Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Facta Incognita

Facta Incognita

Odcinek: Zakazana archeologia: Tajemnicze struktury na dnie oceanu
Tym razem poruszymy temat z kategorii zakazanej archeologii. Przyjrzymy się bowiem pewnym tajemniczym strukturom na dnie oceanu, które niektórzy uważają za... autostradę Atlantów!

W audycji udział wzięli:
Piotr Cielebiaś (Nieznany Świat www.nieznanyswiat.pl/)
Marek Żelkowski (pisarz, publicysta, autor audycji "Bibliotekarium 2.0", współpracownik "Nieznanego Świata")
Marek Sęk "Ivellios" (Radio Paranormalium, opiekun techniczny audycji)

📢 📰 Czytaj "Nieznany Świat". Szukaj w kioskach i na www.nieznany.pl/ (dostępne również wydanie elektroniczne)

Kontakt:
Piotr Cielebiaś: p.cielebias@gmail.com
Radio Paranormalium: radio@paranormalium.pl
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja poświęcona jest tajemniczym strukturom odkrywanym na dnie mórz i oceanów oraz pytaniu, czy niektóre z nich mogą być pozostałościami dawnych, nieznanych cywilizacji. Punktem wyjścia jest najnowsze znalezisko z okolic chorwackiej wyspy Korčula. Na głębokości około pięciu metrów natrafiono tam na kamienną konstrukcję przypominającą szeroką na cztery metry drogę z płyt ułożonych w regularny sposób. W pobliżu znaleziono fragmenty ceramiki i broni, co pozwoliło powiązać ją z późnoneolityczną kulturą Hvar i datować na około siedem tysięcy lat. Konstrukcja zachowała się dzięki położeniu w miejscu osłoniętym przez wyspy przed silnym falowaniem. Zdaniem rozmówców odkrycie jest istotne, ponieważ pokazuje, że społeczności neolityczne w rejonie Adriatyku dysponowały bardziej rozwiniętą organizacją i umiejętnościami budowlanymi, niż sugerowałby uproszczony obraz tego okresu. Droga z Korčuli została zaakceptowana przez archeologów jako dzieło człowieka, jednak podobne, starsze struktury spotykają się z dużo większą rezerwą. W audycji zwrócono uwagę, że archeologia podwodna jest kosztowna i trudna, a badania często nie są kontynuowane po pierwszych doniesieniach. Wspomniano między innymi o kilkumetrowym, pękniętym monolicie znalezionym w 2012 roku w pobliżu Pantellerii, między Sycylią a Tunezją. Obiekt leży na głębokości około czterdziestu metrów, ma około dwunastu metrów wysokości i trzy otwory, z których największy ma około sześćdziesięciu centymetrów średnicy. Według przywołanego badacza, Emanuela Dolo, jest to bezsprzecznie dzieło człowieka, a jego zatopienie mogło nastąpić około dziewięciu i pół tysiąca lat temu. Mimo to znalezisko nie stało się przedmiotem szerokich, pogłębionych badań. W rozmowie wielokrotnie powraca temat Atlantydy. Rozmówcy rozważają, czy opowieść Platona z dialogów „Timajos” i „Kritiasz” jest wyłącznie filozoficznym mitem, czy też mogła zachować pamięć o rzeczywistych katastrofach i zatopionych ośrodkach cywilizacyjnych. Platon umieszcza Atlantydę za Słupami Heraklesa, czyli poza Gibraltarem, ale basen Morza Śródziemnego również obfituje w ślady dawnych osad, które mogły zostać zniszczone przez podnoszenie się poziomu mórz, trzęsienia ziemi lub inne katastrofy. Z tej perspektywy Atlantyda nie musiałaby oznaczać jednego ogromnego państwa, lecz mogłaby być przetworzoną pamięcią o wielu „małych Atlantydach” — nadmorskich osadach i centrach cywilizacyjnych, które z czasem pochłonęło morze. Wspomniano także o konstrukcjach na słonych bagnach w hiszpańskim Parku Narodowym Doñana, których układ miał przypominać opis Platona, choć interpretacja ta pozostaje sporna. Jedna z omawianych struktur znajduje się na głębokości około trzech tysięcy metrów w rejonie Papahānaumokuākea, na północny zachód od Hawajów. Podwodny dron z łodzi „Nautilus” zarejestrował tam regularny, żółtawy układ prostokątnych kamieni, przypominający brukowaną drogę lub wyłożony płytkami fragment dna. Początkowo znalezisko wywołało skojarzenia z kolejną „drogą Atlantów”, jednak oficjalnie uznano je za naturalną formację zwaną hialoklastytem, powstającą podczas podwodnych erupcji wulkanicznych. Regularne pęknięcia miały powstać wskutek stygnięcia i chłodzenia skały. Rozmówcy nie odrzucają tego wyjaśnienia, ale podkreślają, że obiekt nie został dokładnie zbadany, a kategoryczne stwierdzenia o jego pochodzeniu mogą być przedwczesne. Ich zdaniem podobieństwo do konstrukcji z Korčuli oraz brak szczegółowej inspekcji pozostawiają przestrzeń do dalszych pytań, choć nie stanowią dowodu na istnienie pradawnej cywilizacji. W tym kontekście poruszono problem relacji między środowiskiem naukowym a odkryciami, które nie pasują do przyjętego obrazu dziejów. Marek Żelkowski wskazuje, że uniwersytety i środowiska badawcze bywają hierarchiczne, a nowe hipotezy mogą być odrzucane, zanim zostaną rzetelnie sprawdzone. Jako przykład przywołuje historię badaczki zajmującej się kraterem uderzeniowym związanym prawdopodobnie z katastrofą, która doprowadziła do wymarcia dinozaurów. Jej wczesne twierdzenia miały spotkać się z tak silnym oporem, że została zmarginalizowana, choć późniejsze badania potwierdziły istnienie krateru. W ocenie rozmówców nie oznacza to, że każda niezwykła interpretacja jest prawdziwa, lecz że brak danych powinien prowadzić do ostrożności, a nie do automatycznego wykluczania niewygodnych możliwości. Jednocześnie podkreślają, że naturalne mechanizmy geologiczne rzeczywiście mogą tworzyć regularne pęknięcia i układy skał, dlatego fotografie przypominające bruk lub mury nie wystarczają do uznania ich za budowle. Najbardziej znanym przykładem tego rodzaju zagadki jest Bimini Road, odkryta w 1968 roku w pobliżu wyspy North Bimini na Bahamach. Struktura leży na głębokości około pięciu metrów i rozciąga się na mniej więcej osiemset metrów. Tworzą ją wielokątne i prostokątne bloki, których boki osiągają od dwóch do trzech metrów. Układ ma główną, zakrzywioną część oraz dwie odnogi, a całość przypomina brukowaną drogę, fragment muru albo ruiny większej budowli. J. Mason Valentine uważał, że kamienie są wyciosane i starannie ułożone. Na początku lat osiemdziesiątych John Gifford i Mellon Ball ocenili wiek struktury na około czternaście tysięcy lat, lecz w jej pobliżu nie znaleziono jednoznacznych śladów działalności człowieka. Od dawna istnieje również hipoteza, że Bimini Road jest naturalną formacją geologiczną. Położenie w rejonie Trójkąta Bermudzkiego zwiększa jej popularność, ale samo w sobie nie potwierdza ani sztucznego, ani anomalnego charakteru konstrukcji. Z Bimini wiąże się opowieść lekarza Raya Browna o rzekomej podwodnej piramidzie. Według jego relacji, podczas nurkowania na Bahamach miał oddzielić się od grupy i natrafić na budowlę o wysokości około trzydziestu pięciu metrów, położoną na głębokości około czterdziestu metrów. Brown twierdził, że wszedł do jej wnętrza, gdzie zobaczył metalowy pręt, kryształową kulę umieszczoną między dwiema brązowymi dłońmi oraz usłyszał w głowie ostrzeżenie, by nigdy tam nie wracał. Aparat fotograficzny miał zostać utracony podczas wcześniejszego sztormu, więc nie zachowały się żadne zdjęcia. Relacja była później uzupełniana o sprzeczne daty i niepotwierdzone informacje o rzekomej współpracy Browna z Jacques’em Cousteau. W audycji oceniono ją jako mało wiarygodną, wskazując, że sensacyjne szczegóły i brak niezależnej dokumentacji bardziej przypominają opowieść nastawioną na wzbudzanie emocji niż świadectwo odkrycia. Jednocześnie oddzielono tę historię od samej Bimini Road, której istnienie jest bezsporne, choć jej pochodzenie pozostaje nierozstrzygnięte. Kolejnym przypadkiem są regularne otwory odkrywane na dnie w rejonie Grzbietu Śródatlantyckiego. Jeden z takich układów został zarejestrowany przez amerykańską Narodową Administrację Oceaniczną i Atmosferyczną przy użyciu zdalnie sterowanego pojazdu. Otwory wyglądały tak, jakby zostały wybite lub wykute w regularnych odstępach. Podobne znalezisko opisano już w 2004 roku na północ od Azorów: niewielkie zagłębienia o wymiarach około sześciu na półtora centymetra tworzyły pasy ciągnące się przez kilka metrów. Do dziś nie ustalono jednoznacznie, czy są to ślady działalności organizmów, procesów geologicznych, czy czegoś innego. W przeciwieństwie do większości omawianych struktur nie znajdują się one w pobliżu wysp lub obecnych linii brzegowych, co dodatkowo komplikuje interpretację. W drugiej części audycji przedstawiono inne przykłady podwodnych monumentów. Najsłynniejszym jest Yonaguni — formacja położona około stu metrów od południowego wybrzeża japońskiej wyspy Yonaguni. Tworzą ją tarasy, przejścia i wielkie, regularne płaszczyzny przypominające dzieło człowieka. Jedni badacze uważają, że jest to naturalnie ukształtowany monolit, inni, że skała została przekształcona przez ludzi, gdy znajdowała się jeszcze nad powierzchnią wody. Wspomniano również o strukturach odkrytych w 2001 roku w pobliżu półwyspu Guanahacabibes na Kubie. Na głębokości od około sześciuset do siedmiuset pięćdziesięciu metrów zarejestrowano regularne bloki, układy przypominające piramidy i rozległy kompleks. Kubański geolog Manuel Iturralde oceniał, że gdyby była to konstrukcja ludzka, musiałaby powstać około pięćdziesięciu tysięcy lat temu. Oficjalne stanowisko pozostaje jednak niejednoznaczne, a znalezisko nie doczekało się rozstrzygających badań. Rozmówcy podkreślają, że głębokość wielu takich obiektów prowadzi do poważnych problemów chronologicznych. Jeśli struktura leży setki lub tysiące metrów pod dzisiejszym poziomem morza, jej ewentualne wykonanie przez ludzi musiałoby nastąpić w okresie znacznie wcześniejszym, niż przyjmuje konwencjonalna historia cywilizacji. Z drugiej strony poziom oceanów zmieniał się, a dawne wybrzeża i osady mogły zostać zalane, przesunięte lub zniszczone. Nie można więc wyciągać prostych wniosków wyłącznie z obecnej głębokości znaleziska. Trudność polega również na tym, że w skali geologicznej ślady działalności cywilizacji mogą zniknąć stosunkowo szybko. Miliony lat wystarczą, by budowle, narzędzia i odpady zostały rozkruszone, przykryte osadami albo włączone w procesy geologiczne. Marek Żelkowski, posługując się skalą, w której rok odpowiada jednemu centymetrowi, pokazuje dysproporcję między trwającą około dwustu pięćdziesięciu lat cywilizacją przemysłową a miliardem lat historii Ziemi. W tak ogromnym przedziale czasowym mogłyby — czysto hipotetycznie — powstać i zniknąć wcześniejsze cywilizacje, po których nie pozostałyby łatwo rozpoznawalne ślady. Ta perspektywa prowadzi do rozważań o tak zwanej zakazanej archeologii i możliwości istnienia wcześniejszych cywilizacji, niekoniecznie ludzkich. W audycji nie przedstawiono na to dowodów, lecz wskazano, że brak dowodu nie powinien być mylony z dowodem niemożliwości. Rozmówcy spekulują nawet o podwodnej cywilizacji rozwijającej się w odrębnej niszy ekologicznej albo o obcych bazach ukrytych na dnie oceanów. Łączą te hipotezy z relacjami o obiektach, które przemieszczają się między wodą a powietrzem, zastrzegając jednak, że są to bardzo odległe od ustaleń naukowych rozważania. Wspomniano określenia „kryptoziemian” i „ultraziemian”, używane w literaturze na opisanie hipotetycznej, rozwiniętej cywilizacji pochodzenia ziemskiego, która pozostaje poza zasięgiem współczesnej obserwacji. W końcowych wnioskach podkreślono, że dna oceanów nadal są słabo zbadane. Mapy pokazują główne grzbiety i wielkie formy terenu, ale nie dają pełnej wiedzy o szczegółowej budowie dna, jego faunie, florze ani znajdujących się tam obiektach. Część struktur może być pozostałością zatopionych osad, część tworami geologicznymi, a część pozostaje nierozpoznana z powodu braku dostępu i badań. W tym sensie opowieść o Atlantydzie może być rozumiana nie jako dowód jednego zaginionego imperium, lecz jako kulturowe wspomnienie wielokrotnych katastrof, które niszczyły nadmorskie miasta i społeczności. Najbardziej uzasadnione stanowisko pozostaje ostrożne: niezwykłe formacje wymagają weryfikacji, a ich atrakcyjny wygląd nie wystarcza do uznania ich za dzieła dawnej cywilizacji. Jednocześnie przedwczesne, kategoryczne odrzucanie każdego niewygodnego znaleziska może utrudniać poznanie rzeczywistej historii mórz, oceanów i zamieszkujących niegdyś Ziemię społeczności.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).