[00:00] - W czwartek 26 listopada 2020 roku zapraszamy do wysłuchania webinaru „Jak zapewnić sobie obfitość?” Webinar poprowadzi dla państwa Paweł Byczuk, członek profesjonalny The Monroe Institute.
[00:16] - Widzę, że coś się pisze. Zaraz dowiem się, czy widać i słychać. Super, bardzo dobrze. Bardzo się cieszę. Jeszcze tylko uruchomię sprzęt. Okej, dobrze. To możemy w takim razie zaczynać. Dobry wieczór, witam wszystkich bardzo serdecznie na kolejnym webinarze podróży niefizycznych. Ja nazywam się Paweł Byczuk i jestem trenerem podróży niefizycznych metodą Bruce'a Moena. Jestem również trenerem Hemisync.
Od 1997 roku prowadzę warsztaty Hemisync regularnie i dzisiaj będziemy mieli okazję porozmawiać o kolejnym aspekcie podróży niefizycznych. Na początek, żebyśmy tak troszeczkę na rozgrzewkę się poznali, napiszcie mi, skąd przybywacie. Bruksela, Bytom, Szczecin, Krapkowice, Giżycko, Nadarzyn, Nowy Jork, Katowice, Kraków, Berlin, Niemcy, Bielsko-Biała, Norwegia, Warszawa, Stalowa Wola, Bielsko-Biała, Białystok, Warszawa, Oslo, Starogard Gdański, Olkusz, Częstochowa, Gościcino, Kraków, Wieluń, Bydgoszcz, Kielce, Irlandia, Poznań, Dobroszyce, Cieszyn, Lechta, Łódź, Piława Górna, Kędzierzyn, Lublin, Dąbrowa Górnicza, Kolonia. Mamy tutaj bardzo ładny przekrój. Jest nas wiele osób i to nie tylko z Polski, nawet zza wielkiej wody, z Nowego Jorku. Bardzo się cieszę, że tak licznie przybyliście. Na początek, zanim jeszcze zaczniemy, tutaj taka plansza, która mam nadzieję ułatwi nam troszeczkę współżycie w czasie tego webinaru. Jeśli mnie nie widać, to proszę się wylogować i zalogować ponownie. Jeśli mnie nie słychać, tylko widać, że ruszam ustami, to trzeba zrobić to samo. Gdyby ktoś się pytał na czacie albo zgłaszał usterkę, że nie słychać, to proszę łaskawie wtedy napisać tej osobie, żeby się spróbowała przelogować.
Proponuję wyłączyć wszelkiego rodzaju rozpraszacze typu telefon, Skype, Facebook, Twitter i inne media społecznościowe. Szczególnie mogą one przeszkodzić w sytuacji, kiedy będziemy mieli ćwiczenie w trakcie naszego spotkania. Już tak się zdarzało, że niewyłączony telefon, niepowiadomiona rodzina, działający gdzieś w tle Facebook przeszkodziły w kulminacyjnym momencie medytacji. Więc zachęcam do tego, żeby w tej chwili zadbać o to, żeby sobie przez najbliższą godzinę, półtorej mniej więcej, bo tyle nasze spotkanie potrwa, zapewnić ten spokój, który pozwoli nam na spokojne odbycie tego naszego spotkania. Widzę, że tutaj się dalej jeszcze zgłaszają osoby. Witamy Hiszpanię, Kordobę, Ryszarda z Brwinowa, z Podhala. Na Podhalu też nas słuchają, z tego, co widzę. I Sobótka pod Ślężą. W czasie spotkania proszę też nie pisać na czacie, bo to będzie rozpraszać zarówno mnie, jak i was. Będzie czas na to, żeby zadawać pytania.
Na koniec będzie sesja pytań i odpowiedzi. Natomiast czat do tego czasu będzie służył nam ewentualnie do odpowiedzi na pytania, które zadam, albo też do zgłoszenia jakiejś usterki, gdyby się pojawiła. Także tylko w takich sytuacjach proszę używać czatu do czasu sesji pytań i odpowiedzi. To nam naprawdę ułatwi zadanie. Zalcburg. Czyli mamy Austrię, Hiszpanię, Belgię, Niemcy. Irlandia się pojawiła. Skandynawia też była. Mamy Stany Zjednoczone, więc reprezentacja jest dosyć szeroka. Już nie wspominam oczywiście o Polsce.
Czechy były też, żeby tutaj mi nikt nie zarzucił, że pominąłem. Czyli jeszcze raz witam serdecznie. Dobry wieczór. Dzisiaj temat naszego spotkania to czara obfitości.Tak trochę tajemniczo może brzmi ten temat. Niemniej na początek może zadam wam pytanie: czym jest dla was obfitość? Co rozumiecie pod pojęciem obfitości? Proszę, napiszcie na czacie. Andrzej pisze: „Gdy niczego nie brakuje”. Ewa pisze, że dostatek. Marcin: „Wolność”.
Krystyna: „Dobrobyt”. „Niewyczerpany zasób” pisze Witold. Michał: „Dostaję tyle, ile mi potrzeba”. Agnieszka: „Nadmiar”. Od Małgorzaty: „Dostęp do wszystkiego, czego pragniemy”. Andrzej: „Obfitość doświadczeń”. Magdalena: „Dobrostan”. Iza: „Radość”. Halinka: „Wolność i spokój”. Od Marka Dana Grześków: „Poczucie spokoju”.
Piotr: „Wolność”. Okej, jak widzicie tutaj Joanna pisze: „Szczęście, spełnienie”, każdy w troszkę inny sposób to postrzega. I chyba nie ma jednej definicji na obfitość z tego względu, że ta obfitość może być postrzegana przez każdego z nas w inny sposób. Ja może podzielę się swoim rozumieniem obfitości. To jest wszystko to, co do nas dociera. Cała ta pełnia tego, w czym funkcjonujemy i co możemy zauważyć bądź też nie zauważamy. Marek Sęk podaje za Isaakiem Asimovem: „Nie czucie, że powinieneś być gdzie indziej, robić coś innego, być kimś innym”. Też bardzo fajna definicja. W każdym razie, jeśli chodzi o obfitość, może ona się przejawiać na wielu różnych polach, w wielu różnych obszarach. Często jest kojarzona z obfitością w obszarze czysto materialnym, bo żyjemy w świecie materialnym i to jest zupełnie oczywiste, że w ten sposób ją będziemy postrzegać, bo ona dotyczy wielu aspektów naszego fizycznego życia.
