[00:03] - Cześć! Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w kolejnej audycji „Czas snu” numer 54. Dziś audycja o symbolach w snach. Mamy 31 marca 2022 roku. Może być troszkę głośno jeszcze, bo u mnie wszyscy domownicy nie poszli spać, ale za jakieś 15, 20 minut powinno być już całkowicie cicho. Także za to was serdecznie przepraszam. Również mam nadzieję, że głos jest w miarę okej, bo robiłem lekkie regulacje na mikserze przed startem audycji, ponieważ dawno mnie tutaj nie było. Trochę mikser się zakurzył, trochę się poprzesuwały wskaźniki, więc musiałem sobie lekko pokorygować. Ale gdyby się coś działo, to jeszcze raz poproszę o jakieś informacje, czy podkład za głośno, czy coś z głosem jest nie tak. Tak jak wspomniałem 54.
odcinek o snach. Miałem dzisiaj dylemat. Zastanawiałem się właściwie, jaki tytuł audycji dzisiaj wziąć na tapetę, bo miała być to audycja zarówno o snach proroczych, o której tutaj również jeden z słuchaczy na czacie Radia Paranormalium na YouTubie wspomniał, albo też o reinkarnacji, bo uważam, że reinkarnacja też ma dużo wspólnego ze snami. Przynajmniej ja tak do tego podchodzę. Ale zdecydowałem się jednak na symbole w snach, ponieważ to też troszkę jest związane z rozmową, którą odbyłem z moją znajomą jakiś czas temu z Warszawy odnośnie właśnie tych symboli. Skąd taką wiedzę mam? Skąd wiem? No to jej powiedziałem wtedy właśnie zwyczajnie, że z doświadczenia. Sam jestem osobą, która rzadko stara się korzystać z senników sennych, czy też właśnie z informacji w internecie. Co nie znaczy, że tego nie robię.
Natomiast wydaje mi się, że najlepszymi interpretatorami własnych snów jesteśmy my sami, bo to my znamy siebie najlepiej i najlepiej będziemy wiedzieli, co nam podświadomość w śnie, że tak powiem, wtedy, kiedy jest ona najmniej aktywna, ale z drugiej strony też ma jakieś większe przekazy. Wiem, że to trudno zrozumieć, bo w śnie usypiamy tą naszą podświadomość. Można by tak powiedzieć. Usypiamy i możemy wtedy już bez wszelkich blokad odczytywać to wszystko, co w nas grzmie i też zapisy, jakie mamy. Pozdrawiam tutaj słuchaczy na czacie youtubowym Radia Paranormalium. Jest was tutaj parę osób. Pozdrawiam tutaj Lula i Nabuniu, Rajlawik4, Pat Pat, Banan Spam. Elo, elo, elo. I tak jak wspomniałem, było również wcześniej wspomnienie o tych snach właśnie proroczych, które się pojawiają co jakiś czas u każdego z nas. Myślę, że będzie audycja o tym.
Właściwie to w tym tygodniu miała być audycja z Danielem i z Livii właśnie o tych snach, ale, że tak powiem, przesunęliśmy to. Chciałbym, żeby to była audycja w kilka osób, tak aby każdy z prowadzących ze swojej strony o tym opowiedział. Żeby nie było tak, że audycja jest monologowa i jednoosobowa i oparta tylko na jednej wiedzy. Tylko im więcej tej wiedzy, że tak powiem, z różnych punktów widzenia, tym wydaje mi się, że będzie ciekawiej. Nie chciałbym, żeby to była audycja stricte związana z sennikami sennych, bo w sennikach sennych to sobie każdy może sprawdzić. Oczywiście posłużę się dzisiaj trochę tymi sennikami, ale to tylko tak dla przykładu właśnie tych symboli. Jak tam u was w ogóle takie sny symboliczne? Dużo macie takich snów? Bo z mojej strony jest sporo tych snów. W tamtym tygodniu miałem przez kilka dni właściwie sen, który cały czas przedstawiał mi cyfry 48, 52.
Takie trochę dziwne, bo właściwie w moim życiu prywatnym z niczym się to kompletnie nie kojarzy. Natomiast ja wam później przedstawię taką ogólną specyfikę, które można też oczywiście odczytywać właśnie z tych liczb. Ale to nie tylko liczby. Te liczby również. Tak dzisiaj sobie z ciekawości jeszcze przed samą audycją wszedłem właśnie na Radio Paranormalium. Znalazłem tam różne opisy na forach, jak ludzie przedstawiają te symboliki, więc odsyłam was również tam na fora. Jest to dość ciekawa lektura, a szczególnie jeżeli ludzie pytają o to, czy można wyśnić sobie numery Lotto. Z mojej osobistej, prywatnej oceny uważam, że można, choć nigdy mi się to nie udało całkowicie sześciu liczb wytypować, ale udało mi się kiedyś czwórkę wytypować. Natomiast tak tylko właśnie o tym Totolotku. Natomiast są jeszcze inne symbole i o tych symbolach postaram się dzisiaj wam troszkę poopowiadać.
Jak to przynajmniej u mnie wygląda. Sny często przemawiają za pomocą własnego języka symboli i metafor. Chociaż możliwe są dosłowne lub też przedpoznacze sny, częściej sen jest rozszerzeniem naszej świadomości mówiącej do nas, aby nam coś uświadomić w życiu tu, na jawie. Zrozumienie języka snów pomoże zatem ci rozpoznać symbole i metafory w snach. Ja sobie ściszę troszkę jeszcze u siebie podkład, bo mi troszkę przeszkadza w skupieniu się. Metafora jest zdefiniowana jako figura retoryczna, w której to słowo lub też fraza odnosi się do przedmiotu lub czynności i nie jest dosłowna. Często bowiem pojawiają się metafory z powodu sposobu, w jaki nasze umysły tworzą skojarzenia i na przykład, kiedy zakochujemy się w jakiejś drugiej osobie. Już nie będę tutaj wyszczególniał płci, bo dziś jest świat szalony. Często mówimy, że zakochujemy się po uszy, ale wiemy, że to powiedzenie ma na przykład znaczenie przenośne i nie dzieje się nic w sferze fizycznej z naszymi oczywiście uszami, tak żeby to bardziej uświadomić, a jedynie w naszych uczuciach i emocjach. Polecam wam też audycję ostatnią Trójka bez Ternika, która jest udostępniana na Telegramie, również na Radiu Paranormalium.
Na forum udostępniłem linka i tam bardzo ciekawie Robert o tym mówi. Co prawda jest to odnośnie snów psychodelicznych, właściwie doświadczeń psychodelicznych, ale jest to bardzo zgodne z tym, czego ja doświadczałem i doświadczam w dalszy sposób na różne sposoby i moje doświadczenia są niemal identyczne z tym, co Robert opowiada. Przynajmniej w pierwszej półgodzinie audycji, może 40 minutach. Także tam was odsyłam. Symbolizm definiuje się jako na przykład użycie osoby, przedmiotu lub też zdarzenia do reprezentowania skojarzeń, idei lub też jakości. I na przykład tutaj zegar jest symbolem czasu. W przypadku symboli w snach musimy pomyśleć o szczegółach zegara we śnie, co jest bardzo trudne, bo te wskazówki są raz dłuższe, raz krótsze, czasami pokręcone. Istnie bajkowy świat, mógłbym tak powiedzieć. Chociaż zegar jest symbolem czasu, to także może oznaczać wiele rzeczy. Na przykład zbliżający się termin, pośpiech, ważne spotkanie, świadomość chwili obecnej.
A więc tak naprawdę zegary w snach mają bardzo duże znaczenie. I to chodzi nie tylko o zegary z tymi wskazówkami, ale również cyfrowe też dziwnie się zachowują w snach. Niemniej takie pytania na przykład powinniśmy sobie zadać, aby zidentyfikować te metafory i symbole we śnie. To takie pytania na przykład jak: co najbardziej wyróżnia cię w tym śnie? I co możesz tutaj właśnie opisać szczegółowo? Im więcej tych szczegółów, kiedy masz już tą świadomość w swoim śnie, możesz podać na temat tego elementu, który masz we śnie, tym bardziej będzie sugerować ci to, że jest to bardzo ważny symbol. A szczególnie wtedy, kiedy masz takie sny, które często się pojawiają, czasami dzień po dniu albo kilka dni z rzędu, więc jest to jakaś wskazówka dla ciebie, symbol, na który musisz szczególnie zwrócić uwagę i spróbować się to rozszyfrować. Zwrócić trzeba też uwagę w tym śnie na język i słowa, które wybrałeś, aby opisać szczegóły tego właśnie snu. Ponieważ jest to bardzo ważne i istotne, więc jeżeli prowadzisz dziennik snów, to zwracaj, w jaki sposób to zapisujesz. Lata temu, kiedy jeszcze uczestniczyłem w audycjach o wieczorowych porach, jeszcze zanim zacząłem w ogóle nadawać w radio, zanim w ogóle miałem własne radio Dream Time, to często właśnie nagrywałem swoje sny zaraz po przebudzeniu, co wiele osób mi często zarzucało, że bełkocę albo pewnie jestem naćpany i tak dalej.
Ale to właśnie te zapisy były najbardziej prawdziwym odzwierciedleniem tego, co w tych moich własnych snach się działo. Bowiem sposób układania zdań, gdzie często sam, kiedy się budziłem, miałem straszny problem z odczytaniem tego, co w ogóle zapisałem i czasami robiłem, ja na to mówię, cofki, czyli jakby powroty do tego snu nawet ze dnia, kiedy się kładłem, powiedzmy, tam po kilku godzinach, kiedy byłem już aktywny, robiłem tak zwane cofki i wprowadzałem się mentalnie. To znaczy nie widziałem żadnych obrazów, ale próbowałem odczytać tą informację, która jeszcze gdzieś tam wisiała, nazwijmy to w eterze, choć według nauki nie ma eteru i udawało mi się to robić. Jakie zatem powtarzające się elementy występują w naszych snach? Tak jak wspomniałem wcześniej, symbole pojawiają się zazwyczaj kilka razy. To nie jest tak, że raz, jeżeli czegoś nie załapiemy, nie zrozumiemy, bądź też nie zostało nam to przedstawione już od razu, jakby całościowy pakiet, to czasami odbieramy to po prostu fragmentowo. Tak jak ze snami proroczymi, kiedy na przykład ja mam taki sen, który mi się całe życie śni i tylko co parę miesięcy się aktywuje i odsłania kurtyna kolejna tego snu. Tak samo jest z symbolami. Te symbole często się powtarzają więcej niż jeden raz i prawdopodobnie wtedy, kiedy zaczniesz na to zwracać swoją uważność, uwagę, zauważysz wtedy kilka interesujących, powtarzających się schematów. Tak, sny mają swój schemat.
Nawet chyba nie mówiłem jeszcze o tym nikomu nigdy w audycjach. O tym, że sny mają pełną schematykę, to znaczy mają początek, akcję też. Dosłownie jak w filmie. Tak samo tu w tej kwestii jest. Trzeba tutaj też zwrócić uwagę na cechy, jakie powtarzają się w tych schematach, czy też koncepcje. Na przykład, że na początku możesz mieć sen, gdzie śnisz o ptakach, a zaraz potem ni z gruchy, ni z pietruchy lecisz samolotem bądź unosisz się nad ziemią, lecisz nad górami, nad wodami i tak dalej. Jaki zatem jest ogólny temat lub koncepcja snu? Trzeba spróbować podsumować sen jednym zdaniem. Identyfikacja tematu lub też koncepcji nie tylko potwierdza, że wszystkie elementy, które są w śnie, mają charakter symboliczny, ale także zapewniają wgląd w znaczenie tego symbolu. Na przykład możesz sobie tak kategoryzować, zapisując swoje sny w dziennikach.
