www.hyperweb.pl/



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 147
Ostatnio słychać narzekania, że w "Bibliotekarium" jest za mało Wiktora Żwikiewicza. Dziś zatem zapraszamy do wysłuchania sześciu obszernych i niezwykle interesujących wywiadów z Wiktorem, przeprowadzonych przez Marka Żelkowskiego. Przygotujcie sobie dzbanek kawy i zostańcie z nami...

Streszczenie odcinka

Audycja była rozbudowaną rozmową z Wiktorem Żwikiewiczem, poświęconą jego biografii, drodze twórczej, doświadczeniom zawodowym, zainteresowaniom i poglądom. Punktem wyjścia stały się wspomnienia z dzieciństwa w powojennej Bydgoszczy: życie w domu z dużym ogrodem, silny wpływ rodziny, zwłaszcza ojca i matki o tatarsko-śląskich korzeniach, a także intensywny kontakt z książkami. Żwikiewicz opowiadał, że bardzo wcześnie nauczył się czytać i niemal obsesyjnie „pożerał” literaturę, przeglądając domowe zbiory, później zaś bibliotekę miejską i stare roczniki gazet. Wspominał także siostry, podkreślając rodzinne traktowanie wszystkich dzieci bez uprzywilejowania oraz ważną rolę opieki nad osobami słabszymi i chorymi. Dużo miejsca poświęcono szkolnym latach, które u niego były wyjątkowo burzliwe. Już w pierwszej klasie podstawówki trafiał do innych klas, bo się nudził i rozrabiał, a jednocześnie miał dużą wiedzę i wyobraźnię. Opowiadał o początkach pisania, w tym o pierwszej powieści science fiction napisanej w trzeciej klasie podstawówki, o szkolnych konfliktach z nauczycielami oraz o skłonności do przekornych, czasem ryzykownych żartów. Wspominał też szkołę średnią, gdzie po nieudanych próbach z liceum plastycznym trafił do technikum geodezyjnego, a następnie powtarzał klasę, co wiązało się z kolejnymi starciami z systemem szkolnym i ostatecznie z interwencją rodziny oraz władz. W jego opowieści szkoła była zarazem miejscem edukacji i starcia z ideologicznym naciskiem, zwłaszcza w czasach PRL. Istotny wątek stanowiła praca zawodowa. Żwikiewicz opowiedział o geodezji jako o zawodzie wymagającym ciężkiej pracy w terenie, ale dającym też ciekawy kontakt z ludźmi, którzy – jak twierdził – byli często bardzo inteligentni, oczytani i niezależni. Z geodezją łączył go nie tylko chleb, lecz także doświadczenie terenu, później przydatne w archeologii. Wspominał długie lata pracy przy zwiadach powierzchniowych, poszukiwaniu śladów osadnictwa i kurhanów oraz sposób widzenia krajobrazu, który pozwalał mu przewidywać miejsca dawnych pochówków czy osad. Opowiadał też o epizodzie z pracą w środowisku teatralno-studenckim w Bydgoszczy, o klubie Beanus 70, malowaniu dekoracji, tworzeniu teatru studenckiego i występach w Polsce i za granicą. W jego relacji była to przestrzeń wolności twórczej, ale też kolejny etap życia w ruchu, bez stabilizacji i bez trwałego domu. Bardzo ważny był wątek pisarski. Żwikiewicz wracał do początków publikowania opowiadań, zwłaszcza do „Młodego Technika”, z którym był związany od pierwszych prób literackich. Tłumaczył, że redaktorzy pracowali z autorami bardzo rygorystycznie, wielokrotnie odsyłając teksty do poprawek, co uważał za szkołę dyscypliny i jakości. Mówił o wczesnych książkach, m.in. o „Wołaniu na Mlecznej Drodze”, „Drugiej jesieni” i zbiorkach z serii „Stało się jutro”, a także o tym, że pierwsze poważniejsze pieniądze dawało mu właśnie pisanie. Podkreślał, że literatura nie była dla niego zawodem w sensie posłannictwa, lecz formą zabawy, myślenia i przekazywania idei. Jednocześnie przyznawał, że jego dawny język literacki stał się dla niego z czasem zbyt archaiczny i że dziś patrzy na dawne teksty z dystansem, choć nadal ceni ich sens i pomysłowość. Rozmowa szeroko zahaczała o politykę, historię i doświadczenie życia w PRL oraz w czasach Solidarności i stanu wojennego. Żwikiewicz opowiadał o zaangażowaniu w podziemny obieg, przewożeniu materiałów i pieniędzy, o kontaktach z ludźmi po różnych stronach sporu, a także o akcji związanej z ukryciem i wywiezieniem drukarni uczelnianej w czasie stanu wojennego. W jego ujęciu najważniejsze było to, że prawdziwą robotę wykonywali często anonimowi ludzie spoza oficjalnych struktur, a nie ci, którzy później zyskali publiczne zasługi. Wspominał też epizod z Bydgoszczy, gdy demonstrował swoje przekonania, nosząc skrajnie prowokacyjne znaki, jak czerwona gwiazda czy plakietka KPN, co miało dezorientować aparat władzy. W jego opowieści historia PRL-u była jednocześnie historią absurdów, konspiracji i prywatnych gestów nieposłuszeństwa. Jednym z najmocniejszych tematów rozmowy była refleksja nad współczesnością, demokracją, prawem, moralnością i językiem. Żwikiewicz wyrażał głęboki sceptycyzm wobec demokracji pojmowanej jako system ujednolicania ludzi, w którym większość narzuca wszystkim swoje normy i słownictwo. Uważał, że prawo coraz częściej wypiera moralność, a manipulacja językiem staje się narzędziem władzy. Szczególnie krytycznie mówił o zamianie znaczeń słów, zwłaszcza takich jak „tolerancja” i „akceptacja”, i o przymusie społecznego przyjmowania nowych formuł narzuconych przez instytucje i modę. Podkreślał, że jest zwolennikiem obowiązku, sprawiedliwości i hierarchii, a nie nieograniczonej wolności rozumianej jako dowolność. W jego ujęciu współczesność zmierza ku cywilizacji masowej, coraz bardziej homogenicznej i coraz mniej zdolnej do doceniania jednostkowego indywidualizmu. Dużo miejsca zajęły też gry komputerowe, które Żwikiewicz traktuje nie jako prostą rozrywkę, lecz jako narzędzie badania rzeczywistości i wyobraźni. Najwięcej mówił o Fallout Tactics, które uważa za grę o ogromnym potencjale, wymagającą analitycznego myślenia, a nie tylko strzelania. Opisywał, jak tworzył własne strategie, własne reguły gry i własne postacie, przekraczając zamysł twórców. Z takiego doświadczenia wyprowadzał wniosek, że ludzie nie tyle „myślą”, ile czytają rzeczywistość, odczytują ją jak tekst. W podobny sposób interpretował też inne gry strategiczne, jak Europa Universalis, Stellaris czy kultowe dla niego historyczne i taktyczne tytuły. Ważnym wątkiem była także własna, niedokończona gra Tower of the World, tworzona z Jarkiem Chrostowskim, oraz refleksja, że przyszłe gry będą coraz bardziej zbliżały się do budowania własnych światów, a nie tylko do zwykłej rozgrywki. W tym kontekście przywoływał też swoje doświadczenia z czasopismem „Świat Gier Komputerowych”, gdzie analizował gry, mieszkał i funkcjonował w środowisku młodych twórców. W końcowych partiach rozmowy bardzo mocno wybrzmiały kwestie metafizyczne. Żwikiewicz mówił o gwiazdach, kosmosie, przyszłości ludzkości i wirtualnej rzeczywistości. Uważał, że fascynacja kosmosem wynika z ludzkiej ciekawości, ale jednocześnie sądził, że ludzkość coraz bardziej skłania się ku tworzeniu światów wirtualnych, zamiast rzeczywiście podbijać przestrzeń kosmiczną. W tym kontekście interpretował literaturę science fiction jako wyraz pragnienia przekraczania granic, ale zarazem jako zapis źródeł człowieczeństwa. Równolegle wyłożył własne rozumienie duchowości: był przekonany, że nic nie znika bez śladu, że istnieją duchy, dusza i jakiś rodzaj kontynuacji po śmierci. Podkreślał, że nauka i duchowość nie muszą się wykluczać, a materialistyczne myślenie XX wieku uważał za uproszczone i ślepe na moralność, etykę i niemierzalny wymiar człowieka. Rozmowa zakończyła się szeroką refleksją o śmierci, odchodzeniu, pamięci i „non omnis moriar”. Żwikiewicz mówił o śmierci jako o zjawisku naturalnym i miłosiernym, którego nie należy się panicznie bać, o ile przychodzi we właściwym czasie i bez niepotrzebnego cierpienia. Wspominał własne zawały, przy których starał się zachować świadomość, oraz śmierć ojca, którą opisał jako pogodną i spokojną. W jego ujęciu nieśmiertelność polega nie na przetrwaniu jednostki, lecz na przekazywaniu dalej pamięci, genów, myśli, książek i dzieła kultury. W tym sensie literatura, rodzina, uczniowie, czytelnicy i następne pokolenia są dla niego formą trwania poza własnym życiem. Całość rozmowy ułożyła się w portret człowieka niezwykle pamiętliwego, przekornego i niepokornego, ale zarazem głęboko zakorzenionego w kulturze, rodzinie, pracy i myśleniu o przyszłości.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).