[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online.
[00:11] - No to myślę, że możemy wystartować. Kolejne spotkanie online The Monroe Institute Polska właśnie teraz rozpoczęło się na Zoomie i na antenie Radia Paranormalium oraz oczywiście na naszym kanale na YouTube. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi transmisji w Radiu Paranormalium Marek Sęk "Ivellios". Po drugiej stronie połączenia internetowego jest z nami dzisiaj Paweł Byczuk, prowadzący dzisiaj wyjątkowo solo spotkanie The Monroe Institute Polska.
[00:45] - Dobry wieczór. Dziękuję Marku za jak zawsze profesjonalną radiową zapowiedź i zapraszam na kolejne spotkanie TMI Polska, czyli Polskiej Społeczności Instytutu Monroe'a. Dzisiaj tak jak Marek powiedział, jestem sam. I na początek kilka słów o tej naszej społeczności. Otóż jest to społeczność gromadząca osoby, które zainteresowane są rozwojem świadomości i tematyką związaną z Instytutem Monroe'a zarówno w zakresie świadomości, badań, jak i technologii. Rozmawiamy również o tematach, które są pokrewne temu, co, czym Instytut się zajmuje. Nasza społeczność jest prowadzona przeze mnie, trenera Instytutu Monroe'a oraz przez Dominika Kuczyńskiego, który jest dziś nieobecny, a jest członkiem rady, rady Outreach, czyli takiej rady, która zajmuje się upowszechnianiem tych rzeczy, o których mówimy, czyli między innymi trenerstwem oraz społecznościami podobnymi do naszej. To tyle tytułem wstępu, żebyście wiedzieli, z czym i kim macie do czynienia. Zapraszamy na kolejne spotkanie, które dziś będzie kontynuacją tematu, który rozpoczęliśmy już jakiś czas temu i poświęcony będzie przeglądowi nagrań z archiwum Instytutu Monroe'a, a konkretnie nagrań należących do serii Explorers, czyli badacze, eksploratorzy. Serię, która zawiera bardzo dużo bardzo interesujących materiałów do wysłuchania, których gorąco zachęcam i w tym będzie pomagało wam właśnie to omówienie, które już od jakiegoś czasu na antenie naszej trwa.
Zanim jednak przejdziemy do tematu naszego spotkania, zrobimy tradycyjnie medytację na początek, aby troszkę się odprężyć, uzyskać lepszy nastrój w kierunku tego naszego dzisiejszego spotkania. Być może jakieś inspiracje się pojawią. I taka informacja dla osób, które korzystają z urządzeń mobilnych typu telefony, tablety, że transmisja Zooma na tych urządzeniach jest monofoniczna. W związku z tym trzeba będzie skorzystać z linka, który podaję w czacie, żeby móc w pełni wykorzystać potencjał technologii, którą będziemy używać. A my sobie w międzyczasie zrobimy test stereo, żeby się upewnić, czy jest wszystko w porządku od strony technicznej. Marek przysunął mikrofon, będzie chciał coś powiedzieć, ale tak najpierw się tutaj ustawię. Okej.
[04:52] - No trochę nam niestety w tym Zoomie pozmieniali.
[04:54] - Tak, tak jeszcze nie udostępniłem, ale teraz.
[04:58] - Lewy. Prawy.
[05:13] - Czyli możemy wystartować. Zatrzymam jeszcze tą, tą muzyczkę. Możemy wystartować z medytacją. A dzisiaj medytacja. Właśnie. Medytacja pod tytułem "Relaksacja" i zaraz wam tutaj udostępnię to nagranie. Momencik. Okej, już jestem gotowy.
[06:08] - Dobrze. To w takim razie, jeśli wszyscy jesteśmy gotowi, to zaczynamy z medytacją "Relaksacja". Medytacja relaksacyjna. Zacznij od powtórzenia za mną następującej afirmacji. Dzisiaj sławią swoje ciało fizyczne. Jest ono wspaniałym dziełem. Moje ciało pomaga mi poruszać się po fizycznym świecie. Rozkoszuję się doświadczaniem moich pięciu fizycznych zmysłów. Moje ciało posiada wiele mądrości. Dziękuję mu za pozwolenie mi na zamieszkiwanie świata fizycznego z taką intensywnością.
Dzisiaj przypomnę mojemu ciału, jak się zrelaksować, kiedy znajduje się w niechcianym stresie. Zaczynając tę medytację, skup się na oddychaniu. Powoli zamknij oczy. Oddychaj spokojnie i głęboko, wypełniając całe płuca powietrzem. Odczuwaj, jak twój brzuch unosi się i opada. Rozpocznij połączenie z dźwiękiem delikatnie płynącej wody. To szum małego strumienia ogrzewanego promieniami słońca. Ten dźwięk jest pełen uniwersalnych wibracji, których jesteś częścią. W miejscu, które wybierzesz, niech ten mały strumień spływa z jednego progu skalnego na drugi. I kiedy tak spada z górnego stopnia, rozpyla się w gęstą mgłę.
Przenieś się na niższy próg i niech ciepła, rozpylona woda spływa po tobie. Delektuj się odczuciem wody spływającej po twoim ciele fizycznym i przepływającej poprzez ciało energetyczne. Odpręż swoją twarz, barki, ramiona. Wszystkie napięcia spływają w dół i odpływają z twojego ciała fizycznego. Poczuj spływające odprężenie, które niesie płynąca w dół woda po i poprzez twoją klatkę piersiową. Brzuch, biodra, nogi, stopy i palce stóp. Wszystkie napięcia spływają w dół i wypływają z twojego ciała fizycznego.Skup się jeszcze raz na oddechu powolnym i równym. Brzuch porusza się powoli do góry i w dół. Zapamiętaj to uczucie. Zapamiętaj swoje ciało jako zrelaksowane i migoczące.
To jest twój naturalny stan. Jeśli kiedykolwiek zechcesz powrócić szybko do tego stanu relaksu, wykonaj następujące kroki. Weź wdech przez nos. Wstrzymaj oddech. Przypomnij sobie siedzenie pod wodospadem i odczucia z tym związane. Jakbyś tam był w tej chwili. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je jak do zdmuchiwania świecy. Jesteś tam. Jesteś tam w tej chwili. Używaj tego sposobu, kiedy odczuwasz niepotrzebne napięcie.
To jest twój dar dla samego siebie. Przygotowując się do powrotu do normalnej, rozbudzonej świadomości, wyraź wdzięczność i uznanie dla swojego ciała fizycznego za wspaniały sposób, w jaki nosi cię do tej pory po świecie fizycznym. Za jego wrodzoną mądrość, którą napełnia cię każdego dnia. Powróć teraz do całkowicie rozbudzonej świadomości, odliczając od dziesięciu do jednego. Kiedy doliczysz do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony pod każdym względem. Dziesięć. Dziewięć. Osiem. Siedem. Sześć.
Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeden. Jeden. Jeden. Jesteś już rozbudzony, całkowicie przytomny i odświeżony pod każdym względem. Witaj z powrotem.
[16:36] - Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Weź głęboki wdech, przeciągnij ramiona i nogi i jesteśmy już z powrotem na wizji. Na fonii możemy przystąpić do naszego spotkania. Do tematu naszego spotkania. A tak jak powiedziałem, tematem naszego spotkania jest dalsze omawianie serii Explorers nagrań, które powstały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych z grupą badawczą ochotników, którzy współpracowali z Robertem Monroe. Sesje były nagrywane i dotyczy bardzo różnorodnych tematów i z tych sesji zostały wybrane takie nagrania, które w sposób bardzo ciekawy przedstawiają wiele aspektów funkcjonowania naszej rzeczywistości, tego, kim jesteśmy. Poprzednim razem to już dwa miesiące będzie od tamtego spotkania. Poprzednim razem skończyliśmy na taśmie czternastej, czyli na spotkaniu z Miranonem. Tym razem przejdziemy do energii i fizycznego ciała. Taśma piętnasta.
YyMówi o relacji energii i ciała fizycznego, o jednoczes-jednoczesnych życiach oraz o naturze osobowości. Skąd ona się bierze? Jest też parę wskazówek dotyczących jedzenia i to spotkanie czy ta sesja? Mówi o czymś takim przede wszystkim spotyka się uczestniczka tej sesji, która ma pseudonim JCA. Do tej pory nie udało mi się rozszyfrować kto to jest, ale to nie jest istotne, bo to zostało zresztą to w taki sposób zrobione, żeby ukryć prawdziwe imiona i nazwiska osób, które brały w tych sesjach udział. Przechodząc do stanu nicości czy niczegości, komunikuje się z przewodnikiem w stanie totalnej czerni, nie odczuwając zupełnie ciała. I w trakcie tej sesji część energii uczestniczki jest używana do budowania jej fizycznej formy na Ziemi. Chociaż właściwie to tutaj powinienem powiedzieć, że generalnie tak jest w przypadku wszystkich osób, że część energii, którą jako istoty, jako byty posiadamy, jest kierowana do tego, aby została stworzona forma fizyczna i aby ją utrzymać. Pozwala to otworzyć umysł i komunikować się z innymi osobowościami. I tutaj jest taka bardzo ciekawa informacja na temat tego, w jaki sposób osobowości, które z naszej perspektywy znajdują się poza ciałem, wybierają rozwój płodu podczas procesu zapłodnienia.
Także na każdym etapie ta energia czy energetyczna forma ma tutaj wpływ na to, jak rozwija się fizyczna reprezentacja tej energetycznej formy. I kolejne pytania w tym spotkaniu dotyczą tego, jak, skąd się bierze separacja energii od ciała fizycznego. I tutaj przewodnik mówi o tym, że energia osobowości wraca do niej po śmierci, umożliwiając jej pełniejsze zrozumienie siebie i swoich potencjałów. Osobowość stale eksploruje różne części siebie poprzez fizyczne ciała, aż do osiągnięcia pełni, po czym nie czuje potrzeby ponownego wcielania się. Także to, myślę, jest bardzo interesujący punkt widzenia, pokazujący, że no, tutaj, na planie fizycznym, z naszej perspektywy ograniczonej postrzeganiem tylko w trzech wymiarach, nie będąc w pełni połączoną, połączonymi z osobowością czy z tą naszą pierwotną energią, nie jesteśmy w stanie zdecydować, czy już zgromadziliśmy wszystkie doświadczenia. O tym decyduje ta osobowość czy też energia, która eksploruje różne części fizyczne fizycznego życia. Dalej rozmowa dotyczy także wykorzystania tej energii do podróżowania, do komunikacji z innymi bytami na różnych planetach i w różnych formach życia. Dzięki temu, że energia osobowości może przybierać różne formy, takie jak galaretowate byty lub istoty zamieszkujące zielone miejsca daleko od Ziemi. Można komunikować się z innymi bytami, co zresztą też nieraz zdarzało się w trakcie tych sesji, a być może nawet wiele osób podobne doświadczenia miało w swoim życiu. I na koniec są poruszone jeszcze dwa aspekty dotyczące sposobów wykorzystania energii do odżywiania ciała fizycznego.
Dzięki temu, że można spowolnić metabolizm i zredukować w ten sposób potrzebę jedzenia, można przeżyć w tak zwanych trudnych czasach. I przewodnik tutaj tej osobie, która brała udział w sesji, sugeruje także, że energia może pomóc w rozpoznawaniu jadalnych i trujących roślin. To też jest taka ciekawa informacja, bo być może zastanawialiście się nad tym, w jaki sposób my jako ludzkość na drodze ewolucji, tak jak nas przynajmniejUczono. Doszliśmy do tego, które rośliny są jadalne, które są niejadalne. Oczywiście wiadomo, że można było to zrobić metodą, metodą prób i błędów, natomiast jakby bardziej naturalne wydaje się, że przy większym połączeniu z naturą, z rzeczywistością, tą subtelną, jesteśmy w stanie bez pudła rozpoznać to, co nam służy, a co nam nie służy. I tak jak już powiedziałem wcześniej, to padło, że po zgromadzeniu doświadczeń przez tą osobowość, przez tą pierwotną formę energetyczną. Celem tej energii osobowości jest osiągnięcie pełni poprzez integrację z innymi energiami, co prowadzi do głębszego zrozumienia i harmonii. Tyle o taśmie nr piętnaście. Teraz przejdziemy do kolejnego zagadnienia. Taśma szesnasta.
Mamy tutaj męską i męskie i żeńskie aspekty wewnątrz tej osobowości czy tej energii, którą jesteśmy. Skąd to się bierze i jak zintegrować zarówno tą energię męską, jak i żeńską w sobie? I tutaj jest akurat osoba, która bierze udział w tej sesji, jest przede mnie już rozszyfrowana. To jest Tom Campbell. Mówi o tym, że-- a właściwie przewodnik duchowy, który z którym się Tom Campbell połączył. Co ciekawe, przewodnik nazywa się Thor i jest to istota pozytywnie nastawiona do Ziemi, do ludzkości. I Thor twierdzi, że energetycznie ciało fizyczne jest prawdziwym odzwierciedleniem osobowości i jest jego projekcją w rzeczywistości materialnej. To energetyczne ciało jest jak cień bardziej wyrafinowanej esencji osobowości i dualizm płciowy. I myślę, że tam nie tylko dualizm na tym poziomie fizycznej rzeczywistości jest wyrazem bardziej fundamentalnej dualności w świadomości, która istnieje w każdym indywidualnym bycie. Myślę, że to jest kolejne ważne odkrycie, kolejne ważne wskazanie, które podpowiada nam, w jaki sposób możemy dążyć do jedności i skąd się to bierze, że funkcjonujemy w świecie dualistycznym jednak.
I z czasem według Thora, jak ciało energetyczne ewoluuje, ta dualność staje się bardziej zbalansowana aż do momentu pełnej integracji. Tom Campbell zapytał, zadał pytanie Roberta Monroe'a, czy też może inaczej. Robert za pośrednictwem Toma Campbella zapytał o penetrację Ziemi przez byty niefizyczne. I Campbell wyjaśnia, że przestrzeń wokół Ziemi jest pełna różnych bytów niefizycznych, które mogą wchodzić w interakcję z materią fizyczną. Dobrym przykładem mamy, dobrym przykładem, który był tutaj u nas już pokazywany, poruszany jest na przykład Bashar, który komunikuje się przez Daryla Anke. Jest to właśnie taka istota, która przebywa w pobliżu Ziemi i wchodzi w interakcję z materią fizyczną, ale poprzez pośrednictwo. Te byty mają różne cele i stopnie zainteresowania Ziemią. I to być może już się spotkaliście też w różnych innych źródłach, że w ostatnim czasie, no to ten czas ostatni już jest dosyć długi. Nastąpił wzrost organizacji tych bytów, które przygotowują się na nadchodzące wydarzenia na Ziemi, oferując jednocześnie wsparcie i pomoc. I tutaj wrócę znowu do tego przykładu Bashara, który przekazuje dużo cennych informacji, z których warto skorzystać.
Byty te komunikują się tak jak Bashar przez osoby. Mogą też komunikować się poprzez urządzenia albo też wykorzystywać telepatię wspomaganą urządzeniami. Nie stosują tradycyjnych, przynajmniej z naszego punktu widzenia tradycyjnych metod napędu, ale myślę, że to na tym etapie rozwoju ludzkości jest do tejDla nas trudne do pojęcia, w jaki sposób można inaczej napę-napędzać pojazdy, w których te byty przybywają. Yy. I to by było tyle, jeśli chodzi o podsumowanie, mm, ćwicz-- spotkania z Thorem. Spotkania dotyczącego właśnie dualności i energetyki, i tego, w jaki sposób się, ee, ta, yy, rzecz odbywa. I, yy, mamy taśmę siedemnastą. Yy, tym razem jest to, yy, chyba taka najsłynniejsza, yy, najsłynniejsze nagranie, najsłynniejsza taśma, czyli Patrick. Yy, jest to, yy, misja ratunkowa, yy, w której odzyskuje się, yy, Patricka. Yy, nawet jest podane jego nazwisko, yy, Patrick O'Shaughnessy, ym, który w tysiąc osiemset siedemdziesiątym dziewiątym roku, yy, pozostał w miejscu po zatonięciu statku, na którym, yy, przebywał.
Pozostał w miejscu wypadku, yy, który nastąpił na tym statku i nie był świadomy tego, że, yy, po prostu nie żyje. Yy, cały czas doświadczał zimna, samotności w wodzie, yy, i, yy, Robert Monroeeee, wykorzystując tutaj, yy, swoją dociekliwość i, yy, takie, no, zabiegi psychologiczne, yy, próbował przekonać Patricka, czy też nakreślić jego, yy, stan. Yy, i przekonać go do tego, że jednak, yy, ta-- ten stan, w którym on się znajduje, jest tylko iluzją, bo, yy, faktycznie, yy, jeśli chodzi o, yy, fizyczność, to, yy, Patrick już nie żyje. Ostatecznie, yy, udaje się, yy, Patricka, yy, odzyskać. Udaje się mu uświadomić, że jest-- nie ży-- że nie żyje i, mm, uwolnić go od tego dręczącego zimna, od, yy, tej samotności. Yy, w-- dzięki czemu Patrick, yy, jest w stanie zobaczyć swoich zmarłych rodziców i zostaje, yy, uwolniony od ziemskich powiązań. Yy, to jest bardzo ciekawa sesja. Yy, tym bardziej że, yy, w momencie, kiedy Rosalind McKnight, yy, łączy się z, z Patrickiem, nagle zmienia jej się głos na właśnie taki, yy, dziecięcy, yy, który, yy, jest zupełnie inny niż głos, yy, samej eksploratorki. Yy, tutaj też jest dosyć istotna, yy, rzecz, o której warto, yy, wspomnieć. Mianowicie, że to nagranie, ta sesja podkreśla, jak ważne jest zrozumienie myślokształtów, yy, i ich wpływu na duszy, yy, na duszę.
Yy, myślokształty strachu i wrogości mogą zatrzymać duszę w niższych poziomach energii. Ważne jest, aby dusze uwalniały te negatywne energie, aby osiągnąć wyższy poziom świadomości. Yy, dlatego bardzo ważne jest, yy, przebaczenie i uwalnianie negatywnych, yy, emocji. Yy, dzięki czemu jesteśmy w stanie osiągnąć czy uzyskać połączenie, yy, z najwyższym poziomiem, poziomem energii miłości, która jest po prostu w nas. Natomiast kiedy jesteśmy, yy, dręczeni przez strach, przez lęk, mm, jest ten obraz zaciemniony i nie mamy dostępu do tej ożywczej energii. Dobrze. To tyle o taśmie, yy, siedemnastej. Yy, taka ciekawostka, bo, yy, do tej taśmy, mm, odnoszą się trenerzy na-- yy, w programie Gateway Voyage. Jest to, yy, taka, yy, ilustracja do, yy, jednego z ćwiczeń, które, yy, w tym programie się odbywają. I, mm, jeśli, yy, chodzi w ogóle o całą serię Explorers, jest to chyba najbardziej, yy, znana, yy, taśma.
Najbardziej znane nagranie, yy, które stało się już swego rodzaju takim, yy, symbolem, yy, tejże serii. Yy, nagranie osiemnaste, yy, mówi o-- czy przedstawia nam historię stworzenia. To jest bardzo ciekawe, yy, bo, yy, to jest kolejna perspektywa na to, w jaki sposób, yy, rzeczywistość, w której funkcjonuje-- funkcjonujemy, została stworzona. I, mm, w tym kontekście, yyCzy w kontekście tego, co tutaj pada w trakcie tej sesji. Pewne sformułowania, które każdy z nas zna, które istnieją w świadomości chociażby poprzez kontakt z religią, religijnością, nabierają innego znaczenia. I podczas tej sesji byt energetyczny komunikuje się z Rosalind McKnight i przedstawia historię stworzenia wszechświata. Według tego, co przekazała Rosalind McKnight. Na początku Stwórca stworzył wszystko przez metaforyczne kichnięcie, a molekuły z oddechu Boga stały się materialnymi wszechświatami. Bardzo jest to ciekawe porównanie, bardzo takie nawet powiedziałbym humorystyczne, lecz na poziomie, na którym my funkcjonujemy, no ciężko nam sobie wczuć się w rolę Stwórcy. Dalej jest powiedziane, że kiedy Stwórca wdycha, te wszechświaty wracają do swojego pierwotnego źródła.
To obrazowe przedstawienie ma na celu ukazanie jedności Stwórcy, stworzenia i kreacji. Wszystko jest jednym, czyli stworzenie i kreacja jest jednym i jedno jest również we wszystkim. Stwórca, stworzenie i kreacja są jednym i tym samym, więc stworzenie może postrzegać początek i koniec, dopóki samo nie stanie się Stwórcą i nie zrozumie swojej prawdziwej istoty, która jest wieczną i nie ma początku ani końca. Stąd też jest to koncepcja dla nas dosyć trudna do zrozumienia ze względu na to, że my poprzez obserwację rzeczywistości i przemijanie pewnych zjawisk, pewnych zdarzeń przyjęliśmy, że wszystko ma swój początek i koniec. I aby lepiej zobrazować tę koncepcję, o której ten byt mówił Rosalind McKnight. Robert Monroeeee był poproszony o to, żeby podzielił kartkę papieru na dwie części i przeprowadził różne takie sensoryczne doświadczenia z tymi częściami i postępując według zaleceń zauważył, że mimo fizycznego podziału kartki nadal są częściami jednej całości. Niby takie banalne ćwiczenie, niby takie banalne stwierdzenie, ale pokazuje, że chociaż części mogą wydawać się oddzielone, w istocie pozostają jednym. I tutaj jest ta koncepcja, o której wspominałem wcześniej, która rzuca pewne światło na te aspekty, które gdzieś tam, z którymi się kiedyś tam gdzieś zetknęliśmy, w różnych filozofiach, w różnych być może książkach, że człowiek jest zarówno stworzeniem, jak i stwórcą. Człowiek jest w stanie tworzyć, ponieważ jest stworzony na podobieństwo pierwotnego Stwórcy. I kreatywność oraz tworzenie są podstawowymi aspektami ludzkiej natury oraz życia.
I trudno się z tym nie zgodzić, bo rzeczywiście cały czas tworzymy, kreujemy naszą rzeczywistość, kreujemy to, kim jesteśmy. Bardzo ciekawym aspektem, który zresztą pojawiał się później też w książce jednej z książek Roberta Monroe'a, jest coś takiego, że humor jest również elementem kreacji. Byt, który przekazuje informacje Rosalind McKnight. Odnosi się humorystycznie do stworzenia wszechświata, mówiąc, że Bóg czy Stwórca mógł również śmiać się, co doprowadziło do stworzenia wszechświata. Więc to jest taka dosyć ciekawa koncepcja, która pokazuje, jak bardzo niezrozumiały dla nas jest proces tej pierwotnej kreacji. Mógł on się odbywać w bardzo różny sposób. My możemy sobie tylko porównać ten proces do tego, w jaki sposób nasza percepcja ten świat postrzega. Czy może macie jakieś pytania do tych? Do tego, co zostało powiedziane? Dajcie znać.Może coś jeszcze rozwinąć, coś dopowiedzieć, a może po prostu szybciej przelecieć przez te ćwiczenia.
Okej, na razie cisza. Przelewujemy tyle, co wiedziałem.
[43:11] - Tutaj jeszcze patrzę na czat Radio Paranormalium, ale tutaj raczej się słuchacze chyba nie odnoszą do treści tych taśm. Nawiązania do Wiktora Grebennikowa to chyba też nie jest temat związany z Monroe Institute. Raczej.
[43:34] - Dobrze. No to kontynuujemy w takim razie. Taśma dziewiętnasta mówi o miłości, lęku oraz świadomości Chrystusowej. Jest to rzecz, którą właściwie tutaj od długiego czasu poruszamy, przedstawiając ją z różnych perspektyw. Ale wszystko sprowadza się do tego, że lęk jest takim, taką wibracją, taką energią, która bardzo nas osłabia. I przeciwnością do tej energii z kolei jest energia miłości. To nic w zasadzie takiego odkrywczego wydaje się. Ale wielu z nas funkcjonuje w takiej rzeczywistości, że nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że ten lęk uniemożliwia rozwój czy postęp w rozwoju. I pewne informacje, które znajdują się na tej taśmie, mogą być bardzo, bardzo pomocne, aby wyzwolić się ze szponów tego lęku. Bardzo istotną rzeczą jest to, że pewne rzeczy, takie jak wiara i przekonania, mają bardzo istotne znaczenie.
Wiarę opisuje się jako silną wibrację. Tutaj w trakcie tej sesji, która może zmienić rzeczywistość, przekształcając ją w większe formy energii. Warto o tym pamiętać. Zresztą chyba nie bez przyczyny przysłowie mówi: wiara może przenosić góry. I mamy tutaj potwierdzenie właśnie, że tak jest, że może ona przekształcić się w większe formy energii. Rozwala również na życie z obecnością Stwórcy, co z kolei przekłada się na przekonanie o tym, że nigdy nie jesteśmy sami. Lęk z kolei ma tą, to oddziaływanie, takie niszczycielskie i może wywoływać efekt, czy też iluzję bycia całkowicie porzuconym, całkowicie odizolowanym, całkowicie odseparowanym. I tutaj wspominałem o tym, że taśma dotyczy również świadomości Chrystusowej. Tę świadomość każdy z nas według przekazów od przewodników w tym nagraniu nosi w sobie i może ona zostać osiągnięta właśnie poprzez wiarę między innymi oraz miłość. I zrozumienie tego stanu istnienia, bo to jest raczej stan istnienia.
No tam nie, nie jako, jako osoba, tylko stan pewnej świadomości, jako stan istnienia. Zrozumienie tego prowadzi do zjednoczenia z tą pierwotną energią, ze Stwórcą. I to też jest kolejna dla nas wskazówka, żeby dążyć do tego, żeby uwalniać się od tych lęków i mieć zarówno wiarę, jak i trenować tę energię. Rozwijanie tej energii miłości, która z perspektywy też takiej szerszej, większej, z perspektywy pełni świadomości, jest porównywana do płomienia świecy wobec światła słońca, które w rzeczywistości, którym jest ta energia. My tak postrzegamy energię miłości, która może być zaledwie takim płomykiem świecy. Natomiast w rzeczywistości jest ona znacznie, znacznie potężniejsza i w miarę jak będziemy doświadczać rozwoju wTej jedności i zrozumienia. To też ta energia. I będzie nam bliższa. Będzie więcej towarzyszyła w naszym życiu. Dlatego też zachęcam do wykonywania takich medytacji, chociażby do środowych medytacji z energią czystej, bezwarunkowej miłości, do medytacji, obfitości i transformacji.
I warto ją kultywować w codziennym życiu. Zresztą też taki jest przekaz tego, tej sesji. Dobrze. To tyle było z sesji dziewiętnastej. Teraz mamy taśmę dwudziestą. Sesja ta z kolei dokumentuje aspekty jakichś takich. O, tutaj pojawiają się, widzę jakieś pytania. Czy raczej komentarze niż, niż pytania. Dzięki Marku. Bo to są komentarze z radia Paranormalium.
Można sobie tutaj zerknąć na czat, żeby je przeczytać. I tak jak mówiłem sesja dwudziesta to niejako jest kontynuacja tego, o czym mówiliśmy wcześniej. Tutaj jest z kolei podane, że znalazła się osoba eksplorująca w focusie piętnastym, czyli stanie, w którym nie istnieje czas, albo też postrzeganym jako stan, gdzie istnieją wszystkie czasy. Tam komunikuje się z istotą o imieniu Hans. I ta istota. Jest częścią zespołu odpowiedzialnego za duchowy rozwój pewnej grupy ludzi i innych bytów. Pracuje nad tym, aby pomóc im zrozumieć i uwolnić się od przywiązań, co prowadzi do pełnego wzrostu i harmonii. Przywiązania, nawet te związane z religią, są przeszkodę, przeszkodą w rozwoju duchowym. Tak jest napisane. Tak jest powiedziane, że nawet związane to z religią.
Wiele osób wręcz widzi to właśnie jako taką główną przeszkodę ze względu na przekonania, jakie temu towarzyszą. I. Według Hansa koncepcja wczesnej kreacji opisuje, że na początku wszyscy byli jednym ciałem energii zawierającym zarówno planety, życie, jak i świadomość. Procesy myślowe rozwijały się stopniowo, a każda cząstka materii ma swoje miejsce i odpowiedzialność. Kiedy ludzie powstali, energia podzieliła się na pięć części, które stały się zespołem współpracującym na różnych poziomach istnienia. To też jest dosyć ciekawa koncepcja, dlatego też warto, myślę, zagłębić się w to nagranie, aby lepiej zrozumieć, co Hans miał na myśli mówiąc o tych pięciu częściach współpracujących ze sobą na różnych poziomach istnienia. Kolejną rzeczką, którą porusza i którą, która też tutaj pojawiała się w naszych spotkaniach, jest pojęcie dobra i zła. Są to oczywiście pojęcia czy też interpretacje ludzkie i w rzeczywistości jest to element większego procesu. To tylko nasze przekonania dają tutaj taki obraz, zwłaszcza w odniesieniu do zdarzeń, które z którymi mamy do czynienia, że coś jest złe, coś jest dobre. Wartościujemy te rzeczy, więc.
Z perspektywy takiej, jak została tutaj przedstawiona. Zarówno dobro, jak i zło są postrzegane jako strony tej samej monety, a pełne zrozumienie wymaga przekroczenia tych ludzkich kategorii, co jest zresztą oczywiste i zrozumiałe. No bo tak jak powiedziałem, dobro i zło jest iluzją, którą wprowadzili ludzie. Dalej odnosi się do zmian na Ziemi. To są też takie rzeczy, które, na które my mamy wpływ.Ee, ze względu na, mm, energie, z którymi, yy, pracujemy. To ma z kolei powiązanie z poprzednim nagraniem, z poprzednim ćwiczeniem, yy, które mówiło o energii lęku, o energii, yy, miłości. Yy, tutaj dzieli się on, yy, swoim doświadczeniem, yy, i swoją wizją koncepcji tego, jak może wyglądać, yy, Ziemia, w zależności od tego, w jaki sposób, yy, czy jaką energią my będziemy, yy, zasilać, ee, rzeczywistość, w której my funkcjonujemy. Więc, yy, to wszystko, jakby zależy od nas, czy, yy, będzie kompletna zagłada, czy, yy, wręcz przeciwnie. Czy taka rzeczywistość, jak, yy, opisywał Robert Monroeeee w trzeciej, yy, części, yy, swoich, yy, książek. Mamy-- Na tym się kończy to, yy, spotkanie z bytem o nazwie Hans.
Yy, i przechodzimy do taśmy dwudziestej pierwszej. Znaczenie: spotkanie z Ojcem Czasu. To też jest bardzo, bardzo, yy, ciekawe. Bardzo łączy się też, yy, z tym, co było wcześniej. Zarówno z, yy, sesją dwudziestą, jak i, yy, dziewiętnastą. Yy, Ojciec Czasu, yy, jest to pewna postać, która według, yy, badaczki ma, yy, długą białą brodę. Jest przedstawiana jako przewodnik przyszłości, w której Ziemia jest spalona i zniszczona, a ludzie żyją w prymitywnych warunkach. Yy, Ojciec Czasu wyjaśnia, że ten scenariusz jest wynikiem nienawiści i wrogości i że jedynym sposobem na jego uniknięcie jest skupienie się na sztuce miłości i twórczych działaniach, zamiast na wojnie i, mm, nienawiści. Yy, bardzo, mm, wydawałoby się banalne, ale też znakomicie odnoszące się do, yy, współczesnych, yy, czasów, yy, to stwierdzenie. Myślę, że warto też, yy, o tym, yy, zapamiętać, bo-- Warto to zapamiętać, bo, yy, tak jak już, yy, przed chwilą powiedziałem, my decydujemy, my kreujemy rzeczywistość, my kreujemy właśnie wojny, my kreujemy nienawiść, a możemy przecież wybrać, co chcemy kreować innego.
Coś twórczego, coś, yy, co będzie nas prowadziło do pięknego rozwoju zamiast do, yy, katastrofy. Yy, i, yy, tutaj właśnie ta, yy, wizja przyszłości przedstawiona przez Ojca, yy, Czasu, yy, pokazuje, mm, katastrofy, pokazuje zniszczenie, pokazuje u-upadek, yy, ludzkości. Ee, wręcz do tego stopnia, że, yy, no cofammy się, yy, również intelektualnie, yy, w rozwoju. Yy, bardzo ciekawe, yy, jest również tutaj, mm, to, że, yy, nawiązuje do kontaktów z innymi, yy, bytami, które mimo wszystko, yy, pomagają, yy, w rozwoju i wzroście, yy, całej, yy, ludzkości. Pomimo tego, jak my bardzo, yy, staramy się, yy, działać w kierunku przeciwnym. Yy, rzecz, która też jakby nie jest żadnym wielkim odkryciem. Pojawia się tutaj w-- takie przesłanie od, ym, Ojca Czasu, że, mm, na nasz rozwój, na rozwój tej, yy, naszej energii wpływa kontakt, yy, z naturą. Wpływa, yy, ilość czasu, jaką spędzamy wśród drzew, yy, wśród, yy, przyjaznych, yy, zwierząt. Yy, i co ciekawe, yy, że różne formy życia, takie jak rośliny, zwierzęta i ludzie są częścią większej całości, a jedzenie prostszych form życia, takich jak rośliny, może być korzystne dla rozwoju umysłowego i duchowego ludzi. Yy, przy czym tutaj, yy, zwracam uwagę na to, w jaki sposób zostało to, yy, sformułowane.
To nie jest, yy, jakby wskazówka, że tak musi być. Może przyczynić się, może być korzystne, yy, dla rozwoju. Po raz kolejny, bo to już się pojawiało też, yy, wcze-- we wcześniejszych, yy, nagraniach, yy, istotne jest, żeby praktykować zarówno medytację, jak i komunikację ze sobą, czy też, yy, ze swoją pierwotną energię, yy, w ciszy, bez zakłóceń dźwiękowych. Yy, przy czym mówimy tutaj o jakimś takim, mm, zakłóceniach, czyli czymś, co rzeczywiście, yy, przeszkadza. Yy, nie o czymś, co namNas wspomaga, jak chociażby właśnie nagrania z Instytutu Monroe'a zarówno w technologii Hemi-Sync, jak i tej najnowszej technologii Monroe Sound Science. To tyle, jeśli chodzi o taśmę dwudziestą pierwszą. Tak, chciałem też podkreślić to, że przedstawiam tylko taki skrót ogólny, który opisuje, co dzieje się na taśmie bez wnikania w szczegóły, bez wnikania w jakieś tam zawiłości czy głębsze wyjaśnienia. To już pozostawiam wam. Tak jak wcześniej mówiliśmy, te nagrania dostępne są w archiwum Instytutu Monroe'a i każde z nich jest zaopatrzone w transkrypt. Można więc oprócz tego, że sobie będziecie to słuchać, można przeczytać transkrypt.
Łatwiej się wówczas słucha. Tym bardziej że niektóre nagrania są kiepskiej jakości. Do tego forma taka pisana daje możliwość przetłumaczenia tego transkryptu na polski. Jeśli ktoś nie radzi sobie z językiem. Tutaj na czacie, odsyłam do czatu, pojawiają się kolejne, kolejne komentarze, że w naturze człowieka jest też zło. Odkąd istnieje człowiek, zawsze było dobro i zło, tak jak jest dzień i noc i tak dalej. Ale to ja decyduję, czy pójdę tam, gdzie dobro czy zło. Tak, jak najbardziej się z tym zgadzam. Mówiliśmy tutaj o tej dualności, że ona jest w nas. My dążymy do tego, żeby tę dualność zrozumieć, zbalansować i zharmonizować.
O tym mówiła jedna z sesji wcześniej wspomnianych. Ta z kolei, która przed chwilą była omawiana, rzucała jeszcze takie dodatkowe światło na przyczyny czy źródła tego, dlaczego my w tej naszej rzeczywistości funkcjonujemy i wartościujemy tą rzeczywistość w taki sposób, że określamy pewne rzeczy jako złe, inne jako dobre.
[01:03:58] - A ja mam pytanie.
[01:03:59] - Mhm.
[01:04:01] - Czy Instytut Monroe'a w tej chwili prowadzi jakiś podobny program?
[01:04:09] - Jeśli chodzi o eksplorację taką, zdobywanie informacji, to nic mi na ten temat nie wiadomo. Natomiast jest taki program, taki warsztat, który nazywa się Discovery. I on jest poniekąd kontynuacją tej, tego programu Explorers. Dlatego że uczestnicy tych kursów Discovery eksperymentują z nowymi nagraniami, też przynoszą pewne informacje, dzielą się nimi. Przy czym to bardziej może dotyczy tych aspektów fizycznych i możliwości wykorzystania technologii niż zdobywania samych informacji, zwłaszcza takich, gdzie uczestnicy są prowadzeni i stają się takimi osobami przekazującymi informacje z wynikających, wynikające z kontaktu z jakimiś bytami. Także nie wiem, czy jest w tej chwili coś takiego prowadzone. Warunki cały czas są do tego, aby to robić, bo są te kabiny, w których następuje, które umożliwiają komunikację dwukierunkową między uczestnikiem sesji a monitorującą osobą. Więc jak najbardziej można by było to robić. Ale czy jest to robione? Trudno mi powiedzieć.
Zresztą wydaje mi się też, że my tu omawiamy pierwszą sesję, grupę tych nagrań Explorers, bo były dwie grupy. Tutaj mamy trzydzieści dwa nagrania. Skończymy to i to już zamkniemy ten temat. Myślę, że jest to na tyle szeroki materiał, że wyczerpuje chyba w wielu aspektach możliwości dalszej eksploracji.
[01:06:36] - No ale chociażby tak wiesz, w kontekście jednak jakichś zmian na świecie, bo myślę, że w tamtym okresie mimo wszystko Ziemia troszeczkę inaczej funkcjonowała. Teraz jesteśmy w innym punkcie i ciekawa byłabym, jak z tamtej strony te zmiany są postrzegane, chociażby w tym kontekście.
[01:06:57] - No tak, to jest jedyna rzecz, która rzeczywiście uległa zmianie, bo tak jakTutaj też mówiłem wcześniej. To my decydujemy, jak będziemy się rozwijać, jakiej energii będziemy używali i w którą, w którą stronę, czy w którym kierunku te zmiany podążą. Tam, o ile pamiętacie, to było już parę miesięcy temu, kiedy omawialiśmy pierwszą grupę tych nagrań. Była, było nagranie dotyczące przyszłości Ziemi i ono opowiadało o pewnych zmianach, które miały nastąpić w latach osiemdziesiątych do początku lat dziewięćdziesiątych, a nie nastąpiły, bo zmieniła się oczywiście energetyka i potoczyło się wszystko inaczej. Pewne rzeczy, mam wrażenie, że się jakby przesunęły, bo jak się wróci do tamtego nagrania, to widać pewne analogie, ale przesunięte w czasie o jakieś trzydzieści lat. Także no tak jak tutaj słusznie pytasz. Mogłoby to być ciekawe takie połączenie, taka informacja, ale nie wiem, czy ona by w ogóle cokolwiek dała, cokolwiek zmieniła, bo taka informacja dotycząca zmian, które mają nadejść, jest obarczona dużą, powiedzmy dużą niepewnością tego, czy rzeczywiście tak będzie. No bo my jako ludzkość mamy ogromny wpływ na to, w jakim kierunku to podąży. Także nawet jeżeli zostałaby przedstawiona, no nie wiem, wizja katastrofy, to wcale nie znaczy, że tak będzie. Albo wręcz przeciwnie, jeżeli byłaby przedstawiona piękna, świetlana wizja, to też nie znaczy, że tak, że tak będzie.
I to może się rozstrzygnąć w zaledwie no miesiąc, dwa.
[01:09:27] - Taką rolę tak naprawdę troszkę chyba teraz spełnia Bashar, prawda? Takiego nazwijmy to można powiedzieć, aktualnego jakiegoś narratora. I on odpowiada też na różne pytania i on.
[01:09:42] - Tak, tak. Jest jedną z takich istot, które tutaj przekazują te informacje. I stara się nas też w jakiś sposób jako ludzi tam naprowadzić, podprowadzić w takim kierunku, żeby jednak ten rozwój następował harmonijnie. Nie powiem, że we właściwym kierunku, no bo to są zmiany, które. No to jest kreacja. Jaki będzie tego efekt? Trudno powiedzieć. Przysłowie mówi miłe złego początki. Tak? Więc to nie jest powiedziane, że jak teraz będzie nam miło i ładnie, to to wszystko dobrze się zakończy.
Może być wręcz przeciwnie. Może być tak, że potrzeba jakiegoś wstrząsu, jakichś takich trudnych wydarzeń, katastrof i tak dalej, abyśmy my mogli odnaleźć tę iskrę w sobie. Także. Bardziej bym się tutaj skłaniał ku temu, żeby powiedzieć, że on zachęca do takiego harmonijnego rozwoju niż pójścia w dobrą czy niedobrą stronę. Zresztą no to znowu odnosimy się do tego, co było powiedziane na temat dobra i zła. Okej, to co Julia jeszcze jakieś masz?
[01:11:16] - Takie właściwie trochę techniczne. Przez ile lat były te informacje wszystkie zbierane?
[01:11:22] - Oj, to długo, bo pierwsza grupa badawcza. Ona pracowała od siedemdziesiątego trzeciego do siedemdziesiątego chyba dziewiątego roku i potem było jeszcze w latach osiemdziesiątych. Od osiemdziesiątego pierwszego do chyba nawet lat dziewięćdziesiątych drugiego albo trzeciego roku.
[01:11:50] - No to rzeczywiście długo.
[01:11:51] - Długo, długo. Dużo tych sesji było. Natomiast to, co jest udostępnione, to jest zaledwie taki wycinek. Najbardziej chyba takie spektakularne rzeczy i takie najbardziej spójne. No bo osoby, które doświadczają, które ćwiczą, wiedzą doskonale, że nie zawsze sesje wyglądają tak, jak to, co tutaj jest przedstawione na tych nagraniach, że płynnie wszystko się odbywa, jest spójne i tematy są jakby podomykane. Często trzeba wracać, często podejmować wiele prób, żeby uzyskać jakąkolwiek informację. Natomiast. No i najprawdopodobniej też tak było w przypadku tych sesji. A wybrane zostały te, które właśnie spełniają te kryteria takiej spójności, całości przekazu, jakiegoś zamkniętego tematu.
[01:13:00] - No dzięki.
[01:13:13] - Dobrze, to mamy. Dwudzieste drugie. Dwudziestą drugą sesję. I temat sesji jest bardzo, bardzo ciekawy. Lekcje, które człowiek musi odbyć, czy nauczyć się. To są komentarze z Rady Miłości. Dotyczące. Początku ery Wodnika. To jest bardzo też ciekawa forma tutaj tego zwrotu, że są to lekcje, które człowiek musi przejść. Rada Miłości zdecydowała, że Hator to też jest bardzo ciekawa rzecz, bo ta cywilizacja istniała na Ziemi.
Można znaleźć informacje na temat. Myśmy nawet po ramach naszych własnych eksploracji kontaktowali się z Hatorami i jakby też to, co jest w tym skrypcie, potwierdza nasze, nasze odkrycia, nasze wrażenia z kontaktu z Hatorami. I Rada Miłości zdecydowała, że Hator, duchowy byt, przemówi na temat miłości w kontekście ludzkiego świata. Przekaz ten jest szczególnie ważny w okresie przejścia z ery Ryb do ery Wodnika, kiedy świat doświadczał będzie wielu nienawiści, okrucieństwa i destrukcji. Rada chce, aby ludzie zrozumieli esencję i rzeczywistość miłości, ponieważ tylko przez miłość świat może zostać uratowany przed ostatecznym zniszczeniem. Dosyć apokaliptycznie brzmi ten cel przekazu. Tak to zostało przedstawione w tej sesji. Myślę, że to jest dość istotny element właśnie przedstawienie tego celu przekazu. I dalej opisują, czy też ten Hator przedstawia miłość jako nie fizyczną, ale mentalną rzeczywistość. No to, to chyba nie jest wielkim dla Was zaskoczeniem.
Miłość, o której on mówi, nie dotyczy relacji międzyludzkich, międzyludzkich w sensie fizycznym, ale jest to miłość uniwersalna, którą wszystkie istoty na Ziemi mają potencjał do osiągnięcia. Znowu jest tu odniesienie do wcześniejszych sesji. I bardzo ciekawa rzecz. Miłość ta jest wbudowana w atomy struktury wszystkich stworzeń. Co tutaj jakby rozwijając temat możemy powiedzieć, że rzeczywiście, jeżeli wszystko jest wibracją, to z pewnością taka wibracja również funkcjonuje na poziomie molekularnym i tylko od nas zależy, czy będziemy z tą energią czy wibracją rezonować, czy też nie. Kiedy duch staje się materią, esencja miłości i myśli jest stopniowo tracona. I wiele istot na Ziemi rodzi się z fizycznym ciałem, ale z czasem tracą one naturalne poczucie miłości, co prowadzi do materializmu, chciwości i nienawiści. No, to jest prosta droga do zniszczenia świata. Zresztą myślę, że wiele osób też do takich wniosków już doszło, więc to prawdopodobnie dla wielu z Was nie jest wielkim odkryciem. Niemniej pamiętajmy o tym, że to są przekazy jeszcze z lat siedemdziesiątych.
Być może wtedy to by miało większą siłę nośną. W tej chwili już jesteśmy na innym poziomie. Wiele rzeczy zauważamy, wiele rzeczy obserwujemy i jedynie co, to możemy potwierdzić, że rzeczywiście ta, ten przekaz jak najbardziej tutaj jest poparty doświadczeniem. I dalej. Miłość jest opisywana jako akt dawania bez świadomości samego aktu. Jest to pragnienie dzielenia się, tworzenia i dawania. Ta esencja miłości była obecna od początku wszechświata, gdy Stwórca lub wieczne światło stworzyło życie z pragnienia dawania i dzielenia się. Mamy kolejną definicję miłości. Tych definicji jest wiele. Ta po prostu dopełnia obrazu, bo z pewnością spotkaliście się z wieloma różnymi, więc widać, jak wielowymiarowa jest to energia.
I być może warto też pomedytować nadNad tym, yy, aspektem, nad tym, w jaki sposób ona tutaj została przedstawiona. Yy, oczywiście, jak można się też domyślić, nie tylko o miłości jest tu mowa. Jest rozwinięty problem nienawiści i zazdrości, które jak się spodziewacie, są przedstawiane jako siły destrukcyjne, które przenikają społeczeństwo i powodują ogromne zniszczenia. No to można powiedzieć, że to jest banał, ale rzeczywiście warto chyba o takich rzeczach sobie przypominać po to, żeby zgodnie z tym, co było już wcześniej powiedziane i do czego od dawna również zachęcam, skupić energię czy uwagę na sobie i budować wewnątrz siebie, yy, to poczucie miłości, które ma potencjał właśnie, ee, roz-rozwojowy dla nas. Potencjał wzrostu i dający szansę na to, że uzyskamy harmonię i równowagę. Dalej, co tutaj jest? Pamiętajmy, że to jest taśma dotycząca lekcji, które człowiek musi się nauczyć. Myślę, że warto do niej sięgnąć, bo o wielu rzeczach po prostu w codziennym pędzie zapominamy i niektóre rzeczy po prostu trzeba troszeczkę tak jak młotkiem powbijać sobie w głowę. Yy, kolejna rzecz, która, o której mówi Hator: świat musi zostać przebudzony do zrozumienia problemów, które wynikają z braku miłości i nadmiaru nienawiści. Yy.
Z tym wiąże się duża odpowiedzialność, bo Rada Miłości podkreśla, że to, co dzieje się na jednej planecie, wpływa na inne planety. Dlatego Ziemia musi podjąć działania, aby zrównoważyć negatywne emocje i skupić się na miłości. Być może spotkaliście się z takimi właśnie przekazami i informacjami, jak ważna jest Ziemia. Ale nie tylko. To każda z innych planet. I tutaj to zostało dobitnie podkreślone, że nasze działania mają wpływ na cały układ, na wszystkie czy na inne planety. I to jest właśnie nasza duża odpowiedzialność, żeby zachować równowagę tego układu, tego systemu. No i skupić się jednak na tym, żeby tę energię miłości budować i wykorzystywać. A możemy to zrobić poprzez skupienie uwagi na sobie i podnoszenie własnych wibracji. No i końcowe przesłanie rady wzywa do pracy nad szerzeniem miłości i zrozumienia na świecie.
Nic dodać, nic ująć. Czyli potwierdzenie słów, które przed chwilą wygłosiłem. Kolejne nagranie. Kolejna sesja Explorers. Sesja dwudziesta trzecia, w której Robert Monroeeee mówi o tym, jak, że życie jest, ma formę fal. Jakkolwiek by to ująć. I tutaj akurat on dzieli się refleksjami na temat swoich działań w ciągu ostatnich dziesięciu lat od publikacji swojej pierwszej książki. Czyli to jest taki dosyć ciekawy, retrospektywny materiał, w którym można zobaczyć, w jaki sposób sam Robert Monroeeee ewoluował, do jakich wniosków dochodził. Opisuje, w jaki sposób publikacja książki wpłynęła na jego życie, umożliwiając mu spotkanie z wieloma nowymi ludźmi i wyjście z cienia jako ukrytego badacza doświadczeń poza ciałem. Później, w swoich dalszych poszukiwaniach to doświadczenie poza ciałem zupełnie inaczej też rozumiał.
Zupełnie inaczej przedstawiał. Zachęcam do wnikliwego przeczytania trylogii Roberta Monroe'a, żeby zauważyć, że takie klasyczne doświadczenia wyjścia poza ciało opisywane są tylko w pierwszej książce. Później to ewoluuje do punktu świadomości i skupienia uwagi. I wręcz Robert Monroeeee pisze o tych swoichMoże nie tyle swoich, co o doświadczeniu wyjścia poza ciało jako pewnego rodzaju złudzeniu. Bo całkowicie okazało się, że te podróże w cudzysłowie podróże. Tutaj brakuje nam też właściwego słowa na określenie tych eksploracji. Odbywają się w inny sposób. I tutaj jest parę takich rzeczy, trochę technicznych, dotyczących pomiarów napięcia ciała, koncepcji prawej i lewej półkuli mózgu. Chociaż jest to bardzo ważna rzecz, która dla wielu z was pewnie nie jest specjalnie odkrywcza, ale myślę, że dla osób, które mają mocno materialne podejście. Z doświadczeń Roberta Monroe'a wynika, że mózg jest produktem umysłu, a nie odwrotnie.
To też warto o tym to rozróżnić, że mózg to nie umysł. Mózg to narząd, a umysłu to można powiedzieć my. I to, co nadało temat całego całemu, całej sesji, całej taśmie to teoria fali i holografii. Monroe spekuluje, że wszystko w naszym życiu jest serią nakładających się fal i omawia, jak te fale mogą obejmować zarówno cykle życia i śmierci, a także codzienne cykle snu oraz czuwania. I tutaj on też mówi o takiej koncepcji, że życie jest jedną długą falą z mniejszymi falami reprezentującymi codzienne cykle. Myślę, że warto po prostu sięgnąć do tych wyjaśnień, bo które przedstawia Robert Monroeeee w tym nagraniu, bo tutaj byśmy się po prostu musieli mocno zagłębić, żeby zrozumieć koncepcję tych fal, a to niepotrzebnie by tam rozciągnęło nasze spotkanie. A poza tym ideą tego spotkania jest nie przetłumaczenie każdego nagrania na polski, a jedynie przedstawienie tego, o czym są te nagrania. Na jedną rzecz tutaj zwraca uwagę, mianowicie na uzależnienie od reinkarnacji. To również pojawia się później w jego książkach, bo Monroe porównuje powracanie do fizycznego ciała, jak do uzależnienia jako uzależnienie, wskazując, że niektórzy ludzie chcą wracać, aby doświadczać rzeczy, których nie zdążyli zrobić w poprzednich życiach. Ten temat się przewija od czasu do czasu, gdzieś tam w jednym czy dwóch zdaniach w tych naszych spotkaniach.
No bo rzeczywiście ja sobie przypominam nie raz, jak Dominika tam wspominał. Ach, nie jechałem jeszcze na wielbłądzie na przykład. Jeszcze bym tego spróbował. Także rzeczywiście z uzależnieniami tak jest, że tego nie kontrolujemy, nie panujemy nad tym. Dlatego właśnie są uzależnieniami. No, jeżeli ktoś jest uzależniony od doświadczeń, bo nie doświadczył tego od inkarnacji, od reinkarnacji, bo nie doświadczył tego czy tamtego, a już są to naprawdę drobiazgi, no to może być w pewnym momencie mocno zawiedziony, kiedy już nie będzie czego doświadczać, bo wszystkie doświadczenia zostały przebyte. Chociaż wydaje mi się, że jest tak duża różnorodność doświadczeń na Ziemi, że nie wiem, czy byłoby możliwe w ogóle zebranie doświadczeń wszelkich. No i jak to Robert Monroeeee zachęca do własnych eksploracji, do weryfikacji tego, czego doświadczamy. Z kolei dwudziesta czwarta sesja znowu jest. Sesją Roberta Monroe'a, który opowiada o procedurach laboratoryjnych.
To troszeczkę myślę, że może odpowiadać na pytania, które zadała Julia. W jaki sposób się to odbywa? Może w jakiś sposób Ciebie, Julio i inne osoby zainspiruje do tego, żeby samemu eksplorować? Bo to są najcenniejsze doświadczenia. Jasne, że fajnie byłoby, żeby to było zweryfikowane przez kogoś, zrobione w sposób taki, powiedziałbym, z zachowaniemProcedur formalnych, bo w momencie kiedy sami robimy tego typu sesje, to zazwyczaj lub też często mamy po prostu stosunek emocjonalny, co może zaciemniać przekaz. Natomiast kiedy jest to sesja monitorowana, może być ona lepiej kontrolowana. A jeżeli jeszcze do tego są zachowane jakieś specjalne protokoły, to tym bardziej wiarygodność wzrasta. Zresztą na warsztacie, na którym byłem niedawno zarówno na Gateway Voyage, jak i na MC Kwadrat mówiliśmy o zdalnym postrzeganiu. Na Discovery były wręcz sesje zdalnego postrzegania przeprowadzane według ścisłych protokołów naukowych i te protokoły rzeczywiście dają gwarancję tego, że przekazywane informacje są zgodne, są właściwe. Chcę uniknąć tutaj słowa prawdziwe.
No ale dobrze, niech będzie, że są prawdziwe, że są wiarygodne. Są one tak skonstruowane, żeby uniknąć wpływu osób zewnętrznych czy też jakichś wpływów intelektu, bądź też innych zjawisk, które mogłyby podważyć wiarygodność. Typu na przykład, że osoba biorąca udział w eksperymencie coś wiedziała, coś przeczuwała, coś widziała wcześniej i na tej podstawie sobie tam wykombinowała. Zabawna była historia, na którą podzielił się Joe McMoneagle na jednym z tych warsztatów, na których byłem ostatnio. Mianowicie opowiadał historię o programie Stargate, który był prowadzony przez wywiad amerykański, przez CIA i co roku była weryfikacja przed komisją senacką w sensie finansowania tego projektu. Za każdym razem, co roku kazali mu, przeprowadzali w zasadzie taki eksperyment z nim, kiedy jakieś cele dla niego wybierali i on musiał udowodnić, że zdalne postrzeganie jest rzeczywiście faktem, że dostarcza cennych informacji. To trwało zazwyczaj ileś czasu. Było męczące, wymagało tam przyjazdu, pobytów w stolicy i tak dalej, i tak dalej. Więc już po pewnym czasie znudziło to Joego i któregoś roku po prostu porozmawiał ze swoim szefem i przygotował raport wcześniej przed spotkaniem z komisją senacką. I w momencie, kiedy miało być przesłuchanie przed tą komisją senacką, położył przed nimi raport.
Co było wielkim szokiem dla komisji. Nie wiedzieli, w jaki sposób to było możliwe, żeby przygotować raport. On powiedział: "No właśnie tak działa zdalne postrzeganie", że on już sobie w sobotę zrobił sesję, zobaczył, jaki będzie cel i ten cel opisał, więc nie musiał tego robić tam na żywo. Nie musiał poświęcać specjalnie czasu na to, żeby tam wejść w odpowiednią, na odpowiedni poziom tej percepcji. Przygotował raport wcześniej, czym bardzo zaskoczył komisję i tym bardziej byli chętni do tego, żeby finansować projekt, bo się okazało, że rzeczywiście nie dość, że przewidział cel, to jeszcze go właściwie opisał. Także to taka ciekawostka i taka też dodatkowa wartość pobytu w Instytucie Monroe'a na kursach, bo jest tam, na każdym kursie jest spotkanie z ciekawą osobą. Do tej pory miałem okazję wysłuchać Joego pięć razy, pięć albo sześć nawet razy. Niektóre historie oczywiście są, się powtarzają, ale tym razem właśnie było bardzo dużo nowych rzeczy, które, którymi się chętnie dzielił. A to być może wynikało też z tego, że już pewne zobowiązania przestały mieć moc i może mówić o niektórych rzeczach, o których nie mówił wcześniej.Ale wracając do, mm, taśmy dwudziestej czwartej. Yy, Robert Monroeeee opisuje, yy, procedury, yy, laboratoryjne, ym, zamieszcza fragmenty z taśm Explorers.
Cały czas tutaj mówię taśmy. Taśmy, bo rzeczywiście w tamtych czasach to tylko taki był nośnik. Yy, w tej chwili już mało kto pamięta, że to się odbywało, yy, rejestracja na takich nośnikach jak taśmy. Yyopisuje techniki wprowadzania uczestników w zmienione stany świadomości oraz monitorowania ich doświadczeń za pomocą różnych urządzeń i metod. Może być bardzo ciekawe dla osób, które szczególnie interesują się tym, jak przebiegają te procesy i na ile są wiarygodne. Yy, i tutaj jest to podzielone na kilka takich elementów. Yy, w jaki sposób te stany są uzyskiwane? No to wiadomo, że wspomaganie dźwiękami, które Robert Monroeeee, yy, opracował. Yy, w wielu przypadkach, ym, jest komunikacja z bytami, mm, takimi niematerialnymi, co zresztą tutaj też już padało w-wcześniej. Chociażby Hathor czy Hans.
Były to byty, które-- czy Thor, które udzielały informacji. Przewodnicy duchowi. Jest omówiona tutaj rola, yy, przewodników duchowych. Yy, pomagają w interpretacji wizji i doświadczeń, of-oferując, mm, wsparcie i ochronę. Yy, omówione są też elementy przeszłości, przyszłości oraz, yy, natura miłości i nienawiści. Czyli znowu mamy takie odniesienia i wyjaśnienia do, yy, wcześniejszych, wcześniejszych, yy, sesji, yy, eksploracyjnych. Yy, dobrze. Mamy dwadzieścia cztery n-nagrania za sobą. Mam nadzieję, że was nie zagadałem, nie zanudziłem. Yy, i tak właśnie się zastanawiam.
Yy, bo to ma bardzo takie krótkie, krótkie na razie tylko informacje na temat kolejnych, yy, nagrań, ale chyba sobie na dzisiaj damy spokój, bo zostanie akurat także na jedno kolejne spotkanie. Yy, bo musimy, szczerze mówiąc jeszcze bardziej szczegółowo, yy, opisać te, yy, te ćwi-- te, te spotkania, te nagrania. Więc na dzisiaj to już będzie, yy, wszystko. Czy macie jakieś pytania dotyczące tego, yy, co dzisiaj zostało powiedziane? Śmiało. W ogóle, yy, omówienie tej serii ma dla was sens? Czy ma jakąś wartość? Dajcie znać, chociaż tyle powiedzcie.
[01:41:46] - No zdecydowanie, bo bardzo dobrze się ciebie słucha. I to jest rzeczywiście bardzo ciekawy materiał, dużo informacji ciekawych. Także jak najbardziej. No i zdecydowanie zachęca jednak też do takiej własnej, ee, eksploracji.
[01:42:02] - No to to jest największa wartość, że, yy, możemy przystąpić do własnej eksploracji, do czego, yy, Robert Monroeeee zachęcał i za-- yy, bardzo często. Po to są, po to są właśnie te warsztaty, po to są, yy, te wszystkie kursy. W Instytucie Monroe'a teraz jest, yy, około pięćdziesięciu różnych kursów o różnej długości, a jedne wymagają takiego większego przygotowania. Yy, inne mogą być wzięte z marszu. Na przykład taki, mm, wydawałoby się banalny, yy, program, banalny warsztat jednodniowy. Yy, wyginanie łyżeczek. To może się wydawać, że to jest rzecz taka, żeby się popisać gdzieś tam, ale de facto jest to-- yy, niesie ono ze sobą bardzo istotny przekaz, bardzo istotną, yy, też informację i, mm, energię dla nas samych, bo pokazuje, yy, że rzeczywistość da się manipulować poprzez użycie energii.Yy i na tych spotkaniach, na tych yy jednodniowych kursach wystarczy jeden dzień. Yy ludzie mm są w stanie wyginać łyżeczki yy metalowe, a co lepsi plastikowe. O ile do metalowych można mieć zastrzeżenia, że tam no bo to się zawsze robi tak, że to nie jest tak jak w filmie Matrix, że myślą, chociaż niektórzy są w stanie to zrobić, że ta łyżeczka się pod wpływem myśli sama wygina. Yy ale mając yy taki, taką łyżeczkę, taki widelec, który po prostu wymagałby imadła i naprawdę młotka, żeby to wygiąć i w pewnym momencie to się gnie jak plastelina.
To robi wrażenie i daje poczucie tej łączności z energią, jaką jesteśmy. I o ile tutaj można mieć zastrzeżenia, chociaż te sztućce były badane metalurgicznie i po wygięciu one mają zupełnie inną strukturę niż takie zgięte mechanicznie czy yy zgięte wysokotemperaturowo. To o tyle sztućce plastikowe yy to jest już powiedziałbym wyższa szkoła jazdy. W tym sensie, że to jest jednak bardzo kruchy materiał, a niektórzy są w stanie powiązać na tym pętelki, powykręcać w taki sposób, że z pewnością gdyby się chciało to zrobić w normalny sposób, to yy by taki sztuciec po prostu rozpadł się na setki małych kawałków. Także takie są między innymi zajęcia. Takie są warsztaty, ale są też tak zwane warsztaty mm rdzenia, yy które istnieją właściwie od początku. Takim sztandarowym warsztatem jest Gateway Voyage, czyli wędrówka przez bramę i czy podróż za bramę. To jeszcze musimy tutaj polski tytuł ładnie opracować, żeby był tak samo ciekawy jak ten angielski. Ale w przyszłym roku już, już jest szansa, że ten kurs będzie po polsku sześciodniowy, także otworzy Wam się brama do wzięcia udziału w kolejnych stopniach, które warsztatów, które oferuje Instytut Monroe'a, takich jak chociażby Przewodnictwo czy Lifeline. Linia życia.
Nie mówiąc już o kolejnych. To taka ciekawostka, taka informacja, którą chciałem się podzielić, którą przywiozłem również z mojego ostatniego pobytu w Instytucie Monroe'a i myślę, że to jest dobra informacja dla Was. Postaram się, żeby ten warsztat był już w pierwszej połowie przyszłego roku. A jak to wyjdzie? Myślę. Myślę, że tak będzie właśnie.
[01:47:18] - Bardzo się cieszymy i nie możemy się doczekać.
[01:47:22] - Ja również. Wymaga to oczywiście jeszcze wielu przygotowań i mnóstwa pracy, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. I to by było na tyle dzisiaj. Yy w naszym spotkaniu. Za miesiąc już patrzę w kalendarz. Masz Marek otwarty kalendarz jakiś?
[01:47:55] - To będzie pierwszy października.
[01:47:57] - Pierwszy października. No to myślę, że Dominik tutaj będzie na, na moim miejscu pierwszego października, bo ja w tym czasie będę robił, prowadził warsztaty na Morzu Czerwonym z delfinami. Także no tak, to. Taki jest plan. Więc zostawię Was w rękach Dominika. Jeszcze obmyślimy, jaki będzie tytuł kolejnego czy temat kolejnego spotkania, ale na razie to w ten sposób wygląda. Na dzisiaj to już jest wszystko. Bardzo dziękuję za uwagę. Zapraszam na kolejne spotkanie i to będzie tyle. Została nam nieduża część.
No nieduża, no w zasadzie idziemy ósemkami. Zostało nam tyle samo co do tej pory we wszystkich kawałkach po osiem. Yy omówienia tych nagrań Explorers. No i to będzie szczerze mówiąc kawał dobrze wykonanej roboty, patrząc z perspektywy całości. W tym sensie, że nikt nigdy czegoś takiego jeszcze nie zrobił. Jeśli chodzi o te nagrania, żeby tak je szczegółowo przedstawić i omówić. Dziękuję Wam za uwagę. Dziękuję za uwagę słuchaczom Radia Paranormalium. Zapraszam na za miesiąc, na pierwszego października, na godzinę dziewiętnastą. W pierwszy wtorek miesiąca.
Jak zwykle pod stałym adresem. Będzie jeszcze przypomnienie zarówno dla subskrybentów newslettera, jak i dla słuchaczy Radia Paranormalium. Tym się już zajmie Marek.
[01:50:06] - Tak jest. A dzisiaj słuchaczy mieliśmy łącznie w szczytowym momencie stu dwudziestu. No całkiem niezły wynik.
[01:50:14] - No jestem pod wrażeniem. Bardzo Wam dziękuję. Zapraszam na kolejne spotkania i liczę, że będziemy mogli sobie też więcej podyskutować. Bo jeszcze tak przypomnę, że te nasze spotkania to są spotkania otwartego mikrofonu. No ale akurat wybraliśmy takiego, taki temat, który raczej wymaga omawiania z naszej strony. Niemniej postaramy się taki temat przedstawić, abyście Wy mogli więcej podzielić się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Dziękuję za, za uwagę. Do usłyszenia. Dobranoc. Mówił Paweł Byczuk i czasami Arek Sęk "Ivellios".
[01:51:10] - Czasami.
[01:51:12] - Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl.