Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:02] - Świat oczami duszy. Audycja o świadomości na żywo. Zaprasza Sławomir Bączkowski. Witam cię bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Mamy poniedziałek, 7 września roku pańskiego 2020. Na antenie Radia Paranormalium rozpoczynamy kolejny odcinek audycji „Świat oczami duszy”. Audycja w całości poświęcona meandrom świadomości. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi audycji jak zawsze Marek Sęk "Ivellios", a po drugiej stronie połączenia internetowego jest z nami jak zawsze gospodarz audycji, pan Sławek Bączkowski. Dobry wieczór, panie Sławku.
[00:50] - Dobry wieczór panie Marku. Kochani, witam was bardzo serdecznie.
[00:54] - Dzisiaj z uwagi na pewne przyczyny, że tak powiem, odkanoidalne, czyli od psie, będziemy musieli troszeczkę się sprężyć z audycją, także możliwe, że zakończymy nadawanie odrobinę wcześniej niż zwykle. Niestety pan Sławek musi się wcielić w rolę psiej mamusi i pokarmić trochę szczeniaczki.
[01:18] - Bardzo ładnie pan to nazwał, panie Marku. Matczyne obowiązki mam dzisiaj do wypełnienia.
[01:25] - Także dzisiaj pierwsza część audycji będzie jak najbardziej normalnie. W drugiej części audycji jak najbardziej czekamy na wasze telefony. Będziemy czekać na telefony, ale numery telefonów do Radia Paranormalium oczywiście warto zapisać sobie już teraz. Stacjonarny 32 746 00 08. Komórkowy 530 620 493. Skype radio.paranormalium.pl. Można także do nas pisać cały czas na GG pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czatach Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl oraz na czatach towarzyszących naszym transmisjom na YouTube. Jesteśmy obecni również na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i pana Sławka Bączkowskiego, na grupach Radia Paranormalium i czytelników Nieznanego Świata. A jeżeli ktoś woli, to może nam także wysyłać pytania, komentarze i różne inne wiadomości odnoszące się do naszej audycji na nasz adres e-mail: radio@paranormalium.pl.
A więc panie Sławku, psia mamo, oddaję panu głos.
[02:45] - Bardzo dziękuję. Chociaż no dobrze, niech tak będzie. Przyjmę z dumą ten obowiązek. Kochani, tak jak tutaj pan Marek zauważył, taka sytuacja. Nie chciałem już odwoływać dzisiejszej audycji, więc ja postaram się sprężyć, aczkolwiek temat, który dzisiaj chcę poruszyć jest kolejnym z ważnych. Natomiast jeżeli macie jakieś w temacie audycji ważne telefony, to postarajcie się je wykonać zaraz po zakończeniu tej części oficjalnej. A jeżeli nie, to po prostu zajmiemy się tym w następnym tygodniu. Mam nadzieję. Kochani, cykl tych kilku audycji dotyczących obsługi podświadomości dla początkujących, jak ją tak sobie nazwałem, mam plan dzisiaj w jakiś sposób podsumować i zakończyć, więc tematy, które dzisiaj się pojawią, powinny być ważne. Powinny być ważne w kontekście dla was dokonywania zmian.
Ponieważ chcę, żebyśmy dzisiaj powiedzieli sobie o sposobach, jak można te wzorce podświadomości, które nam nie do końca w życiu, tym naszym ziemskim sprzyjają i nas satysfakcjonują, jak można je zmienić oraz w jaki sposób to tak zwane prawo przyciągania spowodować, żeby zaczęło działać w naszym życiu? Więc na początek małe przypomnienie. Rozmawialiśmy, że bardzo ważne jest, aby wiedzieć, mieć świadomość, z jakiego źródła czerpiemy informacje. Informacje, które mamy później wykorzystać do tego, żeby jakiś plan, jakieś metody stosować w życiu. To był pierwszy taki ważny aspekt. Drugim ważnym aspektem było zachowanie tych proporcji pomiędzy skupieniem się na tym, na celu, na marzeniu, czyli tu, naszej uważności poświęcamy 90%, a 10% skupiamy na tym, aby zastanowić się nad wykonaniem pierwszego kroku. Resztę pozostawiamy wszechświatowi, pozostając sami w gotowości do dokonania zmian oraz w pewnej pokorze niewiedzy. Następnym aspektem, który jest bardzo ważny, aby te zmiany dokonywały się w naszym życiu w sposób taki jakby samoistny, żeby nie wymagały naszego wysiłku, to ważne, aby to, co jest umiejscowioneW naszej nieświadomej niekompetencji miało jak najmniejszy wpływ na nasze życie, a jak najwięcej rzeczy, na których nam zależy, które są dla nas ważne, wartościowe z jakiegoś punktu widzenia, aby znalazły się w naszej nieświadomej kompetencji. Aby to, co nam przeszkadza w byciu szczęśliwym, usatysfakcjonowanym, zadowolonym, radosnym, wszystko to, co jest zapisane w naszej podświadomości, czyli tak naprawdę to, z czego nie zdajemy sobie sprawy, wyeliminować. A rzeczy, które są dla nas ważne do tej podświadomości wprowadzić.
Bo na tym polega ten cały myk, aby jednych rzeczy z podświadomości się pozbyć, a na ich miejsce albo niekoniecznie na ich miejsce, ale w ogóle, żeby w naszej podświadomości znalazły się rzeczy. Te rzeczy, emocje, przekonania, te, które są dla nas wartościowe i które pozwalają nam na to, aby nasze życie było takie, jakbyśmy sobie tego życzyli. I to jest podsumowanie tego, o czym rozmawialiśmy do tej pory w tych kilku ostatnich audycjach. Z ważnych rzeczy, które się pojawiły w ostatniej audycji. Powiedziałem wam o tym, że aby poznać samego siebie, nie należy grzebać w duszy, w świadomości, tylko należy pochylić się nad naszą podświadomością. Ponieważ na ziemi to właśnie podświadomość jest czynnikiem decydującym o naszych wyborach, o naszych reakcjach, o naszych zachowaniach, o tym, co uznajemy za prawdę, co uznajemy za wartościowe, a co uznajemy za niemożliwe. To w podświadomości tkwią te wszystkie rzeczy. W tej naszej zwykłej, ziemskiej części tkwią te wszystkie rzeczy, które decydują o tym, jak to nasze życie do tego momentu, w którym dzisiaj jesteśmy, wyglądało. To nie jest wpływ naszej duszy. Dusza dokonała tylko wyboru miejsca i rodziny, czyli okoliczności otoczenia, uwarunkowań, w jakich postanowiła się inkarnować.
To był jej wybór. Cała reszta to już jest proces stricte ziemski. I tu jest też jedna bardzo ważna informacja, że skoro dusza dokonała takiego wyboru, czyli była świadoma tego, jaką podświadomością zostaniemy w tym życiu obarczeni, więc w jakiś sposób było to zgodne z tym. Znaczy nie w jakiś. W pełen sposób było to zgodne z tym, czego mamy doświadczyć w tym wcieleniu. I to jest istotne, żeby nie grzebać w podświadomości tak zupełnie bezkarnie, tak zupełnie bez zastanowienia się, ponieważ ta podświadomość czemuś z punktu widzenia naszej świadomości, naszej duszy ma służyć. I w kontekście na przykład naszych marzeń. Jeżeli marzymy o jakimś nadmiernym bogactwie, to najprawdopodobniej gdyby naszym doświadczeniem miało być z punktu widzenia naszej świadomości bogactwo, to na pewno przyszlibyśmy na świat. Czyli inkarnowalibyśmy się jako duchowa istota w takim środowisku, które osiągnięcie tego poziomu nadmiernego bogactwa by umożliwiało. I tu się pojawia następna kwestia.
Tego, o czym marzymy. Tego, do czego zmierzamy, do czego dążymy. I tu wam powiem coś, co z punktu widzenia na pierwszy rzut oka będzie wydawało wam się absurdem. Chcemy zmieniać swoją podświadomość po to, żeby realizować jakieś swoje marzenia, które w bardzo dużej mierze pochodzą z podświadomości. Nie wiem, czy dobrze to wytłumaczyłem. Często mamy marzenia, pragnienia czy jakieś potrzeby, których w danej chwili nie posiadamy, więc o nich marzymy. Osiągnięcie tego uniemożliwia nam nasza podświadomość. Ale często nasze pragnienia, nasze marzenia są spowodowane narzuconymi wzorcami zapisanymi w podświadomości. Tego, co jest ważne, co jest wartościowe, co jest cenne, co jest istotne w życiu.I tu jest pewnego rodzaju pułapka. Tu powinno dojść do głosu, żeby nie zrobić sobie krzywdy w sensie rozwojowym, nasza dusza.
Aby zrozumieć, czy to, czego pragniemy, czy do czego dążymy, jest aby na pewno również potrzebą tej naszej duchowej części. Bo często marzymy o pięknym domu, ale ta wizja pięknego domu wcale nie wynika z naszej duchowej potrzeby. Czy wielkiego domu, luksusowego domu. Tylko wynika z tego, że ktoś kiedyś nam powiedział, że tylko ludzie wyjątkowi, tylko ludzie wybitni mieszkają w takich domach. I my zaczynamy dążyć do czegoś, co wcale tak naprawdę nie jest naszą potrzebą. Myślę, że na tym połączeniu naszej podświadomości z naszą świadomością, na tych wzajemnych relacjach skupimy się w następnej audycji. W tej obiecałem wam, że porozmawiamy o metodach, o sposobach, o technikach. Część z nich już wy jako też praktycy, w jednej z pierwszych audycji sami podawaliście, jakich wy sposobów używacie do tego, żeby swoją podświadomość w jakiś sposób oszukiwać, przekonywać, transformować, zmieniać, modyfikować. I fajnie, bo też na dobrą sprawę każdy z nas jest troszeczkę inny i czasami to, co na jednego działa rewelacyjnie, na drugim nie robi żadnego wrażenia. Musi znaleźć swój sposób, czasami miejsce, czasami czas, a czasami właśnie technikę.
Więc ja wam powiem o tym, co ja wiem. Co ja gdzieś poznałem, może słyszałem tym razem, bo nie wszystkie z tych metod, o których wam za chwilę powiem, stosowałem ja osobiście na sobie. Może chociażby z tego powodu, że uważałem je za takie, które w moim przypadku z jakiegoś powodu mi nie pasowały. Więc po kolei. Jeszcze jedna ważna rzecz. Teraz wam o tym nie powiem, bo chciałbym, żebyście sami do tego wniosku spróbowali dojść, że we wszystkich tych metodach jest jeden wspólny mianownik i chciałbym, żebyśmy ten wspólny mianownik dla tych wszystkich technik sobie bardzo mocno wypunktowali. Żebyśmy go wyciągnęli na wierzch, żebyśmy powiedzieli: „Tak, to jest właśnie to”. Żeby każdy miał świadomość tego, że w tym jest tak zwany -- nie powiem tego, bo mam przed sobą karmienie piesków. W tym jest sedno. Pierwsza podstawowa, najbardziej znana i najczęściej stosowana metoda zmiany wzorców podświadomości, aczkolwiek zupełnie nieuświadamiana przez większość ludzi, to jest rozwój duchowy.
Rozwój świadomości. O tym rozmawialiśmy w poprzedniej audycji, że rozwój duchowy, rozwój świadomości pozwala nam myśleć o sobie już nie jako zlepek ciała, umysłu i emocji, ale również jako konstrukcję duchową, której nic nie ogranicza. I to pozwala nam myśleć o sobie w kategoriach: mogę być wszystkim, mogę być każdym, mogę wszystko. I to jest dar od tego, który nas stworzył, wyprodukował, zaprogramował, uczynił tym, kim jesteśmy. Nasza dusza, czyli nasza świadomość. Ona zbierana przez setki tysiąclecia, setki lat czy tysiące lat pozwala nam zrozumieć w którymś momencie, że tak naprawdę nic nas nie ogranicza. I to jest najbardziej naturalna metoda transformacji podświadomości. Kiedy dusza, nasza świadomość zaczyna do nas pukać i mówić: „Nie, nie musisz. Możesz, ale nie musisz. To jest twój wybór.
Nikt nie ma prawa cię do niczego zmuszać. Sam decydujesz o swoim losie. Sam tak naprawdę ten los, to swoje życie programujesz. Sam decydujesz o tym, chociaż nie zawsze świadomie, jak to życie ma wyglądać”.Możesz sobie wybaczyć, możesz zrozumieć, możesz wybaczyć innym. Możesz kochać. To daje ci możliwość bycia tym, kim chcesz. Nie musisz być robotnikiem, mimo że pochodzisz z rodziny robotniczej. Możesz być profesorem, możesz być docentem, możesz być inżynierem, możesz być badaczem. I to jest najbardziej naturalny proces transformacji podświadomości. Rozwijaniem naszej świadomości.
Zresztą ci, którzy słuchają moich audycji dłużej, być może przypomną sobie, kiedy mówiłem o celu naszej ewolucji i naszego rozwoju, że celem jest to, abyśmy naszą podświadomością myśleli i reagowali tak, jakbyśmy myśleli i reagowali duszą. I do tego właśnie to zmierza. Rozwój duchowy, rozwój osobisty i rozwój świadomości jest najbardziej naturalną metodą transformacji wzorców podświadomości. Drugim bardzo popularnym i bardzo świadomym sposobem transformacji wzorców podświadomości jest co? Praca. Praca. To, co często pojawia się w wielu wypowiedziach, również kochani waszych w komentarzach, że doszedłem do tego, pracując nad sobą. Ta praca sprowadza się do czego? Do kontrolowania i powtarzalności. Dyscypliny i powtarzalności.
Czyli pojawia się reakcja. Ona nam się nie podoba, więc staramy się nad nią zapanować. Staramy się jej nie okazywać, pilnujemy się, kontrolujemy i powtarzamy to, zamieniając tą reakcję na tą, która nam odpowiada do tego momentu, aż ta reakcja, ta nowa reakcja, ta nowa myśl, to nowe zachowanie staje się czymś naturalnym w naszym zachowaniu i w naszym postępowaniu. Praca. Powtarzalność. Zamiana tych struktur, tych neuronowych połączeń, które tworzą podświadomość poprzez wypracowywanie nowych ścieżek. Oczywiście jest to właśnie związane z olbrzymią dyscypliną, z kontrolą, z powtarzalnością, z wysiłkiem, ponieważ cały czas musimy być czujni. Natomiast tak, to działa. Najczęściej z mojego punktu widzenia to wygląda w ten sposób, że w normalnych warunkach, takich nieemocjonalnych. Przepraszam was, ale coś mnie drapie w gardle.
W normalnych warunkach, tak sobie wymyśliłem, aczkolwiek nie spotkałem się z żadnymi badaniami na ten temat, że żeby jeden wzorzec zastąpić nowym wzorcem, to trzeba ten nowy wzorzec powtórzyć o jeden raz więcej niż ten wzorzec, który trenowaliśmy, który powtarzaliśmy do tej pory. Mówię w normalnych warunkach, ponieważ bardzo dobrą formą transformacji wzorców podświadomości są bardzo silne emocje. Ponieważ ten pierwszy wzorzec, który powstaje, jest właśnie związany najczęściej z jakimiś emocjami. Bardzo silnymi, ponieważ jest to pierwsze wydarzenie w naszym życiu. My tego już nie pamiętamy, ale wszystko, co działo się w naszym maleńkim życiu jako niemowlaka, takiego jeszcze powiedzmy kilkudniowego, kilkutygodniowego czy jeszcze w tym okresie tak zwanym płodowym, było dla nas silnym ładunkiem emocjonalnym. Ponieważ było dla nas zupełnie niezrozumiałe. To było zupełnie coś nowego. Dlatego bardzo silne emocje pozwalają szybciej dokonywać zmian wzorców podświadomości. Niestety z naszego ziemskiego punktu widzenia silne emocje są najczęściej związane z negatywnymi doświadczeniami w naszym życiu, z negatywnymi przeżyciami. Ponieważ strach, ból, cierpienie, przerażenie, złość, wściekłość są uczuciami bardziej szczerymi w naszym wykonaniu.
One nam przychodzą łatwiej. Zagotować się ze złości, z wściekłości, z nienawiści do drugiego człowieka przychodzi nam dużo prościej niż okazanie mu dobroci. Te emocje negatywne pojawiają się w sposób realny, więc one są w skali od zera do dziesięciu. Nienawiść ma tych punktów powiedzmy dziewięć albo czasami dziesięć.Dobroć ma cztery czy pięć. Jeżeli chodzi o ładunek, gdyby ktoś to zmierzył jakimś miernikiem, ile w tym jest energii, to w negatywnych emocjach tej energii będzie więcej. Transformacja tych wzorców następuje również na skutek bardzo silnych przeżyć emocjonalnych. Często choroba, śmierć kogoś bliskiego, wypadek, jakaś tragedia życiowa, krach, bieda, rozstania. One pomagają nam dokonać zmian w życiu na skutek silnych bardzo emocji. I to są te procesy, które tak naprawdę są najbardziej naturalne. Te, nad którymi, oprócz tej ciężkiej pracy, nie musimy się koncentrować.
Aczkolwiek ta ciężka praca z punktu widzenia rozwoju naszej świadomości też jest pewnego rodzaju procesem naturalnym i gdzieś poza naszą percepcją. Ponieważ z punktu widzenia tego życia, jeżeli chcemy coś zmienić szybko, bo nam coś tam przeszkadza i wykonujemy tą pracę, to mamy świadomość tego, że kontrolujemy, że myślimy, że pilnujemy, że zmieniamy. Natomiast ten sam proces trwa w budowaniu naszej świadomości. Ponieważ w jednym życiu doświadczamy czegoś i w następnym, czy w następnych sprawdzamy, czy potrafimy to wcielić w życie, czy potrafimy według wniosków, które w którymś momencie naszego istnienia, w tym wypadku tego poza cielesnego, wyciągnęliśmy, czy jesteśmy w stanie je wcielić w życie. Jeżeli nie, znowu się to toczy, a znowu dostajemy kolejną szansę w następnym wcieleniu, żeby to poprawić. Więc też jest ten element powtarzalności, że to nie tylko kończy się na wnioskach, ale wymaga też naszego działania, zaangażowania, uczestnictwa. I on wtedy już się odbywa, jest rozłożony w czasie na kilka wcieleń na przykład i odbywa się już wtedy poza naszą kontrolą. Więc to są te naturalne metody. Natomiast my jako ludzie szukamy sposobu, żeby zrobić to szybciej, po swojemu, bo już doszliśmy do tego etapu, kiedy nasza świadomość mówi: możesz być, kim chcesz. I my chcemy być, kim chcemy, ale nie bardzo wiemy, jak to zrobić.
I bardzo często ludzie szukają sposobów w sferach duchowych. I fajnie, ponieważ one dają dodatkową moc, ale chcemy ten proces troszeczkę przyspieszyć. I tu się pojawiają te metody, które już zostały wymyślone przez ludzi, z których pierwszą podstawową, najbardziej znaną są afirmacje, czyli powtarzanie sobie pragnienia, tyle że w takiej formie, jakbyśmy to już mieli. Czyli nie mówimy chcę mieć, pragnę mieć, chciałbym mieć, tylko afirmacja ma jakby... Powiem tak, z gramatyki i z tych wszystkich zasad pisowni jestem słaby, więc proszę się do tego mocno nie przywiązywać i nie oceniać tego. Nie popełniam błędów ortograficznych, więc nie miałem potrzeby się uczyć tych regułek, nigdy tych błędów ortograficznych nie popełniałem. Właśnie, podczas ostatniej rozmowy z moim serdecznym kolegą, kiedy wam mówiłem, że przeczytałem cztery książki w życiu, on tak nie do końca był przekonany, czy ja to stwierdzenie doprecyzowałem, więc doprecyzuję je. Kochani, ja przeczytałem cztery książki w życiu dotyczące duchowości, natomiast książek w życiu przeczytałem bardzo dużo. Był czas, kiedy w mojej bibliotece szkolnej w podstawówce ośmioletniej, pani w bibliotece nie bardzo już wiedziała, co może mi wypożyczyć, co może dać mi do przeczytania, ponieważ przeczytałem bardzo dużo książek. Dlatego też nie popełniałem błędów, ponieważ te wszystkie wyrazy miałem już zapisane gdzieś tam w swoim umyśle.
Także to tak przypomniało mi się, że mam to doprecyzować. Przeczytałem więcej książek w życiu niż cztery.Dlatego wracając do wątku afirmacji, że mówimy je w czasie dokonanym: mam, posiadam, jestem właścicielem i tak dalej. To jest afirmacja. Ona jest też związana z tym, że powtarzamy ją, że nie wystarczy powiedzieć raz, że afirmacje się powtarza. I ona ma jakąś skuteczność. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak dużo emocji w to włożymy. Kolejnym bardzo fajnym sposobem na transformację wzorców podświadomości są wizualizacje. Czyli tu już dochodzi nam nie tylko aspekt słuchowy, kiedy coś wypowiadamy i to słyszymy, ale jednocześnie dokładamy do tego obraz, czyli staramy się wyobrazić z jak największą ilością szczegółów to, czego pragniemy. I staramy się, bo to też jest ważne, mieć jak najwięcej pozytywnych emocji związanych z tym, co sobie wyobrażamy. To jest bardzo ważny aspekt wizualizacji, żeby to, co sobie wyobrażamy, budziło jak najwięcej naszych pozytywnych emocji.
I to jest właśnie to, o czym mówiłem wam, kochani, przy okazji, ile procent na czym należy skoncentrować swojej uważności, żeby jak najwięcej pozytywnych emocji wyprodukować podczas wizualizacji. I oczywiście rozmawialiśmy o tym. Powtórzę to dzisiaj. To nie jest łatwe. Wydaje się proste, natomiast do wykonania, jak sami doskonale wiecie, nie jest łatwe. Dlaczego? Za chwileczkę o tym opowiem. Kolejnym sposobem na transformację wzorców podświadomości są marzenia, czyli pewna forma wizualizacji, ale z domieszką niepewności. Czyli marzenie to jest coś, co w naszym przekonaniu jest marzeniem. Wizualizacja jest wyraźnym pragnieniem.
Marzenie jest takie: „No dobra, czemu nie? Może się uda, może się nie uda”. Więc przy wizualizacjach najczęściej mamy takie wewnętrzne przekonanie, że to jednak ma szansę spełnienia. Ponieważ to jest wizualizacja, to jest pewnego rodzaju magiczna czynność, która nam dodaje wiary w to, że to się może spełnić. Marzenie jest, jak sama nazwa mówi, marzeniem. Kolejną formą transformacji wzorców podświadomości z kolejną i dużo większą domieszką magiczności, czyli czynników pozaziemskich, jest modlitwa. Kiedy namawiamy siły nadprzyrodzone do tego, żeby nam coś załatwiły. I to daje nam takie wewnętrzne przekonanie, że skoro tego naszego umownego Boga bądź jego współpracowników uda mi się namówić, a oni mogą wszystko, to wiara w to, że to może stać się prawdą, że to może stać się moją rzeczywistością, jest większa. Im większa jest moja wiara w to, że Bóg siedzi tam i rozdaje, tym większa jest szansa na to, że to mi się spełni. I to jest też bardzo fajna forma i sposób transformacji wzorców podświadomości, ponieważ tu ten magiczny wątek jest bardzo mocny.
Ponieważ staramy się uzyskać poparcie i wsparcie największej siły, jaką możemy sobie wyobrazić. Więc modlitwa jest naprawdę super. Są jeszcze te duchowe formy. Duchowe w sensie takim, że są związane z duchowością, czyli te wszystkie mechanizmyWymyślone, opracowane w tej chwili, bardziej ucywilizowane. Ponieważ to są na przykład podziękowania. Dziękowanie. Oczywiście to nie jest wymysł XX czy XXI wieku, ponieważ ludzie przez całą swoją historię dziękowali bóstwom, dziękowali naturze, składali ofiary, budowali przeróżnego rodzaju miejsca, tworzyli, w których te obrzędy mogły być dokonywane. Więc nie my to wymyśliliśmy. Natomiast to przybrało inną formę. Bardzo dobrą metodą transformacji wzorców podświadomości jest wybaczanie.
To jest kolejna technika duchowa, która fajnie pozwala wpłynąć na transformację naszej podświadomości. Kolejnym bardzo magicznym sposobem są wszelkiego rodzaju obrzędy. Na przykład osiemnastka. Taki obrzęd cywilizacyjny, który się nazywa osiemnastka. Osiemnastka, czyli obchodzenie 18 urodzin. Kiedyś to były takie obrzędy związane z wysłaniem młodego chłopca na trzy dni do lasu po to, żeby przyniósł pióro orła, żeby poprzebywał sam i tak dalej. Albo zrzucano kogoś, na przykład to, co część ludzi dzisiaj traktuje jako świetną zabawę, czyli skoki na bungee. Było w krajach południowoamerykańskich pewnego rodzaju obrzędem, który towarzyszył momentowi, kiedy chłopiec stawał się mężczyzną. Czyli przywiązywano mu lianę, nie linę, nie gumę, nie coś, tylko lianę i zrzucano go z drzewa. Taki obrzęd.
I ten obrząd właśnie przechodzenia z wieku dziecięcego do wieku dorosłego nie jest przypadkowy. Ponieważ są z tym związane emocje, bardzo silne emocje. W przypadku tego chłopca, który szedł samotnie z łukiem do puszczy na trzy dni i musiał coś tam przeżyć i tak dalej. Czy ten, który był zrzucany, czy ten, który był zrzucany do wody, czy teraz jest robiona huczna impreza. Wszędzie towarzyszą temu emocje, bardzo silne emocje, które pozwalają naszej podświadomości zarejestrować fakt i zmienić jej tryb działania. Uruchamiają te wzorce, które są odpowiedzialne za dorosłe życie. Więc wszelkiego rodzaju obrzędy. Im to jest bardziej tajemniczy obrząd, bardziej magiczny, tajemniczy, emocjonalny, tym skuteczność transformacji jest większa. Ale znowu są emocje. Więc to jest kolejna technika, która pozwala transformować wzorce podświadomości.
Więc jak widzicie kochani, tych sposobów na transformację, na zmianę jest mnóstwo. Ja z pewnością wszystkich nie wymieniłem. Jest ich być może jeszcze więcej. Na pewno jest więcej. I nie wiem, czy już widzicie ten wspólny mianownik. On został przeze mnie dzisiaj wyraźnie powiedziany kilkanaście albo może nawet już teraz kilkadziesiąt razy. Że wszystkie techniki, wszystkie sposoby, wszystkie metody sprowadzają się, wszystkie duchowe, wybaczanie, obrzędy, modlitwa, afirmacje, wizualizacje sprowadzają się do jednego. Obrzędy ludowe, obrzędy religijne, obrzędy czy metody duchowe sprowadzają się do jednego. Nie do zmiany naszego świata duchowego, tylko właśnie sprowadzają się do zmiany naszej podświadomości. Więc jak widzicie to, o czym wam mówiłem wcześniej, że wszelkie nasze ograniczenia i wszelkie nasze sukcesy tkwią nie w świecie duchowym, tylko w naszej podświadomości.
I to, co mówiłem wam tydzień temu, że poznawanie samego siebie to jest poznawanie swojej podświadomości. Owszem, poznawanie świata duchowego pozwala, ułatwia, umożliwia, ale nie załatwia, nie zmienia. Pozwala, ułatwia, umożliwia skuteczniejszą czy w ogóle jakąkolwiek zmianę wzorców podświadomości.Ludzie niezajmujący się duchowością, nieinteresujący się duchowością, zostawiający duchowość jako albo obrzęd religijny, albo w ogóle odrzucający ten aspekt, kierują się w swoim życiu tylko i wyłącznie podświadomością i oni nie dokonują zmian. Oni kierują się w swoim życiu podświadomością, tak jak ona została stworzona. Ona może być stworzona jako bardzo dobrego człowieka. Bo jest gro ludzi, często bardzo prostych, takich, których byśmy traktowali: „On o duchowości nic nie wie. Chodzi co niedzielę do kościoła i tyle. I to jest cała jego duchowość”. Natomiast on jest zwykłym rolnikiem, który codziennie uczciwie, sumiennie dba o swoją rodzinę, wychowuje swoje dzieci według zasad uczciwości, wypełnia swoje obowiązki ciężką pracą, pracując na polu, szanując naturalne procesy, które towarzyszą rozwijaniu się zwierząt, roślin, upraw i tak dalej. On jest bardzo dobrym człowiekiem, który kieruje się być może prostymi zasadami, takimi, o których na przykład mówił mi mój dziadek.
Ludzi pracowitych trzeba naśladować, ludzi uczciwych trzeba szanować, a wroga trzeba lać w mordę. To są proste zasady często tych prostych ludzi, którzy swoją prostotą są dobrzy, uczciwi, transparentni, przejrzyści i fajni. Ale oni kierują się w życiu swoją podświadomością, więc niebycie człowiekiem świadomym nie uniemożliwia bycia dobrym człowiekiem. Bo często też się spotykam z takimi określeniami, że ktoś jest nie uduchowiony, nie oświecony, więc on musi być gorszy, głupszy i w ogóle jest na pewno złym człowiekiem. Nie, to nie jest tędy droga. Natomiast kierowanie się podświadomością nie musi być czymś od razu negatywnym. Natomiast z pewnością ci ludzie nie kierują się w swoim życiu świadomością. I tak się rozgadałem, że chyba troszeczkę zgubiłem wątek, o czym wam próbowałem powiedzieć. Kochani, do czego ja cały czas zmierzam? Do tego wspólnego mianownika.
Do tego, że wszystkie te obrzędy duchowe, religijne, z takich religii, z innych religii, z oświecenia, z przebaczenia, z czegokolwiek innego sprowadzają się do zmiany podświadomości. Jeżeli już ktoś zaczął rozumieć ten cały mechanizm, to, że jesteśmy istotami czteropłaszczyznowymi przynajmniej, czyli że nasza dusza jest czynnym uczestnikiem naszego codziennego życia. Jeżeli wiemy już o tym, że ona też z jakiegoś powodu z nami jest i wchodzimy na tą ścieżkę zrozumienia i patrzenia na siebie z innego pułapu, to największym naszym problemem, hamulcem jest nasza podświadomość. Wspólnym mianownikiem w tych wszystkich metodach jest to, że celem jest przekonanie naszej podświadomości, że to, o czym myślimy, marzymy, pragniemy, jest możliwe. Dlatego używamy przeróżnych sposobów typu modlitwa, obrzędy, jakieś procedury, magiczne zaklęcia po to, żeby sami siebie i swoją podświadomość przekonać, że skoro używamy magicznych zaklęć, skoro prosimy Boga, skoro zaprzęgamy aniołów i całą sferę duchową i istoty pozaziemskie w realizację naszych planów, to to jest możliwe. I do tego tak naprawdę wszystkie nasze działania się sprowadzają. Pamiętacie, jak mówiłem wam o marzeniach? Że pierwsza rzecz, jak zaczynamy marzyć, to nasza podświadomość zaczyna nam produkować problemy. To niemożliwe, to to, to śmo, to owo, to się nie uda nigdy, tego nie miałeś i tak dalej. W technikach wizualizacyjnych często fachowcy, mądrzy ludzie mówią o tym, że jeżeli coś sobie wizualizujemy, to fajnie by było, żebyśmy używali takich przykładówKtóre już kiedyś w naszym życiu się wydarzyły.
Czyli jeżeli kiedyś miałem pieniądze, to w swojej wizualizacji przypominam sobie w swojej podświadomości te sytuacje, w których miałem dużo pieniędzy. Wtedy naszej podświadomości i nam samym łatwiej jest uwierzyć, że jest to możliwe. Dlatego na przykład, jeżeli chcemy coś sobie wizualizować, mamy jakieś pragnienia, marzenia, na przykład być kimś znanym, być bogatym, być kimś wybitnym. Żeby nasze pragnienia, marzenia nabrały większej prawdopodobności, możemy chodzić w miejsca, gdzie tacy ludzie przebywają, poobracać się trochę w ich towarzystwie, poprzebywać, poczuć klimat. Bo wtedy to, o czym marzymy, staje się bardziej realne. Dla naszej podświadomości jest to informacja: „Aha, może nie w roli bohatera, ale jednak byłem na jakimś raucie. Byłem na jakimś spotkaniu z celebrytami. Byłem w teatrze. Ktoś mnie przewiózł fajnym samochodem, o którym marzę. Szedłem za kulisy teatru.
Poznałem znanych aktorów”. Czyli nadaję swojej podświadomości znamiona większego prawdopodobieństwa, ponieważ już w tym gdzieś uczestniczyłem. Ludzie bardzo bogaci spotykają się w bardzo luksusowych miejscach. Ci biedniejsi bogaci, często jest to nie na ich kieszeń, ale chcą w tym uczestniczyć. Chcą być w tym miejscu, żeby poczuć ten klimat, żeby poczuć, że to jest możliwe. Zwróćcie uwagę, jak działa ludzka wyobraźnia. Na przykład podczas czytania książek, kiedy pojawiają się opisy miejsc, sytuacji z tymi szczególikami, kiedy my sobie to wszystko wyobrażamy, to tak naprawdę czujemy się, jakbyśmy tam byli. Jeżeli użyjemy swojej wyobraźni, to czujemy się tak, jakbyśmy tam byli. Dlatego na przykład czytanie książek jest istotne w momencie, kiedy chcemy o czymś marzyć. Przypomnijcie sobie, jak byliście dziećmi.
Nie było rzeczy niemożliwych. Jeżeli ktoś marzył, żeby być piratem. Jaki problem w tym, żeby być piratem w XXI wieku? Dla dziecka nie ma żadnych ograniczeń. Jego podświadomość jeszcze nie stwarza problemu z byciem pilotem statku kosmicznego, przemieszczaniem się we wszechświecie i penetrowaniem czegoś tam, byciem lekarzem, policjantem, Supermanem. To żaden problem. Zabawy w policjantów, bycie Jankiem z „Czterech pancernych”, Robertem Lewandowskim czy Cristiano Ronaldo. Żaden problem. No limit. Ponieważ dzieci mają wyobraźnię i nie mają jeszcze podświadomości tak mocno ograniczającej ich możliwości.
Czytanie książek, czytanie gazet, czytanie wywiadów na przykład z ludźmi, którymi chcielibyśmy być. To wszystko to są sposoby na ten wspólny mianownik, żeby przekonać naszą podświadomość, że to jest możliwe. I do tego wszystkiego się to sprowadza. Biorąc pod uwagę tę informację, obiecałem, że się skrócę. Nie bardzo mi się udało, ale temat jest naprawdę moim zdaniem bardzo ważny. Biorąc pod uwagę waszą wiedzę na temat nieświadomej niekompetencji i nieświadomej kompetencji oraz informację, że tak naprawdę wykonując te wszystkie czynności, o których mówiłem, te wszystkie techniki, o których dzisiaj wspomniałem, robimy jedną rzecz: przekonujemy naszą nieświadomą niekompetencję i przenosimy za pomocą tych technik nasze marzenia w obszar przynajmniej świadomej kompetencji. Przekonujemy naszą podświadomość, tę część, która mówi nam: „Nie, nie dasz rady, nie umiesz, nie zasługujesz, nie potrafisz, nie masz szans. To się nie ma prawa wydarzyć. To jest nierealne. To jest niemożliwe.
To wymaga tego. Ty tego nie masz. Ty nigdy tego nie miałeś i nigdy tego nie będziesz miał”. To wszystko, co jest w naszej nieświadomej niekompetencjiTo wszystko staramy się przezwyciężyć i za pomocą tych wszystkich technik wyeliminować. Po to, by uwierzyć w to, że to, czego pragniemy, o czym marzymy, może stać się naszym udziałem. To wszystko, kochani, sprowadza się do tego. Oczywiście ja mam swój pomysł, ponieważ tak jak wam mówiłem, jestem człowiekiem, który szuka sposobu, który wymyśla sposoby, jak coś można zrobić w sposób krótszy, lżejszy, przyjemniejszy. Mam. Ja wam o nim wspominałem w jakichś tam audycjach. I cóż, ja go zacząłem, później go zostawiłem, a teraz postanowiłem do niego wrócić.
Natomiast tak jak wam mówiłem, nie jestem w stanie tego zrobić sam. Będę potrzebował waszej pomocy. Ponieważ już tutaj mamy 21:00, zaraz będzie 10, więc nie chcę tu się już rozwijać, ponieważ to też wymaga czasu. Więc pewnie wrócimy do tego tematu mojego pomysłu, mojego sposobu w następnej audycji. Oczywiście polecam wam i sobie również wymyślanie kolejnych metod, które w waszym przekonaniu byłyby skuteczne przy transformacji podświadomości i spróbujemy to może skonfrontować w przyszłej audycji. Natomiast teraz mam do was taką prośbę na koniec tej oficjalnej części. Dostałem przed samą audycją super wiadomość. Znaczy bardzo miłą wiadomość. Na szczęście dużo więcej jest tych miłych, fajnych, przyjemnych niż tych niemiłych. Natomiast też chciałbym wiedzieć, po pierwsze to, co mówię, jest dla was wartościowe, a po drugie, na ile tak naprawdę mogę na was liczyć.
Dlatego proszę was, abyście ci, którzy są wśród moich znajomych albo ci, którzy mają Facebooka, jeżeli uznają tą audycję za w jakikolwiek sposób wartościową, to ja ją umieszczę na swoim Facebooku, na swojej stronie, a was proszę o to, abyście ją udostępnili. Ci, którzy nie mają Facebooka, proszę o to, aby jeżeli uważają tą audycję za wartościową bądź informacje, które uzyskujecie ode mnie za wartościowe, żeby dali lajka, supera, łapkę w górę pod audycjami albo w Radiu Paranormalium, albo na YouTubie. Chcę po prostu wiedzieć, na ile to, co mówię, jest dla was ważne i na ile, jeżeli jest to ważne, zechcecie się tą wiedzą podzielić z innymi. To jest taka moja prośba odnośnie tej audycji. Kochani, kończymy część oficjalną. Ja tu mam Messengerka oczywiście cały czas otwartego. Widzę, że tych komentarzy tutaj znowu się troszeczkę uzbierało. Troszkę to jest mało powiedziane. Więc poproszę o chwilkę przerwy. Ja muszę coś też wlać sobie do picia, bo nie przygotowałem się, więc troszeczkę dzisiaj chrypię.
Więc króciutka przerwa i spróbujemy. Jeżeli ktoś ma telefon w temacie audycji, transformacji i tak dalej, proszę go zaraz po tej przerwie wykonać. A ja spróbuję przelecieć przez komentarze na tyle, na ile zdążymy. A więc robimy około sześciu minut przerwy, bo tyle trwa mniej więcej sześć, prawie siedem minut kawałek, który na dzisiaj przygotowałem. Taki całkiem przyjemny kawałek rockandrollowy, gitarowy. Zagra nam Andy Timmons swój utwór zatytułowany „On Your Way Sweet Soul”. A my do audycji „Świat Oczami Duszy” powrócimy już za sześć minut z kawałkiem. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami.
[01:06:19] - Przed chwilą zagrał nam Andy Timmons swój utwór zatytułowany „On Your Way Sweet Soul”. A my w Radiu Paranormalium powracamy do audycji „Świat Oczami Duszy”. Mamy 7 września roku pańskiego 2020 i przechodzimy do tej części audycji, w której pan Sławek Bączkowski będzie czytał komentarze i się do nich odnosił. Będziemy także czekać na wasze telefony. Także chwytajcie za smartfony i dzwońcie. Dzisiaj będziemy nadawać troszeczkę krócej ze względu na to, że pan Sławek musi, stety bądź niestety, wcielić się w psią mamę i trochę pokarmić to młode szczenięce towarzystwo. Także dzwońcie na nasze numery telefonów stacjonarne 32 746 00 08.Komórkowy 530 620 493. 530 620 493. Skype: radio.paranormalium.pl. Jesteśmy także oczywiście na GG pod numerem 36 08 80 02.
36 08 80 02. Czekamy także na państwa komentarze na czatach Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl oraz na czatach towarzyszących naszym transmisjom na YouTube. Można nas także spotkać jak najbardziej na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i pana Sławka Bączkowskiego, na grupach Radia Paranormalium i czytelników Nieznanego Świata. A jeżeli ktoś woli, to może nam także wysyłać pytania, komentarze i różne inne wiadomości odnoszące się do naszej audycji na nasz adres e-mail: radio@paranormalium.pl. Tak więc dzwońcie, dzwońcie, dzwońcie.
[01:08:13] - Dziękuję, panie Marku.
[01:08:14] - Czekamy, jak najbardziej czekamy. Dzwonimy.
[01:08:17] - Tak jest, kochani. Jak ktoś, to bardzo proszę teraz. A ja spróbuję to, co istotniejszego tutaj wyłapać. Bardzo się cieszę, lista powitań była bardzo długa i cieszę się, bo widzę kilka nowych nicków, więc jest to dla mnie bardzo miłe. Także witam wszystkich tych, którzy się dzisiaj zgłosili i zameldowali na czacie. Tutaj takie było pytanie: co podświadomie sprawia przyjemność wyeliminować, a co solennie ważne ugruntować i na nich się skupić? Takie było pytanie. To oczywiście z początku tego, kiedy mówiłem wam o tym absurdzie, że z jednej strony próbujemy zmienić naszą podświadomość po to, żeby zrealizować coś, co też płynie z naszej podświadomości. Pewnie na pierwszy rzut oka, tak jak wspomniałem, będzie pewnie absurdem dla was. Natomiast poprzez poznawanie samego siebie z pewnością dojdziecie, co tak naprawdę jest waszą potrzebą, a co zostało wam w pewnym sensie gdzieś narzucone.
Również zapisane w waszej podświadomości. Znaczy w mojej też. Bo to nie jest tak, że ja nie mam podświadomości. Ja też mam podświadomość. Z tym że dość duży dystans miałem do bardzo wielu rzeczy. W dalszym ciągu mam, na przykład co do mody, ubiorów, jakichś tam rzeczy. Często podążamy za czymś. Kupujemy sobie jakieś tam modne rzeczy, które są nam tak naprawdę do niczego gdzieś tam niepotrzebne tylko dlatego, że ktoś powiedział, że one są modne i że tak trzeba wyglądać. Pod tym kątem mówię, żeby to rozważyć. Czy aby na pewno to jest nasza potrzeba?
Tutaj jest, że podświadomość jest jak instynkt. Tutaj Peter pisze o swoich zmianach, w jaki sposób dokonywał i taki komentarz jest: wiesz jakie to piękne, jak widzisz po czasie zmiany takie jak chciałem. Ale dobrze jest myśleć w dobrym czasie, bo czasami możemy ściągnąć coś złego. Ja staram się planować marzenia w dobrym nastroju swojej duszy. No i właśnie to są te czynniki, które są bardzo indywidualne i to są te rzeczy, które gdzieś tam każdy powinien dopasować do samego siebie z racji tego, że chociażby mamy inne podświadomości, mamy inne świadomości, inne cele na przykład na to życie, inne doświadczenia też, które przeszliśmy i te, które mamy przejść. Więc tych czynników jest bardzo dużo, które nas między sobą odróżniają, więc ciężko znaleźć jeden trafiony i działający na wszystkich sposób. Malwina pisze: wiem, Peter, doświadczam tego teraz. Długo szukałam siebie. Teraz wiem, że życie może być bajką. Sinus Poland tutaj się pochwalił: cześć, udało mi się przełączyć na kompa, żeby dołączyć do czatu.
Super! Tutaj też mam taki fajny komentarz. Wuloret pisze: siemka wszystkim, dobrze jest posłuchać dobrej audycji. Bardzo się cieszymy. YZ jeszcze się tutaj do nas dołączył. Tu w międzyczasie pojawił się taki fajny komentarz, do którego być może nawet nie zdążę dojść, w którym ktoś napisał, nie wyłapałem kto, że 95% naszego życia to jest nasza podświadomość, naszych decyzji, naszych reakcji, naszych zachowań, a tylko 5% to jest nasza świadomość. Powiem tak:To jest bardzo optymistyczne, bo w niektórych przypadkach, w przypadkach dużej ilości osób podświadomość to jest 100%. Na tą chwilę, jak jest już te 5% świadomości to jest fajnie. Już można zaobserwować tą różnicę. Ludzie, którzy kierują się tylko i wyłącznie podświadomością tej różnicy nie zrozumieją, nie doświadczą jej.
Tak na dobrą sprawę będą cały czas tkwili w tym samym. Ludzie, którzy już dopuszczają do swojego głosu świadomość, już widzą różnicę. I zobaczcie, jeżeli właśnie przy tych 5% Piter, Malwina i tu z pewnością wiele innych osób, które słucha i nawet nie pisze tutaj, którzy dokonali zmian, którzy zmienili, którzy sprawili, że życie ich stało się fajniejsze, przyjemniejsze, radośniejsze, bo o to chodzi. Jeżeli można to zrobić za pomocą 5% świadomości, to moim zdaniem warto jest inwestować w tą świadomość, bo przy 10, 15, 20, 50% te rzeczy po prostu dzieją się na pstryknięcie palców. Jest to kolejny powód do tego, żeby inwestować w swoją własną świadomość. Beata Nita pisze: „W naszej obecnej rzeczywistości dom jest naszą potrzebą. Materialnie potrzebujemy schronienia”. Kochani, ja nigdy nie twierdziłem, że w bogactwie jest coś złego. Nawet w luksusach nie widzę nic złego. Ja nie jestem nawiedzonym kaznodzieją, który będzie mówił, że wszystko to luksus, to jest wytwór diabła i w ogóle najlepiej to się powinno spalić, rozdać wszystko i założyć worek lniany i resztę życia spędzić jedząc korzonki i szarańcze.
Nic z tych rzeczy. Jestem jak najbardziej za dobrobytem, za odpowiednim poziomem życia i tak dalej. Jak najbardziej jestem za tym i uważam, że gdyby podzielić pieniądze całego świata pomiędzy ludzi, to każdy żyłby na bardzo dobrym poziomie. Jak najbardziej dążmy do tego. Sprawiajmy, by nasze życie było przyjemniejsze, łatwiejsze. Popadanie, tarzynanie się i praca po 16 godzin tylko po to, żeby spłacać raty za samochód z salonu, a nie na przykład dwuletni, który jest o połowę tańszy, to już mi zakrawa na jakiś absurd. Natomiast jeżeli mnie stać, to jak najbardziej. To tak, żeby wyjaśnić moje stanowisko, gdyby dla kogoś było niejasne. Tutaj wpadłem na komentarz: „Mamy na czacie erudytę. Dostał bana”.
No i cóż. Tutaj widzę takie kółko różańcowe i coś tam, coś tam. Dobrze. Czyli grono naszych fanów się powiększa. Piter pisze: „Moc jest w marzeniach i w sensie patrzenia swoimi oczami. Super Malwino czytać twoją radość. Oby tak dalej”. Sinus Poland: „Też uważam, że coś predysponuje naszą drogę życia. Pan Sławek nazywa to podświadomością, a ja nazywam to scenariuszem, ale mówimy chyba o tym samym. Scenariusz, który sam napisałem dla siebie”.
Z tym że tak jak ja mówię, my jesteśmy jednak składową. Tych dwóch rzeczy, czyli naszej świadomości i podświadomości nie możemy od siebie oddzielić. Nie możemy, bo się nie da. Bo jedna wynika z drugiego i w obydwóch jest sens. Poprzez swoją podświadomość, czyli ten nasz upór, na przykład w powielaniu błędów, rozwijamy swoją świadomość. I tu nie ma żadnego przypadku. Dlatego ważne jest, żeby analizując na przykład swoje życie, spróbować wziąć pod uwagę obydwa czynniki. Jack pisze: „Ja lubię ciężką pracę”. No i chwała ci za to, mój drogi. Sinus Poland pisze: „Zboczenie z drogi scenariusza powoduje zaistnienie zdarzeń, które mają nas naprowadzić na drogę.
Najpierw lekkie podpowiedzi. Jak oddalamy się zbyt mocno, to impulsy są mocniejsze. W moim przypadku choroba, operacja, pobyt w szpitalu, żebym się zatrzymał w pogoni za karierą i zwrócił się w stronę zaplanowanego scenariusza”.Tu się zgadzam, że na początku dostajemy takie drobne ostrzeżenia, na które najczęściej nie zwracamy uwagi. Później, zwłaszcza z wiekiem, w okolicach 40. roku życia, te impulsy są bardzo wyraziste. Sinus Poland pisze jeszcze: „Okej, mogę być, kim chcę. Jasne, ale kim powinienem być? Co jest dla mnie zaplanowane? Co sam sobie zaplanowałem na to życie? Jak do tego się zbliżyć, aby żyć w zgodzie ze sobą, w zgodzie ze scenariuszem?” Kochani, często się to pytanie pojawia.
Co zrobić? Nie powiem, że mam stuprocentową skuteczność. Natomiast najczęściej to, co dla nas jest pożyteczne, inaczej gra w naszym sercu. Jeżeli myślimy o czymś, rozmyślamy i sprawia nam to radość, przyjemność, to za tym powinniśmy pójść. Jeżeli coś budzi nasze negatywne emocje, niechęć, niepewność, strach, lęk, obawę, przymus, presję, to najprawdopodobniej tak będzie w dalszym użytkowaniu. Więc nawet jeżeli mając do wyboru coś, co z nami nie gra, coś, co nam się źle kojarzy, powoduje negatywne emocje i coś, co w naszym wewnętrznym przekonaniu, w naszych odczuciach, w naszych myślach sprawia nam radość, przyjemność i frajdę, to nawet jeżeli to nie jest dla nas, chyba lepiej się o tym przekonać w miłej atmosferze niż w tej negatywnej. Po co się jeszcze mordować? Jak jest nie dla nas, to po co się mordować? W świecie duchowym nikt od nas nie oczekuje cierpienia, tylko zrozumienia. Zrozumienia sensu doświadczenia.
Cierpienie jest najczęściej skutkiem działania wbrew samemu sobie. Peter pisze: „Ja sobie myślę, panie Sławku, że całe nasze życie to my i nawet najbliższe osoby to te, które ja sam sobie utworzyłem i chciałem mieć. Nawet wy wszyscy tutaj, w tej audycji”. Z mojego punktu widzenia to jest stawianie się w roli głównego bohatera tej sztuki. Natomiast trzeba pamiętać, że wszyscy ludzie, którzy są wkoło nas, mają swoją sztukę. W naszej sztuce jesteśmy głównymi bohaterami, ale w ich sztuce też odgrywamy jakąś rolę, być może czasami epizodyczną, ale to jest ileś scenariuszy i ileś sztuk, które odgrywa się naraz. Sinus Poland pisze: „Robiłem w życiu masę różnych rzeczy. Jestem muzykiem, pedagogiem, stolarzem, handlowcem, PM-em, dyrektorem. Przerobiłem to, ale żadna z tych ról nie jest predysponowana. Szukam, ale jak to robić?” Powiem tak: jakże bliskie jest to mojemu sercu, ponieważ moje życie wyglądało bardzo podobnie.
Był moment, kiedy prowadziłem cztery firmy naraz z zupełnie oddzielnych branż. Też jestem stolarzem, więc tak to jest bronić się przed tym, co dla nas ważne. Tak się kończy, że szukamy, że czasami w panice zajmujemy się rzeczami, które mają przynieść pieniądze, mają przynieść coś tam, ale na pewno nie przynoszą nam radości i satysfakcji. Myślę, że jeżeli dasz sobie przestrzeń, to dokładnie będziesz wiedział, czego chcesz. Oczywiście mogę w jakimś zakresie spróbować pomóc. Patrzę, przelatuje. Kochani, wybaczcie, że dzisiaj nie będę czytał wszystkich komentarzy, ale szukam tych, które są istotne. Tu jest dyskusja pomiędzy Jackiem, Peterem a Sinus Poland. Bardzo fajna zresztą, polecam. Co dla naszej audycji może być istotne.
Tu jest bardzo fajny komentarz Sinus Poland: „Zgadzam się z tobą, że dla każdego przyjdzie odpowiedni czas. Dla mnie pewnie też. Wiem, że brakuje mi cierpliwości. Jestem działaczem, a teraz mocno pod wpływem. Jak przekuć wiedzę na działanie?”Witam w klubie. Bo dla mnie wiedza, która w żaden sposób nie poprawia jakości mojego życia, jest wiedzą bezużyteczną. Jeżeli nic nie zmienia w moim życiu, to jest tylko marnotrawstwem czasu. Kochani, wszystkie, ja to powtarzam od kilku audycji, problemy z ruszeniem się z miejsca tkwią w naszej podświadomości. I tu należy szukać tego wszystkiego, co nas hamuje. Kładę na to bardzo duży nacisk i nie mówię, że działania duchowe, rozwojowe, świadomościowe nie zmienią naszego życia.
Zmienią. Tylko wydłużą proces. Najprościej-
[01:26:41] - Udało się.
[01:26:42] - Dzwonił się do nas pan Kazimierz. Halo, halo, panie Kazimierzu, czy się słyszymy?
[01:26:48] - Witamy panie Kazimierzu.
[01:26:49] - Tak. Mam dosłownie jedno zdanie dzisiaj, ponieważ chciałem panu podziękować za audycję. Myślę, że pan po takim czasie potrzebuje jakiegoś feedbacku.
[01:27:04] - Bardzo dziękuję, panie Kazimierzu.
[01:27:05] - Jedno takie chciałem powiedzieć takie jedno zdanie i z tym zdaniem pana zostawić.
[01:27:14] - Zobaczymy, co pan powie.
[01:27:19] - To, co pan mówi, jest kompletnie bezwartościowe i bezużyteczne, ale wartość i użyteczność dopiero nadajemy my jako słuchacze. Czyli jeżeli posłuchamy, jeżeli się zastanowimy, to stanie się to użytecznym narzędziem. To jest praktycznie jak śrubokręt, który kompletnie może gdzieś leżeć i gnić, rdzewieć. Pan to zostawia i normalnie sobie leży jako bezużyteczne, jako audycja poprzednia, poprzednia. I co my z tego wyciągniemy? Co wyciągną słuchacze? Czy to spowoduje, że zaczną się nad czymś zastanawiać czy nie? Wtedy oni świadomie zaczną nadawać temu prawdziwą wartość.
[01:28:04] - I chce pan mnie z tym zostawić, tak?
[01:28:08] - Tak. Bo robi pan naprawdę świetną robotę, więc myślę, że to w tym przesłaniu jest ważne, dlaczego tak czasami jest mało feedbacków, czasami mało komentarzy. Może po prostu ludzie się zastanawiają .
[01:28:24] - Panie Kazimierzu, ja się-
[01:28:24] - Bo to się nie udziela, tych myśli.
[01:28:29] - Panie Kazimierzu, ja tak się zastanawiam, czy ja mam teraz też zostawić pana bez komentarza z mojej strony?
[01:28:35] - Oczywiście, że nie.
[01:28:37] - Ale nie będę taki, wie pan. Nie będę taki. Ja się całkowicie z panem zgadzam. Całkowicie się z panem zgadzam i też mam świadomość tego, że to, co mówię, rzucam w eter i to nie ja robię z tego wartość, tylko osoba, która dokładnie tak jak pan powiedział, albo zrobi z tego jakiś użytek, albo nie. Natomiast to nie to, że nie jest moim celem, pragnieniem i marzeniem, żeby jak najwięcej osób zrobiło z tego użytek, ponieważ jeżeli tak nie będzie, to mój czas, który poświęcam temu, energię, emocje, serce będzie bezużyteczny. Wie pan, nie?
[01:29:27] - Wiem, że pan o tym wie, ale czasami, jeżeli coś, o czymś wiemy, warto usłyszeć to jeszcze od kogoś.
[01:29:34] - Nie no super.
[01:29:36] - Dziękuję panu bardzo.
[01:29:39] - Bardzo dziękuję, panie Kazimierzu. To był bardzo fajny telefon.
[01:29:44] - Dziękujemy bardzo.
[01:29:45] - Dziękuję bardzo. Życzę miłego wieczoru. Pozdrawiam wszystkich. Pana Marka, pana Sławka, słuchaczy i oczywiście pieski.
[01:29:56] - To pozdrowię. Przekażę, że to specjalnie od pana. Dzięki serdeczne. Dzięki serdeczne panie Kazimierzu. Pozdrawiam serdecznie.
[01:30:05] - Dziękujemy bardzo.
[01:30:07] - No i powiem wam kochani tak szczerze, że po takim pięknym telefonie pana Kazimierza to myślę, że to jest właśnie dobry moment, żeby was z tym zostawić. I poczekać tydzień i dostać też z waszej strony taki jak to pan Kazimierz fajnie powiedział feedback, informację zwrotną. Tak, dzisiaj proszę was wyraźnie o informację zwrotną, na ile te audycje i dla kogo, jakie mają znaczenie. Także oczywiście ja te wszystkie kochani komentarze, które się dzisiaj pojawiły tutaj na czacie sobie pomiędzy audycjami przeczytam i te, które tak będą naprawdę istotne, wrócę do nich. Obiecuję, wrócę do nich w następnej audycji. A dzisiaj w związku z tym, że też obiecałem przekazać pozdrowienia, zresztą myślę, że nie tylko od pana Kazimierza pieskom i pan Kazimierz przypomniał mi o moich patrzynych obowiązkach, to pozwolę sobie podziękować wam za dzisiejszą audycję.Myślę, że była pod jakimś kątem inna. Mam nadzieję też, że ciekawa. A jakie będą efekty tej audycji? Dowiemy się już niebawem. Trzymajcie się kochani.
Bardzo gorąco, bardzo cieplutko, bardzo sympatycznie. Słyszymy się w takim razie za tydzień. Za tą dzisiejszą audycję, dziwną, może trochę nietypową, bardzo serdecznie dziękuję wam piszącym, słuchającym, feedbackującym oraz nieustannie panu Markowi za to, co dla nas tutaj w tej audycji robi.
[01:32:18] - Mówił te słowa do państwa jak zawsze gospodarz audycji „Świat oczami duszy” pan Sławek Bączkowski. Tradycyjnie tych z państwa, którzy pragną pogłębić swoją wiedzę na tematy świadomościowe, poszukać jakichś ciekawych spostrzeżeń, zachęcamy do sięgnięcia po książkę pana Sławka „Czy można oszukać przeznaczenie, czyli po co człowiekowi dusza?”. Także do zasubskrybowania kanału pana Sławka na YouTube o takim samym tytule jak nasza audycja, czyli „Świat oczami duszy”. I do polubienia i śledzenia na bieżąco fanpage'a pana Sławka na Facebooku. Audycję jak zawsze od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk "Ivellios" Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Dziękujemy za uwagę. Dobranoc i do usłyszenia oczywiście już za tydzień na żywo ponownie o 20.00 w poniedziałek na antenie Radia Paranormalium. Produkcja i realizacja Radio Paranormalium. www.paranormalium.pl.