[00:03] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. A spotkanie pierwszego grudnia dwa tysiące dwudziestego roku poprowadzą Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:19] - Jest też z nami Radio Paranormalium, które pozdrawiamy, wszystkich słuchaczy.
[00:26] - Machamy ręką. Mam nadzieję, że w radiu słychać.
[00:29] - Tak, tak. I dzisiaj kontynuacja, mm, dzisiaj kontynuacja z ostatniego spotkania, czyli praktyczne zastosowania tematów niefizycznych. Przegadaliśmy na ostatnim spotkaniu serię nagrań Hemi-Sync Human Plus. Później poza tym koncentracja w różnej postaci, ee, poprawa snu i zostało nam jeszcze parę punktów. Mm, może jakieś pytania na początek? Może Marta? Może, może fa-- może ktoś z czymś ciekawym przyszedł z jakimś tematem i jakiś, jakiś właśnie. Może macie jakieś pytania? Zachęcamy. Jakieś praktyka-
[01:17] - Coś się urodziło po ostatnim spotkaniu? Jakieś pytanie do czegoś was natchnęło, do jakiejś medytacji, do poszukiwania jakiegoś, jakiejś odpowiedzi na to, co poruszyliśmy?
[01:31] - Może jakieś duchy przyszły? No to mi się zdarzyło w moim, w moim otoczeniu, że ktoś do mnie przyszedł i mówił, że, że go tam duchy nawiedzają. O, jest i Danusia jako Aleksander.
[01:47] - Okej, no dobrze. To w takim razie jeszcze raz wszystkich serdecznie witamy. Dobry wieczór na kolejnym comiesięcznym spotkaniu, yy, TMI Polska, czyli polskiej społeczności Instytutu Monroe’a. I dzisiaj, mm, będziemy kontynuować, jak już Dominik powiedział, temat, ym, praktycznego wykorzystania narzędzi, yy, i technik, których można się nauczyć korzystając, yy, z materiałów dostępnych, yy, w Instytucie Monroe’a oraz, yy, w portalu hemisync.com. Yy, Dominik, mogę cię prosić dalej?
[02:31] - Tak jest. Yy, więc, yy, następny punkt, yy, którym się zajmiemy... Dobry wieczór. To będzie wspomaganie procesu uczenia się. Mamy różne nagrania, yy, które wspomagają nam ten proces uczenia się. Już sobie otworzę pod-pod-podpowiedź, mm, w sensie listę nagrań. Yy, w Meta Music, w se-serii Meta Music, czyli w nagraniach, yy, yy, z taką linią melodyczną różną, yy, mamy sporo nagrań, które zawierają w tle, yy, dudnienia różnicowe, yy, czyli te, te, te dźwięki Hemi-Sync, które pomagają, yy, na przykład w koncentracji. Cześć Cezary. A głównie chodzi o koncentrację, tak? No i jest sporo tych nagrań, tak jakby to, to co nam odpowiada, tego, tego możemy posłuchać fajnie, bo na stronie, yy, można sobie posłuchać kawałka nagrania i wybrać sobie to, które nam pasuje.
Mm, yy, do nauki pasuje też, yy, uniwersalne nagranie Concentration, które jest opisane jako nagranie do, yy, do przede wszystkim do czytania książek i, i-- ale też się nadaje do wszelkiego rodzaju, yy, właśnie nauki. Co tu jeszcze mamy? Pawle, o Meta Music powiedziałem.
[04:03] - Mhm.
[04:04] - I o Concentration. Coś jeszcze? Masz-
[04:06] - Znaczy może tak. Jeśli chodzi o Meta Music, jeśli chodzi o samo użycie Meta Music, yy, to myślę, że to, mm, yy, jest fajne tło, takie dla, dla codziennego użytku, a do medytacji to, yy, mam wrażenie, że to jest, mm, bardziej się sprawdzi dla-- osobom, które mają doświadczenie, potrafią się zdyscyplinować w czasie medytacji. Ponieważ, yy, nie ma tam, yy, lektora, który prowadzi, który utrzymuje koncentrację. Yy, ale za to właśnie zaletą Meta Music jest, yy, to, że to są często długie nagrania, więc, yy, jest przedłużony okres, yy, możliwości właśnie czy to skupienia się, czy też, yy, yy, wejścia w stany relaksacyjne. Dlatego warto z, z tego korzystać. Yy, no muzyka jako taka, yy, sama nic, yy, nie robi bez naszej zgody, że się tak wyrażę. I o tym warto, yy, pamiętać. To my tutaj decydujemy, w jaki sposób, yy, to ma się, yy, wszystko odbywać.
[05:14] - Mhm.
[05:15] - Ja, ja to myślę, że wyczerpaliśmy z tym uczeniem się, bo tak jakby, mówię, jest jedno nagranie Concentration, które się do wielu rzeczy nadaje i w praktycznym zastosowaniu, bo nie ma w ogóle linii melodycznej ani prowadzenia. Yy, ono jest takie bardzo, bardzo ne-neutralne i w zasadzie myślę, że, mm, chyba każdy powinien mieć takie nagranie ze względu na to, że właśnie ono raz jest neutralne i każdemu przypadnie do gustu. Yy, a druga sprawa i ma bardzo dużo, yy, zastosowań, tak jak powiedziałeś, yy, pomaga, yy, skupić uwagę, ale w taki sposób bardzo, yy, spe-specyficzny i szczególny. Yy, taki jak to, yy, w opisach czasem, yyBywało w Instytucie Monroe'a, że skupienie jak, yy, promienia lasera, czyli takie jakby punkt-punktowe jest działanie, czyli, mm, wszelkie takie dzia-- takie czynności, które wymagają takiego precyzyjnego skupienia na tej jednej, yy, czynności, którą w danym momencie wykonujemy, to będzie właśnie obszar zastosowań dla, yy, dla tego typu nagrań.
[06:32] - Wrzucam link do tego. Concentration Album to chyba to. Dobrze. Chyba jakieś nowe okładki porobili to, ale to chyba to.
[06:40] - Tak, tak. Concentration Album to jest to.
[06:44] - No dobra. To mamy za sobą szybkie ucz-- szybka regeneracja, power nap i cat napper. To chyba już wspominaliśmy. Nie skreśliłem sobie. Yy, ja cały czas korzystam z power napa. Cat napper aż tak do mnie nie przemawia, ale słyszałem opinie o cat napperze, tym nagraniu cat napper. Yy, mogę wrzucać w sumie.
[07:04] - Yy, cat napper przez wiele, wiele lat był jednym, yy, z bestsellerów. A to chyba się nie wzięło znikąd, yy, jeśli chodzi o, yy, nagrania, yy, dystrybuowane przez Instytut Monroe'a. Więc, yy, potem, yy, w wyniku doświadczeń z cat napperem, yy, ten power nap został pewnie stworzony. To już tylko zgaduję w tym momencie. Natomiast, yy, w jaki sposób można to łączyć? Yy, podpowiada-- podpowiadają na przykład zestawy, które były przygotowane przez Instytut Monroe'a. Był kiedyś taki, yy, zestaw, yy, były takie zestawy do nauki składające się z kilku różnych, yy, ćwiczeń. Yy, ponieważ nauka to nie jest tylko koncentracja jako taka sama i skupienie na zadaniu, które w danym momencie wy-wykonujemy. Ale nauka często wiąże się z, yy, tym, że musimy poświęcić sporo czasu w coś, co nas wciąga na przykład i wymaga pewnego wysiłku, yy, co możemy bardzo fizycznie odczuć. Yy, w związku z tym, yy, w takim zestawie do nauki były nagrania właśnie na, yy, tak na szybką regenerację, jak, yy, cat napper.
Były nagrania na, yy, relaksację, yy, już takiej tam dokładnie nie pamiętam, jakie tam było. Yy, Midsummer Night chyba, czy coś takiego było. W każdym razie była muzyka jedna do relaksacji, była, yy, było ćwiczenie do regeneracji, yy, podczas krótkiej drzemki. No i był też, było ćwiczenie do głębokiego, yy, głębokiego, pogłębionego, ponad godzinnego relaksu. Więc, yy, to jest jakby, ym, patrząc na to całościowo, yy, mamy, mm, kompleksowe podejście. Yy, oprócz tego, że się uczymy, to też się odstresujemy, redukujemy napięcie związane z nauką. Yy, szczególnie, yy, czy też z, yy, napięcie związane z jakimkolwiek, yy, zadaniem wymagającym, yy, wysiłku intelektualnego. No na przykład, yy, jeśli nie nauka, no bo nauka to od razu się kojarzy z, ym, ze szkołą, że to może być dla studentów. Ym, uważam osobiście, że dla każdego to jest, yy, taki zestaw. Yy, i na przykład, yy, osoby, które mocno po-potrafią czy też często mocno pracują intelektualnie, to są programiści chociażby, yy, gdzie, yy, sam czegoś takiego doświadczyłem, yy, przy długich, yy, cyklach produkcyjnych, yy, kiedy, yy, wymagana jest, yy, duża produktywność, yy, i terminowość.
Yy, wszystkie te czynniki, o których mówiłem, a na które może wpływać, yy, taki zestaw, yy, do nauki, ym, bardzo się uwidaczniały, więc, yy, w przypadku normalnie osoby pracującej taki zestaw, yy, był jak znalazł.
[10:17] - No. Yy, dobra. Następne na liście mam poranna medytacja. Yy, Paweł, czy gdzieś w, yy, na ten w nagraniach war-- ten na koncie youtubowym twoim, yy, jest to nagranie?
[10:29] - Yy, porannego ćwiczenia nie ma. Nie ma.
[10:32] - Okej, bo widzę, że w sklepie jest tylko, yy, nagranie, które zrobił, yy, Gareth Stevens, które mi się na przykład nie podoba-
[10:42] - Mhm.
[10:43] - Bo takie oryginalne to nagranie, yy, było z głosem Roberta Monroe'a.
[10:49] - Mhm.
[10:50] - Em, a widzę, że-- a-a-a w momencie, kiedy Gareth Stevens, który jest właścicielem hemisync.com, yy, przejął, to nagrał swoje. A, okej. Ale wrzucę. Poranne nagranie. W instytucie, ja-jak się jest w instytucie na warsztatach, to codziennie rano jest, yy, właśnie jeszcze, yy, jest puszczane to poranne nagranie. Jak jeszcze wszyscy leżą, ee, to, to, to, to włączają, ee, nagranie, na którym jest prowadzenie, ee, głosem Roberta Monroe'a, yy, z-- którego celem jest takie zwizualizowanie, przemyślenie, co jest najważniejsze tego dnia, skupienie się na tym, poproszenie o to, żeby nasze wyższe ja nas wsparło w tym, w tych działaniach i żeby, no takie różne, taka afirm-- trochę to w kierunku afirmacji mi się kojarzy, ale, ale no wydaje mi się, że to się różni, bo tak jakby jest wzmacniane tymi hemisyncami. Mm, no jest różnica, tak? To jest krótkie, konkretne.
[11:56] - Krótkie, konkretne, tak. I, yy, prowadzone nie wymaga jakiegoś takiego napinania się, bo ma, yy, zawiera zestaw takich afirmacji, które są bardzo przydatne i które są efektem podróży Roberta Monroe'a, yy, poza ciałem.Także to nie, nie jest taki przypadkowy dobór, yy, tych afirmacji. Yy, przypadkowy, yy, dobór, który polegał na, yy, na tym, co mu się wydawało, yy, z pozycji takiej czysto, yy, czysto ludzkiej. No, z pewnością, yy, uwzględniał takie rzeczy, ponieważ jego podejście było takie, żeby, no, technika, którą opracował, yy, i narzędzia, które dał ludziom, żeby miały one praktyczny wymiar, żeby one przynosiły praktyczne, mm, yy, no coś praktycznego wnosiły, yy, do życia. Dlatego też, yy, jak już, yy, na naszym poprzednim spotkaniu mówiliśmy, yy, są tam nagrania, które wiele osób, u których wiel-- które u wielu osób mogą budzić jakieś takie, yy, zdziwienie, że no jakże to rozwój, yy, duchowy w cudzysłowie. Nie ma czegoś takiego, jest tylko rozwój po prostu. Yy, a, yy, są ćwiczenia, które dotyczą, yy, rozwoju biznesu, yy, powiększania majątku, yy, czy kwestii związanych po prostu z, z materią materialną. Yy, co jest oczywiście, yy, jednym z elementów naszego rozwoju, więc to nie powinno nikogo dziwić, że, yy, tego typu, yy, nagrania się pojawiają. I to jest właśnie praktyczny wymiar, yy, doświadczeń Roberta Monroe'a, yy, który, yy, może, yy, przyczynić się do, yy, polepszenia jakości życia, a tym samym też polepszenia, yy, czy też przyspieszenia rozwoju. Bo jeżeli będzie lepsza jakość życia, to będziemy mieli zgodnie z piramidą Maslowa, yy, zbudowany fundament, na którym będzie się to wszystko opierało i w związku z tym też łatwiej będziemy mogli zaspokajać te wyższe potrzeby.
A wśród nich jest między innymi właśnie, yy, rozwój w tych kierunkach, które was interesują.
[14:19] - Mhm. Okej. Następne mamy rzucanie palenia. Jest to zmodyfikowane nagranie. Wrzuciłem link. Yy, zmodyfikowane nagranie. Które to jest zmodyfikowane? Coś jak The Hub, tak?
[14:35] - The Hub. To się nazywa The Hub Smoking nawet chyba. A, to jest Freedom Smoking, bo był The, The Hub Smoking swego czasu nawet.
[14:42] - Tak, tak, tak było też inne. No jest to tak jakby na, na, na potrzebę, tak jakby po prostu konkretnej czynności. Ponieważ palenie jest bardzo powszechnym nałogiem, to zrobili dedykowane nagranie pod to. No, z tym paleniem to moim zdaniem to najważniejsze-- ja, ja jestem palaczem. Piętnaście lat paliłem, już nie palę kilka lat, więc moim zdaniem to z paleniem to jest tak, że to najważniejsze zastąpić nałóg palenia czymś innym, tak? A nie sa-samo nagranie. Tak jakby to jest, to jest, to wzmacnia.
[15:19] - No wzmacnia efekt. To też. To podobnie jest, jak powiedziałbym w przypadku, yy, pigułek na, na odchudzanie, tak? Yy, że zaczyna się od pigułek na odchudzanie, a potem się okazuje, wejdź na że to nie tylko to, że to jest cały w ogóle cała filozofia sposobu odżywiania, że to są ćwiczenia fizyczne i dopiero w całości to wszystko daje, yy, efekt. Yy, dlatego właśnie, no nie należy tych ćwiczeń, tych nagrań traktować jako jakieś cudowne panaceum, które rozwiąże wszystkie nasze bolączki, tylko jako narzędzie, które my sami możemy świadomie wykorzystywać. I, no właśnie rozmawiając tutaj, na przykład dzieląc się tymi doświadczeniami, które, yy, każdy z was, yy, posiada, yy, wymieniając się nimi, yy, można się dowiedzieć, jak świadomie tych narzędzi używać, yy, i z jakim słu-skutkiem, kiedy one będą, yy, przynosiły właściwe rezultaty.
[16:22] - No dobra. To mamy rzucanie. Później jest następne nagranie. To, yy, następne praktyczne zastosowanie to praca z energiami czakr, z czakrami. Yy, wrzucam dwie płytki na liście. Silną wolę i rzucić. Silna wola i rzucanie to, to jest to opcja, yy, ale moim zdaniem to, to nie jest jedyna ścieżka, tak jakby silna wola. Tak jakby to nie wszystko polega na tym, żeby głową mur przebić. W sensie no czasami jak kogoś mocno trzyma nałóg, można się wesprzeć na przykład. No, no to jest dłuższy temat, o któ-- który może nie będę tych drzwi otwierał, ale.
