[00:03] - W Radiu Paranormalium pragniemy zaprosić cię do wysłuchania niezwykle interesującej dyskusji przy mikrofonie, jaką wspólnie z Pawłem Byczukiem zorganizowaliśmy i zarejestrowaliśmy podczas warsztatów podróży niefizycznych, które odbyły się na przełomie kwietnia i maja 2022 roku w Pałacu Sapetów w Tucznie koło Strzelec Krajeńskich. W spotkaniu przy mikrofonie wzięło udział kilkoro uczestników warsztatów. Początkowo planowaliśmy skupić się na najciekawszych doświadczeniach i największych zaskoczeniach. Z czasem jednak dyskusja przerodziła się w coś więcej. W ciągu tych pięciu niezwykłych dni przekonaliśmy się, że doświadczenie kontaktu ze zmarłym nie tylko jest czymś w istocie niezwykle łatwym, ale też może przybrać wymiar niezmiernie poważny, a często i niesamowicie zabawny. Na ile łatwe jest nawiązywanie kontaktów z zaświatami? Dlaczego warto się tym zainteresować i to robić? Co takie doświadczenie może nam dać? Czym może zaskakiwać udział w warsztatach podróży niefizycznych? Na ile weryfikowalne są kontakty ze światami niefizycznymi metodą Bruce'a Moena?
Czy jest to rzecz tylko dla wybranych i czy eksploracja światów niefizycznych to tylko zaglądanie w zaświaty, czy też może jest w tym coś więcej? Dowiedzieliśmy się również, do czego w praktyce możemy wykorzystać w życiu codziennym narzędzia poznane podczas warsztatów. Na warsztaty podróży niefizycznych ludzie przyjeżdżają z różnych powodów. Częstym powodem jest zwykła ciekawość oraz chęć zgłębienia tematyki rzeczywistości niefizycznej, którą wielu z nas żywo się interesuje, poprzez samodzielne zajrzenie w zaświaty i przekonanie się, jak wygląda wejście w kontakt z kimś, kto opuścił już naszą fizyczną rzeczywistość. Celowo unikam tutaj użycia słowa „zmarł”, bowiem życie tak naprawdę się nie kończy, czego liczne dowody zdobyliśmy podczas warsztatów, a moment śmierci to tylko jeden z jego etapów. Mamy też osoby poszukujące pomocy w poradzeniu sobie po stracie kogoś bliskiego. Warsztaty podróży niefizycznych udowodniły nam, jak bardzo zrozumienie śmierci wpływa na jakość życia, na nasz poziom lęków i stresu, a w szczególności na dojście do równowagi po stracie kogoś bliskiego. W rozmowie poruszyliśmy również kwestie blokujących nas w wielu dziedzinach systemów przekonań oraz walki spowodowanym między innymi przez nie lękiem. Pomówiliśmy również o prawdziwym przesłaniu religijnego przykazania mówiącego o miłości do bliźniego. Być może po wysłuchaniu nagranej rozmowy również i ty zdecydujesz się zgłębić temat kontaktów z zaświatami i wziąć udział w kolejnych warsztatach.
Z myślą o tobie w opisie tej audycji w naszym archiwum oraz na kanale na YouTube zamieściliśmy link do strony, na której dowiesz się wszystkich potrzebnych rzeczy. Jej adres to afterlifehemising.com.pl. Znajdziesz tam również wiele innych przydatnych materiałów i informacji. Myślę, że po tym krótkim wprowadzeniu możemy przejść do wysłuchania tej niezwykłej i niezwykle interesującej, rozwijającej, poszerzającej horyzonty i wartościowej rozmowy.
[03:33] - Może podamy temat, żeby nie jakoś nie starać się potem tego tematu prostować. Myślę, że możemy sobie porozmawiać o doświadczeniach. O tym, jakie są zaskoczenia na tego typu zajęciach. Co odkrywacie? Do czego to prowadzi? Co może zaskoczyć na przykład w takim doświadczeniu?
[04:09] - Że taki temat może być niepoważny.
[04:11] - Że może być-
[04:12] - Jak dzisiaj.
[04:13] - Tak. Że może być zabawny, może być zaskakujący, może bardziej skomplikowany, niż się wydawało, a może prostszy po prostu. W co najtrudniej uwierzyć na przykład w takich doświadczeniach?
[04:30] - Ja przyjechałem sceptyczny w ogóle. Także nie tyle nie wierzyłem, ile nie zdawałem sobie sprawy, że jestem w stanie to osiągnąć. Teorię mam opanowaną, książki przeczytane. Starałem się OOBE wyjść z ciała, ale mi się to nigdy nie udawało. Dlatego po przeczytaniu książek podjąłem decyzję, żeby spróbować inną metodą. I uważam po sobie, że to jest realne i że właściwie każdy może to osiągnąć w momencie, kiedy raz uwierzy, a po drugie będzie jednak ćwiczył. Bez ćwiczeń nie da się. Jednak Moen pokazał drogę dla osób racjonalnych.
[05:35] - On był inżynierem, więc dla niego musiał być dowód namacalny. Jeszcze do tego inżynierem mechanikiem.
[05:45] - Ja też jestem mechanikiem.
[05:47] - Tak. To rozumiesz podejście Moena.
[05:51] - To jest kolega po fachu.
[05:53] - Natomiast ja jestem elektrykiem, elektronikiem z wykształcenia, więc dla mnie poruszanie się w obszarach abstrakcyjnych bardzo
[06:04] - Jest zawodowo zupełnie naturalne. Mechanika musi być, przynajmniej ja to tak postrzegam i z tymi mechanikami, z którymi miałem do czynienia, że to musi być bardzo namacalne.
[06:17] - Tak. Mamy tak skonstruowaną świadomość, że jeżeli czegoś nie dotkniemy, to nie istnieje. Jak robimy konstrukcje maszyn, urządzenia, to one są, widać. One też wynikają z koncepcji. Z niczego się nie biorą, ale są namacalne. Po drugie cała fizyka jest namacalna, ale jak zaczniemy się zajmować fizyką kwantową, to już nie jest namacalna.
[06:50] - Nie. I właśnie ta cała sfera elektryczna, elektroniczna bazuje na fizyce kwantowej. Coraz mocniej to jest widoczne w tych obszarach i to jest z kolei dziedzina, w której elektrycy na co dzień działają. Nikt nigdy prądu nie widział.
[07:11] - Tak jak z Bogiem.
[07:13] - Nikt nigdy nie widział, natomiast przyjmuje się to w tym środowisku za pewnik.
[07:18] - Tak.
[07:20] - I chwała Bogu, że właśnie Moen z takim inżynierskim, mechanicznym podejściem stworzył metodę, która nie pozostawia wątpliwości jeśli chodzi o doświadczenie. Jako mechanik rozumiem, że potwierdzasz to podejście.
[07:47] - Tak. Te książki przeczytałem Moena wszystkie i właśnie to podejście racjonalne. Takie: jak coś wyszło, to jeszcze raz sprawdzę, ale może w inny sposób. Czy się nie myliłem jednak? To mi się podobało. Dlatego między innymi chciałem się tej metody nauczyć. Liznąć na razie. Nauczyć to jednak trzeba dużo ćwiczyć.
[08:19] - Tak. I to jest istotna rzecz, na którą zwracasz uwagę. Ludzkość ogólnie ma tendencję do tego, żeby poszukiwać rozwiązań, które ich odciążą, żeby się wymigać.
[08:41] - Bez pracy.
[08:41] - Tak, bez pracy osiągnąć, wymigać się od zrobienia czegokolwiek. Niech ktoś coś dla mnie zrobi. A tutaj akurat to jest taki obszar, w którym my musimy podjąć działanie, bo nikt za nas się nie rozwinie.
[08:56] - Tak.
[08:57] - Nikt za nas tego nie zrobi. Nie można przeżyć emocji za kogoś, nie można przeżyć doświadczenia życia za kogoś.
