[00:01] - Zapraszamy do wysłuchania zapisu webinaru, który odbył się 27 sierpnia 2020 roku. Oddychanie to nie tylko dostarczanie tlenu do płuc. To coś znacznie ważniejszego. Podczas webinaru poznasz fakty związane z oddechem oraz przećwiczysz niezwykłą technikę oddechową opracowaną w The Monroe Institute. Webinar zatytułowany „Sztuka oddychania” poprowadził Paweł Byczuk.
[00:27] - A zatem na początek skoro ja się przedstawiłem, to teraz napiszecie skąd wy jesteście. Przedstawcie się. Popatrzymy, jaka jest dzisiaj reprezentacja na naszym spotkaniu. Lublin, Kruszwica, Kalisz, Tomasz ze Szkocji, Kraków, Berlin, Gdynia, Niemcy, Stalowa Wola, Bielsko-Biała, Karczysko-Kamienna, Warszawa, Kielce, Katowice, Jelenia Góra, Niemcy, Poznań, Trzebinia, Nowa Wieś k. Pruszkowa, Nowy Dwór Mazowiecki, Warszawa, Brusy, Kalisz. Karolina z Olkusza. Znowu Poznań się pojawia. Okolice Warszawy ponownie. Gabriela z Wolsztyna. ISS.
Jeszcze takiego zasięgu nie mieliśmy, żeby być w kosmosie. Trójmiasto, Płock, Warszawa, Wieluń. Ale ja Aldek wiem dobrze skąd jesteś. Warszawa. Niemcy. Niemcy. Czechy mamy tutaj. Grażyna z Czech jest. Bardzo się cieszę, że jest nas taka duża reprezentacja praktycznie nie tylko Polska. Hiszpania.
Coraz dalej. Co prawda ISS chyba nikt nie przebije póki co, ale to i tak świetnie. Danuta z Ukrainy. Nie mogę. Świetnie. Słuchacze z radia, Marek pisze. Kraśnik, Opole, Wrocław, Tychy. Pozdrawiamy słuchaczy Radia Paranormalium. Dominik tutaj widzę, chce przebić ISS, czyli Focus 27. Można i tak.
Tylko nie wiem, czy bylibyśmy słyszalni akurat w Focusie 27. Bardzo się cieszę, że jest nas tyle osób. Widzę zaczyna się licytacja, kto zwiększa odległości. Marek pisze, że z emitera nadaje. W sumie, jakby nie patrzeć jest emiterem. W końcu Radio Paranormalium emituje stację. Okej, dobrze. Żeby nie przedłużać, nie przeciągać ja zacznę i będziemy krok po kroczku przybliżać się do naszej medytacji. Będzie to taki mini warsztat. Czyli troszeczkę opowiem o oddychaniu, wprowadzę w zagadnienia oddychania, tego, z którym będziemy mieli do czynienia w czasie naszej medytacji, co z pewnością ułatwi wam odbycie tejże medytacji.
Z tym że oczywiście jeszcze zanim do niej dotrzemy, to będzie też okazja, żeby się przygotować, wysłuchać co z nią zrobić, w jaki sposób postępować. A więc sztuka oddychania. O samym oddychaniu można by było mówić wiele. Można by było mówić dużo, bo technik oddechowych jest bardzo dużo i znajdziecie wiele wskazówek jak oddychać na YouTubie, w różnych artykułach. Są różne podejścia, różne szkoły, różne filozofie i niektóre wręcz postulują, że są lepsze od innych. Jest swego rodzaju licytacja, która technika jest lepsza. Natomiast my skupimy się troszeczkę na innych rzeczach. Nie na tym, żeby wartościować, która technika jest lepsza, która gorsza, która przyniesie jakiś rezultat, która jest starsza, która jest młodsza i tak dalej. Zaczniemy w ogóle od odpowiedzi na pytanie, zastanowienie się w ogóle nad tym, czym jest oddychanie. Wydaje się, że w zasadzie nie powinno to nastręczać nam żadnej trudności odpowiedzenie na to pytanie, ze względu na to, że każdy z nas oddycha.
Jest to rzecz naturalna. Tak naturalna i tak automatyczna, że zupełnie sobie z tego sprawy nie zdajemy. Odbywa się po prostu i cały czas się dzieje, a my na to nawet nie zwracamy uwagi. Ale może warto właśnie takie pytanie sobie zadać: czym jest oddychanie? Można powiedzieć, że oddychanie to jest początek i koniec życia. Mówi się pierwszy oddech i ostatnie tchnienie. I myślę, że tutaj jest to wBardzo istotna rzecz, nad którą można by było się pochylić i uświadomić sobie, że rzeczywiście jest to rzecz, bez której nie jesteśmy w stanie funkcjonować, bez której nie jesteśmy w stanie żyć i ona w zasadzie zapoczątkowuje, jak i kończy naszą egzystencję tutaj, w świecie fizycznym. Jest to w zasadzie rzecz banalna. Każdy z nas o tym wie, lecz z drugiej strony, kiedy sobie w taki sposób to postawimy, że jest to i początek, i koniec życia, prowadzi to do być może dosyć ciekawych przemyśleń i warto nawet zastanowić się, jak ważnym elementem naszego życia jest właśnie oddychanie. Z pewnością istotnym czynnikiem oddychania, który z materialistycznego punktu widzenia postrzegany przez medycynę, tą funkcją jest dostarczanie tlenu do organizmu, czyli umożliwienie funkcjonowania organizmowi poprzez dopływ czynnika, dopływ pierwiastka, który jest niezbędny dla życia.
Być może medycy tutaj jeszcze by więcej mogli o tym powiedzieć, zagłębić się w sprawy tego, jak to się odbywa, że wciągamy powietrze z otoczenia, że wpływa do płuc, że następuje tam wymiana gazowa i tak dalej. Natomiast tak czy inaczej, myślę, że to z tej perspektywy sprowadza się tylko i wyłącznie do funkcji dostarczania tlenu. I oczywiście usuwania produktu przemiany tego tlenu, czyli dwutlenku węgla. Z tym że to jest takie dosyć, moim zdaniem, płytkie podejście do sprawy, bo kiedy zaczniemy się głębiej tej sprawie przyglądać, to się okaże, że sam proces wdechu i wydechu jest takim połączeniem świata zewnętrznego i wewnętrznego. Co mam na myśli? Otóż robiąc wdech, wciągamy do płuc powietrze z zewnątrz, wciągamy je do naszego wnętrza. Niejako łączymy ten świat zewnętrzny reprezentowany przez otaczające nas powietrze z naszym wnętrzem, naszymi płucami, gdzie to powietrze zostaje wciągnięte i przetransformowane. Myślę, że tu już wchodzi taki element pewnej metafizyki, bo to pokazuje nam, że jesteśmy czymś troszeczkę więcej niż takim organizmem, który jest ograniczony tylko i wyłącznie barierą naszego ciała fizycznego. Ponieważ poprzez to, że wciągamy powietrze do płuc z naszego otoczenia, nawiązujemy pewien kontakt z tymże otoczeniem i ten kontakt cały czas istnieje, cały czas trwa, cały czas nam towarzyszy. I idąc dalej tym tropem, możemy powiedzieć, że jest to połączenie świata fizycznego ze światem niefizycznym, który jest wewnątrz nas, którym my jesteśmy, którym my jako istoty wielowymiarowe, posiadające ten aspekt duchowy jesteśmy i poprzez właśnie tą transformację materii, co prawda niewidzialnej w postaci powietrza, dokonujemy pewnego połączenia w naszym organizmie zarówno świata fizycznego, jak i niefizycznego.
Także jest to taka koncepcja, która pokazuje nam, że oddech jest takim łącznikiem pomiędzy zarówno światem zewnętrznym, jak i wewnętrznym na poziomie czysto fizycznym, jak również łącznikiem pomiędzy światem fizycznym, jak i niefizycznym. Co ciekawe, o samym oddechu można by było mówić wiele. O samym słowie nawet można powiedzieć wiele. Taka ciekawostka. Nie wiem, czy zastanawialiście się nad tym kiedykolwiek, ale słowo „duch” i „oddech” mają to samo pochodzenie. Zresztą kiedyś w staropolszczyźnie duch znaczył po prostu oddech. Później te słowa troszeczkę się oddzieliły i zresztą nawet do tej pory się mówi, że wyzionął ducha, czyli wydał ostatni oddech.Ducha i oddechu nie widać. Stąd też można powiedzieć, że to jest wspólne pochodzenie językowe i to świetnie nawiązuje do poprzedniego punktu, o którym mówiłem, czyli połączenia świata fizycznego i niefizycznego. Ponieważ oddech jest związany z duchem, z tchnieniem, które dokonuje transformacji energii fizycznej, życiowego tlenu w energię niefizyczną, która działa oczywiście na zupełnie innym poziomie. Taką ciekawostką chciałbym się jeszcze podzielić spostrzeżeniem, które daje inną perspektywę na to, czym jest oddech.
Otóż oddech jest swego rodzaju połączeniem między nami wszystkimi. Wyobraźcie sobie, że – w kontekście tego, co już wcześniej było powiedziane, że jest to połączenie świata zewnętrznego i wewnętrznego, czyli zasysamy powietrze do naszych płuc i je później wydmuchujemy, już przetransformowane do dwutlenku węgla. Wyobraźcie sobie, że to powietrze, które zostaje wydychane, krąży nadal w naszym otoczeniu i można nie być tego świadomym, ale kiedy się głębiej zastanowimy, to ono cały czas krąży i w zasadzie oddychamy tym samym powietrzem, którym oddychały postaci historyczne. Czy to te, które pojawiły się w historii niedawno, czy też w starożytności. Na przykład Kleopatra, Aleksander Wielki czy też nawet znani aktorzy. To wszystko poniekąd poprzez powietrze łączy nas. Co ciekawe, powietrze, którym my oddychamy, te cząsteczki powietrza, które my wydychamy, krążą wokół nas i według obliczeń naukowych ten ruch jest dość dynamiczny, bo na okrążenie globu – nie wiem, jak to policzyli, w każdym razie jakoś policzyli – na okrążenie globu te cząsteczki powietrza, które wydychamy, potrzebują siedem dni. To jest taka ciekawostka, która też mam nadzieję, że da wam inspirację do zastanawiania się nad tym, czym jest oddech i jak go można wykorzystać. Często używamy oddechu w sposób nieświadomy, ale też w celu osiągnięcia różnych efektów. I z pewnością nie raz przytrafiło wam się, żeby zrobić głęboki wdech, wydech i zrzucić z siebie ciężar dnia na przykład albo jakiegoś wydarzenia, jakiejś sytuacji.
I możemy mówić wtedy, to już jest taka troszeczkę sprawa dyskusyjna czy też umowna, że mamy różne rodzaje oddechu. Oczywiście ten oddech, którym na co dzień się posługujemy, który cały czas odbywa się automatycznie, jest przez nas niezauważalny. Natomiast bywają takie sytuacje, że mamy głęboki, ciężki oddech odprężający na przykład. Czasem potrzeba wziąć kilka oddechów oczyszczających. Z pewnością taka myśl może się pojawić w momencie, kiedy jesteśmy gdzieś na łonie natury. Kiedy chcemy wziąć w płuca kilka haustów świeżego powietrza, świeżo przefiltrowanego, świeżo wyprodukowanego przez rośliny zielone. Wtedy być może pojawia się w głowach taka myśl o tym, że jest to oddech oczyszczający i być może nawet wówczas odczuwamy coś takiego jak swego rodzaju oczyszczenie. Może być oddech energetyzujący. Już tutaj wkraczamy w obszar, o którym też wcześniej wspomniałem, czyli połączenie świata fizycznego i niefizycznego. Czyli ten oddech, który zasila nas w energię, dostarcza nam energii, która wokół nas krąży w powietrzu i nie jest koniecznie energią czysto fizyczną czy chemiczną, jakby wynikało ze składu chemicznego powietrza.
Oddech może być odradzający i wiele innych. To jest, tak jak mówiłem, kwestie wszystkie są umowne. To jest też kwestia tego, w jaki sposób w danym momencie o oddechu myślimy. Kiedy wykonujemy wdech, kiedy wypuszczamy powietrze, jaką funkcję on pełni. Nasza intencja w tym momencie jest istotnym czynnikiem i być może takie nadawanie znaczeń wydawać się troszkę zabawne, troszkę śmieszne. Niemniej intencja, którą nadajemy oddechowi w-Każdej z tych sytuacji czyni ten oddech różnym za każdym razem. Czyni ten oddech rzeczywiście takim, że spełnia te funkcje, które w nim zawieramy. W jaki sposób najczęściej oddychamy? Oczywiście przez nos, aczkolwiek nie wszyscy zawsze oddychają przez nos i w zasadzie nie ma tutaj jakiegoś takiego nakazu, zalecenia, żeby oddychać przez nos, czy też przez usta. Natomiast myślę, że oddychanie przez nos jest dla nas po pierwsze bardziej naturalne, a po drugie pełni więcej funkcji dla nas korzystnych niż oddychanie przez usta.
A zatem jakie są funkcje oddechu dokonywanego przez nos? Oczywistą rzeczą jest to, że filtruje powietrze. I filtruje powietrze nie tylko z zanieczyszczeń typu kurz, pył. Filtruje również powietrze z różnego rodzaju wirusów, bakterii. I o tym warto pamiętać, że jest to dla nas świetna bariera ochronna przed wszelkimi czynnikami niekorzystnymi, chorobotwórczymi, które mogłyby wniknąć do organizmu, gdybyśmy nosa nie mieli i całej tej konstrukcji, która się tam znajduje. Inną funkcją oddychania przez nos jest na przykład regulacja temperatury. To też jest istotne ze względu na to, w jakiej formie czy w jakim składzie, o jakiej temperaturze to powietrze dociera do naszych płuc. Nasze płuca są wrażliwym organem, więc trzeba o nie dbać i funkcję strażnika naszych płuc pod względem temperatury pełni właśnie nos i oddychanie przez nos. Kolejny element reguluje wilgotność. Tutaj też jest kolejny element, który jest bardzo istotny z punktu widzenia poprawnej pracy naszych płuc.
Powietrze dostarczone do płuc musi mieć odpowiednią wilgotność i o to dba nasz nos. Oczywiście wiadomo, że jeżeli jest kompletna susza i nie ma skąd tej wilgoci brać, to nasz nos nie nawilży powietrza w takim stopniu, jaki będzie bardzo odpowiedni dla płuc. Niemniej zawsze jednak to nawilżenie nastąpi, chociażby ze względu na to, że nasz organizm w 70%, mniej więcej, składa się z wody i jest skąd te zasoby wykorzystać. I ostatnia rzecz, która być może będzie zaskakująca dla wielu osób. Otóż oddychanie przez nos powoduje, że wytwarza się tlenek azotu. Może to jest troszeczkę dziwne, ale w momencie, kiedy oddychamy poprzez nos, powietrze przepływając tutaj, wypełniając zatoki, nasyca się tlenkiem azotu, który jest niezwykle istotnym czynnikiem w funkcjonowaniu naszego organizmu. Ja tylko powiem tak, że tlenek azotu reguluje napięcia naczyń krwionośnych i co za tym idzie również ciśnienia tętniczego krwi. To są w ogóle odkrycia z ostatnich mniej więcej 20 lat. Wcześniej nie bardzo wiedziano, skąd pewne elementy w naszym organizmie funkcjonują w taki, a nie inny sposób. I właśnie około 20 lat temu odkryto, że tym czynnikiem jest tlenek azotu i co ciekawe, jest on produkowany przez nasz organizm.
Do tego tlenek azotu hamuje agregację płytek krwi i leukocytów. W ośrodkowym układzie nerwowym pełni funkcję neuromodulatora, czyli wpływa na pamięć. W obwodowym układzie nerwowym działa jak neurotransmiter i wpływa na motorykę przewodu pokarmowego oraz funkcje neuroendokrynalne i lokalny przepływ krwi. Ale to jeszcze nie koniec, bo ma też wpływ na wiele mechanizmów immunologicznych. I taka jeszcze bardzo ciekawa rzecz bierze udział w procesie erekcji członka. Także widzicie, jak ten proces oddychania z punktu widzenia nawet medycyny jest skomplikowany, aTo przecież nie wszystkie funkcje oddechu przez nos. Co ciekawe, ilość tlenku azotu produkowanego w naszych zatokach może być znacząco wzmocniona poprzez wydawanie dźwięków, poprzez wprowadzanie naszego aparatu mowy w wibracje. Ta ilość tlenku azotu może się zwiększyć wówczas nawet 50-krotnie. Wystarczy, że podczas wydechu będziemy wydawać odgłos mruczący i myślę, że warto by było przynajmniej raz dziennie sobie taką kilkuminutową praktykę wykonać, żeby podczas wydechu zrobić coś w rodzaju murmuranda, śpiewania, mruczenia. Po prostu tak swobodnie wypuszczając powietrze, zrobić mniej więcej coś takiego: „mmm”.
Wówczas znacząco wzrasta ilość tego bardzo korzystnego tlenku azotu, który tak bardzo jest potrzebny w naszym organizmie. Także mam nadzieję, że to były takie ciekawostki, które zainspirują was do tego, żeby większą uwagę zwrócić na oddech. A teraz może przejdziemy do czegoś dalej, mianowicie zagłębimy się w inne aspekty pracy z oddechem. Jeszcze raz tutaj przypomnę o tym, że oddech jest zazwyczaj taką czynnością automatyczną, na którą nie zwracamy uwagi. Jednak część z was prawdopodobnie praktykuje jakieś techniki oddechowe. Są również zawody, które wymagają kontroli oddechu, jak chociażby robią to sportowcy, tancerze, śpiewacy. Tam kontrola oddechu i świadomość tego, w jaki sposób sterować oddechem jest bardzo istotna. Zastanowienie się nad kontrolą oddechu, zastanowienie się nad tym, w jaki sposób ten proces przebiega, prowadzi do zwiększenia świadomości zarówno naszego otoczenia, jak i tego, kim jesteśmy. Prowadzi również do relaksacji, bo w momencie, kiedy zaczynamy się skupiać na oddechu, to automatycznie wyciszamy nasz umysł z aktywności umysłowych, które cały czas nam towarzyszą i czasami nie dają spokoju. Także świadomy oddech powoduje niejako automatyczną relaksację, odprężenie, redukcję stresu.
Kolejny element, o którym wspomniałem, to jest świadomość. W momencie, kiedy zaczynamy kontrolować, skupiać się nad tym, jak pobierać powietrze, ile ten oddech ma trwać, zyskujemy świadomość tego oddechu. Nawiązujemy, można powiedzieć, pewną relację z naszym oddechem. Każdy odczuwa to na swój indywidualny sposób. Uzyskujemy świadomość przepływu czy też istnienia energii, która wokół nas istnieje i która z tym oddechem pojawia się w naszym organizmie. Z ćwiczeniami oddechowymi, w ogóle z oddechem wiążą się też pojęcia energii prany, chi lub ki. Energii, która łączy wszystko, łączy kosmos z elementami duchowymi naszej istoty. Tak mówią nauki i filozofowie Wschodu. I poprzez kontrolę czy też zwrócenie uwagi na oddech stajemy się świadomi przepływu tej energii. Każdy z nas, jak powiedziałem, odczuwa to na swój indywidualny sposób.
Chociaż można wyróżnić pewne charakterystyczne elementy. Dość często pojawia się wrażenie, odczucie miłości, jakiegoś światła. Oczywiście są różnego rodzaju inne sensacje w ciele. Będziemy mieli okazję to przećwiczyć. Będziemy mieli okazję tego doświadczyć w czasie medytacji, która już niebawem się pojawi. Jednak chciałem wam zwrócić uwagę na to, żeWłaśnie dzięki zwróceniu uwagi na oddech stajemy się świadomi przepływu energii i wytwarza się w nas pewien rodzaj zrozumienia, pewien rodzaj relacji, którą każdy może zdefiniować na swój własny sposób. Jest to rzecz oczywiście subiektywna i nie chciałbym w żaden sposób sugerować, co powinno być odczuwane, jakiego rodzaju sensacje to będą. Będziemy mieli okazję o tym porozmawiać po medytacji, podzielić się własnymi doświadczeniami. I to będzie najcenniejsze, bo o ile w internecie można znaleźć mnóstwo różnych filmów, artykułów na temat oddychania, technik oddechowych mniej lub bardziej popularnych, to i tak najistotniejsza dla każdego z was jest wasza własna relacja, wasz własny stosunek do oddechu i do energii, którą odczuwacie. Tutaj też zachęcam do tego, żeby eksperymentować, nie bać się skorzystać z różnych technik, bo być może któryś element z którejś techniki będzie tym, co z wami będzie rezonować.
Istotne są eksperymenty. Doświadczenie, które daje później wiedzę i umiejętność rozpoznania energii, z którą mamy do czynienia. Jeśli chodzi o oddech, jakie jeszcze ma właściwości? Bo często w ćwiczeniach oddechowych mówi się o tym, że należy oddech uspokoić, wydłużyć i ma to nie tylko filozoficzne podłoże, lecz przekłada się również na aspekty czysto fizyczne. O wielu już wcześniej mówiłem, chociażby to mruczenie podczas wydychania powietrza powoduje wzrost produkcji tlenku azotu, który jest dla nas tak korzystny. Ale na przykład obniżenie ilości oddechów do sześciu, ośmiu na minutę powoduje również wyraźny spadek czy też obniżenie ciśnienia tętniczego, więc dla osób, które cierpią na nadciśnienie jest to jeden ze sposobów na to, żeby w sposób bezinwazyjny, bez użycia środków chemicznych to ciśnienie próbować obniżać. Także taką rolę oddech może pełnić. Oczywiście jest wiele osób, które mają problemy z oddychaniem, mają dolegliwości płucne, jakąś na przykład astmę, alergię bądź chorobę obturacyjną i wtedy oddychanie może stwarzać pewne problemy. Natomiast są techniki, które pozwalają na ułatwienie tego procesu i uzyskanie satysfakcjonujących efektów prowadzących do tego, że oddychanie staje się dużo przyjemniejsze, wzrasta saturacja tlenem i można w ten sposób sobie poradzić z pewnymi dolegliwościami. Zazwyczaj jest tak, że przy opisach technik oddechowych zwraca się uwagę na to, jaką częścią ciała czy też klatki piersiowej powinniśmy oddychać.
Zaleca się, żeby pracowała cała klatka piersiowa, żeby brać oddech głęboki, przeponowy, aż wręcz do dna brzucha. Oczywiście płuca nie są tak duże, żeby sięgały dna brzucha, niemniej przepona jako taki mięsień znajdujący się pod ostatnim żebrem jest w stanie w taki sposób się naciągnąć, że to powietrze, ta praca oddechowa jest bardzo wyraźna. W jaki sposób można sprawdzić, czy oddychamy przeponowo? Ja się tutaj podniosę troszeczkę na krześle. Pokażę wam bardzo prosty sposób, żeby sprawdzić, czy przepona pracuje, czy pracujemy tylko i wyłącznie płucami, a nie daj Bóg tylko górną częścią klatki piersiowej, która to oddychanie może prowadzić do deficytu tlenowego i generalnie jest charakterystyczne dla osób, które są zestresowane i kumulują-Ten swój stres ukrywają go w ten sposób. Oddychanie przeponowe można sprawdzić w ten sposób, kładąc sobie ręce tutaj poniżej linii żeber i biorąc oddech. W momencie, gdybyśmy wzięli oddech tylko płucami, tak jak teraz to zrobiłem, widzicie, że dłonie nie drgnęły. Natomiast kiedy zrobię oddech przeponowy, widać, że palce się rozsuwają. I to jest efekt taki, który możecie sami u siebie sprawdzić. Jeżeli macie wątpliwości, czy rzeczywiście ten oddech jest przeponowy, czy tylko odbywa się w obrębie klatki piersiowej.
Także biorąc oddech, pamiętajcie o tym, żeby angażować wszystkie te trzy strefy, zarówno tę przeponową, płucną, jak i górną, ponieważ wówczas wtedy jest on pełny i daje efekt w postaci odpowiedniego natlenienia. Tutaj już mówiłem o kilku elementach oddychania, takich jak na przykład mruczenie, jak właśnie to oddychanie przeponowe, w jaki sposób nabierać powietrza do płuc. O tej energii, którą odczuwamy podczas oddechu. I w Instytucie Monroe'a istnieje coś takiego, co się nazywa oddychaniem rezonansowym. Jest to taka technika oddechowa, która łączy w sobie wiele z tych elementów, o których powiedziałem. Polega ona na tym, że skupiamy się na poszczególnych elementach oddechu podczas ćwiczenia. Są do tego specjalne medytacje, które dzięki odpowiednim dźwiękom, dzięki sugestiom lektora pozwalają ten proces przejść płynnie i łatwo go opanować. Takimi elementami tego procesu jest najpierw wdech spokojny, głęboki, wykorzystujący wszystkie trzy strefy, o których mówiłem. Później zatrzymanie oddechu. Są też wersje bez zatrzymywania oddechu i wypuszczanie powietrza ustami.
Przy czym usta układamy w taki dzióbek jak do zdmuchiwania świecy. To się nazywa z angielska techniką pursed lips, czyli zasznurowanych ust, jak widziałem po naszemu. I wtedy poprzez swobodny wypływ powietrza skupiamy się na wydmuchiwaniu tego powietrza poprzez usta. Po prostu w taki sposób. Dodajemy do tego jeszcze element w postaci tego murmurando, tego mruczenia, czy też generowania w ogóle głosu strunami głosowymi i podczas wydechu może to wyglądać w taki sposób. W ten sposób tworzymy naszą relację z oddechem poprzez właśnie skupianie się na tych wszystkich elementach i poprzez, można powiedzieć, przeżywanie ich. Jak już wcześniej powiedziałem, taka koncentracja na oddechu powoduje, że automatycznie wyciszają się nasze myśli, ustaje gonitwa myśli i jest to jedna z technik dość często wykorzystywanych do uspokojenia się, do wyciszenia umysłu. Kolejną rzeczą, którą odczujecie podczas oddychania rezonansowego, będzie właśnie budowanie tej energii, która w nas będzie narastać. I ponownie tutaj podkreślam, że to jest wasze indywidualne doświadczenie. Każdy to odczuje na własny sposób i mam nadzieję, że będzie to na tyle wyraźne, że nie da się tego z niczym pomylić.
Do tej pory w zasadzie jeszcze chyba się nie spotkałem z osobą, która by nie odczuwała czegokolwiek podczas tego oddychania rezonansowego. Jest to bardzo ciekawy proces. W technikach pochodzących z Instytutu Monroe'a mamy jeszcze po wykonaniu tego ćwiczenia oddechowego, nazywanego oddychaniem rezonansowym, proces, który się nazywa balon rezonansowy. Balon energii rezonansowej.I tego będziecie dzisiaj również doświadczać. Myślę, że w momencie, kiedy już stworzycie swoją relację z oddechem i odczujecie energię, dużo łatwiej będzie sobie odczuć i wyobrazić przepływ tej energii, formując ją w kulę energii, która się wokół nas znajduje. Pamiętajcie, że najważniejszy jest Wasz własny stosunek zarówno do oddechu, jak i do energii. To, co gdzieś usłyszeliście, przeczytaliście, to są doświadczenia innych ludzi i owszem, mogą być wskazówkami, podpowiedziami, natomiast są to ich własne doświadczenia, a wasze mogą być inne. Wspomniałem już o technice zasznurowanych ust. Jest to technika, która bardzo dobrze sprawdza się w sytuacjach, kiedy mamy problemy oddechowe, o których już wcześniej wspomniałem, typu astma, przeziębienie, alergia, POChP czy jeszcze jakieś inne dolegliwości. Pozwala ona osobom o spłyconym oddechu, który się odbywa w górnej części klatki piersiowej.
Spłycony oddech można poznać po tym, że pracują wtedy ramiona. Jak spróbujecie pooddychać w taki sposób, że tylko będziecie napełniać górną część klatki piersiowej, to zauważycie, że unoszą się ramiona. Ta technika pozwala przytrzymać troszeczkę oddech tak, żeby nastąpiła odpowiednia saturacja tlenem. I to jest bardzo korzystne nie tylko dla osób, które cierpią na jakieś problemy oddechowe, ale też dla każdego. Bo mimo że wydaje nam się, że jesteśmy zdrowi, że nie mamy problemów z oddychaniem, to jednak oddech jest często płytki i wiele osób, nie będąc tego nawet świadomym, cierpi na pewne niedotlenienie. Więc tego rodzaju techniki, które pozwalają na wydłużenie, na przytrzymanie powietrza w płucach, są niezwykle korzystne dla naszego organizmu, dla funkcji fizjologicznych, już nie mówiąc o całym aspekcie energetycznym. Chciałem się podzielić taką ciekawostką, którą być może wykorzystacie, bo wiąże się ona zarówno z relaksem, jak i ze snem. Jest taka technika, która się nazywa 4-7-8 doktora Weila, bazująca na paranajamie. Na czym ona polega? Otóż jak pewnie się domyślacie, liczby te wskazują długość poszczególnych faz oddechu.
Czyli do czterech liczymy na wdechu, przez siedem cykli zatrzymujemy oddech i powoli przez osiem wydychamy. Jeszcze wracając do techniki zasznurowanych ust. Zapomniałem wam powiedzieć, że jest jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać, bo o tym nie wspomniałem – wydech powinien być dwa razy dłuższy niż wdech. Teraz, patrząc na te liczby, sobie uświadomiłem, że o tym nie powiedziałem wcześniej. Czyli możemy liczyć na wdechu do dwóch, na wydechu do czterech, na wdechu do czterech, na wydechu do ośmiu. Z kolei w technice doktora Weila mamy cykl do czterech na wdechu, do siedmiu na zatrzymanym oddechu i osiem na wydechu. Dlaczego tak? Otóż się okazuje, że ta technika pozwala po pierwsze się zrelaksować, który to relaks jest na tyle głęboki, że łatwo zapaść w sen. W związku z tym zaleca się, aby stosując tę technikę, znaleźć sobie wygodne miejsce, w którym w razie czego można zasnąć. Nie poleca się tego robienia byle gdzie, z doskoku.
To raczej powinno być wykonywane w miejscu, które gwarantuje nam, że będzie można się przespać. Jest to technika, która wielu osobom pomogła właśnie w sytuacjach, kiedy miały problemy z zasypianiem. To jest technika, która odstresowuje, uspokaja, wycisza. Początkowo zaleca się, aby w ciągu dnia wykonywać dwie takie sesje oddychania według metody 4-7-8. Początkowo zaczynamy od krótkich serii, na przykład składających się z dwóch cykli i zwiększamy to stopniowo do ośmiu.Mniej więcej cykli, kiedy już łatwo nam to przychodzi i jesteśmy w stanie nad tym zapanować. Myślę, że warto o tym pamiętać i stosować te techniki, ponieważ one oprócz tego, że wyciszają, uspokajają, to też okres przedłużonego wstrzymania oddechu powoduje, że wzrasta natlenienie naszej krwi, natlenienie organizmu, co jest bardzo istotne, szczególnie teraz, w dobie, kiedy są nakazy zakrywania ust, noszenia maseczek, zakrywania nosa, które to z kolei powoduje jeszcze głębsze niedotlenienie, niż dzieje się to na co dzień. Myślę, że tego rodzaju techniki mogą być dla nas wybawieniem, bo one oprócz wielu aspektów, o których wcześniej wspomniałem, także wpływają na zwiększenie odporności naszego układu, naszego organizmu, czyli na zwiększenie odporności zdrowia, odporności na ataki różnego rodzaju infekcji. Tutaj już dotarliśmy mniej więcej do momentu kulminacyjnego. „Czy po wydechu też jest wstrzymanie na siedem cykli?” pyta Joanna. Dobre pytanie.
Nie. Znalazłem taki opis, że każdy cykl powinien się zacząć rozluźnieniem ust na zasadzie wypchnięcia resztki powietrza i zaczerpnięcia oddechu. Tak że nie ma wstrzymania oddechu po wypuszczeniu powietrza. W zasadzie ma sens wstrzymanie oddechu w momencie, kiedy mamy pełne płuca. Z tych względów, o których mówiłem, wzrasta wtedy saturacja. Czy może jeszcze jakieś pytanie? „Czytanie było bezskuteczne. Nie bardzo rozumiem. Bardzo dziękuję. Czekałam na taką naukę.
Czytanie było bezskuteczne.” Rozumiem, że czytanie instrukcji w internecie, bo nie bardzo rozumiem kontekst tej wypowiedzi. W każdym razie, jak widzicie, zarówno oddychanie rezonansowe pochodzące z Instytutu Monroe'a, jak i te wszystkie elementy, czyli technika Pursed Lips i technika doktora Weila są bardzo ze sobą powiązane i świetnie nam będą korespondowały z tym, co mamy za chwilę zrobić. Oddychanie rezonansowe. Jeszcze was wprowadzę troszeczkę w to oddychanie rezonansowe. To nie jest nic strasznego, nic wielkiego, ale pozwala nam na przyjrzenie się procesowi, który z reguły jest zautomatyzowany i zupełnie odbywa się poza naszą kontrolą. Czyli mówię o oddechu. Oddychanie rezonansowe jest to spokojny, głęboki wdech angażujący wszystkie trzy partie, o których wcześniej mówiłem. Wszystkie trzy strefy: górną część płuc, klatkę piersiową i strefę przeponową. Nie spieszymy się, nie napełniamy płuc tak, żeby już więcej nie można było tego powietrza do płuc zaczerpnąć. Po prostu tak, żeby to był oddech komfortowy.
Owszem, głęboki, ale nie tak, żebyśmy się czuli jak balon. Podczas oddychania rezonansowego można zatrzymać oddech na chwilę, ale można też od razu przejść do wydechu, używając techniki zasznurowanych ust, czyli układając usta w dziubek, jakbyśmy chcieli zdmuchnąć świecę. Ale tej świecy nie zdmuchujemy. Nie chodzi o to, żeby dmuchnąć jak podczas zdmuchiwania świecy, tylko po prostu ułożyć usta w ten sposób. Natomiast oddech, wydech powinien być spokojny, niewymuszony. Powinien odbywać się we własnym tempie. Wyobraźmy sobie, że mamy materac dmuchany, wyciągamy korek i powietrze samo wypływa z materaca pod-Ciśnieniem spowodowanym napięciem tej gumy, a kiedy ona już przestaje być napięta, to pod ciężarem materiału, z którego jest wykonany ten materac. Więc ten wydech jest swobodny, naturalny, niewymuszony, nie na siłę. W związku z tym może trwać długo. I wracając do techniki zasznurowanych ust, może być dwa razy dłuższy niż wdech.
Podczas wydechu uruchomcie też swoje struny głosowe po to, żeby aktywować między innymi produkcję tlenku azotu, który jest dla nas tak korzystny, a oprócz tego poczuć tę energię, zrozumieć ideę oddechu. Mniej więcej to powinno wyglądać w ten sposób, że na zamkniętych oczach, oczywiście ja teraz otworzę, żeby wiedzieć, co tu się dzieje na ekranie. Przy zamkniętych oczach robimy wdech. Spokojny, każdy w swoim tempie, bo każdy ma inną pojemność płuc, każdy ma inną praktykę. Na początku może się wydawać, że powolny, długi wdech jest niemożliwy do wykonania, ale robimy powolny, długi wdech i potem przechodzimy do wydechu, układając usta w dzióbek i uruchamiając nasze struny głosowe w ten sposób. Ja troszkę, żeby nie przedłużać, bo mógłbym oczywiście znacznie dłużej. Czy to jest zrozumiałe? Czy taka instrukcja jest dla was zupełnie wystarczająca? Okej, dobra. Świetnie.
Dziękuję za odpowiedzi. Będzie tam jeszcze element tworzenia balonu energii rezonansowej, który w momencie, kiedy już będziecie odczuwać tę energię po oddychaniu, będzie wyglądał w taki sposób, że z czubka głowy wytryśnie ta energia, którą w sobie zgromadzicie i ruchem otaczającym całe ciało w trójwymiarze będzie opływać wasze ciało i wnikać w stopy i później wędrować poprzez wasze ciało znowu do góry i tryskać nadal przez czubek głowy. Oczywiście jest to proces ciągły. To nie jest tak, że jedna porcja energii, jakaś kropeczka, ona się rozbryzguje i tylko taki pierścień idzie w dół i potem znowu ta kuleczka wędruje do góry. Nie. To jest cały czas proces i ta energia tak będzie wibrować. Agnieszka podpowiada torus. Tak, możecie sobie wyobrazić na przykład jabłko i że jesteście ugryzkiem, czyli tą częścią w środku jabłuszka. I właśnie w taki sposób taki kształt to ma przyjąć. Mówię o takich bardzo regularnych kształtach jabłuszka.
I to będzie pierwsza część naszej medytacji. Wyjdziemy z niej po mniej więcej 10 minutach, ale to nie będzie koniec naszego mini warsztatu, bo wykorzystamy tę sytuację, kiedy będziemy mieli zgromadzoną energię, kiedy będziemy już wiedzieli, jak działa balon energii rezonansowej i wykonamy drugą medytację, która się nazywa doświadczanie wdzięczności. Czyli będzie można wykorzystać tę energię, którą zgromadzicie do zasilenia tej energii wdzięczności, którą będziecie doświadczać. Proszę o przygotowanie się, założenie słuchawek. To jest premierowe nagranie, które się nazywa Gromadzenie energii, odnawianie energii. Premierowe dzisiaj. Ono pojawi się na naszym kanale YouTube niebawem. Na razie dzisiaj mamy prapremierę. Wersja polska medytacji wprost z Instytutu Monroe'a przygotowanej przez Instytut Monroe'a. I możecie doświadczyć tego nagrania w języku polskim.
Także proszę o zajęcie pozycji, założenie słuchawek, wzięcie kilka głębokich oddechów, a ja w międzyczasie przygotuję nagranie do odsłuchu. Momencik, coś tutaj. Okej. Dobrze. Jestem gotów. Uruchamiam nagranie. Mam nadzieję, że wszyscy są gotowiZaczynamy.
[01:00:47] - Medytacja odnawiania energii. Ułóż swoje ciało w wygodnej pozycji i odpręż się. Skup się na oddychaniu. Podczas wdechu wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech. Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta. Powtarzaj wdychanie świeżej energii i wydychanie energii starej i zużytej do czasu, kiedy powrócę. Oddychaj normalnie i odpręż się. Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie. Stworzysz teraz balon energii rezonansowej.
Ruchome pole własnej energii. Kulę energii wokół siebie, w której się unosisz. Balon energii, który jeśli tego zechcesz, zatrzyma twoje promieniowanie wewnątrz, zachowując twoją wibrującą osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność. Ochroni cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do ciebie. Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez ciebie energia wypłynie przez czubek twojej głowy. A potem skieruje się w dół. W dół wokół ciebie. I niech wniknie w ciebie przez podeszwy twoich stóp. Niech wypłynie z czubka twojej głowy.
Potem skieruje się w dół. Niech płynie wokół ciebie i wniknie w ciebie poprzez podeszwy twoich stóp. Utrzymuj ten przepływ tryskający z twojej głowy jak fontanna i wracający poprzez podeszwy twoich stóp. Dam ci na to czas. Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej i znajdujesz się w jego środku. Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej, spełnia ono dwa zadania. Po pierwsze, utrzymuje w tobie promieniowanie, którym jesteś, dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie, twój balon energii rezonansowej zabezpiecza cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz. Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie.
Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół ciebie, aby odebrać pożądaną energię lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebie. Odpręż się teraz. Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej.Dołączę do ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu. Powrócisz teraz do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, kiedy odliczę od 10 do 1. 10, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden. Jeden. Otwórz oczy. Weź głęboki wdech. Przeciągnij ramiona i nogi. Witaj z powrotem.
Budź się kompletnie, bo czeka nas druga prezentacja, druga medytacja i właśnie ją w tej chwili uruchamiam. Pozostań w tym stanie wyciszenia i relaksacji. Medytacja wdzięczności. Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach. Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli.
Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy, relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz. Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni aż po czubki palców. Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra, twoje nogi aż do stóp. A teraz odpręż całe swoje ciało. Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego, czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie. Przywitaj i obejmij to jasne światło.
Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie. Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień, za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz.
[01:19:55] - Nadszedł już czas, aby powrócić. Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz. Stając się coraz bardziej rozbudzony weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii, rozbudzony i przytomny fizycznie. Otwórz oczy. Witaj z powrotem. Powolutku powracamy do fizycznej rzeczywistości. Jeśli masz pod ręką coś do pisania, długopis, kartkę, zrób notatki ze swojego doświadczenia i kiedy będziesz gotowy, podziel się nim na czacie. A my w tym czasie poczekamy. Nie będę przeszkadzać.
Zaczniemy omawianie, kiedy pojawią się pierwsze wpisy. Już pojawiają się pierwsze wrażenia. Joanna pisze, że super odczucie w całym ciele i ciepło wibrujące. Ewa, że nie mogła się skupić na jednej wdzięczności, a na kilku i wtedy to rosło i rosło. Widzę, że kolejne osoby piszą. Zaraz zobaczymy, jakie miały doświadczenia. Widzę, że będzie dużo do czytania, bo kilka osób pisze i cały czas piszą. Spodziewam się, że będzie dużo wrażeń, dużo ciekawych informacji i inspiracji dla pozostałych, może też do zabrania głosu. Katarzyna pisze, że zrobiło mi się ciepło i pojawiło się mrowienie w stopach. Agnieszka: lekkość, piękno istnienia, wdzięczność rozpierająca miłość.
Krystyna: w balonie rezonansowym poczułam się wyjątkowo bezpiecznie. Agnieszka: cudowna medytacja, uczucie ciepła i błogości, uczucie miłości wypełniające mnie wnętrze. Ewa: wspaniałe medytacje. Dziękuję. Anna pisze: wzruszenie, duża świadomość światła. Ewa: wypływanie energii z czubka głowy było bardzo odczuwalne. Jak widzicie, nawet takie króciutkie medytacje są w stanie wywołać wiele wrażeń. W ogóle, jeżeli się praktykuje na co dzień, to jest dużo łatwiej takie medytacje odbyć i to, że one są takie krótkie zupełnie nie przeszkadza. Marcin pisze: nie wiem, gdzie byłem, ale nie było tam czasu ani przestrzeni. Marek z kolei: w poprzedniej miałem wizję, że wypłynąłem z mojego balonu i wniknąłem w kulę białego światła.
Krystyna: kolejna cudowna medytacja. Perełka. Dziękuję bardzo. Anita: fenomenalne. Ciało drgało, wręcz drętwiało. Zrobiło się gorąco. Czułam, jak pracują mi nerki. Otwierały się i zamykały. Pięknie. Dziękuję.
Ja również dziękuję i życzę więcej wspaniałych, niezapomnianych wrażeń. Agnieszka pisze, że pierwsza medytacja bardzo ciekawa. Miałam uczucie podróży w fioletowym świetle. To są wszystko aspekty odczuwania energii. To, o czym wielokrotnie dzisiaj w czasie naszego spotkania mówiłem.Jak widzicie, każdy ma inne doświadczenie. Karolina pisze: „Stopy gorące, czubek głowy chłód, balon energii, bardzo fizyczne, odczuwalne, żywe odczucia”. Jak widzicie, każdy ma inne wrażenia. I właśnie o to chodzi, żeby nie podążać czyimś śladem, bądź też nie wyobrażać sobie, że ma to wyglądać w taki, a nie inny sposób. Po prostu zdać się na to, co nam się przytrafi. Być otwartym i obserwować wszystko, co się dzieje.
Piszą Leszek, Tadeusz, Bogda. Leszek: „Wyobrażane światło zmieniało się z mglistego w promieniste igły w miarę wyrażania wdzięczności”. Bogda: „Widziałam światło najpierw w postaci napływającego dymu, który gęstniał. Dziękuję. Piękna medytacja”. Dziękuję również. Tadeusz: „Uświadomienie drobnej wdzięczności spowodowało moje dowartościowanie. Światło rozjaśniło ponure myśli z całego dnia”. Super! Mam nadzieję, że gromadzenie energii w pierwszej medytacji wzmocniło efekt tej drugiej.
Taki był zamiar。 A czy mieliście takie odczucia? Czy pozwoliło wam to głębiej wejść w tę drugą medytację? Joanna pyta, czy oddychanie rytem nosowym aktywuje szyszynkę. Być może. Nie wiem dokładnie. Trzeba by było to przemedytować, bo trudno inaczej sprawdzić. Grażyna: „Pięknie dziękuję za kolejne super doświadczenie. Łaskotanie na czubku głowy czuję nadal”. Jeżeli chcecie takich rzeczy doświadczać, to zapraszam do udziału w warsztatach podróży niefizycznych według Bruce’a Moena. Jest to warsztat, który opiera się na jego doświadczeniach z pobytu w Instytucie Monroe’a, z udziału w warsztatach, które się nazywają Lifeline, czyli linia życia, podczas których odbywa się podróże do Focusa 27 i po drodze też pomaga się istotom potrzebującym naszego wsparcia, pomocy, pokierowania.
Ten warsztat odbędzie się w październiku od 7 do 11 października w Tucznie koło Gorzowa Wielkopolskiego. Zapraszam do wpisania tego adresu w przeglądarkę, zapoznania się z propozycją udziału. Warsztat jest pięciodniowy. To jest pięć pełnych dni od rana do wieczora poświęconych na wykłady, medytacje, dzielenie się doświadczeniami i dogłębne oczyszczenie, odnowienie i uzyskanie nowej perspektywy. Tutaj widzę, że pojawiły się kolejne komentarze. Marek z Radia nadaje Piotrcy na czacie przy transmisji na YouTube: „Co do tematu mogę powiedzieć, że wielu ludzi oddycha tylko ćwiartkami albo połówkami. To taki nawyk, który się utrwala, bardzo szkodzi na zdrowie”. Tak jest, zgadzam się. „Ludzie powinni bardziej zwracać uwagę na to, jak oddychają. Ten negatywny nawyk ma wpływ na większe wydzielanie kortyzolu i adrenaliny”.
Tutaj z kolei Piotr pokazuje ten negatywny aspekt niewłaściwego oddychania. Ja się skupiłem na tym, co stymuluje nam oddychanie. „Stymuluje to organizm i człowieka do tego się nieświadomie ten człowiek uzależnia. To z kolei powoduje wyniszczenie organizmu i objawy psychosomatyczne, których człowiek nie jest w stanie zrozumieć”. Dalej Piotr pisze, że przeponą można, jak się chce usunąć nadmiar stresu. Najlepiej kilka takich oddechów jeden po drugim, nawet z jakimś dźwiękiem. Manasikara: „Podczas wchodzenia w głębsze samandhi, kiedy oddech zatrzymuje się samoistnie, zaczyna strzelać wokół mnie rzeczy. Najczęściej meble i elektronika”. Alpinestar pisze, że nie był od początku. I co to ma na celu?
Już nie będę powtarzał całego webinaru. Zachęcam do sięgnięcia na razie do archiwum Radia Paranormalium, gdzie to się pojawi. Tymczasem jeszcze raz zachęcam do udziału w warsztatach podróży niefizycznych, gdzie podobnych medytacji... podobnych, nie takich jak te, bo będą bez dźwięku, ale równie głębokie, za to dużo dłuższe. Będzie cała masa. Będzie można doświadczyć rzeczywiście podróży w głąb świadomości, poznawać różne aspekty i niezwykłe miejsca w tejże świadomości, łącznie z centrami, które opisywał Bruce Moen i Robert Monroeeeee w swoich książkach. To robimy właśnie na tych warsztatach. Okej, Krystyna pisze, że zachęca do przeczytania bardzo ciekawego wywiadu ze mną w najnowszym „Nieznanym Świecie”. Dziękuję Krysiu. I przechodzimy do pytań i odpowiedzi.
Czy macie jeszcze jakieś pytania? Coś byście chcieli? Jakąś kropkę nad i postawić swoimi pytaniami, może sugestiami, może podpowiedziami? Elżbieto, szukaj w archiwum Radia Paranormalium póki co. Jeśli chodzi o możliwość odsłuchania ponownego. Żeby wam ułatwić skorzystanie z możliwości zapisu na warsztaty, pojawił się przycisk u góry ekranu. Można sobie go kliknąć, wejść, zapoznać się, zdecydować, czy dołączacie do naszej grupy. Dobrze. Czy jeszcze są jakieś pytania? Już Marek odpisuje na pytanie Elżbiety.
Okej, proszę o pytania. Jeśli nie będzie, to zaraz zamykamy nasze spotkanie i do następnego razu. Zachęcam do odwiedzania naszych stron internetowych, korzystania z medytacji na kanale YouTube, o którym już wcześniej mówiłem. Tam są wszystkie wcześniejsze medytacje, które były wydane w języku polskim. Natomiast ta, której dzisiaj słuchaliście z balonem energetycznym, czyli medytacja odnawiania energii, pojawi się niebawem, w ciągu kilku dni na kanale, więc będzie można się cieszyć także i nią. Grażyna pyta: „Czy i kiedy jeszcze będzie jakaś wspólna akcja na aktualną sytuację w PL i na świecie?” Myślę, że zrobimy. Czas najwyższy, bo się ta sytuacja tak zagęszcza mocno, więc dobrze by było coś podziałać. Kamil czeka na kolejne. Bardzo dobrze. Bardzo się cieszę.
To mnie motywuje do tego, żeby przygotowywać kolejne. Rozumiem, że się podobało, skoro jest oczekiwanie. Jeżeli byście chcieli wziąć udział w takiej akcji, o której Grażyna tutaj wspomniała, to zachęcam do zapisywania się na newsletter. Tam będę taką akcję ogłaszał. Powiem tak z własnego doświadczenia wiem, że praca z taką energią, z takimi medytacjami daje efekty. Świat rzeczywiście zaczyna wyglądać inaczej. Być może nie jest to taki efekt spektakularny, że nagle jest bum i mamy nowy wymiar. Niemniej jeżeli będziecie z nami pracować, będziecie używać tych medytacji, to sami zauważycie, że jednak to działa. Bardzo dziękuję za udział. Dziękuję bardzo za te bardzo miłe wpisy.
Mam nadzieję, że z częścią osób spotkamy się na festiwalu Wibracje, na którym w sobotę będę miał wykład. W sobotę, który to będzie? Szósty, siódmy, ósmy chyba. Nie, piąty. Piątego, jakoś tak.Agnieszka pisze: "Czy rozważane są warsztaty online?". Tak, rozważane są. Na razie musimy zgromadzić odpowiednie nagrania w języku polskim, żeby można było taki warsztat przeprowadzić. Dziękuję bardzo, Bogda, za miłe słowa. Zapraszam jeszcze raz do udzielania się, do bycia z nami, do aktywnego udzielania się. Mam na myśli branie udziału w medytacjach i kierowanie tej energii.
Obserwując to, co dzieje się wśród uczestników, czy też absolwentów Warsztatu Podróży Niefizycznych, na który jeszcze raz zapraszam, widzę naprawdę niesamowitą energię i niesamowicie pozytywne zmiany, które się u tych osób pojawiają. Także jest to z pewnością warsztat, który wybitnie wpływa na to, kim jesteśmy i w jaką stronę podążamy. Tak Agnieszko, rozważałem warsztaty i pracuję nad tym. W którym numerze wywiad? W najnowszym, w dziewiątym. Okej, dobrze. Widzę, że już jesteście gotowi do tego, żeby włączyć YouTube'a i skorzystać z kolejnych medytacji przed snem, do czego gorąco zachęcam. To znaczy, że nie ma więcej pytań i możemy się pożegnać. Dziękuję bardzo wszystkim za udział. Bardzo się cieszę, że było nas aż tylu i że mieliśmy aż takie efekty i przyniosło to tyle pozytywnej energii.
Mam nadzieję, że się spotkamy niebawem na wibracjach, jak również wkrótce online na kolejnym webinarze. Dziękuję bardzo. Dobranoc. Do usłyszenia. Do zobaczenia. Mówił Paweł Byczuk. Jeszcze tu się Brygida pyta, co ma wpisać na YouTubie. Chyba nie mam tego. Tu jest adres na YouTube, Brygido, na ekranie, więc nie wiem, czego szukasz. Tam na YouTubie jest kilka playlist i można sobie wybrać te nagrania, które chcesz odsłuchać.
Marku, dziękuję. Pospieszyłeś się. Super, dziękuję za wsparcie. Jeszcze raz dziękuję. Dobranoc. Śpijcie dobrze i pracujcie dużo z wdzięcznością. To dużo zmienia. Dobranoc.