No, no to nie jest jedyna droga po prostu. To mam na myśli. Yy, praca z energiami czakr. Yy, no, no tak. No fajne są te nagrania, tak jakby. Próbowałem parę razy. Pomaga czuć różnicę. Yy, są dłuższe, krótsze. Ja, ja tutaj dwa znalazłem tak na szybko, ale wydaje mi się, że chyba są jeszcze dłuższe. Gdzieś kiedyś widziałem.
Chyba mam gdzieś. Mam tak-- a, yy, w ramach tych nagrań, zaraz sobie odchodzę jeszcze, chyba jest wersja krótsza i dłuższa. Yy.
[17:51] - Jeśli chodzi o, mm, bo tutaj tak się skupiamy, może to tak powiem, że skupiamy się-
[17:57] - Paweł, wejdę ci w słowo. To dru-- ten drugi link zawiera, yy, dwa, dwie ścieżki. Jedna jest dwadzieścia trzy minuty, druga pięćdziesiąt jeden minut. Ta dwadzieścia trzy jest szybsza. Wiadomo, pięćdziesiąt jeden to jest takie pełniejsze przejście i naładowanie wszystkich naszych czakr i oczyszczenie.
[18:12] - Mhm. No przy czym tak: yy, pierwsza, pierwsza to jest meta music, a druga to jest medytacja.
[18:20] - Faktycznie nie zwróciłem uwagi. Faktycznie tak. Czyli Metamusic to, to będzie-- no okej, to głównie ta druga będzie, yy, narzędziowa, tak?
[18:31] - Przy czym, no, warto sobie wtedy po-połączyć, no bo jeżeli mamy-- nauczymy się medytacji czakr, kierowania energii, yy, za pomocą właśnie medytacji, wtedy możemy wykorzystać to naturalne środowisko, jakie stworzy nam muzyka, yy, która została też stworzona w kierunku, yy, w kierunku wzmacnienia, mm, doznań związanych z pracą z czakrami. Więc, yy, to tak sobie można to wszystko łączyć, yy, w ten, w ten sposób. My tak się skupiamy tutaj na, yy, jak wygląda, jakbyśmy się skupiali na tych, yy, fizycznych aspektach. Yy, prędzej czy później dojdziemy jeszcze do ty-tych takich, mm, kwestii bardziej rozwojowych, bo myślę, że to też będzie was interesowało. Ale chcielibyśmy właśnie zwrócić uwagę, że na to, że, yy, te, yy, ćwiczenia, te nagrania, one mają właśnie taki, mm, charakter bardzo, bardzo praktyczny, który można tutaj przenieść na, do naszego fizycznego życia. I to jest cenne, no bo w tym fizycznym życiu, yy, spędzamy najwięcej czasu, yy, świadomie je, yy, starając się przeżyć. I jeśli uda nam się to zrobić, yy, naprawdę, yy, pod kontrolą, z dużą świadomością, tym lepiej dla nas, tym lepiej dla naszego, yy, rozwoju. Yy, co tam masz na liście następnego?
[20:07] - Komunikacja niewerbalna i to jest, yy, czwarte i piąte nagranie z czwartej fali z Gateway Experience. Są dwa nagrania do nauki nonverbal communication.
[20:20] - Mhm.
[20:22] - Próbowałeś, Paweł?
[20:24] - Próbowałem, tak. No każdy, kto, yy, ćwiczył Gateway Experience, yy, to przechodził przez, yy, przez te, mm, nagrania. One w-- są o tyle, mm, dobre, szczególnie dla osób, które, yy, próbują, aa, przełożyć, yy, swoje fizyczne doświadczenie na, mm, doświadczenie niefizyczne. W tym sensie, że, yy, próbują, yy, odbierać lub też wysyłać informacje w taki sam sposób, jak robią to w, yy, świecie fizycznym, czyli za pomocą, ym, na przykład słów, tak? Które-- gdzie język jest u nas podstawowym sposobem komunikacji. Natomiast, yy, te ćwiczenia do komunikacji niewerbalnej, yy, bazują na obrazach i emocjach z nimi związanych, związanymi i w związku z tym, yy, pokazują zupełnie inny, yy, obszar, yy, możliwości komunikacyjnych, jakie posiadamy i, yy, obszar możliwości komunikacyjnych, który istnieje właśnie w, yy, świecie, yy, tym poza zmysłowym. Mam tak? Kuba?
[21:50] - Tak jest, to ja. Cześć. Yy, no właśnie, właśnie, yy, m-mój konik. Yy, który z tych tutaj, yy, ćwiczeń, znaczy chodzi mi o, o, yy, Gateway, o, o czwartą falę, yy, służy, mm, tej komunikacji? Czy to generalnie jest, yy, Focus dwunasty czy jak to wygląda? To jest takie może-
[22:14] - Są dwa.
[22:15] - Najpierw, najpierw to.
[22:16] - Są dwa, są dwa ćwiczenia NBC one i NBC two. To są do, do komunikacji niewerbalnej. Natomiast, yy, ym, ja bym się tak kurczowo też nie trzymał, yy, no, tych określeń, że to jest Focus dwanaście i nie wychodzimy poza to.
[22:40] - Tak, tak, zgadzam się. No tutaj akurat podesłaliście ten link do, akurat do, do, do, do, do czwartej fali, więc, więc jakby używając tutaj tej terminologii, ale myślę, że, że, że, że większość z nas wie, jeśli może nie wszyscy, że to jest baaardzo umowne, ale żebyśmy wiedzieli, o co chodzi, to, to, to używamy akurat tej, yy, nomenklatury.
[23:01] - Yy, mm, to jest tak, że, że te stany one, mm, w momencie, kiedy się relaksujemy, to automatycznie też nam się ta, yy, percepcja poszerza. Czyli siłą rzeczy wchodzimy w, yy, stan, yy, poszerzonej świadomości, czyli tak zwany Focus, yy, dwanaście. Ale to też nie ogranicza się tylko do tego, yy, obszaru. Yy, więc, yy, jeżeli ktoś jest, yy, wrażliwy, czy też ma jakąś taką lepszą, yy, czy pełniejszą zdolność do, mm, penetrowania obszarów niefizycznych, yy, no to, mm, przy, yy, poszerzonej świadomości można powiedzieć, że zyskuje dostęp do, yy, innych obszarów, takich jak, yy, Focus, yy, dwadzieścia siedem. Może nie jest tak, mm, tłumacząc obrazowo, nie wskakuje do tego Focusa dwadzieścia siedem na zasadzie tak jak my to sobie fizycznie wyobrażamy, że przemieszczam się dzisiaj, wychodzę z mojego domu i idę do, yy, do domu znajomego, który, yy, jest jakimś innym miejscem. Bardziej to jest na zasadzie odbierania informacji, yy, z tego Focusa dwadzieścia siedem, czy też komunikacji, natomiast nieprzebywania w sposób taki No ciężko tutaj znaleźć nawet jakieś, yy, słowo. Yy
[24:28] - No zdaję sobie z tego sprawę, że, że-- znaczy przede wszystkim przebywanie w obszarach niefizycznych jest, jest ciężkie do, do, do opisania, więc myślę, że tutaj chyba, aa, właśnie to jest, to jest spo-spowodowane tym, że, że, że, yy, tam są różne stany i można powiedzieć-- można po-poczuć trzy stany równocześnie, czy nawet jakąś tam wie-wielokrotność tych, tych stanów, yy, nałożenie tych stanów i, i trudno jest powiedzieć, yy, czy się widzi, czy się czuje, yy, czy co się, co się tam dzieje wtedy, kiedy się, yy, jest w tym, w tym momencie. Ja tutaj dopowiem właśnie, bo, yy, jestem akurat w trakcie czytania już końcówki, yy, książki, yy, o podróżach, yy, kosmicznych, yy, z Robertem Monroe. Tutaj, yy, pani Rosalyn-
[25:19] - McLean. Mhm.
[25:20] - I, i coś, co mnie tutaj, yy, coś, co mnie tutaj właśnie uderza, to jest to i z czym chciałbym się takim, nie wiem, przemyśleniem, może po-- pytaniem podzielić, że, yy, we wszystkich książkach, yy, które do tej pory czytałem, yy, mó-- skupmy się właśnie na, na, na, na, na, na, na Robercie Monroe. Yy, jakby z tych książek, mm, yy, wydziela się taka informacja czy, czy, czy taka odbija się taka informacja, że, że te stany, no właśnie wchodząc w, w tak zwany focus dziesięć, focus dwanaście jest, jest bardzo duża łatwość, tak? Wejścia w te stany. A jednak, yy, myślę, że wielu z-- próbują w, w, w, w te obszary, mają problemy czy trud-- nie jest aż tak łatwe. To nie jest takie plastyczne jak, jak w tych książkach się czuje.
[26:13] - Wiesz co, yy, to chyba wynika z, po prostu z wyobrażeń i oczekiwań, yy, związanych z tym, jak te stany mają wyglądać i co się ma tam, yy, zdarzyć. I jeżeli nie jest tak jak w książce, to znaczy, że, mm, że to nie jest to. To są bardzo indywidualne doświadczenia. Każdy, yy, indywidualnie to odbiera, yy, o czym można się bardzo dobrze przekonać na warsztatach, yy, kiedy, mm, każdy opowiada o swoim doświadczeniu i się okazuje, że, yy, ćwicząc to samo ćwiczenie, yy, każdy ma inną perspektywę, każdy ma inne odczucia, yy, i żadne nie są ani lepsze, ani gorsze. To, że ktoś ma na przykład, yy, mm, obraz, yy, w pełni kolorowy, trójwymiarowy, yy, nie znaczy, że ma lepsze doświadczenie od tego, który, yy, po prostu nie widział nic, ale, no miał jakieś, yy, intuicje, jakieś, yy, wrażenia innego rodzaju, które dały mu, yy, jakiś-- jakąś informację czy to o sobie, czy też, yy, dotyczącą czegokolwiek. Także, yy, myślę, że, yy, wejście w te stany jest rzeczywiście łatwą rzeczą. Yy, natomiast, yy, kwest-- pozostaje kwestia, yy, tego, w jaki sposób my potem je, yy, te nasze osiągnięcia oceniamy w kontekście naszych wyobrażeń, yy, i oczekiwań, yy, wynikłych na przykład z przeczytania książek albo z tego, co usłyszeliśmy od innych.
[28:05] - Ja myślę, że, że to jest ważne też, co powiedział tutaj Dominik, że jakby to jest, yy, między innymi co powiedział Dominik, że jest to bardzo, yy, pomocny jeden z elementów. Natomiast, natomiast, yy, na, na, na osiągnięcie powiedzmy, no właśnie sukcesu czy tego oczekiwanego sukcesu, no ma wiele, wiele elementów wpływ, tak? Czyli, czyli jakieś powiedzmy nastawienie. Yy, tutaj, jeśli mówimy o, o tych takich podróżach, yy, czy powiedzmy tych takich, yy, kwestiach, yy, niefizycznych, to, to, yy, oczekiwania czy też, yy, czy też, czy też nie wy- Myślę-- znaczy mam takie przemyślenia na świeżo w trakcie czytania tych ksią-tych ksiąg właśnie, że ziarnko do ziarnka zbierze się, właśnie ten, ten przybliży. To znaczy jakby zdaję z tego sprawę, bo mam pewne jakieś doświadczenia już, ee, że każdy o-- każdy inaczej od, od fizyczne. Natomiast inna rzecz jest taka, że, yy, dostęp do tych światów innych jest myślę, że, że gra, yy, rodzaju właśnie, a-a-a głównie ten gateway umożliwiają czy, czy, czy, czy uwrażliwiają, czy, czy może nakierunkowują, ukierunkowują, aa, właśnie te, te, te nasze oczekiwania. No nie wiem, jak to nazwać.
[29:44] - No to... Tak?
[29:47] - Jedno słowo czy zdanie, yy, à propos tego NWC jeszcze z, z czwartej fali. Tam jeszcze jest pią-- yy, chyba szóste ćwiczenie te-też, yy, które jakby po-- znaczy daje szansę do tego, żeby, yy, używać tej komunikacji i starać się odbierać za pomocą niewerbalnych właśnie wrażeń-
[30:04] - Mhm.
[30:05] - Różne informacje, które tam pojawiają się w twoim umyśle. Natomiast ja chciałem tylko zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz, że, yy, po pierwsze mi się wydaje, że w książce zawarte są najbardziej istotne doświadczenia, yy, tych pisarzy. Wiesz, mo-być może są jakieś książki, które opisują wszystkie, yy, te kiepskie doświadczenia czy słabe doświadczenia, które są nudne dla nas. Ale jak ja bym napisał książkę, to byś słyszał tylko te doświadczenia, które miały sensI to byłyby doświadczenia barwne, tak? Ciekawe. I ty wtedy mógłbyś powiedzieć: „Kurczę, no ten Czarek to bez problemu wchodzi w focus dwanaście”, a ja ci powiem nie. Ja ci tylko opisałem te doświadczenia, które wtedy wydarzyły się na takim poziomie, że wtedy łatwo w to wszedłem. Natomiast cała masa innych, które były, yy, no wiesz, zasnąłem albo nie pamiętałem. O tym nie będę pisał, nie? Więc ja mam takie wrażenie, że Monroe i inni, yy, pisarze mówią nam o tych rzeczach, które dla nich wydarzyły się jako jakościowo ważne, istotne i być może nawet barwne i kolorowe.
Tak mi się wydaje. A druga sprawa à propos jeszcze tego NWC to widzisz, te ćwiczenia tak naprawdę uczą cię niesamowitej dyscypliny, dlatego że jeżeli ty masz mentalnie przedstawić pewien ciąg różnych obrazów, to możesz zauważyć, że nie, nie jest to wcale takie proste, yy, od razu. Jeżeli na przykład Monroe mówi: „Wyobraź sobie lecącego ptaka”, to ty po-po-poświęcasz na to jakiś czas po to, żeby na moment skupić się i poczuć tego ptaka, te jego skrzydła, to jak on leci, jak on jest wolny i wysyłasz ten sygnał. I później znowu jest kolejne, nie? I to jest tylko ćwiczenie pewnej takiej dyscypliny mentalnej, bo na przykład w momencie, kiedy ty masz odebrać jakieś wrażenia, to ty musisz siedzieć cicho. I teraz pytanie, czy potrafisz siedzieć cicho, nie? Bo możesz na przykład odczuć takie coś: o kurde, nic się nie pojawia. No dobra, no ale to jest sygnał, tak? Nic się nie pojawia? Nic kompletnie?
A co ma się pojawić? I w tym momencie możesz zobaczyć: aha, ja mam jakieś oczekiwania, musi się coś pojawić, coś konkretnego. I dlatego nie widzisz tego, co się naprawdę pojawia. Przynajmniej ja tak ostatnio, jak eksploruję focus dwanaście, to też mówię: o kurde, no nic się nie pojawia, no przecież nic się nie dzieje. I wtedy nagle: aha, czekaj, czekaj, czekaj. Nic się nie pojawia, bo mi się wydaje, że coś ma się pojawić. Ale co? I w tym momencie, wiesz, jest ten zong taki. Nagle mówisz: kurczę, nie pojawia się. Co-- ale co ma się pojawiać?
I wtedy pojawia się-
[32:18] - No nie pojawia się to, czego oczekuję.