Czyli na przykład, kiedy masz sen o pustej lodówce, możesz sobie nazwać to: temat, koncepcja, czyli brak pożywienia, głodu, brak pieniędzy na podstawowe produkty z wypłaty, którą dostajesz i tak dalej. To jest tylko przykład. Jednym z najłatwiejszych sposobów zidentyfikowania symboli i metafor w snach, które mogą być obecne w twoich snach, jest przejrzenie tego, co zapisałaś, czy też zapisałeś, drogi słuchaczu, w swoim dzienniku snów. Przy czym zachęcam też do elektronicznych dzienników snów, bo są zarówno zwykłe, które sobie piszemy, ale możemy sobie to ułatwiać w aplikacjach, na przykład na Androida. Są takie aplikacje. Można sobie zapisywać zarówno głosowo, czy też zwykłym dyktafonem, tak jak ja to przed laty robiłem, czy też zapisywać w formie tekstu. Przy czym przyznam szczerze, że po przebudzeniu ciężko będzie wam zapisać na klawiaturze. Więc ja często po prostu nagrywałem. Ale są pewne aplikacje, ciekawe aplikacje. Ja już tego nie używam, kiedyś używałem, gdzie można sobie to łatwo kategoryzować, tak jak wspomniałem wcześniej.
Tutaj trzeba też podkreślać wszelkie obiekty, osoby, zdarzenia lub działania, które cię w tym śnie wyróżniały. Sytuacje, miejsce, otoczenie, rozmowy. To jest bardzo ważne i istotne, abyśmy takie rzeczy robili. Snów możemy mieć wiele. Sny na przykład o dziecku, sny o ciąży, o zębie, o spadaniu, o lataniu nad górami, nad morzami. Różne rozmowy, gdzie mamy przedstawiane pewne symboliki. Pies we śnie, sen o szczurach na przykład, senne wężowisko, kocie sny, o koniach sny, erotyczne sny. Symbole, które się tam pojawiają, mają ogromne znaczenie. Sam pamiętam kiedyś, to było chyba jeszcze kiedyś, jak audycje też nawet chyba nagrywałem wtedy, o pewnej wizji, którą miałem też jeszcze, kiedy byłem w Londynie u kapitana i tam przedstawiałem postać sennego mnicha, który pokazywał mi pewną białą księgę. Z tego czasu nawet chyba zrobiłem na ten temat audycję, gdzie dość szczegółowo o tym opisywałem.
Poczekajcie chwilkę, ja sobie zerknę, co tu się dzieje na czatach, tak żeby być na bieżąco. Pat Pat pisze na czacie: „Zgadzam się z prowadzącym. Sami najbardziej rozumiemy swoje sny i ich interpretacje”. Zgadza się. Ja tak przynajmniej uważam. To jest moje zdanie. Oczywiście zawsze podkreślam, na podstawie mojego własnego doświadczenia. Aczkolwiek senniki też są pomocne, jak najbardziej, bo przecież nie bez powodu ktoś te senniki spisywał przez lata. Chodziło też o spłaszczenie, usystematyzowanie pewnych rzeczy, snów, wizji, które mamy w stanie sennym do pewnego kształtu. Zresztą tak jak wszystko w tym naszym świecie sprowadzane jest do tego, że opiera się to na jednej konstrukcji, jednym spłaszczeniu, powtarzalności zadań, tego wszystkiego, tak aby było jak najprościej to zautomatyzować i najlepiej jeszcze zrobotyzować.
Tak samo jest z sennikami, oczywiście troszkę spłaszczając to pojęcie. Natomiast uważam, że senniki są istotne i ważne, bo ja też czasami miałem sny, których nie mogłem zrozumieć. Próbowałem to rozumieć na swój własny, indywidualny sposób, ale kiedy po tygodniu czy po dwóch tygodniach, a sny są takie, że się naprawdę mocno je pamięta, nie byłem w stanie dalej dojść do tego, o co tak naprawdę w tym chodzi. Więc sięgałem do senników, czasami też w internecie szukałem i czasami szukałem na różnych płaszczyznach. Na przykład ezoterycznej, duchowej czy innych płaszczyznach, tak aby zrozumieć i wyciągnąć ten środek z tego wszystkiego. I kiedy zaczynałem sięgać do tych rzeczy i odczytywać znaczenie na przykład w sennikach sennych, to dużo mi to ułatwiało i zaczynałem rozumieć ten sen. Przyglądałem się kiedyś tym wszystkim i zapomniałem telefonu wyłączyć. Przepraszam was. Kiedy zaczynałem przyglądać się tym wszystkim sennikom sennym, to stwierdziłem, że pomaga to, ale to jest wszystko tak pisane na jedno wielkie kopyto. To znaczy, że nieważne, z jakiej strony byś patrzył na interpretację snu, to zawsze każdy to i tak odczyta na swój własny sposób.
To znaczy, że jeżeli mi, koledze, koleżance będzie się śnił sen o psie, który nas gryzie w kostkę, jemu, jej, mi, to i tak każdy to odbierze na swój własny sposób. Dla każdego ten sen będzie miał trochę inną symbolikę. Być może na przykład kolega jako dziecko był ugryziony, więc emocjonalnie gdzieś zapisy będą tkwiły inaczej i dopiero w trakcie snu podświadomość te zapisy bardziej wyciągnie i uzmysłowi. A z drugiej strony na przykład ktoś, kto całe życie kochał psy, na przykład ja, gdzie mnie taki pies będzie gryzł, też będę zwracał uwagę na różne inne rzeczy. Tak mi się wydaje. Kontynuując, jeszcze wracając do pytań. Coś ciekawego tutaj jest? Co kilka noc. W najnowszej „Diunie” jest motto na wstępie: „Sny to głosy z głębin”. Damaskusz pisze.
Pat twierdzi to, co ja stwierdziłem wcześniej: „Dla każdego zegar może oznaczać coś zupełnie innego”. Sanatorium Duszy, taki login na czacie: „Ja zauważyłam, że sny to pole treningu dla psychiki. Tak długo coś mi się śni w określonym schemacie, aż pokonam, zrozumiem, zaakceptuję coś, co jest moim wyzwaniem, słabością”. Jest coś w tym na pewno. Widzisz, Sanatorium Duszy, to zależy od tego, kto w jaki sposób podchodzi do duszy. Ostatnio na przykład prowadziliśmy audycję wspólną z Danielą i z Livi, tą niezapowiedzianą. Jest ona oczywiście na YouTubie. I tam właśnie w pewnym momencie, to już było poza anteną, kiedy się audycja skończyła, Livi stwierdziła: „Pamiętam ciebie, Juby, jak poznaliśmy się, a jak teraz ty mówisz, wysławiasz się i rozmawiasz odnośnie świadomości tych snów i tego wszystkiego”. Dla mnie oczywiście to było kompletnie niezauważalne. Po prostu jest to proces, który przechodziłem przez wiele lat.
Natomiast ktoś, kto nie rozmawiał z tobą przez parę lat, trzy, cztery lata, pięć lat, widzi tą różnicę. Ja się nigdy nie uważałem za żadnego eksperta i zawsze twierdziłem, że jestem jak każdy, tylko interpretuję po prostu wszystko na swoje zrozumienie. Natomiast zupełnie z innej strony ludzie z boku stojący trochę to inaczej widzą. Być może tak jest, być może nie. Ale rzeczywiście stwierdziłem wtedy, że symbolika snów, że to, co powiedziałaś, Sanatorium Duszy, o tym, że to jest trening dla psychiki. Być może tak, ale właśnie w tej audycji, i to było główne założenie tej audycji, żeby spotkały się trzy odrębne nurty i każdy ze swojego punktu widzenia opowiedział o tych rzeczywistościach, o tych światłach równoległych. Nie wiem. Ja bym powiedział, że może być i tak, i nie. To naprawdę wszystko zależy od tego, kto w jaki sposób to wszystko interpretuje. I może na tym zamknę, bo takie pytanie, które musiałbym rozwijać przez dłuższy czas.
Pat: „Najwięcej wnoszą sny świadome, przynajmniej dla mnie. Można kontrolować je i tworzyć otaczający świat, latać, być kimś innym, mężczyzną, kobietą, czy nawet wczuć się w zwierzęta”. To prawda. Ja też tak miałem. Są to bardzo emocjonalne sny. Ciężko się to przeżywa czasami, ale czasami są też przepiękne. W pewnym sensie też pomagają nam się nakierunkować. Myślę, że są tym sny, które próbują nas czasami, kiedy skoczymy w inną stronę, nakierunkować nas, abyśmy zwrócili uwagę na pewne inne rzeczy. Ja przede wszystkim przez śnienie stałem się mocno emocjonalny. Jestem facetem, który potrafi płakać na filmach.
Naprawdę. Kiedyś to było nie do wyobrażenia, ale to jest właśnie emocja. Filmy na przykład, kiedy różne rzeczy się dzieją, gdzie się coś komuś dzieje, ludzie giną. Ostatnio oglądam sobie już chyba trzeci czy czwarty raz, oczywiście z biegiem lat, „Czas honoru” i powiem szczerze, że każdy odcinek to jest praktycznie pół wiadra łez. Oczywiście to jest sen, wiadome, ale tak właśnie działają emocje. Sanatorium Duszy pisze: „Mimo wszystko sen to indywidualny kod. Uogólnienia w sennikach nie są dobre”. Damasków zadaje pytanie: „Czy zdarzają się wam goście w snach? Mam od kilkunastu lat nawracającą postać, która przyjmuje różne postacie znajomych i obcych, ale po przebudzeniu wiem, że to była ona. Ktoś ma podobne doświadczenia?” Miałem podobne doświadczenia wiele lat temu, tylko że ja to od razu zinterpretowałem.
Jeszcze to były lata, kiedy podróżowałem z pomocnikami, z przewodnikami. Dziś właściwie już sam podróżuję i zresztą uważam, że pomocnicy senni, przewodnicy senni są potrzebni nam do pewnego momentu. Oczywiście to nie znaczy, że za pięć, 10 lat znowu nie będziemy podróżować. To kwestia zależy od tego, na jakim etapie śnienia jesteśmy i jakie chcemy przekraczać kurtyny. Natomiast ja osobiście nie mam już od dłuższego czasu. Być może jest to związane z tym, że nie mam nawet snów horrorystycznych. Ja nie śnię po prostu horrorów. Ja śnię albo coś normalnego, albo jakieś fantastyczne podróże, rozmowy. Bardzo dużo snów mam przyszłościowych ostatnimi czasami. Zawsze miałem dużo, ale ostatnimi czasami się to trochę nasiliło i z mojej perspektywy czasu też tak na sucho teraz interpretując, uważam, że abyśmy się czasami wszyscy nie zwiedli w najbliższych miesiącach, bo będą się działy bardzo ciekawe rzeczy i bardzo niebezpieczne.
Ale na razie tyle. Nie chcę się bawić w Jackowskiego naczelnego. Oczywiście tutaj nie mam nic absolutnie do pana Jackowskiego, natomiast ja się nie bawię w publiczne przedstawianie swojej akuratnie wizji. Natomiast moi najbliżsi z mojego otoczenia wiedzą, co mają robić, wiedzą, czym się zajmuję, co robię. I za każdym razem przychodzą i mówią, że miałem rację. Czasami to trwa troszkę dłużej, ale praktycznie większość się sprawdza. Dobra, bo miałaby być symbolika o znak. Poczekajcie, przebrnę te pytania, które są na czacie i będę kontynuował tą symbolikę, symbolikę senną. Tu sobie jeszcze posprawdzam, czy wszystko jest okej. Widzę, że jest wszystko okej.
Dobra, jeszcze jakieś pytania tu widzę, że są. Patpat tutaj odnośnie tego pytania o tych gości doradza Damaskusowi, aby po prostu z tym gościem, gośćmi porozmawiać. Ja myślę, że to jest dobra opcja. Złapać za fraki i zadać pytanie: „Czego pan chce?”. Może być ciekawe. Na pewno będzie ciekawe. Damaskus: „Rozmawiam z tym, że podczas snu nie mam świadomości i wierzę w powierzchowność, którą aktualnie przyjął. Gdy był u mnie jako sąsiad zza ściany, to rozmawiałem z nim jak z sąsiadem. I tu jest właśnie problem”. Często zdarzają się takie sny albo momenty, że kompletnie nie da się zasnąć.
