Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Czas Snu

Czas Snu

Odcinek: Odc. 039
Iskra świadomości - droga ku wolności, podróże 4D, pokój operatora, ekran śnienia, granica możliwości w OOBE
Odwiedź stronę Radia Dream Time

Streszczenie odcinka

Audycja poświęcona jest osobistym doświadczeniom związanym z OOBE, świadomym śnieniem i eksploracją stanów niefizycznych. Prowadzący przedstawia własną interpretację tych zjawisk, podkreślając, że wielokrotnie zmieniał poglądy pod wpływem kolejnych eksperymentów. OOBE nie uważa za cel sam w sobie ani za ostateczną odpowiedź na wszystkie pytania, lecz za jedną z dróg, która pomogła mu lepiej zrozumieć siebie, własną świadomość i duchowy wymiar życia. Doświadczenia te miały odciągnąć go od nadmiernego materializmu, zwiększyć jego wrażliwość i wyrozumiałość oraz skłonić do większej dbałości o własny rozwój. Zdaniem prowadzącego człowiek funkcjonuje jednocześnie na kilku poziomach, a jego świadomość jest częścią większej superświadomości. W życiu fizycznym każdy ma własną drogę i własne doświadczenia, których nie da się w pełni zastąpić cudzymi przekazami. OOBE i świadome sny pozwalają jednak zadawać pytania, obserwować konsekwencje decyzji, badać własne emocje oraz sprawdzać różne możliwości w bezpieczniejszej, niefizycznej przestrzeni. Prowadzący zaznacza, że dziś nie traktuje tych stanów wyłącznie jako rozrywki. Wchodzi w nie przede wszystkim wtedy, gdy chce znaleźć odpowiedź, przemyśleć problem, skontaktować się z własną świadomością albo odpocząć od codziennych obciążeń. Ważnym motywem jest przekonanie, że pierwsze poziomy OOBE mają charakter iluzoryczny i są w dużej mierze kreowane przez umysł. Prowadzący opisuje je jako „bańkę” lub zamkniętą sferę, w której myśli, wspomnienia, oczekiwania i wyobrażenia przybierają postać obrazów oraz całych światów. W jednej z wizji znalazł się w warsztacie samochodowym i zobaczył siebie zamkniętego w bańce, na którą z zewnątrz projektor rzucał różne sceny. Promienie światła rozdzielały się na wiele strumieni, a on mógł wchodzić w poszczególne obrazy i doświadczać odmiennych rzeczywistości. Wizję przerwało pojawienie się istoty, którą określa mianem kontrolera. Podobną funkcję pełniło pudełko pojawiające się w ciemnym pomieszczeniu. Prowadzący wielokrotnie wracał do całkowicie ciemnej, a zarazem w pewien sposób jasnej przestrzeni, która z czasem zaczęła przypominać laboratorium. Na podłodze znajdowało się pudełko, a obok pojawiał się ekran śnienia opisany jako galaretowata, plastyczna powierzchnia, na której materializowały się postacie i sceny. Prowadzący obserwował siebie z zewnątrz, przebywał w kilku miejscach jednocześnie i mógł wchodzić w światy, które uznawał za własne kreacje, a także w takie, które wydawały mu się niezależne od niego. Na ekranie pojawiała się istota utożsamiana z duchem lub duszą. Wykonywała ona polecenia prowadzącego, a na jego prośbę przenosiła się z jednego miejsca w inne, co skłoniło go do wniosku, że świadomość może w pewnym zakresie kierować tym obrazem. W pewnym momencie istota zadała mu pytanie, czy chce poznać swoją prawdziwą naturę, czy wejść w świat własnych iluzji. Początkowo wybrał drugą możliwość i oglądał stworzone przez siebie scenariusze, związane między innymi z przeszłymi wcieleniami oraz różnymi aspektami własnej psychiki. Wspomina wizje Egiptu, statków lądujących na planecie, początków ludzkości i własnego pojawienia się na Ziemi, ale zastrzega, że część tych obrazów mogła być próbą wpłynięcia na jego świadomość albo symboliczną konstrukcją umysłu. Dostrzega również możliwość kontaktu z własnymi „księgami życia” i z szerszymi poziomami świadomości. Nie przedstawia tych przeżyć jako obiektywnie potwierdzonej wiedzy, lecz jako wnioski wynikające z jego doświadczeń. Przekroczenie bańki lub otwarcie pudełka jest w jego relacji momentem przełamania własnych iluzji. Gdy zdecydował się poznać inną warstwę rzeczywistości, klapy pudełka otworzyły się, a do środka wdarła się intensywna wiązka światła i informacji. Prowadzący opisuje ten etap jako przejście od świata kreowanego przez wyobraźnię do podróży mentalnych, w których pojawiają się przestrzenie, istoty i wydarzenia niepodporządkowane już w tak oczywisty sposób jego myślom. Jednocześnie podkreśla, że granica między iluzją a czymś zewnętrznym jest trudna do jednoznacznego ustalenia. Własny umysł może tworzyć bardzo przekonujące obrazy, dlatego rozróżnianie poszczególnych poziomów wymagało od niego lat obserwacji. Doświadczenia z ekranem śnienia prowadzą go do przekonania, że duch nie jest odrębnym władcą człowieka, lecz narzędziem lub częścią większej świadomości, która może realizować intencje jednostki. Prowadzący twierdzi, że po odnalezieniu właściwego „klucza” można wpływać na jakość własnego życia, relacje z innymi i sposób postrzegania rzeczywistości. Nie oznacza to jednak pełnej kontroli nad wszystkim. Wspomina o automatycznym mechanizmie bezpieczeństwa, który pozwala mu wycofać się z nadmiaru informacji i emocji do spokojnej, własnej przestrzeni, na przykład na wyspę z leżakiem. Taka sceneria służy mu jako miejsce odpoczynku, regeneracji i porządkowania przeżyć. Własną wyspę opisuje jako jedną z ulubionych kreacji. Pojawiają się na niej leżaki oraz inne postacie, które interpretuje jako opiekunów, towarzyszy albo niezależne świadomości. Jedna z nich bywa niewidoczna, ukazuje się jedynie jako mglisty zarys lub złota poświata. W podobnych wizjach spotyka też wioski, ich mieszkańców i społeczności porozumiewające się telepatycznie. Powtarzalność niektórych miejsc, między innymi dróg, polan, domów i wiosek, skłania go do pytania, czy są one wyłącznie wytworem mózgu, czy też dostępem do wspólnej przestrzeni, w której spotykają się różne świadomości. Uważa, że część takich doświadczeń może być już podróżą mentalną, a nie zwykłym snem lub klasycznym OOBE. Jednym z głównych tematów jest różnica między świadomym snem, OOBE i podróżą mentalną. Prowadzący korzysta ze świadomego snu jako metody wchodzenia w OOBE, ale uważa, że OOBE pozostaje snem przynajmniej do określonego momentu. W początkowej fazie obrazy są nieostre, kolory zamglone, a wydarzenia łatwo podporządkowują się oczekiwaniom i wyobraźni. W doświadczeniach określanych jako mentalne przestrzeń jest zazwyczaj ciemniejsza, ciało fizyczne nie jest widoczne, a świadomość może przenosić się między odległymi miejscami lub planetami niemal natychmiast. Podróże te bywają przedstawiane jako lot przez ciemną przestrzeń, tunel albo tornado pełne iskier. Czasem pojawiają się planety, domostwa, lasy, miasta, kryształy i rozmaite społeczności. Prowadzący może zwalniać, ale nie potrafi całkowicie zatrzymać się w locie; jego świadomość schodzi do wybranego miejsca, podczas gdy pozostała część niefizycznego ciała pozostaje na wyższym poziomie. W relacjach z tych podróży powtarzają się miasta o złotej, niebieskiej lub czerwonej poświacie, zielone obszary, klify, góry i centralne wieże. W jednym ze złotych miast, położonym przed potężnymi bramami, prowadzący widział niewidzialną lub półwidzialną granicę, której nie mógł przekroczyć. Za bramą znajdowała się przestrzeń uznawana za jeszcze wyższy poziom, niedostępny na obecnym etapie. W innych miastach obserwował istoty przemieszczające się po ulicach, dzieci, osoby trzymające księgi, budynki pełniące różne funkcje oraz coraz bardziej świadome byty znajdujące się bliżej centrum. Na obrzeżach pojawiały się wysokie góry, przy których gromadziły się istoty zagubione, pełne wahań i niezdolne do dalszego przejścia. Góry interpretuje jako granicę kolejnej bańki lub kres dostępnego obszaru doświadczenia. Wspomina również o miejscach przypominających park, gdzie spotyka starsze osoby siedzące na ławkach. Z czasem zaczął rozumieć te wizje jako sytuacje, w których ma uświadomić zagubionym duszom, że nie należą już do świata fizycznego, i pomóc im przejść dalej. W innej wizji obserwował pomieszczenie przypominające placówkę medyczną, gdzie istota przechodziła zabieg, a coś wydostającego się z jej ciała było zbierane do pojemnika. Po zwróceniu uwagi na ten proces został wyprowadzony przez pielęgniarzy tunelem, a następnie stracił świadomość. Zastrzega jednak, że takie obrazy powinny być odczytywane symbolicznie, ponieważ sen nie musi przedstawiać wydarzeń dosłownie. Ważne miejsce zajmują lustra i inne powierzchnie przejściowe. Prowadzący opowiada o przejściu przez lustro, które w jego przypadku zwykle kończyło się teleportacją, bez wyraźnego odczuwania bariery. W jednej z wizji, w zamku, zobaczył w lustrze własną wielką, obcą postać oraz inne istoty, między innymi starszą kobietę nazywaną przez niego Babcią Stasią. Z czasem uznał, że część tych postaci jest tworem jego wyobraźni, ponieważ pojawiały się dokładnie wtedy, gdy o nich pomyślał. Wspomina także eksperymenty z czarnym lustrem przypisywanym Kozyriewowi. Twierdzi, że wraz z innymi osobami obserwował w nim kulę ziemską, częściowo zasłoniętą mgłą, oraz punkty energetyczne między innymi w Meksyku, w pobliżu Nowego Jorku, w Rosji, Francji, Włoszech i Watykanie. Przedstawia to jako własną obserwację i doświadczenie grupowe, nie jako rozstrzygnięty fakt. Prowadzący opisuje także liczne spotkania z bytami. Na niższych poziomach mają pojawiać się istoty próbujące zatrzymać świadomość w obrębie iluzji, posługujące się obraźliwymi komunikatami, strachem i presją. Inne byty pomagają w podróży, wskazują kierunek albo towarzyszą w przechodzeniu przez kolejne obszary. Im wyższy poziom, tym mniej pomocników pozostaje przy podróżującym, aż ostatecznie zostaje on sam. Wspomina o energetycznych istotach zdolnych do kamuflażu oraz o jednym spotkaniu z ogromną, obcą postacią na pustynnej planecie. Opisuje też społeczności porozumiewające się telepatycznie, domy oparte na geometrii i paleniska znajdujące się w ich centrum. Jedna z planet, określona jako błękitna i pustynna, miała pośrodku wielki monolit, a wizji towarzyszyły obrazy katastrofy i wojny. Szczególną rolę w jego opowieści odgrywają emocje. Prowadzący uważa, że człowiek generuje energię, która oddziałuje na otoczenie i szerszą przestrzeń. Miłość, spokój i pozytywne nastawienie mają prowadzić do korzystnych zmian, natomiast strach, gniew i konflikty wzmacniają negatywną dynamikę. Jego zdaniem media, poprzez przewagę informacji budzących lęk, mogą programować zbiorową podświadomość i wpływać na sposób, w jaki ludzie postrzegają rzeczywistość. Twierdzi także, że istnieją byty lub struktury znające mechanizmy świadomości i wykorzystujące ludzkie emocje, aby podtrzymywać niskie stany. W tym kontekście mówi o możliwych „podłączeniach”, energetycznych punktach wpływu i istotach korzystających z ludzi jako narzędzi. Zastrzega, że nie chce rozwijać tych hipotez ani przedstawiać ich jako pewnej, kompletnej teorii. Wątek kontroli dotyczy również narzędzi, symboli i technologii. Prowadzący twierdzi, że najskuteczniejszym przygotowaniem do medytacji i transu jest cisza, ponieważ muzyka może działać programująco. Korzysta czasem z orgonitów, kamieni i urządzeń kojarzonych z technologią plazmową, ale podkreśla, że są one jedynie pomocą. W jego przekonaniu człowiek sam jest „technologią”, a wszystkie najważniejsze możliwości znajdują się wewnątrz niego. Zewnętrzne przedmioty mogą ułatwiać pracę tylko do momentu, w którym użytkownik zrozumie mechanizm i nauczy się samodzielnie wywoływać określone stany. Podobnie interpretuje świadome programowanie snów: ustala ogólny zamiar, lecz pozostawia własnej świadomości swobodę rozwinięcia scenariusza. Wśród przykładów snów programowalnych wymienia doświadczenie bycia delfinem i życia w rodzinie delfinów. Prowadzący zapamiętywał czasem kilka wizji podczas jednego snu, a po przebudzeniu miał poczucie realnego żalu z powodu powrotu do świata fizycznego. Opowiada także o snach, które uznaje za prorocze. W młodości wielokrotnie śnił o wyspach i pobycie w Wielkiej Brytanii, mimo że nie planował wtedy emigracji i miał problemy z językiem angielskim. Po latach zamieszkał w Wielkiej Brytanii, co interpretuje jako spełnienie jednego z takich snów. Zaznacza, że niektóre obrazy urzeczywistniają się po kilku dniach lub tygodniach, inne dopiero po wielu latach. Ostatecznie najważniejszą drogą pozostaje dla niego podróż w głąb siebie. Początkowo koncentrował się na zewnętrznych światach, planetach, miastach i spotykanych istotach, lecz z czasem uznał, że głównym celem tych doświadczeń było zrozumienie własnych iluzji oraz nauczenie się odróżniania ich od przeżyć odbieranych jako niezależne. Pomagają mu w tym kolorystyka, charakter przestrzeni, stopień wyrazistości obrazów i sposób reagowania na jego myśli. Nie uważa się za eksperta i podkreśla, że cudze opisy mogą jedynie inspirować, ale nie powinny zastępować osobistego doświadczenia. W jego ujęciu OOBE i świadome śnienie mogą być narzędziami samopoznania, pracy z emocjami i duchowego rozwoju, jednak najważniejsza jest świadomość własnych decyzji, odpowiedzialność za nie oraz umiejętność zachowania dystansu wobec tworzonych przez umysł wizji.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).