[32:19] - Dokładnie. I to się nie pojawi. Ale w te-- ale wiesz, Paweł, chodzi o to, że to ćwiczenie pow-- znaczy takie doświadczenie często mówią: jee, wiesz, mi się nic nie wychodzi, nic się nie pojawia, nie? No i wiesz, a teraz zacząłem sprawdzać. Po prostu nic się nie pojawia. Okej, dobra. Jest sygnał, nic się nie pojawia, więc słucham, nie? Na, na-- jakby oczekuję. I wtedy pojawiają się nawet dziwne rzeczy, które n-nikt nie opisywał. Nikt.
Ale ty je zauważasz, nie? Pierwsze jakieś wrażenie, nawet, nawet wiesz, to są często wrażenia, które są nawet nie obrazkowe, tylko bardziej, yy, tak jak już wcześniej wspominałem, w moim przypadku oczywiście to są, no nie wiem, jak ci to powiedzieć. Takie sekwencje różnych wrażeń, które się powtarzają. Ja nawet nie wiem, co to znaczy, ale to się coś tam pojawia, nie? Jakaś zagadka, jakieś coś. Tylko chciałem, i, i zakończę jeszcze, że to nie-- wcale nie oznacza, że dla każdego jest łatwo wejść w focus dziesięć czy focus dwanaście, bo w ciągu na przykład jednego miesiąca możesz mieć dwa-dwadzieścia prób, a na dwadzieścia prób pięć było mega. A tamte zasnąłeś, zapomniałeś, coś cię rozproszyło, byłeś zmęczony, miałeś jechać do, wiesz, do warsztatu i ciągle coś ci tam. Wiesz, miałeś swoje codzienne sprawy, które przeszkadzały ci. Nawet rezonansowe dostrajanie ci nie pomogło. Ale pięć doświadczeń było dobrych, było mocnych, było takie, które zapisałeś.
I ci, i tak mi się wydaje, że ci pisarze i ci wszyscy ludzie, których uważamy za dobrze-- za rozwiniętych, być może też mają takie sytuacje, że w ciągu, yy, miesiąca, dwóch czy całego roku jest, jest cała sekwencja doświadczeń, które warto opisać, które warto zapamiętać. Ale jest też cała sekwencja, gdzie ktoś zasnął, gdzie ktoś się martwił jakimiś codziennymi sprawami i o tym w książce nie piszą, być może, nie? Chociaż pamiętam, że Bruce May- Bruce Mayan coś tam pisał, nie? Że ogółem-
[33:58] - Monroe też pisał, że były takie okresy, gdzie na przykład przez pół roku w ogóle nie miał żadnych doświadczeń.
[34:03] - Okej, no właśnie. No coś takiego, co nie?
[34:07] - No to jest fajny głos. Fajnie, że o tym mówisz, bo, yy, bo, bo, bo tak jakby, no właśnie. Możemy się nastawiać na to, że ćwiczymy umiejętność, ale to nie jest tak, że, że da radę wyćwiczyć, że, nie wiem, będziemy sto procent mieli skuteczności, tak?
[34:26] - Ja, ja do dzisiaj nie wiem- Przepraszam.
[34:31] - Spoko, spoko, mów.
[34:31] - Ja do dzisiaj nie wiem, jak to się dzieje, że przechodzę z dziesięć do dwanaście. Nie mam pojęcia, ale kie-- ale to się dzieje, tak?
[34:38] - Znaczy docelowo-
[34:39] - Ale jak?
[34:40] - No.
[34:40] - Nie wiem.
[34:41] - Doce-docelowo do tego dążymy, żeby po prostu myślimy o tym stanie i w niego wchodzimy, tak? Docelowo do tego to dąży, tak?
[34:51] - No to jest związane z intencją tego, co chcemy zrobić. Yy, tak samo jak w odniesieniu tutaj do naszej fizycznej rzeczywistości. Jeżeli, yy, jeżeli chcę pójść do sklepu, to się po prostu ubieram i idę do sklepu.
[35:04] - No tak, natomiast jest jedna rzecz. Natomiast jeśli nigdy nie byliśmy w danym stanie, to faktycznie jest ciężko w ten stan wejść. I to umożliwiają nam te nagrania, tak? Ćwiczymy. To jest tak: ćwiczymy najpierw te focusy, ćwiczymy, ćwiczymy. No intencja jest taka, po to są te nagrania udostępniane, żeby sobie to ćwiczyć też w domu. Później jedziemy na przykład na taki kurs do TMI-a i ćwiczymy na pierwszym kursie. Na, na przykład na guidelinesach jak byliśmy, to już, to już tak jakby było skrócenie tych metod i mieliśmy nauczenie się skrótów wchodzenia w stan, tak? Czyli wy-- nauczyliśmy się już bez liczenia wcho-- już, już nie było liczenia od jednego do dziesięciu. Już było takie jakby wydanie polecenia i jesteśmy w tym stanie.
Yy, dziesięć, dwanaście, piętnaście, dwadzieścia jeden. Teraz też ostatnio wracałem do tych nagrań, yy, tam z instytutu. Na koniec kursu się zawsze dostaje nagranie. No. No i tam właśnie było. Nawet miałem takie nagranie, gdzie od razu dwadzieścia jeden się wskakuje, tak?
[36:08] - No można, yy, porównać do tego, co przed chwilą powiedziałem, yy, że jeżeli mamy jakąś intencję pójścia gdzieś, yy, to tam idziemy. I na przykład rozpoznawania tych stanów, yy, które są dla nas nieznane, typu focus dwanaście, w którym jeszcze nie byliśmy. To tak, jakbyśmy się znaleźli w jakimś nieznanym nam miejscu. No i, i powiedzmy mamy ten punkt startowy, który obejrzeliśmy sobie ze wszystkich stron i widzimy, jak on wygląda i, yy-No i stwierdzamy: okej, wszystko widzę, wszystko, yy, tutaj czuję, rozumiem, wiem, jak to wygląda. Natomiast, yy, no chciałbym coś więcej. No to co-co-co muszę zrobić? Zrobić ileś kroków, żeby przejść do, do tego miejsca i zobaczyć, jak w tym miejscu będzie po prostu i dać się zaskoczyć tym, że, że na przykład jeżeli jestem w lesie, no to odkrywam jakąś polanę. Yy, nie wiem, rosną grzyby jakieś, których nie było w innym miejscu. No, jakieś będą charakterystyczne cechy każdego z tych, z tych miejsc. Podobnie jak w tej rzeczywistości fizycznej, yy, w której się poruszamy, a której nie znamy, a potem, jeżeli już ją poznamy, tak samo jak na przykład, yy, wyjście do sklepu, mamy wydeptaną ścieżkę, no to w zasadzie odbywa się automatycznie.
Specjalnie się na-na tym nie zastanawiamy, po prostu ubieramy się i idziemy do tego sklepu i wiemy, czego się nawet spodziewać jeszcze w sklepie.
[37:34] - Znaczy to, ja to powiem jedno tylko zdanie, że mi chodziło raczej o to, że oczywiście, że intencja jest tutaj, yy, tym narzędziem, które s-sprawczą siłą, intencja. Yy, natomiast chodzi mi o to, że ja jakby nie przenikam tego procesu, bo, yy, tak samo jak podnoszę rękę i nie wiem dokładnie, co robię, tak? Ja ją po prostu podnoszę, a tam jest ileś-ileś dziesiąt mięśni, które bierze w tym udział. Ja tego procesu nie ogarniam, ale rękę podniosę. Mogę napisać coś na kartce, jak większość z nas. I podobnie mam z fokusami, że niby przechodzę do fokus dziesięć używając intencji, ale za cholerę nie wiem, jak ja to robię. To-- co to się dzieje, nie? O to mi tylko chodziło, bo potem wiesz, liczę do dwunastu czy myślę o fokus dwanaście. I rzeczywiście jest ta cała charakterystyka tej polany, yy, która jest fokusem dwanaście, nie? Tak, coś takiego.
[38:18] - Mhm. Tak, dokładnie tak, jak tak mówisz. I nie wiem, czy, yy, zwróciliście kiedykolwiek uwagę na, yy, to się pojawia w różnego rodzaju filmach, yy, gdzie jacyś mistrzowie uczą swoich uczniów, yy, panowania nad materią i mówią, yy, zazwyczaj w ten sposób, żeby ci uczniowie poczuli to, yy, żeby, że tak powiem, ee, nie zastanawiali się, nie, yy, w domyśle już, nie zastanawiali się, nie analizowali, yy, jak, yy, to jest nad tą materią pracować, tylko stali się jakby taką jednością z, z tą materią i żeby mogli nią mani-manipulować na tej zasadzie, o której przed chwilą powiedziałeś. Yy, chcesz podnieść rękę, to ją podnosisz. Tak samo, yy, chcesz, nie wiem, zmienić, yy, kamień w kukurydzę, to go zmieniasz.
[39:16] - My ciałem sterujemy za pomocą intencji. To jest to, to na Bruce'ie Moenie jest o tym, tak? Yy, to co, następne?
[39:30] - No.
[39:31] - Komunikację niewerbalną. Później jest, yy, leczenie wewnętrznego dziecka, praca z samym sobą. Yy, no to takie dzia-działania zbliżone w kierunku, no wspomagające terapię, powiedzmy. Wrzucam tutaj.
[39:50] - Terapię mówisz? Yy, a, terapię tak, yy, na poziomie emocjonalnym, bo tutaj w zasadzie można by otworzyć cały dział z różnego rodzaju terapiami czy też wsparciem dla różnego terapii, yy, rodzaju terapii. Mamy to uzdrawianie wewnętrznego dziecka, czyli terapię na poziomie emocjonalnym, ale mamy też na przykład, yy, nie wiem, czy o tym wspominaliśmy, yy, wcześniej, miesiąc temu, yy, terapię czy też wsparcie dla terapii, dla chemioterapii osób, które, yy, są na oddziałach onkologicznych. Yy, być może nie jest to teraz nam niezbędne, ale, no może być kiedyś przydatna taka informacja, także-
[40:35] - Nie mam, ale można komuś podpowiedzieć.
[40:37] - Na przykład. Yy, no inny z sposób jest taki program, yy, Stroke Recovery, czyli, yy, pomoc, wsparcie przy wychodzeniu z, yy, wylewów. Jest, yy, Surgical, yy, Support Series, czyli, yy, pomoc przy wszelkiego rodzaju urazach, yy, takich mechanicznych i operacjach chirurgicznych, yy, czyli wszelkiego rodzaju terapie, jak widzicie na, na różnych, yy, polach, poczynając od czysto fizycznych, kończąc właśnie na tych, yy, emocjonalnych.
[41:15] - No wrzuciłem linka do, do serii prac, yy, do, do serii pomagającej w walce z rakiem.
[41:22] - No to, o właśnie, to jeszcze dodatkowy drugi, yy, tytuł, bo tam był ki-kiedyś Chemiotherapy Companion, czyli to wsparcie dla chemioterapii i pojedyncze ćwiczenie. A tutaj jest chyba cały, tak, cała seria, cały album składający się z iluś, yy, ćwiczeń. Także, yy, jak widzicie, mm, jest to, yy, znowu takie bardzo praktyczne zastosowanie. Zresztą, yy, to chyba się wszystko zaczęło od, yy, zastosowania, yy, Hemi-Sync podczas, yy, serii operacji chirurgicznych, które przechodziła, yy, Gary Carter, yy, która potem to opisała w swojej książce. Ona, yy, miała wypadek samochodowy i przeszła tam chyba coś koło, yy, setki różnych operacji, yy, chirurgicznych i dzięki użyciu Hemi-Sync, yy, po pierwsze dużo mniej, yy, potrzebowała albo wcale nie potrzebowała środków anestezjologicznych podczas zabiegów chi-chirurgicznych. Poza tym dużo szybciej, yy, wszystko się goiło i wracała do, yy, do zdrowia. Potem to opisała w swojej książce, yy, która no niestety nie została, yy, wydana po polsku. Książka się nazywa, yy, "Healing Myself", czyli „Uzdrawiając siebie”. I to był taki krok milowy, który, mm-Też miał wpływ na, yy, to, co zaproponował później Instytut Monroe'a i na, na bazie jej doświadczenia właśnie jest ta Surgical Support Series, czyli ta, yy, seria, yy, pomocy przy, yy, zabiegach chirurgicznych.
[43:11] - Okej, ee, następne mam na liście pozbywanie się lęku. Generalnie jest nagranie ukierunkowane na pozbywanie się lęku, natomiast, yy, no z tym lękiem to można na wiele sposobów, yy, pracować. Ja na przykład też, yy, przy manifestacji manifestuję jakieś, yy, takie rozpuszczanie lęku i pozbywanie się jego. Energią miłości można, generowanie tam, zaraz będą nagrania, yy, z energią miłości. To, to przy tych wszystkich nagraniach z energią miłości można też właśnie pracować z lękiem, tak?
[43:46] - Tak. No pamię-pamiętajmy o, o tym prawie miłości i lęku. Tam, gdzie jest miłość, nie ma lęku.
[43:54] - Więc, więc tak. No to, to na czasie jest z tym lękiem. Generalnie dalej po-- zaraz dwie pozycje dalej będę propono-proponował nagrania, to, to, to wtedy przy tym też wspomnę. Takie nagrania do, do Syncreation naszego ulubionego. A następnie mam, yy, chudnięcie na liście, czyli odchudzanie. Nagranie to też jest kombinacja innych nagrań. Chyba znowu The Haba, tak?
[44:28] - No tutaj można z, yy, tworząc jakby zestaw na, na odchudzanie można podejść do tego w różny sposób. Yy, jest na przykład, są takie nagrania, które się nazywają kontrola wagi albo, mm, yy, nagranie Ćwiczenie Human Plus jeść, nie jeść, które, yy, pozwala na kontrolę absorpcji, yy, kalorii. Także, yy, no The Hub na przykład, czyli na, yy, zmianę nawyków, yy, jak najbardziej też, yy, tutaj będzie miał zastosowanie ze względu na to, że, yy, dużo zależy od naszych nawyków żywieniowych, to czy, czy będziemy przybierać na wadze, czy też, yy, czy też nie. Więc z pewnością można tutaj, yy, kreatywnie podejść w ogóle do, do tych ćwiczeń. Szczególnie do tych, które mają takie dość, yy, ogólne, szerokie zastosowania. Takim jest właśnie, yy, The Hub, czyli odzwyczajanie się. Można odzwyczaić się, czy też zmiana nawyków, bo inaczej mówiąc to jest The Hub, zmiana nawyków. Yy, a nawyki mamy w bardzo różnych obszarach, yy, między innymi właśnie w obszarze tym żywieniowym, więc jak najbardziej może być tutaj stosowana.
[45:49] - Mhm. No dobra. I kolejne to jest, yy, no na liście mam poprawianie relacji z ludźmi, nawet z takimi, z którymi jesteśmy skrajnie skłóceni. Yy, no tak. No tutaj nie mam nagrań żadnych, ale to z, yy, tak jakby z Moena bardziej generowanie energii miłości i-i wysyłanie do tych osób, yy, powoduje, yy, poprawę sytuacji.
[46:22] - Yy, mam wrażenie, że im więcej się ćwiczy, tym, yy, więcej ścieżek, yy, prowadzi do, yy, ostatecznie do tego, mm, ćwiczenia miłości, do, yy, rozwijania, yy, energii serca czy też otwierania serca. Także, yy, można wręcz powiedzieć, że wszystkie, tak jak się mówi o tym, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, to tutaj wszystkie drogi prowadzą do serca ostatecznie. Yy, i, mm, może to stanowić właśnie bardzo dobry punkt, yy, wyjściowy do wielu, mm, fantastycznych możliwości czy umiejętności, które możemy w sobie, yy, rozwinąć.
[47:05] - Ee, to wrzucę w takim razie-
[47:06] - Jest, yy, jest jeszcze ta-taki program Otwarcie serca. Znaczy był kiedyś.
[47:11] - Właśnie wrzuciłem.
[47:11] - Aha, okej. I to cztery ćwiczenia są, co nie?
[47:14] - Tak, tak.
[47:15] - I to jest, yy, znaczy z mojego doświadczenia, no to jest niesamowity tak naprawdę program.
[47:20] - Mhm.
[47:20] - Yy, myślę, że warto się z nim zapoznać. To znaczy, no znaczy tam właściwie każda wersja, która prowadzi do tego nieuwarunkowanego, do tej nieuwarunkowanej energii, właściwie będzie jakąś tam wersją tego otwarcia serca. Ale to jest coś ciekawego. Ja na przykład przez bardzo długi czas nie mogłem naprawdę otworzyć się na tą energię, że-- bo tam jest takie ćwiczenie, które, yy, jakby naka-- znaczy tam chodzi o to, żeby przypomnieć sobie, yy, te wrażenia, w których naprawdę czułeś się kochany czy kochana. I gdzieś tam nie mogłem. I dopiero jak kiedyś tam zaskoczyło to uczucie, to dopiero wtedy zrozumiałem, że to jest coś naprawdę mega, że to jest energia w ogóle, niesamowita energia, która w taki bezwarunkowy sposób kocha cię niezależnie od tego, co ty zrobisz. I to jest naprawdę uczucie niesamowitej wolności, bo wiesz, jesteś kochany niezależnie od tego, czy, czy nie wiem, czy jesteś dobry, czy jesteś zły, czy zrobisz, yy, coś, yy, czy ci się coś uda, czy ci się nie uda i nagle czujesz wolność.
[48:13] - Mhm.
[48:13] - Bo jesteś kochany, wiesz, u-- bezwarunkowo, nie? Że, że twoje wyższe ja, twoje wyższe ja kocha cię bezwarunkowo.
[48:21] - Tak, niezależnie-
[48:22] - Jesteś w, jesteś w domu. Jesteś w domu i właściwie już nic, nic nie musisz robić, bo jesteś uratowany, że tak powiem, nie? Bardzo fajne.
[48:30] - Tylko żeby to nie działało w ten sposób, że potem to jakby usprawiedliwia, tak? Że robię wszystko, co, co mi się chce, yy, bo i tak mnie ktoś tam kocha. Wiem, wiem, że mnie ktoś-
[48:41] - Nie, to, to tak nie, nie działa. Nie, nie, to nie, nie jest tak, że można zrobić każde świństwo i w ten sposób sobie wytłumaczyć.
[48:50] - Poniesiesz konsekwencje. Możesz być kochany i ponosić konsekwencje, wiesz.Oczywiście, że tak. Znaczy jedną sprawą jest to, że też to doświad-
[48:58] - Dobrze, okej, nie ma problemu.
[49:02] - Jedną sprawą jest, że to jest, wiesz, chwilowe doświadczenie. To nie jest tak, że przynajmniej w moim przypadku wybudzam się i zawsze czuję tą niesamowitą energię. Ja tak nie mam, nie? To jest chwilowe doświadczenie i to doświadczenie trwa kilka minut, ale jest niesamowitym sygnałem. Natomiast w codziennym życiu masz pewną odpowiedzialność w stosunku do, chociażby do swojej rodziny, do swojego pracodawcy czy do swojej firmy. I nie możesz odpierdzielać żadnej maniany, bo tak naprawdę i tak czekają. Znaczy nie możesz. Możesz, ale pytanie, czy chcesz?
[49:30] - Jak się z tym będziesz czuł, to okaże się.
[49:33] - Ja bym ogólnie powiedział należy rozdzielić system przyczynowo-skutkowy od odczucia się kochanym. Nam się nie trzeba zarzucić czynami. Miłość jest i już. I to o to w tym chodzi. A jeszcze dorzucę od siebie, że no im więcej ćwiczymy, tym łatwiej nam też po to sięgnąć później w tych różnych stanach, które nas spotykają, tak? Różne rzeczy się dzieją. Jesteśmy tu po to właśnie, żeby doświadczać. Doświadczamy też trudnych sytuacji. To właśnie po to tu jesteśmy. No ja ostatnio sobie wymanifestowałem taką sytuację i dwa tygodnie później się wydarzyło i mnie tak przy-przy do podłogi, wiesz, naprawdę kiepsko było.
Później mówię kurde, po co? Po co to było? No ale no po to to jest jakieś takie mam wrażenie, że im szybciej w ogóle tak jakby rozwiązujemy te problemy i z tymi trudnymi sytuacjami, to też często może się ich więcej pojawiać przez to, tak? Możemy więcej doświadczać.
[50:34] - Różnie to też bywa z tą energią miłości. To jest energia potężna i możemy być nieprzygotowani, nieprzygotowani na odbiór takiej ilości tej energii. Więc też warto pamiętać o tym, jakie intencje wyrażamy i czego sobie życzymy. Mieliśmy nawet taki przypadek na warsztatach, kiedy jedna z uczestniczek właśnie tak zażyczyła sobie odczucia miłości. Nie pamiętam dokładnie w tej chwili, jak ona to sformułowała. W każdym razie jakby nie zostawiła sobie wentylu, że tak powiem, bezpieczeństwa. I ta energia, która się pojawiła, po prostu ją przytłoczyła w danym momencie i ciężko było jej się z tego wyzwolić, ale to było związane z jakąś konkretną sytuacją, o ile dobrze w tej chwili pamiętam.
[51:35] - Ja pamiętam, że Kasia, która była na zeszłym spotkaniu, poprosiła o to, że wszystkie tam osoby nie chcę tutaj zdradzać tam z jej życia, ale tam wszystkie osoby, które tam bardzo dużo tych osób było, które w jakiś sposób tam były związane z jej pracą, to, że chciała je obdarzyć tym. I z tego, co pamiętam, to dostała taką bombę, że się źle z tym czuła, z tą energią miłości całą, która na nią spadła.
[52:01] - Znaczy jeszcze jedna rzecz mi przychodzi do głowy tutaj do Jakuba odpowiadam, że nawet, znaczy kiedy przebywasz w tym stanie bezwarunkowej miłości, to do głowy nie przychodzą ci pomysły, które są nierozsądne. To znaczy ja mówię o moim doświadczeniu, że nie jesteś wtedy takim, wiesz, niezręcznym idiotą, który będzie teraz krzywdził ludzi, nie? Bo on jest kochany i ma wszystko. Nie, w ogóle takie stany to znikają automatycznie, nie? To znaczy ja nie wiem, jak inni mają jakie doświadczenia, ale kiedy jesteś, czujesz się kochany i akceptowany, to kochasz i akceptujesz innych. I ogólnie twoja postawa jest postawą pełną życzliwości i na tyle, na ile potrafisz, jesteś przydatny i pomoc-i pomocny, co nie?
[52:42] - Akceptacja, zrozumienie.
[52:45] - Tak, tak, tak. Ja miałem kilka razy przyjemność doświadczyć tego. Mam nadzieję, że-że-że będę rozwijał rzeczywiście tę-tę umiejętność. Tak, to było oczywiście takie skrajne te moje, te moje, te moje hasło. Także doskonale rozumiem, o czym Cezary mówi.
[53:05] - Ja jeszcze się usprawiedliwię, że tak jak ja mówię, naprawdę to są doświadczenia, które trwają chwilę. Natomiast moje, moje codzienne doświadczenie to jest codzienne doświadczenie zwykłego faceta, który czasem czuje się lepiej, a czasem gorzej. To nie oznacza, że ja jestem cud człowiek i zawsze czuję miłość. Nie, nie, nie. To tak nie działa. Przynajmniej nie u mnie, nie? Także to gwoli sprostowania.
[53:25] - Że jeszcze nie. Może, że jeszcze nie.
[53:28] - Jeszcze nie. Jeszcze nie. Dokładnie. Są momenty, kiedy bez kija nie podchodź, nie?
[53:35] - No a ja chciałbym tutaj się podzielić, że Lech ma czadowego kota. Połowę czasu się gapię na niego. Jest czadowy. W ogóle to w instytucie, w instytucie jak mamy spotkania tej rady i z osobami, z pracownikami instytutu to serio tak z siedemdziesiąt procent to ma koty. I-i-i jak są spotkania takie, że jest więcej niż trzy osoby, to zazwyczaj jest tak, że ktoś siedzi z tym zwierzakiem. Super sprawa. Właśnie. Koty, psy. Większość ma koty.
[54:11] - Ten kot już u mnie trzeci raz inkarnował.
[54:14] - No Jezus.
[54:15] - Pierwszym-- pierwsza inkarnacja jak odszedł to było około roku. Teraz niecałe dwa miesiące temu. Ale to jest normalnie rozpoznajesz, nie? Te same nawyki. Wszystko jest to samo, nie? Znikąd się pojawił. Po prostu znikąd. Wczoraj przyszedł.
[54:36] - Okej, świetnie. No to w takim razie chwalimy się swoimi kotami w tej chwili.
[54:42] - No jak ktoś ma, to ja chętnie się popatrzę. Zawsze lubię. Często tak właśnie na tych spotkaniach TMA jest, że jedna osoba zacznie tam głaskać, to zaraz: "no chodź tu, chodź tu", tam ktoś tam bierze też.
[54:54] - No a koty są tu i tu jednocześnie. Także one są przydatne, jak się je prawidłowo używa.
[55:01] - No, no, no, no jest na co popatrzeć.
[55:06] - I coś tam się malutkie robi.
[55:08] - No nie, no teraz minę ma taką, że w ogóle co ty robisz? Słuchaj no co ty tak dobrze się-
[55:15] - Nie odpala.
[55:18] - Czyli podsumowując, yy, znowu wróciliśmy do energii miłości, zataczając po raz kolejny koło. Yy, i w ten sposób, no po raz kolejny zwracamy wam uwagę na, yy, na tego rodzaju właśnie ćwiczenia, yy, które rozwijają, yy, umiejętność odczuwania i ekspresji tej energii.
[55:46] - Yy, no właśnie-
[55:46] - Powiem wam, że to, to czemy coś podobnego do tego, co, co tu było przed chwilą opisywane. Yy, ja odczułem kiedyś po odprowadzeniu przyjaciółki przedwcześnie zmarłej.
[55:57] - Mhm.
[55:57] - Nie wiem, czy to, nie wiem, czy to jest częste zjawisko, że coś takiego się czas-- coś takiego odprowadzający odczuwa. Takie totalne uluchęchanie, taka nie-- wszechogarniająca jakby radość, taka błogość przez, yy, utrzymująca się przez dłuższy czas. Ale coś takiego właśnie też miałem.
[56:15] - Mhm.
[56:17] - No, no to pasuje, bo jak-
[56:19] - Jak najbardziej, jak naj-- to jedno z, jedno z elementów, które może towarzyszyć, yy, odprowadzeniu. Bo jak odprowadzamy, to w ogóle całe doświadczenie tej duszy, którą-- bo zazwyczaj odprowadzamy nasze aspekty, tak? I wtedy doświadczenie tej duszy się łączy z naszym wyższym ja i możemy w ogóle mieć, yy, przypływ, yy, jakichś dodatkowych zdolności. Rafał Nieradziko o tym wspominał, że mu się chyba malowanie włączyło w którymś momencie.
[56:46] - Tak, tak, tak.
[56:47] - Po odprowadzeniu którejś duszy.
[56:49] - My mieliśmy kiedyś takie doświad-- znaczy w buddyjskiej swojej sandze też mamy taką metodę, która się nazywa poła. I też kilka razy w życiu uczestniczyłem w tym poła, żeby dla kogoś, nie, dla kogoś, kto umarł. I powiem wam, że też pamiętam jedno takie doświadczenie, które naprawdę kiepsko się zaczynało, była kiepska pogoda, wiał wiatr, lało i tam do ośrodka w końcu się dostałem. Ja byłem chory w ogóle wtedy, nie? Ale no nie było zbyt wiele osób, które mogły to zrobić, więc no wziąłem w tym udział. Jest, że-- było takie uczucie, jak tutaj opowiadał Ivellios. No po prostu to jest coś takiego, że czujesz, że naprawdę poszło, nie? Naprawdę to jest takie rozluźnienie, takie poczucie, yy, dobrze spełnionego obowiązku, ale czujesz, że gdzieś coś, gdzieś tam w głębinach, nie? Że coś dobrego się wydarzyło. To jest takie lekkie, nie?
Także miałem podobne doświadczenie też.
[57:37] - No tak z serca to jest takie to uczucie, to tak jak nie wiem, jak z kobietą, jak się związek składa, nie? I ta pierwsza chwila, ta radość tak z serca to płynie i to wszystko. I na łzy się zbiera wtedy. To jest takie, no to jest po prostu takie uczucie, no miłość, no.
[57:54] - Mhm. No i tutaj wrzucam właśnie perełkę nagrania do radzenia sobie z rozstaniami, emocjami, wybaczanie i spokój wewnętrzny. To są-- to nie są nagrania ze sklepu Hemi-Sync, tylko to są nagrania, yy, z, z, mm, od Joe Gallenbergera, trenera od manifestacji. Ee, i to są jego płyty. Jest „Healing Heart”, czyli, yy, do, do leczenia siebie i tak jakby złamanego serca. Później jest „Ocean Heart”. To jest taki spokój wewnętrzny. Yy, i też takie naprawianie, radzenie sobie ze stresem, wewnętrzny spokój, tak? To, to w sam raz. To są mega nagrania na te czasy, tak?
Jeśli na przykład się boimy wiru-- tym covidem i tak dalej, yy, to albo sytuacją w Polsce, o też. Yy, no i, i jest też ostatnia płyta do wybaczania, tak? Jeśli mamy jakieś, nie wiem, negatywne emocje z rodziną, z innymi, to, to, to, to, to, to jest to to to to to. Ja tego „Ocean Hearta”-- to jest chyba najczęściej przeze mnie słuchane nagranie. „Ocean Heart” takie jakby przez ostatnie półtora roku to najczęściej. Właśnie spokój, spokój, spokój. Cały czas takie jakby uzyskiwanie wewnętrznego spokoju po różnych wydarzeniach.
[59:18] - Yy, a Dominika to jest z prowadzeniem słownym, czy to jest tylko muzyka?
[59:22] - Tak.
[59:22] - Z prowadzeniem. Aha, czyli jest, jest lektor.
[59:24] - To są medytacje i dosyć mocne medytacje w moim odczuciu i to prowadzi je Joe Gallenberger. Naprawdę, no mistrzostwo dla mnie. Ze wszystkich nagrań jedne z najlepszych. Dla mnie osobiście, bo to każdy ma swoje, prawda?
[59:40] - Nie no jasne, jasne, jasne. Ale ja wiesz co, ja już przeglądałem kiedyś to i też jestem zainteresowany. Cie-ciekaw jestem właśnie.
[59:47] - No tam jeszcze, no.
[59:50] - Ogólnie te, wiesz, te ćwiczenia z otwarciem serca to jest taka, taka baza, przynajmniej tak mi się wydaje, nie?
[59:56] - Tam to jest troszkę co innego, bo tutaj jest tak jakby praca już z samą energią, a tam jest taka w ogóle w kierunku w ogóle, mm, tutaj jest gotowy rezultat, tak jakby nastawiony na rezultat jest, tak?
[01:00:08] - Aha, aha. Na cel. To też ciekawe.
[01:00:09] - Żeby uzyskać wewnętrzny spokój. Yy.
[01:00:13] - Ale co? Koncen-koncentrujesz się na jakimś końcowym, yy, efekcie w ty-w tych ćwiczeniach?
[01:00:17] - Nie, właśnie jest wizualizacja ta „Ocean Heart”, że sobie wyobrażasz ocean miłości i tam różne takie. I budujesz to później kotwiczysz to też tak jakby, żeby móc przywołać ten stan, yy.
[01:00:29] - Okej.
[01:00:30] - Wychodzisz przez to nagranie i naprawdę no te, te, te dwa pierwsze nagrania to jakieś rozstania, no jakby rozstania w związkach to są jedne z silniejszych emocji w życiu, tak? Śmierć czyjaś i tak dalej. No to, to, to, to, to jest ten kaliber właśnie do radzenia sobie z tym. Przynajmniej z mojego doświadczenia, tak? Mi, mi te nagrania robiły robotę właśnie. No na przykład przy rozstaniu wewnętrzny spokój dosyć błyskawicznie. O Pawle?A ty słuchałeś?
[01:01:04] - Słuchałem, słuchałem i no w zasadzie bardzo dobrze to i szczegółowo zreferowałeś to, co tam jest w tych ćwiczeniach i zgadzam się w pełni z tym, co powiedziałeś. One mogą mieć dużo nawet szersze zastosowanie niż tylko tak jak wymieniłeś. No bo generalnie no to chodzi o to otwarcie serc-serca. Tutaj ono jest troszkę ukierunkowane, natomiast właśnie chodzi o to otwarcie serca i ekspresję tej energii.
[01:01:38] - Mhm, mhm. No, no tak jak mówię, w moim odczuciu przynajmniej to jest moja interpretacja. Te nagrania od Joe są bardziej na cel nastawione, a tamte na przykład to, co wcześniej wrzuciłem do pracy z energią serca, tak? To jest bardziej takie ogólnie otwieranie tego serca i no tak ogólnie troszkę bardziej tak. A tutaj-- zresztą to jest w opisie na płycie, tak? Że konkretny cel, że mamy w tym na przykład forgiving to jest, no tak, to jest wygenerowanie takiej najwyższej formy energii, żeby wybaczyć innym i sobie też. Jeśli czujemy, że może mamy do siebie jakieś ale, że jesteśmy za surowi dla siebie, no to, to, to, to też tak jakby to jest bardzo często spotykane, że jesteśmy za surowi dla siebie. Z klasyk, że sobie mówimy: musisz, musz- muszę to zrobić, muszę, muszę, muszę. Jesteśmy za surowi dla siebie w życiu i no tak jakby chcielibyśmy za dużo na przykład może sobie narzucić i w ogóle. No, być może to jest właśnie właściwy też kierunek, żeby pomyśleć o takim czymś.
Nie wiem.
[01:02:49] - Kwestia wychowania pewnie.
[01:02:51] - No według uznania. Ja mało tego forgiving na przykład używałem, ale no to jest bardzo silna energia i na pewno, no na pewno jest dużo osób, którym, którym właśnie to-
[01:03:03] - To może też posłużyć właśnie jako takie odpuszczanie nie tylko na zasadzie komuś, ale odpuszczanie w ogóle różnych rzeczy, które sobie tam gdzieś, tak jak Dominik powiedział, nadamy na zasadzie muszę.
[01:03:19] - Na przykład politykom. Wszystkim. Wybaczmy. No na przykład. No nie, no serio. No dlaczego nie? To oni też doświadczają. Nie, serio. Oni też doświadczają tak jakby.
[01:03:31] - Jeżeli polityków atakować, to tylko miłością, bo oni są odporni na wszelką nienawiść i złość-
[01:03:37] - No właśnie
[01:03:38] - To powoduje, no.
[01:03:39] - Bo przed resztą są zabezpieczeni.
[01:03:41] - Tak. Miłość ich rozpuści i rozpuszczą się.
[01:03:46] - Zresz-zresztą działanie takie na zasadzie oko za oko, czyli reagujemy energią agresji na, na jakąś agresję, na, na tego typu działania. No to nie sprawdza się, bo to tylko nakręca taką spiralę tej, tej agresji i wciąga nas w coś, w czym nie chcielibyśmy się znaleźć. Więc tak jak Lechu mówi tylko miłością.
[01:04:17] - Często toksyczni ludzie, którzy agresją reagują, oni wręcz właśnie chcą odwetu, chcą wejść w taki ciąg walki i tak dalej. Jak nie dostaną tego z drugiej strony, no to, to powiedzą, że jesteś tam jakimś tam słabą osobą czy coś tam, jakiś epitet rzucą i pójdą sobie, tak? Często tak jest, nie? No szukają wręcz. No tak jest. No i wtedy im bach, taki forgiving hard, że to nie twoja wina, nie? Bóg tak chciał.
[01:04:52] - Okej, dobra, co tam jeszcze możemy-
[01:04:54] - Dojechaliśmy do końca. Jest ciąża i poród, ale nie ma nagrań bezpośrednio na ciążę. Jest jakieś tam rekomendacje tych nagrań, które już przegadaliśmy wcześniej.
[01:05:03] - A jest na, na tego, na-
[01:05:05] - Nie.
[01:05:06] - Na ciążę i poród.
[01:05:06] - Była kiedyś. Ja kojarzę jakąś do komunikacji nawet z płodem. Chyba tam były jakieś ćwiczenia. Coś było, nie?
[01:05:15] - Tak, tak, tak.
[01:05:16] - Ale czyimś?
[01:05:18] - No jakie-- znaczy to do kobiet skierowane. Znaczy w sumie to nie wiem, czy tylko do kobiet. Może wiesz, mąż też może komunikować się z płodem w brzuchu swojej żony, ale coś było. Ja coś kojarzę.
[01:05:30] - Było, było i mam nawet te nagrania gdzieś tam.
[01:05:34] - Ty masz nagrania, których już od stu lat nie ma w sklepie, więc wiesz.
[01:05:38] - Ale potwierdzam, że było.
[01:05:40] - No i jest teraz tutaj taka seria. Znaczy jest takie tak jakby zebrane to do kupy, że ciąża i tak jakby ten childhood.
[01:05:54] - Jak moja żona była z pierwszym synem w ciąży, to chciałem to kupić, ale to było dawno i jakoś nie udało nam się.
[01:06:00] - To nie nagranie, to zgrupowanie takie. No Capnaper tu jest.
[01:06:08] - Jest, jest nadal. Opening the way.
[01:06:10] - A, no właśnie. Wiedziałem, że way jest w nazwie, ale co? A jest w tej wersji.
[01:06:17] - Otwarcie drogi jest tylko w wersji cyfrowej w tej, w tej chwili. No bo to też nie jest nawet tak jest pewnie popularne jak inne numerówki. Jeżeli jest przeznaczone dla kobiet w ciąży, to automatycznie też wyklucza innych. Ale myślę, że spokojnie można by było tutaj znaleźć wiele ćwiczeń, które mogłyby być wykorzystane także w innych zupełnie sytuacjach. O, tutaj tak patrzę na tematy, jakie-- na tytuły, które są. Jest na przykład tytuł Ojciec.
[01:07:04] - Tak
[01:07:05] - Jest na przykład, jest takie nagranie Muzyka-
[01:07:09] - Kontaktowanie się z-z duszą dziecka. O!
[01:07:14] - Labor. To akurat na warsztatach Hemi-Sync wykorzystujemy to nagranie jako podkład do, do ćwiczeń niektórych. Ale dużo jest, dotyczy tutaj z tego zestawu właśnie samej ciąży i dziecka. Tak. Są takie nagrania ogólnego zastosowania, na przykład remove i release and release, czyli usuwanie napięć. Deep relaxation to pewnie jest wersja specjalna nagrania, które jest dostępne jako pojedyncze. Ten deep relaxation tak mi się kojarzy. No tutaj widzę jakieś wesołe, zdrowe dziecko. No na poród to już, to już niekoniecznie. Nie każdy będzie rodził.
[01:08:10] - Jakem se tak na poród zaczął słuchać. Kurde, kalce się stały.
[01:08:16] - Może jakieś pomysły ci się urodzą.
[01:08:18] - O! Tak jest.
[01:08:24] - Niczego nie osiągniesz.
[01:08:27] - Co, co?
[01:08:28] - Niczego osiągniesz.
[01:08:29] - Tak.
[01:08:30] - Wyjęliście na dwa.
[01:08:36] - Tak jest.
[01:08:37] - Będzie można wykorzystać w pełni swoją fizyczną egzystencję, będąc, będąc w dwóch osobach.
[01:08:45] - Nie, bo w następnym wcieleniu przywołam, że będę kobietą, a to trudne jest być kobietą. To nie chcę.
[01:08:52] - No dobra, jak wam się w ogóle taki przegląd zastosowań podobał? Do czegoś was zainspirował? Jak myślicie, moglibyście to wykorzystać?
[01:09:05] - Marta. Marta nic nie powie. Wiedziałem. Schowała się, żeby nie było widać. Może Danusia coś nam powie.
[01:09:21] - Danusia szuka guziczka.
[01:09:23] - Tak jest. Jest dobrze, dobrze jest. Ja wykorzystuję te nagrania bardzo chętnie i tutaj słucham. No niemniej jednak troszkę to jest, że tak powiem, no trzeba to kupić, prawda? I trzeba sobie wybrać, które jest, które jest dla mnie fajne. No zainteresowały mnie trzy i pewnie sobie nabędę. Wiesz które? To twoje Gehlenbergera, bo bardzo go lubię i z DeHaba, którego bardzo... DeHab to cały czas mi się przewija od pierwszych, od pierwszych zajęć z Hemi-Synca i go stosuję do wszystkiego. Można sobie podkładać różne rzeczy i rzeczywiście spełnia, sprawdza.
No i oczywiście Let go. Te wszystkie podstawowe rzeczy to u mnie lecą prawie że codziennie.
[01:10:19] - No jeszcze jest do this now.
[01:10:23] - Tego nie znam.
[01:10:24] - Czyli żeby, żeby, żeby się zmotywować, że w danej chwili coś zrobić. Tego nie było na Hemi-Syncach u Pawła, bo Let go było na Hemi-Syncach, nie?
[01:10:35] - Tak.
[01:10:36] - U Pawła jeszcze jest do this now.
[01:10:38] - To takie na, na-
[01:10:41] - Żeby się zmobilizować, wyjść.
[01:10:43] - Dla osób, które mają tendencję do odkładania różnych rzeczy na przyszłość.
[01:10:48] - Czyli większość. Prokrastynacji.
[01:10:51] - Tak.
[01:10:51] - Tak. A w tym to do this now tam jest jeszcze więcej rzeczy. Wiesz, tam jest jeszcze, żeby na przykład wyciągnąć z danego doświadczenia czy ćwiczenia, czy zadania jak najwięcej, żeby w twoim umyśle pojawiły się na przykład wglądy co do tego, co jest najistotniejsze w danej aktywności, którą właśnie będziesz kontynuował czy zaczynał. To też jest niesamowite, bo na przykład, wiesz, zabierasz się za coś obojętnie co to by było i nawet nie wiesz dokładnie, co tam jest najważniejsze. A ten to do this now jeszcze ma uruchomić takie jakby dodatkowe kanały zrozumienia, o co chodzi w danej czynności. Czy to będzie medytacja, czy to będzie nauka języka, czy to będzie poznawanie jakiegoś nowego programu. Obojętnie, nie? Więc tam, tam jak się przyjrzymy tej komendzie, to jest bardzo taka, no ona jest mega inspirująca, nie? To nie tylko chodzi o to, żeby zacząć robić coś, co ci się nie chce, ale żeby też wyciągnąć z tego jak najwięcej.
[01:11:42] - No też warto traktować, traktować te ćwiczenia, te medytacje jako, jako inspirację. Nie tylko jako takie instrukcje, które, za którymi będziemy tak podążać i tylko to wykonywać, co jest mówione, ale właśnie jako, jako inspirację do czegoś głębszego, do czegoś, co możemy sami zainicjować.
[01:12:12] - Ja w ogóle, wiesz co zauważyłem? Że już nawet samej komendy nie zawsze potrzebuję wypowiadać. Samo wspomnienie tylko tego. Tego. Wiesz, po prostu wiesz. Nie mówię, nie wciągam powietrza, nie wydaję komendy, tylko przypomina mi się to bez, bez całej tej procedury. Takie mam wrażenie, że jakby to się staje częścią twojej codziennej świadomości. To, co tam jest nagrane, jak powtórzyłeś to wielokrotnie. Także nie trzeba robić wdechów i wydechów już w pewnym momencie nie? I sobie tych komendy uruchamiać, bo i tak wiesz, o co ci chodzi tak naprawdę.
[01:12:45] - Dokładnie. No to jest właśnie ten element takiej, można powiedzieć, komunikacji niewerbalnej, o której mówiliśmy wcześniej. Masz że swego rodzaju rotę już wbudowaną, która się odnosi do konkretnego stanu, w którym się programowałeś, i to po prostu zaczyna działać w danym momencie, kiedy tylko o tym pomyślisz.
[01:13:07] - Jest dostępny ten zestaw wrażeń, nawet jak, nawet jak on jest okrojony, to wystarczy.Bo ty znowu wiesz, o co ci chodzi po prostu. Nie musisz nie wiadomo jak intensywnych mieć wrażeń. Po prostu wiesz, że chodzi o widelec, a nie o ołówek. No najogólniej mówiąc. Ja się zawsze z tego śmieję, nie? Bo zawsze miałem problem z wizualizacją, ale prawda jest taka, że różnica między tym, no ołówkiem a-a-a widelcem jest, jest widoczna, mimo że ten obraz jest tak okrojony w mojej wyobraźni, co nie?
[01:13:35] - Mhm.
[01:13:36] - Jak wiem, o co chodzi, to po co? Wiesz, jak nie ma różnicy, to po co?
[01:13:40] - To po co przepłacać?
[01:13:41] - Dokładnie. Po co tworzyć Bóg wie, brać LSD i mieć jakieś wiesz, nie? Jeżeli, jeżeli ty wiesz, o co tobie chodzi, to to wystarczy.
[01:13:49] - Nie, nie, nie. LSD to jest zupełnie inna bajka i to jest też ciekawe doświadczenie.
[01:13:55] - Nie, chodziło mi o intensyfikację wyobrażeń różnego rodzaju. Tam to był tylko taki głupi przykład.
[01:14:01] - No to na ołówek. Tak jest. Na pewno mogę też dodać, że dzisiaj nie zrobimy medytacji, bo się popsuło stereo i nie działa, nie działa. Nie wiem czemu. Będziemy jeszcze nad tym pracować i po trochu będziemy kończyć, no.
[01:14:22] - Ale zachęcamy was do wzięcia udziału w codziennej medytacji, która ma na celu, no też zbudowanie odpowiedniej energii, ale też poprawę czy też wpłynięcie na ogólną sytuację, która od jakiegoś czasu nas dotyka. To tak zwana wielka medytacja zdrowia składająca się z trzech części: odnawianie energii, wyrażanie wdzięczności oraz zdrowie i dobrostan. Załączam. Załączam link, jeśli byście chcieli się do tego przyłączyć codziennie o dwudziestej drugiej. Zachęcam do tego, żeby medytować. Trzy elementy. Trzy bardzo ciekawe, bardzo fajne narzędzia, które można wykorzystywać właśnie w połączeniu razem ze sobą i właśnie dają możliwość odczucia wielu z tych ele-- tych rzeczy, o których dzisiaj mówiliśmy właśnie chociażby miłości czy, czy wdzięczności. No i dopływu energii oczywiście.
[01:15:44] - Mhm. Właśnie tak. Jakieś pytania na koniec, bo po trochu będziemy kończyć pewnie. Ja nie będę nikogo już wywoływał do tablicy.
[01:15:58] - Ja może pytanie. Znaczy ja mam jedno pytanie, ale to jest takie pytanie trochę osobiste, do-do-- znaczy osobiste. Dotyczące ćwiczeń w ogóle naszych tutaj kolegów i koleżanek. Czy macie jakieś obecnie teraz ćwiczenie, nad którym pracujecie od dłuższego czasu? Coś, coś was zainspirowało albo jest dla was jakimś wyzwaniem? Ja na przykład bawię się teraz w Introfokus dwanaście. Co ciekawe, bardzo mi się podoba w ogóle to nagranie i chodzi mi tylko o to, żeby zauważać te różnice. Nic więcej. Że wejść do-- ja sobie nawet zdublowałem to ćwiczenie i ono trwa dwa razy dłużej, nie? W programie skopiowałem i to jest dla mnie najważniejsze w tej chwili na przykład, nie?
A wy, wy co robicie? Tutaj słyszałem, że pani Danuta korzysta z Let's, Let's Go i chyba z tego The Huba, tak?
[01:16:46] - Tak.
[01:16:46] - No tak, tak, tak. Wiesz co, dosyć długo już ćwiczę i muszę ci powiedzieć, że tak jak Minik mówił wchodzenie w Focus dziesiąty czy dwunasty bardzo mi się podobało, jak opowiadał o pobycie w Stanach, że miał podłączone oscylograf, nie wiem, coś tam mózgu i zmieniały się te fale mózgowe. Ja bardzo bym chciała, żeby mnie tak przebadano. Natomiast potrafię zrobić w ten sposób, że ja czuję, że jeżeli wchodzę w Focus dziesięć, to ja czuję, że mi się to zmienia. Dwanaście czuję, że jest inaczej zupełnie w głowie, wiesz? Jak jest piętnaście, to jest też zupełnie inaczej w głowie. Jestem w stanie po prostu usiąść i powiedzieć sobie ten dziesięć i jestem w dziesiątym.
[01:17:34] - Tak.
[01:17:34] - Potem zrobiłam sobie jeszcze doświadczenia na alfa, beta, gamma. Wiesz, również te stany mózgu. I to jest zupełnie podobne. Na przykład alfa jest zupełnie podobne do ten, do dziesięciu.
[01:17:51] - Aha, jakieś inne nagrania, tak? Chodzi ci o jakieś inne nagrania charakteryzujące się tam falami, tak? Alfa, theta.
[01:17:59] - Tak, tak, tak, tak, tak, tak. Mhm.
[01:18:02] - Ale to też były jakieś nagrania, tak?
[01:18:04] - Nie. Z tym, że to sobie sama ćwiczyłam z kursu samoświadomości.
[01:18:10] - Aha, z jakiegoś kursu. Okej, w porządku.
[01:18:12] - Tak, tak, tak z kursu, ale z książki. Z książki.
[01:18:15] - A co, jak ci wyszło? Bo rozumiem, że stany alfa jako Focus dziesięć, że, że znalazłaś to podobieństwo.
[01:18:21] - Tak.
[01:18:21] - A czy do Focus dwanaście znalazłaś jakieś podobieństwa, jeśli chodzi właśnie o charakterystykę tych fal?
[01:18:26] - Wiesz co, moim zdaniem między dziesiątką a dwunastą bardzo ciężko mi było to rozróżnić, bo to było strasznie płynne i takie bardzo...
[01:18:35] - Okej, okej.
[01:18:35] - Nie umiałam tego rozdzielić.
[01:18:36] - W porządku, rozumiem.
[01:18:38] - Nie potrafiłam tego rozdzielić.
[01:18:39] - A wiesz, wiesz co ja ostatnio-- śmiać mi się chce. No bo jak w tym ćwiczeniu Focus dwa-- Intro Focus dwanaście, jak wracam do Focus dziesięć, to zauważyłem coś, coś mega śmiesznego, że ja mam takie wrażenie, jakbym znajdował się pod łóżkiem i że wiesz, nad moją głową znajduje się podłoga mojego łóżka i to jest dla mnie-- i jestem mega odprężony i to jest dla mnie Focus dziesięć. Jak przechodzę do Focus dwanaście, to ta podłoga znika i pojawia się dodatkowa głębia. Mega taka. Wiesz, ona nie jest jakaś super nie wiadomo jaka wielka, ale, al-- to jest paradoksalne, bo z jednej strony jest to bardzo mała różnica, ale jak już to zauważysz, to właśnie znika to uczucie tego łóżka nad głową i pojawia się głębia. I potem jak wracam, to po chwili znowu mam wrażenie, jakbym leżał pod łóżkiem. I to są, wiesz, takie mega subiektywne, ale rozpoznawalne wzorce. I to, to jest śmieszne. To jest fajne.
[01:19:26] - Tak, tak. U mnie też się fajna rzecz jeszcze jedna, co ci powiem, pojawia to ni stąd, ni zowąd. To jest przed wejściem w OBAC. Pojawia mi się łaskotanie w mózgu, ale to jest takie łaskotanie, że ja muszę po prostu ryczeć ze śmiechu, bo mnie to tak łaskocze, jakby cię ktoś po piętach łaskotał. To jest, to jest też jakiś taki dziwny stan, którego ja nie jestem w stanie, że tak powiem, rozróżnić. Ale ja to z głębi, jak z głębi do ciebie.
[01:19:54] - Pojawia się. Rozumiem, że się powtarza tak?
[01:19:57] - Tak, tak, tak.
[01:19:57] - Okej, fajnie. Właśnie to jest ciekawe, nie? Jakie nasze subiektywne wrażenia powtarzają się podczas tych naszych ćwiczeń. I wtedy człowiek zaczyna mieć takie uczucie coraz większej pewności, że to, co robi, jest, jest do zrobienia.
[01:20:11] - Tak. I najlepsze jest to, że można z kimś porozmawiać i się wymienić doświadczenia. I się okazuje, że nie ma dwóch takich samych doświadczeń, bo każdy ma inne. A jednak mimo wszystko dochodzimy do pewnych rzeczy podobnych, prawda?
[01:20:25] - Dokładnie. Używamy innych określeń, czasami nawet bardzo różnych, ale one mają spójny mianownik w tym doświadczeniu.
[01:20:32] - Dobra, jutro jadę i będę doświadczać. No dzięki.
[01:20:40] - Bardzo dziękujemy wam za podzielenie się tymi swoimi wrażeniami, doświadczeniami. To jest właśnie najcenniejsze, bo po pierwsze możecie skonfrontować to z doświadczeniami innych osób. Się okazuje, że mimo że każdy doświadcza tego na swój sposób, to znajdujecie jakąś, jakiś wspólny mianownik, coś, co jakoś łączy te doświadczenia. Aczkolwiek z drugiej strony są to doświadczenia bardzo indywidualne, charakteryzujące się specyficznym zestawem uczuć. No i to, co tutaj fajnie właśnie zauważył, zauważył Czarek, to to, że jeżeli rozpoznamy ten zestaw wrażeń, to jest on powtarzalny. To wtedy nabieramy tej pewności, że jesteśmy w stanie to odczuć i powtórzyć.
[01:21:41] - Jeszcze mam jedno pytanie do Ciebie Danusiu, bo mówiłaś, że Focus 15 jeszcze też ćwiczysz. No dla mnie jest to na razie, że tak powiem, no powiem tak nie umiem do końca zweryfikować czy scharakteryzować tego stanu. Ty, ty masz jakiś zestaw wrażeń, który ci towarzyszy tam w tym Focusie 15, który, którym-
[01:21:59] - To chyba to postępy robisz, bo jak dwa miesiące temu-
[01:22:02] - To słabe, żebyś wiedziała.
[01:22:03] - To piętnaście też było u ciebie stopniem nie do przekroczenia. Piętnaście. Tak, tak, ale to na następnym spotkaniu ci poopowiadam opiekuńcze.
[01:22:12] - W porządku. A ktoś inny może jeszcze chciałby się podzielić? Wiecie ludzie, bo wasze komentarze ważne. Tak, tak. Ja powiem szczerze, ja potrzebuję waszych komentarzy, waszych doświadczeń, żeby wiedzieć, że-
[01:22:31] - Właśnie o to, to jest rzecz, o której Czarek powiedziałeś. Jeżeli macie problemy, to też o tym mówcie, bo to nie jest tak, że jak ktoś opowiada o swoim doświadczeniu, to nawiązuje znowu do tego, co mówiłeś jeszcze wcześniej. To jest jakiś taki super gość, który ma super ekstra doświadczenia i no tylko takie, takim, o czymś takim można mówić. Powiedziałbym wręcz przeciwnie. Jeżeli są jakieś problemy, no to podzielenie się tym może się okazać, że te problemy są tylko w naszej głowie, bo może się okazać, że te problemy wcale nie istnieją, tylko jest to doświadczenie sprzeczne z naszymi oczekiwaniami bądź wyobrażeniami, bądź po prostu nie spełnia tych wyobrażeń i oczekiwań. Teraz Marta.
[01:23:39] - No ja zauważyłem tak, borykam się-
[01:23:41] - Nie słychać Marta. O! Nie słychać. Nie słychać. Mikrofon włączyłaś, ale nie działa. Może nie ma mikrofonu. No nie, to przeznaczenie. Wyższe, wyższe ja blokuje. Dobra, serio nie słychać. Czarek coś.
Czarek chciał.
[01:24:09] - Ja borykam się z takim śmiesznym, znaczy śmiesznym. Borykam się od wielu lat właściwie z tym samym. To nie jest problem, tylko z takim zjawiskiem, że kiedy pojawi się coś znaczącego w ćwiczeniu, no na przykład wiesz, jestem wypoczęty i nagle okazało się, że bardzo głęboko udało mi się wejść bez utraty przytomności, to później muszę podświadomie, najprawdopodobniej mam, najprawdopodobniej mam podświadome oczekiwanie, bo następne ćwiczenia są, że tak powiem, bardzo płytkie. I ja to nawet wiem, że jak teraz siadam po wczorajszym, dzisiaj to już na pewno, na pewno będzie, będzie słabo. I powiem szczerze, że mam tak, że potem kolejne robię ćwiczenie, kolejne robię ćwiczenie i nie ma niczego. I dopiero jak zapomnę o tym, zrobię jakąś przerwę i przypadkiem gdzieś tam wejdę sobie w ćwiczenie, to znowu coś super zaskoczy. Coś takiego mam. Kiedy jest jakieś znaczące doświadczenie, to kolejne później na drugi dzień czy na trzeci te doświadczenia już nie są takie, takie intensywne. Nie wiem, co wy o tym sądzicie, czy też tak macie, czy gdzie leży problem, czy... Bo wiesz, chodzi mi o to, żeby to powtórzyć.
To jest trochę tak, jakbyś był na siłowni i dobrze ci wchodziła klata i potem idziesz na kolejny dzień i już jest słabo, nie? I mówisz kurde, to co było ostatnio to było mega, a teraz nie wiem.
[01:25:22] - Ja wtedy sobie mówię o, w gorszej kondycji jestem, to se dzisiaj odpuszczę.
[01:25:30] - To znaczy, nie, mam nadzieję, że mnie słychać.
[01:25:33] - Słychać, słychać bardzo dobrze słychać.
[01:25:35] - To znaczy ja miałam taką dziwną sytuację jak w maj, czerwiec zaczęłam ćwiczyć gateway'a. Focus dziesiąty super. Miałam naprawdę niesamowite doświadczenia. Focus dwanaście zaczęłam, też weszłam bez problemu, wszystko super i później nagle w pewnym momencie to się całkowicie zblokowało. Przez dwa miesiące nic w ogóle nie mogłam wejść w żaden głębszy stan rozluźnienia. Dopiero jakoś miesiąc, miesiąc temu, półtora miesiąca temu zaczęłam ćwiczyć od początku wszystko i jakoś, jakoś teraz właśnie zaczęłam właśnie z trzecią falą ćwiczyć, z pierwszym nagraniem i nam mówi okej, coś powoli zaczyna odpuszczać, ale te dwa miesiące to były dziwne.
[01:26:34] - Mhm.
[01:26:36] - Okej, dzięki. Fajnie. Znaczy no ciekawe. Znaczy ciekawe, czemu tak się dzieje, co nie?
[01:26:42] - Nie wiem, czy, czy ja to zablokowałam sama, czy było to dla mnie po prostu za dużo na ten, na ten moment, za dużo wrażeń, czy nie. Sama nie wiem do dzisiaj.
[01:26:55] - Może się to też z życiem, z życiowymi rzeczami łączyć czasami, że coś się-
[01:26:59] - Wiele jest, wiele jest aspektów. Jedna rzecz, o której warto pamiętać, to jest to, że aby przejść do kolejnego etapu, powinniśmy zintegrować to, czego doświadczyliśmy do tej pory.
[01:27:17] - A no właśnie, dlatego może ten czas, nie, tych półtora miesiąca czy dwóch miesięcy był niezbędny, nie? Gdzieś na jakichś poziomach twojego umysłu, nie? Ja też ostatnio eksperymentuję-
[01:27:29] - Ja pytaniem było-
[01:27:29] - A mów, mów Jakub, mów.
[01:27:32] - Znaczy, bo wszyscy mówimy, mówicie, że, że fajne są efekty, że coś tam się zadziało. Ale jakie macie cele w używaniu dziesiątki, dwunastki, piętnastki, może coś tam więcej? Czego doświadczacie? Oczywiście jest to na pewno bardzo subiektywne, prawda? Ale, ale właśnie co osiągacie? Bo to jest narzędzie. Narzędzie do, do czegoś. Do czego tego, do czego używacie?
[01:28:02] - Dobra, ja ci powiem jedno, które mi przyszło teraz do głowy. Kiedyś miałem taką sytuację, że zgubiłem prawo jazdy. Znaczy w ogóle dowiedziałem się o tym, jak mnie policja zatrzymała, bo jechałem za szybko. No i nie miałem prawka. I wiesz, byłem naprawdę załamany, bo mówię kurde, gdzie to prawko może być? Kilka dni trwało, kilka dni trwało, zanim znalazłem to prawko. Ale wiesz jak to zrobiłem? Zadałem sobie pytanie focus dwanaście wieczorem: gdzie jest to prawko? Z tym takim uczuciem, że na pewno istnieje informacja w przestrzeni, gdzie to prawko jest. I na drugi dzień rano zszedłem do garażu, żeby tylko sprawdzić jeszcze raz i było pod siedzeniem, nie?
To jest tylko taki przykład. Natomiast teraz mi najbardziej zależy na tym, żeby ćwiczyć tą precyzyjną świadomość w tych dziesiątkach i dwunastkach, żeby nie tracić przytomności, żeby jak najwięcej pamiętać, cokolwiek tam się dzieje. Bo wiesz, czasami pojawiają się rzeczy, które naprawdę są, tak jak tu koleżanka Agnieszka powiedziała, naprawdę są grube. Podam ci przykład. U mnie się tak nie dzieje zazwyczaj. Wchodzę do focus dziesięć, już czuję, że jest. To było rano. Byłem niewyspany. Może dlatego. Wiesz, wchodzę do dychy.
Jest super. Mega odprężenie. Znowu to uczucie tej, tego łóżka. Potem do focus dwanaście, bo to było intro, co nie? Focus dwanaście i w focus dwanaście nagle z przestrzeni no latający samochód z gościem w środku, który wygląda jak z jakiegoś, z jakiejś mega kreskówki. No mega zrobiony, mega zrobiony. I takie coś mi się pojawia. I dla mnie to jest zaskoczenie, wiesz, bo ja takich rzeczy nie mam, nie? I tylko chodzi mi o to w tym ćwiczeniu, żeby to zapamiętać, żeby zapamiętać, co się działo. Bo ja strasznie dużo zapominam, wiesz?
