Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 78
Tym razem w "Bibliotekarium" powiało grozą - bo właśnie groza w literaturze stanowiła temat przewodni tego odcinka. Szczególnym zaś akcentem panowie Żelkowski i Żwikiewicz postanowili obdarzyć opowiadania grozy Stefana Grabińskiego

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono literaturze grozy, przede wszystkim twórczości Stefana Grabińskiego, którego opowiadania zestawiano z klasyką Edgara Allana Poe oraz z późniejszymi realizacjami horroru i fantastyki. Rozmówcy podkreślali, że Grabiński był pisarzem głęboko zakorzenionym w swojej epoce: wyrastał z przełomu XIX i XX wieku, czasu fascynacji spirytualizmem, parapsychologią, demonologią, seansami spirytystycznymi i irracjonalnym oglądem świata. Przywoływano też opinię Stanisława Lema, który widział w jego prozie jakby lustrzane odbicie science fiction: tam, gdzie SF buduje świat z tego, co racjonalne, Grabiński konstruuje narrację z tego, co nieracjonalne. W rozmowie wielokrotnie wracano do pytania, dlaczego dziś proza Grabińskiego bywa odbierana jako archaiczna albo wtórna. Uznano, że nie wynika to z braku oryginalności autora, lecz z tego, że wiele jego pomysłów zostało później przejętych przez literaturę i kino grozy. To, co w jego czasach było nowatorskie, dziś wydaje się oswojone. Jednocześnie zauważono, że po ponad siedemdziesięciu latach od śmierci pisarza jego utwory trafiły do domeny publicznej, co sprzyja kolejnym wydaniom i ponownemu odkrywaniu jego twórczości. Sporo miejsca poświęcono biografii Grabińskiego. Przypomniano, że urodził się w 1887 roku w Kamionce Strumiłowej nad Bugiem, a zmarł we Lwowie, po latach życia na kresowej prowincji. Zwrócono uwagę na jego trudne życie zawodowe, osamotnienie, niezbyt życzliwy odbiór pierwszych publikacji i stopniowe zdobywanie uznania dopiero po latach. Wspomniano też o jego chorobie, gruźlicy, która dotknęła także innych członków rodziny i stała się jednym z najważniejszych napięć jego życia. Rozmówcy zastanawiali się nad związkami między chorobą, wrażliwością a twórczością, przy czym zaznaczali, że nie chodzi o romantyzowanie cierpienia, lecz o świadomość, że ciężkie doświadczenia mogły wpływać na intensywność pracy intelektualnej i artystycznej. Ważnym wątkiem była indywidualna filozofia Grabińskiego. Opisywano ją jako światopogląd oparty na przekonaniu o przewadze myśli nad materią oraz na wierze w przenikanie się różnych warstw rzeczywistości: widzialnej i niewidzialnej, racjonalnej i irracjonalnej. Przywoływano tu zarówno inspiracje filozoficzne, jak Bergson czy Kierkegaard, jak i literackie, przede wszystkim Poe, Maeterlincka i Strindberga. Zaznaczano, że Grabiński nie tylko korzystał z motywów grozy, ale budował z nich własny, konsekwentny model świata. W tej perspektywie jego twórczość ma charakter nie tylko literacki, lecz również światopoglądowy. Jednocześnie prowadzący nie ukrywali, że nie wszystkie teksty Grabińskiego przemawiają do współczesnego czytelnika. Największe zastrzeżenia dotyczyły języka, który uznano za zbyt rozwlekły, przegadany i mocno związany z dykcją młodopolską. Padały jednak także mocne słowa uznania dla konstrukcji opowiadań. Według rozmówców Grabiński był znakomitym kompozytorem fabuł: bardzo precyzyjnie budował napięcie, wprowadzał postacie i wydarzenia, a jego opowiadania miały wewnętrzną logikę przypominającą wręcz działanie matematyczne. Padło