System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Odcinek: Damian Trela: UFO. Fakty i mity
Prezentujemy zapis prelekcji, jaką badacz ufologii Damian Trela wygłosił w Poznaniu 23 maja 2022 roku, w ramach cyklu eventów organizowanych przy Plaży Wilda Eco Village. Zapraszamy do odwiedzenia bloga Damiana Treli pod adresem czastajemnic.blogspot.com - tam można również nabyć wydane przez Damiana książki "Gniazda UFO" oraz "Tajemnice Dolnego Śląska. UFO i niewyjaśnione zjawiska". Obserwacje UFO oraz zdarzeń i zjawisk łączonych z UFO można nadsyłać Damianowi drogą emailową: dam.trela@gmail.com
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Damian Trela przedstawia historię ufologii, najważniejsze typy obserwacji UFO oraz problemy związane z ich dokumentowaniem i interpretacją. Opowiada, że zainteresował się tematem po własnej obserwacji z lat 90., kiedy jako czternastolatek, w rodzinnej Kłobuczynie na Dolnym Śląsku, zobaczył wraz z bliskimi nisko lecący obiekt w kształcie cygara. Początkowo, zafascynowany literaturą popularnonaukową, skłaniał się ku pozaziemskiej interpretacji zjawiska. Późniejsze rozmowy ze świadkami i wieloletnie badania terenowe doprowadziły go jednak do przekonania, że UFO nie musi oznaczać pojazdów obcych cywilizacji. Według niego wiele relacji zawiera elementy paranormalne, psychologiczne i kulturowe, które nie pasują do prostego modelu „kosmicznych odwiedzin”. Prelegent przypomina, że współczesna era UFO zwykle wiązana jest z rokiem 1947 i obserwacją Kennetha Arnolda w pobliżu Mount Rainier. Pilot miał zobaczyć dziewięć obiektów lecących w szyku, których nie potrafił zidentyfikować, a określenie „latające spodki” spopularyzowali później dziennikarze. Trela podkreśla jednak, że nie oznacza to początku samego zjawiska. Powołuje się na książkę Jacques’a Vallée „Wonders in the Sky”, zawierającą zestawienie historycznych świadectw niezwykłych obiektów i zjawisk na niebie. Podobne motywy miały pojawiać się w Biblii, opisach starożytnych cywilizacji, średniowiecznych kronikach i podaniach o latających statkach. Wspólnymi elementami wielu relacji są światła, promienie, nagłe pojawianie się i znikanie obiektów oraz spotkania z tajemniczymi postaciami. Jako przykłady historycznych analogii Trela przytacza opis jasnego snopa światła, który miał pojawić się podczas oblężenia Wrocławia przez Tatarów w 1241 roku, a także relację z Gogołowa na Dolnym Śląsku, datowaną na XVII wiek. W drugim przypadku mieszkaniec miał spotkać postać w jasnym „skafandrze”, która przepowiedziała nadchodzącą wojnę. Prelegent zestawia te historie z objawieniami maryjnymi, zwłaszcza z Fatimą, gdzie masowe zgromadzenie obserwowało tak zwany cud słońca. Zwraca uwagę, że opisy świetlistych manifestacji, proroctw i kontaktu z niezwykłymi postaciami mogą przypominać współczesne relacje o bliskich spotkaniach z UFO. Podobne wydarzenie miało mieć miejsce w czasach PRL-u w okolicach Zabłudowa, gdzie objawieniom maryjnym miały towarzyszyć obserwacje świetlistego obiektu interpretowanego przez miejscową ludność jako cud słońca. W dalszej części wykładu Trela omawia zmienność form, w jakich zjawisko miało ukazywać się ludziom. W XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych obserwowano rzekome latające sterowce, zanim rozpoczęła się era lotnictwa. Podczas II wojny światowej piloci widywali świetliste kule określane jako foo fighters, natomiast po 1947 roku dominowały opisy dysków i cygar kojarzonych z pojazdami pozaziemskimi. Zdaniem prelegenta formy te mogą odzwierciedlać rozwój technologiczny i wyobrażenia danej epoki: sterowce pojawiały się w okresie narodzin lotnictwa, a „latające spodki” w czasie wyścigu kosmicznego i rozwoju broni atomowej. Z tego względu proponuje patrzeć na UFO nie tylko jak na problem technologiczny, lecz także jako na zjawisko powiązane z ludzką świadomością i kulturą. Szczególne miejsce w jego wystąpieniu zajmują bliskie spotkania, czyli relacje osób, które miały widzieć obiekt z niewielkiej odległości, a czasem również towarzyszące mu postacie. Trela opisuje przypadek z okolic Kostrzyna nad Odrą, gdzie mężczyzna miał zobaczyć nad rzeką obiekt przypominający igloo oraz krępe, robotycznie poruszające się postacie pobierające próbki gruntu. Po utracie przytomności świadek miał stwierdzić, że minęła co najmniej godzina, której nie pamiętał. Ten motyw, określany w ufologii jako „missing time”, bywa łączony z późniejszymi wspomnieniami o uprowadzeniach, odzyskiwanymi podczas hipnoterapii regresyjnej. Trela zaznacza, że nie wiadomo, czy takie zdarzenia należy rozumieć jako fizyczne kontakty, doświadczenia psychiczne, czy zjawiska z pogranicza obu sfer. Kolejna przytaczana relacja pochodzi ze Szklarskiej Poręby. Dwaj mężczyźni mieli zobaczyć światło padające z dyskoidalnego obiektu, a jeden z nich został rzekomo uniesiony do góry. Po powrocie miał być zdezorientowany, pokryty dziwną substancją i zachowywać się w sposób całkowicie nietypowy. W innej historii, z Wojcieszowa, dwaj bracia obserwowali czerwone światło, które zbliżyło się do góry i przybrało formę przypominającą ekran. Mężczyzna podchodzący do obiektu miał przekroczyć niewidzialną granicę, za którą zapadła całkowita ciemność i cisza. Po wycofaniu się dźwięki otoczenia powróciły, a w miejscu obserwacji znaleziono później charakterystyczny krąg wyższej trawy, omijany przez wypasane owce. Trela wiąże tego rodzaju nagłe wyciszenie otoczenia z tak zwanym czynnikiem Oz, terminem ukutym przez brytyjską badaczkę Jenny Randles dla opisania poczucia oderwania od zwykłej rzeczywistości, dezorientacji i zmiany percepcji towarzyszących niektórym bliskim spotkaniom. Prelegent opowiada również o własnej obserwacji z Bylatowa, gdzie w latach 2002–2005 pojawiały się kręgi i piktogramy zbożowe. W lipcu 2002 roku miał wraz z innymi osobami zobaczyć nad polami intensywnie czerwoną kulę. Obiekt początkowo wyglądał jak spłaszczony dysk, następnie przybrał formę półkola i pełnej kuli, po czym zniknął w ciągu kilku lub kilkunastu sekund. Świadkowie próbowali robić zdjęcia, lecz fotografie okazały się prześwietlone lub nieczytelne. Trela zauważa, że w wielu relacjach pojawia się podobny motyw: świadkowie nie potrafią sięgnąć po aparat, tracą orientację albo dopiero po fakcie uświadamiają sobie, że mogli wykonać dokumentację. Bylatowo przedstawia jako ufologiczny „hotspot”, w którym oprócz piktogramów dochodziło do licznych obserwacji niezwykłych świateł i obiektów. Wykład obejmuje także przypadki związane z wojskiem i lotnictwem. Trela wspomina zdarzenie z 1983 roku nad jednostką w Powidzu, gdzie cygarowaty obiekt miał przelecieć nisko nad pasem startowym, wyłączyć jego oświetlenie i zakłócić pracę radaru. W pobliskim Witkowie dzieci miały obserwować lądowanie dyskoidalnego obiektu, a później w rejonie jednostki w Krzesinach obiekt miał zostać wykryty przez radar i bezskutecznie ścigany przez dwa myśliwce. Wspomniane są również relacje pilotów, którzy widywali niezidentyfikowane obiekty w pobliżu samolotów. Według Treli piloci często nie zgłaszają takich obserwacji z obawy przed podważeniem ich kompetencji, utratą licencji lub problemami zawodowymi. W odpowiedzi na pytanie z sali przytacza historię emerytowanego pilota wojskowego, który podczas lotu miał obserwować dwa małe dyskoidalne obiekty lecące przy skrzydle jego MiG-a-21. W tym samym czasie przestała działać nawigacja i uzbrojenie, a po oddaleniu się obiektów urządzenia powróciły do normalnej pracy. Trela odróżnia relacje o niewyjaśnionych zjawiskach od popularnych, lecz słabo udokumentowanych legend. Za przykład mitu podaje Muchołapkę w Ludwikowicach Kłodzkich, łączoną przez niektórych autorów z niemieckimi eksperymentami nad Wunderwaffe i rzekomymi latającymi spodkami w kompleksie Riese. Jego zdaniem obiekt ten był w rzeczywistości zbiornikiem chłodniczym, a powiązanie go z tajną bronią nazistowskich Niemiec jest przykładem samorzutnego narastania legendy. Jednocześnie podkreśla, że Dolny Śląsk pozostaje ważnym obszarem badań ze względu na dużą liczbę relacji z terenów górskich. Podobne skupiska obserwacji występowały, jego zdaniem, w innych regionach górskich, między innymi w norweskiej dolinie Hessdalen, gdzie prowadzono zorganizowany monitoring niezwykłych świateł. Wśród najważniejszych polskich przypadków Trela wymienia Emilcin z 1978 roku, gdzie rolnik Jan Wolski miał spotkać dwie humanoidalne postacie, zostać zaprowadzony do obiektu i poddany niezrozumiałym pomiarom. Sprawę badał socjolog i ufolog Zbigniew Blania. Prelegent przytacza też własną dokumentację relacji z Dunina pod Legnicą z 1967 roku. Kobieta pracująca na polu miała zobaczyć stożkowaty obiekt oraz dwie postacie w przylegających kombinezonach. Jedna z nich miała pytać, czym jest burak cukrowy, a następnie zaprosić świadka do wnętrza pojazdu. W tym momencie relacja się urywa, a kobieta nie pamiętała dalszego przebiegu zdarzenia. Zdaniem Treli groteskowe zachowania rzekomych „ufonautów”, ich pytania o zwyczajne przedmioty, prośby o jedzenie czy nagłe znikanie bardziej przypominają motywy z folkloru niż racjonalne działania zaawansowanych kosmitów. W tej perspektywie Trela omawia koncepcje Jacques’a Vallée, według których UFO mogłoby być czymś w rodzaju systemu kontroli lub „homeostatu” oddziałującego na ludzką kulturę i świadomość. Zjawisko miałoby zmieniać wygląd zależnie od epoki, zachowując jednak podobne schematy: pojawianie się niezwykłych istot, świetliste manifestacje, proroctwa, doświadczenia graniczne i wpływanie na przekonania świadków. Prelegent przywołuje również poglądy hiszpańskiego badacza José Caravaki, który traktował bliskie spotkania jako rodzaj wizji wywoływanej przez zewnętrzne oddziaływanie, a nie zwykłą halucynację. Trela sugeruje, że świadek może znajdować się w stanie zmienionej świadomości, a jego indywidualna lub zbiorowa nieświadomość wpływa na kształt doświadczenia, wykorzystując znane mu archetypy jako filtr chroniący przed szokiem kulturowym. Na zakończenie prelegent podkreśla, że w Polsce brakuje obecnie dobrze zorganizowanego środowiska zajmującego się systematycznym zbieraniem i weryfikowaniem relacji. Osoby, które doświadczyły niezwykłych zdarzeń, mogą mieć trudności ze znalezieniem wiarygodnego rozmówcy, a obawa przed ośmieszeniem sprawia, że wiele obserwacji nie trafia do żadnych statystyk. Trela zachęca do ostrożnego dokumentowania takich zdarzeń i kontaktowania się z badaczami, którzy podchodzą do nich bez sensacyjności. Jego zdaniem w całym fenomenie UFO więcej jest rzeczywistych, niewyjaśnionych relacji niż mitów, ale to właśnie mity są silniej obecne w mediach i kulturze popularnej, podczas gdy fakty pozostają słabo znane. Wśród filmów oddających część ufologicznych motywów wskazuje „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” Stevena Spielberga, konsultowane między innymi przez J. Allena Hynka.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).