Czyli obfitość dóbr, które posiadamy, będzie miarą obfitości, z jaką się spotykamy. Ale oczywiście są jeszcze inne aspekty tej obfitości. Może być to obfitość na przykład w relacjach z innymi osobami, obfitość w obszarze szczęścia, w obszarze zdrowia. Na przykład ktoś, kto cieszy się świetnym zdrowiem, nigdy nie choruje. Także w zasadzie w każdym obszarze, o którym sobie tylko pomyślimy, tę obfitość możemy mieć, możemy ją zauważyć, możemy z niej korzystać. I wydaje się, że tak jest w zasadzie, że żyjemy w świecie pełnym obfitości. Świecie, który obfituje w różne rzeczy wokół nas. Mamy obfitość powietrza wokół siebie, zieleni, zwierząt, różnych emocji, które do nas docierają. Obfitość również pożywienia. Tutaj oczywiście można się spierać, że są osoby, które głodują.
To już jest kwestia dystrybucji tej obfitości. Natomiast gdybyśmy mieli troszkę inne podejście do kwestii dystrybucji takich dóbr jak żywność, wtedy rzeczywiście tę obfitość pożywienia każdy prawdopodobnie by mógł odczuć, niezależnie od tego, czy mieszka w kraju bogatym, czy też biednym. Tej obfitości możemy się dopatrywać w zasadzie w każdym aspekcie naszego życia. Obfitość chociażby tego, że każdy z nas tutaj obecnych mógł się spotkać w ramach tego spotkania. Mamy ciepły dom, mamy środki zapewniające możliwość połączenia się. Mamy możliwość odbioru tego spotkania. To wszystko są elementy obfitości, która nas otacza. I największym problemem jest to, że my z tej obfitości nie bardzo potrafimy korzystać. Może będę tutaj troszeczkę uogólniał, bo rzecz jasna są wyjątki czy też osoby, które w sposób świadomy z tego wszystkiego korzystają. Natomiast odniosę się do ogółu ludzi, do ogółu społeczeństwa na Ziemi, które jednak tej obfitości dostrzec nie potrafi i nie potrafiI z niej korzystać.
I tu nie chodzi o to, że są wyjątki, które potwierdzają regułę, bo to jest śmieszne wytłumaczenie jakichś teorii, które nie są prawdziwe. Natomiast chodzi o ogólne zjawisko i część osób, które w świadomy sposób już funkcjonuje, potrafi z tych zjawisk, jak obfitość korzystać. Tutaj już widzę, że się pojawiły jakieś komentarze. Agnieszka pisze: „A co jeśli przelogowanie kilkukrotne nie pomaga i nadal cię nie widzę i nie słyszę?” To już jest grubsza chyba sprawa. Zmień przeglądarkę lub komputer. Trudno mi powiedzieć. Nie wiem, czy Agnieszka ani mnie nie widzi, ani nie słyszy. Andrzej i Kamil sugerują, żeby na innym urządzeniu. Oczywiście. Dziękuję za pomoc.
Jaki problem jest z tą obfitością? Jak powiedziałem, nie potrafimy z niej korzystać, nie potrafimy jej przede wszystkim zauważyć. Tak jak już wcześniej powiedziałem, ona występuje wszędzie wokół i zależy od naszej uważności to, czy ją zauważymy, czy też nie. Tak jak powiedziałem, występuje chociażby w postaci obfitości powietrza, którym oddychamy. To powietrze jest i starcza dla wszystkich. Jest to jakiś rodzaj obfitości. Jest obfitość, która daje nam poczucie komfortu, czy to psychicznego, czy fizycznego, w postaci przytulnego domu, czy kochającej rodziny. To też jest rodzaj obfitości i nie zawsze potrafimy to zauważyć, nie zawsze potrafimy to dostrzec i do tego się ustosunkować. Patrząc w innym kierunku, oczekując pewnych rzeczy, które niekoniecznie są zgodne z naszym kierunkiem rozwoju, ale są naszymi wyobrażeniami. Mamy pewne wyobrażenia na temat tego, jak powinien świat wyglądać, natomiast nie zauważamy tego, jak wygląda.
W jaki sposób się nam manifestuje, w jaki sposób okazuje to swoje istnienie i wieloaspektowość tego istnienia. Pierwszym elementem, nad którym warto by było popracować, jest uważność, czyli zauważanie tych, można powiedzieć, drobnych niuansów, jak chociażby tak wszechobecna rzecz, z którą mamy na co dzień do czynienia, czyli czyste powietrze do oddychania. Oczywiście tutaj też mogą się znaleźć markoteci, którzy powiedzą: „A nie, u mnie są cząstki zawieszone, pył w powietrzu i powietrze nie nadaje się do oddychania, nie jest takie czyste”. Okej, zgodzę się, ale chodzi mi o możliwość w ogóle oddychania. Być może widzieliście jakieś filmy katastroficzne, postapokaliptyczne, w których często pokazuje się, że Ziemia staje się niezdatna do życia poprzez zanieczyszczenie powietrza. Ludzie chodzą w maskach, jakichś specjalnych aparatach tlenowych, bo nie da się funkcjonować, oddychać normalnym powietrzem. W tej chwili to jest jeszcze możliwe. Jeszcze mamy taką możliwość i możemy docenić to, że możemy oddychać powietrzem bez uciekania się do jakichś dodatkowych urządzeń, które umożliwią tę podstawową funkcję życiową. Druga rzecz, na którą warto zwrócić uwagę poza uważnością, kiedy już zauważymy tę obfitość, która wokół występuje, wszystkie te drobiazgi, które nas otaczają, którymi moglibyśmy się cieszyć, a się nie cieszymy. Nie doceniamy tego na przykład, że mamy umeblowane mieszkanie, że mamy kochającą osobę u swojego boku, że czujemy się bezpiecznie i komfortowo.
Są to rzeczy, które przyjmujemy jako pewnik, jako coś takiego, co funkcjonuje, jest nam przypisane, naturalne i zupełnie nie zwracamy na to uwagi. A jednak dzięki temu, że to funkcjonuje i w kontekście definicji, którą wcześniej przytoczyłem i Marek tutaj ładnie nam podsunął nieczucie, że powinieneś być gdzie indziej, robić coś innego, być kimś innym, to właśnieUmiejętność doceniania tego pozwoli nam na stwierdzenie faktu, że jesteśmy we właściwym miejscu, w dobrym punkcie i robimy to, co powinniśmy robić. Docenianie jest ważnym elementem. Warto docenić to, co mamy oraz to, czego nie mamy. Często zapominamy, żeby doceniać to, czego nie mamy. Na przykład jako obecni tutaj możemy docenić, że nie mamy głodu. Na to nie zwracamy uwagi, bo ta rzecz nas nie dotyczy. Ale za to możemy być wdzięczni, zauważyć, że coś takiego istnieje i docenić to, że tego głodu nie mamy, że mamy się w co ubrać, że nie marzniemy i tak dalej. To są rzeczy, na które warto zwrócić uwagę i doceniać zarówno to, co mamy i to, czego nie mamy. Kolejnym elementem jest wdzięczność.
W zasadzie można powiedzieć, że docenianie i wdzięczność to jedno i to samo. Chociaż tutaj je rozbiłem na dwie części i myślę, że nad tą wdzięcznością warto by było, aby każdy popracował, bo wyrażanie wdzięczności jest jednym z najpotężniejszych narzędzi, które nas rozwijają. Jednym z najpotężniejszych narzędzi, które otwierają nasze serca i dzięki temu możemy się cofnąć w tym, co tutaj jest na ekranie. Rozwija się nasza uważność i docenianie tego, czego doświadczamy i w jakim świecie wokół żyjemy. Kolejnym elementem, o którym warto pamiętać, jest rzecz, z którą dużo osób ma problem. Otóż wiele osób nie widzi tej obfitości dlatego, że nie potrafią brać, odbierać. Nie są przygotowani na to, żeby tę obfitość brać. Nawet jeżeli ją zauważą, to i tak wiele osób nie potrafi skorzystać z tego, że jest ta obfitość. Więc takim elementem, nad którym należałoby popracować, jest umiejętność brania. Wiele osób potrafi dawać, lecz nie potrafi brać.
Aczkolwiek z drugiej strony, patrząc na cały ten proces brania i dawania, to branie jest na pierwszym miejscu moim zdaniem z tego względu, że żeby umieć dać, potrzebna jest umiejętność brania, rozumienia tego, czym jest branie. Wtedy dawanie będzie miało większą moc i większy sens. Dlatego to są takie dwa elementy, które ze sobą bardzo ściśle korelują. Branie i dawanie. Można zacząć od prostych ćwiczeń, myśli, działań, poprzez wyrażanie wdzięczności. Nawet na początku mechanicznie. Nawet na początku może to być trochę wymuszone, bo skoro przez dużą część naszego życia nie byliśmy w stanie tego wypracować, to początkowo branie czy dawanie może stanowić pewnego rodzaju dyskomfort, problem z wyrażeniem tych wszystkich emocji, uczuć, które związane są z braniem i dawaniem. Dlatego na początku można odczuwać pewien dyskomfort. Na początku może być tak dla osób, które mają z tym kłopot, że będzie to nieco wymuszone. Niemniej chodzi o to, by ten element naszej osobowości stał się czymś nieodłącznym, żebyśmy my byli takimi osobami, które biorą i dają bez żadnego problemu.
Które czują wdzięczność w momencie, kiedy biorą, czują radość, kiedy dają. Więc to jest rzecz, którą jeszcze będziemy dzisiaj, mam nadzieję, troszeczkę ćwiczyć w czasie medytacji. Poproszę was wtedy o wykonanie pewnego ćwiczenia, które być może uzmysłowi, na czym polega branie i dawanie w połączeniu z wdzięcznością. Niemniej jest to ważny element, który pozwala na docenianie, zwiększenie uważności i wejście w ten obszar obfitości, który nas otacza.Wszystkie te elementy ostatecznie prowadzą do otwarcia serca. Osoby o otwartym sercu nie mają trudności z wyrażeniem tych wszystkich elementów, o których wcześniej wspomniałem. To otwarte serce pozwala, to będzie może troszkę komunał, na pełne czerpanie z obfitości, która wokół nas funkcjonuje. Na pełną wymianę energii, która wokół nas egzystuje. Otwartość serca można wyćwiczyć. Jest parę medytacji, które warto robić. Są to medytacje wybaczania, wdzięczności, miłości.
Będziemy dzisiaj mieli medytację wdzięczności. Medytację miłości też znajdziecie na naszym kanale YouTube, na kanale warsztatów Hemi-Sync. Są to bardzo mocne ćwiczenia, dlatego że generują energię o najwyższych wibracjach, która bardzo silnie otwiera. W stanie wdzięczności, czy też w stanie miłości patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy. Jeśli uda nam się ten stan utrzymywać jak najdłużej, nie tylko w trakcie medytacji, ale w czasie naszych codziennych działań, naszej codziennej aktywności, czy to idąc do sklepu, czy rozmawiając z kimkolwiek, czy wykonując jakiekolwiek inne działanie, zauważymy, że przede wszystkim świat odpowiada nam w taki sposób, jakie my mamy swoje własne nastawienie. Czyli jeżeli idziemy z otwartym sercem i z wysoką energią do ludzi, to takich ludzi będziemy spotykać. A może inaczej powiem, tak będziemy tych ludzi odbierać. Również w sytuacjach kryzysowych, kiedy pojawią się momenty, kiedy ktoś w jakiś sposób wyprowadzi nas z równowagi. Taka postawa zupełnie inaczej na nas wpłynie i na całą sytuację, dając pozytywne rozwiązanie, możliwość wyjścia z tej sytuacji na zasadzie dwóch stron wygrywających, win-win. Warto o tym pamiętać i starać się, aby stan, którego doświadczycie w czasie medytacji, stan wdzięczności czy miłości, przypominać sobie jak najczęściej, wchodzić w niego jak najczęściej i korzystać z niego jak najczęściej.
To by było może tyle o obfitości, o najważniejszych elementach, które pozwolą tę obfitość zauważyć. A tak jak mówię, jest ona na każdym kroku. Wystarczy tylko poszerzyć swoją uważność, rozejrzeć się wokół i zacząć doceniać wszystkie te elementy, z którymi mamy do czynienia i wtedy zrozumiemy, czym tak naprawdę jest obfitość i ile tej obfitości wokół nas występuje. Obfitość nierozerwalnie związana jest z prawem przyciągania, które ostatnio jest bardzo na fali. Ostatnio dużo się o tym prawie przyciągania mówi. Jest to oczywiście prawda, bo obfitość, jak już wcześniej wspomniałem, związana jest z uważnością i z wysokimi wibracjami, które pozwalają nam tę obfitość zauważyć i docenić. Będąc osobami, które funkcjonują już na takim poziomie, że są w stanie zauważyć obfitość i wyrazić wdzięczność za jej istnienie, siłą rzeczy rezonujemy z takimi sytuacjami, zdarzeniami, osobami, ze wszystkim tym, co odpowiada stanowi, w którym w danym momencie jesteśmy. Czyli jeżeli podchodzę z otwartością, z miłością do innych osób, to świat, który odpowiada na naszą otwartość, na naszą miłość, będzie w taki sam sposób odpowiadał. Jest takie bardzo ciekawe określenie, bardzo fajnie to zostało ujęte, że świat, który nas otacza, rzeczywistość, która nas otacza, nie jest ani dobra, ani zła. Ona jest zupełnie neutralna, natomiast odzwierciedla to, jacy my jesteśmy.Czyli dla osób, które uważają, że świat jest zły, że świat się sprzysiągł przeciw nim, to ten świat odpowiada w taki sposób, jak go widzą.
Zauważcie, być może sami jesteście takimi osobami, macie w swoim otoczeniu osoby, które potrafią czerpać radość ze wszystkiego, z czym się spotykają, wyrażają wdzięczność i jeśli nie jesteście takimi osobami, to być może patrzycie na nich z podziwem, jak oni to robią. To jest na zasadzie takiego rezonansu. To, co oni wysyłają w świat, co jest ich naturalną częścią, świat im zwraca w dwójnasób, a w rzeczywistości odpowiada na to, odbija jak zwierciadło to, jakimi osobami ci ludzie są. Może zanim jeszcze przejdziemy do wskazówek praktycznych, czy to, co w tej chwili powiedziałem, w jakiś sposób z wami rezonuje? Czy może byście coś chcieli dodać? Łukasz potwierdza. Ewa mówi, że świetny temat na dziś, na święto dziękczynienia. Ewa ze Stanów. To jest bardzo ciekawe, ponieważ bywałem i w Stanach Zjednoczonych, i w Wielkiej Brytanii, czyli w kulturach troszeczkę innych od naszej. Muszę powiedzieć, że ta uprzejmość, z którą się tam spotykamy w codziennych relacjach, nawet zwykłe „dzień dobry”, kiedy wchodzimy do windy, nawet taka, wydawałoby się dla nas przesadna uprzejmość ze strony osób, z którymi się spotykamy, czy to powitanie, szczególnie w Ameryce, gdzie za każdym razem, kiedy spotykamy tę samą osobę kilka razy, nawet w ciągu dnia, ona powie: „Cześć, jak się masz?” Taki mechanizm w pewnym sensie wbudowuje w nas pewien poziom tych elementów, o których tutaj już wcześniej mówiłem.
Z drugiej strony jest to takie troszkę mechaniczne i niekoniecznie odzwierciedla stan danej osoby. Niemniej już samo takie pozytywne nastawienie, wyrażenie czy odniesienie się do drugiej osoby, bo to jest ze zwyczaju, zupełnie inaczej otwiera relacje między ludźmi i otwiera też naszą uważność na różne sytuacje. Także taki drobiazg kulturowy, który u nas nie istnieje, tam został wprowadzony. Mam wrażenie, że wnosi wiele, szczególnie dla osób, które są wrażliwe i które potrafią to zauważyć i z tego skorzystać. Skoro już dotarliśmy do tego punktu, to kilka takich wskazówek, jak można przeskoczyć niektóre rzeczy, o których tutaj mówiłem, czyli na przykład ten problem z braniem, nieumiejętność dawania. Ja pamiętam taką sytuację ze studiów, kiedy koledzy poszli do wykładowcy, żeby przełożyć jakiś egzamin czy jakieś zaliczenie. W każdym razie wyposażyli się w odpowiednią rzecz, którą chcieli w podziękowaniu wykładowcy dać, ale niestety zrobili to dość nieumiejętnie. Odesłał ich z kwitkiem, mówiąc: „Najpierw nauczcie się dawać”. Także jest to rzecz, która jak widzicie, wymaga nawet w takich zwykłych relacjach, już czysto interesownych, odpowiedniego podejścia. A kiedy mamy coś dać, rzeczywiście tak dać, żeby było to w odpowiedni sposób nie tyle zaakcentowane, co z odpowiednią intencją przekazane, to już trzeba nad tym popracować.
Od czego można zacząć? Pierwsza rzecz. Myślę, że to nie byłoby nawet trudne, bo to, o czym mówię, to nie jest kwestia wypracowania jakiegoś takiego wyrachowanego podejścia, że coś będzie mi się kalkulowało, coś będzie mi się opłacało, dlatego to będę robił. W ten sposób to nigdy nie zadziała.To, co powinniśmy robić, ma być częścią nas samych, częścią naszej osobowości. Daję, bo taki jestem. Biorę, bo taki jestem. Wyrażam wdzięczność, bo taki jestem. Na to chciałbym zwrócić uwagę, a nie na zasadzie: daję, bo mi się opłaca, bo coś z tego będę miał, ktoś mi się potem odwdzięczy. Owszem, w psychologii jest na przykład taka zasada wdzięczności, kiedy się coś daje i się daje to z odpowiednią intencją, bo się oczekuje, że coś się otrzyma. Na pewno każdy z was się z czymś takim spotkał, chociażby podczas rozmów z różnego rodzaju przedstawicielami handlowymi, którzy najpierw dają jakąś radę, jakiś drobiazg, a potem oczekują, że podpiszemy taką czy inną umowę, coś od nich kupimy.
To nie o to chodzi. To nie jest tego rodzaju dawanie. Niemniej jeżeli jest odpowiednia intencja, to wszystko będzie funkcjonowało w taki sposób, jak należy. Kiedy to będzie częścią naszej osobowości, to właśnie o to chodzi. A codzienna praktyka? Możemy zacząć od bardzo prostej rzeczy, jaką jest zrobienie małej medytacji. Można powiedzieć takiego rachunku sumienia na zakończenie dnia. Znalezienie sytuacji, osób, z którymi się zetknęliśmy w ciągu dnia i wyrażenie wdzięczności za wszystko, co wynieśliśmy z danej sytuacji. Nawet jeżeli wydaje nam się, że ta sytuacja była dla nas zła, że kosztowała nas dużo nerwów, dużo złości, że przyniosła na przykład jakieś dla nas straty, to ośmielę się powiedzieć, że nigdy nie jest tak, że to jest tylko jeden aspekt. Tylko w jednym aspekcie taka sytuacja zaistniała.
Ona zaistniała po coś i jeśli wynieśliśmy z takiej przykrej sytuacji naukę, to powinniśmy być wdzięczni za taką sytuację, mimo że mogła nas kosztować wiele i emocjonalnie, bądź też materialnie albo w jakikolwiek inny sposób. Więc umiejętność docenienia wszystkich tych sytuacji, z którymi mieliśmy do czynienia, jest ważną rzeczą i można to robić na zakończenie dnia. Teraz mamy możliwości takie, że mamy na przykład nasze mądre smartfony, w których można sobie ustalić przypomnienie o tym, żeby taką medytację zrobić, bo jesteśmy po prostu ludźmi i może być tak, że w natłoku różnych zajęć druga zmiana w domu do godziny 23:00, 24:00 i zapominamy. Kładziemy się spać i zapominamy. I to nam wchodzi w krew. I zupełnie potem, po jakimś czasie budzimy się w cudzysłowie z niedowierzaniem, że gonimy w piątkę. A to dlatego właśnie, że nie ma tego momentu refleksji. Na początku, kiedy nie mamy w praktyce robienia czegoś takiego, to dobrze jest to sobie w jakiś sposób zaprogramować, wymusić, przypominać. Więc taka codzienna praktyka na zakończenie dnia podsumowująca wyrażenie wdzięczności jest bardzo dobrym pomysłem. Druga rzecz to jest, skoro mówiliśmy o zakończeniu dnia, będzie rozpoczęcie dnia.
Być może znacie film „Dzień Świra”, kiedy Marek Kondrat się budzi, otwiera oczy i pada tam kilka niecenzuralnych słów. Nie jest to sposób na rozpoczęcie dnia, który polecam. Raczej wręcz przeciwnie. Możemy rozpoczęcie dnia zacząć również krótką medytacją, w której wyrazimy radość, w której wyrazimy wdzięczność za to, że możemy rozpocząć kolejny dzień, że obudziliśmy się zdrowi, że w ogóle się obudziliśmy, że mieliśmy dobry sen, że jesteśmy otwarci na cały dzień, na nowe doświadczenia, nowe wyzwania i tak dalej. Więc tutaj mogą spełnić rolę zarówno medytacje wdzięczności, jak i medytacje, które nastrajają na cały dzień. Takie afirmacje. Jedną z takich afirmacji robimy na warsztatach Hemi-Sync codziennie rano. Bardzo fajna, 15 minut trwa i świetnie nastraja do całego dnia. Mając już doświadczenie z wyrażania wdzięczności, można ją jeszcze właśnie poszerzyć, czy też zaopatrzyć w ten dodatkowy ładunek energii wdzięczności.Kolejna rzecz, która jest troszkę trudniejsza, chociaż nie chciałbym tak uprzedzać. Jednak wydaje się, że zareagowanie z wdzięcznością, docenianie różnych sytuacji w ciągu dnia, kiedy jesteśmy wciągnięci w energetykę dnia, w różnego rodzaju emocje, w różnego rodzaju sytuacje, może być sprawą trudniejszą.
Można to troszeczkę obejść korzystając z technologii, o której wspomniałem. Na przykład ustawić sobie przypomnienie w telefonie, żeby w ciągu dnia ze dwa razy zatrzymać się na pięć minut i zrobić króciutką medytację doceniania i wdzięczności. Jeśli uda nam się to przez jakiś czas robić, żeby to weszło nam w krew, to będzie wychodziło coraz łatwiej i nie trzeba będzie przypomnień, bo będzie się to odbywało w sposób zupełnie naturalny. Myślę, że jest to kilka elementów, o których warto pamiętać, które warto sobie przyswoić i wykorzystać w celu dokonania pewnych pozytywnych przemian do tego, żeby się stać osobą, która przez większość dnia jest w takim stanie, który pozwala zauważyć obfitość i docenić wszystko to, co wokół nas funkcjonuje. Danuta pisze, że ma potężną blokadę przed braniem i to jest związane z wydarzeniem z przeszłości. To co mówiłem, to jest taki paradoks, jeśli chodzi o dawanie i branie. Wiele osób, może nawet większość potrafi coś dać. Aczkolwiek różnie to bywa z intencją, ale bardziej komfortowo się czuje, kiedy coś daje niż coś bierze, coś otrzymuje. Temu może zaradzić medytacja wdzięczności, którą zaraz będziemy robili. To jest jedna z wielu medytacji wdzięczności, które są dostępne.
Myślę, że może warto od tego zacząć. Wynajdować sytuacje, które dają nam poczucie radości, poczucie docenienia i wyrażanie wdzięczności za to, że te sytuacje nam się przytrafiły. To może być początek, by nauczyć się brać z radością, brać z wdzięcznością. Myślę, że to jest jedna z najważniejszych rzeczy, która uniemożliwia nam korzystanie z obfitości. Teraz może zadam pytanie króciutkie. Czy macie jeszcze jakiś ciekawy pomysł na przykład na początek praktykowania nauki obfitości? Oprócz tego, co powiedziałem, tych codziennych praktyk na zakończenie dnia, na rozpoczęcie dnia i w sytuacjach w ciągu dnia. Czy może ktoś coś podobnego robi, ma jakieś świadczenia i chciałby się tym podzielić? Kilka osób pisze. Zaraz zobaczymy jakie macie doświadczenia z tego typu ćwiczeniami, z tego typu praktykami.
Widzę, że to ponieważ taniec, rytuał, taniec wdzięczności pisze Daniel. Joanna: „Słuchanie ulubionej muzyki, która pozytywnie pobudza, nakręca”. Tak, to jest bardzo dobry pomysł. Czasem jest trudno z siebie wykrzesać, czy to uczucie wdzięczności, czy to miłości. Można to zainicjować takim sposobem, zrobić coś, co nam sprawia przyjemność, coś fizycznego. To może być taniec, może być posłuchanie ulubionej muzyki. Jeżeli ktoś lubi lody na przykład, może zjeść sobie ulubione lody i poczuć tę przyjemność, tę radość, tę wdzięczność, że one są. Gusienka pisze, że kiedyś co godzinę powtarzała: „Jestem niezwykle zamożna” i udało się. Okej. „Ostatnio wybaczam wszystkim” pisze Krystyna.
Muzyka dobry pomysł. Łukasz: „Ja mam taką, jak wspomniałem w ciągu dnia, jak coś się dzieje, nawet coś, co nie jest po mojej myśli, to mówię sobie jakby nie było, będzie miło.” I to całkowicie rozładowuje napięcie. Świetne podejście związane z daną sytuacją. Poklepywanie się po rajonu. Tak, Joanna, to bardzo dobra uwaga. Większość ludzi ma problem z docenieniem siebie samych, z pochwaleniem siebie. Ocenia siebie zbyt surowo. Witold pisze: "Wzorowanie się na innych ludziach skromnych, ale szczęśliwych. Jak niewiele trzeba, by być szczęśliwym." Tak, oczywiście. Inspiracje są wszędzie wokół nas i ta uważność, którą możemy wyćwiczyć, pozwoli nam otworzyć oczy na różne sytuacje, zauważyć wskazówki, jak możemy postąpić.
Na przykład Joe Gallenberger, który pojawia się tutaj czasem jako osoba, o której wspominam na webinarach, a jest to człowiek, który zajmuje się manifestacją, jest trenerem w Instytucie Monroe'a. Bardzo ładnie kiedyś powiedział, że każda osoba, którą spotykamy, jest albo naszym nauczycielem, albo naszym kochankiem, albo jednym i drugim. Więc w odniesieniu do tego, co Witold powiedział, warto spojrzeć z tej perspektywy na te osoby, które spotykamy. Nawet osoba, którą widzimy na przystanku, może dla nas być w danym momencie nauczycielem. Katarzyna pisze, że kładzie rękę na sercu. Jarek: "Poranna afirmacja i wieczorna konstatacja. Podstawy, o których pamiętam, lecz z praktyką bywa różnie. Często zaniedbuję, ale działa." Zgadza się. Paweł pisze: "Stawianie sobie małych celów codziennie. Coś, co chcemy dzisiaj osiągnąć.
Coś prostego, w zasięgu naszych możliwości, a realizowanie pozwoli poczuć się lepiej, poczuć, że mamy więcej dobra, więcej obfitości." Działa. Zgadzam się jak najbardziej. I jeszcze do tego, jakbyśmy na koniec dnia sobie za to podziękowali, wyrazili wdzięczność, to już będziemy mieli pełnię szczęścia. Agnieszka pisze: "Czerpanie pozytywnej energii wygrzewając się w słońcu. Wtedy odczuwam obfitość." Jak najbardziej. Halinka pisze, że praktykuje wdzięczność i poszerzenie serca. Kontakt z naturą i docenienie siebie. Jak najbardziej. Dziękuję wam bardzo za te wskazówki, bo to są też wskazówki dla wszystkich innych obecnych, którzy tutaj są i widzą, że to działa. Nie tylko jest efektem tego, co mówię, że nie tylko wynika z tego, co powiedziałem, bo można uważać, że powiem różne rzeczy, ale widać jak inni praktykują i to działa rzeczywiście, ma swoje potwierdzenie.
W tej chwili proponuję medytację, która będzie się składała z dwóch części, dwóch medytacji, które są dostępne na naszym kanale YouTube warsztatów Hemi-Sync. Będzie to medytacja wyrażania wdzięczności i medytacja relaksacyjna. Chociaż tutaj nazwałem to strumieniem obfitości, dlatego, że troszeczkę ją zmodyfikowałem. W czasie medytacji tej drugiej części będzie czas na to, żeby popławić się w strumieniu obfitości i wtedy na parę minut zniknie dźwięk w podkładzie. Ja poproszę wtedy ciebie o to, żeby sobie wyobrazić określone rzeczy i przemedytować to. Tak więc jeśli jesteście gotowi, to w tej chwili poprosiłbym o założenie słuchawek, znalezienie wygodnej pozycji. Dziękuję Ewo, bardzo się cieszę, że byłaś. Znalezienie wygodnej pozycji. Ja poczekam chwilkę, może tak z pół minutki, żebyście sobie te słuchawki wzięli gdzieś tam, gdzie macie, gdzie leżą. Żebyście znaleźli wygodną pozycję.
Może być siedząca, może być leżąca. I zaraz zaczniemy medytację. Będą, tak jak powiedziałem, dwie medytacje. Najpierw wyrażanie wdzięczności, które nas przygotuje do tego, żeby wejść na odpowiedni poziom energii i uzyskać odpowiednią otwartość serca, a potem będzie to relaksacja z docenianiem siebie i do tego będzie dołożony element tego strumienia obfitości, w którym będziecie się kąpać. Tak więc jeżeli jesteście gotowi, to ja też już za chwilkę włączę nagranie.
[54:39] - Na chwilkę wyłączę prezentację. Ładuje się nagranie. Założę słuchawki i będę z wami przez ten czas. Uwaga, zaczynamy medytację. Medytacja odnawiania energii. Ułóż swoje ciało w wygodnej pozycji i odpręż się. Skup się na oddychaniu. Podczas wdechu wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech. Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta.
Powtarzaj wdychanie świeżej energii i wydychanie energii starej i zużytej do czasu, kiedy powrócę. Oddychaj normalnie i odpręż się. Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie. Stworzysz teraz balon energii rezonansowej. Ruchome pole własnej energii. Kulę energii wokół siebie, w której się unosisz. Balon energii, który jeśli tego zechcesz, zatrzyma twoje promieniowanie wewnątrz, zachowując twoją wibrującą osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność. Ochroni cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do ciebie. Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez ciebie energia wypłynie przez czubek twojej głowy.
A potem skieruje się w dół. W dół wokół ciebie. I niech wniknie w ciebie przez podeszwy twoich stóp. Niech wypłynie z czubka twojej głowy. Potem skieruje się w dół. Niech płynie wokół ciebie i wniknie w ciebie poprzez podeszwy twoich stóp. Utrzymuj ten przepływ tryskający z twojej głowy jak fontanna i wracający poprzez podeszwy twoich stóp. Dam ci na to czas. Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej i znajdujesz się w jego środku.
Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej, spełnia ono dwa zadania. Po pierwsze, utrzymuje w tobie promieniowanie, którym jesteś, dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie, twój balon energii rezonansowej zabezpiecza cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz. Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie.
[01:00:42] - Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół ciebie, aby odebrać pożądaną energię lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebie. Odpręż się teraz. Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej. Dołączę do ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu. Powoli powracamy do stanu fizycznej rzeczywistości. Weź głęboki wdech. Odpręż się. Oddychaj głęboko przez nos. Weź głęboki wdech. Weź głęboki wdech.
Przyciągnij ramiona i nogi i otwórz oczy. Wypuść powietrze ustami, układając je tak Na razie musimy zrobić przerwę techniczną, ale dzięki temu, że poszło mi to nagranie, będziemy mieli więcej medytacji. Oddychaj przez usta. Także zapraszam do powrotu do fizycznej rzeczywistości. Naładowani jesteście energią. Dajcie znać jak wam poszło, a ja w tym czasie wrzucę nagranie, które powinno być w tej chwili, ale dzięki temu, że nie było, to jesteśmy bardzo fajnie przygotowani do kolejnej medytacji, która tym razem potrwa 20 minut. Chwileczkę to potrwa. Uwaga. Okej, już jestem z wami. Chwileczkę musimy poczekać, aż nagranie się przetworzy i zaraz będziemy mogli wrócić do medytacji.
To ma swoją zaletę, bo po pierwsze zaczęliście pracować z energią. To jest jedna rzecz. Po drugie, będzie teraz łatwiej wejść w drugi etap medytacji, więc to też jest taka dla was wskazówka, że można sobie w taki sposób zrobić rozgrzewkę po to, żeby potem wejść głębiej w drugim etapie. Olaf pisze, że wszystko dzieje się tak, jak powinno się dziać. Oczywiście, że tak się dzieje, bo dzięki temu skorzystacie więcej. Tak jak mówię, będziecie jeszcze bardziej zasileni energią.I więcej skorzystacie. Bardzo się cieszę. Grażyna pisze, że medytuje te trzy medytacje codziennie. Zachęcam was do tego, żeby o 22:00 robić serię tych trzech medytacji, bo to jest zarówno praca dla was samych, bo to są wartościowe medytacje, jak i praca dla ogólnej świadomości. To jest w zasadzie praca dla nas samych tak samo.
Więc jak najbardziej zachęcam. To dobra praktyka. Będzie też możliwość przełożenia na praktykę tego, o czym mówiłem, tej wieczornej medytacji wdzięczności i doceniania, tego rachunku sumienia wieczornego, który będzie prowadził ostatecznie do tego, żeby móc korzystać z obfitości, o której dzisiaj mówimy. Nagranie się konwertuje. Agnieszka pyta, czy można robić wcześniej niż o 22:00. Lepiej by było o 22:00, ale można robić wcześniej. Z tego względu lepiej o 22:00, że jest taki pewien paradoks. Niby nie ma czasu, a z drugiej strony w momencie, kiedy się pracuje w grupie i nad wspólną energią, to ta skupiona świadomość, która wówczas powstaje, podlega prawom czasoprzestrzennym, czyli ma miejsce w określonym czasie i w określonym miejscu. Tam, gdzie powstaje. Dlatego też sugeruję 22:00.
Okej, jesteśmy gotowi do następnej medytacji? Nagranie się wgrało. Możemy zaczynać. Tak, można wyrazić intencję. Niemniej tak jak mówię, skupiona świadomość podlega regułom czasu i przestrzeni. Okej, czyli usiądźcie wygodnie, załóżcie słuchawki. Weźcie kilka głębokich wdechów. I zaczynamy kolejne ćwiczenie. Tym razem będzie już tak, jak powinno być, czyli medytacja najpierw wdzięczności, a potem relaksacji i obfitości w jednym. No to zaczynamy.
Medytacja wdzięczności. Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach. Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli. Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy, relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz.
Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni, aż po czubki palców. Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra, twoje nogi, aż do stóp.
[01:12:56] - A teraz odpręż całe swoje ciało. Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego, czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie. Przywitaj i obejmij to jasne światło. Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie. Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień, za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz. Nadszedł już czas, aby powrócić.
Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz. Stając się coraz bardziej rozbudzony weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii, rozbudzony i przytomny fizycznie. Medytacja relaksacyjna. Zacznij od powtórzenia za mną następującej afirmacji. Dzisiaj sławią swoje ciało fizyczne. Jest ono wspaniałym dziełem. Moje ciało pomaga mi poruszać się po fizycznym świecie. Rozkoszuję się doświadczaniem moich pięciu fizycznych zmysłów. Moje ciało posiada wiele mądrości.
Dziękuję mu za pozwolenie mi na zamieszkiwanie świata fizycznego z taką intensywnością. Dzisiaj przypomnę mojemu ciału, jak się zrelaksować, kiedy znajduje się w niechcianym stresie. Zaczynając tę medytację, skup się na oddychaniu. Powoli zamknij oczy. Oddychaj spokojnie i głęboko, wypełniając całe płuca powietrzem. Odczuwaj, jak twój brzuch unosi się i opada. Rozpocznij połączenie z dźwiękiem delikatnie płynącej wody. To szum małego strumienia ogrzewanego promieniami słońca. Ten dźwięk jest pełen uniwersalnych wibracji, których jesteś częścią. W miejscu, które wybierzesz niech ten mały strumień spływa z jednego progu skalnego na drugi.
I kiedy tak spada z górnego stopnia, rozpyla się w gęstą mgłę. Przenieś się na niższy próg i niech ciepła, rozpylona woda spływa po tobie. Delektuj się odczuciem wody spływającej po twoim ciele fizycznym i przepływającej poprzez ciało energetyczne. Odpręż swoją twarz, barki, ramiona. Wszystkie napięcia spływają w dół i odpływają z twojego ciała fizycznego. Poczuj spływające odprężenie, które niesie płynąca w dół woda po i poprzez twoją klatkę piersiową. Brzuch. Biodra. Nogi. Stopy i palce stóp.Wszystkie napięcia spływają w dół i wypływają z twojego ciała fizycznego.
Skup się jeszcze raz na oddechu powolnym i równym. Brzuch porusza się powoli do góry i w dół. Zapamiętaj to uczucie. Zapamiętaj swoje ciało jako zrelaksowane i migoczące. To jest twój naturalny stan. Przygotowując się do powrotu do normalnej, rozbudzonej świadomości wyraź wdzięczność i uznanie dla swojego ciała fizycznego za wspaniały sposób, w jaki nosi cię do tej pory po świecie fizycznym. Za jego wrodzoną mądrość, którą napełnia cię każdego dnia. Powróć teraz do całkowicie rozbudzonej świadomości, odliczając od 10 do 1. Kiedy doliczysz do 1, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony pod każdym względem. 10.
Dziewięć. Osiem. Siedem. Sześć. Pięć. Cztery. Trzy.
[01:31:18] - Dwa. Jeden. Jeden. Jeden. Jesteś już rozbudzony, całkowicie przytomny i odświeżony pod każdym względem. Witaj z powrotem. Powracamy już do fizycznej rzeczywistości. Zapisujemy swoje doświadczenia i dzielimy się nimi. Coś się stało. Nic nie przestawiałem, a głos zniknął.
Czy było mnie słychać też w trakcie medytacji, kiedy była cisza? Słychać. Okej, dobrze. Ponieważ widzę, że są jakieś kłopoty techniczne, to nie będziemy tego przeciągać. Miały być pytania i odpowiedzi. Naprodukowałem się. Powiedziałem, że medytacje można zdobyć, usłyszeć na naszym kanale na YouTube. Jeszcze raz podaję planszę z adresem kanału na YouTube. One są w formie pojedynczych medytacji. To by było na tyle.
Ponieważ jest jakiś problem techniczny, którym powinienem się zająć w tej chwili, to zrobimy sobie króciutką sesję pytań i odpowiedzi, pięć minut i na tym skończymy. Ta druga medytacja ze strumieniem jest, ale w obfitości, bo zrobiłem tę wstawkę na żywo w trakcie naszej medytacji. Okej, medytacje są najwspanialszym darem od Instytutu w tym czasie. Dzięki po stokroć. Grażyna pisze. Zgadzam się w pełni. Bardzo fajny pomysł. Bardzo dobrze, że się pojawiły i są dla każdego. Właśnie ze względu na to, że są króciutkie, można się ładnie, szybko zrelaksować. Przy pewnej praktyce to, że są takie krótkie zupełnie nie przeszkadza.
Witold pisze, że w trakcie medytacji wdzięczność pojawiła się we mnie szczera radość, uśmiech, coś niesamowitego. Właśnie tak działa wdzięczność. Także zapraszam do tych medytacji, do odnalezienia ich na kanale YouTube i samemu, żeby zaprzyjaźniać się z tym stanem, z którym sugeruję, żeby pracować na co dzień. Marek podaje wszystkie linki. Medytacja odnawiania energii, medytacja wdzięczności i medytacja relaksacji. Dziękuję ci. Zgadzam się jak najbardziej, że trzeba ułatwić ludziom życie. Dziękuję. Ponieważ widzę, że nie ma pytań, dziękuję wszystkim za udział. Cieszę się, że tak licznie przybyliście i zapraszam do kontaktów mailowych, do kontaktów w sprawie warsztatów, które w tej chwili troszeczkę ze względu na panującą sytuację się zmieniły, ale myślę, że na wiosnę ruszymy jak zwykle z impetem.
Bardzo dziękuję za spotkanie. Zapraszam na kolejne. Oczywiście poinformuję o nim mailowo. Dziękuję za uwagę i do usłyszenia.