Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 74
Tym razem punktem wyjścia do dyskusji na linii Żelkowski vs Żwikiewicz vs Słuchacze stała się powieść Ursuli K. Le Guin pt. "Lewa ręka ciemności". Jak to ujął Marek Żelkowski, powieść - podobnie zresztą jak cała twórczość tej autorki - wbiła go w fotel, mamy więc nadzieję, że równie wbijająca będzie dla Państwa ta audycja.

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono przede wszystkim powieści Ursuli Le Guin Lewa ręka ciemności oraz sporowi o jej znaczenie, rangę i współczesne odczytania. Prowadzący wrócili do dawnej dyskusji o tym, czy książka jest przede wszystkim wielką literaturą science fiction, czy raczej tekstem, który z czasem zaczęto traktować jako ważny punkt odniesienia dla debat o płci, inności i relacjach społecznych. Już na początku wyraźnie zarysował się podział: Marek Żelkowski bronił Le Guin jako autorki wyjątkowej, tworzącej światy niezwykle sugestywne i pełne sensu, natomiast Wiktor Żwikiewicz deklarował, że proza tej pisarki go męczy, nuży i pozostawia uczucie głodu, tyle że nie głodu piękna, lecz głodu znaczenia, którego nie potrafi w niej znaleźć. W rozmowie dużo miejsca poświęcono samej postaci autorki i jej zapleczu intelektualnemu. Podkreślano rodzinne związki Ursuli Le Guin z antropologią kulturową: jej ojciec zajmował się tą dziedziną, a ślady takiego myślenia widać w całej twórczości pisarki. Zwracano uwagę również na jej polskie korzenie, w tym na pochodzenie związane ze stroną ojcowską i uczestnictwo przodków w powstaniu styczniowym. Wspomniano też jej inne ważne cykle, zwłaszcza Ziemiomorze i cykl Hain/Ekumena, a także fakt, że Le Guin zmarła w 2018 roku. W tym kontekście omawiano jej znaczenie jako jednej z najważniejszych amerykańskich autorek science fiction. Najobszerniejsza część audycji dotyczyła właśnie Lewej ręki ciemności jako części cyklu Hain. Przypomniano, że książka ukazała się w 1969 roku i zdobyła najpierw Nebulę, potem Hugo, a później również nagrodę James Tiptree Jr. Omówiono założenie całego cyklu: ludzkość jest rozproszona po wielu planetach, a Ekumena stanowi luźną organizację kontaktową, gospodarczą i komunikacyjną. W centrum tej konkretnej powieści znajduje się planeta Gethen, zwana Zimą, zamieszkana przez ludzi-hermafrodytów, którzy w określonych cyklach hormonalnych mogą przyjmować cechy męskie albo żeńskie. Wyprawa wysłannika Ekumeny, Genly’ego Aia, ma doprowadzić do nawiązania kontaktu z mieszkańcami planety, którzy początkowo nie rozumieją ani nie akceptują jego pochodzenia i celu przybycia. Prowadzący szeroko komentowali samą konstrukcję świata przedstawionego. Zwracano uwagę, że Le Guin opisuje go bardzo drobiazgowo i konsekwentnie, dzięki czemu całość sprawia wrażenie prawdziwej, niemal antropologicznej relacji z obcej kultury. W rozmowie padały porównania do pracy etnografa, a także do reportażu o obyczajach, rytuałach i lokalnych legendach. Istotny okazał się kontrast między dwoma państwami na Gethen: Karhidem, kojarzonym z ustrojem bardziej archaicznym, oraz Orgoreynem, który prowadzący przyrównywali do systemu stalinowskiego, opartego na kontroli, pracy przymusowej i inwigilacji. Właśnie z Orgoreynu bohater i jego towarzysz uciekają przez lodową pustynię, co staje się jednym z najmocniejszych fragmentów książki. Sporo uwagi poświęcono także warstwie symbolicznej tytułu. Wyjaśniano odwołanie do yin i yang, do opozycji światła i ciemności, męskiego i żeńskiego, ciepłego i zimnego, oraz do myślenia taoistycznego. Przywołany został fragment, w którym pada zdanie, że światło jest lewą ręką ciemności, a bohater rozumie to w trakcie wędrówki przez białą, oślepiającą pustynię, gdzie brak cieni utrudnia orientację i zaburza poczucie rzeczywistości. Dla jednej strony dyskusji był to piękny, wieloznaczny obraz i sensowna metafora zależności przeciwieństw; dla drugiej – efektowna, ale trochę pustawa konstrukcja, łatwa do nadinterpretacji. To właśnie kwestia interpretacji stała się jednym z głównych tematów audycji. Wiktor Żwikiewicz mocno sprzeciwiał się współczesnemu odczytywaniu Le Guin jako prekursorki genderu, feminizmu czy LGBT. Twierdził, że zrobiono z niej sztandar dla późniejszych ideologii, choć sama powieść powstała jako eksperyment myślowy, a nie manifest. Jego zdaniem współcześni czytelnicy i komentatorzy wyczytują z niej rzeczy, których autorka nie deklarowała. Marek Żelkowski odpowiadał, że dzieło po publikacji żyje własnym życiem, a różni odbiorcy mają prawo odczytywać je na różne sposoby. Jednocześnie zgadzał się, że sama Le Guin nie pisała publicystycznego manifestu, tylko powieść rozważającą pewien problem kulturowy i antropologiczny. W tym sporze wracał też motyw odpowiedzialności autora za późniejsze interpretacje oraz pytanie, gdzie kończy się intencja twórcy, a zaczyna wolność czytelnika. Ważnym wątkiem była również relacja między wiedzą, wiarą i interpretacją. Po wysłuchaniu felietonu Juriana rozmowa zeszła na spór Hawking–Lennox z poprzedniej audycji, ale wracano też do ogólniejszej refleksji o tym, że człowiek często przyjmuje uproszczone, „gotowe” odpowiedzi i chętnie podporządkowuje im świat. Jurian bronił sceptycyzmu, pokazywał ograniczenia zarówno religii, jak i nauki, a także pisał o wierze jako mechanizmie zwalniającym od samodzielnego myślenia. Gospodarze zgodzili się z częścią jego wywodu, ale podkreślali, że nie każda wiara jest ślepa, a nie każda wiedza jest czymś ostatecznym. W tym kontekście wróciła także ich wcześniejsza dyskusja o znaczeniu filozofii, o złotych myślach budowanych na opozycjach oraz o tym, że uproszczone przeciwstawienia często wydają się mądre tylko dlatego, że są zgrabne retorycznie. W audycji pojawiły się też liczne dygresje o dawnych lekturach, wydaniach i tłumaczeniach. Wspominano Lecha Jęczmyka jako tłumacza, który starannie wybierał przekłady i nie brał się za przypadkowe książki, oraz Stanisława Barańczaka jako tłumacza Ziemiomorza. Rozmówcy przywoływali własne doświadczenia z zdobywaniem książek w czasach PRL-u, odwiedzaniem bydgoskich księgarń i antykwariatów, a także wpływem wydawniczej serii sygnowanej przez Stanisława Lema. Wspomniano, że Lem miał zamiar firmować kolejną książkę Le Guin, lecz ostatecznie do tego nie doszło. Pojawiły się też porównania do innych autorów i dzieł science fiction, między innymi do Jacka Londona, Marka Huberatha, Strugackich, Sniegowa czy starszych powieści o kontaktach międzygatunkowych i fascynacji obcością. W rozmowie wyraźnie zaznaczył się też motyw zimna jako elementu kształtującego fabułę i nastrój. Zimowa planeta Gethen została opisana jako miejsce, gdzie nawet względne ocieplenie pozostaje mroźne, a podróż przez pustkowia wymaga walki z warunkami, które same w sobie są przeciwnikiem bohaterów. Jednocześnie to właśnie powolne tempo, detaliczność i brak typowej „rewolwerowej” akcji były dla jednych zaletą, a dla innych powodem znużenia. Żwikiewicz wielokrotnie podkreślał, że po lekturze czuł się głodny, bo książka nie dawała mu emocjonalnego nasycenia, jakie zapewnia literatura bardziej dynamiczna. Żelkowski odpowiadał, że siła tej prozy leży właśnie w urodzie świata, konsekwencji konstrukcji i wrażeniu prawdy, które pozostaje po odłożeniu książki. Końcowa część audycji przyniosła jeszcze mocniejsze podsumowanie sporu. Wiktor porównał Le Guin do baletnicy wchodzącej na lodowisko, na którym rozgrywa się twardy mecz science fiction, sugerując, że jej obecność wprowadziła do gatunku coś pięknego, ale też obcego zasadom tej dziedziny. Marek nie zgodził się z takim ujęciem, twierdząc, że autorka świetnie radzi sobie zarówno z intrygą, jak i z brutalnością polityczną oraz obyczajową. Oboje jednak uznali, że Lewa ręka ciemności jest książką ważną, gęstą od sensów i warta osobistego sprawdzenia, nawet jeśli reakcje czytelników mogą być skrajnie różne. Ostatecznie audycja stała się nie tylko rozmową o jednej powieści, ale też szeroką dyskusją o tym, czym jest dobra literatura, jak działa interpretacja i dlaczego niektóre książki budzą równie silny zachwyt, co sprzeciw.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).