wino do makaronu



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 150
Dzisiejsza audycja jest pewnego rodzaju pożegnaniem z Bibliotekarium w dotychczasowej formule. Audycja niezwykle ważna, w której prezentujemy dwie rozmowy z Wiktorem Żwikiewiczem. Będą gry ograne i nieograne, książki przeczytane i nieprzeczytane, pozycje literackie które jeszcze nie doczekały się przedyskutowania na antenie radiowej... i wiele, wiele więcej. A wszystko przyozdobione dwoma utworami Gabriela Brzaska z epki pt. "Ostatni Koniec Świata".
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja ma charakter przejściowy i pożegnalny: po ponad pięciu latach wspólnego prowadzenia Wiktor Żwikiewicz odchodzi z Bibliotekarium z powodów zdrowotnych, a od następnego odcinka cykl ma funkcjonować w nowej formule jako Bibliotekarium 2.0, czyli Akademia Wszelakiej Fikcji. Prowadzący podkreślają, że to nie koniec samego projektu, lecz zmiana jego kształtu, wymuszona przede wszystkim brakiem stałego duetowego partnera do rozmowy. W tle pojawia się też refleksja o upływie czasu, starzeniu się, słabnięciu organizmu i konieczności pogodzenia się z tym, że pewien etap po prostu się domyka. Duża część rozmowy dotyczy recepcji twórczości Wiktora Żwikiewicza. Punktem wyjścia staje się tekst Krzysztofa Sokołowskiego, który próbował syntetycznie opisać jego dorobek. Żwikiewicz przyznaje, że tekst go zaskoczył przenikliwością, choć nie zgadza się ze wszystkimi wnioskami. Zwraca uwagę, że autor uchwycił nie tyle gotowe rezultaty, ile jego wieloletnie pragnienia i intencje twórcze. Prowadzący podkreślają, że Sokołowski ma niezwykle wnikliwe spojrzenie, a sama twórczość Żwikiewicza budzi respekt właśnie dlatego, że odsłania inny, trudny do uchwycenia tok myślenia. Istotnym wątkiem staje się także obecność Żwikiewicza w środowisku fantastycznym i sposób, w jaki reagują na niego czytelnicy. Prowadzący przywołuje spotkanie na Kapitularzu w Łodzi, gdzie autor wystąpił zdalnie, przez telefon uruchomiony na głośnomówiący przy sali pełnej słuchaczy. Rozmowa schodzi na to, że samo nazwisko Żwikiewicza nadal wywołuje duże zainteresowanie i sentyment, nawet u osób, które niekoniecznie wracały do jego książek. Żwikiewicz tłumaczy to jako efekt niespełnionej, niedokończonej fascynacji: wielu czytelników próbowało wejść w ten świat, ale nie zaakceptowało jego języka, przez co twórczość pozostała dla nich czymś osobnym, niemal mitycznym. Ważny blok audycji poświęcono grom komputerowym. Żwikiewicz mówi o nich nie jako o rozrywce niższej kategorii, lecz jako o jednym z równorzędnych sposobów obcowania z wyobraźnią i światem przedstawionym. Podkreśla, że czytanie, oglądanie filmów i granie opierają się na podobnym mechanizmie przeżywania przygody, a problemem nie jest medium, tylko jego jednostronne absolutyzowanie. Wspomina stare, proste, ale wciąż żywe gry, które uważa za „progowe” i przełomowe, oraz twórców budujących podwaliny nowych sposobów kreowania rzeczywistości. Pojawia się też przekonanie, że gry rozwijają się w kierunku coraz pełniejszego tworzenia alternatywnych światów, w których liczy się nie tylko grafika, ale także logika, dźwięk, atmosfera i spójność. Żwikiewicz opowiada o swoich ulubionych grach strategicznych i fabularnych. Wymienia między innymi Master of Orion jako prostą z pozoru, ale intelektualnie bardzo wymagającą grę, w której każda rozgrywka układa się inaczej. Wraca też do Might and Magic, którą uważa za kultową, prostą w formie, ale niezwykle nośną i zaraźliwą. Zwraca uwagę, że nawet dzisiaj potrafi wciągnąć dzieci, bo ma w sobie zbalansowanie i „złoty środek”, dzięki czemu pozostaje atrakcyjna mimo technologicznej prostoty. Pojawiają się też wzmianki o Baldur’s Gate, Icewind Dale, Divinity, The Witness, Civilization, Doomie, Wolfensteinie i Tomb Raiderze, przy czym Żwikiewicz podkreśla, że w dawnych grach często trzeba było myśleć, a nie tylko strzelać. Ceni w nich także to, że są dziełem wyobraźni twórców, którzy niejednokrotnie sami dobrze się przy tym bawią. Rozmowa rozwija się w stronę szerszej refleksji o sztuce, szaleństwie i genialności. Prowadzący przywołuje prelekcję o dziwactwach pisarzy i artystów, wskazując, że wielu wielkich twórców miało osobliwe zwyczaje, fobie czy rytuały. Żwikiewicz przytakuje tezie, że od szaleństwa do genialności jest bardzo blisko, a najważniejsze jest to, co człowiek ostatecznie tworzy. Padają przykłady literackich i artystycznych ekscentryków, a także uwaga, że to właśnie drobna odmienność i nieprzystawalność czynią wielkie dzieła bardziej ludzkimi i fascynującymi. Dużo miejsca zajmuje też dyskusja o świecie, który tworzą współczesne media. Żwikiewicz przekonuje, że literatura, film i gry są różnymi formami świata-twórstwa, a papier nie jest jedynym nośnikiem informacji. Pojawia się krytyczna uwaga o przywiązaniu europejskiej cywilizacji do papieru i o możliwości, że w przyszłości książka może stać się towarem reglamentowanym, także z powodów ekologicznych. W tym samym duchu rozmówcy zastanawiają się nad tym, jak bardzo rzeczywistość i kultura są mieszane przez nowe technologie oraz jak bardzo twórcy gier, filmów i książek budują wspólne dziedzictwo wyobrażeniowe. W końcowej części audycji rozmowa schodzi na projekty literackie Żwikiewicza, zwłaszcza na Kosmodram Machu Picchu, Delirium w TARDIS i Kaiomas. Autor wyjaśnia, że Kosmodram jest częścią większej trylogii i w jego zamyśle obejmuje szeroko rozumianą historię człowieka, miłości, zbrodni, upadków i wędrówki przez życie. Przyznaje, że wiele elementów tej dawnej wizji okazuje się dziś zaskakująco aktualnych, zwłaszcza w kontekście technologicznym. Mówi też o tym, że część rękopisów zaginęła lub nie została dokończona, a prace nad Kosmodramem przerwał m.in. brak energii i koncentracji. Rozmowa wraca jeszcze raz do sensu pisania, do uporu twórcy i do tego, że dopóki dzieło nie zostanie ukończone, dopóty ono nie wyczerpie autora. W tym samym duchu Żwikiewicz mówi o swoim stosunku do przemijania: nie zaprzecza starzeniu się i chorobie, ale przyjmuje je bez histerii jako część porządku rzeczy. Na końcu padają słowa pożegnania, choć raczej w formie „do zobaczenia” niż definitywnego rozstania. Audycja domyka pierwszy etap Bibliotekarium i jednocześnie otwiera nowy, w którym ma zostać zachowany duch rozmowy o literaturze, fantastyce i wyobraźni, choć już bez stałego udziału Wiktora Żwikiewicza.
(rozwiń streszczenie)
Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).