[00:05] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Witamy wszystkich Państwa bardzo gorąco i serdecznie wszystkich zgromadzonych przy Radio Paranormalium oraz na naszym spotkaniu na Zoomie. Mamy pierwszy wtorek miesiąca, a to oznacza, że krótko po godzinie dziewiętnastej spotykamy się na kolejnym spotkaniu online The Monroe Institute Polska. Dzisiaj będzie live z Instytutu słuchajcie. Ja, Marek Sęk "Ivellios", będę się tutaj zajmował oczywiście obsługą transmisji. A z nami po drugiej stronie połączenia internetowego jest póki co połowa TMI Polska, czyli Dominik Kocięcki. A z Pawłem usłyszymy się i zobaczymy troszeczkę później, prawda Dominiku?
[00:56] - Tak, tak, dzięki Marku za zapowiedź. No ja tu już nie będę nic dodawał. Kolejne spotkanie koło dziewiętnastej trzydzieści lub chwilę wcześniej dołączy do nas Paweł i, i no będzie. Będzie ciekawie, bo, bo, bo spróbujemy pokazać na żywo Instytut. Tymczasem zróbmy proszę na początek dwanaście minut medytację. Wrzucę link do tej medytacji. Jeśli ktoś jest z urządze... Ktoś się łączy z urządzenia mobilnego to prośba o użycie linku, bo ta platforma nie daje dźwięku stereo i ta technologia dźwiękowa nie będzie działała, jeśli się do spotkania łączy z urządzenia mobilnego. Link wrzucam.
[01:49] - Niby mamy rok dwa tysiące dwudziesty trzeci, dwudziesty pierwszy wiek, a niektóre rzeczy wciąż są w mono. Tak bywa.
[01:58] - Zgadza się. Dobrze. Link wrzuciłem. Teraz sprawdzimy, czy działa nam dobrze dźwięk stereo. Ja włączę test. Zobaczymy czy gra.
[02:19] - Gra i buczy.
[02:20] - Super. Dobra na regenerację. Na uwolnienie. Na uwolnienie tego, co w nas jest do uwolnienia. Uczucie lekkości. Dwanaście minut medytacja i po dwunastu minutach zaczynamy. Minutka, pół minutki na to, żebyście mogli zająć miejsce, usiąść wygodnie. Założyć słuchawki. Przez głośniki też powinno działać, ale, ale przez słuchawki lepiej. I zaczynamy.
[03:16] - Globalna medytacja. Uczucie lekkości. Odpręż się. Oddychaj głęboko przez nos. Weź głęboki wdech i zatrzymaj go. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je tak, jak do zdmuchiwania świecy. Oddychaj powoli i spokojnie. Wdychaj powietrze przez nos, a wydychaj przez usta. Rób to podczas gdy ja będę wyjaśniać Ci, jak nauczyć się wspaniałego narzędzia pozwalającego Ci poczuć się lżej dzięki uwolnieniu schematów, które już Ci nie służą. Poproszę Cię o stworzenie symboli odpowiadających temu, co wywołuje u Ciebie stres, napięcie, lęk lub obawy.
Na przykład aktówka lub tornister mogą symbolizować Twoje problemy w pracy. Albo jeśli twój krewny jest chory, to niech to będzie jakaś rzecz należąca do niego, na przykład czapka lub ulubiony sweter. Stwórz kilka takich symboli, a ja poczekam. A teraz w swoim umyśle stworzysz skrzynię przemiany energii. Wyobraź sobie dużą, ciężką skrzynię. Skrzynię tak solidną, że nikt oprócz Ciebie nie będzie w stanie jej otworzyć i nic, co do niej włożysz, nie wydostanie się samo, dopóki tego nie wyjmiesz. Duża, ciężka skrzynia z solidnym, ciężkim wiekiem. Poczekam, aż stworzysz taką skrzynię w swoim umyśle. A teraz unieś ciężkie wieko swojej skrzyni. Umieść w niej symbole zmartwień, lęku, złości, bólu i cierpienia, które przeszkadzają Ci lub stoją na drodze do tego, by żyć pełnią życia.
Umieść je teraz w skrzyni.Zamknij wieko swojej skrzyni. Zamknij je szczelnie i odwróć się od niej, zostawiając ją za sobą. Jeśli znów coś cię zaniepokoi, nie podnoś wieka. Po prostu wyciągnij z niej rurę ssącą, taką jak od odkurzacza i wciągnij to do skrzyni. Nie wydostanie się to z niej bez twojej zgody. Oddychaj głęboko i odpręż się. Masz świadomość, że już nie nosisz w sobie tego, co cię stresuje. Wszystko jest bezpiecznie przechowywane w twojej skrzyni przemiany energii. Oddychaj głęboko i rozluźniaj się. Poczuj ten relaks.
Podczas kiedy relaksowałeś się, twoja skrzynia, twoja skrzynia przemiany energii zajmowała się swoją zawartością i ładowała, energetyzowała oraz zmieniała symbole, które tam włożyłeś w coś innego, lżejszego. W baloniki, które nie mogą się już doczekać na uwolnienie ich przez ciebie do nieba. Przyjrzyj się, jak zmieniła się twoja skrzynia. Ma inną energię, silniejszą, pełną miłości, bardziej kompletną dzięki tej pracy. Zmieniła symbole energii, które już ci nie służą w baloniki. Otwórz ciężkie wieko, wyciągnij balonik i puść go do nieba. Wznieś ramiona i wypuść go do nieba. Nie wiesz, jaki to był symbol, bo się zmienił, lecz jest gotowy do odejścia, a ty właśnie go uwalniasz na zawsze. Ze wzniesionymi ramionami patrzysz, jak unosi się do góry coraz wyżej i dalej. Kiedy tak odlatuje i znika z pola widzenia, twoje doświadczenie zostaje uznane za wartościową naukę.
Nie potrzebujesz nosić go dłużej w sobie. Kiedy tak znika z pola widzenia, opuść ramiona, a kiedy opuszczasz ramiona, sprowadzasz pełną miłości, czystą, jasną energię do swojego serca. Poczuj, jak lśniąca, pełna miłości energia wpływa do twojego serca i wypełnia cię szczęściem, radością i współczuciem. Zrób to samo z kolejnym balonikiem. Wyjmij kolejny balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Powtórz to jeszcze raz. Wyjmij jeszcze jeden balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba.
Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Możesz to robić zawsze, kiedy tylko zechcesz. Włóż energie, które już ci nie służą do swojej skrzyni przemiany energii i poczekaj. W tym czasie relaksuj się wiedząc, że są one zabezpieczone w twojej skrzyni oraz wiedząc, że przemieniają się w baloniki, które nie mogą doczekać się, aż je uwolnisz, żeby poleciały do nieba. W ten sposób opuszczą cię na zawsze, udając się na własną eksplorację. Życz im wszystkiego dobrego. Służyły ci przez jakiś czas, lecz teraz nie są już potrzebne. Zbierz z powrotem czystą, połyskującą energię, aby odzyskać świeżą energię życiową. Pozwól tej energii całkowicie odnowić każdą część twojego ciała, umysłu, emocji i ducha. A teraz powróć do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, wyrażając wdzięczność.
Odlicz od dziesięciu do jednego. Kiedy doliczę do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony. Będziesz czuć się lżej niż kiedykolwiek wcześniej. Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden, jeden, jeden. Witaj z powrotem.
[15:14] - Witajcie z powrotem. Sekundkę. Zmiana słuchawek. I jesteśmy. Marku, weź proszę powiedz coś. Chciałbym sprawdzić czy słuchawki mi działają.
[15:50] - Uwaga, uwaga!
[15:52] - Słyszę coś. Dzięki. Dobrze. Niedługo pewnie dołączy do nas Paweł. Myślę, że najlepiej by było, jakbyśmy zaczęli od krótkiej prezentacji omówienia, jak jest w ogóle zorganizowany Instytut. Dzięki Rafale tutaj za inspirację. O, już pozwalam wszystkim się też mikrofony możecie włączać. Zapraszam w ogóle do dyskusji i do zadawania pytań. Od Rafała w którymś momencie wewnętrznej dyskusji wyszło pytanie o lokalizację. I tak właśnie powstała grafika, którą zaraz zaprezentuję.
Instytut jest zorganizowany w taki sposób, że tu jest główny kampus, czyli budynek. No do niego trafiamy i tutaj jest ten budynek z wieżą charakterystyczny. Zazwyczaj to miejsce jest pokazywane. Tu jest autostrada. Z tej autostrady zjeżdżamy sobie i jedziemy tą drogą tu i wjeżdżamy. Tu jest parking i tu jest ten główny budynek. Tam jest kilka budynków. Jest budynek-- dobra, może zaraz, zaraz, zaraz pokażę szczegółowo kampus. Natomiast na razie z lotu ptaka. Jest jeszcze druga lokalizacja, która się nazywa Roberts Mountain Retreat.
W tej lokalizacji jest Paweł. Tutaj mieszkał Robert Monroeeee. A no różnica jest taka, że stąd jest fajny widok przez polanę na góry. To jest tak jakby na górze i zalesiony teren, więc troszkę inaczej jest inna charakterystyka. Z kolei w tym Robert Mountain Retreat jest-- mają basen, tutaj nie ma przy tym głównym kampusie i ładnie słychać odgłosy lasu. No i zupełnie inna atmosfera jest. Czy mamy jakieś pytania może à propos? Mamy dwie-- jak jedziemy na kursy lokalne do Instytutu, to są dwie lokalizacje.Jest główny kampus, czyli Nancy Penn Center i Robert Mountain Retreat. To jest druga lokalizacja. Czy są jakieś, macie jakieś może pytania do tego?
Nie ma. Dobra. To teraz szybko może rzućmy okiem.
[18:43] - Ja bym miał pytanie.
[18:45] - Zapraszam.
[18:47] - Bo prawdę powiedziawszy to ja będąc trzy razy w instytucie byłem za każdym razem w tym instytucie głównym. Nigdy nie byłem na Roberts Mountain Retreat i teraz się zastanawiam, jak często tam są robione programy? Czy, czy jest-
[19:02] - Cały czas.
[19:03] - No tak-
[19:04] - Równolegle lecą cały czas.
[19:06] - Okej, czyli w tej chwili lecą równolegle. Dobra.
[19:10] - Nie wiem od jak dawna. Wiem, że jak w dwa tysiące dziewiętnastym byliśmy to też leciały równolegle, bo nawet samochodem jechaliśmy z ludźmi, którzy jechali do tej drugiej lokalizacji.
[19:22] - Okej, znaczy ja byłem jakoś wcześniej, bo prawdę powiedziawszy to gdzieś nie wiem, z sześć, dziesięć lat temu, tak mniej więcej w takich okolicach. Poza tym ja jeździłem najczęściej zimą. Wtedy było trochę też mniej kursów, mniej uczestników, więc może to też miało wpływ na to. Dobra.
[19:39] - Wiesz, Robert Monroeeee chyba w dwa tysiące-- w którym? W dwa tysiące piątym czy dziewięćdziesiątym piątym zmarł?
[19:48] - Jaros powiedział chyba dziewięćdziesiątym piątym.
[19:50] - Tak, dziewięćdziesiąty piąty.
[19:52] - No okej. No bo tam do tego dziewięćdziesiątego piątego to tam mieszkał prawdopodobnie. Dobra, udostępniam teraz ekran z mapą i rzucimy okiem. Widać? Bo mi się tu ramka nie chce. Czy widać? O nie widać. Błąd mi wyskoczył.
[20:19] - Już widać. Było widać przez chwilę.
[20:22] - Przez chwilę, ale mi się w ogóle wyświetliło, że Zoom miał błąd. I teraz też się takie kółko kręci. O, też jest błąd.
[20:35] - A my widzimy.
[20:36] - Widać.
[20:51] - No i słuchajcie państwo, jakiś problem się pojawił, że nam Dominika Kocięckiego wywaliło chwilowo.
[21:01] - To tak widać kurczę, że, że sobie nie dał rady Zoom z tym.
[21:05] - Przepraszam. Problem techniczny po stronie platformy. To jeszcze raz spróbuję udostępnić, ale cały ekran, a nie okno i to powinno zadziałać. Mam nadzieję. Widać chyba teraz, prawda?
[21:22] - Widać.
[21:23] - Dobra, to to jest ten kampus główny. Ta wieża charakterystyczna jest tutaj. Przyjeżdżamy-
[21:33] - To jest ta wieża, którą, którą słuchowicieli czytający Zapowiedź.
[21:40] - Tak. Zgadza się. Przyjeżdżamy stąd, zostawiamy samochód. Właśnie można, można przyjechać samochodem. Zalecenie jest, jak przyjeżdżamy, żeby nie jeździć w trakcie kursu w ogóle samochodem, zostać na miejscu. Tu jest główny budynek, w którym się odbywają kursy. W nim jest ta wieża charakterystyczna. Czy coś tak jakby jeszcze? Tam jest kilka kondygnacji w środku. Jest sala do jogi, jest jadalnia.
Tu pod daszkiem jest antresola. Ten budynek jest duży, tego nie widać z tego zdjęcia satelitarnego. I tu też jest antresola. Tu są leżaki, więc można sobie też odpoczywać. Bardzo przyjemne miejsce, jeśli chodzi też o czas w przerwach, tak? Do refleksji. Sporo osób w przerwach wychodziło i sobie szło na przykład się pokręcić. Tu jest taki labirynt. Tu jest labirynt, gdzie można sobie pochodzić tam i znaleźć drogę do środka i na zewnątrz. Więc z tego, co pamiętam, to sporo osób z tego korzystało.
Tu jest kryształ. Są dwa kryształy, bo to był jeden duży. On, nie podam w tej chwili dokładnie danych, ale to chyba na tamtej półkuli jeden z największych różowych i chyba z tego, co pamiętam został, on został jakoś właśnie na pół złamany, coś takiego. I drugi jest przy tym, przy tej drugiej lokalizacji. Okej. Już. Więc tak, tutaj, tutaj się nocuje, tutaj są te kabiny, tu w trakcie kursu przebywamy. Tutaj są, na parterze jest sklepik i pracownicy siedzą, część pracowników, a pod spodem jest duża, no taka bardzo duża sala konferencyjna. Karolu, jeśli coś-- osoby, które były, Karol byłeś. Jeśli coś ciekawego w trakcie tego ci przyjdzie do głowy, to proszę dodawaj śmiało.
I tam w podziemiach tego budynku, tak pół na pół, tak piwnica właśnie jest olbrzymia sala, gdzieNo w trakcie kursu też, też, też się odbywają zajęcia tam. A tu jest laboratorium. Może zatrę te wcześniejsze. Pyk. Tu jest laboratorium, w którym jest między innymi coś, co się nazywa Copper Room i to jest taki pokój z klatką Faradaya i łóżkiem wodnym. Jak jesteśmy w tym pokoju, to jesteśmy całkowicie odizolowani od tak, radie-- nie wiem jak to, od strony częstotliwości i promieniowania. Jesteśmy całkowicie odizolowani od zewnętrznego świata. Klatka Faradaya w ogóle blokuje wszystkie, całe promieniowanie i wszystkie fale elektromagnetyczne. I ten pokój jest-- na przykład teraz Paweł jest na Guidelinesach. W 2019 z Pawłem też byliśmy na Guidelinesach i to jest jedyny kurs, w ramach którego jest jedna sesja w tym pokoju.
I sesja w tym pokoju pomaga, no, no jest to takie doświadczenie, w którym możemy zobaczyć jak bez wpływu zewnętrznych promieniowania i różnych czynników, jak te stany w nas, jak czujemy, tak? Jeszcze łóżko wodne jest po to, żeby w ogóle jak najbardziej zneutralizować odczucia związane z tym, że coś nas uwiera. Tak, że siedzimy i że czujemy tą kanapę pod nami. Podczas sesji zakładają nam czujniki na rękę, poprzez które operator, który cały czas czuwa nad nami podczas takiej sesji, ten operator widzi przez te czujniki na naszej ręce, jaki mamy, jaki, jaki poziom stresu w naszym ciele. I jeszcze ze dwa parametry. To jak Paweł będzie, to może przypomni. Ja tak z głowy nie pamiętam.
[26:49] - Na pewno jest przewodność skóry, jest li-jest liczona temperatura i chyba jakiś potencjał elektryczny czy coś takiego.
[26:58] - No i to jest-
[26:59] - Bo akurat mam małą ciekawostkę odnośnie tych pomiarów, bo będąc właśnie na Guidelinesach jako jedne, jako jedynej osobie mi nie zarejestrowało tych pomiarów. Także jak każdy dostawał kartkę z wykresem to ja akurat nie dostałem, ale w sumie tam nic takiego się strasznego z tego powodu nie stało, bo miałem i tak problemy duże z tym, żeby się zrelaksować, więc tam.
[27:25] - Okej. No ale to zrobili ci drugą sesję?