[09:06] - Tak.
[09:07] - Ale z drugiej strony bardzo trudno jest wielu osobom uwierzyć, a ci, którzy biorą udział w warsztatach, widzą to i czują, jak łatwa jest to metoda. Jak przekonanie siebie do tego, że nasza percepcja, świadomość i podświadomość potrafią podsunąć weryfikowalne obrazy ze światów niefizycznych, jest po prostu zaskakujące. Dlatego z jednej strony warsztaty uczą pokory, spojrzenia na siebie z innej strony, a z drugiej strony zaskakują efektami, szczerze mówiąc. Przy grupie, którą mamy wielokrotnie w ciągu kilku ostatnich dni mieliśmy pokaz niektórych nawet spektakularnych przypadków, gdzie można było zweryfikować pewne dane, które były do potwierdzenia. Nawet sam przeżyłem coś takiego i mogę tutaj powiedzieć absolutnie z autopsji, że relacją osoby, która badała na przykład stan i ducha osoby mi bliskiej i podawała przykłady z jej życia, z jej okolic śmierci, wyglądu, nie znając przecież żadnych szczegółów, absolutnie żadnych oprócz imienia i nazwiska, wstrzeliła się praktycznie w stu procentach. Więc mimo swojej prostoty jest to bardzo efektywna i efektowna metoda. Niesamowicie.
[10:45] - Zaletą tej metody jest to, że ma wiele sposobów weryfikacji. I to też wynika z tego, co zostało tutaj wcześniej wspomniane, z podejścia Moena: weryfikacja, weryfikacja, jeszcze raz weryfikacja, potwierdzenie tego, czego doświadczał. Więc myślę, że to jest ten klucz, który pozwala docenić to, czym tak naprawdę dysponujemy. Każdy z nas tym dysponuje.
[11:27] - Tak. To nie jest metoda dla wybranych. To nie jest metoda przeznaczona dla specjalnej grupy osób chcących badać światy niefizyczne. Tak naprawdę każdy z nas, przysłowiowy Kowalski z ulicy jest w stanie osiągnąć efekty, a założyłbym się, że wiele osób nawet nie ma wiedzy na temat tego, jaki potencjał w nich drzemie. Nigdy tego nie sprawdzili, nigdy nie dotknęli nawet tej tematyki. Każdy z nas ma jakiś potencjał. Mniejszy, większy, ale każdy daje efekty.I te efekty, tak jak mówię i powtórzę jeszcze raz, są wielokrotnie spektakularne. Zaskakujące zarówno osobę, która bada, jak i osobę, która jest badana w cudzysłowie. Albo która zleca takie badanie, może tak bardziej precyzyjnie. To jest naprawdę coś niesamowitego.
[12:21] - W ogóle jest taki paradoks, o którym też wspominałeś, bo tutaj jesteśmy w gronie osób, które świadomie poszukują odpowiedzi i świadomie poszukują sposobów na znalezienie tych odpowiedzi.
[12:41] - I tutaj Paweł powiedziałeś bardzo ważną rzecz, ponieważ eksploracja obszarów niefizycznych może być podyktowana ciekawością. I to może być bardzo w porządku, że jest człowiek ciekawy poznawania, ale gdy wejdziemy w głąb, to eksplorujemy coś większego i te nasze motywacje wtedy się zmieniają, ponieważ tak jak w dzisiejszych czasach wszyscy się w jakiś sposób rozwijają duchowo, tak-
[13:20] - Nie wszyscy.
[13:21] - Jest temat tabu związany ze śmiercią. Jeżeli to dotyka osobę, a w zasadzie to wszystkich nas dotyka śmierć, a jeżeli nie teraz, to nas dotknie. I to jest temat zupełnie nieodkryty i pominięty. I w zasadzie nikt nam nie daje odpowiedzi na pytanie, co jest po, a jeszcze nie daje nam nikt odpowiedzi, jak się do tego przygotować. I uważam, że tego typu warsztaty zaznajamiają nas z pojęciem śmierci i dają nam odwagę do tego, żeby się przyjrzeć temu zjawisku i przyjrzeć temu, co jest nieuniknione, co nas prędzej czy później dotknie.
[14:16] - Myślę, że tutaj bardziej mówimy o zmianie perspektywy. W tym sensie, bo jak mówimy: śmierć, coś nieuniknionego, to wpisujemy się w narrację, z którą się na co dzień spotykamy chociażby w mediach. Że śmierć, zginął, strata i tak dalej. Rzecz jasna dla osób, które tracą bliskich jest to strata. Niewątpliwie. Natomiast jeśli mamy wgląd, mamy możliwość wglądu w to, kim jesteśmy i czym ta śmierć ciała fizycznego jest, to zmienia się percepcja samego tego zjawiska. Ja osobiście dzięki temu, że takimi tematami eksploracji świadomości zajmuję się już od dość dawna, to do śmierci ciała fizycznego podchodzę ze spokojem, można powiedzieć. Nie z dystansem, ze spokojem. Oczywiście to nie znaczy, że jestem pogodzony, że jestem ofiarą, kozłem, który się wystawi na śmierć i umrze. Chodzi o to, że w pewnych sytuacjach, przynajmniej tak w tej chwili to odczuwam, będę miał spokojny stosunek do tego zjawiska.
Wiadomo, że istnieją jeszcze instynkty, które posiadamy i jako człowiek, który posiada instynkty, to ten instynkt będzie przetrwania mimo wszystko starał się zapobiec sytuacjom zagrożenia. Natomiast sam stosunek emocjonalny do tego zjawiska jest już zupełnie inny w kontekście na przykład nadchodzących zmian czy zagrożenia, które się pojawia. A tych zagrożeń w tej chwili, przynajmniej medialnie, jest wiele.
[16:51] - To jedno, a jeszcze drugie, gdy już nastąpi śmierć w rodzinie, śmierć bliskiej osoby, w zasadzie to zostajemy sami sobie, pozostawieni sami sobie i nie wiemy, co dalej. Nie ma wielu osób, które by nam pomogły w przejściu przez doświadczenie straty. I w zasadzie ta metoda, te warsztaty, temat podróży niefizycznych daje odpowiedzi i daje wgląd, kontakt, połączenie z bliską osobą, która odeszła. I to też jest takie przeżycie traumatyczne. Jedno, ale jest w tym wszystkim, w tej żałobie czy w przejściu, w tej rozłące, w tej tęsknocie jest jakaś taka nadzieja, że to się nie urywa, że życie trwa nadal i mamy na to doświadczenie. My tego doświadczamy namacalnie i jest to tak bardzo potrzebne, tak bardzo wspierające, tak bardzo zmieniające perspektywę.Że to powinno być... Przykre jest, że nikt się nie zajmuje śmiercią, nikt się nie zajmuje odejściem. Nasza śmierć jest po prostu schowana pod dywan z racji tego, że jest owiana strachem, lękiem.
[18:23] - Bo nikt się nie zajmuje wielowymiarowością ludzi. Wszyscy zajmują się fizys, tym co mamy w 3D, a nikt nie podejmuje tematu tego, że my jesteśmy wielowymiarowi. Już nie będę mówił o Kościele katolickim, w ogóle o kościołach, które też zajmują się wielowymiarowością, ale tylko do pewnych granic, do pewnego etapu. Do etapu posłuszeństwa ich paradygmatom. A na tym nie polega życie. Na tym nie polega rozwój, żeby się trzymać jakichś paradygmatów. A my poprzez wielowymiarowość odkrywamy, tak jak jest powiedziane, inny wymiar.
[19:16] - Dokładnie to, co mówisz. Rozwój nie polega na uleganiu paradygmatom. Rozwój można streścić w bardzo prostej definicji. Rozwój to jest zadawanie pytania: „dlaczego?” i „jak?”.
[19:37] - Czyli de facto jest to poznanie procesu. I uświadomienie sobie, że samo życie fizyczne nie jest żadnym końcem. Absolutnie. Zresztą poruszamy tutaj temat, który większość najbardziej interesuje, czyli weryfikację tego, co dzieje się z określonymi osobami, a szczególnie nam bliskimi, po śmierci. Ale sama metoda, którą proponuje Moen i przerabiamy na warsztatach, może służyć dużo szerszym celom tak naprawdę, bo w ramach badania wielowymiarowości światów niefizycznych de facto możemy sobie odpowiedzieć na wiele pytań. A przy okazji technika, którą się stosuje, jest zwykłą techniką rozszerzenia naturalnej nam ludzkiej percepcji. I nie jest żadną magią, nie jest żadnymi czarami, nie jest żadnym rytuałem. Jest absolutnie tego pozbawiona. Po prostu korzysta z naszych naturalnych zdolności. Tu nie ma mowy o jakimś okultyzmie, o rytuałach, które są charakterystyczne nawet dla obrządków, które mają określone tło.
To jest po prostu nasza codzienna natura, z której korzystamy.
[20:57] - I której każdy właściwie doświadczył nie raz. Chociażby intuicja. To jest coś takiego, co wymyka się fizyczności, bo to są sygnały, które pojawiają się, można powiedzieć, z perspektywy fizycznej. Pojawiają się znikąd. Ale kiedy zadamy pytanie: „dlaczego?” i „jak?”, możemy wtedy znaleźć odpowiedź.
[21:26] - Jeżeli tylko będziemy świadomi, że będąc taką anteną, jesteśmy w stanie odbierać sygnały. Odbieramy je na zasadzie radia. Wokół nas wszystkie te fale krążą. Ta cała informacja jest dostępna na wyciągnięcie ręki. To jest tylko chwila na dostrojenie się do odpowiedniego odbioru. I tutaj podkreślę to jeszcze raz, bo dla wielu osób to może od razu się kojarzyć naturalnie z jakimiś procesami typu: „Pewnie jest w tym coś magicznego” albo „Sięgają po metody z ciemnej strony mocy, żeby odkryć te światy fizyczne”. Nie, absolutnie nie.
[22:13] - Wysypują się systemy przekonań.
[22:15] - Właśnie tak. Bardzo dobrze mówisz. To jest po prostu to, co nam wprogramowano, że tak powiem, przez nawet nie tylko nasze życia, przez dziesięciolecia, przez stulecia funkcjonowania w świecie fizycznym, czego zupełnie nie rozumiemy. Własnej intuicji nie rozumiemy, nie rozumiemy głosu w głowie, który nam podpowiada albo nas o czymś ostrzega, który po prostu ignorujemy, myśląc, że jest to nasza podpowiedź umysłu i gdzieś tam zrzucamy. Szczerze mówiąc, nic się nie dzieje bez przyczyny. A konsekwencją tego też jest to, że tu się spotkała odpowiednia grupa osób. Myślę, że nieprzypadkowych, którzy stworzyli bardzo fajne grono ludzi i z którymi się rewelacyjnie współpracuje. To jest coś niesamowitego, że ludzie, którzy nie znają się w ogóle, z różnych stron Polski, są w stanie ze sobą rozmawiać tak, jakby się znali od kilkunastu lat i spotykali się co najmniej kilka razy.
[23:07] - Tak. I tutaj też to jest właśnie pozytyw takich warsztatów i spotkań, że spotykają się ludzie, którzy mają podobne zainteresowania i tych zainteresowań nie mogą rozwijać w środowiskach, w których są. Albo mają ten rozwój utrudniony. A tutaj spotykają się ludzie, którzy mogą wymienić swoje poglądy, którzy mogą porozmawiać na spokojnie, swobodnie i nie zostać posądzonymi o coś.
[23:42] - Że byśmy je chce zlekceważyli.
[23:48] - Że ich coś odpaliło.
[23:51] - Nadal wszyscy pozostajemy różni. Jesteśmy tutaj skupieni wokół tematów, o których rozmawiamy. Natomiast nadal każdy ma swoje poglądy na wiele innych spraw i tutaj naprawdę różnimy się pod tym względem.A ten temat nas wszystkich jednoczy i pozwala dać większe zrozumienie.
[24:23] - Tak, ale zauważ, Pawle, nikt z nas nie jest wyjątkowy. Jesteśmy praktycznie wszyscy tacy sami, codziennie zajmujący się określonymi czynnościami w domu, w pracy, w "zagrodzie", a jednocześnie każdy z nas dostrzegł w pewnym momencie swojego życia, że oprócz funkcjonowania w świecie fizycznym, oprócz ciała fizycznego jest w nas coś jeszcze.
[24:45] - Wszyscy jesteśmy wyjątkowi, bo jesteśmy wielowymiarowi.
[24:48] - Tak, ale to nie jest wyjątkowość tej grupy. To jest wyjątkowość istot ludzkich na świecie.
[24:53] - Wszyscy. Generalnie mówię, że wszyscy.
[24:55] - Jeżeli chodzi o wyjątkowość, o której mówisz, rozumiem przez to, że nie jesteśmy obdarzeni jakimiś nadzwyczajnymi zdolnościami.
[25:07] - Dokładnie. To jest to, co ja cały czas podkreślam, że każdy z nas-
[25:10] - Wydaje nam się, że nie jesteśmy, a w związku z tym, że jesteśmy wymiarowi, to jesteśmy. Tylko, że trzeba odkryć. I to jest właśnie to miejsce, gdzie odkrywamy te talenty, które należy odkryć.
[25:24] - Tak. Tutaj też wcześniej była mowa o intuicji, bo chyba każdego przynajmniej raz w życiu spotyka, ale większość ludzi to traktuje jako sztyczego w ucho i albo udaje, że go nie widziała, albo zgania na przypadek. W moim przypadku i pewnie wielu osób przyjeżdża się z pewnym przekonaniem, że świat niefizyczny prawdopodobnie istnieje, że to może mieć ręce i nogi i faktycznie tak być. Ale to zawsze jest najbardziej otwierające oczy doświadczenie, kiedy pierwszy raz po sobie orientujemy się, że możemy to zrobić. Przyjeżdżamy z pewnym niedowierzaniem, tak jak było w moim przypadku, lekkim zwątpieniem, że inni może faktycznie mogą, ale czy na pewno mi się to uda i nie zmarnuję czasu i prób. Jak było w moim przypadku w pewnym ćwiczeniu, które nawet nie miało na celu weryfikacji, tylko nauczenia się sprawowania procesu, który się nauczyliśmy. Okazuje się, że kiedy opowiadałem, co doświadczyłem, koleżanka odezwała się, że była w tym samym miejscu i nasze wizje praktycznie we wszystkich elementach były zbieżne. Nogi miękną i okazuje się, że to jest prawda. Potem przychodzą kolejne ćwiczenia, które dają kolejne dowody, że to faktycznie ma miejsce i że to nie jest nic trudnego i każdy może spróbować przynajmniej i raczej osiągnie jakieś efekty.
[26:55] - To jest kwestia otwarcia się, zrozumienia tego, jak bardzo jesteśmy ograniczeni poprzez przekonania. To, co już tutaj padło wcześniej, jakie mamy przekonania na temat tego, kim jesteśmy. To potrafią być bardzo zaskakujące przekonania, których nawet nie jesteśmy świadomi. W sensie takim, że w tej chwili możemy się uważać za dojrzałą osobę o szerokich horyzontach, ale na przykład może tkwić w nas przekonanie z dzieciństwa zaszczepione, o którym nie pamiętamy, bo od lat na przykład nie należymy do jakiegoś kręgu czy to wyznaniowego, czy kręgu społecznego, który nas lata temu ukształtował. Wydaje nam się, że z tego wyszliśmy. A w wyniku takiego wglądu w siebie, bo nie powiem, że analizy, ale wglądu w siebie, okazuje się, że te przekonania zaszczepione nawet kilkadziesiąt lat temu i od również kilkudziesięciu lat nieużywane nadal nas potrafią blokować.
[28:23] - Działają jak piąta kolumna.
[28:26] - Trudno się pozbyć programów, podprogramów, przekonań. Oczywiście, ale to wszystko jest możliwe.
[28:34] - Oczywiście.
[28:34] - Wszystko jest możliwe. Wymaga wiedzy. Trzeba wiedzieć, że się ma takie programy pracy, żeby nad nimi pracować. I też ćwiczeń, niestety.
[28:49] - Myślę, że najważniejsza jest możliwość potwierdzenia i to nie trudny sposób potwierdzenia, bo są różne metody, które dają pole do niedomyśleń. A tutaj da się łatwo sprawdzić, czy faktycznie to, co przeżyliśmy miało miejsce i czy zgadza się z rzeczywistością.
[29:04] - Prawne jest powiedzenie: „Co się zobaczyło, to się już nie odzobaczy”. To, czego doświadczyliśmy tutaj, to już jest nasze. To już jest w naszym systemie. To już nas na tyle ubogaca, że przyjeżdżamy do swoich domów i patrzymy z innej perspektywy na różne tematy. Wracam do tematu śmierci, tematu cierpienia, straty, tęsknoty. Zmienia się zupełnie perspektywa, że to nie jest koniec świata, że osoba, która odeszła, zmieniła tylko swoją formę. Ale my nadal mamy z nią kontakt. Polecam korzystać z takich możliwości, żeby kontaktować się z osobami, które odeszły. To nas niesamowicie ubogaca, ale też pozbywa nas lęku, cierpienia, tych wszystkich negatywnych emocji, które się wiążą ze stratą bliskiej osoby.
[30:14] - Tego całego balastu, który towarzyszy śmierci tak ogólnie.
[30:18] - Dokładnie. Ja wiem, jak przeżywają osoby śmierć pieska, kotka, najbliższego zwierzątka, z którymi żyją kilka albo kilkanaście lat. A co mówić dopiero o śmierci bliskiej osoby? I na to w zasadzie nie ma odpowiedzi. Nikt się tym nie zajmuje. My się rozwijamy duchowo, tak jak powiedziałam, a śmierć jest schowana, bo obrosła lękiem i brakiem wiedzy.
[30:51] - Brakiem wiedzy przede wszystkim. Jest jeszcze jeden taki paradoks, że z jednej strony wiele osób chciałoby dowiedzieć się, jak to jest ze śmiercią, jak to jest po śmierci, co dzieje się z bliskimi po śmierci. Szukają sposobów znalezienia odpowiedzi u innych osób. I ten paradoks polega na tym, że kiedy dostają jakąś informację zwrotną, to często nie ufają tej informacji zwrotnej. Chodzimy do wróżek, do jakichś jasnowidzów, do spirytystów, ciągle szukając odpowiedzi na to samo pytanie o naszego bliskiego. Najlepszą metodą jest po prostu sam się z tym bliskim skontaktować. Jest to paradoksalnie bardzo prosta rzecz. W nawiązaniu do tego, co na początku powiedziałem, że aż trudno uwierzyć, że jest to tak proste, to dobrą rekomendacją jest to, że jest to metoda dla leniwych, szczerze mówiąc. Owszem, ona, jak wszystko, żeby dojść do perfekcji, wymaga ćwiczenia, ale tak naprawdę dobrze zorganizowana pierwsza próba, to praktycznie po kilku godzinach próby umiejętności sprawdzania tych światów niefizycznych jesteśmy w stanie mieć pierwsze efekty. To jest coś niesamowitego.
Nie musimy się do tego w jakiś wyjątkowy sposób przygotowywać. Nie musimy brać ze sobą jakichś urządzeń, jakiejś bardzo skomplikowanej aparatury. Nie musimy mieć przy sobie niczego oprócz siebie samego tak naprawdę i chwili chęci na to, żeby poświęcić się tym badaniom.
[32:39] - Oprócz tego, żeby wejść w stan medytacji, co już coraz więcej ludzi robi.
[32:44] - Tak, oczywiście wyciszenia umysłu i nakierowania tej naszej percepcji, codziennie zaszumionej, można powiedzieć, zupełnie innym rodzajem informacji do tego, żeby te nasze fale radiowe, ten nasz odbiornik nastawić na konkretny odbiór i tyle.
[33:02] - Jak przyjechałam tutaj i weszliśmy w stan medytacji, a raczej w stan relaksacji, to trwało kilka minut i po tym stanie relaksacji dopiero uświadomiłam sobie, w jakim chaosie byłam, jakimś takim pobudzeniu nieuświadomionym. Stan relaksacji mi dopiero uświadomił, że uzyskałam spokój ducha, który jeszcze kilka minut wcześniej był nieosiągalny.
[33:30] - A wydawał ci się stanem absolutnie naturalnym.
[33:32] - Dokładnie.
[33:32] - Bo my tego na co dzień w codzienności nie czujemy. Tego, co tak naprawdę nam towarzyszy: chaosu myśli, chaosu spostrzeżeń, tych bodźców, które są dookoła. I tak naprawdę ta chwila, dobrze powiedziałaś, relaksu, bo to jeszcze raz podkreślę, że jest to metoda dla leniwych, bo jeszcze przy okazji można się zrelaksować, a jednocześnie wyciągnąć coś z tego korzystnego i ten relaks jest, jak słusznie zauważyłaś, na zupełnie innym poziomie. On nas wycisza do takich, ja bym powiedział, stanów przed snem. Takich, w których już nasz umysł świadomy odpuszcza dyskusje na temat codziennego dnia i jest w stanie się skupić na odebraniu pewnych bodźców, które są dookoła nas, a jednocześnie cały czas niewyczuwalne. To jest po prostu skierowanie się na inne level.
[34:25] - A to, co wcześniej powiedziałeś, że doświadczyłeś wglądów takich, że były 100% wiarygodne, trafne. To też otwiera nas na nowy rodzaj informacji, że śmierć osoby, która odeszła nagle, zazwyczaj śmierć nas zaskakuje, są pewne sprawy niedokończone, to zostaje zamknięty rozdział, pewien rozdział się zamyka i co dalej? I tutaj jest właśnie taka możliwość, żeby kontynuować dialog, żeby kontynuować, pozamykać tematy, osiągnąć spokój ducha. To jest niesamowite, że jest takie narzędzie, które nam to umożliwia.
[35:22] - Wiedza zawsze jest wiedzą. Powiem tak: rzeczy, o których nie wiemy, wydają nam się nieprawdziwe. A rzeczy, o których wiemy, są dla nas prawdziwe. My za bardzo polegamy na swoich programach i podprogramach. Mamy wgrane. Ty mówiłaś, że nikt się nie zajmuje śmiercią. Zajmuje się śmiercią. Kościół, każda religia zajmuje się śmiercią i tym, co po śmierci. To nie jest tak.
[36:10] - Są przecież terapeuci, którzy pomagają.
[36:14] - To nie jest tak, że się nie zajmują, tylko zajmują się z innej perspektywy.
[36:21] - Powiedziałbym z perspektywy 3D, czyli tej naszej perspektywy. Może nie tyle nie wiedząc, ile nie przekazując, bo myślę, że wiedzą. Nie przekazują tej informacji, że my możemy sami się kontaktować i sami możemy swoją traumę przerobić. Nie korzystając z pozycji religii, psychiatrii czy z pozycji psychologów.
[37:00] - Okej, psychologia jest jak najbardziej wskazana, tylko że też nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania.
[37:08] - Największy problem jest taki, że religia, nasze przekonania, ale szczególnie religie, nie chciałbym za głęboko wchodzić w temat, mówią na pewnym poziomie ogólności. Mówią o tym, co dzieje się z naszymi duszami. Omawiają ten proces od strony, że tak powiem, quasi mistycznej czy mistycznej nawet. A my jesteśmy w stanie skontaktować się z osobą z imienia i nazwiska personalnie nam bliską, wprost. I nie na zasadzie wywoływania duchów, nie na zasadzie tabliczek Ouija, nie na zasadzie używania, tak jak powiedziałem, jakichkolwiek magicznych sztuczek jesteśmy w stanie dotrzeć do osoby identyfikowanej z imienia i nazwiska, na której nam zależy. To jest właśnie to. To jest to, co dostajemy, czego de facto nie mamy nigdzie indziej.
[38:00] - Wchodząc w stan medytacji i mając narzędzia te, które dostajemy tutaj, żeby mieć drogę, która nam to umożliwia. Sposób, metodę, która nam to umożliwia w stanie relaksacji, w stanie medytacji.
[38:23] - Ja pójdę troszkę dalej nawet, bo tutaj skupiliśmy się na zjawisku śmierci, na relaksacji. To jest taki punkt startowy, punkt wejściowy. Może to zabrzmieć niewiarygodnie, nieprawdopodobnie, ale kontakt z osobą zmarłą jest czymś niezwykle łatwym do uzyskania. Jest jednym z najprostszych sposobów na potwierdzenie naszej wielowymiarowości. Tego, że życie trwa dalej. Ponieważ reguły, którym podlegamy w szerszym ujęciu, są stosunkowo proste, żeby system działał, on nie może być skomplikowany, bo im bardziej skomplikowany, tym większa jest szansa na to, że wystąpi jakaś usterka. Więc te reguły są, z tej perspektywy patrząc, dosyć proste. I tych samych umiejętności, tej samej wiedzy, którą zdobywamy, penetrując obszar, gdzie przebywają osoby po śmierci, możemy użyć do tego, żeby zrozumieć siebie, poznać ścieżki, którymi podążamy, czy też w ogóle zrozumieć mechanizmy, w których uczestniczymy, ale z zupełnie szerszej perspektywy. Dlaczego nam się na przykład coś przydarza? Tutaj byśmy z perspektywy fizycznej powiedzieli, że nam się coś przydarza.
Natomiast jeżeli mamy wgląd w te mechanizmy, w których funkcjonujemy, to możemy zauważyć pewną konsekwencję naszych działań i wtedy już to nam się nie przydarza. Już wiemy, dlaczego tak się dzieje.
[40:41] - To się przydarza się, ale wiemy.
[40:43] - Tak. Przydarza się, przynajmniej w moim pojęciu zakłada pewną przypadkowość i brak sprawczości. Natomiast w rzeczywistości to my odpowiadamy za to, co nam się przydarza.
[41:00] - Nic się nie dzieje bez przypadku. Wiemy to dobrze, że nie tyle wszystko jest zapisane, że wszystko jest zaplanowane. Oczywiście istnieje zawsze pewien margines wolnej woli w zboczenia w złym kierunku. Zawsze istnieje i na to nie mamy wpływu po prostu. Ale możemy kontrolować w sensie takim, że podejmujemy tą decyzję, taką, a nie inną.
[41:30] - Ale jeszcze chciałam powiedzieć coś takiego, że wglądy w te obszary nie fizyczne wyzwalają w nas taką potrzebę bycia lepszym człowiekiem. Wyzwalają w nas refleksję nad życiem, nad sensem, zweryfikowania swoich wartości.
[41:58] - Myślę, że największą refleksję nad tym, żeby zastanowić się nad swoim sposobem życia, jest przyjęcie do wiadomości, że wszystko jest energia, że każda myśl, każde słowo jest energią, która nie ginie i wiadomo informacją, która nie ginie i która ma wpływ na wszystko. Bo to nie jest tak, że za przeproszeniem-
[42:30] - Zaklniemy i kogoś zrugamy.
[42:35] - Masz na myśli efekt motyla?
[42:37] - Tak. Ta wiedza powoduje, że sam się zmieniłem, bo już nie pozwolę sobie na negatywne emocje do kogokolwiek, bo to jakbym negatywne emocje miał do siebie.
[42:56] - Zmienia się perspektywa.
[42:58] - Zmienia się perspektywa i wymiar. Jeżeli wszyscy jesteśmy energią, wszyscy jesteśmy pewną częścią całości.
[43:07] - Kraplą w oceanie.
[43:08] - Kraplą w oceanie, to moja zmiana, czyli moje złe zachowanie powoduje złe zachowanie u tych innych. Jeżeli nie teraz, to w przyszłości, bo nic się nie dzieje i zawsze może i musi wrócić. Musi być równowaga. Yang i yin. Uważam, że te warsztaty są bardzo ważne, ale ważniejsze jest to, że ja jestem przeciwny temu, że w szkołach nie ma filozofii na przykład, że się nie uczy patrzenia z dłuższej perspektywy. Ale na to nie mam wpływu.
[43:55] - Możemy w sumie mieć pewien wpływ naszą postawą. Samo to porzekadło, które wielu ludzi powtarza i w ogóle się nie zastanawia nad sensem, nic z tym nie robi. „Chcesz zmienić świat, zmień siebie”. Taki pusty frazes, a przecież to ma bardzo głęboki sens i w momencie, kiedy zaczynamy rozumieć te mechanizmy, o których wcześniej wspominałem, którym podlegamy, to odkrywamy, że to właśnie w taki sposób działa. My nikogo nie jesteśmy w stanie zmienić, innej osoby.
[44:46] - Nie.
[44:47] - Jedynie możemy zmienić siebie. To zmienia naszą perspektywę, naszą percepcję świata i nawet powiedziałbym, dla własnej wygody, dla własnego komfortu. Już tak czysto zniżając się do takich niskich pobudek, dla własnej wygody, dla własnego komfortu warto być dobrym po prostu, bo wtedy mamy inną percepcję rzeczywistości i ta rzeczywistość wydaje nam się lepsza nawet z takiej perspektywy. Natomiast jeżeli rozumiemy mechanizmy, w jakich funkcjonujemy, wtedy jeszcze głębiej w to wchodzimy, jeszcze inaczej na to spoglądamy.
[45:30] - Mało tego, jeżeli natrafimy na jakiś negatyw, to rozszerzając w ten sposób naszą wiedzę, potrafimy inaczej spojrzeć na tę osobę, która jest w niskich emocjach i przejawia agresję czy złość. Potrafimy wyjść obronną ręką, nie zniżając swoich wibracji, bo nie chcemy tego. To nie jest nasza bajka.
[46:04] - My ją kochamy mimo wszystko, ma niską wibrację, my ją kochamy, bo jest częścią nas. Nie jesteśmy tutaj, bo mamy super wysokie wibracje. To jest nieprawda.
[46:21] - Przestaje mieć sens i znaczenie oko za oko, co było wielką pokusą, ale to się zupełnie przestaje opłacać.
[46:35] - Przecież od tysiącleci jest znane przykazanie miłości, które funkcjonuje w naszej kulturze. Powinno przynajmniej funkcjonować, a jest pustym frazesem.
[46:52] - Wkraczamy na tematy nie powiedziałbym śliskie, ale bardzo głębokie. Bardzo głębokie, bo wszystkie religie w swojej sine qua non mówią o miłości, o dobroci, o przebaczaniu. Spójrzmy na praktykę. Ja już poruszę temat polityczny. Spojrzę na Kościół prawosławny w Rosji, który zaakceptował ludobójstwo, zabójstwo ustami swojego hierarchy. I teraz pytanie: czy to jest Kościół, czy to jest sekta? Ja nie mówię o ludziach, współuczestnikach. Ja mówię o hierarchach. O tym, że trzeba się kochać i miłować, wiemy od tysięcy lat. I co dalej?
[48:00] - Jedyną, może to nie jest właściwe słowo, realizację tego postulatu robimy tu, na tych zajęciach. Jest to ćwiczenie.
[48:14] - Poznając inne wymiary.
[48:17] - Poznając inne wymiary, ale też pracując z energią miłości, która diametralnie zmienia perspektywę na wszystko w zasadzie.
[48:32] - Tak.
[48:34] - I takie jest przesłanie-Tego przykazania, a nie takie dosłowne traktowanie na „stav drugi policzek”. Ludzie to bardzo dosłownie przyjmują i wręcz wypaczają znaczenie w tym sensie, że skoro już raz bata dostałeś, to powinieneś się poświęcić całkowicie i dać-
[49:07] - Być ofiarą.
[49:07] - Słucham?
[49:08] - Być ofiarą.
[49:09] - Być ofiarą. Nie o to chodzi, ale też nie o to chodzi, żeby unosić się silną emocją, tylko podejść bardziej ze zrozumieniem całej sytuacji. Na przykład zadać sobie pytanie: dlaczego w ogóle się tak stało, że ktoś w taki sposób potraktował mnie? Czego miałem się z tego nauczyć? Tego często bardzo brakuje. Zadania sobie pytania: czego dana sytuacja ma mnie nauczyć? Najczęściej reakcja jest: „Nie, świat jest przeciwko mnie. Czemu się to wszystko tak dzieje?” i tak dalej. Zamiast zwrócić się z takim pytaniem: czego ma mnie to nauczyć?
[50:03] - Ale trzeba tej chwili zastanowienia, jednak. Trzeba tej chwili refleksji, tej chwili pomyślenia i tego brakuje ludziom właśnie, tej chwili. Nie mówię „oni”, bo ja taki sam jestem. Żyją z dnia na dzień, żyją swoimi kłopotami, problemami, bo oczywiście mają, ale zawsze jest możliwość znalezienia chwili dla siebie. Zawsze.
[50:35] - To jest kwestia wyboru, tak naprawdę. Naszej decyzji.
[50:39] - Tak. I tutaj nie ma wytłumaczeń, że nie mam czasu. To jest nieprawda. Masz czas na grilla, masz czas na wypicie piwa, masz czas na to, nie? To miej czas na to, bo to jest najważniejsze.
[50:51] - Ale te warsztaty obejmują obszary, które są w zasadzie niezagospodarowane. My tutaj odkrywamy tereny, które nie są odkrywane powszechnie. Medytacje są stosowane przez wiele dziesiątek lat, ale nikt nas nie nauczył, jak kontaktować się ze zmarłymi, jak nawiązać relację, jak nawiązać kontakt, komunikację. I te warsztaty trafiają w niesamowitą dziurę. Nie ma tego typu rozwiązań. Rozwijamy się duchowo przez ileś tam lat i fajnie, i super, ale one wypełniają niesamowitą lukę. I tutaj należy by się zastanowić, jak trafić do ludzi, jak im ułatwić codzienne życie. Żeby można było w każdej chwili wejść w medytację, w relaksację i połączyć się z tą zmarłą osobą, a przy okazji jeszcze eksplorować inne obszary niefizyczne dla funu lub dla ciekawości.
[52:20] - Powiem w ten sposób, że każdy, kto szuka, to znajdzie. Tutaj myślę, po co zastanawiać się nad tym, jak dotrzeć do ludzi, którzy to i tak zignorują. Patrząc na to, na czym jest skupiona uwaga większości osób, to dopiero w momencie przełomowym, kiedy stają w obliczu tego końca-
[53:00] - Ale stają, bo stają.
[53:02] - Tak. Dopiero wtedy nachodzi jakaś myśl, nachodzi jakaś refleksja. Natomiast sam temat jest, wydaje mi się, na tyle ciekawy, że można się tym dużo wcześniej zainteresować. Można się dzięki temu też uspokoić, przygotować na wszelkie okoliczności z tym związane, zarówno z własnym odejściem, jak i z odejściem bliskich osób. Zresztą teraz właśnie, Kamil, przyszła myśl. Być może niekoniecznie jest to słuszna refleksja, ale osoby, które mają jakąś wypracowaną perspektywę, jeśli chodzi o śmierć i umieranie, rzadziej używają tego określenia jako śmierć i umieranie. To jest przejście, zmiana wymiaru, czy jeszcze jakby to inaczej nazwać. Natomiast to pojęcie śmierci raczej jest rzadziej używane jako ostatecznego rozwiązania. Bardziej jest widziane jako etap. W związku z tym jest to przejście, otwarcie drzwi, nowy etap i tak dalej.
Więc wydaje mi się, że ci, którzy będą zainteresowani, znajdą źródło, znajdą odpowiedzi. A chyba istotniejszą rzeczą w tym wszystkim jest to, żeI to już padło wcześniej, że to do nas samych należy zbadanie osobiste tego tematu. Nie zrzucanie tego na innych, nie zawierzanie tego innym, bo cały czas będziemy zmuszeni do tego, żeby wierzyć innym.
[55:17] - Ja ufam, że osoby, które uczestniczyły w warsztatach, że ta wiedza, która już jest, jakaś rzesza, grupa ludzi, która przeszła warsztaty, doświadczyła podróży niefizycznych. Ja ufam, że to się będzie rozwijać w postępie geometrycznym, że ta tematyka związana z odejściem, z umieraniem, z przejściem, ze stratą, że ona będzie rozpoznana, że bardziej będziemy świadomie podchodzić do śmierci bliskich osób, a tym samym w jakiś sposób unikniemy tego ogromnego cierpienia, w którym zostajemy sami. Musimy się z tym zmierzyć, a te warsztaty dają możliwości wszystkim tym osobom, które dotknęły straty bliskiej osoby. Życzę sobie tego, żeby ta wiedza rozwijała się w postępie geometrycznym, żebyśmy nie byli tacy zamknięci w naszych paradygmatach, w przekonaniach narzuconych nam z góry, które żeśmy połknęli jak pelikany i nie zastanawiamy się. Warsztaty dają możliwości wyjścia z takiego ciemnego kąta.
[56:57] - Pojawia się też dość zabawna sytuacja, kiedy mówisz o śmierci, o tym, żeby rozumienie tego zjawiska stało się bardziej powszechne, to mam wrażenie, że są dwie skrajności. W tym sensie, że kiedy ktoś umiera, to gdy nie funkcjonujemy z taką wiedzą, którą chociażby na tych warsztatach można uzyskać, to staramy się bliskim, którzy pozostali po śmierci tej osoby pomóc, współczuć jakoś. Wyrażamy wtedy często jako ludzie takie słowa współczucia: „Rozumiem twoją sytuację” i tak dalej. Co w moim odczuciu nie ma zupełnie pokrycia w rzeczywistości. Natomiast w sytuacji doświadczenia już po takich zajęciach możemy spokojnie tak powiedzieć. I to jest z kolei zupełnie drugi biegun, bo wiemy dużo więcej niż nawet ta osoba, która w tym momencie doświadcza tej straty, bo wiemy, na czym ten mechanizm polega i możemy wręcz wejść w te struktury i dokładnie przyjrzeć się danej sytuacji, skomunikować się z tą osobą, która odeszła, mieć zupełnie inny stosunek, bardziej zrozumienia niż domyślania się, o co może chodzić w tej całej sytuacji.
[59:09] - Tak. I też użalania się nad sobą. Strata bliskiej osoby jest faktem i z tym trzeba żyć. To jest tak, jak człowiekowi amputują rękę, nogę i cóż, musi z tym żyć. Nie da się inaczej. Nie da się przez to przejść. Przez to trzeba nadal żyć. Ale właśnie jak żyć? W jakiej jakości? Czy w cierpieniu i użalaniu się i traumatyzowaniu pozostałych członków rodziny, najbliższych, czy poradzenie sobie w sposób świadomy, z zrozumieniem.
A rozumienie przychodzi paradoksalnie przez wiedzę.
[01:00:05] - Tutaj jeszcze jest ciekawa kwestia, której dotychczas nie poruszyliśmy, bo na razie rozmawiamy o osobach, które tutaj zostają. Ale trzeba pamiętać o tym, że osoby zmarłe również potrzebują pomocy i to jest metoda, która pomaga i jednym, i drugim. I to często za jednym zamachem, bo zdarza się tak, że niemożność pogodzenia się ze stratą bliskiej osoby trzyma ją tutaj, nie pozwala odejść w odpowiednie dla niej miejsce. Czy też z innych powodów. Albo mamy przypadki, gdzie ten świat niefizyczny dosłownie z buciorami wpycha się do naszego domu i dzieją się rzeczy, o których pewnie wiele osób słyszało, może miały doświadczenia kontaktów z duchami, coś takiego. I to są bardzo często ludzie, którzy albo nie zdają sobie sprawy, że już odeszli, albo coś ich tu trzymaI bardzo często oni nie są w stanie sami sobie poradzić i nikt z tamtej strony też nie może im pomóc. Tutaj ta metoda i tacy ludzie, którzy ją praktykują, są potrzebni do tego, by pomagać zarówno żywym, jak i tym, którzy odeszli.
[01:01:12] - Arku, dziękuję ci bardzo za to, co poruszyłeś. To jest mega ważne, co powiedziałeś. Umknęło mi to w tej całej rozmowie, ale to jest mega ważne to, że się ująłeś za tymi osobami, które odeszły i ten kontakt się urwał. A one nadal żyją i nadal potrzebują kontaktu. Powiedzenia: „Wszystko jest okej, wszystko ze mną dobrze. Wszystko z tobą dobrze, będzie dobrze. Kocham cię” i tak dalej. To są te słowa. To są te pożegnania, które często nie są nam dane, myśląc starymi schematami.
[01:01:54] - One tak samo martwią się o nas, jak my o nie.
[01:01:57] - Pięknie to poruszyłeś. Bardzo ci za to dziękuję, bo dokładnie to, co powiedziałeś, wyjąłeś mi to z ust.
[01:02:09] - Nawiążę z powrotem do tego tematu, bo tutaj się skupiliśmy wokół zagadnień związanych ze śmiercią, z pomocą zarówno żyjącym, jak i tym, którzy odeszli. I to jest rzeczywiście temat, który można rozwijać, zgłębiać i który nas, wydaje mi się, mocno też wzbogaca, bo daje szeroką perspektywę na to, jak funkcjonujemy i kim jesteśmy. Te prawa, według których funkcjonujemy, tak jak już wcześniej wspomniałem, są prawami uniwersalnymi. I ta wiedza, te umiejętności, których możemy użyć do kontaktu ze zmarłymi czy też do pomocy zmarłym, mają bardzo praktyczny wymiar w naszym codziennym życiu. To jest też rzecz, która myślę, jest bardzo istotna. Bo co śmierć? Śmierć jest dla większości ludzi końcem, kresem. Potem już nie ma nic dla wielu osób. Natomiast ponieważ większość ludzi jest skupiona na doczesności, istotną rzeczą jest, żeby na doczesność wpływać, żeby zwiększyć jakość życia chociażby. Kiedy rozumiemy, jak to wszystko funkcjonuje, to też będzie to miało oddziaływanie na jakość życia, na poziom chociażby lęku, stresu, w którym przychodzi nam teraz funkcjonować.
[01:04:17] - Ale również do dojścia do równowagi po stracie, do wejścia w życie bez traumy. Jeżeli coś jest już zrozumiane, to nie straszy, nie zaburza naszego życia. Ułatwia nam to życie. Ułatwia nam przejście, żałobę, stratę. To jest wiedza. Nic więcej. Żadne czary-mary. Wiedza.
[01:05:06] - Lęki głównie biorą się z niewiedzy, z braku wiedzy, z braku informacji, więc stąd też nie ma się co dziwić ogółowi społeczeństwa, które nie ma wiedzy na ten temat. Właśnie ten lęk przed doświadczeniami traumatycznymi czy przed zjawiskami, które mogą wystąpić, nas dotknąć w jakikolwiek sposób, szczególnie emocjonalny, powoduje, że większość ludzi żyje w ciągłym strachu. To napędza z kolei przekonania, blokady przed uzyskaniem dostępu do tej wiedzy. I się robi taka kwadratura koła, bo nie można przez to dotrzeć do ludzi i wyjaśnić, w jaki sposób to wszystko funkcjonuje. A to są bardzo proste zasady.
[01:06:13] - Teraz jesteśmy w takiej — może troszkę się pozmieniało — cywilizacji, że trzymanie życia za wszelką cenę. I do tego służy aparatura szpitalna, żeby utrzymywać życie. Nieważne, jakie to życie jest. To jest nasze egoistyczne podejście, żeby chorą osobę, która już jest jedną nogą na tamtym świecie, na siłę trzymać. Bo nie mamy wiedzy. Wydaje nam się, że czynimy najlepszą rzecz pod słońcem, jaka jest, a tak naprawdę robimy krzywdę sobie i tej osobie, która-Cierpi często, gęsto. Kiedyś czytałam taki artykuł w czasopiśmie, gdzie się wypowiadał lekarz, który mówił, że był przy śmierci młodego człowieka i miał potem rozmawiać z rodziną, z matką. I przyjechała matka, prosta kobieta ze wsi i powiedziała lekarzowi: to jest normalne. Ja się z tym zgadzam. Śmierć jest normalną rzeczą.
Zrobił pan wszystko, co pan był w ludzkim stanie zrobić. Ale jest wyższy plan. I on był zdumiony podejściem filozoficznym tej kobiety, bo najczęściej jako lekarz właśnie spotykał się z sytuacjami, gdzie przy aparaturze trzyma się ludzi na siłę przy życiu, mimo że to już nic nie rokuje, że ten człowiek przeżyje i będzie żyć szczęśliwie. Myślę, że to jest podyktowane naszym lękiem i egoizmem. A gdy mamy wiedzę, jak jest, to zmienia się ta perspektywa.
[01:08:20] - Nie wiem, czy mogę o tym powiedzieć, bo mówisz dużo o śmierci i o perspektywie, o podejściu, o tym, że często traktujemy tę sytuację poprzez perspektywę egoizmu, ale można tutaj by było zarzucić: „łatwo wam mówić”, ale ty jesteś osobą dotkniętą taką stratą i to dość niedawno, więc twoje słowa nabierają jeszcze większego znaczenia, bo pomagają zrozumieć w tym momencie całą tę perspektywę, całą tę sytuację, że z jednej strony jest strata, a z drugiej strony dzięki zrozumieniu jest-
[01:09:24] - Akceptacja.
[01:09:25] - Akceptacja.
[01:09:26] - Tak, jest akceptacja i jest zgoda na to, co się wydarzyło. Tak, akceptacja. Osoba dotknięta stratą dziecka rzeczywiście może powiedzieć więcej, jak sobie z tym poradzić. Jak przejść z taką godnością ludzką, szacunkiem i z takim niesamowitym szacunkiem do tego, co się wydarzyło i z taką niesamowitą świadomością. Z takim mistycyzmem.
[01:10:19] - Miałem przyjemność obserwować takie transformacje osób, które były na warsztatach, które przyjechały tutaj z bardzo dużą traumą i zajęcia nie wyleczyły ich całkowicie. Nie oszukujmy się, że z dnia na dzień, kiedy targają nami emocje, że da się z tego wyjść. Niemniej zmiana podejścia w ciągu paru dni poprzez zrozumienie tego mechanizmu. Co więcej, jeszcze kontakt z tą bliską osobą, bliski personalny kontakt. Kiedy ta osoba zmarła, ma jeszcze przekaz, dobrą nowinę, dobrą wiadomość: nic mi nie jest, jestem szczęśliwy, jestem zdrowy, zdrowa. Zadbaj o siebie. To całkowicie zmienia podejście.
[01:11:22] - To, o czym mówisz, to są fakty. To są dokładnie fakty. To nie jest wyimaginowana historia, tylko to są fakty, że można się spotkać z osobą, z dzieckiem, które jest po tamtej stronie i usłyszeć rzeczywiście: mamo, ze mną jest wszystko okej. Zajmij się sobą.
[01:11:43] - I to jest najczęstsze przesłanie, z którym się spotykam. Taka rada: żyj prawdziwym życiem, korzystaj z życia, zajmij się sobą. To są rzeczy, które najczęściej się pojawiają od tych bliskich, którzy odeszli.
[01:12:09] - I też wiara w to, że zawsze jest jakiś plan, który idzie w dobrym kierunku, żeby nie przejmować się problemami, które nas spotykają, bo tak jak już wcześniej było mówione, nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma jakiś cel. I tak jak zawsze było powiedzenie: co nas nie zabije, to nas wzmocni. Bardzo często stare mądrości naszych przodków okazuje się, że bardzo dużo prawdy w sobie mają.
[01:12:34] - Ja ze swojej strony mogę tylko wyrazić ogromną wdzięczność za tego typu możliwości, że mogłam pobyć tutaj te kilka dni i zmienić swoją perspektywę. Wydawało mi się, że już tak dużo wiem, że jestem świadoma, ale kontakt bezpośred-Bezpośredni kontakt, namacalny kontakt z dzieckiem naprawdę mnie niesamowicie ubogacił, a przede wszystkim dał mi spokój ducha. To, co jest najważniejsze w stracie, w traumie. Ten spokój ducha, którego notorycznie brakowało.
[01:13:21] - Dodaję to, że najważniejsze doświadczenie to jest te nasze, osobiste. Ktoś może nam coś powiedzieć i będziemy w to wierzyć czy nie będziemy, ale to jest zawsze tylko wiara.
[01:13:33] - Ile byśmy książek nie przeczytali, to będzie tylko wiara w czyjeś doświadczenie. Możemy to ewentualnie skomentować: „On jest psychologiem, on tak mówi. To jest jego praca”. Albo: „Jest mądry, bo nie doświadczył tego”.
[01:13:52] - Ma jakieś specjalne zdolności.
[01:13:54] - Łatwo mu mówić, łatwo mu pisać.
[01:13:57] - Terapie swoją drogą nie neguję, ale one nie załatwiają wszystkiego. Spokój ducha to jest dla mnie, to jest oczywiście moje subiektywne zdanie, to, czego mi najbardziej brakowało. Także z wielką wdzięcznością za te warsztaty i z wdzięcznością dla siebie, że sobie na nie pozwoliłam.
[01:14:30] - To jest kolejny wielki temat. Na zbyt mało rzeczy sobie pozwalamy. Nie mówię tutaj o ujęciu materialnym, finansowym, tylko po prostu nie pozwalamy sobie na przykład na chwilę spokoju, pobycia ze sobą. Nie pozwalamy sobie na dopływ jakiejś wiedzy, informacji, na możliwość skorzystania z takich źródeł. Często robimy to w sposób podświadomy, odrzucając z góry, dyskredytując pewne źródła informacji.
[01:15:14] - Największe bitwy dzieją się w nas samych. Jeżeli tę bitwę uciszymy, to jest to to, o co tak naprawdę chodzi.
[01:15:33] - Myślę też, że zbyt wielu rzeczy się po prostu boimy. Zbyt wiele mamy takich lęków, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy.
[01:15:44] - Jak powiedział Robert Monroeeeee, największą przeszkodą w rozwoju człowieka jest lęk. Mieliśmy też okazję obserwować, jak lęk działa w skali globalnej przez ostatnie dwa lata, do czego to doprowadza. I tutaj w zasadzie te słowa Monroe'a same się komentują. Same widać, jak bardzo były prawdziwe. Co możemy tutaj powiedzieć? Co możemy poradzić? Starać się zdobywać wiedzę, bo lęk wynika z braku-
[01:16:30] - Z braku wiedzy.
[01:16:30] - Z braku wiedzy. Dokładnie.
[01:16:33] - I też starać się przełamywać pewne przekonania wpajane nam już od najmłodszych lat.
[01:16:45] - Myślę, że poruszyliśmy tutaj w ogóle dużo ciekawych wątków i temat jest szeroki i nie tylko dotykający śmierci. To, co tutaj robimy, bo tak jak wcześniej wspominałem, ma to bardzo silne przełożenie na naszą codzienność.
[01:17:13] - Na życie codzienne.
[01:17:15] - Na życie codzienne, na zmianę perspektywy. Kiedy mamy ten spokój, o którym wspominałaś, to zyskujemy go nie tylko w odniesieniu do tego, co dzieje się po śmierci, co dzieje się po utracie bliskich, ale w ogóle do całego procesu, w którym bierzemy udział. Zupełnie inaczej wtedy spoglądamy na sprawy codzienne, zupełnie inaczej wtedy przyjmujemy te wszystkie zdarzenia, z którymi mamy do czynienia. Być może już macie takie doświadczenia. Jeśli nie, to z tą wiedzą, jeśli nie ulegnie zapomnieniu, będzie to dość łatwe do uzyskania.
[01:18:12] - Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.
[01:18:16] - Dziękuję również.
[01:18:17] - Dziękujemy.
[01:18:18] - Dziękuję. Ja jeszcze tylko powiem, że nawet ja od dzieciństwa byłem przygotowywany mentalnie na to, że po swoim zmyślam, że po śmierci śmierć tak w ogóle właściwie nie istnieje. Cały czas to życie jakoś trwa. Tylko że nawet w przypadku takiej osoby o takich poglądach jak moje, doświadczenie na własnej skórze kontaktu świadomego z osobą, która odeszła z tego świata, nawet dla mnie to potrafiło dosyć dużo zmienić. Przestawiła się jakaś klapka w głowie, jakaś wajcha, która pewne dalsze rzeczy też odblokowała.
[01:19:03] - I niech tak będzie.
[01:19:05] - Dokładnie.
[01:19:08] - Tak nam się niezwykle ciekawie dyskutowało wtucznie po czwartym dniu warsztatów podróży niewfizycznych. Mamy nadzieję, że rozmowa, w której wzięło udział kilkoro uczestników tego niezwykłego szkolenia, zachęciła również i ciebie do zgłębienia tematu kontaktów ze zmarłymi. Jeśli tak, gorąco zachęcamy do wzięcia udziału w kolejnych warsztatach. Z myślą o tobie w opisie tej audycji w naszym archiwum podcastów oraz na kanale na YouTube zamieściliśmy link do strony, na której znajdziesz wszystkie potrzebne informacje. Jej adres to afterlifehemisync.com.pl. Przy tej okazji zachęcamy również do zasubskrybowania kanału warsztatów Hemisync na YouTube. Znajdziesz tam bogatą kolekcję nagrań medytacyjnych oraz różnych innych materiałów, które pomogą ci w rozwoju osobistym. Zajrzyj również na stronę The Monroe Institute Polska pod adresem www.tmipolska.pl, bowiem właśnie tam dowiesz się wszystkiego o rozpoczynających się właśnie zamkniętych spotkaniach online. Są to spotkania zorientowane na ćwiczenia z wykorzystaniem nagrań komercyjnych oraz na dyskusję o swoich doświadczeniach. Wszystkie niezbędne informacje dotyczące udziału w spotkaniach znajdziesz na www.tmipolska.pl.
Linki do wszystkich wspomnianych dzisiaj stron internetowych znajdziesz w opisie tej audycji w naszym archiwum podcastów na www.paranormalium.pl oraz na kanale radia Paranormalium na YouTube.