nawet stwierdzenie, że po odjęciu ozdobnego i dziś anachronicznego języka zostają świetne, niemal gotowe scenariusze filmowe. W tym kontekście szczególnie dużo uwagi poświęcono opowiadaniu „Demon ruchu”, które zostało przeczytane w audycji. Uznano je za jedno z najlepszych i najbardziej nowoczesnych opowiadań Grabińskiego. Fabuła koncentruje się na tajemniczym pasażerze, Tadeuszu Szygoniu, który w stanie niemal transu odbywa niekontrolowane, bezcelowe podróże kolejowe po Europie. Budzi się w obcych miejscach bez pamięci o tym, jak tam trafił, a jego zachowanie łączy się z poczuciem przymusu, jakby pchała go jakaś nieznana siła. W pociągu spotyka kolejowego urzędnika, który okazuje się metaforyczną personifikacją ruchu i kolejowej machinacji. W finale ujawnia się, że jego przeciwnik jest zarazem symbolem sił większych niż sam pociąg i sama kolej, a cała historia kończy się tragiczną śmiercią Szygonia po brutalnym starciu w wagonie. Rozmówcy podkreślali, że „Demon ruchu” działa nie tylko jako horror, ale też jako opowieść o nowoczesności, technologii i ograniczeniach człowieka wobec kosmicznego ruchu świata. Pociąg, lokomotywa, kolejowy rozkład i skoordynowana technika zostały tu pokazane jako zaledwie drobna forma czegoś znacznie większego, co obejmuje ruch Ziemi, ruch planet, ruch w przestrzeni kosmicznej. W tej perspektywie pociąg staje się miniaturą wszechświata, a zarazem groteskowym, ograniczonym narzędziem ludzkiej cywilizacji. To właśnie ten aspekt sprawił, że utwór uznano za szczególnie bliski współczesnej wyobraźni i prawie science fiction. Podjęto też szerszą refleksję nad tym, że wiele tematów poruszanych przez Grabińskiego, zwłaszcza duchowość, przenikanie się światów, zjawiska nadzwyczajne czy obsesja ruchu, pojawia się dziś w innych formach w literaturze, filmie i popkulturze. Zwracano uwagę na pokrewieństwo Grabińskiego z takimi twórcami jak Stephen King, choć zaznaczano różnice w stylu i epoce. Pojawiły się porównania do Lema, Żuławskiego, Poe, a nawet do współczesnych prób filmowych i gamingowych, które mogłyby wykorzystać jego pomysły. Wskazywano, że Grabiński jest dziś bardziej interesujący jako autor gotowych, silnych konstrukcji niż jako pisarz nastroju w dawnym sensie. W rozmowie przewijał się także szerszy wątek samotności twórcy, napięcia między życiem codziennym a pracą wyobraźni, a także roli „piętna” – choroby, nadwrażliwości, odmienności czy społecznego niezrozumienia – jako elementu losu pisarza. Przywołano tu również postać Tomasza Beksińskiego w osobnym felietonie, który porównywał jego nadwrażliwość, przegadanie i wewnętrzne rozdarcie do losu innych artystów zmagających się z własną wrażliwością i autodestrukcją. Ten segment domknął refleksję o twórcach jako ludziach osobnych, często idących pod prąd i płacących za to wysoką cenę. Całość zakończyła się powrotem do wniosku, że Grabiński mimo anachronicznego języka pozostaje ważny jako autor nowoczesnych, precyzyjnie zbudowanych opowieści o tajemnicy, ruchu i przenikaniu się rzeczywistości. Rozmówcy zgodzili się, że jego teksty warto czytać nie tylko jako zabytki literackie, lecz także jako materiał, który wciąż może inspirować filmy, nowe opowiadania i współczesne przetworzenia. W tym sensie „Demon ruchu” i inne nowele Grabińskiego pozostają żywym rezerwuarem motywów, które nadal można twórczo przekształcać.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).