U mnie się to też czasami zdarza i mam takie coś raz na pół roku. To są takie momenty, kiedy człowiek próbuje usnąć, za nic nie może usnąć, pomimo że jest strasznie zmęczony i ma obecność tej, jak to nazywane jest, zmory sennej. Co jest ciekawym zagadnieniem. Ja taką zmorę senną miałem gdzieś kiedyś, ale się z tym rozprawiłem. Normalnie po prostu przegoniłem to. Poddałem się temu strachowi i lękowi i wtedy odpuściło. Ale są też takie właśnie czasami momenty, gdzie człowiek kładzie się spać. Czasami się zastanawiam, czy to nie są takie sny właśnie, gdzie wydaje nam się, że nie śpimy, a my faktycznie śpimy. To znaczy, że przegapiamy tą bramkę, przez którą właśnie przechodzimy, gdzie często ja już jako doświadczony śniący, dla mnie nie ma to tak naprawdę już problemu, bo ja ten krok po kroku znam, wiem jak to się odbywa. Ale są właśnie takie momenty, gdzie właśnie być może tu jest ten problem, gdzie ja jestem przekonany, że nie usnąłem, a usnąłem.
I to są takie sny, gdzie muszę spać przy świetle na przykład, bo inaczej nie ma szans, żebym w ogóle się nawet na łóżko położył. Dorota Góralik pisze: „Ja mam wrażenie, że moje życie jest jak sen we śnie”. To polecam ci audycję ostatnią. Ja wam tu wrzucę linka, tylko czekajcie, znajdę u siebie na kanale. Przesłuchajcie sobie, bo jest naprawdę ciekawa. Właśnie o tym, jak Liwi przekonuje do tego, że życie to sen, a sen to jawa. To tutaj już wam wrzucę linka na czacie na YouTubie, tam do mnie na kanał. Patpatia: „Uwielbiam sny we snach”. A co powiesz na sen we śnie, we śnie, we śnie? Coś jak w „Incepcji”?
Dobra, bo mniej więcej na bieżąco jestem z tymi pytaniami na czacie. „Uwielbiam sny w snach”. To już czytałem. Patpatia pisała: „Sanatorium duszy twierdzi, że odpuszczenie musi nastąpić we śnie, aby nastąpiło uwolnienie. Tego doświadczyłam i też długo spałam przy świetle”. To znaczy ja mam tak, po prostu mówię, raz na pół roku mi się takie coś zdarza, raz na kilka miesięcy, gdzie po prostu nie jestem w stanie usnąć. I nie to, że jestem wyspany czy coś tego typu, tylko mam takie dziwne spotkania, że tak powiem, w pokoju. Obecności po prostu, które wiem, że są i czuję to. „Miałem tak: budzę się i budzę się, i budzę się i tak kilka razy. Warto robić testy”.
Rzeczywiście to są tak zwane fałszywe przebudzenia, ale to jest trochę inny rodzaj, o którym tutaj piszesz Patpat. Hades Słowicz: „Sen we śnie. By się obudzić, trzeba się położyć tam we śnie, gdzie jesteś. Dobre to jest”. Niekoniecznie tam, gdzie jesteś we śnie. Polecam medytację we śnie. Tutaj niezrozumiałe pytanie przez Marka Ziarko. „Co oznacza sen, w którym się śni, że przemieszcza się siłą woli z miejsca na miejsce? Co znaczy we śnie, że zamiast chodzić, lata się w powietrzu?” O tym będę mówił za chwilkę. 54Sarian pisze: „Moja bratowa miała widzenie obecności postaci tylko bez twarzy w jej mieszkaniu.
Wymusiła jej sprzedaż, chociaż nikt tej postaci cienia poza nią nie widział”. Też takie rzeczy miałem, ale to były spotkania takie już dawno, dawno temu. I byłem wtedy dzieckiem. Osoby, postacie, które tylko ja widziałem. Chociaż powiem wam szczerze, ostatnimi czasy też się pewne rzeczy zaczęły dziać. Jakby taka systematyka powrotności pewnych rzeczy. Zdarza mi się takie coś, że właśnie tak jak tu mówisz 54Sarian, i nawet taki przypadek dzisiaj miałem, że wszyscy coś widzą na przykład, a ja nie widzę, więc odwrotność sytuacji. To jest tak jak z kluczami. Czasami leżą na wierzchu i spieszymy się do wyjścia i nie możemy znaleźć kluczy, a na koniec się okazuje, że one są na samym wierzchu. Ale myślę, że to nie jest związane ze snami, tylko zupełnie inne.
O zupełnie inne kwestie. Patpatia pyta, czy mogę powiedzieć coś o hipnagogach. Tak, właśnie od tego chciałem zacząć, od tych symboli. Tak się wkręciłem trochę w tego czata. Generalnie bardzo ciekawym zjawiskiem są właśnie hipnagogi. Hipnagogi rzeczywiście na samym początku pojawiają się i ułatwiają nam wejście. Są różne sposoby łapania hipnagogii poprzez hipnagogie wchodzenia w sny, ale w hipnagogach również są różne symbole i najczęściej są to geometryczne kształty, świecące symbole. Ja mówię na to symbole łacińskie, greckie. Właściwie nie wiem, jakie symbole, bo nie znam się ani na tym, ani na tym, ale jakoś tak mi przychodziło zawsze do głowy. To są te symbole z tych okresów.
Natomiast ja w hipnagogach przeważnie miałem symbole, które były takimi świetlistymi symbolami i poprzez te symbole wchodziłem. Te symbole w hipnagogach pojawiały się też bardzo często w miejscach, bo to też jest specyfika snu. To znaczy, że możemy mieć konkretne symbole, konkretne postaci, na przykład psy, ludzi, zwierzęta, owady, pszczoły i inne rzeczy. Pszczoły są też bardzo ciekawym elementem, który się pojawia w snach. Natomiast jeżeli chodzi o symbole w hipnagogach, czyli tym stanie tak zwanym przedsennym, zanim jeszcze przekroczymy bramy śnienia, te symbole mi się często pojawiały i to też były konkretne symbole. Próbuję to znaleźć teraz odpowiednio, żebyście to dobrze zrozumieli. Są pewne symbole, które są standardowe w hipnagogach, czy też później w snach, ale są też symbole, które już na samym początku pokazują nam, jaka będzie symbolika snu. W jaką materię w tym śnie wejdziemy, czy będzie to sen energetyczny, czy będzie to sen duchowy, czy będzie to sen zupełnie inny, astralny, czy jeszcze inne sny. Być może będzie to po prostu zwykły sen. Być może też oczywiście zaraz stracimy pewnie świadomość, bo przy zwykłych snach raczej ciężko zapamiętać cokolwiek.
Nie mówię tutaj o snach świadomych. Natomiast śniąc lata i zajmując się wszystkimi kwestiami z snami związanymi, zauważyłem pewne budowy tych snów i struktury, i takie przedpowieści, przedwstępy do tego, jakiego rodzaju będziemy sen śnili. To też często pomaga mi, będąc świadomy w transie czy w medytacji, kiedy wprowadzam się, żeby wprowadzić swoje ciało w nieład, czyli w paraliż. Mówię na to „nieład” po prostu, bo wtedy rzeczywiście nic się nie dzieje. Ale co ciekawe, ciało fizyczne się nie rusza. Nie jesteśmy w stanie kontrolować ciała fizycznego, ale jesteśmy w stanie jak najbardziej kontrolować wszystkie inne nasze pozostałe ciałka. Ja to zawsze mówię: moment, kiedy jestem w stanie paraliżu, to tak jakby pączek się otwierał i dopiero wtedy wychodzę ze swojego ciała i się dopiero rozkładam. I wtedy jestem takim sobą. To znaczy, że w ciele fizycznym jestem ugnieciony do małej skorupy, bąbli, wpakowany na siłę w to ciało, tak że każdy milimetr mojego ciała jest wypełniony tym czymś innym, czym jestem. I w momencie, kiedy masz tego świadomość i masz ten paraliż senny, kiedy zaczynasz poprzez te symboliki wiedzieć już, w jaką sferę wkroczysz, zaczynasz otwierać swoje ciało i wtedy to się zaczyna jak rozkładanie dosłownie skrzydeł przez motyla, jak larwa, z której wychodzi motyl.
Ja się tego nie boję. Dla mnie to jest piękne zjawisko, ale dużo ludzi ma z tym problem, przynajmniej na początku. Natomiast dla mnie ten moment, ten proces jest bardzo piękny. Ja się wtedy naprawdę czuję wolny, a to później już ode mnie zależy, co będę robił dalej, w jaki sen wejdę. Wracając do hipnagogii, o której tu słuchaczka pisała, to tak jak powiedziałem, hipnagogie są dobrą metodą do wchodzenia w świadome sny, ale ja dziś właściwie już tak nie mam, że poprzez hipnagogie. Zdarza mi się, owszem, ale to nie jest już takie częste i nagminne. Natomiast ja już się tak nauczyłem i chyba siebie wykształciłem, że kładąc się na łóżko, właściwie za chwilkę, w bardzo krótkim okresie jestem w poza. Ale to też są różne rodzaje snów, bo na przykład mam czasami takie momenty, gdzie potrzebuję określonego czasu, żeby się wprowadzić w sen, bo przygotowuję się do tego. Wiem, że coś ciekawego i ważnego będzie dotyczyło to śnienie, więc wtedy, jeżeli się już przygotowuję, to czuję to, bo dostaję impuls, przekaz niefizyczny, niewidzialny, że niedługo będę miał ciekawy sen i muszę się do tego snu mocno przygotować, czyli energetycznie też podładować, emocjonalnie i tak dalej. I wtedy rzeczywiście przechodzę procesy już od początku do końca i stosuję wilda i właściwie tylko wilda stosuję.
Chociaż też czasami, przez dwa, trzy tygodnie stosowałem sny przerywane, to znaczy spanie trzy, cztery godziny w nocy i trzy, cztery godziny w dzień po południu. I też są bardzo ciekawe doświadczenia. Przede wszystkim łatwiej jest. Także to odnośnie tych hypnagog. Ojejku, ale się tutaj zrobiło tych pytań. Dobra. Pat pisze: „U mnie występują hypnagogi wzrokowe, słuchowe, czasem naraz to i to”. Ja praktycznie hypnagogi wzrokowe. Swego czasu miałem problem, bo rzeczywiście, kiedy miałem hypnagogi słuchowe, to bardzo łatwo mogą nas wytrącić z koncentracji. To znaczy, że każdy szmer, jakieś gwizdnięcie, otworzenie drzwi gdzieś u sąsiada na przykład może spowodować to, że się zaraz wybudzimy i właściwie drugi raz już chyba nam się nie uda.
Bardzo ciężko jest wrócić do tego samego stanu, co był wcześniej. Znaczy transowego, kiedy wprowadzaliśmy się na przykład w sen. Hypnagogi emocjonalne też są mocno ciekawe. Ja uważam hypnagogi emocjonalne za paliwo do podróży. To jest oczywiście i dobre i niebezpieczne. Wspomniałem o tym w ostatniej audycji właśnie, do której wam linka poznałem. To tak jakby surfer surfował po fali. Emocja jest właśnie tą deską, a my jesteśmy tym surferem i to jest takie jakby paliwo. Trzeba tu bardzo uważać z emocjami. Dobra, bo gadamy o intencji, o wildzie i tak dalej, a miało być o tych symbolach w snach.
