Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji - odc. 58 (353)
A u nas nie ma zakazu żartowania.

START 00:00:00
Nieznany Świat - omówienie numeru wrześniowego 00:14:30
Słowne interludium 00:30:07
Korepetycje filozoficzne - Afrikan Spir 00:34:21
Filmotekarium - Orbita Śmierci 00:49:23
Słowne interludium 01:03:18
Audycja wakacyjna bez tytułu - Chwarszczany i Skarb Templariuszy 01:04:02
Słowne interludium 01:27:00
Z archiwum ABW 01:27:26
Słowo na dobranoc 02:21:52
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycję otwierają rozważania o rozwoju sztucznej inteligencji i paradoksie współczesnej technologii. Z jednej strony AI ma wyręczać ludzi w pisaniu, tłumaczeniu, programowaniu, analizowaniu danych i wykonywaniu wielu innych zadań, z drugiej zaś coraz częściej pojawiają się obawy, że systemy te mogą w przyszłości przewyższyć ludzką inteligencję i wymknąć się spod kontroli. Przywołane zostają ostrzeżenia Elona Muska, który przewiduje możliwość szybkiego rozwoju AI, a zarazem sam inwestuje w sztuczną inteligencję, robotykę, autonomiczne pojazdy i technologie zwiększające ludzkie możliwości. Ta sprzeczność pokazuje, że ludzkość rozwija narzędzie, którego potencjalnych konsekwencji sama się obawia. Rozmówcy zwracają uwagę, że w debacie o AI łatwo przechodzi się od rzeczywistych problemów do efektownych scenariuszy rodem z science fiction. Błędy algorytmów przy decyzjach kredytowych, zarządzaniu infrastrukturą, finansami, transportem czy administracją są zagrożeniami już dziś realnymi, podczas gdy wizja superinteligencji przejmującej planetę pozostaje hipotezą. Największym ryzykiem może okazać się nie zła wola sztucznej inteligencji, lecz powierzanie jej coraz większej liczby decyzji bez jasnego wskazania osób odpowiedzialnych za skutki. Człowiek może stopniowo ograniczyć swoją rolę do zatwierdzania decyzji modelu, których nie potrafi już samodzielnie wyjaśnić ani ocenić. Rozwój AI może jednak przynieść także epokę obfitości, w której praca stanie się mniej potrzebna, a maszyny przejmą żmudne i niebezpieczne zadania. Taka perspektywa rodzi pytania społeczne i ekonomiczne: kto będzie właścicielem maszyn, kto skorzysta z ich produktywności, jak zostaną podzielone dochody i czym będzie dobre życie w świecie, w którym ludzie nie muszą pracować przez większą część dnia. Przyszłość prawdopodobnie nie będzie ani technologicznym rajem, ani scenariuszem z „Terminatora”, lecz stopniowym włączaniem AI w niemal każdą dziedzinę życia. Kluczowe okaże się zachowanie rozsądku i niedopuszczenie do sytuacji, w której ludzi skłoni do całkowitego podporządkowania się systemom sama ich szybkość i taniość działania. W przeglądzie wrześniowego numeru „Nieznanego Świata” omówiono między innymi artykuł o Göbekli Tepe, stanowisku archeologicznym w pobliżu Urfy w Turcji. Monumentalny kompleks, starszy od cywilizacji Egiptu i świata starożytnej Grecji, zmienił wyobrażenia o początkach zorganizowanych społeczności i budownictwa megalitycznego. Nie wiadomo, kim byli jego twórcy ani jakie znaczenie miały symbole umieszczone na stelach. Wspomniane zostają także Karahan Tepe i hipoteza Grahama Hancocka, według której Göbekli Tepe mogło być rodzajem „arki cywilizacyjnej” zachowującej dziedzictwo wcześniejszej kultury. Kolejny omawiany tekst dotyczy teorii spiskowej projektu Monarch, który miałby służyć tworzeniu osób podatnych na zewnętrzną kontrolę poprzez wywoływanie rozszczepienia osobowości za pomocą skrajnych traum i środków farmakologicznych. Zwrócono uwagę, że zwolennicy tej teorii przypisują jej ofiary osobom należącym do świata polityki, gospodarki i kultury, a nietypowe zachowania niektórych postaci publicznych traktują jako dowód istnienia programu. Rozmówcy podkreślają podobieństwo tych twierdzeń do wcześniejszych doniesień o programie MK-Ultra, którego rzeczywiste istnienie zostało później ujawnione, choć nie przedstawiają teorii Monarch jako potwierdzonego faktu. W numerze znalazł się również tekst o Borisce Zitbner, wróżce, której przepowiednie dotyczące Hitlera i upadku Trzeciej Rzeszy miały być wykorzystywane przez aliantów w wojnie psychologicznej. Omówiono ponadto postać Nikołaja Roericha, rosyjskiego malarza, podróżnika i mistyka zafascynowanego Dalekim Wschodem, Himalajami, Szambalą i Agartą. Wspomniano o jego charakterystycznych obrazach przedstawiających górskie krajobrazy i buddyjskie świątynie, a także o relacji dotyczącej rzekomej obserwacji UFO. W dalszej części numeru kontynuowany jest esej Pawła Siedlara o kulturowych i historycznych korzeniach Niemiec oraz okultystycznych zainteresowaniach elit Trzeciej Rzeszy. Autor przedstawia migracje i obyczaje ludów skandynawskich oraz proces kształtowania się niemieckiej wspólnoty i państwa, łącząc szeroką panoramę historyczną z tematyką późniejszych ideologii. Wspomniano także o symbolice orzechów i drugiej części artykułu Damiana Treli o problemach języka komunikacji podczas spotkań z UFO. W części poświęconej książkom przedstawiono trzy tytuły. „Świat jest teatrem” Remigiusza Mroza to thriller, w którym śmierć młodej kobiety uruchamia dziennikarskie śledztwo prowadzone przez zespół zajmujący się tajemniczą postacią Boreasza i zakodowanymi wiadomościami pozostawionymi przez zmarłą reporterkę. „To, co ukryliśmy” Adele Parks opowiada o zaginięciu Kayleigh Gillingham, która prowadziła podwójne życie i była żoną dwóch mężczyzn nieświadomych wzajemnego istnienia; śledztwo odsłania kolejne warstwy kłamstw, a podejrzenia padają również na obu mężów. W powieści „Kant Sp. z o.o.” Philipa K. Dicka przeludniona i zdewastowana Ziemia zostaje skonfrontowana z reklamowaną jako raj planeta Paszcza Wieloryba. Podróż na nią jest nieodwracalna, a bohater, podejrzewając, że promocyjne materiały są fałszywe, podejmuje wieloletnią wyprawę, by sprawdzić los kolonistów. „Korepetycje filozoficzne” poświęcono Afrikanowi Spirowi, rosyjskiemu filozofowi niemieckiego i greckiego pochodzenia, żyjącemu w latach 1837–1890. Spir, zaliczany przede wszystkim do neokantystów, nie zrobił kariery akademickiej, ale jego dzieła inspirowały między innymi Friedricha Nietzschego, Williama Jamesa, Lwa Tołstoja i Rudolfa Steinera. W młodości był oficerem i uczestnikiem wojny krymskiej, później studiował filozofię. Po odziedziczeniu majątku uwolnił swoich chłopów i przekazał im ziemię oraz pieniądze, a znacznej części pozostałego majątku się pozbył, traktując swoje poglądy na sprawiedliwość społeczną jako zobowiązanie praktyczne. Centralnym problemem filozofii Spira było pytanie o prawdziwą naturę rzeczywistości. Filozof odwoływał się do zasady tożsamości, zgodnie z którą A jest A, i nadawał jej znaczenie ontologiczne: to, co naprawdę istnieje, powinno być niezmienne i identyczne z samym sobą. Przeciwstawiał prawdziwą, absolutną rzeczywistość empirycznemu światu doświadczenia, który nieustannie się zmienia. Człowiek żyje więc wśród zmiennych zjawisk, ale jego rozum poszukuje czegoś trwałego i koniecznego. Spir krytykował przekonanie, że samo doświadczenie wystarcza do poznania prawdy, ponieważ zmysły pokazują jedynie rzeczywistość podlegającą przemianom. Absolut utożsamiany przez Spira z Bogiem nie był dla niego wyłącznie stwórcą istniejącym poza światem, lecz najwyższą i niezmienną naturą rzeczywistości. Z rozdźwięku między tym, jacy ludzie są w codziennym świecie, a tym, jacy powinni być, rodzi się świadomość moralna. Moralność nie jest zatem tylko zbiorem społecznych reguł, ale wynika z rozpoznania ideału, którego człowiek nie zawsze potrafi osiągnąć. Spir krytykował także skupianie odziedziczonego bogactwa w prywatnych rękach, choć nie opowiadał się za kolektywizmem. W audycji podkreślono, że jego teoria może budzić zastrzeżenia, zwłaszcza gdy zmienność świata uznaje za argument przeciw jego prawdziwości. Współczesna nauka ukazuje rzeczywistość jako dynamiczną, co nie oznacza automatycznie, że jest ona iluzją. Filozofia Spira pozostaje jednak interesującą prowokacją do pytań o poznanie, istnienie, Boga i źródła moralności. W „Filmotekarium” omówiono rosyjski film science fiction „Orbita śmierci”. Fabuła rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdy na orbicie budowana jest elektrownia słoneczna z wykorzystaniem modułów i robotów. W wyniku rozbłysku słonecznego dochodzi do katastrofy: satelity i elementy konstrukcji zderzają się, elektrownia rozpada, a przestrzeń wokół niej wypełniają odłamki. Jeden z kosmonautów zostaje uwięziony na orbicie i próbuje przetrwać, korzystając z pomocy sztucznej inteligencji oraz kolejnych uszkodzonych modułów i statków ratunkowych. Rozmówcy oceniają film bardzo krytycznie. Uważają go za tanią, mało angażującą wersję „Grawitacji”, z chaotyczną akcją, nadmiarem efektów komputerowych i scenami przypominającymi grę komputerową. Liczne rozbłyski, obroty, zderzenia i rozpadające się konstrukcje nie budują napięcia, lecz męczą widza, a los głównego bohatera nie wzbudza większych emocji. Jedynym ciekawszym elementem okazuje się finałowa sugestia, że sztuczna inteligencja może posługiwać się człowiekiem jak narzędziem i niekoniecznie działać w jego interesie. Zdaniem rozmówców to jednak zbyt mało, by uzasadnić cały film, który uznają za przykład współczesnego, seryjnego kina science fiction produkowanego głównie po to, by wypełniać ofertę platform streamingowych. W wakacyjnej części audycji przedstawiono Chwarszczany i Mieszkowice w województwie zachodniopomorskim jako miejsca, w których historia, lokalne legendy i wyobraźnia nakładają się na siebie. W Chwarszczanach znajduje się średniowieczna kaplica wzniesiona przez templariuszy. Surowa gotycka bryła, masywne przypory, wieżyczki przy wejściu i zachowane polichromie nadają jej szczególny charakter. Z zakonem templariuszy wiążą się opowieści o skarbach, podziemnych kryptach, tajnych przejściach i przekazywanej z pokolenia na pokolenie wiedzy. W pobliżu prowadzone są wykopaliska archeologiczne, a cała okolica obfituje w stare gotyckie kościoły. Nie ma wiarygodnych dowodów na paranormalną aktywność w samej kaplicy, choć odwiedzający często mówią o poczuciu czyjejś obecności i niezwykłej atmosferze. Takie relacje trudno oddzielić od sugestii i autosugestii, jednak ich powtarzalność oraz historyczny kontekst wzmacniają legendarny charakter miejsca. W okolicznych wsiach zachowały się także kościoły, cmentarze i inne pozostałości dawnej zabudowy, będące świadectwem regionu, który przez stulecia należał do niemieckiego kręgu kulturowego i politycznego, między innymi Nowej Marchii, Brandenburgii i Prus. Po II wojnie światowej zmieniła się ludność, lecz architektura pozostała, tworząc wrażenie obcowania z nieobecną już kulturą. Z tymi miejscami wiążą się opowieści o duchach, światłach i krokach słyszanych nocą, których nie sposób potwierdzić, ale które pobudzają wyobraźnię. W Mieszkowicach zachował się niemal kompletny obwód średniowiecznych murów miejskich, z charakterystycznymi półbasztami, otworami strzelniczymi i śladami dawnego układu obronnego. Miasto, znane dawniej jako Bärwalde in der Neumark, przypomina o strategicznym znaczeniu tego pogranicznego regionu. Mury kontrolowały ruch ludzi i towarów, a w ich pobliżu działały kościoły, warsztaty i domy. Także z nimi wiążą się opowieści o podziemnych przejściach, zamurowanych pomieszczeniach, lochach i tajemniczych zgonach. Wieczorny spacer wzdłuż murów, wśród zapadającego zmroku, ma przede wszystkim uruchamiać wyobraźnię i skłaniać do odtwarzania historii dawnego miasta, nawet jeśli nie towarzyszą mu rzeczywiste zjawiska nadprzyrodzone. Audycję kończą trzy opowiadania. „W tłumie” Justyny Ignaczak przedstawia osobę próbującą zachować własną tożsamość w anonimowym, porannym tłumie i świecie pracy. Bohater obserwuje swoje odbicie w szybach biurowców, aż pewnego dnia zamiast niego dostrzega obraz, który staje się symbolem stałości wśród codziennej zmienności. Kiedy obraz znika, bohater odzyskuje własne odbicie, lecz nie pamięta już, co przedstawiało dzieło. „Zamczaki” Jacka Radzymińskiego to opowieść o siedmioletniej Madzi, która podczas wycieczki po Zamku Królewskim widzi niewidzialne dla dorosłych stworki zamieszkujące zabytkowe przedmioty i elementy architektury. Zamczaki komentują zachowanie dzieci, przewodniczki i muzealnych pracowników, a ich groteskowy świat odsłania napięcia między instytucjonalnym przekazywaniem wiedzy a rzeczywistymi potrzebami najmłodszych. Dzieci są zmęczone i znudzone, natomiast ożywają dopiero wtedy, gdy pojawiają się niezwykłe istoty, łączące baśniowość z satyrą na muzealną rutynę. W opowiadaniu „Social Media” Bruna Kadyny artysta Sebastian wykorzystuje Facebook do wyszukiwania kobiet, które traktuje jako muzy i tworzywo dla swoich obrazów. Pod pozorem wrażliwego, ekscentrycznego malarza nawiązuje kontakt z Justyną, buduje jej zaufanie i zaprasza ją do pracowni. Jego artystyczna obsesja okazuje się maską dla przemocy i zbrodniczego procederu: kobiety są porywane, wykorzystywane jako materiał do makabrycznych dzieł, a następnie przekazywane grupie zajmującej się handlem organami. Historia pokazuje, jak media społecznościowe mogą ułatwiać manipulację i zdobywanie informacji o ofiarach, a także jak język sztuki i romantycznej fascynacji może zostać użyty do ukrywania skrajnego okrucieństwa.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).