[00:01] - Witam serdecznie. Czy mnie widać? Czy mnie słychać? Proszę o informację na czacie. „Widać i słychać” pisze Michał. Czyli jak jeden słyszy, to słyszą mnie wszyscy. Bardzo się cieszę. Dziękuję bardzo za informację. „Głośno i wyraźnie”. Bardzo się cieszę.
Dziękuję jeszcze raz. Dzisiaj mamy kolejne spotkanie w ramach naszych webinarów nieperiodycznych i dzisiaj tematem będzie szósty zmysł. Ale zanim do tego dojdziemy, to jeszcze tradycyjnie powitam słuchaczy Radia Paranormalium, jak donosi Marek. I tradycyjnie też zapytam o to, skąd przybywacie na dzisiejszy webinar. Proszę o informację na czacie. Zobaczymy. Wrocław, Legnica, Giżycko, Kędzierzyn, Niemcy, Opatówek, Ruda Śląska, Oranienburg, Lublin, Białystok, Warszawa, Monachium, Wiedeń, Trzebnica, Gostyń, Podkarpacie, Cham, Niemcy, Łódź, Czechy. Okolice Bielska, Skarżysko-Kamienna, Irlandia, Holandia, Kołobrzeg, Katowice. Przemek z Danii, Kraków, Kielce, Warszawa, Częstochowa, Wieluń, Stolberg, Radom, Gdańsk Oliwa. Bardzo dużo.
Mazury, Bytom, Mława, Warka, Kordoba, Tokio pod Pszczyną. Super, świetnie. Bieszczady, Watykan. To chyba żart z tym Watykanem, chociaż kto wie. Patrząc na imię, to myślę, że to jest żart, bo znamy się chyba. Natomiast cały świat mamy tutaj, a przynajmniej Europę. Wliczając Tokio pod Pszczyną to nawet i polską Japonię. Tym razem nie ma nikogo, przynajmniej się nie objawił, ze Stanów Zjednoczonych. A bywają też osoby, które ze Stanów przybywają na nasze webinary. Zaczniemy nasze spotkanie taką malutką dygresją.
Poprzednie spotkanie było spotkaniem, do którego inspiracją był film „Uwierz w ducha”, a tym razem jest to film „Szósty zmysł”. Czy jest może ktoś na sali, kto filmu „Szósty zmysł” nie widział? Dajcie znać. Massachusetts. Są Stany. Jest parę osób. Polecam. Polecam tym, którzy tego filmu jeszcze nie widzieli, bo bardzo dobrze przedstawia sprawy związane z tym, co dzieje się po śmierci w bardzo intrygujący sposób. Także polecam. Tak, chodzi o film z Brucem Willisem.
Dokładnie. Czyli Michał na pewno widział, bo się pyta o aktora. Okej, dobrze. Zanim jeszcze zaczniemy, to rzućcie okiem na ekran. Sugeruję wyłączenie Skype'a, Facebooka, Twittera i innych mediów społecznościowych, bo jak wiecie z zapowiedzi, dzisiejszemu spotkaniu będzie towarzyszyła również medytacja. W związku z tym może się zdarzyć, że któreś z tych przeszkadzajek mogą okazać się bardzo przeszkadzające w trakcie spotkania. Również wyłącz telefon, żeby nie rozpraszał, bo zwykle to tak bywa, że odezwie się w najmniej oczekiwanym momencie. W czasie spotkania proszę też nie pisać, nie urządzać dyskusji na czacie, chyba że będzie jakaś usterka techniczna, to wtedy dajcie znać. Natomiast będzie czas na to, żeby na czacie pisać, wymieniać się doświadczeniami i o to poproszę. Natomiast w tej chwili proszę na czacie nie pisać.
Tutaj Jadwiga pisze: „To nie Bruce Willis, tylko Patrick Swayze”. Z Patrickiem Swayze był inny film. To był film „Uwierz w ducha”. Natomiast chodzi o film „Szósty zmysł” właśnie z Brucem Willisem. Skoro o tym filmie mówimy, to proszę bardzo, jest ekran z filmu, być może część osób tę scenę pamięta. W każdym razie dzisiejszym pytaniem, nad którym się zastanowimy i na które spróbuję odpowiedzieć, to jest pytanie o to, czym jest szósty zmysł.Czym jest szósty zmysł? Kto go posiada i czy można go wykształcić? Może najpierw pytanie: z czym wam się kojarzy szósty zmysł? Napiszcie na czacie. Bo jest to pojęcie dość ogólne.
Każdy myślę, że to na swój sposób odbiera. „Intuicja” powtarza się. Tutaj „poszerzona percepcja” się pojawiło. „Z wizjami, z intuicją, z postrzeganiem poza zmysłami, otwarte trzecie oko, wewnętrzne widzenie, jasno słyszenie, z przewidywaniem przyszłości”. No właśnie. Każdy na swój sposób rozumie, czym jest szósty zmysł. Myślę, że to wynika, takie dość ścisłe przywiązanie szczególnie do intuicji, z tym, w jaki sposób myślimy czy rozumiemy nasze pięć fizycznych zmysłów, czyli jako coś takiego konkretnego, pojedynczego, w liczbie pojedynczej. Czyli jak mamy dotyk, to wiadomo, oczywiście można tutaj dużo mówić o dotyku, z czym się kojarzy, natomiast jest to konkretne źródło bodźców, które odbieramy. Myślę, że poprzez ten pryzmat rozumiemy, czym może być szósty zmysł. Nawet jeżeli odpowiemy na to pytanie, że jest to intuicja, to kolejne się rodzi: czym jest intuicja, jak działa, w jaki sposób się przejawia, co jest źródłem informacji dla intuicji?
I tutaj znowu wydaje się, że to jest zbyt pojemne, zbyt szerokie i zbyt nieokreślone pojęcie i rozumienie w taki sposób intuicji. Tym bardziej że każdy też tą intuicję w różny sposób indywidualnie odczuwa, odbiera i u jednego intuicja będzie się kojarzyła z jakimiś pojawiającymi się myślami, z jakimś głosem wewnętrznym na przykład, z obrazami, które może gdzieś się pojawiają, jakimiś przebitkami z bliżej nieokreślonej rzeczywistości. Może to się kojarzyć również ze snem, z jakimiś informacjami, które się w śnie pojawiają. Oczywiście nie musicie się zgadzać z takim rozumieniem szóstego zmysłu. Myślę, że szósty zmysł to jest zdolność odbierania informacji poza systemem, poza spektrum fizycznym, czyli innymi słowy można powiedzieć, że poszerzona świadomość. I tutaj ten szósty zmysł może działać na różne sposoby. Tak jak już wcześniej wspomniałem, w postaci przeczucia, głosu, myśli, która się pojawi, a może być to rzecz, która jest bardzo nieokreślona, jakaś taka nagła wiedza intuicyjna tak zwana, czyli coś, co się pojawia, napływ informacji. Może to być odbiór jakichś sygnałów, które wydają się fizyczne, a z drugiej strony pochodzą ze źródeł czysto niefizycznych, poza naszą rzeczywistością fizyczną. Kto ten zmysł posiada? Można powiedzieć, że każdy, aczkolwiek nie każdy potrafi się na nim skupić, nie każdy potrafi go zauważyć.
Wynika to z tego, że w większości jesteśmy społeczeństwem lewopółkulowym i ta lewopółkulowość narzuca pewne ograniczenia, które wynikają z tego, w jaki sposób nasza lewa półkula, czyli ten logiczny umysł, który posiadamy, rozumie i klasyfikuje to, co nas otacza. Więc jeżeli coś wykracza poza ramy jego pojmowania, następują różne mechanizmy obronne, które powodują, że ta intuicja zostanie w jakiś sposób przytłumiona bądź zracjonalizowana, bądź zlekceważona tylko po to, aby zaspokoić czy też uspokoić tą lewą półkulę logicznie myślącą z jej punktu widzenia, że nic nadzwyczajnego się nie dzieje, nic, nad czym nie miałaby kontroli. Więc w rzeczywistości każdy z nas posiada szósty zmysł, jednak nie każdy jest w stanie z niego korzystać. Czy można to w jakiś sposób naprawić? Myślę, że tak. I tutaj to trzecie pytanie, czy można go wykształcić, może nie jest takim najlepszym pytaniem. Bardziej powinno być postawione pytanie, czy można ten stanNieumiejętności korzystania z szóstego zmysłu w jakiś sposób naprawić. Jak najbardziej i są do tego określone techniki. Przede wszystkim pierwsza rzecz, na którą powinniśmy zwrócić uwagę, to jest otwarcie na możliwość istnienia rzeczywistości niefizycznej. Wydaje nam się w tej chwili, że to jest zupełnie oczywiste, że skoro tu jesteśmy na tym spotkaniu, to w taką rzeczywistość wierzymy, czy też ufamy, że ona jest.
Rozumiemy, że ona jest. Natomiast być może gdzieś na poziomie podświadomym jest zaszyty taki mechanizm, który jednak blokuje nam tę otwartość i buntuje się przeciwko temu, że poza światem fizycznym istnieje jeszcze coś szerszego, coś większego. Także to otwarcie na możliwość istnienia rzeczywistości niefizycznej jest dość istotnym elementem z tego względu, że to może być pierwszą barierą, która blokuje nas przed otrzymywaniem wiadomości czy informacji pochodzących spoza naszych fizycznych pięciu zmysłów. Kolejna rzecz to jest pozwolenie sobie na odbiór informacji spoza spektrum fizycznego. To też jest bardzo ciekawa rzecz, bo wiele osób nie daje przyzwolenia na wiele rzeczy, które wokół niego lub też w nim się odbywają. I poprzez pewnego rodzaju wyobrażenia czy też przekonania nastawia się na określony odbiór informacji, nastawiając swoją antenę w określonym kierunku, czyli na przykład na świat fizyczny, ufając jedynie swoim pięciu fizycznym zmysłom. Także pozwolenie sobie, jest to dość może trudne do zaakceptowania w tym momencie pojęcie, pozwolenie sobie, zezwolenie swojemu organizmowi, swojemu mózgowi, swoim zmysłom na to, żeby jednak te informacje pochodziły także z innych źródeł. Nieblokowanie się jest czymś takim, na co warto zwrócić uwagę. Szczególnie że dość często mamy jakieś takie ograniczenia w odniesieniu do naszych nawet fizycznych pewnych działań w postaci swego rodzaju zahamowań przed wykonaniem tego czy tamtego, jakiejś czynności, powiedzeniem komuś czegoś, zachowaniem się w określony sposób. Nie pozwalamy sobie po prostu na to.
Przenosząc to właśnie na to przyzwolenie na odbiór informacji spoza spektrum fizycznego, możemy ten mechanizm także zastosować, ośmielić się używania informacji niefizycznych. Kolejna sprawa to jest zaufanie własnym odczuciom. To jest bardzo ciekawy temat, dlatego że od dzieciństwa szkoliliśmy nasze pięć fizycznych zmysłów do tego, żeby dostarczały nam wiarygodnych informacji o otaczającym nas świecie. W tej chwili to praktycznie żaden z nas nie pamięta tego, jak uczyliśmy się naszych fizycznych zmysłów, jak uczyliśmy się zmysłu wzroku, zmysłu słuchu, jak uczyliśmy się zmysłu dotyku. To były pierwsze tygodnie i miesiące naszego istnienia fizycznego. I te zmysły fizyczne też początkowo były dla nas czymś nowym. W pewnym momencie, kiedy zauważyliśmy korelację dźwięku z tym, co widzimy, korelację dotyku z tym, co widzimy czy z dźwiękiem, wówczas nasze zaufanie do tych zmysłów wzrastało i poczuliśmy się pewniejsi w tym, czego one nam dostarczają. Tej umiejętności nie posiadamy zazwyczaj, jeśli chodzi o nasze zmysły niefizyczne, które mogą nam dać informacje pochodzące spoza spektrum fizycznego. Chociażby ta intuicja, o której wspominałem wcześniej. To, co jest istotne w tym momencie, to jest właśnie to zaufanie odczuciom.
Jeżeli zastanawiam się nad czymś, nad jakąś rzeczą, której w danym momencie nie widzę, nie słyszę, nie czuję w sposób fizyczny iAle chciałbym uzyskać na przykład odbiór informacji od kogoś o kimś, bądź też wyczuć jakąś energię moich kwiatów, które stoją na parapecie, to w tym momencie właśnie powinienem zaufać moim własnym odczuciom na temat tego, co się wydarza. Być może to będzie jakieś drętwienie, być może będzie to jakieś odczuwanie ciepła, być może pojawią się jakieś obrazy, być może pojawi się jakaś informacja. Każde z tych odczuć, każde z tych wrażeń będzie prawdziwe i będzie dotyczyło właśnie przedmiotu, na którym się w danym momencie skupiam. I kwestią tylko zaufania temu, że te odczucia są prawdziwe i że rzeczywiście na przykład występuje jakiś dialog z moim zwierzątkiem, z moim kotem, którego posiadam, to jest właśnie ten kierunek, w którym powinniśmy podążać. Te odczucia są zawsze prawdziwe. Inną sprawą jest natomiast nasza interpretacja i stosunek do tego, co odbieramy. Ten logiczny stosunek naszego lewego mózgu, lewej półkuli, która zaraz zacznie wszystko podważać. Także ważna rzecz: zaufanie naszym odczuciom. I ostatni element to jest akceptacja sposobu odbioru informacji. To też jest kolejna ważna rzecz, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że większość informacji dociera do nas w sposób wizualny, za pomocą zmysłu wzroku.
I tak też zazwyczaj nastawiamy się na to, że te informacje, które będą pochodziły ze źródeł niefizycznych, również będą w postaci wizualnej, w postaci jakichś obrazów, w postaci filmu, jakiegoś ruchomego przedstawienia. A wcale tak być nie musi, bo każdy z nas ma różną wrażliwość w różnych wymiarach tego niefizycznego zmysłu. Nawet porównując to do naszych fizycznych. Danuto, jeżeli temat cię nie interesuje, to proszę cię, wymelduj się z naszego webinaru. Jeżeli porównamy to do naszych fizycznych zmysłów, to również każdy z nas, jeśli chodzi o te fizyczne zmysły, ma różną wrażliwość na każdy z nich. Jedni bardziej odczuwają dotyk, inni są bardziej wrażliwi słuchowo, inni są jeszcze bardziej wrażliwi węchowo, smakowo i tak dalej. Więc podobnie jest tutaj w przypadku tej sfery niefizycznej. Tak jak mówiłem wcześniej, poszerzona świadomość może odbierać informacje na różny sposób i może być ta informacja prezentowana w różny sposób dla naszego logicznego umysłu. W związku z tym każdy z nas będzie to odbierał w sposób indywidualny. Dlatego też nie ma jakiejś takiej checklisty, gdzie można by było odhaczyć, że jeżeli odczuwam zimno, drżenie lewej ręki i jakieś ciepło w prawym palcu, to znaczy, że spełniam określone warunki.
Nie. To wszystko są sprawy indywidualne. Dlatego też zawsze jest duże pole do interpretacji. Ale my możemy nauczyć się tego sposobu interpretacji, odbierania informacji niefizycznych i w dość precyzyjny później sposób przekładać to na język fizyczny. Takim myślę, że mistrzem przekładania na język fizyczny swoich doświadczeń pozazmysłowych był Robert Monroeeeee, twórca, autor książek „Podróże poza ciałem”, całej trylogii, gdzie w sposób porywający wręcz opisał swoje doświadczenia, które znacząco wykraczały poza świat fizyczny, poza to, co nas otacza, poza to, co rozumiemy i z czym mamy do czynienia na co dzień. I był to jego sposób, jego język, aczkolwiek bardzo rzetelny i bardzo wiarygodny. Każdy z nas może to wykształcić. To jest kwestia pewnego treningu, praktyki, którą każdy może odbyć, zaczynając nawet już dzisiaj. O ile chcecie w ogóle praktykować te rzeczy. Od czego zacząć?Pracę z szóstym zmysłem, czyli inaczej z poszerzoną świadomością.
Może jakieś sugestie? Ktoś ma jakiś pomysł? Medytacja, chemi sync, hipnoza, medytacja, uważność. Tak, jak najbardziej. Każdy z tych elementów jest tutaj na miejscu. Każdy ma swoją drogę. Nie ma jednej jedynej drogi, która jest lepsza od wszystkich innych. Jak najbardziej może być to także joga. Również craniosacral therapy, tai chi i tak dalej. Ja to ująłem szerszymi określeniami.
Można zacząć od tych wymienionych wcześniej przez was elementów. Można użyć do tego technik oddechowych, które są obecne w różnych metodach, chociażby w jodze, w tai chi, w technice chemi sync, w różnego rodzaju praktykach medytacyjnych. Do tego użyjemy jakichś technik relaksacyjnych. Tutaj też jest duży wybór, duże możliwości wykorzystania różnych narzędzi. To, co każdemu odpowiada. Jeżeli ktoś woli polegać na technice chemi sync, proszę bardzo, jak najbardziej będzie to metoda, z której może korzystać i która przyniesie mu efekty. Jeżeli ktoś woli wspomnianą wcześniej jogę, też jak najbardziej. Można oczywiście łączyć, jeżeli macie doświadczenia z obu technik, a może i z kilku innych i można w ten sposób wypracować swoją własną. Bo tutaj nie ma czegoś takiego, jeszcze raz podkreślam, co można by było określić jako jedną jedyną słuszną drogę. Każdy z nas jest indywidualnością, każdy z nas na swój sposób odczuwa i odbiera rzeczywistość i każdy z nas będzie się też na swój indywidualny sposób lepiej lub gorzej czuł z poszczególnymi technikami dostępnymi w swoim otoczeniu.
I kolejna rzecz to właśnie techniki, które pomagają w tworzeniu czy rozwijaniu poszerzonej świadomości. I tutaj znowu można wrócić do technik oddechowych, bo są też takie rzeczy. Bardzo dobrze się do tego nadaje technika chemi sync pochodząca z Instytutu Monroe’a. Oczywiście można użyć technik wspomagających jeszcze te wszystkie procesy, na przykład afirmacje, intencje i tak dalej. Pole jest bardzo szerokie. Na przykład na warsztatach podróży niefizycznych według Bruce’a Moena używamy właśnie tych elementów. Zaczynamy od prostych technik oddechowych. Potem wyjaśniamy, czym są techniki relaksacyjne i wprowadzamy bardzo prosty system rozluźniania ciała, tak żeby odciąć się od rzeczywistości fizycznej i niejako usłyszeć, czy też odczuć, może bardziej to jest właściwe słowo, odczuć to, co istnieje poza tym zgiełkiem informacyjnym pochodzącym z rzeczywistości fizycznej. Tutaj jest pytanie, co rozumiem poprzez termin „poszerzona świadomość”. Jest to dosyć szeroki termin, to tutaj od razu też powiem, ale w skrócie, tak najbardziej obrazowo mówiąc, poszerzona świadomość to jest taki rodzaj świadomości otoczenia, odbioru informacji, który pozwala na odczuwanie, czy też pobieranie informacji leżących poza fizyczną rzeczywistością, poza pięcioma fizycznymi zmysłami.
Tak chyba najkrócej można to wyjaśnić. Każdy, jak powiedziałem, indywidualnie będzie odbierał te odczucia, które będzie miał, a które nie mieszczą się w opisie naszych pięciu fizycznych zmysłów. Widzę, że pytania się pojawiają.Czyli poszerzona świadomość to intuicja. Można tak powiedzieć, aczkolwiek jest to jeden z rodzajów. Może nawet potraktowałbym poszerzoną świadomość jako szersze pojęcie niż intuicję, ponieważ intuicja raczej jest kojarzona z czymś takim, nad czym nie mamy kontroli. Natomiast jeśli chodzi o poszerzoną świadomość, możemy ją wytworzyć i niejako nastawić się na odbiór określonych informacji. Natomiast intuicja, przynajmniej w moim pojęciu, jest kojarzona z czymś, co się pojawia samoistnie. Niesie oczywiście dla nas istotną informację, natomiast nie mamy nad tym kontroli. Jeśli chodzi o definicję poszerzonej świadomości, to tak jak mówiłem, nie ma chyba jednej jednoznacznej definicji. Wiele osób będzie przedstawiało swoje własne punkty widzenia i to jest jak najbardziej właściwe.
Natomiast ja prezentuję tutaj swój punkt widzenia. Nie musicie się z tym zgadzać. Zachęcam jednak do tego, aby uwzględnić go w waszym rozumieniu jako kolejną perspektywę, bo wielość perspektyw buduje nam szersze rozumienie otaczającej nas rzeczywistości i zwiększa też naszą otwartość. Tym samym przyczynia się do poszerzenia tej świadomości. Skoro mówiłem już o warsztatach podróży niefizycznych, to tutaj na ekranie widzicie taki zielony paseczek z czerwonym przyciskiem. Parę słów o warsztatach podróży niefizycznych, bo jest to okazja do wykształcenia właśnie tego szóstego zmysłu, do wykształcenia poszerzonej świadomości, która pozwala na kontrolowany dostęp do informacji, które zazwyczaj są dla nas niedostępne w sposób tradycyjny. Jak chociażby wiele osób chciałoby uzyskać wiedzę na temat swojej przyszłości, na temat swojej roli w życiu, zadań, które czekają na tę osobę. Chciałoby się dowiedzieć na przykład, co robili, zanim pojawili się na ziemi. I tak dalej. Takich pytań każdy z nas nosi wiele i w trakcie warsztatów podróży niefizycznych nauczymy się technik, które pozwalają znaleźć odpowiedzi na te najgłębiej zakorzenione w nas pytania.
Można powiedzieć tak górnolotnie: o sens istnienia. Link na czacie już udostępniam. Momencik. Przycisk nie działa. Wystarczy w przycisk kliknąć tutaj na belce, ale już udostępniłem. No dobrze. Dziękuję. Od Marcina informacja, że przycisk działa. Super, świetnie. Jeśli chodzi o warsztaty podróży niefizycznych, to jeszcze parę słów, zanim przejdziemy do medytacji, która będzie troszkę taką próbką tego, co się na warsztatach dzieje.
To są zajęcia, na których przede wszystkim uczymy się technik poszerzonej świadomości po to, żeby móc znaleźć te odpowiedzi na pytania, o których wcześniej mówiłem i też zwiększyć swoją uważność, zwiększyć świadomość swojego istnienia fizycznego. Taką ciekawostką, może zabawną, być może dla niektórych zaskakującą, jest to, że te zdolności niefizyczne można dość łatwo zweryfikować. I robimy to na warsztatach w sposób taki, że komunikujemy się w celach weryfikacyjnych z osobami, które odeszły z życia fizycznego. Jest to jeden z najprostszych sposobów, aby sprawdzić, czy te nasze zdolności poszerzonej świadomości, komunikacji, odbierania informacji z obszarów niefizycznych działają i w jaki sposób to funkcjonuje. Jedynie co mogę powiedzieć, bo to może być zaskakujące, że robimy kontakty z osobami zmarłymi. Wynika to z tego, w jaki sposób zorganizowana jest rzeczywistość, w której funkcjonujemy. Teoretycznie można by było badaćbadać rzeczywistość niefizyczną i poszukiwać potwierdzenia, że nasze umiejętności, ten szósty zmysł się rozwinął w inny sposób. Niemniej poprzez kontakt z osobą zmarłą, a potem weryfikację informacji na temat tej osoby zmarłej, możemy w bardzo łatwy sposób upewnić się, że ta nasza poszerzona świadomość funkcjonuje. I co więcej zbudować to zaufanie, o którym wcześniej wspominałem, które jest niezwykle istotne dla odnoszenia sukcesów na tym polu. Okej.
No dobrze. To tyle może o warsztatach. Zachęcam. 1-5 września w bardzo fajnym ośrodku w Nowym Kawkowie będziemy ćwiczyć nasze zdolności niefizyczne, rozwijać szósty zmysł i dokonywać także eksploracji partnerskich, czyli badać rzeczywistość niefizyczną w zespołach po kilka osób i weryfikować te informacje krzyżowo. Okazuje się, że możemy dotrzeć do tych samych niefizycznych miejsc, zebrać te same informacje i co ważniejsze, mogą to potwierdzić inne osoby, które brały udział w tym samym doświadczeniu. No dobrze, to skoro tyle o warsztatach, to zostaniemy tutaj przy tej planszy, a ja zasugeruję teraz zrobienie medytacji. Bardzo dziękuję za poparcie tego, co mówię o warsztatach. To prawda, ogrom wiedzy teoretycznej i praktycznej. Ciężko to na takiej prezentacji wręcz powiedzieć, póki się tego nie doświadczy, bo w sumie nie mamy tutaj też punktu odniesienia do czegokolwiek z naszego świata fizycznego, w którym na co dzień funkcjonujemy. Więc to jest całkiem nowe, inne doznanie, które może zmienić naszą ogólną perspektywę na to, kim jesteśmy i w jaki sposób funkcjonujemy, jak żyjemy.
No dobrze, ale my tu gadu gadu, a medytacja czeka. Okej, dobrze. To czy jesteście gotowi na medytację? Proszę, dajcie znać. Okej, to bardzo się cieszę, że jesteśmy gotowi na medytację. Medytacja będzie zawierała te elementy, o których mówiłem, które mają doprowadzić do wzmocnienia naszego szóstego zmysłu. Jednym z najsilniejszych, najefektywniejszych ćwiczeń są ćwiczenia miłości, ćwiczenia wdzięczności, które znakomicie otwierają nas, naszą percepcję na tego rodzaju doznania i doświadczenia. Więc teraz będzie okazja do tego, żeby skorzystać z tych wszystkich elementów i zobaczyć, w jaki sposób one u was zafunkcjonują. Warto ten stan utrzymywać jak najdłużej i obserwować otaczającą nas rzeczywistość na tych wszystkich poziomach, na których jest to w danym momencie tylko możliwe. A sądzę, że w wielu przypadkach, mam nadzieję, że we wszystkich, pojawią się zupełnie nowe, wcześniej nieznane doznania.
No dobrze, to w takim razie znajdź wygodne miejsce. Znajdź wygodne miejsce dla nóg, dla pleców, dla rąk, dla głowy. Zamknij oczy. I skup się na swoim oddechu. Spokojnym, powolnym. Dobrze, już ciszej daj muzykę. Okej. Skup się na swoim oddechu. Spokojnym. Powolnym.
Pomogę ci.
[42:58] - W nadaniu rytmu oddechu. Będę liczył od jeden do sześciu na każdym wdechu i na każdym wydechu. Podczas wdechu wyobrażaj sobie złotą, migoczącą energię wokół siebie, którą wciągasz do wnętrza swojego ciała i wypełnia ona twoje ciało. Natomiast podczas wydechu wydmuchuj z swojego organizmu całą starą, zużytą energię, która jest ci już w tej chwili niepotrzebna. Czyli podczas wdechu wciągaj nową energię, a podczas wydechu usuwaj z organizmu całą starą, zużytą energię. Zaczynamy. Wdech. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem. Wydech. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć.
Wdech. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Wydech. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Wdech. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Wydech. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Wdech. Kontynuuj dalej spokojne, długie, powolne oddechy.
Ja poczekam. Skupiasz się nadal na swoim oddechu. Na spokojnym, powolnym oddechu w rytmie, który wcześniej podałem. Jeżeli potrafisz, możesz wydłużyć oddech. Teraz oddychaj normalnie. Jesteś pełen świetlistej, złotej energii, która cię wypełnia. Oddychasz spokojnie w swoim rytmie. Jest ci przyjemnie. Wyobraź sobie, że ta energia, która jest w tobie, wydostaje się przez czubek twojej głowy. Troszeczkę wzlatuje w górę, zakręca w dół, otacza cię balonem i wnika z powrotem poprzez podeszwy twoich stóp.
Tworzy taki obieg zamknięty. Czujesz jej przepływ. Skup się na tym, jak przepływa ta energia. Jak przepływa przez ciebie złota, migocząca energia. Wypływa przez czubek głowy, otacza cię i wraca poprzez podeszwy stóp. Kiedy ta energia płynie już w sposób stabilny, jesteś spokojny, odprężony. Kiedy ta energia tak płynie, wyobraź sobie, że znajdujesz się w miejscu, które dobrze znasz. Miejscu, w którym możesz wyrazić wdzięczność dla wszystkiego, co tam się znajduje. Pospaceruj po tym swoim miejscu. Zatrzymaj się przed każdą rzeczą, której chciałbyś wyrazić wdzięczność i zrób to.
Wyraź wdzięczność dla każdej napotkanej rzeczy, przedmiotu, który znajduje się w twoim miejscu, które znasz, do którego się w tej chwili przeniosłeś. Przechadzaj się po tym miejscu i wyrażaj wdzięczność. A teraz weź trzy głębokie, spokojne oddechy. Odpręż się i pomyśl o osobie bądź osobach, którym chciałbyś wyrazić wdzięczność za ich cechy, które posiadają. Spotkaj się z tą osobą bądź osobami po kolei i wyraź swoją wdzięczność, wyliczając wszystkie cechy, za które jesteś wdzięczny. Zapamiętaj to odczucie i weź trzy głębokie, spokojne oddechy, pogłębiając swój relaks i odprężenie. A teraz skup się na sobie, na swoich cechach, umiejętnościach, na tym, kim jesteś. Wyliczając poszczególne cechy wyrażaj wdzięczność za nie. Jesteś wspaniałą osobą. Masz wiele cech, za które możesz być wdzięczny.
Wyraź tę wdzięczność. Zapamiętaj to odczucie. Gromadź je w centrum swojej klatki piersiowej. Niech z każdym oddechem powiększa się coraz bardziej i bardziej. Niech narasta w centrum twojej klatki piersiowej. Niech tworzy kulę jasnej, świetlistej energiiNiech się powiększa coraz bardziej i bardziej, napełniając cię radością. Teraz, kiedy ta energia narasta w tobie i czujesz jej moc, pomyśl o wszystkich osobach, na których ci zależy, na ważnych dla ciebie wydarzeniach i wyślij tam tę energię, którą zgromadziłeś. Obserwuj, jak reagują odbiorcy i co się dzieje, kiedy dociera do nich ta energia. Cały czas utrzymujesz w centrum klatki piersiowej to uczucie wdzięczności, którego doświadczyłeś, odwiedzając swoje miejsce, osoby i siebie, wyrażając wdzięczność. Jeżeli to uczucie zanika, to przypomnij sobie te sytuacje, aby je wzmocnić.
Rozsyłaj energię do bliskich i do ważnych dla ciebie zdarzeń. Obserwuj, co się dzieje. Bądź otwarty na wszelkie formy, w jakich informacja może wrócić do ciebie. Może być ona w postaci obrazów, dźwięków, odczuć, myśli, jakichkolwiek wrażeń. Bądź otwarty i obserwuj. Jesteś wspaniałą istotą, pełną wdzięczności, odczuwającą wdzięczność i potrafiącą ją wyrażać. Pamiętasz swoje uczucie wdzięczności? A teraz weź trzy głębokie, relaksujące oddechy. Zaczerpnij świeżej energii i zacznij myśleć o pokoju, w którym jesteś. O krześle, na którym siedzisz, bądź łóżku, na którym leżysz.
[01:07:45] - Zacznij odczuwać swoje fizyczne ciało. Skupiać się na doznaniach fizycznych. Powracać do rzeczywistości fizycznej. Będziesz to robić spokojnie. Ja ci w tym pomogę, odliczając od 10 do jednego. 10. Dziewięć. Osiem. Siedem. Jesteś coraz bardziej, coraz głębiej w ciele fizycznym.
Powracasz do rzeczywistości fizycznej. Kiedy doliczę do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i przytomny. Siedem. Sześć. Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeden. Jeden.
Jeden. Jesteś już całkowicie rozbudzony i pełen nowej energii. Weź głęboki wdech, przeciągnij ramiona i nogi. Poczuj się w ciele fizycznym. Poczuj wszystkie pięć zmysłów. Otwórz oczy. Zrób notatki, jeśli masz coś pod ręką, jeśli robisz notatki. A potem podziel się swoim doświadczeniem na czacie. Maciek pisze, że to wspaniale. Wspaniałe odczucie, moc obdarowywania innych dobrą energią.
Bożena zachwycona: to była piękna podróż do swojego wnętrza. Dziękuję. Dziękuję za miłe słowa. Rewelacyjna podróż, super medytacja. Najwięcej radości otrzymałem od mojego cienia. Bardzo przyjemne. Odjazd w kosmos i totalny spokój — napisał Roman. Bardzo się cieszę, że takie wrażenia. Dziękuję również. Grażyna pisze, że cudna wizja połączenia między mną a innymi, jak budowa połączeń atomowych w nieskończoność, a energia płynęła na tych połączeniach między nami, atomami we wszystkich kierunkach.
Nie chciałam tego przerywać. Michał pisze: pomyślałem o kimś i wysłałem jej bomby energetyczne. Dziękuję za medytację i za to, że uzmysłowiłam sobie ważne osoby dla mnie. Anna pisze, że jak zawsze za krótko. Dzisiaj medytacja była zdecydowanie dłuższa niż zwykle. Ale mam takie pytanie: czy ktoś może w momencie, kiedy wysyłał tę energię, miał jakieś odczucia związane z odbiorem przez odbiorców tej energii? Marta pisze, że w miejsce przesłanej energii pojawiała się nowa. Bo to, co właśnie w tym ćwiczeniu zrobiliśmy, ten moment, o który was prosiłem, żeby zwrócić uwagę, jak reagują odbiorcyI co się dzieje? To właśnie był trening szóstego zmysłu. Każda myśl, która się pojawiła, każdy obraz, każde odczucie, które miało wtedy miejsce, było swoiste i indywidualne, więc każdy na swój sposób to odbierał.
I to był właśnie trening możliwości waszego szóstego zmysłu. Ewa pisze: „Mogłam być w domu w Polsce, spotkać rodziców, przesłać im energię, jak i swojej babci. Byłam pod wodą w rzece pod mostem, a tam mogłam dotykać i widzieć rośliny, które rosły tam, kiedy jeszcze nie było wody”. Grażyna pisze, że ze mną miała połączenie atomowe. Dziękuję. Energia płynęła we wszystkich kierunkach w każdym ułamku sekundy. „Powstawał rezonans, funkcjonowało to jak jeden organizm” — napisał Jarek. Krystyna pisze: „Moi bliscy objęli się czule”. Roman: „Moi odbiorcy się uśmiechali, byli bardzo kochani”. Adam: „Część z osób było jakby żywe, a część to jakby nieaktywne cienie”.
Pokuszę się tu o interpretację, chociaż w zasadzie powinienem ją zostawić wam. To może być, aczkolwiek podkreślam słowo może, to, o czym mówiłem: że część z tych osób, które odbierały tę energię, to są osoby, które już odczuwają, mają ten szósty zmysł, którego są w jakimś stopniu świadome. Natomiast te, które były tymi nieaktywnymi cieniami, mogą być nadal zablokowane, mogą nadal bronić się przed zaakceptowaniem tego, że taki zmysł posiadają. Ale oczywiście to jest tylko moja interpretacja. Może być ich znacznie więcej. Być może, Adam, miałeś jeszcze jakieś inne odczucia, które wskazują na inną przyczynę, że to tak było. Trudno mi powiedzieć. To dużo zależy od waszych indywidualnych doświadczeń. Możecie też zweryfikować to w tym momencie. Skontaktować się z osobami, do których wysyłaliście tę energię i zapytać, jak się czuły o godzinie mniej więcej między 20:45 a 21:10.
To będzie też dla was jakaś forma potwierdzenia i weryfikacji tego, co się zdarzyło. Aczkolwiek jeżeli nie będzie żadnego oczekiwanego komunikatu pozytywnego, nie znaczy to, że wam się nie udało. Po prostu te osoby mogły być tego nieświadome. Ewa pisze: „Myślę, że energie, które wysyłałam, mogły być odczute przez osoby, do których była wysłana, ale jedna osoba stała jak kamień, jakby nic do niej nie docierało”. Aneta pisze: „U mnie oprócz bliskich osób zobaczyłam nieznaną postać, która również przesłała mi energię”. I to jest chyba najciekawsze w tym wszystkim, bo pojawiło się coś nieoczekiwanego, jakaś nieznana osoba. I to, co mam na myśli mówiąc, że najciekawsze, że oprócz tego, co robimy w danym momencie, nad czym mamy kontrolę w jakimś stopniu przynajmniej, czyli wysyłanie energii i skupienie się na tych osobach, mogą się pojawić elementy, które nas zaskoczą. Elementy, o których nie myśleliśmy, które pojawią się spontanicznie. I jest to chyba najlepszy przykład tego oddziaływania czy też działania szóstego zmysłu, że odbieramy coś, czego się nie spodziewaliśmy. Bardzo się cieszę, że mieliście tutaj tyle ciekawych doświadczeń.
Warto to ćwiczenie w takiej lub w podobnej formie wykonywać. Warto generować energię wdzięczności, skupiając się na swoim ulubionym miejscu, na osobach, z którymi mamy na co dzień do czynienia i na sobie przede wszystkim. To jest bardzo istotne, żeby dla siebie wyrażać wdzięczność i budowaćTę energię w sobie, dzielić się nią. Ta wysoka wibracja jest jedną z najbardziej otwierających wibracji, która pomoże wam odczuwać i rozumieć, czym jest ten szósty zmysł, pobudzić go do większej aktywności, do działania i dzięki temu zwiększy się też wasza uważność. Beata pisze, że nie ma głosu. Napiszemy do Beaty, żeby się przelogowała. Okej, dobrze. Czy jakieś pytania dotyczące tego, jak sobie teraz rozwijać ten szósty zmysł? Jak praktykować? Macie narzędzie, macie wskazówkę do tego, jak to robić.
Czy może jakieś dodatkowe wyjaśnienie jest wam potrzebne? Krystyna pisze: to nagranie. Michał pisze, że potrzebuje ścieżki audio około jednej godziny. To by było pomocne. Polecam sklep hemisync.com i tam dział Metamusic. W tym dziale można znaleźć nagrania podobne do tego, o różnej długości, od pół godziny do siedemdziesięciu paru minut, więc spokojnie można sobie taką ścieżkę do podkładu znaleźć. Beata mówi, że mówiłem, iż najlepszą metodą jest medytacja wdzięczności, ale chyba każda inna też pomaga. I tak, i nie. Tutaj mamy skupienie na bardzo wysokiej energii, na energii wdzięczności. Inną alternatywną medytacją jest medytacja miłości.
Można nawet je połączyć ze sobą. I to są takie bardzo podnoszące czy wznoszące medytacje i energie, które możemy zapamiętać i używać ich na co dzień, w każdej chwili. Idąc do sklepu, warto sobie przypominać na przykład takie uczucie. Zobaczycie, jak to będzie współgrało z osobami, które spotykacie na ulicy, które spotykacie w sklepie. W każdej sytuacji można sobie to przypominać i utrzymywać ten stan wysokiej wibracji. Dzięki temu, to, co powiedziałem wcześniej, zwiększy się uważność i otwartość. I będzie dzięki temu możliwe zaobserwowanie, w jaki sposób to rezonuje z tym, kim jesteście w danym momencie. Medytacja jako taka będzie pomocna, dlatego, że to jest sposób na wyciszenie ciała, na uspokojenie umysłu. Natomiast te dwie konkretnie: medytacja wdzięczności i medytacja miłości -- jeszcze można zrobić sobie medytację wybaczenia -- będą takimi medytacjami, które wprowadzą nas w taki stan wysokoenergetyczny i tą energią później można się dzielić. Michał pyta: może jakaś podpowiedź, jak pogłębić trans w trakcie 60-75 minut medytacji?
Na przykład poprzez ćwiczenia oddechowe, które można jeszcze wzbogacić nuceniem sobie. To jest jeden ze sposobów. Można też skonstruować sobie jakąś wycieczkę, w którą się mocno zaangażujemy, tak żeby, w cudzysłowie, utracić poczucie ciała. Nie zajmować się, nie skupiać się na tym, co dociera do nas z ciała, bodźcami, które do nas docierają, tylko skupić się właśnie na tej wyprawie, którą podejmujemy. To może być sposób na to, żeby pogłębić trans. Jedna z kilku rzeczy, która nam przeszkadzaOsiąganiu głębokich stanów. To jest właśnie skupienie na ciele i taka próba jego kontroli. Kiedy odwrócimy naszą uwagę od ciała fizycznego, będzie łatwiej ten stan pogłębić. Grażyna pisze: pierwsze moje doświadczenia z tym zmysłem miałam jeszcze nieświadome, że to jakby głos od wszechświata. Gdy wszystko było przeciw mojemu pośpiechowi, wszystko przeszkadzało, to okazywało się zawsze, że nie musiałam się spieszyć do tego, gdzie gnałam.
Bardzo wiele mnie to nauczyło. Musiałam się zastanowić i zaczęłam ćwiczyć uważność. Bardzo się cieszę, że mój głos jest taki miły i kojący i prowadzący daleko. Jeśli nie macie już więcej pytań, to jeszcze raz przypomnę o warsztatach podróży niefizycznych na koniec. Do końca czerwca, tego wcześniej nie powiedziałem, czyli do jutra, do północy trwa pierwszy etap rejestracji, gdzie najkorzystniejsze są warunki. Warto z tego skorzystać. Później oczywiście też można, ale już będzie trochę drożej. Tutaj mam takie pytanie, bo Bożena: warsztaty Hemisync na YouTube. Paweł Byczuk. Dobrze, to chyba chodzi o to, żeby podać link kanału na YouTubie.
Zaraz to zrobię. Tam jest kilka krótkich medytacji, ale też bardzo przydatnych i zawierających bardzo przydatne narzędzia, które możecie wykorzystywać w celu rozwijania właśnie tego szóstego zmysłu. Macie teraz w czacie kanał na YouTube. Dziękuję Ewa za podesłanie linku również. Dobrze. To w takim razie, jeśli nie macie już więcej pytań, czas spędzony z wami to już półtorej godziny, więc myślę, że możemy zakończyć. Czy dzisiejsza medytacja będzie dostępna? Zobaczymy. Może tak. Zobaczymy jak się nagrała w ogóle, bo chodzi o to, żeby była odpowiednia dla was przyjemność z zasłuchania.
Bardzo dziękuję za spotkanie. Bardzo miło było was widzieć w tak dużej liczbie. Pokój był wypełniony po brzegi do ostatniego miejsca. Było nas 100 osób. Zapraszam na kolejne spotkanie, o którym poinformuję drogą mailową, bo w tej chwili jeszcze nie mam konkretnego terminu. Po prostu się przyznam i tyle. Co tutaj jest? Jakieś komentarze jeszcze się pojawiają. Dobrze, to jeszcze raz bardzo dziękuję. Jeszcze raz zapraszam na warsztaty.
Warto skorzystać. Tak jak widzieliście zresztą w komentarzach było wiele bardzo pozytywnych, przychylnych komentarzy i po prostu staramy się zawsze na warsztatach, żebyście mieli jak najlepsze, najpiękniejsze doświadczenia, bo to służy waszemu rozwojowi. Dziękuję bardzo za uwagę. Pozdrawiam serdecznie. Pozdrawiam słuchaczy Radia Paranormalium i do następnego spotkania. Będziemy w kontakcie mailowym poprzez listę mailingową. Dziękuję. Do usłyszenia. Mówił Paweł Byczuk.