Jak nie zabraknie czasu, to oczywiście powiem później troszkę, odniosę się do tego wszystkiego. I tak, symbole, tak jak powiedziałem, mogą być symbolami hypnagogicznymi, czyli ja mówię na to symbole przedsenne, które nam już na samym początku, jeżeli mamy doświadczenie senne i zajmujemy się tym, potrafią nam powiedzieć dużo o śnie, który prawdopodobnie będziemy zaraz mieli. I sen o dziecku na przykład. To też zależy jakie dziecko, ale generalnie jeżeli chodzi o dziecko we śnie, to musimy zobaczyć przede wszystkim, czy to dziecko jest chore, czy jest martwe, czy jest radosne, czy się bawi i tak dalej. Czyli w samym śnie ważna jest szczegółowość, bo sny mamy pokazywane poklatkowo i nieszczegółowo. Dlatego też bardzo często w snach ciężko nam na przykład jest w ogóle zobaczyć kogoś twarz. My tylko wiemy, że na przykład rozmawiamy z kimś z rodziny albo ze zmarłą babcią czy coś. Ale kiedy przyglądamy się tej twarzy, to już tu jest problem. I oczywiście najczęściej też widzimy mniej więcej do pasa, ponieważ następuje ta synchroniczność śnie, a jak za życia ziemskiego zawsze przeważnie zwracamy na tą część największą uwagę, czyli na głowę, usta, oczy, nos, później na ręce i niżej, niżej, wiadome, później faceci troszkę jeszcze niżej. I tak dalej.
Myślę, że kobiety też. Natomiast to jest właśnie takie uwarunkowanie w tym śnie. I tutaj właśnie mówię, jeżeli chodzi o to dziecko, to trzeba zauważyć, na przykład jeżeli dziecko we śnie jest radosne i zdrowe, symbolizuje ono po prostu zazwyczaj otwieranie się nowych perspektyw na rozwój i udane nowe przedsięwzięcia. Zastanawiasz się wtedy nad rozpoczęciem na przykład nowej pracy, czy też wejście w jakąś sytuację, zmianę miejsca zamieszkania, inne jakieś czynniki, które mogą się w twoim życiu w przyszłości pojawić. Ten sen wskazuje również na to, że wszelkie obawy są tak naprawdę niepotrzebne. Jeżeli na przykład śni ci się chore dziecko we śnie, symbolizuje one kłopoty, lecz na szczęście przemijające. Wymagają jednak one terapii, czyli podjęcia odpowiednich działań i wymagających czasu. Jeżeli na przykład śni tobie się dziecko martwe, to stanowi to duży problem, ponieważ czasami nieudane zakończenia jakichś działania mogą spowodować to, że możesz mocno popaść w depresję. Lecz również jest to wskazówka. Zamiast skupiać się na przeszłości, powinno się otworzyć na nowe doznania.
Jeżeli mamy sen o ciąży, to jest to stanowczo dobry sen. Ciąża u osoby śniącej jest znakiem, że długie, przygotowywane przedsięwzięcie wkrótce znajdzie swój finał. Ciąża u kogoś w otoczeniu to sygnał, żeby pomocy szukać wśród bliskich i znajomych. Często nam się śnią również sny o zębach, a szczególnie sny o zębach, które wypadają i powoduje to u nas wtedy duży dyskomfort i niepokój. Oczywiście jest to nie zawsze słusznie, ponieważ wypadające zepsute zęby mogą symbolizować podjęcie się trudnego kłopotu. Mogą też oznaczać zapowiedź kłopotów, które jednak raz na zawsze się zakończą. Jeżeli natomiast wypadają zdrowe zęby, jest to sygnał, że należy zająć się zdrowiem. Zdrowe zęby to też zapowiedź dobrej prosperity, napływającej energii i siły wewnętrznej. Jest to ciekawe, też mogę powiedzieć, ponieważ trzy miesiące temu też miałem sen o wypadającej plombie w zębie i trzy dni później byłem już u dentysty. To znaczy, że za dwa dni mi wypadła plomba, a że był to weekend, więc dopiero na trzeci czy czwarty dzień znalazłem się u dentysty, więc sny też są w pewnym sensie jakieś prorocze.
Chociaż tu by trzeba było jeszcze trochę je zgłębić. Pies we śnie. Ten sen to był sen, właściwie jeden z pierwszych snów, kiedy zacząłem w 2013 albo 2014 roku swoją przygodę, już taką świadomą, ze snami, z opowiadaniem snów, z nagrywaniem snów, a potem radio. To był właśnie jeden z emocjonalnych snów, który ja miałem, mając ileśtam naście lat psa. Oczywiście na koniec mnie zabrakło. I co te sny symbolizują? Pies jest to przyjaciel. Jeżeli jest on miły, merda ogonem, oznacza, że w twoim otoczeniu znajduje się miła i przyjazna, opiekuńcza osoba. Kiedy ci się śni pies agresywny, warczący, groźnie szczekający oznacza ostrożność w relacjach. Być może w otoczeniu znajduje się osoba nieprzyjazna, obgadująca i wrogo nastawiona.
Jeżeli na przykład masz sen, gdzie pies kąsa, to prawdopodobnie oznaczać może to, że ktoś plotkuje na twój temat, bądź też nadszarpuje twoją reputację. To znaczy jesteś po prostu obgadywany. Jeżeli mamy na przykład sny o szczurach, to oznacza to pecha, to znaczy zły omen. Te sny oznaczają zbliżające się kłopoty, trudności z poradzeniem sobie, wrogami w otoczeniu, jednocześnie długotrwałą walkę z powracającymi problemami. Jeżeli na przykład śnią nam się węże, czy też skupiska węży, senne wężowiska, to może oznaczać to, że z jednej strony jest to pokusa, a z drugiej strony jest to też zdrowie. Wąż to również przestroga przed symbolicznym ukąszeniem, czyli krzywdą zrobioną przez kogoś w twoim własnym bliskim otoczeniu. Interpretacja snu o wężu jest trudna i dużo zależy też od sytuacji osobistej śniącego. Jeżeli śnią na przykład koty się nam, wiemy przecież doskonale, że koty chodzą własnymi drogami i mają we krwi zdominowanie nad innymi, to wtedy kot, który nam się śni, może nas ostrzegać przede wszystkim przed fałszywymi przyjaciółmi, ale również przed przejęciem nad nami władzy przez kogoś innego. Kot we śnie jednak wskazuje również na nasze pragnienia zmysłowej miłości. Zatem dokonując analizy snu zawsze należy brać pod uwagę aktualną sytuację śniącego oraz pozostałe symbole we śnie.
Szczegółowość, przede wszystkim szczegółowość. Ważna jest atmosfera snu. Czy to jest ciężka atmosfera, radosna, czy też nasycenie barwami, czyli czy jest ciemne pomieszczenie, czy słonecznie jest oraz nasz aktualny stan zdrowia i emocje. Także symbolika jest bardzo konkretna. Jest dużo tych symboli. Właściwie zastanawiam się, czy... Muszę coś powiedzieć. Chyba, że chcecie, żebym zboczył z tematu, ale tu wrócę jeszcze może do tych symboli, które właśnie na Radiu Paranormalium znalazłem odnośnie tych gier totolotka, bo zacząłem mówić i wkręciłem się w rozmowę czatową, ale tutaj znalazłem, to jest wyśnisz liczby totka z 2007 roku. Pisze tutaj oczywiście Marta Heva. Pisze o tych symbolach i co na przykład oznaczają symbole, które śnią nam się w snach.
Na przykład, nie wiem, czytać wszystko? Dobra, przeczytam wam. Jeżeli wam się śnią symbole, czyli na przykład jedynka, oznacza to wąż. Albo inaczej, odwrotnie: kiedy śni wam się wąż, oznacza jedynkę. Tak trzeba to interpretować. Dwójka to jest słoń, trójka to jest krowa, czwórka to jest osioł, piątka to jest hipopotam, szóstka to jest krokodyl, siódemka to jest pies, ósemka to jest kot, dziewiątka to jest nietoperz, dziesiątka to jest koń, jedenastka to jest żółw, dwunastka to jest świnia, trzynastka to jest motyl, czternastka to jest delfin, piętnastka to jest foka, szesnastka to jest gołąb, siedemnastka to jest orzeł, osiemnastka to jest mysz, dziewiętnastka to jest kura, dwudziestka to jest lew. Jesteśmy prawie w połowie. 21 to owca, 22 to pająk, 23 to pingwin, 24 to ślimak, 25 to pszczoła, 26 to wielbłąd, 27 to kangur, 28 to niedźwiedź, 29 to wilk, 30 to rekin, 31 to ośmiornica, 32 to kruk, 33 to zając, 34 to jest wieloryb, 35 to jest nosorożec, 36 to jest żyrafa, 37 to jest karp, 38 to jest małpa, 39 to jest żaba, 40 to jest chomik, 41 to jest sęp, 42 to jest indyk, 43 to jest kret, 44 to jest struś, 45 to jest rak, 46 to jest lis, 47 to jest żubr, 48 to jest sowa oraz 49 to jest biedronka. Jeżeli w waszym śnie śnią się takie postacie, zwierzęta, owady, ryby czy nawet strusie, to każda z tych rzeczy, z tych zwierząt jest przypisana konkretnej liczbie. Wkleję wam linka do tego oczywiście na Paranormalium i w ten sposób możecie sobie też zapisywać wasze liczby.
Oczywiście wiem, że dzisiaj ludzie są leniwi, więc wolą grać na chybił trafił, ale jeżeli wierzycie w sny prorocze, gdzie mocno możecie swoje intencje wyrażać i próbować wpływać na przyszłość waszej rzeczywistości, to możecie sobie takie sny kreować, czy też poddać się kreacji czy odczytowi i sobie zapisywać. Być może takie sny rzeczywiście wam pomogą. Robię teraz króciutką przerwę muzyczną. Znajdę sobie jeszcze odnośnie symboli, bo mam tutaj gdzieś w zakładkach symbole senne. Bardziej chodzi mi tutaj o liczby. To, co teraz powiedziałem o lotto, tylko teraz bym chciał jeszcze wam powiedzieć o trochę innych symbolach. Dobra, zaraz do tego wrócę. Od razu też zerknę na czat. Skoro jesteśmy przy tych liczbach, to jeszcze taka ciekawostka. Kiedy przyśnią ci się liczby, postaraj się jak najszybciej je zapamiętać albo też po prostu je zapisz gdzieś zaraz po przebudzeniu.
Mogą stać się bowiem one kluczem do sukcesu. Jest to przede wszystkim sen o szczęściu, które może się spełnić. Na przykład wyśnione liczby należy zapamiętać i postawić na nie na przykład podczas gry w totolotka. I tutaj jest też taka ciekawa rzecz, bo te sny mogą być rzeczywiście spontaniczne, ale można też nad tym pracować. Ja kiedyś nad tym pracowałem i to było wiele lat temu, jeszcze kiedy przebywałem w Wielkiej Brytanii, ale czasami przyjeżdżałem do Polski na urlopy, więc sobie puszczałem totolotka. To był taki okres, kiedy mocno pracowałem nad liczbami, żeby coś w totolotka wygrać. I udało mi się. Wygrałem czwórkę. To było sześć, siedem lat temu i to była spora kwota, przynajmniej nawet dla mnie, mieszkającego za granicą. I teraz jakie jest znaczenie poszczególnych liczb z twoich snów?
Powiedziałem wam wcześniej, co oznaczają poszczególne liczby i owady, zwierzęta, które się śnią, jak trzeba do tego podchodzić i to jest uszczególnione na czacie Radia Paranormalium. Podesłałem wam linka, a teraz jeszcze podeślę wam takie skrótowe. Przypomnijcie sobie, jak powiedziałem na początku o liczbie, która mi się śniła przez jakiś okres czasu. To było 4852. Ja sobie zapiszę. Jedynka oznacza siłę umysłu, początek nowego etapu w twoim życiu, nowe cele i możliwości. Czyli na przykład idziecie galerią handlową i podchodzicie do drzwi i jest numer jeden. I ten symbol trzeba zapamiętać i oznacza to właśnie siłę umysłu. Początek nowego etapu w twoim życiu, nowe cele i możliwości. To jest oczywiście przykład.
Numer dwa symbolizuje troskę, harmonię, macierzyństwo i partnerstwo. Numer trzy to wróżba zmian, rozwoju, narodzin dziecka. Numer cztery oznacza cierpliwość, pracę, wytrwałość, dążenie do stabilizacji i przemianę duchową. Numer pięć jest symbolem zmysłów. Przepowiada zmiany i nowe możliwości w twoim życiu. Numer sześć oznacza piękno, harmonię, miłość, małżeństwo, ciepło domowego ogniska. Numer siedem symbolizuje magię, duszę i wyższe wartości. Jestem siódemką symboliczną, potrójną siódemką, także chyba coś w tym jest. Numer osiem oznacza wieczność, nieskończoność i moc uzdrawiania. Numer dziewięć jest wróżbą spełnienia i rozwoju duchowego.
