[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. No to, że tak powiem, nastał nam wrzesień. Jedni wracają do szkoły, a inni wracają na Zooma, a do tych drugich zaliczamy się my. Dzisiaj kolejne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi transmisji Marek Sęk "Ivellios". Będę czy- będę przekazywał komentarze z czatów Radia Paranormalium. Są z nami także prowadzący TMI Polska Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:49] - Dzień dobry wieczór. Jeszcze dzień dobry. Witamy w ten wrześniowy wieczór, popołudnie na kolejnym spotkaniu. Tak jak Marek nas tu pięknie zapowiedział TMI Polska, czyli Polskiej Społeczności Instytutu Monroe. Społeczności, która powstała po to, aby rozpowszechniać informacje na temat Instytutu Monroe'a, dzielić się swoimi doświadczeniami i spotykać się na takich spotkaniach jak to, które właśnie w tej chwili się odbywa. Są to spotkania na zasadzie otwartego mikrofonu. Zawsze mamy jakiś temat i każdy może zabrać głos, podyskutować. Na początek odbędziemy medytację, żeby wprowadzić się w odpowiedni nastrój, żeby się troszeczkę też wyciszyć po całym dniu. Dominik może coś powiesz na ten temat?
[01:54] - Coś mówię. I dzisiejsza medytacja to będzie wyciszony umysł. Dziesięć minut. Link do medytacji wklejam na czacie. Jeśli ktoś uczestniczy w spotkaniu z urządzenia mobilnego, to ta technologia, która jest w nagraniu nie będzie działała, więc prośba o użycie linku. Robimy medytację na początku po to, żeby więcej z spotkania wyciągnąć, żeby wyciszyć się, lepszą uważność mieć.
[02:32] - No i żeby był lepszy nastrój.
[02:34] - Tak jest. Dobrze. No to włączę test stereo. W międzyczasie prośba do wszystkich już, żeby znaleźć miejsce wygodne i robimy test.
[02:49] - Lewy. I prawy.
[02:55] - Super. Technologia działa.
[02:59] - Dobrze.
[03:00] - Tak. Bo to tak. Jeśli ktoś jest pierwszy raz albo słuchać będzie nagrania pierwszy raz, to technologie dźwiękowe z Instytutu wymagają, żeby dźwięk był stereo, czyli żeby oddzielnie słychać było lewy i prawy kanał. Dlatego to tak sprawdzamy. I zaczynamy dziesięciominutową medytację, a później zapraszamy na spotkanie.
[03:35] - Medytacja wyciszonego umysłu. Kiedy wyciszamy umysł, oczyszczamy drogę, którą dobroczynne przewodnictwo dociera do naszej świadomości. Informacja, której poszukujemy, zawsze jest dla nas dostępna. Jednak potrzebujemy usunąć z drogi nasz myślący umysł. Rozpocznij relaksowanie się poprzez skupienie świadomości na oddechu. Weź kilka głębokich, relaksujących oddechów. Podczas wdechu wciągaj do wnętrza świetlistą, świeżą, wibrującą energię z powietrza wokół, a wydychaj starą, zużytą energię. Po prostu uwolnij ją. Z każdym oddechem odprężasz się coraz bardziej i coraz głębiej. Jeśli zauważysz, że twój umysł jest bardzo aktywny, wyobraź sobie skrzynię.
Otwórz jej wieko i umieść w środku wszystkie przeszkadzające sprawy. Zamknij wieko i odwróć się od niej. Skupiaj swoją uwagę na poszczególnych częściach swojego ciała. Zacznij od stóp. Odpręż mięśnie stóp. Twoje łydki. Twoje uda. W górę, aż do twoich bioder. Twój tułów. Stajesz się coraz bardziej zrelaksowany.
Teraz odpręż swoje ręce, ramiona i barki. Potem plecy, szyję, aż skończysz na głowie i twarzy. Jesteś głęboko zrelaksowany i pogrążony w spokoju.Kiedy twoje ciało jest już wyciszone, możesz zacząć proces wyciszania umysłu. Wyobraź sobie, że jesteś świadomy nieruchomej, cichej przestrzeni wokół siebie. Przestrzeni rozciągającej się w cichą nicość. Rozszerzającej się coraz bardziej i coraz dalej. I tu, w tej ciszy, w tym poszerzonym stanie zacznij ruch powrotny. Przenosząc swoją świadomość w głąb. Do bardzo cichego, spokojnego miejsca wewnątrz twojej istoty. Niech twój oddech ściąga cię do środka, do rozległej wewnętrznej przestrzeni głębokiego spokoju i wyciszenia.
Pozwól wszelkim myślom przepływać przez ciebie, poza ciebie, w dal, daleko poza twoją uwagę. Po prostu bądź w tym cichym i skupionym w środku stanie. Teraz nauczysz się sposobu na wywoływanie tego doskonale wyciszonego i skupionego na centrum stanu. Będziesz mógł to robić, kiedy tylko zechcesz uzyskać stan wyciszonego, spokojnego umysłu. Wystarczy, że będziesz powtarzać osobistą komendę: teraz ciszaTeraz cisza, a wszystkie części ciebie pogrążą się w doskonałym relaksie. Twój umysł z łatwością stanie się wyciszony i spokojny, a Ty czuć się będziesz poszerzony, niczym niezmącony i skupiony w środku kiedy powiesz teraz cisza. Właśnie stworzyłeś nowy sposób wprowadzania się w stan umysłu, idealny do dostępu do większej części Twojej intuicyjnej istoty. Przygotuj się do przeniesienia swojej świadomości z powrotem do stanu przytomności i pełnego rozbudzenia. Powróć do stanu rozbudzonej świadomości, zabierając ze sobą informacje i doświadczenie, których będziesz używać dla swojego dobrostanu. Witaj z powrotem w świecie rozbudzonej świadomości.
[13:33] - Do rzeczywistości fizycznej. I zaczynamy nasze spotkanie już tak w pełni. Dzisiaj tematem będzie znowu Instytut Monroe'a. Ostatnie spotkanie będzie troszeczkę jakby poszerzone o nowe informacje, o wrażenia, jakie przywiozłem stamtąd i no właśnie. Na początek powiem tak w ubiegłym miesiącu spotkaliśmy się, kiedy byłem tam zaraz na pierwszym kursie. Dopiero kurs trwał trzy dni, więc byłem bardzo na bieżąco w programie Guidelines. Program, który zresztą powtarzałem. Z tym, że od tego roku jest to program zmieniony, zaktualizowany. Pewne ćwiczenia nie istnieją. Te, które z Dominikiem mieliśmy okazję poznać cztery lata temu.
Za to pojawiły się inne. To było też takie ciekawe doświadczenie, bo pojechałem tam z moim notatnikiem, który wożę na warsztaty, między innymi właśnie na warsztaty w Instytucie Monroe'a i śledziłem sobie kolejność ćwiczeń, co będzie następne. No i do pewnego momentu wszystko przebiegało, przebiegało dokładnie tak samo. Natomiast w pewnym punkcie zaczęły się zmiany. Powiem tak no dla osoby, która byłaby po raz pierwszy jest to nadal bardzo atrakcyjny program i chyba jego największą atrakcją jest sesja w kabinie takiej z łóżkiem wodnym. Sesja monitorowana bezpośrednio z trenerem jeden na jeden. Ja nie pamiętam, czy na ostatnim spotkaniu opowiadałem o tym, natomiast tę sesję tym razem miałem jako, jako pierwszy. W ogóle to taka bardzo ciekawa historia się zdarzyła, bo podczas spotkania wieczornego, kiedy pierwszego dnia się spotykamy, tam na warsztacie wszyscy się poznajemy. No i akurat tutaj jest przeprowadzane losowanie kolejności udziału w sesji tej monitorowanej. Ja byłem pierwszą osobą, która losowała i wylosowałem pierwszą sesję.
Także to jakby z punktu widzenia przewodnictwa było znaczące. No bo program Guidelines, czyli przewodnicy, przewodnictwo właśnie tego dotyczy. I może na początek skoro, bo tego to nie widzieliście mnie poprzednim razem, jak byłem tam na miejscu, to nie weszliśmy tam do jednej części tego laboratorium, więc może pokuszę się tym razem, żeby was jeszcze tam.
[17:19] - Tak, bo już tam, bo już się tam coś działo wtedy.
[17:22] - Tak, tak, już była, była sesja i w momencie, kiedy przedstawiałem tą salę spotkań, to właśnie zamknięte zostały drzwi do tej drugiej części. Więc teraz jest okazja, żeby sobie tam zajrzeć i pokażę filmik, który nagrałem z moim komentarzem na bieżąco. Tak, żebyście też mieli możliwość poczucia tego, poczucia tego klimatu, tego, co tam się dzieje.
[18:00] - Pamiętaj, żeby zaznaczyć udostępnianie dźwięku.
[18:05] - Mhm. Okej, dobra. Czy widać? Widać chyba. Okej.
[18:15] - Na razie jest jakiś taki kolor.
[18:18] - Taczku drewnianym, a konkretnieHalo, Denis?
[18:27] - Ziemi. Na szczycie znajduje się-
[18:29] - Nie widzę. Ja nie widzę
[18:31] - Spoko.
[18:31] - No to ciekawe, bo jeszcze raz-
[18:35] - Z jakiego programu udostępniasz? Niektóre programy przez kodek puszczają, a niektóre... VLC jest okej.
[18:42] - VLC. Mhm. To, to może być problem. Tylko że, yy, okej. Dobra, to w takim razie, yy, zrobimy obejście, bo, yy, masz jakieś doświadczenie z VLC? Czy on tutaj udos-- jest, ma możliwość udostępniania? Nie wiesz.
[19:08] - Co znaczy udostępniania? No otwierasz.
[19:14] - No tak, ja otworzyłem, tylko właśnie nie-
[19:18] - VLC?
[19:19] - Tak VLC.
[19:20] - A na cały ekran czy nie?
[19:22] - Nie.
[19:23] - To nie wiem.
[19:24] - Spróbuję na ca-
[19:25] - Nie, nie, nie na cały. To dobrze. To nie wiem czemu.
[19:30] - Yy, okej, to jeszcze raz spróbujemy, bo bym chciał pokazać jak to tam wygląda. Bo to jest, yy, taka rzecz, na, na temat której jest dużo różnych, yy, mitów, jak to wszystko wygląda i dlatego myślę warto byłoby to, yy, zobaczyć. Okej, to jeszcze raz. Yy, VLC. Zróbmy tak troszeczkę inaczej. Czy coś widać tym razem? O!
[19:59] - Widać. Odbywa się w-
[20:02] - Słychać?
[20:03] - Ale się nie rusza. A, a zaznaczyłeś „optimize for video”? Bo zobaczcie bardzo.
[20:09] - Wyłą-wyłączyłem to, bo poprzednio było zaznaczone i nie grało. To jeszcze raz spróbujemy.
[20:15] - Dobra.
[20:21] - Okej. No to ruszam w takim razie.
[20:28] - Działa.
[20:29] - Na sesję.
[20:31] - Podaj na cały ekran.
[20:33] - Prep.
[20:35] - O, wleciło. Jest git.
[20:38] - Tutaj, w tym właśnie budyneczku drewnianym, a konkretnie tutaj z tyłu jest, yy, takie coś zakopane w ziemi. Na szczycie znajduje się kryształ sporych rozmiar-rozmiarów. W środku pod kryształem centralnie znajduje się właśnie kabina, yy w której się będzie odbywało ćwiczenie. Yy, w-- nad kabiną znajduje się jeszcze jeden kryształ. Yy, to jeszcze, yy, zobaczymy. W każdym razie tutaj, yy, Robert Monroeeee, yy, w tym budynku znajduje się, yy, jego, yy, studio nagraniowe. W tym budynku nagrał, mm, większość swoich, yy, ćwiczeń, yy, które, yy, znamy. Z tych, które są dostępne w sprzedaży. Jestem w drewnianym domku. Yy, wewnątrz, yy, tutaj jest takie pomieszczenie, yy, gdzie też spotykamy się.
Yy, tak było pierwszego dnia. Spotkaliśmy się tutaj na, yy, wieczorku rozpoznawczym, yy, i, yy, przedstawieniu programu. Mm, tutaj też się odbywają różnego rodzaju, yy, spotkania w trakcie, yy, warsztatów. Na przykład, jeśli przybędzie, ee, gość taki jak poprzednim razem, na przykład Joe McMonigle, to prawdopodobnie tutaj się spotkamy. Zajmie miejsce, yy, właśnie to, które, mm, widać i będzie opowiadał o swoich, yy, niezwykłych przygodach jako, yy, remote viewer numer jeden. Yy, no fascynująca osoba. Zresztą tutaj ci, którzy, mm, mają już doświadczenie, w zasadzie wszyscy mają, yy, na tym warsztacie doświadczenie z uczestnictwem w innych zajęciach, kojarzą Joe'a McMonigle'a i, ee, dobrze wiedzą, jak bogaty i interesujący ma życiorys, którym można by było obdarzyć kilka, yy, osób. Yy, z budynku, no właśnie w tym drewnianym budynku, yy, log cabin, tak amerykańska rzecz, czyli budynek z bali, yy, było laboratorium Roberta, yy, Monroe'a. A jak przejdziemy tutaj, mm, to wygląda to tak. Yy, na zdjęciach, nawet starszych, widać, jak, yy, tutaj właśnie na tych półkach, yy, znajdował się sprzęt audio do nagrywania, do realizacji dźwięku.
To były zupełnie inne czasy. Ten sprzęt był większy, więcej miejsca, yy, zajmował. W tej chwili jest, yy, to skomputeryzowane, yy, dostosowane technologicznie, mm, do współczesnych, yy, czasów. Yy, tutaj przed komputerem, yy, siedzi, yy, Jason. Yy, mój monitor.
[24:00] - Hej! Good morning.
[24:04] - Yy, on właśnie, mm, najpierw, yy, rozmawia z ludźmi podczas, yy, sesji tej PREP, o której pisałem, czyli Personal Resources Exploration Session. Yy
[24:23] - I monitoruje ją później. Bardzo sympatyczny człowiek, bardzo pomocny. Schodzimy niżej. Do miejsca, w którym się odbywa właśnie odbywają się te sesje. Mamy tutaj kabinę z tymi kontrolowanymi warunkami. Łóżko wodne. Coś się tutaj pojawiło. I zobaczę, czy jest światełko. Jest światełko. Można włączyć.
Okej. Łóżko wodne, na którym leżą uczestnicy. Tutaj jest widać kabelki od aparatury, która jest podłączona potem do palców. Tutaj wisi mikrofon, przez który się komunikujemy. I tu na górze jeszcze. Nie wiem, czy widać. O, powinno być widać. Podwieszony jest kryształ. Jeden jest na dachu, drugi jest podwieszony tutaj pod sufitem. Mniej więcej skierowany jest na klatkę piersiową osoby leżącej.
Tu jeszcze obok taka ciekawostka znajduje się copper wall. Czyli taka kabina zaizolowana elektromagnetycznie całkowicie ze ścianami z miedzi. Tutaj mamy z kolei też stanowisko do pomiarów, które służy pomiarom tym dokonywanym w tejże kabinie. Okej, to tak w skrócie ta część, która poprzednim razem Was ominęła. Mogliście zobaczyć, jak to wygląda. Podobna kabina znajduje się w głównym centrum w centrum Nancy Penn. Wszyscy bardziej kojarzą właśnie tamtą. O tej zresztą tutaj, kiedy byliśmy oprowadzani po Instytucie, po tej części było powiedziane, że to jest kopia tego, co jest na dole. Taka, taka ciekawostka. Jak wiecie, tamten, ten kurs Guidelines odbywał się w domu Roberta Monroe'a, który został przystosowany do prowadzenia kursów za czasów, kiedy Instytutem dowodziła jego córka Laurie Monroe.
On został oddany bodajże w 2003 roku do użytkowania. Natomiast sam kurs jest oprócz tego, że ma tą niezwykłą część właśnie tych monitorowanych sesji jeden na jeden z trenerem, to jego celem jest nauczyć się metod komunikacji z innymi inteligencjami. To jest takie dosyć szerokie pojęcie. Mogą być oczywiście nasi przewodnicy, istoty opiekuńcze i tak dalej. To zależy, jak tam kto na to patrzy. Instytut, Instytut generalnie to też Dominik szczególnie podkreślał i podkreśla zawsze podkreślał ostatnim razem nie ingeruje w wierzenia osób, które tam przybywają. Po prostu przyjeżdżają ludzie, którzy chcą czegoś doświadczyć, dowiedzieć się czegoś o sobie. Więc cały system nauki, który promuje Instytut, opiera się o tym, aby na tym, żeby to było przekazane w sposób neutralny, niezaburzający światopoglądu. Natomiast-
[29:10] - Tak, ja jeszcze tak dodam, bo ja jeszcze rozwinę krótko temat przekonań i dlaczego to jest tak ważne. Dlatego to jest tak ważne, bo przechodzimy przez różne przekonania żyjąc tu i one wszystkie są równie ważne. Dlatego, bo przejście przez nie to jest ta droga, tak? To jest to, co wspomina, tak jak w paru innych miejscach się cały czas to powtarza Instytut, tak jakby to są takie fundamenty mocne. Natomiast na przykład właśnie Bashar trochę rozszerza niektóre kwestie i, i też powtarza, że ważna jest droga i umiejętność przejścia przez te wszystkie rzeczy. I dlatego nie ma miejsca na negowanie i nawet jakieś najbardziej nam się może wydawać. No nie będę używał jakichś wyrazów, no ale jakieś takie nie nasze wierzenia, religie mogą dla innych mieć duże znaczenie, żeby przez to przejść, po to, żeby z tego na przykład teżW pewien sposób wyjść czy przejść, doświadczyć. I my nie wiemy, jakie to ma znaczenie dla drugiej osoby, duszy. I dlatego to jest takie ważne. I, i to też nie jest tak, że wszyscy, którzy trafiają do Instytutu, to natychmiast wyskoczą ze wszystkich swoich przekonań, takich z religiami związanych.
To nie jest tak.
[31:00] - To jest jeden przykład akurat religie, nie? Drugim przykładem takim-
[31:03] - Znaczy religie są najbardziej rozpoznawalne i takie najbardziej kontrowersyjne.
[31:08] - Drugim takim przykładem, gdzie ludzie są mocno przywiązani, to są przekonania polityczne. I tutaj tak samo też nie zmienią swoich przekonań dotyczących tego, w jaki sposób świat funkcjonuje właśnie po, po przybyciu do Instytutu, bo nie o to właśnie tam chodzi. Aczkolwiek dyskusje są różne pomiędzy uczestnikami już w tym czasie wolnym, zahaczające często właśnie i o tematy i polityczne, i religijne. Tutaj jakby nie ma w tym zakresie ograniczeń. Natomiast jeśli chodzi o sposób przekazywania wiedzy, sposób prowadzenia kursów, no to jest duża dbałość o to, żeby nie narzucać jakiegokolwiek światopoglądu. Dlatego też Robert Monroeeee, idąc tym tropem, stworzył swoją własną nomenklaturę, żeby nie odwoływać się do istniejących wierzeń, do istniejących stereotypów i tak dalej.
[32:19] - Tak. I bardzo uważał, żeby właśnie to, co buduje, w sensie słowa, których używa do opisywania tego, co buduje, żeby one, żeby, żeby nie było tam słów, które się mocno kojarzą. I co chciałem powiedzieć? Chciałem powiedzieć jeszcze z własnego doświadczenia, że na początku to mnie w ogóle no taki-- różne miałem emocje z tym związane, że na przykład ja pamiętam, jak byliśmy w Instytucie, to tam były osoby, które no o Bogu pisa-- coś, coś mówiły i w ogóle i tak trochę mieszały te tematy. I na początku pamiętam mnie to jakoś tak kurde, halo. Ale tak się dzielę, że to ma znaczenie, żeby pozostawić to i że to dla innych może mieć znaczenie i tyle. Bo ja taki trochę wojownik jestem i czasami lubiłem powalczyć. A tak się dzielę właśnie z wami, że niekoniecznie to ma sens, żeby konkretnie walczyć. Jak ktoś chce porozmawiać jasne, ale teraz widzę, że to może mieć znaczenie u innych większe niż by się wydawało. Żeby te osoby same przez tak jakby w ogóle przez to przeszły albo nie przeszły w tym życiu, może w następnym?
Nie wiem, ale to ich. A jak nam coś nie pasuje, no to warto po prostu dbać o siebie w jakiś sposób. I to nie chodzi o jakieś agresywne ruchy, ale być może na przykład właśnie tak nie na siłę się nie kolegować.
[34:09] - Dokładnie. Wracając do samego kursu, jest tam kilka takich konceptów, które się pojawiają, o których tu już wspominaliśmy. Na przykład coś, z czym mogliście się już spotkać, o czym też wspominaliśmy w innych naszych spotkaniach tutaj na Zoomie. Jest coś takiego jak Peak Code. To właśnie na tym kursie to uczymy się tego, jak również na drugim kursie, na którym byłem ostatnio na Lifeline, bo tutaj od razu mogę powiedzieć, że dwa pierwsze dni jednego i drugiego kursu są identyczne, ponieważ one wprowadzają taką, wprowadzają dużo nowych narzędzi, które przyspieszają pewne procesy, w których bierzemy udział. Na-- w programie Gateway Voyage, czyli tym takim podstawowym programie, tym najbardziej znanym. Uczymy się pracy, odczuwania energii na różne sposoby, uczymy się doświadczania tejże energii i zdobywamy różne narzędzia. Wchodzimy, poznajemy różne stany świadomości, takie jak Focus dziesięć, dwanaście, piętnaście, dwadzieścia jeden. I ponieważ jest to pierwsze zetknięcie się z tymi stanami w tamtym programie, więc też nie ma jakby czasu na to, żeby bardziej je przyswoić. Natomiast tutaj już jesteśmy na etapie bardziej zaawansowanym i pierwszą rzeczą, którą robimy w tym programie, jest tak zwany reset tych wszystkich stanów i oznaczenie ich peak kodami, czyli takimi szybkimi punktami dostępu, które pomagają wejść w na przykład focus dwadzieścia jeden czy nawet dwadzieścia siedem w ciągu może dziesięciu minut, nie dłużej.
To ma ogromne znaczenie. No bo jeśli mamy jakieś doświadczenia, jakieś ćwiczenia do wykonania w Focusie dwadzieścia siedem, toDzięki temu czas na to, żeby je zrobić. Normalnie medytacja, która prowadzi do tego, żeby po raz pierwszy wejść w focus dwadzieścia siedem, jest medytacją około czterdziestominutową i w tym focusie dwadzieścia siedem przebywa się tylko przez chwileczkę. Gdzieś może w trzech czwartych ćwiczenia. Potem jest szybki powrót. Więc ten reset jest właśnie dlatego taki ważny, bo on umożliwia szybkie uzyskiwanie, przechodzenie ze stanu do stanu. Drugi koncept i to jest tutaj właśnie ta duża zmiana. Tak?
[37:19] - Jeszcze słówko dodam tak, że w ogóle à propos interpretacji, bo, bo tak te peak codes to, bo to o tym już wspominaliśmy wcześniej. I to jest tak na początku uczymy się w ogóle z technologią dźwiękową osiągać dany stan przy pomocy technologii. Później już zaczynamy powoli się uczyć pewnego wzorca wchodzenia w te przygotowywania się i-i no tak, czyli rytmu takiego, że robimy po kolei pewne rzeczy. Nadal technologia. I jak sobie poćwiczymy już trochę, to właśnie na tych dalszych kursach, tak jak guidelines i inne jest nowe narzędzie właśnie peak code, czyli przywoływanie. Ja lubię takie sformułowanie z NLP kotwica. Tak? Bo to jest nic innego jak kotwica.
[38:15] - To jest kotwica. To z angielskiego ten peak code. Mówiłem peak code, peak code, a nie rozwinęliśmy, nie rozwinąłem tego.
[38:21] - Tak. Peak code, czyli kotwica, czyli peak code. Innymi słowy chodzi o to peak to z angielskiego obrazek picture i-i to jest nic innego jak kotwica. Skojarzenie obrazka z danym stanem. Polega to na tym, że na przykład siedzę sobie i wyobrażam sobie mój własny obrazek, który mi przywołuje ten konkretny, nie wiem, focus i jak mam to dobrze zaprogramowane i ugruntowane, no to pach. Wchodzę w ten stan. Jestem w stanie za pomocą przywołania obrazu wejść w dany stan. I teraz to działa dwojako, bo raz w ogóle uczymy się jak to działa, a jest to prostsze niż by się wydawało. Później druga kwestia w ogóle uczymy się, że tak można. I-i to jest też ciekawe doświadczenie, bo od tamtej pory, odkąd to poznałem, to też próbowałem jakieś tam po swojemu.
No i tak robię tak naprawdę na przykład swoje narzędzia porobiłem, gdzie się parę rzeczy dzieje, a ja tylko jedno polecenie wydaję. Mam poczucie, że w tym wszystkim to jest tak, że to znowu teraz się tak dzielę swoją interpretacją własną. Mam poczucie, że to jest tak, że tam doświadczamy, że to działa, a później, jak już wiemy, że to działa, doświadczyliśmy i tak dalej. Zaczyna się właśnie taka możliwość, że sami jesteśmy w stanie kreować jakieś nowe rzeczy. Bardzo, bardzo fajna sprawa. Coś jeszcze chciałem powiedzieć, ale już nie pamiętam z tymi peak code'ami. W każdym razie tak. To jest jedna też z wartości takich dodanych na tych wyższych kursach kolejnych, że uczymy się szybciej wchodzić w te stany. Można se peak code przyczepić do focusa dwadzieścia siedem do wszystkich właściwie focusów. Poza, poza focusami powyżej.
Znaczy teoretycznie też można próbować, ale focusy powyżej dwadzieścia siedem jest inna technika w ogóle wchodzenia w nie.
[40:35] - Tak, no ale to generalnie peak code, czyli personal identification code jest takim identyfikatorem, którym możemy oznaczać różne miejsca. I nawet jeśli tak jak mówisz, inaczej się wchodzi w tamte dalsze focusy, to i tak peak code'y mają znaczenie oznaczania konkretnych miejsc. Czyli powiedzmy, jeśli byśmy coś stworzyli w jakimś tam obszarze świadomości czy w focusie dwadzieścia siedem, czy w jakimś tam trzydzieści osiem, to peak code pozwoli nam łatwo do tego miejsca trafić, bo po prostu ono jest przez nas oznakowane. I taka jest idea. Druga rzecz, która jest, z którą się dużo pracuje tutaj, a po zmianach programu jeszcze więcej. To jest praca z Ishem, czyli internal self helperem, czyli takim wewnętrznym przewodnikiem.
[41:43] - Inner, inner.
[41:45] - Inner. Tak dokładnie. Inner self helper.
[41:49] - Czyli wewnętrzny pomocnik.
[41:51] - Mhm.
[41:52] - Czyli guide.
[41:54] - Czyli generalnie no taka istota, która nam towarzyszy, pomaga, którą spotykamy w focusie dwadzieścia jeden. I tutaj w stosunku właśnie do tej starszej wersji programu pojawiło się kilka ćwiczeń więcej właśnie z-z tym przewodnikiem. Co ma zresztą chyba większe uzasadnienie niż w tym poprzednim, tej poprzedniej wersji programu, gdzie po prostu trochę wałęsaliśmy się po tych różnych focusach. Natomiast tutaj więcej skupiamy się na tym, żeby ten kontakt z tym wewnętrznym przewodnictwemLepiej ustabilizować. Bardzo ciekawe było, mm, takie doświadczenie, kiedy trenerki zadały pytanie o przewodnictwo. W jaki sposób od-odbieramy, yy, przewodnictwo? Generalnie, mm, gdy tak każdy z nas się za-zastanowi, no to jest w stanie wymienić tam, nie wiem, może pięć, sześć sposobów, mm, w jakie, jakimi możemy się, ee, czy w jaki sposób możemy to przewodnictwo odbierać. Natomiast każdy odpowiadał tam wtedy. I co ciekawe, każdy wymienił inny sposób przewodnictwa i żaden się nie powtórzył. A były dwadzieścia dwie osoby.
I przypuszczalnie jeszcze by się inne sposoby, yy, na odbiór przewodnictwa znalazły. Także jest to temat niezwykle, ee, szeroki i też niezwykle ciekawy, bo, yy, mm, kiedy słyszymy o takiej ilości różnych, yy, sposobów, w jaki, jakie przewodnictwo może się objawić, yy, no to bardzo wzrasz-wzrasta też nasza uważność na to, ee, skąd te informacje mogą do nas, yy, dotrzeć. Także to jest, yy, też taka, em, bardzo ciekawa i taka duża wartość tego, że właśnie dzięki temu, że właśnie warsztat-warsztaty są warsztatami, że spotykamy tam ludzi przyjeżdżających z różnym doświadczeniem i dzielących się tym doświad-doświadczeniem, można tę naszą wiedzę bardzo, bardzo mocno, yy, poszerzyć, yy, mm, doznać pewnych olśnień. Dużą też rolę akurat tutaj, ee, zawsze mówią o groundingu, czyli uziemieniu. Yy, ten, ta nowa wersja, ee, programu jest bardziej też skierowana na to, żeby dostarczyć narzędzi uziemiających. Także to jest naprawdę bardzo wartościowy, yy, program. Plus właśnie ta atrakcja w postaci indywidualnej sesji, yy, w gabinie. Także jeśli mielibyście okazję to polecam. Warto z tego, yy, skorzystać. Yy, i może jakieś pytania macie co do tego?
Co do doświadczeń programu? Ewa napisała tylko, że napisała do mnie bezpośrednio. Jakie są te spo-sposoby przewodnictwa? Co opowiadali uczestnicy? Yy, wiesz co? Ja tu sobie, no tylko muszę to znaleźć w tych, yy, notatkach. Yy, było ich, yy, sporo. Nie wszystko, yy, zanotowałem, no bo, yy, to też, yy, po prostu padały jedno prze-przez drugie. Oczywiście są takie, ee, proste i oczywiste jak tam powiedzmy jakieś znaki, jakieś intuicje, olśnienia, ee, symbole. Yy, natomiast, no pojawiały się różnego rodzaju wskazówki typu: mm, muzyka, mm, jakieś specyficzne osoby, kolory.
Yy, no to, co też dość popularne jest numery, liczby. A z takich bardziej zaskakujących, mm, ee, i trudniej rozpoznawalnych to akurat ja tego do-doświadczyłem wręcz na, na warsztacie to wzorce, powtarzające się, ee, wzorce. No ale to jest rzecz taka, którą, ee, którą można dopiero zauważyć, kiedy się kilkukrotnie jakiś, yy, element powtórzy.
[46:46] - Pióro.
[46:48] - Yy, no to raczej jest znak, symbol. Natomiast, mm, jakiś-
[46:54] - Jedenaście jedenaście.
[46:57] - Tak to mówiłem o tych o-
[46:59] - A tak
[46:59] - ... o liczbach. Nat-natomiast wzorzec. Na przykład ja miałem takie doświadczenie, że, ee, w, w trzech ćwiczeniach pod-pod rząd. Nagle, kiedy już byłem tak bardzo fajnie zrelaksowany, aa, to pojawiał się natłok myśli takich bardzo, bardzo przyziemnych. No przy-- za pierwszym razem, no to uznałem, że to po prostu za bardzo się ro-rozkojarzyłem, rozproszyłem i się te myśli pojawiły. Za drugim razem no byłem niepocieszony. No bo, ee, no bo uznałem, że to, no mo-może się coś tak, może źle się uziemiłem albo co? No ale kiedy za trzecim razem pod rząd znowu i-i te same myśli, ee, no to ewidentnie był to wzorzec, który, yy, się pojawił, yy, i z, yy, tych myśli, które mi się wówczas pojawiły, też, yy, mogłem już wyciągnąć konkretną informację. Natomiast właśnie jest to rzecz, która nie jest tak, jakby za pierwszym razem do, yy, zauważenia tak jak powiedzmy pióro, yy, które po-- gdy sobie przyjmiemy, że, yy, pióra są dla nas symbolem, prowadzą nas.
No to pojawiające się na naszej ścieżce, yy, pióra od razu będziemy interpretować jako, yy, te nasze, yy, wskazówki. Zresztą, yy, coś magicznego jest w tych, w tych piórach i wiele osób, szczególnie po usłyszeniu, ee, opowieści Joe McMoneagle'a, yy, o którym wspominałem w tym filmiku-Ee dla którego pióra również są taką wskazówką, są oznaką przewodnictwa. Ee przyjmuje to jako, jako swoje. I ee wtedy rzeczywiście pióra zaczynają się wszędzie pojawiać, w różnych sytuacjach, dając od-odpowiedzi czy podpowiedzi, wskazówki, w jaki sposób postępować. I się pojawiają w mm bardzo czasem zaskakujących miejscach, tam, gdzie w ogóle nie miałyby prawa się po-pojawić, ee bo nie ma jakby fizycznej teoretycznie możliwości, żeby zaistniały tam. Jedną z takich historii właśnie Joe opowiadał w czasie swojej pogadanki, którą miał podczas jednego z wieczorów. No dobrze. Ee czy macie jakieś pytania? Śmiało. To też nie chodzi o to, że myśmy my tylko gadali.
Jak chcecie się czymś podzielić, to pamiętajcie, że to jest miejsce, gdzie jest otwarty mikrofon. Każdy może zabrać głos, podzielić się swoim doświadczeniem, zapytać o coś, jeśli ma wątpliwości. Nie ma głupich pytań, nie ma się co krępować. Jest przestrzeń, gdzie nikt nikogo nie ocenia. No dobrze, skoro tak, to w paru też parę minut myślę, udzielę się z moimi wrażeniami czy też opisem kolejnego programu Lifeline. Jest to program o tyle istotny dla mnie, że jestem również trenerem metody Bruce'a Moena, która to metoda powstała w wyniku jego doświadczeń między innymi z programem Lifeline. Ee i miałem okazję podczas tego programu Lifeline, czyli linia życia, podczas tego programu zobaczyć, jak wygląda ten oryginał, na którym został stworzony program Bruce'a Moena podróży niefizycznych. Ee i yy prawdę powiedziawszy, ten jego program ee to jest duże uproszczenie, jeśli mówić tylko, że on bazuje na, na Lifelinie, bo jest tam sporo elementów z jeszcze bardziej zaawansowanego programu z Exploration 27, czyli z eksploracji Focusa 27. Są pewne elementy z programu tego podstawowego, takiego jak Gateway Voyage. No muszą być, ponieważ sam ten kurs wprowadza od zera.
Natomiast jakby główna koncepcja ee czy trzon jest oparty właśnie o program Lifeline, w którym eksplorujemy te obszary świadomości, w których przyby-przebywają osoby po śmierci. A tutaj na przykład z tym się akurat pierwszy raz spotkałem tutaj na tym programie, bo nawet jakoś w książce Roberta Monroe'a mi to umknęło. A Focus 23 w nomenklaturze czy też podczuciach Roberta Monroe'a został przez niego nazwany miejscem, gdzie są tak zwani nowo przybyli newcomers. Natomiast jakby eksplorując ten stan głębiej okazuje się, że tam w tym stanie mogą przebywać nie tylko tacy, co dopiero przybyli do życia po śmierci. Bywają tam osoby, które dłużej przebywają. Niemniej najczęściej właśnie są to tacy, którzy nagle tam się znaleźli niedawno. Z reguły jest to taka bardzo ciekawa rzecz. No i oczywiście ee po raz kolejny jest ten program czymś takim, gdzie eksplorujemy naszą świadomość na różne inne sposoby. Na poprzednim, na Guidelines poznawałem sposoby, w jaki, jakie odbywa się przewodnictwo. Tutaj natomiast zagłębiałem się w aspekty tego, jak powiązane są nasze energie.
Co z nimi się dzieje, kiedy kończymy tą wycieczkę tutaj ziemską i w jaki sposób to oddziałuje z nami? W jaki sposób wpływa na, na nasz rozwój? W jaki sposób my jesteśmy ze sobą wszyscy połączeni? Także tutaj jest właśnie taka duża ee lekcja dotycząca tego, tego naszego połączenia pomiędzy wszystkimi istotami tutaj funkcjonującymi w rzeczywistości fizycznej. ADużą rolę odgrywa to, o czym Dominik wspomniał. Beliefs, czyli wierzenia, przekonania. I jest tam też kilka wycieczek do terytoriów systemów przekonań. Bardzo ciekawe miejsce. Kto czytał Bruce'a Moena to mógł tam znaleźć ciekawe opisy bardzo ciekawych miejsc, nie tylko związanych z przekonaniami religijnymi, ale również z takimi miejscami, gdzie przebywają na przykład sami złodzieje, jacyś psychopaci i tak dalej, i tak dalej. Także naprawdę mogą być to bardzo różne, różne miejsca, czasami sprawiające wrażenie także takich rajów, bo mogą być przekonania na temat tego, że właśnie trafimy do raju, do jakiegoś, do jakiejś przepięknej krainy.
To też jest system przekonań. Zresztą Focus 27. Konkluzja, jaka się nasuwa dotycząca Focusa 27, że to też może być kolejne przekonanie na temat tego, jak to wszystko funkcjonuje. Także mimo że o tym Focusie 27 się mówi niemalże jak o raju, no to też oparte jest o pewne przekonania, odczucia, wyobrażenia związane z tym, z tym obszarem.
[56:34] - Dopóki tego nie sprawdzimy. Tak?
[56:38] - Ale nawet kiedy, kiedy to odwiedzimy, to i tak może to być system, który został stworzony z przekonań, podobnie jak to, co jest oficjalnie nazywane terytoriami systemów przekonań. A jak tam wejdziesz, to wszystko jest rzeczywiste, naturalne. Tak samo jak w Focusie 27. Jedyna różnica jest taka, że w Focusie 27 są istoty miłości nienarzucające nikomu własnej woli. Przy czym to, co mówię o tym, że Focus 27 może być kolejnym systemem przekonań, to jest tutaj podkreślam słowo może. Nie musi, ale może. No bo też on tam, podobnie jak system, w którym my tutaj żyjemy na ziemi fizyczny, też jest oparty o pewne przekonania. Więc wszystko jest. Wszystko jest względne. I co możemy?
Co mogę jeszcze powiedzieć? Może nie tyle o programie, bo no, tutaj są te doświadczenia takie bardzo powiedziałbym. Osobiste. Program jest ciekawy niezwykle. Jest tam też sporo elementów związanych z pracą, z energią, z samouzdrawianiem. Wykorzystujemy energię delfinów, odwiedzamy centrum uzdrowień i regeneracji. Także można z tego skorzystać zarówno dla siebie samego, jak i dla osób, z którymi tam przebywamy. Jest sporo właśnie takich narzędzi, które mogą pomóc zrozumieć, jak to wszystko działa. Zwłaszcza tym osobom, które praktykują uzdrawianie, jakieś taką, jakąś pracę z energiami. To może być niezwykle przydatne właśnie ze względu na to, że można zaobserwować, w jaki sposób te zależności energetyczne występują, w jaki sposób się objawiają.
No i można zyskać też możliwość dostępu do narzędzi, które o których nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Chociażby właśnie to centrum uzdrowień i regeneracji. Tutaj taką ciekawostką się może podzielę, bo podczas tego programu moim trenerem był. Bob Holbrook. Tutaj widać teraz?
[01:00:07] - Nie.
[01:00:08] - Nie, nie widać. No to ciekawe. Jak okno udostępniam, jak okno udostępniam to nie widać. A jak udostępnię ekran to, to widać. Dobrze to zrobimy w taki sposób. Weźmiemy ekran.
[01:00:25] - Lepszy ekran udostępniał.
[01:00:28] - Mhm. Ja tutaj to powiększę. Okej. Tak się złożyło, że podczas pobytu w, na tych dwóch programach moimi trener, trenerami. Na pierwszym była trenerka z poprzedniego pobytu i moja pierwsza w ogóle trenerka z kiedy byłem po raz pierwszy w InstytucieDawno, dawno temu, w dziewięćdziesiątym siódmym roku. Natomiast tutaj mamy dwójkę trenerów po prawej stronie, którzy byli naszymi trenerami podczas ostatniego pobytu. I po lewej stronie jest Bob Holbrook, człowiek, który jest, był odpowiedzialny za rozwijanie nowej technologii dźwiękowej. Skorzystałem z okazji, żeby z nim porozmawiać i troszeczkę dowiedziałem się na temat tych niuansów technologicznych. Mhm. Zaraz.
No co?
[01:01:41] - Bob Holbrook, jedna z niewielu osób, która jest mianowanym trenerem. Nie przeszedł kursu.
[01:01:50] - Mhm. Nieprawdopodobne rzeczy opowiadał na temat oddziaływania tej nowej technologii. Jest to wszystko oczywiście poparte badaniami. Poparte jest również takimi, powiedziałbym, testami klinicznymi, bo tam, gdzie on mieszka też te dźwięki są udostępniane pacjentom na różnych oddziałach szpitalnych i efekty są nie-niewiarygodne. Ciężko mi jest nawet w tej chwili przywołać z pamięci, bo on rzucał tymi przykładami jak z rękawa. Natomiast działa to na wszelkie obszary naszej świadomości, zarówno na te emocjonalne, psychiczne, jak też na aspekty fizyczne jakieś przy uszkodzeniach ciała i tak dalej. Więc już nawet sam dźwięk właśnie tak skonstruowany jest to dość zaawansowana technika, bardziej skomplikowana niż Hemising, dająca też możliwość bardziej precyzyjnego wprowadzenia naszego mózgu w określone stany. W każdym razie postaram się z nim jeszcze raz skontaktować. Być może uda mi się nakłonić go do wywiadu i opowiedzenia więcej o tej technologii. Zwłaszcza właśnie w kontekście tego, jakie ona efekty przyjmuje.
No bo technologia to technologia. To są pewne zjawiska fizyczne. Możemy tutaj wgłębiać się, opowiadać o jakichś fizycznych częstotliwościach harmonicznych i tak dalej, i tak dalej. Natomiast to, że na przykład ta technologia pozwala stworzyć taką, powiedziałbym, studnię relaksacyjną w sensie takim, że w cykl każdy cykl wprowadza coraz głębiej i koniec cyklu jest początkiem następnego, powoduje, że w bardzo szybki i łatwy sposób można po prostu bardzo, bardzo głęboko zejść. Bo mamy cykl, który wprowadza na dół i następny jeszcze dalej. Łącząc te cykle wchodzimy w bardzo głębokie stany i to w sposób taki, który można powiedzieć nie daje się zauważyć nawet. Takie są najczęstsze odczucia. Z takich anegdotek, którymi się dzielił, to takie, że oni współpracują z twórcami muzyki. Ci twórcy muzyki, tak jak jeszcze niedawno było tak, że wiele nagrań istniało na rynku i potem były zaadaptowane do do Hemising. Została tam nałożona ta technologia Hemising i dzięki temu Instytut miał jakby swoją wersję tych nagrań.
Ale część z tej muzyki, którą można jako Hemising kupić, jest dostępna również na rynku, ale bez Hemising pod nazwiskiem autorów. Natomiast tutaj troszeczkę zmienia się podejście w tej chwili i Instytut chce mieć i ma też swoich własnych autorów, którzy dla nich taką muzykę tworzą. I ta nowa technologia bardzo ściśle związana jest z taką emocjonalną częścią doświadczenia. Jak wiadomo, muzyka niesie emocje, więc ta nowa technologia potrafi wykorzystać jakby ten element, wzmocnić efekt tego oddziaływania emocjonalnego. I co ciekawe, ona jest praktycznie niesłyszalna. W przeciwieństwie do Hemising, gdzie mamy ten dźwięk taki jak słuchaliście, to cały czas słychać to takie . To tutaj muzyka jest po prostu wydaje się, że jest niezmieniona, nie ma żadnych takich dodatkowych efektów iPorównując to do Hemisync, tam całkiem dobrym nośnikiem do tego sygnału relaksującego, do tych sygnałów, które wprowadzają w odmienne stany świadomości, był szum różowy. Czyli wiele ćwiczeń jest takich, gdzie po prostu szumi i szumi i dudni. Natomiast tutaj ten szum niekoniecznie będzie najlepszym rozwiązaniem. Lepsza jest muzyka, ponieważ daje możliwości wkomponowania większej ilości sygnałów, tych, które powodują czy pomagają nam uzyskać odmienne stany świadomości.
Nie będę wnikał w zagadnienia technologiczne, ale tak jak powiedziałem, muzyka związana jest z emocjami i niesie te różne barwy. Natomiast ta technologia właśnie to wykorzystuje i dzięki tej różnorodności, którą muzyka niesie, możemy lepiej tę technologię właśnie za pomocą muzyki przenieść. To tyle tak w skrócie z tego, co dowiedziałem się od Boba i tak jak mówię, liczę na to, że uda mi się go nakłonić do jakiejś dłuższej pogawędki i wtedy byśmy się więcej dowiedzieli na temat tej technologii i na temat tego, jakie badania są prowadzone, z jakimi efektami. Co do samego Instytutu, to też w ostatnich latach nastąpiły tam zmiany, kiedy był Instytut zamknięty, wiadomo z jakiego powodu i to sobie dopiero uświadomiłem chyba na trzeci dzień, kiedy tam byłem w centrum Nancy Penn. Zaraz zobaczę, czy mam tutaj zdjęcie. Akurat nie mam tutaj ze środka zdjęcia. Tam na filmiku by było. Na początku tego nie zauważyłem. Widziałem, że jest troszeczkę inaczej. Natomiast okazało się, że cały środek, wnętrze Instytutu zostało przemalowane na biało.
Taki taki drobiazg. Przez wiele, wiele lat było to wykończenie w boazerii takiej drewnianej. A teraz wszedłem i jest jakoś inaczej, ale nie wiem czemu. No i dopiero właśnie tak po dwóch, trzech dniach się zorientowałem, że wszystko jest na biało. Inaczej, po prostu inaczej. Ci z Was, którzy na Facebooku oglądali filmiki, mogli zobaczyć jak to wygląda obecnie. Ja może nawet tutaj w tej chwili puszczę kawałek takiego filmu z centrum Nancy Penn, żebyście mieli okazję zobaczyć, jak to w tej chwili wygląda. No to wchodzę. To jest wejście do głównego budynku, do centrum Nancy Penn. Jak widać zresztą tutaj na obrazku załączonym, żeby nie było wątpliwości.
No to ja robię ten film. Widać mnie było w szybie przez momencik. Wchodzimy głównym wejściem. Stare logo Instytutu. Po lewej stronie portret Nancy Penn. Po prawej Robert Monroeeee. Tak wygląda wejście. Tak jak mówiłem wcześniej, wchodzi się od razu na piętro. Tam jest Fox Den, czyli pokój, w którym spotykają się uczestnicy i rozmawiają. No i tym razem jestem w innym pokoju.
Miejsce? A! Piętnaście. Znowu piętnaście. Tam poprzednio, o ile pamiętam, bo zazwyczaj byłem piętro niżej. Dokładnie znajduję się nad tym pokojem, w którym zazwyczaj bywałem. A tutaj jest moje miejsce do ćwiczeń, moje miejsce odmawiania. To jest mój identyfikator. Słuchawki tym razem mam firmowe Skullcandy, ale przymierzałem je wcześniej. Są bardzo wygodne.
I pokoik. To tyle, jeśli chodzi o filmik. No jak widzieliście wnętrze jest jasne teraz takie. I w sumie patrząc na to, kiedy sobie tak z pamięci przywołuję stare, stary obraz wystroju, to tamto, tamto stare wnętrze było takie bardziej przytłaczające, bo wszystko było właśnie w takim brązowym kolorze, wielokrotnie lakierowanego drewna. Okej, to tyle. Okej. Biały dywan nie jest biały. Tak jest. Ewa już oglądała na Facebooku. Jakbym poszukał gdzieś w komputerze, to mam jeszcze zdjęcia właśnie pokoju z białym dywanem i on rzeczywiście jest biały, a w tej chwili jest tam jakaś wykładzina.I jest po prostu pokój z dywanem.
Już nie z białym dywanem, tylko z dywanem. To miejsce, które nawet jak się w książkach tam chyba u Bruce'a Moena było wspomniane właśnie. Ono tak po prostu tak było nazywane miejsce, pokój z białym dywanem, miejsce spotkań sharingów, gdzie ludzie dzielili się swoimi doświadczeniami. Dobrze, to co możemy jeszcze powiedzieć Dominik? Są plany, są plany rozwoju Instytutu. Niektóre jeszcze tajne, niektóre już docierają do ludzi i już gdzieś tam się rozprzestrzeniły. Na przykład taka informacja bardzo ciekawa, że jest koncepcja, aby centrum Lancipien, które teraz mieliście okazję tam troszeczkę obejrzeć, przestało być miejscem, gdzie będą się odbywały warsztaty, a zostanie przerobione na taki, na laboratorium. Natomiast ponieważ Instytut posiada tam jakiś, jakiś areał, są jacyś sponsorzy czy mają być jacyś sponsorzy, którzy zasponsorują wybudowanie nowego ośrodka.
[01:14:48] - Darczyńcy.
[01:14:50] - Czy darczyńcy? Tak. Darczyńcy.
[01:14:52] - Donors. Tak.
[01:14:54] - Tak. I takie. I to podobno się tak dość silnie klaruje. Także to nie jest jakieś takie pobożne życzenie. No zobaczymy, co z tego wyjdzie. Natomiast no dość kilka razy o tym słyszałem. Także to nie jest jakaś taka informacja, która gdzieś tam sobie fruwa. I mój, mój Isz mi powiedział Nie, nie, to nic, nic z tych rzeczy. To jest informacja, która gdzieś tam już jest w sferze jakichś planów.
[01:15:33] - No tak, czyli będzie rozbudowa i są plany. No ale to jeszcze chwilka. To tak samo jak z tą apką. Jak z tą apką. Natomiast mówiłeś o tych różnicach między MSS a Hemising?
[01:15:52] - Tak, wspominałem mniej więcej.
[01:15:54] - No właśnie. A teraz będzie taki-- ciekawa rzecz, mocna, na którą polowaliśmy. A później jak powiesz o tym, to jeszcze Ewa ciekawe pytanie zadała. To ja tutaj Ci przeczytam.
[01:16:10] - Mhm. Właśnie przez długi czas próbowaliśmy dociec, jaka jest, na czym polega jakby siła tej nowej technologii i na czym polega słabość tej starej, czyli Hemising.
[01:16:30] - Czyli wyciągnięcie w ogóle różnic i, i tej-- no bo wszystko ma jakąś zazwyczaj, zazwyczaj nowe rzeczy mają swoją jakąś unikatową wartość, a jak nie mają, no to to słabo. Ale, ale tak często jest i szukaliśmy takich wzorców i informacji na ten temat, bo Holbrook właśnie nie bardzo chciał się dzielić.
[01:16:58] - Znaczy zawsze jakoś tak było, że na pytania na temat tego, czym jest ta nowa technologia, była jedna standardowa odpowiedź, że ona zawiera tam tą właśnie synchronizację i pięćdziesiąt innych jeszcze jakichś tam technologii. No i tyle można było się dowiedzieć. Natomiast tutaj, w trakcie takiej właśnie dłuższej pogawędki z Bobem dowiedziałem się naprawdę bardzo ciekawych rzeczy. One są mocno techniczne, mocno technologiczne, więc nie będę wnikał w te szczegóły technologiczne. W każdym razie technologia ta nowa to, jak to Bob w skrócie nazwał, to jest SAM 2.0, czyli technologia, która została pierwotnie tam w okolicach 2000 roku stworzona. SAM, czyli Special Angle Modulation. Modulacja kąta przestrzennego polegała na tym, że dźwięk w słuchawkach tak wędruje pomiędzy jedną a drugą stroną i to na razie zostawmy, jak to się robi, bo tutaj już wchodzimy właśnie w takie bardzo specyficzne zagadnienia technologiczne. W każdym razie to, że ten dźwięk sobie wędruje, pozwala na, mm na to, aby wprowadzić czy też zaaplikować naszemu mózgowi częstotliwości o wyższych wartościach, na przykład gamma. Natomiast w przypadku Hemising technologicznie gammę również można by było wytworzyć. No bo to jest różnica między dźwiękiem-
[01:18:55] - Jako w teorii.
[01:18:57] - W teorii. No dlatego mówię w teorii można by było to wytworzyć, bo jak pewnie się orientujecie, koncepcja jest bardzo prosta różnica między dźwiękiem w jednym uchu, a dźwiękiem w drugim uchu. Z tym, że w-W tej technologii bardzo silnie obciążany jest nasz mózg, jego zdolności obliczeniowe. No bo on musi sobie tą różnicę sam przekalkulować i jego możliwości kończą się mniej więcej na tych trzydziestu, trzydziestu paru hercach. Więc te częstotliwości gamma, czyli częstotliwości związane z tymi doświadczeniami transcendentalnymi są poza zasięgiem. Natomiast w momencie, kiedy uwolnimy nasz mózg od tej całej, tego całego ciężaru obliczeniowego i pozwolimy mu tylko słuchać tego, co się dzieje na zewnątrz, jakby poza nim, no to możemy mu podać już te częstotliwości dużo większe. Także to jest, to jest zasadnicza różnica i przewaga. Natomiast właśnie jakby zaletą Hemi-Sync było to, że ona mogła wykorzystywać te szumy. Szum różowy. Natomiast jeśli chodzi o tą nową technologię, ona lepiej się sprawuje, kiedy jest muzyka.
Także osoby, które na przykład preferowały szumy, no bo one są takie dość neutralne, no, tutaj będą zmuszone do przyzwyczajenia się do muzyki, że każda medytacja będzie z muzyką i każdą medytację jakby indywidualnie się dostraja do muzyki. To nie jest tak, że tak jak w przypadku Hemi-Sync, że nakłada się wzorzec na muzykę. Tutaj w zależności od muzyki te dźwięki są do, do tej muzyki dopasowywane. Także to jest też kolejna taka różnica. Czy to jest jasne? Dla mnie jest, ale nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłem. Powiedzcie coś. No jakieś może pytanie chcecie zadać? Czegoś się jeszcze dowiedzieć?
[01:21:34] - Tak, było pytanie. Było pytanie. Ja odpowiedziałem. Ewa zapytała, na jakich Focusach pracowaliście w Instytucie, a Focusach? Kurde, ja napisałem technologia, że Hemi-Sync. W Instytucie nadal jest technologia Hemi-Sync, a Focusy to zaraz ty Pawle. No to może powiedz-
[01:21:51] - To znaczy tak te programy, powiedzmy tak te programy, które zostały stworzone w technologii Hemi-Sync, one nadal są skuteczne. I też dostałem potwierdzenie, że to, co używa się w Instytucie, jest mocniejsze, jest skuteczniejsze. To sami trenerzy powiedzieli. Jest skuteczniejsze niż wersje domowe. Dlatego też to jest korzyść z pobytu na takich warsztatach w Instytucie i te programy, które zostały stworzone w oparciu o technologię Hemi-Sync. One w tej technologii pozostaną, nie będą przerabiane na nową technologię. Przynajmniej na razie nie ma takich pomysłów, nie ma takich planów. Natomiast wszystkie nowe, które powstają, tworzone są już w oparciu o nową technologię. Także na przykład taki program jak Discovery. No to, to jest jakby taki sztandarowy program z nową technologią.
On od początku taki był, bo tam się głównie testuje te nowe technologie. Dopasowuje się wręcz indywidualnie do każdego uczestnika biorącego udział w tym programie. Tam na szesnastu uczestników jest ośmiu trenerów w tym programie. Każdy ma na głowie opaskę z elektrodami i na bieżąco jest monitorowany stan mózgu i można robić pomiary. Natomiast wiele nowych programów, takich jak OBE Spectrum czy NDE Spectrum to są już rzeczy stworzone w nowych technologiach.
[01:23:56] - Czy będziesz Paweł prowadził kursy Gateway? Dobre pytanie.
[01:24:00] - Jak mi pozwolą.
[01:24:03] - No.
[01:24:04] - Na razie no chciałbym. Natomiast jakby nie ma. To też zależy od decyzji Instytutu. To nie jest tylko. Nie tylko ode mnie to zależy.
[01:24:22] - Dobrze. Czy to będzie poprawne, jeśli powiem, że to wszystko się powoli krystalizuje, żeby właśnie tak było?
[01:24:36] - Tak.
[01:24:37] - No. Czyli tak, czyli tak się dzieje generalnie to ja powiem, bo Paweł pewnie sam za siebie nie powie, to ja powiem tak Paweł ogólnie rozszerza swoje tak jakby papiery w Instytucie i to jest bardzo powolny proces, bardzo dużo wymagają w Instytucie trzeba. No to kurczę, w ogóle, żeby zacząć w ogóle z byciem trenerem, to tam chyba z rok, dwa trzeba popracować. Jakieś referaty z książek są różne rzeczy w ogóle. To jest wada i zaleta, bo, bo z drugiej strony mało gdzie na przykładTrener jest przygotowany na przykład na to, że ktoś będzie-- ja już to o tym wspominałam kiedyś, że na przykład, że ktoś będzie miał to kundalini experience, czyli nagle mu się uruchomi przepływ energii przez czakry z taką mocą, że będzie miał takie no nietypowe doświadczenia w ciele. I mało kto ogólnie z tego świata ludzi żyjących na Ziemi, którzy się tym zajmują z mojego przynajmniej doświadczenia jest mało, kto jest przygotowany. Mm i to jest zaleta instytutu kolejna.
[01:25:59] - Tak.
[01:26:00] - Na serio podejście.
[01:26:01] - To mogę, mogę, mogę potwierdzić. Na szkoleniu trenerskim jest temat, jest to takie zagadnienie poruszane jak sobie z tym, z tym radzić. Także to nie jest jakby bez-bez-bezpodstawne to, co mówisz. Jak najbardziej takie rzeczy, na takie rzeczy zwraca się uwagę. Szkolenie trenerskie wymaga, no powiedziałbym wielu wyrzeczeń, zarówno czasowych, jak i finansowych również, bo każdy z etapów jest płatny i każdy, każdy kurs osobno się certyfikuje. To nie jest tak, że jak już się zostanie trenerem, to się uczy wszystkiego. Tutaj na przykład na tym zdjęciu, które wam pokazywałem przed chwilą, jeszcze raz je udostępnię. Po, po prawej stronie siedzi Steve Winchester. On był naszym trenerem w 2019 roku na programie-
[01:27:14] - Ta strzelba.
[01:27:15] - Guidelines. A tutaj on był trenerem w trakcie certyfikacji. To był jego ostatni, trzeci lifeline z serii tych warsztatów certyfikujących. A także jest to osoba, która prowadzi inne kursy. No ale dopiero teraz, po iluś latach jakoś zdecydował się na certyfikację z kursu Lifeline. No i to też oczywiście zajęło ileś czasu. Ileś razy musiał tam pojechać, żeby do instytutu ileś kursów odbyć tych lifeline dokładnie, żeby móc ostatecznie na koniec warsztatu otrzymać dyplom certyfikowanego trenera z programu Guide-- Lifeline. Już takich certyfikatów ma więcej. No bo na pewno ma Gateway. To praktycznie każdy z trenerów, który uczy bardziej zaawansowanych kursów, ma taki certyfikat.
Ale on uczy też i Star Lines. Co jest ciekawe. A nie miał, a nie miał certyfikatu z Lifeline, który jest dwa stopnie niżej. Dopiero teraz właśnie robił. To taka ciekawostka. To są pewne takie zawiłości, ale też pokazujące, że Instytut bardzo dba o zachowanie standardów i jakość tego, w jaki sposób ci trenerzy uczą. Co nie znaczy, że nie ma tam indywidualności. Wręcz przeciwnie. Każdy trener wnosi swoją indywidualność. Jest pewien kurs, pewna, pewna idea, pewien, pewna rama.
Natomiast każdy z trenerów jest indywidualnością ze swoimi doświadczeniami, ze swoim, ze swoją osobowością i każdy wnosi swój koloryt do, do programu. Także pomi-pomimo że są pewne wytyczne, pewne standardy, to i tak te programy różnią się w zależności od tego, kto prowadzi. Zresztą to chyba nie jest dla was też niczym zaskakującym. Ja sam z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że moje warsztaty, które prowadzę już od dziewięćdziesiątego siódmego roku, nigdy nie są takie same. Nie było dwóch, dwóch identycznych, więc nawet jedna osoba prowadząca sprawia, że sama się zmienia i to wpływa na warsztaty. Natomiast jeśli mamy możliwość uczestnictwa w kursach prowadzonych przez różnych trenerów, no to ta różnorodność jest jeszcze większa. W programie Guidelines tym, którym byłem jako pierwszy, miałem w tym roku moimi trenerkami była moja trenerka z mojego pierwszego Gatewaya w dziewięćdziesiątym siódmym roku oraz moja trener-trenerka z mojego drugiego Gatewaya, którego miałem z Dominikiem w dziewię-- w dwa tysiące dziewiętnastym roku. No oczywiście parą, kotrenerem, treneremCzy też drugim trenerem. W tym pierwszym przypadku był kto inny i w drugim też kto inny. Natomiast ten zestaw tych dwóch trenerek to było zupełnie inne doświadczenie, zupełnie inny, inny warsztat ze względu właśnie na to, że one ze sobą wniosły pewien charakter tego warsztatu.
[01:31:55] - I tak się śmiesznie składa, że zupełnie inaczej jesteśmy umocowani w Instytucie i na przykład dostaję jakieś dokumenty, gdzie widzę, że Paweł idzie dalej. Robi progres. I tak śmiesznie się składa właśnie. Paweł jest na szkoleniach, a ja później dostaję informację, że właśnie skończył. Jeszcze nic nie powiedział. Ja mówię ooo! I tak.
[01:32:26] - Bo internet jest szybszy po prostu teraz niż podróż samolotem.
[01:32:35] - Nie. Wszyscy ci, co znają Pawła, wiedzą, że Paweł tak jakoś się nie chwali. Ten właśnie tak się śmiesznie składa, że później w dokumentach widzę. Dobra.
[01:32:46] - Także uważajcie z Dominikiem.
[01:32:50] - Tak.
[01:32:50] - Do Dominika trafiają różne dokumenty.
[01:32:55] - Tak, tak, tak. O dobra, nie rozwijam. To tak. Ci, co byli ze mną na Newtonie to tam wiedzą trochę o moich poprzednich wcieleniach, to tam ciekawe różne rzeczy właśnie w tym kontekście. Dobra. Ewa zadała pytanie jak wyjść z systemu przekonań, nie wiedząc, że tam jesteśmy, bo przecież potrzebujemy pomocy, nie wiedząc, że jej potrzebujemy? No dobra Paweł.
[01:33:23] - Od tego masz swoich przewodników między innymi, którzy ci podpowiadają, dają ci znaki. Natomiast ty możesz je zauważyć bądź też nie. Wyjść poza tą strefę komfortu, w której jesteś. To może być na przykład oznaką tego, że opuszczasz jakiś system wartości, że wychodzisz poza strefę komfortu. Jak zmieniasz jakiś schemat, w którym jesteś, bo na przykład zauważasz, że zawsze robiłaś tak, no i nie działało, no to robisz inaczej. To jest zmiana przekonań. Wielu przekonań nie jesteśmy, tak jak piszesz, nie jesteśmy zupełnie świadomi, więc to się odbywa na zasadzie wykorzystywania okazji, które dzięki naszej uważności po prostu zauważamy. Dlatego warto naszą uważność też ćwiczyć, żeby móc mieć możliwość zaobserwowania tych zmian, tych wskazówek, które wokół nas się pojawiają. Bo jest ich dużo, jest-- cały czas się pojawiają. No i nasi przewodnicy cały czas dbają o to, żeby one wokół nas były.
[01:35:00] - Ja tak dodam od siebie jeszcze szerzej, nawet pozainstytutowo, że bardzo fajnie Bashar o tym wspomina, że w ogóle to nie da się w ogóle wszystkich przekonań pozbyć, bo to jest część doświadczenia tutaj. I tak to z tymi doświad-- z tymi przekonaniami to jest tak, bo tak tutaj zadałaś pytanie, nie wiedząc, że tam jesteśmy. Jak wyjść z systemu przekonań? Po pierwsze to nie wyjdziemy w ogóle całkowicie z systemu przekonań, przynajmniej z tej wiedzy, którą ja posiadam, bo to wszystko to jest w jakiś sposób. Za każdym rogiem będzie, będzie ta struktura w ogóle, czym jesteśmy tu opiera się w pewien sposób o jakieś tam przekonania i nawet jeśli będziemy w większości mieli doświadczenia, to gdzieś tam będą się pojawiały przekonania, które są elementem tej struktury. I jak osiągamy pewien poziom, to jesteśmy bardziej świadomi tych przekonań. Im bardziej jesteśmy świadomi, jak to działa, to tym bardziej możemy świadomie kreować, zmieniać i tym mniej one są takie no rażące. Tak?
[01:36:23] - Ja może inaczej też powiem, że wychodząc z jednego systemu przekonań w-- to znaczy może tak pewne przekonania jakby eliminujemy, natomiast pozostajemy i tak nadal w jakimś obszarze przekonań. Nawet jeżeli wyjdziemy z systemu przekonań, to wejdziemy w jakiś inny, bo tak to po prostu funkcjonuje. Żeby coś stworzyć, potrzebne jest przekonanie, żeby, żeby to wykreować. I tutaj pójdę tak powiedziałbym grubo, jak, jak bardzo żyjemy w systemie przekonań. Jednym z takich najsilniejszych przekonań jest to, że grawitacja istnieje. Słyszeliście o osobach lewitujących, tak? Dla nich grawitacja nie istnieje. Nie ma takiego przekonania. Natomiast wszyscy jesteśmy tak mocno przekonani o tym, że grawitacja istnieje, że nie jesteśmy w stanie lewitować. Także cały ten system, w którym funkcjonujemy, istnieje dlatego, że mamy przekonania na jego temat.Po prostu on jest zbudowany z przekonań.
[01:37:37] - No idąc tym tropem generalnie z tego, co właśnie na przykład ten Bashar wspomina, no to w ogóle to nawet nie Bashar. Raport, raport CIA ze szkolenia w latach osiemdziesiątych w Instytucie. Oni tam wspominają, że generalnie żyjemy w holograficznej rzeczywistości. No, idąc tym tropem, no to w ogóle ta rzeczywistość jest holograficzna, czyli to w ogóle jest pewien ten wszechświat i to miejsce jako szkoła to jest, to zostało utworzone w pewien sposób po to, żeby służyło w pewien sposób. I nie jest to. No i idąc tym tropem, no to tu się pojawiają przekonania, tak?
[01:38:30] - Może powiem jeszcze inaczej. My rozwijając się niezależnie od tego, na jakim poziomie rozwoju jesteśmy, dopóki nie dosięgniemy źródła wszechwiedzącego źródła, jesteśmy istotami ograniczonymi i musimy, musimy mieć przekonania na danym poziomie, żeby móc na tym poziomie funkcjonować. Przekonania są związane z poziomem zrozumienia tego, tej rzeczywistości, w której funkcjonujemy. No gdybyśmy, gdybyśmy wiedzieli wszystko, przekonania nie byłyby potrzebne. A ponieważ nie wiemy wszystkiego, to mamy przekonanie na, na jakiś temat, że funkcjonuje w ograniczonym zakresie naszego pojmowania. Tak jak na przykład nie jesteśmy w stanie zrozumieć rzeczywistości czterowymiarowej i przykładamy wzorce trójwymiarowe, żeby wytłumaczyć, jak to mogłoby być w tej rzeczywistości czterowymiarowej. Po prostu mamy pewne przekonania na temat rzeczywistości czterowymiarowej, które mogą się okazać, kiedy już ją osiągniemy, że są zupełnie nieprawdziwe. Okej, Witek pyta, o co chodzi z tymi piórami. Pióra to są-- to mogą być znaki od naszych przewodników. To mogą być właśnie znaki przewodnictwa, które mogą się pojawiać w różnych sytuacjach, kiedy potrzebujemy jakiegoś naprowadzenia, jakiejś odpowiedzi.
Joe Moneagle ma taką właśnie na tym programie Guidelines pogadankę, gdzie opowiada swoją historię właśnie o piórach. Kiedy poszukiwał pewnej zaginionej świątyni, udało mu się poprzez zdalne postrzeganie namierzyć miejsce, gdzie to może być w postaci jakiejś takiej malutkiej wyspy. Dotarł tam na miejsce, chcąc dowiedzieć się od mieszkańców, jak trafić do tej świątyni. Oni wskazali mu zupełnie jakieś inn-- jakąś inną świątynię z drugiej wojny światowej poświęconą bohaterstwu tam obrońców czy jakoś coś takiego. A zupełnie chodziło o coś innego, jakąś starożytną świątynię. Mieszkańcy twierdzili, że nic nie ma. No i on w tym momencie zauważył-- już wiedział, że pióra są dla niego takim oznaką przewodnictwa. Zauważył gdzieś pióra leżące skrzyżowane, dwa pióra leżące w zasięgu wzroku na pewnym kamieniu. Okazało się, że to był pierwszy stopień do tej świątyni, która gdzieś na końcu tych schodów się znajdowała. Więc tutaj był taki ewidentny przykład wskazania drogi, którą miał podążać.
Natomiast no mogą być na przykład pióra mogą się pojawić w momencie, kiedy chodzimy z jakimś problemem, próbujemy znaleźć rozwiązanie. No i dajmy na to jak będzie to rozwiązanie na tak, to zobaczę pióro. No i proszę bardzo, za chwilę jest okej, to już wiem. To jest wskazówka. Możemy to w ten sposób na przykład potraktować. Także takie znaki mogą być różne. Akurat nie wiem. Pióra wydają się chyba takie magiczne, bo wiele osób dosyć za tym, za tą ideą piór podąża. Okej, czy wy-- odpowiedziałem ci Witek na pytanie? Nie widzę Witka.
O, jest tutaj. Okej.
[01:42:59] - Tak. Dziękuję. Dziękuję Paweł. Bardzo ładnie. Dziękuję.
[01:43:06] - To co? Macie jeszcze jakieś pytania? Śmiało. To w takim razie będzie-
[01:43:21] - Nie odpowiedziałeś, na jakich fokusach ten pracowałeś w tym na Guidelinesach i na Lifeline.
[01:43:32] - Okej, na Guidelinesach głównym takimFokusem w tej chwili, w którym się pracuje, jest Focus dwadzieścia jeden. Jest wycieczka do Focusa dwadzieścia siedem. Nawet tworzy się tam swoje specjalne miejsce w tym Focusie dwadzieścia siedem. W starej wersji, ee, Guidelines'ów było jeszcze, yy, były ćwiczenia do wychodzenia z ciała. Przesunięcie w fazie. Tych ćwiczeń teraz już nie ma. Ee, i generalnie właśnie, mm, zostało wprowadzone więcej ćwiczeń w Focusie dwadzieścia jeden, żeby, yy, ustabilizować to przewodnictwo. Natomiast w, yy, na Lifeline'ie, mm, dużą część czasu spędca-spędzamy pomiędzy focusem dwadzieścia trzy a dwadzieścia siedem. Dlatego, yy, dlatego też, yy, chociaż wydaje mi się, że to trochę nie-nieuzasadnione, yy, program Guidelines wyleciał z, yy, takiego diagramu postępu. Wcześniej kwalifikował do udziału w programie Eksploracja Focusa dwadzieścia siedem.
W tej chwili już nie. Ścieżką jest Gateway Voyage, Lifeline lub, yy, mm, Peak Week, czyli program, który zawiera takie szczytowe doświadczenia z, yy, bodajże pięciu różnych programów innych, między innymi z Gateway Voyage, z Lifeline, a z Guidelines i tam jeszcze z, nie pamiętam z czego. Te dwa programy dają przepustkę do tego, żeby pójść dalej w, do, na Exploration twenty seven, czyli na program trzeciego stopnia. No wydaje mi się, że wszystkie pytania już odpowiedziane. Będziemy zmierzać ku końcowi. Zapraszamy na nasze kolejne spotkanie za miesiąc. To będzie-- masz Dominik tam pod ręką kalendarz? Ja to za chwilkę będę miał.
[01:46:23] - To będzie trzeci.
[01:46:25] - Trzeci, tak trzeci października. Godzina dziewiętnasta pod tym samym adresem. TN Polska, czyli Polska Społeczność Instytutu Monroe'a. Bardzo dziękujemy dzisiaj za udział. Wierzymy, że było ciekawie, że dowiedzieliście się, jak takie programy, jak w ogóle Instytut od środka wygląda, w jaki sposób działa. Mm, dziękujemy za udział wszystkim słuchaczom Radia Paranormalium. Dziękujemy obecnym tutaj na, na Zoomie i-
[01:47:02] - Dziękujemy ponad pięćdziesięciu słuchaczom, którzy byli z nami w szczytowym momencie i wszystkim, którzy są z nami do teraz. Dzięki wielkie, że jesteście. Bądźcie zawsze.
[01:47:16] - Bądźcie zawsze. Tak przyłączamy się do słów Marka. Dziękujemy Markowi za, ee, transmisję, za umożliwienie nam zaistnienia na falach Radia Paranormalium. A żegnają was Paweł Byczuk i Dominik Kaczyński. Dobranoc raz.
[01:47:41] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej o The Monroe Institute Polska na stronie internetowej www.tmipolska.pl. Zapraszamy także do śledzenia fanpage'a na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolskapl.