Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Świat oczami duszy

Świat oczami duszy

Odcinek: Odc. 122 - Powiedz mi, jak mam cię kochać
Nie bez powodu dzisiejszy odcinek rozpoczął się od krótkiego zrelacjonowania pewnej rozmowy matki z córką. Zadały sobie nawzajem fundamentalne pytanie: jak mam cię kochać?

W dalszej części audycji wróciliśmy do pytania, jakie stało się dla Was pracą domową w poprzedniej audycji: czy można dać człowiekowi emocje? Wiemy, że możemy obdarować drugiego człowieka czymś materialnym, lub na przykład pomocą, przysługą. Ale czy możemy obdarować człowieka emocjami?
(rozwiń opis)
Głodnych wiedzy i ciekawych spostrzeżeń zapraszamy do zapoznania się z książką Sławomira Bączkowskiego Czy można oszukać przeznaczenie? Czyli po co człowiekowi dusza. Od kwietnia 2021 dostępna jest również wersja w postaci audiobooka. Możesz również wesprzeć samą audycję drobnym datkiem: PayPal, BuyCoffee

Streszczenie odcinka

Odcinek skupiał się przede wszystkim na dwóch wątkach: refleksji nad pytaniem „jak mam cię kochać?” oraz na rozważaniu, czy można „dać” drugiemu człowiekowi emocje. Punktem wyjścia stała się krótka, poruszająca historia rozmowy matki z kilkuletnią córką. Dziecko bardzo dosłownie odpowiedziało na pytanie, jak chciałoby być kochane: przez przytulanie, wspólną zabawę, bajki i spełnianie zachcianek. Gdy matka odwróciła pytanie i zapytała córkę, jak ona miałaby ją kochać, usłyszała piękną deklarację: dziecko chce rozmawiać z mamą, nie bać się przychodzić do niej ze swoimi sprawami i wiedzieć, że mama będzie po jego stronie. Prowadzący zwrócił jednak uwagę, że warto uczyć dzieci przychodzenia nie tylko z problemami, ale ze wszystkim, co dla nich ważne, ponieważ dzieci rozumieją słowa bardzo dosłownie. Ta historia posłużyła do szerszej refleksji nad rolą dzieci w rozwoju duchowym i emocjonalnym człowieka. Prowadzący podkreślał, że dzieci są niezwykle ważne dla przyszłości świadomościowej i cywilizacyjnej, bo to, czego nauczą się dziś, nie będzie musiało być przez nie później mozolnie odkręcane. Zwracał też uwagę, że małe dzieci są całkowicie zdane na dorosłych, nie mają jeszcze możliwości weryfikowania przekazywanych im wzorców i dlatego szczególnie ważne jest, jakie postawy, słowa i emocje otrzymują od rodziców. W jego ocenie odpowiedzialność za rozwój dziecka obejmuje nie tylko opiekę, ale także świadome kształtowanie emocji, wartości i relacji. Główny temat audycji dotyczył jednak pytania, czy można drugiej osobie „dać emocje”. Prowadzący rozróżniał tu dwa poziomy. Z jednej strony można wywołać u kogoś określony stan emocjonalny poprzez słowa, zachowanie, atmosferę czy sytuację; człowiek może stać się weselszy, smutniejszy, spokojniejszy, rozdrażniony albo wzruszony w reakcji na cudze działanie. Z drugiej strony nie oznacza to, że można komuś trwale przekazać emocję jako gotowy dar. Emocje, które powstają pod wpływem zewnętrznych bodźców, są według niego chwilowe i zależne od tego, czy dana osoba ma w sobie potencjał do ich przyjęcia. Dlatego bardziej trafne jest mówienie o uczeniu człowieka, jak sam ma w sobie wytwarzać określone stany, niż o obdarowywaniu go nimi. Dużo miejsca poświęcono różnicy między emocjami negatywnymi a pozytywnymi. Prowadzący stwierdzał, że ludzie z natury łatwiej uruchamiają lęk, złość, wściekłość, nienawiść czy frustrację, bo są to stany głęboko zakorzenione i łatwe do wzbudzenia. Emocje pozytywne, takie jak radość, empatia, współczucie, spokój, wzruszenie czy miłość, są jego zdaniem trudniejsze, bo wymagają większej świadomości i nie funkcjonują w człowieku tak automatycznie. Zwracał uwagę, że wzruszenie i łzy bywają traktowane jako oznaka słabości, choć w jego rozumieniu są przejawem otwarcia, wrażliwości i kontaktu z głębszą częścią siebie. W tym kontekście podkreślał, że prawdziwym zadaniem człowieka jest nie tyle zdobywanie kolejnych bodźców emocjonalnych z zewnątrz, ile nauczenie się świadomego rozpoznawania i wybierania własnych reakcji. Istotnym motywem audycji była również świadomość jako zdolność do wyboru pomiędzy różnymi możliwymi reakcjami. Prowadzący przeciwstawiał działanie pod wpływem podświadomości, które jego zdaniem daje tylko jeden „oczywisty” scenariusz, postawie świadomej, w której człowiek zaczyna dostrzegać kilka możliwości odpowiedzi na daną sytuację. Jako przykład podał zwykłe, codzienne sceny, choćby awanturę w autobusie. Reakcje pasażerów mogą być skrajnie różne: od lęku, przez agresję, po obojętność czy próbę uspokojenia sytuacji. Według niego właśnie wtedy, gdy człowiek widzi co najmniej dwie możliwości i potrafi zapytać siebie nie „co muszę zrobić?”, lecz „co chcę zrobić?”, zaczyna się budzić świadomość. Ważnym wnioskiem było stwierdzenie, że pozytywne emocje nie powinny być uzależniane od innych ludzi, ich zachowania ani od zewnętrznych usług czy obietnic. Prowadzący krytycznie odnosił się do osób i ofert, które sugerują, że ktoś „da” drugiemu szczęście, spokój lub rozwiązanie wszystkich problemów. Uważał, że takie obietnice są złudne, bo człowiek może zostać jedynie chwilowo wprawiony w określony stan, ale trwała zmiana wymaga jego własnego udziału. Zamiast szukać emocji u innych, należy jego zdaniem dotrzeć do źródła, z którego można czerpać pozytywne stany bezpośrednio. Tym źródłem ma być dusza i – w języku audycji – połączenie ze źródłem, z którego płyną miłość, prawda, spokój i wszystkie jakości potrzebne do rozwoju. W tym miejscu pojawił się też wątek pracy z czakrami. Prowadzący przywołał uwagę jednej ze słuchaczek, która zwracała uwagę, że rozwój czakr zaczyna się od dołu, od podstawy, a nie od góry. Odpowiedział, że naturalna ścieżka rozwoju rzeczywiście prowadzi od czakry podstawy, przez obszar przetrwania, wspólnoty i ego, aż do serca, empatii, miłości, a potem do kolejnych poziomów świadomości. Jednocześnie podkreślał, że nie wyklucza to świadomego próbowania sięgania do źródła bezpośrednio, nawet jeśli człowiek nie jest jeszcze na najwyższym etapie rozwoju. Zaznaczał jednak, że bez miłości i prawdy nie ma pełni spokoju ani harmonii. Wielokrotnie wracał do znaczenia prawdy i miłości jako dwóch nadrzędnych jakości. Prawda została przez niego opisana jako coś chłodnego, matematycznego, obiektywnego, co pozwala rozpoznać, co jest faktem, a co jedynie subiektywną interpretacją. Miłość natomiast dodaje temu wymiar ludzki: empatię, zrozumienie, współczucie, niechęć do krzywdzenia. Według prowadzącego świadomość dojrzewa wtedy, gdy człowiek zaczyna działać nie tylko według egoistycznej, podświadomej reakcji, ale także zgodnie z prawdą i miłością. W tym sensie tytuł audycji „Świat oczami duszy” został wyjaśniony jako patrzenie na świat właśnie przez pryzmat prawdy i miłości, a nie wyłącznie przez mechanizmy podświadomości. W audycji pojawiło się także ostrzeżenie przed bezkrytycznym przyjmowaniem cudzych przekonań, zwłaszcza w obszarze duchowości. Prowadzący krytycznie odnosił się do osób powielających niesprawdzone informacje, warsztaty i gotowe narracje bez własnej weryfikacji. Podkreślał, że każdy powinien sam sprawdzać, czy dane treści są zgodne z jego doświadczeniem, odczuciem i wewnętrzną prawdą. Zwracał uwagę, że wiedza nie czyni automatycznie człowieka szczęśliwym, a szczęście częściej wynika z obserwowania siebie, swoich reakcji i z tego, co rzeczywiście służy sercu, niż z samego posiadania teorii. Zachęcał do tego, by nie opierać się ślepo na autorytetach, lecz przepuszczać wszystko przez własne doświadczenie. Istotnym wątkiem pobocznym była również refleksja nad relacjami i związkami. Prowadzący podkreślał, że związek jest wzajemną nauką dwóch osób, a nie jednostronnym procesem. Jeżeli lekcja, którą partnerzy mieli sobie dać, zostaje zakończona, a związek nie służy już rozwojowi żadnej ze stron, wtedy rozstanie może być bardziej uczciwe niż trwanie w martwej relacji. Zastrzegał jednak, że nie chodzi o impulsywne porzucanie relacji przy pierwszym kryzysie, lecz o uczciwe rozpoznanie, czy nauka została zakończona. W podobnym duchu komentował też pytanie o bliźniaczy płomień i upadek związku, wskazując, że każda taka sytuacja jest indywidualna i wymaga zrozumienia sensu lekcji, jaką relacja miała przynieść. Całość audycji miała charakter bardzo osobisty i opierała się zarówno na doświadczeniach prowadzącego, jak i na licznych komentarzach słuchaczy. Wspólnym mianownikiem była zachęta do większej świadomości, do samodzielnego rozpoznawania własnych stanów, do odchodzenia od zależności emocjonalnej od innych i do życia w zgodzie z prawdą oraz miłością. W zakończeniu prowadzący wyraził życzenie, by słuchacze częściej potrafili czerpać spokój i radość z własnego wnętrza niż szukać ich na zewnątrz, a także by byli uważni wobec siebie, swoich dzieci i codziennych relacji.
(rozwiń streszczenie)
Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).