Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 7 - Obserwacje UFO
Dzisiejszy odcinek poświęciliśmy w całości na prezentację relacji o obserwacjach obiektów UFO. Jeden z przypadków jest szczególnie pikantny, bowiem dotyczy obserwacji zbiorowej

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono relacjom świadków obserwacji UFO, głównie dwóch przypadków z Małopolski i Śląska oraz kilku krótszych wzmianek o innych zdarzeniach. Całość opierała się na rozmowach ze słuchaczami, którzy opisywali to, co widzieli, bez próby rozstrzygania, czym były obserwowane obiekty. W kilku miejscach pojawiały się odniesienia do wcześniejszych lub podobnych relacji, w tym do rzekomych obserwacji nad Belgią, ale sednem audycji były konkretne świadectwa z Polski. Pierwsza relacja dotyczyła obserwacji z okolic Olkusza z października 2019 roku. Świadek jechał samochodem wraz z kolegą i jego żoną, gdy wszyscy zauważyli trzy obiekty przelatujące bezgłośnie nad drogą. Według opisu miały układ przypominający samolot lub trójkąt, a na końcach widoczne były światła, przy czym rozmówca raz mówił o trzech źródłach światła, a raz precyzował, że układ przypominał samolot z dodatkowymi lampami. Zdarzenie trwało tylko kilka sekund, lecz wywołało silne zaskoczenie i strach. Świadek podkreślał, że nie były to zwykłe maszyny wojskowe ani samolot pasażerski, ponieważ obiekt nie wydawał żadnego hałasu, poruszał się bardzo szybko i zniknął błyskawicznie. Warunki pogodowe były bardzo dobre, niebo czyste, widoczność świetna. Mężczyzna zaznaczał też, że pierwszy raz widział coś takiego i żałował, że nie zdążył zrobić zdjęcia. Druga, szerzej omówiona historia pochodziła z Jaworzna i dotyczyła zbiorowej obserwacji dwóch trójkątnych obiektów w sierpniu 2010 roku. Relacja została przedstawiona jako przykład obserwacji dokonanej przez grupę sześciu osób, które siedziały wieczorem na boisku sportowym w Jaworznie. Świadek, mający doświadczenie związane z paralotniarstwem, próbował ocenić wysokość i ruch obiektów w odniesieniu do znanych mu zjawisk lotniczych. Według niego trójkąty leciały nisko, poniżej pięciuset metrów nad ziemią, w przestrzeni powietrznej, w której zwykle nie powinno dochodzić do takich przelotów. Każdy z obiektów był wyznaczony przez światła w rogach trójkąta, o żółtawobiałej barwie. Wszystko odbywało się bez dźwięku, bez wibracji i bez jakichkolwiek śladów normalnej pracy silników. Świadek i jego znajomi obserwowali je przez krótki czas, po czym obiekty gwałtownie przyspieszyły i zniknęły za horyzontem. Wrażenie było na tyle silne, że część osób początkowo nie chciała o tym rozmawiać. Rozmówca wspominał też, że następnego dnia spotkali przypadkowego mężczyznę, który twierdził, iż od dawna widuje w Jaworznie podobne zjawiska. Sam świadek łączył obserwację z opisywanymi wcześniej w literaturze przypadkami „czarnych trójkątów”, choć zastrzegał, że nie potrafi wskazać racjonalnego wyjaśnienia. Trzecia część audycji obejmowała trzy krótsze relacje z Pączewa w województwie pomorskim. Najobszerniej omówiono dwie obserwacje tego samego świadka. Pierwsza miała miejsce pod koniec czerwca 2013 roku, około 8:30 rano, gdy mężczyzna wyszedł po chleb do sklepu. Zwrócił uwagę na całkowitą ciszę, nietypową nawet jak na wiejskie warunki: nie było słychać ptaków, zwierząt, ludzi ani żadnych zwykłych odgłosów otoczenia. Na czystym, ciemnoniebieskim niebie zobaczył nieruchomy obiekt przypominający dwa złączone talerze. Z jego opisu wynikało, że był metaliczny, srebrzysty, ale nie odbijał światła jak zwykły metal. Początkowo zakładał, że może to być latawiec albo coś podobnego, lecz wykluczył tę możliwość, ponieważ panowała bezwietrzna, absolutnie spokojna cisza. Obiekt w ogóle się nie poruszał. Świadek pobiegł po lornetkę, jednak kiedy wrócił, obiektu już nie było. Ocenił, że miał on rozmiary rzędu siedmiu–dziewięciu metrów i znajdował się w odległości kilkuset metrów. Najsilniejszym i najdziwniejszym elementem całego zdarzenia była dla niego właśnie kompletna cisza, towarzysząca obserwacji. Druga obserwacja z Pączewa pochodziła z września 2016 roku i została dokonana wspólnie z matką świadka. Tym razem obiekt pojawił się w godzinach przedpołudniowych, w okolicach 10:30–11:00, kiedy mężczyzna wychodził z domu. Na niebie, w kierunku południowym, dostrzegł bardzo jasny punkt, porównywalny do gwiazdy świecącej w dzień, lecz znacznie silniejszy. Z jego relacji wynikało, że obiekt był widoczny przez długi czas, nawet kilka godzin, i przez cały ten okres pozostawał niemal nieruchomy, stopniowo tylko oddalając się lub przesuwając w linii prostej. Świadek próbował zrobić zdjęcie zwykłym telefonem, ale oślepiające światło oraz położenie obiektu utrudniały rejestrację. Następnie użył lornetki i zobaczył strukturę przypominającą metaliczny słup lub trzon z bocznymi, świecącymi elementami, które porównał do skrzydeł lub prostych uchwytów. Podkreślał, że obiekt nie zachowywał się jak planeta ani słońce, nie przesuwał się po typowej, łukowatej trajektorii, lecz raczej trwał w miejscu i bardzo powoli zmieniał położenie. Z czasem, gdy przyszły chmury, obserwacja stała się trudniejsza i obiekt stopniowo zniknął z pola widzenia. Matka świadka również potwierdziła, że coś widziała. Rozmówca wspominał, że później znalazł w internecie podobny materiał filmowy, choć nie uważał, by było to pełne wyjaśnienie tego, co sam zaobserwował. W audycji przewijał się też motyw sceptycyzmu otoczenia i problemu dokumentacji takich zdarzeń. Świadkowie żałowali, że nie mieli pod ręką odpowiednich aparatów, a próby sfotografowania obiektów z użyciem prostych telefonów były w praktyce nieskuteczne. Jednocześnie rozmówcy konsekwentnie podkreślali, że nie chodziło o pomyłki z samolotami, słońcem, lampionami czy innymi znanymi zjawiskami. Szczególnie mocno wybrzmiewało przekonanie, że obserwacje dokonane w dzień i w warunkach dobrej widoczności trudno zredukować do zwykłej pomyłki. Dla świadków najważniejsze pozostawało to, że widzieli obiekty na własne oczy, a ich relacje, mimo różnych szczegółów i stopnia pewności, miały jeden wspólny mianownik: zderzenie z czymś, czego nie potrafili wytłumaczyć.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).