Bo ja wiem, że było dużo, ale zapominam.
[01:29:34] - Znaczy wiesz, ja myślę, że znaczy to jest kwestia może wyćwiczenia, ale, ale może podzielę się swoimi jakimiś przemyśleniami. Znaczy nie tyle przemyśleniami, co doświadczeniami, bo ja wtedy, kiedy ćwiczyłem gatewaye, no to sobie leżałem. Rzeczywiście wygodna pozycja i tak dalej. I bardzo często zasypiałem. Będąc na którejś z warsztatów u Pawła też siedzia-- były, były te warsztaty prowadzone na siedząco. I co ciekawe, tak sobie myślałem, że, że jak już będę siedział, to już na pewno nie będę zasypiał. Boże, jak mi się fajnie spało na siedząco. Natomiast potem doszedłem do wniosku no kurczę, no to siedzenie fajnie, ale siadałem po prostu na samym końcu i na samym końcu krzesła, że jakakolwiek próba odpłynięcia, zaśnięcia, gdzieś tam leciałem i budziłem się, wybudzałem się i to u mnie zaczęło działać, wiesz? Nie wiem, czy akurat wbijam się w to, o czym, o czym teraz ty mówisz między innymi. Natomiast-
[01:30:45] - Nie no metoda fajna, nie? Bo to zawsze sposób jakiś.
[01:30:49] - Bo kiedyś, kiedyś właśnie przypomniało mi się takie to, co kiedyś słyszałem, że, że niektórzy, nie wiem, czy to jest fikcja, czy to nie jest fikcja. Ktoś tam trzymał klucze w rękach, w ręce i tą rękę trzymał nad jakąś tam miską, prawda? Że jak tylko zasypiał ręka-
[01:31:09] - Tak, tak. To metoda babci to jest.
[01:31:12] - Wybudzał. Właśnie.
[01:31:13] - Ja słyszałem taką historię właśnie, że tak babcie czasem przysypiały na chwilę i regenerowały się szybko. A jeszcze mi się Kuba przypomniało jedno. Wiesz, ja ostatnio też ćwiczę resonance tuning. Wiesz, ja Gateway Experience mam chyba od dwudziestu lat, ale powracanie do podstaw to jest dla mnie najciekawsze, wiesz? I powiem Ci, że ten resonance tuning to burczenieTo jest po prostu coś niesamowitego. Jesteś normalnie jak pudło rezonansowe, twoje ciało, nie? I, jakby no, to rezonowanie, to wibrowanie i ten rezultat tego wibrowania. Naprawdę. Po prostu wyciszenie, jakaś przestrzeń. Mimo że wcześniej naprawdę byłeś w stanie, ee, ciągłego jakby myślenia o różnych sprawach.
Także przed snem, wiesz, idę spać i sobie wibruję, nie? To wibrowanie i ten balon za każdym razem. I to jest też-- dla mnie, mi chodzi tylko o to, żeby sprawdzać, czy te narzędzia działają. Czy ja na przykład widzę różnicę między przed wibrowaniem i przed utworzeniem balon-balonu, a po zadziałaniu, nie? Na przykład pięć razy robię takie, takie wibrowanie, wrzucam balon, nie? I powiem ci, że jakościowo świadomość się zmienia, mimo że naprawdę nie lubię używać określeń, że tam mam wyższe wibracje czy jakieś takie bajery. Ale muszę przyznać, że pojawia się normalnie zmiana i wtedy, kiedy się pojawia zmiana, no to wiesz co robię? Bawię się, ee, tą, ee, afirmacją Monroe'a. Na przykład, wiesz, przekładam ją na uczucia, na wrażenia, że jestem czymś więcej niż ciałem fizycznym i tak dalej, i tak dalej. I do tego dokładam jeszcze inne kwestie.
Na przykład, że jestem zdrowy, wiesz, że jestem otwarty, że umiem, że mam intuicję i się, i się tym bawię. Natomiast jeśli chodzi o jakieś takie konkretne mega rezultaty, to poza tym dowodem, to jako takich praktycznych rzeczy, to szczerze mówiąc nie zauważyłem. Nie zauważyłem, chociaż wcześniej opisywałem już, że GT-- że ten, że, ee, „to this now” działa, nie? Że-- teraz minął trzeci chyba miesiąc, tak? Trzy miesiące non stop na przykład regularnej praktyki medytacyjnej, gdzie, że mi się to prawie nigdy nie zdarzało. Odkąd używam tego „to this now”, nie? Także to też, też jest zaskoczenie dla mnie cały czas.
[01:33:16] - Ostatnio sobie przypomniałem, że chyba to ty mówiłeś w którymś z ostatnich programów, znaczy tych spotkań naszych, że, że, że, yy, nie, nie robiłeś, nie robiłeś, a potem znalaz-- znajdowałeś ten czas, żeby nawet dwa czy trzy razy dziennie robić, yy-
[01:33:29] - Znaczy trzy to był maks już, ale dwa razy dziennie. Dwa razy dziennie. Naprawdę. I ten „to this now”, wiesz, po prostu wrzucam to i siadam do medyty, nie?
[01:33:38] - Fajnie, fajnie, że o tym mówisz, bo to jest na pewno, wiesz, jakieś tam inspirujące, chociaż wy-wydają się rzeczy, że to są takie oczywiste, tak? No że, żeby wracać, tak? Żeby, żeby, żeby, yy, ewentualnie konfrontować, czy może coś, yy, o czym się zapomniało albo, albo ja mam na przykład takie wrażenie, że wtedy, kiedy, teraz, kiedy ćwiczę sobie, yy, metodę Moena, aa, to, to, to, mm, uzmysławiam sobie, i też czytając książki, uzmysławiam sobie, jak, jak, jak ważne są takie drobne rzeczy, tak? Tak jak te, no które ty teraz mówisz o tym, że przynajmniej tak do mnie to dotarło, żeby zwracać uwagę na, na, na, na, na, na, na, na poszczególne elementy, czy też na, na, yy, resonant tuning, czy na, yy, czy na bańkę energetyczną, tak?
[01:34:25] - Tak.
[01:34:26] - Tego typu rzeczy.
[01:34:28] - No i żeby, wiesz, potwierdzić we własnym doświadczeniu to, nie?
[01:34:32] - Ważna rzecz, o której tutaj wspomniałeś. Wspomnieliście obaj, że te drobne elementy, yy, są istotne i że warto na nie zwracać uwagi-uwagę, bo większość osób, które, yy, chce mieć jakieś efekty, po prostu nastawia się na coś takiego wielkiego, że nagle, nie wiem, jakieś objawienie wielkie, że się rozsuną chmury, wysunie się palec Boży i to będzie tak przejmujące doświadczenie, że po prostu nie da się tego zapomnieć. No a, ee, w rzeczywistości jest tak, że te doświadczenia składają się z bardzo takich, yy, wielu drobnych elementów, z niuansów można wręcz powiedzieć.
[01:35:14] - Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała à propos właśnie tych doświadczeń, że czasami, bo to pytanie, co zadałeś Kuba, nie? To pra-- po prostu pragmatyzm, nie? Jakie, jakie nam to daje pragmatyczne jakie korzyści w, w życiu codziennym? Powiem ci, że czasami, czasami trudno jest naprawdę to znaleźć, ale w momencie, kiedy przechodzisz do jakiegoś tam focusa dziesięć na przykład, rozluźniasz się, jesteś wyciszony, to po prostu cho-- jeden rezultat pojawia się prawie, prawie zawsze. Niesamowite odprężenie, które naprawdę daje ci poczucie ulgi, bo ty się odprężasz w tak świadomy sposób, nie? Że w twoich, nie wiem, czy żyłach, czy kościach płynie to uczucie tego odprężenia i to samo w sobie jest mega takie-- to jest dopalenie, to jest taki dopalacz, nie? Taki uzdrawiający. Więc dla mnie to jest super, nie? Na przykład jak ja, ja mam takie jakieś tam, nie pamiętam, jak ono się nazywa to ćwiczenie, ale to nie ma znaczenia. Chodzi o to, że wchodzisz w focus dziesięć i nawiązujesz kontakt z wewnętrznym uzdrowicielem.
To powiem ci, że wiesz, teraz to, co powiem, może się wydać kosmiczne, ale dla mnie to jest standard. Wchodzę w ten stan i nagle pojawiają się normalnie w kitlach lekarze, którzy mnie kochają, znają i leczą. I wy-wydaje się to kosmiczne, ale ja ci powiem, to nie jest kosmiczne, to jest standard. Kiedy się kładziesz do focus dziesięć, nawiązujesz po prostu intencją z wewnętrznymi przewodnikami, to tam się zmienia pewna jakość jakby twojej świadomości. Pojawia się taka dodatkowa głębia i nagle jesteś w kontakcie z tymi twoimi wewnętrznymi uzdrowicielami. To jest norma. A kiedy wiesz, kiedy się o tym mówi, to ktoś może pomyśleć: „kurde, co to jest za doświadczenie?” Ale mówię ci to i wiesz, i pytanie, czy to mi naprawdę pomaga? Czy to zmienia coś w moim ciele? Nie wiem, bo musiałbym, wiesz, mieć jakieś badania, podłączony być do jakiegoś komputera, z lekarzem współpracować. Ciężko powiedzieć, ale to samo w sobie jest wynagradzające.
To cię cieszy.
[01:36:54] - No właśnie ja dzisiaj się, yy, do-doświadczyłem, yy, bardzo, mm, ciekawego, yy, z-zdarzenia, bo czytając właśnie książkę, o której już mówiłem wcześniej, yy, przy-przyszło do, do mnie do głowy, no kurczę, no ta, tam, t-t-ta kobieta właśnie ma taką łatwość, tak? W nawiązywaniu, w przychodzeniu i tak dalej. Więc ja sobie tak pomyślałem, yy, tutaj bardzo dużo skrócę, bo, bo, bo wcześniej to mi się pojawiło już, yy, zaczęło w, w niedzielę, w trakcie sesji takich grupowych. Ale, ale mówię no dobrze, no skoro ona opisuje o tych, yy, opisuje, znaczy mówi o tych, yy, pomocnikach, przewodnikach, że ich jest tak dużo, że oni są, tylko wyrazi-- trzeba wyrazić czy warto, czy trzeba wyrazić chęć, poprosić o pomoc.Więc trzymając książkę w ręce tak sobie pomyślałem. Zamknąłem oczy i wziąłem właśnie te trzy oddechy z dziesiątką. Czyli wszedłem w tę, w tę, w tę dychę bardzo krótko przy pomocy jednego oddechu i znalazłem się w takim miejscu, swoim już znanym oczywiście, na takiej łące. I byłem-- pamiętam-- znaczy właśnie widziałem, czułem. To trudno jest określić, będąc w tamtych obszarach, że wokoło mnie był krąg energii, istot, jakby to-- tego nie nazwać. Było ich kilkanaście. Byli oni ustawieni wokół mnie.
I sobie pomyślałem: „Kurczę, no, dzisiaj wstałem z takim bólem głowy, bólem karku, bólem, bólem szyi”. Mówię: „No dobrze, no to jak już jesteśmy, jesteście, no to warto byłoby, żeby, żeby coś zadziałać”. I, i dwóch z-- jakby te dwie istoty, dwóch z nich, tak powiem, podeszło do mnie i ja tak mimochodem położyłem się. Tylko że to bardziej byłem w powietrzu, tak jakbym leżał jakby na stole, tak? Ale byłem w powietrzu. Czyli jeden z nich podszedł do mnie, dotknął głowy, dotknął serca i prze-- jakby tą taką energetyczną ręką swoją zaczął skanować moje całe ciało. I okazało się, że ja widziałem siebie w takiej perspektywie jako osoba trzecia, że nagle pojawił mi się obraz holograficzny, jakby taki, mózgu i mojego kręgosłupa. No i on tak przeszedł tą ręką swoją po tym, po tym, po tym obrazie holograficznym i, i potem jakby, no wstałem z tego stołu. Jakby całe, całe, całe doświadczenie się zmieniło. Znaczy skończyło.
To trwało, nie wiem, może dwie minuty. Dalej z tą książką na kolanach. I rzeczywiście poczułem fizyczną ulgę w bólu, jakby w odczuciu bólu kręgosłupa. Fakt jest faktem, że dalej jakby mięśnie mnie bolą, ale kręgosłup, kręgosłup jakby przestał boleć. Więc to jest ciekawe, że właśnie ja może oczekiwałem czegoś, jakiegoś spektakularnego. Może to jest spektakularne.
[01:39:57] - Tak, jak najbardziej.
[01:39:59] - Ale coś-- ale chodzi mi, kurczę, bardziej o to, czy, czy właśnie w takim... No właśnie, czy my musimy, czy, czy macie doświadczenie, Paweł, Dominik, czy wy macie doświadczenia takie-- tak się zwracam do was, no ale ty też, Cezary. Doświadczenia, które rzeczywiście wykorzystujecie, ale w takim byciu w naszej rzeczywistości, w tej gęstej, tak? W tym 3D, w którym jesteśmy, że, że, że nagle, powiedzmy, jest jakieś takie pstryknięcie, tak? Bez wchodzenia, bez wchodzenia w focusy, ale wiecie, że, że tam jest ten ktoś, kto, kto, powiedzmy ktoś, ktoś, kto prowadził. Czy akurat wiecie-- chodzi o tę uważność, tak? Może ciężko mi jest, jakby ską-
[01:40:51] - Znaczy ja ci powiem, wiesz co, Kuba, przerwę ci. Nie wiem, czy dokładnie chodziło ci o to, ale to nie, to chyba nie jest aż takie ważne. Wiesz co, w trakcie jazdy samochodem bardzo łatwo jest mi dziś być w tym dziwnym, w tym takim kontakcie. Bo siedzę, jestem rozluźniony i skoncentrowany. Jak jadę w ogóle szybko, nie? To wtedy jak najbardziej jestem tak bardzo tu i teraz i w kontakcie. Ale wiesz w jakim kontakcie? Z kim? Nie wiem. No po prostu to jest takie uczucie, ono samo w sobie jest wynagradzające.
A jeszcze tylko fajnie, żeś powiedział, że wyleczyli cię, ale nie do końca. Wiesz co, ja, ja ci powiem, że doświadczenie uzdrawiania, ja przynajmniej w tych swoich sesyjkach z ćwiczeniem Hemi-Sync zawsze mam jako wsparcie. Nie jako cudotwórca, tylko jako wsparcie. To jest tak, jak idziesz do masażysty, on cię wymasuje i wiesz, on nie sprawi, że od razu wyleczysz się ze wszystkich swoich problemów, bo żeś pracował na nie dwadzieścia lat, nie? Na przykład siedziałeś niefajnie i teraz cię bolą plery, nie? I teraz pójdziesz do tego masażysty, on cię wymasuje i on ci pomaga, nie? I te energetyczne istoty też mam takie wrażenie, że one pomagają uzyskać pewien rodzaj równowagi, pewien rodzaj takiej równowagi zdrowotnej, który jest w danym momencie możliwy. Nie zawsze, nie zawsze jesteśmy w stanie zrobić, wiesz, na dwieście procent, nie? Ale, ale okej. Ale właśnie ja też jestem ciekawy Paweł i Dominik i innych ludzi, czy, jak-- czy macie jakieś fajne doświad-- na pewno macie jakieś doświadczenia, o których chcielibyście nam powiedzieć po prostu, jak to się u was dzieje.
[01:42:19] - No właśnie, czy chcą?
[01:42:26] - Dominik tutaj robi oko do mnie, że ma, że-
[01:42:31] - To jest niewerbal- to jest niewerbalna komunikacja.
[01:42:36] - Wiesz co, no jakby inspiracją dla-- do wykorzystania takich, tych rzeczy, których się nauczyliśmy, no to są chociażby same, same te nagrania, czyli konkretne, konkretne zastosowania. Ale tak na, na, na co dzień to można powiedzieć, że tak, że kiedyś zauważyłem, że właśnie przez-- dzięki temu, że praktyko-praktykuję to Hemi-Sync słucham, no to mam większą zdolność do koncentracji, do takiego spokojnego przemyśliwania różnych rzeczy, do takiego większego opanowania. Ostatnio, ostatnio, to już dłuższy czas jest taki, to skupienie na tej energii serca, co w zasadzie jest-- ma tak wiele zastosowań, że, że trudno jest jakieś szczególnieJedno wymienić, no bo w którą stronę bym się nie zwrócił i tej energii użył, no to efekty są. Czy to w postaci jakiejś, nie wiem, pozytywnie załatwionych spraw, czy pozytywnie nastawionych ludzi, czy nawet zwykłych takich kwestii typu znalezienie spoko-spokoju w sytuacji, gdzie no jest duża niepewność, jakiś lęk się pojawia w związku z na przykład, nie wiem, z, z moją decyzją, którą podjąłem.
[01:44:27] - Kiedyś też opowiadałeś takie spektakularne uzdrowienie, nie?
[01:44:31] - Tak, tak.
[01:44:31] - Miałeś grypę i udało ci się. Ja wiesz co, przypomniało mi się jeszcze, przepraszam, wtrącę. Wiem, lubię gadać czasem za dużo, ale to trochę potwierdza też jakby aktywność tego nauczyciela buddyjskiego, którego ja znam, że jego błogosławieństwo nie powoduje, że przechodzisz przez ściany, ale powoduje, że rzeczy wydarzają się w najlepszy z możliwych sposobów. I to właśnie w sprawach takich urzędowych, codziennych, wiesz. I to jest, to jest właśnie to, nie? Że, że problem jest taki, że nie mamy klona, który by nie ćwiczył. Jakby on nie ćwiczył, to wtedy byłoby wiadomo, co się zmieniło, nie?
[01:45:02] - Tak, punkt odniesienia byłby, a tak to musimy przyjąć, że to, że to nasze działanie przynosi właśnie takie efekty, które, no, z których jesteśmy zadowoleni, najogólniej rzecz biorąc.
[01:45:20] - Spoko.
[01:45:23] - To ja dorzucę jeszcze na koniec, że-
[01:45:25] - O, czekamy, czekamy.
[01:45:27] - Że, że w tych wszystkich stanach wcale nie jest mniej ważny stan bycia w ciele. I w Instytucie właśnie też, też podkreślała parę razy trenerka na Guidelinesach, że, że ona jedną z bardziej-- jednym z większych odkryć w jej życiu było właśnie odkrycie, że ona bardzo mało żyła, będąc cały czas w ciele. Tak jakby w danej chwili, tak? My ciągle na-- właściwie ze sobą rozmawiamy cały czas o wchodzeniu w fokusa tego, takiego i w ogóle. I tym się fascynujemy, a tymczasem okazuje się rzadk-że rzadko kiedy my jesteśmy w pełni tu. I na przykład na Guidelinesach się uczyliśmy też kotwiczyć polecenie do, do ściągania całej naszej tej świadomości do ciała. I, i faktycznie za każdym razem, jak przywoływałem całą, całego siebie do ciała, jakoś tak lepiej się czułem w danej chwili. Czy to w samochodzie, czy to w różnych momentach. Tak nic się nie działo i później sobie wydawałem to polecenie jakoś tak fajniej, pełniej. Więc to jest ciekawa inspiracja.
Tak jakby schodzenie do tego C1, tak? Bo, no.
[01:46:44] - Żeby lepiej się żyło po prostu jakoś. Znaczy ja to rozumiem też w ten sposób, że-
[01:46:49] - No i tyle. Zobaczcie jak dla was to działa. No ja mam taką obserwację, że taki jakoś jakby kolorów nabierała ta chwila, no. Ciężko powiedzieć, bo to nie zmieniało mojego stanu, ale tak podkręcało jakoś w pozytywnym kierunku.
[01:47:02] - Jest jedna rzecz, o której warto pamiętać, że żeby manifestować, to trzeba być tutaj połączonym z tym światem.
[01:47:10] - Najpierw się uziemiamy i w ogóle podstawą manifestacji w kursie Syncreation to jest codzienne rano uziemianie energii. Nie zbieranie jej do siebie, tylko właśnie tak jakby zbieranie i odsyłanie do systemu, w którym żyjemy. Grounding, no.
[01:47:29] - No muszę wam powiedzieć przepraszam, że przerywam. Codziennie to robię. Codziennie te moje relacje z ciałem fizycznym jest wyczytam, załatwiam wszystko tak, jak chcę. Zawsze próbuję być tu i teraz i potrzebuję na dzisiaj wizytę u lekarza. Nie ma tak, że on przyjmuje za miesiąc. On ma mnie dzisiaj przyjąć. Ja to robię tak i dzwonię w takim momencie, że wizyta jest. Tak że nie da rady.
[01:47:58] - Zadzwonić i ty dzwonisz, nie?
[01:48:00] - Tak.
[01:48:00] - No właśnie, właśnie, właśnie o takie cuda, nie, chodzi codzienne.
[01:48:03] - I to jest, cały czas to jest. Teraz nie wiedziałam, że pojadę na kurs, o którym marzyłam i pisałam już dwa miesiące temu. Okazuje się dwa dni temu. Jest! Nagle, ni stąd, ni zowąd. Jutro jadę i to jest niesamowite po prostu. Bo mi tak tego brakowało, że już po prostu aż żyłam. Jest. Nagle dostałam maila, że mogę jechać, mogę sobie odpocząć i mogę wszystko od nowa poukładać i spotkać się z ludźmi, czego mi bardzo brakuje. I porozmawiać.
Właśnie takie spotkania raz w miesiącu z wami właśnie to jest dla mnie cudowna sprawa. Po prostu ja będę miała znowu o czym myśleć. O tym, co mówił Paweł, Czarek, Kuba i wszyscy inni. I nawet będę pamiętać tego kota na ramieniu, który się pojawił.
[01:48:50] - Dokładnie.
[01:48:52] - Był po prostu piękny. Dziękuję wam wszystkim, że jesteście.
[01:48:56] - Ja tak samo mam podobne wrażenia, wiesz? Że ta, ta potrzeba dzielenia się i słuchania innych, którzy mają coś podobne doświadczenia w tej materii, no daje taką ulgę, taką-- jest spełniona pewna potrzeba dzięki, dzięki tym spotkaniom.
[01:49:12] - Opowiem wam pewne wspomnienia z poza ciała. Parę lat temu było po prostu, nie wiem, bo to tak się przeważnie to spontanicznie wywala. Gdzieś się pojawiam, jestem, ale ja tam parę razy nawiązałem te prawa wszechświata i po prostu, no jak to przytoczyć? Jak Neo w Matrixie, jak on latał, walczył z tymi, tymi, jak on tą materią tam falował, tym, tym wszystkim, nie? Ja to wszystko to dokładnie to samo zrobiłemStanąłem tak, klęknąłem, powiedziałem: „Matrix”, nie? Tak się skupiłem. Zaczęło to wszystko falować. Zaczęło falować, falować. Tam zaczął się robić jakiś popłoch. Zwracali-- zwracać inne istoty zaczęły uwagę.
Pojawił się pierwszy strażnik. On był takim zwykłym policjantem, przeciętnym, w mundurku. No ja wiem, ja go jakoś tak energetycznie z daleka nim cisłem. Poleciał, a za chwilę pojawił się taki z czterema łapami. Tak, taki wojownik jak Goro, nie? A ja tak patrzę: o kurde, nie dam rady, nie? Nie mam gdzie uciec, bo to było pomieszczenie, jakieś cegły, takie małe okienko. No to mówię: lecę, nie? I łup w tą ścianę, raz, drugi, trzeci. Czuję, ona już się zaczyna naginać.
Przeleciałem, przenikłem. On zaczął za mną latać. Ja wtedy przez kilka wymiarów światów równoległych uciekałem, przemieszczałem się. Uciekłem. Wtedy udało mi się, ale przeniosło się to na życie fizyczne i dostałem takie lanie, które trwało, ja wiem, dobre trzy lata. Po prostu nie, nie, nie, nie zalecam nikomu, gdyby ktoś próbował naginać prawa tamte, nie? Tam musi być harmonia. Nie wolno. A druga-
[01:51:09] - Lechu, powiem ci, że gdybym sam nie miał, yy, innych jakichś tam doświadczeń w tej materii, to bym pomyślał sobie, że to jest szaleństwo. Natomiast wiesz co? Ja ci wierzę. Wierzę ci, bo, bo naprawdę te spontaniczne wyrzucenia z ciała, nie? One się zdarzają. Jak patrzysz na ostatnie dziesięć lat, no to możesz tam wyliczyć sobie całą serię takich doświadczeń. Ja pamiętam jedno doświadczenie dwadzieścia chyba lat temu, jak właśnie przeczytałem... Pierwsza moja książka to była druga książka Monroe'a „Dalekie podróże” i miałem doświadczenie, yy, wybudziłem, yy... Najpierw miałem sen, coś tam zbiegałem przy amfiteatrze w Koszalinie i wybudziłem się ze snu w swoim pokoju. Po dwudziestej drugiej było.
To było chyba już jakoś, wiem, jesień, może nawet, no nieważne, ale już było ciemno i czułem się dziwnie. Czułem się mega dziwnie. Nie wiedziałem, co się stało. I nagle wiecie co? Spojrzałem na swoją rękę i ta ręka była przeźroczysta. Przeźroczysta. I patrzę, widzę przez nią kaloryfer. To nie było pełne wyjście z ciała, ale ja wtedy wiedziałem: Monroe ma rację. I to doświadczenie, które nie było cał-całkowitym wyjściem z ciała, jakby otworzyło mnie na, na to, co Monroe gada, nie? I po prostu to było tak niesamowite.
Wiecie co w tym doświadczeniu było najbardziej dziwne? Że ta dziwność była niesamowicie znajoma. Skąd ja znam to uczucie, nie? To uczucie tego wiecie, tej, tej przeźroczystej ręki, tej wibracji, która się pojawia. I ja nie miałem jakichś spektakularnych rzeczy. Znaczy to dla mnie było mega spektakularne. Pokazało mi, że to, co Robert Monroeeeee opowiada, to nie są jakieś wymysły, yy, czy coś takiego, nie? To był zwrot, niesamowity zwrot. Ta ręka. A potem wróciło i już mogłem podnieść fizyczne rękę i, i już, i tak dalej, nie?
[01:52:42] - A druga, drugie przeżycie miałem to, co i miało skutek i z tej, i z tej strony. To jak było kiedyś, to chcieli parę lat temu sprzedać polskie lasy. To zrobili w nocy głosowanie, nie? To chcieli przegłosować i tam czterema chyba głosami to nie przeszło. A ja miałem w tym czasie wyjście i pojawiłem się na takie miasto, no tak można powiedzieć. Jak ja to widziałem, no to zgliszcza Warszawy powojennej, no wiadomo, szaro, ponuro, taki astral niski. I chodzili takie jakby żołnierze, takie, takie cienie. Ale oni nie mieli jakby karabinów, tak dziwnie, jakby leśniczych, leśników przypominali, no nie wiem. I tych czterech oni do jakiejś wyrwy po bombie się schowali. Tam jakieś coś się działo dookoła, takie jakby jakieś tam, nie wiem, zamieszki czy, czy coś.
Rozboje. Ja, ja byłem wtedy, nie wiem, nagi. Nagi się pojawiłem cały i wskoczyłem do tego rowu. Jak ja im tam lanie sprawiłem wszystkim czterem od razu ich wszystkich zacząłem tłuc, tłuc. Natłukłem, nie? No i nie sprzedali tych lasów. Nie, nie udało się właśnie przez to. Nie wiem dlaczego. No ale, no to tak, tak to było. Ma to wpływ.
To, co robimy poza ciałem, przenosi się na fizyczność. Dlatego no trzeba, trzeba iść drogą miłości, by nie naginać zasad ani z tamtej strony, ani z tej strony, nie? Bo to lanie dostajemy później silne.
[01:54:24] - Okej, no to tak, jak mówisz, droga miłości. Dlatego też zachęcam do, ee, tej medytacji o dwudziestej drugiej, do której link podałem. Yy, myślę, że, yy, fajnie bardzo dzisiaj się tutaj, yy, że zabieraliście tyle głosu i tak dużo, yy, było, yy, waszych, yy, doświadczeń. Yy, właśnie o to chodzi, żeby te nasze spotkania były wymianą, yy, waszych doświadczeń, yy, nie tylko pogadanką z naszej strony Dominika i, i mojej. Yy, bo każde wasze doświadczenie jest cenne, niezależnie od tego, jak o nim myślicie. Yy, brak doświadczenia w cudzysłowie w, w waszym przekonaniu jest również doświadczeniem, więc, yy, podzielenie się również czymś takim, jak wam nie wychodzi, yy, też jest bardzo, yy, cenne dla wszystkich pozostałych i dla was samych, bo, yy, inne osoby mogą znaleźć w tym waszym, yy, braku doświadczenia, yy, wielkie doświadczenie, które wam wskażą wręcz i, yy, dopiero, yy, otworzą, yy, oczy na to, czego doświadczacie. Więc, yy, dlatego tak, yy, ciekawe i ważne są te nasze, yy, spotkania, gdzie możemy się wymienić tymi naszymi, mm, doświadczeniami, wypowiedziami.I, yy, mm, siedzimy sobie tutaj już dwie godzinki. Yy, myślę, że powolutku trzeba, yy, kończyć to nasze spotkanie. Następny raz spotkamy się, yy, za miesiąc. Popatrzmy w kalendarz, kiedy to, yy, będzie.
Yy, styczeń. Pierwszy wtorek stycznia to jest piąty styczeń, czyli spotkamy się piątego stycznia o godzinie dziewiętnastej. Yy, znów na Zoomie. Mam nadzieję, że w co najmniej w takim gronie jak, yy, obecnie. Yy, zachęcam też, yy, do kontaktów jakoś między sobą, jeżeli macie takie możliwości. Przynajmniej część osób się tutaj zna, yy, z warsztatu, więc, yy, też możecie sami się między sobą kontaktować. W każdym razie, yy, nasze następne spotkanie to też jak dzisiaj będzie forum wymiany myśli i wrażeń, doświadczeń. Mam nadzieję, że będzie tak samo owocne jak, yy, dzisiejsze. Okej. To jeśli, mm, nie ma już pytań.
Myślę, że są, yy, ale tylko tak grzecznościowo pytam, bo pewnie byśmy mogli siedzieć tutaj długo. Yy, ale z-- myślę, że na dzisiaj już wystarczy. Zapraszam na nasz, na nasze następne spotkanie. Yy, żegnamy się z wami. Dominik Kocięcki i Paweł Byczuk. Yy, i zapraszamy do, yy, śledzenia tego, co się dzieje, inspiracji i dzielenia się tego w przysz-- na-- podczas kolejnych spotkań. Dziękujemy.
[01:57:53] - Życzymy też na koniec wszystkim z Radia Paranormalium.
[01:57:56] - Tak.
[01:57:57] - Dzięki również. Pozdrowienia od słuchaczy.
[01:58:01] - Jeszcze raz Lechu?
[01:58:02] - I na razie.
[01:58:03] - Łuczy się do kości z eksploracja. Też cześć. Trzymaj.
[01:58:08] - Dziękujemy. Cześć, cześć.
[01:58:11] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolskaPL.