Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Świat oczami duszy

Świat oczami duszy

Odcinek: Odc. 056 - Regresje hipnotyczne i poszukiwanie celu w życiu
Regresje hipnotyczne oraz sposoby odkrywania indywidualnego celu w życiu. Dwa tematy, niby ze sobą niepowiązane - a jednak jakiś związek Sławomir Bączkowski między nimi znalazł...

Wspomniany na początku audycji film fabularny oparty na faktach prawdziwych rzeczywiście autentycznych potwierdzonych empirycznie to "Cud w Cokeville"
Głodnych wiedzy i ciekawych spostrzeżeń zapraszamy do zapoznania się z książką Sławomira Bączkowskiego Czy można oszukać przeznaczenie? Czyli po co człowiekowi dusza. Od kwietnia 2021 dostępna jest również wersja w postaci audiobooka. Możesz również wesprzeć samą audycję drobnym datkiem: PayPal, BuyCoffee

Streszczenie odcinka

Audycja była poświęcona dwóm połączonym ze sobą wątkom: regresjom hipnotycznym oraz poszukiwaniu indywidualnego celu w życiu. Prowadzący od początku zaznaczył, że temat regresji interesuje go przede wszystkim jako narzędzie poznania siebie, a nie jako sposób na sensacyjne przeżycia. Zestawił go z wcześniejszymi rozważaniami o świadomości, intuicji, duchowych doświadczeniach dzieci i potrzebie szukania potwierdzeń dla spraw duchowych zjawisk. Jako przykład wiarygodnej historii przywołał film „Cud w Cokeville”, oparty na wydarzeniach z 1986 roku, kiedy w szkole opanowanej przez terrorystów doszło do wybuchu bomby, a dzieci relacjonowały później obecność aniołów i niezwykłe ocalenie. W części poświęconej regresjom prowadzący wyraźnie odróżnił je od hipnozy rozumianej jako stan utraty kontroli i oddania się komuś z zewnątrz. Takiej formy nie polecał, natomiast akceptował regresje prowadzone w stanie wyciszenia, medytacyjnego skupienia, przy zachowaniu pełnej świadomości i kontaktu z osobą prowadzącą. Podkreślał, że nie należy nastawiać się na konkretne wizje ani budować oczekiwań, bo to one najczęściej prowadzą do rozczarowań. Ważniejsze jest, by wejść w doświadczenie z jasnym celem, ale bez presji, co dokładnie ma się pojawić. W jego ujęciu regresje mogą być cenne, ponieważ pozwalają przypomnieć sobie doświadczenia, które pomagają zrozumieć własne obecne życie, a zwłaszcza emocje i konsekwencje dawnych czynów. Prowadzący zaznaczał, że po śmierci człowiek traci ziemską umiejętność usprawiedliwiania własnych działań. Nie ma już tłumaczeń typu: „musiałem”, „nie miałem wyboru”, „to była konieczność”. Zostaje pełna świadomość intencji, skutków i uczuć innych osób. W tym sensie regresja może być przedsmakiem takiego oglądu własnego życia z wyższego poziomu świadomości. Istotnym wątkiem była również krytyka powierzchownego traktowania wcześniejszych wcieleń. Prowadzący zauważył, że wiele osób szuka w regresji przede wszystkim wcieleń „wielkich” i chwalebnych: królów, faraonów, znaczących postaci historycznych. On sam zwracał uwagę, że równie ważne, a może nawet ważniejsze, są wcielenia trudne, bolesne i niechlubne, bo to one pokazują prawdziwą pracę, jaką dana świadomość ma do wykonania. Przypomniał też, że jeśli ktoś w obecnym życiu ostro potępia historyczne zbrodnie, to w logice reinkarnacyjnej nie ma pewności, czy sam kiedyś nie uczestniczył w podobnych wydarzeniach po drugiej stronie. Bardzo mocno wybrzmiał motyw wybaczenia. Prowadzący podkreślał, że bez umiejętności wybaczania sobie regresja może stać się obciążeniem zamiast pomocą. Jeśli człowiek nie jest gotowy przyjąć trudnych informacji o sobie jako wiedzy, a nie powodu do rozgrzebywania winy, może ugrzęznąć w poczuciu krzywdy i winy. Wspominał, że regresje mają sens wtedy, gdy prowadzą do zrozumienia, zamknięcia pewnych etapów i zmiany postępowania, a nie do obsesyjnego wracania do dawnych błędów. W tym kontekście zaznaczył też różnicę między prawdziwym wybaczeniem a powtarzalnym cyklem winy, skruchy i ponownego grzechu, który jego zdaniem nie ma nic wspólnego z rozwojem świadomości. Z własnych doświadczeń podał kilka przykładów ilustrujących, jak dawne emocje i zdarzenia mogą wpływać na obecne wybory życiowe. Opowiedział o imieniu syna i związanych z nim skojarzeniach z niepełnosprawnym kolegą z dzieciństwa oraz o lęku przed „przywołaniem” podobnego losu. W tym doświadczeniu widział raczej możliwość opieki, zrozumienia i naprawienia wcześniejszych trudnych doświadczeń niż karę czy przypadek. Przywołał też historie osób, które w kolejnych wcieleniach powracały do świata jako dzieci chore, oraz sytuacje rodzinne, w których wzorce niekochania, zaniedbywania czy alkoholizmu wydają się przenosić pomiędzy wcieleniami jako materiał do przepracowania. Na tej podstawie przeszedł do głównego wątku audycji, czyli celu życia. Według niego nie jest nim realizacja spektakularnych, heroicznych marzeń, lecz coś znacznie prostszego i bardziej uniwersalnego: żyć radośnie, szczęśliwie i nie krzywdzić innych. To właśnie uznał za nadrzędny cel każdego człowieka. Indywidualne lekcje, role rodzinne, trudne doświadczenia czy duchowe zadania są tylko różnymi drogami prowadzącymi do tego samego punktu. W tym ujęciu nie trzeba znać jakiegoś „wielkiego przeznaczenia”, jeśli człowiek na co dzień kieruje się uważnością, dobrą wolą i powstrzymywaniem się od krzywdzenia. Dużo miejsca poświęcono też temu, co dzieje się z człowiekiem po śmierci. Prowadzący opisywał to jako stan pełnej świadomości uczuć i intencji, w którym znika ziemska zdolność samozakłamywania się. Człowiek rozumie wtedy bezpośrednio emocje osób, które ranił, i odczuwa to, co one czuły. Ten obraz był rozwijany przez całe spotkanie jako argument za tym, że warto już teraz próbować zbliżać się do takiego poziomu rozumienia innych. Empatia została pokazana jako przybliżenie do przyszłej pełnej świadomości, ale jeszcze niewystarczające, bo obejmuje tylko część sytuacji i nie daje całkowitego wglądu w drugiego człowieka. W rozmowie z jednym ze słuchaczy pojawił się temat autohipnozy i świadomego śnienia. Słuchacz opisał własne doświadczenia programowania snów i przywoływania w nich określonych scen czy postaci, a także późniejsze wnioski, że autohipnoza i świadome śnienie prowadzą do zbliżonych stanów i mogą być bezpieczniejsze niż hipnoza prowadzona przez inną osobę. Prowadzący przyjął tę wypowiedź z zainteresowaniem i potwierdził, że sam również widzi związek między tymi metodami a procesem budowania świadomości. Zaznaczył jednak, że nie można porównywać tych stanów z próbami wchodzenia w cudzą świadomość bez jasnej zgody. Ten właśnie wątek stał się jednym z najmocniejszych punktów rozmowy. Prowadzący odróżnił poznawanie zapisanych informacji od ingerowania w czyjąś wolną wolę. Wyraził krytyczne stanowisko wobec eksperymentów polegających na „wchodzeniu” w świadomość żywych osób, nawet jeśli miałyby one służyć sprawdzeniu zjawisk duchowych czy wykryciu czegoś złego. Podkreślał, że człowiek ma prawo do prywatności, a świadomość drugiej osoby nie jest polem do badawczych ingerencji. W jego ocenie nawet jeśli intencja badacza wydaje się dobra, to nadal łatwo przekroczyć granicę, której przekraczać nie wolno. Jednocześnie przyznał, że w świecie duchowym najprawdopodobniej bardzo wiele zależy od zgody lub jej braku, nawet jeśli nie zawsze da się to od razu dostrzec. Pod koniec audycji pojawiła się szersza dyskusja o prywatności, lęku i otwartości. Jedni słuchacze sugerowali, że pragnienie prywatności może wynikać ze strachu przed oceną lub ujawnieniem prawdziwych intencji, inni bronili prawa do zachowania własnej przestrzeni i decydowania o tym, co o sobie ujawniamy. Prowadzący zgodził się, że część potrzeby ukrywania może wynikać z lęku, ale jednocześnie stanowczo podkreślał, że nie mamy prawa „wchodzić z butami” w cudze życie. Według niego wolność polega na tym, że o drugim człowieku powinniśmy wiedzieć tyle, ile sam chce nam powiedzieć. Wszystko, co więcej, może być nadużyciem. Całość audycji prowadziła więc do jednego głównego wniosku: rozwój duchowy nie powinien służyć zdobywaniu wiedzy o innych dla samej ciekawości ani wzmacnianiu ego, lecz pogłębianiu świadomości własnych intencji, emocji i skutków własnych działań. Regresje, autohipnoza czy inne formy doświadczeń wewnętrznych mają wartość wtedy, gdy pomagają lepiej zrozumieć siebie, nauczyć się wybaczać, a przede wszystkim żyć tak, by nie krzywdzić innych. Prowadzący kilkakrotnie wracał do myśli, że najważniejsza przemiana zaczyna się od siebie, nie od analizowania cudzych stanów, i że właśnie taka postawa jest najlepszym przygotowaniem do tego, co człowieka czeka po śmierci i w kolejnych etapach rozwoju świadomości.
(rozwiń streszczenie)
Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).