[00:04] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online.
[00:11] - Dobry wieczór. Dzień dobry w marcu, pierwszy wtorek marca, godzina 19:00. Zaczynamy nasze kolejne spotkanie społeczności TMI Polska, społeczności Instytutu Monroe, społeczności zgromadzonej wokół idei, którymi zajmuje się Instytut Monroe. Społeczności zajmującej się, zainteresowanej rozwojem świadomości, badaniem świadomości, a także technikami, które Instytut Monroe opracował, w tym między innymi technika SAM oraz technika Hemi-Sync. Witamy was. Dominik Kocięcki i Paweł Byczuk. Dominik, może coś jeszcze dołożysz do tego, co powiedziałem?
[01:01] - Że jesteś trenerem, a ja jestem członkiem rady w Instytucie. Jesteśmy na spotkaniu Local Chapter Polska, The Monroe Institute Local Chapter Polska, a resztę to już powiedziałeś. Ja tylko wspomnę dla zasady, że prośba o wyłączanie mikrofonu, jak nic nie mówimy i zachęcamy do zadawania pytań, dzielenia się doświadczeniami. Jak coś wam zagra, to-
[01:32] - Zachęcamy także do robienia tego słuchaczy Radia Paranormalium. Mamy unikalną możliwość, jeżeli ktoś nie ma dostępu do komputera, a słucha na przykład przez smartfona, to może pytanie wysyłać również drogą SMS-ową. 53620 493.
[01:53] - Także witamy też słuchaczy Radia Paranormalium.
[01:57] - Zachęcamy też, tak jak Dominik powiedział, do zabierania głosu. Na początek przedstawimy tutaj temat, porozmawiamy sobie o pewnej rzeczy, którą Dominik przygotował. Niemniej, ponieważ te nasze spotkania są rodzajem właśnie takich spotkań społeczności, gdzie możemy sobie porozmawiać, podyskutować, to pamiętajcie o tym, że to nie jest wykład, to nie jest jakieś spotkanie, gdzie siedzą dwie mądre głowy i wygłaszają jakieś mądrości. To jest spotkanie dla was po to, żebyście mogli spotkać się z innymi osobami o podobnych zainteresowaniach, wymienić się swoim doświadczeniem, zapytać o rzeczy, które was interesują. Także zachęcamy was w trakcie spotkania do takiej aktywności. A tymczasem przejdziemy do tematu dzisiejszego, który nie został zdradzony w mailu zapraszającym was na dzisiejsze spotkanie. A jest to temat-
[03:03] - Ale na Facebooku było.
[03:05] - Na Facebooku było, tak. Dominik niedawno uczestniczył w kursie online prowadzonym przez Instytut Monroe'a w takiej nowej formule tych kursów. Od ubiegłego roku się taka formuła pojawiła. Nazywa się to Virtual Retreat, czyli można powiedzieć kurs online. Ma zastąpić te kursy, które się odbywają tam na miejscu, bo wcześniej już były programy online, ale one miały zupełnie inną formułę, która była bardziej podobna właśnie do takiego kursu, że część materiałów jest nagrana, że tam jest dużo pracy takiej własnej i jest też przewidziany czas na spotkanie z trenerem. Natomiast to, w czym Dominik wziął udział, to była forma online'owa warsztatu takiego, jaki odbywa się w Instytucie. I tu chciałoby się podzielić swoimi doświadczeniami. Tym bardziej że miał też swój pomysł na to, co chciałby osiągnąć.
[04:17] - Tak jest. To, co ciekawe, to to, że te nagrania na tym kursie online'owym są tymi samymi nagraniami, które są na kursie lokalnym. I wygląda to tak naprawdę tak samo. Taka sama formuła jest. Robimy medytacje, rozmawiamy. Tylko że online, nie na miejscu. Moim zdaniem świetna sprawa dla nas, gdzie dla nas to kawał drogi do Stanów pojechać. Na tym kursie, na którym byłem, ja jedyny byłem z Polski. Wszyscy reszta to Ameryka. Więc w ogóle dla świata to jest super.
Amerykanie wcale nie są bardzo zadowoleni z tych... Niektórzy ten. Ja mówię: „No ale słuchajcie, dla nas to jest w ogóle zmiana całkowita, taka możliwość uczestnictwa w tym”. Paweł już zdradził. Moim celem było uzyskanie informacji, jak odblokować swoje możliwości niefizyczne jeszcze bardziej. Generalnie kurs Timeline jest kursem, na którym uczymy się podróżować w czasie, przemieszczać się w czasie w różnym celu. I to, czego uczą, to uczą tak jakby przecierają szlak, jak to zwizualizować, jak to wszystko ponazywać.Jak tego używać? Cały kurs się odbywał tak naprawdę w Focusie 15, do którego mamy dostęp przez nagrania. To jest Focus nazywany no time, czyli bez czasu. Tudzież niektórzy też mówią, że to jest taki Focus, w którym jest pustka, the void.
Jest to Focus, w którym jest wysoka energia. Niektórzy też używają go do manifestacji. I tak dla porównania Focus 15 to jest przestrzeń dobra do kreacji, do manifestacji, a 12 do wykonywania pracy. Jak chcemy coś takiego mniej kreatywnego, mniej twórczego, to Focus 15 zazwyczaj. Oczywiście to warto samemu eksplorować, nie nastawiać się sztywno, nie słuchać tych opisów. To jest tylko taki trend. Niektórzy mają trochę inaczej. Natomiast większość tak jak mówię. Wszystkie ćwiczenia w Focusie 15 odbywały się z pomocą ISH, czyli Inner Self Helper, czyli nasz wewnętrzny pomocnik. Paweł, ISH to jest to samo co guide, prawda?
Bo ja tak sam do końca... bardzo zamiennie to traktowali. Zapytam w ogóle w instytucie o to.
[07:43] - Można zapytać, ale przewodnik niejedno ma imię.
[07:48] - Bo na guidelines, Paweł, też pracowaliśmy z ISH-em.
[07:52] - Z ISH-em tak.
[07:53] - Czyli z tym naszym wewnętrznym pomocnikiem. W każdym razie właśnie z tym naszym wewnętrznym pomocnikiem się pracuje tutaj na timeline. Wchodzimy w Focus 15 i przywołujemy naszego przewodnika wewnętrznego i prosimy go. I tutaj się różne cele zaczynają, gdzie właśnie ten kurs. Na początku robimy jakieś rzeczy takie standardowe, tutaj opisane, zaraz o tym powiem. A później to już znając te techniki, możemy dalej sobie wymyślać. Najpierw na kursie skupiliśmy się na podróży do naszej młodości, żeby znaleźć najprzyjemniejsze wspomnienie z młodości, jak byliśmy dzieckiem. Później było udanie się do takich momentów w dzieciństwie, kiedy się źle czuliśmy, takie momenty, w których możemy sobie pomóc. I w ramach udania się tam wysyłaliśmy sobie miłość i zmienialiśmy tą sytuację. Wyobrażaliśmy sobie alternatywną wersję tej sytuacji.
Czyli załóżmy, coś nam się przydarzyło w dzieciństwie. Czuliśmy się z tego powodu źle. Złamane serce. Różne rzeczy mogą powodować taki stan, prawda? Że ktoś nas nie docenił, rodzic na przykład i tym podobne. I wysyłaliśmy sobie miłość, otaczaliśmy się taką kulką energii miłości i później wyobrażaliśmy sobie alternatywny scenariusz. Ciekawostka, mam znajomą, która teraz pracuje z jakimiś wewnętrznymi swoimi problemami na terapii, takiej z psychiatrami i oni to samo robią tam na terapii przy leczeniu stresu pourazowego. Dokładnie to samo robią. Wyobrażają sobie alternatywne scenariusze. To taka ciekawostka.
My tutaj robiliśmy coś stricte niefizycznego, wiedzieliśmy co robimy, a w terapii takiej normalnej te elementy też są, tylko zupełnie inaczej przedstawiane.
[10:47] - Ja może tutaj dodam też jako ciekawostkę. Podobną metodę stosuje Wolfgang Walker z Berlina, który jest psychiatrą i do którego trafiają najtrudniejsze przypadki z całych Niemiec osób psychicznie chorych, z którymi nie ma w ogóle kontaktu. I tę metodę opracował z Bruce'em Moenem podczas warsztatów i potem po warsztatach współpracowali razem. I poprzez dotarcie takie niefizyczne do tych osób i zmianę przeszłych zdarzeń, które spowodowały zaistnienie tego stanu, w którym się ci ludzie znajdują, mogli zmienić przeszłość, a tym samym stworzyć nową przyszłość i w ten sposób dotrzeć do tych ludzi już, że tak powiem, odblokowanych. Także to nie jest jakaś taka rzecz wzięta z kosmosu i niedziałająca, bo Wolfgang ma naprawdę dobre rezultaty.
[11:55] - Mhm.To takie zahaczenie w ogóle o świat bardziej przyziemny, że w normalnej, regularnej terapii podobne rzeczy się wizualizuje. Wizualizowaliśmy sobie alternatywny scenariusz. Ja tutaj też nawiążę do tego, że odkąd byłem na tym kursie, zdarzyło mi się oglądać filmy z instytutu inne, gdzie dosyć sporo było na ten temat, że zmieniając w ten sposób za pomocą wizualizacji, za pomocą podróży do przeszłości, zmieniając te sytuacje, to wpływa to też na osoby, które uczestniczyły w tej sytuacji, na nas i w ogóle energetycznie zmienia to przeszłość do tego stopnia, że czasami nawet niektórzy potrafią mieć w głowie, inaczej zaczynają wspominać to wydarzenie. Udaliśmy się na kursie do młodości, kiedy utknęła nasza energia w jakimś wydarzeniu poprzez jakieś traumatyczne rzeczy, tudzież mniej traumatyczne, ale takie, które nas doświadczyły. Później udawaliśmy się do naszego ja w przyszłości po to, żeby połączyć się z tym naszym ja w przyszłości, otworzyć kanał, aby informacje do nas spływały z naszego ja w przyszłości, które pomogą nam lepsze decyzje podejmować. A później była podróż do innych wcieleń. Ten kurs, na którym ja byłem, to się nazywało Timeline Basics. To były podstawy kursu Timeline. Tak naprawdę to nie był pełny kurs Timeline. Pełny kurs Timeline w wersji wirtualnej trwałby pięć dni.
Ja byłem dwa i pół dnia, czyli taki bardzo krótki. Zresztą połowę kasy też kosztował. I to jest też bardzo fajny format, bo prawdopodobnie będzie się pojawiać więcej tych Basics. Kursy w formacie Basics zawierają podstawowe techniki i nie przerabiamy niektórych scenariuszy, które są na pełnej wersji kursu. I to, czego nie przerabialiśmy na tym podstawowym kursie, na którym byłem, to pełnego wachlarza podróży do innych wcieleń, bo przerabialiśmy podróż do poprzednich wcieleń, do najszczęśliwszego życia, żeby doświadczyć po prostu i do jakichś takich momentów w innych wcieleniach, które wymagają uleczenia. I to samo, wysyłaliśmy energię, obserwowaliśmy, co się dzieje, wysyłaliśmy energię. I tutaj nie było dużo tych podróży, a na pełnym kursie są podróże do alien life, czyli do naszego wcielenia z innego systemu życia, czyli już nie na Ziemi, jak byliśmy w jakimś innym systemie. Na pełnym kursie Timeline jest też podróż do, i tutaj było ostrzeżenie, uważajcie, jak będziecie chcieli to sami zrobić, od trenerki do najtraumatyczniejszej śmierci, gdzie ona podkreślała, że na kursach naprawdę ludziom przy tej ilości wcieleń, którą my tutaj zazwyczaj zaliczamy, żeby w ogóle zacząć się tymi tematami interesować, to większość z nas, jeśli nie wszyscy, mamy w poprzednich wcieleniach jakieś naprawdę traumatyczne śmierci, typu w średniowieczu łamanie kołem, rozrywanie i tym podobne. Tu było takie ostrzeżenie i mam gdzieś spisane jeszcze parę innych pomysłów. Natomiast ponieważ ja poszedłem na kurs, żeby odblokować swoje zdolności niefizyczne, to ja tam troszeczkę sobie zmieniałem scenariusz i na przykład się udałem do swojego wcielenia, gdzie miałem największe zdolności niefizyczne.
Ciągle we wszystkich tych podróżach mi się przewijały jakieś dwory na zamkach norweskich, gdzie jakimiś magami różnymi byłem. Wcielenie, w którym miałem największe zdolności niefizyczne, to była czarodziejka. Taka ładna. Później też odbyłem podróż do wcielenia, w której miałem się dowiedzieć, czemu w ogóle ja sobie ograniczyłem te zdolności niefizyczne na początku w tym życiu, bo już je mam odblokowane. Po kolei, zaraz sobie głowę ułożę. Udałem się i widziałem siebie jako maga właśnie na dworze, który nie do końca dobre rzeczy robił. W skrócie konkluzja była taka, że nadużywałem tych swoich zdolności iI to by się zgadzało, bo jako piętnastolatek potrafiłem spędzić całą noc na medytowaniu i próbowaniu wpłynąć na kogoś. Zdarzyło się więc, jakby się wszystko spina w całość. To jeśli chodzi o program. Było parę filmów polecanych.
Wrzucę na czat parę filmów polecanych. W trakcie kursu oni polecają, żeby sobie obejrzeć. Edytuję, żeby to w miarę sensownie wkleić. Czyli na przykład kończymy pierwszy dzień kursu. Jak jest lokalny kurs, to się ogląda na miejscu w instytucie. Tutaj było powiedziane, tutaj macie tytuły. Polecamy wam na przykład dzisiaj wieczorem obejrzycie sobie któryś z tych filmów. Do dwóch pierwszych nie wkleiłem linka, do tych dwóch ostatnich wkleiłem linka bezpośrednio do opisu filmu. I to są filmy związane z podróżowaniem w czasie, których oglądanie wrzuca nas w taki stan umysłu, gdzie myślimy o tym, inspiruje to nas. Ja mam takie poczucie, że ten „Harry Potter” na przykład to jest taka bajka, która bardzo fajnie stymuluje.
Zresztą w ogóle w badaniach świadomości odkryto, że młodzież, która bardzo dużo gra w gry komputerowe, dużo łatwiej im przychodzą wizualizacje i praca z energią przez wizualizacje. Właśnie przez to, że dużo wyobraźni używają i dużo w tym wirtualnym świecie są. Więc taka jest rola filmów. Jeszcze w pełnym kursie tutaj mam notatki, że jest podróż do łatwej śmierci, a o trudnej trzeba uważać, jak się do trudnej udajemy. Oglądaliśmy parę filmów z Instytutu, których nie ma normalnie dostępnych. I co? Taka klasyka była na początku, bo kurs jest dla osób, które skończyły wcześniej przynajmniej gatewaya, czyli ten wprowadzający kurs, ale niektórzy go kończyli po paru latach, więc ten pierwszy dzień to była rozgrzewka. Robiliśmy ćwiczenie, które się nazywa Reset Focus 10 i Reset Focus 12. Później był Focus 15. Później spotkanie z naszym wewnętrznym pomocnikiem.
O, to jest taka rzecz. Mogę nawet udostępnić. Jedna z rzeczy, które robi się na kursie, których nie mamy za bardzo okazji w innych narzędziach spotkać, a mianowicie budowanie wyobrażenia linii czasu. To jest moje wyobrażenie linii czasu. Z czego tutaj mamy przeszłość, tu mamy przyszłość. My jesteśmy tutaj. I mi się to objawiało jako taka rura. I ta wizualizacja między innymi na kursie jest budowana po to, żeby zbudować sobie technikę podróżowania w czasie, bo na tym kursie nie jest tylko wyrażanie intencji, że chcę iść, gdzieś się udać, ale też są pewne metody wizualizacji. Wiadomo, że wystarczy intencja sama i to i tak zadziała. Natomiast tutaj jest wspomagane to takimi wizualizacjami, które w badaniach Instytutu przyniosły najlepsze efekty.
Co my tu mamy? No i chyba w skrócie to tak. Tak. Pytania.
[23:07] - Może nie pytania, ale spostrzeżenia. Albo pytanie, bo Dominik, jak dobrze pamiętam, to ty też byłeś na Moenie, mówiąc slangiem. I z tego, co sobie potrafię wyobrazić z tego, co mówisz, to dosyć spore są nie powiem, że nawiązania, ale takie bardzo podobne rzeczy co do narzędzi.
[23:33] - Podróże mentalne metodą Bruce'a Moena. Bruce Moen stworzył pod wpływem inspiracji kursu, który się nazywa Lifeline w Instytucie, gdzie Lifeline w Instytucie to tak naprawdę jest to samo co odzyskiwanie swoich aspektów u Bruce'a Moena. Więc to jest bardzo podobne.Pawle, jakie są różnice między Lifelinem? Masz jakąś wiedzę na ten temat?
[24:16] - To jest naprawdę dość dobre odwzorowanie tego kursu Lifeline w takiej formie, która pozwala w niej wziąć udział osobom z ulicy, nieprzygotowanym, bez konieczności ukończenia kursów wcześniej, więc dość dostępna dla wszystkich, bo w przeciwieństwie do kursu w Instytucie tutaj można z marszu wejść w ten temat. Natomiast w Instytucie jest to kurs drugiego stopnia i najpierw trzeba ukończyć program Gateway Voyage. I to jest taka zasadnicza różnica. Natomiast same techniki odzyskiwania pomocy, kontaktów z pomocnikami, z przewodnikami pochodzą zarówno z inspiracji kursem Lifeline, jak i z własnych doświadczeń, które Bruce zdobył podczas warsztatów.
[25:25] - Różnica jest oczywiście taka, że na kursie Bruce'a Moena nie uczymy się pracować z nagraniami. W sensie to jest dobre i złe. Jest to super alternatywa do Lifeline'a, bo przede wszystkim każdy ma indywidualnie. Niektórzy nie będą potrzebowali nagrań, niektórym będzie lepiej z nagraniami. Na Lifelinie pracujemy na leżąco z nagraniem, a na kursach Bruce'a Moena na siedząco bez nagrań. Ja na przykład po kursie Bruce'a Moena, jak próbowałem na leżąco te rzeczy robić, było trochę gorzej. Już przyzwyczajony byłem na siedząco, gdzie siedzenie i wyciszanie się oddechami ma swoją wartość, bo to łatwiej zrobić niż być zależnym od nagrań. Pytanie: jak się odblokować? Jakubie, odpowiedziałem na twoje pytanie? Super.
U mnie to był proces z tym odblokowywaniem się. Mam koleżankę, która w poprzednim wcieleniu czarownicą była i też takie ma wglądy. Z nią jak rozmawiałem, to do niej ktoś przychodził i podpowiadał, więc też jakieś podpowiedzi od niej miałem. Ale sam też zadawałem pytania i do mnie coś przychodziło. To, co do mnie przyszło to to, że potrzebuję dowiedzieć się, z czego wynika to zablokowanie moje. A zablokowanie czułem już od dawna. Moja przygoda, taka intensywna z kursami zaczęła się, czas leci, to już będzie ponad dwa lata, ze trzy, u Pawła na kursach. Zacząłem praktykować regularnie. I odkąd zacząłem praktykować, medytować, to ciągle miałem takie poczucie, że mam coś przykręcone, przyblokowane. I tym tropem doszedłem do tego momentu, o którym właśnie teraz opowiadam, że jak zadawałem pytania, przyszła do mnie odpowiedź, że potrzebuję dowiedzieć się, dlaczego to zrobiłem.
Później już się zdecydowałem, że pójdę na ten kurs Timeline, ale jeszcze zadawałem pytania: co jeszcze? Nie, idź na ten Timeline. Było coś takiego, że się dopytywałem. Masz już ten Timeline, idź i tam się dowiesz. Jak się dowiesz, dlaczego sobie sam ograniczyłeś te swoje zdolności, to wtedy będziesz w stanie coś z tym zrobić. I co? I po kursie Timeline zdarzyła się sytuacja, gdzie próbowałem na kogoś wpłynąć. Naprawdę było coś takiego. Eksperymentowałem ze znajomą i coś tam próbowałem. „Żeby poczuła”.
I tak przyszło coś do mnie, że: no i co?
[29:02] - To jest jeden aspekt, który decyduje o tym, czy mamy te możliwości, te zdolności, czy też nie mamy. Ciekawą historię opisuje z kolei Robert Monroee w swojej trzeciej książce, kiedy spotkał się ze swoim ja tam. Polecam sięgnięcie do tej książki, bo to jest dłuższa historia, kiedy on w ogóle dotarł do swojego ja tam i próbował też dociec, dlaczego ma taką, a nie inną konstrukcję i dlaczego na przykład nie posiada zdolności telepatycznych i jeszcze innych. Ale nie będę zdradzał. Polecam książkę. To się odbywało na zupełnie innym poziomie. Wynikało z roli, jaką on miał tutaj spełnić w tym świecie, niosąc te informacje dla ludzkości. Więc to może być wielowymiarowe, to różnie będzie, u każdego indywidualna sprawa, więc jedynie co takie... historię jak Dominika, to traktujcie raczej jako inspirację, jako jedną z dróg, a nie jako ścieżkę do powielenia.
[30:23] - Tak jest. Ewidentnie, tak jak mówię, to się zaczęło dużo wcześniej. To nie znaczy, że wy macie. To nie znaczy, że się przychodzi z jakimiś ograniczeniami, z czymś. Wcale nie. Wręcz odwrotnie. Mam poczucie takie, że mnóstwo osób przychodzi na kursy, jak obserwuję i u Pawła też mi się zdarzyło już nawet po skończeniu kursów być ponownie i w instytucie mamy kontakt z liderami. Bardzo dużo ludzi przychodzi i wręcz ma zaskakująco pozytywne i konkretne efekty, więc własnej intuicji warto słuchać. Ewa się pyta: „Praca z wewnętrznym...”. Nie wiem, co to jest MTJ.
Ewo, powiedz.
[31:22] - Moja totalna jaźń, czyli ja z przeszłości, przyszłości. Ogólnie ja. Z tym się próbowałeś kontaktować? Na tym to polegało na początku?
[31:30] - Przepraszam, że się wcinam, ale coś mi się kojarzy, że chyba o MTJ też Jarek Bzoma wspominał. Nie wiem, czy to wzięte od Jarka. Jarosława Bzoma.
[31:42] - To ogólnie chyba pochodzi jeszcze od Darka Sugiera, tak mi się wydaje. Nie wiem, kto tak nazywał, ale tak jakoś mi przyszło. Chodzi ogólnie o ciebie, tak?
[31:53] - Tak, Darek nazywał.
[31:57] - Generalnie i tak poruszamy się w obrębie nas samych. Osoby, z którymi się zazwyczaj spotykamy w obrębie nawet tego spotkania, przypuszczalnie w dużej większości jesteśmy osobami z tej naszej totalnej jaźni. Więc odpowiadając na to pytanie, to tak.
[32:21] - W tych samych grupach te wcielenia odbywamy, czyli jest jakaś grupa iluś tam osób na ziemi. Ja to rozkminiałem w którymś momencie. Czasami się zdarza tak, że widzę kogoś na ulicy i całkowicie wiem, że z tą osobą mnie nic nie łączy i nigdy nie ciągnie mnie, nie chciałbym poznać i tak dalej. To takie ciekawe rzeczy. Więc to jest pewnie inna nazwa tego samego. Mari zapytała z Radia Paranormalium: „Kurs pierwszego stopnia, potem drugiego stopnia. Ale do czego to się przyda? Rozumiem, że do jakiegoś wykształcenia”. Że to jakieś wykształcenie. Stopnie zaawansowania są u Pawła na kursach, a w instytucie-
[33:14] - Też.
[33:15] - Tam nie są numerki.
[33:18] - Nie są numerowane, ale gdyby tak po prostu przyłożyć taką gradację, to by można było tę ścieżkę wyznaczyć. Może masz gdzieś pod ręką ten diagram z kursami, to moglibyśmy pokazać, jak to wygląda kolejny raz dla przypomnienia. Natomiast do czego to się przyda? Do poznania tego, kim jesteśmy, do rozpoznania własnego potencjału. I Robert Monroee stworzył tę technikę i w ogóle programy po to, aby rozwijać te potencjały. Miał bardzo pragmatyczne, praktyczne podejście do tego. Duży nacisk kładł na to, żeby te wszystkie umiejętności można było wykorzystać w życiu codziennym, mimo że jest kojarzony on z podróżami poza ciałem. To nie o to chodziło zupełnie. Akurat on miał takie doświadczenie i dzięki temu zdobył taką wiedzę. Natomiast to, co stworzył, ma wymiar bardzo praktyczny.
Bardzo się przekłada to na takie życiowe sprawy, jak radzenie sobie ze stresem, jak poprawa sytuacji materialnej, poprawa zdrowia i tak dalej. Wszelkie takie typowo życiowe sprawy, które dotyczą nas tu i teraz.
[34:44] - Tak jakby tu nie chodzi o stopnie bardziej. Ja mam poczucie takie, że to bardziej chodzi o bycie z tym, bo wiadomo, mamy w ogóle różne takie koncepty postrzegania przestrzeni niefizycznej. Mamy Roberta Monroe, jest podejście szamańskie i buddyjskie bodajże, z tego, co pamiętam. I one wszystkie tak naprawdę dotyczą tego samego, tylko trochę inaczej się na to patrzy, inaczej się pracuje z rzeczami, z tymi tematami. W każdym razie tutaj mamy pewien taki model, który pomaga nam wejść w te tematy. I te stany naszej świadomości są nazywane focusami. Częstotliwość, na którą wchodzimy po to, żeby się w ogóle nauczyć poruszać. To, że tu są strzałki, że jakieś kursy najpierw trzeba zrobić, później następne, to bardziej chodzi o zaawansowanie, o bycie z pewnymi rzeczami, że się uczymy pewnych rzeczy i na następnym kursie już powinniśmy być z tym. Gdzie tutaj mamy na przykład tego gatewaya. To jest taki w ogóle fundament.
Tak naprawdę to w ogóle najlepiej zrobić gatewaya, jeśli chcemy iść dalej w kierunku innych kursów.Dodam, że guidelinesów w wirtualnych kursach tu nie ma. Żeby robić Exploration 27 trzeba mieć Lifeline'a. Z tego, co wiem, był mały update. Jeśli ktoś by chciał iść na te starlinesy, to jest w ogóle odjechana sprawa. Nie przeszedłby przez Gatewaya, Lifeline'a i Exploration 27. To będzie w ogóle coś niezrozumiałego.
[36:47] - To jest jedna rzecz. Druga sprawa jest taka, że na tym podstawowym kursie zdobywa się narzędzia do panowania nad energią, nad emocjami. I to jest taki klucz do tego, żeby później spokojnie, z taką pewnością można było wkroczyć w obszary nieznane. Nie mówię, że one są niebezpieczne, tylko są po prostu nieznane. A my jako ludzie mamy taką tendencję, że jak jest coś nieznane, to się tego boimy i uważamy za niebezpieczne, chociaż takie wcale być nie musi i nie jest.
[37:25] - Tutaj Mavis z radia jeszcze napisała, że kursy po 1000 dolarów. Tak, Instytut Monroe jest najstarszym instytutem na świecie, który się tym zajmuje. Teraz instytut wynajął parę firm i działał w kierunku skrystalizowania pewnych kwestii związanych z porównaniem z innymi instytucjami i ogólnie tak, jak to wszystko wygląda na rynku i jak ten instytut się znajduje. Z tych różnych researchy, czyli badań wyszło, że oni sami swoją technologię stworzyli. Podchodzą do tego bardzo konkretnie, czyli nie na zasadzie wierzeń, tylko wszystko było oparte o jakieś badania mózgu, gdzie w instytucie nawet mają te encefalografy. To był jakiś kosmos w ogóle mieć taki encefalograf w latach 50. czy 60. Tak strzelam mniej więcej na początku, jak instytut był tworzony. Tyle to kosztuje. Na przykład trenerka, która prowadziła timelina, to jest Andrea Berger.
Ona pochodzi z Rumunii, spędziła ileś lat w Indiach, podróżując, później w Niemczech, a teraz w Stanach mieszka i taką drogę przeszła. To też nie było przypadkowe. W tych Indiach też to nie było przypadkowe. Tam też się rozwijała w tych kwestiach różnych. Takie ma doświadczenie, że za to się płaci. Za to, że to jest przemyślane, za to wszystko. Nie trzeba za to płacić. W sensie są inne metody. Można się ćwiczyć z darmowymi medytacjami, można na podstawie książek jakoś próbować pracować. Jest wiele ścieżek.
Natomiast instytut jest jedyny.
[39:38] - Ścieżka pod okiem trenera, w dobrych, dogodnych warunkach, z dobrymi narzędziami.
[39:45] - Ludźmi, którzy są zdeterminowani zapłacić 1000 dolarów za kurs. To też ma znaczenie. Tam też trafiają takie osoby, które już zazwyczaj wiedzą, po co tu przyszły i są gotowe. Wiedzą, że to jest warte, więc to też ma znaczenie. Ja bym to porównał bardziej przyziemnie z kursami MBA, gdzie wartością jest właśnie poznanie odpowiednich ludzi. Na przykład na uczelni Koźmińskiego tego MBA robią bardzo drogiego, z tego, co słyszałem, w sztuczny sposób, żeby właśnie trafili ludzie, których stać na to na przykład. Nie twierdzę, że to jest strategia instytutu. Bardziej ja to tak postrzegam, że jednak jest też ten aspekt. Co nie zmienia faktu, że 1000 dolarów to jest niższa kwota niż te lokalne kursy. Jak my byliśmy na guidelinesach i gatewayu, to po 2 400 lokalny kurs kosztuje.
[40:44] - Nie mówiąc już o tym, że jeszcze jest przelot.
[40:46] - No właśnie. Paweł, kiedy ty byłeś na tym gatewayu? W latach 90.
[40:56] - W latach 90.
[40:58] - To był kosmos wtedy lecieć, nie? A w ogóle to dla tych, którzy nie słyszeli, historia tego, że byłem z Pawłem w Stanach na lokalnym kursie była taka, że ja byłem dosyć aktywny na kursach Pawła. Tam się już zaprzyjaźniliśmy wcześniej. Paweł zadzwonił w styczniu: „Słuchaj, za parę miesięcy jadę do Instytutu, żeby nie było, że ci nie mówiłem. Jedziesz?” Ja w pierwszej chwili mówię: „Nie, nie mam kasy, nie”. Tutaj zaraz to już jest wstęp do odpowiedzi dla Wojciecha Górnego. „Nie. I w ogóle nie mam kasy. To urlop. Co tu się będzie działo, jak mnie nie będzie?” i tak dalej.
To było okej. Minęły trzy godziny i w ciągu tych trzech godzin sobie zdałem sprawę. Mówię: „Kurde, mam rodzinę w Stanach. Już mnie zapraszali od tylu lat i ciągle ta sama śpiewka”. Nie miałem jakoś specjalnie kasy, ale tak sobie myślę, mówię: „Kurde, dałbym radę, jakbym się spiął”. I tak: „Kurde, o co w tym chodzi?”. Zacząłem analizować. No i ewidentnie lęk.Jak odkryłem, że lęk, to zadzwoniłem: „Paweł, jadę”. Paweł był zaskoczony w pierwszej chwili. Okej.
To à propos lęku. Robert Monroee mówił, że podstawową rzeczą, z którą tutaj pracujemy, jest lęk i naprawdę ten lęk w bardzo różnych postaciach. Wydaje mi się, że większość z nas, jeśli nie wszyscy, go mamy. To naprawdę mogą być rzeczy niezwiązane ze stanem materialnym, ze stanem ducha. Każdy gdzie indziej. To mogą być banalne rzeczy, proste rzeczy. Jakaś zmiana pracy albo coś w relacji z dzieckiem, może być z rodzicami. Różne rzeczy i warto z tym pracować. Polecam nagranie, które się nazywa Ocean Heart. Nie przygotowałem linka.
Właśnie Joe, który jest twórcą tego Ocean Heart, wspominał w którymś nagraniu, że to nagranie jest dla osób, które mają poniekąd niedosłownie złamane serce. A zrobiło się tak, że ludzie z całego świata słuchają tego nagrania Ocean Heart, żeby poniekąd znaleźć się w przestrzeni serca. Ja tego używam i gorąco wszystkich zachęcam. Jeśli polecać jedno nagranie komercyjne do kupienia, to polecam naprawdę Ocean Heart. Już jestem blisko. Jest cała seria tych... Jest jeszcze Wybaczające serce i parę innych, ale to jest naprawdę moim zdaniem najlepsze i ja też najwięcej z tym pracowałem. Wrzuciłem linka.
[44:23] - W ogóle też ciekawostka, bo twórca tych nagrań Joe Gallenberger jest jednym z najdłużej działających w instytucie trenerów z największym, najdłuższym stażem i jako jedyny w ogóle poza Instytutem Monroe'a ma swoją serię nagrań z oryginalnymi ścieżkami dźwiękowymi z Instytutu Monroe'a. Bo normalnie dystrybucją i produkcją zajmuje się firma obecnie już niebędąca częścią instytutu, firma Hemi Sync, która kiedyś była firmą córką Instytutu Monroe'a. Obecnie jest to samodzielny podmiot.
[45:12] - Od 2017 prywatny człowiek jest właścicielem hemi-sync.com, tego sklepu całego i brandu Hemi Sync.
[45:24] - Niemniej nadal jest to technika ta sama, którą wypracował, opracował Instytut Monroe'a. Jest tam ścisłe powiązanie, jest współpraca nadal. Natomiast Joe Gallenberger oprócz tego, że jest trenerem, ma też swoją linię produktów dostępnych na jego własnej stronie. I to jest człowiek, który jest mocno skupiony na energii serca i te wszystkie nagrania wokół tej energii serca krążą, pokazując ją z różnych stron. Nawet ten kurs sztandarowy, który jest u niego dostępny i który się nazywa Sync Creation, służący manifestacji. On też jest przede wszystkim skupiony na energii serca i do tego angażuje parę innych narzędzi, ale wszystko to rozgrywa się wokół tego centrum.
[46:26] - Tak, bo dlaczego wokół serca? Bo w ogóle energia miłości ma najwyższe wibracje, jest najefektywniejsza, najsilniejsza. Tu nie chodzi o serduszka, miłość i w ogóle, że my się wszyscy kochamy i tak dalej. Jakieś takie z mainstreamu. Bardziej chodzi o pewną strukturę, że jesteśmy w jakiś sposób połączeni. Te wibracje, ten stan ducha, gdzie jesteśmy w przestrzeni serca, kiedy wybaczamy, mamy wdzięczność. O, właśnie wyraz wdzięczności tutaj do Wojciecha Górnego. Jak zwalczać lęk? Co jest przeciwieństwem lęku? Nie przeciwieństwem, ale co usuwa lęk?
Wdzięczność. Paweł, skąd ja to wziąłem? Bo to ostatnio coś.
[47:22] - Generalnie jest tak, że mamy na jednej osi miłość i lęk. Na jednym końcu osi jest miłość, na drugim końcu jest lęk.
[47:33] - Już wiem. Wykład z Joe Gallenbergerem. Ostatnio się z tobą Paweł dzieliłem, że Joe Gallenberger w którymś wykładzie właśnie powiedział o tym, że przeciwieństwem lęku poniekąd jest wdzięczność. Czyli jak wchodzimy w stan wdzięczności, to w jakiś sposób przeciwdziała albo wygasza ten lęk. Tak przynajmniej powinno być.
[48:02] - Można to zobrazować bardziej w taki sposób, jak mówiłem, że mamy tą jedną oś. Na jednym końcu jest lęk, na drugim jest miłość albo wdzięczność. Jak jest coraz mniej miłości, to jest coraz więcej lęku. Tam, gdzie jest czysta miłość, nie ma lęku. Tam, gdzie jest lęk, nie ma miłości. I to jest-
[48:23] - Tak, tylko to nie jest łatwe. To nie jest łatwe.
[48:28] - Oczywiście, że nie. Logicznie czy też intelektualnie rzecz biorąc, wydaje się to bardzo proste. A wszyscy tutaj jesteśmy, dlatego że nie jesteśmy w tym punkcie, gdzie jest tylko miłość. Mamy tutaj całą mieszankę różnych uczuć, gdzie bardzo dużą rolę właśnie ten lęk odgrywa.
[48:51] - Dobra, czuję, że tutaj jeszcze wspomnę, bo mówiliśmy o Hemi-Syncu. Hemi-Sync jest własnością Garetha Stevensa, który też jest liderem społeczności, tylko w Stanach na pewien region. On jest właścicielem tego sklepu i tej technologii. Instytut ma prawo używać tej technologii, ale instytut tak jakby oddał to, bo ta technologia już została zamknięta. Ciekawostka, bo też przypuszczam, że nie wszyscy mogą wiedzieć. Szumy Hemi-Sync to są w najbardziej możliwy sposób zaawansowane dudnienia różnicowe. Czasami na YouTubie pewnie niektórzy z was widzieli coś, co się nazywa binaural beats albo dudnienia różnicowe. Hemi-Sync jest najbardziej zaawansowaną wersją, jak się da. Na czym to polega? To polega na tym, że w Hemi-Syncu jest nawet do kilkunastu czy kilkudziesięciu różnych częstotliwości, gdzie w tych nagraniach na YouTubie zazwyczaj mamy jedną częstotliwość.
A w Instytucie wybadali, oni robili badania. Właśnie za to płacimy też, nawiązując do tego, co wcześniej mówiłem.
[50:16] - To są tysiące godzin w laboratorium.
[50:19] - Oni puszczali te nagrania, badali ludzi. W Instytucie pamiętam ktoś wspomniał, że oni badali na przykład, że tylko przez pewien czas mózg reaguje na jedną częstotliwość dudnienia. Dlatego oni w technologii Hemi-Sync opracowali to, że się przeplatają różne częstotliwości i one się tak zmieniają, żeby cały czas utrzymać ten stan. Robiłem nawet taki eksperyment. Miałem taką aplikację na telefon, która generowała też takie szumy i kiedyś ona, jeszcze zanim Hemi-Synców tak intensywnie zacząłem słuchać, dla mnie bardzo działała. Z pół roku temu czy rok temu próbowałem tej aplikacji. No i jest różnica jednak na korzyść Hemi-Synca. Hemi-Sync jest dużo mocniejszy. To jeśli chodzi o Hemi-Synca. I teraz tak, Hemi-Sync to jest zamknięta technologia, już nie jest rozwijana, bo już doszli do ściany, lepiej się nie da.
Instytut ją sprzedał. I tutaj wspomnę, że teraz na stronie Instytutu na razie jest mało tych nagrań, ale zaczęły się pojawiać nagrania, które są w technologii Monroe Audio Support. Monroe Audio Support to jest Hemi-Sync plus dodatkowe techniki dźwiękowe, czyli jeszcze bardziej to na nas wpływa. Monroe Audio Support jest w tych darmowych medytacjach Instytutu i tych, które Paweł na YouTubie warsztatów Hemi-Sync udostępnił. To à propos technologii i Hemi-Synca. Czyli Monroe Audio Support jest mocniejszy jeszcze. I Instytut w tym roku, to taki smaczek, pracuje nad tym, żeby jeszcze więcej tych technologii wypuścić i żeby jeszcze to mocniejsze było i w jeszcze bardziej przystępnej formie. Więc zobaczymy. Się nagadałem.
[52:17] - No właśnie. Prosiliśmy o to, żeby tutaj ludzie głos zabierali, a cały czas nadajemy, ale nie upiecze się wam.
[52:28] - Tak. Rob: „Jeśli to nie jest zbyt prywatne, to powiedz, jaki był powód twojej blokady”. Powód mojej blokady był taki, że w poprzednich wcieleniach nadużywałem swoich zdolności. Taki był powód. I przez to, że nadużywałem, to sam sobie w tym wcieleniu ograniczyłem na początku życia. Tak jak mówię, jak zacząłem to eksplorować i tak zacząłem sobie przypominać moje dzieci i moją młodość, to ja już, kurde, w wieku 15 lat potrafiłem sobie trzecie oko przykleić naklejkę z jakiegoś sklepu ezoterycznego czy coś i całą noc w kwiecie lotosu siedzieć, jeszcze mudry robić i wpłynąć na dziewczynę, że będzie moja i zrobi to, co będę chciał. I już. Ja nie chcę jej zdobywać. Ona tu przyjdzie do mnie sama. I naprawdę, mało tego, mam wrażenie, że trochę się zadziało.
Mam wrażenie, troszeczkę coś tam zadziałało, ale przez to, że nie było takich spektakularnych efektów, to ja to porzuciłem i to się wszystko spina w kupę, w całość. Przez to, że być może nie miałem spektakularnych efektów takich działań, gdzie, kurde, siedzieć całą noc i medytować w kwiecie lotosu, jakieś te mudry, to wszystko ma znaczenie. Nawet kierunek świata odpowiedni. Więc tak. No i nawet teraz, po tym kursie, po tym wszystkim zdarzyło mi się, że tak strasznie chciałem, żeby komuś coś pokazać, że też zacząłem przeginać. I też do mnie przyszła myśl, mówi: „No i co?” No sorry.
[54:05] - Bo też to zablokowałeś, tak? No właśnie. Jest zawsze taka pokusa. Dlatego też myślę, że z takim żalem o to, że nie mamy możliwości, jakichś niesamowitych umiejętności, warto ostrożnie, bo nie wiadomo, jakie pokusy by były, gdybyśmy tymi możliwościami dysponowali.
[54:35] - Luki Kolo napisał z Radia Paranormalium: "To jakby regresja". No tak, tak jakby regresja, coś w tym stylu. Tylko tutaj mamy narzędzie, gdzie idziemy do ciemnego pokoju, włączamy sobie nagranie i robimy, co chcemy, a tutaj regresja to troszkę inny proces. Mi się wydaje, że tak można podejść. Mi chodziło konkretnie o to, jak te kursy wyglądają, ale w jakim sensie? Od Luki Kolos z Radia Paranormalium. O co chodzi? Co to znaczy wygląda?
[55:14] - Nawiązanie do tego wcześniejszego, że to jakby regresja. Że te kursy to są jakieś kursy regresji. Takie mam wrażenie, że o to chodziło. Nie, zdecydowanie to nie są kursy regresji.
[55:29] - Rozkręciłeś się, Dominik. No tak, nie wiem, może tak miało być. Może ktoś tutaj słucha, komu to da coś.
[55:39] - Może tak. Zainspiruje, wskaże jakąś ścieżkę. Warto, tak jak Dominik mówił, oglądać różne ciekawe filmy, chociażby z tej listy, które podał z warsztatów. Takich filmów jest sporo z różnych dziedzin. Przywołany wcześniej "Harry Potter", który też jest świetną inspiracją dla osób, szczególnie takich, które chcą nauczyć się manifestowania, kreowania swojego życia, kreowania rzeczywistości. Dla osób, które już coś wiedzą w tym temacie, to jest też pewne źródło wskazówek. Można się tam doszukać naprawdę cennych informacji, jak manifestować. I wcale to nie jest przesada.
[56:40] - Tak. W "Harrym Potterze" jest na przykład powiedziane o pewności siebie.
[56:44] - O pewności siebie, o włożeniu emocji.
[56:47] - Wiem jeszcze dwa filmy na czat, które z kursu, z notatek. O pewności siebie. Jest w "Harrym Potterze", że ty nie masz tego tylko wymawiać. Ty masz całym sobą wyrazić. Pamiętam to. I dużo jest takich smaczków. Tym bardziej, że filmy tego typu jak "Harry Potter" ktoś konsultuje. Teraz Instytut wysyła w newsletterze zaproszenie na film z Netflixa, gdzie było spotkanie z konsultantami, którzy konsultowali ten film. Też jakiś film w kwestiach takich związanych z Instytutem. Nie pamiętam.
[57:27] - Jest taka scena też z "Harry'ego Pottera", którą kiedyś publikowałem na Facebooku. Ta z ostatniej części, kiedy Harry Potter został rażony zaklęciem śmierci i spotkał się w zaświatach z profesorem.
[57:44] - Tak jakby na peronie, nie?
[57:47] - Tak, na peronie. I bardzo ciekawa konwersacja, która myślę, że mogłaby być taką wskazówką i otuchą dla wszystkich osób, które mają wątpliwości, czy te doświadczenia są prawdziwe, czy też nie, to, czego doświadczacie. Harry Potter się tam pyta: "Ale profesorze, czy to się dzieje naprawdę, czy tylko w mojej głowie?". A profesor mówi na to: "To, że dzieje się w twojej głowie, to nie znaczy, że jest nieprawdziwe". To taka wskazówka i myślę, że warto o tym pamiętać.
[58:28] - W ogóle tutaj mi gra też to, co było u Bruce'a Moena w książkach, że jesteśmy w systemie życia na Ziemi, który jest nakierowany na indywidualne doświadczenia. Specjalnie nie posiadamy od urodzenia zdolności komunikacji niewerbalnej. Nasz język jest nieprecyzyjny właśnie żeby być nastawionym na doświadczenie jednostki, na nasze doświadczenia, gdzie musimy się nieźle nagadać, żeby wytłumaczyć na przykład niektóre nasze odczucia, stany i tak dalej, a i tak nie zgłębimy tego do końca. To jest esencja tego systemu życia na Ziemi, że każdy z nas ma swoją perspektywę i to jest okej.
[59:21] - Ja się wcisnę w słowo, bo już trzy razy próbowałam, ale mnie zagadaliście.
[59:27] - To rękę podnoś. Jest w tym Zoomie opcja podnoszenia, to wtedy.
[59:33] - Okej. Właśnie, bo jak czytałam książki, to w jednej było, że wcielenia nie są liniowe, że właśnie Bruce Moen przeniósł się do wcielenia w przyszłości. Czy ty też miałeś takie wrażenie?
[59:58] - Nie są liniowe w sensie?
[01:00:01] - Że czasami wcielamy się na przykład w średniowieczu, a później nasze następne wcielenie będzie na przykład 2080 któryś.
[01:00:15] - I tutaj tak jakby jesteśmy w przestrzeni, w której ja troszeczkę sobie zostawiam też w swojej głowie miejsce, bo czuję, że niekoniecznie jesteśmy w ogóle w stanie pojąć to. Tutaj wrzucę z moich notatek slajd z kursu, gdzie za pomocą pryzmatu było właśnie zaprezentowane to, że to jesteśmy my i tak jakbyJest duże prawdopodobieństwo, że większość naszych wcieleń albo wszystkie w ogóle dzieją się w tym samym czasie, co dla nas, z naszej perspektywy, tej naszej iluzji czasoprzestrzeni, to jest jakoś w ogóle: „No ale jak to?” Jak coś uleczamy, tu się coś zmienia, kimś byliśmy, coś się wydarzyło. Więc ten koncept czasu, dochodzenie do tego, jak to dokładnie jest, ja sobie zostawiam na po śmierci .
[01:01:21] - Myślę, że to jest zagadnienie podobne do zagadnienia stałości materii. Że ta materia nie jest taka stała, jak nam się wydaje. Tak samo z tym czasem, też ze względu na ograniczenia, jakie mamy, pojmowanie czasu jako liniowego, nie jesteśmy w stanie zrozumieć jednoczesności wydarzeń. Tutaj mam wrażenie, że to, w jakich czasach będziemy doświadczać, zależy od tego, jakie doświadczenie mamy zdobyć. Więc w tym momencie, jeżeli mamy doświadczyć jakiejś strasznej śmierci, to jakie były czasy najlepsze na straszną śmierć?
[01:02:06] - Jakieś kolce albo koleżankę w poprzednim wcieleniu spalili na stosie. Pamięta to teraz.
[01:02:13] - Właśnie jak czytałam ten fragment, że Monroe wcielał, jego duch, jeśli tak można nazwać, wcielał się właśnie w ptaki. Przypomniało mi się, że kiedyś, lata temu miałam taką przygodę, że wróciło do mnie wspomnienie osoby. Świat praktycznie idealny i wszystkie osoby, które tam żyły, mogły wcielać się po prostu dokładnie z chwili na chwilę w delfina, przybierać każdą inną formę. Wtedy potraktowałam to totalnie jako: „Przyśniło mi się to”. Ale jak przeczytałam ten fragment, to mówię: „Okej, czy to jest możliwe?”
[01:03:18] - Tak. Z tego, co Robert Monroee opisuje, to był w przyszłości i właśnie tak to będzie wyglądało. Tylko że to, co Paweł powiedział, ja też mam takie poczucie i w ogóle rezonuję z tym, że każde czasy mają swoje specyfiki. I będąc w tej przestrzeni, gdzie ciała używamy tylko jako avatara, dosłownie niemalże. Właściwie teraz używamy takich przenośni, ale dosłownie, gdzie jesteśmy świadomością, która świadomie wchodzi w ciało, używa go i zostawia gdzieś tam.
[01:03:55] - Dokładnie.
[01:03:57] - To zupełnie inne doświadczenie zdobędziemy i zupełnie inaczej takie życie będzie wyglądało niż to teraz na przykład, gdzie ktoś nam coś mówi, co mamy robić od dziecka i w ogóle. Tego by nie było przy tym życiu takim. Za to pewnie tam czegoś innego się uczymy, może panowania nad tym ciałem. Ciężej jest się wpiąć w to ciało, kto wie? Fajnie, że się odzywasz.
[01:04:28] - Zanim oddamy głos Kubie, ja tylko jeszcze taką-
[01:04:33] - Paweł, czekaj. Agnieszko, czy jeszcze masz jakieś pytania?
[01:04:38] - Nie.
[01:04:38] - Okej. Odpowiedzieliśmy na twoje?
[01:04:40] - Tak.
[01:04:41] - Super.
[01:04:42] - Zanim oddamy głos Kubie, to jeszcze dwa słowa na temat czasu. Tutaj ze względu na nasze rozumienie czasu zaczynamy tworzyć zazwyczaj jakieś koncepty, które pomagają nam zrozumieć w tym obszarze naszego pojmowania, jak to jest możliwe, że na przykład czas jest jednoczesny, że muszą być jakieś światy równoległe i tak dalej. Wcale tak być nie musi. Nie rozumiemy tego mechanizmu, przynajmniej przy takim pojmowaniu, jakie obecnie posiadamy. Tyle. A teraz Kubie damy głos.
[01:05:30] - Ja kilka razy miałem jakieś zastosowania morenowskiej techniki wejścia w poprzednie wcielenia, ale też i ratowanie swoich aspektów, ale też i osób zmarłych, gdzie pojawiałem się w tych czasach takich rycerskich. I w ten sposób sobie jakoś to wytłumaczyłem. Czy zaczynam sobie gdzieś tam tłumaczyć, że skoro jesteśmy, powiedzmy, ciałem tutaj, a świadomością potrafimy wędrować. I też zadałem pytanie, jak to jest z tymi czasami. I uzyskałem kilkakrotnie już, w kilku sesjach informację taką właśnie, że ten czas nie istnieje. To jest pierwsza rzecz. I druga, że wszystko dzieje się w jednym czasie. Gdyby tak nie było, to nie miałbym możliwości zaglądania w inne przestrzenie. I to, że nasz umysł, jak to powiedzieć?Żebyśmy my to zrozumieli, to nasz umysł pokazuje nam obrazy, czy może pokazywać nam obrazy z czasów przeszłych, żebyśmy to przyjęli, ale tak naprawdę to się wszystko dzieje w tym samym czasie. Myślę, że moglibyśmy sporo na ten temat mówić i dużo by wody upłynęło.
Jednak te osoby, które miałyby możliwość i umiejętność korzystania w trakcie medytacji, albo inaczej, porozumiewania się ze swoimi pomocnikami czy przewodnikami, myślę, że każdy mógłby otrzymać taką odpowiedź zgodnie ze swoim zrozumieniem materii. Kilka razy zdarzało mi się też, że informacje, jakie otrzymywałem, były w formie uczuć, które na dzień dzisiejszy jest bardzo ciężko przekazać słownie, a innym razem były to głównie obrazy. I też była duża możliwość interpretacji. Myślę, że to może być odpowiedź na pytania, które pojawiły się do Dominika. Czyli w jaki sposób i co jest pokazywane nam, żebyśmy coś zrozumieli. Czyli jakie są te blokady, jakie są tematy, na które warto zwrócić uwagę w trakcie naszego bycia tutaj. Dziękuję.
[01:08:53] - Dziękuję ci za głos i taką ciekawą analizę twojego doświadczenia. To jest bardzo cenne. Myślę, że to jest bardzo wartościowe móc usłyszeć perspektywy innych osób na ten temat. Szczególnie, że tak jak mówisz, każdy będzie miał swoją własną perspektywę i te różne perspektywy być może pozwolą nam zrozumieć, w jaki sposób ten czas może funkcjonować. Mogę się podzielić też taką ciekawą perspektywą, którą Bruce Mayan przedstawił à propos czasu. Ponieważ miał inżynierski umysł, więc przedstawił to w sposób techniczno-inżynierski. Przede wszystkim warto zmienić perspektywę, że nie my jesteśmy tutaj centrum i sięgamy do czasu, tylko do tego obszaru, gdzie jest dostęp do wszystkich czasów. Cały czas w zasadzie mamy do tego dostęp, a my tutaj jesteśmy tylko jednym przejawem jakiejś większej całości. I z tej perspektywy on przedstawił czas jako taką taśmę filmową, gdzie na każdej klatce jest inny czas, inna epoka, czy jeszcze jakby to nazwać. I ten film się przesuwa, wyświetlając różne sceny.
Można zatrzymać sobie i na przykład na scenie budowa piramid. Przesuwamy następną klatkę, średniowiecze. Przesuwamy następną klatkę, rok 2030. Przesuwamy następną klatkę, Atlantyda na przykład i tak dalej. I na tej klatce można wniknąć w te czasy i tam doświadczyć. To jest inna koncepcja i myślę, że dosyć obrazowa. Tylko trzeba by było zmienić troszeczkę perspektywę bycia tutaj przywiązanym do tej fizyczności na to, że jesteśmy gdzieś jakimś takim większym bytem. Okej. Cezary podnosi rękę.
[01:11:20] - Też mam takie pewne przemyślenie. Słychać?
[01:11:23] - Tak.
[01:11:24] - Słychać.
[01:11:25] - À propos właśnie tej linearności przeżywania odnośnie medytacji, które ja wykonuję w ramach tradycji buddyjskiej, bo zadawałem sobie pytanie, czy sytuacje, kiedy jestem niekoniecznie skoncentrowany, czy to jest w ogóle tylko i wyłącznie praca umysłowa, intelektualna, psychologiczna to, co ja wykonuję? Czy istnieje jakiś wymiar, który się pojawia w momencie, kiedy ja przywołuję tę medytację? I pamiętam, że na drugi dzień podczas tej medytacji przyszła taka odpowiedź, która odpowiedziała mi coś takiego, że to całe pole mocy, które się manifestuje, kiedy ja tylko zaczynam medytację, istnieje w sposób natychmiastowy jako całość. Natomiast ja mogę przeżywać to tylko i wyłącznie po kolei. Każdy element po kolei. Ale to istnieje cały czas jako całość, jako taki dynamiczny, pozaczasowy, istniejący. Nie do wyobrażenia dla mnie, ale mój mózg i mój sposób przeżywania rzeczywistości jest linearny i to też w jakiś sposób pokazuje nam, co to znaczy w ogóle, że my przeżywamy czas jako linearny i czy istnieją jakieś inne perspektywy czy wymiary, z których tak jak przed chwilą, Paweł, powiedziałeś, możemy wyskoczyć z tego przyklejenia od obecnej klatki czasowej do innych klatek czasowych, innych epok czasowych. Także to też ciekawe, że taka synchroniczność à propos dzisiejszego tematu, bo to, co mi się przydarzyło z tą odpowiedzią, to było chyba parę dni temu. Także też jest to dla mnie dosyć ciekawe.
[01:13:05] - Tutaj jak najbardziej zgadzam się z tym, co mówisz i to jest kolejna perspektywa, kolejny głos do dyskusji, który daje większy obraz tego, czym jest czas i jak możemy go rozumieć. I to, o czym mówiłeś właśnie, że te zdarzenia istnieją cały czas z pełną mocą, nawet w tej chwili. Przeprowadźmy krótki eksperyment myślowy. W momencie, gdyby coś się zdarzyło w tej chwili w domu, coś, co by nas przestraszyło, przeraziło, to jest moment. Opanowuje nas emocja strachu, oblewa nas pot, przyspiesza serce i tak dalej. Wszystko dzieje się od razu, naraz. To jest cały zestaw różnych rzeczy, które mogą się wydarzyć. Gdybyśmy to chcieli przełożyć na język, którym się porozumiewamy, to i tak byśmy musieli to zrobić liniowo. Po kolei powiedzieć, że był zimny pot, przyspieszenie serca i tak dalej. Czyli już rozciągamy to wydarzenie, które zaistniało w jednym momencie w taki długi ciąg opisu przeżywania tego po kolei.
[01:14:35] - Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy à propos tego, jak Robert Monroee opisywał tak zwane roty, że spakowaną informację dostajesz natychmiast. Natomiast rozwijanie tej roty, ja to rozumiem w ten sposób, że tak funkcjonuje mój mózg, że on musi po kolei te informacje krok po kroku, słowo po słowie czy doświadczenie po doświadczeniu sobie rozwinąć. To tak jak rolka filmowa, prawda? I tam są dwie godziny tego filmu. Natomiast każda klatka wydarza się po kolei i my dopiero możemy to przeżyć, zintegrować i to staje się wtedy zrozumiałe dla nas w tej formie liniarnej.
[01:15:17] - Tak, tylko że rota to jest coś, co działa w przestrzeni niefizycznej i to nie działa liniowo. Rotę jak dostaniesz będąc poza ciałem, to dostajesz pełne zrozumienie z tłem i przemyśleniami na dany temat. To jest taki koncept roty. Robert Monroee jak dostał rotę, to wszystko nagle wiedział w danej materii. Dobrze mówię, Paweł, prawda?
[01:15:43] - Tak, jak najbardziej. Myślę, że ponieważ medytujesz, to pewnie miałeś takie doświadczenie, takie nagłe wiedzenie. Nie ma nawet takiego polskiego słowa. Nagle wiesz wszystko na dany temat. Masz wszelkie odczucia, masz przemyślenia.
[01:16:05] - Nagle masz zrozumienie.
[01:16:06] - Masz zrozumienie.
[01:16:08] - Tak, zgadzam się. Chyba wiem, o co chodzi. Natomiast rozwijanie tego nagłego zrozumienia odbywa się w obrębie języka werbalnego. W tym sensie, że żebym ja mógł o tym opowiedzieć, to muszę mieć czas, bo ja mogę dostać to w niefizycznym wymiarze poza czasowym, ale żeby się tym podzielić, to będę musiał o tym mówić czyli słowo po słowie, krok po kroku.
[01:16:34] - Oczywiście, ale chodzi mi o sam ten proces tego nagłego zrozumienia. To przychodzi na tak wielu płaszczyznach różnych i przychodzi naraz. Natomiast później powiedzenie tego to już jest rzeczywiście liniowe.
[01:16:50] - Ja bym się skupił mimo wszystko na tej definicji. Jesteśmy w takim, a nie innym systemie, który się charakteryzuje właśnie tym, czym się charakteryzuje i to jest esencja. My tutaj mamy mieć ograniczone pewne zdolności komunikacji niewerbalnej, bo jakbyśmy nagle wszyscy się zaczęli czuć i w 100% rozumieć, to to już by było co innego niż życie na Ziemi, bo nagle inaczej by to wszystko wyglądało. Już nie chcę w szczegóły wchodzić, ale to wszystko by zupełnie inaczej wyglądało nagle, bo nagle po co psychoterapia jakaś i dłubanie takie w człowieku, gdzie człowiek sam dochodzi do esencji lęków i do tego wszystkiego. To by nie było potrzebne, bo wysyłam do ciebie, a okej, ty to czujesz. Jedna osoba drugiej, a druga wysyła odpowiedź na to. To już by było co innego. Czarku, czy wyczerpaliśmy twój wątek?
[01:17:58] - Ta kwestia tak, ale wiesz, jeszcze chciałem nawiązać do tego, co opowiadałeś o podróżach Focus 15, do tych doświadczeń, które były trudne w jakiś sposób, traumatyczne. I wiesz co? Przypomniała mi się książka Stanisława Grofa, który jest amerykańskim psychiatrą czeskiego pochodzenia i on przez kilkadziesiąt lat był w stanie, za pomocą co prawda różnych substancji psychodelicznych, później już to było bez tych substancji, ale sens tych terapii polegał na tym, że kiedy dany pacjent cofał się do doświadczeń, które były traumatyczne i wyzwalał emocje, które tam towarzyszyły najtrudniejsze sytuacje życia, to tak jak ty, Dominik powiedziałeś, ci ludzie, którzy byli powiązani z tym pacjentem, a którzy nie mieli pojęcia o tej terapii, również odczuwali zmiany w życiu, bo on to potwierdzał. Podobnie jak Bruce Moen szukał, docierał i to się cały czas działo, że wiesz, że ty po prostu, kiedy ty medytujesz, czy ty masz tą terapię, to ludzie, którzy nawet o tym nie wiedzą, a uczestniczyli w tych doświadczeniach czy w tym, czy w innym życiu, oni również są uzdrawiani. I to jest jedna rzecz.
[01:19:11] - Jedna rzecz tylko, Czarku
[01:19:14] - Nie są uzdrawiani, tylko im się zmieniają doświadczenia w przeszłości. Ty zmieniasz w przeszłości scenariusz na swój pozytywniejszy i to wpływa na tych ludzi. Wyraz uzdrawianie, wydaje mi się, nie najlepiej oddaje to.
[01:19:34] - W kontekście akurat Niegroffa to byłoby rzeczywiście uzdrawianie, natomiast być może w kontekście twoich doświadczeń niekoniecznie. Także możemy to nawet oddzielić, ale to oddziaływanie jest dla mnie bardzo interesujące. I co ciekawe, że podobnie jest w niektórych medytacjach buddyjskich, gdzie kładzie się nacisk na oczyszczanie tak zwanej karmy negatywnej, że kiedy ty medytujesz i ktoś, kto w ogóle nie wie o tym, że ty medytujesz, również uzyskuje jakąś korzyść, ponieważ intencje, energie pracują z wcześniejszymi trudnymi sytuacjami, gdzie były relacje między ofiarą a napastnikiem i tak dalej. Bardzo mnie zaciekawiłeś tym, co dzisiaj opowiadałeś. Bardzo, naprawdę.
[01:20:22] - Jeszcze rozwijając ten temat, ale króciutko, bo Kamil czeka z pytaniem. Jest taka koncepcja, która też może wam tu troszeczkę poszerzyć perspektywę. Mianowicie jeżeli spojrzymy na to z perspektywy energii, wszystko jest energią, czy to energia miłości, czy lęku i tak dalej. Można z nią rezonować bądź nie. I w momencie, kiedy wpływamy, czy też zaczynamy rezonować z jakąś energią, automatycznie jeżeli ktoś był w tym polu energii, wibracji, automatycznie to zaczyna odczuwać, więc to też takie może być wyjaśnienie. I można do energii podejść zupełnie tak bardzo, powiedziałbym, inżyniersko, czy też w cudzysłowie obiektywnie mierzyć ją przyrządami, tak jak to opisywał na przykład Bruce Moen, gdzie przyleciały obce cywilizacje i miały bardzo wyposażone statki i chciały zbadać energię miłości, ale im się nie udało. A my natomiast jesteśmy tymi przyrządami, dlatego my jesteśmy w stanie tę energię odczuć, przetransformować, zrozumieć i posługiwać się nią. To już tak na marginesie.
[01:21:47] - William Buhlman, bo ostatnio skończyłem kolejną książkę Buhlmana, powiedział w swojej książce, to takie wydaje mi się mocne, że jednym z głównych celów naszego życia tutaj, w gęstej materii, jest nauczenie się zarządzania swoimi emocjami. A życie w gęstej materii powoduje, że wszystko dzieje się dużo wolniej niż tam. W sensie jak wyjdziemy z ciała, to jak się przerazimy czymś na przykład, lęk nas ogarnie, to jesteśmy w stanie sobie błyskawicznie jakiegoś demona, ducha albo coś stworzyć sami i on się pojawi. A praca z emocjami tu różni się właśnie tym, że tutaj możemy powoli dochodzić do pewnych rzeczy, pracować z tym. Terapie, nie terapie, inni ludzie. I to się tak wszystko krystalizuje, że później nasze doświadczenie stąd ma olbrzymie znaczenie w świecie niefizycznym, gdzie tam się wszystko w ułamku sekundy dzieje.
[01:23:09] - Dobra, ale zaszywamy sobie usta i dajemy głos Kamilowi, już się wreszcie doczeka.
[01:23:16] - Dziękuję, witam wszystkich. Mam krótkie pytanie do Cezarego. Na początku powiedziałeś o swoich doświadczeniach, które do ciebie przyszły w związku z medytacją buddyjską. Chciałem zapytać, jaka to jest tradycja medytacji, którą uprawiasz. Czy tutaj chodzi o vipassanę? Dziękuję za odpowiedź.
[01:23:41] - Nie, to są medytacje z linii Karma Kagyu. I tam jest bardzo dużo różnych etapów i cały czas się zastanawiałem, jak to z tym jest. To jest bardzo osobista, subiektywna odpowiedź, więc ja nawet nie wiem, czy to jest do końca prawdziwe, bo ja tego nie potwierdzałem z jakimś nauczycielem. Natomiast dla mnie w momencie, kiedy to się wydarzało, ta odpowiedź była tak oczywista i bardzo radosna. Linia Karma Kagyu. Diamentowa Droga to jest.
[01:24:13] - Dziękuję ci bardzo.
[01:24:17] - Proszę bardzo.
[01:24:18] - Dziękujemy. Marek coś chce powiedzieć. Marku? Na chwilkę tam widziałem, że przeskoczyła ramka na ciebie. À propos Marka, to jest pytanie od słuchacza Radia Paranormalium. Jeżeli jesteśmy odporni na sugestie, na przykład hipnoza, regresing nie działa, to może być powodem niezyskania efektów, które powinny przynosić nagrania? To jest trudno rozstrzygnąć. To są sprawy indywidualne. Nagrania działają na większości osób. Tam nie ma hipnozy.
Są owszem techniki autosugestii podobne też do autohipnozy, natomiast to nie są nagrania, które wprowadzają w stan hipnozy. Poza tym jest to tylko dźwięk, który ma za zadanie ułatwić wejście w stan relaksuI utrzymanie tego stanu przez dłuższy czas. To nie jest coś, co za nas wykona jakąś pracę. Tego dźwięku mogłoby nie być. Tyle tylko, że on pomaga uzyskać taki stan i ułatwia utrzymanie tego stanu. Możemy te stany też uzyskiwać samodzielnie, pracując nawet bez dźwięku, tylko że to dużo więcej czasu zajmie. I dalsza część tego pytania: może są jakieś nagrania bez wektora, aby skupić się na samych dudnieniach? Nie skupiamy się na dudnieniach, skupiamy się na sobie. Tak jak powiedziałem, to jest tylko tło, które nam ma ułatwić i najlepiej by było, gdybyśmy go w ogóle nie zauważali. Niech ono sobie po prostu działa.
Nie skupiamy się na dudnieniach, bo wtedy zaczynamy kombinować. A jaka to częstotliwość? A czy już jestem w fokusie tym 10 czy 12, czy 15? To wszystko jest tak płynne i tak się błyskawicznie zmienia, że owszem, dobrze wiedzieć, że są różne obszary i można się pomiędzy nimi przełączać. Natomiast intelektualizowanie tych wszystkich elementów jest błędem, który prowadzi do tego, że się blokujemy, że te doświadczenia nie występują. Polecam książkę Eckharta Tolle „Potęga teraźniejszości”. On tam dużo mówi właśnie o tych pułapkach intelektu. Nagadałem się.
[01:27:12] - O, a ja jeszcze powiem tutaj z Radia Paranormalium Luki Kola wspomniał o tym, że jak wyjść z Matrixa, bo mam przewlekłe bóle głowy i to by mi pomogło. No cóż, w mojej głowie się pojawia na bóle głowy artykuł o tym, że są prowadzone badania z psychodelikami na klastrowe bóle głowy, więc ja bym się zainteresował kierunkiem psychodeliki. Mamy w Polsce Polskie Towarzystwo Psychodeliczne i tak dalej. Poszukałbym w tym kierunku. Są badania, bardzo mocno ruszyły badania w tym kierunku. To jest zupełnie niezwiązane z Instytutem, więc w to nie będę wchodził. Ale jak ktoś ma takie naprawdę silne bóle głowy, nawet klastrowe, które potrafią go samoprowadzić, to tam są naprawdę niesamowite wyniki pozytywne. O! Las rąk.
[01:28:05] - Las rąk. Dobra. Kto tutaj pierwszy się zgłosił? Żółta ręka chyba była pierwszy Kamil.
[01:28:12] - Chyba po kolei się wyświetla, tak.
[01:28:14] - Tak.
[01:28:17] - Chciałem tylko dodać w formie adnotacji pod wpływem tego, że zaczęto tutaj mówić o tym i pisać, że czas nie jest liniowy oraz tego, że Dominik wspominał o tym, że kluczowa jest tutaj emocja. À propos swojej poprzedniej wypowiedzi. Mianowicie jeśli wierzyć w informacje, o których mówiła słuchaczka Radia Paranormalium w 21. audycji „Mówią świadkowie”, to jeśli wierzyć w informacje, jakie przekazała pod wpływem hipnozy regresyjnej, to wyszło na to, że po dokonaniu tej hipnozy ona była odwiedzona przez kosmitów, którzy dali jej do zrozumienia, że kluczem do dalszego kroku ludzkości naprzód, do przodu i w przyszłość, do jej rozwoju są kluczowe emocje, rozwijanie się pod tym kątem. I była też jeszcze informacja, że czas właśnie nie jest liniowy i o ile dobrze pamiętam, działa falowo. Jeśli coś pomyliłem, to przepraszam. Zainteresowanych odsyłam do 21. bodajże odcinka audycji „Mówią świadkowie”. To tyle. Dziękuję.
[01:29:46] - Dziękujemy.
[01:29:47] - A dzięki! Naprawdę wszystkie wasze głosy to jest wartość, to jest wkład, to jest inspiracja dla innych, więc zachęcamy.
[01:29:58] - Kubba.
[01:30:01] - Jakub.
[01:30:04] - Ja może troszeczkę się poczułem wywołany do odpowiedzi, bo tutaj słuchacze byli Radia Paranormalium, między innymi Marzena, a wcześniej Paweł Grochowski. Może nie odpowiem bezpośrednio na to pytanie, natomiast te akurat doświadczenia, które ja miałem, były takie bardzo wycinkowe. Miałem coś tam do zrobienia i to zrobiłem. I jeśli miałbym oceniać, czy to się zgadza z linią historyczną, czy nie, to musiałbym sobie przypomnieć, jak na przykład ten-
[01:30:51] - Jakubie, przeczytajmy pytanie, bo w radiu też nie wiedzą, do czego ja sobie patrzę.
[01:30:56] - A przepraszam. Okej, dobrze.
[01:30:58] - Paweł Grochowski: czy te czasy średniowiecza i tym podobne wyglądają tak, jak piszą książki, historia? I Marzena-
[01:31:07] - To może do Marzeny to za chwilkę.
[01:31:09] - Okej.
[01:31:10] - Bo też coś bym chciał powiedzieć, dwa słowa. To właśnie do Pawła. Przepraszam, bo rzeczywiście nie jestem przyzwyczajony do tej formuły, więc powrócę. Musiałbym powrócić pamięcią do stroju historycznego, w którym ta osoba była, ale to nie było akurat najważniejsze.Jednak to, co mi przyszło do głowy, to jest to, że nawet jeśli będziemy odwiedzać i zdobywać wiedzę na podstawie własnych doświadczeń, to myślę, że musielibyśmy, czy warto byłoby pamiętać o tym, czy mieć tego świadomość, że te informacje będą mogły się rozmijać z tym, co wiemy ogólnie, co przeczytaliśmy w książkach do tej pory i to, czego dowiedzieliśmy się z mediów generalnie czy od jakichś historyków. Myślę, że to jest równie ważne, żeby umieć sobie z tym poradzić, zintegrować tę wiedzę i przyjąć to, czy odrzucić, bo to jest bardzo ważne przez pryzmat po co my to robimy. Bo jeśli się dowiemy czegoś, czego wiedza ogólna nie potwierdza albo mówi zupełnie coś innego, to może powstać problem z interpretacją i z odnalezieniem siebie w sytuacji naszego doświadczenia. To jest jedna rzecz. Natomiast drugą rzeczą jest Marzena-
[01:32:59] - Czekaj, jeszcze ci wejdę w słowo, bo to jest taka ciekawa koncepcja, że historia, którą znamy, tak naprawdę patrząc wstecz, możemy mówić o historii takiej prawdziwej, niezafałszowanej, mierząc ją długością życia najstarszego człowieka na Ziemi. To, co się wydarzyło wcześniej na Ziemi, wcale nie musiało zaistnieć. Zwłaszcza jeszcze w kontekście tego, o czym mówiliśmy wcześniej. Jeżeli możemy wpłynąć na zmianę energii przeszłych zdarzeń, to tak naprawdę nie ma w ogóle pewności, czy ta historia, którą znamy z podręczników, kiedykolwiek istniała.
[01:33:52] - Warto też rozdzielić kwestie emocjonalne, energetyczne i tak dalej, a pewne takie, że się coś zdarzyło. Bo my podróżując, to głównie zazwyczaj nie podróżujemy tam, żeby popatrzeć, bo nie zobaczymy identyko, tak jakbyśmy tam byli jeden do jednego. Może niektórzy zobaczą. Ale zazwyczaj celem nie jest jeden do jednego eksploracja, żeby zobaczyć, czy jakiś Napoleon to miał na tej szafce, to tam stał jakiś zegarek czy lustereczko, tylko bardziej cele z energią związane. Więc mi się wydaje, tak mi gra trochę, że to też warto tu zaznaczyć. Dodam od siebie, ja na przykład w ogóle nie podróżuję w takich celach. Wyglądało tak jak w książkach i tak dalej, bo byłem na zamkach norweskich i tak dalej. Tylko że ja byłem skupiony na konkretnych rzeczach. Ten czarodziej wyglądał jak z filmu. To znaczy to ja byłem tym czarodziejem.
Mój aspekt tak jak w filmach wyglądał. Z mojego doświadczenia tak to wygląda.
[01:35:06] - Tutaj można było jeszcze dodać, jeśli mówimy o koncepcji najstarszego człowieka, czy ten człowiek najstarszy będzie potrafił rzeczywiście przekazać bez żadnych filtrów. Ale to już zostawmy.
[01:35:24] - Poza tym jest jeszcze inny aspekt, na który chciałbym zwrócić uwagę. Cały czas rzeczywistość zmienia się dynamicznie. Wpływamy na to, co się dzieje teraz, co się działo kiedyś, co się zadzieje. I być może, ja nie mówię, że tak jest, ale być może doświadczyliście czegoś takiego i być może to tak jest, że poprzez oddziaływanie na przeszłość osoby, z którymi się spotykamy, które brały udział nawet w wydarzeniach tych samych, w których my braliśmy udział, mają inną historię i co innego opowiadają niż my pamiętamy. To może być oczywiście kwestia tego, że obraz w naszej pamięci jest zniekształcony, a może być kwestia tego, że po prostu zmieniła się przeszłość.
[01:36:21] - To należy, tak mi się wydaje, traktować tak niekoniecznie. Są te kwestie energetyczne i tak dalej. Tutaj warto tak jakby...
[01:36:41] - Jest to temat do eksploracji. Można właśnie sobie w czasie medytacji takie pytanie-
[01:36:46] - Samemu sprawdzać i doświadczać, tak bym powiedział. Bo tak, Marzena zapytała odnośnie tej myśli z Radia Paranormalium: „Czy wszystko wiesz, co zrobić, aby tę wiedzę przytrzymać? Bo ja po jakimś czasie zapominam to wszystko, czego się w sekundzie dowiedziałam”. Po pierwsze to dlatego notatki robimy. To dlatego ja mam notatki z timeline'a, włącznie z tym, że mam tu zapisane na przykład, że zaobserwowałem, że kilka osób herbatę ze słoika pije, co jest jakimś dla mnie ciekawym zjawiskiem, bo w Instytucie trenerzy i wiele osób związanych z Instytutem ze słoików herbatę pije w Stanach. Nie wiem, ja mam taki kufel na przykład na herbatę, ale może oni tam w Stanach nie mają takich. Nie, tam słoików używają. Więc warto robić notatki.A wręcz w trakcie tego kursu Andrea zachęcała do nagrywania nawet. Ja na przykład nagrywam sobie, używam telefonu do tego, żeby mi zamieniał gadanie na tekst, jak się budzę i sny sobie zapisuję, bo dużo łatwiej mi jest tylko otworzyć oko, tam kliknąć i powiedzieć wszystko, wyrzucić z siebie i telefon mi to w formie tekstu zapisze. Nagrania nie będę przesłuchiwał, nie będzie mi się chciało, więc jako tekst wrzucam.
To właśnie tak się utrwala. Wszędzie jest ta metodologia. Można też w trakcie ćwiczeń nagrywać swój głos. Tak robił Bruce Moen. I tak też na początku w Instytucie chyba były te kasety, jakoś nagrywanie było, tak, Paweł?
[01:38:33] - Znaczy...
[01:38:35] - Dawno temu.
[01:38:36] - Dawno temu było coś takiego.
[01:38:37] - Chyba 80. jakieś czy coś.
[01:38:40] - Nie, w 90. jeszcze to było, że w tych kabinach, w których się ćwiczyło, na ścianie wisiał sprzęt, była kaseta. Każdy na początku warsztatu dostawał kasetę i można było sobie nagrywać swoje doświadczenie raczej po zakończeniu ćwiczenia, bo to był taki sprzęt, jakiś radiomagnetofon z zaczepionymi głośnikami, więc raczej nie był aktywowany głosowo, tak jak jest to w przypadku dyktafonów. Dlatego raczej nagrywanie w czasie ćwiczenia mało było prawdopodobne, bo nawet chyba kaseta nie starczyła na to, żeby to wszystko nagrać.
[01:39:23] - No dobra, i jeszcze mi przy tym pytaniu gra jedna rzecz, taka ciekawostka zupełnie wtrącona à propos zapominania, że na przykład wychodzenie z ciała, czyli OOBE, to jest doświadczenie, które wydarza się, z czasem zapominamy to doświadczenie, a inaczej jest zupełnie z doświadczeniem NDA, czyli near-death experience, czyli doświadczeniem śmierci klinicznej. Doświadczenie śmierci klinicznej z czasem coraz większy wpływ ma na nasze życie i postrzeganie. Odwrotnie jest przy wyjściu z ciała. Zapominamy. Doświadczyliśmy czegoś podczas wyjścia z ciała, to trochę blednie to wspomnienie. Taka ciekawostka.
[01:40:11] - Ja bym może jeszcze dwa słowa od siebie dodał, komentując czy odpowiadając Marzenie, bo rzeczywiście czasami mi się zdarzają takie przebłyski przekazu informacji i te najważniejsze, naprawdę bardzo ważne, są takie jak dotknięcie płatka śniegu. On pojawia się i nagle znika. I akurat u siebie mam takie nastawienie, znaczy wyrobione, pracuję cały czas nad tym, ale mam takie nastawienie, że skoro ono się już pojawiło po raz pierwszy, to jestem otwarty na to, że pojawi się po raz następny i w momencie, kiedy jest najbardziej to potrzebne. Także myślę, że tutaj cierpliwość i uważność jest też w takich sytuacjach bardzo ważna. Oczywiście abstrahując od takich tradycyjnych zapisów. Także cierpliwości.
[01:41:27] - A tak, i jeszcze chciałem powiedzieć, że ja też z cierpliwością pracuję w swoim życiu obecnym, tu i teraz. Tego też jest dużo. Ja też mam tak, że na przykład dzisiaj robiłem Ocean Heart i właśnie sobie przypomniałem, że nie zrobiłem notatki, bo poleciałem robić i zaczynałem tę medytację. „Kurde, dobra, później napiszę”. I co? I nie napisałem. Więc pracujemy, tak jakby jesteśmy ludźmi. Dużo mam takich obserwacji. Też polecam wszystkim obserwować. Na przykład miałem taką obserwację, że przebodźcowałem się Hemisynciem, bo zdarzyło mi się tak, że dzień w dzień, całymi dniami pracując i słuchając muzyki, słuchałem tych dudnień i już dość miałem, to już męczące było.
Mam poczucie, że nie da rady tak cały czas być skupionym. No właśnie. Cierpliwość i tak dalej. Tak się dzieje.
[01:42:33] - No dobrze, myślę, że będziemy powoli zmierzać ku końcowi. Tym bardziej że mamy jeszcze medytację na koniec, żeby nie było tylko gadania, też będzie jakaś odmiana. Medytacja oczywiście też będzie mówiła do was, więc od gadania nie uciekniemy. Niemniej będą to trzy medytacje połączone w jedną. Trzy krótkie medytacje, które są dostępne u nas na kanale warsztatów Hemising. Będzie to medytacja wdzięczności, medytacja pogłębionego relaksu i medytacja obfitości. W takiej kolejności. Więc zachęcam do założenia słuchawek.
[01:43:29] - Jeszcze zrobimy test na początek.
[01:43:31] - I znalezienia wygodnego miejsca. Wy sobie szukajcie wygodnego miejsca, przygotowujcie się, a my z Dominikiem zrobimy test.
[01:43:58] - Dobra.
[01:44:02] - Żeby było słychać tylko przez mikrofon ciebie.
[01:44:09] - Spróbujemy tak. Teraz prawy.
[01:44:21] - Tak. Na wszelki wypadek założę słuchawki, żeby-
[01:44:27] - Lewy.
[01:44:28] - Wygląda na to, że jest, ale jeszcze...
[01:44:33] - Lewy.
[01:44:34] - Lewy jest. Prawy.
[01:44:37] - Tak. Dobrze. To jedziemy. Dobra.
[01:44:44] - Okej. Znajdźcie wygodne miejsce. Można się położyć, można siedzieć. Prosty kręgosłup jeżeli w pozycji siedzącej. I zaczynamy. Dominik.
[01:45:07] - Medytacja wdzięczności. Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach. Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli. Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy.
Relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz. Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni, aż po czubki palców. Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra, twoje nogi, aż do stóp. A teraz odpręż całe swoje ciało. Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego, czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie. Przywitaj i obejmij to jasne światło.Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie.
Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień, za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz. Nadszedł już czas, aby powrócić. Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz. Stając się coraz bardziej rozbudzony weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii rozbudzony i przytomny fizycznie. Medytacja relaksacyjna. Zacznij od powtórzenia za mną następującej afirmacji. Dzisiaj sławią swoje ciało fizyczne. Jest ono wspaniałym dziełem.
Moje ciało pomaga mi poruszać się po fizycznym świecie. Rozkoszuję się doświadczaniem moich pięciu fizycznych zmysłów. Moje ciało posiada wiele mądrości. Dziękuję mu za pozwolenie mi na zamieszkiwanie świata fizycznego z taką intensywnością. Dzisiaj przypomnę mojemu ciału, jak się zrelaksować, kiedy znajduje się w niechcianym stresie. Zaczynając tę medytację skup się na oddychaniu. Powoli zamknij oczy. Oddychaj spokojnie i głęboko, wypełniając całe płuca powietrzem. Odczuwaj, jak twój brzuch unosi się i opada. Rozpocznij połączenie z dźwiękiem delikatnie płynącej wody.
To szum małego strumienia ogrzewanego promieniami słońca. Ten dźwięk jest pełen uniwersalnych wibracji, których jesteś częścią. W miejscu, które wybierzesz niech ten mały strumień spływa z jednego progu skalnego na drugi. I kiedy tak spada z górnego stopnia, rozpyla się w gęstą mgłę. Przenieś się na niższy próg i niech ciepła, rozpylona woda spływa po tobie. Delektuj się odczuciem wody spływającej po twoim ciele fizycznym i przepływającej poprzez ciało energetyczne. Odpręż swoją twarz. Barki. Ramiona. Wszystkie napięcia spływają w dół i odpływają z twojego ciała fizycznego.
Poczuj spływające odprężenie, które niesie płynąca w dół woda po i poprzez twoją klatkę piersiową. Brzuch. Biodra. Nogi. Stopy i palce stóp. Wszystkie napięcia spływają w dół i wypływają z twojego ciała fizycznego. Skup się jeszcze raz na oddechu powolnym i równym. Brzuch porusza się powoli do góry i w dół. Zapamiętaj to uczucie. Zapamiętaj swoje ciało jako zrelaksowane i migoczące.
To jest twój naturalny stan.
[02:04:45] - Przygotowując się do powrotu do normalnej, rozbudzonej świadomości, wyraź wdzięczność i uznanie dla swojego ciała fizycznego za wspaniały sposób, w jaki nosi cię do tej pory po świecie fizycznym. Za jego wrodzoną mądrość, którą napełnia cię każdego dnia. Powróć teraz do całkowicie rozbudzonej świadomości, odliczając od 10 do jednego. Kiedy doliczysz do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony pod każdym względem. 10, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden. Jeden. Jeden. Jesteś już rozbudzony, całkowicie przytomny i odświeżony pod każdym względem. Witaj z powrotem. I to koniec.
[02:07:06] - Jak było?
[02:07:13] - W pewnym momencie w ogóle nie było nic słychać. Przerwało.
[02:07:18] - Nie, tam była przerwa.
[02:07:20] - Ale nie teraz. Jakieś parę minut.
[02:07:25] - Pod koniec były dwie minuty ciszy.
[02:07:27] - Właśnie sprawdziłem. Na nagraniu jest cisza. To jest element zamierzony.
[02:07:36] - Może dlatego nie usłyszałam.
[02:07:41] - Słuchacze na radiu zaczęli pisać: „Przerwało, przerwało. Zróbcie coś. Przerwało”.
[02:07:47] - A, ciężki los.
[02:07:48] - Mimo że wstawiłem stosowną informację na czacie, że jest to element nagrania. A pod tym wpisem pojawiły się skargi, że przerwało. No cóż.
[02:08:04] - Zawsze się przyglądam zwierzakom, jak ktoś głaszcze. Ewa ma kota. W Instytucie zawsze się brechtam. Mamy spotkania, oni tam mają koty wszyscy. Nie wszyscy, ale większość. Tak.
[02:08:26] - Marzena na czacie Radia Paranormalium napisała: "Coś widziałam. Hehe. Coś podobnego do znaku Tesli, coś jak miecz czy coś tego typu". Zamki norweskie. Jakie mieliście doświadczenia?
[02:08:53] - Jakby ktoś chciał się jeszcze podzielić jakimś doświadczeniem. Nie chodzi o to, żeby się chwalić czy wzbudzać poczucie zazdrości u innych, że ja to miałem jakieś doświadczenie. Często jest tak, że wiele osób martwi się tym, że się nic nie stało i nie chcą nic mówić. Ale to jest też bardzo ważne i cenne doświadczenie. Jeżeli nic się nie stało, jeżeli był jakiś kłopot z relaksem, to też o tym powiedzcie, bo to jest ważna informacja dla wszystkich i dla tej osoby, która mówi również. Ewa coś chciała powiedzieć.
[02:09:34] - Tak jest.
[02:09:36] - Chciałam powiedzieć, że medytacja wdzięczności znowu położyła mnie na łopatki. Dominik, ty mówiłeś, że jesteś tutaj po to, aby nauczyć się cierpliwości. Tak? Chyba mówiłeś.
[02:09:51] - Między innymi pracuję z cierpliwością. Tak.
[02:09:54] - Dokładnie. I to właśnie było dzisiaj w medytacji. Byłam wdzięczna za to właśnie, że nauczyłam się wdzięczności, że nauczyłam się cierpliwości i wiary przede wszystkim. I to właśnie było dzięki mojemu synowi. Kiedy nikt w niego nie wierzył, byłam tylko ja. I to było takie właśnie moje światło. A potem te wszystkie emocje, które czułam i do mnie praktycznie wróciły z tych ciężkich czasów, kiedy to właśnie nauczył mnie tego. Druga medytacja po prostu to ze mnie wszystko zmyła. To niesamowite było.
[02:10:26] - Super, świetnie. Bardzo się cieszymy, że to tak działa. Matahari pisze-
[02:10:31] - I że się dzielisz.
[02:10:33] - Tak, to jest bardzo ważne, żeby takimi rzeczami się dzielić, bo to też jest dla innych osób informacja, inspiracja i też informacja zwrotna, że to nie jest jakiś wymysł, że to rzeczywiście oddziałuje.
[02:10:56] - Matahari: „Ale głos cudowny ma prowadzący”. Fajnie, że o tym piszesz, bo był moment, kiedy ja na przykład, obserwując komentarze i tak dalej, to widziałem tylko komentarze, gdzie niektórzy pisali, że na przykład głos Pawła im nie odpowiada. A właśnie Paweł bardzo dużo energii w to wkłada, dużo pracy, o czym nie mówi, ale się stara, żeby jakość tych nagrań była dobra, żeby to wszystko było zsynchronizowane, żeby to wszystko było dokładnie takie, jak instytut wyprodukował. Więc super. Dzięki za ten głos i dzięki Pawle za to, że to robisz.
[02:11:41] - Ja wam również dziękuję. O, super. Dzięki Ewa. Bardzo mi miło.
[02:11:52] - Super.
[02:11:53] - Pawle, ja mam takie pytanie. Wiem, że organizujesz wkrótce kurs stacjonarny, ale czy w ogóle w planach u ciebie jest zorganizowanie jakiegoś kursu online?
[02:12:05] - Jest w planach. Te plany się realizują, ale bardzo powoli niestety. Ale się zrealizują, to mogę wam obiecać, że będzie kurs stacjonarny.
[02:12:17] - Online.
[02:12:17] - Internetowy, online.
[02:12:19] - Okej, a w jakim temacie mniej więcej? Czy z jakiej metody?
[02:12:26] - Będzie to kurs podobny do tego kursu stacjonarnego, oczywiście dostosowany do potrzeb i możliwości technicznych tych internetowych narzędzi, które będą wykorzystywane. Generalnie uważam, że warto zacząć od podstawowych rzeczy. Każda technika zaczyna od zbudowania pewnego fundamentu, poradzenia sobie z przekonaniami, z lękami i ze zdobyciem narzędzi do pracy z energią. I na tym będę się skupiał.
[02:13:13] - Dobrze, dzięki za odpowiedź.
[02:13:15] - Pawle, pytanie jest od Kamila: jaki jest termin kursu stacjonarnego?
[02:13:21] - Dobre pytanie, bo akurat mam tutaj odpowiedź gotową. 26-28 marca najbliższy termin. Wklejam link.
[02:13:31] - To jest Hemising?
[02:13:32] - Tak, Hemising. Wklejam link. Można kliknąć.
[02:13:36] - Jeszcze raz do mnie tylko.
[02:13:37] - Słucham?
[02:13:38] - Jeszcze raz wklej.
[02:13:39] - A bo pisałeś do mnie ostatnio. Okej, dobra, dzięki.
[02:13:44] - Właśnie w temacie tej przerwy pisałem do Pawła, że coś jeszcze będzie.
[02:13:47] - Tak.
[02:13:48] - Tego nagrania jeszcze nie słuchałem.
[02:13:51] - I to jest link, który można kliknąć i od razu się zapisać na ten termin 26-28 marca w Tucznie koło Gorzowa Wielkopolskiego. Wszystkie informacje znajdziecie pod tym linkiem.
[02:14:07] - W Zamku Sapetów.
[02:14:09] - Tak, w Pałacu Sapetów.
[02:14:10] - W Pałacu.
[02:14:11] - W Pałacu Sapetów. Część osób już tam była. Możecie nawet zapytać ich, jak było. Mi się podobało.
[02:14:24] - Tu chyba za bardzo innej opcji nie ma.
[02:14:27] - Słucham?
[02:14:28] - Tu chyba za bardzo innej opcji nie ma, jak tylko jakieś pozytywy. Byłem. Polecam.
[02:14:35] - Dobre jadło, dużo dobrego miodu.
[02:14:42] - A ja szukam.
[02:14:43] - Też polecam bardzo miejsce i kursy Pawła.
[02:14:47] - Dzięki.
[02:14:48] - Miejsce naprawdę ekstra i w połączeniu z kursami... Trzeba to przeżyć.
[02:14:57] - To oddalenie od cywilizacji bardzo napis.
[02:15:01] - Fajne są punkty mocy i się poznaje też osoby właśnie, to, co cały czas mówiliśmy, które też się interesują tą tematyką. Szukam grafiki z tych kursów, to, co zrobiłem, ale nie mogę znaleźć.
[02:15:24] - Okej, dobrze. To akurat jest link taki, który jest wygenerowany automatycznie, więc ciężko będzie to słuchaczom Radia Paranormalium przeliterować, ale spróbuję.
[02:15:41] - To ja sprawdzę na czatach.
[02:15:44] - Na czatach, o. Właśnie robię zapisy, będą trwały do końca tygodnia, to znaczy do końca piątku. Zachęcam gorąco do udziału. Warsztat, na którym dotkniemy różnych obszarów świadomości. Oprócz tego, o czym mówiłem tutaj, wyjaśniając, na czym się skupię, kiedy będzie ten warsztat online, to jeszcze dojdą tutaj elementy manifestacji, praktycznego wykorzystania. To też robimy na tych warsztatach, także to tak wygląda.
[02:16:29] - Warsztaty wyglądają... Zaraz, gdzie to jest?
[02:16:37] - Wrzuciłeś na razie na czat.
[02:16:40] - Wiem. Na okienkach mi się nie pokazuje udostępnienie. Chciałem też udostępnić, ale się nie chce.
[02:16:57] - Chyba się udostępni.
[02:17:00] - Ekran. Warsztaty. I od zawsze tak samo to wygląda. I są nowe urządzenia. I Paweł ma fajny mikser i teraz od roku, półtora jest inaczej troszkę.
[02:17:18] - Jestem DJ-em.
[02:17:19] - Tak jest. I dzięki temu tak jak kiedyś były MP3 na warsztatach, a teraz jest tak, że wszyscy w tym samym czasie słyszą.
[02:17:34] - Okej, dziękuję ci, Dominiku, za taką wspaniałą rekomendację. Lepsza być nie może. Zadziałałeś na wszystkie zmysły. Okej, dobrze, jeśli macie jeszcze jakieś krótkie pytania, może komentarze dotyczące doświadczenia tej medytacji, to chętnie je usłyszymy. A jeśli nie, to będziemy już powolutku zamykać nasze spotkanie, które dzisiaj jeszcze chyba takiego długiego nie było.
[02:18:04] - Chyba jedno było coś zbliżone też, ale faktycznie tylko jedno takie było dłuższe. Wychodzi na to, że to przez moje gadanie.
[02:18:18] - To wygląda na to, że w ogóle się lubimy chyba rozgadywać.
[02:18:22] - Ciekaw jestem, jak wam się podoba w ogóle taka formuła.
[02:18:26] - Właśnie, to też pytanie do was, jak wam się podoba taka formuła?
[02:18:35] - Bardziej jeden wątek i takie opowiadanie właśnie? Czy trochę bardziej skakanie po tematach? Bo różnie to prowadzimy. Czasami lecimy i zahaczamy wokół, a czasami jest właśnie tak tematycznie. I też gości zapraszaliśmy, i też mamy plany nowych gości.
[02:19:00] - Ja mogę powiedzieć, mi się wydaje okej takie skakanie po tematach, bo czasami jak się jeden temat cały czas, to nie każdego musi interesować, czy trudno się utrzymać. Skaczemy, ktoś się odzywa, ktoś coś dopowiada. Jak najbardziej okej.
[02:19:16] - O mieczach Marzena napisała, że rozmawiali coś panowie wcześniej o mieczach. Michale, skończyłeś myśl? Przepraszam.
[02:19:24] - Tak, skończyłem.
[02:19:26] - Dzięki.
[02:19:27] - Jeszcze tylko co mi brakuje, to Marty gdzieś nie odpytywałeś.
[02:19:33] - Ale Marta odezwała się na samym początku. A tu jeszcze pytanie od Ewy Calinki, czy planuję jakąś inną lokalizację. Na razie nie. I wcale łatwo takiej lokalizacji nie jest łatwo znaleźć. Chociażby ze względu na to, że potrzebujemy sali i materaców. I to jest rzecz, która jest w wielu miejscach nie do przeskoczenia.
[02:20:11] - Tak, wszyscy by chcieli, żeby była dobra cena, dobre jedzenie, cisza, spokój, najlepiej blisko i tak dalej. Ja też z tobą, Pawle, rozmawiałem o tym w którymś momencie i też sobie nie zdawałem sprawy z tego, ile tych czynników jest, które się zderzają ze sobą i mają wpływ na to. Też tak: „Paweł, a co z Łodzią?” I nagle się okazało, że jest tyle rzeczy, że faktycznie na przykład ta Łódź już nie bardzo odpowiada. Więc tak.No i dobra, super.
[02:20:55] - Dobrze. W takim razie dziękujemy wam bardzo za udział. Dziękujemy ci, Dominiku, dziękujemy, Marku, za to, że retransmitowałeś naszą audycję. Dziękujemy wszystkim słuchaczom Radia Paranormalium.
[02:21:10] - Na koniec pytanie się pojawiło: w jaki sposób może się zapisać inna osoba, która by chciała uczestniczyć w tych spotkaniach? Które spotkania? Jeśli chodzi o te spotkania, to one są otwarte. Na te spotkania jest link na Facebooku dostępny. Wysyłamy też mailem. Nie trzeba się zapisywać.
[02:21:33] - Warto się zapisać na naszej stronie tmipolska.pl. Tam można się zapisać-
[02:21:40] - Do newslettera.
[02:21:42] - Do newslettera i dzięki temu będziecie otrzymywać zaproszenia, przypomnienia o kolejnych spotkaniach.
[02:21:53] - Spamu nie ma, jest tylko tematycznie. Wąsko i tematycznie raz na jakiś czas.
[02:22:01] - Jak najbardziej spotkania otwarte. Zapraszamy, bo warto by było, żeby ta społeczność rosła w siłę, wielkość, dzięki temu coś może wspólnie wymedytujemy.
[02:22:15] - Jeszcze dodam na koniec, że ta nasza grupa już ileś razy w instytucie wypłynęła i nawet ja jestem w councilu, więc nic nie mówiłem, ale Pawła zaprosiliśmy i Paweł opowiadał w całym councilu wszystkim liderom, jak my to prowadzimy, bo generalnie to taka formuła, że tu Radio Paranormalium, to wszystko tak fajnie działa, że wszyscy się inspirują tym. Większość liderów jest zainteresowana tym, że to tak działa.
[02:22:50] - Jesteśmy w pizzy i awangardzie.
[02:22:53] - Taka ciekawostka, że jakoś tak to idzie. I cały czas będę powtarzał: zachęcamy was i wszystkie nowe osoby też. Tego jeszcze nie powiedzieliśmy w sumie, że nawet jeśli ktoś jest nowy, ma pytanie podstawowe, to zachęcamy do zadawania pytań.
[02:23:16] - Tak, bo to zawsze są rzeczy, o których warto rozmawiać. Zawsze warto przypominać. Czasem sprawy podstawowe gdzieś umykają i zapętlamy się. W związku z tym walimy głową w mur, a wystarczy zadać pytanie.
[02:23:41] - Tak jest. Okej.
[02:23:43] - Dobrze. Dziękujemy wam serdecznie za udział, za wytrwałość, że byliście z nami dwie i pół godziny prawie.
[02:23:56] - Tak jest.
[02:23:58] - Bardzo się cieszymy. Zapraszamy na następne spotkanie za miesiąc. To będzie dokładnie 6 kwietnia.
[02:24:13] - Furu pyta, czy można częściej niż raz w miesiącu spotkanie. Nie wiem. Zobaczymy. Na razie nie planowaliśmy, bo chodzi też o aktywność waszą. Jeśli będzie dużo osób i będzie aktywność, to mi się wydaje, że największy wpływ na to wszystko ma aktywność, zapotrzebowanie. Jak wy będziecie aktywni i będzie jakaś stała grupa osób, która będzie przychodziła, będzie aktywność, to jak najbardziej jest taka możliwość, żeby częściej.
[02:24:51] - W tej chwili powiem tak: ze względów praktyczno-logistycznych mamy raz w miesiącu wyznaczony pierwszy wtorek miesiąca, to możecie sobie od razu zapamiętać o godzinie 19, więc możecie śmiało w ciemno podłączać się do Zooma na ten adres w pierwszy wtorek miesiąca o 19 i na pewno będzie spotkanie. Natomiast jeśli będzie częściej, to też musielibyśmy pomyśleć o jakiejś formule, żeby to było na tyle regularne, żebyście wiedzieli, że jak w ciemno wejdziecie, to będzie na pewno spotkanie.
[02:25:25] - Tak jest.
[02:25:32] - Greg pyta: czy podczas medytacji oddychanie samym nosem ma duży wpływ na skuteczność, bo bardziej nie relaksuje? Nie ma obowiązku oddychania nosem czy ustami. Tak jak jest wygodnie, tak róbcie po prostu.
[02:25:52] - Tak jest. Dobra. Dziękujemy wszystkim. Zachęcamy do dzielenia się. Dziękujemy wszystkim, którzy się podzielili i tym, co się nie podzielili i słuchaczom wszystkim z radia.
[02:26:05] - I tym, co się dzielą.
[02:26:07] - I tobie, Pawle, za medytację i za twój czas też.
[02:26:11] - Dziękuję. Tobie też, Dominiku, za twój czas, za obsługę techniczną i bardzo ciekawe doświadczenia z timelina, bo to jest wartościowa rzecz. Naprawdę niewiele osób wie, co dzieje się na takich kursach w instytucie. To jest bardzo rzecz rzadka i bardzo się dzielić informacjami. Dziękuję.
[02:26:37] - Faktycznie, bo tak teraz o tym powiedziałeś. Ja szukałem przed timelinem i nic nie ma na YouTubie o tych kursach. Może coś nagram w którymś momencie. Zobaczymy. Jak się pojawią jakieś pytania odnośnie timelina, to możecie na Facebooku pisać, możecie maila. Na stronie naszej tmipolska.pl jest kontakt, to zachęcamy jak najbardziej.
[02:27:00] - Możecie odpowiedzieć na maila po prostu tego, którego dostaliście z zaproszeniem. Tam jest adres mailowy. Możecie pisać na ten adres: kontakt@tmipolska.pl.
[02:27:16] - Dobra, już bym nie otwierał. Tutaj jakieś pytanie się pojawiło.
[02:27:22] - Dobrze, kończymy, bo jest koniec, bo już jest dwie i pół godziny właśnie za kilka sekund. Dziękujemy wam za udział. Zapraszamy na nasze kolejne spotkanie. Mam nadzieję, że z nowymi doświadczeniami, nowymi przeżyciami i chęcią do aktywnego uczestnictwa.
[02:27:41] - Tak jest.
[02:27:42] - Cześć, trzymajcie się.
[02:27:44] - Cześć. Do zobaczenia.
[02:27:44] - Dzięki, cześć.
[02:27:45] - Dobranoc.
[02:27:47] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.