Numer zero to symbol otchłani pustki i ukrytego potencjału. I teraz, jeżeli mi się śniły liczby 48, 52, czyli tak: czwóreczka oznacza cierpliwość, pracę, wytrwałość, dążenie do stabilizacji i przemianę duchową. Wydaje mi się, teraz to robię. Numer osiem oznacza wieczność, nieskończoność i moc uzdrawiania. Też zajmuję się uzdrawianiem, samouzdrawianiem właściwie. 52, czyli piątka, jest symbolem zmysłów. Przepowiada zmiany i nowe możliwości w twoim życiu. Właśnie dzisiaj byłem ostatni dzień w pracy. I dwójeczka symbolizuje troskę, harmonię, macierzyństwo i partnerstwo. Myślę, że wszystko by się tu zgadzało, więc to, że mi się w tamtym tygodniu śniły, a szczególnie ta piąteczka, to miało też jakiś prekognicyjny symbol i znaczenie, bo tak jak powiedziałem wam przed chwilką, dziś byłem ostatni dzień w pracy, także od jutra jestem bezrobotny.
A jest to związane z redukcją etatów i niepewną sytuacją na rynku, polskim nieładem oraz emigrantami, którzy się znajdują teraz w Polsce. Ale może nie o tym, bo to nie o tym audycja. Co jeszcze tu ciekawe? Inne znaczenia słów. Znaczenie snu na przykład, kiedy widzicie wisielca. Kiedy widzicie wisielca, to dobry znak, który symbolizuje zakończenie jakiegoś etapu w waszym życiu. Przed wami nowe możliwości i perspektywy. Znaczenie snu, kiedy śni wam się rodzinny sen, symbolizuje bezpieczeństwo i pewność oraz możliwość schronienia. Jeśli we śnie opuszczasz dom rodzinny, to znak niezależności, rozpoczęcia samodzielnego życia. Kiedy na przykład śnią wam się nogi, kiedy w śnie pojawia się noga, może ona przyjmować różne interpretacje.
Wszystko zależy od tego, jak ona wygląda. Mogę wam tu szczegóły podać, tylko że tego jest tak dużo, że musiałbym cały sennik czytać. Ale na przykład niezgrabne nogi to symbol nudnej pracy, która nie daje ci możliwości rozwoju zawodowego i intelektualnego, zdobywania nowego doświadczenia. Krzywe nogi są symbolem szczęścia. Kiedy śnisz o swoich nogach, jeśli były zdrowe, to sen taki, który przepowiada radość i szczęście. Jeśli natomiast kiedy były chore, to wróżba strat i szkód. Brudne nogi symbolizują na przykład chorobę. Spuchnięte nogi symbolizują problemy w pracy. Gdy śnisz o zranionej nodze, albo inaczej śnisz, że coś ci się z tą nogą stało, skaleczyłeś się czy złamałeś to znak, że twoje wysiłki zostały docenione. A jeżeli na przykład poparzysz się gorącą wodą, będzie oznaczać to, że będziesz żył w nędzy.
Kiedy myjesz nogi, przepowiada to chorobę wśród twoich bliskich. Jeśli natomiast ty komuś myjesz nogi we śnie, to wróżba podróży. Kiedy całujesz na przykład kogoś w nogi we śnie, na jawie uważaj na plotki. Piec na przykład. Jeżeli chodzi o piec, to jeżeli ci się śni piec, na którym coś gotujesz, możesz liczyć na to, że to, na czym ci zależy, w końcu się ziści, spełni. Jeżeli jest to piec kuchenny, na którym gotowałeś na ogniu we śnie, to znak, że wszystko będzie się układało po twojej myśli. Kiedy piec jest nagrzany do czerwoności, oznacza to, iż prawdopodobnie już niedługo zmienisz miejsce zamieszkania. Jeżeli jest to na przykład piec chłodny, zimny, inaczej, kiedy piec jest zimny, wróży to chłodne, ale też często trzeźwe, a czasami wręcz lodowate środowisko albo też obcowanie z ludźmi o takich cechach charakteru. Jeżeli na przykład paliłeś we śnie w piecu, to znak, że twoje życie rodzinne będzie wyjątkowo udane. Kiedy natomiast sen o piecu, przy którym się ogrzewasz, oznacza to, że znajdziesz w końcu partnera, przy którym poczujesz się spełniony, który kocha cię bezgranicznie.
Kiedy na przykład oparzysz się, może oznaczać to ostrzeżenie dla ciebie, żebyś nie wdawał się w jakieś przypadkowe romanse. Kiedy na przykład ubrudzisz się sadzą podczas czyszczenia pieca, doznasz uszczerbku na opinii z powodu związku ciociowego lub przyjaciół. Kiedy na przykład we śnie wpadłeś do tego pieca i się poparzyłeś, to wróżba poniesionych strat. Kiedy chowasz się za piecem, oznacza to, że źle się zachowasz i będzie ci z tego powodu smutno, będzie cię dręczyło sumienie. Most na przykład, bo też często śnią się, przynajmniej mnie, mosty. Mosty to też elementy przejściowe pomiędzy pewnymi stanami. Czekajcie, ja sobie tylko tutaj zerknę, czy wszystko jest okej. Dobra, wszystko wygląda na to, że jest okej. I teraz zgubiłem wątek. Dobra, jest.
Przechodzenie lub przejeżdżanie przez most to znak, aby nie dał się zwieść pochlebcom. Stary, zniszczony most ukazujący się we śnie to przepowiednia, że nawet z poważnej opresji uda ci się wyjść obronną ręką. Długi most oznacza, że w twoim życiu szykują się poważne zmiany. Sen o moście zwodzonym zwraca uwagę na to, by postarać się o większą niezależność. Co tu jeszcze mamy? Tory, to może odpuśćmy sobie. Wspomniałem wcześniej o domu, ale może to też odpuścimy. Najwyżej wrócimy do pytań, które zadawaliście. Jeżeli chodzi o sny z zwierzętami, tak jak w moim przypadku, miałem takie sny, które śniły mi się po stracie mojego wieloletniego psa, ale też były sny, które były snami programowalnymi i wtedy wchodziłem na inne rodzaje śnienia. Są to bardzo ciekawe i emocjonalne sny.
Jak takie sny interpretować, jeżeli chodzi o zwierzęta? Jeżeli śni ci się kot, to możliwe znaczenie jest takie, że potrzebujesz niezależności i chcesz czuć się ochroniony. Jak trzeba interpretować taki sen? W ten sposób, aby zadawać sobie przede wszystkim pytania. Jednym z takich pytań może być takie pytanie, które możesz sobie zadać: czy w twoim życiu jest coś, co zagraża twojej niezależności lub bliskim? Konie. To samo. Symbolizują siłę oraz pewność siebie. I tutaj powinieneś sobie zadać pytanie, czy martwisz się o publiczną prezentację, projekt, pracę w szkole lub pracę? Pająki.
Uczucie złapania lub uwięzienia. Jaka jest interpretacja, jeżeli chodzi o odniesienie do życia, czyli na płaszczyznę rzeczywistą albo nierzeczywistą, bo różne są do tego odniesienia i rozumienia. Co czujesz, że nie możesz zmienić swojego życia? Takie powinieneś sobie mniej więcej pytanie zadać lub podobne pytania. Pies, czyli to, co powiedziałem wcześniej: szczęście, lojalność, komfort. Takie pytanie powinieneś sobie zadać: czy w końcu czujesz się w spokoju ze swoim życiem, wyborami życiowymi lub ludźmi, z którymi jesteś? U mnie nieżyjący pies często pojawia się w takich momentach, kiedy mam dylematy życiowe. To znaczy dochodzę do pewnej ściany i trzeba podjąć decyzję, co robić dalej. Wtedy mam takie sny. On często jest wtedy moim przewodnikiem sennym, bądź pokazuje mi pewne rzeczy, miejsca, czy patrzenie na problemy w zupełnie inny sposób.
Często też w moich snach się śnią na przykład delfiny lub wieloryby i one symbolizują przeważnie przemianę, pokój lub poszukiwanie pokoju. A jakie pytania powinieneś sobie przede wszystkim zadawać, aby dobrze sobie zinterpretować sen? Woda jest oczywiście często symbolem przejścia. Spróbujcie we śnie choćby nawet przez wodę przechodzić. Będzie bardzo ciekawie. Musisz się zdecydować, czy ty lub ktoś, kogo znasz, symbolizuje zwierzę w tej wodzie. Oczywiście to takie pytanie odnośnie delfinów i wielorybów. One bardzo często się też pojawiają. Często są naszymi przewodnikami. Sny o śmierci, czyli symbole śmierci.
Raczej nie będę tu opowiadał o tych snach. Dlaczego niektóre sny mają większe znaczenie duchowe niż inne sny? Ponieważ są bardzo osobiste i niepowtarzalne. Jesteśmy w stanie odnieść się do większości wiadomości, które otrzymujemy przez sny. I tak powiedział wcześniej tutaj jeden ze słuchaczy na czacie Paranormalium na YouTubie. Też do tego wniosku doszedł, że powinniśmy interpretować sny na swój własny, indywidualny sposób, bo my najlepiej to rozumiemy. Senniki są pomocne, ale do pewnego momentu albo wtedy, kiedy rzeczywiście nie jesteśmy w stanie sobie poradzić sami. Generalnie najlepszymi nauczycielami dla siebie jesteśmy przecież my, chociaż czasami inne spojrzenie z boku innej osoby też jest ciekawym doświadczeniem. Jednak konieczne jest również zrozumienie, że niektóre sny mają w sobie specjalną duchową symbolikę, która wydaje się przekazywać odwieczną mądrość. Ja jestem bardziej osobą, która skupia się na stronie duchowej, sennej, bo uważam, że świat duchowy jest bardzo ciekawy.
Będziemy mogli wtedy otworzyć się Przed drogami, które będą prowadziły portal wirtualny, który będzie prowadził naszą duszę do naszego domu duchowego. Wspominałem też kiedyś w audycjach, nazywałem to kiedyś Dom Dusz, gdzie to był taki budynek, wyglądał dosłownie jak krzywa wieża, gdzie były okienka i tam były pomieszczenia. W każdym jednym pomieszczeniu mieszkała jakaś konkretna dusza. Ja siebie tam widziałem w tym pomieszczeniu, bo to była krzywa wieża, która wchodziła w chmury i chmury były tym elementem przejścia na inny, wyższy poziom duchowy. A ja byłem na jednym z przedostatnich miejsc od chmur, na prawie że najwyższym, na drugim albo trzecim od góry. Już nie pamiętam teraz, musiałbym sprawdzić gdzieś tam w nagraniach, w zapiskach, jak to nagrywałem. I widziałem tam siebie i byłem tam radiowcem. Opowiadałem o tym kiedyś już w audycjach „Czas snu”. Są to takie portale, które nam pomagają przejść, gdy przetworzymy pewne rzeczy, informacje duchowe, które przesłaniają nam prawdziwy, rzeczywisty obraz nas samych, własny, a poprzez sny jesteśmy w stanie pominąć te wszelkie blokady i widzieć zupełnie czyste intencje i myśli. Można też powiedzieć, że sen to jest miejsce, w którym umysł i dusza są bardzo bliskie siebie i mogą komunikować się bez przeszkód, omijając te wszystkie blokady, które tak naprawdę blokowane są poprzez naszą podświadomość, nasze ego.
