[00:03] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online.
[00:10] - Dzień dobry wszystkim. Paweł Byczuk, trener TMI. Dominik Kocięcki, absolwent warsztatów TMI i warsztatów Pawła Byczuka. Jesteśmy liderami The Monroe Institute Local Chapter Polska, czyli oficjalną polską społecznością Instytutu, która jest utworzona po to, aby wspierać wszystkich, którzy chcą się rozwijać w kierunkach, w których TMI prowadzi szkolenia i badania. Głównie chodzi o ludzką świadomość i jej możliwości. Prośba o wyłączanie mikrofonu, jak nie mówicie i do dzielenia się przemyśleniami. Jak chcecie coś w trakcie, jak mówimy o coś zapytać, coś wam przyjdzie do głowy, to jak najbardziej możecie to sygnalizować przez, przez tą aplikację, przez którą się spotykamy podniesieniem ręki albo nawet możecie spróbować nam przerwać. Tak mi się wydaje, że na tyle nas mało jest, że, że to powinno bez problemu działać. Pawle.
[01:11] - No dobrze.
[01:13] - Co dodać?
[01:14] - Witam wszystkich w naszym imieniu, w imieniu polskiej sekcji Instytutu Monroe'a. I co dzisiaj? No, tak jak zawsze zresztą zachęcamy do zabierania głosu, bo tak jak Dominik powiedział, to jest to miejsce, gdzie spotykamy się po to, aby dzielić się doświadczeniem, rozmawiać na temat technik, dowiadywać się nowych rzeczy. W ogóle nie chodzi tylko o same techniczne sprawy, ale również rzeczy związane z naszymi doświadczeniami, ze świadomością jako taką. Więc tematy mogą być różne, niemniej związane z naszym rozwojem.
[02:08] - Tak samo na przykład takim tematem wydaje mi się, który możemy poruszyć, to jak sobie w ogóle radzicie w kontekście tutaj tego lockdownu, tego, tej izolacji i rozwoju własnej świadomości? Bo to, to się łączy, tak? To ma znaczenie. I po to tak jakby pracujemy z tą naszą świadomością, żeby też sobie lepiej dawać radę właśnie w takich sytuacjach. Praca z energią, oczyszczanie się przez zrozumienie siebie, no każdy, każdy, każdy na swój sposób.
[02:46] - Pytanie. Pytanie do Was. Jak sobie radzicie? Czy podjęliście jakieś działania? W jaki sposób na Was to wpłynęło? Jakie mieliście odczucia? Czy macie odczucia związane, stosunek do całej tej sytuacji? Kto by się chciał podzielić swoim, swoją-
[03:09] - Włączcie, włączcie sobie proszę mikrofon i mówcie. Tylko nie wszyscy naraz.
[03:17] - Okej. Na razie-
[03:19] - Zaraz. A macie uprawnienia, żeby się wyciszyć? Tak. Tak. Każdy może.
[03:26] - Ja myślę, że Michał jest pierwszy. Tak się uśmiecha tutaj. Coś, coś mu chodzi po głowie. Dajesz Michał, dajesz.
[03:32] - No bo jest na świeżym powietrzu, dlatego.
[03:35] - Nic konkretnego. Sytuacja jak sytuacja. Ja sobie myślę, daję całkiem nieźle z nią radę. Bardziej taką postawę obserwatora przyjmuję i czekam, co się stanie niż, niż może konkretne działania. I tak bardziej się na siebie niż na zewnątrz. O tak.
[03:55] - A czy bierzesz udział w tych medytacjach o dwudziestej drugiej?
[04:00] - Tak, biorę. Tak no powiedzmy dziewięćdziesiąt, osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt procent.
[04:05] - No to nieźle. To dziękuję za wsparcie w imieniu wszystkich nas, bo to jest jednak ważna rzecz, żeby pracować. Tym bardziej że tak jak tam w mailach się też pojawiało, no jest taki moment w tej chwili, gdzie możemy go wykorzystać, tej refleksji takiej coś zrobić w kierunku rozwoju globalnej świadomości.
[04:31] - Wiecie co? Znaczy, no pytanie było bardziej chyba osobiście tak? Co się dzieje i tak dalej, no. Ja w tym tak zwanym czasie dodałem swoją nową aktywność do, do wykonywanej pracy zupełnie inną i zupełnie robię coś, coś nowego, coś innego. Mam kontakt z nowymi ludźmi, z nowymi, że tak powiem, wyzwaniami. Natomiast ja już sobie poukładałem jakoś, jakoś w swojej głowie tę całą akcję. I teraz tak. Ja mam swoje zdanie, natomiast, natomiast zauważam, że zauważam, że w ludziach to będzie długo siedzieć. Siedzi już i długo będzie siedzieć w tym, w tych, w których, których to się mocno zakorzeniło są te obawy i myślę, że te obawy będą. I ja pod tym kątem, biorąc swoje doświadczenie, swoje jakby nastawienie do tego, zauważam, że czasami nie mam zrozumienia do, w stosunku do tych, którzy no właśnie patrzą się na mnie krzywo.
Na przykład ja dopowiem, że mieszkam w Brukseli. Patrzą się na mnie krzywo, że na przykład do sklepu wchodzę bez maseczki albo, albo chcę się z kimś przywitać, dać rękę. A tutaj nie, nie, nie. Jednak tutaj ten łokieć.Yy, no i zauważam, że, yy, zauważam na zewnątrz, że, że jest duża zmiana. Tutaj też zauważam bardzo dużo osób i to facetów też witało się na, na-- witało i żegnało poprzez buzi w buzi, takie bardziej dotykanie policzków. I to się już totalnie zmieniło. Totalnie. I tego już myślę, że to se ne vrati. Yy, i myślę: no właśnie, do tej pory uważałem, że, że jestem twardy i daję sobie z tym radę. Z takim, yy, nawet już nie zamknięciem, bo wychodzę.
Teraz akurat wróciłem, yy, z zewnątrz i się jakby nic nie dzieje. Natomiast, natomiast, yy, zauważam, że, yy, gdyby jeszcze to dłużej potrwało jakieś może nie wiem, z dwa, trzy tygodnie takie siedzenie, siedzenie mogłoby być gorzej.
[06:58] - Mhm.
[06:59] - No to, to ciekawe, ciekawe spostrzeżenia z zagranicy, bo my tutaj siedzimy w tym naszym polskim kociołku, więc też dobrze jest usłyszeć jak to jest, yy, za granicą. I też nam się tutaj wydaje, kiedy siedzimy w Polsce, że to tylko w Polsce jest taka, taka panika, że to się tak wszystko odbywa, że ludzie niedługo przesta-- zaczną się bać patrzeć na siebie, żeby się nie zarazić. Yy, więc-
[07:30] - Jest coś w tym i to, i to chyba nie jest zależne od narodowości, granic miejsca i tak dalej. No to jest, myślę, ta, ta świadomość, o której jakby powiedziałeś na końcu tego pytania i, i, i, yy, ja myślę, że o wiele waż-- znaczy ja myślę, że tak, że, że wiele osób, które myślało, że, że, że, że przyjdzie takie powiedzmy, zrozumienie, ta świadomość, tak? Że coś trzeba zrobić, coś warto zrobić dla planety Ziemia, yy, zwrócić na coś uwagę. Mam takie, takie obserwacje, że, yy, ci, którzy bę-- zachowujemy się zgodnie ze swoimi wzorcami, jakby. Ci, którzy dążyli wcześniej do jakiegoś wewnętrznego rozwoju, do wewnętrznego spokoju i tak dalej, oni dalej będą w tym trwali i będą widzieli i zna-- widzieli i rozpoznawali, że tak powiem, znaki, że słuchajcie, zróbmy coś tak jak rzeczywiście, yy, coś dobrego, tak? Natomiast ci, którzy będą chcieli, którzy wcześniej cisnęli, dokręcali śrubkę w każdym aspekcie naszego życia, znajdują, yy, wskazówki, znaki, że tak, że oni też robili dobrze. Co jest dobrze, a co źle, co jest normą, a co nie jest normą. Robili też dobrze i dalej dokręcają śrubkę. To à propos świadomości.
[08:51] - Mhm. Wiesz co, ja mam podobne przemyślenia do twoich, yy, właśnie związane z tym, że, yy, cała ta sytuacja jeszcze bardziej spolaryzowała ludzi. Ci, którzy dążyli do jakichś zmian, do rozwoju, dążą jeszcze bardziej. Natomiast ci, którzy byli tacy zalęknieni i, yy, właśnie tak jak mówisz, dokręcali śrubki, śrubkę, to jeszcze bardziej dokręcają.
[09:21] - Można powiedzieć jeszcze jeden aspekt, bo też ci, którzy teoretycznie też dążyli do jakiegoś rozwoju, ale mocno w teorie spiskowe idą, to teraz też mają-
[09:30] - Aha, tak.
[09:30] - Po prostu tu się zrobił jeszcze większy. Właśnie nawet ludzie, którzy starali się być bardziej świadomi. No część poszła, nie wiem, tak się zdaje, że w stronę trochę w siebie, świat, a część w teorie spiskowe i to jest teraz-
[09:43] - Taką udostępnię grafikę, którą któryś z trenerów TMA udostępnił. Nie pamiętam, czy to był-- który to był. Widać?
[09:56] - Mhm.
[09:57] - Widać, widać.
[09:59] - No tak to, to. Nie, bo patrzyłem czy właściwą rzecz udostępniłem, nie? No, czyli, yy, taka grafika, gdzie jak udostępniamy to tak, yy: wybieram świadomie, tak? Nie uczestniczyć w kolektywnym strachu. Yy, zamiast tego wysyłam miłość i leczącą energię do wszystkich. I to-
[10:25] - Myślę, że tak. Że to jest takie przesłanie, które zresztą tutaj od jakiegoś czasu, w zasadzie od początku, yy, staram się przemycać, żeby to właśnie w taki sposób działać. Powiedz mi jeszcze, Kuba, czy, yy, to, że ćwiczysz z Chemi Syng w jakiś sposób, yy, wpłynęło na twoją postawę teraz, czy, czy-- jak to wygląda?
[10:52] - Miałem, miałem podobnie pytanie do, do wszystkich tak naprawdę. Co dały-- co wam dają te właśnie dwudziesto-- te, yy, spotkania, te medytacje o dwudziestej drugiej? Czy, czy widzicie jakieś-- o proszę, ubiegłeś mnie. Wiesz co? To znaczy tak: wejście w Focus dziesięć, Focus dwanaście jest dla mnie, yy, tak łatwe i tak, yy, bezproblemowe, yy, że, yy, pozwala mi to naprawdę w momencie, kiedy mam właśnie związane z tymi nowymi moimi aktywnościami, yy, kocioł w głowie mówiąc krótko i mętlik w oczach, yy, to jednak ta technika, yy, to ta technika o wiele lepiej, yy, powoduje, że, że, że szybciej wracam do siebie i lepiej śpię, lepiej zasypiam i tak dalej. Co też zauważyłem, yy, przede wszystkim, no, znaczy przestałem przez jakiś czas, yy, praktykować odsłuchiwanie samych, samych, samych nagrań, ale że tak powiem, pamięć ciała, pamięć ciała, pamięć, pamięć tych doświadczeń z odsłuchań-Yy, przesłuchiwania tych nagrań, słuchania tych nagrań, wczuwania się i tak dalej zostaje. I to jest bardzo fajne. I to jest naprawdę bardzo fajne. Jestem na etapie powolutkiego wchodzenia do Focus piętnaście. Ee, i, i, i jakby, jak-jakby, jakby tyle.
[12:26] - Mhm. Dziękuję ci za podzielenie się tym swoim doświadczeniem. Yy, i to dokładnie, co mówiłeś. Noo, tu chciałbym, yy, taki mocny nacisk położyć na to, że, yy, te techniki, z którymi mamy do czy-- do czynienia zarówno technika Hemisync, ja-- jak technika, jak i technika SAM, yy, to nie jest, yy, nic w rodzaju narkotyku czy jakiegoś, yy, nie wiem, środka, bez którego nie możemy się obyć. To jest, yy, technika, która ułatwia nam, yy, osiąganie tych stanów, yy, czego sam właśnie doświadczyłeś i odstawienie tego, yy, powo-- nie powoduje, że utracimy zdolności. No bo uczymy się uzyskiwania tych stanów świadomości. One po prostu są, niezależnie od, yy, tego, czy tej techniki używamy, yy, czy nie. Natomiast, yy, dzięki niej każdy ma ułatwiony dostęp. Normalnie, mm, gdybyśmy tego nie używali, prawdopodobnie by nam to zajęło dużo, dużo więcej czasu i tak też nie mielibyśmy pewności, czy uzyskujemy ten efekt, yy, którego się spodziewaliśmy, czy, czy też nie. Więc, yy, to też taka rzecz, o której warto, mm, pamiętać, że jest to technika, którą w-- yy, dzięki której uczymy się pewnych rzeczy i potem, jak ich się nauczymy, już możemy, yy, używać.
Yy, niezależnie od tego, czy słuchamy, czy nie słuchamy nagrań. Niemniej z drugiej strony, yy, powiem tak: no jeśli, mm, używacie tej techniki na przykład podczas, yy, pracy, podczas czytania książek, pisania czegoś, yy, pracy przy komputerze, yy, mam na myśli nagrania na koncentrację, no to, yy, siłą rzeczy jest to, mm, wskazane i takie przyjemne i bardzo produktywne, kiedy się tych nagrań, yy, wtedy, mm, słucha i używa. Yy, bo w tym momencie jakby troszeczkę trudniej jest, yy, przywołać z pamięci stan koncentracji, który będzie się tak, yy, przez długi czas utrzymywał.
[14:38] - To ja mam takie pytanie właśnie odnośnie, odnośnie stanu koncentracji, tego właśnie. Yy, nagrań jest bardzo dużo, yy, i-i wiadomo, że, że, że każdy służy czemu innemu. Ale czy mógłbyś tak z głowy może powiedzieć, yy, nazwy takich, które służą właśnie uspokojeniu umysłu, yy, pow-powiedzmy pracy z natłokiem myśli? Bo ja akurat, yy, spotykam się, yy, ja akurat spotykam się na, na gdzieś tam na, na, powiedzmy swojej jakiejś tam w Facebooku z takimi właśnie pytaniami, że, yy, że ludzie sobie nie potrafią, yy, po prostu poradzić z tym, tak? Że kładą się czy, czy, czy siadają i mają taki natłok ten-- tych myśli, że po prostu rezygnują zaraz. Tak naprawdę zaraz rezygnują, bo natłok, natłok, na-natłok. Więc pytanie, czy, czy coś konkretnego mógłbyś tutaj po-- yy, za-zalecić, polecić, zasugerować?
[15:34] - Wiesz co? Można by było pójść taką ścieżką, jaką, mm, traktuje się dzieci z, yy, ADHD. Yy, czyli, yy, osoby, które nie bardzo potrafią się skoncentrować, mają tą rozproszoną, yy, uwagę. Yy, wtedy stosuje się nagrania na koncentrację wbrew pozorom, a nie na, yy, na relaks i jakieś takie wyciszenie, tylko właśnie na koncentrację.
[16:01] - Którego na przykład słucham sobie teraz w tle. Mam włączone z komputera właśnie koncentrację w tle. Polecam. Fajna rzecz. Jest taki biały szum, yy, jedno nagranie, które można sobie w tle po cichu włączyć. Nie ma tam muzyki. To ja może proszę o link do, do tego od razu.
[16:20] - Okej.
[16:22] - Pawełek, a ty co mówisz, stary?
[16:24] - Dobra, yy, ja tutaj nawet mam więcej tych nagrań na, na koncentrację. Takich neutralnych właśnie, których się sł-słucha w czasie, yy, wykonywania, yy, różnych czynności. Yy, nie wiem, czy to będzie z linkami, jak wkleję. Mm, spróbuję. Yy, zobaczymy. To będzie eksperyment. Czy to będą linki, czy nie.
[16:51] - Nie, same się linki powinny zrobić później, po, po opublikowaniu.
[16:55] - Tak, tak. Tylko-- aha, tak? Tylko że to ja mam po prostu... No zaraz zobaczymy. Yy, to wrzucę w takim razie nazwy.
[17:04] - Nie, to tak to nie. Same nazwy wrzuć mi w to.
[17:07] - Dobra, musiałyby być podane po prostu w formie adresów. Na razie tutaj są, yy, tytuły nagrań, które są na koncentrację i to jest muzyka. To jest, yy, na przykład szum, yy, różowy i koncentracja drugi na liście. Aa, ale żeby-- bo tam Dominik będzie. Ja będę was tutaj zabawiał, a Dominik będzie w międzyczasie szukał linków.
[17:30] - Mogę. No ja też mam swoją listę tak jakby, ale widzę, że w większości jest zgodna z tobą. Ja tej gitary nie lubię, ale...
[17:38] - To co?
[17:39] - Nie przepadam. Ja, ja za tą gitarą na przykład nie przepadam, tam coś gitara była tak.
[17:43] - No ona jest, yy-
[17:44] - Gitarrra classica, no.
[17:45] - Gitarrra classica. Jest specyficzna, mm, muzyka. Yy, rzeczywiście gitarę trzeba lubić, żeby sobie tego słuchać. No ale no upodobania są różne. I tutaj mamy właśnie, mm, tą całą grupę nagrań na koncentrację i można od tego zacząć, yy, jeszcze przed wejściem, yy, czy przejściem do ćwiczeń medytacyjnych.Yy, można to po prostu zacząć używać w trakcie, kiedy się pracuje. Wtedy mamy jakby taki podwójny efekt. Jedna sprawa to jest ten zsynchronizowany mózg, zsynchronizowane półkule, a druga kwestia, no to jest sama ta koncentracja, która się utrzymuje przez jakiś czas i, no, jest takim stanem produktywnym. W momencie, kiedy będzie się pracowało przez jakiś czas w ciągu dnia z tymi nagraniami, wydaje mi się, że będzie lepiej i łatwiej też wtedy przejść do nagrań medytacyjnych. Natomiast same dźwięki jako takie, takie te wyciszające, one nie jakby nie działają na nas wbrew naszej woli. Więc jakby rolą naszą, rolą naszą jest tutaj, żeby samemu zapanować nad, nad tymi myślami.
I wtedy na przykład można by było spróbować, jeśli chcesz, Kuba, zasugerować coś. Zaskakujące ćwiczenie. Resonant tuning, które jest jako osobne ćwiczenie dostępne wtedy-
[19:36] - Jak z pracy wracałem wiele razy, to próbowałem resonant tuning za kierownicą i działa bardzo fajnie jeśli chodzi o doładowanie. A oprócz tego wspomnę o tym był, był już jeden webinar z TMI, gdzie jedna trenerka, pani profesor powiedziała o tym, że podczas resonant tuning to też mówiliśmy na ostatnim spotkaniu się ten tlenek azotu czy coś takiego wytwarza tutaj i są badania na to, że to bardzo znacząco tak jakby na zdrowie wpływa i na układ odpornościowy i też na Covida teraz. Więc w ogóle jak mówimy, jak szantujemy, jak te om robimy różne, to pobudzamy w ten sposób. Warto robić, jak się jest w izolacji, w tym lockdownie też, tak?
[20:16] - Mhm.
[20:18] - Jeśli się jest samemu, bo partner, partnerka może się dziwnie patrzeć. A co ty tutaj w ogóle robisz, że tutaj omujesz, a jeszcze tam-
[20:28] - No właśnie.
[20:30] - Te ćwiczenia.
[20:30] - Wiesz, no można właśnie to podciągnąć-
[20:32] - Ćwiczę.
[20:32] - Pod, pod omowanie, więc jest to jakiś, jakiś sposób. Ale właśnie tak staram się znaleźć jakąś metodę, która osobom z takimi problemami, o których mówiłeś i osobom, które nie mają praktyki, pomogłaby tą gonitwę myśli jakoś wyciszyć. I jednym z takich najskuteczniejszych sposobów jest skoncentrowanie się na jednej czynności, jednym działaniu. A oddech jest, do tego się świetnie nadaje, szczególnie kiedy go się wydłuży. Wtedy on jest taki, można powiedzieć, nienaturalny, więc trzeba się na nim skupić. I to powoduje, że wtedy głowa staje się wolna od innych myśli i, no, zanika ta, ta gonitwa. I to nagranie to resonant tuning. Nie wiem, czy miałeś z nim do czynienia wcześniej. Z samym tym nagraniem. To są takie trzy kilkuminutowe sesje tego oddychania w ciągu pół godziny.
Także są zarówno te sesje, takie przedziały czasowe tej aktywności głosowej, głosowo-oddechowej i potem jest z kolei kilka minut takiego wyciszenia. Także to może być taka ciekawa praktyka dla tych osób, które chcą sobie poradzić. A poza tym wszelkiego rodzaju medytacje, które te prowadzone, które zawierają dość dużo treści po to, żeby, wiesz, żeby te myśli nie błądziły, tylko żeby ludzie się skupiali na tym, co mają do wykonania. Na przykład taką medytacją bardzo fajną jest energy walk. Jest dużo, dużo treści, dużo się tam dzieje, a przy okazji jest fantastyczne doładowanie energią.
[22:43] - A przy tym się fajnie śpi i po tym jak się-- ja często uży- znaczy teraz ostatnio znowu zmieniłem, zmieniam te wzorce, ale dużo używałem energy walka. Dużo daje energii. To prawda. Ty, Paweł, opowiadałeś mi kiedyś, że chyba przeziębienie tym wyleczyłeś, tak?
[22:59] - No, no przeziębienie to był, byłby pikuś. Ja taką solidną grypę sobie z tego-
[23:03] - A, no, no.
[23:05] - Wyleczyłem. Taka grypa co to prawdopodobnie każdy z was dostał, doświadczył, kiedy boli wszystko, po prostu. Mięśnie, kości jest niedobrze i tak dalej. No i udało mi się w ciągu jednej sesji z energy walkiem pozbyć się tego całkowicie.
[23:22] - Oczywiście to nie zawsze tak działa, tak? Bo ja też miałem taki przypadek, gdzie uparłem się w Sylwestra poprzedniego. Uparłem się, że sobie wyleczę zapalenie gardła i nawet robiłem ćwiczenia z czakrami, jakimś oczyszczaniem i w ogóle z kotwiczeniem polecenia do uruchamiania dodatkowych tam jakichś rezerw układu immunologicznego, są takie te zdrowotne. I nie udało się. Skończyło się na antybiotyku ten Sylwester, a gdzieś tam na ostrym dyżurze. Ale, ale no to, to działa tylko no nie zawsze, nie zawsze okoliczności, stan umysłu i tak dalej, tak?
[24:01] - No często jest tak.
[24:02] - W sensie warto, bo mi też wiele razy pomogły te nagrania, natomiast zdarzyło się, że nie pomogło, no.
[24:08] - No często się po prostu za bardzo spinamy, za bardzo chcemy, a to jest przeciwproduktywne i właśnie wtedy nie ma-Nie ma efektu, który byśmy chcieli
[24:18] - To znaczy, to znaczy zawsze działa, nie zawsze zgodnie z naszą świadomą intencją, tak?
[24:23] - Tak
[24:24] - Nie zawsze to tak, jak-- znaczy nie zawrócimy pewnych zasad, tak? W sensie tutaj zasad fizyki. Nie, no, no, no jak mam, jak jesteśmy naprawdę chorzy i tak dalej, to nie polega to tylko na tym, żeby pomedytować i już. No, być może wcześniej jakbym to robił, to być może bym na przykład się nie przeziębił, bo bym miał ten albo dbał bardziej o siebie, albo więcej spał. No nie wiem
[24:48] - Tak czy owak takim czynnikiem, który, który jest, który nam przeszkadza, no to jest to zbyt, zbytnia chęć, zbytnie takie przykładanie się nam, kiedy nam za bardzo zależy. No to wtedy po prostu się spinamy i koncentrujemy się nie na tym, na czym potrzeba. Nie uwalniamy jakby tego, tej naszej intencji uzdrowienia i wtedy efektu nie ma. To jest już takie zagadnienie z obszaru manifestacji, bo tutaj niewątpliwie wchodzi jedna sprawa to jest ta energetyzacja, a druga sprawa to jest też i intencja, afirmacja, czyli obszar manifestacji. I w momencie, kiedy nam za bardzo na tym zależy, po prostu nie uwalniamy tej energii, która mogłaby dla nas pracować i potem jesteśmy zaskoczeni, że właśnie to nie działa. I to na przykład często się ludzie spalają na takim pragnieniu uzyskania stanu OOBE. Wiele osób tego chciałoby doświadczać, ale tak bardzo im zależy, tak się spinają, tak się na tym koncentrują, że no, ostatecznie wydłuża się okres, kiedy ostatecznie do tego dochodzą.
[26:24] - No znaczy no też, też z tym pracuję. Opublikowałem linki, wrzuciłem na czat. Tak.
[26:36] - Mhm. Okej, dobrze, bo myśmy tutaj sobie taką konwer-, konwersację nawiązali z Kubą, ale myślę, że jeszcze inne osoby chciałyby się podzielić swoim doświadczeniem. Aczkolwiek to nie znaczy, że jeżeli Kuba nie masz, masz coś do powiedzenia, to nie zabieramy ci głosu. Także jeżeli chciałbyś coś dodać, to jak najbardziej. Kto by się chciał swoim doświadczeniem podzielić dotyczącym właśnie tego, jak się odnalazł, co mu pomogło w-
[27:12] - I prośba tak jakby, żebyście wzięli, tak jakby przyjęli to, że tak jakby bez oceny, tak? W sensie no to od serca ma być coś tak jakby niekoniecznie, no, związanego z tym, o czym mówimy. To nie musi być. No, to nie musi być coś spektakularnego.
[27:31] - Basia się włączyła.
[27:35] - Myśmy, Basia i Piotr słuchamy Chemi Synku, pracujemy z tym od lat już ponad dwudziestu. I teraz cała ta historia z wirusem, izolacją i tak dalej. Przede wszystkim z reakcją paru środowisk, taką, że no ludzie, którzy wydawałoby się, że rozwijają się, idą do przodu, nagle poszli w te bajki o, no tak zwanych teoriach spiskowych. I to z kolei spowodowało, że wróciliśmy tak jakby do źródła, do Chemi Synku, do, do nagrań instytutowych. Zaczęliśmy tego znowu słuchać częściej. Ja jeszcze zrobiłem, to już jakiś czas temu, taki, taką rzecz, że wziąłem kilka nagrań i uciąłem im końcówki. Zamiast tego budzenia, które tam chodzi na końcu po prostu zrobiłem łagodne wyciszenie i puszczam to sobie na noc. Potem można zdjąć słuchawki, zasnąć, posłuchać tego, tego nagrania. Basia może coś jeszcze? Nie.
[28:56] - No czyli jakby już wcześniejsza twoja postawa, wasza postawa tutaj determinuje stosunek do, do tego, co się dzieje.
[29:07] - Nasze, nasze źródło to właśnie to jest podstawa naszego, tak, dotąd z naszego doświadczenia z różnymi grupami, to, to jest po prostu taka wiodąca linia, taka najbardziej prawdziwa i taka najbardziej wiarygodna i, i taka, która, która zawsze prowadzi i, i po prostu jeżeli się na tym opieramy już, już to, to nasze wieloletnie doświadczenie, to, to nie błądzimy.
[29:47] - Mhm.
[29:49] - Po prostu Instytut trzyma się twardo porządnej nauki, porządnych jakichś podstaw, a nie idzie w jakieś nieziemskie fantazje. To jest wszystko oparte na, na badaniach, oparte na, na doświadczeniu Instytutu, a nie na nie wiem, Bóg wie czym. No i to działa. Po prostu to działa. Zresztą za czasów, kiedy jeszcze te instytutowe nagrania były wyjątkowo trudno tutaj dostępne, bawiłem się sam w robienie nagrań synchronizujących
[30:25] - Mam je zresztą jeszcze do dzisiaj, z ciekawymi w sumie efektami. Z tym że po tym już oczywiście, jak się pojawiły prawdziwe nagrania Hemisyncowe, no to wiadomo, wyrób profesjonalny.
[30:40] - Mhm. Ja mam tutaj takie pytanie. Nie wiem, czy to będzie akurat jakby w temacie. Jeśli nie, to, to, to powiedz mi tam Paweł, Dominik, że, że to akurat nie na dzisiaj może. Bo tutaj wcześniej właśnie, no mam tutaj tylko, że to jest Basia, tak? Ale, ale nie zapamiętałem twojego imienia.
[30:59] - Piotr.
[31:00] - Piotr. Piotr okej. Piotr powiedział coś, na co właśnie zwróciłem uwagę, że, że to są bardzo, znaczy że, że, że Hemisync, yy, daje, mm, jakby informację o prawdzie, tak? To znaczy, no to są prawdziwe, że, że, że... No dobra, jak ja to zrozumiałem? O, w ten sposób. Bo korzystając z różnego rodzaju programów, korzystając z różnego rodzaju nagrań, ee, właśnie doświadcza się różnych stanów. I teraz czy na dzień dzisiejszy można byłoby powiedzieć, że moje jest bardziej prawdziwsze, moje jest mojsze od twojego, moje jest bardziej prawdziwe od twoich prawdziwych? No bo tutaj zno-znowu się pojawia pytanie-- znaczy nie znowu. Pojawia się pytanie, czyja jest prawda, gdzie jest ta prawda?
Yy, i, no, żeby tak nie wchodzić w głą-głębiej. Tyle.
[31:52] - No nie ma jednej.
[31:54] - Nie ma.
[31:54] - Jest pewna, jest pewna struktura, która się powiela, ee, której doświadczamy, o której czytamy z książek, którą nakreślił zresztą Robert Monroeeee, skrupulatnie, tak jakby pró-- kwestionując pewne rzeczy i badając swoje spostrzeżenia. No bo to tak jakby dla mnie, w moim postrzeganiu... Dlatego ja też tak, w ogóle to takie jest ważne moim zdaniem, z mojego doświadczenia, żeby nauczyć się właśnie tak jakby określać, że ja mam swoje doświadczenia. Dlatego zawsze jak, nie wiem, czy mnie kojarzycie, to zwróciliście na to uwagę, staram się mówić też, od jakiegoś czasu się tego nauczyłem mówić, że z mojego doświadczenia. To nie znaczy, że ktoś, no... Przede wszystkim to w ogóle zrozumienie tego tematu, tak jakby życia na Ziemi, yy, właśnie powoduje, że do tego dochodzimy. Bo to, że ktoś inny na przykład może mieć inne zrozumienie tematu i być może nie widzi pełnego spektrum i przez to na przykład, yy, uważa inaczej, to nie znaczy, że to jest złe. Być może on na daną chwilę potrzebuje właśnie takiego doświadczenia czy takiego przekonania i tak dalej. Dlatego to takie ważne też, żeby się nie zderzać między sobą, bo każdy z nas ma trochę inną ścieżkę. Okej, prawdopodobnie my tutaj spotykając się, mamy zbieżne w pewien sposób te ścieżki, swój sposób myślenia i w jakiś sposób rezonujemy.
No ale tak. I ta, są jakieś struktury, ale tak, żeby na sto procent się przekonać, no to albo samemu możemy, no właśnie trochę do tego być może obedążyć czy do jakiegoś takiego sprawdzenia, albo po śmierci się przekonamy. Jest jeszcze i-
[33:48] - Tak ja to widzę przynajmniej.
[33:50] - Albo jeszcze to parafrazując, co powiedziałeś. Przede wszystkim tak: technika, którą, czy sposób badania świadomości, który proponuje Instytut Monroe'a, oparty jest na indywidualnym doświadczeniu każdego, kto z tego korzysta. Nie ma czegoś takiego, że jest jedna objawiona prawda i wszyscy powinni w taki sam sposób doświadczać. Jest to niemożliwe, chociażby z tego względu, że każdy z nas ma swoją, swoje własne doświadczenie i doświadczenia, swoją bazę przekonań i różnych takich rzeczy, które wpływają na to, w jaki sposób odbieramy rzeczywistość. W związku z tym nawet w tej rzeczywistości fizycznej dwie osoby patrząc na jeden przedmiot, będą go opisywały w różny sposób, chociażby nawet z tego powodu, że będą patrzeć z różnych perspektyw. Nawet jeżeli to będzie perspektywa przesunięta o parę centymetrów, to już może się pojawić jakiś element, którego ta druga osoba nie widzi. Więc pamiętając o tym, że te doświadczenia, które mamy, mogą być zarówno, yy, doświadczeniami z innej perspektywy tego samego, o czym pisali czy mówią-
[35:21] - Tak, tak
[35:21] - ... inne osoby, to jeszcze dodatkowo my mamy swój pewien filtr, przez który to wszystko odbieramy. Jeszcze do tego nakłada się język, którym to próbujemy wyrazić. I w efekcie jest tak, że ostatecznie te relacje mogą się bardzo różnić. Zresztą, yy, taki może podam przykład, że jedna osoba na przykład, gdyby pojawiła jej się postać tak zwanego ducha, czyli istoty poruszającej się tutaj, gdzieś w okolicach zbliżonych do rzeczywistości fizycznej, a będącej tej istoty w formie niefizycznej, mogłaby to po prostu opisać w taki sposób, że pojawiła się taka jaśniejąca plama na kształt, w kształcie, yyO zarysie człowieka poruszająca się powiedzmy tam w jakimś obrębie w pokoju, wykonująca takie czy, czy inne ruchy. I byłoby to po prostu takie, taki opis, powiedziałbym surowy, reporterski, tak jak to widzi. Natomiast ktoś inny, kto miałby głębokie przekonanie religijne, mógłby to opowiedzieć w taki sposób, że w nocy spłynęła na mnie łaska Boża i objawił mi się anioł świetlistej postaci i powiedział czy rzekł do mnie takie, a takie słowa. Mamy dokładnie to samo, tylko jest zupełnie inny background tej, tych osób i w związku z tym całkowicie inny opis doświadczenia. I gdybyśmy się spotkali z takimi dwoma diametralnie różnymi opisami, byśmy stwierdzili, że to są dwa różne wydarzenia, a w rzeczywistości mówimy o jednym.
[37:25] - No to chyba też nie trzeba daleko szukać, bo między innymi to chyba, o czym też Dominik mówi, jest to taka przypowieść, tak? Że tam trzech ślepców dotyka słonia, jeden za ogon, drugi za trąbę, a trzeci za, za, za nogę trzyma i każdy opisuje tę samą rzeczywistość. No i ten porównuje, że to słoń to jak wąż, drugi jak, jak tam, jak, jak, jak, jak kolumna i tak dalej, nie? Także...
[37:53] - To jedno, a drugie-- znaczy, znaczy to, to przypowieść przypowieścią, natomiast tak jakby to w książkach jest też powiedziane, że esencją życia na Ziemi jest poznanie jednostki. Czyli my, to, ten świat jest tak zrobiony, że my jesteśmy nastawieni na jednostkę. Nasz język nie jest precyzyjny, dlatego musimy się dużo nagadać, żeby przekazać. No, no poza ciałem jak wysyłamy niewerbalnie myśli, to one są takie jakby... Paweł popraw mnie, jeśli coś nie do końca będę mówił, ale no tak jakby akurat nie doświadczałem tych niewerbalnych komunikacji jeszcze za bardzo, ale z tego, co czytałem relacje innych, to tam jest bardzo precyzyjnie, tak? Odbieramy kompletną myśl z odczuciem nawet. A do tego stopnia, że możemy wysłać nawet rotę, czyli taki cały w ogóle zbiór przemyśleń, gdzie od razu dany temat poznajemy natychmiast, tak jakby przesył taki. Więc, więc tak jakby ten świat jest tak zrobiony, żebyśmy no sami się rozwijali. Są inne... No znowu ja akurat osobiście staram się nie wchodzić za da-- nie odbiegać za daleko od tego życia, więc się nie interesuję za mocno innymi systemami.
Ale w książkach są wspomniane inne systemy życia. Gdzie są, jest kolektywne na przykład myślenie, tak? Bruce Lipton w książkach wspominał o tej istocie, tam, z którą się spotkał w tym, w tym wyższym fokusie, trzydziestym czwartym chyba. Z tą pieczarką.
[39:34] - Nie pamiętałbym o pieczarce, ale rzeczywiście jedna osoba jakby doświadczała i przekazywała i oni nie potrafili z kolei, z kolei zrozumieć, że my jesteśmy osobnymi jednostkami.
[39:45] - No więc, no więc znowu nie będę w to, ja bym w to nie wchodził dalej, natomiast no tak jest to zro-- tak jesteśmy zrobieni i warto, tak jakby mi się wydaje, po prostu mieć to na uwadze, że, że tak ten system jest zrobiony i też, też to nie jest rozwiązanie, żeby dążyć do zmieniania tego, o! Może tak. My tutaj mamy być tacy, jacy jesteśmy, nastawieni na swoje doświadczenie, wymieniać się tym doświadczeniem. Nie chodzi o to, żeby tak jakby właśnie przeskoczyć te ograniczenia. O!
[40:22] - Jeszcze może tak, jak było o tym słonu, o tym słoniu.
[40:26] - Słucham cię.
[40:27] - Tu jest ta cecha hemisynku, że mamy te zdefiniowane fokusy i to jest, powiedzmy to sobie tak, jakbyśmy się skupili na jakimś określonym kawałku tego słonia. Mamy punkt odniesienia.
[40:44] - Tak. Z jednej strony tak, ale z drugiej strony też w ramach każdego fokusa będą różne opisy. No bo to są jakieś tam obszary świadomości w języku, którym my się posługujemy, można powiedzieć rozległe. Chociaż nie wiem, czy to jest w ogóle adekwatne słowo, ale przyjmijmy, bo nie mamy lepszego. Rozległe na tyle, że każdy z tych fokusów, każda osoba wracając z tych fokusów może przynieść inne wrażenia opisujące. Szczególnie to dotyczy fokusa dwadzieścia siedem. Natomiast-- albo też terytorium systemów przekonań na przykład, gdzie jest tam mnóstwo tych przekonań. Tylu ilu ludzi, tyle przekonań tak na dobrą sprawę. Więc każdy może trafić do innego systemu przekonań. Jeden powie: "Ach, byłem w raju", a drugi powie: "No co za some jakieś złodziejstwo się trafiło" albo jeszcze coś, coś innego.
Więc... Ale cały czas poruszamy się w tym samym obszarze i myślę, że te wszystkie odniesienia są takie adekwatne. A to, co wspomniałeś Poprzu o tych, o tych fokusach, to rzeczywiście je każdy praktycznie-- o, może w ten sposób. Większość z nas, czy też każdy natknie się na te same bądź bardzo podobne elementy w tych fokusach i wtedy można to potwierdzić, że rzeczywiście te obszary wyglądają w taki, a nie inny sposób.
[42:25] - Mogę dwa słowa?
[42:26] - Tak, oczywiście.
[42:27] - Cześć wszystkim. Znaczy ja tu bym się bardziej skłaniał do poglądów Toma Campbella, który bardzo fajnie to ujął, że w przypadku kiedy są takie zdarzenia jak na przykład koronawirus, który jest tak naprawdę jakimś zjawiskiem społecznym, bardziej, bardziej świadomym, to w momencie im więcej osób w niego wierzy, w jego skuteczność, czyli to, że będzie zabijał czy robił coś złego, to tak naprawdę generujemy nową linię czasową. Tak? Czyli po prostu on faktycznie staje się taki groźny i taki niebezpieczny, ponieważ bardzo, bardzo dużo ludzi go wzmacnia. Czyli tworzy się coś w rodzaju egregora, tak? Który powoduje-- no, to jest pewne uproszczenie pewnie, ale wydaje mi się, że to jest chyba najbardziej efektywne wytłumaczenie tego, w jaki sposób można z tym koronawirusem jakby walczyć. Czyli jeżeli będziemy wierzyli w te teorie spiskowe, no to tak się stanie po prostu. Bo im więcej osób się do tego przykłada, tym ta energia jest coraz większa i ta linia czasowa jest rozwijana. Tak to widzę.
[43:30] - No dobra, tylko że my nie mamy wpływu na innych ludzi. Ja bym tu się na tym skupił.
[43:35] - Mamy. Jest bardzo fajne takie określenie. Już nie pamiętam, kto to powiedział, że jeżeli wchodzimy do ciemnego pokoju i zapalamy na przykład tylko i wyłącznie małą żarówkę czy świeczkę, to on się rozjaśnia. Odwrotnie jest to niemożliwe.
[43:50] - No okej, w ten sposób się zgadzam. Bardziej mi chodzi o to, że tak jakby. Dobra, to ja rozwinę swoją myśl. Spotykam się też z takim właśnie podejściem, że często ludzie właśnie w ten lęk wpadają i można się też, też właśnie w tym podejściu, takim poznawczym można się zagonić. Z mojego doświadczenia na takie przyznanie sobie prawa sprawczości tak, że o nie, trzeba, trzeba. No, jesteśmy tu przede wszystkim za siebie odpowiedzialni. Zgadzam się, że warto tak jakby, no, inspirować innych do tego, żeby zwrócili uwagę na przykład-
[44:27] - À propos lęku taka mała dygresja, bo myślę, że wszyscy to wiemy, tylko jakoś to zawsze nam umyka w życiu codziennym. Lęk jest takim sprzężeniem zwrotnym. My wpadamy w pętlę po prostu. Czyli w momencie, kiedy zaczynamy się czegoś bać, to zaczynamy być jakby generatorem tego strachu. On się, czyli wpadamy w taką spiralę. To jest niebezpieczne i to trzeba umiejętnie do tego podejść czy mieć świadomość.
[44:50] - Jacku, rozumiem ze swojego doświadczenia okej? Dobra, bo tak mówisz, wiesz, bardzo ogólnie. W sensie, że tak jest. Ja nawet nie wiem-
[45:01] - Ale co ogólnie?
[45:02] - Nie, bo tak stwierdzasz fakt, a ja nie jestem. Ja chciałbym jeszcze się zastanowić nad tym, co mówisz.
[45:07] - No bo to nie jest moja wiara, tylko to jest moje doświadczenie.
[45:11] - Rozumiem, rozumiem. Tylko ja tak podkreślam, wiesz, bo no, no, no właśnie, że no.
[45:17] - To myślę, że jest to, o czym tutaj Dominik tak próbuje powiedzieć i to, co wyniknęło już tutaj we wcześniejszej dyskusji, taki wniosek, że te nasze doświadczenia są indywidualne. I myślę, że warto zwracać na to uwagę, że kiedy się tym doświadczeniem dzielimy, mówić o tym, że, że to jest moje doświadczenie, że w mojej opinii, moim zdaniem, bo to jest moje. Innych zdanie może być inne. Zresztą nawet tutaj przywołany Tom Campbell napisał wielkie tomisko, które nazwał, nazwał Moja teoria wszystkiego. I za każdym razem, kiedy on mówi i opisuje tą teorię, wnika w szczegóły, mówi: w mojej teorii, moja teoria. Za każdym razem w ten sposób to podkreśla i na warsztatach zachęca stwórzcie swoją własną teorię wszystkiego. Także myślę, że jest to też taka z jednej strony. Mamy to nasze własne doświadczenia, z drugiej natomiast jest to pewna taka pokora czy szacunek dla innych i dla doświadczenia innych osób, z którym to doświadczeniem możemy się zetknąć.
[46:49] - No bo jak mówimy, że moja teoria, to prezentujemy komuś swoją teorię i ta osoba, i zostawiamy tej osobie wybór. A tak jakby mówiąc, że tak jest, no to stwierdzamy fakt i to tak. Jeśli ktoś to przyjmie, to to wchodzi mocno, a to nie jest konie-- no, jest różnica. No to już. No to tylko na to chciałem zwrócić uwagę, tak?
[47:14] - No ale dziękujemy ci Jacku za wasze-
[47:16] - Bo nie skończyłeś Jacku chyba, prawda? Mówić o tej pętli, jak mówisz, że lęk. Pętla zwrotna, tak?
[47:22] - Tak, tak mniej więcej działa. Zresztą to nie jest tylko mój wymysł czy moje doświadczenie, tylko pewnie wiele osób, które spotyka się z, nie wiem, jak to nazwać, natężeniem lęku, tak? Bo są różne lęki. Są lęki o życie, lęki o jedzenie, lęki o pracę, o dzieci. No, wiele jest lęków, które nas otaczają i które w takim sensie nas przytłaczają i hamują rozwój. I w momencie, kiedy zaczynamy generować, czyli na przykład umysł, szczególnie umysł, jest podatny na coś takiego, że kiedy zaczynamy rozpatrywać dany lęk, tak? Że na przykład mówimy o, nie wiem, no, strzelam w tej chwili, stracie pracy, no bo akurat jest taka możliwość, że przez epidemię parę osób czy wiele osób straci pracę albo będzie miało obniżone wynagrodzenie, straci firmę. Więc to jest taka rzecz, wokół której się zaczynamy kręcić wokół tej osi, tak? I ona coraz bardziej nas przytłacza, bo zamiast wyjść z tego, wyjść na zewnątrz, stać się jakby takim obserwatorem. Tak?
Że oczywiście, no, jest to jakiś problem, który trzeba rozwiązać, ale nie pozwolę na to, żeby ten problem mnie wchłonął, tak? Że stanę się też tym problemem, jakby w tym sensie.Myślę, że zgadzamy się w większości
[48:39] - To jest kwestia doświadczeń. Znaczy zgadzam się, że można wpaść w pętlę, tak? Natomiast mi się wydaje, że to jest kwestia doświadczenia i po prostu wyczulenia.
[48:47] - To była tylko dygresja. To à propos koronawirusa.
[48:50] - To nie, to jest jak najbardziej słuszna rzecz. I tu nawet bym rozwinął tą myśl, która zresztą niebawem się pojawi w artykule w Nieznanym Świecie. Nie wiem kiedy, ale niedługo będzie, bo właśnie podzieliłem się moimi rozważaniami na temat koronawirusa i też do takich wniosków doszedłem, że w zasadzie tutaj Jacku wymieniłeś dużo różnych lęków. Owszem, to tak jakby na płaszczyźnie na tej powierzchni to tak może wyglądać. Przynajmniej to z mojej perspektywy, że mamy lęki dotyczące, dotyczące czy to pracy, czy to straty kogoś, czegoś. Dużo różnych takich lęków. Ale gdy zaczniemy dokopywać się głębiej, to się okaże, że ostatecznie dojdziemy do takiego pierwotnego lęku, do tej praprzyczyny, prazródła lęku o naszą egzystencję, o przeżycie i... A ten lęk z kolei wydaje się być takim lękiem przyrodzonym rodzajowi ludzkiemu i w ogóle chyba wszystkim istotom żyjącym, bo on z jednej strony właśnie chroni te wszystkie istoty przed utratą życia, przed wchodzeniem w jakieś takie sytuacje, które mogłyby skutkować utratą życia. To jest jedna taka, można powiedzieć, konstruktywna rola lęku. Natomiast w momencie, kiedy przybiera na mocy, kiedy zyskuje jakąś taką dominującą rolę, to wtedy robi się groźny, bo po prostu stoi na przeszkodzie naszemu rozwojowi, logicznemu myśleniu.
Podejmujemy jakieś zupełnie nierozsądne decyzje. Nie jesteśmy w stanie rozsądnie myśleć. Akurat ta sytuacja z pandemią jest świetnym przykładem, że zostało całkowicie wyłączone myślenie, mimo że jest mnóstwo, mnóstwo danych i to takich danych, no potwierdzonych zupełnie z bardzo wiarygodnych źródeł, które pokazują całkowicie co innego niż mówią media. To jednak mało osób pochwyciło się do tego, żeby te dane sprawdzić i przeanalizować i zobaczyć, jak jest w rzeczywistości w stosunku do tego, co, co się ogólnie mówi. Także tutaj jest taki właśnie ten dysonans się pojawia, bo działamy z pozycji emocji, lęku, natomiast mamy zablokowany cały sposób, cały system myślenia.
[52:06] - Pytanie. Dobrze, ja tutaj wskoczę. Od naszych słuchaczy są pytania. Witam, obecnie czytam książkę Rafała Nieradzik Droga. Polecam serdecznie również pierwszą część Przebudzenie. Dziękujemy. Ja czytałem. Paweł też. Znamy Rafała. Znaczy ja mniej.
Paweł bardziej. Paweł webinary prowadził z Rafałem.
[52:36] - Nawet recenzowałem te książki, więc...
[52:39] - Ja mam takie odczucie, że Rafał to taki nasz, taki nasz polski Robert Monroeeee. Tak mi się wydaje, że trochę tak Rafał pisze podobnie do Roberta chwilami. Później kolejne pytanie od Dany. Nadajemy mu moc. Jest to myślokształt.
[53:02] - Mówiliśmy o tym materializowaniu się tego lęku związanego z koronawirusem, że-
[53:10] - To do myślokształtów.
[53:12] - Tak.
[53:14] - Bo byłem na paru webinarach z tym również z szefem oddziału brytyjskiego, z tym Sciambarellą. Luigi Sciambarella, ekspert od świadomego śnienia i ciekawy temat myślokształty. Ja nie będę teraz się tutaj rozwijał może tego, może, może innym razem o tym zrobimy dłuższy temat, ale myślokształty w większości przypadków tam był poruszany na tym webinarze taki temat. W większości przypadków jak wychodzimy z ciała, to spotykamy się z naszymi myślokształtami i projekcjami. Mniej jest interakcji z jakimiś istotami, oddzielnymi takimi bytami, tak? Z takimi istotami jak my. Więcej jest pracy ze sobą w ogóle. Jak wychodzimy z ciała, jak kogoś spotykamy w zaświatach. No to jest temat dłuższy. Tak jak tam nawet William-
[54:13] - Ja bym tutaj użył takiej metafory à propos myślokształtów czy też systemów przekonań, bo, przepraszam, bo to mniej więcej jest w pewnym sensie to samo. To wyobraźmy sobie pajęczynę. To dokładnie mniej więcej tak to by wyglądało jako metafora, że siedzimy w takiej pajęczynie i po prostu się miotamy. I w momencie, kiedy jesteśmy w stanie już wyrwać się stamtąd, no to nasze filtry już tak nie działają. Jesteśmy w stanie zobaczyć trochę więcej niż-Przez nasze filtry. To, co zresztą Paweł mówił, że jeden widzi postać jakiś świętych, inny widzi tam powiedzmy naukowca i tak dalej, a de facto jest to ten sam przekaz.
[54:49] - To jest w ogóle cały duży, oddzielny temat, bo są narzędzia do tego i to jest znowu każdy trener troszeczkę inaczej sobie te narzędzia kształtuje. No to, z czym rezonujemy, to tego używamy, tak? William Borman, czyli trener od wychodzenia z ciała z TMI mówi, żeby używać polecenia Clarity Now, czyli nie wiem, jak to przetłumaczyć. Ostrość widzenia teraz, tak? I tego typu polecenia. No w Moenie, Paweł u Ciebie na kursie się uczymy takiego proszenia siebie w sumie czy naszego wyższego ja o, o lepszy przekaz, tak?
[55:32] - Lepszy przekaz też o taką klarowniejszą, klarowniejszy przekaz, wyraźniejszy, wyraźniejszą wizję.
[55:41] - Można też jakoś tam z energią miłości.
[55:42] - Dopasowaną do naszej percepcji po prostu.
[55:44] - Tak, tak dokładnie. Dokładnie. Tutaj nie oszukujmy się zawsze tak jak właśnie odpowiedziałeś zawsze to, co odbieramy, to co w cudzysłowie widzimy, jest dopasowane do naszej percepcji. I jeszcze do tego przez tą percepcję mocno zniekształcone przez nasz, no głównie te filtry, którymi się posługujemy. I taka rzecz jeszcze, która tam wcześniej, kiedy mówiłeś o właśnie o Tomie Campbellu, o zasilaniu tych, tych-
[56:27] - Egregorów
[56:28] - Egregorów czy jakby to tam nazwać, tych przekonań energią. Tom Campbell ma takie bardzo fajne powiedzenie, że jeśli nie masz rozwiązania na teorię spiskową, to się nią nie zajmuj, bo inaczej po prostu siejesz lęk. Więc myślę, że moglibyśmy to sobie wszyscy wziąć do serca i kiedy mówimy o jakimś, o czymś takim, co szczególnie może wzbudzić lęk, to od razu proponujmy rozwiązanie, jak to, jak sobie z tym poradzić. I takim, i takim właśnie sposobem, który staramy się praktykować, są te właśnie medytacje o dwudziestej drugiej. Mam nadzieję, że-
[57:26] - Ja mam takie pytanie, bo też się spotkałem. Nie wiem, czy to znowu jakby w temacie, ale spotkałem się z taką, z takim przeświadczeniem powiedzmy. No wiadomo właśnie, że jeśli z czymś walczysz, to zasilasz ten egregor. Jak zwał, tak zwał. Tak? No to wiadomo, o czym mówimy. Więc czy, czy medytacje nie zasilają takiego czegoś? Że medytacja powiedzmy... A może sobie już odpowiedziałem na to pytanie w głowie. Ale zadam, że medytacje jakby z intencją czy z takim przekonaniem, że zrobimy medytację przeciw na przykład jakiejś tam zniewoleniu, tak?
Jakichś tam walkom, to czy to nie zasila?
[58:10] - Nie, takich medytacji się nie robi. Jeżeli w ogóle z taką medytacją masz do czynienia, ktoś ci taką medytację proponuje, w ogóle nie wchodź w coś takiego.
[58:22] - Jeszcze inne niebezpieczeństwo. Ja tylko dorzucę Paweł, bo ponieważ uczestniczyłem w wielu warsztatach, powiedzmy, nie wiem, w takich spotkaniach, gdzie odbywają się medytacje, to mało osób sobie zdaje sprawę, że to są też miejsca, no, w jakimś sensie niebezpieczne. Znaczy nie dlatego, że tam są źli ludzie, tylko po prostu ci ludzie są różni, no w dużym uproszczeniu różni. Co oznacza, że oni poprzez to, że my się bardzo otwieramy w trakcie takich medytacji, jeżeli tych osób jest bardzo dużo, to ta medytacja może być dla nas w pewnym sensie niebezpieczna, bo możemy coś sobie niechcący załadować albo odwrotnie. Jeżeli my mamy pewne-
[59:01] - Dobra, z mojego doświadczenia ja bym nie używał wyrazu niebezpiecznego. Z mojego doświadczenia wszyscy trenerzy, no to tak mi się wydaje, dosyć ważny przekaz, bo tak z kolei wszyscy trenerzy i książki we wszystkich, które czytałem, było napisane wyraźnie, że tak jakby nie ma rzeczy dla nas niebezpiecznych przy wyjściu z ciała i tak dalej. Możemy-
[59:28] - Nie o to chodzi, nie o to chodzi.
[59:29] - Okej, okej.
[59:29] - Chodzi o to, że po prostu mając, mając po prostu nie w pełni-
[59:32] - Niekorzy-- może być nieprzyjemnie, niefajnie, może coś się wydarzyć, jakieś doświadczenie.
[59:37] - Nie, nie, nie. Chodzi o to, że jeżeli nie jesteśmy w pełni świadomi pewnych zagrożeń, to otwierając się, a mając nie w pełni rozwinięte, no nie wiem, jak to powiedzieć, nie będąc w pełni rozwiniętym, to chyba jest dobre określenie. Mamy pewną łatwość do tego, żeby przyklejać do siebie różne rzeczy. To o to chodzi, że po prostu jeżeli-
[59:58] - Rzeczy będą się przyklejały tylko wtedy, kiedy działamy z pozycji lęku, jeżeli działamy z pozycji-
[01:00:04] - Ale Paweł, mamy takie lęki, bo nie ma osób, które nie mają lęków, bo my jesteśmy tak skonstruowani, że po prostu generujemy. Znaczy poprzez to, że nasz umysł tak pracuje, to my, my po prostu zawsze różnicujemy, tak? Patrzymy na coś i w tym momencie staramy się rozwiązać jakby przedwcześnie pewien problem. Wiesz, o czym mówię? Że zaczynamy generować po prostu pewne rozwiązania, które same w sobie są już problemem, tak? Bo stwarzają lęki, że boimy się o coś, więc będziemy coś robić, boimy się o coś, więc robimy następny krok. To o to chodzi. Więc my nie do końca jesteśmy przygotowani na to-Żeby otorbić się nawet tym bronem rezonansowym, to też nie pomaga.
[01:00:43] - To wszystko, co mówisz, to jest cały czas działanie z pozycji lęku. Obrona, obrona, obrona.
[01:00:49] - Tak, tak, właśnie tak.
[01:00:50] - To jest wszystko działanie z pozycji lęku.
[01:00:52] - Czyli przynosi to odwrotny efekt. Czyli w momencie, kiedy zaczynamy się bronić, otaczać jakimiś tam, nie wiem, talizmanami, jakimiś rytuałami czy nie wiem, cokolwiek, no co tam sobie wymyślimy, kamieniami na przykład. No to niestety nam nie pomaga. Wręcz przeciwnie.
[01:01:07] - Wręcz przeciwnie. To wrócę do-
[01:01:08] - Ja muszę uciekać. Muszę was pożegnać, bo mam taką sytuację, że muszę się rozłączyć. Trzymajcie się. Pozdrawiam. Cześć.
[01:01:15] - Dziękujemy za przybycie. Ja wrócę do tego, co Jacek wcześniej też już powiedział o tym pomieszczeniu, w którym zapalamy żaróweczkę, lampkę w ciemnym pomieszczeniu. Jeżeli ją zapalimy, to ciemność nie ma dostępu. I to myślę, że chyba wszystko wyjaśnia. W tym momencie, kiedy będziemy działać z pozycji miłości, po prostu lęk nie ma dostępu.
[01:01:44] - Warto. No moim zdaniem, moim zdaniem znowu też opieram się na-- właściwie wszystkie przekazy i wszyscy trenerzy i, no nie spotkałem się z innym właściwie podejściem, mówią o jednym, no, że warto nauczyć się pracować z energią miłości i, i tą ścieżką tak jakby. Jak spotyka nas jakiś potwór gdzieś tam jak wychodzimy, to wysyłamy na niego energię miłości. Ewentualnie tak jak Buhlman mówi, być może to jakieś niezintegrowane doświadczenie, z którym warto się spotkać. Przecież ten potwór nas tam nie zabije, nie? Nic nam nie zrobi takiego, tak? Warto właśnie z tej pozycji miłości i takiego zrozumienia podchodzić do tych tematów. Warto tak jakby zastanawiać się, na co mamy wpływ, czego się boimy. Jeśli na coś nie mamy wpływu, no warto pracować z tym, żeby tak jakby no, no... A jak już wychodzimy, no to właśnie generowanie energii miłości.
Świadomość tego, że, no przy OOBE też warto pamiętać, że nikt nas nie oderwie, nic nas nie oderwie od naszego ciała, tak? W sensie no, być może coś tam się kiedyś gdzieś zdarzył jakiś jeden przypadek, nie wiem, specyficzny. Nie wiem, nie słyszałem o tym. Nie jestem ekspertem. Znowu od OOBE się wypowiadać, ale generalnie wszyscy mówią, że nie zdarzają się takie rzeczy tak po prostu sobie, że jakiś przyjdzie potwór i nam coś zrobi kuku jak w filmach albo demon.
[01:03:17] - Ja polecam książki Bruce'a Moena do przestudiowania. U Roberta Monroe'a też jest to wspomniane, ale w Bruce Moenie zaraz sięgnę na półeczkę. W której książce jest taki rozdział... Aha, tak. To jest w „Podróży poza wszelkie wątpliwości” jest rozdział dziewiąty pod tytułem „Banshee”.
[01:03:57] - A, pamiętam.
[01:03:59] - I to jest taki, no powiedziałbym klasyk. Klasyczny przykład tego, w jaki sposób powstają lęki, jak one właśnie się tak kumulują. To, co Jacek mówił, jest to sprzężenie zwrotne. One się napędzają, nakręcają i zamyka się to takie błędne koło, w którym się zamykamy, w którym, z którego nie możemy wyjść. I myślę, że jest to taki świetny przykład, który ilustruje to, o czym dzisiaj, dzisiaj mówimy. W momencie, kiedy zaczniemy działać z pozycji miłości, po prostu taki lęk znika. Po prostu znika.
[01:04:47] - Aczkolwiek w tym rozdziale o banshee to ten dziadek sobie nie dał rady z tym, tak? Próbowali mu pomóc, pokazali mu, ale i tak to właśnie jest z tym doświadczeniem, że tak jakby sami mamy potrzebę tak naprawdę wytworzenia dojścia do pewnych rzeczy. A wszelkie skróty to, to też mnie to dotyczy. Dlatego o tym tak mówię, że też wiele razy skrótów szukałem. Wszelkie skróty, takie szukanie skrótów, no, czasami wręcz wydłuża nam ścieżkę dojścia, tak? Warto tak jakby postawić na wytrwałość, na takie, na spokój taki, na wytrwałość, na takie długie podejście.
[01:05:25] - Tym bardziej że ścieżka przy wykorzystaniu narzędzi z Instytutu Monroe'a już jest ścieżką na skróty.
[01:05:33] - Dlatego fajnie, że tu jesteście wszyscy, bo mi się wydaje, że tak jakby to też jest element właśnie takiego na spokojnie dążenia do celu. Każdy ma swój, każdy ma swój. Tak jakby to nie musi wszystko do jakiegoś wyjść, wyjść z ciała i takich rzeczy prowadzić. Natomiast no, no właśnie, tak jakby tak. Wydaje mi się, że takie obcowanie ze sobą, tak właściwie świetne pytania może tutaj-
[01:06:02] - Tak, bo tu Ewa pyta o nagrania Human Plus.
[01:06:08] - Jeszcze wcześniejsze pytania Pawle.
[01:06:10] - No ale ja akurat widzę to pytanie Ewy, to odpowiem od razu. Czy w serii Hemi-Sync można swoje myśli kreować w Human Plus na przykład „boli mnie nerka” i przy wdechu? Rozumiem, że to chodzi o to, żeby tą komendę uruchomić. Nie, to sa-same komendy. Wymyślenie jakiegoś hasła po prostu tak sobie nie działa. To jest cały system, któryO którym, na którym opiera się ta, ten dział czy te nagrania Human Plus. I najpierw trzeba się zaprogramować, żeby takiego kodu używać. Więc najpierw trzeba stworzyć odpowiednią afirmację, odpowiedni program. Zainstalować go u siebie w kanale dostępu, który jest dostępny w Human Plus i dopiero wtedy można używać. Natomiast samo, sam wdech, wymyślenie jakiejś komendy i wydech niczego nie da, bo takiego programu po prostu nie ma.
[01:07:25] - To nie to, bo tam w tym nagraniu właśnie otwieramy specjalny ten Focus11 kanał.
[01:07:31] - Tak, tak.
[01:07:32] - Tam jest programowanie zrobione. I mało tego z relaksacją, z całym tym podejściem i z całą oprawą to polecenie można kilka razy zaszczepiać.
[01:07:41] - Więc jakby wziąć takie nagranie z podkładem Focus11 i miksować własnym poleceniem mogłoby to zadziałać. Tak, tak, tak. I w tych nagraniach, w tych zestawach jest ćwiczenie, które nazywa się preparation, czyli przygotowanie do tych Human Plusów. I tam właśnie kanał dostępu jest taki wolny, czysty do własnego użytku i można tam sobie miksować to. Jeżeli by ktoś sobie wymyślił jakąś fajną afirmację i kod do tego, to może akurat tego nagrania użyć, żeby sobie to stworzyć. Teraz przy-- w momencie, kiedy mamy tak, taką technikę, łatwość manipulacji nagraniami za pomocą komputera nie jest to żadnym problemem zrobienie czegoś takiego.
[01:08:34] - Jak byliśmy na Guidelinesach to to robiłem. Jak byliśmy na kursie w Instytucie to w ramach kursu, który się nazywa Guidelines, czyli nauka komunikowania się z naszym przewodnikiem, jest sesja w takim pomieszczeniu odizolowanym całkowicie od świata z klatką Faradaya. Tam żadne częstotliwości nie wpadają i podczas tego doświadczenia mamy, mamy słuchawki. No, są dwie metody albo słuchawki, albo taki specjalny głośnik. I mówimy operatorowi, jaką częstotliwość chcemy. I tam można poprosić o Focus11. Ja pamiętam, że nawet pytałem ją, mówię: „Czy może być jedenaście?", a ona mówi: „Każdy może być". I pamiętam, że robiłem takie. Mam w notatkach. Właściwie ciekawe.
Muszę wrócić do tego. Znaczy chcę wrócić do tego. Zobaczę. Wchodziłem w Focus11 i sobie programowałem do wychodzenia do OOBE. Polecenie robiłem.
[01:09:31] - Ewa tutaj jeszcze, Ewa pyta, że ma taką sytuację, że boli ją nerka i czy można samą komendę w myślach, aby ten ból się zmniejszył. Owszem można, ale komendę the discomfort na przykład, czyli specjalne nagranie, które służy do redukcji bólu. Natomiast jeżeli potrzebujesz nagrania na naprawę nerek, no musiałabyś sama sobie stworzyć coś takiego. Okej, popatrzymy co tutaj jeszcze się w pytaniach pojawiło. Jeśli po śmierci zmarli na nas czekają na przykład Focus27 w parku, czy to jest tylko ich aspekt, czy na przykład inny aspekt w tym czasie już się wczuje w nowe życie? Odpowiem jak, jak przewodnicy, jako pomocnicy. To zależy. I myślę, że zostaniemy przy tej odpowiedzi. Nie będę rozwijał, bo myślę, że to jest kwestia właśnie doświadczeń, które sami możemy zdobyć i dzięki temu może zainspiruje was do odkrycia tego samodzielnie. To, co tutaj jest w tym pytaniu też już zawiera część odpowiedzi i odpowiedź to zależy.
Będzie taką właśnie odpowiedzią, wydaje mi się na to pytanie. Natomiast przy własnych doświadczeniach można to zweryfikować. Okej, tak fajnie nam się rozmawia. Czy może ktoś jeszcze chciałby się podzielić swoim doświadczeniem związanym z całą tą sytuacją, w której się wszyscy znaleźliśmy? Jak sobie poradził? Czy te praktyki w jakiś sposób pomagają? Czy pomogły? Żaden mikrofon się nie tego, nie odznacza, że chciałby coś powiedzieć.
[01:11:52] - Kolejne pytania może przeczytam w takim razie. Jeśli po śmierci zmarli na czas, nie wiem, czy to już było, nie, na czas czekają na przykład w Focusie27 park, to czy to jest tylko ich aspekt?
[01:12:05] - To właśnie przed chwilą odpowiadałem.
[01:12:06] - A przepraszam, straciłem focus przez chwilę. No dobra.
[01:12:16] - Jedna rzecz taka, która właśnie tutaj też wynikła i myślę, że ją warto podkreślić. Dotyczy właśnie tych manifestacji tworzenia rzeczywistości, w której żyjemy. Żeby tworzyć coś nie przeciw tej rzeczywistości, która jest, tylko tworzyć taką rzeczywistość, którą chcemy, żeby zaistniała. To, co jest, czego nie chcemy, tym się w ogóle nie zajmujemy, bo inaczej po prostu zasilamy tą zgodnie z regułami manifestacji zasilamy także to, czego nie chcemy.Okej, to może byśmy jakąś krótką medytację zrobili? Co Dominik? Puścisz? Masz tam pod ręką tą bąbelki? Baloniki?
[01:13:08] - Się zagapiłem. Ale już. Nic się u mnie przygotowałem.
[01:13:17] - Myślę, że-
[01:13:18] - Bąbelki. Bąbelki. Już jestem blisko.
[01:13:21] - Sobie dzisiaj zrobić medytację taką właśnie akurat związaną dobrze z tematem, który dzisiaj poruszamy. Z lękami. Bo będziemy sobie medytować uwalnianie tychże lęków i konwersje przy użyciu skrzyni przemiany energii. Bardzo, bardzo przydatnego i praktycznego narzędzia. Także zanim Dominik tam znajdzie i puści-
[01:13:55] - Najpierw test. Już mam, tylko test najpierw zaraz jeszcze uruchomię.
[01:13:59] - Proponuję już znaleźć wygodne miejsce dla całego ciała, dla rąk, dla pleców, dla nóg, dla głowy. Tak, żeby można, jak chcecie można się podłożyć. Słuchawki najlepiej założyć na uszy, bo to będzie stereo Hemising. Znaczy stereo sound. Nie Hemising. Teraz. Nie. Ja zasłonię. Nie, poza polem widzenia.
[01:14:30] - Ja też tutaj jakieś słuchaweczki sobie założę. O, znalazłem. Są. O. I ten sound jest.
[01:14:48] - Jakie cuda! Na razie nic nie słychać.
[01:14:54] - Jeszcze nie. Słychać? Nie.
[01:15:01] - Nie, nic nie słychać. Tam trzeba udostępnić ekran i-
[01:15:06] - Tak, tak, tak, tak, tak. Właśnie muszę znaleźć ten guzik. Gdzie jest ten guzik, Paweł?
[01:15:15] - Najpierw na dole, a potem na górze jest jakoś tak. Od dołu do góry.
[01:15:19] - A, to ja wiem, że na górze. Ten. Jest. Świetnie. Ja jestem gotowy.
[01:15:48] - No dobrze. No to zaczynamy. Możemy medytować.
[01:15:57] - To teraz. To może jeszcze-
[01:16:01] - Pamiętaj o mikrofonie, żeby wyłączyć.
[01:16:04] - Tak, tak, tak. I zablokowałem też wejścia, żeby nikt nam nie przeszkadzał, nie wszedł i nie zaczął mówić. Więc mamy przestrzeń taką, żeby się skupić. Ostatnia chwila. Mikrofon wyłączam i zaczynamy.
[01:16:27] - Globalna medytacja. Uczucie lekkości. Odpręż się. Oddychaj głęboko przez nos. Weź głęboki wdech i zatrzymaj go. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je tak, jak do zdmuchiwania świecy. Oddychaj powoli i spokojnie. Wdychaj powietrze przez nos, a wydychaj przez usta. Rób to, podczas gdy ja będę wyjaśniać ci, jak nauczyć się wspaniałego narzędzia pozwalającego ci poczuć się lżej dzięki uwolnieniu schematów, które już ci nie służą. Poproszę cię o stworzenie symboli odpowiadających temu, co wywołuje u ciebie stres, napięcie, lęk lub obawy.
Na przykład aktówka lub tornister mogą symbolizować twoje problemy w pracy. Albo jeśli twój krewny jest chory, to niech to będzie jakaś rzecz należąca do niego, na przykład czapka lub ulubiony sweter. Stwórz kilka takich symboli, a ja poczekam. A teraz w swoim umyśle stworzysz skrzynię przemiany energii. Wyobraź sobie dużą, ciężką skrzynię. Skrzynię tak solidną, że nikt oprócz ciebie nie będzie w stanie jej otworzyć i nic, co do niej włożysz, nie wydostanie się samo, dopóki tego nie wyjmiesz. Duża, ciężka skrzynia z solidnym, ciężkim wiekiem. Poczekam, aż stworzysz taką skrzynię w swoim umyśle. A teraz unieś ciężkie wieko swojej skrzyniUmieść w niej symbole zmartwień, lęku, złości, bólu i cierpienia, które przeszkadzają Ci lub stoją na drodze do tego, by żyć pełnią życia. Umieść je teraz w skrzyni.
Zamknij wieko swojej skrzyni. Zamknij je szczelnie i odwróć się od niej, zostawiając ją za sobą. Jeśli znów coś cię zaniepokoi, nie podnoś wieka. Po prostu wyciągnij z niej rurę ssącą, taką jak od odkurzacza i wciągnij to do skrzyni. Niby dostanie się to z niej bez twojej zgody. Oddychaj głęboko i odpręż się. Masz świadomość, że już nie nosisz w sobie tego, co Cię stresuje. Wszystko jest bezpiecznie przechowywane w twojej skrzyni przemiany energii. Oddychaj głęboko i rozluźniaj się. Poczuj ten relaks.
Podczas kiedy relaksowałeś się, twoja skrzynia, twoja skrzynia przemiany energii zajmowała się swoją zawartością i ładowała, energetyzowała oraz zmieniała symbole, które tam włożyłeś w coś innego, lżejszego. W baloniki, które nie mogą się już doczekać na uwolnienie ich przez Ciebie do nieba. Przyjrzyj się, jak zmieniła się twoja skrzynia. Ma inną energię, silniejszą, pełną miłości, bardziej kompletną dzięki tej pracy. Zmieniła symbole energii, które już Ci nie służą w baloniki. Otwórz ciężkie wieko, wyciągnij balonik i puść go do nieba. Wznieś ramiona i wypuść go do nieba. Nie wiesz, jaki to był symbol, bo się zmienił, lecz jest gotowy do odejścia, a ty właśnie go uwalniasz na zawsze. Ze wzniesionymi ramionami patrzysz, jak unosi się do góry, coraz wyżej i dalej. Kiedy tak odlatuje i znika z pola widzenia, twoje doświadczenie zostaje uznane za wartościową naukę.
Nie potrzebujesz nosić go dłużej w sobie. Kiedy tak znika z pola widzenia, opuść ramiona, a kiedy opuszczasz ramiona, sprowadzasz pełną miłości, czystą, jasną energię do swojego serca. Poczuj, jak lśniąca, pełna miłości energia wpływa do Twojego serca i wypełnia Cię szczęściem, radością i współczuciem. Zrób to samo z kolejnym balonikiem. Wyjmij kolejny balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię.Powtórz to jeszcze raz. Wyjmij jeszcze jeden balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię.
Możesz to robić zawsze, kiedy tylko zechcesz. Włóż energie, które już ci nie służą do swojej skrzyni przemiany energii i poczekaj. W tym czasie relaksuj się wiedząc, że są one zabezpieczone w twojej skrzyni oraz wiedząc, że przemieniają się w baloniki, które nie mogą doczekać się, aż je uwolnisz, żeby poleciały do nieba. W ten sposób opuszczą cię na zawsze, udając się na własną eksplorację. Życz im wszystkiego dobrego. Służyły ci przez jakiś czas, lecz teraz nie są już potrzebne. Zbierz z powrotem czystą, połyskującą energię, aby odzyskać świeżą energię życiową. Pozwól tej energii całkowicie odnowić każdą część twojego ciała, umysłu, emocji i ducha. A teraz powróć do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, wyrażając wdzięczność. Odlicz od dziesięciu do jednego.
Kiedy doliczę do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony. Będziesz czuć się lżej niż kiedykolwiek wcześniej. Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden, jeden, jeden. Witaj z powrotem.
[01:28:32] - Halo, halo! Mam nadzieję, że wszyscy wrócili. Może byście się-
[01:28:38] - Super nagranie Paweł.
[01:28:40] - Dziękuję.
[01:28:41] - Super. Yy, ba-- naprawdę fajnie, fajnie, Tak jakby najlepsze chyba ze wszystkich jakoś tak. No. Dzięki, że w ogóle to robisz Paweł. Bo to tak się wydaje, a ja wiem, że czasami opowiadasz ile to jest roboty tam, po ileś razy się to nagrywa, więc dzięki.
[01:29:03] - Sam zresztą nagrywałeś króciutki filmik do Instytutu i widziałeś jak niby prosta rzecz nie?
[01:29:10] - Tak. Fajną energię czułem. Nie zawsze tak mam. Fajnie. Fajna teraz była. No. A jak, jak inni? Kto tą energię nam tutaj tak podbił? Przyznać się.
[01:29:26] - Dobra.
[01:29:26] - Wszyscy. Wszyscy kolektywnie.
[01:29:29] - Dobra, chwalcie się jak było. Kto pierwszy?
[01:29:36] - No żwawiej się czekaj. Nie no szczerze mówiąc lubię medytację i dzisiaj tak jakby nie mówię jakoś tak tą energię się czuło przed obudzeniem jakoś tak fajnie dzisiaj, no.
[01:29:51] - Będzie niedługo premiera kolejnego nagrania. Pracuję nad tym. Także się pojawi następne, ale na razie to myślę, że to jest bardzo fajne narzędzie, które właśnie mamy. Mamy na razie te trzy, trzy medytacje, które można sobie tam używać nawet tak jedna po drugiej, żeby się fajnie wprowadzić w to-
[01:30:18] - Trudno self-healing teraz.
[01:30:22] - Wiesz co? Coś masz, yy, nie wiem. Głośniki. Mikrofon ci głośniki zbiera i jest podwójne.
[01:30:27] - Echo, echo się robi, tak.
[01:30:32] - Ciężko ciebie zrozumieć.
[01:30:36] - Nakombinowałem, przełączałem tutaj jedno ustawki, drugie.
[01:30:41] - No dobra, jest jakoś tam znośnie, więc jakieś tam. Dobra, dobra. O co pytałeś?
[01:30:48] - Self-healing robisz to to samo?
[01:30:54] - Self-healing jeszcze nie. Jeszcze nie. Na razie, na razie. Czekaj, co tam? Będzie pewnie w tym tygodniu. Zaraz powiem, jaki to ma tytuł. Pamięcik.A, to jest, ym, experiencing, ee, gratitude. Doświadczenie wdzięczności. Expressing gratitude. O, właśnie.
Wyraża-wyrażanie wdzięczności takie będzie następne. Dobrze.
[01:31:40] - Bardzo ważna rzecz. Gratitude właśnie. Tak jakby ja, ja nie wiem jak wy, ale wysyłałem też do was, ee, energię na koniec w podziękowaniu za wspólne doświadczenie. Tak, tak.
[01:31:56] - Okej. Ktoś jeszcze by się chciał podzielić? Tylko nie wszyscy na raz.
[01:32:06] - Właśnie się tak kręcą. Nie wiem.
[01:32:09] - Musimy się tutaj-
[01:32:10] - Ale spokojnie, nie będziemy was stresować.
[01:32:13] - Mikrofony musimy wam wyłączać.
[01:32:15] - O, będziemy włączać losowo. Nie, żartuję. Starczy już tego covidowego lęku. COVID wystarczy. Yy, no dobra, jakieś pytania mamy tutaj? Nie mamy. Ja mam jeszcze pytania jakieś. Zaraz otworzę.
[01:32:38] - Dobrze, to jak tam do mnie ktoś znajdzie. Jeżeli nie będzie pytań, to będziemy chyba kończyć na dzisiaj.
[01:32:46] - A w sumie to możemy kończyć następne, bo, bo są jakieś pytania mailem, które dostaliśmy, ale to jak czas, no, po trochu czas, tak jakby już widzę, jest taki. No jeszcze wcześniej nie wyczerp-- nie, nie wszystkiego nie wyczerpaliśmy.
[01:33:01] - Aha.
[01:33:01] - Wcześniejszych jeszcze. Nie, nowych nie ma. Ale jak macie jakieś pytania, tematykę, być może chcielibyście, nie wiem-
[01:33:11] - Jakiś temat poruszyć na spotkaniu to piszcie do nas
[01:33:14] - Jakieś pytanie do kogoś nawet, bo tam zdarza się, że mamy kontakt z ludźmi z TMI-a czy coś w sensie, no. No to jak najbardziej.
[01:33:27] - No tutaj piszcie do nas na adres. O, taki. No fajnie tu.
[01:33:39] - Na słuchaczy radia kontakt@tmipolska.pl.
[01:33:45] - O, tak jest. Także słuchaczy radia zachęcamy też do tego, żeby przyłączyć się do nas na Zoomie. Wtedy jest możliwość wzięcia, yy, udziału w takim spotkaniu, zadania pytań bezpośrednio, yy, zabrania głosu, zapisując się na naszą grupę, yy, w, pod adresem, już tu piszę tmi pol-polska.pl. Yy, tmi polska.pl. Można się zapisać do, na naszą listę mailingową. Wtedy przypominamy o naszych spotkaniach. Mm, można też dzięki temu mieć stały kontakt, yy, taki mailowy z nami i zadawać pytania, na które chętnie odpowiemy podczas takich spotkań. Yy, to co? Następne spotkanie tradycyjnie za miesiąc. Yy, pierwszy wtorek miesiąca o godzinie dziewiętnastej.
Możecie sobie to dodać gdzieś do kalendarza, ustawić w telefonie przypomnienie, yy, z odpowiednim wyprzedzeniem, że pierwszy wtorek miesiąca o dziewiętnastej to jest spotkanie w ramach, yy, sekcji lokalnej Instytutu Monroe'a. I następny wtorek, yy, pierwszy to będzie pierwszy wtorek miesiąca. To będzie, jak dobrze widzę, siódmy lipca.
[01:35:20] - Tak jest i już jest na Facebooku nawet to wydarzenie. Jest, więc tak. Będziemy się starać przypominać. Nie zawsze o tym pamiętamy i nie zawsze taką samą ilość przypominajek wysyłamy. No ale. No.
[01:35:40] - No dobrze. Mam-mamy nadzieję, że, yy, to było dla was ciekawe spotkanie, ciekawe doświadczenie. Yy, pewnie tak osobiste, że nie chcecie się nim dzielić. No ale to już jest, yy, wasza indywidualna sprawa. Yy, dobrze, że, że takie doświadczenie jest bardzo osobiste, bo to też buduje wtedy, no takie zaufanie do tego, czego doświadczamy i do naszego rozwoju. A zatem dziękujemy wam za udział, za aktywny udział w tym naszym spotkaniu. Dominik Kocięcki.
[01:36:22] - I Paweł Byczuk.
[01:36:26] - I widzimy się za miesiąc w lipcu.
[01:36:31] - Tak jest. Dziękuję. Dziękujemy.
[01:36:34] - Dobranoc.
[01:36:36] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.