[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest tak: Teoria chaosu, czyli audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. Tak, przede wszystkim spiskach. W każdy piątek po godzinie 24.00, czyli po północy w Radiu Na Fali, a także jest retransmisja z tego, co wiem w Radiu Paranormalium. To już druga audycja, gdzie nie nadaję w Radiu Kontestacja, ale myślę, że się przyzwyczaicie do tego jednego Radia Na Fali. Dzisiaj temat bardzo ważny. Tak bym powiedział, że bardzo ważny, bo niektórzy mówią, że więcej właśnie powinno być o kosmosie, o podróżach gwiezdnych, o Kasjopejannach, także o wychodzeniu z ciała i podróżach poza ciałem i tak dalej. To są bardzo takie rzeczy w mainstreamie oczywiście określane jako newage'owe, które tak naprawdę nie mają nic wspólnego z new age'em, tylko wszystko się do jednego worka wrzuca, ale raczej na pograniczu duchowości. Natomiast Teoria chaosu w swoim pierwotnym założeniu miał być to program właśnie o rzeczach bardziej konkretnych, tak jak UFO, free energy, a także rząd światowy. Te rzeczy, które naprawdę można badać, można czytać, można dowiadywać się i mają większe ręce i nogi.
I oczywiście wszystkie inne małe spiski, jak zabójstwo JFK. To są rzeczy prawdziwe. JFK został zamordowany oficjalnie oczywiście przez pojedynczego zabójcę Lone Gunman, który został zabity chwilę później na oczach milionów. I tego typu sprawy są, myślę, dużo bardziej ciekawe, bo są bardzo realne. Każdy z nas może ich dotknąć. I dzisiaj będzie właśnie tego typu sprawa. Może zacznę cytatem jak zwykle. Albo zanim, to jeszcze miałbym tutaj takie podziękowania dla wszystkich, bo za rzadko dziękuję wszystkim sponsorom i aktywnie pomagającym słuchaczom w tworzeniu Teorii chaosu. Nawet jeśli tylko wysłaliście maila, to też jest bardzo dużo, bo wszystkie maile czytam, pomimo że nie zawsze odpowiadam na nie. Ale zawsze czytam i one są bardzo przydatne, bo zaznajamiam się też z nowymi informacjami, których nie znam, bo nie jest się w stanie wszystkiego znać.
Także bardzo dziękuję za wszystko i także za te maile, które przesyłacie. Przesyłajcie nadal. Czytam wszystko. I tak jak mówiłem, pójdziemy właśnie w stronę mniej religii, mniej new age'a, mniej takich rzeczy duchowych, a bardziej w stronę technologii fizyki XXI wieku i spisków takich, które widać gołym okiem. A przynajmniej gdzie mogą być te spiski o realnych wydarzeniach. Zacznę cytatem o dzisiejszym temacie. „Space the final frontier. These are the voyages of the starship Enterprise. Its continuing mission: to explore strange new worlds, to seek out new life and new civilizations, to boldly go where no one has gone before”. To jest oczywiście cytat z Jeana-Luc Pikarda, kapitana statku Enterprise z filmu „Star Trek”.
Tak szybko tutaj przetłumaczę, że kosmos ostateczna granica. To jest właśnie statek Enterprise. Przygody czy podróże. Niekończąca się misja. I tak dalej. Szukanie nowych światów, cywilizacji, wyjeżdżanie. Ale o co tutaj chodzi? Tak naprawdę na początku nie jest ostateczną granicą kosmos, tylko energia, bo tak naprawdę ogranicza nas, granicą, która nas ogranicza, stawia nam pewne limity. To jest energia. I dzisiaj właśnie pogadamy o energii.
Jak zdobywać ją innymi metodami, niż to robiliśmy w czasach wcześniejszych. Ciągle to robimy, prawda? Korzystamy z paliw kopalnych głównie, także rzeczy, które technologicznie są zacofane w stosunku do tego, co powinniśmy już mieć. I dzisiaj będzie właśnie mowa o free energy. Już może nie pierwszy raz, ale dzisiaj chciałbym powiedzieć, co się wydarzyło w 2011 roku. Oczywiście nie wszystko, tylko o podstawowych technologiach z 2011 roku, które właśnie będą rzutowały na 2012 i przyszłe lata, bo coraz więcej ludzi się tym tematem interesuje. Nie mówię o Polsce, ale ogólnie na świecie jest coraz większe zainteresowanie. O tym mówią wszyscy już teraz. NASA, mówią nobliści. Także naprawdę dzieje się w tym temacie dużo, pomimo że nie ma w Telewizji Polskiej czy w polskich mediach w ogóle prawie nic o tym oprócz internetu.
Ale za granicą jest, nawet w znanych telewizjach mainstreamowych. Tutaj też chciałbym powiedzieć, że w Free Energy, to tylko tak na wstępie znowu wyjaśnię, że to jest wolna, darmowa energia. Jest to termin dwuznaczny i oczywiście to nie jest w sensie, że darmowa, że za darmo, tylko że za ułamek kosztów, jakie ponosimy dzisiaj. Energia. To tak jak Tesla kiedyś też, zresztą chyba po raz pierwszy i on jako jeden z pierwszych użył tego typu, że energia prawie za darmo czy za darmo, energia dla wszystkich. Co się oczywiście jego mocodawcom, jego sponsorom nie spodobało, jego pracodawcom raczej, nie tyle sponsorom, bo tak naprawdę oni na nim największe pieniądze zrobili, a nie on sam na sobie. Także można powiedzieć, że on był ich sponsorem, bo on wynalazł te rzeczy, na których oni zrobili miliony czy miliardy dolarów. Ale wtedy liczone miliony. Dzisiaj to byłyby miliardy. Zapomniałem, że możecie dzwonić.
Na razie jeszcze niestety telefonu nie ma, ale w przyszłości na pewno będzie. Troszeczkę jeszcze ze sprzętem mam kłopotów, żeby to wszystko tutaj popodłączać. Już nie wiem ile czasu, ale dokupiłem też wczoraj, nie udało mi się jeszcze go odpalić, kompresor, który będzie dużo lepiej zarządzał dźwiękiem. To możecie dzwonić radionafali.com Skype. Na razie tylko Skype, niestety internetowo, ale myślę, że to nie jest takim wielkim problemem. Nie ma się co bać inwigilacji jakiejś FBI. To wszystko jest tutaj na żywo. Nie mamy tutaj nic sobie do ukrycia, więc jeśli chcecie jakoś inaczej, to lepiej mailem jakieś tajne informacje z czarnych budżetów, gdzieś tam z podziemi różnych. Natomiast jeśli chcecie zadzwonić, to nie ma się czego bać. Tutaj naprawdę nic złego nas nie spotka, bo prawda leży po stronie naszej.
Oczywiście. Dobrze, zaraz zanim przejdę, zobaczę jeszcze chwilkę na czacie, rzucę oko, ale niestety to jest naprawdę dosyć trudne, żeby czytać czata i prowadzić audycję, więc może chwilę przerwy. Jak mówiłem, możecie dzwonić. To może zapuszczę w tej chwili utwór, zanim przejdziemy do omówienia tych wszystkich technologii, które rozpaliły 2011 rok. Oczywiście większość z was wie, jaka to technologia, ale mam też takie dwie zupełnie nieznane w Polsce, a przynajmniej nieznane specjalistom. Ja też nie do końca wiem, o co tam chodzi, także mogę tam błędy popełniać, bo to są jakieś kosmiczne rzeczy zupełnie, ale ciekawe. Dobrze, posłuchajcie może utworu i zaraz wracamy po przerwie. Tak, to był piękny utwór. Pina Colada, Cold Days, Tunguska Music Society. Coś takiego.
W każdym razie muzyka na licencji Creative Commons, czyli Piano Chocolate. Cold Days, czyli zimne, chłodne dni. I myślę, że tego powinniśmy uniknąć. Ale żeby tego uniknąć w najbliższych latach musimy zastanowić się nad nowymi energiami, bo nie można bezkarnie spalać na bezdurno paliwa, które mamy z ziemi wykopane, które powstały miliony lat temu, czyli ropę naftową czy gaz, czy węgiel i tym podobne, które są pochodzenia biologicznego. I to się nie odtwarza. To znaczy odtwarza się, ale bardzo powoli, więc szybciej zużyjemy, niż się to odtworzy. Musimy szybko znaleźć nowe metody pozyskiwania energii i takimi metodami właśnie są metody free energy. To polega na tym, bo niektórzy mylą free energy, darmową energię z energią odnawialną. Oczywiście energia odnawialna jest to krok do przodu w stosunku do paliw kopalnych, ale to tylko jest krok do przodu. Natomiast my potrzebujemy dwa kroki do przodu już dzisiaj, co daje właśnie free energy, daje tą możliwość zrobienia dwóch kroków do przodu i jeżeli mamy energię odnawialną, jesteśmy ograniczeni.
Czy to ograniczeni powietrzem, wodą, słońcem. Czasem nie świeci do nas bezpośrednio, tylko reszta część Ziemi zasłania nam słońce i tej energii nie możemy odebrać, przekształcić na prąd elektryczny, czy też w jakichś kolektorach cieplnych. I to jest właśnie ten problem, że zawsze jesteśmy uzależnieni od czegoś. Natomiast free energy daje nam takie możliwości, jakie dają na przykład energia nuklearna, a nawet dużo więcej niż energia nuklearna, bo jak wiemy energia nuklearna jest bardzo niebezpieczna, jest bardzo brudna w sensie takim, że zostawia odpady. Więc to też jest kanał, być może trudno powiedzieć, są spory, że jest na przykład czystsza od węgla, ale nikt mi nie powie, że jest czystsza energia atomowa od energii odnawialnej. To już są absurdy. Ja wiem, że w Polsce oczywiście naukowcy mówią, że to jest najczystsza energia, najbezpieczniejsza i tak dalej. Powiedzcie to dzieciom, które w Japonii żyją dzisiaj, które o 100 kilometrów oddalone od elektrowni noszą do tej pory, przynajmniej jeszcze parę miesięcy nosiły, mierniki promieniowania. Naprawdę było to potężne skażenie, może nie aż takie jak w Czarnobylu. Nie wiem, to trudno powiedzieć, bo to jest wszystko zatajane, natomiast jest wielu naukowców, którzy są przerażeni tym, co tam się stało i to była wielka nieodpowiedzialność.
Wielka nieodpowiedzialność to, co zrobili Japończycy. Zakładając brak spisku, bo niektórzy zakładali, że tam ładunki nuklearne podłożyli Amerykanie czy tam Bóg wie kto i odpalili je. Z tego powstało tsunami. Ale to już zostawmy. Uważam, że nawet można wziąć pod uwagę, że naturalne zjawisko, co oczywiście gorzej świadczy o Japończykach, bo naturalne można w jakiś sposób przewidywać, bo ataków faktycznie jakichś tam terrorystycznych czy jakichś wywrotowych jest dużo trudniej. Tak. Możecie dzwonić. Jeszcze raz przypomnę RadioNaFali.com, a w tej chwili zaczniemy może od takiego numer jeden, żeby już was nie trzymać tego, co się wydarzyło w 2011 roku i czym żył świat. Może niekoniecznie świat mainstreamowy, ten, który widzieliście, ale duża część świata tym żyła i szczególnie także naukowcy bacznie to śledzili. Czyli mogę powiedzieć, że taką pierwszą sprawą to jest sprawa zimnej fuzji, która oczywiście powraca.
Zimna fuzja zaczęła się w 1989 roku za sprawą dwóch naukowców, a mianowicie, w tej chwili tutaj nie mogę znaleźć, ale z pamięci będę wymieniał Stanleya Ponsa i Martina Fleischmanna. Dwóch chemików, którzy stwierdzili, że zachodzą bardzo dziwne rzeczy w Nie wiem, jak to określić, hydrolizie. Próbowali robić doświadczenie na zasadzie doświadczenia w szkole podstawowej, rozbijania wody na wodór i tlen. Z tym że oni mieli troszeczkę bardziej zaawansowany sprzęt i troszeczkę inne rzeczy, których my normalnie nie możemy mieć, bo mieli ciężką wodę, gdzie jest deuter zamiast wodoru w łączeniu, czyli dwie cząsteczki deuteru łączą się z tlenem. Tam chyba też tryt jest, ale mniejsza z tym. I mieli do tego palladowe – to jest metal szlachetny, bardzo drogi – elektrody. I się wszystko właśnie zaczęło, że otrzymali dziwne produkty, jakieś neutrony, jakiś hel się wytwarzał. Cuda niewidy. Oczywiście ich wyśmiano, że źle robili doświadczenie i tak dalej. Nie wiem, jak było.
Wszystko wskazuje na to, o czym kiedyś obiecywałem, że zrobię taki dokładnie tylko i wyłącznie o zimnej fuzji odcinek jako podcast i myślę, że w tym roku to mi się uda. W zeszłym się nie udało. Okazuje się, że coś jest na rzeczy. Z tym że to doświadczenie Stanleya Ponsa i Martina Fleischmanna miało wielką wadę, że nie potrafiło wyprodukować energii, czyli więcej trzeba było włożyć energii niż wyjąć z tego doświadczenia. Rzeczywiście nie mieliśmy, jak wynika z chemii czy z fizyki, żebyśmy rozbili tą wodę, mielibyśmy tutaj deuter i tlen czy wodór i tlen i tak dalej. Tylko mieliśmy wytwarzanie energii dodatkowo z jakichś różnych dziwnych procesów. Było to na tyle małe, że dużo więcej trzeba było włożyć. W tej chwili wszyscy naukowcy pracują nad ciepłą fuzją. Oczywiście za miliardy, ciężkie miliardy na to idą, setki miliardów dolarów, euro, wszystkiego. Praktycznie bez efektu, stoją naukowcy w miejscu, może specjalnie po to stoją, żeby dalej kontynuować te badania i brać te granty państwowe i prywatne, ale przede wszystkim na państwowych się to pieniądzach opiera, więc z tego nie ma kompletnie żadnego efektu.
Nic się nie poruszyło od lat 50. chyba, bo to zaczęto w tamtych latach myśleć, czyli pewnie z 70 lat nad ciepłą fuzją pracują. I oczywiście są lepsze materiały, próbują różne rzeczy robić. Próbują rozpalić słońce na Ziemi. Nie udaje się to kompletnie. Trzeba dużo więcej energii włożyć, niż wyjmuje się, więc jest to kompletnie nieopłacalne. I to samo było w tym doświadczeniu Martina Fleischmanna i Stanleya Ponsa. Z tym że to ich doświadczenie kosztowało miliardy razy. Może nie miliardy, ale na pewno miliony. Nie, tak, dobrze mówię, miliardy razy mniej.
Mniejsza z tym, czy miliony, czy miliardy razy mniej niż te doświadczenia, które robi się z ciepłą fuzją. Mamy pierwszy telefon. Rebelian dzwoni. Halo, Rebeliancie, jesteś na antenie?
[22:02] - Tak, jestem, bo ty wspomniałeś na początku audycji o Japonii i o tym, co tam się stało.
[22:09] - Tak.
[22:10] - Czy ty może sobie przypominasz, bo to jest związane z tym, co chciałem powiedzieć. Czy ty może sobie przypominasz, kiedy dokładnie to się stało? To się nie stało czasami w październiku?
[22:20] - Nie, to było w marcu. Na pewno w marcu. Już nie pamiętam którego. Gdzieś tam mam zapisane, ale w marcu.
[22:27] - Ach, w marcu.
[22:29] - 2022 oczywiście, 2022.
[22:35] - Tak, w zeszłym roku, bo ja tak właśnie sobie skojarzyłem, że jakiś czas po tym, jak stała się ta tragedia w Japonii, to ja gdzieś czytałem i teraz sprawdziłem sobie tą informację, że był atak spekulacyjny na japońską walutę.
[22:57] - Ale po czy przed?
[23:01] - Po.
[23:02] - Aha. To już nie ma spisku raczej, bo jakby było przed na przykład, to by było ciekawe.
[23:10] - Ja nie wiem, czy to nie ma spisku, ponieważ jak wiesz, Japonia jest bardzo mocno zadłużona. I tu chodzi o obsługę ich długu. Jeżeli jen i jeżeli cena ich waluty idzie w górę, to oni mają olbrzymi problem z obsługą swojego zadłużenia. To jest podobna sytuacja, jak my mamy w Polsce. Z tym że oni są zadłużeni bodaj na 250% PKB. Więc ja wcale tutaj bym nie był taki daleki, że to, co się u nich stało, jest całkowicie bez wpływu na to, że ktoś mógł mieć na tym interes.
[23:55] - A interes to na pewno. Na wojnie też każdy ma interes. 99% ludzi traci na wojnie, ale 1% zyskuje, tych ohydnych ludzi. Ale tak już jest w dzisiejszym świecie, tego nie zmienimy. Słuchaj, powiedz może, co myślisz o tej free energy. Czy słyszałeś o tym gdzieś, czy w mainstreamowych mediach, czy w ogóle w jakichś mediach o free energy, czyli wolnej, darmowej energii?
[24:19] - Wiesz co, ja na temat darmowej energii nie mogę wiele powiedzieć, ale kiedyś czytałem taką dywagację jednego z ekonomistów i on tam podawał jako przykład właśnie wolną energię. I ja po części muszę powiedzieć, że W dużej mierze się z nim zgadzam, że gdyby coś takiego było możliwe, to dla bardzo wielu ludzi i podejrzewam, w konsekwencji także dla nas, czyli dla mnie i dla ciebie, to by było olbrzymim zagrożeniem. A to z tego powodu by było olbrzymim zagrożeniem, ponieważ wokół wydobycia tej energii, którą mamy obecnie, wokół jej przetwarzania i tak dalej, pracuje mnóstwo ludzi. To jest cały ogromny przemysł. Teraz sobie wyobraź, że nagle pojawia się jakiś geniusz i mimo różnych prób zakneblowania mu ust, pokazuje światu swój projekt generatora wolnej energii, który rzeczywiście działa, ale w małej skali. To by mogło doprowadzić do takiego kryzysu finansowego, jakiego jeszcze nie mieliśmy w historii.
[25:52] - Nie, ja w to nie wierzę, bo to jest laborystyczna chyba teoria pieniądza, o czym ty mówisz. Nie jestem ekonomistą, nie znam się na tym, ale z tego, co rozmawiałem z ekonomistami, to oni uważają, że tak jak roboty. Mówiło się, że jak roboty, to nie będzie pracy, to ludzie umrą z głodu, nie będzie chleba i tak dalej. Zobacz dzisiaj. Dzisiaj już na przykład w fabrykach nie pracujemy, tylko maszyny robią, automaty. Nie roboty jeszcze, ale automaty i jakość tej pracy nie jest dużo mniejsza niż kiedyś, prawda?
[26:25] - Dobrze, ale czy te roboty nie są opodatkowane? Czy części do nich nie są opodatkowane?
[26:32] - Oczywiście, że są.
[26:32] - Czy tam nie są zatrudnieni ludzie, których praca też coś kosztuje? Wiem, to jest bardzo kusząca wizja tej wolnej energii i dalej idąc tego wolnego świata, ale moim zdaniem to tak kolorowo by nie wyglądało.
[26:54] - Na pewno pewne sektory by straciły, tu ja się zgodzę. Energetyczny, elektrownie by zbankrutowały.
[27:01] - Tu nie chodzi o to, że pewne sektory by straciły. Tu chodzi o to, że teraz, gdy mamy do czynienia z pozyskaniem jakichś źródeł energii, to za tym idą potężne koszta. To są koszta wydobycia, koszta przetworzenia i tak dalej. A to, że za tym idą jakieś koszta, także koszta ludzkiej pracy, to jest takim hamulcem nawet dla rządzących, żeby te podatki były w granicach pewnego rozsądku. A teraz sobie wyobraź coś, co jest bardzo niskokosztochłonne i jednocześnie daje olbrzymie zyski. Ja sobie nie wyobrażam, jaki tam by był podatek narzucony. Byśmy mieli do czynienia z taką falą populizmu, że to w ogóle by nie była wolna energia. Trochę się boję.
[28:10] - Nie da się tego. Raczej jakby to już wyszło i poszło, to by zmiotło dużą część czy rządów, czy bardzo etatystycznych rządów zamordystycznych, bo energia jest podstawą i nie da się wszystkiego kontrolować. Nie możesz kontrolować u każdego w domu. Zobacz, nawet za czasów okupacji ludzie robili bimber. Za czasów komunistycznych też bimber robili, gdzie za to groziło więzienie ciężkie. Kara śmierci nie, ale ciężkie więzienie za produkcję bimberu.
[28:40] - Dobrze, ale dzisiaj również przecież ci ludzie mogą to robić, a jednak prawo tego zakazuje i większość ludzi się tego trzyma. Są oczywiście jakieś tam-
[28:51] - Nie większość. Duża część produkuje bimber, szczególnie jeżeli ktoś ma warunki. W bloku to trudno robić, tu ja się zgodzę, ale jeżeli ktoś na wsiach, to większość robi.
[29:01] - Tak, ale oni to robią na własny użytek.
[29:08] - Różnie. Nie sprzedają w tysiącach. Okej.
[29:13] - Jaki to jest procent społeczeństwa? To jest 3%, 4%? To może więcej.
[29:17] - Nie wiem. Dobrze, nie chcę, bo nie wiem dokładnie, ile jest. Dobrze. Dzięki ci za ten telefon, bo musimy lecieć. Zadzwoń jeszcze później, jak jeszcze będziesz chciał coś dodać. Dzięki ci, Rebeliancie. Mamy kolejny od razu telefon. Słuchamy Krawca.
[29:36] - Dobry wieczór. Witam.
[29:38] - Witaj, Krawcze. A ty co sądzisz o free energy?
[29:43] - Free energy to przede wszystkim słońce dla mnie. Tak sobie to jakoś imaginuję i od razu przed oczyma staje mi nasze słońce tutaj, czyli Donald, słońce Peru, słoneczny czarodziej. Tak się zastanawiam właśnie, że słońce jak przygasa, bo Donald, nie ukrywajmy, zaczyna już gasnąć powoli. To już jest ostatnia kadencja, na którą może liczyć na 100%. Wiadomo więc, że Donald gaśnie, a słońce jak już tak gaśnie całkiem, to jeszcze wybucha. Supernowa jest, tak?
[30:18] - Podobno, ale chyba słońce nie może być supernową, bo to musi być większa gwiazda, masywniejsza, potężniejsza. Słońce za słabe.
[30:26] - Czyli ktoś, kto mógłby stać za Donaldem. Masywniejszy. Ja tutaj widzę, że są trzy powody, przy których właśnie powstaje ta supernowa. Istnieją dwie możliwe drogi do takiego wybuchu. W jądrze masywnej gwiazdy przestały zachodzić reakcje termojądrowe i pozbawiona ciśnienia promieniowania Gwiazda zaczyna zapadać się pod własnym ciężarem. Czyli widzisz, Donald już więcej nie osiągnie. Wszyscy go znają, wszyscy już mają o nim takie zdanie, jakie mają. On już się zapada pod własnym ciężarem i pozbawiony jest ciśnienia, bo już nie ma takiego ciśnienia na pięcie się w górę, na władzę, na to, żeby go ktoś lubił. Donald gaśnie. Mogą być inne powody i ja ostrzegam przed tym wybuchem supernowej, przed tym, że coś się na Słońcu dzieje.
[31:17] - Ale on nie jest supernową, Krawcze. Jeżeli byłby supernową, to nie wiem, czy wiesz, że z niego by się zrobił diament. To jest niemożliwe. On nie jest żadną supernową. On jest po prostu zwykłym Słońcem Peru, które jest naprawdę bardzo słabe. To jest rzędu takiej gwiazdy dużo słabszej nawet od naszego Słońca. On skończy jako czarny karzeł. Czarny.
[31:41] - Aha, czarny karzeł.
[31:43] - Szatanista. Tak myślę, że skończy. Nie będzie żadnym diamentem, bo supernowe ich finalnym stadium jest diament czy coś takiego. Może nie tyle diament, ale coś takiego słyszałem, że jest takie ciśnienie, że zamienia to się w pulsar chyba. Pulsar się to nazywa. Kurczę, nie pamiętam. Taka bardzo ciężka gwiazda, bardzo mała wtedy.
[32:10] - Zobaczymy. Albo będzie karzeł, albo wybuchnie i powstanie mgławica, taka szara mgławica ciemnych sprawek po Donaldzie. Ale to jak będzie wybuch, jak będzie fala uderzeniowa, to różnie może być. Zobaczymy. Ja widzę jeszcze jedną rzecz związaną z tą aktywnością Słońca, zwiększającą się bardzo, że wszyscy specjaliści od różnych niezwykłych zjawisk, goście z siódmej gęstości, czaromarnicy, magowie, jak zwał tak zwał, dostali nagle powera i wszyscy dwa razy głośniej krzyczą, że coś się dzieje. Sam ten fakt, że statystycznie oni wszyscy krzyczą, że coś się dzieje, powinno dać do myślenia nawet tym, którzy myślą, że nic się nie dzieje, którzy twierdzą, że nic się nie dzieje. I chyba faktycznie coś się dzieje, skoro wszyscy krzyczą, że coś się dzieje.
[33:09] - Za ciężka na moją głowę filozofia. JFK mówi na czacie, że to jest gwiazda neutronowa właśnie, która się zamienia w ten diament czy coś takiego, że ten węgiel się tak ściska, że jest bardzo masywna, bardzo gęsta, także w to nie może się zamienić. I jeszcze jakby była większa gwiazda, superhipernowa, to zamienia się w czarną dziurę, ale to chyba raczej nie jest czarna dziura, bo czarna dziura wszystko zasysa, a myślę, że w czarnego karła się zamieni, czyli w to, czym jest generalnie dzisiaj pan premier Tusk. Ale dobrze, może zostawmy politykę. Troszeczkę uciekłeś od tego pytania, ale może chciałbyś jeszcze coś powiedzieć, bo będę ciebie zaraz zrzucał, bo muszę lecieć z tematem, bo sporo jeszcze rzeczy do powiedzenia.
[33:55] - Nie. Ja właśnie się zajmuję zawsze tylko uciekaniem od pytań, przytaczaniem jakichś swoich głupawych odpowiedzi niezwiązanych z tematem, więc ja będę się raczej zmywał już i słuchał z wypiekami na twarzy dalszej części „Teorii chaosu”.
[34:12] - Dobrze, dzięki Krawcze. Jak zwykle wesoło, także trzymaj się i buduj free energy różne silniki.
[34:20] - Też się nie puszczaj. Cześć.
[34:22] - Miejmy nadzieję, że Krawiec coś następnym razem nam pokaże. Może jakiś silnik free energy. Ale oczywiście to jest żart niesympatyczny, bo nie jest to proste. W Polsce generalnie nie poznałem nikogo, kto byłby w stanie zbudować tego typu urządzenie, które określamy free energy. Niektórzy próbowali. Poznałem też takich ludzi, którzy próbowali. Naprawdę wiedzę mieli niesamowitą, większą niż profesorowie na uczelniach, jeśli chodzi o inżynierię, bo tak naprawdę do budowania tego nie jest potrzebna wiedza książkowa, tylko wiedza praktyczna, jak to zbudować. Trzeba podejść do tego, jak Tesla podchodził. Mamy kolejny telefon. Widzę, że nie nadążam dalej z tematem.
Jest z nami Oskar. Halo, Oskarze, strasznie szumisz.
[35:14] - Sorry, ale niestety jestem w pracy. Ja chciałem tylko powiedzieć jedno, że się nie zgadzam zupełnie z kolegą, który mówił, że energia darmowa jakby była, to by zniszczyła gospodarkę. To jest bzdura totalna. Myślę, że to by dało ogromny napęd gospodarce, która w tym momencie jest hamowana przez to właśnie, że energia jest droga. To chyba tylko tyle chciałem powiedzieć, bo nie mam za bardzo warunków, żeby mówić coś więcej.
[35:43] - No i pracujesz. To pracuj dalej, a nie tutaj słuchaj radia. Możesz słuchać, ale trzeba dalej pracować ciężko w pocie czoła. Halo?
[35:58] - No to hej.
[35:58] - To trzymaj się, Oskarze. Oskar chyba nas za bardzo nie słyszał tutaj przed milionami słuchaczy oczywiście, ale praca jest istotna, żeby robić coś porządnie. Oczywiście słuchanie podcastów, radia, przede wszystkim radia, nie przeszkadza w pracy, przynajmniej w większości prac. Mamy kolejny telefon, ostatni teraz odbiorę w tej części. Jest z nami Armor Cage. Witaj Armor Cageu.
[36:30] - Witam. Także pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Oczywiście ciebie też, Claude.
[36:35] - Dzięki.
[36:36] - Więc od razu przejdę do tematu, żeby ci zbytnio nie zajmować audycji. Pamiętam, kiedyś się wtrąciłem chyba do audycji odnośnie ogniw, czyli tych baterii, które ogólnie mamy sprzedawane
[36:50] - I powiem szczerze, że zawsze zapominałem, o jakie ogniwo mi chodzi. Tutaj tak, między innymi jest takie coś jak ogniwo Joego. Nie wiem, czy ludzie znają. To związane trochę z HHO.
[37:00] - Tak, Josel. Tak, dokładnie. To jest niesamowita sprawa.
[37:05] - To tak tylko dla ludzi, żeby sobie mogli sprawdzić. Myślę, że ty też o tym pewnie wspomnisz. Jeszcze coś z takich ciekawostek, bo mi się przypomniało, jak mówiłeś o Kardaszewie, cały czas to mi chodziło po głowie. Chodzi o Carpena, o to jego ogniwo. Nie wiem, czy wiesz.
[37:23] - Tego nie znam. Tych ogniw jest naprawdę mnóstwo różnych. Petersona jakieś było też ostatnio. Mnóstwo tych ogniw, ale to już trzeba być w tym temacie, prawda? Ja znałem, pamiętam ogniwo Volty ze szkoły.
[37:36] - To się właśnie kojarzy najbardziej. Ale że tak w ogóle coś przeczytam, żeby sobie ludzie poszukali. Perpetuum mobile z Braszowa. I tu jest, że w Narodowym Muzeum Techniki w Braszowie w Rumunii znajduje się nietypowy eksponat. Jest to bateria, która nieprzerwanie dostarcza prądu od 60 lat. Nikt nie potrafi wyjaśnić tego zjawiska. Niech sobie ludzie poszukają ogniwo Carpena. Nicola Vasilescu Carpen. Jakoś tak. Mogą sobie poczytać o tym.
[38:06] - Tak, to akurat słyszałem. Nie wiedziałem, że tak się nazywa. Nie pamiętałem tego, ale o tym słyszałem. Zresztą było więcej takich ogniw. Wiem, że jako jeden z pierwszych tego typu ogniwa budował Morey w latach 30. XX wieku. Prawdopodobnie to są po prostu jedne z pierwszych baterii nuklearnych. Tam zachodzą zjawiska jeszcze nie do końca poznane, oparte o rozpady nuklearne. I wtedy taka bateria, nawet w oparciu o dzisiejszą naukę, ma prawo działać. Bo nie zachodzi reakcja chemiczna, która rok, dwa lata, trzy niech będzie lata i koniec.
A przy dużym obciążeniu to bardzo szybko by się wyczerpała. Natomiast taka nuklearna bateria, to powiem wam tylko, że nuklearne okręty potrafią non stop pływać, takie wielkie lotniskowce, przez kilkanaście lat. Non stop. W ogóle nie wymieniając niczego. Kilkanaście lat zasilane jednym paliwem. To jest niesamowita sprawa, jak one są wielkie, 300-metrowe statki. Także to jest ciekawe. Dzisiaj nie będę mówił o tych, bo to jest trudny temat i dzisiaj jest zabronione w ogóle budowanie baterii nuklearnych i jakbyś miał materiały rozszczepialne, to by cię od razu zamknęli na 10 lat.
[39:23] - Takie baterie to tylko w „Falloucie” były chyba.
[39:26] - Nie. Są ludzie, którzy zostali za to zabici, bo robili niesamowite baterie nuklearne. Na przykład Paul Brown, prawie że zapomniany w Polsce. Chyba tylko ja o nim wspominałem w jakiejś audycji radiowej. I on budował tego typu baterie, które były 10 000 razy wydajniejsze niż normalne baterie nuklearne, bo się buduje takie baterie nuklearne. Wiem, że też się chyba zasila rozruszniki serca.
[39:50] - Też słyszałem. Tak jak mówiłeś o Stantonie Frymanie, że on brał udział w różnych projektach, takich też rakiet tam powstających.
[39:58] - Rakiet nuklearnych, samolotów nuklearnych, tego typu rzeczy. Być może powstały jakieś i latają. Trudno powiedzieć. On mówił, że pracowali, ale były za słabe rozwojowo. Nie było to jeszcze to, co oczekiwali. Więc chyba zarzucono te projekty. Trudno powiedzieć, bo on potem zrezygnował, rozwiązano te projekty i przeszedł normalnie do cywilnych projektów. Stanton Fryman o tym mówi. Też inni naukowcy, którzy pracowali w tych tajnych laboratoriach, bo to były tajne laboratoria.
[40:37] - Także głównym naszym mankamentem z tego, co widzę, to jest to, że nie pamiętamy. Bo tak jak ty mówisz, tak samo ja na przykład takie ogniwo Carpena nie potrafiłem sobie przypomnieć tak naprawdę czyje, gdzie i jak się nazywa. A jest strasznie ciężko coś takiego w ogóle na Google czy gdziekolwiek znaleźć. Trzeba konkretnie wiedzieć, czego się szuka.
[40:57] - Tak. Znaczy są strony takie, które grupują te rzeczy i tam można sobie zobaczyć, że wchodzisz w baterie nuklearne. Tu wam od razu powiem, z której ja czerpię wiedzę na temat free energy, jest najlepszy portal, to jest peswiki.com. Tak jak P-I-S, ale czytam po polsku. Peswiki.com. I to jest świetna strona, portal, tam jest wszystko albo prawie że wszystko. Jeszcze jest killi.net. Te linki podam, jak będą publiczne audycje. Od razu przepraszam, że tak długo to wszystko trwa, ale jestem strasznie zapracowany z tym wszystkim. Postaram się od razu teraz hurtem wrzucić te audycje.
Te portale, naprawdę tam jest niemalże wszystko. Ja stąd czerpię. To są oczywiście anglojęzyczne, niestety. Jeśli chodzi o polskojęzycznych, to prawie nie ma nic. Nawet jeśli są, to są tak żenująco słabe. Dobrze, że są, bo są niektóre, ale ich jest naprawdę bardzo mało. Natomiast te zagraniczne są tak potężne, że zabrakłoby życia jednemu człowiekowi, żeby zgłębić materiały, które tam są.
[42:09] - To jest w takim razie nisza, którą też możemy się zająć jako Polacy.
[42:13] - Oczywiście. Tylko że nie jest to takie proste, żeby budować te urządzenia, bo to się tak wydaje. Trzeba naprawdę mieć niesamowitą wiedzę, żeby takie baterie nuklearne robić. A poza tym to jest zabronione. W Polsce lepiej nie róbcie, bo was zamkną, więc wyjedźcie sobie do jakiegoś bezpieczniejszego kraju, gdzie jest to dozwolone. Nie wiem, gdzie to zresztą można robić. Może gdzieś na Cyprze. Tam raczej, ale w Polsce nawet nie próbujcie, bo wiem, że ktoś próbował tylko jakiś uran kupować, to od razu go zamknęli i do tej pory nie wiem, czy się wykaraskał z tego. A tylko kupił jakąś rudę uranową ze Stanów, bo w Stanach była legalna, ale okazuje się, że w Polsce nie była i go od razu ciachnęli. Zatrzymali i jako terrorysta chyba traktowany.
Absurdy.
[43:00] - Co poradzisz? A jeżeli chodzi o rozpad atomowy, to przynajmniej mnie uczono jeszcze jakiś czas temu, że fizycy i ogólnie społeczność naukowa nie potrafi wyjaśnić, dlaczego akurat te i te atomy się rozpadają w tym rozpadzie połowicznym, a inne nie.
[43:21] - To nie na tę audycję. To są tematy naukowe, popularnonaukowe, więc to są bardzo skomplikowane rzeczy. Wiem, że w Polsce w tej chwili marzy mi się, żeby w Radiu Nafali czy w innych radiach tego typu, w niszowych radiach powstały fajne programy popularnonaukowe, takie jakie mamy w Stanach czy jako podcasty, bo w Polsce naprawdę są na tak żenująco niskim poziomie robione te programy popularnonaukowe w radiach, że jak chcecie męczyć się, to sobie posłuchajcie. Natomiast jeżeli chcecie dobre rzeczy słuchać, to niestety polecam zagraniczne czy telewizyjne.
[43:55] - To jest chyba przelowe działanie, wiesz, Claude. Sam chyba zresztą zauważasz, bo przecież wypiera się te wszystkie w miarę sensowne programy, które były nawet 10 lat temu, czy 15.
[44:05] - Nawet ta Telewizja Edukacyjna, jakie były to były, ale były i to wszystko zniknęło. Chyba nie ma nic już w tej chwili.
[44:11] - Ważniejsze rzeczy są na przykład Plebania.
[44:15] - To jest absurd.
[44:15] - Tego typu rzeczy.
[44:16] - Ale to jest dziwne, bo przecież te programy za granicą są nawet w takim kraiku, jakim jest Irlandia. To jest śmieszny kraik, mały. Mieszkańców ma cały kraj trochę więcej niż Warszawa z okolicami. Po prostu są tego typu rzeczy. Oczywiście też jest dużo dziadowskich różnych rzeczy, tylko że oni są anglojęzyczni, więc im wystarcza jakieś BBC też sobie słuchają, oglądają też jakieś zagraniczne, anglojęzyczne i to wszystko sobie mogą słuchać, więc konkurencję mają wielką. Taka Irlandia. Więc oni nie potrzebują mieć w programie aż tylu programów edukacyjnych, ale i tak mają więcej niż w polskiej telewizji czy radiu. Sam nawet słuchałem historyczne audycje, w komercyjnych radiach są naprawdę dużo lepsze audycje niż w polskich publicznych, w publicznym radiu. Ale dobra, zostawmy może ten temat. Nie wiem, czy jeszcze chciałbyś coś dodać o free energy?
[45:12] - Nie, już nie będę ci audycji przejmował, chyba że coś mi się przypomni, to najwyżej przedzwonię.
[45:17] - Jeszcze bardzo ciekawy temat z tymi bateriami. Niestety dzisiaj nie mam na ten temat materiału żadnych, bo o innych chciałem powiedzieć. Natomiast ten Josel, nie wiadomo, czy to do końca ogniwo jest. Tam zachodzą dziwne zjawiska, jakaś plazma się tworzy.
[45:32] - Coś przeglądałem rzeczywiście, ale jako ogniwo gdzieś ciągle nie doszukuję się.
[45:35] - Nie robiłeś tego ogniwa, nie próbowałeś robić.
[45:36] - Ale nic, jakichś takich badań, to nie, niestety. Przykro mi. Auta też nie mam, HHO sobie nie zainstaluję, nie przyjedziesz do mnie, nie nagrasz. Przykro mi.
[45:47] - Nie, ja planuję sam zrobić, także u siebie nagram, ale po prostu z czasem nie wyrabiam i to trzeba mieć troszeczkę jednak wiedzy, żeby samemu zamontować, bo trzeba mieć kogoś, najlepiej mechanika, takiego, który złotą rączkę, trochę zna się i na elektryce, na mechanice, na wszystkim. Ale do tego jeszcze dojdę.
[46:04] - Jak ja w ogóle mówię komuś ze znajomych, że jest to z wody i wodą zresztą można sobie poszukać. Rzeczywiście na tym Foxie są konkretne filmy, jak gościu to pokazuje, że to rzeczywiście pali się woda i normalnie w telewizji było, tylko że u nas na TVN-ie o tym nie powiedzieli. Jak to może istnieć?
[46:23] - Nonsens.
[46:24] - Ale dobra. To ja już ci nie przerywam. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Pozdrawiam ciebie. Cześć.
[46:31] - Okej, dzięki. To był Armor Cage. I mamy jeszcze ostatni teraz już. Już mówię cały czas ostatni, ale dobrze, niech będzie ostatni teraz w tej części, zanim jeszcze przejdę do dalszej części omawiania tych rzeczy, które były w 2011 roku. Z nami jest Robert Podcaster.
[46:50] - Robert Koestling. Dzień dobry, witam. Dzień dobry, dobry wieczór. Właściwie zależy, czy ktoś tego słucha teraz w nocy, czy będzie tego słuchał kiedyś sobie na słuchawkach, idąc na spacerze któregoś tam dnia, a więc odsłuchując podcastu. Moje zdanie troszeczkę może obok tematu, ale kiedyś byłem zainteresowany, aby stworzyć nie tyle free energy jakieś tam, a po prostu wykorzystać naturalną siłę, którą daje nam przyroda, a więc rzekę, gdzie można by zastosować agregator i mieć własny prąd, pozyskując go po prostu z nurtu rzeki. Okazuje się, że w Polsce to wcale nie jest takie proste. Podobnie jak z elektrowniami wiatrowymi, takimi przydomowymi. To wcale też nie jest proste. To jeden temat taki właśnie, co chciałem tylko naruszyć. A drugi temat, który też chciałem naruszyć, ale też tak troszeczkę przy okazji, to jest temat samych żarówek.
Pamiętam, jak jakieś dobre 20 lat temu kupiłem żarówkę. Nie tyle żarówkę, co świetlówkę energooszczędną. To była świetlówka Philipsa, taka okrągła, zamontowana w moim pokoju i ona do tej pory by się paliła, podejrzewam, gdyby nie to, że został zrobiony remont kapitalny pokoju i lampa została wymieniona, a więc ona nie przepaliła się przez dobrych 16 przynajmniej lat, bo już później nie pamiętam, kiedy był ten remont dokładnie. Ale przez 16 lat się nie przepaliła i cały czas świeciła. Natomiast to, co widzę teraz ze świetlówkami, jakie już mam aktualnie, mieszkając w Anglii, też firmowe świetlówki polecane i tak dalej, gwarancja bla, bla. Niestety te świetlówki przepalają się w przeciągu dwóch, trzech lat, więc to jest też temat dosyć znany i podejrzewam, że wszyscy słuchacze zdają sobie z tego sprawę, że tak jest. Ale jednak chciałem zauważyć, że coś takiego się dzieje, bo być może nie każdy sobie z tego zdaje sprawę, a wystarczy troszeczkę poszukać, zainteresować się tematem i jest coś na rzeczy w tym
[49:15] - Abyśmy my nie mieli dostępu ani do darmowej energii, ani do tego, że coś nam może służyć przez wiele lat. Chodzi o to, abyśmy cały czas wydawali pieniądze. I to jest moja konkluzja. I tyle odnośnie tej audycji.
[49:35] - Okej, to ja mam do ciebie pytanie, Robercie. Co sądzisz o free energy? Czy uważasz, że coś takiego może istnieć, tego typu urządzenia?
[49:43] - Tak, jak najbardziej. Ja naprawdę bardzo mocno śledziłem to, co się wydarzyło z Lucjanem Łągiewką.
[49:55] - Lucjan Łągiewka, tak.
[49:57] - Tak. I on zrobił coś. Musiałbym tutaj przedłużyć mój cały monolog.
[50:05] - Tak, ale słuchacze chyba wiedzą. O zderzak Łągiewki chodzi, hamulec dynamiczny i tak dalej. O tym już też było mówione wiele razy.
[50:13] - Właśnie, więc może nie będę tego ciągnął. Chodzi też o coś takiego, że fizyka, która jest nam przedstawiana, to jest coś bardzo podobnego do tego, co mówi się o teorii Darwina. To jest po prostu teoria i jeżeli chodzi o zderzenia dwóch ciał, gdzie są tylko i wyłącznie dwa ciała, to jest zupełnie co innego, niż gdy dołoży się trzecie ciało albo trzeci kierunek energii. To już powstają zdarzenia fizyczne zupełnie niepasujące do tej teorii fizycznej, której jesteśmy uczeni w szkołach. Więc ja dzięki temu, co pan Lucjan Łągiewka stworzył, dotarłem do tego, że energią nie jest energia tak, jak jest przedstawiana nam w książkach, podręcznikach. Inaczej, najmniejszą cząstką nie jest jakaś fizyczna, stała jednostka. Nie jest to jakiś atom, nie jest to coś najmniejszego. Nie jest to nic fizycznego. To jest energia. To jest czysta energia, która sama w sobie nie ma cząstek fizycznych, co jest bardzo ciężkie do zrozumienia i zaakceptowania.
Ale jak się poruszymy w tym temacie i zagłębimy w tym temacie, okazuje się, że to właśnie ma sens i że to wszystko się sprawdza. I to było wykorzystane w tym zderzaku, czy też w innych eksperymentach w hamulcu i tak dalej. Więc odpowiadając na pytanie odnośnie darmowej energii, free energy, jak najbardziej tak. To jest coś, co jest dostępne. Mało tego, to jest i to działa. Tyle tylko, że celowo jest to przed nami ukrywane. To jest proza życia. Korporacje czerpią z tego zyski. My nie mamy możliwości, aby skorzystać z darmowej energii. My mamy pracować na korporacje.
Dobra, mógłbym się rozgadać.
[52:25] - Na korporacje i państwa, bo też przecież państwa mamy raczej w dużej mierze państwowe. Ci wytwórcy energii to są państwowe molochy.
[52:34] - Tak, to jest jeden wielki spisek i to może głupio brzmi dla kogoś, kto nie siedzi w temacie, ale niestety, jeżeli ktoś zagłębi się, poszuka troszeczkę, to wszystko się okaże prawdą, że lekarze biorą pieniądze za to, że wypisują takie, a nie inne leki. Korporacje czy przedsiębiorstwa farmaceutyczne produkują te leki, które wcale nie mają leczyć, tylko mają likwidować objawy skutków jakichś chorób. Z energią jest dokładnie to samo. To wszystko jest bardzo dobrze kontrolowany spisek ludzi na samej górze, gdzie wiadomo, że jest tego kilkanaście, maksymalnie kilkadziesiąt tylko osób, które tym wszystkim kierują. To naprawdę się układa w jedną wielką całość. Natomiast technologia i nawet nasz zdrowy rozsądek podpowiada, że skoro rozwój technologiczny i to wszystko, co się wydarzyło na przestrzeni ostatnich 10, 20 lat, tak daleko zostało posunięte i tyle się wydarzyło w miniaturyzacji i tak dalej, to dlaczego my nie mamy efektów innego rodzaju? Jestem osobą starszej daty. Pamiętam, zafascynowany byłem programem „Sonda” w telewizji puszczany.
[53:56] - Jak każdy starszej daty.
[53:59] - Może młodsze osoby nie pamiętają pana Zdzisława Kamińskiego. Teraz się zamotałem.
[54:10] - Andrzeja Kurka.
[54:12] - Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński. Tak, oni prowadzili we dwójkę ten program i oni w jednym ze swoich programów, to było naprawdę z 20 lat temu, z kawałkiem nawet. I powiedzieli, że już teraz, czyli wiek XX, że już teraz jest możliwość zrobienia akumulatorów, które będą miały żywotność 100 lat. Właśnie. I teraz, w tym momencie mam kolejny dowód na to, że jest to kontrolowany spisek producentów po to, abyśmy my wydawali pieniądze. Mam tutaj przy sobie nawet, tylko niech zerknę, bo nie pamiętam, jak się nazywa ten telefon. Siemens S55. Mam nadal przy sobie telefon, który mi działa do tej pory. On ma już ponad 10 lat. I cały czas mam oryginalną baterię w tym telefonie, która nadal działa i którą muszę ładować raz na jakieś dwa, trzy tygodnie.
Faktem jest, że nie korzystam z tego telefonu. On jest tylko i wyłącznie na czuwaniu i tam nie ma żadnych aplikacji mobilnych, żadnych aparatów i tak dalej. Nie ma tego. Ale ta bateria, która do niego została stworzona, nadal jest pełnej pojemności i trzyma energię. Te nowe baterie, które są tworzone, pomimo tej całej promocji i propagandy, że najlepsze są jakieś Enelopy, kup je, bo są super, pomimo tego, że są świetne, wykorzystują, moim zdaniem, może jakieś 30, 40% tego, co aktualna technologia umożliwia. Wracając znowu do sondy, wówczas Kurek i Kamiński powiedzieli, że już wtedy była możliwość stworzenia akumulatorów, takich właśnie, które by trzymały 100 lat energię w sobie. Dlaczego to nie zostało stworzone? Dlaczego to nie weszło do produkcji? Odpowiedź bardzo prosta. Tylko i wyłącznie dlatego, dlaczego my musimy kupować żarówki, bo Unia Europejska sobie wymyśliła, że mają być takie żarówki, inne żarówki, tych nie wolno kupować, tamtych nie wolno.
Chodzi o to, żebyśmy non stop wydawali pieniądze i to jest jedyna odpowiedź.
[56:50] - Tak, ja tu się zgodzę w 100%, niestety taka smutna rzeczywistość, że tak jest. Ale tutaj się nie zgodzę, że powstają właśnie te rzeczy i ludzie cały czas robią to, że po prostu tego nie widać w Polsce, w mediach tego kompletnie nie ma. Za granicą troszkę jest na ten temat, nawet w mainstreamowych telewizjach od czasu do czasu gdzieś pokażą jakiegoś gościa, który jeździ na wodzie na przykład samochodem. Tak, na wodzie, nie na wodorze, bo wszyscy mówią: „Na wodorze”, chyba coś się pomyliło. Nie, na wodzie. W wodzie naprawdę jest mnóstwo energii, ale o tym jeszcze będziemy dzisiaj rozmawiali.
[57:25] - Tak. Pojawiają się non stop takie rzeczy. I to, co jest ciekawe, to dokładnie powtórzę to, co ty powiedziałeś, że pojawiają się te rzeczy w szerokim świecie. Nigdy w Polsce. Dlaczego nie w Polsce? Właśnie tego nie rozumiem.
[57:41] - Łągiewka się pojawił w Polsce, ale go zniszczono kompletnie, a naukowiec, który mu pomaga do dzisiaj, też został zniszczony. Chciano w ogóle zabrać profesurę temu naukowcowi, który się wstawił za Łągiewką. Jedyny, czy praktycznie jedyny, bo jeszcze z niższymi rangami, ale jedyny chyba profesor. Chciano wyrzucić go z uczelni, szkalują go do dzisiaj. Jest tak niebywała nagonka na Lucjana Łągiewkę, a przecież on wygrywa nagrody największe. Jemu Komitet Noblowski, naukowcy, którzy siedzą w Komitecie Noblowskim, gratulowali Łągiewce.
[58:16] - Przecież nawet Wojsko Polskie weszło i zarekwirowało jemu jego własne rzeczy. To jest nie do pomyślenia.
[58:27] - To właśnie jest dziwne. Czy po prostu na wniosek koncernów samochodowych, czy jakichś korporacji, czy po prostu sami chcieli skorzystać z tej wiedzy, bo to jest zaskakujące. Raczej chyba to pierwsze, bo Wojsko Polskie jest zbyt cienkie, żeby to rozwiązać. Bo jak widać chyba nic nie rozwinęli, bo wiem, że mu zwrócili. Z tego, co słyszałem, to wojsko zwróciło mu, podobno do Izraela to sprzedano. Czyli jakiś absurd jest kompletny, że gdzieś z Izraela musieli, że w Izraelu już były te urządzenia.
[58:55] - To znaczy nie róbmy tutaj z kolei z Łągiewki jakiegoś boga, bo jest masa fizyków, która doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co Łągiewka odkrył.
[59:09] - Ale czemu tego nie robią? Ja się nie zgadzam z tym, że jest masa.
[59:14] - Znaczy są ludzie, więc jeżeli jest jeden, to jest i drugi. I biorąc pod uwagę, jak wielu ze szkół, z uczelni wychodzi fizyków, chemików i w ogóle naukowców różnego rodzaju, to jest ich naprawdę masa. Z tym że nie mówmy tutaj o tych najbardziej znanych, bo nie ma czegoś takiego jak znani naukowcy, ale jest ich masa. Tyle tylko, że oni nie potrafią się przebić przez media. W każdym razie, o co mi chodzi, oni są w stanie zrozumieć fizykę, która nie jest oparta na jakimś Newtonie, tylko jest oparta na nowych teoriach, na nowych odkryciach. Między innymi właśnie dzięki naszemu polskiemu naukowcowi. Ci nowi naukowcy mają świadomość tego, że to jest możliwe, że to działa. Zresztą tego, że to działa, to chyba już nikt nie zaprzeczy, bo to zostało udowodnione wielokrotnie i były próby. Natomiast cały czas pozostaje to twoje pytanie, dlaczego to nie zostaje wykorzystane i kto ma tak wielką, tak potężną moc, aby pokierować polskim rządem, polską armią, aby ci nie spróbowali wykorzystać tego w swojej armii? Kto ma taką moc, aby Ameryka tego nie wykorzystała?
Być może oni to wykorzystują, gdzieś potajemnie.
[01:00:53] - Ameryka tak. Bo Polska to nie wierzę, że wykorzystuje, bo my jesteśmy po prostu zacięci, jeżeli chodzi o Polskę, tak że to nie ma szans. Natomiast Ameryka... Bo znam ludzi, którzy znają akurat, tak jak na przykład Janusza Zagórskiego znam. On rozmawia z byłymi wojskowymi, miał wgląd w różne tajne projekty poprzez właśnie tych wojskowych. że nie dysponujemy tymi rzeczami. Ja też rozmawiałem z pułkownikiem wojska od służb lotniczych, także też mi mówił, jak to wygląda mniej więcej od wewnątrz. To wykluczam. Polacy po prostu, jeżeli już, to mogą sprzedać to. I tak to było właśnie z wynalazkiem Łągiewki, że oni to po prostu sprzedali do Izraela prawdopodobnie.
Mówię, to jest to, co usłyszałem od syna pana Lucjana. Mówił o tym i dlaczego mam mu nie wierzyć? Jeszcze powiem wam, że w tym roku postaram się, chciałbym najbardziej, żeby pan Lucjan Łągiewka wystąpił, ale nie wiem, czy to uda mi się, ale postaram się, żeby przynajmniej syn pana Łągiewki, który odpowiada za cały projekt, w tej chwili jest chyba prezesem tej firmy, jeśli dobrze pamiętam, która propaguje i zajmuje się dalszymi badaniami zderzaka. Także wie wszystko na ten temat, więc myślę, że będzie naprawdę ciekawie w tym temacie i wtedy myślę, że wrócimy do tego. Ja postaram się nawet ze sporym wyprzedzeniem o tym powiedzieć, bo to będzie naprawdę odcinek ciekawy. Będziecie mogli zadać pytanie państwu Łągiewkom, czy też synowi, czy też panu Lucjanowi. Myślę, że będzie bardzo ciekawe. Może dużo się dowiemy w tym temacie.
[01:02:41] - Tak, bardzo fajny i bardzo dobry pomysł. Natomiast kończąc ten temat, żeby nie zajmować twojej audycji, chciałbym zwrócić uwagę na jeden istotny fakt. Te wynalazki zostały stworzone naprawdę bardzo dawno temu i one działały od samego początku, natomiast przez wiele lat były blokowane. I tu jest coś, co powinno dać nam do myślenia. Dlaczego? Zastanówmy się nad tym, dlaczego to było blokowane. I to powinno nas nakierować na całą resztę dosyć ciekawych tematów. Pozdrawiam. Bardzo fajną rzecz robisz, Claude. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy i już nie zajmuję czasu antenowego.
[01:03:31] - Dzięki za telefon. Może jeszcze taką reklamę, bo wiem, że masz ten katalog podcastów, za który odpowiadasz. Jesteś chyba głównym twórcą. Katalog Polskich Podcastów. Jest to bardzo fajna inicjatywa. To jest Katalog Polskich Podcastów.
[01:03:48] - Znaczy katalogpodcastow.pl po prostu. Katalog podcastów.pl. Bez względu na to, czy napiszemy to przez „k”, czy przez „c”. Katalogpodcastow.pl. Tak nie do końca też jest, że to są wszystkie podcasty. My staramy się po prostu zbierać u nas aktywne podcasty amatorskie tylko i wyłącznie. Nie ma tam żadnych reklam, nie ma tam podcastów radiowych, takich komercyjnych. To znaczy, że audycja komercyjna wypuści swój własny RSS i że my to publikujemy. Nie. Staramy się po prostu promować zwykłych podcasterów, zwykłych ludzi, takich, jakimi sami jesteśmy i tych, którzy są aktywni.
A więc podcasty, które ukazują się w miarę regularnie. Jeden może wypuszczać raz na tydzień, drugi raz na miesiąc, trzeci raz na dwa miesiące, ale w miarę regularnie. I to właśnie promujemy.
[01:04:50] - No tak, ja tylko tak jeszcze dopowiem, że to, że amatorskie są, to nie znaczy, że są amatorskie, bo naprawdę niektóre produkcje są dużo lepsze niż produkcje Polskiego Radia. Przynajmniej według mojej oceny. Nie zawsze może od technicznej strony, ale na pewno merytorycznej i treściowej. Ale także zdarzają się produkcje, że nawet od strony montażowej nie odbiegają od profesjonalnych publikacji, a nawet może je przewyższają, bo mają dużo lepsze pomysły niż to, co robi mainstream. Także naprawdę polecam z mojej strony.
[01:05:25] - No tak. Może teraz skupimy się, bo faktycznie troszeczkę zarzutów było różnego rodzaju. Zresztą zawsze się znajdą jacyś malkontenci, którym się nie podoba to czy tamto. Część z zarzutów jest jak najbardziej uzasadniona. Być może się skupimy troszeczkę bardziej na tym, aby dotrzeć do większej rzeszy młodych podcasterów, którzy tak naprawdę nie wiedzą w ogóle o istnieniu podcastofonu czy też katalogu podcastów i będziemy chcieli my docierać do nich, a nie to, jak jest do tej pory. To jest błędne, ale tak niestety jest. Przyznaję się, że to oni muszą dotrzeć do nas, abyśmy my ich dodali. Więc być może troszeczkę się to zmieni. W każdym razie chodzi o to, żebyśmy tworzyli społeczność ludzi, którzy mają coś do przekazania. I tutaj Claude robi świetną audycję, bo ma coś do przekazania do innych.
Jest Radio Na Fali, które właśnie zbiera ludzi, którzy mają coś do przekazania. Są audycje typu „Kontestacja” na przykład, która się skupia bardziej na politycznych sprawach, też ma coś do przekazania. I my z kolei jesteśmy taką drobinką w tym wszystkim, która chce pomóc ludziom, którzy chcieliby zacząć całkowicie od zera. Nie wiedzą gdzie, co i jak. Wystarczy naprawdę kogokolwiek od nas zapytać o pomoc i naprawdę tą pomoc dostanie. Będzie wiedział, jak założyć stronę, jak rozpocząć. Jeżeli ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia sam od siebie. Na przykład ostatnio z Marcinem Dachterą mam kontakt, który robi niesamowite rzeczy, ma tak ogromną wiedzę historyczną i jednocześnie tak przykro mi jest, że on nie ma środków finansowych na swoją działalność. Trzeba będzie coś z tym zrobić.
[01:07:26] - Taka rzeczywistość jest niestety.
[01:07:28] - Taka rzeczywistość. I trzeba właśnie wspierać innych. Musimy się nawzajem wspierać, bo z kolei są osoby, które nie mają nic do powiedzenia, ale mogą wesprzeć właśnie ludzi, którzy mają bardzo wiele do powiedzenia, a nie mogą.
[01:07:42] - Tak. Szczególnie, przepraszam Robercie, że Marcin Dachtera będzie miał, z tego, co wiem, w Radiu Na Fali w poniedziałek swoją audycję po 22.00.
[01:07:50] - Tak zapowiedział. Cieszę się z tego bardzo.
[01:07:52] - Także myślę, że będzie naprawdę bardzo ciekawa audycja. Mocna. Ja w końcu już będę mógł trochę też tutaj w mojej audycji „Teoria Chaosu” trochę mniej o rządzie światowym mówić, a więcej właśnie o free energy i UFO, co jest, myślę, że dużo ciekawszymi rzeczami. Niż rząd światowy. Zależy dla kogo, bo rząd światowy bardziej jest powiązany z polityką, ekonomią, tego typu sprawami.
[01:08:15] - To wszystko jest bardzo ze sobą powiązane, bardzo mocno, łącznie z jedzeniem. Ludzie nie mają pojęcia. Na przykład wyobraźmy sobie coś, ja się o tym dowiedziałem jakieś trzy lata temu i mnie to bardzo zszokowało. Rząd najbardziej wolnościowy, jaki jest w ogóle na świecie, amerykański, tak ogólnie się przyjmuje. Wyobraźmy sobie, że tam farmerzy, aby uprawiać kukurydzę, muszą kupować ją zawsze od jednego producenta. Oni nie mogą mieć własnych nasion kukurydzy.
[01:08:49] - Tak, chodzi o licencje.
[01:08:51] - No. I coś takiego-
[01:08:53] - GMO problem.
[01:08:55] - Tak, już bez poruszania całej reszty, ale że coś takiego już jest powszechną sprawą, że to jest normalne i ludzie to akceptują.
[01:09:05] - To jest przerażające, że ludzie to akceptują, ale myślę, że nie zaakceptują, że jednak się ruszą. Tak że będzie naprawdę w porządku. Dobrze, dziękuję ci, Robercie, bo będę musiał tu powrócić do tematu, bo jest naprawdę jeszcze mnóstwo.
[01:09:18] - Oczywiście.
[01:09:20] - Mówiliśmy na mnóstwo innych tematów. Także dzięki ci jeszcze raz za telefon i do usłyszenia.
[01:09:27] - Do usłyszenia. Pozdrawiam.
[01:09:30] - To był Robert, znany podcaster, Robert Kesling, którego możecie słuchać w różnych podcastach, a także odpowiada za katalog podcastów. „Katalog polskich podcastów” jak wpiszecie na Google, to dostaniecie wynik. A my wracamy w tej chwili do tematu free energy, bo dzisiaj był taki temat. Dzisiaj taki luźniejszy jest. Też się nie do końca super przygotowałem do tego tematu dzisiaj, także potraktujcie ten temat luźno. Możecie zadzwonić i pogadać, co myślicie na temat free energy dzisiaj. A ja troszeczkę przygotowałem w tym temacie rzeczy, które zelektryzowały świat w 2011 roku. I pierwszą taką rzeczą była zimna fuzja. Widzę, że Rebelian dzwoni, ale musisz poczekać. Niestety muszę teraz troszeczkę z tematem polecieć, także dzwońcie za jakieś 15 minut.
Chyba że ktoś nowy zadzwoni, to może wtedy. W każdym razie zimna fuzja, jak już mówiłem, był 1989 rok. Tam się wiele działo w tym temacie. Wielu ludzi zostało zabitych, którzy zajmowali się tym tematem. Także w 2011 roku odszedł od nas Brian O'Leary. Byłym astronautą, był też doktorem fizyki, dobrze wykształconym człowiekiem. Zresztą wiecie, że astronauci muszą być bardzo dobrze wykształconymi ludźmi. Oprócz tego, że sprawni fizycznie, świetnie przystosowani do wszystkiego, to muszą też się znać na rzeczy, mieć tytuły naukowe. Wracając do tematu, to jest zimna fuzja. I jak mówiłem o tej ciepłej fuzji, ktoś mi zarzuca, że czegoś nie rozumiem.
Może faktycznie nie rozumiem. Tu na czacie wyczytałem, że nie rozumiem tematu i coś błędnie mówię. KZT chyba, z tego, co wcześniej czytałem, że nie rozumiem, co to jest perpetuum mobile. Możliwe, ale sens powinniście załapać tego, że na ciepłą fuzję wydaje się tyle, że uzyskuje się bezsensowny proces. Czyli nic to nie daje, bo wkładając energię, uzyskujemy mniej tej energii, niż włożyliśmy. I nie o to chodzi, bo jeżeli mamy węgiel, to oczywiście, że też potrzebujemy energię, żeby ten węgiel wydobyć, ale tą energię, którą poświęciliśmy na wydobycie węgla, odzyskujemy w procesie spalania węgla, że to spalanie węgla daje nam dużo więcej energii niż koszt wydobycia tego węgla. Tak jest w domyśle. Koszt energetyczny w sensie, że tej energii musimy mniej wydatkować na wydobycie węgla, niż potem uzyskujemy tego węgla w spalaniu. Czy ropa, czy wszystko w tych paliwach kopalnych. Tak samo jest z wiatrem, że musi się nam to zwrócić i tak dalej.
Dobra, mniejsza z tym. W każdym razie łapiecie, o co chodzi. W zimnej fuzji jest odwrotnie, że 2011 rok to było pierwsze urządzenie, można by powiedzieć, które powstało, które na wyjściu daje nam więcej zużytej energii niż na wejściu. I to wielokrotnie więcej, co udowodniono. Oczywiście można mówić, że to bzdura, że to nie działa. Natomiast sceptycy to sprawdzali. Nazywa się to urządzenie E-Cat. Ono powstało wcześniej niż w 2011 roku. Ono zostało ogłoszone, ujawnione światu do testów. Były już w 2010, pod koniec, informacje na ten temat, ale oficjalnie to mocno ruszyło w 2011 roku.
Za tym stoi inżynier, można tak nazwać. On nie ma wykształcenia inżynierskiego, ale jest inżynierem, bo tak naprawdę czy ktoś ma wykształcenie, czy nie, to nie czyni go wynalazcą i inżynierem, bo taki Łągiewka dużo lepszym jest inżynierem niż wielu, którzy kończą uczelnie. Tak, bo potrafi coś zrobić. To jest inżynier. To nie jest naukowiec. Naukowiec faktycznie musi mieć wiedzę teoretyczną i tak dalej, książek dużo czytać i tytuły naukowe mieć. Natomiast inżynier właśnie dzisiaj jest pomieszaniem z poplątaniem, że inżynier musi być świetnie wykształcony. Nie, inżynier musi dobrze rozumieć dany temat i potrafić zrobić coś praktycznie. I takim właśnie jest Angela Rossi. Włoch, który był wynalazcą, wiele rzeczy różnych wynajdował, wiele rzeczy robił, także sporo zarobił pieniędzy na różnych swoich przedsięwzięciach i wszystkie pieniądze, które miał, zainwestował właśnie w ten E-Cat.
W końcu udało mu się po ponad 10 latach pracy razem z profesorem Foccardim, bo profesorów było dużo, którzy przy tym uczestniczyli, natomiast profesor Foccardi bardzo aktywnie. Mógłbym tutaj powiedzieć, że Jak znajduję tych różnych profesorów, jest na przykład jeszcze Michael Melich, jest Chetti, Alberto Carnera, Levy, Giuseppe Levy, profesor, Perlucca Rossi, George Kelly i tak dalej. Jest mnóstwo tych profesorów, jeszcze z Grecji, na przykład Stremenos Christos i tak dalej. Jest naprawdę spora liczba osób, które brały w tym udział, pomagały w różnych sprawach. Natomiast głównym inżynierem, który się na co dzień tym zajmował, to był Angela Rossi. Ten inżynier i profesor Foccardi jako taki konsultant naukowy i człowiek, który zainteresował w ogóle Rossiego tym tematem, z tego, co doczytałem. Profesor Foccardi zainteresował się zimną fuzją, jak usłyszał w 1989 roku o tej sprawie i zaczął rozwijać to, tylko trochę od innej strony podszedł. Nie wykorzystywał tej ciężkiej wody i tak dalej, tylko zainteresował się, że może spróbować z czymś innym. I wykorzystano nikiel jako paliwo. Jest nikiel i wodór.
I ten nikiel jest przekształcany w miedź. Tak pokrótce powiem, że jest tam jakiś tajemniczy katalizator, który jest nieujawniony i który Rossi wynalazł, podejrzewam, że metodą prób i błędów, dzięki któremu mamy tę reakcję, możemy zrobić te ogniwa. To chyba można by nazwać ogniwami czy reaktorem bardziej, bo to już reaktor jest atomowy. Temperatura około 400, 500 stopni, więc zimna fuzja niby zimną jest, ale to nie jest tak, jak się nam wydaje, bo chodzi o to, że nie ma tam milionów stopni czy dziesiątek milionów stopni Celsjusza, czy bardzo wielkich ciśnień, jakichś kosmicznych rzeczy, tylko po prostu jest temperatura 400, 500 stopni. Do tego jakieś ciśnienie też sporo większe niż atmosferyczne. I to jest ściśnione, także to też potęguje tę reakcję, ale to i tak jest nic w porównaniu do ciepłej fuzji, więc dlatego to jest określone zimną fuzją. Oprócz tego Andrea Rossi dostał dwa patenty, włoski, amerykański na to. Już współpracują z firmą Leonardo, to się chyba Leonardo Corporation nazywa. Współpracuje taka firma jak National Instruments oraz kręgi wojskowe, które prawdopodobnie kupiły pierwsze urządzenia. Bo tak, już są działające elektrownie o maksymalnej mocy jednego megawata, które pracują, wykorzystując te ogniwa czy reaktory zimnej fuzji.
Teraz czekamy na ujawnienie tego, kto kupił te rzeczy i gdzie to pracuje. Myślę, że niedługo się tego wszystkiego dowiemy. Jest to bardzo ciekawa sprawa i to już działa. Sceptycy oglądali te urządzenia. Szwedzcy profesorowie chyba z Uniwersytetu w Uppsali, w każdym razie naprawdę światowej klasy fizycy badali to urządzenie i nie mogli znaleźć żadnego oszustwa. Oczywiście nie wyklucza się żadnego oszustwa, bo też mogą być różne rzeczy. Natomiast tutaj wszyscy mówią, żeby się zainteresować ciepłą fuzją, że to jest przyszłość i w ogóle. Nie, niestety, ciepła fuzja nie jest przyszłością, bo ciepłą fuzję mamy na Słońcu, więc lepszym motywem jest science fiction wzięte, żeby po prostu ze Słońca czerpać. Jeżeli już na Słońcu mamy tą ciepłą fuzję, to stamtąd czerpmy energię. Po prostu obłożyć Słońce różnymi panelami, bo na Ziemi oczywiście baterie słoneczne czy ogniwa słoneczne nie są free energy, bo mamy tylko 12 godzin czy czasami więcej, jak gdzieś tam na biegunie umieścimy, ale potem z kolei jak będzie noc polarna, to wtedy mamy mało energii, więc zawsze mamy energię i nie mamy.
Natomiast jeżeli umieścimy na orbicie okołoziemskiej takie urządzenia, jakieś baterie słoneczne, to już możemy określać to jako free energy. Rozumiecie? Nie wiem, czy łapiecie, o co mi chodzi w tej idei free energy. Jeżeli mamy baterie słoneczne, to na początku to może być jakiś pierścień Neymana, a sfery Dysona, że obłożyć Słońce kulą z jakichś takich materiałów, takich folijek, czy coś w przestrzeni kosmicznej i one, które będą się obracały, żeby one nie spadły na Słońce i one będą non stop czerpały ze Słońca energię. To jest oczywiście science fiction, ale wtedy to też jest free energy. To jest dużo prostsze niż budowanie jakichś wymyślnych reaktorów, żeby powtórzyć istnienie Słońca. Natomiast jeżeli już widzimy, że tego typu rzeczy są faktem, a nie fikcją, sceptycy zawsze będą negowali. Mogę przeczytać wam lorda Kevina, jednego z największych naukowców, który mówił tuż przed lotem braci Wright, że to jest niemożliwe, żeby cięższe maszyny mogły latać. Więc o ICAT jeszcze będziemy mówili, na pewno zrobię. Był jeden odcinek, który jeszcze nie jest uploadowany z października z fizykiem, który obiecuje, że będzie, jak najszybciej się uda.
Zalegam jeszcze ze starymi, ale to jest też ważna sprawa, żeby był publicznie. To był trochę problem, że on się troszeczkę bał tego upublicznienia, bo wiadomo, w Polsce wiecie, jak jest, prawda? Także nie dziwię się, że trochę się bał tego wszystkiego, żeby upublicznić, więc na razie to wszystko jest jeszcze w trakcie. Mamy kolejny telefon, mamy Karola na linii. Halo, Karolu?
[01:20:35] - Witam was wszystkich bardzo serdecznie. Fenomenalny dzisiaj odcinek jest. Na początek chciałbym jeszcze nawiązać do pierwszego słuchacza, który powiedział, że jeżeli zimna fuzja wejdzie, to dużo ludzi straci pracę i tak dalej. Bardzo się z nim zgadzam. Uważam, że to właśnie rozwój technologiczny powoduje to, że nie musimy pracować i trzeba sobie raz powiedzieć, że się po to, żeby pracować, prawda? Takiej pracy, żeby zwykłej egzy-
[01:21:14] - Halo, Karolu? Coś mam jakieś problemy, ale widzę, że jesteśmy w internecie słyszani. To chyba coś u Karola. Halo, Karolu, jesteś? Niestety przerwało połączenie. Niech jeszcze zadzwoni Karol. Coś, widzę, rozłącza jakieś telefony, które są za, a nie przeciw. Kto to może rozłączać? Odwrotnie niż w Radiu Maryja, prawda? Bo tam rozłącza ludzi, którzy są przeciw.
Znowu coś się próbuje Karol łączyć, ale cały czas go wyłącza. Niestety. Za chwilkę jeszcze jak będziesz Karolu to zadzwoń. Dobrze, o tym ECAT na pewno jeszcze wrócimy do tego, bo to jest fenomenalna sprawa i to już działa. Tutaj o kolejnej sprawie, o konkurencji do pana Rossiego. Niejaka firma Defkalion, która chciała razem z Rossim produkować te urządzenia, bo tak jak Rossi mówi, że na razie produkuje te wielkie elektrownie. Wielkie – no, 1 MW to nie jest dużo, bo i w Polsce są gigawatowe elektrownie, czyli 1000 razy potężniejsze. Ale jednak to już są potężne, można osiedle zasilić tym, a nawet część miasta taką megawatową. Małe miasteczko, powiedzmy, takie dosyć małe można było zasilić. Natomiast firma Defkalion chciała współpracować i na rynek europejski tworzyć małe jednostki, takie pięcio-, dziesięciokilowatowe do domu.
Czyli sobie stawiamy skrzyneczkę w domu, raz na rok tam wymieniamy paliwo. Bo jednak jest paliwo. Nie ukrywam, że jest, ale to jest dosłownie garść. Na rok starcza jakiś ułamek z garści takiego niklu. To są naprawdę ilości tak małe, bo to też nie to, że zużywa się ta garść, tego niklu, przekształca się w miedź. Też fajnie brzmi, prawda? Nikiel w miedź się przekształca. Tylko że część tego się przekształca, reszta w jakieś takie dziwne rzeczy. Nie wiem, nie znam się na tym. Trzeba by fizyka się zapytać, jak to się właśnie nikiel w miedź zamienia.
A że to jest możliwe, to wszyscy wiemy. W reaktorach, takich na przykład Świerk w Polsce, potrafią takie rzeczy robić i robią. Oczywiście są drogie i nieopłacalne, natomiast to jest właśnie jeden z pierwszych procesów, który poprzez syntezę wytwarza energię dodatnią. Bo tak jak mówiłem, ciepła fuzja też wytwarza, ale my dużo mniej niż wkładamy. Dobrze, to tutaj wracając do tego Defkaliona. To jest grecka firma, w której miały być produkowane te małe moduły i niestety się pokłócili z Andreą Rossim. Ja kiedyś, w 2011 roku mówiłem o tym, że miała się rozpocząć ta produkcja i współpraca. To jeszcze chyba był kwiecień, coś takiego, tak myślę. Albo marzec. Jeszcze w Radiu Kontestacjach zadzwoniłem do jakiejś audycji, do chyba Beci, która miała audycję prawniczą i ona mówiła o Grecji.
Ja mówiłem, że właśnie w Grecji się zaczyna coś budować, ale jak widać Grecy z Włochami się nie mogli dogadać i się rozłączyli. I ta firma Defkalion ma swoje teraz moduły, zdobyli tą wiedzę od Rossiego i chcą sami produkować Hyperion. Hyperion po polsku, takie moduły o takiej nazwie. Tu jest ECAT, a tu będzie Hyperion. I to jest, jak wiecie, po prostu księżyc Saturna o dziwnej bardzo orbicie, nieregularnej orbicie. Zresztą dużo powieści science fiction było na temat czy Artura C. Clarka, czy też innych późniejszych autorów na ten temat. Bardzo ciekawa sprawa. Dokładnie się nazywa Defkalion Green Technology S.A. Nie wiem dlaczego S.A., ale chyba tak też w Grecji się oznacza spółki akcyjne albo Limited.
W każdym razie powstała firma w 2011 roku. Jeżeli ktoś chce wykupić licencję na tą technologię, to potrzeba wyłożyć 40 milionów euro. I przedstawili już ten moduł, jak wygląda obudowę niby że w środku, ale jeszcze testów z tego, co wiem, chyba nie było. Dopiero mają zamiar testy przeprowadzać. Bo Rossi już przeprowadził, ze sceptykami, ze wszystkimi, także już teraz wytwarza różne rzeczy. Natomiast ten Defkalion dopiero planuje. No i co ciekawe, jeszcze trzecia firma, która też robi tego... Tak, będzie jeszcze o NASA, zaraz powiem o tym, bo to jest też ważna sprawa, ale to z zimną fuzją i NASA. Jeszcze trzecia sprawa, jaka firma się zajmuje, to już taka najmniej poważna i co ciekawe związana z Polską. Kto by przypuszczał, że zimna fuzja może być i w Polsce rozwijana?
Niejaki profesor Bolotov z Ukrainy twierdzi, że posiada urządzenie właśnie zimnej fuzji, co na wejściu ma 5 kW, a na wyjściu 200 kW. Koszt budowy ocenił na 10 000 euro. Prezentacja tego urządzenia była 25 marca 2011 roku. Przy tej prezentacji byli chyba, z tego, co wiem, polscy naukowcy, pani profesor Halina Pawlak-Kruczek i doktor Hanna Brzozowiec chyba. Grumbles. Nie wiem, jak to się wymawia. Dziwne nazwisko. Przepraszam tą drogą panią, poprawię się. Tutaj mam źle zapisane. Wycenia pan Bołotow licencję na 15 milionów.
Razem współpracuje z Polakiem, inżynierem Waldemarem Mordkowiczem. To jest Polak. Także w Polsce to wszystko się dzieje i w Ukrainie. Taka współpraca polsko-ukraińska. Pan Waldemar Mordkowicz mówi, że to urządzenie od 60 watów na wejściu do 20 kilowatów na wyjściu daje. Oczywiście, to troszeczkę jednak za mało, wydaje mi się. Nie wiem. Te panie niejednoznacznie chcą się wypowiedzieć za, a nawet przeciw. Trochę tak po polsku, więc jest bardzo dużo znaków zapytania. I jak widziałem na zdjęciach to urządzenie, to dosyć śmiesznie wygląda.
Uważam to polsko-ukraińskie przedsięwzięcie, nawet jeśli to działa, to podejście biznesowe do tego jest właśnie typowo po polsku robione czy po ukraińsku, więc raczej nie mają żadnych szans w starciu z takimi gigantami jak pan Andrea Rossi czy firma Defkalion. Przynajmniej Andrea Rossi pokazał przy sceptykach, to wszystko było badane, oni mogli sprawdzić, zbadać różnymi urządzeniami, to było upublicznione potem, w dużej mierze kupione zostały już elektrownie, więc to już naprawdę jest zupełnie inna mowa. Tutaj właśnie zarzuca mi, że o NASA powinienem wspomnieć. To w tej chwili wspominam. Tak, NASA nie zainteresowała się oczywiście w 2011 roku czy w 2012. Zainteresowała się NASA już dużo wcześniej. Już w 1989 roku NASA zaczęła badać. Oczywiście oficjalnie zawsze negowała, wyśmiewała to i tak dalej. Natomiast cały czas badała tę sprawę. I zawsze jeżeli ktoś zgłaszał jakieś rzeczy w temacie zimnej fuzji, zawsze przyjeżdżali z NASA naukowcy i dowiadywali się różnych ciekawych rzeczy.
Zawsze śledzili te tematy. Zresztą o tym whistleblowerzy z NASA mówią. Oczywiście w zeszłym roku, w 2011 roku i w tym roku już oficjalnie przyznają, że zimna fuzja jest faktem, tak jakby wcześniej nigdy nie zaprzeczali. To jest coś niebywałego. Tak jest to zrobione w dzisiejszym świecie, że nie ma honoru nikt. Nie ma się honoru przyznać: „Tak, popełniliśmy błąd, że negowaliśmy to wszystko, że zimna fuzja działa”. Teraz nagle już mówią, że działa, ale mówią zawsze, że to nie jest zimna fuzja, tylko to jest LENR, czyli Low Energy Nuclear Reactions, czyli jakieś niskoenergetyczne zjawiska nuklearne i niemające nic wspólnego z fuzją, tylko ze zjawiskami Widom–Larsen. Takie od dwóch naukowców wzięte zjawisko, gdzie coś tam się dzieje. Nie tyle łączenie jąder. Ale musi być, jeżeli wykrywany jest na przykład w tej akurat u Andrea Rossi, jest wykrywane, że zmienia się nikiel w miedź i to można było zbadać, to tutaj jest synteza, musi jakaś zachodzić.
Nie wiem, na jakiej zasadzie, jak to nazwiemy. Naukowcy mogą mieszać, jak chcą, ale nie da się tu ukryć, że zachodzi jakaś synteza, że jest przemiana, permutacja jednego pierwiastka w drugi. To jest niejaki profesor Bushnell z NASA. Możecie sobie wypowiedzi jego znaleźć. W podcastach brał udział i właśnie on powiedział, że dla niego jedną z przyszłościowych technologii to jest zimna fuzja. Oczywiście nie używają tego terminu, tylko LENR mówią, czyli tak dyplomatycznie, że zimna fuzja to be, ale LENR to już okej. Generalnie wiadomo, o co chodzi, że jest to samo zjawisko. I ostatnio Joseph Zawodny, Polak z pochodzenia, ale już chyba urodzony w Stanach, z NASA Langley, laboratorium NASA, opublikował film, na którym twierdzi, że NASA też to bada i działa. Zimna fuzja działa i jest faktem. Także dzieje się, dzieje.
Mamy na antenie Zenona. Halo, Zenonie, jesteś na antenie? Halo, halo? Halo? Nic nie słychać. Słuchaj w Skypie. Niestety Zenona nie słychać. Miejmy nadzieję. Podłącz mikrofon. Przepraszam, że tak się śmieję, ale może coś z mikrofonem masz nie tak.
Także jeszcze raz spróbuj. Najpierw przetestuj. Jest tam ten system. Myślę, że to nie u mnie, bo może się też tak zdarzyć, że coś u mnie jest blokowane i nie można tu się połączyć i rozmawiać. Nie wiem. W każdym razie dzwońcie. Tutaj jeszcze chciałbym powiedzieć o tym, że naukowcy nie badali zimnej fuzji, że to tylko tam jacyś Occardi, że tylko parę osób. To jest nieprawda. Setki ludzi brały udział w badaniach nad zimną fuzją i biorą do tej pory. Oczywiście w wyścigu Andrea Rossi okazał się najlepszy, bo nie miał wykształcenia naukowego, w sensie akademickiego.
Miał jakiś tam doktorat z zupełnie innej dziedziny czy też miał jakieś tam tytuły, ale też nie z fizyki czy z jakichś innych. Mniejsza z tym, w każdym razie był prawdziwym inżynierem. Inżynierem, tak, bo dokonał czegoś, czego nie dokonał cały świat. Jeżeli to okaże się prawdą, nie to, że wierzę, po prostu wiem, że tego typu rzeczy są możliwe i tacy ludzie powinni dostawać Noble, a nie jacyś, którzy zajmują się cząstkami, które może za 50 lat wyjdzie, że coś będzie przydatne. Nie, to ma być tu i teraz, co jest najważniejsze. Więc to jest naprawdę na Nobla odkrycie. Zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie. W każdym razie bardziej sądzę, że to jest prawdą, ten Andrea Rossi, niż pan Bołotow razem z panem Waldemarem Mordkowiczem, bo to się wydaje dosyć mglista sprawa. Tutaj jeszcze może parę dat podam, że generalnie zostało ogłoszone 14 stycznia 2011 roku. Potem Polacy w marcu, dwa miesiące później się obudzili, podali swoje rozwiązania, a może coś uszczknął.
Natomiast ta prezentacja polska wyglądała żenująco. Przepraszam, że tak mówię, ale możecie sobie zobaczyć w internecie to wszystko. Nie twierdzę, że to jest oszustwo, bo nie widziałem. Trzeba zbadać najpierw coś, żeby twierdzić. Ale jeżeli coś chcemy spublikować, chcemy coś pokazać, to naprawdę musi być z pompą zrobione tak, jak to zrobił pan Rossi, czy tak jak Defkalion próbuje robić. Czy też inni, bo też inni gonią, naukowcy w Stanach, ile osób pracuje nad tym. W Japonii też było dużo mówione o różnych naukowcach. Jest taki jeden naukowiec, który wiele lat pracuje nad tym i też ma duże osiągnięcia. I jeszcze w październiku była prezentacja tej elektrowni, że ludzie, naukowcy, dziennikarze mogli to oglądać, wejść do tego, zobaczyć, badać w jakimś tam stopniu tą elektrownię. Także naprawdę to było niesamowite.
Teraz oczywiście się budzą jacyś, jak to można określić, sceptycy atakujący, że to oszustwo, że to, że tamto. Szkoda po prostu czasu na tych sceptyków. Jak mówiłem, lord Kelvin, jeden z największych naukowców, śmiał się w ogóle nawet po informacjach o braciach Wright, on się śmiał z tego, że to bzdury i tak dalej. Nieważne, czy wielki naukowiec, czy nie, ważne, czy ma coś w głowie. Czy ma otwarty umysł, czy zamknięty. Jak ma zamknięty, to powinien potracić wszystkie tytuły naukowe. Dobrze, Karol dzwoni, odbiorę jeszcze raz. Mam nadzieję, że teraz będzie słychać. Halo, Karolu, jesteś na antenie.
[01:35:56] - Tak. Witam, jak mnie słychać?
[01:35:57] - Bardzo dobrze.
[01:35:59] - Właśnie coś cały czas mi przerywa. Nie wiem, czy mówiłeś, ostatni raz ja oglądałem wywiad z Angelo Rossi w telewizji Johnson.
[01:36:08] - Andrea Rossi.
[01:36:08] - Tak. To był wywiad sprzed miesiąca. Mówił między innymi o cenach, które przewiduje na ten moduł ECAT i ma być to cena w granicach od 400 do 500 dolarów.
[01:36:25] - Ja się trochę z tego śmiałem, ale okej, może być, ale to mało realne raczej.
[01:36:31] - On bardzo dobrze podchodzi do sprawy, bo rozumie, że ten wynalazek będzie użyteczny tylko wtedy, kiedy będzie dostępny dla całej ludzkości. A będzie dostępny dla całej ludzkości tylko wtedy, kiedy będzie tani. Więc on od razu inwestuje w masową produkcję, więc myślę, że to jest możliwe, bo tak naprawdę to nie jest jakiś bardzo skomplikowany wynalazek. Ja widziałem na zdjęciach, to jest po prostu bardzo proste i myślę, że za 10, 20 lat każdy w domowych warunkach będzie mógł sobie coś takiego zrobić, jak już będzie znał technologię. Natomiast mnie tutaj zastanawia jedna rzecz. Ja pamiętam parę audycji wcześniej ty przedstawiałeś wywiad z jednym z whistleblowerów, który powiedział, że NWO dopuści zimną fuzję, a nawet nie dopuści tyle, co wprowadzi po prostu. I być może to jest powód, dlaczego Andrea Rossi jeszcze żyje. Czy coś wiesz na ten temat więcej?
[01:37:33] - Nie wiem, bo to jest tak tajemnicze. Nie jest tajemnicze. Można wywiady z nim posłuchać, można pooglądać, jak wygląda. Materiałów jest tyle, że trzeba by było ileś tygodni mieć, żeby się przez nie przebić, tych wszystkich materiałów. Ale nie wydaje mi się. Po prostu już widzą, że za daleko to poszło. I ten spisek rządu światowego, gdzie wstrzymuje, nie da się po prostu pewnych rzeczy zatrzymać. Zamknij internet, spróbuj zamknąć internet, wyłączyć internet. Nie da się tego zrobić. Dlatego tak samo nie da się zniszczyć wiedzy.
Nie da się na przykład zabronić ludziom robić tych Chembusterów czy tam Cloudbusterów, tych dział orgonowych. Ludzie to robią, ta wiedza rozpromieniowuje się jak narkotyk i nie ma szans tego spalić. Pomimo że spalono wszystkie książki w Stanach na ten temat, to i tak ta wiedza przetrwała, więc nie da się tego zrobić. Nawet jeżeliby teraz pozamykali wszystkie serwery, po prostu tego jest za dużo. Musieliby wszystkich ludzi pozamykać. To jest nierealne, więc za daleko to poszło. Już ludzie o tym wiedzą masowo, więc po prostu chcą wykupić, podejrzewam, Andrea Rossiego, żeby pracował dla Amerykanów, żeby Ameryka tak jakby stała za produkcją tego wszystkiego i dlatego uznali też patent. W Europie nie został uznany, ale został uznany w Stanach Zjednoczonych i we Włoszech.
[01:39:03] - Dopóki to urządzenie będzie służyło dla nas wszystkich, to dla mnie jest wszystko jedno, czy będą to robili Amerykanie, Niemcy czy Włosi. Ważne, żeby po prostu było ogólnie dostępne dla każdego człowieka. Natomiast jeżeli pozwolisz, to się zareklamuję trochę. Jakiś czas temu utworzyłem grupę na Facebooku, która nazywa się „Zimna fuzja – stop opodatkowaniu”, bo wiem, że za rok, kiedy będzie ta zimna fuzja wchodziła, nasz rząd i nie tylko będzie chciał opodatkować to urządzenie. Więc myślę, że warto już teraz informować ludzi, czym jest zimna fuzja i że nie wolno jej opodatkować.
[01:39:42] - Ale to będzie bardzo trudne opodatkowanie, bo jak to zrobisz? Ze względu na to, że będzie można przemycać te urządzenia. I wtedy co? Będą musieli po domach ludziom chodzić. To jest tak, jak ze złapaniem piratów komputerowych. Złapią może 100, 200 na rok i koniec. A co z resztą? A co z milionami? Wszystkich nie wyłapią.
[01:40:05] - Trzeba sobie powiedzieć, że dzisiaj podatek od energii czy te wszystkie cła to jest ogromny procent budżetu państwa. Jeżeli budżet państwa to straci, to będą musieli to opodatkować. A jeżeli chodzi o to, czy ludzie na to pozwolą, przyjdą do domu i zobaczą, że masz reaktor i ci go opodatkują. Nie wiem.
[01:40:35] - Wydaje mi się, że to nie jest problemem. Tak jak bimber produkujemy i aparatura jest dostępna. Ludzie sobie produkują nie tylko na swój własny użytek, ale także sprzedają. Oczywiście nie w tysiącach sztuk. Zdarzają się i tacy, którzy to robią, ale to już muszą mieć profesjonalny sprzęt. Nie za 1000 złotych, tylko powiedzmy za 10 000, kolumny większe rektyfikacyjne. Sprzedają i jakoś żyją. Nie wyłapią wszystkich. Za komuny nie dawali rady wyłapać, dzisiaj tym bardziej. Narkotyki produkują w Polsce.
Przecież jesteśmy krajem numer jeden, który produkuje amfetaminę. Nie da się wszystkiego wyłapać. Potrafią produkować Wietnamczycy w Polsce marihuanę na polu. Nawet w domach potrafią, ale już abstrahując od tego, że są plantacje podziemne marihuany. Niesamowite, że mamy na polu, coś tam rośnie byle co, a pod spodem są pola. I tylko dlatego ich znajdują, bo tak by w ogóle nie wykryli. Tylko że gdzieś tam strasznie wysokie rachunki za prąd wychodziły, jakieś kosmiczne. Nie da się tego zrobić. Jak potrafią pod ziemią produkować marihuanę w Polsce, nie da się.
[01:41:54] - Tak.
[01:41:56] - Każdy, kto będzie chciał, to będzie miał. Ale dobra akcja, oczywiście popieram w pełni i myślę, że wszyscy powinniśmy poprzeć tę akcję nieopodatkowania, ale to się na pewno skończy podatkiem, bo nie widzę innej opcji. W dzisiejszym świecie jest wszystko, nawet powietrze jest opodatkowane, tak zwane klimatyczne, w różnych miastach. Tak że tak to jest. Nie ma co się przejmować. Wystarczy, że to się ujawni, będzie można kupić coś takiego i system padnie. Nie ma szans. Będzie musiał się dostosować do zastanej rzeczywistości. Czyli oni się będą musieli dostosować, a nie my, bo my sobie poradzimy.
[01:42:41] - Miejmy nadzieję. Ja naprawdę wierzę w to urządzenie i to będzie niesamowita wolność. Być może, że dojdzie do sytuacji, kiedy duża część ludzi przestanie uczestniczyć w tym wyścigu szczurów, bo nie będzie już musiała. To jest urządzenie, które daje nam energię, która może nas ogrzać, którą możemy się przemieszczać i tak naprawdę poza tym potrzebne nam jest tylko jedzenie i będziemy mogli egzystować na poziomie, na którym egzystujemy dzisiaj, bez jakiejkolwiek innej pracy. Tutaj ja bym powiedział nawet, że to jest swego rodzaju osobliwość technologiczna. Może jeszcze za wcześnie, żeby o tym mówić, ale na pewno będzie rewolucja.
[01:43:32] - Na pewno. Też tak uważam, że będzie rewolucja, będzie to osobliwością. Zresztą to mówiłem też w podcaście „Teoria chaosu” prawie dwa lata temu o tym, dlaczego i co to jest w ogóle technologiczna osobliwość. Ale dobrze, dzięki ci, Karolu.
[01:43:50] - Dziękuję.
[01:43:51] - Dzięki za ten głos. Głos rozsądku, niestety w morzu głupoty. Bo głupota nas otacza, także naukowców. Jeszcze dwa lata temu, pamiętam, słyszałem popularnonaukowy program z profesorem oczywiście, wielkim profesorem, doświadczalnym fizykiem, czyli nie praktykiem, który oczywiście wyśmiewał zimną fuzję, bo mówił, że zrobił doświadczenie i dla niego to głupota jest i to niemożliwe jest, że tylu ludzi, to niemożliwe w ogóle i tak dalej. Ciekawe. Teraz już troszeczkę w tym temacie w Polsce nikt nie zabiera głosu, naukowcy boją się wypowiadać w tym temacie. To jest dziwne trochę, bo można na tym dużo ugrać, jeśli jest to prawdą. Badać, coś mówić w tym temacie. Myślę, że dzięki temu można potem wypłynąć w morzu tej całej głupoty, która nas otacza. Ale okej, najważniejsze to, że o tym się mówi i tego się już nie da zatrzymać.
Dobrze, kolejna sprawa, która była w 2011 roku, to jest sprawa HHO. HHO to jest tak jakby gaz Browna, tak określany. Jest to absolutnie nieakceptowane przez naukę. Nie ma czegoś takiego, jest tylko woda jako para. Albo ... wodór osobno i tlen osobno. Gdzieś sobie tam szaleją. Natomiast nie ma czegoś takiego jak HHO i ten gaz HHO, o tym już mówiłem, co to jest. Najlepiej wysłuchać sobie dwa odcinki. Można troszeczkę o tym posłuchać, można na fora wejść, bo to jest naprawdę dłuższy temat.
Ale dlaczego to w zeszłym roku było tak istotne? Bo zaczęło się wielu ludzi tym interesować w Polsce. Tysiące ludzi sobie wstawiają to do samochodów. Niektórzy są zadowoleni, niektórzy nie. Nie jest to też tak prosto zrobić. Ja też obiecywałem, że to zrobię. Mam wszystko przygotowane niby, ale zrobić to, to też nie jest takie hop-siup, bo trzeba sondę lambdę szukać i tak dalej. Dlatego trzeba troszeczkę mieć zdolności manualnych i czasu, żeby testować. Lepiej nie robić po prostu czegoś na łapu-capu, bo można też samochód sobie uszkodzić, jak ktoś nie zna się, więc trzeba to bardzo rozważnie zrobić. Najlepiej ktoś, kto się na tym zna.
To jest temat bardzo ważny i ciekawy ze względu na to, że możemy sobie go zamontować sami, że to są już gotowe urządzenia, gotowe projekty. Tak, bo są gotowe projekty rozszerzonych urządzeń, bo te urządzenia sobie kupujemy, to są takie standardowe, żeby tam powiedzmy 20, 30% na paliwie zaoszczędzić. Niektórzy mówią 40%, a nawet do 60 dochodzą. Zakładając nawet 20%, i tak duże oszczędności są. To możemy sobie sami zamontować, ale możemy rozszerzyć. Jeżeli mamy zdolności, mamy czas, mamy wiedzę, mamy finanse, żeby sobie zacząć budować coś lepszego, większego, to można osiągnąć nawet i 100%. Czyli w ogóle nie będziemy korzystali z benzyny, tylko potrzebujemy akumulator na rozruch silnika i później dolewamy tylko wody. Tak, wody. Podkreślam, to jest woda. Nie ma tutaj żadnego wodoru, tylko jest woda.
Polega to na tym, w HHO, że za pomocą akumulatora rozbijamy, czy alternatora, wodę na wodór i tlen, czyli zwykła elektroliza. Potem to wszystko do komory spalania silnika trafia i mamy oszczędności. To można by nawet wytłumaczyć. Niektórzy mówią nie tyle, że zachodzą dziwne zjawiska, tylko to, że ulepsza się sprawność spalania w silniku i mamy lepszą sprawność, wydajność silnika. I na to od razu sceptycy mają: „No jak? Przecież na to by koncerny wpadły dawno temu. To niemożliwe, żeby nie wpadły, bo by to zastosowały u siebie”. Nie jestem tego taki pewien. Nie wiem, jakie jest wytłumaczenie tego. Niektórzy twierdzą.
Znam takich ludzi, którzy tego używają i są zadowoleni, i mówią, że są oszczędności. W internecie możecie nawet porozmawiać z tymi ludźmi. Zresztą też gościłem dwie takie osoby, pana Jerzego i... choroba, wypadło mi imię drugiego pana. Przepraszam od razu. Czy sobie przypomnę? Nie, chyba sobie nie przypomnę teraz. Nie przygotowałem się tak dobrze. Zawsze coś wypadnie, jak wszystko z głowy się mówi. Dlatego warto czasami mieć jakieś kartki.
Także dwóch panów gościłem w tym temacie i chcę zrobić jeszcze w marcu taką podsumowującą trochę audycję. To będzie taka jakby trylogia, a później jeszcze jak uda mi się sobie zamontować, to już powiem dokładnie, jak testy, bo obiecuję, że w 2012 na pewno przetestuję to urządzenie. I wtedy zobaczę sam, bo w tej chwili nie mogę na 100% powiedzieć, czy to działa, czy nie. Tak mi mówią ludzie, że działa. Niektórzy też mówią, że nie działa. Nie wiem, jak jest, ale są urządzenia właśnie jak Josel. Też możecie sobie sami to zamontować. To już takie bardziej wymyślne. Tam powstaje jakaś plazma, jakieś zupełnie dziwne zjawiska. I powstają też takie rzeczy jak silnik Stanleya Meyera.
On oczywiście został zamordowany. Zmarł w restauracji, oficjalnie zmarł. Wypadek jakiś tam był, ale nieoficjalnie wiadomo, o co chodzi. Po prostu został otruty. Także nieuk, bo też nie miał wyższego wykształcenia ten pan Stanley Meyer, ale jeździł samochodem na wodę. A wy nie. Ja też nie. Więc są tego typu rzeczy, że ludzie potrafią budować. To nie jest jedyny przypadek. Jest wielu ludzi, którzy twierdzą, że jeżdżą samochodem na wodę.
Mocne to są stwierdzenia. Nie wiem, czy to jest prawda. Wydaje mi się, że coś jest na rzeczy, że być może jest to możliwe. Jest taka tutaj kwestia, że może to właśnie zachodzić tam jakieś zjawiska związane może z zimną fuzją, może tym LENR, a może jeszcze coś innego tam zachodzi. Trudno powiedzieć. To jest fizyka jeszcze nieznana zupełnie XXI wieku. A może tam nic nie ma, ale raczej to wykluczam. Tyle ludzi po prostu by nie fantazjowało. To już nie są dziesiątki, to są tysiące, setki tysięcy osób, które to stosują. A mało tego, to było stosowane i kiedyś jeszcze w czasach II wojny światowej tego typu rzeczy.
Dobrze, mamy jeszcze raz Krawca. Coś chyba bardzo się dobija, więc go odbiorę na szybko. Halo, witam, Krawcze.
[01:51:16] - Witaj ponownie, Claude. Chciałem się oczywiście przyłączyć do tych głosów rozsądku dzisiaj różnych. Mówiłeś wcześniej, że mógłbym skonstruować jakiś silnik. Wiesz dobrze, że mam smółkę.
[01:51:32] - W Polsce pierwszy silnik free energy w Polsce skonstruowany. Czekamy.
[01:51:38] - Ci powiem, to padniesz. Eureka! Skonstruowałem i mam go tu przed sobą. Działa aż się kurzy. Mówiłem już kiedyś o pomysłach swoich w Teorii Chaosu. To było jeszcze w czasach, kiedy Teoria Chaosu leciała w Innym Radio. To był silnik typu kot plus kanapka z masłem do góry, czyli tak zwany kanapkot. Chomiki, ziemniaki. Był też Hulk napierdzielający piąchami i wydzielający przy tym promienie gamma, które są, jak wiadomo, największą siłą we wszechświecie. Były różne propozycje.
Tym razem postanowiłem podejść do problemu trochę inaczej. W rezultacie moja maszyna jest zasilana na wodę, ale o tym za chwilę. Pomyślałem na początku, że dobrze ustalić jakieś fajne źródło zasilania. Takie, które jest na wolną energię, samoładujące się, odnawiające, ekologiczne, wytwarzające więcej energii, niż samo potrzebuje. To jest taka cecha perpetuum mobile. I tak sobie dumam i wyszło mi, że człowiek spełnia te wymagania wszystkie w zasadzie. Jest cholernie wydajny i pociągnie 100 lat, jak się go będzie odpowiednio traktować. Ale to się już ociera trochę o kryminał. Jak bym zamknął w piwnicy niewolników, ludzie różnie mogliby reagować. Kłopoty mógłbym mieć.
Nie chcę tego robić. Ludzi trzeba szanować. Ale wpadłem na pomysł, jak to można zrobić bez ludzi w roli baterii. Do konstrukcji prototypu potrzebowałem, już wam mówię, mam tu zapisane: metalowa kulka, akwarium z bardzo mocnego, kuloodpornego szkła przykryte od góry kratą. Najlepiej to okuć metalem wszystko. Tu sobie zapisałem. Trochę dykty, trochę metalowych części, sznurek i, uwaga, dwa krasnoludki. One są zasilane wodą generalnie. Raz na jakiś czas wrzucicie mu suchara jakiegoś, to będzie jadł, aż mu się będą uszy trzęsły. Krasnoludek jest trzy razy silniejszy.
Uwaga, 300 razy silniejszy od człowieka. Chociaż tutaj nie jestem absolutnie pewien tych danych w tym momencie. Mam książkę całą o krasnalach, ale mam ją schowaną. Nie będę teraz szukał. Kto chce, może sprawdzić. Być może to było 100 razy silniejszy. Tak czy owak jest wiele razy wydajniejszy od człowieka. Ja się zapytam Alosa jutro w audycji Hero o godzinie 20:00. Zapraszam. Alos jest specjalistą od takich rzeczy.
Dobra, z materiałów jeszcze korka, drabinka i tak dalej. Krasnale we Wrocławiu są generalnie wszędzie. Pałętają się te małe sukinsyny. Na butach dwa przyniosłem dzisiaj. Naprawdę o krasnala nie jest ciężko we Wrocławiu. Zapraszam. Jak maszyna działa? W największym skrócie telegraficznym. Kulka stacza się po pochylni, spada krasnoludkowi na łeb. Krasnolud bierze tę kulkę, kładzie na windę, ciągnie za sznureczek, dzwoni dzwoneczkiem takim na górze.
Tam jest drugi krasnoludek. Wciąga tę kulkę, zrzuca ją znowu z pochylni i tak dalej. To potem się tak zapętla. Krasnoludki są długowieczne oprócz tego, że są silne. Perpetuum mobile na wolną energię, na wodę. I ja to przemówię.
[01:55:07] - Dobrze, Krawcze. Ja tutaj muszę zaprotestować, ale czy ty sobie żarty robisz, czy na serio?
[01:55:12] - Nie no, na serio. Wybiegłem. Ja dlatego przeziębiony jestem, bo krasnale dwa potrzebowałem. Wybiegłem i się doprawiłem. Mówię serio.
[01:55:20] - Mi się wydaje, że za dużo przebywałeś w Pomarańczowej Alternatywie majora Friedricha. On właśnie jest za uwolnieniem krasnali teraz. Taką partię założył gamoniów i krasnali. Także polecam ci to. Tam jest niewyczerpywalna liczba tych krasnali, którą można pobierać, więc można wtedy sprzedawać te krasnale, tak jak te moduły Andra Rossi sprzedaje. Te moduły będzie chciał sprzedawać, a tu już możesz szybciej sprzedawać te krasnale i te urządzenia. Myślę, że niezły biznes może być na tym.
[01:55:50] - Wiesz co? Zmartwiłeś mnie trochę, bo mówisz, że on jest za uwolnieniem krasnali, a ja już im tu pobudowałem takie baraczki.
[01:55:57] - Uwolnieniem? Aha, uwolnieniem. No tak. Czyli nie możesz współpracować z Pomarańczową Alternatywą.
[01:56:05] - Przepraszam, bo ja tu czekałem na krasnale. Nie mogę.
[01:56:08] - Arbeit?
[01:56:10] - Raus! Przepraszam. One już pracują tutaj. Mówię, aż się kurzy. Po prostu zostawiłem im na widoku maszynkę do mielenia mięsa i tasaczek. Dobra, to ja słucham. Przechodzę na odbiór. Będę tutaj pilnował. Chętnie jeszcze kiedyś zadzwonię i opowiem wam więcej o planetach jeszcze, bo to są naprawdę tajemnicze rzeczy. Opowiem wam historię starożytnych Polaków.
O dwóch bliźniakach, księżycu i słońcu. To pozdrawiam wszystkich i słucham dalej.
[01:56:43] - Dobrze. Dzięki ci za ten telefon. To było oczywiście na serio, ale ja w to nie wierzę, że był na serio. Nie wiem, to już sami musicie ocenić, czy to było na serio, czy nie na serio, bo to jest oczywiście audycja bardzo poważna i o wszystkim, o czym rozmawiamy, to jest wszystko na serio. Wszystko jest sprawdzone, tak jak w TVN-ie, Polsacie czy też TVP. W tych telewizjach wszystko jest sprawdzone i u nas też jest sprawdzone. Okej, ja myślę, że trzeba było się Tesli zapytać, czy to miałoby prawo działać z tymi krasnalami, bo ja nie jestem tego taki pewien, bo może być taka sytuacja, że krasnal nie wrzuci tej kulki w odpowiednie miejsce i się wszystko wtedy posypie, cała maszyna. Także to nie jest do końca sprawdzone. Ja bym w to nie wierzył. Jednak to trzeba by najpierw sprawdzić.
Okej, wracamy do HHO. Tutaj mi właśnie zarzucali na czacie. Możecie wejść na czata, radionafali.com. Jest tam czat i możecie sobie wejść albo przez zwykłego IRC-a, ale najlepiej tam właśnie na stronie. Zobaczycie, jaki tam jest kanał IRC i tak dalej. Dokładnie jest wszystko napisane co i jak. Albo przez stronę www można, to jest łatwiejsze. I na czacie napisali, że ten HHO, raz mówiłem, że to zwiększa sprawność, a raz, że można w ogóle tylko na wodzie jechać. Jest tutaj pewne niezrozumienie. Niektórzy uważają, że HHO podnosi sprawność, bo energetycznie, jak sobie policzymy ze szkoły średniej nawet, czy ze studiów, jak wiemy, jak to energetycznie wszystko działa w samochodzie, to powinniśmy więcej spalać paliwa niż mniej.
Ze względu na to, że wykorzystujemy jeszcze energię z akumulatora czy alternatora, gdzie jest obciążenie na alternatorze i przyhamowuje samochód tym samym, więc powinno być większe obciążenie, bo ten proces tak jakby nic nie daje. On nie powinien nic dawać, a wręcz przeciwnie, powinno się spalanie zwiększać. I niektórzy twierdzą, że dlatego to działa, bo może jest wydajność silnika podniesiona, bo z reguły chyba 30% jest wydajność silnika spalinowego, a może mniej, nie wiem, nie znam się dokładnie na tych sprawach, ale nie jest wysoka w każdym razie. Więc być może tak to działa. Ale z drugiej strony tam być może działają jeszcze niepoznane prawa i dzięki temu może to wykorzystał Stanley Meyer czy Joe, ten, który zrobił Joe Cell, do wykorzystania, żeby tylko i wyłącznie na wodzie jechać, co z takiego tempo naukowego myślenia jest niemożliwe, bo to jest perpetuum mobile. Ja nie bym tak daleko wychodził, że to jest niemożliwe, bo mówienie, że coś jest niemożliwe, to prawie na pewno się myli taki profesor. Tak mówił Arthur C. Clarke. Już wielu było takich jak lord Kelvin, który negował prawie że wszystko, nowe prądy myślenia, a wyszedł po prostu na głupca, z którego się dzisiaj możemy śmiać. Natomiast nie byłbym taki odważny w dzisiejszych czasach na miejscu tych naukowców prześmiewających wszystko i wszystkich.
Powinniśmy mieć bardziej otwarty umysł, bo ludzkość czeka na nowe odkrycia. Jeżeli oni uważają, że już wszystko wiemy, to stawiają się w roli takiego lorda Kelvina. Okazało się w XIX wieku, że nie wszystko wiemy i w XX wieku także się okazuje, że nie wszystko wiemy. Jest mnóstwo rzeczy, które zaprzeczają zdrowemu rozsądkowi. Zdrowemu rozsądkowi też, ale i fizyce. Te różne zjawiska, których się nie da wyjaśnić. Na przykład takie zjawisko pierwsze z brzegu, bo mówicie, nie ma takich zjawisk. To dlaczego na przykład na Słońcu, jeżeli mamy drugie prawo termodynamiki, jest niespełnione, bo mamy Słońce i mamy bardzo wysoką temperaturę, potem na powierzchni Słońca jest powiedzmy 5500 stopni Celsjusza, a później temperatura rośnie nawet do milionów chyba w tej warstwie koronalnej. Dalej od powierzchni powinna maleć temperatura, a ona rośnie. Jak to jest możliwe?
To jest chociażby pierwsze z brzegu zjawisko, które naukowcy próbują oczywiście wyjaśniać, ale to nie do końca spełnia wszystkie warunki. Jest dużo więcej tego typu zjawisk. I na temat tego właśnie HHO, to jest bardzo ciekawy problem, do którego jeszcze na pewno wrócimy w „Teorii Chaosu”. I w tej chwili jeszcze chciałbym powiedzieć, bo jeszcze jest pytanie o energię geotermalną. Energia geotermalna to jest energia odnawialna i jak ojciec Tadeusz z Torunia mógł się przekonać, nie jest to takie proste, jak się wydaje. Oczywiście jest to energia, ale czy ona jest wszędzie i zawsze, i free energy? Czy spełnia ten warunek? Śmiem wątpić, bo takie źródło też może się wyczerpać, tej ciepłej wody. Do końca nie wiadomo, skąd się wzięło ciepło w środku Ziemi i dlaczego jest piekło niemalże wewnątrz Ziemi. Ale jest.
I faktycznie te ciepłe wody są. Natomiast nie byłbym aż takim zwolennikiem tego typu rozwiązań, bo jednak to jest ingerencja, to jest niby odnawialna, ale tak nie do końca wiadomo. Bo też korzystamy z jeszcze niepoznanych różnych zjawisk. Jak tam w środku Ziemi to się wszystko gotuje i jak to jest, bo może się na przykład zdarzyć, że wyczerpiemy to ciepło z tego jakiegoś gejzerka tam wewnątrz ileś kilometrów. I co wtedy? Trzeba nowy kopać. I to już wtedy nie jest takie free energy. Nie wiem, nie znam się na tym. Trzeba by było to sprawdzić. Wiem, że są duże kłopoty z tym też, żeby się dobrze wkopać i to robić.
Tak że byłbym trochę ostrożny. Jest to oczywiście krok w dobrą stronę, bo jest to niby odnawialna energia, nawet załóżmy, że jest. Więc jest okej. Czy jest tańsza geotermia od zimnej fuzji? Nie sądzę. Zimna fuzja, jeżeli jest faktem, jest najtańszą energią. Nie będzie nic tańszego. To jest jedyna energia, którą będziemy mieli w przyszłości. To będzie właśnie zimna fuzja, jeśli jest prawdą. A nie mam powodów nie wierzyć w to, bo i sceptycy to sprawdzali i coraz więcej ludzi mówi, że tak.
Okej, kolejną taką rzeczą, bo już może nie będę tutaj przedłużał, bo będziemy już też niedługo kończyli. Kolejną rzeczą, o której chciałem powiedzieć, bo to były takie dwie znane rzeczy, którymi się zajmowaliśmy tak naprawdę w zeszłym roku, w 2011. Mówiliśmy o tym, i to wiele razy. Natomiast kolejną rzeczą jest Nowość. Ja o tym słyszałem kiedyś, ale to jest już bardzo skomplikowane. Wspominaliśmy o tym, jak mówiliśmy o spiskach. Tylko wspominałem bardzo mało. Natomiast więcej o tym było w podcaście na temat free energy. To jest tak zwany solid-state generator albo inaczej zwany endless electric field generator. I to jest bardzo rozwojowe.
Na stronie peswiki.com jest jako pierwsza rzecz najbardziej rozwojowa i która jest najciekawsza. Miałem wiedzę na temat tego urządzenia też ze spisków. O tym mówił niejaki Arthur Neumann, whistleblower, który twierdzi różne niestworzone rzeczy, ale dosyć logicznie i spójnie mówi o tych sprawach. Jak się go pytali o free energy, to powiedział, że tak, używane jest free energy w tajnych bazach i w tajnych laboratoriach i w tajnych różnych instalacjach. Wojsko też tego używa, oczywiście na tych najwyższych poziomach tajności i używają właśnie tego solid-state generator. To jest generator z ciała stałego. On mówił, że chodzi o zbudowanie odpowiedniego kondensatora w bardzo cienkich warstwach, bardzo małego i efekt Casimira tam zachodzi. Jest spotęgowany efekt Casimira i mamy realny prąd z tego. Nad tym pracują w Australii. Jest niejaki Mark Dansie z Australii.
Naukowiec, fizyk, który bardzo krytykował wszystkie pomysły free energy. Śmiał się z tego, dopóki sam nie spotkał się z takim urządzeniem w Australii. Nazywane jest to solid-state generator. Ta firma się nie ujawnia póki co. Pracuje nad nim. Mówi, że od 18 do 24 miesięcy, czyli właśnie w 2012 zaprezentują. Być może już w 2012, bo to w 2011 było, ale w tym roku albo w przyszłym 2013 ujawnią. Już dokładnie się ta firma ujawni, że być może zaczną to produkować. Jest to mała firma, tak jak mówi, bo zna ich, współpracuje z nimi ten Mark Dansie. On krytykował wszystko i wszystkich.
Był takim sceptykiem zatwardziałym jak lord Kelvin. I dlatego właśnie jest to uznane za bardzo wiarygodne, że sceptyk stał się propagatorem free energy. Niesamowite, prawda? Jeżeli się z czymś spotka, zacznie badać to na serio, to jest właśnie prawdziwy sceptyk, że on zacznie budować sam te urządzenia i zacznie współpracować z tymi firmami, oglądać to wszystko i samemu badać. A nie na zasadzie, że szczekamy, że same głupki to są. To nie istnieje. Nie, to nie jest sceptyk, to nie jest naukowiec. Taki, który sam nie bada, tylko mówi, że to głupota, powinien się zamknąć. To jest po prostu teoretyk, któremu powinny być wszystkie tytuły zabrane, bo on nic nie wnosi do cywilizacji tak naprawdę, tylko mąci. I takich ludzi nie potrzeba jest nam.
Niestety w Polsce przeważają. 99,9999% to są właśnie tacy ludzie. W ciągu 20 lat ta firma miała 22 patenty i niektóre rozwiązania w czasopismach naukowych. Zatrudnionych jest wielu naukowców i inżynierów w tej firmie. Za tym stoi Mark Dansie, także bardzo ciekawa sprawa. Być może to urządzenie, jak mówiłem, jest zrobione tym kondensatorem z bardzo cienkimi okładzinami rzędu paru atomów. I właśnie oni być może do czegoś podobnego doszli, że zaczyna to produkować za pomocą efektu Casimira. Co to jest efekt Casimira już nie będę tłumaczył, bo o tym już mówiłem wiele razy. Poczytajcie sobie efekt Casimira. Bardzo ciekawa sprawa.
Żaden naukowiec tego nie bada praktycznie. Mówią, że jest, bo jest energia znikąd. Okej, ale nic z tego nie robią. Dobrze, mamy telefon. Jest z nami Armor Cage znowu. Witaj, Armor Cage.
[02:08:37] - Witam, witam. Przepraszam, że się tak cały czas dobijam i dzwonię. Chciałem kilka kwestii poruszyć, takich krótkich oczywiście. Nie chcę tutaj zajmować za dużo czasu, bo już mówiłeś, że chcesz kończyć powoli. Co do tego, co mówisz, że zimna fuzja będzie najlepsza czy tym najlepszym rozwiązaniem dla nas, to trochę się muszę nie zgodzę. Myślę, że tak naprawdę jeszcze nie za bardzo wiemy, co będzie dla nas najlepsze. Może będą inne rozwiązania, jeszcze lepsze, których nie znamy. Tak jak są te filmy różne, to chyba „UFO: The Greatest Story Ever Denied” czy inne jeszcze tego typu rzeczy, gdzie tam jest mowa o różnych rozwiązaniach, które teoretycznie podobno wojsko amerykańskie stosuje przy takich ich produkcjach UFO, ewidentnie magnetycznych różnych urządzeniach bazujących właśnie na free energy, gdzie one energii pobierają mało, a zwracają znacznie więcej. Więc myślę, że możemy mieć różne rozwiązania i one będą miały jakieś swoje wartości, które będą wnosiły do naszego działania. Ale co do ekonomii chciałem się trochę odnieść, bo wszyscy mówią o tym, że to zawali wszystko, że przecież musimy kupować te pieniądze, to wszystko ogólnie.
Ja nie jestem przeciwnikiem pieniędzy. Uważam, że są w porządku, jeżeli są informacją. Rozmawialiśmy o tym, że one zaczęły procentować i same zarabiać na siebie i bankierzy zarabiają na tym, że siedzą i mają te pieniądze i one procentują. Gdyby te pieniądze nie procentowały, cały czas miały tą samą wartość, to one byłyby w porządku. Tylko kwestia jest też taka, oczywiście nie wchodząc w szczegóły, bo tak jak ten Cockman się tutaj wypowiadał, bardzo ciekawe rzeczy na ten temat. Myślę, że jak byśmy mieli takie free energy, ja jestem zwolennikiem podejścia takiego, że wszystko możemy mieć tak naprawdę za darmo. Tylko kwestią jest to, że my musimy do tego może nie żeby przywyknąć, ale dorosnąć. To tak, jak mamy powietrze.
[02:10:38] - Ja przepraszam, przerwę ci tutaj, bo chciałbym też wytłumaczyć, bo niektórzy myślą, że to jakiś komunizm, że to za darmo. Nie, nie chodzi za darmo, prawie za darmo. Oczywiście urządzenia, praca ludzi to wszystko będzie kosztowało, ale to będzie ułamek tego, co mamy dzisiaj. To będzie na przykład jedna tysięczna, jedna dziesięciotysięczna tej ceny, którą my dzisiaj płacimy za energię elektryczną. Czyli to będzie ułamek tego. Energię elektryczną, bo to też samochody będą, wszystko. Bo tak naprawdę wszystko na energii się opiera. Ogrzewanie domu, samochód, generalnie wszystko. Wszystko jest oparte na energii.
[02:11:11] - Ogólnie wszystko pod tym względem, że my możemy różne rzeczy robić, pracować na działce swojej, robimy coś też dla siebie i możemy wytwarzać coś dla ludzi. Na przykład się uważa, że praca takiej kobiety w domu to nie jest praca, bo to, że sprząta czy wychowuje dzieci, to co to jest? Tak można podejść. To przecież też jest ciężka robota. Tutaj ogólnie mówiąc o tym, całe nasze zachowanie, to, w co my wchodzimy, tak jak ty na przykład masz jakieś radio, nagrywasz audycje, robisz coś dla innych ludzi, to też jest praca. To jest twój wysiłek, to jest twoja energia. Poświęcasz się temu, coś sprawdzasz, coś badasz. To jest bardzo istotne, a za to normalnie nie dostajesz wynagrodzenia typu do ręki kasę i tak dalej. Ale wszystko jest istotne i że my możemy mieć wszystko za darmo, możemy z tego korzystać i możemy robić różne rzeczy dla innych ludzi, gdzie my nie musimy się już martwić o to, że my nie będziemy mieli na chleb, czy musimy robić tylko to, za co dostaniemy te pieniądze, za które będziemy mogli kupić chleb. To też jest pewna taka sprawa.
Więc z tej kwestii ekonomicznej chodziło mi o to, że jeżeli będziemy mieli tą wolną energię, to już będziemy mniej wydawać na różne rzeczy, takie właśnie jak ta żywność i tak dalej. Ale z drugiej strony za pracę myślę, że też będziemy mniej dostawać, bo przecież mniej będzie kosztował ten produkt wyprodukowany przez tą firmę, to automatycznie teoretycznie my powinniśmy dostać mniej pieniędzy pracując w takiej firmie. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, czy nie.
[02:12:52] - Znaczy mniej pieniędzy. Ja myślę, że będziemy mieli więcej pieniędzy ze względu na to, że więcej nam w kieszeni zostanie. Bo zauważ, że wszystko dzisiaj się opiera na zawłaszczeniu energii. Nie ma wolnego rynku w paliwach, w energetyce. Jest totalnie zniewolony rynek. Jest porównywalnie zniewolony rynek jak za czasów komunistycznych. Niczym się to nie różni, jeśli chodzi o paliwa.
[02:13:20] - To prawda, jest monopolista jakiś i on ma łapę na tym i wszedł.
[02:13:25] - I w każdym kraju praktycznie. O dziwo w krajach mniej wolnych, w których demokracji nie ma i są bardziej zamordystyczne, jest bardziej zliberalizowany ten rynek. Mogę się mylić, ale tak jak widziałem, że jest mniej opodatkowana ta ropa, jest paliwo tańsze, jest po prostu dużo bardziej liberalnie. Nie mówię o Wenezueli, bo tam jest komunizm czy socjalizm, więc tam może jest to kontrolowane wszystko, ale tak to po prostu jest. W dzisiejszym świecie jest potwornie to wszystko kontrolowane i się wyzwolimy od tego. A to jest bardzo dużo. Myślę, że to jest 80% całego budżetu twojego, to może być energetyka, bo wszystko jest w każdym produkcie, energia zawarta.
[02:14:17] - Dziś to jest nasze główne uzależnienie, myślę. Taki komputer to na co chodzi? Przecież na prąd, energię elektryczną. Jesteśmy od tego uzależnieni. Jak tego by nie było, wracamy, można powiedzieć, troszeczkę do epoki kamienia łupanego, gdzie używamy łopaty, używamy grabi. To jest to, z czego możemy skorzystać. Poniekąd, prawda? Jeszcze pomijając te paliwa, że jakieś pojazdy chodzą na jakieś paliwo, które wydobywamy. Ale dobrze, nie poruszając tej kwestii ekonomicznej, bo to też pewnie audycja powinna być-
[02:14:56] - Tak, ale myślę, że to jest dobry pomysł, żeby zrobić, bo to jest fenomenalna sprawa, ale wtedy musiałbym zaprosić gościa ekonomistę. Ja bym po prostu był takim ekspertem w cudzysłowie od free energy i bym z ekonomistą jakimś, który zna się na globalnej makroekonomii, przedyskutować, jak zmieniłby się świat, jakby to wszystko zazębiało się. Bo nigdy nie słyszałem takiej audycji. Byłaby, myślę, że fajna o free energy, czyli świat po free energy, po disclosure, czyli nastąpiło to ujawnienie. Tak jak te książki powstają już na temat UFO. Co będzie po ujawnieniu, że kosmici istnieją? Co będzie się działo? To z kosmitami jest dużo bardziej skomplikowana rzecz.
[02:15:35] - Ale poniekąd powiązane, bo oni pewnie też free energy wykorzystują na bank.
[02:15:39] - Mają, ale na pewno nam nie dadzą. Także co z tego, że będziemy wiedzieli o nim, ale oni nam nie dadzą.
[02:15:44] - Ciebie.
[02:15:45] - Free energy jest prostsze.
[02:15:46] - Tak uważasz, że nie mogą nam dać?
[02:15:50] - A ty dajesz dziecku zapałki albo dajesz żyletkę dziecku?
[02:15:55] - Ale daję dziecku też oddychać. Tłumaczę, że może skorzystać z tego i z tego i żeby ten garnek nie eksplodował.
[02:16:02] - Zaawansowanej techniki nie dajesz. Tak samo małpie też nie dajesz różnych rzeczy, brzytwy, bo się potnie. I tak samo z dzieckiem jest. My, powiedzmy, jesteśmy dzieckiem dla nich, w cudzysłowie. Taki poziom jest, więc nie mogą nam tego dać, bo sami zaszkodzimy. To raz. A dwa im możemy zaszkodzić też. Dlatego absolutnie to nie jest tak. Jak masz jakąś technologię, ktoś nie ma żadnej technologii, to ty musisz coś im dać za to. I oczywiście był podobno taki deal, że amerykański rząd dostał technologię w zamian za pozwolenie na to, żeby obcy sobie mogli robić z nami, co chcieli.
[02:16:45] - Ale czekaj, z drugiej strony, bo ja się wtrącę, to można powiedzieć z tymi trochę bardziej złymi obcymi, bo te deale, o których mówisz.
[02:16:56] - Jakby byli źli, to by się nikogo nie pytali. Nie pytaliby się nikogo. A oni zrobili jednak pewien deal. Czyli jednak mają jakieś morale, jakieś umowy.
[02:17:07] - Ale podobno są rasy też takie pozytywne, do nas nastawione na przykład. To one by nam bardziej powiedziały, z czego możemy skorzystać albo jaką drogą pójść.
[02:17:15] - Tak, to mogą i to mówią, ale na pewno nie dadzą nam technologii, bo wiedzą, czym to się... Możesz wykorzystać energię atomową w wyrobieniu elektrowni, takich urządzeń, ale na pewno powstaną też wersje do robienia broni. Do niszczenia.
[02:17:30] - Ja się zgodzę. Atomica to jest tak samo. To jest negatywna broń, można powiedzieć. Negatywna forma energii. Bo takie odpady.
[02:17:38] - Właśnie nie. Ona jest i pozytywna i negatywna. Na pewno negatywną jest broń jądrowa, bo to może zniszczyć Ziemię i podobno już miała być Ziemia zniszczona wiele razy, ale tu akurat kosmici ingerują. Nie wiem dlaczego, bo powinni dać wyginąć nam, ale może mają tu swoje bazy, może mają jakieś cele różne, więc chronią. Może traktują nas jako zoo. I ludzie też w zoo bronią jednego zwierzęcia przeciwko drugim, żeby się nie pozabijały.
[02:18:09] - Ja się kiedyś śmiałem z kolegami, że może jest tak, że wiadomo, się jakoś wcielają w nas czy upodabniają do nas i może są na przykład wakacje na Ziemi, reklama, przeżyj sobie tydzień w rasie mniej rozwiniętej czy coś takiego. Zresztą tu czytam na jednym czacie Plusio napisał: „Ale bzdury walicie, nie ma dobrych obcych, bo gdyby byli to by się nie ukrywali”. No i myślę, że chyba są właśnie dlatego obcy, że się ukrywają, bo przecież tak jak mówiłeś o tych Indianach i zresztą nie tylko ty i wielu ludzi, że przecież gdyby przylecieli, to by zniszczyli naszą cywilizację.
[02:18:47] - Zniszczyli przez samo to, że jest kontakt, bo każdy ktoś potem będzie ciekawski, będzie się przedostawał. I tak kosmici się spotykają z Ziemianami, jeśli wierzysz tym spotkaniom. Ja nigdy się nie spotkałem z kosmitą, ale dlaczego mam nie wierzyć tym ludziom, którzy się spotykali? Bo to nie tylko. To się też spotykali wojskowi, inteligentni ludzie, profesorowie. Tylko oczywiście im inteligentniejszy, tym mniej o tym mówi. Bo taki człowiek z słabszym wykształceniem, słabszą pozycją nie boi się o tym mówić, bo słabo mu to zaszkodzi. Natomiast jeżeli ktoś ma pozycję, to boi się o tym mówić, bo wie, że może stracić wiele, jeśli o tym mówi.
[02:19:29] - Ja też powiem, że może w drugą stronę, bo ci bardziej inteligentni wiedzą, jak mniej więcej świat jest skonstruowany. I oni coś mają, to wiedzą, że jak oni by nagle opowiedzieli o tym takim czymś, co jest dla ludzi w większości czy tam pewnej grupy niezrozumiałe albo dziwne, albo śmieszne z jakiegoś powodu, to oni by się ośmieszyli. To oni, żeby właśnie tego nie zrobić, to oni w tej swojej mądrości, tak się mówi, że głupi nie zauważy, mądry uda, że nie widzi. To tutaj powiedzą, że tu nie ma. Chyba nie, a może gdzieś tam są, ale nie wiadomo. I tak niby dookoła, ale żeby po prostu im się nic nie stało, nawet jeżeli wiedzą coś, żeby po prostu o tym nie powiedzieć.
[02:20:12] - Słuchaj, tu mam jeszcze tak na koniec ostatnie pytanie, bo będę już ciebie zrzucał.
[02:20:16] - O ty! Jak ktoś dzwoni inny niż krawiec, to już zrzucasz, tak?
[02:20:20] - Nie, no krawca też zrzucałem, bo po prostu muszę już kończyć, bo potem dziwne rzeczy się zdarzają.
[02:20:27] - Jeszcze tylko wspomnę przed tym ostatnim pytaniem. Do wszystkich, którzy słuchają o tym HHO. Bo ja na przykład jak HHO słuchałem te odcinki, to myślałem tak trochę woda niby, gaz.
[02:20:39] - Pan Alfred był. Przepraszam, przypomniałem sobie. Z panem Alfredem był drugi odcinek.
[02:20:43] - Także powiem tak. Gdyby to tak posłuchać, jak się tak słucha, to tak ciężko troszeczkę dojść do czegoś. I ja właśnie to mówię tak. Wielu ludzi jest takich wychowanych, wiadomo, na telewizji i tak dalej. To ja po prostu mówię do wszystkich słuchaczy. Po prostu popatrzcie, jak był właśnie ten „The UFO Greatest Story Ever Denied”. Tam był ten fragment. Poszukacie po prostu na Fox News HHO fuel czy coś w tym stylu. Tam jest gościu ten, który to wymyślił. On pokazuje, jak to zamienił, jak chciał palniki wykorzystać z wody, jak zaczął je tworzyć.
On normalnie metal czy coś przycinają.
[02:21:18] - To są tak zwane, właśnie o tym miałem dokończyć, o tym powiedzieć na sam koniec, ale to już później powiem. Także możecie zobaczyć. Mainstream oczywiście zagraniczny mainstream, bo nie polski. Polski mainstream to milczy na ten temat. Natomiast zagraniczny. Tam raz chyba była wzmianka w TVN-ie, ale to było o takich innych, nie tyle HHO instalacjach, co bardziej o Gmulak chyba pan Taki też wynalazca, naukowiec chyba też z drugiej strony, Gulak chyba. Przepraszam, jeżeli przekręciłem. On zastosował u siebie taki czajnik z wodą, że też ma niby oszczędności, ale to już może o HHO wtedy powiem w tym temacie, bo to jest też ciekawa sprawa.
[02:22:07] - Właśnie o to chodzi, żeby ludzie szukali, że nawet są normalnie w zwykłych mediach jakieś dostępne filmiki, gdzie oni popatrzą, że jest logo takiego Fox News czy jakiegoś BBC, to rzeczywiście to ma jakąś wartość dla nich. Żeby popatrzyli i widzieli, że to rzeczywiście jest, że to działa, jak to wygląda, bo to jest też ważne, żebyśmy widzieli. No ale dobra, żeby już tak wiadomo nie mieszać, bo już ludzie ci, co słuchają teorii chaosu, to pewnie sami sprawdzą.
[02:22:32] - Tak, ale polecamy sprawdzać wszystko i nie wierzyć mainstreamowi, tylko samemu sprawdzać. Słuchaj, czy wiesz, ten Solid State Generator, czy o nim kiedyś słyszałeś w Australii, że coś takiego montują tego typu, czyli zupełnie z innej strony, oparty na kondensatorach czy czymś takim.
[02:22:53] - Ale to żeś mi zadał pytanie. Specjalnie, żeby mnie zrzucić. A to było odnośnie czego to solid? Bo przed chwilą mówiłem o Andrea Rossi.
[02:23:02] - To mówiłem. To były trzy. Teraz już wymieniliśmy. Pierwsze było to właśnie zimna fuzja, Andrea Rossi, który pierwszy zrobił działające urządzenie. Drugi to było HHO, gdzie sobie nawet każdy z was może takie urządzenie, może nie tyle zrobić, ale kupić za naprawdę grosze i spróbować zamontować. I trzecie to właśnie Solid State Generator, czyli taki prawdopodobnie oparty na efekcie Casimira, gdzie wytwarza się prąd z niczego. To nauka zna to, to jest sprawdzone. Efekt Casimira jest pewny. Natomiast to urządzenie, mówię, sceptyk, który był sceptykiem, takim atakującym sceptykiem, free energy zaczął być wierzącym we free energy naukowiec Mark Dennis, który zaangażował się w ten projekt i widzi, że coś jest na rzeczy. Czy słyszałeś o tym?
[02:23:58] - Troszeczkę mnie tak dogryzłeś. Bo tak, słyszałem. Teraz ja w taki sposób o tym, że mówisz, bo ja konkretnych nazw mogę nie kojarzyć, ale efekt Casimira, te sprawy to tak, to słyszałem, ale powiem ci szczerze, żeby konkretnych informacji, to nie. Nie zagłębiałem się w to i też to zawsze w free energy zostawiałem troszeczkę bardziej na bok, interesując się różnymi innymi rzeczami. Dlatego tu akurat hasła są mi znane, ale nie mam faktów, konkretnych informacji, dlatego tu ci nic nie powiem sensownego ani wartościowego.
[02:24:38] - To jest nowy temat. Znaczy nie jest nowy temat, bo efekt Casimira był w chyba 1947 albo 1949 roku wynaleziony. Za to powinien według mnie Nobla dostać, ale nie dostał. Właśnie dziwnie, bo to jest bardzo ważna sprawa i to jest fizyka XXI wieku, co przypadkowo w XX wieku zostało odkryte. Czy on w ogóle zaproponował-
[02:24:58] - A czekaj, jeszcze zanim będziesz kończył, bo wiem, że zaraz będziesz kończył i zresztą ja nie chcę też ci przedłużać, bo już jest po drugiej. To zanim mnie zrzucisz, to jeszcze chciałem tak wspomnieć, bo pamiętam, że zawsze dzwonił taki słuchacz odnośnie zimnej fuzji i tak dalej. To czemu on dzisiaj nie dzwonił?
[02:25:16] - Nie mam pojęcia. Dużo on wie na temat free energy. Szkoda, że nie dzwonił. No trudno.
[02:25:22] - Ja zawsze proponowałem i tutaj zresztą na IRCU i tak dalej proponujemy, żeby on tak nieraz coś miał jakiegoś swojego czy audycję, bo wiadomo, że ty jesteś jednym człowiekiem, nie możesz wszystkiego zrobić. To jest normalne. Przecież są ludzie w radiu tutaj, to wiadomo, że wszystkim się jeden człowiek nie zajmie, więc też mógłby. Zachęcamy, przynajmniej ja tutaj tak oficjalnie może powiem.
[02:25:43] - Nie mamy telefonu, bo chyba przez Skype'a nigdy nie dzwonił, zawsze z telefonu, więc jak będzie telefon, to myślę, że-
[02:25:48] - Ale gdyby słuchał.
[02:25:50] - Pozdrawiamy słuchacza.
[02:25:52] - Oczywiście pozdrawiamy i gdyby słuchał MP3 później, to ja tak oficjalnie chciałem powiedzieć, że może on by jakąś nagrywał, jakiegoś podcasta czy coś i wysyłał do radia. I wtedy z tymi informacjami wszyscy byśmy się z chęcią zapoznawali, bo to by się bardzo przydało.
[02:26:06] - Tydzień na przykład z tymi technologiami, jakichś ciekawostek. Tydzień ciekawostek.
[02:26:12] - Jasne, bo cokolwiek, chociaż do informacji, żebyś dołączył na przykład tych swoich w radiu na fali czy coś w ogóle.
[02:26:20] - Ja myślę, że w ogóle apel taki o popularnonaukową audycję. Oczywiście jak chcecie spiskową, czy też oczywiście, że może być, ale jak już jedna jest, to lepiej na przykład zrobić, czegoś nie ma, bo w ogóle prawie nie ma popularnonaukowych w Polsce audycji, które są niesamowicie ciekawe, z różnymi gośćmi robić i tak dalej. Ja myślę, że to mogło być naprawdę nawet w formacie podcastu, niekoniecznie audycji na żywo, bo to jest trudniejsze na żywo, natomiast w formacie podcastu gdzieś chodzić po uczelniach, próbować jakichś naukowców złapać, takich otwartych, pogadać na różne tematy. Właśnie dlaczego o efekcie memby, czyli dlaczego ciepła woda szybciej zamarza niż zimna? To jest absurdalne, prawda? Wydaje się, a jednak nie. Jednak tak jest. I dlaczego tak jest? O takich ciekawych rzeczach, których się nie da wyjaśnić tak naprawdę. To nie jest do końca wyjaśnione.
Kolejny efekt memby, że ciepła woda szybciej zamarza niż zimna.
[02:27:23] - A to jest więcej takich niewyjaśnionych rzeczy, które są niby proste, niby przy nas, blisko nas A naukowcy nie potrafią tego wyjaśnić.
[02:27:31] - Zgadza się. I o takich ciekawych rzeczach z dnia codziennego, o prądzie elektrycznym. Dlaczego jest niebezpieczny prąd, że jak złapię wtyczkę, może mnie zabić? Dlaczego tak się dzieje? O takich zwykłych rzeczach pogadać z naukowcami to jest coś niesamowitego i tego brakuje w Polsce. Naprawdę zachęcam was wszystkich, bądźcie nowymi Kurkiem i Kamińskim. Przebijecie się. Być może potem będziecie na tym zarabiali, bo dzisiaj się już będzie zarabiało na trochę innych zasadach. Nie takich, że państwo musi dać pieniądze z abonamentu, musimy z reklam i tak dalej. Nie, może troszeczkę inaczej.
Tak jak na Zachodzie już podcasterzy zarabiają normalnie, mają swoje audycje, do mainstreamu też trafiają nierzadko. Dobrze, dziękuję ci za wystąpienie.
[02:28:25] - Ja tylko dorzucę od siebie, że też jak najbardziej wszystkich słuchaczy chcę poruszyć. Ja jestem tylko inżynierem budownictwa, więc tu za bardzo się nie wtrącę w free energy i tego typu sprawy, ale jestem jak najbardziej zainteresowany. Mam nadzieję, że ludzie zaczną coś działać, bo każdy myśli, że on co może powiedzieć, że on nic nie wie. Ale każdy może jakieś zdanie dorzucić, każdy może coś powiedzieć, dodać coś od siebie i chociażby małą informację dorzucić do całej grupy i to się wszystko zacznie zbierać w jedną wielką całość. Myślę, że warto to robić. Dlatego wszystkich słuchaczy tutaj pozdrawiam. Pozdrawiam ciebie, Claude. Do usłyszenia następnym razem.
[02:29:05] - Dzięki, do usłyszenia. Trzymaj się. Hej. To był Armor Cage, inżynier. W tym momencie, jak już skończyliśmy, to solid state generator. Generator stanu stałego czy ciała stałego. Solid state to jest chyba ciało stałe. Jest taki cały dział fizyki. Ciało stałe, bardzo skomplikowany, chyba jeden z trudniejszych działów fizyki, oparty o mechanikę kwantową, o bardzo złożone rzeczy, elektronikę, dziwności. Bardzo skomplikowane.
To teraz przejdźmy do rzeczy też skomplikowanych. Taką czwartą rzecz, która w 2011 roku wypaliła dosyć mocno. To jest firma PlasmaAir, silnik oparty na gazach szlachetnych. Proces przejścia plazmowego wykorzystywany tam jest, czyli nie wiem, czy to jest naukowo, tak znalazłem na stronach tego typu określenia. To jest plasmic transition process. Proces przejścia plazmowego. To w sumie ja przetłumaczyłem, być może zupełnie o co innego chodzi, ale wiecie, o co chodzi. Jest gaz szlachetny. Fajnie to urządzenie wygląda. Zaraz wam tu linka podam na czacie, jeżeli jesteście.
Później też postaram się linki dać z tego wszystkiego. Bardzo ciekawe urządzenie, ładnie wygląda. Wygląda trochę jak jakieś działo plazmowe. Nie ma chyba dział plazmowych, ale coś tak przypomina trochę tego typu urządzenia z science fiction. Silnik plazmowy jest oparty na silniku Josepha Pappa. Joseph Papp, przez dwa „p” pisane na końcu. On wynalazł silnik Pappa, Papp Engine. Oni ulepszyli, nazywają to już trzecią generacją tych silników Pappa, ten silnik plazmowy. Na wyjściu ma moc 120 koni mechanicznych. To, co możecie sobie zobaczyć na grafice na forum, także będzie w linkach, jako że będzie podcast.
120 koni mechanicznych. Niedużo, ale robi wrażenie. Nie jest duży silniczek, a to już jest spora moc. Aha, na wyjściu 120 koni mechanicznych to już jest chyba sporo. Ja myślę, że silnik Pappa, ten plazmowy, może działać coś podobnego, co się dzieje w plazmie, na przykład w pistoletach plazmowych czy też palnikach plazmowych. Są takie palniki plazmowe, które wytwarzają ogień z wody. Palniki plazmowe. Zachodzi to, co się dzieje w Josel mniej więcej, czyli wodę rozszczepiamy na wodór i tlen i potem je w odpowiedni sposób łączymy, bardzo drastyczny i uzyskujemy plazmę. Tą plazmą można ciąć wszystkie metale, nawet wolfram. Wszystko, bo to ma chyba 5000 stopni.
Nie będę tutaj mówił ile, ale dużo. Wszystko wtedy ulega zniszczeniu. Anihilacji. Nie anihilacji oczywiście, ale zniszczeniu. To jest temperatura słońca, a może i większa, nie wiem. Był niejaki profesor Michał Gryziński, który badał te rzeczy w Świerku, w tym reaktorze badawczym. Oczywiście został niby wyśmiany oficjalnie, ale tak naprawdę naukowcy się przyglądali tym badaniom, bo naprawdę były bardzo ciekawe. On pokazywał, że nie wszystkie zjawiska zachodzą tak, jak powinny, tak jak oficjalna nauka mówi. Wykazywał, że tam na zasadzie tworzenia plazmy tworzą się ciekawe rzeczy i być może w tym silniku jest to, co uzyskiwał pan Michał Gryziński. Oczywiście Michał Gryziński nie był teoretycznym fizykiem, tylko praktycznym, ale nie tworzył różnych urządzeń, tylko korzystał, badał.
Bo też trzeba odróżnić inżyniera od naukowca praktycznego, bo naukowiec praktyczny ma jakieś urządzenia, potrafi proste, może nawet nie proste, ale urządzenia, których praktycznie się nie da wykorzystać w przemyśle i coś tam buduje. I takim był właśnie Michał Gryziński, bo są jeszcze teoretycy, którzy się tylko teorią zajmują, a są inżynierowie, którzy są podstawą rozwoju. Tak naprawdę to są inżynierowie dzisiaj. Okej, tutaj widzę, że nie, no acetylen to jest dużo mniejsza temperatura. Poczytajcie o palnikach plazmowych. To są dużo większe temperatury niż acetylen, spalanie jakiegokolwiek gazu. Także to jest łączenie tlenu z wodorem w odpowiedni sposób i naprawdę można nawet kupić. Ruscy to sprzedają. Sprzedawali za 1500 zł, chyba już można kupić. Po prostu paliwem jest woda.
Podłączamy do prądu i uzyskujemy naprawdę niesamowite efekty. Polecam, jeżeli ktoś chce badać tego typu, palniki plazmowe. Nie wiem czemu jest to bardzo mało znany temat. To nie jest żaden acetylen. Także polecam bawić się takimi rzeczami, wynajdować. To chyba będzie tyle na dziś. Możecie jeszcze dzwonić. O, mamy Oskara jeszcze. Chciałby pewnie coś, ale rozłącza go cały czas. Także dzwońcie, jeszcze macie ostatnie parę minut, żeby porozmawiać na różne tematy i będziemy zaraz kończyli.
Ale jeszcze chciałbym tutaj dokończyć, że myślę, że free energy jest najważniejszym tematem, bo jest praktycznym. UFO jest od nas niezależne, to oni będą musieli się z nami skontaktować. Free energy to my jesteśmy za ten temat odpowiedzialni. My jako naukowcy, jako Ziemianie, jako inżynierowie przede wszystkim. Jest z nami krawiec. Coś ma chyba do zaprezentowania o tym swoim silniku, tak?
[02:35:40] - Witam, to my krasnoludki. Mamy krawca. Sukinsyn dał nam tylko pół kotleta. Tego było za wiele. Przebiliśmy akwarium. Jesteśmy uzbrojeni w widelce i noże. Albo dacie nam przynajmniej trzy czwarte kotleta, albo nie robimy. W zamian możemy się zobowiązać, że nie będziemy sikać wam już do mleka. Czas na odpowiedź macie do jutra. Taszbur.
[02:36:07] - Halo? Tak. To był krawiec, ale chyba krawiec był zaszczuty przez krasnale. Jak widać działa jego silnik, tylko odwrotnie, że on teraz chyba robi za krasnala. Krawiec za krasnala, a krasnal sobie siedzi na kanapie, ogląda TV. Nie, krawiec nie miał nigdy TV. To pewnie radia na fali sobie słucha i właśnie teorię chaosu. I się śmieje. Okej, dobrze, będziemy kończyli, bo już nie widzę, żeby ktoś dzwonił. Dzięki, że byliście na tej audycji, a ja zawsze zakończający utwór Maxa Wavesa.
Widzę, że ktoś dzwoni, ale to już jest niestety przykro mi, za późno. Jak już ten utwór jest, już niestety nie odbieram, bo i tak audycja trwa prawie trzy godziny. Dwie godziny 40 minut. Dzięki, że byliście na tej audycji. Za tydzień będzie audycja zupełnie inna, nowa, a teoria chaosu będzie tylko trzy razy w tygodniu. Do usłyszenia za dwa tygodnie. Cześć!
[02:39:34] - Around you crumbles. Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost, or imagined gleam. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far?
Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?