eksperymencie również brałem udział i starałem się sobie wyobrazić tą osobę, którą poszukiwaliśmy i stworzyłem w rękach tort. Znalazłem go przy jabłonce, która bardzo przypominała tą moją, którą ja mam w ogródku. Dopiero teraz słuchając zdałem sobie sprawę, że ta jabłonka właśnie znajduje się blisko malutkiego stawiku, który mam w ogródku, na którym pływała kaczka. I co było dziwne, mój wzrok poleciał na tą kaczkę i zastanawiałem się, co to może oznaczać. Nie zrozumiałem, że w tym momencie włączy się interpretator. Tyle że moja kaczka piła wodę. Tak, ona piła wtedy wodę. Powiedziałeś, że miejscowością była Piła. Hmm, a więc mamy picie wody i piłę jako cięcie drzewa. Dwa elementy woda z drzewem.
Drzewko, jabłonkę obiecałem sobie, że obetnę. Tak to działa. A co zrobiłem z tortem? Znalazłem go gdzieś pod jakimś drzewem. Wręczyłem mu mówiąc, że pozdrowienia od mamy. Zgłoś się jak najszybciej, bo ludzie cię szukają. Chyba następnego dnia dowiedzieliśmy się, że on się rzeczywiście zgłosił. To było chyba następnego dnia się on zgłosił. Jak było? Pamiętasz coś więcej niż tego, kiedy?
[08:25] - Pamiętam, pamiętam. Następnego dnia dostaliśmy wiadomość, że w końcu się odezwał, że jest cały i zdrowy, że nic mu się nie stało, dlatego zniknął. Niesamowite jest to, jak to nasze wyobrażenie tego, że dajemy mu prezenty i przesłanie, żeby się odezwał, żeby się zgłosił, bo jest wielu ludzi, którzy się o niego martwią. I to rzeczywiście poskutkowało.
[08:47] - W jakiej postaci, w jakiej formie dawaliśmy te prezenty? Mógłbyś coś opowiedzieć?
[08:51] - Wyobrażałem sobie, że stoję naprzeciwko niego i daję mu jakieś wielkie pudło obwiązane kokardką. Takie pierwsze skojarzenie z prezentem. W środku wyobraziłem sobie, że jest przesłanie właśnie, że są to słowa, które mają na niego wpłynąć i sprawić to, że się odezwie. Być może jest to jedna z takich skuteczniejszych metod na nawiązywanie kontaktu z kimś zaginionym.
[09:14] - Co się stało i co mogły te nasze wyimaginowane prezenty spowodować? Widzisz jakiś związek? Bo oczywiście to mógł być przypadek, że on się zgłosił następnego dnia.
[09:23] - Oczywiście nie możemy wykluczać przypadku, ale ja sądzę, że w ten sposób daliśmy jego podświadomości sugestię, aby to zrobił, a to ona już zajęła się, aby on tego dokonał. W ten sposób wpłynęliśmy na niego, żeby się odezwał.
[09:38] - Powiedziałeś, że widziałeś dwie pierwsze litery miejscowości, w której on się miał znajdować. Określiłeś samo miejsce, żeby była woda. Jak ty to zrobiłeś? Siadłeś. Leżałeś. Wisiałeś w powietrzu. Jak się robi takie widzenie?
[09:51] - Podstawą jest zrelaksowanie swojego ciała, pozbycie się napięcia mięśni i wprowadzenie się w stan relaksu. To wcale nie jest trudne i wystarczy parę minut. Gdy już się tak uspokoimy, to należy zapanować nad swoim umysłem, pozbyć się niepotrzebnych myśli, tych, które zaprzątają nam głowę. Gdy już tak jesteśmy w tym stanie, to bierzemy na warsztat coś, co popularnie zwie się naszą wyobraźnią. Musimy skupić się na wyobrażeniu. Musimy mieć jakiś punkt za coś, co zaczniemy sobie tak mocno, mocno wyobrażać i od tego wszystko się zacznie.
[10:27] - Jackowski potrzebuje przedmiotu osoby zaginionej.
[10:31] - Mi nie było to akurat potrzebne. Miałem taką intencję, żeby zobaczyć, co się z nim dzieje. Skupiłem się na tym, żeby się z nim jakoś skontaktować, jeśli byłoby to możliwe. Ukierunkowałem swoje myśli na jego osobę i po pewnym czasie zacząłem widzieć te obrazy, które już opisywałem, tą wodę, drzewa.
[10:49] - Zdarzało ci się jeszcze w jakichś innych sytuacjach wykorzystywać tą zdolność, którą sobie odkryłeś?
[10:55] - Zdarza mi się, gdy coś, gdy chcę coś zaplanować i chcę zobaczyć, jak by to wyglądało, to wtedy wchodzę sobie w ten stan pobudzając wyobraźnię. Mogę zobaczyć efekt końcowy, jak to będzie wyglądało, czy to będzie dobrze. Mogę dokonać pewnych korekt moich planów, zanim jeszcze wprowadzę je w życie. Także do tego można znaleźć naprawdę sporo różnych zastosowań.
[11:16] - Zadajesz jakieś pytanie, uzyskujesz odpowiedź, ewentualnie postrzegasz to. Do czego jeszcze byś tą zdolność mógł wykorzystać?
[11:22] - Jest taki bardzo dobry, skuteczny i przede wszystkim łatwy sposób, żeby poczuć się lepiej. Wystarczy, tak jak mówiłem, zrelaksować się, wyciszyć umysł i użyć wyobraźni do tego, aby wyobrazić sobie siebie szczęśliwym. I w podróżach mentalnych to nie tylko chodzi o obrazy, ale czasami ważniejsze są nasze odczucia i emocje, które temu towarzyszą i na tym warto się skupić.
[11:47] - Spotkałeś kiedyś zmarłych?
[11:49] - To wszystko się działo w realnym świecie. Zobaczyłem małą dziewczynkę, która wyglądała na dość przestraszoną. Zapytałem się jej, co tutaj robi, skąd się tu wzięła, ale ona tylko odwróciła swój.Wystraszony wzrok i zniknęła. Czułem jeszcze przez chwilę jej obecność, ale to się później skończyło i spotkałem ją jeszcze jeden raz w nocy tego samego dnia. Gdy wyszedłem z ciała, poczułem czyjąś obecność, ale jej nie widziałem. Skupiłem się na tym punkcie, gdzie ten ktoś, kogo czułem, stał. Kolejny raz ją zobaczyłem, ale niestety nie była zbyt chętna do rozmowy. Być może dlatego, że była wystraszona. Wydawało mi się, że ona jest zagubiona, tak jakby nie wiedziała gdzie jest i co ma dalej robić. Ponownie spróbowałem nawiązać z nią jakiś kontakt, ale ona znowu wystraszona uciekła i więcej jej już nie zobaczyłem.
[12:38] - Też kiedyś miałem taką przygodę, że spotkałem pewną dziewczynę. Zapytałem się ją o coś. To miało być właściwie rozwiązanie pewnej zagadki, nad którą się głowiłem. Wystraszyłem się i uciekłem. Widziałem wyraźnie stopy i dłonie, resztę część ciała. Domyślałem się. Było rozmazane, zakryte przed moim wglądem. Jeżeli ktoś nas zaskoczy albo pojawi się w naszym pobliżu, można się wystraszyć. Jeżeli ty się pojawiłeś w jej rzeczywistości, to dostała stracha, bo nie wiedziała, skąd się ty wziąłeś.
[13:05] - Starałem się jakby podejść do niej bardzo delikatnie i ostrożnie, ale wokół niej przeważał strach. Wydaje mi się, że to była dla niej jakaś bariera nie do przejścia. W związku z tym nie udało się nawiązać żadnego kontaktu.
[13:18] - A w pozostałych tych OOBE mówiłeś, że miałeś ich tyle. Nie za każdym razem jesteś przy ciele. Gdzieś prawdopodobnie wychodzisz na zewnątrz, zdarzają się jakieś przygody. Może o tych przygodach byś coś opowiedział.
[13:28] - Bardzo często zauważam wokół tego najbliższego obszaru, który jest tworzony przez umysł różne wyobrażenia. Tak jak we śnie. Bo ja uważam, że nie ma żadnej różnicy pomiędzy snem a opuszczeniem ciała fizycznego. Że to wszystko dzieje się poza ciałem. Któregoś dnia miałem wyjście, w którym potwierdziły się moje przypuszczenia, że jest to, to samo lub bardzo podobne zjawisko, ponieważ wkroczyłem do rzeczywistości, którą już kiedyś widziałem we śnie, mając świadomość tego, że jestem poza ciałem i widziałem dokładnie to samo. Więc dla mnie było to tak, jakby potwierdzenie tożsamości tych dwóch, wydawałoby się innych, a jednak bardzo podobnych zjawisk.
[14:11] - To miejsce istniało i ty się pojawiłeś w nim za pierwszym razem w śnie, a później w czasie świadomego OOBE?
[14:17] - Tak jest.
[14:18] - Co to za miejsce było?
[14:19] - Dokładnie w ten sam sposób. Miejsce, które przypominało wiejską uliczkę z jakimś warsztatem samochodowym. Zwykła mała wioska, nic specjalnego. Ja tam się kiedyś we śnie włóczyłem. Zaglądałem tu i tam. Gdy tylko wyszedłem i opuściłem swój dom, zobaczyłem tą uliczkę. W tym momencie zaświtało mi w głowie: chwila, gdzieś to już widziałem. Przypomniałem sobie, gdzie chodziłem i sprawdziłem te miejsca. Zaglądałem do tego garażu, do tego warsztatu.
[14:48] - Jak myślisz skąd się wziął z tą uliczką na Twojej ulicy bezpośrednio? Jakbyś spojrzał przez okno i nagle się warsztat zrobił.
[14:55] - Być może jest to jakieś miejsce, które gdzieś kiedyś widziałem, a nie jestem w stanie świadomie go sobie przypomnieć i zostało ono tak jakby odtworzone. A być może zostało po prostu utworzone kiedyś przez moją podświadomość we śnie.
[15:08] - Twoim zdaniem nasze wyobrażenia mają duży wpływ na OOBE? Jak to może działać?
[15:13] - Tutaj mogę przywołać pewien przykład, który zdarzył mi się osobiście. Kolejne z dłuższych jak do tej pory wyjść. Szedłem sobie przez las i droga zaczęła się kończyć. Byłem strasznie ciekawy co jest za tym lasem. No i przyspieszyłem. Wychodzę z tego lasu, rozglądam się i widzę bardzo ładny tor wyścigowy, po którym jeżdżą jakieś auta. I myślę, że właśnie wtedy te wyobrażenia, które utrwalałem poprzez oglądanie filmów, miały wpływ na przebieg tej mojej podróży. Wsiadłem do auta i zacząłem się ścigać po tym torze. To była bardzo fajna przygoda, bo auto prowadziło się tak jak w realu, więc nie miałem większych problemów. No i mogłem się super wybawić.
[15:55] - Jaką prędkość osiągałeś?
[15:57] - Na prostej miałem dwieście osiemdziesiąt i rzeczywiście czuwało się to.
[16:02] - A jechałeś kiedyś dwieście osiemdziesiąt?
[16:03] - Tyle nie, jechałem około dwustu pięćdziesięciu. Wrażenia były bardzo podobne.
[16:08] - To w takim razie zachowałeś w pamięci.
[16:10] - Bo miałem już jakiś punkt odniesienia i myślę, że dlatego właśnie to wszystko się zgadzało i było tak realistyczne.
[16:17] - Byłeś całkiem w pełni świadomy tej przygody, tej jazdy?
[16:20] - Doskonale wiedziałem, że poza ciałem pewno nie pomyliłem tego z rzeczywistością fizyczną.
[16:26] - A nie chciałeś osiągnąć jeszcze większej prędkości? Przeszybować gdzieś odległe gwiazdy?
[16:31] - Próbowałem przyspieszyć jeszcze jadąc tym samochodem, ale nie dało się. Być może mój umysł jakoś zablokował, że nie mógł wymyślić, wyobrazić sobie większej prędkości i się nie udało. A robiłem też kiedyś takie eksperymenty. Próbowałem wystrzelić jak najbardziej w górę. To były wtedy okresy, gdy podobało mi się bardzo latanie. Chciałem zobaczyć ziemię z dalszej odległości, ale na pewnej wysokości straciłem już kontrolę nad. Nie miałem żadnego wpływu na to, co się dzieje. No i chwilę później wróciłem do ciała. Więcej już nie próbowałem.
[17:04] - Spotkałeś kiedyś poza ciałem jakąś znajomą osobę?
[17:06] - Tak, zdarzyło mi się to na zlocie Obonautów w Brennej. Podczas pierwszej nocy włóczyłem się poza ciałem, ale nie-
[17:14] - A to chyba, chyba Kasiel opowiadał o tej historii. Mamy to nagrane.
[17:17] - Być może tak. Nie słyszałem tej audycji z Kasielem.
[17:20] - To będzie ciekawe. Jeżeli mógłbyś teraz potwierdzenie powiedzieć, to będziemy mieć komplet.
[17:24] - Podczas tego zlotu miałem przygodę poza ciałem. Do pewnego momentu nieświadomą. Nie wiedziałem, że to jest, że to się dzieje poza ciałem. Chodziłem tam po tym ośrodku, w którym byliśmy i jeden z naszych znajomych z forum Kasje nagle zatrzymał mnie i powiedział: No i widzisz, masz OOBE. Ja w tym momencie rozejrzałem się i faktycznie dotarło do mnie, że jestem poza ciałem i następnego dnia, gdy się spotkaliśmy, to była pierwsza rzecz, o której zaczęliśmy rozmawiać. To było o tyle fajne, że miałem takie bezpośrednie potwierdzenie realności tego zjawiska.... bliska, że nie tylko ja to przeżyłem, ale była druga osoba, która pamiętała, przeżyła to samo i była w stanie to doświadczenie otworzyć i powtórzyć, przekazać mi, że coś takiego rzeczywiście miało miejsce i że nie działo się to tylko i wyłącznie w obszarze mojego umysłu.
[18:16] - Mówisz, że nie zwróciłeś uwagi na to, że chodzisz. To znaczy śniłeś sobie tak z ograniczoną świadomością. Nie połapałeś się, że chodzisz tak jak w życiu fizycznym, ale nie zwróciłeś uwagi. Jakoś nie uświadomiłeś sobie tego chodzenia. Dopiero jak on cię złapał za rękę, mówi: „A, masz OOBE”. Chyba wszyscy tak zachowujemy się w czasie nocy. Chodzimy poza ciałem, gdzieś szyndamy się po okolicy.
[18:34] - Moim zdaniem dokładnie tak to przebiega. Sposoby wchodzenia w ten stan są różne, bo czasami zdarza się, że bardzo szybko wpadamy w sen i już dzieje się akcja, no a czasami zasypiamy, tracimy świadomość i trochę to wszystko trwa. Jak dla mnie sen, przebywanie poza ciałem to są te same zjawiska. I właśnie jestem tego zdania, że niczym się to nie różni. I tak naprawdę każdy z nas w swoim życiu ma jakieś doświadczenia poza ciałem, a niektórzy mają tego po prostu więcej i są to doświadczenia świadome.
[19:07] - Dotknąć kogoś za rękę i powiedzieć: „Stój. Właśnie teraz śnisz. Odzyskaj świadomość. Spójrz na mnie, porozmawiajmy. Rano się obudzisz, będziesz pamiętać”. To jest przynajmniej jeden jakiś sposób, gdzie można komuś udowadniać, że możliwe są spotkania poza ciałem.
[19:21] - Myślę, że właśnie w ten sposób można by udowodnić, jak to się mówi, niedowiarkom, że coś takiego istnieje i jest możliwe. Trzeba by znaleźć ich we śnie. Myślę, że jest to wykonalne, skoro udało mi się spotkać jakąś osobę żyjącą w rzeczywistości fizycznej tam, no to myślę, że nie tylko ten jeden raz, ale również wiele razy może się to zdarzyć i osoba, która chciałaby komuś to udowodnić, byłaby w stanie to zrobić.
[19:47] - Tylko problem jest w tym, żeby tą świadomość odzyskać, odróżnić siebie od środowiska, że jesteś tym podmiotem, który obserwuje, jest świadomy tego, że jest świadomy. Wygląda ciągle, że jest to sztuka sama w sobie i tylko niektóre osoby to osiągają.
[20:00] - Mimo że zajmuję się tym zjawiskiem już od kilku lat, to dalej mam problemy z trzymaniem tej świadomości, bo zdarzają mi się takie przebłyski, coś się dzieje, za chwilę mam taki... Zapala mi się, można powiedzieć lampka. Chwila, czekaj, to jest sen. Czy tam przebywanie poza ciałem. Skup się na tym. No i skupiam się, a po chwili już tracę to wszystko. I dalej wszystko dzieje się nieświadomie. A czasami ma to zupełnie inny przebieg. Gdy wejdzie we mnie ta myśl, to już ta świadomość jest praktycznie do końca. Nie opuszcza mnie ani na moment.
Jeszcze nie rozgryzłem, od czego to zależy, ale być może są jakieś czynniki, które mają na to wpływ.
[20:37] - Do czego twoim zdaniem takie OOBE czy to odzyskiwanie świadomości w czasie snu jest przydatne?
[20:42] - Gdy już nabędziemy pewnych umiejętności, szczególnie co do kreowania tego stanu, wpływania na tą senną rzeczywistość, to możemy obserwować to, co jesteśmy w stanie swoim umysłem stworzyć. Możemy wpłynąć na to, jak zmienia się obraz przed nami. Taką najpopularniejszą metodą jest wyobrażenie sobie, że za najbliższymi drzwiami znajduje się inna rzeczywistość. Po prostu stajemy przed drzwiami. Musimy wtedy być pewni, że gdy je otworzymy, to przed nami pojawi się to, czego pragniemy. No i robimy to. Gdy jesteśmy wystarczająco mocno przekonani, no to wchodzimy w tą rzeczywistość. Możemy w ten sposób zwiedzać jakieś odległe krainy. Powiedzmy nigdy nie byłem w Wielkim Kanionie Colorado i chcę tam się znaleźć. No to wyobrażam sobie, że za najbliższymi drzwiami jest ten Wielki Kanion.
Skupiam się na tym. Otwieram drzwi i już tam jestem. Możemy doświadczyć takich rzeczy, których nie możemy na przykład z braku pieniędzy doświadczyć tu, w rzeczywistości fizycznej. Pokonać nasze lęki. Na przykład zdarzyło mi się kiedyś odzyskać świadomość w czasie koszmaru. W pewnym momencie doszło do mnie, że to się nie dzieje naprawdę, że to jest tylko sen. I ta osoba nagle pojawiła się tuż za mną. Jej oblicze z takiego posępnego zmieniło się na uśmiechnięte. Dała mi jakiś kwiatek i zniknęła.
[21:59] - Myślisz, że to był ktoś konkretny czy wymyślona postać?
[22:03] - Próbowałem do tego dojść, ale niestety nie udało mi się, więc nie wiem. Nie potrafię tego skojarzyć jakoś z faktami z rzeczywistości fizycznej. Dzisiaj zdarzyło mi się, że ktoś próbował mnie wyciągnąć z ciała. Wiesz, zdarza mi się czasami, co prawda do tej pory tylko kilka razy, ale że ktoś chwyta mnie za nogi i próbuje, wiesz, wyciągnąć, wyszarpać. Leżę sobie śpię spokojnie, a tu nagle cap mnie ktoś za nogi i wiesz, i jestem pod łóżkiem. Zobaczyłem tylko jakiś cień, który się wymyka i to było wszystko. Także czasami ktoś mi-
[22:32] - Jak myślisz, kto to mógł być?
[22:33] - Ktoś mi takie żarty robi. Kto to może być? Nie wiem. Może albo ja, jakaś forma mnie, albo jakaś istota. Zwykły żartowniś, który być może nie do końca wie, co robi.
[22:43] - W czasie snu odzyskuję świadomość w jakimś teatrze. No i widzę jakaś tam siostra chce mi zastrzyk dać. Źle to robi, nie może trafić, dziur mi narobi w ręce, a zastrzyku nie zrobi. Skoczył za mnie pielęgniarz i z taką profesjonalnością zrobił mi ten zastrzyk. Scena mi zniknęła i zajęłem się jakimiś innymi obrazami. To jest ciekawe. Przez ileś tych eksperymentów wielokrotnie się wyciągaliśmy z ciała i dawaliśmy sobie znać, że jesteśmy i osoby te, do których się dolatywało, odzyskiwały świadomość. To się tak zdarzało nam wielokrotnie.
[23:15] - Mi to jest doskonale znane właśnie. Byłem już parę razy wyciągnięty z ciała.
[23:20] - Twoi znajomi mogli to być.
[23:21] - Mogli to być moi znajomi, chociaż niewielu mam takich, którzy jak to się mówi, siedzą w temacie, ale mogli to robić nieświadomie, będąc gdzieś we śnie.
[23:31] - Osoby z forum.
[23:32] - Myślę, że tak, że mógłbyś to ktoś z forum, ale jak do tej pory nikt się nie przyznał.
[23:38] - Może oni również byli nieświadomi. Miałem kiedyś spotkanie z Noble i wiem, że wtedy go jeszcze nie znałem. Pojawił się przede mną, patrzył na mnie. Później, gdy go się pytałem, powiedział, że nic nie wie, ale to, co ja zobaczyłem, bardzo przypominało mi jego twarz. A poznałem go chyba tam rok później dopiero. Zdziwiony byłem, że był podobny do niego.
[23:55] - Mogło to być też tak, że to ty nadałeś tej postaci, tej istocie taki obraz, że akurat o nim pomyślałeś i właśnie dlatego-I on przyleciał wtedy tak, że go przyciągnąłeś w pewien sposób do siebie. Ja nie wiem, kto mnie odwiedzał, ale parę razy zdarzyło mi się tak, że poczułem uchwyt na nogach i cap! I już jestem na podłodze. No parę razy się porządnie wystraszyłem. Szczególnie na początku, gdy wychodziłem. Miałem na przykład takie epizody, że gdy próbowałem wychodzić świadomie, a mi nie wychodziło, to prosiłem o pomoc. Chciałem, żeby ktoś mnie wyciągnął. I po kilku nocach z rzędu takich próśb faktycznie stało się coś takiego. Tak sobie leżałem, leżałem, moje ciało już zasnęło. Poczułem, że ktoś chwyta mnie za nogi.
No serce zaczęło bić jak oszalałe, ale opanowałem się. I ten ktoś, wyobraź sobie, zaczął mną kręcić, wywijać młyńce i mnie obił o ścianę.
[24:50] - Oszukujesz chyba teraz.
[24:52] - To znaczy?
[24:52] - Takie coś robiliśmy właśnie na eksperymencie, naszym pierwszym eksperymencie z lotu, gdzie z Darkiem się łapaliśmy za nogi. Właśnie tak robiliśmy sobie młyńce i tłukliśmy sobą po ścianie.
[25:03] - To trwało faktycznie długo, bo kilka tych młyńców ten ktoś mną wywinął, zanim zaczął troszeczkę dalej mną ruszać. Ale to się wszystko skończyło, bo jednak opanował mnie strach i gdy już byłem bardzo bliski takiego całkowitego oddzielenia się, to jednak się wystraszyłem. No i nic z tego nie wyszło.
[25:19] - Kiedyś miałem taką przygodę, że wybierając się do kryształu Brusa postanowiłem psocić i zbudowałem sobie chyba cietka do orzechów dwumotorowego, który strzelał zębami. Robiłem jeszcze jakieś psikusy i wiem, że ktoś mnie złapał po prostu za kołnierz i wyrzucił. I przez jakiś tam czas szybowałem z nieprawdopodobnie dużą szybkością. Gdzieś pędziłem ciągnięty za kołnierz z tyłu. Conchita z również szampańskim humorem chciała coś tam zrobić. Została również wyrzucona z kryształu, a więc istnieją osoby. Są gdzieś osoby poza ciałem, które mogą nam pomóc albo jeżeli jest to konieczne, mogą nas wyrzucić z tego miejsca, w którym się znajdujemy.
[25:56] - Jest to dość, dość ciekawe. To chyba wszystko zależy od stopnia kontroli sytuacji. Mi się jeszcze nie udało nigdy nikogo znikąd wyrzucić, ale też praktycznie nie było takiej potrzeby. Chociaż zdarzało mi się toczyć w snach, tych świadomych, walki. Miałem taki okres, że chodziła za mną pewna postać i mnie zaczepiała. Parę razy z tym osobnikiem walczyłem i dopiero po kilku walkach dał mi spokój.
[26:21] - To mogą być, to mogą być nasi śpiący partnerzy. Ja miałem kiedyś taką przygodę, że postanowiłem odwiedzić Tajemną Pomarańczę. No i przygotowałem sobie koszyk z prezentami. Myślę, że ją zaskoczę i podstępnie jej wręczę prezenty i zobaczymy, jak ona się zachowa następnego dnia. Prezenty w tym nieświadomym planie każdy przyjmuje chętnie i się cieszy jak z tych prawdziwych w świecie fizycznym. A co było? Okazało się, że ktoś mi wyskoczył, złapał mnie za kołnierz i wyrzucił za drzwi. Jeszcze mnie ciągnął przez jakiś czas i ściągnął mnie po schodach. Pomarańczy pytałem, co się dzieje. Ona powiedziała, że prawdopodobnie jej chłopak to musiał być.
Zareagował nieświadomie. Nie wiedział o tym, bo by jej powiedział. Nie dopuścił. Nie chciał przybysza obcego w koszmoszu.
[27:01] - No popatrz.
[27:02] - Więc takie możliwości też mamy. Możemy bronić się, bronić naszego domu i nie pozwalać sobie na takie psikusy.
[27:10] - No to dobrze, bo to jednak znaczy, że mamy sporą kontrolę nad tym, co się z nami i nie tylko z nami, z naszym otoczeniem dzieje.
[27:17] - Znaczy się bronimy się. Na tym kończymy nasze spotkanie. Dziękuję ci Daniel za uczestnictwo w audycji. Dziękuję bardzo.
[27:23] - Ja również dziękuję, pozdrawiam.
[27:26] - Na tym żegnamy się z Państwem. Do usłyszenia za tydzień. Produkcja i realizacja: Portal Info www.info.org.pl