[27:31] - Nie, nie zrobili mi drugiej sesji. To tylko kwestia była tego, że po prostu nie dostałem wykresu, bo jako tako to cała sesja przeszła tak jak miała przejść, tak?
[27:41] - Aha, okej. Normalnie taka sesja jakbyśmy pojechali do instytutu. Nie znam aktualnej ceny. W 2019 kosztowała sto pięćdziesiąt dolarów czy tam koło sto, sto pięćdziesiąt dolarów. Jakoś tak. Jakby ktoś chciał. I co? No i ja z kolei wybrałem taki ambitny plan, że najpierw spróbowałem uruchomić te wszystkie stany, które, z których się uczymy z nagraniami. Leżąc na tym łóżku najpierw poprosi-- aha, bo jeszcze jednej rzeczy nie wspomniałem. Leżymy w słuchawkach albo jest też alternatywna opcja, ale w to nie będę wnikał.
Większość wybiera słuchawki. Leżymy w słuchawkach i ten operator, który widzi parametry z tych czujników, włącza nam różne dźwięki wywołujące różne stany w nas, czyli focusy. I to co ciekawe, to to jest jedyne miejsce, gdzie możemy sobie zażyczyć dowolne dźwięki. Ja żałuję, że na przykład na tamtej sesji sobie nie wziąłem Focusa czterdzieści dziewięć, bo pamiętam, pytałem tej operatorki. Mówię no, ale to są jakieś ograniczenia, coś? Ona mówi nie, słuchaj, w ogóle powiedz tylko, co chcesz. Ja ci to włączę. Ja mówię taa. Pamiętam, że wtedy wziąłem Focus jedenaście, którego, który jest tylko na nagraniach do programowania. Takiego czystego nigdzie nie ma, to tego spróbowałem.
No i właśnie próbowałem. Jeśli ktoś by jechał, to zachęcam powtórzyć taki eksperyment. Najpierw spróbować osiągnąć te stany samemu, zobaczyć na wykresach, a później poprosić o dźwięki. W ten sposób możemy jakąś weryfikację uzyskać, jak na nas to działa. Dobra. Więc to jest Nancy Penn Center. Trzy budynki. Tu jest kryształ. Jak się jest w Nancy Penn Center to czasami się schodzi tutaj do jeziorka. Tutaj gdzieś tak.
Nie, to tędy. O, już poprawiam. Tędy się schodzi do jeziorka. Tutaj jest łódka, można sobie popływać. Pamiętam, że tutaj pływaliśmy i tyle. I to jest kampus ten główny. Z niego jest bardzo ładny widok na góry. I tu jest dom Roberta Monroe'a, czyli Roberts Mountain Retreat, w którym jest Paweł. Budynków nie omówię, do tego nam Paweł będzie potrzebny.Wiem tylko, że jest basen. O!
Nie byłem w tym, w tej lokalizacji. Jakieś tam strzępkową tylko wiedzę mam. Wiem, że tutaj jest nocowanie w dwóch oddzielnych budynkach, czyli parę osób w jednym budynku, parę osób w drugim. I tyle. Jeśli będę-
[31:02] - Paweł już jest jakby co. Tylko nie wiem, czy mikrofonu nie może sobie podłączyć. Czy-
[31:08] - Jestem, jestem. Dobry wieczór wszystkim. Mikrofon właśnie, ponieważ robię to z telefonu i był sharing ekranu, więc nie mogłem się dostać do mikrofonu. Okej, jestem właśnie w środku. I tak tutaj was troszeczkę oprowadzę, skoro właśnie dotarliśmy tam według opisu, opisu Dominika dotarliśmy do Roberts Mountain Retreat. To jestem właśnie w środku. W tym momencie jestem w środku. Tu jest tak zwany Fox Den, czyli pokój takich spotkań. Pokój spotkań. Fox Den również znajduje się w centrum Nancy Penn.
Nancy Penn, czyli żona Roberta Monroe'a miała słabość do lisów, stąd też nazwa tego pokoju. I wszędzie tutaj pełno jest lisów.
[32:14] - Zwróćcie proszę na koszulkę Pawła, bo to jest jakiś nowy hit.
[32:19] - Nowy hit, tak.
[32:21] - Tego nie było wcześniej. Nowy nabytek Pawła. Ja też jeszcze nie widziałem tej koszulki.
[32:29] - No tak, bardzo mnie rozbawiła. A wracając do lisów, proszę bardzo, tutaj jest jeden lisek. Takie, taka podpórka do zamykania drzwi. Tutaj na drzwiach wejściowych kołatka w postaci lisa. A skoro już wychodzę, to też pokażę, jak to wygląda z zewnątrz. Widzieliście z góry, z zewnątrz. Mam nadzieję, że będę miał pełny zasięg i nie zerwę tej transmisji, mimo że wyszedłem na zewnątrz. To jest właśnie dom Roberta Monroe. Tak wygląda od strony wjazdu. Nie wiem, czy nie jest za jasno, ale nic na to chyba nie poradzę.
[33:24] - Jest dobrze, jest dobrze Pawle, jest dobrze.
[33:26] - Okej, tutaj jest ten drugi budynek. Aneks, o którym Dominik mówił. Dobudowany przez, przez córkę Roberta Monroe, Lori Monroe i za jej kadencji właśnie dom Roberta Monroe'a został przysposobiony do tego, żeby się odbywały warsztaty. I to jest takie, takie dormitorium. Generalnie tutaj nic poza tym nie ma. Tak à propos lisów, to proszę bardzo. Następny. Następny lisek. I to dormitorium wygląda w taki sposób. Pokoje na górze, pokoje na dole.
Na dół nie będę schodził, bo choć na dole mieszkam i bym pokazał pokój, ale tam jest już na pewno słabszy zasięg i stracę połączenie. Generalnie tutaj jest całkiem dobrze z tymi połączeniami. Tutaj widzicie mnie cały czas tak?
[34:40] - Tak, tak i słychać tak.
[34:42] - Dobrze, dobrze. No tak się upewniam, czy to połączenie jest. Tutaj mamy log cabin, czyli domek taki drewniany z bali, w którym Robert Monroeeee, kiedy już się przeprowadzili tutaj do tego domu, nagrywał większość rzeczy, większość ćwiczeń. Jest tam w środku takie laboratorium w tej chwili zrobione. Troszeczkę to pełni w tej chwili inną funkcję, bo już nie nagrywa się tutaj ćwiczeń. Tam z tyłu, za budynkiem. Ja tu wejdę troszeczkę po schodkach. Chcemy też iść do środka. Tu z tyłu, tu z tyłu o! Przez chwilę tak ciemniej się ładnie zrobiło.
O, o chyba teraz lepiej widać. Jest taka kabina, replika kabiny, o której Dominik mówił z centrum Nancy Penn, w której tutaj podczas tego programu odbywamy właśnie te sesje indywidualne z monitorem, czyli osobą, która podaje dźwięki i monitoruje. Tym razem moim monitorem jest Jason King. Przemiły człowiek, świetnie prowadzi sesje. Na szczycie tego domku tutaj, tu widać białe coś. To jest kryształ. Kryształ jest tam umieszczony. Pod spodem podwieszony jest w środku drugi kryształ i one tworzą, są w linii, w osi i mniej więcej na klatkę piersiową leżącej osoby są skierowane.Skoro już tutaj jesteśmy, to sobie wejdziemy do, do środka. Wszędzie można wejść, wszędzie jest otwarte, nikt niczego nie zamyka. A tu jest.
Tu jest miejsce podobne jak na dole w centrum Nancy Penn. Tam jest coś takiego, to się nazywa Hall Francisa.
[37:19] - A to się nie nazywa Debrief Room?
[37:22] - Debrief Room nie, nie. To jest coś podobnego jak ten, ten pokój spotkań w tym drugim budynku, nie ten pokój z białym dywanem.
[37:32] - Pawle, Pawle. Myślę, że można uprościć po prostu do tego, że to są te pokoje takie, w których się spotykają ludzie, żeby omówić wynik.
[37:41] - Omówić. Tutaj był tak. Tutaj akurat spotkaliśmy się pierwszego dnia, bo wyniki omawiamy w budynku w domu Roberta Monroe'a. Do laboratorium nie wejdziemy, bo tam się przygotowuje kolejna sesja indywidualna, bo po prostu te sesje trwają cały dzień. Właśnie tutaj Karol przed chwilą zamknęła drzwi, bo za głośno mówiłem.
[38:09] - Dawaj do tego pokoju Paweł.
[38:13] - Ale mówisz do którego?
[38:15] - Do tego do Copper Roomu.
[38:17] - No właśnie nie mogę wejść tam. Nie chcę przeszkadzać. No także z tej perspektywy dom Roberta Monroe'a wygląda w ten sposób. Wychylimy się, wejdziemy tam z powrotem. Pokażę jeszcze pokój. Ten Debriefing Room. O ile tam na dole w centrum Nancy Penn jest pokój z białym dywanem, to tutaj jest pokój z białymi ścianami i w przeciwieństwie do tamtego pokoju można wchodzić tutaj w butach, bo tam ze względu na biały dywan, dywan jest to niedozwolone. I tu mamy właśnie pokój z białymi ścianami. Tu są-
[39:10] - A i takie siedzonka mają. I w tym głównym kampusie też te siedzonka. Ja na początku bardzo sceptycznie byłem do tego nastawiony, ale one naprawdę wygodne są.
[39:21] - Tak. No i tak właśnie przyjemnie się na tym siedzi. Wyjdziemy jeszcze do ogrodu. Idziemy do ogrodu. Jest basen, o którym wspominałeś.
[39:43] - A pływałeś?
[39:47] - Jeszcze nie. No tam ile mam? Parę metrów. Można się zanurzyć, pomoczyć bardziej.
[39:54] - A jaka temperatura w basenie?
[39:58] - Przyjemna, przyjemna temperatura. Był bardzo duży upał w weekend poprzedni. Natomiast w tej chwili jest bardzo przyjemna letnia pogoda, taka jak u nas potrafi być latem, czyli tak mniej więcej dwadzieścia pięć do trzydziestu stopni, więc jest naprawdę przyjemnie. Tutaj za płotem widać kryształ. Sobie stoi. Mam nadzieję, że będę miał zasięg.
[40:33] - Trochę zaczyna rwać.
[40:34] - Podejść do niego troszkę bliżej. Nie będę się za mocno oddalał. Aha.
[40:39] - Na czerwono jesteś.
[40:40] - Jest kryształ. Okej, dobra. To wracam. Wracam z powrotem. Jeszcze ponieważ to jest dom, więc tu troszeczkę jest inny układ. Inaczej to się odbywa w stosunku do tych, do tego normalnego centrum, które było od razu budowane jako budynek do, do ćwiczeń. Tutaj na przykład taka ciekawostka. Taka ciekawostka to jest to, że kuchnia jest od razu tutaj połączona z tym fox den, czyli z tym pokojem, gdzie sobie możemy posiedzieć, gdzie jest biblioteczka, gdzie możemy pogadać i po prostu my sobie siedzimy, a kucharz stoi tutaj przy tej wielkiej kuchni i piści.
[41:31] - O fajne. Zupełnie inaczej wygląda kuchnia w kampusie tym głównym. Zupełnie tam jest schowane, w ogóle nie widać nic.
[41:42] - Tam to było od razu przystosowane do prowadzenia warsztatów, bo tu jest dom przygotowany do prowadzenia zajęć już po śmierci Roberta Monroe'a. Tutaj jest jadalnia, jest znacznie mniejsza. Ze względów RODO nie będę wam pokazywał osób. Tutaj są oni dosyć wrażliwi na to. Trzeba by było każdego zapytać, czy się zgadza na to, żeby być upublicznionym. A tu w tym zakamarku znajdują się pokoje uczestników. Tu z tego, co wiem, chyba ten pokój, który tutaj widać, był pokojem Nancy, czyli żony Roberta Monroe'a.Jeszcze budynek ma piwnicę. Nie wiem, czy będzie też zasięg, bo nie sprawdzałem tutaj wcześniej tego. Zeszliśmy po schodach. Tutaj są pokoje uczestników warsztatu.
I tu mamy jeszcze bibliotekę. Gdzie można sobie znaleźć książki do poczytania. Tym razem żadnej nie przywiozłem, żeby tę bibliotekę uzupełnić. Także tak w-
[43:27] - Bo taki zwyczaj jest, że ludzie przywożą książki tak samo w tym głównym kampusie. To też warto wspomnieć, że i z tego co pamiętam Pawle, jak byliśmy właśnie poprzednio, to chyba nawet polskie książki jakieś poznajdowaliśmy. O, na czerwono jesteś i Cię już-
[43:44] - Były książki, a powinno się teraz poprawić, bo już jestem w najlepszym zasięgu.
[43:51] - Tak.
[43:54] - Okej, tutaj za chwileczkę jak się troszkę tutaj atmosfera rozluźni i trenerki będą wolne, to zaproszę je na chwilę, żebyśmy się spotkali z trenerkami z kursu Guidelines. Ciekawostka taka, że trenerkami na tym kursie są dwie trenerki, które już znam. Pierwsza Merinda jest osobą, z którą Dominik również zna, bo mieliśmy okazję brać udział w warsztacie Gateway Voyage cztery lata temu i ona była współtrenerką razem z Joggelenbergerem.
[44:43] - Jeszcze dodam Merin-, bo to tak się łączy. Tak jakby Merinda jest żoną dyre-dyrektora od technologii dźwiękowych, więc ten świat się-
[44:55] - Boba Holbrooka. W przyszłym tygodniu będę brał udział w programie Lifelines i Bob będzie moim trenerem.
[45:04] - O proszę. I Merinda też jogę, jogi uczy, tak? Czasami chyba.
[45:10] - Tak, aczkolwiek z tego, co tutaj gdzieś podsłyszałem, ona chyba w tej chwili zamyka to studio jogi u siebie tam.
[45:20] - I Merinda jest z RPA, bo tego nie widać chyba. Przynajmniej ja tak dla mnie nie widać na pierwszy rzut oka. A bo ona chyba nie jest czarnoskóra, tak?
[45:31] - Nie, nie, nie, nie, nie, nie. Wiesz, no RPA przecież jakby przez długi, długi czas właśnie władzę sprawowali biali, tak zwanie Afrykanerzy. Zresztą do tej pory jak Merinda liczy osoby w pokoju, to tak podsłyszałem, że licz-liczy ludzi po afrykanersku, nie po angielsku, tylko po afrykanersku.
[45:57] - No właśnie. Nie no mówię takie ciekawostki, bo to są takie smaczki, których właśnie nie widać na pierwszy rzut oka. Tak, ja byłem zaskoczony na przykład. To takie dla mnie to taki kolejny przykład, że świat jest mały, tak? Monroe Institute to jest takie bardzo właśnie miejsce, gdzie świat jest mały, bo mało jest ludzi mocno zaangażowanych w te tematy i przez to w przestrzeni instytutowej są ludzie z całego świata.
[46:25] - Dokładnie. I drugą trenerką jest Charlene Nicely. Była żona Joe Gallenbergera, czyli trenera z poprzedniego naszego Gatewaya i Charlene była moją trenerką w dziewięćdziesiątym siódmym roku na pierwszym moim programie Gateway Voyage. Także taki jak to stwierdziły trenerki takie reunion, połączenie ponowne, odświeżenie kontaktu. Także bardzo, bardzo sympatyczne było tutaj przywitanie i po latach spotkanie Charlene. I tak to po kr-po krótce wygląda na bieżąco, na gorąco z Instytutu Monroe. A, tu mam jeszcze jednego lisa.
[47:21] - A wysyłałeś Paweł zdjęcie z Alan Evans, która jest szefową Instytutu teraz i z Louis Gym z Jambarellą, który jest szefem oddziału w UK i społeczności w UK. A oni co tam robili?
[47:36] - To znaczy ja byłem na dole, ja byłem w centrum-
[47:39] - Przy kampusie.
[47:40] - Przy kampusie wczoraj. Stąd też mam tą koszulkę, bo to jest, to wszystko jest odpowiednio zorganizowane w taki sposób, że są warsztaty i jest dzień zakupowy. Nie wiem, czy pamiętasz, jak to było-
[48:05] - Tak, tak, tak.
[48:05] - Któregoś dnia ogłosili, a teraz dzisiaj mamy dzień zakupów, a dzisiaj nie, bo przyjeżdżają tam z właśnie z Roberts Mountain, Mountain Retreat. I tak było właśnie wczoraj. Przyjechaliśmy, przywie-przywieziono nas do, do sklepu na zakupy. Każdy się tam przynajmniej z tych zainteresowanych obkupił. I tu mam właśnie taką słodką krowę.
[48:35] - Ja już nie mogę się doczekać, aż zapytam tam pracowników z instytutu, z którymi mam kontakt. Skąd pomysł na to, że akurat to jest krowa?
[48:45] - Jest druga koszulka, też z alienem, czyli z szarakiem. Natomiast nie było jej w sprzedaży i mój eeeWspółspacz mówił, że krowa jest fajniejsza.
[49:08] - Kwestia tego, z czym się utożsamiamy, nie? Bo każdy jest inny.
[49:12] - To znaczy no generalnie-
[49:13] - Krowa jest ciekawa. Dla mnie jest ciekawa.
[49:15] - Mówię, że tak, że no ten szarak no taki zwykły. No jesteśmy przyzwyczajeni, a krowa jest po prostu śmieszniejsza, śmieszniejszą koszulką.
[49:24] - Więcej daje do myślenia coś, nie?
[49:26] - Mhm.
[49:27] - A szarak Ufit to tak często wpada nam to tak samo jak Robert Monroeeee unikał sformułowania podróże astralne, żeby to nie wpadało w skojarzenia.
[49:39] - Mhm.
[49:39] - No to tak samo ten Ufit nam może tak wpadać. W sensie ja mówię Ufit na tego szaraka, tak?
[49:45] - Tak, tak. Wczoraj mieliśmy też wieczorne spotkanie z... Jak myślisz, z kim mogliśmy się spotkać?
[49:55] - McMonagle.
[49:56] - Tak, z Joe McMoneaglem opowiadał-
[49:59] - Czyli to jest taki grubszy pan, starszy, który dla wojska pracował i był zdalnowidzącym numer jeden.
[50:10] - Tak, tak. No oczywiście sypał historiami jak z rękawa. Tutaj można by było jego życiorysem obdzielić kilka osób. Dużo było też wczoraj poświęcone na temat no takich dygresji. Dużo czasu poświęcił tematowi zakazanej archeologii oraz UFO. Technologii, którą, z którą miał do czynienia, którą widział i która wie, że jest także i jest wykorzystywana. Więc to nie są jakieś teorie spiskowe, tylko po prostu miał dostęp w ramach właśnie tego, że współpracował z wywiadem. Był taką osobą, która bardzo się liczyła, jeśli chodzi o wywiad parapsychiczny. To miał dostęp do różnych, różnych tajemnic, do różnych wydarzeń. Na przykład w Centrum Historii w Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu mieli dostęp do rzeczy, których się nie pokazuje, dlatego że po prostu one by zburzyły całą wiedzę na temat historii, którą się oficjalnie podaje.
[51:40] - A nie padło może nic w kontekście tego, że w tej chwili w Stanach jest-- no dzieje się, dzieje się to, że właśnie jest zdemaskowany fakt istnienia obcych cywilizacji i to, że... Nie wiem, czy jesteś w stanie się skupić na tym, co mówię.
[52:05] - Oho. No problem. You will be talking soon.
[52:12] - Okej, krótko. Coś było na temat UFO i wojska amerykańskiego?
[52:19] - Było na temat UFO. Właśnie mówił o technologiach. Rzucił takie pytanie: jak myślicie, gdzie te statki są budowane? Podał trzy lokalizacje w Układzie Słonecznym. Głównie to są księżyce dużych planet. Mówił też, że jest to technologia, która jest częściowo produkowana, częściowo hodowana. Rośnie po prostu. Także no takie ciekawostki.
[52:53] - Czyli ma jakieś informacje na ten temat.
[52:56] - No ma, ma. Natomiast no właśnie pewnie mógłby, mógłby długo, długo mówić. Wczoraj wieczorem to już też była i późna godzina. Szczerze mówiąc, byłem troszkę zmęczony skupieniem na cały dzień na języku angielskim, więc też momentami odpływałem, więc nie wszystko tam z tego, co Joe mówił, byłem w stanie wychwycić, ale w każdym razie było dużo ciekawych rzeczy. Oczywiście historia o piórach inspirująca niezwykle.
[53:33] - Karol się śmieje, bo kojarzy, widzę. Zawsze Joe opowiada o piórach, że się umówił w skrócie bardzo telegraficznym umówił się ze swoim przewodnikiem, że mu będzie dawał znać poprzez pióra, spadające pióra i-
[53:48] - No i tak, i tam tak. I opowiada historię starej świątyni, która została odkryta gdzieś na jakiejś, przez niego, na jakiejś japońskiej wyspie. Tam przedstawia historię jakiejś kobiety, która zjednoczyła tam te japońskie plemiona. Zmieniła w ogóle wtedy ustrój. Miała właśnie jakąś świątynię, która potem z czasem została zapomniana. I właśnie on poprzez swoje zdolności po pierwsze namierzył, gdzie to może być. Dowiedział się w ogóle o istnieniu takiej osoby w historii. Potem wybrali się na tą wyspę, gdzie z kolei malutka jakaś wysepka jest bardzo, której nawet na mapie nie widać, dopiero na jakichś szczegółowych jest umieszczona. Ja tu się oddalę troszkę na, bo, bo tutaj uczestnicy, zresztą mój kolega z pokoju z Meksyku pochodziWłaśnie sobie tam gawędzą w pokoju do pogawędek i do tematu-
[55:15] - O, przerwało
[55:17] - Który tam był na, na tej wyspie. Zapytany o świątynię, pokierował ich do świątyni, ale to była jakaś świątynia zbudowana po wojnie dla uczczenia ofiar wojny czy żołnierzy japońskich. Jakoś coś takiego. Natomiast Joe wiedział o tym, że jest jeszcze coś. Powiedział, że to niemożliwe i w tym momencie, odwracając się, zobaczył dwa pióra na białym kamieniu, dwa białe pióra na białym kamieniu skrzyżowane. Akurat trzymam telefon w jednej ręce, więc nie mogę zrobić krzyżyka. Dwa pióra na jednym kamieniu i które mu wskazały właśnie drogę, które w ogóle wskazały, że ten kamień. Zwróciły uwagę jego na ten kamień. Zaraz na następny to się okazało, że to były schody do tej świątyni, które gdzieś tam wysoko, wysoko prowadziły. Świątynia była zarośnięta.
No, weszli na górę, powspinali się, odkryli i zeszli z tą wiadomością na dół.
[56:26] - Taka podpowiedź à propos piór. Moja partnerka też zarzuciła, która też była u Pawła na warsztatach już w tym roku, też zarzuciła taką intencję. No i ciągle pióra teraz ma. I już nawet u mnie na klatce schodowej wszędzie pióra, więc-
[56:45] - Tak, no właśnie to jest też zaskakujące, bo Joe poopowiadał takie historie, jak sprzedawał na przykład dom swój i już wszystko było wy-wymiecione, wyprowadzone. Nic, nic w domu nie było. I w pewnym momencie patrzy, na półce leży pióro kolibra. W zasadzie nie miało prawa się tam znaleźć, no bo jak? W zamkniętym domu, który już został opróżniony. I okazało się, że nabywca miał zamiłowanie właśnie w kolibrach i był nazywany kolibrem. Miał taką ksywkę Koliber. Także to po prostu było tak niesamowity, niesamowity zbieg okoliczności. To go utwierdziło, że jest to właściwy krok, że sprzedaje to właści-właściwej osobie. No i z tego, co mówił wczoraj, no to oni tam chyba do tej pory mieszkają i są bardzo szczęśliwi właśnie z tego, że, że mają ten dom.
[57:54] - Super. Pogadamy z trenerkami, czy nie?
[58:02] - Idę je znaleźć. Dzisiaj mamy tutaj awarię. Wyobraźcie sobie. Wysiadła pompa do wody, wysiadła pompa do wody i nie ma wody w głównym budynku.
[58:19] - Wszyscy się kąpią w basenie.
[58:21] - W aneksie jeszcze, jeszcze troszkę jest. O, idzie Charlene. Charlene-
[58:28] - Hi!
[58:28] - Would you like to say a couple of words to this group?
[58:33] - Good to see you all. I'm so excited that y'all are hanging in with your practice, your spiritual renewal with the Monroe Institute Community Group. When you get a chance, do guidelines. It's fabulous. You get to really focus on connection with your own internal sense of what's best for you. Might be that you'll meet a guide who, uh, is in the spirit realms that you've never met before. Or it might be something very familiar and comfortable.
[59:07] - Okej-
[59:07] - But it's powerful. You can do it virtually.
[59:11] - Yeah, sure.
[59:11] - I'll keep it online .
[59:13] - But, uh, being curious is very magical, yes?
[59:16] - Being curious. That's what drove Bob Monroe the whole way, was his curiosity. So yeah, being curious is the magic that keeps you looking. That desire to want to know.
[59:30] - Yeah.
[59:30] - Yeah.
[59:31] - Oh.
[59:32] - You can tell I'm not as tall as Pawel .
[59:34] - Yeah.
[59:36] - But hey.
[59:37] - Okay.
[59:38] - Our feet reach the ground, don't they?
[59:40] - Sorry?
[59:41] - We both have feet that reach the ground .
[59:44] - It's okay now.
[59:45] - Hi. Wait a minute. Dominic is saying-
[59:49] - Hi. Hi.
[59:51] - Uh, Dominic says about curiosity, uh, that you said about curiosity.
[59:57] - Yes.
[59:57] - Yes.
[59:58] - Yeah, I translate.
[01:00:00] - Yeah.
[01:00:00] - Okay.
[01:00:01] - Okay. I'll try to translate, uh-
[01:00:05] - Oh!
[01:00:05] - What you said because-
[01:00:07] - Okay
[01:00:07] - ... uh, no-
[01:00:09] - So you know it and you can translate it now.
[01:00:11] - Yeah.
[01:00:11] - Okay. I, I, I need to get moving with it.
[01:00:14] - Okay. Sure.
[01:00:15] - Bye bye. We've got several things going right now. I'm sorry, but I'll come back and talk later, Rebi.
[01:00:22] - Okay. Thank you. Tak jak słyszeliście, Charlene zaprosiła, zapraszała na kurs Guidelines, że jest to niezwykłe doświadczenie, które pozwala na uzyskanie połączenia z własnym przewodnikiem, który no może pojawić się w-- objawić się w różnych formach albo znajomych, bądź też nieznajomych. Oczywiście pozdrowiła całą naszą grupę i też mówiła o ciekawości, że ciekawość jest takim czynnikiem, któryYy, właśnie prowadził Roberta Monroe'a, jest kluczowym do, ee, doświadczania, ee, tego wszystkiego w zasadzie, no i tego, co doświadczał Robert Monroeeee, jak i tego, co robimy tutaj, mm, na kursie. Mam nadzieję, że oddałem mniej więcej sens wypowiedzi.
[01:01:23] - Amerykanie w ogóle są bardzo pozytywni i tacy kontaktowi są, jak to widać. Ale tak jakby Charlene nawet tutaj się nie zastanowiła, nie dała czasu. Ja coś chciałem potłumaczyć, ale, ale nawet nie bardzo dała czas, żeby, żeby przetłumaczyć. Energia pozytywna. Oni tacy są.
[01:01:38] - Tak. Poza tym, poza tym no złapałem Charlene w momencie, kiedy tam coś się załatwia, coś potrzebuje. Yy, szukali, szukały sprzętu trenerki wcześniej. Widziałem, że są zajęte. Także po prostu złapałem ją w przelo-przelocie.
[01:01:55] - Mhm.
[01:01:56] - W każdym razie tak. Bardzo pozytywna osoba z ogromną wiedzą, ee, z ogromnym też stażem. Bo tak jak mówiła, to, yy, pierwszy program, pierwszy Gateway zrobiła w osiemdziesiątym dziewiątym roku, ee, i cztery lata później została trenerką w Instytucie. Także od dziewięćdziesiątego trzeciego roku jest trenerką. I jest to też, yy, bo to też nie każdy trener, yy, tak ma, że, mm, spędza na warsztatach, yy, w Instytucie dużą część roku. Wielu trenerów robi jeden, dwa warsztaty w roku. Natomiast tutaj z tego, co Charlene mówiła, yy, jest na wielu programach, bardzo często się pojawia i muszę powiedzieć, że osoba o niezwykle, ee, niezwykle ciepła, z dużym poczuciem humoru, ee, i ogromną wiedzą. No doświadczenie robi swoje. Więc z czystym sumieniem jako trenerkę mogę polecić Charlene. No o, o Marindzie już się wypowiadaliśmy wcześniej w kontekście naszych wcześniejszych, ee, spotkań i omawiania naszego wcześniejszego pobytu.
Yy, też jest nie-niezwykłą osobą, niezwykle ciepłą, ee, no i zbiera takie bardzo, bardzo pozytywne oceny od, yy, uczestników warsztatów. W momencie, kiedy tutaj jechałem i rozmawialiśmy na temat, kto będzie trenerem, no to kiedy padało imię Marindy, to wszyscy się rozpływali po prostu. Bo już akurat mnie większość osób, z którymi jechałem, ee, z Charlottesville do Instytutu, yy, miała do czynienia z Marindą na, na którymś kursie. A są osoby tutaj z-- po różnych kursach. Oczywiście każdy musiał przejść Gateway Voyage, bo jest to program, ee, który upoważnia do tego, żeby, yy, uczestniczyć w takich kursach zaawansowanych jak, yy, chociażby właśnie Guidelines czy, yy, MC kwadrat. Część osób, yy, była już na MC kwadrat, yy, niektórzy, yy, jest jedna dziewczyna, która tych kursów chyba z dziesięć zrobiła do tej pory. Także, yy, dorobek ma dosyć, yy, bogaty. Yy, ale spośród tej grupy, która tutaj jest obecna, to chyba tylko jedna czy dwie osoby były, yy, jedynie na, yy, Gateway Experience. Większość to są osoby, które, yy, były na większej ilości kursów. Także jak już się wsiąknie i, mm, poczuje się ten, yy, ten klimat, tą magię tego miejsca, to, to się wraca po prostu.
Zresztą, yy, Karol, jak, jak było z tobą?
[01:05:26] - No wiesz co? To ze mną było podobnie. Prawdę powiedziawszy to ja tak na początek planowałem tylko jeden raz i, ee, mimo tego, że powiedzmy, że moje oczekiwania na tym pierwszym kursie nie zostały spełnione, to, to ogólnie to miejsce mi się tak, tak mi się spodobało. Klimat tam, atmosfera, że, że wróciłem jeszcze na trzy inne kursy i, i szykuję się na następne. Miałem troszeczkę przerwy, ale, ale już sobie coś planuję. Myślę, że albo w tym roku, albo w przyszłym będę musiał znowu chyba odwiedzić Instytut. Tylko sobie muszę podpasować tak, żeby jakieś dwa kursy, które mnie najbardziej interesują, żeby było obok siebie i, i tak jak podobnie jak ty to zrobiłeś, myślę, że też coś takiego właśnie sobie zorganizuję.
[01:06:11] - Mhm. Co ciekawe, na przykład, yy, à propos tych, yy, dwóch kursów pod rząd, no z naszej perspektywy jako osób, które, yy, po pierwsze muszą więcej zapłacić za przylot, yy, po drugie dochodzi do tego jeszcze jet lag, który, mm, trzeba jakoś, yy, skonsumować, yy, zanim się tutaj, mm, weźmie udział w kursie. To, yy, w tej chwili w tym programie oprócz mnie biorą udział jeszcze trzy osoby, które zostają na następny tydzień. Poprzednim razem jak byliśmy z Dominikiem, to była jedna dziewczyna, yy, która po Gateway'u została na Guidelines, a tym razem są oprócz mnie jeszcze trzy osoby.Także nie jest to tylko nasz pomysł, bo te trzy osoby są Amerykanami po prostu. Tak, tak było lepiej. Jedna z tych osób to jest zresztą dziewczyna, która zna ciebie Dominik przede wszystkim. Mnie też jakoś tam rozpoznała, ale ty się bardziej rzucasz w oczy.
[01:07:30] - Właśnie Paweł mi mówiłeś, że ten wszyscy mnie znają, a ja nie wszystkich znam . A kto to?
[01:07:39] - Wiesz co? Diana. Taka bardzo nieśmiała-
[01:07:43] - Aha, chyba wiem. Chyba wiem jaka Diana.
[01:07:46] - Taka bardzo cicha dziewczyna. Taka-
[01:07:50] - A jest liderką społeczności?
[01:07:52] - Wiesz co, może być ze społecznością związana. Ja jeszcze tam podpytam ją dokładnie, bo widziała nas, widziała nas generalnie na którymś spotkaniu na Zoomie. Nie pamiętam którym, ale tak ciebie bardziej kojarzyła, bo-
[01:08:10] - A z jakiego kraju jest Diana?
[01:08:12] - Stąd. Ze Stanów.
[01:08:16] - To nie. Dobra. Okej, nie ma żadnej Diany liderki. Właśnie sprawdziłem.
[01:08:24] - No wiesz co, wydaje mi się, że chyba za bardzo wycofaną osobą jest, żeby była liderką.
[01:08:31] - No okej, dobra, dobra. Nie no to tak spoko. Lećmy dalej.
[01:08:39] - Wczoraj też było takie miłe, miłe spotkanie tam w centrum NACIPEN, bo zaszedłem do Alin. Zastałem ją z Luigi i bardzo ciepło zostałem przyjęty. Luigi tak się przygląda, przygląda, przygląda. Mówi znajoma twarz, ale nie wiem skąd. No akurat Alin i Luigi byli moimi trenerami na-
[01:09:12] - Pokażę twoje zdjęcie Paweł
[01:09:14] - Na onlinowym kursie wyginania łyżeczek. No i jak rzuciłem temat no to od razu wiedział.
[01:09:24] - O! Błąd mi wyskoczył. Widzicie czy nie?
[01:09:30] - Ja widzę. To chyba wszyscy widzą.
[01:09:33] - No zaraz mnie zresetuje chyba.
[01:09:37] - W każdym razie jesteśmy tutaj na zdjęciu w piątkę w środku Alin, szefowa Instytutu Monroe'a, a obok niej w białej koszulce jest Luigi. O, chyba właśnie wyrzuciło Dominika. Kontynuując, zanim wróci. O! Obok Luigiego stoi z kolei Nikate, który, który jest liderem społeczności w Indiach, również trenerem i niezwykle pozytywną osobą, taką dosyć też widoczną wszędzie. A z kolei z drugiej strony koło Alin stoi Arkies Carmendii, który jest trenerem z Hiszpanii i będzie, będziemy wspólnie w październiku prowadzić z nim warsztaty. Tak, to właśnie takie bardzo miłe spotkanie. Oprócz tego, będąc tam w sklepie okazało się, że w sklepie w tej chwili już nie pracuje Denise, którą mieliśmy okazję poznać w-- to znaczy wczoraj przynajmniej jej nie było, ale nie dopytałem, czy ona w ogóle jeszcze tam pracuje. Którą mieliśmy z kolei okazję poznać na poprzednim naszym kursie, ale była dziewczyna, która wcześniej pracowała w Hemi-Sync i znowu wszedłem jak po swoje. Też mnie tam znają, że się tak pochwalę, bo wszędzie gdzie tam zajrzałem, no to od razu kojarzyli.
[01:11:33] - Ja tylko dodam, bo to taki ważny temat. Nie wszyscy wiedzą Hemi-Sync.com to jest w tej chwili już nie należy do instytutu Hemi-Sync.com zostało sprzedane liderowi z Los Angeles, który dalej to rozwija i sprzedaje tą technologię. Instytut nadal ma prawa do tej technologii, żeby używać w ramach kursu, ale już nie sprzedaje już tak jakby nie komercyjnie.
[01:11:57] - Tak i-
[01:11:58] - Więc Hemi-Sync.com to jest sklep, który należy do osoby prywatnej, która rozwija tak jakby no rozpropagowuje tą technologię, te nagrania tak warto wiedzieć.
[01:12:10] - I to żyje własnym, własnym życiem i z tego co nawet się tutaj dowiedziałem, to no są dwa powody, dla których nie pojawiają się nowe programy oparte o technologię Hemi-Sync. Pierwsze to jest to, że jest już nowa technologia, która się nazywa Monroe Sound Science, czyli jak Marek to swego czasu pięknie przetłumaczył dźwiękologia Instytutu Monroe'a.
[01:12:39] - Dlatego, bo Monroe Sound Science to jest technologia dźwiękowa, tak jakby po prostu tak to się tłumaczy bezpośrednio, tak?
[01:12:46] - Tak, tak, tak. Natomiast to jest jedna rzecz. A druga jest taka, że wyprodukowanie nowego nagrania Hemi-Sync jest bardzo kosztowne. Po prostu zwykłe, zwykła ekonomia.
[01:13:04] - Ja wrzucam newsyNa czat. Niezależnie o technologii dźwiękowej, o kampusach, o tym, że w trakcie covida były zamknięte kampusy, więc jak ktoś chce poczytać to, to na czacie.
[01:13:23] - A tutaj jeszcze w tym pokoju, w którym się tak kręcę, gdzie spotykamy się po, po odbyciu ćwiczeń. Rano też odbywam jogę codziennie, która jest w ramach po prostu takiego urozmaicenia. Dodatkowo można sobie zamówić masaże. Ale to już jest płatna usługa. Także przyjeżdżając tutaj jest zarówno spa dla umysłu, jak i ciała. Można to tak ująć.
[01:14:06] - Mhm. O technologii wrzuciłem Pawle czy coś nowego w kwestii używania słuchawek i technologii? Bo to jest temat, który się ciągle ciągnie. Jedne słuchawki bezprzewodowe przetestowali Bose od Bose Quiet Comfort słuchawki zostały przetestowane i podobno ta technologia-
[01:14:25] - Tańszych nie można było.
[01:14:27] - No to są dosyć. To są jedne z topowych, bo są cztery chyba takie topowe pary słuchawek i te-
[01:14:32] - Zresztą Bose jest drogą firmą, więc o tym też warto pamiętać.
[01:14:37] - No te słuchawki kosztują koło tysiąc, tysiąc pięćset. To jest ten pułap. Nie zmienia to faktu, że temat się dalej ciągnie. Tak jakby w sensie-
[01:14:50] - Powiem tak i to też-
[01:14:52] - Każdy, kto zaczyna z tymi technologiami, to będzie pytał a bezprzewodowe, a takie czy coś? Czy coś nowego w tej kwestii w ogóle?
[01:14:59] - Nie, nic, nic nowego. Na warsztacie, który w czerwcu z Lindą Leblanc prowadziłem.
[01:15:07] - Z Cypru.
[01:15:08] - Z Cypru, tak.
[01:15:10] - Nie z Cypru. Z Cypru. Z Cypru.
[01:15:11] - Z Cypru. Linda powiedziała to, co również ja od lat powtarzam, że najważniejsze jest, aby słuchawki były wygodne. Tutaj w instytucie używa się słuchawek, słuchawek Audio Technica A30 bodajże. Szczerze mówiąc dla mnie nie są wygodne. Po jednym dniu zmieniłem na swoje słuchawki nakosy Porta Pro, które przyniosłem malutkie słuchaweczki nauszne. Tamte są wokółuszne. Owszem, tamte słuchawki zamykają ucho i wyciszają przestrzeń, ale jeżeli to nie ma takiego dla was znaczenia, to nie jest to wymóg, żeby takie słuchawki używać. Dla mnie tamte słuchawki, te Audio Techniki mają po prostu za małe, za małe poduszki naciskają na małżowinę i ten nacisk jest dosyć duży. W związku z tym ucho się dosyć szybko męczy. Dlatego z tymi kosami dużo lepiej się ćwiczy.
Do tego nie zrobiłem zdjęcia, a mój kolega z pokoju ma te słuchawki. Z tym, że ponieważ mieszkamy tam na dole, to jak pójdę to stracimy, stracę zasięg. Zasięg. Jeszcze mają brandowane słuchawki Skullcandy, które no bardzo fajnie wyglądają szczerze mówiąc, bo jest-- są takie niebieskie, z dużym tutaj, z dużą tą obudową na, na ucho. I tutaj jest taki bardzo duży znaczek Instytutu Monroe'a. Także jeżeli ktoś by bardzo chciał mieć takie brandowane słuchawki, unikalne, no to jest coś takiego. Producent też zresztą całkiem dobry Skullcandy, więc takich słuchawek się tutaj używa. A wracając jeszcze do-
[01:17:30] - A ja je mogę pokazać.
[01:17:32] - O! No to pokaż.
[01:17:33] - Bo mam nagranie twoje kawałek i na nim to jest. O ile mnie nie wyrzuci.
[01:17:39] - Jest, jest. Jest. Widzę, widzę, widzę.
[01:17:43] - Tadam! Te po lewej. To to jakby co.
[01:17:53] - Tak.
[01:17:56] - I co? I tak coś mnie minęło. Czy wspominałeś o tym? Dostaje się je, tak?
[01:18:03] - Nie, nie, nie, nie, nie dostaje się. Można je kupić w sklepie Instytutu, tam w centrum Massipen na dole. Wczoraj nawet je oglądałem. Sto osiem dolarów kosztują.
[01:18:14] - Ale lans tak w samolocie, w takich słuchawkach. No ale przynajmniej od razu wiesz, utożsamiasz się.
[01:18:24] - Tak. No nie, pod względem marketingowym sporo się zmieniło od czasów powiedzmy, kiedy byliśmy tam ostatnio i to na plus. Jakby Instytut dostrzegł to, że żeby istnieć nadal, powinien docierać do nowych grup ludzi i robić to w nowy sposób. Nie tak jak do tej pory, bo cały czas były stosowane metody jeszcze rodem z lat dziewięćdziesiątych, więc to powodowało, że-Instytut stał się po prostu niewidoczny.
[01:19:04] - To wrzucę zaraz newsa, bo tak zebrałem newsy. Nie wiedziałem, czy się połączymy z tobą Pawle i, i w takim razie ja to wrzucę na czat po prostu, że-- bo nawet rozmawiałem właśnie z naszą koleżanką, która jest pracownikiem Instytutu, takim pełnoetatowym z Cancilla, żeby zebrać dla was wszystkich, którzy uczestniczycie w tym spotkaniu jak najwięcej newsów i zagregować to. I no właśnie. Jednym z newsów jest to, że parę osób kluczowych to w nawiązaniu do tego, co Pawle powiedziałeś, parę kluczowych osób się zmieniło. Jest nowy szef IT, CTO, który jest bardzo prężnie działa, aplikację stworzył. Pod jego skrzydłami powstała aplikacja i on w ogóle zaczął przejmować na siebie sporo obowiązków technologii dźwiękowych. Paul Citarella. No i tam parę innych osób, tak jak w tym newsie, który wrzuciłem się zmieniło. I stąd też prawdopodobnie te zmiany w ogóle takie strategiczne.
[01:20:10] - Mhm. No tak, w momencie, kiedy mamy nową technologię, no to w-- i jakby nowe narzędzia, no to powinna się zmienić, powinno to pociągnąć i pociąga za sobą też strategię marketingową, no bo trudno narzędziami z lat dziewięćdziesiątych promować coś, co zupełnie się w tych kategoriach nie mieści. Czyli na przykład-
[01:20:35] - No Pawle, nie do końca się zgodzę. To chodzi o ludzi.
[01:20:39] - O ludzi. Owszem, owszem, owszem.
[01:20:42] - Ludzie się zmienili i stąd te tak jakby zmiany też w metodologii działania.
[01:20:47] - Tak, tak. No mówię o metodologii metodami starymi. Kiedy się myśli metodami starymi, no to trudno jest promować coś, co się w tych metodach nie mieści.
[01:20:57] - Mhm. A w ogóle ciekaw jestem czy masz, miałeś tam jakieś takie informacje na temat aplikacji Expand? Ludzie używają, nie używają? Bo ja mogę powiedzieć à propos Expanda, tej aplikacji z medytacjami z Instytutu, taka ciekawostka z Cancilla, że z tego co wiem, znaczy wiem, że ze statystyk i raportów wybadali, że większość ludzi, użytkowników aplikacji, którzy przyjeżdżają na kursy, to są użytkownicy, którzy nie płacą za subskrypcję, a ci co płacą to we własnym zaciszu więcej ćwiczą. Nie przyjeżdżają. To taka ciekawostka.
[01:21:38] - Ciekawostka. No powiem tak, że tutaj były podzielone zdania. Część osób dopiero się dowiedziała, że jest taka aplikacja Expand. A dopytywali się o szczegóły, mimo że na przykład to jest też zastanawiające. Zaraz, gdzie to znajdę? O. To było wystawione. Ta tablica była wystawiona tutaj od samego naszego przyjazdu.
[01:22:19] - Mhm.
[01:22:21] - Tak ustawiona, że no nie sposób było się o nią nie potknąć, bo akurat w drodze do, do jadalni. No akurat nie wiem, czy wy widzicie to tak jak ja w drugą stronę.
[01:22:32] - Tak. Poprawnie, nie, poprawnie widzimy to.
[01:22:36] - Aha.
[01:22:37] - Poprawnie to widzimy. Tak, tak jest dobrze.
[01:22:40] - Okej. No także widzicie. Nawet wiedziałem, gdzie to- nawet wiedziałem, gdzie to znaleźć, mimo że było schowane.
[01:22:51] - Na czacie wrzuciłem link do aplikacji. Jeśli ktoś nie miał kontaktu, chciałby to zachęcam. W aplikacji to, co jest jednym z moim zdaniem z najcenniejszych to jest taki moduł timer się nazywa zegarek po prawej na dole i tam można sobie na dowolną ilość czasu włączyć dowolne dźwięki z dowolnym podkładem, czyli samym można sobie projektować sesje. Mamy pięć minut, mamy siedem minut, piętnaście, dwadzieścia, trzydzieści, sześćdziesiąt. Możemy sobie sami medytację ustawić na ten czas w tej-
[01:23:23] - A! No właśnie to mówisz o tej aplikacji. A ja tutaj pokażę też obraz, bo osoba, która właśnie przyczyniła się do wykorzystania domu Roberta Monroe'a do tego, żeby był drugim miejscem, gdzie prowadzone są warsztaty. Córka Roberta Monroe'a, Laurie Monroe. Dużo się mówi o Robercie, natomiast tutaj dosyć rzadko się o niej wspomina, ale za jej kadencji wiele się zmieniło. Właśnie zmieniło się podejście tam do wielu różnych rzeczy. Nastąpiła taka większa ekspansja na świat. Między innymi pojawiły się też kryształy. Pojawiło się wtedy za jej kadencji wiele nowych programów, między innymi programy te zaawansowane Star Lines, program MC, MC Kwadrat też się pojawił wówczas. Zresztą ona była współtwórcą tego programu.
No jakby czasy też wymusiły pewne działania za jej kadencji, bo się zmieniła technologia i wtedy z technologii kaset przeszli na produkcję płyt CD. To jeszcze były czasy, kiedy zarówno Instytut, jak i produkcja nagrań były w rękach rodziny. Później, tak jak już Dominik powiedział-Ten dział Hemi-Sync produkcji nagrań, produkcji płyt został sprzedany osobie prywatnej, która zresztą nie jest przypadkowa. To jest trener z Los Angeles.
[01:25:24] - Lider społeczności i trener Garrett Stevens z Los Angeles. Tak. Miasto Aniołów.
[01:25:32] - Dokładnie.
[01:25:35] - Dobrze. Można mieć pytanie?
[01:25:37] - Oczywiście. Oczywiście, że można mieć pytanie. Tak?
[01:25:41] - Bardzo się cieszę. No to ja mam takie pytanie. Tutaj wiele rzeczy tutaj sobie zapisałem, ale częściowo w zasadzie Paweł już odpowiedział na te, które tutaj zapisałem pytania, ale niektóre jak gdyby jednak pozostają taką ciekawostką. I teraz mam pytanie do Pawła przede wszystkim, bo tutaj kilka razy mówiłeś o kursie MC Kwadrat. Co to jest za kurs?
[01:26:07] - To się pojawiało w naszych wypowiedziach we wcześniejszych spotkaniach. Razem z Dominikiem mamy takie skrzywienie w kierunku manifestacji. Zresztą wydaje nam się, że to jest zupełnie czymś naturalnym, bo nasze życie jest manifestacją generalnie. Natomiast-
[01:26:27] - Ciałem ruszamy za pomocą manifestacji.
[01:26:31] - Tak. Natomiast kurs MC Kwadrat to jest w rozwinięciu Manifestation and Creation Squared, czyli manifestacja i kreacja do kwadratu. Jest to kurs stworzony przez Joe Gallenbergera, czyli byłego męża Charlene, którą widzieliście oraz naszego trenera z poprzedniego pobytu. Joe jest osobą bardzo mocno skoncentrowaną na energii serca i on stworzył właśnie program najpierw początkowo odbywający się w kasynach w Las Vegas. Program manifestacji. Program bazujący na energii serca, pozwalający właśnie na wpływanie na zjawiska losowe. I żeby jakby dowieść tego, że to wszystko działa, że jest to możliwe. Program odbywał się i odbywa się nadal w Las Vegas w kasynach. Ludzie chodzą tam do kasyn i grają w kości. To był oryginalny pomysł Joe.
Natomiast później w porozumieniu z Lori Monroe został stworzony program w Instytucie, który został poszerzony o dodatkowe elementy, takie, które są zgodne też z filozofią tego, w jaki sposób Instytut Monroe'a działa, co prezentuje, o czym mówi. Zostały tam dodane elementy wyjaśniające bardziej pewne zjawiska. Program jest dłuższy niż ten Inner Vegas, który się odbywa właśnie w Las Vegas. Wzbogacony o takie elementy, jak na przykład wyginanie łyżeczek, jak zapalanie żarówek, które nie są do niczego podłączone, hodowanie ziaren, wyrastanie ich tak po prostu na czas można powiedzieć, że można obserwować wręcz jak, jak rosną, jak kiełkują. To są tylko takie pojedyncze elementy tego, manifestacji tej energii, z którą się tam pracuje. A generalnie to są takie widome dowody na to, że to, to wszystko działa. Natomiast tak jak wszystkie programy w Instytucie, one są po to, żeby odkrywać potencjały i wykorzystywać te potencjały w codziennym życiu.
[01:29:26] - No dziękuję. Mogę dalej pytać, czy już-
[01:29:29] - Pytaj, pytaj.
[01:29:31] - Jeszcze może ktoś inny chce zapytać o coś? To ja mam takie pytanie jeszcze takie charakterystyczną cechą właśnie tego instytutu jeszcze, o którym czytałem w książkach Roberta Monroe było to, że uczestnicy tych kursów zawsze musieli zostawiać zegarki jak gdyby na zewnątrz, że tam ten świat jak gdyby w instytucie był takim odizolowanym miejscem od świata zewnętrznego. Jak to teraz wygląda? Czy wy musicie coś zostawiać, czy jednak jak widzę, jak widać masz kontakt z tym światem zewnętrznym.
[01:30:00] - No jak widać, jak widać to zmieniło się. Ludzie mają tutaj komórki, mają zegarki, mają komputery. Natomiast tak, to o czym mówisz, to tak było. Zresztą nawet podczas spotkania tego zapoznawczego, które mieliśmy w sobotę wieczorem, Marinda wspomniała o tym, że kiedyś było inaczej, że kiedyś zabierali zegarki. A ponieważ jestem osobą na tym kursie, która pamięta te czasy, bo byłem właśnie na takich warsztatach, to właśnie potwierdzenie u mnie znalazła, pytając, czy pamiętam. No oczywiście, że pamiętam, że tak było. Chodził trener na początku właśnie na takim wieczorku zapoznawczym, kiedy się przedstawiamy. Chodził z taką skrzyneczką, a każdy wrzucał do tej skrzyneczki swój zegarek. Na koniec warsztatów otrzymywał go z powrotem.Także no w tej chwili trudno. Oczywiście dałoby się to zrealizować, bo na Vipassanie tak się robi.
Wszystko trzeba zostawić w szatniach, natomiast no tutaj tego się tak restrykcyjnie nie, nie przestrzega.
[01:31:32] - Ja bym tutaj dodał coś takiego od siebie. To nie jest informacja z Instytutu, ale taka mieszanka z różnych kanałów. Generalnie trochę się w ogóle zmienia ta energetyka i nie wiem, czy zwróciliście uwagę osoby, które tą aplikację mają. Pewnie zwróciły uwagę. Energetyka się zmienia i w ogóle coraz więcej innych trochę ludzi się rodzi. W sensie coraz więcej mamy tej neuroróżnorodności wśród dzieci, które się rodzą. ADHD, Asperger i inne rzeczy to są wszystko takie jakby cechy związane z szybciej działającym mózgiem i inaczej działającym mózgiem. I no właśnie, a nawiązywałem do tego, że w aplikacji Expand jest mnóstwo medytacji, które trwają pięć, siedem minut. Manifestacja w dziesięć czy dwanaście minut z lodami. Gdzieś sobie wyobrażamy lody i w ogóle i wokół tego budujemy manifestację.
Ja na przykład na początku mi się to nie podobało. Teraz coraz bardziej zaczynam widzieć, o co chodzi, bo sam coraz krótsze medytacje robię. To tak tylko się dzielę z wami. À propos w ogóle przemian i tego, że kiedyś było inaczej, teraz jest trochę inaczej i to się wszystko łączy też z pewnymi przemianami, nie?
[01:33:03] - No już samo to, nawet jeśli popatrzymy na Hemi-Sync, samo to, że to Hemi-Sync powstało i ono generalnie bazuje przecież na technikach, które są znane od, od bardzo dawna. Z tym, że zostało to ładnie wszystko połączone, ubrane technologicznie i dostarczone ludziom Zachodu, też było zmianą. Ta zmiana przecież cały czas następuje i technologia, zwłaszcza technologia ewoluuje szybko. A jeszcze tak sobie przypomniałem, bo tam Wasyl pytał o słuchawki ANC. I jeszcze raz to, co Dominik mówił. Wszystkie słuchawki z wyciszaniem szumów radzimy, żeby, żeby wyłączyć taki system. Jeśli chodzi o Bluetooth to osobiście, mimo że Instytut mówi, że mogą być słuchawki z Bluetoothem, osobiście, jeżeli miałyby być słuchawki z Bluetoothem, to tylko takie, które dostarczają dźwięk HD według mojej opinii, ale generalnie nie zalecam ze względu na to, że Bluetooth wprowadza sporą kompresję, która jest no przynajmniej mi nieznana. Natomiast jeśli chodzi o inny rodzaj kompresji, z którymi mamy do czynienia, czyli MP3, wiem jak to działa i przy odpowiednich parametrach i wiedzy na temat tego, w jaki sposób Hemi-Sync jest stworzone, mogę spokojnie rekomendować nagrania Hemi-Sync w tym formacie. Tym bardziej że zostało to przebadane przez Instytut Monroe'a, przez Hemi-Sync.com i oni z pełną taką świadomością mają w swojej ofercie nagrania w tym formacie. Dobrze Rafale, masz jeszcze jakieś pytania?
[01:35:17] - Tak, bo tak to ogólnie nie chcę tutaj zabierać czasu i tak dalej, ale-
[01:35:22] - No właśnie po to jesteśmy tutaj, żeby pogadać, żeby wyjaśnić kwestie. My też z Dominikiem nie jesteśmy w stanie wszystkiego powiedzieć i odpowiedzieć na Wasze pytania, póki ich nie znamy.
[01:35:36] - Mhm. To znaczy nie będę wyrażał swoich opinii, bo uważam, że, że jednak właśnie zerwanie z tą rzeczywistością, taką fizyczną, którą zostawiamy gdzieś tam za bramą czy za murem, poza Instytutem, właśnie w postaci pozostawienia tych urządzeń, tych ludzi, tych spraw gdzieś na zewnątrz. Myślę, że to na pewno bardzo wzmacnia te doświadczenia i sprawia, że jednak to jest doświadczenie takie mistyczne, prawda? Duchowe.
[01:36:01] - Tak, tak, tak.
[01:36:01] - W tej chwili rzeczywiście ja nie jestem za tym, że ten świat właśnie podąża w tym kierunku, w którym podąża. Technologia okej, dobra, ale wydaje mi się, że właśnie te umysły, jak tutaj powiedział Dominik, pracujące szybciej, niekoniecznie pracują lepiej przez to. A teraz wracając w ogóle do Ciebie i do Instytutu, to chciałem jeszcze Cię zapytać właśnie, ile tak naprawdę Roberta Monroe w tej chwili właśnie w Instytucie, bo rozumiem, że ten dom, który teraz jest, w którym jesteś, on już nie należy do rodziny Monroe, tak? Tam już nie mieszka nikt z tej rodziny.
[01:36:35] - Nie, nie, nie. To jest zarówno centrum Mass IPN, jak i dom Roberta Monroe'a. To są budynki, które są oddane we władanie uczestników. Oczywiście jest to wszystko pod egidą Instytutu Monroe'a. Tam nadal jeszcze osoby powiązane z rodziną Monroe'a nad tym sprawują pieczę. Jak najbardziej. Natomiast jakby budynki są takim dobrem wspólnym. To znaczy, żeTutaj, kiedy zarówno tu, jak i w centrum Mansipen, kiedy odbywa się warsztat, to poza uczestnikami i trenerami nie ma żadnego personelu. Są tylko uczestnicy i trenerzy. Nawet nie ma obsługi kuchni, nie ma obsługi room service'u.
Nikogo takiego. Także-- a jeśli chodzi jeszcze o obecność Roberta Monroe'a, to większość programów nadal jest w technologii Hemi-Sync z nagraniami, które on sam osobiście nagrywał.
[01:37:59] - Rozumiem. No to fajnie, to właśnie to chyba jest takie bardzo istotne, prawda? Że to jest jednak jego, jego dzieło i gdzieś to właśnie, bo to jest też takie pytanie, które się teraz mi narodziło, czy misja tego ośrodka, tego instytutu jest nadal taka sama? Bo wspominacie tutaj, że powołano jakieś tam konsorcja, prawda, dyrektorów i tak dalej. Otwartość na cały świat. Czy to jest ta sama misja właśnie ten sam cel, który wcześniej przyświecał właśnie Monroe'owi?
[01:38:31] - Wiesz co? Ten cel on się zmienia. On jest dostosowywany do sytuacji, ale mniej więcej dotyczy tego samego. On jest tam bardziej doprecyzowany czy kierowany na określone pola. Natomiast jakby taka ogólna idea tego, aby dać ludziom narzędzia do własnego rozwoju, do doświadczenia potencjału, jakim dysponują i wykorzystania tego potencjału do bardziej świadomego życia, nadal jest czymś takim w tle, co istnieje. Natomiast misja tak jasno sformułowana, no bo to taki amerykański styl jest, że na każdej stronie, jak wejdziesz sobie w opis firmy, no to jest, są dwa takie paragrafy: nasza misja i nasza wizja. No to co jakiś czas jest to aktualizowane.
[01:39:36] - Misja została, z tego, co wiem, ta sama. Tylko metody się zmieniają dlatego, bo się ludzie zmieniają, tak? Na przykład strona Instytutu jakiś czas temu została zmieniona na gorszą, bo tak się wypowiada większość. Tak samo my z Pawłem uważamy i bardzo długo, od bardzo dawna jest właśnie ta nie najlepsza strona. A związane to było też z, no z jednym z pracowników dyrektorów, który po prostu-- no to są takie bardzo trudne tematy, tak? Dlatego, bo no ja tak sobie od wewnątrz trochę obserwuję to są, to są trudne tematy, bo na przykład w Instytucie mamy do czynienia z czymś takim, że jest sporo starszych osób i był przypadek jednej osoby zarządzającej, która zaczęła mocno mocne decyzje jakieś takie w kierunku zwolnień podejmować. Natomiast no ta osoba została później, podziękowano jej. I to są trudne tematy w ogóle. Tak się dzielę z wami, że to są trudne tematy, no bo z jednej strony faktycznie są pewne ograniczenia związane z wiekiem, że starsze osoby im jest ciężej po prostu nagle wskoczyć w jakieś technologie, rozwiązania, ale to jest moim zdaniem tylko wyzwanie. A finalnie tak jakby to, co się obserw-- zaraz będzie w ogóle zmieniana strona, a finalnie tak moim zdaniem to misja została.
Rafał odpowiadając na Twoje pytanie, no z tego co rozmawiam w ogóle z ludźmi i tak dalej, cały czas jest, misja jest jedna, żeby się dzielić i inspirować ludzi w ich ścieżce. Bardzo duży nacisk jest na to, żeby nie dyktować co, no tak jakby w żaden sposób nie, nie budować takiego followersstwa skrótem myślowym, czyli żeby nie mówić ludziom, co mają robić.
[01:41:43] - Nie tworzyć wyznawców, tak?
[01:41:45] - Tak. Nie tworzyć przekonań, nie negować przekonań. Czyli jeśli ktoś jakieś religie ma takie, co nazywamy stań przekonań, przyjeżdża w instytucie, nie odbije się od ściany tak, jakby każdy tak samo będzie przywitany, tak? I ta taka, ten fundament, no to, to jest cały czas praktykowane, tylko się takie metody różne zmieniają. Ja mogę powiedzieć tak jak wchodzi-- jak się zbliżałem do instytutu, to bardzo krytyczny byłem i na różne rzeczy bardzo krytycznie patrzyłem i no ja bym lepiej zrobił. I w ogóle znam rozwiązania tych metod. W tej chwili widzę, że po prostu nie wszystko widziałem. Są, jest sporo wyzwań, takich wewnętrznych właśnie, też międzyludzkich i zarządczych. No i tak, ale no w dobrym myślę kierunku to zmierza, w sensie takim, że właśnie są jakieś zmiany, przemiany, nowi ludzie, którzy nowe technologie wniosą. COVID dużo też wymusił, wymusił, żeby powstały kursy wirtualne.
[01:42:56] - Online'owe, tak.
[01:42:58] - Ja też zaraz newsa na ten temat wrzucę.
[01:43:00] - Bardzo dużo jest w tej chwili kursów. Ja tutaj tak stanąłem z rozmysłem, z widokiem na kuchnię, bo się kręci Willy, czyli kucharz. Może zaraz tutaj będzie przechodził. Kiedy mówiłeś nie chciałem ci przerywać.
[01:43:17] - Mhm.
[01:43:18] - Bo nie każdy mógł to zauważyć, że tam się u mnie coś zmieniało, zmieniało w tle. Także jak będzie sięJak się pojawi tutaj w okolicy, a ty będziesz mówił to przerwę tak, żeby wskoczyć wszystkim-
[01:43:32] - Jasne. Śmiało.
[01:43:33] - Na ten pierwszy plan. O właśnie Willie idzie. Tylko ciekawe, czy dojdzie do kuchni. Nie, poszedł do spiżarni.
[01:43:41] - Śmiało przerywaj Pawle, bo ja tak też czasami przerywam. Tak, no nie najlepiej może, ale śmiało przerywajcie.
[01:43:50] - Dobrze, Rafale, jak tam pytania? Jeszcze masz jakieś pytania?
[01:43:57] - No to może jeszcze z innej beczki. Chciałem się ciebie zapytać Pawle, bo tam byłeś w tej bibliotece Roberta Monroe i tak dalej. I czy jest tam jakaś książka, która ciebie osobiście zaskoczyła, że w ogóle znalazła się w takiej bibliotece, że mówi coś nam o na przykład tym, jaki był Robert Monroeeee, że czytał na przykład taką literaturę, że cię to zaskoczyło.
[01:44:19] - Wiesz co, powiem szczerze, że zajrzałem tam tylko do tej biblioteki. Nie wiem, na ile to jest biblioteka samego Roberta Monroe'a, a na ile jest to biblioteka stworzona przez uczestników warsztatów. I prawdę powiedziawszy, to mimo że jest to taki czas relaksu tutaj, to zajęć jest sporo. Nawet w przerwach coś tam robię. Chociażby no życie jest życiem, więc mimo że pojechałem do Stanów, to jednak troszeczkę tutaj pewne sprawy muszę nadzorować. Akurat jest, akurat jest przełom miesiąca, więc jest rozliczenie, na przykład proza życia. Tak, ponieważ prowadzę firmę, więc czas na rozliczenie i takich rzeczy muszę doglądać, więc wolne chwile również wykorzystuję w tym celu. W związku z tym nie wszystko udało mi się jeszcze szczegółowo obejrzeć. Jestem tutaj dopiero w sumie czwarty dzień, także to nie jest tak dużo, żeby zajrzeć w każdy zakamarek mając niewiele czasu. Także nie odpowiem Ci na to pytanie, bo tym bardziej właśnie, że jeszcze dochodzi ten czynnik, że to może być biblioteka, która jest w dużej mierze stworzona przez uczestników, którzy tutaj przyjeżdżają.
[01:45:54] - Dobrze, to dziękuję. Bardzo fajnie, dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam Cię.
[01:46:01] - Dziękuję i dziękujemy Ci bardzo za aktywny udział i za taki vox populi. Zadanie pytań w imieniu słuchaczy.
[01:46:15] - A masz jeszcze pytania Rafale? Miałem, ale tak jak powiedziałem Paweł wyczerpał opowiadając o Instytucie już większość z nich. Także- Dobra.
[01:46:27] - Czy może właśnie Karol chciałbyś się czymś podzielić? A może jest jeszcze jakaś osoba, która była w Instytucie i ma swoje spostrzeżenia?
[01:46:46] - Karol włączył mikrofon.
[01:46:48] - Nie podzielę się jakąś taką żadną konkretną informacją, bo tego naprawdę jest sporo. Człowiek jak tam pojedzie, to później takich fajnych wspomnień to, to jest, to zostaje trochę, ale to przede wszystkim, przede wszystkim klimat. Ta atmosfera, która tam jest, jest naprawdę specyficzna. Także ja polecam. Sam, jak wspomniałem, na pewno jak będę miał okazję to pojadę jeszcze, jeszcze przynajmniej z raz, żeby sobie trochę odświeżyć tą pamięć, zobaczyć może tych ludzi, których się, a przynajmniej tych trenerów, których się kiedyś widziało i zobaczyć jakoś tam pozmieniali przez ten czas. No także to ja zachęcam. Mi się podobało, mimo tego, że trudno jest spełnić często swoje oczekiwania i jakieś to na przykład tam można czuć rozczarowanie po niektórych programach, to mimo wszystko po tym dłuższym takim czasie, jak człowiek sobie to spokojnie przeanalizuje, to, to raczej zostają same plusy.
[01:48:01] - Wiesz co, ja tutaj tak myślę, że podzielasz pewnie doświadczenia wielu osób, zwłaszcza takich, które przeczytały książki Roberta Monroe'a i sobie tam wyobrażają nie wiadomo co. I podobną historię opisuje Bruce Moen w swojej książce. Opisuje w ogóle całą swoją historię. Jak to się wszystko zaczęło? Jak napadła na niego w księgarni książka, która wyskoczyła gdzieś z górnej półki i go uderzyła. Okazało się, że to jest, są to podróże poza ciałem Roberta Monroe'a. Wtedy dowiedział się o istnieniu Instytutu. Bardzo się napalił wówczas na doświadczenia poza ciałem. Pojechał na Gateway Voyage z takim nastawieniem właśnie, że to jest program do wychodzenia z ciała, a nie jest. Był niezwykle rozczarowany po tym programie, że nie miał swojego doświadczenia.
Natomiast jakby dotarła do niego koncepcja tego, że jest czymś więcej niż fizycznym ciałem i czas na zaakceptowanie, na zintegrowanie ze sobą tego konceptu, jaki upłynął. To były trzy lata, zanim to głęboko w nim osiadło, zanim zrozumiał prawdziwy sens tego prostego zdania. Jestem czymś więcej niż fizycznym ciałem.Jakby ideą właśnie tego Gateway Voyage jest doświadczenie, doświadczenie tego, że jesteśmy i zrozumienie tego, że jesteśmy czymś więcej niż fizycznym ciałem. A to pociąga za sobą takie konsekwencje, że zaczynamy inaczej patrzeć na rzeczywistość, inaczej ją odbierać, żyć w sposób bardziej świadomy.
[01:50:04] - Wojła mi się w sumie taka mała przygoda. No i kopie. O, czekajcie. Dobra. Z mojego pierwszego właśnie programu, ten Gateway Voyage i po jednym z takich nagrań na samym początku, chyba pierwszego dnia, jeden z uczestników przyznał się, że miał taką właśnie wizję. Coś w stylu, w takim wolnym tłumaczeniu to byłoby coś takiego, że nie dostaniesz tego, czego chcesz, tylko dostaniesz to, co potrzebujesz. I tak na dobrą sprawę to się bardzo sprawdziło chyba we wszystkich programach. Więc to taka może sentencja warta zapamiętania.
[01:50:47] - Tak. I bardzo fajnie, że to poruszyłeś, bo tutaj miałem podobną sytuację. Jeden z uczestników też miał dużo doświadczenia, opowiadał tam o tym, jak przechodził z jednego stanu do drugiego. Miał kontakt ze swoim przewodnikiem i kiedy doszło do tego, że ma wejść w Focus21, dostał taką informację bezpośrednio: nie wejdziesz tam i wiesz dlaczego. Także to zabrzmiało dosyć zabawnie. Natomiast przewodnictwo, z którym mamy do czynienia tutaj właśnie pracujemy i odkrywamy, czym w ogóle jest przewodnictwo, pojawia się w bardzo różny sposób. Na przykład ja miałem wczoraj takie trzy doświadczenia, trzy występujące po sobie, następujące po sobie medytacje, które były ze sobą bardzo połączone. Było to spotkanie z Internal Self Helperem, czyli z takim wewnętrznym pomocnikiem ja. I-
[01:52:04] - Ish. Oni na to mówią Ish. I S H.
[01:52:07] - I S H. Ish. Mhm. I chodzi o to, żeby ustanowić kontakt z tym Ishem, żeby go, no komunikację też nawiązać. To nie wygląda tak, że zadzieje się to w taki sposób, że halo, Ish odezwie się i on nagle zaczyna, nie wiem, pojawi się ze wszystkimi tymi bębenkami, dzwonkami i tak dalej. Thank you. O, Charlene pozdrawia jeszcze raz. To tak nie wygląda. To często są subtelne znaki, a często zupełnie w ogóle nie nieoczekiwane. I na przykład w moim przypadku było tak, że w momencie, kiedy miałem się skontaktować z, miałem się skontaktować z Ishem, to zaczęły nachodzić mnie taka gonitwa myśli związanych z życiem fizycznym, konkretnie nawet z tym, co się wczoraj miało wydarzyć.
Czyli spotkanie z Aline, spotkanie z Arkim i tam jeszcze z paroma osobami w Instytucie. No i taki troszeczkę byłem rozczarowany, że zamiast się skupić na, na zadaniu, na ćwiczeniu, to pozwoliłem sobie na takie rozproszenie, na dopuszczenie takich przyziemnych, codziennych spraw. W drugim ćwiczeniu to samo, w trzecim ćwiczeniu to samo. Mówię no nie. No to już jest. To już jest wzorzec. To jest po prostu sposób, w jaki, w jaki ten Internal Self Helper komunikuje się ze mną i mówi mi, że to jest ważne w tym momencie. Także to nie muszą być jakieś tam sprawy bardzo takie uduchowione, jakieś nie wiadomo co. To mogą być rzeczy, które na dany moment są bardzo ważne. I akurat, no, jak sobie to później jeszcze przeanalizowałem, jak już zauważyłem ten wzorzec, zauważyłem ten schemat i zacząłem się nad całością zastanawiać, to rzeczywiście okazało się, że prawdopodobnie nie doceniałem wagi tego tematu.
[01:54:45] - Ja bym chciał na jedną bardzo ważną rzecz zwrócić tutaj uwagę, bo no ja też-- w ogóle tak się składa, Pawle, że to, o czym mówisz, to ja też teraz wróciłem trochę do korzeni i teraz robię przebudowę swoją i też taki update wewnętrzny mój. I chciałem zwrócić uwagę na to, że przy tym, o czym mówisz, bardzo ważna jest cierpliwość. Cierpliwość. Bo serio mamy jakieś wyobrażenia, jak to ma wyglądać. No, po pierwsze nasza percepcja jest przyzwyczajona do fizycznej rzeczywistości i bardzo często będzie tak, że trzeba trochę poćwiczyć i subtelności się nauczyć w odbiorze, żeby wyłapywać tę komunikację z Ishem, z Guide'em i tak w tym kierunku. Po drugie cierpliwość jest bardzo-Tak jakby potrzebna przy tych wszystkich tematach i jakieś notatki, robienie notatek. Paweł jest bardzo analityczny i Paweł tutaj opowiadał o tym, że zwrócił uwagę, przeanalizował, ale bardzo często myślę, że w większości przypadków nie obejdzie się bez notatek, nie? Taki przykład załóżmy tego, co Paweł mówił. Równie dobrze to mogło wyglądać w ten sposób, no, że coś nam właśnie do głowy przychodziło w trakcie tych medytacji. Poprzez zapisanie tego, nawet jak w domu medytujemy, to takie poprzez pozapisywanie krótk-- nie musimy bardzo wyczerpujących zawsze notatek robić, ale poprzez zapisanie możemy później ten wzorzec zobaczyć.
Mamy szansę, nie? Ja tylko zwracam uwagę na to znowu, na te takie najprostsze rzeczy, które są najtrudniejsze, nie? Robienie notatek i cierpliwość. Bo ja też ostatnio przestałem robić notatki z medytacji i też mi przyszło, że po prostu przeleciało trochę czasu i no i wracam. Więc tak się dzielę z wami, że tak jakby ostatnie tygodnie, dwa miesiące dużo, dużo tak jakby pracuję u podstaw i autentycznie no-
[01:57:02] - Akurat Mer-
[01:57:03] - O, Merinda!
[01:57:04] - Się pojawiła.
[01:57:07] - Hi! A nie słyszy nas Merinda. Hi, hi, hi Merinda. Do you remember me?
[01:57:16] - Of course I remember you.
[01:57:19] - Great.
[01:57:20] - You're looking great.
[01:57:22] - Oh, thank you. You too.
[01:57:24] - Yeah. Thank you.
[01:57:25] - And again, Paweł, with you it's, it's destiny.
[01:57:30] - It's absolutely arranged by, by all the angels and the guides.
[01:57:35] - Yeah, yeah. Yeah.
[01:57:37] - Yeah. We're holding a space for you.
[01:57:41] - There are only financial challenges.
[01:57:46] - Well, we'll hold that space for that, too. Yeah. Take good care. It's great to see you.
[01:57:54] - Great to see you.
[01:57:56] - Bye bye.
[01:57:57] - Bye bye. Thank you.
[01:58:02] - Okej. Mieliście okazję zobaczyć, poznać drugą trenerkę. Bardzo, jak widzicie pozytywna, sympatyczna osoba.
[01:58:15] - Merinda jest bardzo zorientowana właśnie na przestrzeń serca moim zdaniem. Nie wiem Pawle, czy się ze mną zgodzisz-
[01:58:21] - Tak, tak.
[01:58:21] - Ale jest taka bardzo mięęękka, właśnie taka. Nie powieee, przytuli, ma dużo przestrzeni.
[01:58:31] - Znaczy nie, ja wiem, czy nie powie? Po-powiedzieć powie. Tu przynajmniej na guidelinesach spokojnie.
[01:58:40] - Ale ja szukam odróżnie-- no okej, no dobra, no okej. To nie znaczy, że nie potrafi tak jakby powiedzieć nie, ale chodzi mi o sposób bycia.
[01:58:50] - Tak, tak. Nie, jest osobą niezwykle taką ciepłą, łagodną, otwartą. Zresztą tak jak-- to też jest pewnego rodzaju wymaganie od trenerów w instytucie, żeby byli pomocni. Także-
[01:59:06] - Towarzyszyli.
[01:59:08] - Tak towarzyszyli. Niekaż-- niezależnie od tego, jaki jest trener, jaką-- skąd pochodzi, jaką ma osobowość. Wymaganie jest takie, żeby był właśnie taki pomocny, żeby w każdej chwili był dostępny, żeby właśnie pomagał rozwiązywać te jakieś wyzwania, z którymi się spotykamy. Może nie tyle rozwiązywać, co naprowadzać, bo rolą trenerów nie jest tutaj rozwiązywanie tych zadań za nikogo, tylko bardziej wskazywanie kierunków i możliwości, jakie istnieją.
[01:59:53] - Tak, tak, tak. I to się łączy z tym, co jak Rafał pytał o tą, czy o to tak jakby strategię i czy to jest ten sam instytut, to się z tym łączy, że właśnie instytut na przykład jak były w Stanach, to się nazywało Black Lives Matters. Oni tam mają wyzwania związane z rasizmem. No Ameryka, tak? Każdy, każda kultura ma jakieś tam swoje wyzwania. I na przykład jeden, jedna osoba z tej przestrzeni instytutowej z councila bardzo chciała, żeby instytut jakoś się wypowiedział na ten temat. I padło hasło nie, bo my tu towarzyszymy i tak dalej. My się nie wypowiadamy w tych tematach, my nie opiniujemy. My jesteśmy od tego, żeby towarzyszyć tym, którzy chcą się rozwijać w tej ścieżce rozwoju własnej świadomości, doświadczania. My możemy pomóc, wesprzeć, podzielić się wynikami badań, tym, co wiemy, ale nie, nie zajmujemy stanowisk.
[02:01:01] - Tak, tak. Nie zajmujemy zwłaszcza takich, które wyznaczają kierunki myślenia.
[02:01:06] - No to bardzo ważne. W sumie to dla mnie to było też ciekawe doświadczenie, jak to zobaczyć. No, tak jakby od wewnątrz zobaczyć, tak jakby jak to działa, nie? Tam pojawił się głos, żeby statement zrobić, czyli takie oświadczenie jakieś. Nie. Padło pytanie Pawle, ja mam takie pytanie. Wyczytałem na stronach Instytutu, że budowane jest jakieś pomieszczenie z dużym ekranem, lustrem z miedzi, które ma za zadanie wspomaganie medytacji. Ja nie wiem, czy to o to chodzi, ale pamiętam Pawle na-
[02:01:36] - Copper wall.
[02:01:38] - Tak. No, no, no, no.
[02:01:40] - I no nie udało nam się tam wejść do tego copper walla. On się znajduje w tym drugim budynku, tym z tych drewnianych bali. W momencie kiedy tam wszedłem i was oprowadzałem po, po tym budyneczku pokazując salę spotkań, toCarol, która jest monitorem teraz po południu zamknęła drzwi, żeby tam po prostu nie przeszkadzać, no bo w tej chwili się po prostu odbywają tam sesje dla uczestników, więc nie bardzo można wejść, bo ten Copper Wall Booth znajduje się obok tej kabiny. Sąsiaduje-
[02:02:21] - No właśnie, bo Copper Room to jest co innego. To jest pokój odizolowany siatką Faradaya, że w środku nie ma żadnych fal. A Copper Wall to jest coś innego. To jest taka jakby ściana.
[02:02:32] - W zasadzie tak, to jest tak jest z trzech stron obudowane i w środku jest krzesło i się podłącza, podłącza tam badaną osobę. Podobno jak Joe Gallenberger tam wejdzie i go podłączą, to wszystkie przyrządy wariują.
[02:02:55] - W całym stanie nie? Światło przygasa. Bo o tym chyba właśnie Copper Wallu była rozmowa na spotkaniu dla liderów, tym wirtualnym, takim dwudniowym.
[02:03:10] - Tak, tam z-
[02:03:12] - Szczegóły tam były. Mamy to na nagraniu.
[02:03:15] - Musiałbym się jeszcze podpytać, bo tam króciutko padło tylko zdanie podczas oprowadzania. Bo zawsze na początku jest wita nas osoba, która przyjmuje gości i oprowadza po instytucie, pokazując wszystkie zakamarki. Niezależnie w sumie od tego, czy byliśmy, czy nie. Ponieważ nie byłem, no to było to dla mnie wszystko nowe. I oczywiście zaprowadziła nas tam do tej kabiny, gdzie odbywają się sesje prep, czyli Personal Resources. To był Experience Program czy coś takiego. Tak to się nazywa. Czyli inaczej mówiąc Exploration Personal Resources Exploration Program, czyli program eksploracji zasobów osobistych na nasze mówiąc. Więc tam się to odbywa w ramach tego programu. To jest jedyny program, kiedy te indywidualne sesje się odbywają.
Żaden inny program w instytucie nie ma tych, nie ma właśnie takiej możliwości. A tutaj są te sesje indywidualne z monitorem jeden na jeden, tak? Tak jak to czytaliście w książce Roberta Monroe'a praktycznie się odbywa. Czyli ktoś siedzi w reżyserce, podaje dźwięki, a ty leżysz sobie w łóżku wodnym podłączony do aparatury. Jest mikrofon, monitor do ciebie mówi przez głośniki, przez słuchawki, a ty przez mikrofon do monitora i można sobie tam wymieniać się informacjami. Monitor może też poprowadzić medytację według jeżeli taka jest potrzeba. No i właśnie obok tej kabiny jest ten Copper Wall, czyli takie malutkie pomieszczonko, gdzie no właśnie dokładnie nie pamiętam. Tam się bada jakieś szczególne właściwości pola chyba ludzkiego.
[02:05:30] - Okej, okej. No to ja tutaj wrzucę jeszcze newsa w międzyczasie o podcaście podcast, bo to też jest jeden z newsów w ramach tych wszystkich przemian i nowych ludzi. To wrócił do przestrzeni monroowej taki pan, który się nazywa Mark Serto. On wcześniej też z Instytutem pracował i Mark Serto prowadzi podcast, który się nazywa Expanding Consciousness. Po angielsku jest, ale no ciekawe tematy są poruszane. Jest bardzo dużo już odcinków. Na wielu platformach jest dostępne. No więc to wrzucę.
[02:06:14] - Ja tak nawiasem mówiąc Mark to jeden z najprzyjemniejszych głosów w medytacjach.
[02:06:20] - Bo on z Raviem też związany chyba, nie?
[02:06:22] - Tak, tak, tak.
[02:06:23] - Tak jak Robert Monroeeee. To jest raz. Dwa, bo w sumie to duży to będzie, to będzie być może się będzie działo. Instytut rozpoczął współpracę z Mindvalley. Jeśli ktoś może z Was kojarzyć Mindvalley to jest taka strona, gdzie katalog z różnymi takimi osobami promującymi różne sposoby na życie i transformacjami. Taki trochę wstęp do tych tematów grubych, którymi się Instytut zajmuje. To taka moja interpretacja. I Mindvalley to taka platforma, gdzie się płaci co miesiąc i tam mamy dostęp do różnych takich szkoleń i kursów. I Instytut rozpoczął współpracę. Będą też z Instytutu technologie i jakieś tam elementy w tej przestrzeni dostępne.
To tak się tylko dzielę. No generalnie mogę tak od siebie powiedzieć, że Mindvalley to no to jeśli tak jakby ktoś chciał po doświadczać, po prostu po doświadczać to to Mindvalley. Jeśli ci taka konkretna praca ze świadomością, rozwijanie własnych umiejętności, to bardziej ta przestrzeń instytutowa, tak? Natomiast one się łączą.Wcale tak jakby tutaj nie neguję, tylko no tak, to, to nie jest tylko moje zdanie, tak jakby gdzieś tam z przestrzeni Instytutu analizy też były prowadzone. Widziałem wykresy, gdzie właśnie według tego magicznego kwadratu Gartnera Instytut jest bardzo skupiony na pewnych tematach, a Mindvalley to jest taki inspirator do wielu różnych kierunków, tak? Mniej skupieni są, ale mówię jak z kimś rezonuje, to, to właśnie tam też się będą pojawiać tematy instytutowe. W ramach newsów newsletter, baza adresów odkąd w ostatnim czasie adresów e-mail newslettera urosła z trzydziestu pięciu tysięcy do stu dziesięciu tysięcy. Taki news. Czyli się tak jakby rośnie ta przestrzeń instytutowa. Coraz więcej ludzi się dowiaduje o Instytucie.
Są plany rozbudowy na najbliższe pięćdziesiąt lat Instytutu. To też jest, to też jest tak, jakby w ramach tego wcześniej poruszanego à propos przemian, tak jakby to jest nowa, nowa szefowa instytutu Alen, Alen, Alen ma MBA, ma takie tło biznesowe i tutaj stąd też pewne rzeczy się pojawiają, jakieś takie strategie, bo wcześniej tak jakby no, czasami z Pawłem siadaliśmy i się zastanawialiśmy kurde, czy za tym coś stoi, czy to przemyślane na pewno są decyzje, tak? No to tu właśnie wjeżdża trochę, trochę struktur przez to, że się ludzie zmieniają i miejmy nadzieję ku lepszemu, tak? O dobra, bo tak. Pawle, wracaj. Chyba że nie możesz. Może ten, przerwa na chwilę. Czy macie jakieś pytania? Ja mogę jeszcze raz. Możemy jeszcze raz rzucić okiem na mapę może, bo to takie ciekawe.
Nie wiem, czy mnie nie rozłączy. Mam nadzieję, że nie. To są dwie lokalizacje instytutu. Tu jest główny kampus. Paweł jest tu. A mogę wam jeszcze pokazać, bo mam nagranie z nagrań od Pawła. Tak wygląda widok z tego miejsca, gdzie jest Paweł. To się RMR nazywa. Oni tak skrótem mówią Robert Mountain Retreat RMR. Tak wyglądają widoki.
To jest główna różnica między właśnie tymi lokalizacjami, że tutaj są góry i zalesione, a tutaj jest tak jakby są fajne widoki w dole i przestrzeń.
[02:11:08] - Ja tak jeszcze powiem taka ciekawostka, bo też tam się podzieliłem nagraniem dźwięków wieczornych. Tego nie doświadczyliśmy, kiedy byliśmy poprzednim razem.
[02:11:19] - Aha.
[02:11:20] - Bo to był trochę inny czas, ale tu po prostu myślę, że na dole to też słychać, ale to, to miejsce jest otoczone lasem, więc wieczorem-
[02:11:32] - Włączymy zaraz Pawle.
[02:11:34] - No wieczorem po prostu jest szaleństwo, jakieś cykady wszędzie.
[02:11:38] - Trzydzieści sekund włączam od Pawła MP3 z odgłosami z tej, z tej.
[02:11:59] - No telefon niestety tak nie zbiera. Ja mam drugie nagranie na tym na rejestratorze.
[02:12:05] - Ale ja słyszę. Ja nie wiem. Ja słyszę. Nie wiem, czy wy słyszycie.
[02:12:11] - Tak, tak, ale głównie słychać te dwie cykady, a to po prostu one są dwie blisko, a reszta to jest w tle jest taki jednostajny, donośny szum. Tego akurat nie słychać aż tak bardzo, bo telefon ma taką charakterystykę, że takich rzeczy nie, nie zbiera.
[02:12:31] - Rozumiem.
[02:12:34] - A do tego też taka ciekawostka codziennie nam, zwłaszcza podczas, podczas sesji popołudniowych, kiedy dzielimy się doświadczeniami, do okien podlatują kolibry i zaglądają. I to jest z tego, co trenerki mówią, jest zupełnie normalne. Czasem nawet całe stadka podlatują.
[02:13:03] - Są takie te jakieś karmniki dla kolibrów. O, mam fajny filmik od Ciebie Pawle. To bez dźwięku włączę, bo tam ten ty możesz narrację robić, ale mam fajne nagranie jak wjeżdżasz.
[02:13:23] - Mhm.
[02:13:25] - Samochodem.
[02:13:29] - O tak, samochód zabiera z Charlotte z kilku lokalizacji, z lotniska, z hotelu, z przystanku autobusowego i kolejowego. No i potem przez czterdzieści pięć minut się jedzie, jedzie i tak wygląda wjazd do-
[02:13:49] - To jest wjazd na samą górę, czyli-
[02:13:51] - Wjazd na samą górę.
[02:13:52] - Czyli tutaj to jest ten ostatni fragment tu. O, chyba się zacięło znowu.Błędy lecą.
[02:14:04] - Także no dla mnie było to też takie nowe doświadczenie, bo jestem tutaj po raz pierwszy, mimo że w sumie ta część Instytutu udostępniona została już chyba ze dwadzieścia lat temu, jeszcze za czasów Lee Monroe. Okej, co odzyskałeś kontrolę nad? Dobrze, no to.
[02:14:38] - Jestem.
[02:14:40] - Okej.
[02:14:41] - Zresetowało mnie.
[02:14:43] - Dobrze. Czy macie jeszcze jakieś pytania odnośnie tego? Jak tu jest? Co się dzieje w Instytucie? Taka ciekawostka też, bo to ty Dominik na pewno wiesz, bo dostajesz informację. Natomiast za dwa tygodnie w Charlottesville będzie kongres remote viewingu i tam wykładowcami czy osobami mówiącymi będą cztery osoby z Instytutu. Tak jak tutaj widać na obrazku to będzie Al Evans oraz Dan Ezzat oraz Robert Holbrook i Nancy McLaughlin.
[02:15:38] - Tak, to ona o tym Copper Wallu opowiadała. Mhm. No i tak mam jeszcze nagrania Twoje Pawle. Mogę coś pokazać ewentualnie? No bo się nie wybierzesz z telefonem w te okolice po pokojach na przykład i łazienka i w ogóle.
[02:16:01] - No nie, nie, nie, nie, nie. Po pierwsze.
[02:16:04] - Z nagrań można.
[02:16:06] - Po pierwsze mógłbym to zrobić jedynie w moim pokoju, a tam jest.
[02:16:08] - Basen.
[02:16:10] - Basen. A po drugie pokoje są zajęte. Nie będę ludziom do pokoi wchodził.
[02:16:15] - O i jaka stoi przed budynkiem.
[02:16:17] - Tak.
[02:16:20] - O, przepraszam. Miałem nie używać. Tak. Rafał mnie potrawi, żeby nie używać nas produktów. No dobra, no to pokazuję. Znaczy jak mi nie ten komputer coś mi ten odmawia dziś. Jak się nie popsuje, to pokażę. Ta da! I tu elektryk stał. Tu ten biały.
Tak.
[02:16:53] - Właśnie tutaj idąc po parkingu, który jest za budynkiem za domem Roberta Monroe'a, miałem po lewej stronie dom Roberta Monroe'a, po prawej aneks, w którym mieszkam. Tu jest z kolei kryształ na postumencie, z tyłu za nim łąka, za którą, na której stoi ławeczka, gdzie można sobie posiedzieć i pokontemplować. Stąd zaraz tutaj w tym filmiku będę starał się obejść, pokazać jak ten kryształ wygląda. W sklepie taka ciekawostka wczoraj jak byłem to można dostać miniatury kryształu, który stoi przy Nancy Pen Center. Robi je Luigi.
[02:17:41] - O!
[02:17:42] - Także można mieć taką malutką replikę kryształu. Z tworzywa sztucznego, z jakiejś tam maty i żywicy chyba to jest robione. W każdym razie taka, taka pamiąteczka z Instytutu. O, właśnie tam ławeczka mignęła. Wykoszona łąka, kawałek łąki. Trochę się marszczę na tym, bo słońce akurat prosto mi w oczy świeciło.
[02:18:12] - Basen!
[02:18:17] - I o właśnie basen. Także jest tutaj możliwość relaksowania się tam na dole. W Nancy Pen Center, tak jak Dominik pokazywał, jest jezioro w zasięgu kilku minut spaceru. Tutaj ze względu na to, że to jest na szczycie góry, bo jeziora nie ma, ale jest za to basen, miejsce do leżakowania. Woda ciepła jak zupa teraz jest o tej porze roku. A tak wygląda budynek. Dom Roberta Monroe'a od strony ogrodu, od strony basenu.
[02:19:08] - Mamy jeszcze środek. To już byłeś.
[02:19:13] - Tu już byliśmy, ale tutaj jest właśnie na tym filmiku jest ten pokazane Copper Wall i kabina do sesji prep.
[02:19:25] - A! Przewinąć. Przepraszam wszystkich, że tak skaczę.
[02:19:32] - O, tutaj wchodzimy właśnie za te drzwi, które zostały zamknięte, kiedy wszedłem do domku z bali. I to jest miejsce, przy którym Robert Monroeeee pracował. Są zdjęcia. Jak gdzieś poszukacie w necie, to akurat właśnie jest zdjęcie, jak on siedzi tutaj, przy tej, przy tej półce, która jest zastawiona różnymi sprzętami, takimi studyjnymi. Tutaj siedzi Jason, mój monitor. Bardzo sympatyczny człowiek, bardzo, bardzo pomocnyPokazałem, pokazałem tutaj jemu i jeszcze kilku osobom nasz eksperyment aurowy. Bardzo duże zainteresowanie z bardzo dużym zainteresowaniem się spotkał. Tym bardziej właśnie, że robią tutaj te badania. No i też jakby komentarz ze strony Jasona był taki, że mówię, że w sumie nie da się przy badaniu aury wyznaczyć jakiegokolwiek wzorca, że wchodząc w określony stan świadomości będzie określony kształt, kolor aury. On stwierdził, że podobnie jest z tymi pomiarami, które wykonują.
[02:20:58] - Okej
[02:21:01] - I tutaj mamy właśnie wnętrze tej kabiny, w której się odbywają sesje indywidualne. Włączam światełko. I tutaj staram się pokazać, jak to wygląda. Łóżko, łóżko wodne. Tu będą za chwileczkę kabelki, do których podłącza się elektrody, a elektrody umieszcza się na palcach. To jest właśnie ten sprzęt. Tutaj jest mikrofon, przez który komunikuje się z monitorem, czyli w tym przypadku z Jasonem. Nie wiem, czy pokazałem, czy dopiero teraz pokażę. Tutaj jest podwieszony. Chyba go nie za bardzo widać.
Widać, widać kryształ taki ciemny akurat. O to, to to to to to. Czyli jeden był tam na dachu, tak jak kiedy się połączyłem, pokazywałem wam na czubku taki biały. Tutaj drugi tutaj wisi. No i za chwileczkę tutaj przejdziemy do tego copper walla. To jest stanowisko pomiarowe do copper walla. I ten copper wall tak właśnie wygląda. Wygląda trochę jak lustro, ale to jest po prostu blacha miedziana, tak ładnie wypolerowana. Tam w tle jest krzesło. No powiem tak troszkę rzucę tutaj tym obrazem, ale to ciężko się filmuje jednocześnie siebie i jeszcze coś poza tym.
[02:22:48] - No to nie zastąpi pojechania tam i zobaczenia. Jak to wygląda na żywo, nie?
[02:23:00] - No powiem tak jeszcze na przykład tego tematu nie zbadałem, bo przez wiele osób Instytut jest traktowany jak jakieś, jak jakaś świątynia, jak jakieś sanktuarium, miejsce święte. I kiedy Joe Gallenberger rozpoczął swój program MC Kwadrat prowadzisz tutaj, to podobnie jak w przypadku warsztatu Inner Vegas, jednym z elementów sprawdzenia tego, w jaki sposób manifestacja działa, były po prostu była, były rzuty kością. No, żeby to miało też jakiś taki wymiar większej zabawy. To pojawił się podobno stół do crapsa tutaj, właśnie w domu Roberta Monroe'a i było święte oburzenie. Jak to możliwe? Jak można w ogóle było coś takiego zrobić, żeby tak sprofanować to miejsce umieszczając stół do crapsa? Nie widziałem tego stołu, więc jeszcze go jeszcze to wybadam. Dowiem się czegoś więcej na ten temat.
[02:24:12] - To są właśnie takie jakby też przekonania. Warto zwrócić uwagę na to, że może tak Bashar fajnie powiedział o tym. Bez przekonań nie bylibyśmy w stanie być w tej rzeczywistości, ponieważ tak jakby to też jest przekonanie, że ta rzeczywistość jest prawdziwa, tak? Więc normalnym jest, że się cały czas pewne przekonania odrzuca, nowe przyjmuje i praca z tym. Tak? To podejście tak jakby do Instytutu jak do jakiejś świętości, no to też no taka przesada trochę nie. Moim zdaniem przynajmniej moim zdaniem może tak, moim zdaniem w sensie no warto pewną równowagę po prostu trzymać.
[02:25:08] - Tak. A tam w tle widzicie, kręci się Willy, nasz kucharz. Widać?
[02:25:18] - Widać jak się powiększy ciebie to widać tak.
[02:25:22] - On się troszeczkę przybliża. Troi chyba jakąś cebulę, sądząc po odgłosach.
[02:25:33] - No już tam go tak za mocno nie pokazuj, bo tam wiesz, oni to privacy nie?
[02:25:39] - Okej.
[02:25:44] - Ale kucharz to ważna osoba jest w Instytucie i bardzo ważna, bo to-
[02:25:49] - Tutaj dużo, dużo rozmów z kucharzem się odbywa.
[02:25:53] - Znaczy od niego zależy po prostu tam nie wiem, ze trzydzieści procent tego doświadczenia, bo jak jedzenie beznadziejne, no to jak tam tydzień wytrzymać? No ja na przykład pamiętam, że nie byłem super szczęśliwy z powodu tego jedzenia w sensie.
[02:26:09] - Powiem tak różne tuszą smaki.Różne tu są smaki, ale wam coś pokażę. To się stało za czasów poprzedniego szefa, który tam pewne kierunki wyznaczył. Między innymi to, że pojawiły się wirtualne, wirtualne kursy, ale też między innymi położył nacisk na to, żeby kuchnia była zaopatrywana przez lokalnych dostawców. I tutaj jest lista lokalnych dostawców, skąd pochodzą jabłka, skąd buraki, mleko. Nie wiem, co to jest ten colbarts. Cornmeal, czyli jakieś, jakieś ziarno. Kawa. Kawa skąd pochodzi? Skąd pochodzą syropy? Skąd dżem pochodzi?
Jajka. Mozzarella. Sałat-- miksy sałatkowe i tak dalej. Także wszystko. Wszystko jest tutaj-
[02:27:21] - Transparentność.
[02:27:23] - Transparentność. No i z pobliskich, z pobliskich miejsc. Chociaż jabłka z tego, co widzę. W. V. Co to jest za strzał?
[02:27:39] - Jesteś z Polski?
[02:27:41] - Słucham?
[02:27:42] - Jesteś z Polski?
[02:27:44] - Tak.
[02:27:45] - Jesteś z Polski czy nie?
[02:27:47] - No jestem z Polski.
[02:27:49] - Czy jedzenie jakieś z Polski jest?
[02:27:51] - Aha, jedzenie z Polski. Nie, nie, nie, nie. Absolutnie.
[02:27:55] - Nie jest z Polski.
[02:27:57] - A to tak. To, to tutaj bez dwóch zdań. Wczoraj na przykład był jakiś schab pieczony czy coś takiego. Nie jadłem tego, ale no tam niektóre osoby kręciły nosem, że suchy. To, to taka, taka mała uszczypliwość.
[02:28:26] - Patrzę to VA, ale nie znalazłem co to jest. Nie wiem, czy jest coś-
[02:28:31] - VW. VA to jest Wirginia. V-
[02:28:33] - No właśnie.
[02:28:34] - WV.
[02:28:34] - Tak mi się wydawało. WV to nie wiem.
[02:28:37] - WV? No dobrze. Nie, to nie, nie jest specjalnie istotne.
[02:28:45] - Dobra. Myślę, że powoli, bo wiesz, tak jakby ty też tam masz czas, tak jakby dla siebie, nie?
[02:28:52] - Którą macie godzinę? No.
[02:28:54] - Dwudziesta pierwsza trzydzieści.
[02:28:56] - No teraz za pół godziny startujemy z ćwiczeniami.
[02:28:58] - No właśnie. Więc dzięki Pawle za to, że sporo swojego czasu przeznaczyłeś na to, żeby się podzielić.
[02:29:09] - Bardzo się cieszę, że mogłem pokazać, że mogłem pokazać Instytut na żywo. W ogóle to jest ewenement, myślę na skalę światową.
[02:29:20] - No.
[02:29:21] - Można spytać, czy można spytać, ile czasu kosztuje taki pobyt tam?
[02:29:28] - Tygodniowy pobyt to jest dwa tysiące trzysta dolarów.
[02:29:37] - Sam kurs.
[02:29:39] - Z ćwiczeniami czy bez?
[02:29:41] - To jest z pełnym wyżywieniem, z ćwiczeniami, ze wszystkim.
[02:29:45] - Mhm. I można tak każdego tygodnia przyjechać. Czy są zapchane gdzieś tam terminy?
[02:29:53] - Terminy raczej się bukuje z wyprzedzeniem większym. Ten kurs, na którym jestem, on był chyba już zajęty jakoś dwa miesiące temu. Natomiast są kursy, które się-- to też zależy, który kurs, bo są takie, które się odbywają często, jak na przykład Gateway Voyage, które odbywa się co miesiąc, więc tam dużo łatwiej jest tak jakby wybrać się spontanicznie. Przy czym ta spontaniczność to też nie jest z dnia na dzień, tylko no przynajmniej to miesięczne wyprzedzenie musiałoby być. Ale są też i kursy, które się odbywają na przykład raz na rok. No i tam nie powiem, że one będą oblegane, bo to jest kurs, który wymaga dużych przygotowań. To trzeba mieć już za sobą ten, który się raz na rok odbywa. Trzeba mieć za sobą przebyte cztery stopnie wcześniej, więc to dosyć mocno redukuje ilość potencjalnych uczestników. Dlatego on się też odbywa raz na rok.
[02:31:02] - Bo ja mam ten, oczywiście mam tylko ten pierwszy Gateway Voyage zrobione online. Czyli teraz pytanie, gdybym chciała cokolwiek dalej robić, to mogę to robić online, czy powinnam już w perspektywie myśleć o tym, żeby tam jechać? Najlepiej.
[02:31:17] - To zależy od ciebie, bo online są właśnie po to zrobione, żeby można było dalej to kontynuować. Można jak najbardziej, bo są wiele, chyba nie wszystkie, ale większość kursów już w wersji online'owej w tej chwili. Natomiast inną kwestią jest zupełnie energetyka grupy, energetyka miejsca. W kursach online'owych oczywiście też jest energetyka grupy, no bo wszyscy się łączą tam poprzez obecność-
[02:31:51] - Tak, doświadczyłam. Doświadczyłam.
[02:31:53] - I skupienie wokół idei warsztatu. Natomiast jest jeszcze coś takiego jak skupiona świadomość, która jest zjawiskiem lokalnym. Ona występuje w miejscu, gdzie przebywają ludzie skupieni wokół jakiejś koncepcji. I dlatego warsztat taki fizyczny, przynajmniej z mojego doświadczenia, jednak maInną, głębszą taką energetykę. No nie mówiąc już o magii.
[02:32:21] - Mam takie wrażenie, tak.
[02:32:23] - No, nie mówiąc już o magii tego miejsca.
[02:32:26] - Dokładnie. Czyli im szybciej, tym lepiej znaleźć się w tym miejscu, tak?
[02:32:31] - Tak. Myślę, że to jest doświadczenie, którego się nie da w żaden sposób inaczej przeżyć. Bo owszem, możesz odbyć wszystkie medytacje, możesz mieć swoje fantastyczne doświadczenia, spotkać przewodników, wyjść poza ciało czy cokolwiek innego. Natomiast no nie będzie tych, tej ekscytacji, tych emocji, tego bliskiego kontaktu z trenerem. No chociażby nie wiem, te uściski, którymi, którymi się gdzieś tutaj po drodze wymieniamy.
[02:33:12] - To są fantastyczne osoby i dotknąć ich, spotkać się z nimi to jest wartość sama w sobie. Absolutnie. I ja tego też doświadczam na co dzień i też doświadczam no właśnie tego, że inaczej się wszystko odbiera, jak się jest na miejscu, a inaczej jak się jest z jakiejś oddali. Absolutnie.
[02:33:31] - Nie wiem, jak tam jest w przypadku kursów online'owych, ale na przykład tutaj dodatkowym takim atutem jest chociażby obecność pogadanka Joe McMonigle'a. Nie wiem, czy to miałaś na kursie. Wyłączyłaś się akurat.
[02:33:52] - Sorry. Chciałam się włączyć i się wyłączyłam. Słyszałam, kto to jest, co mówi i myślę, że na pewno na żywo jest to zjawisko, ikona, a nie człowiek. Na pewno.
[02:34:03] - No tak, no dokładnie. Dokładnie tak jest.
[02:34:06] - Słucham tego wszystkiego i zbieram do kupy. Oczywiście dla mnie taka wycieczka to jest... dla każdego taka wycieczka to jest, no to jest wycieczka życia, tak? To nie jest pojechać do Warszawy i z powrotem, tak? Z mojego punktu widzenia, gdzie nie jestem z Warszawy.
[02:34:24] - No dokładnie. Dokładnie jest tak, jak mówisz. Dlatego też to padło wcześniej taką, takim rozwiązaniem, które w jakiś sposób redukuje koszty chociażby, bo to też trzeba powiedzieć, że jest to istotny czynnik. No to jest wybranie się na dwa kursy. Owszem, są jako dwa są droższe, natomiast wystarczy raz pojechać. Także pod tym względem warto taką opcję rozważyć.
[02:34:57] - I to nie mogę tak powiedzieć. Po dzisiejszym warsztacie, po dzisiejszej wycieczce to powiem tak będę kombinowała. Chociaż Stany mnie w ogóle nie ciągną jako kierunek.
[02:35:06] - Mhm.
[02:35:07] - W życiu. Po raz pierwszy zaczynają mnie ciągnąć. Także dziękuję za tę wycieczkę. Po tym, po tym pierwszym stopniu z ciała wychodziłam nie raz wcześniej, a po dzisiejszym wieczorze to po prostu chcę więcej. Także dziękuję.
[02:35:28] - Mhm. No poza tym wiesz, no to jest jeszcze inny czynnik, taki, który ma znaczenie. Mianowicie w momencie, kiedy tutaj przyjeżdżasz, dostajesz tą kabinę do ćwiczeń. To jest inne miejsce. Odrywasz się od warunków, do których jesteś normalnie przyzwyczajona. Więc to jest taki czynnik, który pozytywnie wpływa na, na doświadczenia wbrew pozorom.
[02:35:55] - To na pewno zawsze pomaga. Chociaż my na co dzień mamy tak jak ja się nawet kładę do ćwiczeń, tak? Mogą chodzić po mnie moje koty, może zadzwonić jakiś dzwonek do drzwi, chociaż staram się to wyciszyć, tak? A tutaj oprócz tego, że jest ta cisza, spokój, nie ma kotów, nie ma dzwonków, to jeszcze jest coś, co wspomaga, tak? Więc jest pięć razy lepiej, co najmniej.
[02:36:17] - No tak. No jest jeszcze inna rzecz taka, że w przypadku warsztatu takiego online'owego, no to mieszkasz w domu i martwisz się o to, co będzie na obiad co jutro i tak dalej. W przerwach, w przerwach ktoś zadzwoni, maila trzeba napisać, a tutaj można po prostu wszystko wyłączyć. Zaopiekują się tobą przez, przez tydzień można się skupić jedynie na, na doświadczeniu.
[02:36:47] - A na dokładkę jesteś w miejscu, gdzie energetycznie Robert Monroeeee funkcjonował. No i on gdzieś zostawił swoje wibracje, tak?
[02:36:56] - Tak. I to czuć tu już nawet tutaj, chociaż no przecież to już dwadzieścia lat jest, nie? Natomiast tam na dole, w centrum Nancy Pentel, w centrum Nancy Penn, jak się wjeżdża, to czuć właśnie tę energetykę, bo tam się przewinęło przez tamto miejsce. Nie wiem, ze trzydzieści, może czterdzieści tysięcy ludzi.
[02:37:19] - Słówko chciałem powiedzieć, bo właśnie nie, nie chodzi, niekoniecznie chodzi o Roberta Monroe'a, bo on nie jest jakąś taką osobą super uzdolnioną i o super energetyce, tylko bardziej chodzi o to, że to jest takie miejsce, gdzie bardzo dużo ludzi z pozytywną energią i wysokimi wibracjami pracuje i to bardziej chodzi o to, nie?
[02:37:43] - No to tak, no to to zostało po prostu wypracowane przez lata.
[02:37:47] - Dobrze, ale sorry, ale on był początkiem kłębka.
[02:37:51] - Tak.
[02:37:52] - Jak najbardziej.
[02:37:53] - Trzeba mu oddać. Absolutnie.
[02:37:57] - Ja tylko od strony mówię takiej energetycznej, że po prostu nacisk na co innego bym położył. W sensie, bo to się przewija, to jest, to też można by rozwinąć, jak byliśmy w dwa tysiące dziewiętnastymTo ja nie pamiętam, któryś z trenerów opowiadał, że ze zwierzętami, bo tam był kurs komunikowania się ze zwierzętami i ktoś się komunikował ze zwierzętami. Zwierzęta widzą, że tam w ogóle tą energię.
[02:38:23] - Tak, tak ja powiem, ja powiem tą historię, bo jest taki kurs komunikacji ze zwierzętami i na ten kurs przyjechała trenerka. Dzień przed była tutaj i poszła sobie właśnie z centrum Mansipen tutaj w kierunku tego miejsca, w którym jestem obecnie. Po drodze pojawił się na jej ścieżce wąż. Ona ponieważ-- a tutaj te węże, węże są niebezpieczne, bo tu między innymi grzechotnik jest. I co prawda nie spotkaliśmy, niedźwiedzia za to spotkałem.
[02:38:59] - Czarnego.
[02:39:01] - Czarnego i ten wąż zatrzymał się, kiedy ją zobaczył, kiedy ją wyczuł. Ona natomiast jako właśnie osoba trenerka od komunikacji ze zwierzętami nawiązała z nim łączność. Wąż się zapytał: co tu robisz? A ona powiedziała, że uczy ludzi komunikacji ze zwierzętami w Instytucie Monroe'a. A wąż powiedział tak, tam jest światło. Także-
[02:39:34] - Ja wierzę. Ja mam dwa koty swoje, ileś dochodzących pod domem i ileś jeży. I ja się komunikuję z nimi. Ja je kocham. Moje dzieci kochają ptaki, szczury, wszystko co nawet pająki, co spotkają na drodze. Ja wierzę w ten świat. Świat zwierząt, który jest wielokrotnie dużo lepszy niż świat ludzi. Bo ludzie są agresywni, a zwierzęta nie są. Zwierzęta chcą tylko przetrwać, nie?
[02:40:02] - No to znaczy reprezentujesz pewną perspektywę, nie? To tak trzeba uwzględnić, że to-
[02:40:11] - Każda ma.
[02:40:12] - No tak, tak znaczy ja, ale ja dążę do tego, żeby tak, tak jakby po prostu podkreślić, nie? Bo tak neutralnie to bym powiedział, że to jest inna forma świadomości, po prostu jest czym innym praca, nie? I o! I tak zazwyczaj ten świat zwierząt jest bardziej taki. No nie ma tego, co w tym ludzkim. Tak, bo myślę, że do tego tak jakby nawiązujesz, tak?
[02:40:40] - Jakby nie ma nieuzasadnionej agresji, tak?
[02:40:43] - Tak.
[02:40:44] - Nie ma tego-
[02:40:44] - No tak. Tak tak tak tak tak. No to prawda, że zazwyczaj tak.
[02:40:48] - Zwierzęta są uwolnione od tego złego. One są tylko-
[02:40:51] - Czym innym pracują, ale one z czym innym po prostu pracują. Nie? Tak jakby tam jest coś-
[02:40:56] - Nie ukrywam, moje koty mnie często wkurzają, bo zachowują się no no tak, że ja im daję jedzenie, one tego nie doceniają, tak? Ja wiem, że zwierzęta też mają swoje wady, powiedzmy, ale ja kładę na to jakąś tam poprawkę i wiem, że one mają niższą świadomość, tak? Niższą niż ludzie.
[02:41:18] - Inną percepcję, nie?
[02:41:21] - Tak.
[02:41:22] - Słuchajcie, kończmy. Paweł kończ, bo ty kurczę widzę podjadasz, a daj sobie też chwilę. Zadbaj o siebie Paweł, bo ja już mam wyrzuty sumienia.
[02:41:30] - A co zjadałam? Przepraszam bardzo, co zjadałam?
[02:41:32] - Nie, nie spoko. No wiesz, tak jakby też Pawła po to mamy. Tylko Paweł potrzebuje te. Coś Sylwia mówiła tak? Dobrze widzę?
[02:41:39] - Tak, chciałam tylko Pawła jeszcze zapytać, czy jutro jest spotkanie tak jak zawsze w środę, czy...
[02:41:47] - Jest mała sztuczka. Spotkanie jest jak najbardziej. Przed wyjazdem zrobiłem nagranie, które wygląda dokładnie tak samo jak nasze środowe spotkania.
[02:41:57] - A no to super. No to w takim razie do zobaczenia.
[02:42:03] - Do zobaczenia w takim razie. To co, będziemy? Będziemy kończyć?
[02:42:09] - Tak, tak, tak.
[02:42:12] - Bardzo się cieszę, że mogłem. Że się udało przede wszystkim, bo to był duży znak zapytania. A i no mam nadzieję, że było to ciekawe dla Was. Taka forma spotkania. Zawsze zresztą z Dominikiem nadajemy z dwóch różnych miejsc, ale jeszcze nie było, żeby z tak odległych.
[02:42:35] - To prawda, to prawda. Znaczy ja mogę powiedzieć, że mi się podobało. W sensie, że to ciekawe też zobaczyć, popatrzeć przez Twoją kamerę. I z tego, co widzę, sporo osób się wypowiadało już wychodząc, że im się też podobało, więc myślę, że na pewno pozytywnie.
[02:42:55] - Bardzo, bardzo się cieszę, że to tak nam wyszło, że tak nam się udało. Udało. A dziękujemy za spotkanie. Zapraszamy na kolejne.
[02:43:09] - Za miesiąc. Ty zawsze Pawle sprawdzasz. To jest piąty.
[02:43:13] - Piąty września. Okej, dobrze. Kto wie, może jest taka możliwość. Pewnie. Kiedyś nawet padł taki pomysł, że gdyby się zebrała grupa Polaków i pojechała do Instytutu, to dałoby się też warsztaty dla Polaków z tłumaczeniem i tak dalej zrobić pewnie.
[02:43:34] - No. No to jest temat to tak jakby, ale to myślę, że jak wrócisz, to możemy pociągnąć, zrobić ankietę i się osoby będą wpisywać i zobaczymy co z tego wyjdzie. I faktycznie jest taka na pewno możliwość. To tylko jest kwestia po prostu, że się grupa zebrała, żeby koszty się rozłożyły, żeby to nie było jakoś nie wiadomo jak drogie, tak? No dobra, to na dziś tyle. Dobrych medytacji Pawle.
[02:44:02] - Dziękuję, Wam również życzę dobrego wieczoru. U mnie dopiero jest godzina szesnasta dochodzi.
[02:44:08] - U nas dwudziesta pierwsza czterdzieści jeden.
[02:44:11] - No i jeszcze czekają mnie dwa ćwiczenia dzisiaj. A was już pewnie sen powoli.
[02:44:21] - Pewnie tak. Marku, jakieś podsumowanie na koniec?
[02:44:26] - No ja tylko jeszcze dodam, że w szczytowym momencie było z nami około siedemdziesięciu słuchaczy w Radiu Paranormalium. Dzięki wszystkim, że byliście. Tu wiemy, że był jakiś problem z transmisją na YouTube, ale ten problem już ogarnęliśmy. Nagranie wideo będzie kompletne, także jeżeli ktoś nie zdążył to troszeczkę musi poczekać i będzie mógł sobie wszystko odsłuchać i obejrzeć.
[02:44:56] - Okej, super.
[02:44:57] - Dzięki wielkie.
[02:44:57] - Bardzo Ci dziękujemy. Jak zawsze jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że możemy zaistnieć na falach Radia Paranormalium. No i w ten sposób kończymy to wyjątkowe, wyjątkowe spotkanie.
[02:45:12] - Dzięki wielkie-
[02:45:13] - Myślę, że będzie warto się pochwalić też w Instytucie cośmy zrobili.
[02:45:17] - No. Dzięki wielkie Pawle, bo dzięki naprawdę dużo, dużo włożyłeś w to i wyszło super. Do zobaczenia za miesiąc.
[02:45:27] - Dzięki, dzięki. Cześć.
[02:45:29] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej o The Monroe Institute Polska na stronie internetowej www.tmipolska.pl. Zapraszamy także do śledzenia fanpage'a na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl