System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Bibliotekarium 2.0 odc. 87 (237)
Witajcie w naszej bajce! (bardzo gorąco i serdecznie)

00:00:00 START
00:15:12 Filmotekarium i Akademia Pana Kleksa (2023)
00:54:56 Słowne interludium
00:55:34 Recenzarium Evivy - Akademia Pana Kleksa
01:06:02 Słowne interludium
01:07:31 Sentymentalnik i Akademia Pana Kleksa (1983)
01:46:58 Słowne interludium
01:47:56 Alchemia Tworzenia Katarzyny Prychacz - s. 3 odc. 23 - Grzybki i fermenty 8
02:33:42 Słowne interludium
02:34:58 Archiwum ABW
04:09:16 Słowo na dobranoc
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była poświęcona przede wszystkim trzem wersjom historii o panu Kleksie: nowemu filmowi Akademia pana Kleksa z 2023 roku, literackiemu pierwowzorowi Jana Brzechwy oraz filmowej klasyce z lat 80. Rozmówcy najpierw omówili tekst Piotra Biłgorajskiego Superumysły w fantastyce naukowej z Filozofuj, który stał się wstępem do rozważań o motywie superinteligencji w science fiction. Na przykładach opowiadań i filmów, takich jak Zrozum Teda Chianga, Kwiaty dla Algernona, Pi, Lucy, Jestem Bogiem, Avengers czy Megamocny, pokazano, że fantazje o ulepszonym umyśle zwykle prowadzą do pytania o granice poznania, samotność geniusza, władzę nad innymi i nieufność wobec postaci, których zwykli ludzie nie potrafią zrozumieć. Podkreślono, że kultura popularna najczęściej przedstawia superumysł jako zagrożenie, a nie jako pełnię rozwoju człowieka. Najobszerniejsza część audycji dotyczyła nowej Akademii pana Kleksa. Prowadzący uznali film za nieudany, wtórny i chaotyczny, zwracając uwagę na jego przeładowany, reklamowo-klipowy montaż, brak spójności fabularnej, słabe zakończenie i wrażenie całkowitego oderwania od ducha pierwowzoru Brzechwy. W ich ocenie film jest bardziej zbiorem efektownych, lecz pustych obrazów niż opowieścią z wyraźnym światem przedstawionym. Krytykowali także postać samego Kleksa granego przez Tomasza Kota, uznając, że brakuje mu charyzmy i tajemnicy, które mieli wcześniejszy Kleks filmowy i literacki. Zwracali uwagę, że nowa wersja nie buduje bohatera ani atmosfery opiekuńczej akademii, a zamiast tego rozmywa sens postaci i całego uniwersum. W rozmowie powracały zarzuty o marnowanie dużego budżetu, brak gustu, przesadę stylistyczną i pomysłowość opartą głównie na efektach, nie na opowieści. W recenzji nowego filmu mocno wybrzmiał też wątek widowni. Rozmówcy zauważyli, że mimo krytyki obraz odniósł sukces frekwencyjny, zwłaszcza wśród dzieci, które akceptują szybkie tempo i wizualną intensywność. Ich zdaniem problem polega na tym, że nowoczesne kino często stawia na widowisko, klipowość i przemycanie idei kosztem sensownej historii oraz wyraźnego bohatera. W tym kontekście padła szersza refleksja o zaniku bohatera we współczesnym kinie: zamiast postaci sprawczej, dominują grupy, kolektywy i postacie pozbawione wyrazistej mocy sprawczej. Akademia pana Kleksa została uznana za przykład takiego zjawiska. W kolejnej części Luiza Eviva Dobrzyńska przedstawiła literacką Akademię pana Kleksa jako opowieść bajkową, ale zarazem osobliwą i staroświecką. Omówiła świat szkoły dla chłopców na literę A, ekscentrycznego Ambrożego Kleksa, jego niezwykłe wynalazki, Pokoje Sekretów, przejścia do bajek i postać Alojzego, którą odczytała jako androida lub mechaniczną lalkę. Zwróciła uwagę, że książka Brzechwy łączy technikę, fantazję i baśń w sposób, który dziś może wydawać się archaiczny, ale w swoim czasie był bardzo nowatorski. Podkreśliła też znaczenie ilustracji Jana Szancera oraz to, że cykl o panu Kleksie zachowuje wartości takie jak lojalność, prawdomówność i rozwijanie wyobraźni. W jej ujęciu książka nadal zasługuje na miejsce w kanonie, choć bardziej jako lektura do refleksji niż oczywista propozycja dla współczesnych dzieci. W Sentymentalniku Piotr Cielebiaś i Marek Żelkowski wrócili do filmowej Akademii pana Kleksa z lat 80. Rozmowa była bardziej wyważona niż ocena nowej wersji, ale również nie była bezkrytyczna. Uznano, że film Krzysztofa Gradowskiego miał ogromne znaczenie dla pokolenia wychowanego w PRL-u, był szeroko promowany i przez lata wracał na ekrany telewizji, co budowało sentyment wielu widzów. Jednocześnie obaj rozmówcy przyznali, że dziś film jawi się jako toporny, archaiczny i bardzo odległy od współczesnych standardów fantasy. Fronczewski został oceniony jako główna siła tej wersji, ale całość uznano za nierówną, naiwną i stylistycznie przestarzałą. Szczególnie krytykowano kolejne części cyklu: Podróże pana Kleksa i Pan Kleks w kosmosie, które w ich opinii nie wytrzymały konfrontacji z zachodnią fantastyką z lat 80. i 90. Rozmówcy szeroko omawiali też źródła i możliwe inspiracje postaci Kleksa. Wspomniano domniemanego pierwowzoru w osobie Franciszka Fischera, warszawskiego filozofa i bywalca salonów, ale uznano tę analogię za bardzo luźną i ograniczoną właściwie do samej brody i ekscentryzmu. Z kolei filmowe wersje Gradowskiego krytykowano za stylistyczny chaos, przaśność, brak humoru i nadmierny patos. Wskazywano, że w tych adaptacjach zanikła baśniowa mroczność i niezwykłość obecna u Brzechwy, a zamiast niej pojawiło się niejednorodne widowisko, które miało ambicję superprodukcji, ale nie dorastało do wzorców światowej fantastyki. W dalszej części audycji pojawiło się Archiwum ABW z opowiadaniem Gambit prawdy. Była to rozbudowana, satyryczna fantastyka o międzywymiarowym statku i postcenzorze analizującym teksty, wśród których pojawia się przypadek wycieku informacji o awarii zasilania i o absurdalnej akcji propagandowej z zamawianiem miliona śrub. Historia budowała obraz systemu informacyjnej manipulacji, odgórnego sterowania przekazem i groteskowej biurokracji. Najważniejszy był jednak żart konstrukcyjny: opowiadanie miało przypominać, że bez znajomości audycji Bibliotekarium 2.0 i jej warsztatowego zaplecza nie odszyfrowuje się w pełni jego sensu. Na końcu pokazano też opowiadanie Zamczaki, czyli fragment z perspektywy dziecka zwiedzającego Zamek Królewski, w którym pośród muzealnych dekoracji żyją groteskowe stworki komentujące rzeczywistość. To prowadziło do przejścia w bardziej mroczną, psychologiczną prozę. Ostatnia część archiwum przyniosła obszerny fragment Social media Brunona Kadyny. To mroczne opowiadanie o mężczyźnie, który przez Facebooka poluje na młode kobiety, by wykorzystywać je jako muze i tworzywo do swoich obrazów. Wątki sztuki, pożądania, manipulacji i przemocy splatały się tu z narracją o chorobliwej potrzebie kontroli oraz o brutalnym uprzedmiotowieniu drugiego człowieka. Historia kończy się makabrycznym ujawnieniem zabójczej praktyki artysty, jego współpracowników i przygotowywanej wystawy. W audycji opowiadanie zostało przedstawione jako tekst o obsesji twórczej i destrukcji, wpisujący się w temat sztuki, pamięci i granic wyobraźni.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).