I symbole, bo to też jest ciekawe w snach, aby wiedzieć, jakie są kolory i tęcze. Bo mówimy o symbolach, ale to też kolorystyka jest tutaj bardzo istotna. Można tak naprawdę wyróżnić trzy rodzaje połączenia z duszą czy symbole połączeń duszy, czyli poprzez kolory i tęcze, poprzez zwierzęta, które często są symbolami, które nam pokazują troszkę szersze spojrzenie, oraz poprzez liczby, które też omawialiśmy dzisiaj w audycji. Kolory i tęcze przede wszystkim są nam bliskie, ponieważ tak naprawdę od samego dziecka patrzymy, podziwiamy na przykład tęczę i kolory bardzo przemawiają do nas właśnie poprzez to, że od dziecka widzimy tę tęczę i zawsze nam się kojarzy to ze spełnieniem marzeń, ze szczęściem, z czymś pięknym i tak dalej. Dlatego najbardziej wyjątkową cechą właśnie tej tęczy jest to, że wszystkie siedem kolorów jest idealnie wyrównane i zrównoważone. Podobnie jest również w tradycji na przykład jogi, która opisuje siedem głównych czakr, które znane są jako centra energetyczne, które są obecne w naszym ciele. Oczywiście centrów energetycznych jest dużo więcej. To są tylko te podstawowe centra. Kiedyś, kiedy byłem w świecie energetycznym, widziałem siebie z pozycji obserwatora, gdzie nie tylko widziałem punkty czakr, ale te czakramy i te wszystkie inne punkty energetyczne, które znajdują się na naszym ciele. Ciekawie to naprawdę wygląda.
Musiałbym to narysować. Nie jestem w stanie tego opisać słowami. Każdy kolor widziany jest w naszym śnie duszy i ma on znaczenie zarówno symboliczne, jak też i duchowe. Na przykład czerwony to czakra korzenia, też już o czakrach mówiłem kiedyś, tylko tak na szybkiego. Czerwony jest to czakra korzenia, która oznacza to, że jesteśmy bezpieczni i chronieni. Mówię o tych głównych czakrach. Pomarańczowy to czakra sakralna, czyli reprezentuje naszą twórczą inspirację. Żółty to czakra splotu słonecznego, oznacza siłę i pewność siebie. Zielony to czakra serca, oznacza, że jesteśmy kochani, jesteśmy zdolni kochać bezwarunkowo. Błękit nieba to czakra gardła, reprezentuje prawdę.
Indygo to czakra trzeciego oka, pokazuje nam uniwersalną mądrość. Oraz biały czy też fioletowy to czakra korony, reprezentuje nasze połączenie z kosmicznym źródłem. Ciekawostką jest to, że kiedyś właściwie zawsze reprezentował mi się kolor fioletowy, ale od jakiegoś pewnego czasu również jest biały, więc dlatego też wam powiedziałem fioletowy biały, bo w 95% mówi się tylko o fiolecie. Ale to właśnie jeszcze nie jest tak do końca. Zwierzęta to, jak powiedziałem wcześniej, symbole naszych duchowych opiekunów, ale nie tylko. Od czasów starożytnych również zwierzęta są kojarzone z symbolami, symbolicznymi znaczeniami, takimi właśnie jak wąż, o którym wspomniałem wcześniej, słoń i ptak. Jak powiedziałem wcześniej, węża jest ciężko zinterpretować, ale może spróbujmy. Mają one przede wszystkim podwójne znaczenie. Po pierwsze mogą symbolizować złośliwość i trujące aspekty, a po drugie ich pojawienie się można interpretować jako transformację i mądrość. Widzenie węży w naszych snach oznacza, że możemy mieć pewne cechy węża, które należy objąć, uzdrowić i zaakceptować.
Może również wskazywać na proces duchowej przemiany, przez którą przechodzimy. Słoń to współczujące zwierzęta o wielkim sercu i ogromnej sile. Ich symbolika powiązana jest głównie z obfitością i bogactwem w naszym życiu. Jastrzębie i orły są uważane za bardzo uduchowione zwierzęta w kilku kulturach rdzennych Amerykanów, a większość innych uważa ptaki za duchowych przesłańców, posłańców. Ptaki symbolizują także wyższe perspektywy, umiejętność wznoszenia się nad trudnymi sytuacjami i czerpania z poczucia wolności. O liczbach wam powiedziałem, jednym zdaniem można powiedzieć, że liczby powiązane są z naszymi emocjami. Być może dlatego też, ponieważ ja jestem bardziej emocjonalny i emocje wykorzystuję do podróży sennych, często te symbole senne, liczby w moich snach się pojawiają. I tyle. Myślę, że jeżeli chodzi o te duchowe sprawy. Tu pojawiło się na czacie pytanie od Pat Pat: „Czy prowadzący doświadczył wspólnego śnienia z kimś lub z grupą osób?” Tak, doświadczałem takich rzeczy.
Wiele razy o tym opowiadałem w audycjach, więc może nie będę już powtarzał się. Odsyłam do różnych audycji, bo gdzieś to się przewala w różnych audycjach, ale myślę, że taka najbardziej realna, strukturalna audycja to była taka spontaniczna, dosłownie nagrywana na telefonie. To była audycja Czas snu 01. Zresztą ona ma największą popularność chyba z tego względu, że była najbardziej autentyczna i pisana prosto z podróży z grupą. Ale nie tylko ta audycja oczywiście. Brałem udział również w różnych warsztatach, spotkaniach osób, gdzie było po 200, 300 osób i śnienie w grupach, więc miałem takie doświadczenia. Bardzo ciekawe, interesujące doświadczenie. Wróćmy jednak do tych kolejnych symboli, czyli na przykład symbol ognia we śnie. Symbol ognia we śnie jest oczywiście niejednoznacznym symbolem. Pojawia się w różnych kontekstach.
Jednocześnie jest to jeden z najważniejszych symboli sennych, ponieważ wiąże się to z podstawowym znaczeniem ognia w dziejach ludzkości i cywilizacji. Często symbolizuje intensywną energię negatywną bądź pozytywną. Nigdy jednak nie jest to symbol neutralny. Poza tym ogień interpretuje się w bardzo zróżnicowany sposób. Od religijnych skojarzeń, ze względu na obecność ognia na ołtarzach i w rytuałach, przez rozwój i oświecenie, z racji tego, iż ogień jest niejako też początkiem ludzkiej kultury, na skojarzeniach z ogólnie pojętym życiem kończąc. Zatem wedle wielu senników i symboli w kulturze ogień może budzić pozytywne skojarzenia, ale również zrozumiałe będzie też postrzeganie go jako coś bardzo złego, negatywnego. Jest to właśnie spowodowane tym, że historia i jej wachlarz zastosowań jest bardzo bogaty. Z jednej bowiem strony możemy spojrzeć na ogień jako na destruktywną siłę i śmierć. Z drugiej jednak strony to ogień pozwolił naprawdę się rozwinąć człowiekowi. Zatem ogień zapewnia nam ciepło, oświetlenie i komfort, ale potrafi także pochłonąć wiele istnień ludzkich i nie tylko.
Z tego też względu, kiedy mówimy o występowaniu ognia we śnie, niezwykle ważny jest dokładny obraz snu, aby dobrze zrozumieć jego wymowę. Ogień ogół snów postrzegany jest jako wyraz silnych emocji, namiętności i szczytnych ideałów. W tym symbolu dopatrujemy się również pierwotnej siły i energii. Dokładne znaczenie można określić dopiero po poznaniu kontekstu i okoliczności, w jakich występuje. Dlatego często wam mówię o tym, aby pamiętać szczegóły. Ja wiem, że to jest trudne, ale naprawdę da się opanować tą umiejętność, choć nie zawsze się to udaje, bo ja też pomimo lat śnienia czasami mam problem z zapamiętaniem snów, ale też często jest to moje niedbalstwo, ponieważ: „Dobra, zapiszę zaraz, zapiszę jutro”, a w końcu nie zapisuję tych snów i czasami po prostu bagatelizuję. Ale wtedy pojawiają się sny, które przypominają nam po jakimś czasie, jeżeli czegoś nie zrobiliśmy albo czegoś nie przeszli. Ogień na otwartej powierzchni to odzwierciedlenie silnych emocji śniącego. Warto tutaj też nadmienić, że jeżeli ogień się rozprzestrzenia, to możemy mówić o skłonnościach destrukcyjnych i niebezpieczeństwie. Natomiast kiedy mamy taniec dookoła ognia, może to oznaczać niejako przeciwieństwo wcześniejszego symbolu, albowiem on może być zapowiedzią radosnego wydarzenia, w szczególności w przypadku związków uczuciowych.
Kiedy natomiast mamy ogień w domu, może to zwiastować poważne przemiany w życiu. Wyszczególnić możemy tutaj jasny dym wskazujący na pomyślny przebieg wydarzeń oraz ciemny dym, który jest odwrotnym jego znakiem. Śniący może również widzieć innych ludzi w płomieniach bądź obok nich. Wówczas jest to postrzegane jako ostrzeżenie przed wykorzystaniem tych właśnie osób. I przede wszystkim tym, iż nasze czyny mogą przełożyć się na coś bardzo negatywnego i groźnego. Jeżeli płonący ludzie nie są obcy, a są to członkowie bądź członek rodziny, może oznaczać to nadchodzącą chorobę, na którą zapadnie osoba widziana we śnie. Jeśli natomiast my sami płoniemy, to wówczas jest to zrozumiałe jako odbicie tego, że na jawie nie pozwalamy sobie na uniesienia bądź nie dajemy sobie porwać się pasji i stawiamy sobie pewne ograniczenia. Jest to także interpretowane jako konsekwencja wyrzutów sumienia i poczucia winy w rzeczywistości. Poparzenie się natomiast ogniem jest podświadomym sygnałem, iż musimy być w życiu bardziej ostrożni celem uniknięcia jakiegoś dużego nieszczęścia. Na ogół ogień w snach najczęściej wynika z tego, że na jawie intensywnie odczuwamy różne emocje.
Po pierwsze może być to konsekwencja tego, że przeżywamy duży stres, z którym nie możemy sobie poradzić. Po drugie występowanie ognia prawdopodobnie wiąże się z tłumieniem intensywnych emocji, których sami się obawiamy. Jeśli we śnie zostaliśmy na przykład spaleni przez ogień, to z kolei oznacza to, że podświadomie odczuwamy głęboki wstyd z powodu naszych poczynań na jawie. Z kolei wielki i nieokiełznany pożar może być konsekwencją przeżywania dużego osobistego problemu, z którym sobie nie radzimy. Ogień może być też odbiciem naszych uczuć odnośnie spraw materialnych. Często ogień jest tłumaczony jako nasze obawy odnośnie pieniędzy, także jako zły bądź dobry znak. Gasnący ogień na przykład może zwiastować zbliżające się problemy materialne. Podobnym symbolem jest również według słownika arabskiego płonący dom. O psie już wam mówiłem. Jest to tak bardzo rozbite, że na przykład atak dzikich psów wiąże się z obawami śniącego.
Najczęściej są one związane z seksualnością. Kiedy pies gryzie, może być to znak, o tym już mówiłem wcześniej, że ktoś może nam zaszkodzić. Gryzący pies to również symbol uzależnienia, z którym zmaga się śniący. Ugryzienie psa ma także symbolizować chorobę zakaźną. Kiedy przygarniamy na przykład bezdomnego psa, może to symbolizować nadchodzące szczęście. Kiedy pies goni kota, może oznaczać to kłopoty rodzinne bądź kłótnie. Kiedy śniący drażni obcego psa, może oznaczać to problemy, które wynikają z powodu ignorowania próśb innych. Kiedy gonimy psa, robimy wszystko, by osiągnąć wyższe stanowisko w pracy. Kiedy widzimy w śnie bawiące się psy, może oznaczać to zgodę, harmonię, szczęście, spokój. Kiedy pies goni sukę, może sygnalizować to symbol problemu w związku.
Kiedy szukamy zaginionego psa, na jaw wyjdą pewne sekrety. Kiedy widzimy polującego psa, to symbol nadchodzącego szczęścia i bogactwa, które doceni wysiłki śniącego. Kiedy widzimy walczące psy, możemy mieć kłótnie na przykład z partnerem. Kiedy obcy pies się do nas łasi w śnie, może to oznaczać kogoś, kto postępem spróbuje zdobyć nasze zaufanie. Kiedy szczujemy kogoś psem w śnie, śniący narobi sobie wrogów. Także tych znaczeń jest naprawdę wiele i moglibyśmy tak siedzieć i gadać odnośnie tych znaczeń. Spojrzę teraz na czata. Xiang Zi Bo pyta: „W jaki sposób można osiągnąć stan relaksu przed OBE? Czy zna pan sprawdzone metody?” O tym już było dziesiątki razy mówione w audycjach „Czas snu” na Radiu Paranormalium. Są też świetne artykuły, więc może tam.
Po prostu nie ma sensu, żebym znowu na nowo przedstawiał kolejne metody, które są i tak znane. I właściwie czy to są metody obeonautyczne, czy do osiągania świadomych snów, to nie ma znaczenia, bo są to dokładnie te same metody. U mnie w snach pojawia się często taka droga, którą idę, przede mną nagle skała i jest albo w prawo, albo w lewo. I teraz co będzie? Którą stronę wybierzesz, to będziesz mieć. O kolarach wam już mówiłem. Co jeszcze chcecie wiedzieć odnośnie tych symboli? Już dochodzimy do dwóch godzin audycji, więc chyba powoli będziemy kończyć. A tu coraz więcej was przychodzi. Odwykłem od nadawania na live'ach.
Tutaj było pytanie o latanie w snach. Ja sobie tylko wrócę do tego pytania. Gdzieś tam wcześniej pominąłem. Nie mogę teraz znaleźć. W każdym razie chodziło o latanie. A co z tym lataniem w snach? No cóż, jest to przepiękne doświadczenie. Większość snów w moim przypadku jest związana z lataniem. Uwielbiam latać w snach, ale często też jest to w snach bilokacja, czyli przenoszenie się po prostu. I to też mogą być sny bardziej wizualne czy też sny mentalne.
Ja często kiedyś odbywałem podróże mentalne. Ostatnimi czasami znowu mam bardziej wzrokowe te podróże i sytuacje, miejsca są przedziwne i przekomiczne. Na przykład zbieranie grzybów w lesie czy choćby nawet odprawianie mszy. To są naprawdę ciekawe, interesujące rzeczy, ale też normalne. Często mam też takie, a właściwie ostatnio mam takie sny związane bardziej z przyrodą. Latanie nad wodami gdzieś, czy z delfinami skakanie gdzieś tam, czy przebywanie pod wodą. Kiedy widzę w śnie, bo to też takie są klucze, kotwice ja bym powiedział nawet, można nauczyć się po prostu, że kiedy chodzimy na przykład pod wodą, to wiadomo, że jesteśmy we śnie. Więc na początku, kiedy takie zjawisko będziemy mieli, to się możemy mocno przestraszyć. Natomiast możemy nauczyć się tego, bo to są też sny powtarzalne, więc powtarzalność tych snów czy też podobnych miejsc, zjawisk może spowodować to, że możemy stworzyć sobie taką kotwicę, która będzie naszą przypominajką o tym, że jesteśmy we śnie. A wtedy, kiedy już uświadomimy sobie, na pewno nie będziemy zestresowani, zdenerwowani, nie wybudzimy się z tego snu i możemy przejść do elementu kształtowania snu.
Kształtowanie snu to tak naprawdę jest malowanie snu. To tak jak malarz maluje obraz na płótnie. I to też niesamowite zjawisko jest, kiedy na przykład coś sobie wymyślamy albo chciałbym zobaczyć to, doświadczyć tego, tamtego i nagle się to w naszym śnie w ciągu ułamka sekundy realizuje. Doświadczenia również programowalne są bardzo ciekawymi. Ja wspominałem o tym, że robiłem kiedyś takie doświadczenia i to też były niesamowicie emocjonalne sny, tylko miały pewne swoje ograniczenia. Dlatego porzuciłem te sny na rzecz świadomych, normalnych snów, że tak bym powiedział, ponieważ one są bardziej nieprzewidywalne i wydaje mi się, że jest większy kanał informacyjny, więcej możemy zauważyć, poszczec i zobaczyć, co tak naprawdę drzemie tam poza. Mówimy o snach takich normalnych, ale są też sny, które odnosząc się do symboliki, do tematu dzisiejszej audycji, są snami też, które pokazują nasze pragnienia i to, jakie osoby spotykamy, miejsca, sytuacje, w których jesteśmy i które się tam gdzieś wydarzają. Pokazują właśnie nam- witaj Szymon Wiśniewski. Pokazują nam też nasze pragnienia ukryte, czy też nasze lęki. Ja na przykład już się dawno temu przekonałem o kreacji i o tym, jak my kształtujemy wszystko.
I w audycji „Trójca bez sternika” Robert, nie tylko Robert, w ogóle chłopaki tam fajnie przedstawiali, jak to wygląda z ich punktu widzenia. Myślę, że zgadzam się z nimi w 100% o tym, co tam mówili, choćby nawet z tego względu, że też znamy się i osobiście i znamy się, ponieważ również śniliśmy w grupach, więc bardzo doświadczeni śniący i jeżeli mówią coś, to wiedzą, o czym mówią, bo wystarczy ich posłuchać i każdy śniący, który trochę bardziej jest zaawansowany w śnieniu, doskonale będzie rozumiał każde jedno ich słowo, zdanie, które wypowiadają, bo dokładnie tego samego doświadczał. Ba, nawet jeżeli razem jeszcze podróżowali po tych samych krainach, te same przygody mieli, które później oczywiście sobie interpretowaliśmy i porównywaliśmy, to właściwie Nie ma żadnych później wątpliwości co do tego, jakie podróże odbywaliśmy i gdzie te podróże odbywaliśmy. Tutaj bardzo ciekawą rzecz w audycji powiedziała Liwia ostatnio o tym śnie we śnie albo śnie ziemskim. Ja wspomniałem też o kosmonaucie, który wisiał nad Ziemią i kosmonautą tym byłem ja. Tylko trochę większy niż tu na Ziemi. Byłem śniącym kosmonautą, bo nie chcę używać słowa „Bóg” czy kogokolwiek. Byłem po prostu śniącą duszą, istotą, która wisiała w przestrzeni i śniła ziemski sen. Ziemski połączony sen, bo to nie tylko, że ja śniłem siebie samego i to, co się dzieje, ale również o tym, że mam udział wspólny również z innymi wspólnie śniącymi. Tak jakbyśmy się na to wszystko umówili.
Tutaj pisze: „Jestem na czacie na YouTubie Radia Paranormalium. A co sądzisz o arabskiej literze A jako otwarcia do świadomego snu? Trzeba ją wizualizować przed snem?” Powiem tak: nie wiem, naprawdę nie wiem. Natomiast miałem kiedyś moment, że śniło mi się dużo arabskich liter. Zresztą pod wpływem tych snów zacząłem kiedyś pisać. I zacząłem i tyle na tym się skończyło. Książkę pod tytułem „Al”. To miała być książka podróżnika sennego, który natrafia na sztuczną inteligencję, która została wpuszczona w astral. W książce tej miały być opisywane różne moje doświadczenia oraz później wnioski i konkluzje, czyli takie, że ja jako śniący i openauta w tej książce To miała być książka fantasy bardziej. Zresztą kiedyś nawet do Marka Żelowskiego wysłałem, ale ja nie lubię papierologii, podpisywania papierów, tego wszystkiego, więc zrezygnowałem z tego.
To miała być książka o tym, że w pewnym momencie swojego śnienia śniący dochodzi do wniosku, że on sam jest przynależny do sztucznej inteligencji i że ta sama sztuczna inteligencja kreuje wszystkim. To były moje wnioski senne. Natomiast później się oczywiście pojawił na przykład Tom Campbell czy jeszcze wielu innych przede mną. Też wspomnę, tylko że ja tych osób nie znałem wtedy, którzy opowiadali o tym, że może jest jakiś mega hiper komputer, który kreuje to wszystko, bo przecież sny świadome niemal wyglądają tak jak gry komputerowe. Więc jest jakiś ukryty silnik, który tym wszystkim steruje w postaci procesora, karty graficznej i tego wszystkiego innego, algorytmów. I tak samo tutaj. To taka była koncepcja napisania tej książki. Myślę, że wrócę kiedyś do tej książki. Mam naprawdę mnóstwo zapisków, materiałów, tego wszystkiego. Książka zaczynała się bardzo ciekawie, bo przynajmniej pierwsze dwie, trzy strony zaczynała się tym, jak ja wylatuję w przestrzeń astralną, przestrzeń kosmiczną i lecę w pustce.
I w pewnym momencie spotykam pewną istotę, która jest oczywiście kreowana poprzez sztuczną inteligencję. Oczywiście na początku tego nie wiem. Natomiast z czasem, z kolejnymi próbami, wyjściami, doświadczeniami sennymi coraz więcej mam wątpliwości i tak dalej. Takie było założenie tej książki. Natomiast przestałem, ale mam projekt cały czas zapisany, więc mam te pierwsze strony już zapisane gdzieś tam. Myślę, że chyba nie wcześniej jak na emeryturze do tego dojdę, że w końcu będę, o ile dożyję oczywiście, w stanie próbować napisać tę książkę i myślę, że to na jednej książce by się zakończyło. Chciałbym zawrzeć tam kompletnie wszystko: wnioski, przeżycia zarówno senne, psychodeliczne, grupowe, różnego rodzaju sny, doświadczenia zarówno wizyjne, wszystko, co doświadczam. Oczywiście w formie książki, żeby się to tak fajnie czytało. Tak jak Monroe to opisywał, coś tego typu. Strasznie mi w gardle wysycha dzisiaj.
Oczywiście to jest pewnie związane z tym, że długo nic nie nagrywałem. Ten projekt myślę, że kiedyś rozwinę. Black Mamba pisze na czacie na YouTubie: „Od kilku lat próbuję wejść w astral i nie mogę”. To ja ci odpowiem: nie spinaj tak łyd. O tym też mówiłem ostatnio w audycji. Mówię szczerze, nie mówię, żeby obrazić, tylko mniej się przejmować. Kiedy miałem przerwę pomiędzy okresem nastolatka a trzydziestoparoletniego faceta, miałem oczywiście jakieś sny, ale do tego podchodziłem trochę sceptycznie i po prostu zlewałem. Później splot wydarzeń w życiu oczywiście spowodował, że zacząłem na nowo w to wchodzić i się w to wkręciłem. Dziś w tym jestem. To też nie wchodziłem w astral.
Miałem świadome sny, ale to było co innego. Natomiast teraz jest zupełnie inaczej. Ja w astral wchodzę praktycznie od razu. Jestem tak nauczony już, zaprogramowany. Nie potrafię tego wyjaśnić, mimo że to jest spowodowane tym, że miałem kiedyś śmierć kliniczną i może z tamtej strony to wszystko jakoś przygarnąłem. Aczkolwiek jako dziecko też przecież widywałem różne rzeczy, jakichś panów stojących za drzwiami u mnie w domu czy w innych miejscach, w windzie na przykład, gdzie windy nie było. Także różne rzeczy też miałem, ale jakoś tak było, że doświadczałem tego wszystkiego. Natomiast może nie jesteś gotowy na to i to wszystko. Każdy ma swój czas, każdy ma swój plan, może bym tak powiedział. Być może nie jesteś tu na Ziemi po to, żeby wchodzić tam.
Może ci to jest absolutnie niepotrzebne, może powinieneś zupełnie na inną stronę się skoncentrować. Ja jestem chyba po to, że ja wiem właściwie. Okej, nie będę tego głośno powtarzał. W każdym razie. Dobra. Oj, Marta, lichwa. W każdym razie u mnie jest tak, że ja przynajmniej wiem. A może zadaj sobie pytanie, po co ty tu w ogóle jesteś? Bo każdy chyba sobie takie pytanie zadaje. I każdy, dokąd zmierzasz, zadaje sobie pytanie.
To wszystko. Szczera rozmowa z samym sobą po drugiej stronie jest bardzo ciekawym doświadczeniem. Jest mega. Jak sam z sobą rozmawiasz. „Jestem przed czterdziestką, próbuję medytacji i dalej nic” — Black Mamba. Może spróbuj jakichś innych narzędzi. Ja zacząłem w wieku 29 lat na nowo wchodzić w to wszystko i zaczęło się u mnie to od City, którą kiedyś kupiłem do nauki języka angielskiego. Wykorzystywałem tę Citę przez może dwa tygodnie do nauki języka, natomiast później wykorzystałem ją do świadomego śnienia, ponieważ miała takie światełka czerwone, które świecą, które sygnalizowały stan wchodzenia w trans. Zamiast puszczać sobie w stanie głębokiego transu słówka po angielsku, to ja sobie puszczałem jakieś muzyczki z YouTube'a. Ściągałem, obrabiałem sobie na MP3, później sobie wrzucałem na telefon, podpinałem pod Citę i się wprowadzałem w tę transę.
I to były takie, po wielu latach próby ponownego wejścia w światy senne, one mi już wtedy zaczęły pokazywać coraz więcej. I w momencie, kiedy miałem pierwsze spotkanie, takie psychodeliczne spotkanie z grupą śniącą w Londynie, to już całkowicie zmieniło moje podejście do wszystkiego. Kiedy były to podróże zarówno kosmiczne, senne, wymyślone, wyimaginowane, czy też podróże w głąb siebie, które trwały około ośmiu godzin Kiedy nastąpiło całkowite rozwarstwienie osobowości, mnie, ego, roztrzaskane wszystko. Rozmowa z samym sobą, rozmowa z Indianami, bycie w lesie, gdzie po przebudzeniu byłem cały mokry na przykład. To już bycie przed granicą wszystkiego. Miałem kiedyś o tym audycję zrobić, ale zrezygnowałem. Nie wiem dlaczego. Ta najbliższa audycja miała być zrobiona przed granicą wszystkiego, coś takiego sobie to kiedyś nazwałem. Przed pierwotnym dyskiem, coś takiego. I to miało być ta audycja i te doświadczenia wszystkie.
To też trochę odpowiedź na pytanie, które wcześniej było odnośnie wspólnego śnienia. To naprawdę były momenty, które zaczęły zmieniać podejście do wszystkiego. Ja dziś na przykład jestem na takim etapie, że za 44 minuty jestem już bezrobotny. Mimo wszystko nie przejmuję się tym, że nie mam pracy. Jakoś się zabezpieczyłem finansowo, jakoś finansowo funkcjonuję i tak dalej. A pomimo wszystko mam możliwość robienia swoich pasji i zajmowania się tym, czego chcę. Od dwóch tygodni mocno pracuję nad tym. Mając 45 lat doszedłem do wniosku, wcześniej dochodziłem do tych wniosków, ale teraz coraz bardziej i coraz bardziej śnię o tym, żeby wygrać w totolotka i więcej nie pracować i zająć się tylko i wyłącznie tym, co chcę robić i pasjami swoimi. Wtedy być może miałbym faktycznie czas na napisanie mojej książki albo jeszcze bardziej coś z radiem rozwinąć. Od dwóch, może trzech tygodni mam takie momenty, gdzie pracuję nad tym, żeby więcej nie pracować, a mimo wszystko się utrzymywać na powierzchni.
Co ciekawe, jeszcze w lutym miałem takie sny, że będzie redukcja etatów u mnie w firmie, więc jak byłem na pożegnaniu w firmie personalnej, kadrowej, to im powiedziałem, że wiedziałem, że już nie będę pracował. Oczywiście jest to związane, jak powiedziałem wam wcześniej, drodzy słuchacze, z redukcją etatów. Niepewność w firmach. Ludzie nie kupują, bo nie wiedzą, co będzie jutro. Kredyty są drogie. Trzeba być wariatem, żeby dzisiaj kredyt brać przy tak zmieniających się stopach procentowych, a lepiej na pewno nie będzie. Takie się rzeczy u mnie dzieją, ale jakoś nie bardzo się tym przejmuję. Tutaj słuchaczka Albino. Odnośnie medytacji. Black Mamba pisze: „Codziennie to pytanie zadaję.
Jaki jest mój cel i nie wiem”. To może nie do końca jest to. Próbuj. Tyle ci mogę powiedzieć. „U mnie na wibracjach się kończy. Po wibracjach nic nie pamiętam, tak jakby zasypiam”. „Co sądzisz o filmie »Nasz dom«?” Znam ten film od lat. Wiele razy go nawet na antenie proponowałem. Bardzo fajny i ciekawy film duchowy. Jeden z lepszych filmów duchowych według mnie.
Ja ten film znam już, tak jak powiedziałem, od paru lat. „U mnie kończy się na wibracjach. Po wibracjach nic nie pamiętam, tak jakbym zasypiał”. Bo to jest właśnie ta cienka granica, kiedy jest ciężko. Przypuszczam, że jak zasypiasz, to masz te wibracje, wszystko. Czasami jest tak, że masz wrażenie, że ci noga odskakuje i tak dalej. To jest normalne zjawisko i w tym momencie pasowałoby jeszcze bardziej wejść, wgłębić się w te wibracje, w doświadczanie tego wszystkiego. Ale jednocześnie ja sobie zawsze powtarzam w głowie, w umyśle coś takiego: ciało śpione, umysł wybudzony. I tak sobie powtarzasz, jakbyś liczył barany. Chodzi o to, żeby umysł był zajęty liczeniem tych baranów, w cudzysłowie tych baranów, ale jednocześnie, żebyś miał świadomość tego, co robisz, co się dzieje, jakie są procesy w twoim ciele.
Ale z drugiej strony, żeby nie nachodził cię natłok myśli. Czyli ciało śpione, umysł wybudzony. Bycie i trwienie, a nie myślenie. Bycie i tylko bycie. Po prostu staraj się o niczym nie myśleć, kompletnie o niczym. Nie dawaj sobie wpompowywać jakichkolwiek myśli z twojej podświadomości i zobaczysz, że naprawdę to da radę, tylko może być trudne na początku. Wiadomo, wszystko nowe jest trudne. Musisz się pewnych rzeczy nauczyć, zaprogramować. No tak Marta Lichwa, zgadzam się. Więc chyba tu jest to istotne.
Jak chcecie coś jeszcze, żebym wam podpowiedział odnośnie śnienia to zadawajcie pytania, bo myślę o symbolach. To, co miałem powiedzieć, to powiedziałem. To jest trudny temat tak naprawdę te symbole. Tak jak powiedziałem na początku audycji, najważniejsze jest to, żebyśmy sami potrafili nauczyć się oceniać samego siebie. Albo inaczej oceniać siebie po tych symbolach, które mamy w snach. My jesteśmy najlepszymi lekarzami dla siebie. Powtórzę to już chyba dziesiąty czy któryś raz w tej audycji. No i tyle. Idę odpływać z baranami. Nie, to była aluzja.
To było tylko tak, jak się liczy barany. Czasami nie możesz spać. Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem. To tak samo tutaj. Jak już jesteś w tych wibracjach, nie czujesz ciała, nie możesz ruszać ciałem. Czujesz, że tak jakbyś wisiał parę centymetrów nad sobą. Kiedy masz te sygnały właśnie od ciała, że ci ręka gdzieś odskakuje, że ci noga gdzieś odskakuje, to wtedy po prostu sobie takie coś powtarzaj. I to nie raz, dwa, trzy, tylko dziesiątki razy. Chodzi o to, żebyś w pewnym sensie też się zaprogramował i później twój umysł już będzie wiedział, że jak pewne rzeczy, procesy zachodzą krok po kroku, po kolei jeden po drugim, to będą się włączały pewne programy. Dobra, miałem jeszcze troszkę symboli wam tutaj powiedzieć, ale w sumie stwierdziłem, że nie ma sensu, bo wszystko i tak jest w sennikach, więc każdy sobie może w te senniki popatrzeć.
Jest dwie i pół godziny trwania audycji. Myślę, że jest wystarczająco. Ja też trochę dzisiaj słaby się czuję. Musiałem się też przespać przed audycją. Jakiś taki dziwny dzisiaj dzień jest, aż głowa mnie bolała. Gdzie rzadko się zdarza, żeby mnie głowa bolała. Na obecną chwilę będę kończył. Nie zapowiadam, kiedy będzie audycja następna. Planowałem za tydzień, bo teraz z racji tego, że nie pracuję, będę miał trochę więcej czasu. A po drugie zajmuję się pracą w domu, innymi rzeczami się też zajmuję.
Też muszę w jakiś sposób zarabiać. Więc myślę, że nie będę obiecywał wam, czy za tydzień będę, czy nie. Sprawdzajcie zawsze ramówki. Za tydzień mam zamiar jechać w góry, ale widzę, że z pogodą się trochę porobiło, więc nie wiem czy pojadę. Jeżeli nie pojadę to pewnie za tydzień będzie audycja, a jeżeli nie to raczej za dwa tygodnie. Ale zawsze sprawdzać trzeba ramówkę. Marzena tutaj pisze jeszcze Marzena Lu na czacie youtubowym Radia Paranormalium: „Ja miałam kiedyś przygodę we śnie, że siedzą przy stole znajomi i jakieś zagadki mi ciągle głupie zadawali. Zrozumiałam, że coś jest nie tak i powiedziałam, aby spadało, ich przejrzałam i zniknęli.” I tak właśnie często jest. Takie rzeczy, kiedy są przekazy jakieś takie, które powinniśmy zapamiętać, odnieść się później do tego i zweryfikować to już w swoim życiu fizycznym. Właśnie często pojawiają się takie dziwne zdarzenia, rzeczy, które mają nas uświadomić to, że śnimy.
Być może w tym przypadku też coś było, skoro te zagadki były czymś, co tobie mogło się akuratnie wydawać głupiego, ale w pewnym momencie, kiedy zrozumiałaś to, że po prostu coś tu jest nie tak, spowodowało to, że właśnie oni zniknęli, a tobie ten przekaz został. Także ja bym się skupił na tym właśnie, co konkretnie tam było. Czyli tak jak powtarzam cały czas szczegóły, szczegóły, szczegóły. Dobra, zapraszam was do strony www.radiodreamtime.com. Tam są wszelkie informacje. Staram się uzupełniać. Nie wszystko, że tak powiem, wrzucam na zakładkę news, czyli audycje, które są najnowsze. Natomiast zawsze jest to aktualnione na dysku. Trochę się fajnie teraz zmieniła struktura. Ładniej to teraz wygląda.
Była aktualizacja serwera, więc myślę, że jeszcze bardziej to przejrzyście będzie wyglądało. Także tam was zapraszam. Wszystkie archiwa są aktualizowane oraz Radia Paranormalium i Radio Cenzura jako backupy zastępcze, więc tam was odsyłam. Nie ma tam dużo co prawda rzeczy, informacji, ale myślę, że teraz trochę to przyspieszę. No i tyle. Zapraszam do wspierania. Do wspierania Radia Dream Time również na stronie jest wszelka informacja. Dziękuję za wpłaty mecenasów, których tam oczywiście umieszczam, choćby z szacunku za to, że wspierają ten projekt. Dziękuję wam dzisiaj za liczne przybycie w nieregularnej audycji, co i tak jestem zawsze zdziwiony, że tak dużo was przychodzi. Myślę, że po audycji wam puszczę, bo skoro się już niektórzy pożegnali, to jeszcze może zdążą załapiać się na może nie taki ambient, ale ciekawą podróż w lataniu.
I to jest muzyka do wyjścia poza ciałem w niskich częstotliwościach, sprawdzana przeze mnie wiele razy. I wiele interesujących i ciekawych podróży miałem przy właśnie tej muzyce, która zresztą też leci w tle. Także puszczę zaraz to po audycji. Nie wiem ile, może godzinę się uda, jak sam nie usnę, bo już mi się kiedyś zdarzyło, że usnąłem w trakcie puszczania ambient nightu. Dopiero o piątej rano wyłączyłem. Ale na szczęście Ivellios chyba wtedy nie słuchał. Wszystkiego najlepszego. Do następnego razu. Trzymajcie się wysokich lotów. Cześć.
Projekt nierealizowisk.