Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Świat oczami duszy

Świat oczami duszy

Odcinek: Odc. 046 - O czym szumią komentarze
Kolejny trochę-więcej-niż-kwadrans z bobasem oraz z wątkami poruszonymi przez Was w komentarzach (głównie na YouTube), a w nim między innymi o postrzeganiu aury przez dzieci. Czy postrzeganie aury przez nasze latorośle stanowi jakiś wyznacznik wieku ich dusz? Czy dusza ma większą władzę niż podświadomość? Czy i dlaczego dusza daje się w jakiś sposób "wypierać" przez naszą ziemską podświadomość? Jak to jest z miłością i szczerością - czy miłość wymaga szczerości?
(rozwiń opis)
Głodnych wiedzy i ciekawych spostrzeżeń zapraszamy do zapoznania się z książką Sławomira Bączkowskiego Czy można oszukać przeznaczenie? Czyli po co człowiekowi dusza. Od kwietnia 2021 dostępna jest również wersja w postaci audiobooka. Możesz również wesprzeć samą audycję drobnym datkiem: PayPal, BuyCoffee

Streszczenie odcinka

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości! W audycji dominowały dwa główne wątki: wyjaśnianie komentarzy słuchaczy oraz rozwijanie tematu miłości, szczególnie miłości do samego siebie. Prowadzący odnosił się najpierw do pytań o regresing, reinkarnację i możliwość uzyskiwania dostępu do wspomnień z innych wcieleń. Uznał, że doświadczenia pojawiające się podczas regresingu mogą być dla niego osobistym potwierdzeniem inkarnacji, bo zawierają informacje, których nie da się łatwo wywieść z innych źródeł. Zaznaczył też, że w jego przekonaniu wraz z rozwojem świadomości pewne dawne reguły dotyczące inkarnacji zostały złagodzone, a dusza może działać równolegle w kilku ciałach, nadrabiając różne etapy rozwoju. Dużo miejsca poświęcono również pytaniu o „stare dusze”, widzenie aury przez dzieci oraz związku tych zjawisk z wiekiem duszy. Prowadzący podkreślał, że zdolność widzenia aury nie jest jego zdaniem żadnym wyznacznikiem wieku duszy i nie zależy wyłącznie od wzroku, lecz także od nastawienia, podświadomości i przyjętych przekonań. Według niego dzieci mogą widzieć aurę łatwiej, bo nie zostały jeszcze mocno uwarunkowane, ale dorośli także są w stanie się tego nauczyć. Zwracał uwagę, że gdy dziecku wmówi się, iż czegoś nie widzi lub nie powinno widzieć, jego podświadomość zapisze ten zakaz i umiejętność zostanie zablokowana. Wspomniał także, że istnieją urządzenia pozwalające fotografować aurę i badać biopole, co ma potwierdzać, że nie jest to wyłącznie sfera wyobraźni. W odpowiedzi na inne komentarze prowadzący omówił też relację między duszą a podświadomością. Według niego dusza ma kluczowy wpływ na osobowość, kręgosłup moralny, intuicję i codzienne wybory, choć nie zawsze działa wprost i nie zawsze przebija się przez mechanizmy podświadomości. Zaznaczył, że dusze młode i dziecięce zwykle nie są szczególnie zainteresowane tematyką duchową, bo potrzebują jasnych zasad i nie chcą brać pełnej odpowiedzialności za swoje życie. Wskazywał, że wiele naszych decyzji wynika z głębszych, często nieuświadomionych poziomów, nawet jeśli wydaje nam się, że działamy wyłącznie samodzielnie. Najobszerniejszą część audycji stanowiła refleksja o miłości. Prowadzący przypominał swoją wcześniejszą definicję miłości jako pragnienia, by życie kochanej osoby było jak najszczęśliwsze, a więc jako procesu dawania, nie brania. W tej odsłonie skupił się na miłości do samego siebie, podkreślając, że większość ludzi nie została nauczona, jak kochać siebie, ponieważ od dzieciństwa przekazuje się raczej wzorce „jak kochać innych” i jak spełniać cudze oczekiwania. Jego zdaniem problem polega na tym, że podświadomość przechowuje społeczne i kulturowe wzorce szczęścia, które często nie mają nic wspólnego z tym, co jest naprawdę dobre dla konkretnego człowieka. Ludzie chcą być szczęśliwi, ale nie wiedzą, co to znaczy dla nich osobiście. Z tego wynikał kolejny ważny wniosek: miłość do siebie wymaga szczerości wobec samego siebie. Prowadzący wielokrotnie podkreślał, że dopóki człowiek się oszukuje, nie potrafi rozpoznać własnego szczęścia ani własnych potrzeb. Miłość do siebie oznacza więc gotowość, by przyznać przed sobą, czego się naprawdę pragnie, co jest dla nas dobre, a co nie. W tym kontekście mówił też o konieczności rozróżnienia prawdy od oceny. Prawda jest dla niego stwierdzeniem faktu, natomiast ocena zaczyna się tam, gdzie pojawia się wartościowanie drugiego człowieka. Można powiedzieć: „nie podoba mi się to zachowanie” albo „jest mi z tym źle”, ale nie należy mylić tego z orzekaniem, że ktoś jest „głupi” czy „zły”. Szczerze wyrażone własne odczucia uznał za element miłości do siebie i do innych. W audycji pojawił się też wątek granic i odmawiania. Prowadzący podkreślał, że miłość nie polega na jednostronnym poświęcaniu się ani na pozwalaniu innym na wykorzystywanie siebie. Umiejętność powiedzenia „nie” i otwartego nazywania własnych odczuć uznał za obowiązek miłości do samego siebie. Z jego perspektywy człowiek ma prawo dbać o własne szczęście, o ile nie robi tego kosztem innych. Gdyby każdy naprawdę troszczył się o swoje szczęście z poziomu miłości, świat byłby spokojniejszy, mniej sfrustrowany i mniej oparty na wzajemnym wykorzystywaniu. Jednocześnie zaznaczał, że jeśli człowiek uzależnia swoje szczęście od innych, wprowadza do relacji lęk przed utratą źródła miłości. Bezpieczniej jest mieć miłość w sobie niż szukać jej wyłącznie jako daru od innych. Jednym z bardziej konkretnych przykładów była długa rozmowa ze słuchaczką, która opisała napiętą i wyniszczającą relację z teściem. Kobieta mówiła o silnym stresie, poczuciu energetycznego wyczerpania i o tym, że każda próba kontaktu kończy się atakami, złośliwością i emocjonalnym napięciem. Prowadzący uznał, że nie ma sensu próbować zmieniać drugiej strony, skoro jej zachowanie wynika z własnych frustracji, niepogodzenia się z sytuacją i potrzeby kontroli nad synem. Zaproponował, by słuchaczka nie brała na siebie odpowiedzialności za cudzą psychikę, tylko uczciwie postawiła granicę, najlepiej w spokojnej, prywatnej rozmowie. Jego zdaniem wycofanie się z takich spotkań nie jest egoizmem, lecz formą ochrony siebie i wyrazem szczerości wobec własnych uczuć. Jednocześnie zaznaczył, że taka decyzja może paradoksalnie pomóc uporządkować relacje w rodzinie, bo przestanie działać mechanizm wzajemnego napięcia i prowokowania emocji. W trakcie rozmowy prowadzący wielokrotnie wracał do rozróżnienia między prawdą subiektywną a oceną oraz do znaczenia wyrażania własnych emocji bez agresji. Podkreślał, że powiedzenie „źle się z tym czuję” nie jest atakiem ani oskarżeniem, tylko uczciwym opisem własnego stanu. Taka szczerość, jeśli nie służy zranieniu drugiego człowieka, ale ochronie własnej równowagi, jest według niego wyrazem odpowiedzialności za siebie. Zaznaczył też, że nie da się zbudować trwałej relacji opartej na strachu przed reakcją innych i na permanentnym udawaniu. Druga część audycji, poświęcona komentarzom po rozmowie telefonicznej, rozwinęła jeszcze temat duszy, intuicji i kontaktu ze świadomością zbiorową. Prowadzący stwierdził, że wspomnienia i obrazy pojawiające się podczas regresingu mogą pochodzić albo z własnych wcieleń, albo z dostępu do szerszej świadomości, zależnie od poziomu rozwoju duchowego i aktywności odpowiednich „czakr”, zwłaszcza trzeciego oka i czakry korony. Podtrzymał też przekonanie, że dusza wpływa na nasze wybory nawet wtedy, gdy nie mamy tego świadomości, a wiele subtelnych przeczuc i „niemożliwych zbiegów okoliczności” może być jej działaniem. W odpowiedziach na komentarze słuchaczy zaznaczył, że temat ten będzie kontynuowany w kolejnej audycji. Całość prowadziła do jednego głównego wniosku: miłość do siebie, szczerość wobec własnych uczuć i świadomość własnych granic są ze sobą nierozerwalnie związane. Człowiek, który nie potrafi być uczciwy wobec siebie, trudno może naprawdę wiedzieć, co jest dla niego szczęściem, a tym samym trudno mu też obdarzać innych miłością bez uzależniania ich od swoich oczekiwań. Prowadzący zachęcał więc, by zacząć od wewnętrznej uczciwości, szukania własnego szczęścia i odważnego stawiania granic, bo to właśnie ma być fundamentem bardziej autentycznych i mniej destrukcyjnych relacji.
(rozwiń streszczenie)
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).